Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Rzeczpospolita. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Rzeczpospolita. Pokaż wszystkie posty

piątek, 14 stycznia 2022

Koniec "Rzepy"!

Tak naprawdę 5 stycznia 2022 roku to G. Soros kupił 40% przedsiębiorstwa medialnego "Rzeczpospolita", ale i związanego z nim pisma "Parkiet". Kiedyś (2016 rok) ten sam G. Soros zainwestował w zakup akcji przeszło 11% Agory, ale i tak się mówiło, że po prostu ją przejął i ma teraz kontrolę nad żydowską gazetą dla Polaków, czyli Gazetą Wyborczą. 

Co prawda oficjalnie umowę zakupu "Rzepy" negocjowała firma KCI S.A., ale poinformowała ona o skutecznym zamknięciu w dniu 5 stycznia b.r. umowy z Pluralis B.V. z siedzibą w Amsterdamie w sprawie zakupu akcji w Gremi Media S.A. z siedzibą w Warszawie, wydawcy „Rzeczpospolitej” i „Parkietu”, z holenderską spółką Pluralis, związaną udziałowo z funduszem MDIF George'a Sorosa [1].

G. Soros ma już niespełna 92 lata i wydaje się, że powoli już przestaje panować nad swoimi firmami i fundacjami. Oczywiście nie zmienia to faktu jego negatywnej oceny, ale raczej jego inwestycje nie zawsze obecnie bywają trafione. 

Bo jak się zakończyła próba przejęcia Agory i GW? Kompletnym fiaskiem i wewnętrznym konfliktem między wydawcą a gazetą. Nie ukrywam, że dla mnie to "miód na moje usta" i życzyłbym sobie subiektywnie, aby GW zakończyła swoje istnienie w niebycie medialnym. 

Tyle tylko, że zastanawiam się wobec tego, dlaczego G. Soros dokonał takiej inwestycji w wydawcę "Rzeczpospolitej" i "Parkietu"? Może ma to związek z tym, że już przestał wierzyć w sprawczą moc GW? Może...` 

Tym niemniej jest mi bardzo żal. "Rzeczpospolita" i "Uważam Rze" to od zawsze były pismami, które czytałem. I nawet Grzegorz Hajdarowicz (swego czasu przejął własność pism) tego nie był w stanie zmienić.  Teraz trzeba będzie patrzeć na "Rzepę" jak na drugą GW i wiem, że dla wielu będzie to trudne. 


Zostaw za sobą dobra, miłości i mądrości ślad... 
© Krzysztof Jaworucki (krzysztofjaw) 
http://krzysztofjaw.blogspot.com/ 
kjahog@gmail.com 

Jeżeli moje teksty nie są dla Państwa obojętne i szanują Państwo moją pracę, to mogą mnie Państwo wesprzeć drobną kwotą. Z góry wszystkim darczyńcom dziękuję! Nr konta: 58249000050000400071464814. Paypal: paypal.me/kjahog

czwartek, 6 grudnia 2012

Cezary Gmyz napisał prawdę! Należy mu się odszkodowanie!

Wczoraj podczas posiedzenia komisji sprawiedliwości i praw człowieka prokuratorzy wojskowi przyznali, że urządzenia rejestrujące, których użyto podczas badania próbek wraku samolotu smoleńskiego wykazały obecność TNT, czyli trotylu.

Za artykuł, w którym Cezary Gmyz poinformował o tym fakcie został on dyscyplinarnie zwolniony z Rzeczpospolitej.

Razem z nim zostali zwolnieni: Tomasz Wróblewski, redaktor naczelny Rzeczpospolitej, jego zastępca Bartosz Marczuk i szef działu krajowego Mariusz Staniszewski.

Mam wobec tego taką małą radę dla wszystkich zwolnionych. Może warto złożyć pozwy sądowe i żądać od właściciela Rzeczpospolitej odszkodowania za niesłuszne, dyscyplinarne zwolnienie i utratę dobrego imienia?

Uzyskane zaś środki warto byłoby przeznaczyć na sfinansowanie nowego tygodnika...

Pozdrawiam

Zostaw za sobą dobra, miłości i mądrości ślad... 
http://krzysztofjaw.blogspot.com/ kjahog@gmail.com

niedziela, 4 listopada 2012

Zamach smoleński - dezinfomacja prawdą

Ostatnie wydarzenia dziejące się wokół zamachu smoleńskiego wydają się z pozoru wielopiętrową prowokacją polskich i niepolskich służb specjalnych zarządzających naszym krajem.

Oczywiście zgadzam się, że - jak pisze Gadający Grzyb - "w ten sposób załatwiono za jednym zamachem kilka spraw. Po pierwsze, rozniecono na nowo „smoleńską wojnę domową” i to w wersji maksymalnie niekorzystnej dla Jarosława Kaczyńskiego oraz zwolenników tezy o zamachu smoleńskim – czyli odpalono narrację spod znaku „Kaczyński i wariaci od Smoleńska chcą podpalić Polskę”. Po drugie, „przykryto” sprawę błędu przy identyfikacji zwłok prezydenta Kaczorowskiego. Po trzecie, wyciszono kolejną akcję Seryjnego Samobójcy, którego ofiarą padł chorąży Remigiusz Muś, technik pokładowy Jaka-40, którego zeznania podważają oficjalną wersję tragedii. Po czwarte, odwrócono uwagę od porażających „zaniedbań” w śledztwie. Po piąte, przystopowano „jesienną ofensywę” PiS, zaganiając opozycję na powrót do smoleńskiego narożnika".

Niemniej wydaje mi się, że najważniejszym celem publikacji w sieci internetowej wstrząsających zdjęć tragicznie zmarłego prezydenta i innych ofiar zamachu oraz wskazanie przez Rzeczpospolitą na możliwość użycia do zrealizowania tegoż zamachu trotylu i nitrogliceryny było aprioryczne zdezawuowanie wyłaniającej się coraz bardziej tragicznej prawdy o zamordowaniu polskiej elity lecącej do Katynia w dniu 10.04.2010 roku.

Wydaje się przecież zupełnie nieprzypadkowe czasowe skorelowane powyższych informacji z konferencją naukową nt. przyczyn tragedii smoleńskiej, kolejną ekshumacją potwierdzającą właśnie skandaliczną zamianę ciał zamordowanych (tym razem ostatniego Prezydenta RP na wychodźstwie), odkryciem przez polskich chemików na częściach wraku samolotu śladów wapnia, krzemu i cyrkonu (materiały mogące świadczyć o bombie termobarycznej) oraz "samobójstwem" technika pokładowego samolotu Jak-40 Remigiusza Musia.

Każde z tych wydarzeń potwierdza niemal ostatecznie, że katastrofa była celowym i świadomie przygotowanym zamachem! Wszystko zaś to, co specsłużby obecnie "płodzą" jest tylko potwierdzeniem, że zostały zmuszone do kroku ostatecznego, czyli apriorycznej dezinformacji prawdą, którą próbuje się sprowadzić do absurdu.

Warto bowiem przypomnieć, że jedną z metod dezinformacji służb specjalnych (ale przecież nie tylko) jest w ostateczności powiadamianie i przekazywanie wybranej celowo grupie osób prawdy lub półprawdy na temat określonego wydarzenia  ale w taki sposób i w takim okresie, aby ta prawda uznana została za realnie absurdalną, abstrakcyjną i niemożliwą. Można też wykorzystać negatywną opinię odbiorców o własnej np. służbie specjalnej i pokusić się właśnie o powiedzenie prawdy bo... i tak nikt w nią nie uwierzy ponieważ powszechnie ową służbę uważa się za ostoję kłamstwa i dezinformacji. Takim działaniem - niejako przy okazji - można również zdyskredytować określone grupy osób, które wcześniej tą prawdę odkryły lub do niej się zbytnio zbliżyły.

Sądzę, że tak należy postrzegać teraźniejsze, paniczne zachowania zarządzających obecnie Polską. Zostali zmuszeni do ostatecznego kroku, czyli ujawnienia prawdy, o której tak naprawdę wiadomo im od samego początku, a której już nie da się dłużej ukrywać.

Uważam jednak, że ponieśli klęskę. Bowiem nieważne jest, że starają się ową prawdę sprowadzić do absurdu, zdyskredytować i przedstawić jako wręcz abstrakcyjną. Zamach jako przyczyna tragedii smoleńskiej przestał już być tematem objętym "zmową milczenia". Większość Polaków (ok. 60%) chce już dziś międzynarodowego śledztwa dotyczącego Smoleńska. Coraz więcej wierzy zaś w zamach, jako jego przyczynę. I to jest nasze zwycięstwo.

Nie pozostaje mi nic innego jak tylko w sposób oznajmujący i już nawet nie hipotetyczny stwierdzić, że w Smoleńsku lub gdzie indziej mieliśmy do czynienia z zamachem. Brutalnym zamachem na państwo polskie. Wszystko to, co działo się przed zamachem i po nim uprawnia do takiego stwierdzenia. Natomiast to, jak do niego doszło powoli staje się dla wszystkich oczywiste i uprawdopodabnia hipotezę o wybuchach w lecącym do Smoleńska polskim, wojskowym samolocie rządowym.

Teraz należy metodycznie kontynuować odkrywanie prawdy i nie zważać na prowokacje spec-chłopców. Im będziemy tej prawdy bliżsi, tym owi spec-chłopcy popełniać będą więcej błędów i zaczną "strzelać na oślep".

Tak na koniec... brawo chłopaki. Wreszcie cieszę się, że pozwalacie nam poznać prawdę. I na nic zdadzą się już wasze prowokacje, z których potrafimy już "wyłuskać" rzeczy ważne i prawdziwe... Niedługo poznamy też sprawców zamachu... Możecie być tego pewni!

Pozdrawiam

Jako skromny bloger przyłączam się do obrony Cezarego Gmyza (Aleszum: W OBRONIE REDAKTORA CEZAREGO GMYZA)

Zostaw za sobą dobra, miłości i mądrości ślad...
http://krzysztofjaw.blogspot.com/
kjahog@gmail.com

piątek, 21 stycznia 2011

Nie udało się w Gruzji... udało pod Smoleńskiem!

Witam

Krótko, zainspirowany felietonem "dzidy" pt.: Czy Tusk wywierał nacisk na pilotów w trakcie lotu 9 marca 2008?.

Abstrachując od samego Premiera D. Tuska lub śp. Prezydenta L. Kaczyńskiego i ich domniemanych lub realnych tzw. "nacisków" na pilotów...

Po pierwsze,
każdy pilot przewożący statkiem powietrznym Przywódców określonych krajów (lub innych tzw. VIP-ów) jest wybrany spośród najlepszych i najbardziej odpowiedzialnych  reprezentantów swojego zawodu. Insynuacje MAK-u i rządu D. Tuska o winie pilotów, którzy spowodowali "katastrofę' (m.in. ze względu na nieznajomość języka rosyjskiego) są wobec tego żenujące i tragikomiczne.

Po drugie,
każdy polityk tworząc swoją marketingową przestrzeń, czuje się ważny i mogący wpływać na wszelkie decyzje dotyczące tejże przestrzeni własnego funkcjonowania. To tak jak Prezes danej firmy uważający, że jego mega rozbudzone EGO wymaga spełnienia jego oczekiwań. Jakże często  często prowadzi to do bankructwa.

Po trzecie i najważniejsze,
Lech Kaczyński zagroził strategicznym interesom Rosji. Próbowali go zabić podczas sławetnej wizyty w Gruzji. Nie udało się. Prawdopodobny agent rosyjski w Polsce stwierdził, że ... "taki zamach jaki prezydent" (coś w tym stylu) wyrażając wściekłość, że "chłopcy nie trafili". Tenże domniemany agent stwierdził też, że "prezydent gdzieś poleci i wszystko się zmieni"  (coś w tym stylu).

No cóż....

Śmiem - być może niesłusznie  i krzywdząco dla J.E. W. Putina i Moskali - WYCIĄGNĄĆ jakże słuszny wniosek: NIE UDAŁO SIĘ ZABIĆ LECHA KACZYŃSKIEGO W GRUZJI, ALE UDAŁO SIĘ POD SMOLEŃSKIEM!!!

P.S.
Panowie z Szanownym Panem Markiem Dukaczewskim na czele! Do roboty! Bowiem ucieka Wam gratyfikacja....



P.S.2. Być może robię źle, ale nie chcę wskazywać na określone linki do wypowiedzi Panów i "idiotów". Zarówno te i inne można znaleźć na forach i np.: youtube. Trochę myślenia i pracy - bezmózgowcy!

ZOSTAW ZA SOBĄ MĄDROŚCI ŚLAD... http://krzysztofjaw.blogspot.com/ kjahog@gmail.com