Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wiadomości TVP. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wiadomości TVP. Pokaż wszystkie posty

środa, 28 grudnia 2011

Hurra! Niech żyje Donald T., niech żyje... bo nie jest Łukaszenką!

a... Polska nie Białorusią!...

Tak zdają się wołać dzisiejsze Wiadomości TVP1.

Doprawdy takie prymitywne zabiegi propagandy medialnej jakie stosuje w ostatnim czasie telewizja publiczna w swoim najważniejszym programie informacyjnym wywołują u mnie politowanie, śmiech a nawet zażenowanie...

Dzisiaj jako jedną z ostatnich podano - w oczywiście wygładzonej formie - informację o czekających nas podwyżkach dosłownie wszystkiego... Bezpośrednio po tej bardzo ważnej przecież dla Polaków wiadomości nadano bardzo długi (jak na serwis informacyjny) felieton o tym... jak to źle jest na Białorusi i jak tam rosną ceny żywności!

Polacy! Cieszmy się więc, że Donald Tusk to nie Łukaszenka (czy aby na pewno?) a Polska jeszcze nie jest Białorusią! Nie jest przecież źle...! Na Białorusi jest gorzej! Więc bądźmy wdzięczni Premierowi i jego ferajnie, że nie mamy tak tragicznie jak na Białorusi, że mamy takie same ceny jak w UE... ale płace choć na poziomie 30% tych unijnych, że jesteśmy tak bogaci, iż stać nas na wspomaganie unijnych lichwiarzy w kwocie 6 mld Euro z naszych narodowych rezerw walutowych...

A może byśmy w tej szczęśliwości poprosili naszego Przywódcę Ukochanego, aby w referendum raczył nas zapytać czy zgadzamy się pozbyć naszych, polskich pieniędzy... z naszego, polskiego Narodowego Banku Polskiego... na pomoc bogatym, kiedy my biedniejemy? 

Pozdrawiam

P.S.
Zaczynam wprost alergicznie reagować na ciągle roześmianą twarz Pana Kraśki... i jego głos zaczyna mnie drażnić, i cała ta jego familia od lat związana z TVP:

""Bardzo duże wpływy Kraśki w sferze kultury ułatwiły karierę jego potomków w szczególnie atrakcyjnej jej dziedzinie – publicznej telewizji. Ciekawie opisała to dziennikarka “Tygodnika Solidarność” (nr z 19 listopada 2004 r.) Marzanna Stychlerz-Kłucińska w tekście “Kraśko i inni”, stwierdzając m.in.: “Kolejnym charakterystycznym zjawiskiem w TVP jest pokoleniowość, dziedziczenie stanowisk. Władza przechodzi z ojca na syna, a potem pałeczkę przejmują wnuki. Wystarczy, że przez jakiś czas senior rodu pełnił jakąś ważną funkcję. Klasycznym przykładem jest tu familia Kraśków. (…) Rodzina Kraśków stanowi jakby oddzielną instytucję w TVP. Początek dynastii dał Wincenty Kraśko, sekretarz KC PZPR ds. kultury.
Wszystko, co szło na antenę, było z nim konsultowane. Wkrótce w dziale kultury w TVP pojawił się młody Kraśko [Tadeusz - J.R.N.] (zdjęcie powyżej), przed kilku laty jeszcze młodszy [Piotr Kraśko - J.R.N.]. Średni Kraśko był człowiekiem kochliwym i zmieniał partnerki. Ale miał ludzkie odruchy, wszystkie byłe żony oraz liczne przejściowe przyjaciółki nadal pracują w TVP i jakoś – mówią moi rozmówcy – w tym sobie w miarę bezkonfliktowo funkcjonują. To swoisty fenomen. W ślad familii Kraśków poszli inni. (…) Jedna z większych telewizyjnych rodzin wraz z ‘przyległościami’, czyli dziećmi, kuzynami, kochankami oraz bliższymi i dalszymi znajomymi – wg Michała Mońki (dziennikarza związanego z ‘Solidarnością’) – liczy 64 osoby”".


Źródło: http://czerwonykiel.blogspot.com/2011/07/czerwone-dynastie-koneksje-rodzinne-cz1.html

Zostaw za sobą dobra, miłości i mądrości ślad...
http://krzysztofjaw.blogspot.com/

środa, 23 listopada 2011

Wiadomości TVP: Drodzy Polacy! Premier daje nam tyle dobra za jednym razem...

Witam

Ktoś mógłby powiedzieć, że ostatnio zbyt mocno zajmuję się wyśmiewaniem treści flagowego programu informacyjnego telewizji publicznej, ale można na to spojrzeć z innej strony. Po prostu staram się zadbać o ich wiarygodność a tym samym wzrost ich oglądalności prowadzący do zwiększenia wpływów finansowych telewizji. Krytykując więc nawet poszczególnych dziennikarzy pośrednio wpływam na utrzymanie przez nich swoich posad i wzrost ich płac...

Tak naprawdę to współczuję dziennikarzom. Z dyrektorowania "jedynką" zrezygnowała Iwona Schymalla . Od 19 listopada zaś Wiadomościami przestała kierować Małgorzata Wyszyńska o od wczoraj na korytarzach TVP jest bardzo nerwowo bowiem Agencja Produkcji Audycji Informacyjnych, która jest finansowym i technicznym zapleczem wszystkich programów informacyjnych telewizji publicznej ma mieć znaczaco zmniejszony budżet roczny, co może skutkować np. likwidacją tzw. wydań bocznych Wiadomości (o godz. 12 czy 15) (źródło). Tym samym dla wielu dziennikarzy może skończyć się to utratą pracy...

Może tym należy tłumaczyć obecny, żenujący wprost merytoryczny poziom Wiadomości, choć - moim zdaniem - jesteśmy świadkami całkowitego już ich przekształcenia w tubę propagandową rządzących, która manipulacyjnie i humorystycznie zdecydowanie przewyższa dokonania komunistycznego Dziennika Telewizyjnego...

Niemniej nie ukrywam, że oglądając wczorajsze główne wydanie Wiadomości TVP1 przez moment sądziłem, iż prowadząca je niedawna dyrektor postanowiła w jakiś sposób dokonać a'la zemsty na swoich włodarzach i spróbowała ich niejako ośmieszyć...

Zapomniałem jednak, że dany prowadzący nie ma tak naprawdę wpływu na treści, które czyta z promptera a tym samym również na wypowiedzi innych dziennikarzy...  Moje więc wstępne rozbawienie zamieniło się nawet w złość i wspomnianą już niniejszą próbę ratowania finansów telewizji i posad dziennikarskich...

Czymże się tak uśmiałem śmiechem szyderczym, które zaowocowało taką moją troska o los telewizyjnej, dziennikarskiej gawiedzi?

Hm... wczorajszy dzień był przecież informacyjną katastrofą dla rządu i jego platformianych wyborców. Należało bowiem przekazać im i wszystkim Polakom, że przyjdzie im żyć coraz trudniej, że wzrosną ceny i podatki oraz zlikwidowane zostaną oficjalne oraz zgodne z prawem źródła uzyskiwania przez nich dodatkowych dochodów z oszczędzania.

Byłem więc niezmiernie ciekawy jak te informacje o wzroście akcyzy na paliwo oraz na papierosy a także informacja o likwidacji możliwości uzyskiwania dochodów z tzw.: lokat omijających podatek "belki", zostanie przedstawiona w naszych kochanych, rządowych informacjach wieczornych...

Zaiste... Sposób przedstawienia tych drastycznych w skutkach dla zwykłych ludzi informacji był po prostu majstersztykiem hipokryzji, tragikomedii, szczytem chamstwa i lekceważenia inteligencji telewidzów.

Pomijając żartobliwy ton całości przekazu o tak poważnych rzeczach, to potraktowano nas dosłownie jak bezmyślne i infantylne istotki, które winny się w ogóle cieszyć, że  rząd obniża nam - poprzez wzrost cen, podatków i uszczuplenie naszych dochodów - poziom naszego życia, bo robi to dla... NASZEGO DOBRA. Donald dalej jest kochany przecież i miłujący a podwyżki to WYRAZ JEGO TROSKI O NAS, O NASZE WSPÓLNE DOBRO!

""Nie wierzycie, że tak jest? Że nasz Donald Miłujący dba o nas? To przeczytajcie (obejrzyjcie) - językiem Wiadomości - dlaczego "bije nas po kieszeniach" i przestańcie narzekać! Robi to dla naszego wspólnego dobra!"" - to zapewne, werbalnie poprzez Pawła Gadomskiego - chcieli nam przekazać twórcy wczorajszej treści przekazu informacyjnego...

Oto fragment podsumowania informacji o podwyżkach i zabraniu nam możliwości efektywnego oszczędzania (Wiadomości TVP1, 22 listopada 2011 roku, czas -   3:16-3:37)

"Ktoś mógłby powiedzieć, że rząd bije nas po kieszeni, ale można też spojrzeć na to z innej strony. Dzięki likwidacji lokat antybelkowych ludzie unikną stresu związanego z unikaniem podatków. Przez wyższe ceny papierosów niejeden palacz skończy z nałogiem a wyższe ceny oleju napędowego mogą ograniczyć emisję dwutlenku węgla. Tyle dobrego za jednym razem. Paweł Gadomski - Wiadomości".



(dodane po pierwotnej publikacji dzięki blogerowi malyy5)
 

Kochani wyborcy PO! Już wiecie jak macie tłumaczyć konieczność podwyżek i obniżania poziomu życia tym, którzy zaczną się buntować i przymierać głodem? Już wiecie, że przecież to tylko dla dobra nas wszystkich? A jeżeliby w waszych głowach powstał jakiś dysonans poznawczy, jakieś zarzewie logicznego myślenia to przecież wystarczy stanąć przed lustrem i stwierdzić autorytatywnie: "To nic, że drożeje paliwo, ja zawsze tankuję za 200 złotych a ponadto będę mniej jeździł i przyczynię się do ochrony środowiska! Jaki ten mój premier troskliwy... Dzięki niemu mniej palaczy umrze na raka płuc a ja mniej wydam pieniędzy na środki antydepresyjne, bo nie będą musiał się stresować faktem, że moje ciężko wypracowane pieniądze przynoszą dodatkowy dla mnie dochód! Poza tym nie będę przeciw ukochanemu przez mojego premiera M. Belce! Kocham Cię Premierze, Mój Wodzu!. Tylko zachowaj dla mnie możliwość oglądania plazmy i choć kiełbasopodobnego grillowania połączonego z konfiguracyjną wolnością kopulowania, ale tego mi nie zabierasz. Świetny jesteś mój Premierze.... dobrze, że na ciebie, mój kochany głosowałem".

 I co? Tyle dobra za jednym razem dał nam Donald Słoneczny! Cieszmy się więc i całujmy jego facjatę!

A ja tylko tak dla uspokojenia własnego sumienia powiem (bez uszczegóławiania), że że tak naprawdę popyt na papierosy ma charakter popytu sztywnego, a wzrost cen na papierosy nie jest głównym powodem ich rzucania przez nałogowców; wzrost cen paliwa skutkuje wzrostem cen wszystkich towarów; podatek Belki jest elementem antykonstytucyjnego i antyliberalnego kilkukrotnego opodatkowania dochodów; nie ma żadnego ocieplenia klimatu a "troska o zmniejszenie emisji dwutlenku węgla" wyniknęła tylko z chęci osiągania międzynarodowych, korporacyjnych zysków z handlu jego emisyjnymi limitami.

Pozdrawiam i mam nadzieję, że taki sposób poinformowania o "biciu nas po kieszeniach" był jednak próbą niewinnego w sumie szyderstwa dziennikarzy z działań rządu...

Zostaw za sobą dobra, miłości i mądrości ślad...

http://krzysztofjaw.blogspot.com/
kjahog@gmail.com Prośba:

sobota, 22 stycznia 2011

Wiadomości TVP - humor z groteską przeplatane Boa Dusicielem i ile kosztował bilet do Smoleńska?

Witam

Przyznaję się! Dawno nie oglądałem całych Wiadomości TVP. Może szkoda, ale właśnie z dystansu mogłem dziś ocenić nowy ich poziom wykrystalizowany po dokonaniu PO-owej czystki oraz zastraszeniu zwolnieniami reszty dziennikarzy.

Spostrzeżenie jedno... to już nawet nie żenada to po prostu tragifarsa i jeden wielki bezklasowy humor z groteską! Już nawet nie chodzi o kolejność przekazywanych informacji, gdzie pierwszą była relacja z Zakopanego o zajęciu przez A. Małysza miejsca bodajże szóstego a dopiero chyba trzecią było podanie bez żadnego komentarza faktu wypowiedzianej nam przez Rosję "wojny transportowej". Żadnego komentarza, opinii polskich władz i urzędników, wypowiedzi kierowców... materiał dziennikarsko amatorski i po prostu żałosny: ponad 100 polskich tirów nie może wjechać na teren Polski a zamiast rzetelnej wielopłaszczyznowej analizy serwuje się nam pod koniec Wiadomości - utrzymany w konwencji Magazynu 997 - materiał o wężu Boa dusicielu grasującym po jakimś blokowisku czy też ZOO. I znów materiał - "wypełniacz" zrobiony chyba przez kompletnych amatorów lub też w ostatniej chwili...

Właśnie dziennikarska jakość materiałów informacyjnych oraz ich wybór przeraziły mnie i zasmuciły chyba najbardziej a infantylność komentarzy (tam, gdzie w ogóle jakiekolwiek były) tylko pogłębiły stan owego przygnębienia.

Spośród tego zalewu dziennikarskiej tandety jakimś cudem pokazano jak to dzięki polskim żołnierzom i lekarzom uratowane zostało życie Afganki (szkoda, że w niespełna dwie godziny później dowiedziałem się, że polscy żołnierze i np. lekarze do Afganistanu nie pojechali ratować cywilów a raczej ginąć  w bezsensownej wojnie) oraz... dotarła do mnie w końcu potwierdzona oficjalnie informacja, że lot do Smoleńska był jednak lotem wojskowym!!!  Potwierdzenie oczywiście nie nastąpiło w sposób bezpośredni, ale propozycja wypłaty przez polski rząd D. Tuska odszkodowań dla rodzin tragicznie poległych pod Smoleńskiem jest jawnym przyznaniem się do wojskowego charakteru owego lotu – okazuje się bowiem, że ów lot nie był ubezpieczony (jak w przypadku lotów cywilnych, gdzie kupujemy ubezpieczenie wraz z biletem). I cała kampania dezinformacji stojąca u podstaw oddania śledztwa Rosjanom w ramach konwencji chicagowskiej... legła w gruzach...

Panie Premierze! Pytam niniejszym po raz ostatni: był to lot cywilny czy wojskowy? Jeżeli jednak cywilny to ile kosztował na niego bilecik oraz jaką część jego ceny stanowiło ubezpieczenie pasażerów? A może nie było biletów... więc kto był w końcu przewoźnikiem?

A tak na marginesie: Szanowny Panie Premierze! Nie mdli Pana podczas codziennego golenia? Nie? To pewnie ma Pan jedno z tych luster z Gabinetu Krzywych Zwierciadeł, który często odwiedza się podczas pobytu w tzw.: Wesołym Miasteczku... Tak też można...


ZOSTAW ZA SOBĄ MĄDROŚCI ŚLAD... http://krzysztofjaw.blogspot.com/ kjahog@gmail.com