Pokazywanie postów oznaczonych etykietą sport. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą sport. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 3 kwietnia 2022

Iga Świątek i inni. Sport łączy nas wszystkich!

Sport jest chyba ostatnim we współczesnym świecie obszarem, który łączy określone narody i to bez względu na jakiekolwiek podziały społeczno-polityczne. Widzimy to w Polsce, ale i na całym świecie. Jest on dziś integratorem dającym prawdziwe poczucie wspólnoty narodowej i tak powinno być i zostać na zawsze. 

Owszem o takiej cesze sportu można mówić, że zawsze istniała, ale takimi i niemal równoważnymi integratorami narodowymi były kiedyś też np.: wspólna historia, język, tradycja, wiara, Ojczyzna, ziemia, kultura, etc. W wielu krajach większość tych integratorów zamiera a sport pozostaje. I dobrze, bo gdy pojawiają się wspólne i jednorodne pozytywne emocje sportowe to wtedy one łączą ludzi niezależnie od innych czynników, które ich w codzienności dzielą. 

Dlatego też winniśmy cieszyć się, że dziś Polska ma tak wspaniałych sportowych ambasadorów jak Iga Świątek, Robert Lewandowski czy nawet  Hubert Hurkacz. Owszem mamy też innych wspaniałych sportowców, ale właśnie ci - w szczególności pierwsza dwójka - mają charakter globalny, bo uprawiają sporty o takimż zasięgu. Tenis ziemny i piłka nożna są uprawiane i oglądane niemal w każdym kraju świata a tenis szczególnie się tu wyróżnia, bowiem jest sportem indywidualnym i nazwiska najlepszych tenisistów znają wszyscy na naszym globie. Także dziś można śmiało powiedzieć, że najlepsza tenisistka świata Iga Świątek jest największą ambasadorką Polski na świecie. I oby pozostała taką jeszcze przez długi czas. 

Jeszcze niedawno, przy pierwszych sukcesach Igi Świątek, często za granicą pojawiały się problemy z wymówieniem jej nazwiska. Kaleczono je np. wymową: "Swiatek", "Światek" czy "Swiątek". Dziś - i to za sprawą samej Igi, która w krótkim i dość dowcipnym internetowym filmiku sama "nauczała" wymowy jej nazwiska - takich błędów jest coraz mniej a już na największych turniejach się nie pojawiają. I dobrze się dzieje, bo sądzę, że to nazwisko zadomowi się na tenisowym szczycie jeszcze bardzo długo. 

Przyznam się, że sądziłem, że po A. Radwańskiej doczekamy się może jakiejś wybitnej tenisistki czy tenisisty po zbliżonym czasie jak ona się pojawiła po W. Fibaku. I to byłbym zadowolony. A tu całkiem znikąd (ja wiem, że eksperci już dawno to wiedzieli, ale ja nie jestem tenisowym ekspertem) pojawiła się Iga Świątek a dodatkowo jeszcze H. Hurkacz. Wczorajszy dzień był największym dniem w historii polskiego tenisa. I. Świątek wygrała trzeci w kolejności już indywidualny turniej WTA 1000 w Miami a H. Hurkacz zwyciężył w tej imprezie w deblu. Jutro oficjalnie już I. Świątek zostanie ogłoszona najlepszą tenisistką świata (czyli liderką rankingu WTA), czego nie dokonał nikt przed nią w polskim tenisie. 

Gdy I. Świątek w Miami wygrała ostatnią piłkę w finale z  N. Osacą wykrzyczałem krótkie: "Jest"! a w czasie meczu kolejny raz zobaczyłem I. Świątek pewną siebie, wyważoną, emocjonalnie i mentalnie stabilną, agresywną i bardzo skupioną. A to jest zupełnie inna Iga niż jeszcze niedawna, kiedy emocje potrafiły ją "zniszczyć" w meczach do wygrania. To zasługa na pewno zmiany trenera i ciągłej współpracy z psycholog. 

Iga jest niesamowita i to nie tylko na korcie, ale i w życiu. Pomimo takich sukcesów i to w tak młodym wieku pozostaje sobą, zdaje maturę stacjonarnie i to w szczycie sezonu, wspiera Ukrainę, jest skromna i pełna empatii a także poszanowania swoich przeciwników tenisowych. Mentalnie i psychicznie przewyższa wszystkie swoje rywalki. Jestem pod wielkim wrażeniem jej szybkiego rozwoju. Sądzę, że jeszcze długo będziemy z niej dumni. Oby tylko zdrowie dopisało. 

Życzę też dalszych sukcesów H. Hurkaczowi (jego przeciwnik w półfinale wygrał cały turniej jako 18-latek, najmłodszy w historii tego turnieju) a R. Lewandowskiemu życzę "króla strzelców" na Mundialu w Katarze. 

I oby polski sport i nasi sportowcy przynosili nam chwałę i wielkie pozytywne emocją łączące nas wszystkich - Polaków!

"Do boju Polsko"! "Jazda"!

Zostaw za sobą dobra, miłości i mądrości ślad... 
© Krzysztof Jaworucki (krzysztofjaw) 
http://krzysztofjaw.blogspot.com/ 
kjahog@gmail.com 

Jeżeli moje teksty nie są dla Państwa obojętne i szanują Państwo moją pracę, to mogą mnie Państwo wesprzeć drobną kwotą. Z góry wszystkim darczyńcom dziękuję! 
Nr konta - ALIOR BANK: 58 2490 0005 0000 4000 7146 4814 
Paypal: paypal.me/kjahog

wtorek, 10 sierpnia 2010

Mistrz Polszy - Asseco Prokom zagra w lidze stworzonej przez Rosję!

Witam

Coraz więcej i więcej....
Coraz mocniej i mocniej...
Coraz widoczniej w promieniach powszechnej miłości, uwielbienia i poddaństwa...

Polska staje się ponownie, tym razem oficjalnie (nie jak za czasów PRL), czyli formalnie wiernopoddańczą częścią Rosji... dwóch "carów" - Putina i Miedwiediewa. Dokonuje się to już bez żadnego, chociażby prowizorycznego, parasola pod nazwą suwerenna i niepodległa Polska.

Przykładów aż nadto:

– B. (k...) chce wyjść z NATO i uczestniczy w moskiewskiej Defiladzie Zwycięstwa jako jeden z nielicznych przedstawicieli krajów Unii Europejskiej i Sojuszu Północnoalantyckiego,
– Putin we władczy sposób klepie po pleckach Strachliwego Donka,
– Polska oddaje śledztwo w sprawie tragedii smoleńskiej swoim rosyjskim przełożonym i zamierza ubezwłasnowolnić się od dostaw gazu rosyjskiego na 35 lat (mimo prawdopodobnego posiadania ogromnych złóż gazu łupkowego),
– do służb powracają wiernopoddańczy Moskwie i jej GRU funcjonariusze rozwiązanego WSI ("mówi się" nawet o reaktywowaniu tych służb wojskowych),
– Rosja bez żenady wzywa już polskich ministrów "na dywanik" a oni nawet na treść zwykłego sms-a pędzą na rozkaz do Moskwy nie zważając nawet na swojego premiera (vide. Jerzy Miller),
– Radosław Sikorski organizuje spotkanie polskich ambasadorów pod przewodnictwem Ministra Spraw Zagranicznych Federacji Rosyjskiej  o już polsko brzmiącym nazwisku: Сергей Викторович Лавров,
– tenże sam Radosław Sikorski - na zapewne polecenie tegoż Siergieja - zamierza naciaskać, w imieniu Polski, Unię Europejską aby wyraziła zgodę na rozszerzenie zasad swobody ruchu przygranicznego z obwodem kaliningradzkim o mieskzańców całego obwodu (mimo trawjących od 2008 roku negocjacjach i naciskach Rosji UE podchodzi do sprawy bardzo sceptycznie... ale cóż tam UE dla opalonego Radka... teraz liczy się Rosja i dla niej wierbnnopoddaństwo),
–  mieszkańcy Rosji rozsmakowuja się w polskim piwie Tyskie a przyjaźń polsko-rosyjska kwitnie na "polskich" szczytach władzy w tak szybkim tempie jak więdnie Stokrotka (ale i zwiednięta będzie zapewne rekultywowana, pudrowana, odmładzana... w Rosji wszystko przecież możliwe).

Niestety proces ten "toczy rakiem" Polskę we wszystkich już dziedzinach naszej państwowości, w tym także - co stwierdzam z ubolewaniem - nawet w sporcie. Do niedawna i chyba właśnie w rywalizacji sportowej pozostał, przynajmniej jeszcze wśród wielu kibiców i samych sportowców - wewnętrzny duch patriotyzmu polskiego, który wywołuje łzy wzruszenia podczas grania hymnu narodowego (jak polski zawodnik staje na najwyższym stopniu) a okrzyk "Do boju Polsko" wywołuje pozytywne konotacje u wszystkich, w tym i u samych zawodników podnosząc ich ducha walki i chęć zwyciężania dla Polski, dla siebie i kibiców.

Chyba jednak długo to nie potrwa. Kierunek zmian dał właśnie mistrze Polski w koszykówce Asseco Prokom (ten od R. Krauzego), który nie zamierza przez kilka miesięcy grać w polskiej lidze koszykówki a w... Zjednoczonej Lidze VTB sponsorowanej przez drugi pod względem wielkosci bank Rosji - VTB i w rozgrywkach której uczestniczą zespoły z państw wywodzących się z byłego Związku Radzieckiego - w ubiegłym roku: trzy z Rosji, dwie z Ukrainy i po jednym z Litwy, Łotwy i Estonii.

Informację na ten temat podał m.in. portal wp.pl a cołość jej treści wygląda tak:
"PLK: Asseco Prokom dołączy w styczniu? Jeszcze nie wiadomo, w jakim kształcie wystartuje w tym sezonie Tauron Basket Liga. Mistrz Polski, Asseco Prokom Gdynia, który planuje grać także w Zjednoczonej Lidze VTB, być może przystąpi do krajowych rozgrywek dopiero w styczniu. - Rozważamy trzy warianty, a to jest jeden z nich. Niewykluczone, że Asseco Prokom rozpocznie grę w Tauron Basket Lidze w styczniu, po finale VTB, kiedy nasza liga podzielona zostanie na dwie szóstki. W tej materii nie mamy jeszcze pewności, ale kwestia gry mistrzów Polski w Zjednoczonej Lidze VTB nie podlega dyskusji, bo Polska Liga Koszykówki wyraziła na to zgodę - powiedział PAP prezes PLK Jacek Jakubowski. W czwartek przedstawiciele gdyńskiego klubu wybierają się do Moskwy, gdzie dojdzie do spotkania organizacyjnego Zjednoczonej Ligi VTB. - Wtedy zostaną przedstawione najważniejsze informacje - zasady organizacji, wszyscy uczestnicy oraz system i terminarz tych rozgrywek. Na tej podstawie będziemy mogli ustalić warunki gry naszej drużyny w Tauron Basket Lidze. W tym sezonie będziemy musieli pogodzić występy w trzech różnych rozgrywkach - VTB, TBL oraz Eurolidze - dodał dyrektor wykonawczy Asseco Prokom Arkadiusz Lewandowski. Zjednoczona Liga VTB sponsorowana jest przez drugi pod względem wielkości bank Rosji, VTB. W zeszłym sezonie w jej rozgrywkach wzięło udział osiem zespołów z państw wywodzących się z byłego Związku Radzieckiego - trzy pochodziły z Rosji, dwie z Ukrainy, a po jednym reprezentowały Litwę, Łotwę i Estonię. Mistrzem zostało CSKA Moskwa, które w styczniowym finale pokonało 66:55 Uniks Kazań. Trzecie miejsce, po zwycięstwie 78:72 nad Chimki Moskwa, zajął Żalgiris Kowno".

Dla mnie, kibica sportowego, a szczególnie koszykówki to smutna wiadomość. Dla mnie jako Polaka jeszcze smutniejsza. Nawet w czasach PRL-u nikomu by do głowy nie przyszło żeby polski zespół grał w lidze ZSRR... a teraz? Żenada... i złość. Niedługo zapewne dołączymy do lig rosyjskich, "zjednoczonych", wspólnotowych (w obrzarze Wspólnoty Niepodległych Państw... tych, dla którcych "międzypaństwowa" jest Komisja MAK, badająca tragedię smoleńską) w każdym sporcie zespołowym: od piłki nożnej po piłkę wodną a naszym sportowcom wkraczającym na najwyższy stopień podium grać będzie rosyjski hymn (a może Międzynarodówka?)...

Smutne... moi drodzy Rodacy... mieszkańcy obwodu pod nazwą -  Priwislanskij Kraj.

Z rozgoryczeniem pozdrawiam

P.S.
Jakże gorzko teraz brzmią moje słowa zawarte w notce: Polska - niepodległa Ojczyzna czy Polsza - Priwislanskij Kraj!

"Teraz wszystko zależy od nas, wyborców: Czy chcemy pozostać krajem demokracji zachodniej, europejskiej? Czy chcemy dalej być w NATO i budować wraz z nim swoją obronność i bezpieczeństwo państwa? A może wolimy stać się Wasalem Rosji zarządzanym przez jej Namiestnika? Wybory Prezydenckie w Naszej Ojczyźnie nie będą wyborami pomiędzy kandydatem PiS i PO! Będą wyborami między Polską - niepodległą Ojczyzną a Polszą - Krajem Priwislanskim!"

No cóż... wybraliśmy... (może jednak wynik wyborów był inny? Nie wiem, ale widząc tych "Polaków" wczoraj, tych antykrzyżowców... zaczym w to wątpić... oni by zagłosowali nawet na tego, który wcześniej by ich pobił i okradł... jeżeli tylko usłayszeliby, że tak trzeba, bo zostali okradzeni i pobici dla dobra PO a przeciw PiS....)




ZOSTAW ZA SOBĄ MĄDROŚCI ŚLAD...
http://krzysztofjaw.blogspot.com/
kjahog@gmail.com