Witam
Na początku października 2010 roku ówczesny Marszałek Sejmu Bronisław Komorowski odwołał Wandę Fidelus-Ninkiewicz ze stanowiska szefowej Kancelarii Sejmu tłumacząc tą decyzję utratą do niej zaufania: "W związku ze stwierdzonymi, daleko idącymi nieprawidłowościami w systemie zarządzania i funkcjonowania hotelu poselskiego, polegającymi m.in. na braku wystarczających uregulowań prawnych dotyczących zasad zakwaterowania gości Posłów i Senatorów i domniemanym korzystaniem z usług hotelowych przez kilka tysięcy osób (w ciągu roku ok. 7 tysięcy noclegów) Marszałek Sejmu zwalnia z zajmowanego stanowiska Szefa Kancelarii Sejmu Panią Wandę Fidelus - Ninkiewicz." Bronisław Komorowski dopytywany przez dziennikarzy o rzeczywiste powody jej odwołania powiedział ponadto: "... Czy ja mam się państwu tłumaczyć dlaczego straciłem zaufanie? Po prostu chcę współpracować z kimś, do kogo będę miał większe zaufanie...".
(źródło cytatów: http://www.rp.pl/artykul/374362.html)
W tamtym czasie wątpliwości dziennikarzy wzbudzał przede wszystkim fakt, że zarządzanie hotelem sejmowym od lat nie wchodziło w zakres obowiązków odwołanej szefowej Kancelarii Sejmu a zajmował się tym powołany przez Bronisława Komorowskiego przed dwoma laty na stanowisko wiceszefa Kancelarii Dariusz Młotkiewicz.
(źródło: http://platformaobywatelska.cba.pl/?tag=wanda-fidelus-ninkiewicz)
Według samej szefowej oraz opinii niektórych posłów i dziennikarzy dodatkowymi powodami jej odwołania z zajmowanej funkcji były: rzeczywisty jej spór z dyrektorem generalnym gabinetu marszałka Jaromirem Sokołowskim, który wkraczał w jej administracyjne obowiązki oraz ją dyskryminował i traktował z pogardą oraz odmowa śledzenia (inwigilowania) posłów i ich gości w hotelu sejmowym. Komorowski zażądał od niej bowiem przekazywania sprawozdań o wizytach u posłów, kogo przyjmują, jak często, kto nocuje w sejmowym hotelu, z kim prowadzą tu rozmowy, itd. Wanda Fidelus - Ninkiewicz podobno odmówiła wykonania takiego polecenia.
(źródła: jak wyżej)
Od 2010 roku szefem Kancelarii Sejmu jest Lech Czapla, który - jako szef - jest również odpowiedzialny za treść publikacji przetranskrybowanych stenogramów z obrad Sejmu RP.
We wczorajszym programie "Bliżej" Jan Pospieszalski - opierając się na treści wypowiedzi uczestniczącej w dyskusji Pani Anity Gargas - zwrócił się do Pani Marszałek Sejmu - Ewy Kopacz, aby wyjaśniła rozbieżności lub też fałszerstwo treści transkrypcji stenogramów z drugiego dnia obrad 65 posiedzenia Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej odbywających (29 kwietnia 2010 r) w części dotyczącej jej relacji z pobytu w Rosji tuż po tragedii smoleńskiej.
(źródła: http://www.tvp.pl/publicystyka/polityka/jan-pospieszalski-blizej/wideo/02022012-2230/6279786, http://www.youtube.com/watch?v=iOOVgf4J7PM)
Przypomnę, że chodzi o fragment przemówienia Pani Minister Ewy Kopacz, w którym informowała posłów: "...Najmniejszy skrawek, który został przebadany, najmniejszy szczątek, który został znaleziony na miejscu katastrofy - wtedy kiedy przekopywano z całą starannością ziemię na miejscu tego wypadku na głębokości ponad 1 metra i przesiewano ją w sposób szczególnie staranny - każdy znaleziony skrawek został przebadany genetycznie..."
(źródło cytatu: http://www.youtube.com/watch?v=JdB6H9kgItU)
W transkrypcji zaś stenogramów te słowa obecnej Pani Marszałek Sejmu opublikowane zostały w brzmieniu: "...Gdy znaleziono najmniejszy szczątek na miejscu katastrofy, wtedy przekopywano z całą starannością ziemię na głębokości ponad 1 m i przesiewano ją w sposób szczególnie staranny. Każdy znaleziony skrawek został przebadany genetycznie..."
(źródło cytatu: http://orka2.sejm.gov.pl/StenoInter6.nsf/0/D43880E41EBF5310C125771500009FFD/$file/65_b_ksiazka.pdf, s. 140)
Pragnę podkreślić, że już we wrześniu 2010 roku na te rozbieżności zwrócił uwagę w swoim tekście: "Dwie wersje wypowiedzi Kopacz" jeden z blogerów (pmaddwd), który słusznie zauważył, iż: "Nie trzeba być dyplomowanym językoznawcą, aby dostrzec różnice. W wersji audio stoi iż skutkiem przekopywania i przesiewania ziemi było odnajdywanie szczątków ludzkich. W wersji pisemnej, że odnalezienie szczątków powodowało przekopywanie i przesiewanie ziemi [z otoczenia]".
(źródło cytatu: http://pmaddwd.salon24.pl/232679,dwie-wersje-wypowiedzi-kopacz)
Przypominając o tymże fakcie, w listopadzie 2011 roku inny bloger (piotruśpan) podkreślił, że niezależnie od źródeł, przyczyn i ewentualnych sprawców domniemanego fałszerstwa ewidentnie "...mamy do czynienia z przestępstwem...".
(źródło cytatu: http://piotrusoan.salon24.pl/362623,czy-doszlo-do-sfalszowania-stenogramu-sejmowego-przez-ewe-kopacz)
Dodatkowo na początku stycznia 2012 roku portal niezależna.pl w swoim tekście: "Sfałszowano zapis wystąpienia Kopacz" poinformował, że Przewodniczący sejmowego zespołu ds. katastrofy smoleńskiej Antoni Macierewicz zapowiedział, że "w imieniu zespołu poinformuje prokuraturę o niezgodności sejmowego stenogramu z tym, co 29 kwietnia 2010 r. powiedziała b. minister zdrowia Ewa Kopacz, przedstawiając działania rządu ws. katastrofy smoleńskiej".
(źródło cytatu: http://niezalezna.pl/21229-sfalszowano-zapis-wystapienia-kopacz)
Żałując, że fakt ewentualnego sfałszowania transkrypcji stenogramów sejmowych tak długo zostaje niezauważony zarówno przez organy ścigania RP, jak i przez zacne grono potulnych dziennikarzyn III RP, pragnę niniejszym zwrócić się do Szanownej Pani Marszałek Sejmu RP, Pani Ewy Kopacz z pytaniami:
Kiedy i czy odwoła Pani Marszałek odpowiedzialnego za publikację niezgodnych z prawdą transkrypcji owych stenogramów, szefa Kancelarii Sejmu - Pana Lecha Czaplę?
Czy podjęła Pani Marszałek jakiekolwiek kroki w sprawie wyjaśnienia przyczyn i znalezienia bezpośrednich sprawców tego haniebnego wobec Pani czynu, oficjalnie zmieniającego rzeczywistą Pani wypowiedź w Sejmie?
Doprawdy Pani Marszałek...
Czy naprawdę nie poczuła się Pani osobiście dotknięta działaniem urzędników sejmowych, którzy bezczelnie (w sposób zamierzony lub też nie) pozwolili sobie przeinaczać Pani wypowiedzi?.
Czy nie pomyślała Pani nigdy, że owe działanie mogło być prowokacją mającą na celu zdyskredytowanie Szanownej Pani osoby nie tylko jako funkcjonariusza służby publicznej, ale też niezaprzeczalnego autorytetu moralno-etycznego?
Czy nie zauważyła Pani, iż ma Pani o wiele więcej powodów (prawnych i osobistych), aby - wzorem ówczesnego Marszałka Sejmu, Bronisława Komorowskiego - wyrazić publicznie utratę zaufania wobec szefa Kancelarii Sejmu... co pozwoliłoby może w końcu Pani zacząć współpracować z kimś, do kogo będzie miała Pani większe zaufanie i nie będzie narażona na kpiny, szyderstwa oraz posądzanie o sprawstwo ewentualnego fałszerstwa?
Naprawdę nie zauważa Pani, że szef Kancelarii Sejmu - dopuszczając do publikacji zafałszowanych Pani słów - nie tylko udowodnił swój brak wystarczającego nadzoru nad własnymi pracownikami, ale też de facto w sposób zamierzony mógł chcieć Panią zlekceważyć, oszukać, skompromitować, poniżyć, sprofanować niemalże Pani godność i honor?
Czy naprawdę nie zależy Pani na obronie swojego dobrego imienia... tym bardziej teraz, kiedy ma Pani zaszczyt sprawować godność Marszałka Sejmu Rzeczpospolitej Polski?
Czy jako Marszałek Sejmu w sposób szczególny nie powinna Pani dbać o przestrzeganie w Polsce ładu prawnego?
I na koniec....
Czy nie uważa Pani, iż tolerując takie wobec Pani zachowania, również Pani - jako Marszałek Sejmu - uwłacza tym samym godności i dobremu imieniu Rzeczpospolitej Polskiej?
Pozdrawiam
Zostaw za sobą dobra, miłości i mądrości ślad...
http://krzysztofjaw.blogspot.com/ kjahog@gmail.com
Szczęście to codzienne odczuwanie własnej wolności od wszystkiego... Zostaw za sobą dobra, miłości i mądrości ślad...
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą fałszerstwo. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą fałszerstwo. Pokaż wszystkie posty
piątek, 3 lutego 2012
środa, 28 września 2011
Dwie "szokujące" informacje! Polska musi być Polską!
Witam
Dzisiaj podano dwie informacje. Nie wiem czy szokujące, ale na pewno skłaniające do zadania fundamentalnego pytania i sformułowania jednego koniecznego stwierdzenia...
I. Informacja nr 1
Wszyscy chyba zdążyli już wyrazić swoje oburzenie na oczywiste przecież od samego początku sowicko-putinowskie fałszerstwo dotyczące sekcji zwłok tragicznie poległych Polaków w Smoleńsku.
Dla mnie zresztą każdy, kto obserwując podejmowane po 10 kwietnia przez rządy sowiecko-putinowskie i POwo-wsiowe działania, kiedykolwiek i w jakimkolwiek nawet stopniu uwierzył w dobrą wolę Moskwy i rządu D. Tuska w rozwiązaniu - zawiązanej być może i niechybnie przecież przez nich samych - tragedii smoleńskiej jest co najmniej mało rozgarnięty intelektualnie.
Udowodnienie fałszerstwa sekcji zwłok Z. Wassermana podważa wiarygodność wszystkich działań okołsmoleńskich wykonywanych przez stronę rosyjską a tym samym podważa wiarygodność tychże działań prowadzonych przez stronę polską.
Cóż winna – w odniesieniu do wagi zdarzenia, jakim była śmierć Prezydenta RP i wielu najwyższych funkcjonariuszy państwowych wraz z całą generalicją - oznaczać owa konstatacja w każdym normalnym kraju demokratycznym, suwerennym i niepodległym?
Otóż na pewno dymisję rządu, Trybunał Stanu dla rządzących, wystosowanie Noty Dyplomatycznej do Rosji z żądaniem wyjaśnień oraz umiędzynarodowienie tego oszustwa np. w ONZ! Dalej... winny rozpocząć się aresztowania lub publiczne napiętnowanie ludzi, którzy owe oszustwo świadomie przedstawiali jako prawdę. Chodzi tu m.in. o media z GW i TVN oraz Polsatem na czele...
Seawolf napisał w swoim felietonie pt. "Wściekłość" następujące słowa : "Zastanawia co innego, taki przekręt, takie bezczelne łgarstwo robi sie tylko w jednym przypadku. Gdy ma się 100% pewności, że nikt nie sprawdzi. Ciekawe, skąd Rosja wiedziała, że może w tym względzie liczyć na polskie władze, że może na nich polegać, jak na Zawiszy? Czy może raczej, jak na Marchlewskim, to chyba bardziej pasuje w tej sytuacji. Profil psychologiczny czołowych polityków PO? Uzgodnienia z molo? Zawartość teczek skopiowanych pracowicie i skrupulatnie u schyłku PRLu?"
Warto więc zadać pytanie... Czy Polską rządzą zdrajcy?
II. Informacja nr 2
Dzisiaj w Polsce uruchomiona została nowatorska i najbardziej chyba wydajna instalacja pozwalająca uzyskiwać energię ze źródeł geotermalnych. Opowiedział o tym na Jasnej Górze twórca tego sukcesu - Ojciec Dyrektor Tadeusz Rydzyk a Nasz Dziennik poinformował słowami: "Wydajność odwiertu geotermalnego w Toruniu może przekroczyć 400 m sześc. na godzinę. To świetny wynik w skali Europy. Wielki sukces toruńskiej geotermii. Wyniki zakończonego właśnie kolejnego etapu prac przy nowatorskim projekcie geotermalnym w Toruniu przeszły wszelkie oczekiwania. Przeprowadzone pompowanie eksploatacyjno-zatłaczające ujawniło niezwykłą wydajność złoża oraz pojemność otworu zatłaczającego. - To wielki sukces - w ten sposób eksperci, a także ojciec dr Tadeusz Rydzyk oceniają wyniki prac".
Zadziwiające jest też, że informację tę podały wszystkie, nawet najbardziej chyba nienawidzące Ojca Tadeusza Rydzyka, środowiska, które z Polską są raczej i być może związane jedynie miejsce robienia interesów a zapewne sukces Polaków musi ich strasznie "boleć i kłuć być może w serce igłami jakowejś niezrozumiałej zawiści, zazdrości i narodowej niemalże nienawiści"... m.in. onet.pl i gazeta.pl . Ten ostatni portal zdecydował się nawet na zacytowanie słów Ojca T. Rydzyka dotyczących niemalże sabotażu i dywersji jakich wobec tej inwestycji dokonał rząd D. Tuska a także przytoczył misję jaka przyświecała inwestorowi przy realizacji toruńskiej geotermii: ""Przy okazji redemptorysta oskarżył rząd Donalda Tuska, że przeszkadzał mu w inwestycji. Najpierw odebrał 27,3 mln zł dotacji na odwierty z Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska, na którą Lux Veritatis podpisała umowę za rządów PiS. - Podpisaliśmy umowę i wtedy ci rządzący teraz - co zrobili? Powiedzieli, że nie dostaniemy tego! - wołał. Później redemptoryści mieli przez półtora roku walczyć o pozwolenie na połączenie obu podziemnych otworów z urzędnikami, którzy "rzucali kłody, cały czas". - Robimy to, żeby Polacy zobaczyli, czym Pan Bóg ich obdarzył. Żeby to służyło dla rozwoju ludzi, później dla ich rodzin, żeby chleb mieli! Żeby im się żyło lepiej, godniej! - mówił szef Radia Maryja. - Słyszałem jak pewien premier, który jeździ autobusem i 18 autobusów po Polsce rozpuścił, mówił:"ten ksiądz biznes robi!" Panie premierze, może pan przyjść do mojego pokoju, zobaczyć jak ja mieszkam. W klasztorze, normalnie: łóżko, szafa, biurko, krzesło""
Przyznacie, że pozytywna konotacja treści tej informacji zawartej w portalu Agory jest zadziwiająca... Chyba naprawdę Polska ma czym się pochwalić i być dumna! Jerzy Zerbe w swoim poście Gratulacje dla o. Tadeusza Rydzyka pisze m.in. tak: "Budowa odwiertów toruńskiej geotermii odniosła pełny sukces. Stało się to wbrew podłym życzeniom wszystkich, dla których naczelnym hasłem jest pogarda dla ludzi czynu, wbrew insynuatorom i zapiekłym wrogom Redemptorysty, którzy sami potrafią tylko poniżać, ubliżać, opluwać i rzucać kłody pod nogi. Od byłego prezydenta obnoszącego się z wizerunkiem Matki Boskiej począwszy, przez urzędującego premiera i wicemarszałka Sejmu zionącego profesorskimi inwektywami, na zastępach ludzi pokroju posła Libickiego i dziennikarskich miernotach, bezwzględnie posłusznych ludziom obecnej władzy, skończywszy"...
Warto więc może ponowić pytanie... Czy Polską rządzą zdrajcy?
Pomijam w tych rozważaniach wiele innych - "około-tuskowych" oraz "około-putinowo-merkelowo-obamowych" - informacji dotyczących losów polskich złóż gazu łupkowego, ropy naftowej czy węgla kamiennego. Nie chcę roztrząsać też przyszłych - zapewne planowanych być może przez nich wszystkich - losów: polskich lasów państwowych, ziemi polskich chłopów i rolników, mazurskich jezior, gór zakopiańskich czy plaż nadbałtyckich...
Pozdrawiam
P.S.
Nie jestem w stanie udzielić odpowiedzi na zadane przeze mnie pytanie. Nich każdy Polak lub szanujący Polskę jej mieszkaniec, w milczeniu i w duchu odpowie sobie na nie sam... zgodnie z własnym poglądem, przekonaniem, wiedzą i sumieniem.
Ja już sobie sam odpowiedziałem i wiem, co muszę zrobić 9 października, aby Polska znów Polską była! Wierzę, że ten mój głos wyborczy będzie też istotny i przyczyni się do ponownego - po 72 latach - odzyskania przez Polskę pełnej wolności, niepodległości i suwerenności... czego sobie i nam wszystkim życzę.
Polska musi być znów nasza Polską!
Zostaw za sobą dobra, miłości i mądrości ślad...
http://krzysztofjaw.blogspot.com/; kjahog@gmail.com
Prośba: "Jeżeli korzystasz z wikipedii to sprawdź, czy treść informacji nie została ocenzurowana przez administratorów/cenzorów polskiej jej wersji - porównaj treść hasła z jego brzmieniem na obcojęzycznych stronach wikipedii, szczególnie tej anglojęzycznej!"
Dzisiaj podano dwie informacje. Nie wiem czy szokujące, ale na pewno skłaniające do zadania fundamentalnego pytania i sformułowania jednego koniecznego stwierdzenia...
I. Informacja nr 1
Wszyscy chyba zdążyli już wyrazić swoje oburzenie na oczywiste przecież od samego początku sowicko-putinowskie fałszerstwo dotyczące sekcji zwłok tragicznie poległych Polaków w Smoleńsku.
Dla mnie zresztą każdy, kto obserwując podejmowane po 10 kwietnia przez rządy sowiecko-putinowskie i POwo-wsiowe działania, kiedykolwiek i w jakimkolwiek nawet stopniu uwierzył w dobrą wolę Moskwy i rządu D. Tuska w rozwiązaniu - zawiązanej być może i niechybnie przecież przez nich samych - tragedii smoleńskiej jest co najmniej mało rozgarnięty intelektualnie.
Udowodnienie fałszerstwa sekcji zwłok Z. Wassermana podważa wiarygodność wszystkich działań okołsmoleńskich wykonywanych przez stronę rosyjską a tym samym podważa wiarygodność tychże działań prowadzonych przez stronę polską.
Cóż winna – w odniesieniu do wagi zdarzenia, jakim była śmierć Prezydenta RP i wielu najwyższych funkcjonariuszy państwowych wraz z całą generalicją - oznaczać owa konstatacja w każdym normalnym kraju demokratycznym, suwerennym i niepodległym?
Otóż na pewno dymisję rządu, Trybunał Stanu dla rządzących, wystosowanie Noty Dyplomatycznej do Rosji z żądaniem wyjaśnień oraz umiędzynarodowienie tego oszustwa np. w ONZ! Dalej... winny rozpocząć się aresztowania lub publiczne napiętnowanie ludzi, którzy owe oszustwo świadomie przedstawiali jako prawdę. Chodzi tu m.in. o media z GW i TVN oraz Polsatem na czele...
Seawolf napisał w swoim felietonie pt. "Wściekłość" następujące słowa : "Zastanawia co innego, taki przekręt, takie bezczelne łgarstwo robi sie tylko w jednym przypadku. Gdy ma się 100% pewności, że nikt nie sprawdzi. Ciekawe, skąd Rosja wiedziała, że może w tym względzie liczyć na polskie władze, że może na nich polegać, jak na Zawiszy? Czy może raczej, jak na Marchlewskim, to chyba bardziej pasuje w tej sytuacji. Profil psychologiczny czołowych polityków PO? Uzgodnienia z molo? Zawartość teczek skopiowanych pracowicie i skrupulatnie u schyłku PRLu?"
Warto więc zadać pytanie... Czy Polską rządzą zdrajcy?
II. Informacja nr 2
Dzisiaj w Polsce uruchomiona została nowatorska i najbardziej chyba wydajna instalacja pozwalająca uzyskiwać energię ze źródeł geotermalnych. Opowiedział o tym na Jasnej Górze twórca tego sukcesu - Ojciec Dyrektor Tadeusz Rydzyk a Nasz Dziennik poinformował słowami: "Wydajność odwiertu geotermalnego w Toruniu może przekroczyć 400 m sześc. na godzinę. To świetny wynik w skali Europy. Wielki sukces toruńskiej geotermii. Wyniki zakończonego właśnie kolejnego etapu prac przy nowatorskim projekcie geotermalnym w Toruniu przeszły wszelkie oczekiwania. Przeprowadzone pompowanie eksploatacyjno-zatłaczające ujawniło niezwykłą wydajność złoża oraz pojemność otworu zatłaczającego. - To wielki sukces - w ten sposób eksperci, a także ojciec dr Tadeusz Rydzyk oceniają wyniki prac".
Zadziwiające jest też, że informację tę podały wszystkie, nawet najbardziej chyba nienawidzące Ojca Tadeusza Rydzyka, środowiska, które z Polską są raczej i być może związane jedynie miejsce robienia interesów a zapewne sukces Polaków musi ich strasznie "boleć i kłuć być może w serce igłami jakowejś niezrozumiałej zawiści, zazdrości i narodowej niemalże nienawiści"... m.in. onet.pl i gazeta.pl . Ten ostatni portal zdecydował się nawet na zacytowanie słów Ojca T. Rydzyka dotyczących niemalże sabotażu i dywersji jakich wobec tej inwestycji dokonał rząd D. Tuska a także przytoczył misję jaka przyświecała inwestorowi przy realizacji toruńskiej geotermii: ""Przy okazji redemptorysta oskarżył rząd Donalda Tuska, że przeszkadzał mu w inwestycji. Najpierw odebrał 27,3 mln zł dotacji na odwierty z Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska, na którą Lux Veritatis podpisała umowę za rządów PiS. - Podpisaliśmy umowę i wtedy ci rządzący teraz - co zrobili? Powiedzieli, że nie dostaniemy tego! - wołał. Później redemptoryści mieli przez półtora roku walczyć o pozwolenie na połączenie obu podziemnych otworów z urzędnikami, którzy "rzucali kłody, cały czas". - Robimy to, żeby Polacy zobaczyli, czym Pan Bóg ich obdarzył. Żeby to służyło dla rozwoju ludzi, później dla ich rodzin, żeby chleb mieli! Żeby im się żyło lepiej, godniej! - mówił szef Radia Maryja. - Słyszałem jak pewien premier, który jeździ autobusem i 18 autobusów po Polsce rozpuścił, mówił:"ten ksiądz biznes robi!" Panie premierze, może pan przyjść do mojego pokoju, zobaczyć jak ja mieszkam. W klasztorze, normalnie: łóżko, szafa, biurko, krzesło""
Przyznacie, że pozytywna konotacja treści tej informacji zawartej w portalu Agory jest zadziwiająca... Chyba naprawdę Polska ma czym się pochwalić i być dumna! Jerzy Zerbe w swoim poście Gratulacje dla o. Tadeusza Rydzyka pisze m.in. tak: "Budowa odwiertów toruńskiej geotermii odniosła pełny sukces. Stało się to wbrew podłym życzeniom wszystkich, dla których naczelnym hasłem jest pogarda dla ludzi czynu, wbrew insynuatorom i zapiekłym wrogom Redemptorysty, którzy sami potrafią tylko poniżać, ubliżać, opluwać i rzucać kłody pod nogi. Od byłego prezydenta obnoszącego się z wizerunkiem Matki Boskiej począwszy, przez urzędującego premiera i wicemarszałka Sejmu zionącego profesorskimi inwektywami, na zastępach ludzi pokroju posła Libickiego i dziennikarskich miernotach, bezwzględnie posłusznych ludziom obecnej władzy, skończywszy"...
Warto więc może ponowić pytanie... Czy Polską rządzą zdrajcy?
Pomijam w tych rozważaniach wiele innych - "około-tuskowych" oraz "około-putinowo-merkelowo-obamowych" - informacji dotyczących losów polskich złóż gazu łupkowego, ropy naftowej czy węgla kamiennego. Nie chcę roztrząsać też przyszłych - zapewne planowanych być może przez nich wszystkich - losów: polskich lasów państwowych, ziemi polskich chłopów i rolników, mazurskich jezior, gór zakopiańskich czy plaż nadbałtyckich...
Pozdrawiam
P.S.
Nie jestem w stanie udzielić odpowiedzi na zadane przeze mnie pytanie. Nich każdy Polak lub szanujący Polskę jej mieszkaniec, w milczeniu i w duchu odpowie sobie na nie sam... zgodnie z własnym poglądem, przekonaniem, wiedzą i sumieniem.
Ja już sobie sam odpowiedziałem i wiem, co muszę zrobić 9 października, aby Polska znów Polską była! Wierzę, że ten mój głos wyborczy będzie też istotny i przyczyni się do ponownego - po 72 latach - odzyskania przez Polskę pełnej wolności, niepodległości i suwerenności... czego sobie i nam wszystkim życzę.
Polska musi być znów nasza Polską!
Zostaw za sobą dobra, miłości i mądrości ślad...
http://krzysztofjaw.blogspot.com/; kjahog@gmail.com
Prośba: "Jeżeli korzystasz z wikipedii to sprawdź, czy treść informacji nie została ocenzurowana przez administratorów/cenzorów polskiej jej wersji - porównaj treść hasła z jego brzmieniem na obcojęzycznych stronach wikipedii, szczególnie tej anglojęzycznej!"
Subskrybuj:
Posty (Atom)