wtorek, 3 lutego 2026

Czy Marszałek Sejmu RP Włodzimierz Czarzasty może być nieświadomym lub świadomym agentem W. Putina?

Trzeci raz już piszę o Marszałku Sejmu RP Włodzimierzu Czarzastym. 

Za pierwszym razem chodziło mi jeno o to, że taki wybór na Marszałka Sejmu jest jakąś aberracją polityczną, czymś niezrozumiałym co nie powinno mieć miejsca. Po raz drugi wskazałem na niebezpieczne związki W. Czarzastego ujawnione w telewizji Republika, które stary komuch chciał przeczekać a w konsekwencji "zamieść pod dywan". Po raz pierwszy odniósł się do zarzutów dopiero po przeszło tygodniu. 

Teraz zaś stawiam pytanie, którego unikają wszyscy: Czy Druga Osoba w państwie polskim może być nieświadomym lub świadomym agentem W. Putina?

Oczywiście wierzę, że odpowiedź na te pytania jest negatywna, ale państwo polskie musi mieć pewność, że tak nie jest. 

Mam nadzieję, że zwołane przez Prezydenta RP posiedzenie Rady Bezpieczeństwa Narodowego  da nam odpowiedź na te wątpliwości:

""Prezydent RP Karol Nawrocki zwołał posiedzenie Rady Bezpieczeństwa Narodowego, które odbędzie się 11 lutego (środa) o godzinie 14:00. 

Omówione zostaną trzy tematy: 
- Pożyczka zaciągnięta przez Rząd na realizację Programu SAFE; 
- Zaproszenie Polski do Rady Pokoju; 
- Podjęte przez organy państwa działania, mające na celu wyjaśnienie wszelkich okoliczności wschodnich kontaktów towarzysko-biznesowych Marszałka Sejmu Włodzimierza Czarzastego.

– poinformował rzecznik prezydenta.

Przypomnijmy, że "Gazeta Polska" ustaliła, że przez dwa lata obecny marszałek Sejmu zasiadał w sejmowej komisji ds. służb specjalnych, mimo że nie poddał się sprawdzeniu przez Agencję Bezpieczeństwa Wewnętrznego. W tle są relacje Włodzimierza Czarzastego oraz jego żony z Rosjanką handlującą dziełami sztuki, zatrudnioną w domu aukcyjnym związanym z największym rosyjskim bankiem kontrolowanym przez Kreml.

"Co robi ABW?" - pytał poseł Mateusz Morawiecki (PiS), powołując się na ustalenia "Gazety Polskiej"" [1].


Zostaw za sobą dobra, miłości i mądrości ślad... 
© Krzysztof Jaworucki (krzysztofjaw) 
http://krzysztofjaw.blogspot.com/ 
kjahog@gmail.com 

Parszywe źródła Unii Europejskiej...

W swoim niedawnym tekście zatytułowanym: "Polexit! Uciekajmy z UE i to najszybciej jak tylko się da!" [1] stwierdziłem, że ""tak naprawdę ta budowa Jednego Sfederalizowanego i Scentralizowanego Państwa Europa była prowadzona "krok po kroczku" i niejako "w ukryciu". Dopiero bowiem 1 marca 2017 roku KE "odkryła karty" i formalnie w tzw. "Białej  księdze w sprawie przyszłości UE" jednoznacznie wymieniła tylko jedno źródło ideowe jej dalszego rozwoju – napisany w duchu ideologii marksistowskiej Manifest z Ventotene. Jego autorzy zakładają federalizację i centralizację Europy, niezależnie od woli mieszkańców kontynentu"" [2].

Jakże symptomatyczne jest to totalitarne określenie "niezależnie od woli mieszkańców kontynentu" i jakże podobne do określenia twórcy ideowego nazizmu i komunizmu Karola Marksa: "Klasy i rasy, które są zbyt słabe, żeby opanować nowe warunki życia, muszą zniknąć...".

Parszywe i niosące śmierć dla ludzkości: nazizm i komunizm miały jednych marksistowskich ojców i jedne były narodowym socjalizmem a drugie klasowym socjalizmem. I w takich socjalistycznych, lewackich łepetynach rodziły się anaturalne idee wiecznej beznarodowej szczęśliwości w postaci jakichś wielkich państwowych unii jak ZSRR (Związek Socjalistycznych Republik Radzieckich)
czy III Rzesza Niemiecka a obecnie UE czyli Związek Socjalistycznych Republik Europejskich.

O podobnej do dzisiejszej UE nie marzyli tylko wskazani przeze mnie postkomunistyczni i marksistowscy autorzy Manifestu z Ventotene: Altiero Spinelli i Ernesto Rossi "ideowo wspierani" przez marksistowsko-neoheglowską tzw. Szkołę Frankfurcką, ale o wiele wcześniej także sam socjalistyczny pragmatysta Adolf Hitler czy jego propagandysta Joseph Goebbels:


Ciekawe, prawda? 

I tak sobie myślę, że to właśnie pragmatyczni Niemcy realizują marzenia m.in. nazistowskich, niemieckich przywódców i dziś na zgliszczach krajów europejskich i więdnącej Unii Europejskiej budują swoją IV Rzeszę Niemiecką a tak naprawdę tę Rzeszę zaczęli budować zaraz po II Wojnie Światowej.

Smutna to konstatacja, ale jak ktoś tego nie zauważa jest politycznym ślepcem. 

"Niemieccy politycy w niemal nieskrywany sposób dążą do centralizacji Unii Europejskiej pod niemieckim kierownictwem (...). 

Niemiecki polityk Manfred Weber, szef Europejskiej Partii Ludowej (EPL/EPP) – największej obecnie grupy w Parlamencie Europejskim, aktywnie promuje silniejszą, bardziej zintegrowaną UE, która zmniejsza zależność od USA. 

Weber w obliczu zagrożeń postuluje zwiększenie niezależności i skuteczności UE, w tym poprzez utworzenie europejskiego dowództwa wojskowego, co ma zapewnić większą suwerenność europejską.

Jego wizja obejmuje silniejsze Niemcy w kontekście zjednoczonej Europy (...) M. Weber np. chce, żeby stanowiska przewodniczącego Komisji Europejskiej i przewodniczącego Rady Europejskiej zostały połączone (...) "Politico" zapytało, czy Weber będzie kandydował na stanowisko przyszłego "prezydenta Europy". Polityk nie wykluczył takiego scenariusza, zaznaczając, że nie odpowie teraz na to pytanie (...) 

Weber przypomniał też wielokrotnie wygłaszane przez zwolenników centralizacji Unii opinie, że państwa członkowskie powinny przejść na głosowanie większością kwalifikowaną w kwestiach polityki zagranicznej i bezpieczeństwa, zamiast głosowania jednomyślnego. Żądanie to pojawia się od kilku lat, ponieważ niektórzy szefowie rządów, m.in. Viktor Orbán na Węgrzech i Robert Fico na Słowacji, nie słuchają się Brukseli, co mainstreamowe media nazywają sprzeciwem wobec dalszej "integracji europejskiej" [3].

"Niemcy realizują plan politycznego opanowania Europy. Z niezrozumiałych dla mnie powodów Polacy w większości nie są w stanie tego zrozumieć – mówi Magdalena Ziętek-Wielomska (...) Polska we wspomnianych planach ma być prowincją europejskiego imperium – język polski, polskojęzyczne urzędy, biało-czerwone flagi, ale najważniejsze decyzje polityczne nie będą zapadać w Warszawie. – Chodzi o to, że mamy nie mieć tożsamości narodowej, mamy zadowolić się statusem mieszkańców imperium, które będzie zarządzane przez określone centrum" [4].

Ku Państwa zastanowieniu, przebudzeniu i pamięci o tysiącletniej Polsce oraz o tym kto zawsze był naszym wrogiem i że nie uda się zbudować IV Rzeszy Niemieckiej bez zniszczenia naszego narodu!


Zostaw za sobą dobra, miłości i mądrości ślad... 
© Krzysztof Jaworucki (krzysztofjaw) 
http://krzysztofjaw.blogspot.com/ 
kjahog@gmail.com 

sobota, 31 stycznia 2026

Niebezpieczne związki Włodzimierza Czarzastego...

13 listopada 2025 roku napisałem tekst: "NIE! Komuch Włodzimierz Czarzasty nie może zostać Marszałkiem Sejmu!" [1], który brzmiał:

"Dziś Szymon Hołownia złożył rezygnację z funkcji Marszałka Sejmu i zgodnie z umową koalicyjną "koalicji 13 grudnia" za kilka dni tę funkcję ma objąć komuch i sowieciarz Włodzimierz Czarzasty. 

Jeżeli tak się stanie to będzie dosłownie "chichot historii", bo drugą osobą w państwie zostanie człowiek o poglądach rodem z mrocznych czasów istnienia Polski uzależnionej od Sowietów, czyli PRL. Do komuszej PZPR W. Czarzasty wstąpił w jednym z najbardziej mrocznych okresów PRL, czyli w roku 1983, roku schyłkowym Stanu Wojennego. 

Polskim komunistom tak samo jak i ich liberalno-lewicowemu unijnemu odbiciu w postaci elit polskich i  unijnych nie wierzę nawet w jednym procencie. 

Warto sobie uzmysłowić, że w przypadku, gdyby - nie daj Boże -  naszemu Prezydentowi Karolowi Nawrockiemu coś się stało, to właśnie W. Czarzasty zacząłby pełnić obowiązki Prezydenta RP. I byłoby tak do czasu wyboru kolejnego prezydenta a to mogłoby trwać miesiące. Miesiące, w czasie których p.o. Prezydenta W. Czarzasty podpisałby wszystkie rozwiązania prawne przygotowane przez antypolską ekipę D. Tuska. 

Czy przesadzam? No nie wiem, ale czy ktoś przewidziałby tragedię nad Smoleńskiem w dniu 10 kwietnia 2010 roku? Albo strzały, które miały dopaść Prezydenta USA D. Trumpa? A trzeba dodatkowo pamiętać, że Karol Nawrocki trafił na listę osób ściganych przez rosyjską/putinowską  prokuraturę. Grozi mu w Rosji do 5 lat więzienia. 

Prezydent Karol Nawrocki winien być chroniony przez wojskową Gwardię Narodową a nie przez ludzi M. Kierwińśkiego. Tu trzeba dokonać jak najszybciej zmian legislacyjnych powołujących taką Gwardię Narodową. To też potrwa dość długo. 

A na dzisiaj trzeba zrobić wszystko aby fotela Marszałka Sejmu nie objął W. Czarzasty"

I co? Teraz się okazuje, że korzenie komusze zawsze są takie same, co pokazuje film poniżej:


Czy wobec tych faktów Włodzimierz Czarzasty winien zrezygnować z funkcji Marszałka Sejmu?

Uważam, że tak i nie rozumiem jak długo jeszcze komusza przeszłość będzie się ciągnęła w niepodległej Polsce.  To jest politycznie nienormalne...

Zostaw za sobą dobra, miłości i mądrości ślad... 
© Krzysztof Jaworucki (krzysztofjaw) 
http://krzysztofjaw.blogspot.com/ 
kjahog@gmail.com