Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Polska 2050. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Polska 2050. Pokaż wszystkie posty

środa, 25 października 2023

Uwaga na WSI-owe i UB-ckie otoczenie Sz. Hołowni!

Ja wiem, że dzisiaj bardzo ważne glosowania w PE dotyczące de facto likwidacji państw narodowych i budowę przez Niemcy i Francję jednego Superpaństwa Europa ze stolicą w Berlinie. Wczoraj wspomniałem o tym [1] i jeszcze będzie czas na komentarz do wydarzeń dzisiejszych. Teraz postanowiłem przypomnieć mój tekst z kampanii wyborczej.

W czasie kampanii wyborczej napisałem tekst: "WSI-owe i UB-ckie otoczenie Sz. Hołowni..." [2]. W związku z tym, że Trzecia Droga (koalicja PSLi Polski 2050) uzyskała nadzwyczajne poparcie części wyborców i może nawet utworzyć z koalicjantami (KO, Lewica) przyszły rząd Polski to uznałem za stosowne ten tekst z rozszerzeniem powtórzyć.

Pisałem wtedy, że o samym Sz. Hołowni nie ma się co rozpisywać, bo jako polityk jest beznadziejnym naturszczykiem a raczej swoistą "wydmuszką polityczną. Zdania nie zmieniam, ale teraz trzeba znów szerzej wgłębić się w całość procesu tworzenia z Sz. Hołowni polityka. 

Wraz z W. Kosiniakiem-Kamyszem stworzył jakąś dziwną koalicję nazwaną "Trzecia Droga". I tak razem dotrwali do wyborów uzyskując w nich zastanawiająco dużo głosów. Wiele by wyjaśniło kto naciskał na tę koalicję: czy PSL, czy Polska 2050?

Warto tedy dziś jeszcze raz przyjrzeć się najbliższym współpracownikom Sz. Hołowni, bo jako nowa partia musiał mieć jakieś fundamenty jej powstania. 

Dla mnie Sz. Hołownia jest - jak wspomniałem - po prostu "wydmuszką polityczną" sterowaną przez określone środowiska. Podobnie było też z "Nowoczesną" R. Petru, która okazała się taką "wydmuszką" i jak szybko powstała, tak szybko zniknęła z życia politycznego.

Nie zawsze oglądam cykl "Resortowe dzieci", ale akurat odcinek poświęcony m.in. otoczeniu Sz. Hołowni obejrzałem nawet kilkakrotnie i... okazuje się, że partia "Polska 2050" powstała na fundamencie dawnych i nigdy nie zlustrowanych Wojskowych Służb Informacyjnych (WSI) oraz częściowo zlustrowanego dawnego środowiska Urzędu Bezpieczeństwa (UB). 

Warto ten filmik obejrzeć, bo on oddaje charakter samego Sz. Hołowni i jego ugrupowania. Dobrze by też było sobie go zapisać na swoim dysku twardym, bowiem może już niedługo tego typu filmy znikną z sieci.


Zdaję sobie niestety sprawę, że dla wielu Polaków temat komunistycznej wojskowej i cywilnej działalności służb specjalnych jest dziś mało istotny. A tak nie powinno być, bo ci komuniści i ich następcy oraz pociotkowie chcą dalej wpływać na życie społeczno-gospodarcze w Polsce. Tworzą  "zaklęty krąg" osób, które dalej mają komunistyczną duszę i znajomych oraz sowiecką i antypolską mentalność.

Kiedyś zrobiłem diagram polskich służ specjalnych. Poniżej go przedstawiam, choć nie sprawdziłem czy obecnie wszystko jest aktualne (też nazwiska), ale tak było jeszcze 10 lat temu.


Pragnę zwrócić uwagę na różne stowarzyszenia czy fundacje zrzeszające byłych już funkcjonariuszy specjalnych służb wojskowych i cywilnych. To w tych ugrupowaniach tworzy się pewne strategie działalności i wpływania na życie społeczno-polityczne w Polsce a jednocześnie są to organizacje, które notorycznie  krytykowały obecne władze w Polsce. 

W powyższym filmiku wskazano też na nową organizację stworzoną w 2017 roku przez gen. Mirosława Różańskiego - "Stratpoints". Gen. M. Różański został senatorem Trzeciej Drogi w okręgu zielonogórskim i jest doradcą partii Sz. Hołowni oraz miał/ma ścisłe związki z dawnymi służbami wojskowymi, m.in. z WSI. Swego czasu zasłynął wypowiedzią, że obecne kontrakty na uzbrojenie armii polskiej należy w części po prostu zrewidować albo nawet zerwać. Dodatkowo był (jest?) zwolennikiem obrony Polski dopiero na linii Wisły, co ogólnie nosi znamiona zdrady stanu wobec Polski.

Gen. M. Różański do LWP wstąpił na ochotnika w 1982 roku i nie przeszkadzało mu, że właśnie trwał  wprowadzony przez Wolskiego vel. gen. W. Jaruzelskiego w Stan Wojenny. 

"Był już wtedy człowiekiem o mocno skrystalizowanych poglądach, bo sam napisał, chcąc dostać się do wojska, że jest aktywistą i przewodniczącym koła Związku Socjalistycznej Młodzieży Polskiej, czyli komunistycznej organizacji młodzieżowej. Za chwilę został też przyjęty do Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej – opowiada historyk S. Cenckiewicz" [3].

Później "w czasie swojej służby w Ludowym Wojski Polskim, trafił do tzw. „złotego funduszu”, który został powołany w uzgodnieniu z władzami sowieckimi - uważa dr Bartosz Kapuśniak, historyk z Muzeum Żołnierzy Wyklętych i Więźniów Politycznych. - Był przeznaczony nie tylko dla zdolnych, ale przede wszystkim dla partyjnie ideologicznych, którzy mieli tego ideologicznego trzonu w wojsku pilnować – dodaje Kapuśniak".

Jak można się dowiedzieć z archiwalnych wypowiedzi byłego szefa MSW oraz MON, Antoniego Macierewicza, komuniści powołali ten „złoty fundusz”, którego pełna nazwa brzmiała: „Fundusz Przyśpieszonego Rozwoju”, aby wspierać wyselekcjonowanych żołnierzy, którzy mieli w przyszłości dowodzić armią. Pupile komunistów, w tym obecnie emerytowany generał M. Różański, mieli zapewnione przywileje finansowe, możliwości edukacji i szkoleń, a także jasno określoną drogę awansu w służbach PRL.

"Ta grupa ma ambicje na to, aby wpływać na procesy polityczne i wyborcze w Polsce. Aby wyhodować sobie swoich liderów, jakim według mnie jest Szymon Hołownia – uważa Piotr Wojciechowski. - Na każdy temat ci ludzie mają z góry ustalony pogląd – to już opinia prof. Cenckiewicza. – Kiedy mówimy o obecności amerykańskich wojsk w Polsce, to przynajmniej na początku, to środowisko mówiło, że to jest niepotrzebne. Jeśli mówimy o dezubekizacji, to oni stają w obronie byłych SB-ów – konstatuje profesor S. Cenckiewicz" [3].

I podobno teraz mówi się, że Ministrem Obrony Narodowej może zostać Sz. Hołownia. To mam pytanie: kto wtedy rządziłby naprawdę polskim MON-em: Sz. Hołownia czy już senator gen. M. Różański a nawet może we współpracy z ostatnim szefem WSI, gen. Markiem Dukaczewskim? Pytanie wydaje się retoryczne, ale nawet gdyby szefem MON-u został ktoś inny, to i tak niestety M. Różański jako doradca Sz. Hołowni będzie miał niebezpieczne dla Polski przełożenie i wpływ na polską armię, polską obronność i bezpieczeństwo narodowe.  

Dziś prokuratura prowadzi wobec niego dochodzenie w sprawach nieprawidłowości finansowych, ale będzie miał -  jako senator - przez najbliższe lata immunitet chroniący go przed postawieniem w stan oskarżenia. 

Inną postacią omawianą w filmiku jest Michał Kobosko, który rodzinnie ma/miał związki z cywilnymi służbami specjalnymi, m.in. z UB i SB a od 27 marca 2022 roku pełni funkcję I wiceprzewodniczącego partii Sz. Hołowni. Wcześniej bo od listopada 2020 do marca 2022 był nawet przewodniczącym Polski 2050, co rodzi pytanie kto tak naprawdę zakładał organizację pn. "Polska 2050" Sz. Hołowni.

M. Kobosko był dziennikarzem GW i mediów niemiecko-szwajcarskich firmy Ringier Axel Springer, do którego należą n.in: onet.pl, Forbes, Business Insider, Fakt, Newsweek, Auto Świat czy Komputer Świat. M. Kobosko w ostatnich wyborach został wybrany do Sejmu.

Matka M. Kobosko była zarejestrowana jako tajny współpracownik komunistycznej Służby Bezeceństwa pod pseudonimem  "Krystyna", Dziadek M. Kobosko - Stefan Rogiński też był współpracownikiem SB pod pseudonimem "Muzyk" a jego wuj  Piotr Kobosko również jako agent Służby Bezpieczeństwa został zarejestrowany pod pseudonimem "Romek". 

Piękna esbecka rodzinka, nieprawdaż?

I takimi ludźmi otoczył się Sz. Hołownia, albo inaczej - to oni go najpewniej wykreowali na polityka w Polsce i to oni zapewne nim swobodnie zarządzają. 

Tak więc zwracam się teraz do wyborców Trzeciej Drogi, szczególnie "Polski 2050"! Daliście się infantylnie zmanipulować i nawet nie wiedzieliście na kogo głosujecie. 

A Wy, wyborcy PSL, zastanówcie się jak to było możliwe, że Wasze PSL utworzyło koalicję z najpewniej wystruganym przez dawne cywilne i wojskowe komunistyczne służby Sz. Hołownią? 

I jak Wasze tradycyjnie piękne i propolskie chłopskie wartości mają się do wymysłów PO i Lewicy w sprawie dopuszczalności aborcji na życzenie i uznawania związków homoseksualnych (również z możliwością adopcji dzieci przez te pary), eliminacji KK z życia publicznego czy też niszczenia polskiego rolnictwa wedle chorych pomysłów i zaleceń unijnych oraz polskich lewaków? A oni chcą abyśmy żarli jedynie rośliny lub połykali syntetyczne tabletki żywieniowe. 

P.S. 
W czasach komuny wojskowe i cywilne służby specjalne nie przepadały za sobą. Może jest to w ogóle specyfika wszystkich służb specjalnych na świecie. Ale u nas po niby odzyskanej niepodległości i III RP oraz przy braku faktycznej lustracji i dekomunizacji dawne i poddańcze Sowietom specjalne komuchy zaczęły ze sobą ściśle współpracować opierając się na swoim komuszym etosie. I to jest ich spoiwem, który w końcu musimy skruszyć. To jest trudne, ale wykonalne.  

[3] https://gazetalubuska.pl/kim-pan-jest-panie-generale-mroczna-historia-rozanskiego/ar/c1-17947731

Zostaw za sobą dobra, miłości i mądrości ślad... 
© Krzysztof Jaworucki (krzysztofjaw) 
http://krzysztofjaw.blogspot.com/ 
kjahog@gmail.com 

Jeżeli moje teksty nie są dla Państwa obojętne i szanują Państwo moją pracę, to mogą mnie Państwo wesprzeć drobną kwotą. 
Z góry wszystkim darczyńcom dziękuję! 
Nr konta - ALIOR BANK: 58 2490 0005 0000 4000 7146 4814 
Paypal: paypal.me/kjahog

poniedziałek, 9 października 2023

WSI-owe i UB-ckie otoczenie Sz. Hołowni...

O samym Sz. Hołowni nie ma się co rozpisywać, bo jako polityk jest beznadziejnym naturszczykiem. Wraz z W. Kosiniakiem-Kamyszem stworzył jakąś dziwną koalicję nazwaną "Trzecia Droga". I tak razem do wyborów idą "Polska 2050" z PSL.

Jako koalicja muszą uzyskać minimum 8% głosów wyborców, co będzie bardzo trudne, bowiem cały czas w sondażach wyborczych mają około 9% i wcale nie jest pewne, że wymagany próg osiągną. 

Natomiast warto przyjrzeć się najbliższym współpracownikom SZ. Hołowni, bo jako nowa partia musiał mieć jakieś fundamenty jej powstania. 

Dla mnie Sz. Hołownia jest po prostu "wydmuszką polityczną" sterowaną przez określone środowiska. Podobnie było też z "Nowoczesną" R. Petru, która okazała się taką "wydmuszką" i jak szybko powstała, tak szybko zniknęła z życia politycznego.

Nie zawsze oglądam cykl "Resortowe dzieci", ale akurat odcinek poświęcony m.in. otoczeniu Sz. Hołowni obejrzałem i... okazuje się, że partia "Polska 2050" powstała na fundamencie Wojskowych Służb Informacyjnych (WSI) oraz dawnego Urzędu Bezpieczeństwa (UB). 

Warto ten filmik obejrzeć, bo on oddaje charakter samego Sz. Hołowni i jego ugrupowania.


Zdaję sobie niestety sprawę, że dla wielu Polaków temat komunistycznej wojskowej i cywilnej działalności służb specjalnych jest dziś mało istotny. A tak nie powinno być, bo ci komuniści i ich następcy oraz pociotkowie chcą dalej wpływać na życie społeczno-gospodarcze w Polsce. Tworzą  "zaklęty krąg" osób, które dalej mają komunistyczną duszę i znajomych oraz sowiecką mentalność.

Kiedyś zrobiłem diagram polskich służ specjalnych. Poniżej go przedstawiam, choć nie sprawdziłem czy obecnie wszystko jest aktualne (też nazwiska), ale tak było jeszcze 10 lat temu.


Pragnę zwrócić uwagę na różne stowarzyszenia czy fundacje zrzeszające byłych już funkcjonariuszy specjalnych służb wojskowych i cywilnych. To w tych ugrupowaniach tworzy się pewne strategie działalności i wpływania na życie społeczno-polityczne w Polsce a jednocześnie są to organizacje, które krytykują obecne władze w Polsce. 

W powyższym filmiku wskazano też na nową organizację stworzoną w 2017 roku przez gen. Mirosława Różańskiego - "Stratpoints". Gen. M. Różański jest kandydatem Trzeciej Drogi na senatora w okręgu zielonogórskim i jest doradcą partii Sz. Hołowni oraz miał/ma ścisłe związki z dawnymi służbami wojskowymi, m.in. z WSI. Swego czasu zasłynął wypowiedzią, że obecne kontrakty na uzbrojenie armii polskiej należy w części po prostu zerwać. 

Inną postacią omawianą w filmiku jest Michał Kobosko, który rodzinnie ma/miał związki z cywilnymi służbami specjalnymi, m.in. z UB a od 27 marca 2022 roku pełni funkcję I wiceprzewodniczącego partii Sz. Hołowni. Wcześniej bo od listopada 2020 do marca 2022 był nawet przewodniczącym Polski 2050, co rodzi pytanie kto tak naprawdę zakładał organizację pn. Polska 2050 Sz. Hołowni. 

Tak więc powinna nam ręka zadrżeć w przypadku chęci głosowania na Trzecią Drogę!



Zostaw za sobą dobra, miłości i mądrości ślad... 
© Krzysztof Jaworucki (krzysztofjaw) 
http://krzysztofjaw.blogspot.com/ 
kjahog@gmail.com 

wtorek, 28 lutego 2023

Co "2050" oznacza w nazwie partii Sz. Hołowni – czy to od Agendy 2050?

Agenda 2030 i agenda 2050

Powszechnie się zastanawiano skąd w nazwie partii Sz. Hołowni wziął się rok 2050. Niektórzy myśleli, że oznacza to dalekosiężne plany rozwoju tej partii, inni lekko sarkastycznie nazywali ją "Polską dwa pięćdziesiąt" odnosząc to do 2,50 PLN. Jeszcze inni uważali inaczej..  

Ale te wszystkie domysły i sugestie są - wedle mnie - całkowicie nieprawdziwie. 

Chodzi bowiem o globalistyczną Agendę 2050, której cele ugrupowanie Sz. Hołowni ma realizować. I tylko poprzez pryzmat tej agendy tak naprawdę można poznać prawdziwe cele funkcjonowania partii Sz. Hołowni. Wszystko inne jest picem i "biciem piany" dla zdobycia wyborców w obecnie realnej i przedwyborczej rzeczywistości politycznej.  

Jakież więc są cele tej chorej lewacko-postkomunistycznej agendy?

Tak naprawdę unijna, europejska Agenda 2050 jest kontynuacją ONZ-owskiej Agendy 2030 z 25 września 2015 roku. Została ona przyjęta jednogłośnie przez wszystkie 193 państwa członkowskie ONZ i rezolucja (agenda) ta nazwana została: "Przekształcamy nasz świat: Agenda na rzecz zrównoważonego rozwoju 2030”. Ta z kolei jest kontynuacją Milenijnych Celów Rozwoju.

((Dygresyjnie. Jak słyszę o zrównoważonym rozwoju to mi "nóż się w kieszeni otwiera", bo pod tę nazwę można dosłownie podczepić wszystko, co sobie - szczególnie w UE - zieloni i czerwoni szaleńcy wymyślą w tych swoich doszczętnie zrytych umysłach ("łbach"). Przykładów można by mnożyć: od zrównoważenia kobiet w kwestii dostępności do swobodnej aborcji, zrównoważenia płci polegającego na możliwości jej wyboru i nachalnej promocji zboczeń seksualnych jak LGBTQ+ poprzez  zrównoważenie w zakresie bzdurnej ochrony klimatu i zeroemisyjności pod względem CO2 aż do jedzenia robaków i wyeliminowania mięsa czy mleka z ludzkiej diety i reglamentowania odzieży. A to tylko niektóre z ich pomysłów i ciągle powstają nowe)). 

I cóż to możemy znaleźć w tej Agendzie 2030? [1].

Zawiera ona 17 Celów Zrównoważonego Rozwoju i 169 powiązanych z nimi zadań. Proponuję przeczytać te cele, bo one oddają sposób życzeniowo-nierealnego myślenia współczesnych globalnych elit i potencjalnie generują rozwiązania szczegółowe dla wszystkich państw na świecie. 

Na pierwszy rzut oka te górnolotne cele wydają się jak najbardziej słuszne, ale najważniejsze jest to, jak rozumieją je zielono-czerwone elity i co się pod nimi kryje. 

Cele Agendy 2030.

Cel 1. Wyeliminować ubóstwo we wszystkich jego formach na całym świecie
Cel 2. Wyeliminować głód, osiągnąć bezpieczeństwo żywnościowe i lepsze odżywianie oraz promować zrównoważone rolnictwo
Cel 3. Zapewnić wszystkim ludziom w każdym wieku zdrowe życie oraz promować dobrobyt
Cel 4. Zapewnić wszystkim edukację wysokiej jakości oraz promować uczenie się przez całe życie
Cel 5. Osiągnąć równość płci oraz wzmocnić pozycję kobiet i dziewcząt
Cel 6. Zapewnić wszystkim ludziom dostęp do wody i warunków sanitarnych poprzez zrównoważoną gospodarkę zasobami wodnymi
Cel 7. Zapewnić wszystkim dostęp do stabilnej, zrównoważonej i nowoczesnej energii po przystępnej cenie
Cel 8. Promować stabilny, zrównoważony i inkluzywny wzrost gospodarczy, pełne i produktywne zatrudnienie oraz godną pracę dla wszystkich ludzi
Cel 9. Budować stabilną infrastrukturę, promować zrównoważone uprzemysłowienie oraz wspierać innowacyjność
Cel 10. Zmniejszyć nierówności w krajach i między krajami
Cel 11. Uczynić miasta i osiedla ludzkie bezpiecznymi, stabilnymi, zrównoważonymi oraz sprzyjającymi włączeniu społecznemu
Cel 12. Zapewnić wzorce zrównoważonej konsumpcji i produkcji
Cel 13. Podjąć pilne działania w celu przeciwdziałania zmianom klimatu i ich skutkom*
Cel 14. Chronić oceany, morza i zasoby morskie oraz wykorzystywać je w sposób zrównoważony
Cel 15. Chronić, przywrócić oraz promować zrównoważone użytkowanie ekosystemów lądowych, zrównoważone gospodarowanie lasami, zwalczać pustynnienie, powstrzymywać i odwracać proces degradacji gleby oraz powstrzymać utratę różnorodności biologicznej 
Cel 16. Promować pokojowe i inkluzywne społeczeństwa, zapewnić wszystkim ludziom dostęp do wymiaru sprawiedliwości oraz budować na wszystkich szczeblach skuteczne i odpowiedzialne
instytucje, sprzyjające włączeniu społecznemu
Cel 17. Wzmocnić środki wdrażania i ożywić globalne partnerstwo na rzecz zrównoważonego rozwoju
* Uznając, że Ramowa Konwencja Narodów Zjednoczonych w sprawie zmian klimatu jest głównym międzynarodowym i międzyrządowym forum dla negocjowania globalnej odpowiedzi na zmiany klimatu

Warto zwrócić uwagę na powtarzające się dwa słowa: "zrównoważony" i "inluzywny". Teoretycznie idea zrównoważonego rozwoju społeczno-ekonomicznego zakłada taki rozwój, który zaspakajając potrzeby współczesnych społeczeństw, nie będzie jednocześnie ograniczał możliwości rozwojowych przyszłych pokoleń. Obejmuje równoległy rozwój gospodarki, społeczeństwa i środowiska. Natomiast inkluzywność ogólnie - w przeciwieństwie do ekskluzywności – oznacza postawy włączające powszechnie wszystkich ludzi i dotyczą całości społeczeństwa oraz charakteryzują się powszechną i wzajemną tolerancją niezależnie od płci, wieku, niepełnosprawności, narodowości, przynależności etnicznej, orientacji seksualnej, pochodzenia kulturowego i typu osobowości. 

Tak naprawdę "zrównoważoność" obejmuje przede wszystkim terroryzm środowiskowo – ekologiczno – klimatyczny i walkę ze śladem węglowym oraz fanatyczne dążenie do tzw. zeroemisyjności CO2. "Inkluzywność" zaś obejmuje przede wszystkim ideologiczną tzw. tolerancję represywną, czyli  lewacką nietolerancyjność mniejszości wobec większości [2]. Sumując te dwie postawy w końcu możemy zrozumieć ten nacisk lewaków na promowanie: ideologii gender, LGBTQ+, multikulturowości, powszechnej edukacji seksualnej i seksualizacji dzieci, wolnego wyboru płci,  aborcji, eutanazji, depopulacji czy New Age oraz ich walkę z: tradycyjną rodziną, chrześcijańską wiarą, etniczną narodowością, państwami narodowymi czy z wolnością i własnością prywatną [3].

Tyle tylko, że szczegółowe wytyczne Agendy ONZ nie są obligatoryjne i mogą być swobodnie pomijane przez takie państwa jak np.: USA, Kanadę, Meksyk, Kubę, Chiny, Rosję, Iran, Indie, Japonię, obydwie Koree, Brazylię, Argentynę, Wielką Brytanię i Australię, Arabię Saudyjską oraz w jeszcze innych krajach. 

Tak naprawdę całkowicie Agendę 2030 przyjęła Unia Europejska, która wygenerowała i wypluła z siebie jej rozszerzoną kontynuację w postaci "Długoterminowej unijnej strategii 2050" (Agendy 2050) [4], której celem jest osiągnięcie w 2050 roku tzw. "zeroemisyjności" CO2, czyli takiego stanu by  osiągnąć stan neutralny – emitować i pochłaniać tyle samo CO2. 

Najbardziej śmieszne w tym wszystkim jest to, że cała UE (27 państw) emituje około 7% całości światowej  antropogenicznej emisji CO2. Może to prowadzić do stwierdzenia, że UE wcale nie chodzi o dobro klimatu, ale przede wszystkim o możliwość uzyskiwania dodatkowych dochodów np. z unijnego systemu handlu uprawnieniami do emisji CO2 (EU ETS). Ponadto nawet jeżeliby UE faktycznie w 2050 roku uzyskała neutralność klimatyczną to nie miałoby to żadnego wpływu na klimat całej naszej planety. Warto w tym miejscu dodać, że UE jest na trzecim miejscu pod względem emisji CO2. Innymi krajami o wysokiej emisji CO2 są: Chiny (33% procent światowej emisji), USA (13%), Indie (7%), Rosja (5%), Japonia (3%), Iran (2%) czy szczegółowo wyodrębniając Niemcy (2%) [5]. Polska emituje około 0,8 - 0,9% całości światowej emisji C2 (sic!!!). 

Ostatnio elity unijne  – co wydaje się symptomatyczne – zmieniły swoje nazewnictwo: z walki z emisją CO2 na walkę z emisją gazów cieplarnianych i ze śladem węglowym. W przyszłości może to być istotne, bo może się okazać, że nie tylko CO2 będzie podlegało redukcji. 

Ogólnie cele unijnej Agendy 2050 są następujące:

1. Maksymalizacja korzyści płynących z efektywności energetycznej, w tym budynków bezemisyjnych,
2. Maksymalizacja wykorzystania odnawialnych źródeł energii i energii elektrycznej w celu całkowitej dekarbonizacji dostaw energii w Europie,
Źródło: https://eur-lex.europa.eu/legal-content/PL/TXT/?uri=CELEX:52018DC0773

3. Przyjęcie czystej, bezpiecznej i opartej na sieci mobilności,
4. Konkurencyjny przemysł unijny i gospodarka o obiegu zamkniętym jako kluczowy czynnik umożliwiający ograniczenie emisji gazów cieplarnianych,
5. Rozwój odpowiedniej infrastruktury sieciowej i wzajemnych połączeń,
6. Czerpanie pełnych korzyści z biogospodarki i tworzenie niezbędnych pochłaniaczy dwutlenku węgla,
7. Wyeliminowanie pozostałych emisji CO2 dzięki wychwytywaniu i składowaniu dwutlenku węgla,
8. Inwestowanie w zrównoważone społeczeństwo 


Zastanawiam się nad unijną taśmową produkcją takiego klimatycznego i nieosiągalnego bełkotu, ale to właśnie on generuje takie pomysły jak: likwidację samochodów i samolotów spalinowych, likwidację hodowli zostawiających "ślad węglowy" bydła, trzody chlewnej i drobiu a tym samym zmuszenie nas do diety wegańskiej czy wegetariańskiej albo "robalowej" i bezmlecznej , ograniczenie liczebności - wydychających CO2 - ludzi na świecie czy też radykalne ograniczenie konsumpcji wszelkich dóbr jak to zostało zapisane m.in. w raporcie C40 Cities. 

Niestety też obecny rząd podlega tej klimatycznej presji, co można zauważyć np. w raporcie "2050.pl. Podróż do niskoemisyjnej przyszłości", gdzie zapisano takie oto zdanie: "Choć Polsce trudno będzie stać się liderem transformacji niskoemisyjnej, kraj nasz może dołączyć do grona jej uczestników, aktywnie kształtując własną politykę w kontekście niezbędnych przemian" w stronę tej niskoemisyjności [6].

Dokąd to wszystko zmierza? 

[1] Jeżeli ktoś ma na tyle siły, żeby przeczytać ten lewacki bełkot to proszę zajrzeć na: https://www.unic.un.org.pl/files/164/Agenda%202030_pl_2016_ostateczna.pdf oraz https://kampania17celow.pl/agenda-2030/
[3] Trochę więcej na ten temat można znaleźć m.in. w: https://ordoiuris.pl/rodzina-i-malzenstwo/agenda-2030-przyszlosc-bez-rodziny oraz w innych publikacjach Instytutu Ordo Iuris

[6] https://www.wwf.pl/sites/default/files/2017-07/2050.pl%20Podróż%20do%20niskoemisyjnej%20przyszłości.pdf - warto przeczytać tą liczącą 216 stron ekologiczną "kobyłę" dotyczącą Polski

Zostaw za sobą dobra, miłości i mądrości ślad... 
© Krzysztof Jaworucki (krzysztofjaw) 
http://krzysztofjaw.blogspot.com/ 
kjahog@gmail.com 

Jeżeli moje teksty nie są dla Państwa obojętne i szanują Państwo moją pracę, to mogą mnie Państwo wesprzeć drobną kwotą. Z góry wszystkim darczyńcom dziękuję! 
Nr konta - ALIOR BANK: 58 2490 0005 0000 4000 7146 4814 
Paypal: paypal.me/kjahog

czwartek, 9 lutego 2023

Czy "Polska 2050" i "KO" to dwie strony tej samej monety?

Nie dajmy się oszukać! Zapewne "Polska 2050" Szymona Hołowni i "Koalicja Obywatelska" D. Tuska to są dwie strony tego samego medalu! Przynajmniej – wedle mnie – z dużą dozą prawdopodobieństwa tak to wygląda. 

Moim subiektywnym zdaniem jesteśmy bowiem świadkami "politycznej inscenizacji" podobnej do przedwyborczego powstania partii "Nowoczesna" Ryszarda Petru, o której onegdaj m.in. pisałem tak: 

"Stąd też (...) próba kreacji "Nowoczesnej" jako nowej, ożywczej, racjonalnej ekonomicznie i pozasystemowej siły na polskiej scenie politycznej. Stąd też próba wmówienia Polakom, że to partia ludzi młodych i też dla młodych (z aspiracjami i "na dorobku"), dynamicznych, światowych, wykształconych, z wielkich i małych miast, partia Europejczyków i postępowców (...)  Taka właśnie narracja dominuje obecnie w kampanii wyborczej "Nowoczesnej" i będzie tak zapewne do końca. R. Petru liczy na młodzieńczy zapał i ludzi, którzy nie pamiętają początków transformacji, ale też na tych, którzy zawiedli się na PO ale nie mogą się pozbyć "medialnie wtłoczonej w ich umysły" nienawiści do PiS. Dla nich też właśnie, w celu pozbycia się przez nich politycznego dysonansu poznawczego, "Nowoczesna" ma być najlepszą i najwłaściwszą alternatywą polityczną i ideologiczną wobec PO" [1].

O partii Sz. Hołowni też wyraziłem swoje zdanie pisząc m.in. tak:

"Sz. Hołownię wykreowano niemal identycznie jak R. Petru (...), przy czym teraz trudno jest tak naprawdę wskazać kto go decyzyjnie "sponsoruje" i kto go finansuje a takie informacje byłyby nad wyraz potrzebne. Na razie możemy to ocenić jedynie po jego sztabie wyborczym, do którego należą m.in. związany ściśle z PO Jacek Cichocki, Michał Kobosko (dziennikarz związany m.in. z Newsweekiem czy pośrednio z G. Sorosem i uważany za twórcę całego zaplecza finansowo-organizacyjnego partii), Olga Adamkiewicz (businesswoman-marketingowiec), Agnieszka Buczyńska i Stanisław Zakroczymski (również związany z dziennikarstwem), generał M. Różański pamiętający czasy komuny i przeciwnik dozbrajania polskiej armii. Prawdopodobnie Sz. Hołownia powstał aby odebrać część zawiedzionych wyborców PO i wyborców PSL oraz niezdecydowanych, w tym młodych ludzi. Pozostaje jednak w dalszym ciągu pytanie kto tak naprawdę go wykreował i czy znów nie "maczali w tym palców" postkomunistyczni spec-chłopcy z otoczenia TVN. Ludzie tworzący takie organizacje i kreujący takich liderów mają tylko kilka celów i to nie związanych z dobrem narodu, któremu mają służyć, czyli chodzi im jedynie o władzę, pieniądze oraz realizację politycznych i biznesowych celów nadrzędnych "sponsorów". To jest chyba jasne, że nikt nie tworzy takiej organizacji i nie kreuje takich ludzi bez pieniędzy a już w przypadku ruchów, które nie miały wcześniej dotacji państwowych w szczególności. Te pieniądze wówczas dają sponsorzy a kto płaci ten potem wymaga... nieprawdaż? Nie wierzmy więc, że partia Sz. Hołowni istnieje dzięki datkom społecznym - to tylko taka narracja" [2].

Hipotetycznie wygląda więc na to, że zbudowano sobie alternatywę wyborczą wobec PO-KO, ale taką która tak naprawdę nie jest żadną alternatywą, bo cele i idee 2050 są niemal takie same jak PO-KO. 

Przy takim powyższym założeniu to bardzo mnie śmieszą obecne niby ostre tarcia między D. Tuskiem a Sz. Hołownią. To jest - wedle mnie - taka ich medialna "wielka gra", choć trochę inaczej przeprowadzona niż za czasów Nowoczesnej. 

Teraz chyba polityczni macherzy - pomni doświadczeń - postanowili jeszcze bardziej zaostrzyć te niby różnice pomiędzy oboma partiami. Za czasów Nowoczesnej raczej takich ostrych starć nie było i to też przyczyniło się do jej upadku i niskiego wyniku wyborczego. Prawdopodobnie postanowiono więc wykreować relatywnie duży i sztuczny konflikt pomiędzy KO a stworzoną przez nich Polską 2050. 

Już o tym powyżej pisałem, ale powtórzę, że jeśli tak jest to cel takiego manewru jest oczywisty i tożsamy jaki był ówcześnie w przypadku Nowoczesnej: zdobyć część zawiedzionych wyborców PO i wyborców PSL oraz niezdecydowanych, w tym młodych ludzi, którzy nie głosowaliby ani na KO ani na PiS. Sądzę, że właśnie ugrupowanie Sz. Hołowni nastawione jest szczególnie na pozyskanie głosów osób, które uzyskały pełnoletność w latach 2015-2023. 

Zapewne dlatego też Sz. Hołownia prowadzi specyficzną – nastawioną szczególnie na socjologicznie wyodrębnione pokolenie Z (Gen Z) – promocję siebie i swojego ugrupowania [3]. Te internetowe pogadanki, łzy nad Konstytucją RP, bezpośredni internetowy kontakt w stylu "witam was" czy "moi kochani" i taki sam przekaz, prosty a nawet lekko prymitywny (apolityczny) język, prośby o datki na partię... mogą nas "zgredów" (ja- rocznik 1968) śmieszyć i często oceniamy je jako wykwit infantylizmu Sz. Hołowni, ale jest to tak naprawdę dobrze skrojona marketingowo-polityczna strategia, która może naprawdę docierać do młodych ludzi. Czy wymyśla ją sam Sz. Hołownia? Jestem niemal pewien, że nie, bo do tego potrzeba sztabu ludzi, badań socjologicznych, imprez promocyjnych, etc.! A to potrzebuje stabilnego sfinansowania! 

Zresztą "Polska 2050" od początku swojego istnienia jako partia polityczna ma ogromne kłopoty z finansową transparentnością. "Państwowa Komisja Wyborcza odrzuciła sprawozdanie finansowe Polski 2050 za rok 2021 – donosi salon24.pl. W druzgocącym dla partii Szymona Hołowni uzasadnieniu PKW pisze o „patologicznej sytuacji”. Zaznacza, że nie można akceptować sytuacji, w której partia nie wykazuje w sprawozdaniu finansowym żadnych przychodów i wydatków, a jednocześnie prowadzi działania polityczne, które pochłaniają ogromne koszty" [4]. Mnie np. też interesuje, czy i kiedy Sz. Hołownia spłacił swoje prywatne długoletnie zobowiązania finansowe (kredyty, pożyczki, inne długi)  a jeżeli tak, to czy nastąpiło to po założeniu przez niego ugrupowania "Polska 2050"?

Poza tym Sz. Hołowni można oddać to, że dobrze wykorzystuje swoje doświadczenie dziennikarskie, wiedzę wyniesioną z nowicjatu u Ojców Dominikanów, nawet okazyjne aktorstwo czy studiowanie psychologii (nie ukończył studiów). Ma też bardzo młody wygląd jak na 47 latka (jest zaledwie o 8 lat młodszy ode mnie), co zapewne ma duże znaczenie w kontaktach z młodymi ludźmi. 

PO (KO) ma stabilny i nieprzekraczalny elektorat szacowany na 30-35% głosujących wyborców. PiS (ZP) też ma taki elektorat szacowany na 33-38% tychże wyborców. Ostatecznie może zaistnieć taka sytuacja, że najbliższe wybory wygra ZP (PiS) a drugie miejsce zajmie KO (PO), ale żadna z tych grup politycznych nie uzyska poparcia gwarantującego jej samodzielne rządy. Będzie potrzeba stworzenia jakiejś rządowej koalicji. PiS (ZP) ma ograniczone możliwości koalicyjne natomiast PO (KO) owszem i niemal jestem pewny, że pierwszą partią braną pod uwagę przez D. Tuska jest (będzie) Polska 2050 Sz. Hołowni. Zresztą jestem też niemal pewien, że jest to dzisiaj oczywiste także dla Sz. Hołowni i jego otoczenia. W takiej sytuacji może dojść do zmiany rządzących na rzecz koalicji KO-Polska 2050 a byłaby to katastrofa dla Polski i Polaków. 

Więc powtórzę jako apel, szczególnie do młodych ludzi. Nie dajcie się zwieść, wykorzystać i orżnąć! "Polska 2050" Szymona Hołowni i "Koalicja Obywatelska" D. Tuska są to – według mnie i z dużą dozą prawdopodobieństwa – dwie strony tego samego medalu!  

[3] Pokolenie Z (Gen Z) to ludzie urodzeni w latach  1997-2012. Są to ludzie wychowani w warunkach niemal nieograniczonego dostępu do technologii, co ma ogromny wpływ na ich sposób funkcjonowania w życiu społeczno-zawodowym. Zoomerzy (bo tak inaczej nazywa się to pokolenie) nie znają czasów, w których nie było Internetu, social mediów, smartfonów i aplikacji. Charakteryzuje je m.in.: ambicja
przedsiębiorczość, otwartość, różnorodność, bezpośredniość, poznawanie nowych ludzi, gromadzenie doświadczeń, troska o klimat, zaangażowanie społeczne i mobilność. Zob.: https://students.pl/artykuly/pokolenia/ 

Zostaw za sobą dobra, miłości i mądrości ślad... 

© Krzysztof Jaworucki (krzysztofjaw) 
http://krzysztofjaw.blogspot.com/ 
kjahog@gmail.com 

Jeżeli moje teksty nie są dla Państwa obojętne i szanują Państwo moją pracę, to mogą mnie Państwo wesprzeć drobną kwotą. 
Z góry wszystkim darczyńcom dziękuję! 
Nr konta - ALIOR BANK: 58 2490 0005 0000 4000 7146 4814 
Paypal: paypal.me/kjahog