Pokazywanie postów oznaczonych etykietą służby specjalne. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą służby specjalne. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 21 marca 2023

Im dłużej broni się Ukraina tym większe szanse na ponowne rządy PiS!

Tego W. Putin ani O. Scholtz się nie spodziewali, bo chyba nikt nie jest tak naiwny, aby wierzyć, iż rząd niemiecki nie znał planów rosyjskiej agresji na Ukrainę! Zresztą pewnie i wiele innych krajów (dzięki ich służbom specjalnym) również wiedziało, że ta agresja nastąpi. Dla przykładu USA były już zawczasu przygotowane do ewakuacji prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego do Ameryki a Polska była organizacyjnie przygotowana do pomocy Ukraińcom od pierwszego dnia wojny. 

Wróćmy jednak do Niemiec i Rosji. Było przecież tak pięknie! 

W USA wybory prezydenckie wygrał ich faworyt J. Biden, który 19 maja 2021 roku ogłosił, że "Stany Zjednoczone rezygnują z nałożenia sankcji wobec spółki Nord Stream 2 będącej operatorem powstającego na dnie Bałtyku gazociągu łączącego Rosję i Niemcy. W raporcie amerykańskiego Departamentu Stanu przekazanym Kongresowi napisano, że rezygnacja z sankcji leży w interesie narodowym USA" [1]. Prezydent USA dodatkowo stwierdził też, że: "od początku był przeciwnikiem tego projektu, ale w chwili, gdy objął urząd w styczniu 2021 roku, gazociąg był już prawie ukończony. W takiej sytuacji sankcje byłyby kontrproduktywne dla naszych relacji z Europą - wyjaśnił. – Nasi sojusznicy w Europie znają nasze stanowisko w tej sprawie – dodał Biden podczas spotkania z dziennikarzami w ogrodach Białego Domu. - I to nie jest tak, że mogę Niemcom pozwolić coś robić czy nie robić czegoś – powiedział, pytany, dlaczego pozwala Rosji i Niemcom na dokończenie gazociągu" [2].

Czyż dla Rosji i Niemiec nie było wtedy wspanialszej wiadomości? USA dały im niejako wolną wolę do uzależnienia od rosyjskiego gazu całej UE a niezwykle tani ten gaz płynąłby dwoma Nord Streamami najpierw z Rosji do Niemiec a później z odpowiednim zyskiem byłby dystrybuowany z Niemiec do innych krajów europejskich. W ten sposób kondominium rosyjsko-niemieckie zacisnęłoby swoje łapy na wszystkich państwach Unii Europejskiej, która - pozbawiona ingerencji USA - stałaby się jednym wielkim landem niemieckim a strefy europejskich wpływów podzielone zostałyby pomiędzy Rosję i Niemcy. Z tego punktu widzenia już wiemy dlaczego UK dużo wcześniej zrobiła wszystko, aby wyjść z niemieckiej UE a Niemcy w nowej umowie koalicyjnej zapisały budowę Jednego Sfederalizowanego państwa Europa ze stolicą w Berlinie i bez żadnych państw narodowych. 

Hipotetyczny podział wpływów niemiecko-rosyjskich zapewne przebiegał na wschód od Polski i krajów bałtyckich należących do NATO. Stąd prezydent Rosji W. Putin został ośmielony i zdecydował się zaatakować Ukrainę, którą od zawsze uważał jako rosyjską i niezbędną do budowy mocarstwowej Rosji. 

O. Scholz i W. Putin spodziewali się bardzo szybkiej kapitulacji Ukrainy (w przeciągu kilku a najwyżej  kilkunastu dni) a reakcja USA oraz całego świata będzie identyczna jak w przypadku rosyjskiej aneksji Krymu, czyli żadna. 

Ku zaskoczeniu wszystkich Ukraińcy heroicznie bronią się do dzisiaj a przetrwali pierwsze miesiące inwazji jedynie dzięki Polsce i Wielkiej Brytanii. Zatem możemy zrozumieć dlaczego Niemcy od samego początku wzbraniały się od pomocy militarnej dla Ukrainy i dlaczego nawet do dzisiaj czekają aż w końcu ten ich koszmar, czyli Ukraina padnie pokonana przez Rosję. 

Ale ta agresja przede wszystkim spowodowała też całkowitą zmianę polityki gabinetu J. Bidena. On sam był krytykowany nawet przez swoje demokratyczne zaplecze zaraz po decyzji o braku sankcji na Nord  Stream 2. Teraz - wobec bohaterskiej obrony Ukraińców i rosyjskiego ludobójstwa - został niejako zmuszony do tej zmiany polityki przez wszystkie strony: amerykańskie lobby polityczno-wojskowe, amerykańskie służby specjalne, Demokratów i Republikanów, nie mówiąc już o samym społeczeństwie amerykańskim. USA tedy powróciły do Europy, wsparły uzbrojeniem i miliardami USD Ukrainę, przystąpiły do pomocowej koalicji Polska-UK, ponownie wyznaczyły Polskę jako największego sojusznika USA w UE, zaczęły ponownie wspierać całą wschodnią flankę NATO z Polską na czele.  A do tego działania Rosji spowodowały, że inne blisko-sąsiedzkie wobec Rosji kraje jak Finlandia i Szwecja wkrótce dołączą do Sojuszu Północnoatlantyckiego.  

A cóż to oznacza dla Niemiec i Rosji? Otóż czasowy i realny koniec niemieckich planów budowy z UE swojego Jednego Państwa Europa a także znaczne obniżenie roli Niemiec w całej europejskiej i światowej geopolityce! Stąd ich ta wściekłość i bezpardonowe niemieckie (też unijne) ataki na Polskę. Dodatkowo też na lata został wstrzymany proces stworzenia przez mocarstwowe Niemcy i mocarstwową Rosję tzw. Eurazji od Władywostoku po Lizbonę. 

A dla Polski? Na pewno atak Rosji na Ukrainę, nasza pomocowa proukraińska postawa oraz powrót USA do Europy zmieniły nasze geopolityczne położenie. Chyba w końcu i do Niemców to powoli dociera, bo komentując wczorajszy wykład M. Morawieckiego w Heidelbergu, niemiecki dziennik „Welt” stwierdził: "Od 24 lutego 2022 roku Polska otrzymała nową rolę w Europie" [3].  

Każdy też kolejny dzień obrony Ukraińców oddala nas od wyborczego zwycięstwa proniemiecko-prorosyjskiej partii PO (KO) i człowieka uznawanego za swojego przez kondominium rosyjsko-niemieckie, czyli D. Tuska. 

Historia bywa naprawdę przewrotna. Przecież gdyby nie ta agresja Rosji i bohaterska oraz długookresowa obrona Ukraińców to dzisiaj USA nie byłoby w Europie, spokojnie płynąłby gaz przez dwa Nord Streamy, Niemcy i Rosja współpracowałyby ze sobą modelowo a Polska zdana byłaby tylko na "lizanie du...y" niemieckiej UE. W takich warunkach byłoby bardzo ciężko utrzymać władzę przez ZP (PiS). A tak "dzięki" W. Putinowi to utrzymanie pisowskiej władzy staje się coraz bardziej realne. Oj... ten J. Kaczyński... już nie tylko rządzi w TVN czy GW, ale i jest doradcą i nadzorcą W. Putina:)))) [4].

Tak na koniec sowowo-przyjacielsko dygresyjnie i retorycznie pytająco podpowiem. W obecnej walce pomiędzy służbami specjalnymi Niemiec i Rosji ze służbami specjalnymi UK-USA-Izrael, raczej w wojennej dziś Europie zwycięskimi zostaną te ostatnie... A obecny rząd z jakimi obcymi służbami specjalnymi potencjalnie blisko współpracuje? A totalnej opozycji do jakich potencjalnie obcych służb specjalnych jest bliżej?

[4] Przecież w mediach lewicowo-demoliberalnych oskarża się np. J. Kaczyńskiego o zainicjowanie ataku na św. Jana Pawła II, ale też o to, że to on spowodował wojnę na Ukrainie... Odjazd zupełny...

Zostaw za sobą dobra, miłości i mądrości ślad... 
© Krzysztof Jaworucki (krzysztofjaw) 
http://krzysztofjaw.blogspot.com/ 
kjahog@gmail.com 

Jeżeli moje teksty nie są dla Państwa obojętne i szanują Państwo moją pracę, to mogą mnie Państwo wesprzeć drobną kwotą. 
Z góry wszystkim darczyńcom dziękuję! 
Nr konta - ALIOR BANK: 58 2490 0005 0000 4000 7146 4814 
Paypal: paypal.me/kjahog

poniedziałek, 7 stycznia 2013

Zmiany w służbach specjalnych - czego boi się D. Tusk?

Po ABW przyszła kolej na drastyczne, personalne zmiany w CBŚ. 

Jak  podaje dziennik.pl dzisiaj rano ""szef policyjnego Centralnego Biura Śledczego generał Adam Maruszczak otrzymał propozycję objęcia stanowiska komendanta wojewódzkiego policji we Wrocławiu (...) Reformę "polskiego FBI" przeprowadzi inspektor Rafał Łysakowski, dawny oficer pionu narkotykowego CBŚ, a ostatnio szef pionu odpowiadającego za międzynarodową współpracę policji (...) Oficjalne stanowisko Komendy Głównej Policji (...) potwierdza, że zadanie zreformowania CBŚ otrzymał inspektor Rafał Łysakowski, a nie Maruszczak, który pracował nad tym dotychczas (...) Zmiany są dla funkcjonariuszy sporym zaskoczeniem. Wszyscy są w szoku, wiadomo było, że prace nad reformą trwają, ale były prowadzone dyskretnie i po cichu - mówi nam oficer KGP zastrzegający sobie anonimowość. - Dzisiejszy dzień to trzęsienie ziemi, a wielu dotychczasowych dyrektorów nie może znaleźć swoich stołków (...) Zmiany w CBŚ są częścią reformy centrali policji. Jednocześnie komendant Marek Działoszyński zdecydował, że będzie dla niego pracować tylko jedenaście biur z osiemnastu dotychczasowych"" [1].

Premier zdecydował się na "walkę" nie tylko z cywilnymi służbami specjalnymi, ale też z policyjnymi.

Warto zastanowić się, czego boi się nasz premier, że zdecydował się na nieuchronny konflikt ze "swoimi" służbami. Czyżby rację miał A. Hofman, który "rzucił nowe światło na sprawę, sugerując, że Bondaryk musiał odejść z powodu afery na miarę Amber Gold, która niebawem ujrzy światło dzienne. Powiedział to (...) w Radiu Zet, a (...) powtórzył w TVN 24. 
– Wśród polityków mówi się, że Bondaryk odszedł ze względu na aferę Amber Gold, ale także ze względu na inną aferę, w którą są zamieszani ważni politycy PO (...) W tym kontekście wymienia się m.in sprawę Enei. Chodzi o podejrzenie nieprawidłowości przy przetargu na budowę Informatycznego Systemu Obsługi Klientów i przy instalacji inteligentnych liczników prądu firmy Enea..." [2]  

Nie wiem czy rewelacje pana A. Hofmana znajdą w niedalekiej przyszłości potwierdzenie. Jedno zapewne natomiast nie ulega watpliwości: nikt nie wierzy w oficjalną wersję odejścia K. Bondaryka i nikt również nie uwierzy w oficjalną wersję odejścia szefa CBŚ... tym bardziwej, że podobno propozycja premiera jest osobistym ciosem dla  generała Maruszczaka [2].

Nam pozostają tylko domysły i stawianie hipotez, ale prawdopodobnie zarówno ABW, jak i CBŚ musiały mocno zaniepokoić premiera i jego PO-wych kolesiów.

Oj... może się dużo dziać. I dobrze! Może dane nam będzie - w tym rozgardiaszu - dowiedzieć się choć części prawdy o tej naszej zdradzieckiej III RP...

Pozdrawiam

P.S.
Mam taką radę dla naszego Premiera... 
Jak ciąć, to już wszystkich, bez wyjątku... bo nie wiadomo kto  kogo wśród różnych (cywilnych, policyjnych i wojskowych) chłopców zna, kto dla kogo jest przyjacielem i kto ma jakie "kwity i haki"! Pozostają więc jeszcze inne służby, w których lepiej jednak dokonać profilaktycznych zmian na najwyższych stanowiskach! Im szybciej, tym lepiej Panie Premierze... wszystkich po równo...



Zostaw za sobą dobra, miłości i mądrości ślad... 
http://krzysztofjaw.blogspot.com/
kjahog@gmail.com

poniedziałek, 7 grudnia 2009

KREATORZY III RP ZLEKCEWAŻYLI CBA!

Witam

Wiele już napisano na temat Afery Hazardowej. Sam pisałem (i podtrzymuję tę opinię), że konsekwencją jej rzeczowego wyjaśnienia, byłby upadek PO a sam D. Tusk mógłby się znaleźć w sytuacji grożącej być może nawet Trybunałem Stanu! (ewentualny przeciek). Byłby tym samym upadkiem rządu i Parlamentu.

Usunięcie PiS-owskich członków Komisji nie było więc żadnym "błędem taktycznym", nie była to żadna samowolka PO-wskich członków tejże. Nie wierzę również w przypadek zniknięcia posła PSL podczas kluczowych omawianych głosowań (przecież wicepremierem jest Pawlak z PSL!).

Zgadzam się natomiast z argumentacją, że skład osobowy części jej członków, reprezentujących jedną z partii, był przez nią dobrany nie dla wyjaśnienia sedna afery. Tak jest! Tymi członkami komisji hazardowej są członkowie Platformy Obywatelskiej! Oni zostali wskazani przez swego Włodarza - J.E. Tuska do tej komisji w jednym celu: sprawić, żeby afera nigdy nie została wyjaśniona. Nieprzypadkowo więc członkami tymi zostały osoby tak naprawdę wizerunkowo w ogóle nie kojarzone w świadomości Polaków z Platformą Obywatelską i D.Tuskiem, to dlatego D.Tusk czeka i odwołuje zapowiadane konferencje prasowe.

Mało tego: PO-wscy członkowie komisji dostali ów rozkaz z nakazem bezwzględnego ich wykonania - nawet kosztem Śmierci Politycznej Ich Samych. Oni wiedzą, że gdyby sytuacja taka zaistniała i wódz ze sztabem tak postanowią to maja zostać Kozłami Ofiarnymi!

PO zrobi wszystko, żeby tej afery nie wyjaśnić. Ani PO, ani PSL nie sa w tej chwili gotowe na nowe wybory. Śmierć polityczna Tuska oznaczałaby całkowite przemeblowanie polskiej sceny politycznej, gdzie ponowne zwycięstwo L. Kaczyńskiego byłoby oczywistością.

Tego scenariusza nie przewidzieli OFICEROWIE PROWADZĄCY rządową partię i NADZORUJĄCY III RP . Nie docenili przyzwoitości, pracowitości i skuteczności prowadzonego przez M. Kamińskiego CBA. Nie przypuszczali, żyjąc w swoim błogostanie wyjątkowości, że Ktoś może zbudować skuteczną i nie powiązaną z nimi służbę specjalną w służbie Rzeczpospolitej, i że ona w ogóle może być skuteczna. I właśnie zlekceważenie przez postkomunistyczne specsłużby M. Kamińskiego i raczkującej CBA było jedynym powodem, że Tusk pozwolił mu być na stanowisku. Miał zapewnienie od swoich oficerów, że jest On niegroźny a politycznie dla Tuska było to korzystne. Pomylili się a Oni nie lubią się mylić. Dlatego też się wściekli i nakazali D. Tuskowi natychmiastowe usunięcie, nawet wbrew prawu, M. Kamińskiegio i Tusk oczywiście rozkaz wykonał.

KREATORZY III RP nie mają przygotowanego scenariusza reakcji na zaistniała sytuację. Po prostu jej nie przygotowali bo zlekceważyli CBA. Teraz więc jest kwestia podstawowa. Nie dopuścić do szybkiego upadku rządu (a tym samym "zabić" komisję hazardową)... a co później.... 

Chłopcy pewnie teraz nerwowo ustalają nową strategię, bo przecież A. Olechowski i jego SD jeszcze nie gotowe zastąpić PO! Stąd ten chaos! 

Fikcja polityczna? Wątpię!



Pozdrawiam

P.S.

Chłopcy maja jeszcze na głowie IPN. U Lisa za chwilę pewnie Alek zrobi z IPN faszystów!