Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Trzaskowski. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Trzaskowski. Pokaż wszystkie posty

piątek, 19 listopada 2021

Trzaskowski, kard. Nycz i rabin Schudrich napisali wspólny list!

Jak podaje portal wpolityce.pl "prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski wraz z metropolitą warszawskim Kazimierzem Nyczem, naczelnym rabinem Polski Michaelem Schudrichem i z przedstawicielami innych Kościołów i wspólnot religijnych (biskupa Kościoła ewangelicko-augsburskiego Jerzego Samca, biskupa naczelnego Kościoła starokatolickiego Marka Marię Karola Babiego, ks. Bogdana Krubę z Kościoła greckokatolickiego i ks. Doroteusza Sawickiego z Kościoła prawosławnego) wystosował list z apelem o „wsparcie dla potrzebujących” na granicy polsko-białoruskiej. Sygnatariusze listu zainicjowali też wspólną zbiórkę na rzecz migrantów" [1].

Ów portal w tejże samej swojej informacji cytuje z tego listu, iż jego sygnatariusze pochylili się nad losem migrantów pisząc: "W ostatnich tygodniach wszyscy ze smutkiem i niepokojem patrzymy na Wschód, gdzie na granicy polsko-białoruskiej migranci i uchodźcy, w tym kobiety, dzieci i osoby starsze, doświadczają bólu, głodu i zimna, pozbawieni są opieki prawnej oraz medycznej (...) W ostatnich tygodniach wszyscy ze smutkiem i niepokojem patrzymy na Wschód, gdzie na granicy polsko-białoruskiej migranci i uchodźcy, w tym kobiety, dzieci i osoby starsze, doświadczają bólu, głodu i zimna, pozbawieni są opieki prawnej oraz medycznej (...) (Kryzys ten - dop: k.j.) wywołuje dawno niespotykany odruch solidarności wobec potrzebujących i skrzywdzonych, z drugiej zaś budzi dyskusję o statusie uchodźców, i że ta skomplikowana i wielowątkowa sytuacja nie powinna przesłonić najważniejszego – człowieka, któremu trzeba pomóc tu i teraz” (...) Dlatego my – przedstawiciele Kościołów i wspólnot wyznaniowych Warszawy, razem z prezydentem Miasta Stołecznego Warszawy, chcemy dziś wspólnie ze wszystkimi ludźmi dobrej woli, zarówno wierzącymi, jak i niewyznającymi żadnej religii, w sposób zdecydowany okazać współczucie i solidarność wobec potrzebujących migrantów i uchodźców". 

Ponadto w tym liście napisano, iż "Jesteśmy przekonani, że ponad wszystkimi argumentami w dyskusji na temat politycznych aspektów kryzysu migracyjnego musi zatriumfować szacunek dla każdej osoby ludzkiej, a wszystkie nasze działania powinny być oparte na uznaniu jej niezbywalnej godności i motywowane potrzebą szybkiej pomocy (...) Sygnatariusze listu zaapelowali o wspieranie organizacji pomocowych zarówno religijnych, jak i świeckich, które już wcześniej rozpoczęły swoje działania w przygranicznej strefie.".

Portal wplityce.pl zauważył, że: "W apelu ani słowem nie wspomniano o tym, że migranci są narzędziem w rękach Łukaszenki, a tym bardziej, że dochodzi do agresywnych prób sforsowania polskiej granicy. Zabrało też wyrazów wsparcia dla polskich służb".

Nie obchodzi mnie, że ten list podpisał nienawistnik Polski i polskości oraz skrajny lewacki demoliberał R. Trzaskowski. Podobnie nie mam zamiaru rozpisywać się o naczelnym rabinie Polski, bo jest to osoba, którą traktuję jako żydowskiego namiestnika na Polskę niepotrzebnie zaogniającego stosunki polsko-żydowskie (patrz: m.in. kłamstwa o mordzie w Jedwabnym). 

Natomiast - jako katolik - jestem po raz nie wiem już który zszokowany postawą metropolity warszawskiego Kazimierza Nycza. 

Oj nazbierało mu się... Czy pamiętacie jego postawę wobec Krzyża Świętego w Warszawie, który został postawiony przez harcerzy po tragedii smoleńskiej? To właśnie on wraz z B. Komorowskim doprowadził do jego usunięcia. Ileż to też napisano na temat jego przyjacielskich kontaktach i bycia po imieniu z tymże prezydentem Polski. On też najprawdopodobniej i w porozumieniu z innymi zdecydował, że szef IPN - który stracił życie w czasie tragedii smoleńskiej - Janusz Kurtyka nie został pochowany w warszawskiej Świątyni Opatrzności Bożej. Wielu mu też zarzuca, że wszedł w skład Komitetu Wspierania Muzeum Historii Żydów Polskich Polin w Warszawie i wskazuje, iż żydowska religia nie uznaje Jezusa Chrystusa za Mesjasza i Syna Bożego a tak naprawdę zwalcza na różnych poziomach religię katolicką. Kardynał Kazimierz Nycz zabronił też w 2019 roku odprawienia Mszy Świętej w Kościele Św. Zbawiciela przed ówczesnym Marszem Niepodległości. Kontrowersyjny ksiądz Piotr Natanek mówi też o herezji jaką prezentuje w swoich wypowiedziach kardynał K. Nycz.  

Ja osobiście tak ostro jak ksiądz P. Natanek nie oceniam kardynała K. Nycza, ale widać, że on sam miota się pomiędzy kanonami wiary katolickiej a obecnym nauczaniem papieża Franciszka, który dla wielu katolików jest bardzo kontrowersyjny o czym pisałem m.in. w poście: "Papież Franciszek. Czy prowadzi KK w dobrą stronę?" [2]. 

Żebym był dobrze zrozumiany. Trzeba pomagać ludziom potrzebującym pomocy, ale o ile to możliwe na miejscu, w krajach ich zamieszkania. Nie można tolerować agresji na nasze wschodnie granice młodych i w sile wieku niby uchodźców a tak naprawdę pasożytów socjalnych, którzy nigdy się nie asymilują z lokalną społecznością, nie chcą pracować a dodatkowo są źródłem terroryzmu, którego od 2015 roku Stara Europa doświadczyła aż nadto. Tego nie chcę w naszym kraju. 

Brak wspomnienia w omawianym liście o trudnej sytuacji i poświęceniu na granicy naszych służb mundurowych bardzo zastanawia. Wszak Kościół Katolicki w Polsce od zawsze wspierał naszą państwowość. Więc cóż się takiego stało, że ważny przedstawiciel tego kościoła lekceważy obronę Polski przed agresją? Tego nie jestem w stanie do końca zrozumieć, tak jak i podpisania takiego listu firmowanego przez jawnego ateistę, antykatolickiego rabina i przedstawicieli innych kościołów. Wszak modlimy się słowami: „Wierzę w jeden, święty, powszechny i apostolski Kościół" [3] a naszym celem nie jest ekumeniczność a ewangelizacja. I chyba właśnie ten cel jakoś został ostatnio rozmyty, co powoduje zamieszanie w doktrynie nauczania współczesnego Kościoła Katolickiego i chaos wśród kapłanów i wiernych. 


Zostaw za sobą dobra, miłości i mądrości ślad... 
© Krzysztof Jaworucki (krzysztofjaw) 
http://krzysztofjaw.blogspot.com/ 
kjahog@gmail.com

poniedziałek, 22 czerwca 2020

Przepływy elektoratów w II turze wyborów prezydenckich

Jakkolwiek prezydenckie (i nie tylko) sondaże przedwyborcze nie zawsze oddają realne poparcie wyborców dla określonego kandydata to należy je jednak śledzić, ale raczej obserwując trendy a nie konkretne uzyskane w badaniach procenty głosów. Tym bardziej, że większość ośrodków badania opinii określa błąd szacunku na poziomie +-3%. Dotyczy to również oszacowywania wielkości procentowych tzw. przepływu elektoratów w ewentualnej II turze wyborów a te wydają się z jednej strony oczywiste a z drugiej dla wielu mogą być zaskakujące. 

"Wyniki dla kandydatów na prezydenta w sondażu IBRiS dla wp.pl (wskazują), że Andrzej Duda nie ma bezpiecznej przewagi nad głównym konkurentem i nie może być pewny wygranej. Gdyby wybory odbyły się w ostatnią niedzielę, obecna głowa państwa w drugiej turze uzyskałaby 45,6 proc. poparcia, natomiast Trzaskowski - 45,5 proc.

Różnica między politykami w peletonie wyborczym wynosi zatem zaledwie 0,1 p. proc. Z kolei 5,4 proc. badanych nie wie jeszcze, na kogo odda głos w wyborach prezydenckich. IBRiS sprawdził też, jak mogą wyglądać przepływy elektoratów innych kandydatów opozycji, gdyby w dogrywce spotkali się Andrzej Duda i Rafał Trzaskowski.

Zdecydowanie ci wyborcy popierają polityka Koalicji Obywatelskiej - mowa o grupie 70 proc. wyborców Władysława Kosiniaka-Kamysza z I tury, 97 proc. z bazy Roberta Biedronia, 74 proc. popierających Szymona Hołownię i aż 43 proc. głosujących na Krzysztofa Bosaka.

Z badania IBRiS wynika, że wyborcy opozycji niezbyt chętnie poprą kandydata ubiegającego się o reelekcję. Spośród nich, zaledwie 9 proc. wyborców Kosiniaka-Kamysza z I tury rozważa poparcie dla Andrzeja Dudy, 7 proc. oddających głos na Hołownię, 23 proc. elektoratu Bosaka. Ani jeden wyborca Biedronia nie zagłosuje na prezydenta w drugiej turze"[1]. 

Ktoś może się zastanowić, gdzie ja widzę jakieś zaskoczenie? Dotyczy ono rzecz jasna - oprócz może wyborców PSL - sympatyków i wyborców Konfederacji, którzy nawet w 43% są skłonni w II turze zagłosować na.... R. Trzaskowskiego a jedynie w 23% na A. Dudę. 

R. Trzaskowski to kandydat antykatolicki, zwolennik i piewca ideologii LGBTQ+, przedstawiciel nowej Targowicy o lewackich poglądach, dla którego hasło "Bóg, Honor i Ojczyzna" jest obce. Taka charakterystyka  przyświecających mu w działaniu wartości jest całkowicie sprzeczna z prezentowanym przez Konfederację zespołem wartości nadrzędnych, które są przez nią werbalnie i pisemnie przedstawiane. 

Nie jestem w stanie zrozumieć jak mogłoby jakiemuś zwolennikowi Konfederacji przyjść do głowy, że może poprzeć takiego człowieka. 

Czyżby nienawiść do PiS-u i A. Dudy była ważniejsza niż dbałość o wyznawane wartości? Czy według wyborców Konfederacji, którzy zadeklarowali w II turze głosowanie na R. Trzaskowskiego jest on bardziej przychylny i zbliżony poglądom tego ugrupowania niż A. Duda? Czy to nie jest jakaś hipokryzja? Już lepiej by było, aby wskazali, że nie zagłosują w ogóle niż to, że sprzeniewierzą się swoim ideałom.  

Po przemyśleniu zaś przepływu elektoratu PSL wynoszącego w 70% na R. Trzaskowskiego to w sumie takiej tendencji się  nie dziwię. Gdyby zliczyć wszystkich, którzy czerpią do dziś swoje apanaże w psl-owskich samorządach to faktycznie zebrałoby się tego owe około 70% jego wyborców. 

A inni wyborcy? No cóż... bez komentarza.

[1] https://www.salon24.pl/newsroom/1056554,pierwszy-taki-sondaz-trzaskowski-minimalnie-wygrywa-w-drugiej-turze-duda-musi-uwazac

Zostaw za sobą dobra, miłości i mądrości ślad...
© Krzysztof Jaworucki (krzysztofjaw)
http://krzysztofjaw.blogspot.com/
kjahog@gmail.com

poniedziałek, 11 czerwca 2018

Oj... dzieje się w Warszawie i w sumie nie tylko...

Pragnę jeszcze raz wskazać, że moje dość długie milczenie spowodowane zostało koniecznością przygotowania tzw. Biznes Planu, który ma rozpocząć moją działalność gospodarczą z wykorzystaniem środków pochodzących z pomocy unijnej, ale też i obecnych, pomocowych środków państwowych.

Nawet się nie spodziewałem, że cała procedura jest tak sformalizowana a do tego wartość poręczeń ma przekraczać o setki procent wartość otrzymanej ewentualnie pomocy. To jest kuriozum, ale przez lata właśnie tak rozdzielano tzw. pomoc unijną: małe firmy się zadłużały lub nagle – w przypadku upadłości – musiały oddać wielokrotnie więcej (też nawet we własnych nieruchomościach), średnie firmy też musiały pozyskać wkład własny i to z banków zagranicznych (sic!), duże firmy poręczały swoim kapitałem własnym a w przypadku niepowodzenia często musiały ogłaszać upadłość a samorządy zaś inwestowały duże kwoty, ale one zawsze były tylko częścią inwestycji (owe 20-30%), resztę zaś "dostawano" ze środków unijnych, przy czym nawet ten wkład własny spowodował, że dziś samorządy są zadłużone nawet powyżej 70% własnych kapitałów! A do tego inwestowano w bezproduktywne sektory a wykonawcami najczęściej były (dziwne?) firmy z państw, które ową pomoc udzielały, czyli tak naprawdę z Niemiec, Francji, Belgii, UK.

I tak się stało, że z 1 Euro udzielonej dla Polski pomocy do krajów starej unii (Niemiec, Francji) wracało około 70-80 Eurocentów a jakiś dziwny Europejski Bank Centralny robił i robi wszystko, co chce... niezależnie czy Niemcy lub Francja albo Włochy czy Hiszpania przestrzegają zasad konwergencji w odniesieniu do Euro i zasad wysokości zadłużenia publicznego w stosunku do PKB oraz deficytu budżetowego też w stosunku do PKB.

I taki kuriozalny papierowy "guru ekonomii" jak  prof. Leszek Balcerowicz "wespół zespół" z największym niszczycielem gospodarki Polski Januszem Lewandowskim czy Bronisławem Geremkiem wspólnie z Andrzejem Olechowskim i ludźmi, którzy nigdy nie powinni mieć wstępu do Polski, czyli G. Sorosem, Lipmanem i J. Sachsem,  od zawsze chcieli zniszczyć złotówkę i wprowadzić walutę Euro... aby jeszcze mocniej zaistniała możliwość wydrenowania z własności i innych kapitałów naszej Polski! Wydrenowaniu na rzecz kogo? Ano prześledźmy etniczne pochodzenie wyżej wymienionych i dodajmy do tego etniczność A. Merkel czy D. Tuska.

No i mamy wybory samorządowe w Warszawie! Śmiać się czy płakać widząc R. Trzaskowskiego czy P. Rabieja. Ten pierwszy zapewne chce udzielić homoseksualnego ślubu temu drugiego z jego partnerem, ten drugi chełpi się, że jest homoseksualistą!

Niesmaczne? Chyba nie... bo nie wiem, czy w jakimś innym kraju do parlamentu dostałby się transseksualista (no ten, który sobie zmienił płeć zostając A. Grodzką i przestając być K. Begdowskim... czy jakoś tak) lub prezydentem miasta Słupska został gej... Więc może to dobra droga?

Tyle tylko, że nawet, gdy jest się idiotą, to warto posłuchać innych, czy jest się takim postrzegany. Bo z reguły idiota nie wie, że jest idiotą i w żaden sposób nie odnosi się owo zdanie do wymienionych powyżej kandydatów. Nie odnosi się, bo oni nie są idiotami, ale skrajnymi mitomanami i egocentroikami oraz antypolakami, chcącymi dalej - jak ich PO czy Nowoczesna - być sprzedajną Nową Targowicą, dla której obcy interes (np. niemiecki) jest ważniejszy niż dobro Polski, naszej Ojczyzny!

Pozdrawiam


Zostaw za sobą dobra, miłości i mądrości ślad... http://krzysztofjaw.blogspot.com/ kjahog@gmail.com