wtorek, 26 maja 2026

"Żółty kartonik" dla mojego Prezydenta Karola Nawrockiego!

Prezydent RP Karol Nawrocki jest dla mnie jedyną szansą na przywrócenie normalności w Polsce. Mija już prawie rok od pamiętnych ubiegłorocznych wyborów, kiedy to właśnie normalni Polacy wybrali go na ten najważniejszy urząd w naszej Ojczyźnie. Aż nie chce się wierzyć jak to zleciało... Oj, ten czas tak szybko płynie...

I jak na razie Prezydent K. Nawrocki mnie nie zawodzi, choć "ta jego polityczna gra" ostatnimi czasy jakby stała się trochę mniej wyrazista lub też Prezydent wdepnął "w mulistą kałużę na boisku", z której trudno mu wyjść. Skłania mnie do pokazania mu mojej subiektywnej "żółtej kartki" i to tylko dlatego, żeby przestrzec go przed ewentualnym obniżeniem jakości swojej gry czyli uleganiem przez niego podszeptom "złych ludzi", dla których Polska nie jest najważniejsza. 

A więc krótko, co mnie niepokoi:

    – odejście Sławomira Cenckiewicza z funkcji szefa Biura Bezpieczeństwa Narodowego. I nie przekonują mnie żadne jego tłumaczenia, iż decyzję podjął sam bo jego osoba paraliżowała pracę całego Pałacu Prezydenckiego. Przepraszam bardzo, ale takie infantylne powody są mało wiarygodne, bo pewne jest tylko to, że Prezydent K. Nawrocki ugiął się pod naciskiem ludzi D. Tuska a szczególnie a'la polskich służb specjalnych (i cywilnych, i niestety też wojskowych). S. Cenckiewicz był i jest znienawidzony przez wszystkich komuchów w Polsce a szczególnie komuchów z komunistycznych spec-służb, w tym też różnośrodowiskowych agentów typu KO czy TW jak np. TW "Bolek", czyli Lech Wałęsa. Dodatkowo "jakoś subiektywnie i podświadomie" nie ufam nowemu szefowi BBN Panu Bartoszowi Grodeckiemu. Wedle mnie jeszcze nie dorósł do tego stanowiska i jest łatwoobrotowy, czyli nie rozumiejący propolskości,

    – powołanie przez Prezydenta z dniem 27 maja 2026 roku Zbigniewa Kapińskiego na stanowisko Pierwszego Prezesa Sądu Najwyższego. To ten sędzia, który zasiadał w składzie sędziowskim, który w 2000 roku orzekł, że Lech Wałęsa nie był agentem SB o pseudonimie Bolek. Owszem można się dziś  tłumaczyć, że w 2000 roku nie były jeszcze znane dokumenty TW "Bolka", ale przecież to, że był agentem komunistycznej bezpieki było "tajemnicą poliszynela" wśród środowisk solidarnościowych od końca lat 70-tych XX wieku. Czy taka wiedza nie docierała do Pana sędziego Z. Kapińskiego? Wątpię... a Pierwszy Prezes Sądu Najwyższego winien być osobą nieskazitelnie propolską i nie ukąszoną "jadem komunistycznego lub postkomunistycznego złowrogiego węża",

    –  nadszedł już czas na publikację Aneksu do Raportu z Likwidacji WSI. Wszystko jest gotowe aby podjąć taką decyzję. Chyba ponad miesięczny czas (od 23 kwietnia 2026 roku) na opinie o tym aneksie dany marszałkom Sejmu i Senatu wydaje się wystarczający, aby uznać go "za milczącą opinię". Prezydent bowiem może podjąć decyzję o publikacji nawet bez opinii opinii marszałków, jeśli uzna, że marszałkowie zwlekają bez uzasadnienia. No to ile jeszcze mamy czekać?.

    Mam nadzieję, że moje obawy staną się przyszłościowo bezpodstawne lub też ostatecznie skończą się pozytywnie dla Polski. Tak było z ustawą o pomocy dla Ukraińców, gdzie raz było prezydenckie weto, później podpis pod zmienioną ustawą by w końcu w marcu 2026 roku skończyło się wyjątkowe traktowanie Ukraińców. Tutaj Prezydent był konsekwentny i ufam, że nawet coś co nas dziś niepokoi w końcu okaże się dobre dla Polski i Polaków. 

I z taką konstatacją pozostawiam Was, moi drodzy Czytelnicy i Komentatorzy...


Zostaw za sobą dobra, miłości i mądrości ślad... 
© Krzysztof Jaworucki (krzysztofjaw) 
http://krzysztofjaw.blogspot.com/ 
kjahog@gmail.com

niedziela, 24 maja 2026

Najazd na prywatne mieszkanie Prezydenta RP - konieczne szybkie dymisje!

To coś nieprawdopodobnego w dużym państwie europejskim uważającym się za demokratyczne. Od dwóch tygodni mamy do czynienia z jakimś hybrydowym czy też kaskadowym atakiem na ludzi prawicy, w tym antyrządowe telewizje i jej dziennikarzy a wczoraj doszło już do przekroczenia wszelkich granic, bowiem doszło do wtargnięcia służb do prywatnego, gdańskiego mieszkania Prezydenta  RP.

Nie wiem kto i dlaczego zabawia się propagowaniem fałszywych zawiadomień o zajściach na terenie mieszkań, posesji czy siedzib prawicowych mediów, które to zajścia wymagają interwencji służb państwowych takich jak:  pogotowie ratunkowe, straż pożarna czy policja. Nie wiem też kto i dlaczego zamawia o różnych porach i wielokrotnie jedzenie do domów dziennikarzy Republiki i czy tylko do tych dziennikarzy. 

Ale wiem jedno! Polskie służby takie jak Policja Państwowa czy ABW mają zdolności i sprzęt aby rozpracować takich prowokatorów-terrorystów niemal natychmiast. Więc pozostaje pytanie: Dlaczego od dwóch tygodni tego nie robią?

To pytanie pozostawiam zawieszone w próżni, ale na dziś konieczna jest natychmiastowa dymisja Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji Marcina Kierwińskiego i Koordynatora Służb Specjalnych  Tomasza Siemoniaka. Już nie chcę wspominać o dymisji Premiera D. Tuska, bo tego oczekuje każdy normalny Polak. 

A na koniec opowiem Państwu co mi się śniło...

...Był sobie jakiś tam gabinet i duży fotel na którym siedział Premier D. Tusk. Z nogami ułożonymi – niczym amerykański kowboj –  na stole palił sobie cygaro popijając whisky. Był już późny wieczór, kiedy to usłyszał, że Prezydent D. Trump podjął decyzję o skierowaniu do Polski dodatkowych 5 tys. żołnierzy amerykańskich. I o zgrozo napisał, że ta decyzja była możliwa tylko dzięki polskiemu Prezydentowi Karolowi Nawrockiemu! I nagle w tym śnie zobaczyłem jak  Premier D. Tusk się wściekł: zrobił się czerwony, zaczął syczeć niczym jadowity wąż, rzucił szklanką z whisky prosto w ścianę rozbijając ją na "milion" kawałków.... po czym zaczął z gniewem i złością obijać figurkę na sprężynce przedstawiającą Prezydenta K. Nawrockiego. Trwało to trochę czasu i pierwsza złość Premiera D. Tuska zaczęła znikać i w jego głowie pojawiła się rozedrgana gniewem myśl: jak tu się zemścić na K. Nawrockim za to, że dogadał się z Prezydentem D. Trumpem, ale też i za to, że D. Trump na cały świat imiennie ogłosił przyjaźń z Prezydentem Polski. I zaraz zadzwonił do Ministra M. Kierwińskiego, który bardzo szybko pojawił się w gabinecie Premiera jeszcze w nocnej pidżamie, popijając piwo i biorąc aspirynę na kaca. I zaczęli gaworzyć jak tu się zemścić na Prezydencie i wymyślili – trzeba pod nieobecność domowników wejść "z buta" do gdańskiego mieszkania Prezydenta pod pozorem tym razem pożaru... I w tym śnie oboje naraz zaczęli się przemieniać w Gargameli z animowanego filmu o Smerfach i poczęli tak samo jak ten Gargamel rechotać. I ten ich złośliwo-mściwy śmiech był coraz większy i większy aż... się przebudziłem...

Oj jak to dobrze, że to był tylko sen...

Zostaw za sobą dobra, miłości i mądrości ślad... 
© Krzysztof Jaworucki (krzysztofjaw) 
http://krzysztofjaw.blogspot.com/ 
kjahog@gmail.com 

sobota, 23 maja 2026

Czy dzięki Prezydentowi K. Nawrockiemu uniknęliśmy "kolejnej inwazji" wojsk niemieckich na Polskę?

"W związku z sukcesem wyborczym obecnego prezydenta Polski Karola Nawrockiego, którego z dumą poparłem, oraz naszymi relacjami z nim, z przyjemnością ogłaszam, że Stany Zjednoczone wyślą do Polski kolejnych 5000 żołnierzy. Dziękuję za uwagę! Prezydent Donald J. Trump".

------------------------------------------------------------------

Ostatnio piszę rzadko i tylko wtedy, gdy uznam, iż dzieje się coś wyjątkowo ważnego dla Polski i Polaków a niewątpliwie decyzję Prezydenta Donalda Trumpa o wysłaniu dodatkowych żołnierzy amerykańskich do Polski możemy uznać za takie wyjątkowo ważne dla nas wydarzenie. 

Na cały świat zostało powiedziane tak naprawdę jedno: Prezydent D. Trump w Europie stawia na sojusz z polskim Prezydentem Karolem Nawrockim i dzięki niemu podjął decyzję o wysłaniu dodatkowych wojsk do Polski. Jednocześnie mniej więcej tylu amerykańskich żołnierzy zostanie wycofanych z Niemiec i nie wiadomo jeszcze czy to oni zostaną  rozlokowani w Polsce czy też do naszego kraju przyjadą całkiem nowi żołnierze bezpośrednio z USA.   

Tym samym zakończyła się niemal miesięczna "nerwówka" wokół stacjonowania wojsk amerykańskich w Polsce i dwaj Prezydenci (USA i Polski) podjęli decyzję rozstrzygającą o przyszłości Europy. I teraz to od nas samych zależy czy ten strategiczny sojusz okaże się czymś trwałym a podstawowym ku temu warunkiem jest jak najszybsze odsunięcie Premiera Donalda Tuska i jego przybocznych od władzy oraz druga kadencja Prezydenta K. Nawrockiego.

Decyzja Prezydenta D. Trumpa jest bowiem – jak się wydaje – wielkim ciosem dla Niemiec i "polskiego" rządu pod wodzą – pół albo ćwierć Niemca a w reszcie Kaszuba – Premiera D. Tuska". 

Przecież od dekad Niemcy chcą pozbawić USA jakiegokolwiek wpływu na Europę, bo ta Europa ma być ich... No może  raczej pod władaniem kondominium niemiecko-rosyjskiego we współczesnej historii kojarzonego z Paktem Ribbentrop–Mołotow, gazociągami Nord Stream 1 i 2 czy też zabójczymi dla Polski planami obronnymi na linii Wisły opracowanymi przez pierwsze rządy D. Tuska. Ogólnie jest to twórczo rozwinięta realizacja niemieckiej idei Mitteleuropy* we współczesnym wykonaniu w postaci niemieckiej Unii Europejskiej. 

Podobnie Premier D. Tusk z jego watahą – wykonując rozkazy niemieckie – zawsze był antyamerykański. Czy pamiętają jeszcze państwo jak to Radosław Sikorski (obecny szef MSZ) w Niemczech apelował aby to Niemcy przejęły przywódczą rolę w Europie? Albo to zdjęcie dumnego D. Tuska psychopatycznie "strzelającego" w plecy D. Trumpa z "pistoletu" utworzonego z własnych palców u rąk? A pamiętają Państwo jak to D. Tusk w czasie kampanii wyborczej w roku 2023 oświadczył, że D. Trump już kilkadziesiąt lat jest agentem (szpionem) rosyjskim? 

Zresztą Premier D. Tusk ze swoimi podnóżkami zrobili chyba wszystko aby doprowadzić do wycofania wojsk amerykańskich z Polski. Kto miałby ich zastąpić? Oczywiście w dużej mierze żołnierze niemieccy!

Jeszcze w lutym 2024 roku podwładny Premiera D. Tuska, szef MSZ Minister R. Sikorski odnosząc się do wywołanej przez rząd PiS dyskusji o celowości rozlokowania w Polsce niemieckiego systemu obrony przeciwrakietowej, Sikorski odpowiedział: "Polska miała w tym czasie rząd nacjonalistyczny. My skończyliśmy z demonizowaniem demokratycznych Niemiec. Dla nacjonalistów jest to kontrowersyjny temat, ale nie dla nas. Niemcy są naszym sojusznikiem, cieszymy się z sojuszniczej kooperacji dla zabezpieczenia terytorium NATO. Dlatego – niemieccy żołnierze byliby u nas mile widziani"**

Natomiast pod koniec kwietnia tego roku Premier D. Tusk raczył udzielić magazynowi "Financial Times" wywiadu, w którym ""poddał w wątpliwość, czy USA będą lojalne wobec zobowiązań NATO do obrony Europy w przypadku rosyjskiego ataku (...) i ostrzegł, że Rosja może zaatakować członka sojuszu w ciągu miesięcy i powiedział, że pytanie brzmi: "czy Stany Zjednoczone są gotowe być tak lojalne, jak są opisane w naszych [traktatach NATO]". Tusk odnosił się do artykułu 5, klauzuli "obrony zbiorowej", która stanowi, że zbrojny atak na jednego członka w Europie lub Ameryce Północnej jest uznawany za atak na wszystkich""***. Tego rodzaju podważanie lojalności USA wobec krajów NATO było – moim zdaniem – działaniem celowym i nosi znamiona zdrady stanu. 

To tylko dwa przykłady a jest ich więcej jak chociażby różne antyamerykańskie wypowiedzi starego komucha i Marszałka Sejmu Włodzimierza Czarzastego, które nawet negatywnie dla rządu Premiera D. Tuska i jego otoczenia zaangażowały ambasadora USA w Polsce Thomasa Rose. A też warto zwrócić uwagę na kolejnego starego i już emerytowanego komucha Marka Siwca (71-letniego szefa Kancelarii Sejmu), który ostatnio w Polskim Radiu też wyraził opinię, że na terenie Polski będą niezbędni żołnierze niemieccy. 

Całe to towarzystwo było niemal pewne, że skutecznie zniechęciło Prezydenta USA D. Trumpa do rozmieszczania kolejnych żołnierzy amerykańskich w Polsce. Nawet przecież "nasz premierek" oświadczył, że nie będzie "podbierał" żołnierzy amerykańskich wycofywanych z Niemiec. Moim zdaniem też po części podpisanie "cyrografu" w postaci SAFE miało być jednym z powodów zniechęcenia USA do pobytu wojsk amerykańskich w Polsce bowiem to Niemcy są przyszłościowo największym finansowym beneficjentem tej zdradliwej umowy.

No i wszystko było dograne. Kanclerz Niemiec Friedrich Merz być może zrelaksowany zapalił sobie cygaro świętując dobre i owocne rozmowy z Pentagonem (Departamentem Wojny Stanów Zjednoczonych), w których przekonał USA do akceptacji przywódczej roli Niemiec w Europie. Być może też i Premier D. Tusk razem z Marszałkiem Sejmu W. Czarzastym rozsiedli się wygodnie w swoich gabinetach świętując tym razem wzorowe wykonanie zadań powierzonych im przez kondominium niemiecko-rosyjskie, czyli doprowadzenie do redukcji a może i w przyszłości całkowitego wycofania wojsk amerykańskich z Polski. 

Ale na szczęście Polacy wybrali na swojego Prezydenta K. Nawrockiego, który "rozwalił" im cały misternie tkany plan i doprowadził do podjęcia przez Prezydenta D. Trumpa decyzji o utrzymaniu i wzmocnieniu amerykańskiej obecności w Polsce. 

Czy tym samym uniknęliśmy na razie "kolejnej inwazji" wojsk niemieckich na Polskę?

Mitteleuropa (z niem. Europa Środkowa) – pojęcie o kilku nakładających się znaczeniach. W najszerszym sensie jest niemieckim odpowiednikiem terminu Europa Środkowa. W sensie historyczno-politycznym oznacza program integracji gospodarczej i politycznej Europy Środkowej pod przywództwem Niemiec, sformułowany w XIX wieku i radykalnie zreinterpretowany podczas I wojny światowej jako projekt podporządkowania regionu Cesarstwu Niemieckiemu – https://pl.wikipedia.org/wiki/Mitteleuropa

Zostaw za sobą dobra, miłości i mądrości ślad... 
© Krzysztof Jaworucki (krzysztofjaw) 
http://krzysztofjaw.blogspot.com/ 
kjahog@gmail.com