niedziela, 8 listopada 2026

Przed Marszem Niepodległości – Czy od kogoś mamy się uczyć walki o swój kraj? (odc. 1)

Premier D. Tusk jak zwykle nie będzie uczestniczył w patriotycznych uroczystościach naszego narodu, narodu polskiego. 11 listopada ucieknie do polskiego Szczecina, gdzie może choć przy sprzyjających wiatrach poczuje jakąś delikatną woń germańskiego powietrza wiejącego od naszych zachodnich sąsiadów. 

Wystarczy powdychać mu tego powietrza choć na krótką chwilę a poza tym jak polskie sprawy zaczną w końcu być w Polsce najważniejsze to będzie mu łatwiej i bliżej zwiewać do Berlina. 



Zostaw za sobą dobra, miłości i mądrości ślad... 
© Krzysztof Jaworucki (krzysztofjaw) 
http://krzysztofjaw.blogspot.com/ 
kjahog@gmail.com 

sobota, 7 listopada 2026

Tragedia w Krakowie!

W Krakowie tuż po zakończeniu antyrządowego protestu przeciw zamachowi na konstytucyjny oran państwowy dokonany przez rząd D. Tuska i w bardzo bliskiej do niego odległości oraz w wokolicach Rynku Głównego w Krakowie, poruszający się czarnym samochodem mężczyzna zaczął strzelać do przypadkowych ludzi. Prawdopodobnie jest co najmniej 5 ofiar śmiertelnych i nie wiadomo jeszcze ilu rannych, też policjantów. Zamach ten rozpoczął się około 15.15 i dopiero godzinę później wstępny komunikat podała małopolska Policja. 

Podobno sprawca już po wszyskim został postrzelony przez policję i jest w drodze do szpitala, choć krąży nagranie pokazujące, że wóz policyjny goni samochód zamachowca przez dłuższą chwilę i nic nie robi, aby mu przeszkodzić. Choć samochód zamachowca nie porusza się zbyt szybko. Nie ma wsparcia innych samochodów, żadnej policyjnej zapory, nie ma innych funkcjonariuszy policji. Na Rynku Głównym przez 40 minut krążyli tylko ratownicy medyczni i funkcjonariusze Straży Miejskiej oraz Straży Pożarnej i policyjnej "drogówki". Nie było w ogóle funkcjonariuszy zajmujących się antyterroryzmem czy tzw. "kryminalnych".

Pojawia się wiele pytań i domysłów. Kto był/jest tym zamachowcem? Czy polskie służby wiedziały, że jest szykowany w Polsce tego typu przygotowany zamach? Czy termin zbliżającego się Marszu Niepodległości mógł mieć wpływ na termin tego zamachu a m.in. celem jest nawet zakazanie Marszu Niepodległości? Kto był zleceniodawcą tego zamachu: czy służby rosyjskie czy białoruskie a może jeszcze inne? Gdzie byli policjanci w Krakowie, choć podobno w całej Polsce jest podwyższony alert bezpieczeństwa? 

Pytań jest wiele, bardzo wiele a naprawdę prawdziwe na nie odpowiedzi mogą się okazać diabelsko zatrważające i porażające.

Na miejscu całej strzelaniny był szef telewizji "Republika" Tomasz Sakiewicz i tam cały czas można śledzić szczegóły tego tragicznego zamachu. 

P.S.
Miałem teraz opublikować zupełnie coś innego, ale ten tragiczny zamach jest ważniejszy. Ślę wyrazy ogromnego współczucia dla bliskich ofiar tego bestialskiego morderstwa. 


Zostaw za sobą dobra, miłości i mądrości ślad... 
© Krzysztof Jaworucki (krzysztofjaw) 
http://krzysztofjaw.blogspot.com/ 
kjahog@gmail.com 

czwartek, 5 listopada 2026

Ileż to trzeba mieć pogardy dla naszego narodu!

Obejrzałem sobie z odtworzenia ten – przygotowany przez a'la Targowiczan pod przywództwem D. Tuska  – medialny cyrk w postaci jakiegoś tam zebrania towarzyskiego ośmiu osób, które w odmętach jakiegoś szaleństwa udawały albo nawet (co gorsze) wierzyły, że uczestniczą w Zgromadzeniu Ogólnym Sędziów Trybunału Konstytucyjnego. Pięcioro z tych osób w ogóle nie było sędziami TK tylko tzw. sędziami-elektami, w tym jedna z nich cały czas tylko niemal milcząco tańczyła o-Berka, bo w ogóle nawet nigdy nie mogła zostać tym sędzią-elektem TK. 

Uśmiałem się aż miło. To chyba był jeden z najlepszych kabaretów na żywo ostatnich lat. Ta sztucznie nadmuchana powaga i trwoga; te zafrasowane misją dziejową twarzyczki; te rachunki i ułamki, z których wyniknęło nagle, że 10 jest równe 8 i basta; ta szefowa krzesła na którym siedzi i losuje kulki z bębna maszyny do losowania i sama nie wie czy ma losować z powtórzeniami czy bez powtórzeń, co powodowało komiczne wyniki, gdzie ta sama kulka miała jednocześnie pisać i oceniać to, co sama napisała... No istny teatr absurdu i George Orwell w czystej albo nawet jeszcze czystszej postaci. 

Ale jak już się uśmiałem do woli i niemal już nie mogłem z tego śmiechu oddychać to nagle przyszła refleksja, że to wszystko nie jest żadnym kabaretem czy teatrem absurdu, nie jest jakąś wersją zdarzeń z książek G. Orwella, nie jest nawet tragikomedią a to dzieje się naprawdę, jest realną rzeczywistością dziejącą się na poważnie w centrum Europy i jednocześnie w stolicy Polski - w Warszawie. I to w otoczeniu ochrony policji... i jest po prostu jednym z aktów pełzającej zdrady naszej ukochanej Ojczyzny - Polski!

I począłem się zastanawiać ileż to trzeba mieć pogardy dla narodu polskiego, aby ten cyrk raczyć mu przedstawiać; jak mocno trzeba tymi Polakami gardzić, żeby nakazywać im wierzyć, że absurdalne kłamstwo jest prawdą; jak daleko i mocno trzeba Polaków uważać za idiotów, żeby uznać, że uwierzą w idiotyzmy...

P.S.

A żeby nie popadać w fatalizm, bo i tak obronimy Polskę...

Źródło: https://www.youtube.com/watch?v=kGSe2pSu6sE


Zostaw za sobą dobra, miłości i mądrości ślad... 
© Krzysztof Jaworucki (krzysztofjaw) 
http://krzysztofjaw.blogspot.com/ 
kjahog@gmail.com