Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Spurek. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Spurek. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 23 października 2023

S. Spurek o mięsożercach i ich składce zdrowotnej. A inni żercy?

Po raz kolejny europarlamentarzystka Zielonych Sylwia Spurek powtarza swój postulat, "aby osoby jedzące produkty odzwierzęce, świadomie narażające się na nowotwory, choroby serca czy cukrzycę typu 2, powinny płacić wyższą składkę na ubezpieczenie zdrowotne? Znając ryzyka i mając dostęp do innej żywności?"

U niej to już jest psychicznie chorobliwa wegańska fiksacja na temat spożywania mięsa i produktów odzwierzęcych, w tym mleka i jajek. 

Próbuje za wszelką cenę fałszywie udowodnić, że mięsożercy celowo sprowadzają na siebie różne choroby i dlatego należy podnieść im składkę zdrowotną. Bowiem są już sztuczne syntetyczne mięsa a do wyboru możemy jadać też roślinne schabowe czy kabanosy. 

No to ja mam propozycję. 

65% Polaków świadomie wybrało strach i niebezpieczeństwo głosując nie na PiS. Więc jeżeli u nas zaczną się zamachy, gwałty, rozboje i akty terrorystyczne spowodowane przez sprowadzonych na siłę do Polski nielegalnych migrantów islamskich to może zanim nasz system ochrony zdrowia będzie ich musiał leczyć, to należałoby wpierw zapytać czy są w tej masie 65% i w zależności od tego dopiero podejmować się ich leczenia.

No bo chcieli tych imigrantów w Polsce, więc niejako ponoszą sami winę za skutki ich bytności w Polsce, nieprawdaż? Dlaczego więc polski ZUS miałby finansować ich leczenie? 

Można też popuścić wodze fantazji i karać wyższą składką zdrowotną palaczy lub spożywających nadmiernie alkohol, choć akurat w przypadku nałogów to mogłoby być jakoś wytłumaczalne? A może też już powszechnie podwyższać ową składkę dla tych, którzy po prostu nadmiernie oddychają, więc wydalają w zwiększonej ilości "zabójczy" dla całej planety dwutlenek węgla? Jakiś dzienny limit oddychania? Któż to wie... A już metan wydalany przez krowy to niemal przestępstwo...

Często obserwuję słowne szaleństwa S. Spurek, która wygląda jak anorektyczka. Jako typowy mięsożerca śmieję się nieraz do rozpuku, ale ten śmiech zamiera, bo wśród elit unijnych jest bardzo dużo takich person. 

Ale...

Czy można postawić też pytanie na temat życia owoców, warzyw, drzew i roślin ogólnie? Oczywiście że tak.

Przecież najpierw bezduszny człowiek zakopuje ich nasiona w ziemi, co musi napawać obrzydzeniem, bo kojarzy się ze śmiercią i pochówkiem.

Później z tych nasion wykluwają się małe roślinki tak jak potomstwo zwierząt. I bezduszny człowiek je "wychowuje" dbając o nie, nawadniając ziemię, aby mogły się rozwijać, opryskuje nawozami, by nie zjadły ich robaki, co też jest obrzydliwością bowiem robaki też żyją i nie można ich zabijać. Aby więc roślinka przetrwała i urosła to człowiek ją pielęgnuje do pewnego momentu... aż obrodzi owoce, zboża, warzywa. Wtedy tenże człowiek po prostu je zabija. Zrywa i je ich plony nie zdając sobie sprawy, że w ten sposób staje się niemal kanibalem. Wycina lasy, które też żyją życiem drzew i wszystkiego co się tam znajduje a później powstaje z tych barbarzyńskich wycinek drzew papier, którego weganie też nie powinni używać, podobnie jak drewnianych mebli. Jak tak można skoro lasy pochłaniają niezbędny dla nich CO2?

A przecież to wszystko jest niedopuszczalne. Jak można jeść owoce i warzywa, już martwe, gdy je zbierzemy. To tak jak spożywanie już martwego mięsa zwierzęcego. I tu i tu bowiem wcześniej musimy zabić, by cokolwiek zjeść. Jak tak można codziennie być przeciw naturze, której człowiek winien nie ruszać a już hodowla roślin winna być zakazana, podobnie jak hodowla każdych zwierząt, bo przecież i one żyją i gdy już odpowiednio się unormują to zostają zabijane i jedzone przez człowieka.

Ten człowiek to naprawdę jest jakimś wynaturzeniem przyrody. Mimo, że potrafi myśleć i być empatycznym to jednak zabija, aby przetrwać. 

Ale nie martwmy się. Już niedługo nie będziemy nic jeść oprócz tabletek... tyle tylko, że do ich produkcji używane będą zarówno produkty odzwierzęce jak i odroślinne i - nie daj Boże - różnego rodzaju chemikalia zatruwające żyjącą przecież przyrodę. Z tym, że jeżeli ją zatruwają i niszczą to i większość odzieży pochodzenia tekstylnego też winna zniknąć, tym bardziej w przypadku odzieży naturalnej. I co wtedy?

Zostaje nam jedynie woda i nic więcej, choć i w wodzie są żyjątka, które ją pijąc zabijamy... a nie powinniśmy niczego zabijać: ani zwierząt hodowlanych czy każdych innych, ani roślin, ani drzew, ani zbóż, ani niczego, w tym żyjących bakterii i wirusów.

Odpada też z tychże powodów jakakolwiek wanna, prysznic czy pranie albo leczenie antybiotykami czy ziołami lub innymi lekami.  Nie powinniśmy się też golić ani ścinać włosów, bo też żyją, skoro rosną, bo wszystko, co rośnie daje nam oznaki swojego życia.

Życzę więc fanatycznym weganom konsekwencji w swoim postępowaniu. Z pewnością biegając nago, bez jedzenia i bez picia ziszczą swoje ideały. 


Zostaw za sobą dobra, miłości i mądrości ślad... 
© Krzysztof Jaworucki (krzysztofjaw) 
http://krzysztofjaw.blogspot.com/ 
kjahog@gmail.com 

Jeżeli moje teksty nie są dla Państwa obojętne i szanują Państwo moją pracę, to mogą mnie Państwo wesprzeć drobną kwotą. Z góry wszystkim darczyńcom dziękuję! 
Nr konta - ALIOR BANK: 58 2490 0005 0000 4000 7146 4814 
 Paypal: paypal.me/kjahog

czwartek, 16 lutego 2023

Zielony totalitarny terroryzm – Spurek, Timmermans i inni...

W nawiązaniu do mojego wczorajszego tekstu zatytułowanego "C40 Cities - powrót komuny "pełną gębą". Czy powrócą "kartki"?" [1] chciałbym uściślić, co nas ogólnie w niedalekiej przyszłości czeka  a przedstawiła to na Twitterze niezawodna weganka Pani Sylwia Spurek: 

Źródło: https://niezalezna.pl/475323-spurek-trzaskowski-weganizm-samochody-podroze

Dodała też taki oto komentarz: "Ciekawe, że taki strach wywołała ta grafika. Populiści przypuścili histeryczny atak, a opozycja nie ma odwagi przyznać, że bez tych działań nie zatrzymamy katastrofy klimatycznej. Jednym z koniecznych warunków jest 100% weganizacja i odesłanie sektora hodowlanego do historii"

Nie wiem, ale od bardzo dawna mam przeświadczenie, że coś jest nie tak z tą Sylwią Spurek. Przecież jeżeli jest taką weganką to niech sobie będzie. Tego jej nikt nie zabrania, ale dlaczego tą swoją idiotyczną dietę chce narzucić wszystkim? 

Odpowiadając na te pytanie trzeba stwierdzić, że tak naprawdę to nie jest żadna dieta czy wybrany sposób na życie, ale skrajna i antyludzka w swojej wymowie "zielono-czerwona" ideologia. I tą ideologią są przesiąknięci tacy ludzie jak właśnie S. Spurek czy – narzucający nam  "Pakiet Fit for 55" – F. Timmermans.

Dla mnie są to jakieś ich niemal psychopatyczne zachowania, które charakteryzowały największych tyranów ludzkości oraz ludzi wprowadzających ich rozwiązania. Oni to sobie wbijali do głowy jakieś idee, które psychicznie determinowały ich antyludzkie myślenie i działanie. Raz to były idee Rewolucji Francuskiej, innym razem Rewolucji Komunistycznej czy jeszcze innym idee nazistowskie. 

Teraz jest zielony terror i ideologiczne zafiksowanie na temat ochrony ziemskiego klimatu i fałszywie pojmowanej ekologii. I jak zwykle w przypadku totalitarnych idei, "zielony ład" zyskuje wielu wyznawców, którzy albo faktycznie i fanatycznie wierzą, że ratują klimat i Ziemię, albo chcą na nim po prostu zarobić, albo są na tyle głupi, że nic nie rozumieją i poddają się stadnej i powszechnie panującej zielonej histerii. 

Być może niektórzy z nas traktują postulaty zielonych terrorystów jak jakieś ich surrealistyczne mrzonki, które pozostaną jedynie w sferze teoretycznej. Niestety tak nie jest. Oni poważnie chcą te wszystkie powstałe w ich porąbanych głowach rozwiązania wprowadzić w życie. Niech dobrym przykładem będzie to, że już od 2035 roku samochody z silnikami spalinowymi emitujące CO2 nie będą rejestrowane w krajach Unii Europejskiej [2]. To decyzja Parlamentu Europejskiego, który ostatecznie zatwierdził nowe zasady poruszania się po drogach. I prawo to już obowiązuje. 

Sądzę więc, że i inne ich postulaty będą stopniowo urealniane przepisami prawnymi. No chyba, że jakimś cudem ludzkość się obudzi i przepędzi tych ekologicznych dewiantów.




© Krzysztof Jaworucki (krzysztofjaw) 
http://krzysztofjaw.blogspot.com/
kjahog@gmail.com 

Jeżeli moje teksty nie są dla Państwa obojętne i szanują Państwo moją pracę, to mogą mnie Państwo wesprzeć drobną kwotą. 
Z góry wszystkim darczyńcom dziękuję! 
Nr konta - ALIOR BANK: 58 2490 0005 0000 4000 7146 4814 
Paypal: paypal.me/kjahog