wtorek, 5 maja 2026

Obudźmy się z letargu! Nie tylko dla nas samych, ale również dla dobra naszych dzieci i wnuków!

Długo mnie nie było, ale to, co dzieje się w moim kraju staje się coraz bardziej obezwładniające i zniechęcające. Jako naród śpimy lub udajemy, że śpimy żeby "nie widzieć" otaczającego wokół nas 
świata. A on dla nas samych i dla naszej Polski jawi się jako coraz bardziej niebezpieczny i potencjalnie tragiczny. 

No i stało się!

Dzisiaj rząd Premiera D. Tuska - pomimo weta Prezydenta K. Nawrockiego - zadłużył Polskę na 45 lat, tym samym sprzedając naszą suwerenność na rzecz UE a raczej już bezpośrednio na rzecz Niemiec.

"Niemiecki SAFE" jest bowiem długoterminowym kredytem na 45 lat w wysokości 43,7 mld € (ok. 170-200 mld zł) i o de facto oprocentowaniu zmiennym (na dziś to 3-3,2%?). Jej podpisanie jest grzechem śmiertelnym uczynionym Polsce i Polakom, który stanowił będzie kolejne strony hańby na kartach polskiej historii. I co jest istotne... aktu tej à la zdrady narodowej nie podpisywał sam premier ale m.in. szef MON-u W. Kosiniak - Kamysz i szef MFiG A. Domański, który - pewnie w "nagrodę za podpis"? -  w kwietniu 2026 roku został wiceprzewodniczącym Koalicji Obywatelskiej.

Trzeba też wiedzieć, że tak naprawdę to Polska bierze sobie ten kredyt, ale to od Komisji Europejskiej (czyt. Niemiec) zależy na co ten kredyt można wydatkować (uzbrojenie z Niemiec, Francji?) i od niej zależy też decyzja czy Polska będzie spełniała jakieś tam wydumane "kamienie milowe" aby w ogóle dostać każdą kolejną transzę tego "chwilówkowego i a'la frankowego" kredytu. 

Fajniutka i symptomatyczna jest też data podpisania kredytu: w Międzynarodowy Dzień Zwycięstwa nad Niemcami podpisujemy kredyt od nich, który swobodnie można by uznać jako Dzień Zwycięstwa Niemiec nad Polską XXI wieku! Tym razem bez broni palnej ale przy pomocy broni ekonomicznej.

A sam Premier D. Tusk już chyba nie kryje się z podejmowania działań nie dla dobra Polski i Polaków ale dla dobra Niemiec i Niemców. Jak widać on - sam będąc pół czy ćwierć Niemcem po rodzinie babki i matki - raczej identyfikuje się z narodem niemieckim niż polskim, co stało się nad wyraz widoczne po publikacji jego artykułu w FT, w którym tak naprawdę podważył lojalność USA wobec sojuszników z NATO. 

A mniej więcej w tym samym czasie Kanclerz Niemiec F. Merz był już z kolejną wizytą u Prezydenta D. Trumpa, gdzie zabiegał o uznanie przez USA właśnie Niemiec za najważniejszego europejskiego przedstawiciela Europy w kontaktach transatlantyckich. I tylko zawsze wypełzające na wierzch niemieckie: buta i arogancja przekreśliły plany F. Merza w tym obszarze a nawet zdenerwowały D. Trumpa na tyle, że postanowił wycofać z Niemiec ok. 5 tys. żołnierzy amerykańskich. I co zrobił D. Tusk? Ano zamiast zachęcać D. Trumpa do przeniesienie tych 5 tys. amerykańskich żołnierzy do Polski (na wschodnią flankę NATO) oświadczył, że Polska nie ma zamiaru podbierać Niemcom owych żołnierzy. Na szczęście o to upomniał się Prezydent K. Nawrocki.

Oczywiście dzisiejsze polskie podpisy pod kredytem SAFE są konstytucyjnie oraz ustawowo bezprawne i za nie karnie będą odpowiadały osoby podpisujące ten kredyt. Sprawstwo kierownicze w postaci Premiera D. Tuska też będzie przedmiotem procesu karnego.

A to wszystko tylko z ostatnich dni... a my Polacy dalej śpimy i pozwalamy tak hasać Premierowi D. Tuskowi... Jest to dla mnie niewytłumaczalne i czuję się bezradny...
Zostaw za sobą dobra, miłości i mądrości ślad... 
© Krzysztof Jaworucki (krzysztofjaw) 
http://krzysztofjaw.blogspot.com/ 
kjahog@gmail.com 

piątek, 3 kwietnia 2026

Triduum Paschalne i Wielkanoc 2026 roku...

Trwa Triduum Paschalne upamiętniające Ostatnią Wieczerzę, Mękę i Śmierć Jezusa Chrystusa. Po smutnym dzisiejszym dniu nastąpi niedzielne Jego Zmartwychwstanie.

Dla wszystkich chrześcijan na świecie to najsmutniejsze, ale i najradośniejsze w roku dni i najważniejsze wspomnienie największej Tajemnicy Wiary, dzięki której nabiera ona właściwego sensu i wymiaru.

Dziś wspominamy śmierć Jezusa Chrystusa na Krzyżu. Dla ludzi wierzących jest to - jak wspomniałem -   jednym z najtragiczniejszych a jednocześnie najradośniejszych momentów przeżywania ich wiary, bowiem dzięki niej mogło nastąpić zapowiadane Zmartwychwstanie Mesjasza i również odpuszczenie nam Grzechu Pierworodnego. Na pewno z konieczności wielu z nas już obejrzało lub obejrzy Drogę Krzyżową w telewizji czy internecie, podobnie będzie i jutro i przez kolejne dni świąteczne. Przeżywajmy je tak jakbyśmy byli w Kościele i łączmy się sercem i duchem z najbliższymi.

Dziś przeżywamy to jak z rąk katów zginął niewinny człowiek, który z woli Boga narodził się na Ziemi jako Jego Syn, aby nieść Jego Słowo. Nie został ukamienowany. Kaci i mordercy wpierw w swoim zaprzańskim i bałwochwalczym tchórzliwym obłędzie musieli Go poniżyć, ośmieszyć i zadać mu ból Drogi Krzyżowej. Wewnętrzna Moc Jezusa, której tak bali się Jego oprawcy i głęboka wiara w Ojca, jakiej nigdy - do dzisiaj - nie zaznali stała się dla Nas wszystkich odkupieniem naszych win.

Nauczyciel Słowa Bożego zginął tragicznie jedynie za głoszenie tego Słowa i wskazywanie innej, lepszej oraz godnej drogi życia, po której ludzie winni kroczyć ku Zbawieniu. Ale przecież ta śmierć sprowokowana i zadana Mu przez ziejących nienawiścią i strachem innych ludzi, sanhedryńskich żydowskich faryzeuszy i saduceuszy, okazała się Zwycięstwem: Dobra nad złem, Miłości nad nienawiścią, Prawdy nad kłamstwem, Godności nad pogardą i małością, Życia nad śmiercią... To daje i nam  radość i możemy się weselić, bo Jego Zmartwychwstanie zapowiada też takie Zmartwychwstanie nas samych...

Zważmy jednak, że śmierć zadana Jezusowi a zakończona Jego zwycięstwem, czyli Zmartwychwstaniem nie kończy Jego Mesjanistycznej Drogi Życia na Ziemi. Wprost przeciwnie! Każdy z nas, naszych przodków i tych, którzy przyjdą po nas... My wszyscy wierzący w Niego jesteśmy budowniczymi kolejnych "odcinków" tej drogi... aż do Dnia Ostatecznego i wstąpienia do Królestwa Bożego...

Budujmy tą drogę do Bożej Szczęśliwości każdego dnia i najlepiej oraz najpiękniej jak tylko potrafimy. Trwajmy w prawdzie i głośmy prawdę,  nie bójmy się upadać, ale silni pokorą zawsze starajmy się wstawać i iść dalej tą jakże w sumie prostą drogą... zostawiając za sobą miłości, dobroci i mądrości ślady.

Jezus Chrystus poprzez swoje Zmartwychwstanie  dał nam wiarę w zwycięstwo i czerpanie radości nawet z cierpienia... Zło, obłuda, kłamstwo, ból... były dla Jezusa tylko tragicznymi etapami w drodze do zwycięstwa i pełnej chwały.

Niech Droga jaką wyznaczył nam Jezus Chrystus będzie naszą drogą wiary w zwycięstwo właśnie dobra, prawdy i piękna...

W Wielkanoc radujmy się i weselmy... i nie traćmy nigdy wiary, nadziei i optymizmu... Nawet wtedy, gdy szaleje wokół nas wzajemna wrogość... Może warto docenić to darowane nam życie i również docenić życie innych. Stańmy się - pokonując trudności życia - być lepszymi ludźmi, tak po prostu, zwyczajnie i doceńmy jak ważna dla nas jest równie zwyczajna, ale normalna codzienność

Na te Święta Wielkiej Nocy życzę wszystkim, abyśmy żyli tak by ze spokojem ducha oglądać swoje odbicie w lustrze.  Bądźmy bliżej siebie i bliżej naszego Boga, codziennie doświadczajmy łaski powrotu do Niego...

Zostaw za sobą dobra, miłości i mądrości ślad...
© Krzysztof Jaworucki (krzysztofjaw)
http://krzysztofjaw.blogspot.com/
kjahog@gmail.com

środa, 25 lutego 2026

Postscriptum. A może Prezydent Polski Karol Nawrocki będzie chciał referendum w sprawie SAFE?

Wczoraj napisałem tekst pt.: "Program SAFE. Co zrobi Prezydent Polski Karol Nawrocki?" [1] i proszę traktować ten dzisiejszy jako jego postscriptum.

Informacyjnie.

W świetle regulacji art. 88 ust. 1 w zw. art. 122 ust. 2 Konstytucji, warunkiem wejścia w życie każdej ustawy jest podpisanie jej przez Prezydenta, a następnie ogłoszenie w Dzienniku Ustaw Rzeczypospolitej Polskiej. Dlatego też po zakończeniu postępowania ustawodawczego w parlamencie, Marszałek Sejmu przedstawia uchwaloną ustawę do podpisu Prezydentowi (art. 122 ust. 1 Konstytucji). 
  • Podpisanie ustawy: Jest to najczęstszy krok, który kończy proces ustawodawczy. Po złożeniu podpisu Prezydent zarządza ogłoszenie ustawy w Dzienniku Ustaw.
  • Weto ustawodawcze (odmowa podpisu): Prezydent przesyła ustawę z powrotem do Sejmu wraz z uzasadnieniem do ponownego rozpatrzenia.
    • Sejm może odrzucić weto większością 3/5 głosów (w obecności co najmniej połowy ustawowej liczby posłów). Jeśli tak się stanie, Prezydent musi podpisać ustawę w ciągu 7 dni.
    • Weto dotyczy zawsze całej ustawy, a nie jej fragmentów.
  • Wniosek do Trybunału Konstytucyjnego (kontrola prewencyjna): Prezydent może zwrócić się do TK o zbadanie zgodności ustawy z Konstytucją przed jej podpisaniem.
    • Jeśli TK uzna ustawę za zgodną, Prezydent nie może już odmówić podpisu.
    • Jeśli TK uzna ustawę za niezgodną, Prezydent odmawia jej podpisania.
    • Jeśli niezgodne są tylko poszczególne przepisy, Prezydent po zasięgnięciu opinii Marszałka Sejmu podpisuje ustawę z pominięciem tych przepisów lub zwraca ją Sejmowi w celu usunięcia niezgodności.
Dodatkowo Prezydent może skorzystać z kontroli następczej, czyli skierować do Trybunału Konstytucyjnego ustawę, którą już wcześniej podpisał i która weszła w życie. Taki wniosek nie zawiesza obowiązywania aktu prawnego do czasu wydania wyroku przez TK.
Prezydent oczywiście może też nie podpisać ustawy, ale równocześnie złożyć swój projekt ustawy i złożyć go w Parlamencie do procedowania. 
Ale też Prezydent nie podpisując ustawy może zainicjować proces przeprowadzenia referendum. Referendum w Polsce można przeprowadzić, gdy zarządzi je Sejm (bezwzględną większością głosów) lub Prezydent za zgodą Senatu w sprawach o szczególnym znaczeniu dla państwa. Głosowanie odbywa się najpóźniej w 90. dniu po ogłoszeniu decyzji w Dzienniku Ustaw. Wiążący wynik wymaga frekwencji powyżej 50%.
Na świecie mamy dwie formy demokracji: pośrednią (przedstawicielską) oraz bezpośrednią i jeżeli są one stosowane przez określony kraj to powinny być one w stosunku do siebie komplementarne (uzupełniające) a nie substytucyjne (alternatywne), przy czym demokracja bezpośrednia jest wyższą formą  wyrażania opinii  społecznej niż demokracja pośrednia. 
Jest tak dlatego, że wtedy ogół wyborców może się bezpośrednio wypowiedzieć na konkretne zagadnienia, które są dla nich newralgicznie ważne. 
Ogólnie ktoś, dla kogo demokracja jako taka jest najlepszą formą ustrojową, powinien być szczególnie i zawsze wielce zadowolony, gdy na konkretne tematy mogą wypowiedzieć się wszyscy wyborcy. A dzieje się tak w przypadku demokracji bezpośredniej, w tym w szczególności poprzez właśnie referendum. 
Natomiast ktoś, kto uważa się za zwolennika demokracji a jest przeciwny lub nie popiera referendów to de facto nie jest demokratą a zwykłym hipokrytą lub po prostu cynicznym kłamcą lub ma skłonności totalitarne. 









Po II wojnie światowej (od 1945 r.) w krajach europejskich przeprowadzono setki referendów ogólnokrajowych, przy czym ich liczba jest bardzo zróżnicowana w zależności od państwa. Oto ich liczbowe zestawienie:
  • Szwajcaria: Absolutny lider. Od 1945 r. przeprowadzono tam ponad 600 (a łącznie w historii ponad 660) referendów federalnych.
  • Liechtenstein: Bardzo wysoka częstotliwość, ponad 100 referendów.
  • Włochy: Ponad 70 referendów ogólnokrajowych od 1945 r., w tym wiele o charakterze abrogacyjnym (uchylającym przepisy).
  • Irlandia: Ponad 40 referendów, często związanych ze zmianami konstytucji.
  • Francja: Ponad 20 referendów, często inicjowanych przez prezydentów (m.in. w sprawach unijnych).
  • Dania: Ponad 20 referendów.
  • Państwa Europy Środkowo-Wschodniej: Liczba jest mniejsza, zazwyczaj kilkanaście, z czego wiele odbyło się po 1989 r. (np. Polska – ok. 15, Litwa – 16, Węgry – 17).
  • Polska: W historii III RP przeprowadzono kilka kluczowych referendów, w tym akcesyjne (2003) oraz w sprawie nowej konstytucji (1997).
Referendum jest świętem demokracji. Może więc Prezydent Polski w sprawie tak ważnej jak zaciągnięcie przez Polskę ogromnego kredytu na 45 lat zdecyduje się odwołać do zdania ogółu Polaków? Istnieje wszak taka możliwość. 








A w filmiku poniżej nie tylko o SAFE..
























Zostaw za sobą dobra, miłości i mądrości ślad... 
© Krzysztof Jaworucki (krzysztofjaw) 
http://krzysztofjaw.blogspot.com/ 
kjahog@gmail.com