niedziela, 3 lutego 2013

Czyżby szykowali się do nowego Stanu Wojennego?

Nie wiem czy wszyscy pamiętają jak w czasach komuny bratnia Armia Czerwona niemal zawsze była gotowa udzielić pomocy oprawcom sprawującym władzę w krajach swojego bloku sowieckiego. Boleśnie to odczuli w 1956 roku Węgrzy czy w 1968 roku mieszkańcy Czechosłowacji. Zawsze taka ingerencja poprzedzona była oficjalną i zgodną z ówczesnym sowieckim prawem prośbą kraju zainteresowanego taką "pomocą" i wynikała z niemożności poradzenia sobie przez ten dany rząd z antysocjalistycznymi masowymi buntami społecznymi. Ze względu jednak na sytuację międzynarodową oraz wewnętrzną nie byli skłonni do takiej pomocy polskim oprawcom w 1981 roku. Wtedy Wolski vel. gen. W. Jaruzelski wprowadził Stan Wojenny...

Dziś dowiaduję się, że tworzący III RP (II PRL) - planują wprowadzić ustawę "o udziale zagranicznych funkcjonariuszy lub pracowników we wspólnych operacjach lub wspólnych działaniach ratowniczych na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej" [1]. Daje ona prawną możliwość uczestniczenia pozakrajowych funkcjonariuszy i osób  we wspólnych działaniach z polskimi służbami i na terenie Rzeczpospolitej, która może polegać m.in. na wspólnych patrolach lub innego rodzaju wspólnych działaniach w celu ochrony
porządku i bezpieczeństwa publicznego oraz zapobiegania przestępczości [1]. Taka "bratnia pomoc" może zostać zainicjowana przez stronę polską w związku ze zgromadzeniami, imprezami masowymi lub podobnymi wydarzeniami, klęskami żywiołowymi oraz poważnymi wypadkami w celu ochrony porządku i bezpieczeństwa publicznego oraz zapobiegania przestępczości [1].

Treść ustawy niesie też w sobie pewną niebezpieczną sprzeczność, na którą zwrócił m.in. bloger "Polak2013" [2]. Otóż proponowanie przez rząd ustawy uzasadniane jest prawem Unii Europejskiej (jak dawniej pozwalało na ingerencję prawo PRL i ZSRR?), przy czym jednak projekt dopuszcza "pomoc bratnią" krajów spoza UE bowiem: "przepisy prawa międzynarodowego, w tym Unii Europejskiej nie regulują sytuacji, w której do udziału we wspólnej operacji lub wspólnym działaniu ratowniczym na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej przystąpiłyby jednocześnie jednostki służb porządku publicznego lub służb ratowniczych z różnych państw także spoza Unii Europejskiej" [1]. Czyżby chodziło też ponownie o ewentualną "bratnią" pomoc ze strony "putinowa".

W związku z tym projektem nasuwa się wiele innych pytań:
– Czyż nie jest to próba jawnego już przygotowywania się "naszego rządu" do ewentualnej siłowej próby z coraz bardziej buntującym się  - przeciw zniewoleniu i spauperyzowaniu - polskim społeczeństwem?  I czy wtedy D. Tusk poprosi o "bratnią pomoc" funkcjonariuszy innych krajów?
– Czy taka treść niniejszej ustawy nie jest jednocześnie pewnym zdezawuowaniem znaczenia polskich sił bezpieczeństwa publicznego, którym polski premier przestał ufać i jednocześnie czy nie współgra ona z ostatnimi działaniami premiera obniżających znaczenie ABW i CBŚ?
– Czy polski premier celowo doprowadził do implozyjnej inercji polskie służby bezpieczeństwa publicznego i zarządzania kryzysowego (RCB [3]), aby teraz oddać już całkowicie naszą niepodległość i suwerenność oraz bezpieczeństwo publiczne w ręce UE i Rosji?
– Czy naprawdę całkowite zniszczenie naszego bezpieczeństwa wewnętrznego i zdanie się na ewentualną interwencję sił porządkowych nam obcych jest jedyną szansą na utrzymanie władzy, którą premier raczy postrzegać czy też jest to cena za jakiś "unijny, komisaryczny stołek"?

A może po prostu jest tak, że Donald Tusk ze swoją ferajną i sojusznikami już całkowicie zniszczyli nasz kraj, który nie posiada już sprawnych i efektywnych własnych służb i organów porządkowych, nie posiada już armii i majątku narodowego... Może przez te ostatnie lata Polska po prostu przestała już spełniać podstawowe kryteria, które predestynowałyby do nazwania ją państwem? Jeżeli tak jest, to najwyższy czas postawić premiera i jego ferajną przed polskim Trybunałem Stanu!

A może po prostu jest tak, że polscy włodarze chcą wszystkimi ostatnimi działaniami sprowokować polskie społeczeństwo do niekontrolowanego masowego buntu społecznego by je następnie spacyfikować np. poprzez nową wersję Stanu Wojennego?  Jeżeli tak jest, to najwyższy czas postawić naszych najwyższych włodarzy przed polskim Trybunałem Stanu!

Polecam też zapis video:
(http://www.youtube.com/watch?feature=player_embedded&v=4k9_7I5PgeM)


[1] http://orka.sejm.gov.pl/Druki7ka.nsf/0/5FA767215E79AE82C1257B0300317679/%24File/1066.pdf
[2] http://niepoprawni.pl/blog/7195/tusk-wlasnie-zalatwia-sobie-biale-rekawiczki#comment-377876
[3] http://krzysztofjaw.blogspot.com/2010/05/rzadowe-centrum-bezpieczenstwa-oskarzam.html

P.S.
Jakoś ten projekt jest niemal uzupełnieniem prezydenckich inicjatyw ograniczających w Polsce wolność zgromadzeń...

Zostaw za sobą dobra, miłości i mądrości ślad...
http://krzysztofjaw.blogspot.com/ kjahog@gmail.com

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Komentarze nie są przeze mnie cenzurowane ani wycinane za wyjątkiem tych, które zawierają wulgaryzmy oraz bezpośrednie niemerytoryczne ataki ad presonam.