Moje posty

▼

sobota, 31 października 2026

„Gibt man Kindern oder Narren Messer, ist das Unglück vorprogrammiert” [1].

Nie wiem, ale jakoś od wczorajszego wieczora mam nieodparte wrażenie, że w Polsce rządy powierzyliśmy ludziom, którzy pasują do kierowania naszą piękną Ojczyzną jak "woły do karety". Po prostu to my sami "wpuściliśmy kozły do ogrodu" i daliśmy im hasać do woli ("Freie Hand haben" - "robić co się chce"). 

W mojej wyobraźni tylko tak potrafię sobie wytłumaczyć dziejący się na naszych oczach "zamach stanu" rządu D. Tuska i jego koalicyjnej kamaryli.

Nie dopuszczam bowiem do siebie myśli, że może być jeszcze gorzej i ten "zamach stanu" jest wyrafinowanym celowym planem powolnego pozbawiania Polski niepodległości i suwerenności, wykreowanym przez zewnętrzne siły. Oznaczałoby to, iż mamy do czynienia ze zwykłą zdradą stanu, zdradą państwa polskiego. 

Mam nadzieję, że z tą zdradą nie mamy do czynienia, ale jaka jest prawda to czas pokaże...

Zostaw za sobą dobra, miłości i mądrości ślad... 
© Krzysztof Jaworucki (krzysztofjaw) 
http://krzysztofjaw.blogspot.com/ 
kjahog@gmail.com 

[1] W języku polskim ten niemiecki (trochę zliteratyzowany) zwrot oznacza: "Jeśli da się dzieciom lub głupcom noże, nieszczęście jest z góry zaprogramowane / nieuniknione".  Można je odnieść do polskiego zwrotu: "Dać małpie brzytwę, a ona sama się pozacina (lub "a ona sama się pokaleczy”). Ja bym w kontekście tego tekstu użył tłumaczenia: "Dać małpie brzytwę, a ona sama siebie i wszystkich dookoła pokaleczy”). Ten zwrot sam w sobie ogólnie oznacza zjawisko powierzenia niebezpiecznego narzędzia lub odpowiedzialnego zadania osobie niekompetentnej, nieodpowiedzialnej lub nieprzewidywalnej, co nieuchronnie prowadzi do katastrofy.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Komentarze nie są przeze mnie cenzurowane ani wycinane za wyjątkiem tych, które zawierają wulgaryzmy oraz bezpośrednie niemerytoryczne ataki ad presonam.