Pokazywanie postów oznaczonych etykietą salon24. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą salon24. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 6 sierpnia 2019

Co się dzieje z prawicowymi portalami?

Niestety od jakiegoś czasu zauważam, że prawicowe i niezależne portale, które już wielokrotnie chociaż po części przyczyniały się do zwycięstwa naszej strony politycznej, jakoś coraz mniej są aktywne. I nie chodzi tu o to, że ich administratorzy coraz rzadziej je obserwują, ale przede wszystkim o to, że prawdopodobnie pojawiło się już zmęczenie i znużenie tą, jakże ważną stroną prawicowej blogosfery.

Jestem w stanie to zrozumieć, bo naprawdę niektóre portale powstały lata temu i nieraz prowadzą je dwie lub trzy osoby a przecież jeszcze jest życie prywatne i zawodowe, jest potrzebny letni czy zimowy wypoczynek, itd.  Fizycznie po prostu nie można spędzać przy komputerze całych dni. Poza tym prowadzenie każdego z nich kosztuje a wpłaty na niezależne portale wpływają niezwykle rzadko, co powoduje, że je prowadzący finansują ich funkcjonowanie z własnych pieniędzy.

Innym zaś elementem, mam nadzieję, "czasowej" bierności jest też - o czym piszę poniżej - malejące czytelnictwo na forach oraz coraz mniej wartościowych tekstów blogerów i komentatorów, którzy też jakoś powoli zaczynają być znużeni pisaniem np. od 8 czy 10 lat. Czas biegnie nieubłaganie i Ci wartościowi blogerzy też powoli się wykruszają a w ich miejsce często pojawia się - kolokwialnie mówiąc - miernota, która potrafi napisać i przeczytać ze zrozumieniem tylko kilka akapitów a dłuższe teksty są dla niej nie do opanowania.

Poza tym pojawiło się wiele konkurencyjnych i w miarę nowo powstałych portali a także nawet telewizje internetowe, co też zmniejsza poczytność określonych treści na portalach, które stają się powoli już trochę skostniałe i "trącące myszką". Wiele też do niedawna portali kojarzonych z prawicą przeistoczyło się w portale ogólnotematyczne o różnym zabarwieniu ideologicznym i różnej - nie tylko politycznej czy gospodarczej - zawartości.

Ale, ale... prawicowe telewizje jak wRealu24 czy wSensie powoli zostają ocenzurowane i wyrzucane np. z YouTuba (za "mowę nienawiści") lub zawieszane tak jak kanał  Kai Godek, prezes Fundacji Życie i Rodzina, najprawdopodobniej za to, iż publikowano tam „prawdę o aborcji i homolobby”. Sądzę, że tych "zniknięć" będzie dużo więcej a wtedy trzeba by założyć jakąś oddzielną platformę, która publikowałaby treści patriotyczne, prawicowe.

Tak więc słowo pisane pozostanie bardzo ważne, przy czym będzie tak do czasu gdy wielkie koncerny informatyczne już doszczętnie nas ocenzurują. A wszystko do tego zmierza, bo już tak się dzieje jak wycięcie z Facebooka tekstu: "LGBT - zatrzymajmy to świństwo" opublikowanego na stronie portalu "prawy.pl". Gdzie te czasy, kiedy internet był naprawdę wolny i anonimowy? Już dawno minęły... a cenzura liberalno-lewako-marksistów - biorąc pod uwagę dzisiejsze uwarunkowania - powraca ze zdwojoną siłą w stosunku do tej komunistycznej. Dlatego też staram się kopiować różne ciekawe filmy z YouTube, czy też ciekawe treści w internecie, bo często się zdarza, że nagle jakieś określone filmy czy treści znikają z internetu - ale to tak na marginesie...

Zdaję sobie sprawę, że np. nowa szata graficzna jakiegoś portalu czy też zmiana technicznej strony ich funkcjonowania wymaga nakładu pracy i odpowiednich środków finansowych, ale nawet w dotychczasowym kształcie owe fora mogą dalej spełniać swoją rolę. Tym bardziej, że czekają nas jedne z najważniejszych o ile nie najważniejsze od 1989 roku wybory parlamentarne. Ich wynik określi na lata przyszłość Polski i możemy się spodziewać totalnego ataku opozycji na rządzących. I to trzeba powstrzymać. A to można powstrzymać także w internecie.

Niektóre portale przez lata zyskały wielu blogerów, komentujących i czytelników. Warto tego nie zmarnować, bo łatwo jest coś stracić, ale odbudować bardzo trudno.

Dlatego też mam nadzieję, że chwilowa zadyszka jest tylko "ciszą przed burzą" a ta burza nadejdzie od września. Wtedy musimy się zmobilizować wszyscy, bo wybory mogą być już 13 października a kampania wyborcza ze strony totalnych będzie też totalna...

Życzę wszystkim, którzy prowadzą portale prawicowe, aby trwali i dalej zagrzewali do walki o lepszą przyszłość naszej Polski!

Zostaw za sobą dobra, miłości i mądrości ślad...
http://krzysztofjaw.blogspot.com/
kjahog@gmail.com

Post jest chroniony prawem autorskim. Może być kopiowany w całości lub w części jedynie z podaniem źródła tekstu na bloggerze lub innym forum, gdzie autorsko publikuję. Dotyczy to również gazet i czasopism oraz wypowiedzi medialnych, w których konieczne jest podanie moich personaliów: Krzysztof Jaworucki, bloger "krzysztofjaw".

piątek, 13 stycznia 2017

Nowy salon24 - plusy i minusy

Obiecałem napisać kilka słów o nowym salonie24, choć prawdę powiedziawszy tak naprawdę zmuszam się do tego tekstu, bo jest dzisiaj w Polsce wiele ważniejszych rzeczy niż ten salon... ale trudno...

Zacznę od plusów, które też mogą być odebrane jako minusy.

Nowa szata graficzna może się nie podobać, ale dobrane kolory (żółć i czerń) są kolorami pozytywnymi dla odbiorców. To abecadło oddziaływania propagandowego i w tym miejscu należy się szacunek dla nowego salonu. Na pewno - po pierwszych odruchach - niemal wszyscy te kolory zaakceptują i pojawią się nowi blogerzy a sam salon może teraz konkurować z innymi komercyjnymi portalami.

Z pewnością salon24 stał się też bardziej nowoczesny i zaczął przyciągać tym, co przyciągają inne portale, czyli newsami, obrazkami i treściami mało skomplikowanymi. Taki jest wymóg czasów, czasów Twittera, Facebooka i bardzo krótkich e-mailowych wiadomości. Dzisiejsi odbiorcy internetu nie potrafią pisać i przeczytać więcej niż 10 akapitów, co wymaga na piszących bardzo daleko posuniętej rozwagi twórczej. Dawny salon epatował nieraz treściami bardzo długimi i z reguły niemal każdy komentujący takich tekstów nie przeczytał do końca a komentarze były bardzo spłycone treściowo.

Jak już można zauważyć wielu blogerów pogodziło się z obecnym charakterem salonu i sądzę, że w przyszłości pojawią się nowi, co na pewno da impuls do zwiększenia klikalności i czytelności portalu. Dzisiaj nie ma czegoś takiego jak amatorstwo. Liczy się profesjonalizm i dostosowanie do bieżących potrzeb konsumenta, odbiorcy. To właśnie te potrzeby kształtują oferowane przez producentów produkty. Więc nowy salon na pewno wyszedł z propozycją ich zaspokojenia, co jest racjonalne biznesowo i pod tym względem Państwo Janke na pewno zyskali, czego raczej nie mam im za złe, bo to ich pomysł, projekt i produkt. My - jako - blogerzy możemy go zaakceptować lub nie i tylko tyle.

Być może faktycznie w procesie zmian salonu liczyły się finanse. To chyba normalne, bo każdy z czegoś musi żyć a posiadanie jakichś pieniędzy generuje - co dla mnie jest niezrozumiałe - chęć posiadania ich coraz więcej. Ale może ja jestem niedzisiejszy i nie znam tej wewnętrznej ochoty do dążności do coraz większego statusu materialnego. Facebook jest bogatą firmą, monopolistą w świecie portali społecznościowych i współpraca z nim daje możliwość systematycznego dopływu gotówki. I chyba właściciele salonu poszli też tym torem, czego im nie zazdroszczę a nawet rozumiem.

Może też salon24 będzie w nowej odsłonie szansą dla niektórych blogerów. Portal stał się niemal komercyjny, ale zachował możliwość publikowania przez zwykłych blogerów, którzy stają się niczym komercyjni dziennikarze publikujący na innych komercyjnych forach. Jest to niejako kontynuacja pierwotnego pomysłu na salon, czyli danie zwykłym blogerom namiastki bycia profesjonalnymi dziennikarzami, w nowej i unowocześnionej formie. Wiem, że dla niektórych jest to nobilitacją, więc będą się starali zaistnieć i być coraz ważniejszymi, co może też przyczynić się do sukcesu nowego salonu.

Więcej pozytywów nie zauważam, choć być może jest ich więcej.

Przechodzę do negatywów.

Pierwotna wersja salonu była świetną formą komunikowania się ludzi o różnych poglądach. Dyskusje bywały ostre, ale inspirujące. Określony tekst potrafił zebrać nawet kilkaset komentarzy i to chyba była największa wartość starego salonu. Nowy salon praktycznie unicestwił dyskusję za pomocą komentarzy, a przecież dla nich tak naprawdę wartościowi blogerzy cokolwiek piszą, bo pisać na Berdyczów nie ma sensu.

Dodatkowo - też wynikające z poprzedniego - nowy salon uzależnił dyskusję od posiadania konta na Facebooku. Dla mnie nie jest to problemem, bo od dawna mam konto na tym forum, choć okoliczności jego założenia były dla mnie osobiście dość przykre (nie czas i miejsce o tym teraz pisać). I właśnie specyfika dyskusji na Facebooku jest zabójcza dla dyskusji na nowym forum salonu. Nie dość, że Facebook preferuje krótkie komentarze i ogranicza - poprzez konieczność rozwijania i dodatkowego klikania - możliwość ich w całości przeczytania to jeszcze ma swoją politpoprawną politykę, która jest nie do zaakceptowania przez wielu prawicowych blogerów i komentatorów.

I znów jedno wynika z drugiego. Facebook jest komercyjnym forum wykorzystującym ludzi, zbierającym wszelkie o nich dane a nawet żądającym jakichś potwierdzeń danych osobowych poprzez przesłanie skanu dowodu lub innego dokumentu. Wielu blogerów i komentatorów starego salonu nie chce i nie wyobraża sobie założenia konta na Facebooku. A przecież tylko wtedy mogliby oni uczestniczyć w dyskusji. Więc automatycznie nowy salon ich eliminuje i wielu przechodzi - co rozumiem - do innych prawicowych forów: blogmedii24, niepoprawnych, blog-n-rolla, naszychblogów, blogpressu czy nawet neonu24. Tym samym nowy salon stał się promotorem Facebooka a jednocześnie stał się forum bez dyskusji i bez charakteru. Stał się jedynie komercyjną formą innych tego typu, tabloidowych forów internetowych.

Nowy salon zatracił też całkowicie swój charakter dyskusyjnego forum opiniotwórczego. Tekst przestał się liczyć, komentarze przestały się liczyć. I w tej formule już tak nigdy nie będzie. Nie ma takiej możliwości. Może i jest to unowocześnienie i dostosowanie do potrzeb szarych użytkowników internetu, ale całkowicie wyklucza wartościowe teksty i wartościowych blogerów opinii. To onegdaj było siłą salonu24, teraz już przestało. Szkoda.

Salon w nowej odsłonie przestał być też forum zrzeszającym wielu polskich patriotów, którzy w jednym miejscu potrafili swoimi tekstami wpływać na myślenie i decyzje (w tym wyborcze) wielu Polaków.  To było forum antyestablishmentowe, przynajmniej w swojej ogromnej części. Pamiętam jednak, że zachowanie takiego obrazu salonu było trudne. Wielu blogerów popadło w konflikt z administracją i odeszło, wielu moich przyjaciół miało nieraz do mnie pretensje, że dalej na salonie publikuję. Ja akurat mam taką a nie inną swoją filozofię blogowania (o czym wielokrotnie pisałem i co tłumaczyłem), ale krytyków zawsze rozumiałem. Tym niemniej salon jednak pełnił funkcję forum niekomercyjnego, dziś już nie może takiej funkcji pełnić. Niestety.

I na koniec... Skoro właściciele salonu postawili na komercję i współpracę z Facebookiem to powinni zachowywać się jak wszystkie portale komercyjne, czyli płacić autorom tekstów za wyłączność. To jest takie jasne, że aż ślepi w oczy. Nie może być tak, że ktoś poświęca swój czas i publikuje jedynie na salonie a nic z tego nie ma, nawet zwykłej wierszówki a właściciele czerpią z tego korzyści. Dziwię się, że Państwo Janke tego nie zaproponowali, choć na pewno ten nowy salon (i stary też) jest dla nich źródłem dochodów, dochodów uzyskiwanych na naiwnych blogerach, którzy nieraz poświęcają wiele godzin, żeby cokokolwiek napisać lub skomentować.

Pozdrawiam

P.S.
Jestem pewien, że w niedługim czasie pojawi się portal wypełniający powstałą po starym salonie niszę...

Zostaw za sobą dobra, miłości i mądrości ślad...
http://krzysztofjaw.blogspot.com/
kjahog@gmail.com