Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pozew zbiorowy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pozew zbiorowy. Pokaż wszystkie posty

sobota, 11 maja 2019

Apel! - katolicy, zawalczmy!


W swoim felietonie zatytułowanym: "Dosyć! Już dosyć antykatolickiego ataku na Polskę i Polaków!" napisałem m.in.:

"Szanowni Katolicy! Nie możemy nadstawiać w tej sytuacji "drugiego policzka"! Nie możemy pozwolić na profanowanie naszych świętości, naszej Matki Boskiej i jej Syna Jezusa Chrystusa. Bo jakoś nikt nie zauważył, że jednocześnie z profanacją Matki Boskiej Częstochowskiej został sprofanowany jej Syn, czyli nasz Mesjasz Jezus Chrystus, któremu też dołączono flagę anaturalnych odmieńców. Nie nawołuję do żadnej siłowej reakcji, ale wzywam wszystkich do jednoznacznego protestu, również hierarchów KK w Polsce a nawet w Rzymie. Nie może być tak, że można nas tak obrażać bez żadnej konsekwencji. Na to nie ma zgody".

Dzisiejszej nocy w Warszawie sprofanowano po raz wtóry wizerunek Matki Bożej i Jezusa Chrystusa, tym razem przez kilka osób, które postanowiły się ujawnić.

Zdaję sobie z tego sprawę, że jest to prowokacja skierowana do nas-Katolików w imię niby obrony pierwszej profanatorki Matki Bożej i Jezusa Chrystusa, Pani Podleśnej. I wiem, że chodzi też o powszechność takiej akcji, czego cele też potrafię sobie wyobrazić: opozycja nie ma nic do zaoferowania, więc oferuje wojnę religijną i ostateczne emocjonalne skłócenie Polaków, tak, aby decyzje wyborcze podejmowane były na poziomie owego rozedrgania emocjonalnego.

Innym i o wile ważniejszym jest tak naprawdę lewacki atak na rodzinę, na Polskę i Polaków, na podstawowe wartości kształtujące nasz naród i europejska tradycję. Aby zniszczyć nas to trzeba uderzyć w KK, tak mówił nasz prymas kardynał i prymas Stefan Wyszyński. Ja może tylko dodam, że atak na rodzinę też wpisuje się w ten atak na nasz naród.

Niemniej dalej uważam, że musimy reagować, mimo, że w sumie oni tego chcą... Są jednak zdarzenia przekraczające wszelkie granice. I jeżeli ich nie zastopujemy, to będą przekraczane następne.

Zwracam się wobec tego z apelem do katolickich prawników. Może znajdzie się wśród nich kilku, którzy potrafią sporządzić dobry prawnie pozew zbiorowy, pod którym na pewno tysiące osób mogłoby się podpisać. To na początek. 

Apeluję też do hierarchów Kościoła Katolickiego o ostrą, odgórną reakcję na te profanacje.

A do profanatorów naszych symboli religijnych, którzy kreują się na walczących o równość, tolerancję, wolność słowa i wyrażania swojej ekspresji to też zwracam się z prośbą... sprofanujcie dla równowagi jakiś meczet lub jakąś synagogę, bo przecież np. plakat świni na meczecie i np. krzyż na synagodze nikogo nie mogą obrażać.


Zostaw za sobą dobra, miłości i mądrości ślad...
http://krzysztofjaw.blogspot.com/
kjahog@gmail.com

środa, 19 września 2012

AmberGold - może warto pozwać zbiorowo Premiera RP?

Wczoraj we wszystkich niemal mediach podano informację, że oszacowany majątek firmy AmberGold wynosi 100 milionów złotych a roszczenia wobec niej aż 330 milionów złotych. Jak wynika z tej informacji oszukani przez tą firmę ludzie nie będą mogli uzyskać w całości zwrotu swoich pieniędzy  lub też nie odzyskają ich wcale.

Zrodził mi się w tej sytuacji pomysł, który nie wiem czy ma szanse pozytywnej realizacji. Nie jestem bowiem prawnikiem, ale być może warto imać się wszystkiego, co pomoże w odzyskaniu pieniędzy ludziom, którzy zaufali, iż dopuszczona przez rządzących do funkcjonowania na polskim rynku firma jest uczciwa i prawa.

Jak wszyscy wiemy w dniu 24 maja 2012 roku ABW poinformowała Premiera RP o prawdopodobnej przestępczej działalności firmy AmberGold. Od tego dnia Premier RP - najwyższej rangi funkcjonariusz publiczny - powziął informację, która winna skutkować poinformowaniem przez niego prokuratury o możliwości popełnienia przestępstwa przez tą firmę. Był to jego prawny obowiązek! Jako też pełniący zaszczytną funkcję Premiera powinien ostrzec rządzonych przez siebie obywateli o tym fakcie. Premier tego nie uczynił a jedyną osobą, która być może dowiedziała z ust premiera się o prawdopodobnym przestępczym charakterze działalności tej firmy był jego syn.

Premier RP nie dopełnił tym samym prawnego obowiązku, czyli prawdopodobnie popełnił przestępstwo i stał się być może współwinnym strat poniesionych przez obywateli, którzy ulokowali swoje oszczędności w firmie AmberGold po 24 maja 2012 roku!

W związku z powyższym może warto byłoby, aby Ci klienci, którzy powierzyli swoje oszczędności firmie AmberGold po 24 maja 2012 roku wytoczyli pozew zbiorowy o zwrot wpłaconych sum przeciwko Premierowi RP?

To tylko  taka moja propozycja, którą można też rozszerzyć o czas powzięcia przez KNF (2009) informacji o być może przestępczej działalności firmy Marcina P.

Pozdrawiam

P.S.
Nie byłem i nie jestem klientem firmy AmberGold

Zostaw za sobą dobra, miłości i mądrości ślad...
http://krzysztofjaw.blogspot.com/
kjahog@gmail.com

czwartek, 20 października 2011

A może tak Tusk z Pawlakiem na 7 lat więzienia oraz pozew zbiorowy przeciwko Premierowi?

Witam

Bardzo krótko... jako tylko przyczynek do refleksji i może dyskusji...

Tak się zastanawiam nad 7 letnim wyrokiem Julii Tymoszenki. Dostała go za niekorzystne dla Ukrainy podpisanie umowy gazowej z Rosją, czyli działanie na szkodę własnej ojczyzny.

(więcej analitycznie o umowie: TU)

Pomijając fakt słuszności wyroku i okoliczności podpisania przez Panią Premier owej umowy (umów) zastanawiam się, czy ubezwłasnowolnienie przez D. Tuska i W. Pawlaka naszej Polski od Rosji poprzez podpisanie - uznawanej przez wielu za niekorzystną a nawet za noszącą znamiona zdrady narodowej - umowy z Rosją na dostawy przez nią gazu do naszego kraju... nie wymaga postawienia zarzutów Premierom: D. Tuskowi i W. Pawlakowi?

Wstępnymi zarzutami mogłoby być np.:
 – działanie na szkodę Polski podczas przygotowywania przez polską stronę treści tejże umowy, co znalazło potwierdzenie w działaniach instytucji UE, które były zmuszone same podjąć działania w obronie unijnych i  bezpośrednio polskich interesów w zakresie bezpieczeństwa energetycznego,
– ustalona nieracjonalnie wysoka cena gazu rosyjskiego,
– utrzymanie w ostatecznej wersji porozumienia rosyjskich dostaw gazu do Polski w wysokości około 10, 3 mld metrów sześciennych a nie około 7 mld metrów sześciennych rocznie, co przy ewentualnym posiadaniu złóż gazu  i ropy pochodzących z łupków oraz źródłach geotermalnych może być uznane za niekorzystny przy konieczności zapłaty nawet za niewykorzystany gaz (do wysokości kontraktu)...

(więcej o umowie: TU , TU, TU i wielu jeszcze innych miejscach) 

Oprócz powyższych znalazłoby się pewnie jeszcze wiele innych szczegółowych rozwiązań niekorzystnych dla Polski, przy których "przewinienia" Julii Tymoszenko byłyby jedynie głazem (kamieniem!) wobec co najmniej polskiego Giewontu. "Materiał dowodowy" mógłby być też uzupełniony zgodą Polski na zbyt płytkie umieszczenie przez Niemców i Rosjan rurociągu północnego w morzach Bałtyku oraz analizę ekonomiczną i strategiczną (z punktu widzenia interesów Polski) wydanych dotychczas koncesji na poszukiwanie w Polsce złóż łupków...

A może wyrok skazujący wcale nie byłby w takim wypadku nieporozumieniem a jego 7 letni okres wcale nie poziomem minimalnym? Jeżeliby nawet sam proces miałby zakończyć się uniewinnieniem to zapewne przyczyniłby się do zwiększenia jawności i transparentności działań polskiego rządu... a to już byłaby niewątpliwe warta tegoż przedsięwzięcia uzyskana wartość dodana na polskiej - przecież podobno w pełni demokratycznej - scenie polityczno-społeczno-gospodarczej.

W trakcie spisywania powyższej propozycji zacząłem zastanawiać się również nad kwalifikacją prawną  złożonych publicznie i podpisanych własnoręcznie w 2007 roku 10 obietnic Donalda Tuska i 73 (powyżej 190) zapewnień składanych podczas słynnego exposé.

Nie jestem prawnikiem, ale jeżeliby traktować 10 obietnic przedwyborczych w sposób formalno-prawny to czy nie miały one charakteru zobowiązania publiczno-prawnego starającego się o władzę urzędnika państwowego złożonego wszystkim obywatelom Polski? Zobowiązania te były też chyba cywilną prawnie obietnicą złożoną społeczeństwu, która miała zostać spełniona po zwycięstwie w wyborach?

Sytuacja wydaje się jeszcze bardziej jednoznaczna prawnie w przypadku deklaracji składanych w  exposé. Czyż nie było to już de facto zobowiązanie publiczno-prawne urzedującego premiera? Jeżeli tak, to czy nie jest koniecznym również formalne publiczno-prawne rozliczenie Premiera  z zobowiązań?

Oczywiście Premier Donald Tusk i jego kancelaria dokonały swoistego podsumowania sukcesów i porażek rządu, ale nawet w tym zestawieniu są zobowiązania niezrealizowane a więc istnieje przesłanka do sadowo-prawnego rozliczenia Premiera.

Czy zatem Polacy, dla których złożone deklaracje były podstawą zagłosowania na PO i D. Tuska a  nie zostały wobec nich zrealizowane nie mogliby żądać jakiegoś zadośćuczynienia lub wprost  odpowiedniej kary dla Premiera i PO?  W przypadku zaś zapewnień już Premiera zawartych w   jego exposé,  takie roszczenia mogliby natomiast z pewnością przecież składać już wszyscy niezadowoleni i czujący się oszukani Polacy!

A jeżeli na podstawie zapewnień przedwyborczych i powyborczych D. Tuska i jego rządu indywidualni obywatele podjęli jakieś długookresowe decyzje zwiazane np. z działalnościa gospodarczą czy tez planami rozwoju swojego gospodarstwa domowego? Czy w takim wypadku nie mogliby żądać zadośćuczynienia za np. utracone zyski, dochody lub konieczność poniesienia dodtkowych kosztów zmiany własnych planów?

Zostaje jeszcze cala sfera roszczeń etyczno-moralnych i zadośćuczynienia za np.: utratę zdrowia psychicznego lub powstanie dysonansu poznawczego, który utrudnił zwykłe funkcjonowanie lub np. doprowadził do różnorodnych kłopotów życiowych. Pozostaje też żądanie satysfakcji za kłamstwo publiczne i utratę honoru...

Może warto skorzystać z pozwu zbiorowego i przywracając powagę państwu polskiemu indywidualnie skorzystać (nawet finansowo) na "rozrzutności słownej" naszych rządzących a Premiera w szczególności?

Są "na sali" jacyś prawnicy? Prowizja może być naprawdę wysoka, ale korzyść z powrotu do praworządności i powagi państwa polskiego zdecydowanie wyższa!

Pozdrawiam

P.S.

W tekście pominąłem  cały zakres realnych działań w trakcie czteroletnich rządów D. Tuska: "katarskie stocznie", gdzie ich sprzedaż egzotycznemu inwestorowi oznajmiona została tuż przed wyborami do Europarlamentu (znów kłamstwo wyborcze), negocjacje funkcjonariuszy państwowych z mafiosami na cmentarzach, cały obszar katastrofy pod Smoleńskiem, kreatywną księgowość i zadłużanie Polski, itd, itp... To byłyby dodatkowe akty "oskarżenia" zapewne...

Zostaw za sobą dobra, miłości i mądrości ślad...
http://krzysztofjaw.blogspot.com/; kjahog@gmail.com
Prośba: "Jeżeli korzystasz z wikipedii to sprawdź, czy treść informacji nie została ocenzurowana przez administratorów/cenzorów polskiej jej wersji - porównaj treść hasła z jego brzmieniem na obcojęzycznych stronach wikipedii, szczególnie tej anglojęzycznej!"