Obecnie Prezydent RP dr Karol Nawrocki bierze udział w Światowym Forum Ekonomicznym w szwajcarskim Davos, gdzie odbywa rozmowy z liderami światowej polityki i gospodarki.
"Konferencja w Davos jest spotkaniem prezesów najbogatszych światowych korporacji, przywódców politycznych (prezydentów, premierów i innych) oraz wybranych intelektualistów i dziennikarzy. Bierze w nim udział około 2000 osób. Oprócz konferencji w Davos fundacja organizuje również spotkania regionalne oraz publikuje raporty.
Światowe Forum Ekonomiczne, czyli World Economic Forum - WEF zostało założone w 1971 r. przez Klausa W. Schwaba, niemieckiego profesora biznesu.
Według zwolenników, WEF jest odpowiednim miejscem dla dialogu i debaty na temat głównych społecznych i ekonomicznych problemów planety, ponieważ wśród uczestników obecni są przedstawiciele największych ekonomicznych organizacji i najbardziej wpływowych organizacji politycznych, a także intelektualistów, co sprzyja odpowiedniej atmosferze do prowadzenia szerokiej i otwartej debaty.
Według krytyków WEF, jest to tylko forum biznesu, na którym najbogatsze przedsiębiorstwa mogą łatwo negocjować umowy między sobą, a także wywierać nacisk na najbardziej wpływowych polityków świata. Zdaniem tychże krytyków, WEF jest zdominowane przez korporacje i ma wpływ na globalne podejmowanie decyzji, więc jest postrzegane przez nich jako niewybierany, niedemokratyczny, elitarny, poufny światowy Senat [1,2]" powstającego lub już istniejącego Rządu Światowego (NWO).
W Davos dzieją się więc rzeczy wielkie lub takie, które wielkimi mogą być w przyszłości i nawet krytykując ów "spęd" to należy być dumnym, że Polska jest tam, gdzie one się dzieją. I wreszcie mamy takiego Prezydenta, który faktycznie zasiada przy głównym stoliku "szachownicy geopolitycznej świata" i to bez żadnego wymuszania czy skamlania, słania ukłonów czy stania na baczność (Ordnung muss sein) lub zabierania krzeseł innym.
Prezydent Karol Nawrocki nagle spotyka się na niemal godzinę (sic!) z rozdającym karty lub "figury szachowe" Prezydentem USA Donaldem Trumpem, dostaje propozycję, aby Polska wstąpiła do nowotworzonej Rady Pokoju i bierze czynny udział w wielu panelach dyskusyjnych i rozmowach z innymi "dużymi graczami". Oprócz zaś paneli i rozmów otwartych spotyka się i dyskutuje na spotkaniach zamkniętych, gdzie w kuluarach zaciszu gabinetów ustalane są najważniejsze rzeczy.
I to wszystko idzie mu swobodnie i płynnie. Jego umiejętność w posługiwaniu się tzw. językiem "global english" jest płynna i decyduje o możliwości swobodnej komunikacji w tym języku, także z ludźmi spoza stref anglosaskich.
I tak sobie siedzę, patrzę na to wszystko i... dziękuję Bogu, Najświętszej Maryji - Królowej Polski, mocom anielskim i świętym patronom Polski za ten cud, który wydarzył się w naszych wyborach prezydenckich, kiedy to wbrew wszystkiemu jako Polacy znów okazaliśmy się wielcy i wybraliśmy na Prezydenta RP dra Karola Nawrockiego.
Czy możemy dziś wyobrazić sobie jeszcze co to by było, gdyby to Rafał Trzaskowski tym prezydentem został? Ja już przestałem sobie wyobrażać taki los polskiego narodu, chociaż nieraz - tak jak dzisiaj - dokonuję retrospekcji "political fiction" takiego zdarzenia i po prostu ciszę się, że do takowego nie doszło!
A Państwo co sądzicie?
[1, 2] https://www.prezydent.pl/aktualnosci/wizyty-zagraniczne/davos-rozmowy-polityczne-prezydenta-rp,113624; https://pl.wikipedia.org/wiki/Światowe_Forum_Ekonomiczne
© Krzysztof Jaworucki (krzysztofjaw)
http://krzysztofjaw.blogspot.com/
kjahog@gmail.com
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Komentarze nie są przeze mnie cenzurowane ani wycinane za wyjątkiem tych, które zawierają wulgaryzmy oraz bezpośrednie niemerytoryczne ataki ad presonam.