Pokazywanie postów oznaczonych etykietą żart. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą żart. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 10 marca 2016

Przyszedłem dziś do państwa, żeby ogłosić artystkę dalszego planu...

Zasłyszane wirtualne przemówienie laudacyjne jakiegoś antyżydowskiego kretyna skierowane do wirtualnego gremium takich samych kretynów - w większości antyżydów...

"Przyszedłem dziś do państwa, żeby ogłosić najlepszą artystkę drugiego żydowskiego sortu, to znaczy dalszego artystycznego planu. Chciałbym być dobrze zrozumiany. Ci artyści dalszego planu to nie jest jakaś armia artystów ogrzewających się przy kominie gazowym… to znaczy kominku gazowym. To nie żadni powstańcy żydowscy w getcie, powstańcy przeklęci... Żydowski artysta dalszego planu to nie jest ktoś, kto gdzieś tam się kojarzy z pechową "gancwajchową trzynastką". To są Ci, którzy stoją na gruncie komór gazowych, to znaczy popiołów... to znaczy diamentów. Dobrze, przepraszam, bo miało być poważnie, a państwo tu macie Holocaust".

P.S. 1 - w kilka dni po swojej wypowiedzi - na jej krytykę - ów kretyn tak ją skomentował:

"Kochani, jeżeli ktoś poczuł się oburzony... Macie wszystko, dajcie wy nam się przynajmniej pośmiać. A tak przy okazji - mój żart, tj. wypowiedź bynajmniej nie była wymierzona w pamięć o kimkolwiek. Przeciwnie! W imię godnej pamięci, a przeciw wszystkim tym, którzy sobie od lat komorami gazowymi i Holocaustem wycieracie gębę zbijając społeczny, polityczny i finansowy kapitał".

P.S.2

Maciej Stuhr na Gali Orłów:

"Przyszedłem dziś do państwa, żeby ogłosić najlepszą aktorkę drugiego sortu, to znaczy planu. Chciałbym być dobrze zrozumiany. Aktorzy drugiego planu to nie jest jakaś armia artystów wyklętych… to znaczy przeklętych. Aktor taki to nie jest ktoś, kto gdzieś tam się wałęsa… pałęta. Aktor i aktorka drugiego planu to jest ktoś, na kim stoi film jak na oponce, to znaczy opoce. Dobrze, przepraszam, bo miało być poważnie, a państwo tu macie tupolew" [1].

Maciej Stuhr na TT (w odniesieniu do krytyki, m.in. K. Pawłowicz i K. Ziemca):

"Pani Krysieńko kochana! Panie Krzysztofie i wszyscy oburzeni! Macie sejm, macie senat, macie prezydenta, macie sądy, macie telewizję, swoje wiadomości, macie radio, rozjechaliście Trybunał Konstytucyjny, dajcie wy nam się przynajmniej pośmiać. A tak przy okazji- mój żart bynajmniej nie był wymierzony w pamięć o kimkolwiek. Przeciwnie! W imię godnej pamięci, a przeciw wszystkim tym, którzy sobie od lat tupolewami i wyklętymi wycieracie gębę zbijając polityczny kapitał" [2].

[1] http://wpolityce.pl/gwiazdy/284408-stuhr-junior-kreci-beke-ze-smolenska-czyli-jak-mlody-zdolny-zostal-chamusiem-na-godziny
[2] http://wpolityce.pl/gwiazdy/284469-zamiast-przeprosic-za-skandaliczne-zarty-stuhr-atakuje-od-lat-tupolewami-i-wykletymi-wycieracie-gebe-zbijajac-polityczny-kapital


Zostaw za sobą dobra, miłości i mądrości ślad... http://krzysztofjaw.blogspot.com/ kjahog@gmail.com

poniedziałek, 13 września 2010

Kilka słów wyjaśnienia dla blogerów....

Witam

Wczoraj napisałem post będący informacją dla blogerów. W związku z tym chciałbym w paru punktach parę rzeczy wyjaśnić:

Po pierwsze. W żaden sposób nie byłem urażony ani zdenerwowany na fakt ujawnienia moich danych osobowych. Wprost przeciwnie: byłem wręcz rozbawiony myślą, że komentator odczuwał jakąś satysfakcję z podania mojego nazwiska. Moją tożsamość (wraz ze zdjęciem) można wyszukać i znaleźć w internecie  w kilka sekund (chociażby poprzez RSS z moich blogów, gdzie ujawniłem pełne swoje dane już w czerwcu tego roku). Zresztą od początku mojego funkcjonowania moim zamiarem nie była anonimowość, co chyba staje się zrozumiałe poprzez sam wybrany przeze mnie nick... Nieprawdaż?

Po drugie. Jeżeli tego nie czyniłem na moich blogach to widocznie miałem ku temu powody, które nie muszą być powszechnie znane. Zastosowanie przez komentatora mojego nazwiska zostało uczynione więc wbrew moim intencjom, co mogło mnie narazić na nieprzewidziane skutki w postaci poniesienia strat zarówno moralno-etycznych jak i materialno-rzeczowo-finansowych. Mało tego! Owe skutki mógł też ponieść mój brat oraz wiele np. instytucji lub innych osób! Powtarzam! Użycie mojego nazwiska w komentarzu wbrew mojej woli (którą mógłbym wyrazić wprowadzając je do moich blogów) uważam za rzecz wielce niegodziwą a nawet naruszającą prawnie moje dobra osobiste! Naruszenie prawa w tym zakresie niesie za sobą skutki w postaci ścigania je naruszającego a moją rolą jest wycena poniesionych przeze mnie strat osobistych (rzeczowych i finansowych) oraz ewentualnie innych osób lub instytucji. Tego typu naruszenie prawa nie jest ścigane z urzędu natomiast ja osobiście mogę wszcząć taką procedurę i wnieść stosowne wnioski do organów władzy sądowo-prokuratorsko-policyjnych. Mogę również skorzystać z doradcy w postaci detektywa. Powyższe zostało przeze mnie rzeczone jedynie informacyjnie, gwoli wskazania możliwych do wyboru przeze mnie w tej sytuacji ewentualnych alternatyw określonych działań, które mogą zaś skutkować w przyszłości w postaci ich realnego podjęcia, zaniechania, kontynuacji lub też całkowitego zignorowania! Zrozumiano!

Po trzecie. Co do całej treści rzeczonego komentarza zastosowanie mają przytoczone powyżej alternatywy podejmowanych działań z jednym wszakże wyjątkiem: inicjatorem prawnym w tym wypadku nie muszę być koniecznie ja a powołane właściwe do tego organy ustawowe RP!.

Po czwarte i ostatnie! W dalszym ciągu posługiwał się będę nickiem "krzysztofjaw" natomiast powrócę do ujawnienia moich danych w opisie blogowym mojej osoby!

Pozdrawiam serdecznie
krzysztofjaw

ZOSTAW ZA SOBĄ MĄDROŚCI ŚLAD... http://krzysztofjaw.blogspot.com/ kjahog@gmail.com

niedziela, 12 września 2010

Informacja dla całości braci blogerskiej!

Witam

Niniejszym chciałbym poinformować CAŁĄ BRAĆ BLOGERSKĄ,  iż  w dniu 22 sierpnia 2010 roku pod moim postem zatytułowanym: "SOBIES-SOWA-BOND... PO mediach publicznych czas na internet!" pojawił się Anonimowy komentarz następującej treści:

"Nowy komentarz do posta "SOBIES-SOWA-BOND... PO mediach publicznych czas na..." dodany przez Anonimowy : Oj Jaworucki, Jaworucki...wy to się niczego nie nauczycie. Po co wam to? Mało ostrzeżeń dostaliście? Otóż mamy wasze wypowiedzi z Fromborka nagrane, przesłuchane, poklasyfikowane i gotowe do wykorzystania. Zastanówcie się tylko Jaworucki czy naprawdę chcecie problemów? O jaką wy polskę walczycie? Mierzcie siły na zamiary. Aha i brata pozdrówcie Jaworucki. Życzliwy".

ScreenUp miniaturka

Dokonałem następujących działań wobec powyższego komentarza:

1. Usunąłem go,
2. Opublikowałem mój komentarz wobec "Życzliwego Anonimowego" (bez informacji o moim bracie) z moją odpowiedzią, która wygląda tak (jest na bloggerze):

"""Witam
Poniżej przedstawiam usunięty przez mnie komentarz "anonimowego" z godziny 15:12 w części dotyczącej mojej osoby wraz z moja do tego komentarza odpowiedzią.

22 sierpnia 2010 o godz. 15.12 Anominowy napisał m.in. tak:

"Oj Jaworucki, Jaworucki...wy to się niczego nie nauczycie. Po co wam to? Mało ostrzeżeń dostaliście? Otóż mamy wasze wypowiedzi z Fromborka nagrane, przesłuchane, poklasyfikowane i gotowe do wykorzystania. Zastanówcie się tylko Jaworucki czy naprawdę chcecie problemów? O jaką wy polskę walczycie? Mierzcie siły na zamiary (...) Życzliwy"

Moja odpowiedź do Życzliwego:

"Życzliwy!
Jestem niemalże uszczęśliwiony Twoją o mnie troską. Jak dobrze wiedzieć, że są na świecie jeszcze altruiści, którzy bezinteresownie chcą i pomagają innym, choćby ostrzegając ich przed grożącym im niebezpieczeństwem. Nie wiem dzięki czemu zawdzięczam taki Pana przypływ dobroci (nie dobrości) wobec mojej osoby, ale z góry uniżenie dziękuję i proszę cały czas czuwać nade mną. Jakże fajnie mieć uczucie, że nie tylko anioł stróż czuwa nade mną, ale również realny i rzeczywisty anioł - tylko nie wiem czy jeszcze niebiański czy już "upadły anioł ciemności". To w tej chwili nieistotne...

Pragnę jedynie Szanownemu Życzliwemu zwrócić uwagę na kilka faktów, które - mam nadzieję - będą cenne w redagowaniu przyszłych ostrzeżeń:

Po pierwsze: Nazwę własną "Polska" należy pisać z WIELKIEJ LITERY!,

Po drugie: Prowadzę bloga jednoosobowo i piszę sam... więc zwracanie się do mnie na "wy" jest dla mnie niezrozumiałe,

Po trzecie: Proszę troskę o mnie wyrażać "sposobem pisanym" w taki sposób, aby nie można jej było nieopatrznie potraktować jako formy jakiejś nieokreślonej groźby. Wolę raczej w formie radosnej i troskliwej godnej "anioła stróża",

Po czwarte: Moim blogerskim nickiem jest "krzysztofjaw" i jakiekolwiek dopisywanie mi prawdziwych albo fałszywych nazwisk lub imion traktował będę bardziej w formie zaszczytu dla mnie niż humorystycznie jako wyraz "zawistnej, śmiesznej bezmyślności" czy też jako chybione ataki ad personam. Jestem zaszczycony faktem ogromnego Pana poświęcenia i zaangażowania w poszukiwania i poznania mojej tożsamości. Muszę być dla Szanownego Pana nie lada autorytetem (może gwiazdą lub niemalże Celebrytą?). Doprawdy nie trzeba było tej Pana pracy! Nie dosyć, że poszła na marne to jeszcze wystarczyło do mnie napisać na e-maila: kjahog@gmail. Z pewnością pozytywnie odpowiedziałbym na Pana prośbę o moją fotografię z autografem. Trzeba prosić bezpośrednio a nie bać się! Proszę tylko podać dla "kogo" mam dedykować! Poza tym ja też postaram się być altruistą wobec Pana i wskazać Panu, iż "nadawanie" mi określonego nazwiska może naruszać prywatność osób, które takie nazwisko rzeczywiście posiadają i mogą sądownie dochodzić swoich praw w wyniku konsekwencji insynuacji kojarzącej mój blog z ich nazwiskiem,

Po piąte: Napisałem powyżej: "Komentarze nie są przeze mnie cenzurowane ani wycinane za wyjątkiem tych, które zawierają wulgaryzmy oraz bezpośrednie niemerytoryczne ataki ad personam". Mam nadzieję, że Pana komentarz był tylko formą jakiegoś dotarcia do mnie jako osoby będącej dla Pana niedoścignionym wzorem i bohaterem najwspanialszych snów. Cieszę się, że dzięki moim postom zyskuję tylu fanów, ale doprawdy nie zasługuję na fanatyzm! Mimo iż jest to przyjemne to proszę trochę stonować i skierować swoje uczucia na realne a nie wirtualne autorytety. Mi wystarczy uznanie i dyskusja merytoryczna na temat zawartości treści postów a nie na temat mojej skromnej osoby...

Pozostaję z szacunkiem...
krzysztofjaw"

 



Jeżeli można zwrócić się do Was o opinie na ten temat to będę bardzo wdzięczny!

Pozdrawiam serdecznie 

P.S.
Z pewnych względów postanowiłem przedstawić owe zdarzenie publicznie 
  

ZOSTAW ZA SOBĄ MĄDROŚCI ŚLAD... http://krzysztofjaw.blogspot.com/ kjahog@gmail.com