Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pieniądz. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pieniądz. Pokaż wszystkie posty

piątek, 15 marca 2024

Zrozumieć świat. Czy pieniądz rządzi światem? Cz. 2.

Część 2 tekstu: "Zrozumieć świat. Czy pieniądz rządzi światem? Cz. 1" [1]

"Niewidzialna ręka rynku" i "wolna konkurencja" A. Smitha tak naprawdę były i są wspaniałą teorią ekonomiczną, która w konfrontacji z rzeczywistością nigdy na przestrzeni dziejów nie występowała w skali makroekonomicznej a w skali mikroekonomicznej tylko cząstkowo i relatywnie krótko. Zawsze były różnego rodzaju ograniczenia i oddziaływania otoczenia zewnętrznego, które wpływały na teoretyczny model praw podaży i popytu, de facto podważając ich istotę. 

Za czasów moich studiów ekonomicznych jako przykład tzw. "wolnego rynku" często podawano targ rolno-warzywny, gdzie było wielu sprzedawców i kupujących, a "niewidzialna ręka rynku" ustalała aktualną cenę rynkową produktów na podstawie ich podaży i popytu. Ale nawet dziś widzimy, że i tam istnieje pewna zmowa cenowa, która obowiązuje niemal wszystkich oferentów pomidorów, ogórków czy jabłek. 

I tak było zawsze. Cła, podatki, prawa gospodarcze, kodeksy handlowe, protekcjonizm gospodarczy, kursy walutowe, banki centralne i ich stopy procentowe, pieniądz fiducjarny, giełdy finansowo-walutowe, monopole, oligopole, zmowy cenowe, alianse strategiczne, sztuczne i arynkowe generowane skłonności do akumulacji czy inwestycji i wiele innych faktycznie dziejących się procesów gospodarczych zawsze miały wpływ na podejmowane aktywności gospodarcze jednostek a w skali ogólnej stawały się instrumentami ich kontroli i ograniczenia wolności w podejmowaniu decyzji oraz często determinowały ich kierunek.

Dwa podstawowe teoretyczne modele gospodarcze, zarówno tak zwany kapitalizm oraz ogólnie komunizm (marksizm/socjalizm/realny socjalizm) były z gruntu niewykonalne, przy czym ekonomiści kapitalistyczni starali się tworzyć własne teorie ex post, czyli po zadzianiu się pewnych procesów ekonomicznych a K. Marks stworzył teorię ex ante opartą tylko i wyłącznie na swoich marzeniach i mrzonkach.

Dzieje gospodarcze świata są fascynujące i zachęcam do ich zgłębiania, bo brakuje nam wszystkim tej wiedzy, która wyjaśniałaby to, z czym borykamy się każdego dnia i pozwoliłaby na zrozumienie wielu decyzji podejmowanych na najwyższych szczeblach decyzyjnych. Zresztą wszelka historia, też gospodarcza jest konieczna, aby zrozumieć świat i nie powtarzać starych błędów. 

Opis historii gospodarczej świata zajmuje setki stron, więc na potrzeby tegoż tekstu chciałbym powiedzieć tylko tyle, że na świecie obecnie, ale i dużo wcześniej mamy do czynienia z władzą kilku funduszy inwestycyjnych i ponadnarodowych korporacji o czym piałem w części pierwszej, gdzie pośrednio wskazałem, iż ich władza wynika przede wszystkim z posiadanego przez nich majątku finansowego i rzeczowego. Ludzie, którzy tym wszystkim zarządzają w miarę wzrostu ich bogactwa przestają się oczywiście martwić o pieniądze a więc szukają sobie innych celów swojego życia i stąd mamy jakieś wydumane ich marzenia o ich władzy absolutnej nad wszystkimi ludźmi. 

 I ta władza rośnie z każdym dziesięcioleciem według dawno założonych planów zawartych m.in. w tzw. "Mapie Gomberga", gdzie widzimy, że już w czasie II Wojny Światowej wielkie korporacyjne rodziny planowały Nowy Ład, Nowy Porządek Świata (NWO) i ich cele są konsekwentnie realizowane (z niewielkimi modyfikacjami) przez cały okres powojenny i nie widać tego końca.



Źródło: https://www.youtube.com/watch?v=L3jTHS_RXR0&t=1s

Są trzy podmioty owego kapitalizmu korporacyjnego i funduszowego. Nadrzędną rolę pełnią  globalne monopolistyczne oraz oligopolistyczne fundusze inwestycyjne i korporacje, zarządzane przez nie państwa lub międzynarodowe związki państw i instytucje (np. UE, NAFTA i inne)  oraz rzesza pracowników najemnych owych korporacji. Coraz mniejsze znaczenie - lub już całkowicie je unicestwiono - mają mali i średni przedsiębiorcy, którzy jeśli nawet coś niszowego i wspaniałego wykreują, to i tak po czasie zostają zmuszeni do podporządkowania się korporacjom. Mechanizmy nacisku wielkich na małych i średnich są różnorakie, ale możemy je sprowadzić do pieniądza, czyli finansów oraz globalnych możliwości sprzedaży i kreowania postaw oraz potrzeb coraz bardziej zhomogenizowanych konsumentów. Te zjawiska ekonomiczno-gospodarcze często nazywane są globalizacją, ale jest to pojęcie "wytrych", które ukrywa tak naprawdę przejęcie przez fundusze inwestycyjne i korporacje całości produkcji, handlu, finansów i usług oraz przejęcie wpływu na podaż i popyt swoich produktów. Najgorsze w tym wszystkim jest to, że owe fundusze i korporacje niszczą wszystkie konkurencyjne organizacje oraz już nie dążą do zaspokojenia naturalnych potrzeb konsumentów, ale dążą do kreacji tych potrzeb, ukształtowania nowego "zmanipulowanego i jednorodnego pod względem potrzeb" odbiorcy (homogenizacja).

Przez te stulecia doszło do likwidacji tzw. klasy średniej, czyli małych i średnich rodzinnych firm, które na początku kapitalizmu stanowiły podstawę rozwoju indywidualnego oraz bogactwa społeczeństw i państw. Wielkie fundusze i korporacje dysponując ogromnymi środkami finansowymi i dzięki temu mające możliwość dumpingowej strategii wobec konkurencji skutecznie zniszczyły wiele firm przejmując ich know-how oraz segmenty rynku.

Dziś mamy do czynienia z czystym monopolem w niektórych gałęziach gospodarki światowej oraz oligopolem w innych, przy czym należy zaznaczyć, że nawet oligopole funkcjonują na zasadach tzw. aliansów strategicznych, czyli "golfowego" umówienia się szefów owych firm co do podziału rynku, kategorii produktów oraz ich cen. Owe fundusze i korporacje zarządzają niemal wszystkimi markami oferowanymi na rynku i każda z nich posiada tysiące rozsianych na świecie firm, przy czym trzeba sobie uzmysłowić, że te "pośrednie" firmy właśnie do tych globalistycznych korporacji należą i prowadzą zdywersyfikowaną działalność np. w sektorach: finansowym, produkcyjnym, handlowym, usługowym, np. dr Oetker ma firmy spożywcze, finansowe, firmy alkoholowe, sieć pizzerii, itd. a to tylko jeden przykład, bo tak naprawdę nawet ta firma jest uzależniona od wąskiego kilkuosobowego grona właścicieli wielkich globalnych korporacji i ich funduszy, gdzie tak naprawdę główną rolę odgrywa rodzina Rothschildów i ich biznesowych przyjaciół.

Aby uzmysłowić Państwu sposób myślenia tych wielkich to wystarczy przytoczyć niektóre sformułowania ich samych lub ludzi ze szczytów władzy: 

"Daj mi kontrolę nad podażą pieniądza narodu i nie będzie mnie obchodzić kto tworzy jego prawa". (Mayer Amschel Rothschild),

"Nie obchodzi mnie, jaka marionetka zasiada na tronie brytyjskim (...) człowiek, który kontroluje podaż brytyjskiego pieniądza, kontroluje zarówno podaż pieniądza jak i brytyjskie imperium". (Nathan Mayer Rothschild),

"Gdyby moi synowie nie chcieli wojen, to by tych wojen nie było". (Madame Gutte Rothschild),

"Francuski Dom Rothschildów jest mocniejszy od rządów". (Książę austriacki Von Metternich-Winneburg),

"Gdyby Rothschild chciał zostać królem Francji, zostałby nim w każdej chwili". (Giuseppe Mazzini),

"Podział Stanów Zjednoczonych na federacje północną i południową postanowiono na długo przed wojną secesyjną. Bankierzy obawiali się, że Stany Zjednoczone będą przeciwne ich dominacji nad światem, gdzie Rothschildowie mieli decydujący głos". (Kanclerz Niemiec Otto von Bismarck).

Akurat przytaczam cytaty na temat rodziny Rothschildów, która teraz stara się ukrywać swój majątek, ale czy ten majątek gdzieś wyparował? Oczywiście nie, ale jest jego zwielokrotniona wartość. Podobnie też mają się rodziny Rockefellerów czy Morganów. Tylko, że są oni zachłanni i doprowadzili do tego, że np. w USA bezpodatkowo mogą finansowo wspomagać własne fundacje a tu już "hulaj dusza – piekła nie ma".

Owa monopolistyczna i quasi monopolistyczna pozycja funduszy inwestycyjnych i korporacji międzynarodowych ma wielkie i negatywne znaczenia dla nas wszystkich. Kupujemy to, co one chcą żebyśmy kupowali, mogą oferować nam nawet produkty dla nas szkodliwe (np. GMO) czy też kreować nasze mody, gusta i potrzeby. Stajemy się ubezwłasnowolnioną masą konsumentów a dodatkowo masą będącą coraz bardziej zadłużoną wobec tych korporacji, m.in. banków czy też uzależnieni od sprzedaży ratalnej. Brak pewności i bezpieczeństwa finansowego, zniewolenie kredytem (zadłużeniem) i zmanipulowani powoli przestajemy być myślącymi "homo sapiens". Dodatkowo jesteśmy coraz bardziej zniewalani intelektualnie i duchowo ideologią lewacką, demoliberalną oraz zmuszani do powszechnej autocenzury własnych myśli (tzw.: wyniszczającej  tolerancji i politpoprawności).

W tej finansowej i ogólnie gospodarczej dominacji wielkich funduszy i korporacji podrzędną aczkolwiek ważną rolę odgrywają poszczególne państwa oraz ich przywódcy. Ich siła gospodarcza, polityczna oraz militarna decyduje jaki wpływ mają na międzynarodowy podział rynku i zysków oraz przywilejów i możliwości rozwoju, także własnych gospodarek, firm i własnych obywateli. Państwa też mają swoje budżety, możliwości prawne i mogą  z sukcesem wpływać na rozwój korporacji, które są narodowo tożsame lub też sprzyjające owym państwom. Nie jest tak - jak nam wmawiano przez niemal 30 lat zniewolenia i wyprzedaży Polski - kapitał ma własną narodowość i często nawet właśnie ta etniczna narodowość decyduje o poszczególnych decyzjach korporacyjnych.

Oczywiście fundusze i korporacje starają się całkowicie zdominować poszczególne państwa i ich związki ponadnarodowe. Mają wielkie pieniądze i rzesze swoich lobbystów (agentów wpływu). Dla nich idealnym modelem byłoby gdyby mogły decydować o wszystkim i w końcu przejąć tradycyjne role polityczno-społeczno-ekonomiczne jakie do tej pory były zarezerwowane dla określonych państw i ich praw oraz przywódców. Dotyczy to także związków państw jak np. UE i inne światowe unie [2].

Fundusze inwestycyjne, korporacje przemysłowo-handlowo-usługowo-finansowe i państwa stały się dominującymi podmiotami gospodarki światowej. Ich decyzje stały się wzajemnie wobec siebie uzależnione i na siebie wpływające na zasadzie sprzężenia zwrotnego, przy czym fundusze inwestycyjne i część korporacji międzynarodowych zyskały w tych kontaktach rolę nadrzędną.

Kiedyś bardzo modna wśród ekonomistów była tzw. teoria konwergencji, czyli długookresowego zbliżania się modeli gospodarek kapitalistycznych i socjalistycznych. Dziś można powiedzieć, iż ta idea się ziszcza na naszych oczach i wbrew nam wszystkim, ludziom. Bo tak naprawdę obie idee były wytworzone przez jedne grono decydentów i zarówno Rewolucja Francuska, Bolszewicka, jak i I i II WŚ były przez tą grupę wykreowane. I nie są to żadne tzw. teorie spiskowe.

Warto byłoby abyśmy w jakiś sposób zaczęli przeciwstawiać się ubezwłasnowolniającemu nas gospodarczemu monopolowi funduszy i korporacji. Możemy to zrobić jedynie poprzez nasze decyzje konsumenckie, decyzje zakupu. Dla nich wszystkich jedynie utrata zysków, ograniczanie ich władzy i tzw. imagu ma sens.

Oczywiście jest jeszcze sfera pozamaterialna i tutaj też możemy przeciwstawić się dążności rodzin korporacyjnych do ukształtowania z ludzi jednorodnych i bezmyślnie uśmiechniętych konsumentów i niewolników godzących się na własne zniewolenie w ramach NWO i Jednego Rządu Światowego. W tym obszarze musimy wrócić do tradycyjnego naszego modelu funkcjonowania jako wolnych i posiadających wiedzę oraz poczucie godności jednostek ludzkich, zarówno w obszarze społecznym, jak i ekonomicznym.

Dla przypomnienia. Idea NWO zakłada m.in. [3]:

- powstanie jednego państwa o ogólnoświatowym zasięgu, z jednym funkcjonującym systemem monetarnym (z naciskiem na pieniądz elektroniczny), które będzie znajdować się pod kontrolą oligarchów i ich następców. Liderzy wybierani będą spośród elity, w której panować będzie system przypominający średniowieczny feudalizm,
- funkcjonowanie jednej religii w formie kościoła państwowego (new age). Zakazany będzie m.in. Kościół  Katolicki,
- infiltrowanie, powszechną kontrolę, monitorowanie audiowizualne  i identyfikowanie wszystkich jednostek ludzkich, np. poprzez czipowanie a ponadto ogłupianie ludzi (zmniejszenie lub pozbawienie ich wrodzonej lub nabytej inteligencji) i ich spauperyzowanie (zubożenie) oraz atomizację, 
- radykalne ograniczenie osobistej wolności ludzi, które ma być realizowane poprzez wmówienie ludziom, że to jest konieczne dla ich dobra i bezpieczeństwa (np. w przypadku terroryzmu czy epidemii), 
- zniesienie instytucji małżeństwa. Dzieci mają być odbierane rodzicom już na początku i wychowywane mają być w specjalnych państwowych instytucjach,
- dozwolenie i propagowanie aborcji, eutanazji, przy powszechnej sterylizacji na żądanie (lub przymusowej) a ponadto promocję mulitikulturowości, gender, zboczeń LGBTQ+, new age, postaw nihilistycznych i konsumpcjonistycznych oraz wielu innych anaturalnych zachowań ludzkich,  
- brak własności prywatnej i całkowite zmonopolizowanie gospodarek przez wielkie korporacje państwowo-oligarchiczne, czyli koniec kapitalizmu, nawet w obecnej, wykrzywionej formie,
- drastyczne ograniczenie liczby ludności na świecie m.in. poprzez lokalne wojny, kontrolowane epidemie, szczepionki powodujące bezpłodność, eugenikę, GMO a także szybko rozprzestrzeniające się choroby i głód.  

(Na szczycie piramidy znajduje się Rada 13, która jest kręgosłupem Rządu Światowego. Poziom niżej są najbogatsze i najpotężniejsze rodziny oraz Komitet 300. Kolejny poziom stanowią : Grupa Bilderberg, CFR, Komisja Trójstronna)

Grupę Bilderberg założył mason z żydowskiej loży B'nai B'rith, niemiecko-polsko-żydowskiego pochodzenia Józef Hieronim Retinger. To jedna z bardziej tajemniczych postaci, o której w sumie mało wiemy. Polskie AK wydało na niego podczas  II WŚ wyrok śmierci, ale mimo prób nie został wykonany. J. Retinger był doradcą W. Sikorskiego i towarzyszył mu zawsze w podróżach... oprócz tej jednej, kiedy nastąpiła katastrofa w Gibraltarze. Podejrzewano go, że był agentem brytyjskim a także sowieckim. Po wojnie szara eminencja unio-europejska - jeden z najważniejszych ideologów i apologetów powstania unii krajów europejskich. 

Grupa Bilderberg jest ściśle powiązana z organizacją CFR, czyli Radą Stosunków Zagranicznych (Council on Foregin Relations) założoną w Nowym Jorku  przez bankiera słusznego pochodzenia Paula Moritza Warburga, który był jednym z inicjatorów powstania amerykańskiego koszmaru czyli prywatnego banku emisyjnego USA (FED) oraz swego czasu szef amerykańskiego oddziału firmy I.G. Farben, która później wsławiła się się współpracą z niemieckimi nazistami i produkcją Cyklonu B.

Kolejnym organem NWO jest tzw. Komisja Trójstronna (Trilateral Commission) założona oczywiście przez również słusznego etnicznie przemysłowca Dawida Rockefelera przy wsparciu Zbigniewa Brzezińskiego. Zrzesza prywatne osoby z całego świata i przez wielu jest uważana za kolejny swoisty fundament przyszłego Rządu Światowego a wielu z członków jest również też członkami CFR. 

Kolejnym, tym razem europejskim ciałem wykonawczym NWO jest Europejska Rada Spraw Zagranicznych (European Council on Foreign Relations - ECFR). Została założona w 2007 roku m.in. przez G. Sorosa za pośrednictwem jego Open Society Foundation. W ramach całej CFR działa think tank The David Rockefeller Studies Program. 

Dygresyjnie. 

Mam nieodparte wrażenie, że cały ten Nowy Porządek Świata (NWO) może być po prostu zwykłą utopią, którą sobie wymyślili ludzie, którym pieniądze i władza zlasowała mózgi. Może nawet mitomańsko sami w tą utopię uwierzyli i są szatańsko nią opętani. Od kilkunastu już lat informacje o tym, że to oni praktycznie rządzą światem stała się publiczna i implikująca wiele różnych tzw. "teorii spiskowych". Może mi się tylko wydaje, ale to właśnie oni są odpowiedzialni za tworzenie tych teorii a celem tego jest przekonanie ludzi o nieuchronności przejęcia przez nich władzy nad światem. Zapewne takiej władzy pragną, ale czy jest ona możliwa? Historia uczy, że jednak ludzkość zawsze wygrywała z utopijną próbą budowy ponadnarodowej organizacji spoleczno-politycznej. Upadło Cesarstwo Rzymskie, upadła III Rzesza Niemiecka, upadł ZSRR i komunizm. Być może niedługo upadnie UE w dotychczasowej formie. Globaliści o tym wiedzą, stąd chcą tak zmanipulować ludzi, aby byli oni przekonani, że tym razem nieuchronnie zapanuje NWO i oni będą władzą. Uważam jednak, że to się nie uda tak, jak dotychczasowe wskazane powyżej totalitarne próby realizacji idei Jednego Rządu Ponadnarodowego.

Oby ta klęska naszych czasów w postaci anormalnego kapitalizmu państwowo-funduszowo-korporacyjnego i totalna władza nielicznych wszystkimi okazała się w końcu - mimo wszystko - naszym zwycięstwem, zwycięstwem człowieczeństwa. Można się tylko cieszyć, że powoli ludzie przytomnieją i zauważają zgubne dla nich skutki działań owego organizmu. Zaczynają dostrzegać to całe zło i podejmują coraz bardziej trafne decyzje w ramach tych możliwości, jakie im jeszcze zostały, np. wybory.


Zostaw za sobą dobra, miłości i mądrości ślad... 

© Krzysztof Jaworucki (krzysztofjaw) 
http://krzysztofjaw.blogspot.com/ 
kjahog@gmail.com 

Jeżeli moje teksty nie są dla Państwa obojętne i szanują Państwo moją pracę, to mogą mnie Państwo wesprzeć drobną kwotą. Z góry wszystkim darczyńcom dziękuję!
Nr konta - ALIOR BANK: 58 2490 0005 0000 4000 7146 4814 
Paypal: paypal.me/kjahog

niedziela, 10 marca 2024

Zrozumieć świat. Czy pieniądz rządzi światem? Cz. 1

Podtytuł: "Zrozumieć świat. Fundusze Inwestycyjne, światowe korporacje i ich najcenniejsze marki oraz najbogatsi ludzie na świecie!"

Podobno światem rządzi pieniądz i "jeżeli nie wiemy o co chodzi to chodzi o pieniądze". Nie w pełni się z tymi sformułowaniami zgadzam, ale faktycznie pieniądz odgrywa bardzo dużą rolę w czasach współczesnych, ale w ogóle w całej historii ludzkości. Kiedyś hołdowano wymianie barterowej, później pojawiły się tzw. płacidła, czyli wybrane towary pełniące funkcję środka płatniczego a teraz obracamy już pieniądzem fiducjarnym a wraz z upływem lat i postępem techniczno-technologicznym pojawiły się też: pieniądz bezgotówkowy i elektroniczny.  [1]. 

Swego czasu podejmowałem już ten temat w notce sprzed lat zatytułowanej: "Klęska naszych czasów - tzw. kapitalizm państwowo-korporacyjny! [2]"

Od tego czasu jednak przeczytałem wiele książek na ten temat i moje poglądy częściowo zmieniły się jednoznacznie ku stwierdzeniu, iż klęską naszych czasów jest nie tyle kapitalizm państwowo-korporacyjny, ale władza kilku wielkich korporacji inwestycyjnych (funduszy) nad poszczególnymi narodami i ogólnie nami, ludźmi. Nie oznacza to jednak, że dane korporacje nie współpracują z poszczególnymi władzami określonych państw, ale to Globalistyczne Fundusze Inwestycyjne dyktują warunki tej współpracy.

A tak naprawdę panują nad ogólnymi finansami, co jest jednoznaczne z wpływami na całość światowej gospodarki. I to one zarządzają światem wpływając na każde rządy poszczególnych krajów i na niemal każdą dużą firmę, też na międzynarodowe koncerny i ich światowe marki.  

Do tych funduszy należą: 

Jedenaście największych firm zarządzających funduszami inwestycyjnymi na świecie zarządza aktywami o wartości 47,27 bilionów dolarów. Stanowi to około 43% wszystkich zarządzanych aktywów, które wynoszą około 110 bilionów dolarów. Ośmiu z pierwszej jedenastki największych graczy na rynku pochodzi z USA. Do 2025 roku prognozuje się, że globalne aktywa pod zarządzaniem (AUM) wzrosną do 145,4 biliona dolarów amerykańskich [3].

W skrócie przestawię charakterystyki tych funduszy [4]:

Miejsce 11. Goldman Sachs Asset Management (Wikipedia: https://en.wikipedia.org/wiki/Goldman_Sachs)

Goldman Sachs Asset Management (GSAM) jest jednym z największych zarządzających aktywami na świecie, dysponującym łącznym AUM w wysokości 2,39 bln dolarów. GSAM wyróżnia się rygorystycznym i zdyscyplinowanym procesem badań i selekcji aktywów. Dąży do osiągania doskonałości, innowacji i budowania długoterminowych relacji z klientami. Bezpieczeństwo inwestycji jest dla niego priorytetem strategicznym.

Oto niektóre z funduszy inwestycyjnych oferowanych przez Goldman Sachs AM:

Goldman Sachs Global Environmental Impact Equity Portfolio
Goldman Sachs Global High Yield Portfolio
Goldman Sachs Emerging Markets Equity Portfolio
Goldman Sachs Strategic Income Fund


Capital Group jest jednym z wiodących zarządzających funduszami na świecie, zajmującym pozycję numer 10 w rankingu najlepszych zarządzających aktywami. Jego globalne AUM przekracza 2,70 bln dolarów. Firma została założona w 1931 roku w Los Angeles i posiada biura w wielu kluczowych lokalizacjach europejskich, takich jak Zurych, Mediolan, Londyn, Luksemburg, Madryt, Amsterdam, Genewa i Frankfurt.

Menedżerowie Capital Group są wynagradzani na podstawie wyników, a nie tylko wielkości zarządzanych aktywów.

Oto niektóre z funduszy inwestycyjnych oferowanych przez Capital Group:

Capital Group Global Allocation
Capital Group New Perspective


Grupa Allianz to międzynarodowa firma świadcząca usługi finansowe z siedzibą w Monachium, Niemcy. Założona w 1890 roku, jest obecna w ponad 70 krajach na pięciu kontynentach. Zatrudnia 144 000 pracowników różnych narodowości i obsługuje ponad 78 milionów klientów.

Allianz jest wiodącą marką ubezpieczeniową na świecie. Ponadto, jako jeden z największych menedżerów aktywów na świecie, Grupa Allianz zarządza aktywami o wartości 2,76 bln dolarów poprzez swoje spółki zależne, takie jak Allianz Global Investors i kalifornijski gigant obligacji, Pimco.

Oto niektóre z funduszy inwestycyjnych Grupy Allianz:

Allianz Global Artificial Intelligence
Allianz Pet and Animal Wellbeing


Crédit Agricole to jedna z największych instytucji finansowych we Francji. Jest to francuska spółka, która oferuje szeroki zakres usług bankowych i finansowych, w tym zarządzanie aktywami. Crédit Agricole działa na poziomie krajowym i międzynarodowym, obsługując zarówno klientów indywidualnych, jak i korporacyjnych.

Oto dwa z największych funduszy inwestycyjnych zarządzanych przez Crédit Agricole:

Crédit Agricole Nord Midi-Pyrénées
Crédit Agricole S.A.

Miejsce 7. J.P. Morgan Asset Management (https://en.wikipedia.org/wiki/JPMorgan_Chase)

J.P. Morgan Asset Management zajmuje pozycję numer 7 w rankingu największych zarządzających funduszami na świecie. Firma zarządza aktywami o wartości 2,96 bln dolarów. Firma posiada rozbudowaną infrastrukturę, która obejmuje globalną sieć specjalistów ds. inwestycji. Jej strategia opiera się na dogłębnej analizie i szukaniu okazji inwestycyjnych.

Z ponad 150-letnim doświadczeniem w branży, J.P. Morgan Asset Management dostarcza rozwiązania dla różnych typów klientów, zarówno osób fizycznych, jak i instytucji finansowych, w tym pośredników. 

Oto niektóre z funduszy inwestycyjnych oferowanych przez J.P. Morgan Asset Management:

JPMorgan Funds US Technology Fund
JPM Global Macro Opps A (acc) EUR


Morgan Stanley zajmuje szóste miejsce w rankingu największych zarządzających aktywami na świecie, zarządzając aktywami o wartości 3,23 bln dolarów.

Firma została założona w 1935 roku i ma swoją siedzibę w Nowym Jorku. Obecnie jest jednym z 500 najlepszych przedsiębiorstw w USA według listy Forbesa.

Dzięki ponad trzydziestoletniemu doświadczeniu w zarządzaniu aktywami, Morgan Stanley oferuje różnorodne strategie inwestycyjne uwzględniające zwroty skorygowane o ryzyko, różne style inwestycyjne i klasy aktywów. Wśród głównych produktów oferowanych przez firmę znajdują się fundusze multi-asset, fundusze akcyjne, fundusze o stałym dochodzie oraz fundusze alternatywne.

Oto niektóre z funduszy inwestycyjnych oferowanych przez Morgan Stanley:

Morgan Stanley Global Brands
Morgan Stanley Asia Opportunity Fund

Miejsce 5. State Street Global Advisors (https://en.wikipedia.org/wiki/State_Street_Global_Advisors)

State Street Global Advisors zajmuje piąte miejsce pod względem wielkości zarządzanych aktywów na świecie, które przekraczają wartość 4,02 biliona dolarów.

Jest to wiodący globalny zarządca aktywów instytucjonalnych, założony w 1978 roku. Firma jest również jednym z czołowych dostawców funduszy indeksowych na świecie. State Street Global Advisors koncentruje się na poszukiwaniu innowacyjnych rozwiązań i prowadzeniu badań, które stanowią kluczowe elementy ich strategii inwestycyjnej.

Oto niektóre z funduszy inwestycyjnych oferowanych przez State Street Global Advisors:

State Street Euro Core Treasury Bond Index Fund
State Street EMU Government Bond Index Fund

Miejsce 4. Grupa UBS (https://en.wikipedia.org/wiki/UBS)

UBS AG to szwajcarska firma świadcząca usługi finansowe z siedzibą w Zurychu. Jest to zarówno bank prywatny, jak i bank inwestycyjny. Zajmuje czwarte miejsce pod względem wielkości zarządzanych aktywów, które wynoszą 4,38 bln dolarów, co czyni go największym zarządzającym aktywami w Europie.

Firma UBS jest obecna w ponad 50 krajach poprzez swoje oddziały, zatrudniając 3700 specjalistów. Główne biura znajdują się w Chicago, Frankfurcie, Hartford, Hongkongu, Londynie, Nowym Jorku, Paryżu, Singapurze, Sydney, Tokio i Zurychu.

Oto niektóre z funduszy inwestycyjnych oferowanych przez Grupę UBS:

UBS (Lux) Equity Fund – Tech Opportunity
UBS (Lux) Equity Fund – Greater China

Miejsce 3. Fidelity Investments (https://en.wikipedia.org/wiki/Fidelity_Investments)

Fidelity to jedna z największych firm w branży, zarządzająca aktywami o wartości 4,28 biliona dolarów.

Fidelity jest globalnym zarządcą aktywów, który dostarcza produkty i wsparcie zarówno klientom prywatnym, jak i instytucjonalnym. 

Dzięki aktywnej dystrybucji funduszy i usługom doradczym, firma jest powszechnie uznawana za jednego z najlepszych zarządzających funduszami.

Jej zaangażowanie, w połączeniu z umiejętnościami analitycznymi i zaawansowaną platformą technologiczną, stanowi mocne atuty.

Oto niektóre z funduszy inwestycyjnych oferowanych przez Fidelity Investments:

Fidelity Iberia
Fidelity Global Technology

Miejsce 2. Vanguard Asset Management (https://en.wikipedia.org/wiki/The_Vanguard_Group)

Vanguard jest wiodącym zarządcą funduszy indeksowych i zajmuje drugie miejsce z aktywami pod zarządzaniem o wartości 8,10 biliona dolarów, co znacznie przewyższa UBS.

Od momentu powstania w 1976 roku, Vanguard konsekwentnie realizuje swoje wyraźne idee. Jest znany ze swojego silnego, pasywnego podejścia do zarządzania funduszami. Firma została założona przez Bogle'a, twórcę pierwszego funduszu indeksowego, w 1975 roku. Jego następcy rozszerzyli ofertę produktową, obejmując zarówno ETF-y, jak i aktywnie zarządzane fundusze.

W odróżnieniu od innych zarządców funduszy, Vanguard nie jest notowany na giełdzie ani nie jest własnością grupy partnerów. Jest to spółdzielnia, której właścicielami są inwestorzy posiadający jednostki uczestnictwa w funduszach. Innymi słowy, interesy zarządzającego funduszem są ściśle powiązane z interesami klientów.

Oto niektóre z funduszy inwestycyjnych oferowanych przez Vanguard:

Vanguard Global Short-Term Bond Index Fund
Vanguard Global Stock Index



Największy fundusz inwestycyjny na świecie nadal utrzymujący swoją dominującą pozycję i znów znajdujący się na pierwszym miejscu w rankingu największych zarządzających funduszami na świecie w 2023 roku. Jego aktywa pod zarządzaniem wynoszą imponujące 9,57 bln dolarów.

Jest to jedna z najbardziej wpływowych grup finansowych zarówno w Stanach Zjednoczonych, jak i w Europie. BlackRock posiada tak wielką siłę, że jego dział konsultingowy wygrał kontrakt na zarządzanie programem stymulacyjnym Rezerwy Federalnej w USA i to w kwietniu 2020 roku, w trakcie pandemii COVID-19. 

BlackRock jest również znany z posiadania platformy iShares, która jest wiodącym dostawcą funduszy ETF na świecie. Platforma iShares oferuje ponad 700 funduszy ETF na całym świecie i zarządza aktywami o wartości ponad bilion dolarów.

Oto kilka przykładów funduszy inwestycyjnych oferowanych przez BlackRock:

BGF Global Multi Asset Income Fund
BGF World Technology A2 EUR

Warto zwrócić uwagę na Vanguard Asset Management, który jako jedyny z tych największych nie jest notowany na giełdzie ani nie jest własnością grupy partnerów a jest spółdzielnią, której właścicielami są inwestorzy posiadający jednostki uczestnictwa w funduszach. Jest to specyficzna forma własnościowa, ale dzięki niej płaca menedżerów kierujących funduszem nie jest uzależniona od krótkookresowego wzrostu cen akcji a to pozwala na działania w pespektywie długookresowej, strategicznej. 

Omówione powyżej fundusze inwestycyjne wraz z kilkoma pomniejszymi tak naprawdę zarządzają całością obiegu pieniężnego na świecie i kontrolują największe firmy międzynarodowe, które też skupione są w rękach nielicznych.

Warto tedy co jakiś czas sprawdzać jaka jest kondycja największych firm na świecie. Polecam tutaj stronę https://companiesmarketcap.com/, gdzie można to zobaczyć i to ze względu na różne kryteria, m.in.: zysku, kapitalizacji, liczby zatrudnianych, osiąganych przychodów czy sektorów reprezentowanych przez określone firmy. 

Ranking największych firm ze względu na kapitalizację (iloczyn aktualnej ceny akcji i liczby akcji w obrocie)  wygląda następująco:

Ciekawe jest też historyczne spojrzenie na pierwszą dwudziestkę największych firm pod względem kapitalizacji w lutym 2024 roku i w 1975 roku:

Źródło: https://www.wiatrak.nl/9864/najwieksze-korporacje-czy-one-rzadza-swiatem

"W ciągu 50 lat, jeszcze tylko dwie firmy nadal stoją w top 20 największych firm na świecie: Exxon Mobil (spółka paliwowa) oraz mniej znane Eli Lilly (przedsiębiorstwo farmaceutyczne, produkującego głownie leki z zakresu depresji, zdrowia psychicznego, cukrzycy, chorób układu krążenia, onkologii i osteoporozy)" [5]. 

Polski ORLEN zajmuje na dzień 05.03.2024 roku 1007 pozycję z kapitalizacją wynoszącą 18 mld USD i trzeba zauważyć, że w połowie 2021 roku ORLEN kapitalizowany był na kwotę tylko około 2 mld USD, co oznacza, że od roku 2021 zwiększył swoją wartość o 900%! 

Warto więc zapytać. Komu przeszkadza tak szybko rozwijający się polski koncern? Na pewno nie Polsce i Polakom więc szukajmy winnych po naszej granicy zachodniej (Niemcy) i wschodniej (Rosja) oraz ich przedstawicieli rządzących obecnie naszym krajem. 

Ciekawym jest też fakt, że na tzw. pandemii Covid-19 najwięcej zarobił Microsoft Corp (dziecko Bill'a Gates'a) i prześcigną dotychczasowego długoletniego lidera rankingu - firmę Apple Inc (dziecko nieżyjącego już Steve'a Jobs'a). 

W tym miejscu należy wspomnieć, że Covid-19 spowodował też niesamowity wzrost wartości spółek biotechnologicznych i farmaceutycznych. 

    Źródło: Opracowanie własne (krzysztofjaw) na podstawie:  https://companiesmarketcap.com/

Ogólnie zaś największymi producentami szczepionek są w kolejności od pierwszego miejsca w dół [6]:  

1. Pfizer + alians z firmą BioNTech
Przychody ze szczepionek w 2021 r.: 42,63 mld dolarów
Przychody ze szczepionek w pierwszej połowie 2022 r .: 25,40 mld dolarów

2. BioNTech + alians z firmą Pfizer
Przychody ze szczepionek w 2021 r.: 22,48 mld dolarów
Przychody ze szczepionek w pierwszej połowie 2022 r.: 10,3 mld dolarów

3. Sinovac
Przychody ze szczepionek w 2021 r.: 19,37 mld dolarów
Przychody ze szczepionek w pierwszej połowie 2022 r.: nie ujawniono

4. Moderna
Przychody ze szczepionek w 2021 r.: 17,67 mld dolarów
Przychody ze szczepionek w pierwszej połowie 2022 r.: 10,82 mld dolarów

5. Merck & Co.
Przychody ze szczepionek w 2021 r.: 9,69 mld dolarów
Przychody ze szczepionek w pierwszej połowie 2022 r.: 4,97 mld dolarów

6. GSK
Przychody ze szczepionek w 2021 r.: 9,32 mld dolarów
Przychody ze szczepionek w pierwszej połowie 2022 r.: 4,22 mld dolarów

7. Sanofi
Przychody ze szczepionek w 2021 r.: 7,45 mld dolarów
Przychody ze szczepionek w pierwszej połowie 2022 r.: 2,32 mld dolarów

8. Zhifei
Przychody ze szczepionek w 2021 r.: 4,75 mld dolarów
Przychody ze szczepionek w pierwszej połowie 2022 r.: 2,56 mld dolarów

9. AstraZeneca
Przychody ze szczepionek w 2021 r.: 3,98 mld dolarów
Przychody ze szczepionek w pierwszej połowie 2022 r.: 1,6 mld dolarów

10. Johnson & Johnson
Przychody ze szczepionek w 2021 r .: 2,39 mld dolarów
Przychody ze szczepionek w pierwszej połowie 2022 r.: 1 mld dolarów

Kryterium obiektywnie bardziej szerokim a nie tylko uwzględniającym kapitalizację firmy jest ocena wartości marek dokonywana rokrocznie przez amerykańską firmę konsultingową Interbrand, która od ponad dwóch dekad bada i analizuje najcenniejsze marki na świecie. 

"100 najlepszych jest uwzględnianych w corocznym badaniu „Best Global Brands”, które ocenia i klasyfikuje wszystkich kandydatów według trzech kryteriów: „Wyniki finansowe produktów lub usług marki”, „Rola marki w procesie podejmowania decyzji zakupowych” oraz „Siła marki w odniesieniu do „Zabezpieczenia przyszłych zysków przedsiębiorstwa” [7]. 

Interbrand był pierwszą firmą, która opracowała metodę oceny marki, która została certyfikowana zgodnie z normą ISO 10668. Międzynarodowa norma wyznacza standardy oceny i spełnia wymagania dotyczące precyzyjnej klasyfikacji marki pieniężnej. W zestawieniu 100 najcenniejszych marek na świecie dominują firmy z sektora nowoczesnych technologii i motoryzacji [8].

Według tego zestawienia to na dzień 23.11.2023 roku ranking 20-tki najlepszych i najcenniejszych marek wyglądał następująco: 

1. Apple
2. Microsoft
3. Amazon
4. Google
5. Samsung
6. Toyota
7. Mercedes
8. Coca-Cola
9. Nike
10. BMW
11. McDonald`s
12. Tesla
13. Disney
14. Louis Vuitton
15. Cisco
16. Instagram
17. Adobe
18. IBM
19. Oracle
20. SAP

Uzupełniając te wszystkie rankingi należy też spojrzeć na klasyfikację najbogatszych rodzin i ludzi na świecie. Według top 11 najbogatszych rodzin świata za rok 2023 przygotowanego przez agencję Bloomberga są to od miejsca 11 w górę [10]:

11. Cargillowie – 63,3 mld dol. Cargill od ponad 150 lat specjalizuje się w handlu produktami rolnymi (Getty, Christinne Muschi). Potomkowie Williama W. Cargilla kontrolują giganta przemysłu rolno-spożywczego Cargill. Spółka specjalizująca się w handlu produktami rolnymi obecnie może pochwalić się 176,7 mld dol. rocznego przychodu. Wszystko zaczęło się od decyzji Williama W. Cargilla, by w 1865 r. zakupić spichlerz. 

10. Thomsonowie – 71,1 mld dol. Thomson Reuters to jedna z najbardziej znanych agencji prasowych na świecie (Getty, SOPA Images). Potomkowie założyciela agencji Thomson Reuters dalej posiadają dwie trzecie udziałów w jego imperium finansowym, a ich majątek wyceniany jest na około 71,1 mld dol. Peter Thomson, przedstawiciel trzeciej generacji Thomsonów, sam wyceniany jest przez agencję Bloomberga na blisko 10 mld dol., a swój majątek aktywnie inwestuje, posiadając udziały w blisko 100 startupach. Rodzina ma pochodzenie kanadyjskie.

9. Wertheimerowie – 89,9 mld dol. Alain i Gerard Wertheimer to wnuki Pierre'a Wertheimera, partnera biznesowego Coco Chanel. Oprócz domu mody Chanel posiadają m.in. konie wyścigowe i winnice. Źródłem ich fortuny jest marka Coco Chanel, którą to projektantkę finansował och dziadek w Paryżu lat dwudziestych XX wieku. Ich rodzina jest właścicielem ściśle powiązanego domu mody, który wprowadził na świat „małą czarną sukienkę” i osiągnął przychody w wysokości 17,2 miliarda dolarów w 2022 roku. Rodzina ma pochodzenie francuskie.

8. Rodzina Ambani – ok. 90 mld dol. Konglomerat zarządzany przez indyjskich potomków Dhirubhaia Ambaniego, na którego czele stoi obecnie jego syn Mukesh, ma wartość ok. 90 mld dol. W jego skład wchodzi m.in. największa na świecie rafineria ropy naftowej. Mukesh mieszka w 27-piętrowej rezydencji, która została okrzyknięta najdroższą prywatną rezydencją na świecie.

7. Saudowie – ok. 112 mld dol. Następca tronu i faktycznie sprawujący obecnie władzę w Arabii Saudyjskiej książę Muhammad ibn Salman (Getty, LEON NEAL). Arabia Saudyjska to mająca 90 lat monarchia absolutna, którą niepodzielnie rządzi rodzina Saudów. 105 mld dol. to bardzo ostrożny szacunek stanu jej posiadania, który agencja Bloomberga wyliczyła na podstawie oficjalnych wypłat z tytułu piastowania urzędów państwowych w ciągu ostatnich 50 lat. Całkowity majątek kontrolowany przez szacunkowo 15 000 rozszerzonych członków jest prawdopodobnie znacznie wyższy. Wielu członków rodziny królewskiej zarobiło pieniądze, pośrednicząc w kontraktach rządowych i transakcjach dotyczących gruntów oraz zakładając firmy obsługujące spółki państwowe, takie jak Saudi Aramco. Suwerenny fundusz majątkowy królestwa PIF ma aktywa o wartości ponad 700 miliardów dolarów. Książę koronny Mohammed bin Salman osobiście kontroluje aktywa o wartości ponad 1 miliarda dolarów.

6. Rodzina Koch – 127,3 mld dol. Fred Koch założył rafinerię ropy naftowej w 1940 r. Po latach rozwoju spółka stała się podwaliną Koch Industries. Konglomeratem mającym 125 mld dol. rocznego przychodu wciąż zarządzają bezpośredni potomkowie Freda. Bracia Frederick, Charles, David i William odziedziczyli firmę naftową ojca Freda. Braterski spór o kontrolę nad firmą na początku lat 80. doprowadził Fredericka i Williama do opuszczenia rodzinnego biznesu, podczas gdy Charles i David pozostali. Rozrosła się do Koch Industries, konglomeratu z siedzibą w Wichita w stanie Kansas, którego roczne przychody wynoszą około 125 miliardów dolarów. Rodzina zarządza częścią swojego majątku za pośrednictwem biura rodzinnego 1888 Management.

5. Rodzina Al Thani - 133 mld dol. Rodzina królewska Kataru. Szejk Hamad bin Khalifa Al Thani w ciągu 18 lat swojej władzy uczynił z Kataru główną potęgę światową. Oprócz dochodów uzyskanych z ropy i gazu szejk Hamad zainwestował miliardy dolarów w przedsiębiorstwa, w tym w Volkswagen, Total, Sainsbury's i Barclays. W 2018 roku szejk Hamad zrzekł się tronu na rzecz swojego czwartego syna, szejka Tamina bin Hamada al Thaniego. Ropę naftową odkryto około 1940 r., ale dopiero decyzja o wydobyciu jej ogromnych przybrzeżnych złóż gazowych naprawdę zmieniła kraj i wyniosła jego władców na najwyższe szczeble światowego bogactwa. Członkowie rodziny zajmują liczne stanowiska polityczne i dominują w lokalnej gospodarce, będąc właścicielami firm, od hoteli, ubezpieczycieli i wykonawców, a także cennych zagranicznych aktywów, takich jak domy w londyńskiej dzielnicy Mayfair, stadniny koni i marka odzieżowa Valentino. Liczba członków rodziny Al Thani liczy się w tysiącach, choć władza skupia się w kilku kluczowych gałęziach. Jak wynika z badań Harvardu, w pewnym momencie stanowili oni prawie połowę obywateli małego Kataru.

4. Rodzina Mars – 141,9 mld dol. Za rodziną batoników Mars stoi rodzina Mars. To potomkowie Franka Marsa, który zaczął handlować cukierkami z melasą w 1902 r., gdy miał 19 lat. Biznes, który założył, jest najbardziej znany z batonów M&Ms, Milky Way i Snickers, chociaż produkty do pielęgnacji zwierząt domowych stanowią ponad połowę z prawie 47 miliardów dolarów przychodów firmy przychód. 

3. Hermes – 150,9 mld dol. Już szósta z kolei generacja francuskiej rodziny Hermes zarządza firmą założoną w 1835 r. przez Thierry'ego Hermes'a. Koncernem, który słynie z produkcji wartych nawet po kilkaset tysięcy dolarów za sztukę luksusowych torebek Kelly, obecnie zarządza prapraprawnuk Thierry'ego Axel Dumas.

2. Waltonowie – 259,7 mld dol. Waltonowie są spadkobiercami założyciela amerykańskiej sieci supermarketów Walmart. Walmart jest największym na świecie sprzedawcą detalicznym pod względem przychodów — w ostatnim roku finansowym wyniósł 611,3 miliarda dolarów z ponad 10 500 sklepów na całym świecie. Rodzina Waltonów jest właścicielem 46% sprzedawcy detalicznego z siedzibą w Bentonville w stanie Arkansas, co stanowi podstawę największej fortuny Ameryki. Waltonowie, którzy wspólnie prowadzą rodzinny biznes, w 2022 r. kupili zespół NFL Denver Broncos za rekordowe 4,65 mld dol.

1. Rodzina Al Nahyan - ok. 305 miliardów dolarów. Przywódca rodziny, szejk Mohammed bin Zayed Al Nahyan, jest władcą Abu Zabi i prezydentem Zjednoczonych Emiratów Arabskich (ZEA). Gospodarka Zjednoczonych Emiratów Arabskich (oraz finanse jego władców i rodzin królewskich) została przekształcona przez ogromne zasoby ropy naftowej w tym kraju. Abu Zabi to jeden z najbogatszych emiratów, a szczególnie bogaty w ropę naftową. Doradca ds. bezpieczeństwa narodowego ZEA, szejk Tahnoon, nadzoruje aktywa – zarówno fundusze osobiste, jak i państwowe – o wartości prawie 1,5 biliona dolarów.

Przeglądając takie zestawienia, należy zawsze pamiętać, że są one obarczone błędem. Zwykle takie zestawienia w ogóle nie uwzględniają rodzin, które z różnych powodów ukrywają swój rzeczywisty stan posiadania przed widokiem publicznym. Przykładem może tu być najbliższe otoczenie Władimira Putina, ale chyba największą niewiadomą jest wielkość bogactwa rodziny niemieckich Żydów Rothschild'ów, bo jej założyciel Mayer Amschel Rothschild nakazał członkom swojej rodziny nieujawnianie publicznie swego majątku i ta zasada jest hołdowana do dzisiaj. Wielu uważa, że właśnie Rothschild'owie są rodziną najbogatszą na świecie, która nie tylko jest najbogatsza, ale też najbardziej wpływowa i wokół niej powstało wiele tzw. teorii spiskowych, w których wini się ich o dążenie do światowych rządów (NWO).  Podobnie, choć mniej restrykcyjnie postępuje inna bajońsko bogata rodzina Rockefeller'ów. 

No i na koniec tej wyliczanki 10-tka najbogatszych ludzi na świecie według Forbes'a, począwszy od miejsce pierwszego (stan na dzień 09.03.2024 roku) [11]:

1. Bernard Arnault (wiek - 74 lata) z rodziną - majątek netto 211 miliardów dolarów. Bernard Arnault nadzoruje imperium LVMH składające się z 75 marek modowych i kosmetycznych, w tym Louis Vuitton i Sephora. W 2021 roku firma LVMH przejęła amerykańską firmę jubilerską Tiffany & Co za 15,8 miliarda dolarów, co uważa się za największe przejęcie marki luksusowej w historii. Spółka holdingowa Arnault, Agache, wspiera firmę venture capital Aglaé Ventures, która inwestuje w takie firmy jak ByteDance, spółka macierzysta Netflix i TikTok. Jego ojciec dorobił się małej fortuny na budowie; Arnault zaczynał od przekazania 15 milionów dolarów z tej firmy na zakup Christiana Diora w 1984 roku. Pięcioro dzieci Arnaulta pracuje w LVMH; w lipcu 2022 r. zaproponował reorganizację swojego holdingu Agache w celu zapewnienia im równych udziałów. Cytat Bernarda Arnault'a: "Postrzegam siebie jako ambasadora francuskiego dziedzictwa i kultury francuskiej. To, co tworzymy, jest emblematyczne. Jest powiązany z Wersalem i Marią Antoniną".

2. Elon Musk (wiek - 52) - majątek netto 180 miliardów dolarów. Elon Musk był współzałożycielem sześciu firm, w tym producenta samochodów elektrycznych Tesla, producenta rakiet SpaceX i startupu zajmującego się drążeniem tuneli Boring Company. Jest właścicielem około 21% Tesli, zarówno akcji, jak i opcji, ale ponad połowę swoich akcji zastawił jako zabezpieczenie pożyczek osobistych o wartości do 3,5 miliarda dolarów. Założona w 2002 roku firma SpaceX jest warta prawie 150 miliardów dolarów po przetargu o wartości 750 milionów dolarów z czerwca 2023 roku; w ciągu czterech lat niemal pięciokrotnie zwiększył swoją wartość. Firma Boring Company, której celem jest powstrzymanie ruchu ulicznego, zebrała w kwietniu 2022 r. 675 mln dolarów przy wycenie 5,7 mld dolarów. Zarząd Twittera zgodził się sprzedać firmę Muskowi za 44 miliardy dolarów w kwietniu 2022 roku, po tym, jak ujawnił on 9,1% udziałów i zagroził wrogim przejęciem. Transakcja została sfinalizowana w październiku 2022 r., po tym jak Musk próbował się wycofać, a Twitter pozwał. Musk jest właścicielem około 74% firmy, która obecnie nazywa się X. Musk ma dziesięcioro dzieci z trzema kobietami, w tym trojaczki i dwie pary bliźniaków. Musk, który twierdzi, że martwi się załamaniem demograficznym, ma dziesięcioro dzieci z trzema kobietami, w tym trojaczki i dwie pary bliźniaków.
Jako dziecko w Republice Południowej Afryki Musk nauczył się kodować; sprzedał swoją pierwszą grę, Blastar, za około 500 dolarów.

3. Jeff Bezos (wiek - 60 ) - majątek netto 114 miliardów dolarów. Jeff Bezos założył giganta handlu elektronicznego Amazon w 1994 roku w swoim garażu w Seattle. Bezos ustąpił ze stanowiska dyrektora generalnego, aby w 2021 r. zostać prezesem wykonawczym. Posiada nieco mniej niż 10% udziałów w firmie. On i jego żona MacKenzie rozwiedli się w 2019 roku po 25 latach małżeństwa i przekazał jej jedną czwartą swoich wówczas 16% udziałów w Amazonie. W 2022 roku Bezos przekazał organizacjom non-profit akcje o wartości ponad 400 milionów dolarów, choć nie jest jasne, które organizacje otrzymały te akcje. Jest właścicielem The Washington Post i Blue Origin, firmy lotniczej opracowującej rakiety; w jednym z nich na krótko poleciał w kosmos w lipcu 2021 r. W wywiadzie dla CNN z listopada 2022 r. Bezos powiedział, że planuje rozdać w ciągu swojego życia większość swojego majątku, nie ujawniając żadnych szczegółów. Bezos poznał założycieli Google, Larry'ego Page'a i Sergeya Brina w 1998 roku, i udało mu się zostać jednym z pierwszych aniołów biznesu firmy, inwestując szacunkowo 250 000 dolarów. Dorastając, Bezos pracował latem na ranczu swojego dziadka, naprawiając traktory Caterpillar.

4. Larry Ellison (wiek - 79) - majątek netto 107 miliardów dolarów. Larry Ellison jest prezesem, dyrektorem ds. technologii i współzałożycielem giganta oprogramowania Oracle, w którym posiada niecałe 40%. Z funkcji dyrektora generalnego Oracle zrezygnował w 2014 roku, po 37 latach na stanowisku kierowniczym. Oracle rozwijał się częściowo dzięki stałym przejęciom firm zajmujących się oprogramowaniem: największe w 2021 r. wyniosło 28,3 miliarda dolarów w przypadku firmy Cerner zajmującej się elektroniczną dokumentacją medyczną. W 2020 roku Ellison przeniósł się na stałe na hawajską wyspę Lanai, którą kupił prawie w całości w 2012 roku za 300 milionów dolarów.
Ellison zasiadał w zarządzie Tesli od grudnia 2018 r. do sierpnia 2022 r. Nadal posiada około 15 mln akcji producenta samochodów elektrycznych. Ellison nigdy nie ukończył college'u. Zaczął od tworzenia baz danych dla CIA. Córka Megan sfinansowała takie filmy jak Zero Dark Thirty i American Hustle; syn David był producentem filmów głównego nurtu, takich jak Terminator i Mission: Impossible. Cytat: "Kiedy ludzie zaczną Ci mówić, że zwariowałeś, być może właśnie wprowadzasz najważniejszą innowację w swoim życiu".

5. Warren Edward Buffett  (wiek - 103) - majątek netto 106 miliardów dolarów. Znany jako „Wyrocznia z Omaha” Warren Buffett jest jednym z inwestorów odnoszących największe sukcesy wszechczasów. Buffett prowadzi Berkshire Hathaway, do którego należy kilkadziesiąt firm, w tym ubezpieczyciel Geico, producent baterii Duracell i sieć restauracji Dairy Queen. Syn amerykańskiego kongresmana, po raz pierwszy kupił akcje w wieku 11 lat, a podatki złożył w wieku 13 lat. Obiecał przekazać na rzecz fundacji ponad 99% swojego majątku. Do tej pory przekazał ponad 56 miliardów dolarów, głównie za pośrednictwem Fundacji Gatesów i fundacji swoich dzieci. W 2010 roku on i Bill Gates uruchomili akcję Giving Pledge, prosząc innych miliarderów o zobowiązanie się do przekazania co najmniej połowy swojej fortuny na cele charytatywne. Buffett nadal mieszka w tym samym domu w Omaha w Nebrasce, który kupił w 1958 roku za 31 500 dolarów. Buffett został odrzucony z Harvard Business School; zamiast tego uzyskał tytuł magistra ekonomii na Uniwersytecie Columbia. Cytat: "Racjonalni ludzie nie ryzykują tego, co mają, i nie potrzebują tego, czego nie mają i nie potrzebują".

6. Bill Gates (wiek - 68) - majątek netto 104 miliardy dolarów. Bill Gates przekształcił swoją fortunę z firmy programistycznej Microsoft w zdywersyfikowane udziały, w tym inwestycje w firmy energetyczne o zerowej emisji dwutlenku węgla W maju 2021 roku Bill i Melinda Gatesowie ogłosili na Twitterze, że po 27 latach kończą swoje małżeństwo. Nadal współprzewodniczą charytatywnej Fundacji Gatesów. Gates, który wraz z Paulem Allenem (zm. 2018) założył Microsoft w 1975 r., w ramach ugody rozwodowej przekazał Melindzie akcje spółek publicznych o wartości co najmniej 6 miliardów dolarów. W marcu 2020 r., kiedy Gates ustąpił ze stanowiska w zarządzie Microsoftu, posiadał około 1,3% udziałów w firmie zajmującej się oprogramowaniem i komputerami.
Zainwestował w dziesiątki firm, w tym Republic Services i Deere & Co., i jest jednym z największych właścicieli gruntów rolnych w USA. Do tej pory Gates przekazał Fundacji Gatesa ponad 59 miliardów dolarów, w tym darowiznę o wartości 20 miliardów dolarów ogłoszoną w lipcu 2022 r. Większość jego wczesnych darowizn stanowiły prezenty w postaci akcji firmy Microsoft. Kiedy Gates był dzieckiem, spędzał tyle czasu na czytaniu, że rodzice w końcu zabronili mu przynosić książki na stół. W ostatniej klasie szkoły średniej Gates zrobił sobie przerwę w zajęciach, aby zająć się programowaniem ze swoim przyjacielem Paulem Allenem w elektrowni w North Bonneville w stanie Waszyngton. Cytat: "Pieniądze nie mają dla mnie żadnej użyteczności poza pewnym punktem. Jego użyteczność polega wyłącznie na budowaniu organizacji i przekazywaniu zasobów najbiedniejszym na świecie".

7. Michael Bloomberg (wiek - 82) - majątek netto 94,5 miliarda dolarów. Michael Bloomberg był współzałożycielem firmy zajmującej się informacjami finansowymi i mediami Bloomberg LP w 1981 roku. Zainwestował w kapitał zalążkowy dla firmy i obecnie jest właścicielem 88% firmy, której szacunkowe przychody przekraczają 12 miliardów dolarów. Bloomberg rozpoczął karierę na Wall Street w 1966 roku, od pracy na stanowisku podstawowym w banku inwestycyjnym Salomon Brothers. Został zwolniony 15 lat później. Jako główny filantrop przekazał ponad 14,4 miliarda dolarów na kontrolę broni, zmianę klimatu i inne cele. Zobowiązał się do przekazania swoich udziałów w Bloomberg LP organizacji Bloomberg Philanthropies po swojej śmierci, jeśli nie wcześniej. Bloomberg był burmistrzem Nowego Jorku przez 12 lat, od 2002 do 2013 roku, i rozpoczął nieudaną kampanię prezydencką w wyścigu o fotel prezydenta w 2020 roku. W 2018 roku Bloomberg przekazał 1,8 miliarda dolarów Uniwersytetowi Johnsa Hopkinsa, swojej macierzystej uczelni, dodając do tego 1,5 miliarda dolarów, które już przekazał szkole. Jako nastolatek Bloomberg pracował w firmie elektronicznej w Cambridge w stanie Massachusetts. Cytat: "Organizacje opierają się innowacjom, a te, które to robią, nieuchronnie ponoszą porażkę, ponieważ ludzie czują się bardziej komfortowo z tym, co wiedzą, niż z tym, czego nie wiedzą".

8. Carlos Slim Helú (wiek - 84) - majątek netto 93 miliardy dolarów. Najbogatszy człowiek Meksyku, syn emigrantów z Libanu. Carlos Slim Helú i jego rodzina kontrolują América Móvil, największą firmę z branży telefonii komórkowej w Ameryce Łacińskiej. Wraz z zagranicznymi partnerami telekomunikacyjnymi Slim kupił w 1990 roku udziały w Telmex, jedynej firmie telekomunikacyjnej w Meksyku. Telmex jest obecnie częścią América Móvil. Jest także właścicielem udziałów w meksykańskich firmach z branży budowlanej, dóbr konsumpcyjnych, górniczych i nieruchomości. Wcześniej posiadał 17% udziałów w The New York Times. Jego zięć Fernando Romero zaprojektował Muzeum Soumaya w Meksyku, w którym znajduje się obszerna, eklektyczna kolekcja dzieł Slima. Slim i jego rodzina są właścicielami 76% Grupo Carso, jednego z największych konglomeratów w Ameryce Łacińskiej. W każdą niedzielę ojciec Slima dawał mu 5 peso kieszonkowego i wymagał od niego zapisywania zakupów w księgach rachunkowych. W każdą niedzielę ojciec Slima dawał mu 5 peso kieszonkowego i wymagał od niego zapisywania zakupów w księgach rachunkowych. Przed założeniem biznesu Slim wykładał algebrę na uniwersytecie UNAM w Meksyku. Cytat: "Kiedy żyjesz dla opinii innych, jesteś martwy. Nie chcę żyć myśląc o tym, jak zostanę zapamiętany".

9. Mukesh Ambani (wiek - 66) - majątek netto 83,4 miliardy dolarów. Mukesh Ambani ma obywatelstwo indyjskie i  przewodniczy oraz prowadzi firmę Reliance Industries o wartości 110 miliardów dolarów (przychody), która ma udziały w przemyśle petrochemicznym, ropie i gazie, telekomunikacji, handlu detalicznym i usługach finansowych. Firma Reliance została założona przez jego zmarłego ojca Dhirubhai Ambani, handlarza przędzą, w 1966 roku jako mały producent tekstyliów. Po śmierci ojca w 2002 roku Ambani i jego młodsze rodzeństwo Anil podzielili rodzinne imperium. Usługa telekomunikacyjna i szerokopasmowa Jio firmy Reliance ma ponad 470 milionów abonentów. W sierpniu 2023 r. firma Reliance umieściła na giełdzie swoje ramię finansowe, Jio Financial Services. Ambani przekształca Reliance w zieloną energię. W ciągu najbliższych 10-15 lat firma zainwestuje 80 miliardów dolarów w energię odnawialną i wybuduje nowy kompleks obok rafinerii. Trójka dzieci Ambani dołączyła do zarządu Reliance w 2023 r. Syn Akash stoi na czele Jio; córka Isha nadzoruje usługi detaliczne i finansowe; i młodszy syn Anant działają w branży energetycznej. Podczas blokady związanej z Covid-19 Ambani zebrała ponad 20 miliardów dolarów, sprzedając jedną trzecią Jio szeregowi inwestorów, takich jak Facebook i Google. Reliance jest właścicielem Network18, licencjobiorcy Forbes Media. Małżeństwo córki Ambani, wykształconej w USA, Ishy z synem innego miliardera Ajaya Piramala, które odbyło się w grudniu 2018 r., przyciągnęło 10 000 gości, w tym Hillary Clinton. Reliance Industries kupiło hotel Mandarin Oriental w Nowym Jorku za 98 milionów dolarów. Gala przedślubna syna Ambaniego, Ananta, trwała trzy dni w Jamnagar w stanie Gujarat w marcu 2024 r. i zgromadziła 1600 gości, w tym Billa Gatesa, Marka Zuckerberga i Ivankę Trump. Cytat: "Wszystko, co może stać się cyfrowe, staje się cyfrowe. Indie nie mogą sobie pozwolić na pozostawanie w tyle".

10. Steve Ballmer (wiek - 67) - majątek netto 80,7 miliarda dolarów. Steve Ballmer to wpływowy były dyrektor generalny Microsoft, który kierował firmą od 2000 do 2014 roku. Dołączył do Microsoftu w 1980 roku jako pracownik nr 30, po tym, jak porzucił program MBA na Uniwersytecie Stanforda. Ballmer kierował firmą Microsoft jako dyrektor generalny po pierwszym krachu internetowym i starając się dogonić Google pod względem możliwości wyszukiwania i Apple w telefonach komórkowych. W 2014 roku, kiedy odszedł z Microsoftu, kupił drużynę NBA Los Angeles Clippers za 2 miliardy dolarów; Forbes wycenia obecnie zespół na 4,65 miliarda dolarów. Od 2014 r. zwiększył swoją działalność filantropijną, przekazując ponad 2 miliardy dolarów na fundusz doradzany przez darczyńców, skupiający się na mobilności gospodarczej; do tej pory Ballmersowie przekazali prawie 3,5 miliarda dolarów. W 2022 roku on i jego żona Connie przekazali około 425 milionów dolarów Uniwersytetowi w Oregonie na utworzenie instytutu zajmującego się potrzebami dzieci w stanie w zakresie zdrowia behawioralnego i psychicznego. Ballmer i współzałożyciel Microsoftu Bill Gates byli kolegami z klasy na Harvardzie. Ballmer stworzył stronę internetową o nazwie USAFacts.org, aby ludzie mogli sprawdzić, na co rząd wydaje pieniądze i dowiedzieć się, na co. Cytat: "Informatyka jest systemem operacyjnym dla wszelkich innowacji".

W dalszej kolejności na miejscach od 11 do 16 znajdują się: 

11. Francoise Bettencourt Meyers, wnuczka założyciela L'Oreal, jest najbogatszą kobietą na świecie. Majątek netto - 80,5 miliarda dolarów.

12. Larry Page, współzałożyciel Google. Majątek netto  - 79,2 miliarda dolarów. 

13. Amancio Ortega z Hiszpanii to jeden z najbogatszych sprzedawców odzieży na świecie. Pionier szybkiej mody. W 1975 roku wraz ze swoją byłą żoną Rosalią Merą (zm. 2013) założył Inditex, znaną z sieci modowej Zara. Majątek netto - 77,3 miliarda dolarów.

14. Sergey Brin, współzałożyciel Google. Majątek netto - 76 miliarda dolarów.

15. Zhong Shanshan. Jest założycielem i prezesem Nongfu Spring, firmy produkującej wodę butelkowaną, która we wrześniu 2020 r. notowała swoje akcje w Hongkongu. Majątek netto - 68 miliardów dolarów.

16. Mark Zuckerberg, założyciel Facebooka. Majątek netto - 64,4 miliarda dolarów.

Przez stulecia wytworzyła się pewna grupa bardzo bogatych przedsiębiorców i ich rodzin, która właścicielsko kontroluje niemal 80% całego światowego kapitału gospodarczo-finansowego. Nastąpiła centralizacja i koncentracja tegoż kapitału w rękach bardzo wąskiej grupy ludzi, która kontroluje tysiące firm rozsianych w każdym zakątku świata. W ich rękach jest niemal całość handlu, produkcji i usług (w tym finansowych - banki!), czyli wszystko to, co jest tzw. realną gospodarką.
Ogólne zasady i prawa funkcjonowania wolnego rynku głoszone przez przedstawicieli ekonomii klasycznej i neoklasycznej są obecnie fikcją i tak naprawdę były realne przez bardzo krótki czas, o ile w ogóle.

(w drugiej części będzie mniej cyferek, ale opowiem, co to zagarnięcie realnej gospodarki przez wielkich oznacza dla nas wszystkich - maluczkich)

[1] Więcej o historii pieniądza: https://krzysztofjaw.blogspot.com/2024/02/w-obronie-polskiego-zotego-trzeba-juz.html
[4] https://rankia.pl/fundusze-inwestycyjne/najwieksi-zarzadzajacy-funduszami-na-swiecie-w-2020-roku-blackrock-vanguard-am-fidelity-investments/https://www.analizy.pl/tylko-u-nas/27822/globalne-aktywa-pod-zarzadzaniem-przekroczyly-100-bilionow-usd. Uwaga! W podanych źródłach często mylono miarę wartości liczbowych i napisano "mld" w standardzie amerykańskim zamiast "bln" w standardzie europejskim.  W miarę zauważenia pomyłki, to ją skorygowałem: chodzi o biliony USD!
[5] Podaję odnośniki do angielskiej wersji Wikipedii, bo jest bardziej rozszerzona i rzetelna niż jej wersja polska.
[9] https://interbrand.com/best-global-brands/ - polecam tą autorską stronę internetową firmy Interbrand

Zostaw za sobą dobra, miłości i mądrości ślad...
© Krzysztof Jaworucki (krzysztofjaw)
http://krzysztofjaw.blogspot.com/
kjahog@gmail.com

Jeżeli moje teksty nie są dla Państwa obojętne i szanują Państwo moją pracę, to mogą mnie Państwo wesprzeć drobną kwotą. Z góry wszystkim darczyńcom dziękuję! 
Nr konta - ALIOR BANK: 58 2490 0005 0000 4000 7146 4814 
Paypal: paypal.me/kjahog

wtorek, 3 grudnia 2019

Nachalna promocja obrotu bezgotówkowego w Polsce

Wybrany nowy minister finansów chciałby, aby w niedalekiej przyszłości w Polsce nastąpił całkowity brak obrotu gotówkowego na rzecz obrotu wirtualnym pieniądzem poprzez: konta internetowe, karty debetowo/kredytowe; przelewy bankowe; płatności telefonem komórkowym (smartfonem), zegarkiem (smartwatchem) a może w przyszłości za pomocą linii papilarnych albo czipem RIF zamontowanym w naszej dłoni lub gdzie indziej. Jest to zresztą polityka odchodzenia od gotówki na całym świecie a szczególnie w państwach o najwyższym poziomie rozwoju.

Ostatnio w reklamach widzimy nachalną promocję odchodzenia od gotówki. Niemal wszystkie banki w Polsce nakłaniają do takiego obrotu pieniądzem, nawet oferując dodatkowe rabaty np. za płatność telefonem.

Dlaczego tak się dzieje i jakie mogą być tego skutki?

(I w tym miejscu przygotowując się od kilku dni do napisania mojej notki i poszukując informacji na ten temat natrafiłem na bardzo dobry artykuł pana T. Cukiernika pt.: "Obrót bezgotówkowy – spora wygoda, większe zagrożenie" umieszczonym dzisiaj na portalu pch24.pl a jako, że zamierzałem napisać mniej więcej to samo, nie pozostaje mi nic innego jak przedstawienie w całości tegoż tekstu)

--------------------------------

Polakom w sposób coraz bardziej zdecydowany stręczony jest obrót bezgotówkowy, który ma zlikwidować, a przynajmniej zmniejszyć skalę powszechnego dzisiaj posługiwania się banknotami i monetami. Niestety, idea wyeliminowania ich ma wiele wad i prowadzi do szeregu zagrożeń.

Uruchomiony w styczniu 2018 roku program „Polska bezgotówkowa” to wspólna inicjatywa Związku Banków Polskich, Ministerstwa Przedsiębiorczości i Technologii, agentów rozliczeniowych oraz organizacji płatniczych Visa i Mastercard. Jest adresowany do małych i średnich przedsiębiorców. Ma ich nakłonić by rozliczali sprzedaż swoich towarów i usług w formie bezgotówkowej. Niestety, ten kierunek niekoniecznie jest korzystny z punktu widzenia przeciętnego Kowalskiego.

„Gorącym zwolennikiem obrotu bezgotówkowego” jest na przykład nowy minister finansów Tadeusz Kościński. Pojawiły się jednak obawy, że w ten sposób chce on sięgnąć po ponad 190 miliardów złotych, które Polacy trzymają w gotówce. Z tego powodu polityk został zaatakowany m.in. przez polityków Konfederacji. Zdaniem posła Jakuba Kuleszy, wiceprezesa partii KORWiN, dla wolnościowców postulat likwidacji obrotu gotówkowego w naszym kraju jest niedopuszczalny.

– Jest to prosty krok na drodze do zniewolenia narodu, w zasadzie odebranie mu kontroli nad przepływami finansowymi i oddanie jej innym instytucjom, na które naród, obywatele nie mają najmniejszego wpływu – powiedział poseł Kulesza.

– Z punktu widzenia bezpieczeństwa czy obywatela, czy państwa jest ona [gotówka – przyp. TC] niezbędna do mniejszych transakcji, czasem do transakcji z ludźmi, którzy nie są w stanie zamontować w swoich sklepach terminali. To są dodatkowe koszty, które państwo bądź obywatel musieliby ponieść w momencie przejścia na pełny system bezgotówkowy; i kolejny aspekt tej sprawy – pełna kontrola państwa nad tym, co dzieje się z pieniędzmi każdego Polaka. (…) Każdy ma prawo do swojej prywatności – mówił podczas konferencji prasowej poseł Michał Urbaniak z Ruchu Narodowego.

Unia odsuwa banknoty i monety

Obrót bezgotówkowy cały czas rośnie. Według danych NBP, w 2004 roku zanotowano w Polsce 193 mln bezgotówkowych transakcji kartami płatniczymi. Stanowiły one 30 procent wszystkich płatności, podczas gdy w 2018 roku kartami posłużyliśmy się już 4,5 miliarda razy. To było już 86 procent ogółu. Oznacza to, że liczba operacji bezgotówkowych za pomocą kart w ciągu 14 lat wzrosła 23 razy.

Podobnie rzecz się ma z wartością płatności bezgotówkowych za pomocą kart. W 2004 roku wynosiła 23,6 mld złotych, co stanowiło 15 procent wartości wszystkich operacji. W 2018 roku – 282 miliardów złotych czyli 41 procent ogółu. Ten dynamiczny wzrost nie byłby możliwy bez coraz większej liczby placówek, w których można regulować należności bezgotówkowo. Podczas gdy na koniec 2003 roku było ich około 100 tysięcy, to w II kwartale 2019 roku – już ponad 661 tys. Oznacza to niemal 7-krotny wzrost w ciągu 15 lat.

Mimo takiego progresu, na tle innych krajów Unii Europejskiej Polska jest nadal poniżej średniej. Według raportu NBP z grudnia 2018 roku, w poprzednich 12 miesiącach na milion mieszkańców przypadało 16,2 tys. terminali POS, podczas gdy średnia unijna wynosiła 26,4 tys. W tym samym roku w Polsce na jednego mieszkańca banki wydały przeciętnie 1,02 kart płatniczych, przy średniej w UE 1,59.

Ustępowaliśmy pod względem liczby transakcji bezgotówkowych dokonanych kartami płatniczymi na jednego mieszkańca. Było ich statystycznie 100,6, podczas gdy w UE – 135. Natomiast liczba transakcji bezgotówkowych dokonanych pojedynczą kartą płatniczą w Polsce okazała się wyższa i wyniosła 95,2 (UE –  70,1).

Ale obrót bezgotówkowy to nie tylko płatności kartą. To także przelewy, polecenia zapłaty czy czeki. Z wymienionego wyżej raportu NBP wynika, że liczba transakcji bezgotówkowymi instrumentami płatniczymi na jednego mieszkańca skoczyła w Polsce z 16 w 2001 roku do 169 w 2017 roku, czyli ponad dziesięciokrotnie. W tym samym czasie średnia unijna wzrosła ze 134 transakcji do 262. Czyli również tutaj Polska sytuuje się w górnej połówce tabeli, choć na przestrzeni lat dystans maleje.

Pod tym względem zdecydowanym liderem w Unii Europejskiej jest Luksemburg, gdzie w 2017 roku transakcji bezgotówkowych na mieszkańca było ponad 4,7 tysiąca. Na końcu zestawienia figuruje Rumunia z wynikiem 37.

Regulacje antygotówkowe

Od 2017 roku obowiązuje przedsiębiorców nowy limit płatności gotówką. Został on obniżony z 15 tysięcy euro do tej samej kwoty, lecz liczonej w złotówkach. Pojawiają się jednak głosy, m.in. ze strony sektora bankowego czy rządu, by został on jeszcze bardziej zredukowany. Ministerstwo Finansów chciałoby obniżenia tego limitu w przyszłym roku do 8 tys. zł.

W czerwcu 2018 roku zaczęła obowiązywać w Polsce unijna dyrektywa PSD2, która zakazuje stosowania przez sklepy czy inne placówki dodatkowych opłat za przyjmowanie kart płatniczych czy limitów, powyżej których można płacić kartą. Od początku 2019 roku w Kodeksie pracy jako zasadę przyjęto też przelewanie wynagrodzenia na rachunek płatniczy, a wypłata w gotówce jest możliwa tylko na specjalny wniosek pracownika. Obrót bezgotówkowy pojawił się również w niektórych urzędach i staje się to coraz bardziej powszechne zjawisko.

Nawet Kościół idzie w tym kierunku. Ks. Janusz Majda, ekonom Konferencji Episkopatu Polski, w listopadzie br. poinformował, że parafie i inne instytucje kościelne rozważają wprowadzenie terminali płatniczych. Pierwszy w Polsce ofiaromat, który umożliwi bezgotówkowe składanie ofiary, ma pojawić się w jednym z lubelskich kościołów. Takie podejście do sprawy wzbudza jednak również sprzeciw niektórych księży.

„W imię obrony własności prywatnej i naszej prywatności Kościół powinien być przeciwko wycofaniu gotówki z obiegu i przede wszystkim nie korzystać z darmowych terminali Fundacja Polska Bezgotówkowa. Nie wysyła to dobrego sygnału do wiernych. Czy ofiara nie zakłada anonimowości?”– napisał na FB ks. Jacek Gniadek SVD.

Polska nie jest bynajmniej liderem w tych działaniach. We Francji, Włoszech czy w Portugalii limit płatności gotówkowej od lat wynosi 1 000 euro. W 2017 roku Komisja Europejska rekomendowała, by w przyszłości całkowite wycofać gotówkę z obiegu w celu wyeliminowania anonimowości. Stopniowe odejście od monet i banknotów postępuje w wielu europejskich krajach: w Wielkiej Brytanii, Norwegii, Danii, Finlandii, Holandii czy Estonii. Przodownikiem rugowania gotówki z obiegu jest Szwecja. Już w 2018 roku gotówka w tym kraju odpowiadała za mniej niż 2 proc. wartości wszystkich transakcji, a coraz więcej sklepów i punktów usługowych w ogóle jej nie przyjmuje. Do 2030 roku planuje się w Szwecji całkowite wyeliminowanie tradycyjnego środka płatniczego.

Pełna inwigilacja

Trzeba odróżnić dwie rzeczy: (1) rozszerzenie obrotu bezgotówkowego, co nie musi być czymś nagannym i potępianym (zaletą jest m.in. wygoda czy szybkość transakcji), dopóki nikogo nie zmusza się do tego i istnieje alternatywa bezgotówkowa; od (2) całkowitej likwidacji obrotu gotówkowego, co jest absolutnie nie do zaakceptowania z wolnościowego punktu widzenia.

– Obrót bezgotówkowy nie powinien być przymusowo narzucany – mówi Jacek Sierpiński, znany obrońca wolności i wolnego rynku.

Niestety, problem polega na tym, że zainteresowane organizacje i politycy mogą potraktować rozszerzanie obrotu bezgotówkowego jako etap przejściowy do tego, by w kolejnym etapie całkowicie wyeliminować pieniądz, który brzęka bądź szeleści – a to niesie ze sobą cały szereg zagrożeń.

Przede wszystkim gotówka zapewnia anonimowość, a obrót bezgotówkowy to ingerencja w prywatność i pełna kontrola przez państwo wszystkich dochodów oraz wydatków wszystkich ludzi, i w rezultacie również podatków, które trzeba płacić państwu. Pełna inwigilacja jest bardzo niebezpieczna i stanowi olbrzymie zagrożenie dla wolności i praw obywatelskich. Nawet jeśli państwo demokratyczne jest ułomne, to co się stanie, jeśli władzę przejmie taki czy inny reżim totalitarny? W jednej chwili będzie mógł przywłaszczyć sobie te elektroniczne zapisy księgowe. Olbrzymim niebezpieczeństwem jest też to, że instytucje czy osoby posiadające dostęp do wiedzy o finansach innych mogą tę wiedzę wykorzystać przeciwko nim.

– Obrót bezgotówkowy oznacza ograniczenie prywatności transakcji. W szerszym znaczeniu – można śledzić kogoś po historii jego operacji finansowych. Państwo ma możność zablokowania dostępu do wszystkich pieniędzy. W ten sposób jest w stanie łatwo zdławić każdy bunt – zauważa Sierpiński.

Likwidacja gotówki oznacza uderzenie w czarny rynek, ale i w szarą strefę. O ile czarny rynek (obrót nielegalnymi towarami i usługami) niekoniecznie jest zjawiskiem pozytywnym, to już inaczej sprawa się ma z szarą strefą, czyli ukrywaniem przed państwem obrotu legalnymi towarami i usługami. Niejednokrotnie nieoficjalny obrót gospodarczy jest bowiem wentylem bezpieczeństwa wobec nieudolnej polityki władz. Trzymanie pieniędzy wyłącznie w banku może również oznaczać brak możliwości ucieczki przed bezprawnymi działaniami fiskusa.

– Ważnym sojusznikiem banków w walce z gotówką jest ministerstwo finansów. Poborcy podatkowi byliby przeszczęśliwi, gdyby mogli odczytać wszystkie nasze transakcje dzięki jednemu kliknięciu. Ucieczka do szarej strefy byłaby trudniejsza i wiele dóbr i usług, które możemy ciągle kupić bez płacenia podatków (zakup bezpośrednio od rolnika, usługi remontowe), stałoby się dla nas mniej dostępnych. Łatwiejsza kontrola nad podatnikami prowadziłaby do tego, że poziom opodatkowania wzrósłby. Dlatego miłośnicy stabilnego pieniądza i niskich podatków powinni sprzeciwiać się pomysłom rugowania obrotu gotówkowego – mówi Mateusz Benedyk, dyrektor generalny Instytutu Misesa.

Opcja, a nie przymus

Brak alternatywy w postaci gotówki oznacza uzależnienie konsumentów od bezgotówkowej formy płatności, a tym samym od systemu bankowego oraz takich instytucji jak Visa czy Mastercard, które już teraz mają zapewnioną olbrzymią władzę i dochody. Banki i instytucje płatnicze będą mogły jeszcze więcej zarabiać na trzymaniu pieniędzy, wydawaniu kart płatniczych i prowizjach od transakcji. Nie mając dostępu do gotówki, ludzie utracą władzę nad swoimi pieniędzmi, które w każdej chwili mogą zostać zablokowane. Przedsmak takiej sytuacji można było zaobserwować podczas kryzysu finansowego w Grecji czy na Cyprze, kiedy obywatele stali w długich kolejkach do banków i nie mogli wypłacić własnych pieniędzy. Jeśli trzyma się je w przysłowiowej skarpecie, zawsze ma się do nich dostęp.

– Wiele banków centralnych na świecie chciałoby likwidacji gotówki. Ta w ich mniemaniu jest niestabilną częścią systemu bankowego – nieracjonalni ludzie mogą nagle zażądać wypłaty swoich pieniędzy z banku, co niepotrzebnie może prowadzić do panik i kryzysów. Jeśli gotówkę zlikwidujemy, powiadają, to polityka pieniężna będzie bardziej skuteczna. Nic bardziej mylnego. Fakt, że ludzie ciągle używają gotówki jest ciągle ważnym ograniczeniem dla ryzyka podejmowanego przez banki. Bez tego straszaka banki komercyjne na polecenie banku centralnego zalewałyby nas kredytem, prowadząc do jeszcze większych zawirowań koniunktury i wyższej inflacji – uważa dyrektor Benedyk.

Jeszcze jednym – bardzo istotnym – niebezpieczeństwem jest to, że może dojść do awarii całego systemu finansowego czy choćby tylko do poważnego uszkodzenia systemu energetycznego kraju, albo do masowego ataku hakerskiego. Jak wtedy ludzie kupią jedzenie? Sierpiński zaznacza, że taka sytuacja jest niebezpieczna nawet dla samego państwa. A co w sytuacji wojny, kiedy wróg przejmie system i zgarnie znajdujące się tam pieniądze?

– W pełni cyfrowy system łatwo jest zdalnie wyłączyć z Rosji, Chin czy skądkolwiek – mówił w 2018 roku w Politico Björn Eriksson, szef Cash Uprising, organizacji promującej używanie gotówki i były dowódca Interpolu.

Całkowite wyeliminowanie gotówki z obrotu rodzi jeszcze inne problemy. Z płatnościami elektronicznymi mogą sobie słabo radzić niektórzy członkowie społeczeństwa, np. osoby starsze czy niepełnosprawne. I to nie tylko jako klienci, ale także jako przedsiębiorcy – np. babcia nie sprzeda już na ulicy kwiatków z ogródka czy przysłowiowej marchewki. Nie dorobi do emerytury. Ale dotyczy to także takich kwestii, jak szał zakupowy. Płacąc wyłącznie kartą, część ludzi nie zwraca tak bardzo uwagi na wysokość wydatków, jak w przypadku znikających z portfela banknotów.

Obrót bezgotówkowy jest korzystny dla społeczeństwa i państwa, ale pod warunkiem, że nie będzie on obligatoryjny i jednocześnie nie dojdzie do całkowitej likwidacji tradycyjnej formy rozliczeń. Ta forma płatności ma być jedną z opcji, a nie przymusem, tak żeby każdy przedsiębiorca czy konsument mógł sam zdecydować i wybrać bardziej odpowiednią dla niego formę operacji finansowej.

Tomasz Cukiernik

Read more: http://www.pch24.pl/obrot-bezgotowkowy---spora-wygoda--wieksze-zagrozenie,72509,i.html#ixzz674Eug4Y6

--------------------------------------------

Zostaw za sobą dobra, miłości i mądrości ślad...
© Krzysztof Jaworucki (krzysztofjaw)
http://krzysztofjaw.blogspot.com/ kjahog@gmail.com

poniedziałek, 17 czerwca 2019

Och, te pieniądze...

Poniższy tekst stanowi rozszerzenie mojego postu z marca 2010 roku, ale nigdy za wiele informacji o pieniądzu i inwestycjach oraz konsumpcji, szczególnie teraz, kiedy mamy najniższe bezrobocie w wolnej Polsce oraz coraz niższe ubóstwo i wzrost dochodów oraz konsumpcji. A wzrost dochodów może implikować zarówno wzrost oszczędności (wzrost skłonności do oszczędzania), jak i chęć zainwestowania wolnych, własnych środków finansowych, aby je po prostu pomnożyć.

Pieniądze to krwiobieg gospodarki. Bez nich żadna firma nie jest w stanie funkcjonować. Bez nich gospodarstwo domowe też bankrutuje stając w obliczu skrajnego ubóstwa.

Brak finansowego kapitału krótkoterminowego powoduje zachwianie płynności finansowej i często bankructwo. Brak finansowego kapitału długoterminowego  nie pozwala na inwestycje, planowanie działań i rozwój firm. Podobnie dzieje się z rodzinami: bankructwo i brak możliwości rozwoju (chociażby kształcenia dzieci). Stąd tak w nas (firmach i gospodarstwach domowych) naturalna chęć ich pomnażania.

Pieniądz jest ekwiwalentem wymiany. Jego wartość zależy od wielu czynników, m.in. tradycyjnie od podaży i popytu a także kursów walutowych.

Pieniądz stał się towarem samym w sobie a przenosząc to na inne papiery wartościowe (nie tylko walutę) stał się obiektem obrotu towarowo-pieniężnego, który dokonywany jest przede wszystkim na różnorodnych giełdach towarowo-pieniężnych oraz giełdach papierów wartościowych.

Można oczywiście swoje wolne środki finansowe ulokować na koncie inwestycyjnym banku czekając na oprocentowanie, jako zapłatę za tą alokację środków finansowych w konkretnym banku na określony termin, ale ja dziś chciałbym się skupić na inwestycjach poza bankowymi oszczędnościami, bowiem oprocentowanie jest na tyle niskie, że nie zawsze staje się to opłacalne lub też ktoś chciałby podjąć ryzyko i zarobić więcej.

Cena pieniądza (waluty), towarów rzeczywistych czy też papierów wartościowych stała się przedmiotem gry inwestycyjnej... bo tak naprawdę "grając na giełdzie" gramy o "określony pieniądz" w postaci ceny (kursów) tych walorów.

Dzisiaj kilka podstawowych i w sumie oczywistych rad/prawd na temat gry inwestycyjnej i charakteru giełd towarowo-pieniężnych oraz giełd papierów wartościowych i nie tylko:

1. Decyzje inwestycyjne "graczy" w 50% oparte są na inwestycyjnych impulsach (inwestycyjnych modelach zachowań) psychologicznych - reklama, indywidualna użyteczność krańcowa z analizą możliwości wystąpienia ewentualnych psychologicznych dysonansów pozakupowych (poinwestycyjnych), inwestycyjne decyzje innych inwestorów, rady doradców inwestycyjnych i naukowców z zakresu finansów, aktualna moda itd... więc sama wiedza nie wystarczy, żeby dobrze inwestować,

2. Rynek giełdowy jest podatny na różnego rodzaju działania spekulacyjne i zmowy inwestorów. Stąd istotnym jest obserwowanie poczynań "tuzów" inwestycyjnych (ale niekoniecznie należy powielać ich zachowania, bowiem z reguły będą to ruchy spóźnione, na których zależy właśnie tym "tuzom"). Wywoływanie "paniki" i "efektu stada" jest najważniejszym celem spekulantów - nieraz warto przeczekać...

3. Analiza fundamentalna, analiza techniczna, prawidłowa analiza wskaźników i sprawozdań finansowych firm giełdowych, analiza trendów (różnych wartości: bezwzględnych, względnych, średnich, wariancji, odchyleń standardowych, itd), prawidłowa interpretacja wskaźników giełdowych dla poszczególnych firm, branż wraz z oceną rynku na którym funkcjonują, analiza kształtowania się kursów walut, cen kruszców, cen papierów wartościowych... itd. - to z reguły wiedza, którą mogą pochwalić się nieliczni,

4. Ale nawet Ci co tą wiedzę i umiejętności posiadają nie zawsze (właśnie ze względów psychologicznych i żywiołowości procesów gospodarczych) są w stanie trafnie wybierać miejsca alokacji (inwestycji) różnorodnych walorów kapitałowych. Jeżeli tylko wiedza by wystarczała to największe fortuny na giełdzie zarabialiby profesorowie ekonomii, doradcy inwestycyjni itp... a tak nie jest... nieprawdaż? - liczy się też tzw. intuicja... zresztą podobnie jak w przypadku firm funkcjonujących na konkurencyjnym rynku,

5. Stąd tedy nieraz warto przekazać nasze środki finansowe na inwestycje doświadczonemu (ważne) maklerowi lub doradcy inwestycyjnemu, bo sami możemy sobie nie dać rady a oni mogą sumować kapitał i inwestować duże sumy, które mogą przynieść większe zyski i jednostkowo tym samym i dla nas. Są domy inwestycyjne lub maklerskie, często też takimi inwestycjami zajmują się wydzielone działy banków, wystarczy założyć rachunek inwestycyjny i samemu tworzyć zlecenia lub powierzyć  to bankowi. Trzeba jednak wybierać wcześniej poznawszy ich wyniki i opinie o nich,

6. Warto też być ostrożnym w inwestowanie w fundusze ubezpieczeniowo-inwestycyjne "gwarantujące" nam zyski za 5 czy 10 lat. Osobiście zalecałbym trzymanie się od nich z daleka, bo już było kilka afer z tym związanych a wcześniejsza wypłata może pochłonąć większość naszego początkowego wkładu kapitałowego, nie mówiąc już o zyskach, czyli stracie,

7. W przypadku podawania stopy zwrotu inwestycji nie zawsze trafnym jest (a nieraz nawet zafałszowującym) podawanie wartości z długich okresów jak np. 5 lat (często własnie analizy doradców operują na takich okresach). Szczególnie w przypadku gotówki i waluty jest to niewskazane dla bieżących decyzji inwestycyjnych (chyba że oceniamy gospodarkę w skali makroekonomicznej: PKB, inflacja, bezrobocie, dług publiczny, dług zagraniczny, itd); lokat bankowych ryzykowne; akcji nieracjonalne z punktu widzenia indywidualnych inwestycji (kogo stać na zamrażanie gotówki przez tak długi okres czasu?); jedynie w przypadku obligacji, opcji lub funduszy może być pewną wskazówką (chociaż w funduszach decyzje podejmują też ludzie - wpływ czynnika psychologicznego; w obligacjach zysk mamy ustalony z gór - chyba, że nimi obracamy),

8. Trzeba też być bardzo ostrożnym w inwestowanie w różne inne instrumenty finansowe, jak np. w opcje. Są to decyzje dość ryzykowne, choć nieco stabilniejsze niż inwestowanie w normalne papiery wartościowe. Mogliśmy się o tym przekonać w przypadku tzw. niesymetrycznych opcji walutowych, gdzie dziesiątki polskich firm upadło z powodu zainwestowania w nie. Najbezpieczniejsze są państwowe obligacje i bony skarbowe. Zakładają one z reguły mniejsze oprocentowanie niż np. inwestycje w akcje, ale dokładnie wiemy ile dostaniemy przy ich wykupie i to oprocentowanie obligacji jest z reguły wyższe niż lokaty bankowe, przy czym musimy zdawać sobie sprawę, że na jakiś czas zamrażamy swoje środki (do dnia wykupu obligacji). No chyba - jak pisałem - zaczniemy nimi handlować, czyli prowadzić normalną grę giełdową,

9. Przed zainwestowaniem jednak w określone papiery wartościowe warto prześledzić rozkład stopy zwrotu poszczególnych walorów inwestycyjnych na przestrzeni tych np. 3-5 lat z podziałem np. na okresy półroczne...,

10. W przypadku inwestycji w fundusze nie można opierać się na jednostkowych danych określonego funduszu i generalizować uogólnienia oraz podejmować decyzje inwestycyjne. Trzeba poznać kondycję całego sektora funduszy. Ponadto warto sprawdzić jaki charakter mają określone fundusze:  agresywny (akcji, walutowe) czy też mieszane lub pasywne (np. obligacji). Pozwoli nam to ocenić stopień ryzyka (agresywne: największe ryzyko strat finansowych, ale i największa ewentualnie stopa zwrotu/zysk),

11. Niski kapitał inwestora indywidualnego nie pozwala w pełni wykorzystać możliwości uzyskania dużej stopy zwrotu z zainwestowanego kapitału - stąd pozostają nam: fundusz inwestycyjne lub maklerzy czy doradcy inwestycyjni. Wysokie stopy zwrotu (ale i możliwość znacznych strat) mogą raczej osiągnąć gracze z relatywnie znacznym kapitałem,

12. Nie należy inwestować w walory jednego typu i charakteru. Decyzje inwestycyjne powinny dywersyfikować kierunki inwestycji, np.: 20% akcje (fundusze agresywne), 20% obligacje (fundusze pasywne lub mieszane), 20% waluty, 20% towary (np. złoto)... Podobnie winniśmy dzielić inwestycje na te realizowane na bieżąco lub transakcje realizowane w przyszłości (opcje i inne instrumenty finansowe),

13. Na giełdzie możemy grać na zwyżkę cen walorów, ale i na zniżkę. Gra na zwyżkę jest oczywista, ale na zniżkę też nie jest skomplikowana. Wyobraźmy sobie, że mamy jakąś akcję, która posiada określony kurs na giełdzie. Nagle cena zaczyna się obniżać. W takiej sytuacji należy sprzedać ją w odpowiednim momencie, ale tak żeby możliwy był dalszy jej spadek a gdy osiągnie minimum, to wtedy ponownie kupujemy po najniższym kursie i za pieniądze ze sprzedaży możemy kupić wtedy nie jedną, ale dwie akcje (pod warunkiem, że firma w międzyczasie nie zbankrutuje). Jest to operacja dość skomplikowana i wymaga doświadczenia,

14. "A po nocy przychodzi dzień, a po burzy spokój"... po bessie przychodzi hossa a po hossie bessa... Tylko kiedy?... nawet wróżki nie są w stanie tego przewidzieć, choć są i takie głosy, że określone kryzysy giełdowe (bessy) czy hossy są generowane przez ludzi posiadających bardzo wysokie pieniężne zasoby finansowe i warto śledzić ich poczynania, bo to może być ważniejsze niż te wszystkie analizy finansowo-giełdowe.

I to by było na razie wszystko i skrótowo

PS. (dopisek z godziny 12:38)

Tak dla uzyskania osobistej informacji giełdowej można się wstępnie posłużyć pewnymi wskaźnikami, gdzie potrzebne informacje liczbowe są dostępne na giełdzie dla spółek giełdowych. Te wskaźniki prezentuje poniższa tabela. 

Te wskaźniki to tzw. wskaźniki wartości rynkowej i są wykorzystywane w ocenie przedsiębiorstw w formie spółek akcyjnych, głównie notowanych na giełdach papierów wartościowych. Są to wskaźniki zyskowności jednostkowej, w których zysk netto obliczany jest na jedną akcję (udział). Wskaźniki te służą do oceny przedsiębiorstwa pod kątem jego atrakcyjności inwestycyjnej.  Informują akcjonariuszy o wielkości zysku  wypracowanego przez kapitał zainwestowany przez nich w przedsiębiorstwo.



Pozdrawiam

Zostaw za sobą dobra, miłości i mądrości ślad...
http://krzysztofjaw.blogspot.com/
kjahog@gmail.com