piątek, 5 maja 2023

"Suwerenna Polska" i co dalej?

3 maja 2023 roku odbyła się duża Konwencja Solidarnej Polski, na której ogłoszono zmianę nazwy partii na Suwerenna Polska. Stało się tak dla podkreślenia znaczenia utrzymania polskiej suwerenności w dzisiejszej Unii Europejskiej, która ostatecznie dąży do budowy Jednego Sfederalizowanego Państwa Europa (IV Rzeszy Niemieckiej) a tym samym do likwidacji suwerennych i niepodległych państw w UE. 



Obejrzałem tą Konwencję mimo tego, iż dokładnie wiedziałem jaki będzie ona miała merytoryczny przebieg. To co mówili liderzy partii zgadzało się bowiem z tym, co już wcześniej zostało przez nich wielokrotnie wypowiadane. Jedyną korzyścią było to, że te wypowiedzi zostały skomasowane w jednym miejscu i czasie, co umożliwiło całościowe poznanie stanowiska partii Z. Ziobry. 

Sama zmiana nazwy też wydaje się słuszna. Rząd ZP (PiS + SP) skutecznie bowiem buduje naprawdę solidarną Polskę, solidarną dla wszystkich a dziś faktycznie trzeba zastopować dążenia elit unijnych do zabrania nam suwerenności. I ta jej obrona jest konieczna jeśli chcemy, aby Polska dalej jako państwo istniała na mapie świata i nie stała się landem niemieckim czy jakimś województwem europejskim. 

Niemal w całości zgadzam się z diagnozą dotyczącą Polski i UE, która wyłoniła się z wypowiedzi polityków tej partii. Tak samo zgadzam się z niemal wszystkimi konstatacjami, które padły z ust polityków Suwerennej Polski w czasie tej Konwencji. 

Pisałem przecież od wielu lat, że ta Unia Europejska to eurokołchoz budowany na wzorcach wypracowanych przez takich komunistów jak A. Gramsci, A. Spinelli (główny autor "Manifestu z Ventotene", który jest niejako drogowskazem kierunku rozwoju dzisiejszej UE) czy też ludzi reprezentujących tzw. "Szkołę Frankfurcką". Już lata temu nazwałem UE "Związkiem Socjalistycznych Republik Europejskich" (ZSRE) i z każdym kolejnym rokiem coraz bardziej się o tym przekonuję i coraz bardziej staję się zwolennikiem Polexitu lub chociażby postraszeniem nim lewackich elit unijnych. 

I powiem tak... Jakbym miał głosować na jakąś partię to po Konwencji już Suwerennej Polski, głosowałbym właśnie na nią, bo mam identyczny ogląd obecnej rzeczywistości politycznej i zadań jakie stoją przed Polską. 

Ale jest kilka "ale": 

1) SP dalej będzie startowała w wyborach razem z PiS w ramach tzw. Zjednoczonej Prawicy. Tak będzie, choć tak naprawdę obie partie różnią się diametralnie i to zarówno w ocenie polityczno-społecznej rzeczywistości jak i w obszarze działań, które Polska winna dziś realizować w strukturach UE. 

Poniekąd rozumiem powody wspólnego startu w wyborach obu partii. Trzeba bowiem zrobić wszystko, aby nie dopuścić do władzy totalnej opozycji spod znaku PO i D. Tuska. Bo musimy sobie zdawać sprawę, że gdyby tak się stało to możemy już definitywnie zapomnieć o istnieniu Polski jako państwa i naszej Ojczyzny [1]. 

A przecież nie po to nasi przodkowie przelewali własną krew za jej wolność i niepodległość, by teraz miała stać się ona landem niemieckim i po raz kolejny zniknąć z mapy świata. 

Wygrana ZP daje nam jednak jakiś promyk nadziei, że tej Polski całkowicie nie utracimy. 

2) Trzeba też zadać sobie pytanie: Czy już nie jest za późno na walkę o naszą suwerenność w ramach UE? Przecież tak naprawdę w lipcu i grudniu 2020 roku Polska podpisem premiera M. Morawieckiego podpisała już wszystko na czym zależało elitom unijnym a sam premier uważa, że nie ma np. odwrotu od realizacji ideologii klimatycznej forsowanej przez UE w postaci "Pakietu Fit for 55". 

Może przypomnę na co jako Polska zgodziliśmy się w lipcu i grudniu 2020 roku.

a) "Uwspólnotowienie długów unijnych".  Rozwiązanie przyjęte w UE po raz pierwszy w historii oznaczające, iż każde państwo unijne staje się żyrantem długów (w ramach FO) innych państw UE. Dla nas oznacza to, iż gdyby jakiś kraj miał kłopoty ze spłatą długów wynikających z zaciągniętych pożyczek w ramach otrzymanych środków z Funduszu Odbudowy lub po prostu by ich nie spłacał,  to każdy inny kraj UE - w tym Polska - będzie wedle jakiegoś tam współczynnika proporcjonalności zobowiązany do spłaty długu tego kraju. I do takiego żyrowania jesteśmy zobowiązani nawet już dziś, gdy KE wstrzymuje nam owe środki.

b). "Podatki unijne". Znów po raz pierwszy w historii mamy do czynienia z faktem, że Komisja Europejska otrzymuje prawo ustanawiania podatków dla wszystkich krajów UE. Dotąd takie prerogatywy miały tylko poszczególne państwa a teraz to KE ma takie prawo, co jest jawną ingerencją w dotychczasowe i traktatowe uprawnienia zarówno państw-członków UE, jak i KE. Teraz możemy spodziewać się, że nigdy demokratycznie nie wybrany rząd europejski w postaci KE może swobodnie nakładać nam podatki z pominięciem rządów danego kraju europejskiego. 

c). "Mechanizm warunkowości". Zgodzono się na warunkowość przyznawanych środków unijnej pomocy, które będą udostępniane tylko wtedy, kiedy np. UE uzna, iż kraj jest praworządny. Od teraz, gdy "widzimisię" lewackich elit unijnych uzna, że np. w Polsce nie są spełniane warunki praworządności, to będzie mogła wstrzymać dla tego kraju pomoc unijną. Jednym słowem dobito targu: "mityczna praworządność za pieniądze". Co prawda niby określono jakieś ograniczenia w interpretowaniu tej praworządności, ale nikt w UE nic sobie z tego nie robi i nie będzie tych ograniczeń brał pod uwagę. W lipcu i grudniu 2020 roku niestety polski rząd - mimo werbalnego zaklinania rzeczywistości - de facto zgodził się na taki mechanizm, za co - jak widać - długookresowo przychodzi nam zapłacić: pieniędzy z KPO jak nie ma, tak nie ma a UE tworzy ciągle dla nas jakieś "kamienie milowe", które musimy wypełnić, aby te pieniądze otrzymać. Jednym słowem nasz brak veta w lipcu czy grudniu utorował drogę do budowy sfederalizowanego Państwa Europa, europejskiego Związku Socjalistycznych Republik Europejskich pod zarządem niemieckim i jeszcze nadrządem NWO. 

Pamiętam jak Solidarna Polska w 2020 roku zachęcała premiera M. Morawieckiego, aby wobec tych rozwiązań postawił jasne weto Polski. Niestety tak się nie stało a obecnie też Niemcy oraz lewacko-postmarksistowskie elity unijne chcą jak najszybciej usunąć zapis o jednakowym znaczeniu każdego państwa i wprowadzić jedynie głosowania większościowe bez możliwości jednostkowego weta a to  spowoduje, że np. głos Polski nic nie będzie znaczył. 

3) Nie jestem też przekonany, czy istnieje jakakolwiek możliwość odśrodkowej zmiany UE polegającej na powrocie do chrześcijańskich korzeni jej powstania i rezygnacji z federalizacji na rzecz budowy Europy Ojczyzn. Tak zapewne myśli nasz obecny rząd (premier) i prezydent. Cała Stara Europa Zachodnia jest już na tyle przeżarta lewicowością a jej społeczeństwa tak duchowo zdegradowane, że trudno liczyć, aby w nowym Parlamencie Europejskim przewagę uzyskali konserwatyści dążący do zastopowania obecnego i chorego kierunku rozwoju UE. Owszem, może zdarzyć się cud, iż tak się stanie czego jakąś "jaskółką" było ostatnie zwycięstwo konserwatystów we Włoszech czy w Szwecji. Może też kraje naszego regionu, które dokładnie wiedzą czym było ZSRR i przynależność do tzw. bloku komunistycznego, również gremialnie wykażą się rozsądkiem. Ale czy to wystarczy? Chciałbym aby tak było... 

4) Wiem też, że w czasie kampanii wyborczej nie jest możliwe nawet tylko wzbudzenie ogólnonarodowej dyskusji o możliwości Polexitu czy też sprowokowania dyskusji o przyszłych plusach i minusach dalszej naszej bytności w tym gronie. Byłoby to niecnie wykorzystane przez totalną opozycję a dodatkowo Polacy siłą inercji wyników referendum akcesyjnego dalej w niemal 80% są zwolennikami UE. Tyle tylko jakby ich zapytać o szczegóły to jestem pewien, że ten odsetek w sposób drastyczny by zmalał. Wystarczy sobie odpowiedzieć na kilkadziesiąt pytań, które zawarłem w tekście: "Czy jako Polacy chcemy być w obecnej UE czy nie! Quiz!" [2]. A nawet tylko wystarczy odpowiedź na pierwsze z nich: "Czy chcesz aby Polska zniknęła z maty świata jako suwerenne i niepodlegle państwo i stała się niemiecko-unijnym landem w niemieckim Jednym Sfederalizownym Państwie Europa?".

5) Rzeczywiście w Polsce jest potrzebna partia taka jak Suwerenna Polska. Tyle tylko czy w ramach ZP jest zdolna do zmiany polityki unijnej polskiego rządu? Tego nie jestem pewien a zważywszy na mój sceptycyzm, co do możliwości powrotu UE do idei Europy Ojczyzn, to raczej przychylam się do stwierdzenia, iż jest to nierealne. W takiej sytuacji SP stanie się tak naprawdę "kwiatkiem do kożucha" rządów PiS, który będzie miał na celu pozyskać konserwatywnych wyborców sceptycznych wobec obecnego i swoiście szalonego kierunku rozwoju UE. Takich jak np. ja osobiście. 

6) Istnieje też szansa, że jednak może powstać w Polsce samodzielna i polska partia, która oficjalnie będzie eurosceptyczna oraz realnie będzie walczyć o suwerenność Polski. Sądzę nawet, że mogłaby niemal w całości przejąć obecny program SP wobec UE, ale z tym zastrzeżeniem, że jednak dopuszczać będzie możliwość Polexitu lub chociażby wzbudziłaby ogólnopolską dyskusję o takiej możliwości. 

Wszystko przed nami...


Zostaw za sobą dobra, miłości i mądrości ślad... 
© Krzysztof Jaworucki (krzysztofjaw) 
http://krzysztofjaw.blogspot.com/ 
kjahog@gmail.com 

Jeżeli moje teksty nie są dla Państwa obojętne i szanują Państwo moją pracę, to mogą mnie Państwo wesprzeć drobną kwotą. Z góry wszystkim darczyńcom dziękuję! 
Nr konta - ALIOR BANK: 58 2490 0005 0000 4000 7146 4814 
Paypal: paypal.me/kjahog

czwartek, 4 maja 2023

Unijne absurdy czy tylko zwykły interes? - część 1

Co jakiś czas postaram się publikować wymyślone przez unijnych urzędników absurdy, które już  obowiązują w części lub we wszystkich krajach UE, albo też za jakiś czas zaczną z bardzo dużym prawdopodobieństwem obwiązywać. Odniosę się też do tego czy są to tylko rzeczywiście ideologiczno-klimatyczne absurdy czy też raczej zwykły interes wybranych państw i przedsiębiorstw. 

O tym, że minimalna dopuszczalna długość banana winna wynosić 14 cm, a minimalny dopuszczalny stopień krzywizny wynosić 27 mm to już wiemy od dawna. Co prawda UE tłumaczy się tym, że już zmieniała te przepisy a wymogi długości i krzywizny odnoszą się tylko do wzorca owoca, a więc przede wszystkim do bananów klasyfikowanych w klasie ekstra, bowiem dla bananów klasyfikowanych w klasie I dopuszczalne są „niewielkie wady dotyczące kształtu”, natomiast dla bananów z klasy II dopuszczalne są „wady kształtu”, o ile banany spełniają minimalne wymagania jakościowe. Ponadto wyjątek od tych restrykcji stanowią banany produkowane na Maderze, Azorach, Algarve, Krecie oraz w Lakonii o długości mniejszej niż 14 cm, które mogą być sprzedawane we Wspólnocie, lecz muszą być zaliczone do klasy II. Francuskie, portugalskie a nawet greckie firmy zarobiły dziesiątki i setki milionów euro na imporcie „właściwych” bananów z m.in. z dawnych kolonii Francji w Afryce kosztem firm środkowoamerykańskich i południowoamerykańskich, które do tamtego czasu były eksporterami pokaźnych ilości bananów do Europy.

Podobnie jest z uznaniem ślimaka winniczka jako ryby śródlądowej. Wprowadzenie tej regulacji spowodowało, że dziesiątki, jeśli nie setki milionów euro poszło do francuskich firm z branży tego ulubionego przysmaku Francuzów, które dzięki temu zdobyły dotacje przeznaczone dla… firm z sektora rybołówstwa!

Dyrektywa Rady 2001/113/WE z dnia 20 grudnia 2001 roku [1] odnosząca się do dżemów owocowych, galaretek i marmolady oraz słodzonego purée z kasztanów przeznaczonych do spożycia przez ludzi, ustanowiła też zasady wspólnego rynku unijnego dla produktów określanych jako dżemy. I do celów niniejszej dyrektywy, za owoce uznała: pomidory, jadalne części łodyg rabarbaru, marchew, słodkie ziemniaki, ogórki, dynie, melony i arbuzy. Warto w tym miejscu wskazać, że uznanie np. marchwi za owoc pozwoliło już nie francuskim, ale tym razem portugalskim firmom zarobić miliony. A to z tego powodu, że producenci dżemu marchewkowego – ulubionego przysmaku Portugalczyków – dostali dostęp do gigantycznych dotacji unijnych przeznaczonych dla branży przetwórstwa owocowego (ale nie warzywnego!).

Miniony weekend majowy był okazją do odpoczynku na świeżym powietrzu. W Polsce popularnym sposobem spędzania majówki jest urządzanie grilla. Jednak w innych krajach nie jest to takie proste. Obywatele niektórych europejskich państw muszą płacić podatki za korzystanie z grilla, posiadanie basenu czy nawet zasłanianie słońca. 

Piotr Juszczyk, Główny Doradca Podatkowy w firmie inFakt podaje, iż: 

"Mieszkańcy belgijskiego regionu Walonia muszą odprowadzać podatek za każdym razem, gdy rozpalają grilla – niezależnie od tego czy urządzają imprezę, czy spędzają czas z rodziną. Gotowanie „pod chmurką” w Walonii jest obłożone obowiązkiem zapłacenia 20 euro podatku. Tamtejszy urząd skarbowy przy użyciu m.in. dronów nadzoruje z powietrza czy ktoś nie zgłosił planów grillowania lub nie zapłacił podatku. Jeśli natomiast mieszkańcy Grecji chcą ochłodzić się w basenie w gorący dzień, muszą liczyć się z obowiązkiem zapłaty podatku. Daninie podlega samo posiadanie basenu, a nie czynność kąpieli. Wysokość podatku zależy od powierzchni basenu. Przykładowo za 100 m2 zbiornika trzeba zapłacić około 3 tys. euro. W Grecji istnieje wykaz basenów, analogiczny do ewidencji budynków gospodarczych w Polsce. Pomocne dla greckiego fiskusa są zdjęcia satelitarne, dzięki którym można śledzić, czy mieszkańcy Grecji zgłaszają fakt posiadania basenu. Z kolei we włoskiej Wenecji funkcjonuje bardzo niecodzienna danina – podatek od cienia. Został on nałożony na restauratorów, sklepikarzy i właścicieli kawiarni za instalowanie wszelkiego rodzaju daszków, markiz i parasoli, które zasłaniają słońce. Wysokość rocznego podatku od tworzenia cienia wynosi około 100 euro. Na szczęście w Polsce nie obowiązują tego typu przepisy, więc w weekend majowy można do woli korzystać z grilli, basenów i cienia, bez żadnych opłat. Chyba, że mieszka się w mieście, gdzie grillowanie jest zabronione – lub nie dopisuje pogoda" [2].

W tym kontekście warto przypomnieć, że obecnie UE może nakładać podatki unijne na wszystko, co sobie może wymyślić. Niestety Polska też w lipcu i grudniu 2020 roku na to zezwoliła. 

P.S.
W następnej części omówię Pakiet „Fit for 55” oraz wspomnę, że np. zakaz zakupu aut spalinowych po 2035 roku wcale nie będzie dotyczył wszystkich samochodów i normalnego paliwa, ale są przewidziane wyjątki dla nielicznych i bardzo bogatych państw i ich firm. 


Zostaw za sobą dobra, miłości i mądrości ślad... 

© Krzysztof Jaworucki (krzysztofjaw) 
http://krzysztofjaw.blogspot.com/ 
kjahog@gmail.com 

Jeżeli moje teksty nie są dla Państwa obojętne i szanują Państwo moją pracę, to mogą mnie Państwo wesprzeć drobną kwotą. 
Z góry wszystkim darczyńcom dziękuję! 
Nr konta - ALIOR BANK: 58 2490 0005 0000 4000 7146 4814 
Paypal: paypal.me/kjahog

wtorek, 2 maja 2023

19 lat w UE. Czy takiej dzisiejszej UE chcieliśmy?

Polska stała się członkiem UE 19 lat temu, 1 maja 2004 roku na mocy traktatu akcesyjnego podpisanego 16 kwietnia 2003 roku w Atenach, stanowiącego prawną podstawę przystąpienia (akcesji) Polski do Unii Europejskiej.

Faktyczny proces integracji Polski rozpoczął się w Atenach 8 kwietnia 1994 roku z chwilą złożenia przez Polskę wniosku o członkostwo w Unii Europejskiej i potwierdzenia go przez wszystkie państwa członkowskie podczas konferencji w Essen 9–10 grudnia 1994 roku.

Wcześniej odbyło się referendum w Polsce w 2003 roku, które było referendum ogólnokrajowym w sprawie przystąpienia Polski do Unii Europejskiej i ratyfikacji traktatu ateńskiego. Trwało dwa dni: 7 i 8 czerwca. Polacy w ogromnej większości zgodzili się na przystąpienie do UE. "ZA" głosowało aż 77,45% . Dzięki zaś dwudniowemu referendum osiągnięto też wymaganą frekwencję powyżej połowy uprawnionych do głosowania - 58,85%. Mam przeświadczenie, że gdyby referendum było zwyczajowo jednodniowe to raczej tej wymaganej frekwencji by nie było...

Ale to już było dawno a dziś ta UE wygląda zupełnie inaczej niż ta, do której wchodziliśmy. Zmieniło się niemal wszystko a przede wszystkim podstawowe cele integracji europejskiej.  Wchodząc do UE przystępowaliśmy do dobrowolnej organizacji zrzeszającej niepodległe i suwerenne państwa a UE była oparta o ideę Europy Ojczyzn, gdzie każde państwo miało jednakowy głos, który umożliwiał np. postawienie weta wobec zmian w traktatach. Dziś zaś UE zmierza bezpośrednio do stworzenia Jednego Sfederalizowanego Państwa Europa (ZSRR-bis), bez granic państwowych oraz suwerennych i niepodległych państw. Obecnie też Niemcy oraz lewacko-postmarksistowskie elity unijne chcą jak najszybciej usunąć zapis o jednakowym znaczeniu każdego państwa i wprowadzić jedynie głosowania większościowe bez możliwości jednostkowego weta. 

Jak chyba wszyscy moi czytelnicy wiedzą to ja głosowałem przeciw wejściu Polski do UE, ale nawet ja wtedy nie spodziewałem się, że te zmiany UE w kierunku budowy Związku Socjalistycznych Republik Europejskich (ZSRE) będą tak szybkie i głębokie. Zresztą przez wszystkie te lata pisałem oraz w realu mówiłem, że w takiej unii jest nam nie po drodze a dziś zdecydowanie optuję za rozpoczęciem dyskusji o możliwości ewentualnego Polexitu i o negatywach oraz pozytywach naszej przynależności do UE z uwzględnieniem tragicznych dla całej Europy nowych celów UE.

Niedawno napisałem tekst pt.: "Czy jako Polacy chcemy być w obecnej UE czy nie! Quiz!" [1], którego treść z lekkimi zmianami przedstawiam poniżej.

-------------------------------------------------------

Czy chcesz, aby Polska dalej pozostawała w strukturach dzisiejszej UE?

Jeżeli padła odpowiedź NIE, to znaczy, że pośrednio lub bezpośrednio jest Pan (i) za możliwością wyjścia Polski z takiej Unii Europejskiej jaka jawi się obecnie, czyli za ewentualnym Polexitem. 

Jeżeli padła odpowiedź TAK, to warto jeszcze odpowiedzieć sobie na poniżej postawione pytania.  

1. Czy chcesz aby Polska zniknęła z maty świata jako suwerenne i niepodlegle państwo i stała się niemiecko-unijnym landem w niemieckim Jednym Sfederalizownym Państwie Europa?

2. Czy chcesz likwidacji własności prywatnej na rzecz powszechnego wynajmu dóbr konsumpcyjnych trwałego użytku takich m.in. jak: mieszkania, samochody czy komputery?

3. Czy chcesz podlegać obowiązkowym limitom indywidualnego pozostawiania tzw. "śladu węglowego" i zgadzasz się na handel jednostkami tegoż "śladu węglowego" podobny do przemysłowego handlu emisjami CO2?  

4. Czy akceptujesz i popierasz zakaz kupowania i rejestrowania spalinowych środków transportu, np. samochodów napędzanych benzyną lub ropą? 

5. Czy zgadzasz się na wprowadzenie wysokich unijnych podatków od środków transportowych a tym samym na drastyczne obniżenie możliwości swobodnego poruszania się np. samolotem,

6. Czy zgadzasz się na wprowadzenie wysokich unijnych podatków od nieruchomości a tym samym na drastyczny wzrost cen mieszkań i domów?

7. Czy zgadzasz się na indywidualne (rodzinne?) limity określające możliwą do pokonania ilość kilometrów (odległość), czyli prawne zakazywanie podróży na odległość ponad wyznaczony limit?

8. Czy zgadzasz się na wprowadzenie limitów bądź zakaz spożywania określonej żywności, jak np. mięsa, drobiu, nabiału, etc.?

9. Czy zgadzasz się na nakaz spożywania określonej żywności, jak np. wskazanych gatunków robaków?

10. Czy zgadzasz się na wprowadzenie limitów w zakupie odzieży?

11. Czy zgadzasz się aby polskie lasy, wody, grunty i nasza gospodarka przestrzenna zostały oddane w kompetencje unijne a nie - jak do tej pory - stanowiły wyłącznie własność polską będącą w kompetencjach polskich?

12. Czy zgadzasz się na ewentualny zakaz wchodzenia do lasów i zbierania jego konsumpcyjnych darów takich jak. np. grzyby czy jagody?

13. Czy zgadzasz się na likwidację polskiego górnictwa węgla kamiennego i brunatnego?

14. Czy popierasz unijne rozwiązania Pakietu „Fit for 55”, który przyniesie drastyczne podwyżki cen, m.in. energii elektrycznej czy surowców energetycznych?

15. Czy chcesz aby to UE a nie Polska decydowała o naszej strukturze handlu?

16. Czy chcesz aby to UE a nie USA stała się naszym militarnym partnerem? 

17. Czy jesteś za wyjściem Polski z NATO?

18. Czy jesteś za tym, aby to prawo unijne było ważniejsze niż prawo polskie oparte na Konstytucji RP?

19. Czy chcesz podniesienia wieku emerytalnego do 67 a nawet do 70 lat?

20. Czy popierasz możliwość adopcji dzieci przez pary homoseksualne lub przez związki ludzi ze środowiska LGBTQ+?

21. Czy popierasz swobodną i niczym nie ograniczoną aborcję dzieci do 12 tygodnia życia lub nawet do 9 miesiąca ich życia?

22. Czy chcesz umożliwić eutanazję, nawet - jak w Holandii - dzieci do 12 roku życia?

23. Czy chcesz masowej seksualizacji dzieci począwszy od wieku przedszkolnego?

24. Czy jesteś za przyjęciem w Polsce unijno-niemieckiej waluty Euro?

Oczywiście takich pytań mogłoby się pojawić jeszcze wiele. Osobiście na wszystkie te 24 pytania odpowiedziałem NIE a to oznacza, że nie podoba mi się dotychczasowy rozwój UE i jej dzisiejszy oraz zapowiadany kształt. A to zaś oznacza, że jestem za opuszczeniem przez Polskę takiej UE, czyli za dokonaniem "Polexitu". Nawet jeżeliby chociaż moje NIE dotyczyło tylko odpowiedzi na większość tych pytań to i tak oznaczałoby, że ta dzisiejsza UE mi się po prostu nie podoba. 

Zdaję sobie sprawę, że niedługo w Polsce są wybory parlamentarne i żadna formacja nie odważy się powiedzieć, żebyśmy realnie dokonaliby Polexitu. Ale należałoby chociaż doprowadzić właśnie do ogólnopolskiej dyskusji nad plusami i minusami naszej bytności w obecnej i przyszłej UE. 

------------------------------------

Za rok będziemy w tej UE (jeżeli przetrwa - [2]) już 10 lat. Moim marzeniem jest, aby to był czas apogeum tej naszej dyskusji o bytności w takiej UE jaka nam się jawi dziś i w przyszłości krystalizuje jako ZSRE bez naszej państwowości i suwerenności. 

I tak na koniec. 

Uważam, że na dzień dzisiejszy nie jest możliwy powrót do chrześcijańskich korzeni UE jako Europy Ojczyzn. A tak myśli zapewne nasz obecny rząd i prezydent. Cała Stara Europa Zachodnia jest już na tyle przeżarta lewicowością a jej społeczeństwa tak duchowo zdegradowane, że trudno liczyć, aby w nowym Parlamencie Europejskim przewagę uzyskali konserwatyści dążący do zastopowania obecnego i chorego kierunku rozwoju UE.   

Owszem, maże zdarzyć się cud, iż tak się stanie czego jakąś "jaskółką" było ostatnie zwycięstwo konserwatystów we Włoszech czy w Szwecji. Może też kraje naszego regionu, które dokładnie wiedzą czym było ZSRR i przynależność do tzw. bloku komunistycznego, również gremialnie wykażą się rozsądkiem. Ale czy to wystarczy? Chciałbym aby tak było... 



Zostaw za sobą dobra, miłości i mądrości ślad... 
© Krzysztof Jaworucki (krzysztofjaw) 
http://krzysztofjaw.blogspot.com/ 
kjahog@gmail.com 

Jeżeli moje teksty nie są dla Państwa obojętne i szanują Państwo moją pracę, to mogą mnie Państwo wesprzeć drobną kwotą. 
Z góry wszystkim darczyńcom dziękuję! 
Nr konta - ALIOR BANK: 58 2490 0005 0000 4000 7146 4814 
Paypal: paypal.me/kjahog