piątek, 6 lutego 2026

"Czarne chmury" nad W. Czarzastym... i jego historia!

I znów muszę napisać o W. Czarzastym. 

11 lutego odbędzie się posiedzenie RBN przy Prezydencie RP, gdzie jednym z tematów będzie omówienie podjętych przez organy państwa działań mających na celu wyjaśnienie wszelkich okoliczności wschodnich kontaktów towarzysko-biznesowych Marszałka Sejmu Włodzimierza Czarzastego.

"Gazeta Polska" i TV Republika w osobie dziennikarza śledczego Piotra Nisztora ustaliła, że przez dwa lata obecny marszałek Sejmu zasiadał w sejmowej komisji ds. służb specjalnych, mimo że nie poddał się sprawdzeniu przez Agencję Bezpieczeństwa Wewnętrznego. W tle są relacje Włodzimierza Czarzastego oraz jego żony z Rosjanką handlującą dziełami sztuki, zatrudnioną w domu aukcyjnym związanym z największym rosyjskim bankiem kontrolowanym przez Kreml.

Sprawa jest nad wyraz poważna i nie wiem czy nie najważniejsza w Polsce od lat. Druga Osoba w państwie może być potencjalnie utytłana w ruskim bagnie!

Wszystkie działania W. Czarzastego od momentu kiedy Prezydent ogłosił zwołanie RBN mają oddalić zainteresowanie opinii publicznej od tych jego wschodnich relacji. 

Płynie rozpaczliwcem: 

- a to chce wpływać na decyzje Prezydenta w zakresie tematów poruszanych na RBN, 
- a to zaczął - przy pomocy D. Tuska. z którym się spotkał - polować na A. Andruszkiewicza, 
- a to socjologicznie podbił wielką aferę z karalnymi groźbami (śmierci?) skierowanymi przez funkcjonariusza SOP wobec Piotra Nisztora, 
- by w końcu począł chyba politycznie tonąć atakując prezydenta D. Trumpa. To naprawdę może go już zmieść ze sceny politycznej, bo reakcja USA (zerwanie współpracy USA z Marszałkiem Sejmu RP) jest bardzo ostra... albo inaczej: mogą go zmieść aktywa CIA...

Były premier M. Morawiecki ma złożyć wniosek o tajne posiedzenie Sejmu w sprawie rosyjskich powiązań W. Czarzastego. 

I nie tylko dla młodych historia starego komucha...

Włodzimierz Czarzasty (ur. 3 maja 1960 w Warszawie) to polski polityk, politolog i przedsiębiorca, obecnie marszałek Sejmu X kadencji (od listopada 2025), przewodniczący Nowej Lewicy (od grudnia 2025).

Edukacja i wczesna działalność

Ukończył XIX Liceum Ogólnokształcące im. Powstańców Warszawy w Warszawie.

Absolwent stosunków międzynarodowych na Wydziale Dziennikarstwa i Nauk Politycznych Uniwersytetu Warszawskiego (1988).

W latach 80. aktywny działacz studencki: przewodniczący Rady Uczelnianej Zrzeszenia Studentów Polskich (ZSP) na UW, wiceprzewodniczący Rady Okręgowej ZSP w Warszawie, wiceprzewodniczący ZSP centralnie. Członek Socjalistycznego Związku Studentów Polskich.

W latach 1983–1990 członek PZPR. Po 1989 r. krótko należał do Ruchu Obywatelskiego Akcja Demokratyczna (ROAD).

Kariera zawodowa i biznesowa (lata 90. i 2000.)

1988–1990: dyrektor Akademickiego Biura Kultury i Sztuki Alma-Art.
1990–2000: współwłaściciel (wraz z żoną Małgorzatą) i prezes zarządu wydawnictwa Muza (jedno z największych w Polsce po 1989 r.).
Później związany z wydawnictwem Wilga (prezes 2006–2011).
Członek rad nadzorczych m.in. Polskiego Radia i spółki Euromedia.

Kariera polityczna i instytucjonalna

1997 – bez sukcesu kandydował do Sejmu z list SLD.
1999–2005 – członek Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji (powołany przez prezydenta Kwaśniewskiego), w latach 2000–2004 sekretarz KRRiT.

Okres ten wiąże się z aferą Rywina – komisja śledcza (tzw. raport Ziobry) umieściła go w kręgu tzw. „grupy trzymającej władzę”, choć nigdy nie postawiono mu zarzutów prokuratorskich ani nie skazano.

2006–2017 – przewodniczący Stowarzyszenia „Ordynacka” (zrzeszenie absolwentów i sympatyków dawnego seminarium „Ordynacka” związane z lewicą i biznesem).
2010 – wstąpił do SLD.
2012–2016 – przewodniczący Rady Mazowieckiej SLD.
2016–2021 – przewodniczący Sojuszu Lewicy Demokratycznej.
2019 – uzyskał mandat poselski (IX kadencja) z listy Lewicy (okręg sosnowiecko-dąbrowski).
2019–2025 – wicemarszałek Sejmu IX i X kadencji.
2021–2025 – współprzewodniczący Nowej Lewicy (po fuzji SLD i Wiosny Roberta Biedronia).
Od grudnia 2025 – jedyny przewodniczący Nowej Lewicy.
Od 18 listopada 2025 – marszałek Sejmu X kadencji (zastąpił Szymona Hołownię zgodnie z umową koalicyjną KO–Trzecia Droga–Lewica).

Rodzina

Żonaty z Małgorzatą Czarzastą (wiceprezeska wydawnictwa Muza, związana z branżą wydawniczą od lat 90.). Ma dzieci i jest dziadkiem.

Aktualna sytuacja 

Krytykuje wypowiedzi prezydenta USA Donalda Trumpa. Ambasador USA Tom Rose ogłosił zerwanie oficjalnych kontaktów z W. Czarzastym (luty 2026).

Oskarżenia prasowe skierowane wobec niego (m.in. „Gazeta Polska”) o „wschodnie kontakty towarzysko-biznesowe”. M.in. ten temat będzie poruszony na posiedzeniu RBN. 

Ogólne opinie

- Joanna Senyszyn mówiła, że W. Czarzasty nie powinien być marszałkiem, bo nie ma kompetencji na drugą osobę w państwie,
- Gabriela Morawska-Stanecka zarzucała mu brak demokracji wewnętrznej, centralizację władzy, toksyczny styl przywództwa oraz ujawniła, że  Lider Lewicy miał jej powiedzieć, że jeżeli nie przestanie "łazić po mediach", to on "ją (politycznie) odstrzeli",
- Razem nie poparło jego wyboru na marszałka i krytykowało działania ograniczające wpływy mniejszych kół,
- Leszek Miller stwierdził na temat W. Czarzastego, że „kłamstwo jest jego stałą metodą” oraz Lewica pod Czarzastym jest „sterowana” albo „sprywatyzowana”,
- był oskarżany o twarde, bezwzględne rządy, „wycinanie konkurencji”, mobbing i tolerowanie patologii (alkoholowej) w strukturach partyjnych.

Zostaw za sobą dobra, miłości i mądrości ślad... 
© Krzysztof Jaworucki (krzysztofjaw) 
http://krzysztofjaw.blogspot.com/ 
kjahog@gmail.com 

czwartek, 5 lutego 2026

Trzeba powołać wojskową Gwardię Narodową w celu ochrony Prezydenta RP!

W swoim tekście zatytułowanym: "Zgoda narodowa? To nie dla D. Tuska!" [1] napisałem takie coś: 

"Ja nie wierzę D. Tuskowi w żadne jego słowo, natomiast skłonny jestem uwierzyć w każdą jego nikczemność i pomny niedawnej przeszłości uważam, że trzeba jak najszybciej powołać podległą Prezydentowi RP wojskową Gwardię Narodową, której podstawowym obowiązkiem byłaby ochrona Głowy Państwa".

Wszyscy wiemy, że nasza Konstytucja jest bardzo ułomna i wymaga jak najszybszej zmiany. Jedną z jej licznych wad jest to, że w ogóle nie przewiduje sytuacji, w której Prezydent i Premier mogą reprezentować dwa skrajnie przeciwstawne obozy polityczne. 

Wpływa to m.in. na bezpieczeństwo tych osób w państwie. Zarówno Prezydenta jak i Premiera chroni Służba Ochrony Państwa podległa rządowi, czyli – poprzez Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji – Premierowi. Prezydent RP nie ma w tych okolicznościach żadnej własnej ochrony.

Już widzieliśmy do czego to może prowadzić na przykładzie operacji chyba trzyliterowej (trzyliterowych?)  służby prowadzącej do zaaresztowania gości Prezydenta A. Dudy, podczas gdy jemu samemu uniemożliwiono powrót z uroczystości w Belwederze do Pałacu Prezydenckiego. Wydarzenie miało miejsce 9 stycznia 2024 roku a gośćmi Prezydenta RP w Pałacu Prezydenckim byli wówczas Mariusz Kamiński i Maciej Wąsik.

Taka sytuacja nie miała prawa się wydarzyć, ale jednak się zdarzyła!

Od tamtej pory dano spokój Prezydentowi A. Dudzie wierząc bezgranicznie, że nowym prezydentem będzie Rafał Trzaskowski. 

Na szczęście tak się nie stało i Polacy znów w newralgicznym momencie historii wykazali się czymś wielkim - wbrew wszystkiemu wybory wygrał już nam panujący Prezydent RP Karol Nawrocki. 

Tym bardziej więc należy mu się odpowiednia, pewna i bezpośrednio mu podległa ochrona a na pewno SOP takiej nie gwarantuje.

Żebym został dobrze zrozumiany. Nie neguję wysokich umiejętności zawodowych zdecydowanej większości funkcjonariuszy SOP ani ich zaangażowania w swoją pracę, ale jest to formacja mundurowa, wykonująca polecenia i rozkazy swoich przełożonych a takim przełożonym w stosunku do własnej ochrony nie jest dziś Prezydent Karol Nawrocki a minister Marcin Kierwiński oraz oczywiście ostatecznie D. Tusk.

Dziś w SOP trwa kadrowe trzęsienie ziemi. 20 stycznia 2026 roku minister spraw wewnętrznych i administracji Marcin Kierwiński zawiesił w pełnieniu obowiązków komendanta SOP gen. bryg. Radosława Jaworskiego, wszczynając wobec niego postępowanie dyscyplinarne. Powodem były nieprawidłowości ujawnione w audycie, dotyczącym m.in. polityki kadrowej i finansowej. Obowiązki komendanta przejął płk Tomasz Jackowicz. 3 lutego 2026 roku odwołano czterech dyrektorów kluczowych pionów SOP oraz jednego zastępcę dyrektora. Decyzję podjął p.o. komendanta Jackowicz, a MSWiA potwierdziło, że wynika ona z "miażdżącego audytu" w sprawach kadrowych. Resort zapowiedział dalsze zmiany, argumentując koniecznością eliminacji nieprawidłowości. Funkcjonariusze SOP wyrazili niezadowolenie z tych decyzji, wysyłając list do ministra w obronie zawieszonego komendanta.

Gdy tymczasem...

"Na początku lutego 2026 r. Telewizja Republika ujawniła nagrania, na których oficer SOP ppłk Wojciech B. (pseudonim "Biszkopt") groził dziennikarzowi Piotrowi Nisztorowi przemocą, m.in. "połamaniem nóg" i "oblaniem ropą". Rozmowa miała miejsce w 2024 r., ale sprawa wyszła na jaw niedawno. Wojciech B. był m.in. szefem ochrony Radosława Sikorskiego i Zbigniewa Ziobry. SOP zaprzeczyła posiadaniu materiałów przed publikacją i złożyła zawiadomienie do prokuratury o możliwości popełnienia przestępstwa. 2 lutego Jackowicz zawiesił oficera i wszczął postępowanie dyscyplinarne; B. złożył wniosek o emeryturę. W tle pojawiają się też wcześniejsze zarzuty wobec B., m.in. doniesienie od byłej partnerki-adwokatki w 2025 r.

27 stycznia 2026 r. major Piotr K., pirotechnik SOP z 23-letnim stażem, zaatakował nożem swoją rodzinę podczas urlopu w Ustce. Zginęła jego 4-letnia córka, a żona i teściowa zostały ranne. Mężczyzna przyznał się do winy i przebywa w areszcie; SOP uruchomiła procedurę dyscyplinarną celem wydalenia go ze służby" [2].

Ale tu też nie chodzi tylko o SOP. Prezydent Karol Nawrocki ustrojowo reformując państwo polskie musi w ten czy inny sposób skonfrontować się z komuszymi złogami w polskich służbach specjalnych. Obecna współpraca Prezydenta z tymi służbami jest – oględnie mówiąc – bardzo zła i można powiedzieć, że ma charakter głębokiego konfliktu pomiędzy Małym a Dużym Pałacem. 

W takiej sytuacji Prezydent RP winien koniecznie mieć własną ochronę. 

Niedługo czeka go przecież wojenka z Marszałkiem Sejmu podczas posiedzenia Rady Bezpieczeństwa Narodowego a sprawa jest nad wyraz poważna i nie wiem czy nie najważniejsza w Polsce od lat.  Później przyjdzie czas opublikowanie Aneksu do Raportu z Likwidacji WSI. Na koniec trzeba by było dokonać resetu w służbach specjalnych.  

A taki reset będzie najtrudniejszy:


[2] Grok - AI

Zostaw za sobą dobra, miłości i mądrości ślad... 
© Krzysztof Jaworucki (krzysztofjaw) 
http://krzysztofjaw.blogspot.com/ 
kjahog@gmail.com 

wtorek, 3 lutego 2026

Czy Marszałek Sejmu RP Włodzimierz Czarzasty może być nieświadomym lub świadomym agentem W. Putina?

Trzeci raz już piszę o Marszałku Sejmu RP Włodzimierzu Czarzastym. 

Za pierwszym razem chodziło mi jeno o to, że taki wybór na Marszałka Sejmu jest jakąś aberracją polityczną, czymś niezrozumiałym co nie powinno mieć miejsca. Po raz drugi wskazałem na niebezpieczne związki W. Czarzastego ujawnione w telewizji Republika, które stary komuch chciał przeczekać a w konsekwencji "zamieść pod dywan". Po raz pierwszy odniósł się do zarzutów dopiero po przeszło tygodniu. 

Teraz zaś stawiam pytanie, którego unikają wszyscy: Czy Druga Osoba w państwie polskim może być nieświadomym lub świadomym agentem W. Putina?

Oczywiście wierzę, że odpowiedź na te pytania jest negatywna, ale państwo polskie musi mieć pewność, że tak nie jest. 

Mam nadzieję, że zwołane przez Prezydenta RP posiedzenie Rady Bezpieczeństwa Narodowego  da nam odpowiedź na te wątpliwości:

""Prezydent RP Karol Nawrocki zwołał posiedzenie Rady Bezpieczeństwa Narodowego, które odbędzie się 11 lutego (środa) o godzinie 14:00. 

Omówione zostaną trzy tematy: 
- Pożyczka zaciągnięta przez Rząd na realizację Programu SAFE; 
- Zaproszenie Polski do Rady Pokoju; 
- Podjęte przez organy państwa działania, mające na celu wyjaśnienie wszelkich okoliczności wschodnich kontaktów towarzysko-biznesowych Marszałka Sejmu Włodzimierza Czarzastego.

– poinformował rzecznik prezydenta.

Przypomnijmy, że "Gazeta Polska" ustaliła, że przez dwa lata obecny marszałek Sejmu zasiadał w sejmowej komisji ds. służb specjalnych, mimo że nie poddał się sprawdzeniu przez Agencję Bezpieczeństwa Wewnętrznego. W tle są relacje Włodzimierza Czarzastego oraz jego żony z Rosjanką handlującą dziełami sztuki, zatrudnioną w domu aukcyjnym związanym z największym rosyjskim bankiem kontrolowanym przez Kreml.

"Co robi ABW?" - pytał poseł Mateusz Morawiecki (PiS), powołując się na ustalenia "Gazety Polskiej"" [1].


Zostaw za sobą dobra, miłości i mądrości ślad... 
© Krzysztof Jaworucki (krzysztofjaw) 
http://krzysztofjaw.blogspot.com/ 
kjahog@gmail.com