poniedziałek, 2 października 2023

Czy Oni są opętani przez Szatana?

"Reporter TVP Adrian Borecki opublikował na portalu X krótkie nagranie, ukazujące agresję, z jaką spotkał się podczas przemarszu. Wściekły mężczyzna wykrzykuje "je**ć PiS", "je**ć PiS" i pokazuje środkowy palec. – Masz miłość, to jest moja miłość dla was. Dziennikarz powiedział, że się za niego pomodli. – Nie śmiej się za mnie modlić – odpowiedział oburzony uczestnik marszu PO" [1].

Mam jakiś kłopot z wklejeniem tego nagrania, ale daję odnośnik: https://x.com/AdrianBorecki01/status/1708508528413958580?s=20

Naprawdę trzeba to zobaczyć a szczególnie ostatni akcent, gdzie ten pan zmienia głos i zamienia się w jakąś trudno określoną bestię. 

Można byłoby powiedzieć, że po prostu wyładowuje swoją skumulowaną agresywną wściekłość, gdyby nie to, że bestią stał się usłyszawszy, że dziennikarz będzie się za niego modlił. Wcześniejsze wulgaryzmy to już norma u tych ludzi od lat, co i tak jest po prosu porażające. 

Nie wiem jak Państwu, ale to ostatnie wycie skojarzyło mi się z szatańskim rykiem, jakby ten pan był po prostu opętany przez Szatana. 

Jestem osobą wierzącą, więc wiem, że Szatan istnieje i potrafi opętać. Zresztą pisałem o tym obszernie w tekście zatytułowanym: "Jak się bronić przed szatańskim dręczeniem, nękaniem i opętaniem?" [2], który polecam zainteresowanym.

Niegdyś też zastanawiałem się czy sam D. Tusk też nie jest szatańsko opętany, odnosząc się do jego kuriozalnej wypowiedzi, która brzmiała: ""Jesteś Katolikiem, chcesz przestrzegać Dekalogu, wierzysz w fundamentalne zasady chrześcijaństwa, rozumiesz Jezusa Chrystusa? To nie możesz głosować na PiS czy Konfederację" – mówił w Sosnowcu lider Platformy Obywatelskiej Donald Tusk. "Na miłość Boga, to nie ma kompletnie nic wspólnego z Chrześcijaństwem, to nie ma nic wspólnego z Dekalogiem" - ocenił"" [3].

I widząc tego człowieka wczoraj szatańsko ryczącego przypomniałem sobie powyższy tekst i już zdziwienie oraz szok zaraz minęły. Co prawda podobno D. Wielowieyska (sic!) już zdemaskowała tego człowiek jako pisowskiego prowokatora, ale ja nie wyobrażam sobie żeby jakiś "pisior" był zdolny do wydobycia z siebie takiego mrocznego ryku i takiego wyrazu oczu oraz mimiki twarzy. Już pomijam te wulgaryzmy, których my po prostu nie używamy a już w przestrzeni publicznej nigdy. 

Może jednak faktycznie całą sektę D. Tuska należy postrzegać poprzez ten duchowy pryzmat szatańskiego opętania? Może on i wszystkie jego sługi są po prostu diabelskim złem?

Ku refleksji i zastanowieniu...   



Zostaw za sobą dobra, miłości i mądrości ślad... 
© Krzysztof Jaworucki (krzysztofjaw) 
http://krzysztofjaw.blogspot.com/ 
kjahog@gmail.com 

niedziela, 1 października 2023

Wybory to starcie Polski kontra PO (KO)...

Robiłem zwykłe cotygodniowe zakupy i korzystając z okazji przejrzałem sobie okładki różnych czasopism. W oczy rzuciły mi się dwie - tygodników: Polityka i Newsweek. 

 

Źródła fotografii: https://www.newsweek.pl/nwpl_202339_20230924;  
https://www.polityka.pl/TygodnikPolityka/wbiezacymnumerze

Raczej tych tygodników nie czytam za wyjątkiem sytuacji, kiedy chciałbym się odnieść do konkretnego artykułu. Natomiast nigdy ich nie kupuję.

Stąd chyba byłem zadziwiony widokiem okładki Newsweeka, gdzie litera "N" nazwy własnej jest stylizowana w barwach tęczowych środowisk LGBTQ+. No cóż... Mogę tylko powiedzieć jedno - istnieją tylko dwie naturalne płci: żeńska i męska a wszystko inne jest po prostu anaturalnym wynaturzeniem, które się zdarza i oczywiście należy je tolerować, ale nie można pozwolić aby te 2-2,5% ogólnej populacji narzucało swoje idee pozostałym 98% społeczeństwa. To tyle.

Natomiast na okładce Polityki zwróciłem akurat uwagę na tytuł wywiadu przeprowadzonego przez redaktora Jerzego Baczyńskiego z Donaldem Tuskiem. Najpierw się zaśmiałem, ale później głęboko zastanowiłem i postanowiłem go przeczytać a nawet sparafrazować ten tytuł jako tytuł niniejszego tekstu. 

Nie mam zamiaru odnosić się do treści tegoż wywiadu, bo to jest stek kompletnie bzdurnych i przedwyborczych fiksacji D. Tuska [1] jak przekaz, że PiS sprowadził setki tysięcy migrantów. Jeżeli tak to gdzie oni są Panie D. Tusk? 

Ale tak Panie D. Tusku. Te wybory to jest starcie Polski i Antypolski. Tyle tylko, że jest zupełnie odwrotnie: to PiS (ZP) reprezentuje Polskę i Polaków a Pan reprezentuje Antypolskę. Nawet Pan nie identyfikuje się z Polską i nie jest Polakiem, ale jeno posiada Pan obywatelstwo polskie. 

Owszem jest wielu ludzi, którzy nie są Polakami i posiadając obywatelstwo polskie jednocześnie identyfikują się z Polską i polskością, ale Pan do tej grupy niestety nie należy. 

Nawet Pan Panie D. Tusku ze wstrętem myśli, że będzie musiał zasiadać w polskim parlamencie: "Demotywuje mnie świadomość, że będę musiał kandydować... To jest tak upiorna myśl, że ja będę tam z powrotem siedział na tej Wiejskiej (siedziba Sejmu - red)" [2]. 

To Pana słowa więc po co Pan dziś kandyduje do tego wstrętnego polskiego Parlamentu i chce obalić PiS? Nie musi Pan odpowiadać bo każdy wie, że dostał Pan takie zadanie od swojej krajanki A. Merkel, co też zostało potwierdzone przez drugą Pana krajankę Ursulę von der Leyen: "Teraz mój drogi Donaldzie wrócisz do swojego kraju, by ponownie stać przy tych wartościach. Pamiętaj Donaldzie, kiedy znów Cię spotkamy, zobaczymy Cię, tak jak powiedziałeś, jako premiera" [3].

"W ciągu całego mego życia widziałem w naszym kraju tylko dwie partie. Partię polską i antypolską, ludzi godnych i ludzi bez sumienia, tych, którzy pragnęli ojczyzny wolnej i niepodległej, i tych, którzy woleli upadlające obce panowanie"- książę Adam Jerzy Czartoryski (+14.01.1770 - +15.07.1861).

Aż te słowa trafiają prosto w oczy i  krzyczą także dziś. Bo czyż te wybory to nie są wybory między partią polską a partią antypolską? Pomiędzy ludźmi godnymi i tymi bez sumienia? Ludźmi pragnącymi Ojczyzny wolnej i niepodległej a ludźmi, którzy wolą upadlające obce panowanie? 

"Für Deutschland" (dosłownie "Dla Niemiec")


Często przytaczam tę Pana wypowiedź bo ona oddaje Pana zespolenie z Niemcami a nie z Polską. Można nawet zauważyć u Pana pewną fascynację Niemcami i jakąś formę kompleksu wobec nich, co powoduje występowanie u Pana znanego syndromu, którego sens można streścić postulatywnym zwrotem: "być bardziej niemiecki niż Niemiec". Sądzę, że wielu z nas zna takich niby Polaków, którzy wyjechawszy do Niemiec już po miesiącu nie pamiętali języka polskiego...


Zostaw za sobą dobra, miłości i mądrości ślad... 
© Krzysztof Jaworucki (krzysztofjaw) 
http://krzysztofjaw.blogspot.com/ 
kjahog@gmail.com 

"Swój ciągnie do swojego". Tak Szanowna Pani Karolino Kaczor-Hanuszewicz!

Kandydatka do Sejmu z ramienia tuskowego KO (PO) Szanowna Pani Karolina Kaczor-Hanuszewicz raczyła stwierdzić, że:

"Jest mi wstyd, jest mi głupio przyznawać się do tego, że jestem Polką. Wszyscy nas uważają na całym świecie za idiotów i debili, taka jest prawda. Ale niestety ludzie, którzy głosują na Prawo i Sprawiedliwość, to są ludzie ograniczeni. Trzeba to powiedzieć głośno: ograniczeni, nieobyci, niejeżdżący i niewiedzący, co się o nich sądzi. Zmieńcie się ludzie, ogarnijcie się, bo obudzicie się, k***a, w Białorusi" [1].

Faktycznie... Ma Pani Szanowna rację! Może jak poznali Szanowną Panią podczas tych podróży po świecie to naprawdę na Szanownej Pani podstawie wyrobili sobie takie a nie inne zdanie. Ale nie o Polce i Polakach a o człowieku. Bardzo Szanownej Pani współczuję. 

Choć jednak naprawdę mogli odnieść wrażenie, że tak prymitywni i wulgarni osobnicy jak Szanowna Pani cechują Polaków. I z tego powodu jest mi bardzo przykro. Wstydzę się, że Pani jest Polką, choć wcale to nie jest pewne do końca. 

Bo warto wiedzieć, że postrzegają nas na świecie poznawszy nas osobiście. Więc Szanowna Pani musiała naprawdę zrobić koszmarne wrażenie. I takie też sprawia Szanowna Pani wrażenie w Polsce. Do tego ma Szanowna Pani straszny kompleks niższości. I to nie dlatego, że jest Szanowna Pani Polką tylko dlatego, że jest po prostu prymitywną i wulgarną osobą. Nie mam do Szanownej Pani pretensji bo często bywa tak, że własnego wulgarnego prymitywizmu się nie dostrzega. To jest tak jak z idiotyzmem: idiota po prostu nie wie, że jest idiotą. 

A może jednak się mylę i została Szanowna Pani przez swojego szefa D. Tuska zmuszona do takiej wypowiedzi? Jeżeli tak to od razu Szanowną Panią przepraszam, ale jednak to Szanowna Pani tym wulgarnie knajackim, wulgarnym i antypolskim językiem przemówiła! 

Więc niech Szanowna Pani - jako prawniczka - uważa z kim przystaje, bo: "Kto z kim przestaje, takim się staje". No chyba, że Szanowna Pani akceptuje taki knajacki i antypolski język i "ciągnie swój do swojego"!


Zostaw za sobą dobra, miłości i mądrości ślad... 
© Krzysztof Jaworucki (krzysztofjaw) 
http://krzysztofjaw.blogspot.com/ 
kjahog@gmail.com