Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kraśko. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kraśko. Pokaż wszystkie posty

środa, 15 grudnia 2021

P. Kraśko - jako przykład wyższej kategorii obywateli IIIRP!

Z niemałym zdumieniem przeczytałem, że Piotr Kraśko przez sześć lat jeździł samochodem bez ważnego prawa jazdy:

"(...) z ustaleń „Super Expressu” wynika, że Sąd Rejonowy w Łomży skazał dziennikarza TVN i TVN24 za kierowanie samochodem bez wymaganych uprawnień. Kraśko został zatrzymany w kwietniu do rutynowej kontroli w woj. podlaskim. Wówczas okazało się, że dziennikarz poruszał się samochodem bez wymaganych uprawnień. Te odebrano mu kilka lat wcześniej. Informator „SE” dodał, że Kraśko przyznał się do winy po tym, jak prokuratura przedstawiła mu zarzuty. Sąd miał skazać dziennikarza na karę 7,5 tys. zł grzywny oraz wymierzyć mu kolejny rok zakazu prowadzenia pojazdów" [1].

No i oczywiście pojawiły się głosy broniące dziennikarskiego celebryty. Najpierw nieoceniony celebrycki adwokacina Roman Giertych raczył był napisać: "Odczepcie się od Kraśki! To jego prywatna sprawa. Nikomu krzywdy nie zrobił. Poniósł przewidzianą prawem karę i tyle. Każdego kto w tej sprawie ma inne zdanie zachęcam do wyrażenia go. Ban murowany" [2].

Dołączył do niego równie nieoceniony dziennikarski celebryta Jacek Żakowski, który był rzekł: "Celebryci, jak Kraśko, i tak ponoszą dodatkową karę, bo ich grzechy są publicznie dyskutowane (...)
profesjonaliści, jak wszyscy inni ludzie, popełniają w życiu prywatnym błędy i jak inni ponoszą za nie kary (...) Kraśko jest fantastycznym znawcą polityki zagranicznej, doskonałym dziennikarzem. Jeżdżąc z prawem jazdy jest tak samo świetnym dziennikarzem, jak bez prawa jazdy. To samo dotyczy innych profesjonalistów, z wyjątkiem zawodowych kierowców i polityków, którzy z wielu względów powinni być jak żona Cezara (...) Wybitni, utalentowani ludzie jak Piotr Kraśko, są skarbem publicznym. Nie ma wielu takich. Jeśli będziemy marnowali ich pochopnie, to skażemy się na beztalencia i sami się ukarzemy [1]

Mnie już przeszło negatywne zadziwianie się tzw. elitami III RP, które tworzą wzajemnie powiązane i na zabój również broniące się wzajemnie różne i nie tylko celebryckie kasty: prawniczą, dziennikarską, artystyczną, lekarską, polityczną, dawnych i komunistycznych cywilnych i wojskowych służb specjalnych, itp...

Natomiast prawo winne być równe dla wszystkich, ale owe kastowe elity czują się po prostu bezkarne i traktują własnych siebie jako wyższą kategorię obywateli Polski. Na to nie może być zgody. 

Czy pamiętamy jeszcze, że niektórzy prawnicy nie zostali w ogóle prawomocnie skazani, chociażby kradnąc ze sklepów... a obok tego starsza kobiecina została skazane za kradzież batonika? A czy pamiętamy przypadek P. Najsztuba, który też bez prawa jazdy i ważnego przeglądu technicznego swojego samochodu, potrącił na pasach 77 letnią kobietę i nawet SN go uniewinnił z kuriozalnym uzasadnieniem? [3].  A wspomniany Roman Giertych, który mimo wezwań nie zamierza stawić się na przesłuchanie w prokuraturze? 

To tylko przykłady i sądzę, że każdy z nas byłby w stanie podać ich jeszcze więcej, ale one potwierdzają regułę o tzw. elitach III RP: stawiają się ponad prawem i uważają siebie za jakąś wyższą od reszty społeczeństwa kategorię ludzi. Tyle tylko, że są tak oderwani od rzeczywistości, że w poczuciu swojej wyższości po prostu stają się śmieszni. Żyją w swojej mitomańskiej i megalomańskiej  "bańce" a nas, zwykłych Polaków uważają za jakieś inne, niższe formy człowieczeństwa.   I zawsze nerwowo reagują, jak ktoś w końcu zaczyna o nich mówić krytycznie i prawdziwie. Wówczas zaczynają się wzajemnie bronić, chociażby nawet wbrew prawu i zdrowemu rozsądkowi. 

Kiedyś napisałem, że największym nieszczęściem idioty jest to, iż nie wie, że tym idiotą jest. Dedykuję to zdanie indywidualnie do większości przedstawicieli tychże kastowych tzw. elit III RP! A tym, którzy z nich są jeszcze na tyle intelektualnie "kumaci" a żyją w przeświadczeniu własnej wielkości zacytuję następujące zdanie: "Miarą dojrzałości i wielkości człowieka jest dostrzeżenie i dostrzeganie przez niego własnej małości!". Może ono jakoś podziała na te resztki w miarę inteligentnych przedstawicieli tych elit. Ale to taka tylko moja nadzieja, którą wyrażam bez przekonania...


Zostaw za sobą dobra, miłości i mądrości ślad... 
© Krzysztof Jaworucki (krzysztofjaw) 
http://krzysztofjaw.blogspot.com/ 
kjahog@gmail.com

środa, 28 grudnia 2011

Hurra! Niech żyje Donald T., niech żyje... bo nie jest Łukaszenką!

a... Polska nie Białorusią!...

Tak zdają się wołać dzisiejsze Wiadomości TVP1.

Doprawdy takie prymitywne zabiegi propagandy medialnej jakie stosuje w ostatnim czasie telewizja publiczna w swoim najważniejszym programie informacyjnym wywołują u mnie politowanie, śmiech a nawet zażenowanie...

Dzisiaj jako jedną z ostatnich podano - w oczywiście wygładzonej formie - informację o czekających nas podwyżkach dosłownie wszystkiego... Bezpośrednio po tej bardzo ważnej przecież dla Polaków wiadomości nadano bardzo długi (jak na serwis informacyjny) felieton o tym... jak to źle jest na Białorusi i jak tam rosną ceny żywności!

Polacy! Cieszmy się więc, że Donald Tusk to nie Łukaszenka (czy aby na pewno?) a Polska jeszcze nie jest Białorusią! Nie jest przecież źle...! Na Białorusi jest gorzej! Więc bądźmy wdzięczni Premierowi i jego ferajnie, że nie mamy tak tragicznie jak na Białorusi, że mamy takie same ceny jak w UE... ale płace choć na poziomie 30% tych unijnych, że jesteśmy tak bogaci, iż stać nas na wspomaganie unijnych lichwiarzy w kwocie 6 mld Euro z naszych narodowych rezerw walutowych...

A może byśmy w tej szczęśliwości poprosili naszego Przywódcę Ukochanego, aby w referendum raczył nas zapytać czy zgadzamy się pozbyć naszych, polskich pieniędzy... z naszego, polskiego Narodowego Banku Polskiego... na pomoc bogatym, kiedy my biedniejemy? 

Pozdrawiam

P.S.
Zaczynam wprost alergicznie reagować na ciągle roześmianą twarz Pana Kraśki... i jego głos zaczyna mnie drażnić, i cała ta jego familia od lat związana z TVP:

""Bardzo duże wpływy Kraśki w sferze kultury ułatwiły karierę jego potomków w szczególnie atrakcyjnej jej dziedzinie – publicznej telewizji. Ciekawie opisała to dziennikarka “Tygodnika Solidarność” (nr z 19 listopada 2004 r.) Marzanna Stychlerz-Kłucińska w tekście “Kraśko i inni”, stwierdzając m.in.: “Kolejnym charakterystycznym zjawiskiem w TVP jest pokoleniowość, dziedziczenie stanowisk. Władza przechodzi z ojca na syna, a potem pałeczkę przejmują wnuki. Wystarczy, że przez jakiś czas senior rodu pełnił jakąś ważną funkcję. Klasycznym przykładem jest tu familia Kraśków. (…) Rodzina Kraśków stanowi jakby oddzielną instytucję w TVP. Początek dynastii dał Wincenty Kraśko, sekretarz KC PZPR ds. kultury.
Wszystko, co szło na antenę, było z nim konsultowane. Wkrótce w dziale kultury w TVP pojawił się młody Kraśko [Tadeusz - J.R.N.] (zdjęcie powyżej), przed kilku laty jeszcze młodszy [Piotr Kraśko - J.R.N.]. Średni Kraśko był człowiekiem kochliwym i zmieniał partnerki. Ale miał ludzkie odruchy, wszystkie byłe żony oraz liczne przejściowe przyjaciółki nadal pracują w TVP i jakoś – mówią moi rozmówcy – w tym sobie w miarę bezkonfliktowo funkcjonują. To swoisty fenomen. W ślad familii Kraśków poszli inni. (…) Jedna z większych telewizyjnych rodzin wraz z ‘przyległościami’, czyli dziećmi, kuzynami, kochankami oraz bliższymi i dalszymi znajomymi – wg Michała Mońki (dziennikarza związanego z ‘Solidarnością’) – liczy 64 osoby”".


Źródło: http://czerwonykiel.blogspot.com/2011/07/czerwone-dynastie-koneksje-rodzinne-cz1.html

Zostaw za sobą dobra, miłości i mądrości ślad...
http://krzysztofjaw.blogspot.com/

piątek, 18 listopada 2011

22 lata Wiadomości TVP1 - historyczny powrót do DT...

Witam

Jeden z moich profesorskich autorytetów (będący już na emeryturze) zwykł mawiać: "zwięzłość jest siostrą talentu".

Sądzę, że w tym stwierdzeniu jest dużo racji, choć nie zawsze  wielce skomplikowane problemy, zdarzenia, zjawiska czy wydarzenia można przedstawić i opisać celną oraz błyskotliwą sentencją czy podsumowaniem.

Oglądałem dzisiaj Specjalne Wydanie Wiadomości w TVP1 związane z programowym przemówieniem Premiera "nowego rządu". Szanowny Pan Piotr Kraśko na samym początku programu, w pierwszym - jak zwykle "złotoustnie" - wypowiedzianym przez niego zdaniu, wykazał się niezwykłą wprost ową zwięzłością i błyskotliwością. Raczył bowiem autorytatywnie, przekonująco i raczej z sympatią wobec Premiera wskazać telewidzom jak należy oceniać wygłoszone dziś przez D. Tuska exposé - "Było odważne"...

Nie mnie oceniać merytoryczną i etyczną stronę dziennikarstwa Pana Piotra... Ideą programów informacyjnych jest przedstawianie faktów a nie ich a'priori ocenianie przez dziennikarzy. Nie mnie oceniać, co stało się z polskim dziennikarstwem przez ostatnie 22 lata... Wielokrotnie o tym pisałem...

Dla mnie osobiście obiektywna wartość merytoryczna programów informacyjnych niemal wszystkich największych polskich stacji telewizyjnych (TVP, POLSAT, TVN) jest bliska "zeru absolutnemu". Reprezentują i przekazują wolę, intencję oraz treści nakazane im przez obecnie zarządzających Polską.  Nie mogę mieć zbytnich zastrzeżeń do stacji prywatnych. Mają swoich właścicieli i oni decydują o formie, rodzaju i sekwencji przekazywanych informacji. Jedyne, co mogę uczynić to po prostu nie oglądać i namawiać do tego innych.  Niemniej Telewizja Publiczna nie jest prywatnym folwarkiem jakiegoś właściciela. Jest naszą - Polaków własnością a nie rządu i jego Prezesa Zarządu w postaci D. Tuska...

Dzisiaj Szanowny, Złotousty "redaktor" Piotr Kraśko zakończył swój występ przypomnieniem, że 17 listopada 1989 roku wyemitowano ostatnie wydanie PRL-owskiego Dziennika Telewizyjnego a 18 listopada tegoż roku, dokładnie 22 lata temu, po raz pierwszy ukazały się - trwające do dzisiaj - Wiadomości

Piękna rocznica... Ciekawe, co sądzi o merytorycznej i dziennikarskiej jakości  dzisiejszych Wiadomości jego pierwszy prezenter - Wojciech Reszczyński...

Ja osobiście słuchając dziś o tej ich 22 letniej rocznicy nie mogłem pozbyć się natrętnej myśli, wyrażonej kiedyś zwięźle i błyskotliwie przez mądrzejszych ode mnie: "Historia kołem się toczy"... Po 22 latach obecne Wiadomości powróciły do swoich korzeni.... stały się twórczą formą kuriozalnie propagandowego, PRL-owskiego Dziennika Telewizyjnego...

Pozdrawiam

P.S.
Tak wyglądał Marsz Niepodległości... 11 listopada w żadnej stacji telewizyjnej nie pokazano ani jednego ujęcia pokazującego realnie idący, ten prawdziwy marsz Polaków i tej patriotycznej oraz spokojnej na nim atmosfery... W Wiadomościach oczywiście też nie...


Zostaw za sobą dobra, miłości i mądrości ślad...
ttp://krzysztofjaw.blogspot.com/
kjahog@gmail.com