Pokazywanie postów oznaczonych etykietą psychiatria. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą psychiatria. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 13 listopada 2017

TVN24 dostało list od… Boga. Pilnie poszukiwani psychiatrzy!


Redakcja TV24 za pośrednictwem jakiegoś grafomana Marcina Napiórkowskiego otrzymała list od… Boga, w którym Bóg oznajmia, że nie przyszedłby na Marsz Niepodległości, ale kocha też narodowców [1]. 

Źródło foto: / tvn24.pl/printscreen za niezależna.pl [1]

No cóż… Szkoda słów… 

Chyba to całe towarzystwo w TVN cały czas chodzi na jakimś „haju”… albo…

Warto wspomnieć, że w szpitalach psychiatrycznych pełno jest „jezusów”, „napoleonów”, „bogów” i wielu innych. Może to któryś z tych pacjentów napisał, albo sam Pan M. Napiórkowski wymaga hospitalizacji w takim szpitalu. 

Tyle tylko, że skoro firmuje to cała stacja TVN, to może należałoby stworzyć w budynku redakcji szpital psychiatryczny, który od razu miałby pełne obłożenie a i na pewno znaleźliby się lekarze psychiatrzy, którzy podjęliby się ich leczenia. 

Zatem… Pilnie poszukiwani psychiatrzy do powstającego szpitala psychiatrycznego w budynkach TVN…
Zawsze twierdziłem, że lewica a już na pewno lewactwo u swoich wyznawców nosi znamiona co najmniej zaburzeń osobowości a w najgorszym razie choroby psychicznej… [2,3]

Hm )


Zostaw za sobą dobra, miłości i mądrości ślad...
http://krzysztofjaw.blogspot.com/
kjahog@gmail.com

piątek, 24 czerwca 2011

Psychiatryczni sędziowie! Mam propozycje!*

Witam

Jest czymś doprawdy nadzwyczajnym kierowanie obecnie Pana J. Kaczyńskiego na badania psychiatryczne... po dwóch latach i na podstawie faktu głębokiego oraz traumatycznego przeżywania śmierci własnego brata...

Gdyby faktycznie J. Kaczyński był - jak owi sędziowie – aludzki i pozbawiony uczuć, zapewne śmierć własnego brata nie wywarłaby na nim wrażenia i przeszedłby obok niej bez okazywania jakichkolwiek negatywnych emocji. On jednak musiał wziąć środki uspakajające... żadnych innych... i to wystarczyło sędziom do wyciągnięcia wniosku o możliwości domniemanej czasowej niepoczytalności.

Powołani biegli psychiatrzy mogą jednak wcale nie przebadać fizycznie dziś J. Kaczyńskiego a tylko wystawić opinię na podstawie wcześniejszych opinii lekarskich, rodzaju środków farmakologicznych zażywanych przez "badany obiekt" oraz jego  - jako, że jest osobą publiczną i medialną – obserwacji zachowań w realnym świecie. Brawo!

 Mam więc dwie propozycje dla "psychiatrycznych"* sędziów.  

Po pierwsze, aby powołali biegłych do oceny zachowań wszystkich polityków a szczególnie tych rządzących, bo to oni przecież dziś mają realną władzę a nie opozycja! Jeżeli więc wśród rządzących mamy "psychicznie" zachwianych jest to niebezpieczne dla ogółu społeczeństwa. Proponuję więc za każdym razem i każdego, kto wygra wybory lub jest reprezentantem partii rządzących poddawać ocenie psychiatrycznej. Byłoby to zapewne z korzyścią dla wszystkich. Nie zrobiono tego w 2007 roku ani w 2010 roku w wyborach prezydenckich. Szkoda... ale tym bardziej po zachowaniach w ostatnich 4 latach można lepiej zdiagnozować rządzących polityków. Może - i mam nadzieję, że tak jest - opinia będzie zawsze jedna: całkowicie zdrowy, poczytalny i normalny! Ale sprawdzić trzeba!

Po drugie - ze względu na fakt, iż Szanowni Państwo poprzez kierowanie na badania psychiatryczne mają prawne możliwości  niejako sugerowania ewentualnych zaburzeń psychicznych wobec uczestników procesów sądowych – prawie, że domagam się wysłania przez Szanownych Państwa na badania... samych siebie, czyli wszystkich sędziów! Chyba warto byłoby wiedzieć, czy czasem kierowanie kogoś na badania psychiatryczne nie wynika z choroby psychicznej osoby, która podejrzewa taką chorobę u innych i kieruje ich na badania oraz obserwacje psychiatryczne... Oczywiście, podobnie jak w przypadku polityków -  zapewne  (i dobrze!) opinia dotycząca sędziów będzie zawsze jedna: całkowicie zdrowi, poczytalni i normalni! Ale sprawdzić trzeba!

* w znaczeniu: korzystający nadmiernie często z możliwości kierowania podsądnych na badania psychiatryczne (obserwacje)... nieraz bez żadnych merytorycznych i rzeczywistych przesłanek procesowych (i nie tylko)

Pozdrawiam

P.S.1
Oczywiście nie neguję kierowania na badania i obserwację w uzasadnionych przypadkach. Natomiast akurat okoliczności badania zdrowia psychicznego J. Kaczyńskiego  poddają w wątpliwość niezależność i niezawisłość owej sędziowskiej decyzji.

P.S.2
A tak tylko dygresyjnie: ambulatoryjne porady psychiatryczne a nawet okresowe leczenie farmakologiczne środkami psychoaktywnymi nie zawsze musi oznaczać  u danej osoby wstępowanie określonej choroby psychicznej. Ponadto wiele chorób i zaburzeń psychicznych jest współcześnie skutecznie leczonych. Przychylałbym się nawet do stwierdzenia, że sam fakt uzyskiwania koniecznej doraźnej psychiatrycznej czy psychologicznej pomocy lekarskiej lub nawet konieczność hospitalizacji winna być oceniana pozytywnie a nie kategorycznie wykluczająco negatywnie. Uważam, że wiele osób w Polsce często rezygnuje z pomocy psychiatrycznej tylko ze względu na fakt, iż poprzez korzystanie z takiej pomocy zostają odrzuceni oraz wykluczeni: społecznie, zawodowo, towarzysko i politycznie. Niestety jest pewnym koszmarem cywilizacyjnym w Polsce, że do takiego traktowania osób chorych psychicznie (i zdrowiejących) lub tylko okresowo korzystających z porad  lekarzy psychiatrów, przyczyniają się też politycy, dziennikarze czy funkcjonariusze państwowi. Od tej kategorii ludzi wypadałoby wymagać zachowań zgodnych z cywilizacją zachodnią, europejską, chrześcijańską a nie cywilizacją sowieckiego, zapyziałego i anytyludzkiego komunizmu i globalizmu...

ZOSTAW ZA SOBĄ MĄDROŚCI ŚLAD... http://krzysztofjaw.blogspot.com/ kjahog@gmail.com

piątek, 30 lipca 2010

Demontaż, degradacja... psychiatra B. Klich.... lekarz osobisty obecnego rządu RP....

Witam

Przepraszam, że tylko krótko (piszę w tej chwili coś innego), ale informacja (któraś z kolei) jest godna tylko wskazania. Mój tytuł mówi sam za siebie....

A o co chodzi?

Jak poinformowała "mara" na BM24 w komentarzu (40-tym) do notki "elig": "Dowódca GROM płk Dariusz Zawadka złożył wypowiedzenie stosunku służbowego z końcem sierpnia - potwierdziła PAP w kilku niezależnych źródłach w wojsku".

Tekst źródłowy:
"Dowódca GROM płk Dariusz Zawadka złożył wypowiedzenie stosunku służbowego z końcem sierpnia - potwierdziła PAP w kilku niezależnych źródłach w wojsku. Według nieoficjalnych informacji PAP ze źródeł zbliżonych do sprawy, miał to uczynić w reakcji na planowane zmiany kadrowe w dowództwie wojsk specjalnych. - Wpłynęło wypowiedzenie dowódcy GROM - potwierdził w TVN24 informacje major Jacek Popławski, rzecznik dowództwa wojsk specjalnych".

Mam tylko jedną propozycję dla B. Klicha: NIECH ZE ŚRODKÓW "MON" WYBUDUJE ODPOWIEDNI SZPITAL DLA SWOICH KOLEGÓW I NIECH ZOSTANIE ORDYNATOREM LUB... MOŻE WŁASNYM PACJENTEM? - przecież samoleczenie świadczy o mądrości samo-leczącego.... A jakie daje efekty!!!!

Pozdrawiam

P.S. Z ostatniej chwili: "Całe dowództwo GROM-u (Grupa Reagowania Operacyjno-Manewrowego) podało się do dymisji - podaje telewizja TVN24. Ponadto, jak donosi TVN24, odchodzą też wszyscy dowódcy oddziałów bojowych". (Żródło)

P.S.2. (z godziny 19.53)
"Gen. Petelicki w rozmowie z Wirtualną Polską stwierdził, że dymisja dowódcy jednostki oraz szefów wszystkich oddziałów bojowych to wynik próby podporządkowania GROM-u Dowództwu Wojsk Specjalnych (DWS).- Wcale się temu nie dziwię. Obecne dowództwo GROM-u, które wywodzi się z żołnierzy tworzących od początku tę jednostkę, wyszkolonych jeszcze przez specjalistów z USA i Wielkiej Brytanii, jest najlepszym dowództwem od 20 lat - stwierdził gen. Petelicki. - Tych ludzi mających doświadczenie kilkuset udanych operacji na całym świecie próbuje się poddać Dowództwu Wojsk Specjalnych. - To tak jakby chirurgów operujących na otwartym sercu chcieć poddać dentystom - powiedział twórca GROM-u. Gen. Petelicki zauważył, że DWS zgodnie z wytycznymi MON, ma mieć gotowość operacyjną w 2014 r. - Ci ludzie nie mają pojęcia o tych operacjach, które wykonuje GROM - stwierdził gen. Petelicki". Źródło


ZOSTAW ZA SOBĄ MĄDROŚCI ŚLAD... http://krzysztofjaw.blogspot.com/ kjahog@gmail.com

sobota, 26 czerwca 2010

Nierzeczywiste żywota PO we własnej, wyimaginowanej rzeczywistości...

Witam

Kompletna bezradność i bezsilność!

Tak można streścić stan ducha, umysłów i emocji Sztabu Wyborczego Bronisława Komorowskiego oraz całej Platformy Obywatelskiej. Infantylni Chłopcy (tacy podobni chyba w stylu bycia, życia i złożoności połączeń synapsowych do Palikota, Komorowskiego i Tuska) oraz dziewczynki (takie podobne chyba w stylu bycia i bufetowego życia do H. Gronkiewicz - dla uniknięcia niewłaściwych skojarzeń  z topornością i bezmyślnością - pominę fonetyczne brzmienie drugiego członu jej nazwiska) są kompletnie zaskoczeni pokojową i ugodową postawą w kampanii wyborczej Jarosława Kaczyńskiego. Są zdezorientowani (niczym słonie w "składzie porcelany" wobec klasy i osobowości Jarosława Kaczyńskiego, który przerasta już ich nawet nie o głowę, ale o cały tułów (nawet tak duży jak tego przecież wysokiego Myśliwego)... Sztabowcy B. Komorowskiego i PO nie potrafili i dalej nie potrafią zbudować skutecznej strategii wyborczej swojego kandydata.. Stąd wracają do już dawno przez siebie wymyślonej nienawistnej i prymitywnej wobec PiS i jego Przywódcy narracji, która nie ma nic wspólnego z rzeczywistością i prawdziwym obrazem postaci Jarosława Kaczyńskiego oraz Prawa i Sprawiedliwości...

Przez lata Ci ociekający goryczą nienawiści i żądzą pełni władzy oraz ogarnięci żądzą i kultem pieniądza Nienawistnicy, chcieli i tworzyli z Jarosława Kaczyńkiego - i jego śp. jego brata Prezydenta L. Kaczyńskiego - potworów, diabłów... a postrzegając ich tylko poprzez taką percepcję oglądu rzeczywistości... po prostu uwierzyli sami w takich złych "Kaczorów" i całego PiS.

Po 10 kwietnia mieliśmy okazję poznać prawdziwe oblicze tragicznie zmarłego L. Kaczyńskiego, teraz mamy okazję poznać prawdziwego Jarosława Kaczyńskiego!

Oczywiście śmierć najbliższych, jak zapewne u każdego z nas, musiała odcisnąć swe piętno na Jarosławie Kaczyńskim. Tym bardziej, że istnieje jakaś niesamowita, niezrozumiała dla innych, więź pomiędzy jednojajowymi bliźniakami... coś metafizycznego i trudnego do skwantyfikowania...

Niemniej... po raz pierwszy od lat: ZGADZAM SIĘ (jeny... aż trudno było mi napisać ten zwrot!) z całą Platformą Obywatelską oraz Donaldem Tuskiem,  Stefanem Niesiołowskim, Bronisławem Komorowskim, Januszem Palikotem i całym mainstreamem III RP... Mają rację! Ja też NIE WIERZĘ, że nawet śmierć tak bliskich osób mogła zmienić o 180 stopni (a nawet 360) tak dojrzałego i wiekowego już człowieka jakim jest Jarosław Kaczyński! Po prostu trudno mi uwierzyć, że mógł się jakby na nowo narodzić po takiej traumie. Oczywiście dojrzał emocjonalnie i społecznie, ale przecież nie mogło to zmienić diametralnie jego etyczno-moralnego kośćca ("kręgosłupa") i jego poglądów oraz wyznawanych w życiu i realizowanych wartości.

Oczywiście - "kochana" PO - taka zmiana u Jarosława Kaczyńskiego nie nastąpiła!.... bowiem ON (podobnie jak i jego śp. brat) zawsze był sobą, zawsze BYŁ MNIEJ WIĘCEJ TAKI JAK TERAZ, czyli był i jest: wyważonym i obecnie jeszcze dojrzalszym człowiekiem, wykształconym, liderem partii, urodzonym przywódcą, polskim patriotą i ceniącym oraz szanującym wszystkich Polaków - nawet swoich przeciwników!

Przecież takiego Jarosława Kaczyńskiego (podobnie jak śp. Lecha Kaczyńskiego) jakiego wykreowali medialni macherzy od GW, TVN oraz w jakiego zdali się uwierzyć członkowie PO... nigdy nie było. Ten fałszywy obraz wrednego i dzielącego Polaków J. Kaczyńskiego to li tylko ich wytwór fantazji, propagandy, czarnego PR-u oraz złości i wrednej zawiści za przegraną D. Tuska w wyborach w roku 2005! To przecież michnikoidy, walterowcy, sondażownie, fałszywi i wrzeszczący profesorowie oraz całe to tałatajstwo III RP z nienawiścią tworzyło oderwany od rzeczywistości świat, gdzie diabłami wcielonymi były "kaczory"... na które chciano polować, które chciano zjadać.... itd (już nie chce mi się przypominać tych łajdactw czynionych przez światłych i pseudowykształconych...   powiem tylko tyle, że nawet małpo-goryl może - ubrany w szyty dla niego "na miarę" garnitur - skończyć światłe dla małpo-goryli studia... ale zawsze pozostanie małpo-gorylem!).

Oglądając dzisiaj i słuchając D. Tuska oraz innych członków PO na Konwencji PO (czyt.: wyborczej "Myśliwego") doprawdy zobaczyłem w jakim niesamowicie wyimaginowanym, absurdalnym i niemal paranoicznym świecie Oni żyją. Tak naprawdę to po prostu mi ich żal... Stworzyli sobie sztuczny "matrix", po jego zaś stworzeniu i wieloletnim wzajemnym utwierdzaniu się w jego istnienie, stał się on dla nich ich, niby-rzeczywistym i niby-realnym, niby-prawdziwym światem, niby-prawdziwą rzeczywistością...

Tak... dzisiaj zobaczyłem takiego samego przegranego D. Tuska jakiego widziałem w 2005 roku: ten sam wyraz oczu, mimika twarzy, mowa ciała oraz uderzająca wprost PR-wa sztuczność wszechobecnej szczęśliwości. D. Tusk coś mówił o jakimś nieokreślonym kłamstwie J. Kaczyńskiego... jak kłamca może komuś zarzucać kłamstwo? Jak można ufać Kłamcy, że mówi prawdę? Przecież D. Tusk okłamał cały prawie 40-milionowy Naród, Polaków obiecując Cuda w postaci 10 pamiętnych obietnic rozszerzonych innymi... aż 73 wyrażonymi w swoim premierowskim exposé...  Żadnych obietnic nie spełnił a Cuda się nie wydarzyły... Mimo u niej trwającego kryzysu... do Irlandii jest nam dziś dalej niż w 2007 roku... Patrzyłem na Hannę Gronkiewicz i słyszałem jak mówi: Czy są jeszcze jacyś - poza Donaldem - kandydaci na szefa PO? Nie widzę żadnych "rączek".... itd, itp (o przemówieniu B. Komorowskiego - litości dla niego - nawet nie wspomnę).

Tak patrzyłem na te twarze, słuchałem wypowiadanych słów, obserwowałem te uściski dłoni, sztuczne uśmiechy... i faktycznie poczułem się jakbym oglądał słynną już filmową serię w reżyserii braci Wachowskich... to już nawet chyba przerosło wyimaginowany świat "Folwarku Zwierzęcego" G. Orwella...

W takim to nastroju próbowałem wstępnie zaapelować do Ministra Obrony Narodowej, żeby im pomógł... ale to chyba jednak już tylko byłaby syzyfowa praca...

Pozdrawiam

P.S.
Za Wikipedią: "Bogdan Adam Klich (ur. 8 maja 1960 w Krakowie) – polski lekarz psychiatra, (...) od 2007 minister obrony narodowej w rządzie Donalda Tuska (..)" 

ZOSTAW ZA SOBĄ MĄDROŚCI ŚLAD... http://krzysztofjaw.blogspot.com/; kjahog@gmail.com