Pokazywanie postów oznaczonych etykietą koniec. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą koniec. Pokaż wszystkie posty

piątek, 17 maja 2024

Kiedy ta szaleńcza UE z hukiem upadnie, czyli dokona Euroexitu?

Swego czasu już o tym wielokrotnie pisałem i chyba każdy z moich czytelników wie, że jestem za wyjściem Polski z tego komunistycznego szaleństwa jakim jest obecna i jawiąca się w przyszłości Unia Europejska. 

My - jako Polacy - głosowaliśmy za czymś innym niż teraźniejsza Wspólnota Europejska. Mieliśmy bowiem wzór takiej współpracy obserwując Europejską Wspólnotę Gospodarczą (EWG, European Economic Community, - EEC), która opierała się na swobodzie przepływu ludzi (brak kontroli ludzi na granicach poszczególnych państw EWG), swobodzie przepływu kapitału i swobodzie przepływu towarów i usług (również brak ceł pomiędzy państwami należącymi do EWG). I tak wyobrażaliśmy sobie Unię Europejską a ona dziś staje się powoli jednym wielkim skomunizowanym kołchozem zwanym przeze mnie (byłem twórcą tego terminu - 😄*) Związkiem Socjalistycznych Republik Europejskich (ZSRE)**. 

Kiedyś było ZSRR powstałe na bazie wojennych komunistów spod znaku K. Marksa i F. Engelsa oraz filozofii  a dziś takim jednym scentralizowanym państwie opartym na bazie komunizmu kulturowego i rewolucji obyczajowej marzą elity europejskie - uczestnicy bądź ich potomkowie rewolucji kulturowo-obyczajowej z umownie roku 1968. Te idee wpoił im A. Spinelli w swoim Manifeście z Ventotene, A. Gramsci z marszem przez instytucje czy członkowie tzw. Szkoły Frankfurckiej. Dodatkowo owe elity znalazły swoją fanatyczną i szaleńczą nową religię, czyli klimatyzm, zielony ład, ochronę środowiska i naszej planety.

I wszystko byłoby jakimś ideologicznym oszołomstwem, gdyby nie to, że owe elity wpływają na nasze codzienne życie. Może więc warto byłoby zadać sobie pytanie: Czy w takiej UE chcemy być? Ja nie chcę a dla Państwa proponuję odpowiedzieć sobie na pytania.




1. Czy chcesz aby Polska zniknęła z maty świata jako suwerenne i niepodlegle państwo i stała się niemiecko-unijnym landem w niemieckim Jednym Sfederalizownym i Scentralizowanym Państwie Europa?

2. Czy chcesz likwidacji własności prywatnej na rzecz powszechnego wynajmu dóbr konsumpcyjnych trwałego użytku takich m.in. jak: mieszkania, samochody czy komputery?

3. Czy chcesz podlegać obowiązkowym limitom indywidualnego pozostawiania tzw. "śladu węglowego" i zgadzasz się na handel jednostkami tegoż "śladu węglowego" podobny do przemysłowego handlu emisjami CO2?  

4. Czy akceptujesz i popierasz zakaz kupowania, rejestrowania i użytkowania spalinowych środków transportu, np. samochodów napędzanych benzyną lub ropą? 

5. Czy zgadzasz się na wprowadzenie wysokich unijnych podatków od środków transportowych a tym samym na drastyczne obniżenie możliwości swobodnego poruszania się np. samolotem,

6. Czy zgadzasz się na wprowadzenie wysokich unijnych podatków od nieruchomości a tym samym na drastyczny wzrost cen mieszkań i domów, które mają zostać "zeroemisyjne"?

7. Czy zgadzasz się na indywidualne (rodzinne?) limity określające możliwą do pokonania ilość kilometrów (odległość), czyli prawne zakazywanie podróży na odległość ponad wyznaczony limit?

8. Czy zgadzasz się na wprowadzenie limitów bądź zakaz spożywania określonej żywności, jak np. mięsa, drobiu, nabiału, etc.?

9. Czy zgadzasz się na nakaz spożywania określonej żywności, jak np. wskazanych gatunków robaków?

10. Czy zgadzasz się na wprowadzenie limitów w zakupie odzieży?

11. Czy zgadzasz się aby polskie lasy, wody, grunty i nasza gospodarka przestrzenna zostały oddane w kompetencje unijne a nie - jak do tej pory - stanowiły wyłącznie własność polską będącą w kompetencjach polskich?

12. Czy zgadzasz się na ewentualny zakaz wchodzenia do lasów i zbierania jego konsumpcyjnych darów takich jak. np. grzyby czy jagody?

13. Czy zgadzasz się na likwidację polskiego górnictwa węgla kamiennego i brunatnego?

14. Czy popierasz unijne rozwiązania Pakietu „Fit for 55”, który przyniesie drastyczne podwyżki cen, m.in. energii elektrycznej czy surowców energetycznych?

15. Czy chcesz aby to UE a nie Polska decydowała o naszej strukturze handlu?

16. Czy chcesz aby to UE a nie USA stała się naszym militarnym partnerem? 

17. Czy jesteś za wyjściem Polski z NATO?

18. Czy jesteś za tym, aby to prawo unijne było ważniejsze niż prawo polskie oparte na Konstytucji RP?

19. Czy chcesz podniesienia wieku emerytalnego do 67 a nawet do 70 lat?

20. Czy popierasz możliwość adopcji dzieci przez pary homoseksualne lub przez związki ludzi ze środowiska LGBTQ+?

21. Czy popierasz swobodną i niczym nie ograniczoną aborcję dzieci do 12 tygodnia życia lub nawet do 9 miesiąca ich życia?

22. Czy chcesz umożliwić eutanazję, nawet - jak w Holandii - dzieci do 12 roku życia?

23. Czy chcesz masowej seksualizacji dzieci począwszy od wieku przedszkolnego?
 
24. Czy jesteś za przyjęciem w Polsce unijno-niemieckiej waluty Euro i likwidacji polskiego złotego?

25. Czy jesteś za wycofaniem z obiegu pieniądza gotówkowego?

26. Czy jesteś za czipowaniem ludzi?

27. Czy jesteś za tym, aby wprowadzono - jak w Chinach - system punktowani ludzi i odgórne określanie którzy z nas są przydatni społecznie a którzy nie?

Oczywiście takich pytań mogłoby się pojawić jeszcze wiele. Osobiście na wszystkie te 27 pytań odpowiedziałem NIE a to oznacza, że nie podoba mi się dotychczasowy rozwój UE i jej dzisiejszy oraz zapowiadany kształt. A to zaś oznacza, że jestem za opuszczeniem przez Polskę takiej UE, czyli za dokonaniem "Polexitu". Nawet jeżeliby chociaż moje NIE dotyczyło tylko odpowiedzi na większość tych pytań to i tak oznaczałoby, że ta dzisiejsza UE mi się po prostu nie podoba. 
 
Zdaję sobie sprawę, że w Polsce temat Polexitu jest tematem tabu i żadna formacja nie odważy się powiedzieć, żebyśmy realnie dokonaliby Polexitu. Ale należałoby chociaż doprowadzić właśnie do ogólnopolskiej dyskusji nad plusami i minusami naszej bytności w obecnej i przyszłej UE. 
 
A ja sobie i Państwu życzę, żeby zanim Polacy oprzytomnieją cała ta UE z hukiem dokonała Euroexitu i upadła jako anaturalny, horrendalnie szaleńczy pomysł unijnych eurokratów. I mam nadzieję, że takich osób jak ja jest wiele...

 * Oczywiście nie roszczę sobie  żadnego prawa wobec tego określenia i cieszę się, że już się rozpowszechnił. 
** Ja czułem, że w takim szaleńczym i skomunizowanym kierunku pójdzie rozwój UE. Stąd w czasie słwetnego referendum unijnego głosowałem przeciw wejściu Polski do UE.


Zostaw za sobą dobra, miłości i mądrości ślad... 

© Krzysztof Jaworucki (krzysztofjaw) 
http://krzysztofjaw.blogspot.com/ 
kjahog@gmail.com 

Jeżeli moje teksty nie są dla Państwa obojętne i szanują Państwo moją pracę, to mogą mnie Państwo wesprzeć drobną kwotą. 
Z góry wszystkim darczyńcom dziękuję! 
Nr konta - ALIOR BANK: 58 2490 0005 0000 4000 7146 4814 
Paypal: paypal.me/kjahog

wtorek, 13 września 2022

Moje pożegnanie z blogowaniem...

 Swego czasu napisałem tak:

"Przez prawie 14 lat pisałem pro bono, bo miałem na to czas a na życie zarabiałem w innych miejscach.

Napisałem przeszło 1400 tekstów, które mają przeszło 4 mln odsłon i niezliczoną ilość komentarzy. Nigdy nie dałem się uwieść żadnej redakcji, bo chciałem pisać jako wolny człowiek, bez autocenzury wynikającej z 'linii programowej" określonej redakcji. Poza tym pisanie jest moją pasją. 

Ale dziś subiektywno-obiektywna moja realna sytuacja się zmieniła i mam coraz mniej czasu na przygotowywanie i publikowanie tekstów. Mam do wyboru: albo skończyć zajmujące mój czas darmowe pisanie i zająć się innymi rzeczami, albo uzyskiwać z tego jakieś gratyfikacje, choćby w formie niewielkiej darowizny. 

Napisanie w miarę dobrego tekstu wymaga często - oprócz pomysłu i dobrego warsztatu - dużego nakładu pracy i czasu. Dziś ten czas mi się kończy a nie lubię robić rzeczy tylko powierzchownie i pisać jakiś jednoakapitowych bzdur a ponadto uważam, że tak naprawdę nas - blogerów - wysiłek winien być doceniany jak wysiłek i praca dziennikarzy w mediach tradycyjnych. Ja przez 14 lat nie chciałem nigdy nikogo prosić o wsparcie, bo tego nie potrzebowałem. Lubię pisać i dzielić się moimi spostrzeżeniami z innymi". 

W owym tekście poprosiłem Szanownych Blogerów i Komentatorów (moich czytelników) o wsparcie choć małymi kwotami. I tego wsparcie doświadczyłem za co ogromnie dziękuję. Byłem zobowiązany nawet za wsparcie małą kwotą, bo dla mnie było to i tak indywidualne wydarzenie obrazujące wielkość Państwa Serc. 

Niestety niektórzy krytykowali to, że po zakończeniu moich tekstów podawałem zawsze numer swojego konta oraz adres do paypal. Tłumaczyłem zawsze, że to nie jest żadne żebranie a tylko prośba i nikt nie ma obowiązku aby wspierać mnie jakimikolwiek pieniędzmi. Kierowałem swoją prośbę do wszystkich moich czytelników i wcale nie oczekiwałem żadnych dużych pieniędzy, ale nawet drobnych wpłat jako pewny sposób wynagradzania mnie za trud napisania jakiegoś wartościowego postu. 

Wybuchła wojna na Ukrainie i to wsparcie stało się minimalnie. Całkowicie rozumiem, że teraz ważna jest pomoc dla Ukraińców, bo sam też pomagam w ich adaptacji do polskich warunków. I udzielam też wsparcie finansowego. 

No, ale stało się. 

Już nie mam czasu na blogowanie i komentowanie. 

Wszystkim serdecznie dziękuję, że przez 14 lat mnie czytali i komentowali moje teksty. Było to dla mnie ważne, bo oznaczało, że wzbudzają one określone emocje oraz mogłem nieraz bardzo fajnie dyskutować nawet z moimi adwersarzami. To mnie również pobudzało intelektualnie, stąd lubiłem pisać nawet na wrogich mi światopoglądowo forach. 

Mam określone poglądy, których nie zmieniłem od 1992 roku, czyli od Nocnej Zmiany i obalenia rządu J. Olszewskiego. Najważniejsza dla mnie jest Polska, Polacy i przyszłość mojej Ojczyny, i starałem się, żeby w moich tekstach to jednoznacznie wybrzmiewało . 

Mam 54 lata i pierwsze moje teksty opublikowałem pod koniec roku 2008. To szmat czasu, ale wcześniej ten czas miałem i mogłem nieraz poświęcić dziennie około kilku godzin na przygotowanie dobrego i merytorycznego tekstu. 

Teraz już go nie mam a ponadto skończyły się już czasy kiedy nawet długie i pogłębione teksty były jednak czytane. Teraz liczą się krótkie teksty zawierające kilka prostych w formie akapitów, które zajmują maksymalnie jedną stronę A4. A ja nie potrafię tak pisać, bo tworząc takie posty mam kaca moralnego, że nie przekazują pełnej i szerokiej wiedzy a tylko jakąś zajawkę bez jej pogłębienia. Uważam, że tego typu pisanina jest wedle mnie bezsensowna, choć tylko wtedy klikalność takiego tekstu diametralnie wzrasta. 

No cóż. Jestem pokoleniem X a teraz mamy do czynienia już z pokoleniem Z a nawet można określić, że pokoleniem Z+, które jeszcze nie zostało nazwane a pojawiło się wraz ze światowym rozpowszechnieniem się smartfonów, czyli mniej więcej od roku 2007, kiedy to smartfony uzyskały mniej więcej taki jak dziś wygląd i dotykową funkcjonalność. 

Tak na marginesie. Iga Świątek jest już typowym przykładem tegoż pokolenia Z+, co było widać zaraz po zwycięstwie w US Open. Iga wzięła swojego smartfona i z niesamowitą szybkością napisała kilka widomości a działo się to w czasie, kiedy przygotowywano już dekorację zwycięzców. 

Ja bym tak nie potrafił, ale świat się diametralnie zmienił i ja już przestałem za nim nadążać. To też jest powód, że postanowiłem - może na razie - przestać z moją pisaniną. 

Poza tym teraz przede wszystkim liczy się wizualność, czyli tzw. vlogi publikowane najczęściej na YouTube i innych tego typu forach. Taka forma chyba obecnie wypiera już teksty pisane. Kto wie... może i ja kiedyś spróbuję tego vlogowania, ale na pewno nie w najbliższym czasie. 

Jeszcze raz dziękuję wszystkim, którzy towarzyszyli mi sercem i duchem w moim pisaniu. Pozdrawiam serdecznie.

P.S. 

Niczego nie kasuję. Dalej moje teksty będą dostępne dla wszystkich. 


Zostaw za sobą dobra, miłości i mądrości ślad... 

© Krzysztof Jaworucki (krzysztofjaw) 

http://krzysztofjaw.blogspot.com/ 

kjahog@gmail.com


sobota, 23 stycznia 2016

Koniec dziennikarstwa obywatelskiego na interia.pl, czyli zamknięcie interii360

Interia.pl – portal internetowy założony w 1999 roku i prowadzony przez Grupę Interia.pl Sp. z o.o. Sp. k., która od stycznia 2008 roku należy do niemieckiej firmy Bauer Media Group, holdingu medialnego z Hamburga, który zaczął działalność w Polsce w roku 1991 w postaci spółki Bauer Media Polska. Jedną z części grupy jest Wydawnictwo Bauer [1].

Interia360.pl  - dziennikarstwo obywatelskie to jeden z modłów interii.pl. Interia360 powstał 19 lipca 2007 roku i dotychczas każdy zarejestrowany użytkownik mógł napisać artykuł, który po moderacji zostawał lub nie wyświetlony na stronie portalu. Dzięki temu dziennikarze-amatorzy (blogerzy) mieli okazję napisać artykuł na interesujący ich temat. Co roku odbywały się zjazdy dziennikarzy obywatelskich serwisu Interia360, spośród których wybierano autorów najciekawszych artykułów zamieszczonych w serwisie.

Na stronie interia360.pl widnieje od jakiegoś czasu  lapidarny komunikat: "Informujemy, że w dniu 1.03.2016 r. serwis Interia360, zostanie zamknięty. Do momentu zdjęcia z emisji, czyli do dnia 1.03.2016 r., będzie możliwy pełny dostęp do serwisu, w tym do kont i treści. W związku z zamknięciem serwisu, sugerujemy zarchiwizowanie treści, publikowanych na Interii360, we własnym zakresie (...) Po terminie 1.03.2016 r. dane osobowe zostaną zarchiwizowane, a następnie zanonimizowane bądź usunięte, zgodnie z regulaminem oraz ogólnie obowiązującymi przepisami prawnymi. Wszelkie pytania prosimy kierować do Biura Obsługi Klienta pod adres:  bok@firma.interia.pl".

Innymi słowy to prawdopodobnie koniec dziennikarstwa obywatelskiego na portalu interia.pl. No chyba, że w zamian powstanie coś innego, ale raczej - wobec prośby portalu a archiwizację - w to wątpię. To także usunięcie tysięcy dotychczasowych artykułów wraz z licznymi komentarzami, do których nie będzie już dostępu i nie będzie można ich już przeczytać. Znikną z internetu.

Osobiście żałuję tej decyzji i zastanawiam się nad przyczynami jej podjęcia. Jakkolwiek nie oceniać mediów mainstreamowych to  akurat na interii360 można było umieścić nieraz naprawdę kontrowersyjne artykuły prezentujące poglądy i opinie odmienne od nakazanych politpoprawnością polityczno-medialną.

Oczywiście nie zawsze się to udawało i wiele tekstów było przez dziennikarzy-administratorów odrzucane z najróżniejszych przyczyn. Niemniej jednak - gdy już tekst pojawił się na portalu - można było dotrzeć z jego przekazem do nieraz naprawdę dużej grupy czytelników. Ponadto dawało to również możliwość prowadzenia nieraz naprawdę merytorycznej dyskusji z adwersarzami i pozwalało na poznawanie różnorodnych opinii i poglądów a także nawet można było w niektórych przypadkach przekonać innych do swoich racji :). Bywało też i tak, że prostactwo i chamstwo interlokutorów było porażające, ale to też miało swoje plusy. Istotnym było też to, że nie był to portal czysto polityczny, dzięki czemu publikowało na nim teksty wielu autorów na różne tematy i tym samym krąg czytelników był bardzo szeroki.

Wielokrotnie pisałem, że warto własne teksty umieszczać na różnych portalach, w tym również na tych, które wydają nam się rozbieżne z naszymi poglądami a nawet im wrogie. Dotyczy to tzw. portali otwartych, społecznościowych bo istnieją i mają prawo istnieć fora w pewnym sensie zamknięte, z własną polityką dotycząca tematyki i doboru autorów tam publikujących. Oczywiście warto publikować tam, gdzie jest to możliwe, bo osobiście spotkałem się nieraz z blokadą autora dokonaną przez daną administrację określonego portalu. Jest wiele powodów, które skłaniają mnie do takiego zdania. Nie będę tu ich wymieniał, bo już wiele razy o tym pisałem. Wiem, że nie każdy podziela moją opinię. Nie potępiam  wszak przeciwnego do mojego zdania, ale jednak pozostanę przy swoim.

Osobiście sądzę, że właściciele portalu Interia360 niejako "celowo" doprowadzili go do upadku. Na początku można do niego było wejść ze strony głównej interii.pl a informacja o nim znajdowała się na poczesnym miejscu owej strony. W krótkim czasie portal dziennikarstwa obywatelskiego zyskał popularność i generował po kilkadziesiąt tysięcy wejść. Z czasem interia360 "schodziła do piwnicy" by ostatecznie zniknąć ze strony głównej interii.pl a tym samym dostęp do niej można było uzyskać tylko poprzez odrębne wyszukiwanie i indywidualny adres www. Oczywiście musiało to spowodować skokowy spadek popularności, niemniej przez wielu dalej był czytany i wielu autorów dalej publikowało swoje teksty.

Na interii360 publikowałem od kilku lat. W sumie uzbierało się tego dość dużo a niemal wszystkie teksty znajdują się na moim autorskim blogu, choć nieraz - ze względu na pewien inny segment odbiorców niż ten mój tradycyjny - musiałem dokonywać pewnych modyfikacji i rozszerzeń. Wiele też moich tekstów nie zostało dopuszczonych przez administratorów do publikacji :).

Choć starałem się w miarę systematycznie dyskutować pod moimi tekstami i je monitorować nieraz umykał mi fakt nawet ich publikacji, bowiem dopuszczenie tekstu potrafiło trwać nawet kilka dni. Niemniej chyba - ile czegoś nie pominąłem -  najpopularniejszymi moimi tekstami były:

1) "Dlaczego nie zagłosuję na B. Komorowskiego i PO..." (z 02.03.2015) - niemal 50 tys. odsłon, 543 komentarze, ocen pozytywnych: 982, ocen negatywnych: 163
http://interia360.pl/moim-zdaniem/artykul/dlaczego-nie-zaglosuje-na-b-komorowskiego-i-po,72068
2) "Dlaczego tak się boją Marty Kaczyńskiej?" (z 04.05.2010) - niemal 17,5 tys. odsłon
 http://interia360.pl/polska/artykul/dlaczego-tak-sie-boja-marty-kaczynskiej,34368

Osobiście cieszę się szczególnie z popularności tego pierwszego. Może to też była jakaś maluteńka "cegiełka" w ubiegłoroczne zwycięstwa wyborcze Polski i Polaków :).

No cóż... Było minęło a czasy się zmieniają a tym samym możliwości dotarcia ze swoimi tekstami do czytelników jest coraz więcej.

Pozdrawiam

[1] Więcej na temat mediów zagranicznych (w tym niemieckich) w Polsce: http://pikio.pl/niemieckie-media-w-polsce-lista/
[2] Na podstawie: https://pl.wikipedia.org/wiki/Interia.pl

Zostaw za sobą dobra, miłości i mądrości ślad...
http://krzysztofjaw.blogspot.com/
kjahog@gmail.com