krzysztofjaw

Szczęście to codzienne odczuwanie własnej wolności od wszystkiego... Zostaw za sobą dobra, miłości i mądrości ślad...

Moje posty

  • Strona główna
  • Ważne teksty
  • Polska, moja Ojczyzna!
  • Polityka
  • Ekonomia, gospodarka
  • Religia, idee, wartości - dojrzewanie duchowe...
  • Moje działania...
  • Przepisy kulinarne
  • Χριστοςφερω
  • INFORMACJA!
  • Podziękowania za wsparcie
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą prowokacja. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą prowokacja. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 12 listopada 2020

Wczorajsze Święto Niepodległości - duma i radość połączone ze zdziwieniem

Wczoraj obchodziliśmy nasze ukochane Święto Niepodległości. Oficjalne obchody były zredukowane do minimum. Pandemia koronawirusa i rządowe obostrzenia zastopowały ich huczny wymiar. Było złożenie kwiatów pod Grobem Nieznanego Żołnierza, było orędzie prezydenta Andrzeja Dudy. Były też indywidualne akty patriotyzmu w postaci śpiewania polskiego Hymnu Narodowego czy wywieszania flag w domostwach. Odbył się też Koncert dla Niepodległej. 

Miał być też cykliczny Marsz Niepodległości, tym razem jedynie zmotoryzowany. Tak zaplanowali go organizatorzy czyli Stowarzyszenie Marszu Niepodległości. Tak miało być, ale niestety skończyło się na rozpędzaniu demonstrantów pieszych przez polską policję. Użyto gazu  łzawiącego a do pieszych demonstrantów strzelano z broni gładkolufowej. 

A wszystko to działo się wtedy, gdy polska policja blokowała zmotoryzowanych zachęcając ich do demonstrowania pieszego, by później ich pacyfikować w imię obowiązujących obostrzeń pandemicznych. Doszło do burd i wzajemnych ataków pomiędzy demonstrantami a policją. Tyle tylko, że z jednej strony to policja prowokowała uczestników Marszu, a z drugiej strony prawdopodobnie policjantów nie zaatakowali polscy patrioci, ale prowokacyjnie bojówki lewackie, w tym Antifa. Pozostaje do rozstrzygnięcia czy niemiecka czy polska. Tyle tylko, że warto zadać sobie pytanie stawiane obecnie przez S. Michalkiewicza: Jeżeli faktycznie na polskich ulicach grasują Antifa i lewackie bojówki, to co robi ABW?

Przez ostatnie pięć lat Marsz Niepodległości szedł ulicami Warszawy radośnie, godnie i patriotycznie. Więc co się teraz stało, że policja zachowała się tak jak za czasów D. Tuska? Użyto nawet broni gładkolufowej, którą wcześniej użył właśnie D. Tusk do rozpędzenia górników. 

Odpowiedzi jest co najmniej kilka. 

Pierwszą jest taka, że rządzący zamierzają tak samo reagować na przyszłe wulgarne i ziejące nienawiścią demonstracje "rozwydrzonych macic" na ulicach. Wcześniej się bali, bo mogliby być oskarżeni na arenie międzynarodowej o faszyzm i autorytaryzm. Teraz będą mieli drogę wolną do spacyfikowania w okresie pandemii Strajku Kobiet. Zresztą - mimo wszystko - pozostaje tajemnicą dlaczego polska policja nie broniła dotychczas świątyń katolickich a sam wicepremier J. Kaczyński odpowiedzialny za bezpieczeństwo państwa apelował o ich obronę osoby cywilne a nie służby, w tym policyjne.   

Drugą jest to, że państwo przestało mieć kontrolę nad polskim bezpieczeństwem a policja robi to, co chce bez oglądania się na rozkazy przełożonych. W takim układzie zarówno minister spraw wewnętrznych i administracji oraz szef policji winni być zdymisjonowani. 

Trzecią odpowiedź możemy zawrzeć w stwierdzeniu, że być może  PiS-owi na rękę jest polaryzacja polskiej sceny politycznej i celowo uruchomiono i ochraniano prowokatorów, żeby zdyskredytować R. Bąkiewicza i jego Marsz Niepodległości. Wszak nie od dzisiaj wiadomo, że tak naprawdę zagrożeniem dla PiS-u jest jakakolwiek inicjatywa po jego prawej stronie, bo wtedy traci głosy. A to właśnie R. Bąkiewicz był pierwszym - wobec marazmu decyzyjnego polskiego Kościoła Katolickiego i polskiego rządu - który organizacyjnie stworzył Straż Narodową mającą na celu obronę polskich świętości. 

Kolejnym wytłumaczeniem może być to, że faktycznie polska policja dała się skutecznie sprowokować i podjęła działania nieadekwatne do zagrożenia. Bo jak możemy tłumaczyć to, że podczas lewackich marszów policja była wobec nich bierna a wobec wszystkich innych wykorzystywała środki, które jej przynależą. Naprawdę trudno dać inną odpowiedź niż ta, że dała się sprowokować i uderzała na oślep, raniąc nawet dziennikarzy ku uciesze nieprzychylnych Polsce mediów w stylu TVN czy OkoPress.

Zapewne jak jest naprawdę to się jeszcze dowiemy, ale jest mi naprawdę przykro i ze zdziwieniem odbieram fakt, że wobec "rozwydrzonych lewackich macic" rząd zachowywał się zupełnie biernie i asystował w czasie profanowania m.in. polskich kościołów a wobec uczestników Marszu Niepodległości był przygotowany i ostatecznie użył środków bezpośredniego przymusu. I nie ma tu wytłumaczenia, że policjanci ulegli niby prowokacji, bo nawet jeśli tak było to zawczasu polskie służby winny być na to przygotowane. Niestety nie były a wina za zajścia jest tylko po stronie obecnie rządzących. 

Szkoda.

Zostaw za sobą dobra, miłości i mądrości ślad... 
© Krzysztof Jaworucki (krzysztofjaw) 
http://krzysztofjaw.blogspot.com/ 
kjahog@gmail.com
Autor: krzysztofjaw o 19:36 Brak komentarzy:
Wyślij pocztą e-mailWrzuć na blogaUdostępnij w XUdostępnij w usłudze FacebookUdostępnij w serwisie Pinterest
Etykiety: 11 listopada 2020, agresja policji, prowokacja

sobota, 28 września 2019

Pani Jachira i jej stwórca Schetyna!

Nie krytykujmy Pani Jachiry, ale jej protektora G. Schetynę.

Co w ostatnich dniach otworzę jakieś forum internetowe czy obejrzę jakikolwiek telewizyjny program informacyjny, to niemal zawsze wyskakuje mi Pani Jachira. Już boję się otworzyć lodówki, bo i tam może się znajdować :).

Ta Pani to jest jakieś polityczno-psychiczne zjawisko, należą jej się być może określone badania, bo państwo ma obowiązek pomocy ludziom chorym, nawet politycznie chorym, gdzie często mamy do czynienia z jakimiś obsesjami i nienormalnymi dla normalnego człowieka wypowiedziami czy zachowaniami.

Nie mam zamiaru cytować tutaj jej chwilami parszywych wypowiedzi, ale przecież ktoś ją wspiera i promuje wystawiając na swoich listach wyborczych. Tym ktosiem jest nie lepszy G. Schetyna, z tym, że on wykazuje jakieś emocje: jest mściwy jak nikt chyba w obecnej polskiej polityce, stąd jego niechęć do D. Tuska. Obydwoje są siebie warci.

Pani Jachira naprawdę jest politycznie głupiutka i politycznie pusta jak bęben, i nie ma co o niej gaworzyć. Rozgłos sprawia jej jakąś aberracyjną satysfakcję i w tym podnieceniu wygaduje coraz większe wstrętne głupoty. Trzeba właśnie  skupić się nad jej protektorem, czyli G. Schetynie. I dobrze, że adresatem wszystkich listów ludzi oburzonych zachowaniem i słowami tej Pani jest właśnie on. Ale ma rację Pan Świat: "po nim już niczego oczekiwać nie można" a szkoda, bo dałby chociaż jakiś głos człowieczeństwa.

Ale gdzież tam. On ją zaaprobował na listach a milcząc w tej sprawie tylko unaocznia nam, że ma identyczne jak Ona poglądy, tylko politycznie nie może ich głosić samemu. To tak jak z Jeżdżewskim (czy jak mu tam było) przed przemówieniem Tuska. Mało tego! Uważam, że on wręcz zachęca tą Panią do jeszcze ostrzejszych wypowiedzi, bo chce zagospodarować jakąś dużą część elektoratu fanatycznie antypisowskiego, antykatolickiego, czyli lewacko demo-liberalnego. Walczy w tej chwili o głosy Lewicy i liczy na kilka procent więcej w wyborach, bo rywalizację z PiS-em już dawno przegrał i zaprząta jego głowę tylko jedno: w jakim ta przegrana będzie rozmiarze.

I wracając jeszcze do Pani Jachiry, trochę się powtarzając. Najlepszą krytyką dla niej będzie jej zamilczenie i brak reakcji na jej wyczyny... a tak po prostu ją promujemy niezależnie jak o niej piszemy. Nie wróżę jej żadnej kariery politycznej... jak Schetyna stwierdzi, że już zrobiła co swoje, to ją odsunie na najdalsze miejsca w Sejmie, o ile oczywiście do tego Sejmu się dostanie, co jest możliwe, bo porażająco wielu "lemingów" myśli tak jak ona.

Tak czy inaczej za występy Jachiry odpowiada politycznie Schetyna.

Niestety być może w głowie Schetyny zrodziła się i taka makiaweliczna myśl, że jeżeli i tak PiS wygra wybory to trzeba zrobić wszystko, aby zdegenerować i obrzydzić sam polski parlament wprowadzając do niego politycznych kretynów, których rolą będzie tylko i wyłącznie prowokowanie i kreowanie awantur oraz wygadywanie bzdur tak, aby zakłócić prace Sejmu i Senatu, a tym samym przyszłego rządu. Taką przecież rolę spełniała wykreowana tuż przede wyborami partia Petru, Nowoczesna.

Antidotum więc na ewentualne fantasmagorie Schetyny będzie uzyskanie przez PiS większości pozwalającej mu na ponowne objęcie samodzielnej władzy a jeszcze lepszym rozwiązaniem byłaby większość konstytucyjna. Dlatego winniśmy iść gremialnie na wybory, aby była jak najwyższa frekwencja, która też jest ważna w świetle przyszłej krytyki poczynań PiS-u, bo dla PO tak naprawdę i w przyszłości jedynym orężem walki będzie "antykaczyzm" i "antypisizm".

P.S.
Jest to mój jedyny post i takim pozostanie, w którym wzmiankuję o Pani Jachirze


Zostaw za sobą dobra, miłości i mądrości ślad...
http://krzysztofjaw.blogspot.com/
kjahog@gmail.com

Post jest chroniony prawem autorskim. Może być kopiowany w całości lub w części jedynie z podaniem źródła tekstu na bloggerze lub innym forum, gdzie autorsko publikuję. Dotyczy to również gazet i czasopism oraz wypowiedzi medialnych, w których konieczne jest podanie moich personaliów: Krzysztof Jaworucki, bloger "krzysztofjaw".
Autor: krzysztofjaw o 08:14 Brak komentarzy:
Wyślij pocztą e-mailWrzuć na blogaUdostępnij w XUdostępnij w usłudze FacebookUdostępnij w serwisie Pinterest
Etykiety: 2019, Jachira, prowokacja, Schetyna, wybory

niedziela, 20 listopada 2016

Cel "totalnej opozycji" - wykreować kolejnych Cybów i przelać krew na polskich ulicach!

Od dawna piszę, że "totalna opozycja" pragnie rozlewu polskiej krwi na ulicach.

Z jednej strony chce wykreować swoich męczenników za swoją sprawę, ale - co ważniejsze - chce totalnie skłócić Polaków do tego stopnia, aby wzajemna agresja doprowadziła nas do krwawych zajść ulicznych.

Tylko w tym już upatruję szansy powrotu do władzy, tylko to dziś staje się ich celem... bo wtedy można eskalować agresję a jedna polska śmierć może pociągnąć za sobą kolejne. Oni są bezwzględni i cynicznie antypolscy oraz bolszewicko antydemokratyczni: będą dążyć do naszego rozlewu krwi za wszelką cenę, wszelkimi metodami. W sytuacji takiej sprowokowanej "wojny domowej" będą chcieli zawezwać na pomoc UE w ramach tzw. zasady solidarności i zagrożenia demokracji.

Zresztą sam nie wiem, czy od samego początku przejęcia władzy przez prezydenta A. Dudę i PiS (ZP) celem opozycji nie było doprowadzenie do śmierci i walk Polaków na ulicach. Chyba takie zadanie miał spełnić KOD.

O takiej sytuacji często gaworzył i marzył (marzy) o niej TW Bolek. Chciał (chce) zebrać na ulicach 2 miliony Polaków, którzy będą protestować przeciw władzy - ogólnie rzecz ujmując - PiS a wtedy przecież wystarczy odpowiednie wygenerowanie agresji i dalej agresja będzie rodziła dalszą agresję.

Być może realizowana jest też podobna, ale jeszcze bardziej wyrafinowana strategia "totalnej opozycji" wykorzystująca rozwiązania operacyjne stosowane w realizacji tzw. "strategii żaby", która włożona do wrzątku od razu wyskakuje i ucieka, ale jeżeli włoży się ją do zimnej wody i będzie tę wodę stopniowo się podgrzewać to żaba będzie - sukcesywnie w czasie - przyzwyczajać się do coraz bardziej gorącej wody, nie ucieknie i zginie w końcu ugotowana przez wrzątek. I właśnie może te wszystkie wypowiedzi nawołujące do agresji i możliwości krwawej rewolucji na ulicach mają na celu powolne oswajanie Polaków do tego, iż w końcu ten rozlew krwi nastąpi. Wtedy oni mogą sprowokować rozlew polskiej krwi, wykorzystując do tego nieświadomych i ogłupionych Polaków, kolejnych Cybów.

Wszyscy bowiem przecież widzimy, iż  - po totalnej klęsce dotychczasowych działań i prowokacji opozycji - zauważyć można zmasowane nawoływanie "światłych opozycjonistów" do siłowego i krwawego przejęcia władzy w Polsce. Nawołują do niego wprost, m.in. podczas swoich objazdów po naszym kraju i chyba właśnie taki cel przyświeca tym objazdom.

"Jestem konwertytą, przeszedłem na feminizm. Wcześniej byłem macho, teraz jestem feminista
— mówił na spotkaniu w Radomiu Adam Michnik. Dodał, że „tanio skóry nie sprzedamy”.

Spotkanie zarejestrowała kamera „Wiadomości” i oczywiście nie konwersja na feminizm była najważniejszym wątkiem wystąpienia naczelnego „wyborczej”. Szef gazety, która od ponad ćwierćwiecza poucza wszystkich dookoła na czym polega niezależność, zadeklarował:
Jeżeli ja prawidłowo diagnozuję, to nie ma ważniejszej rzeczy niż odsunąć PiS od władzy.
Michnik nie byłby też sobą gdyby nie porównał obecnych rządów do Hitlera i bolszewików. Chyba nie ma się zatem co dziwić, że mimo dużych nazwisk i akcji propagandowej przed spotkaniem, tłoku na sali, delikatnie mówiąc, nie było”

Obecna na tym samym spotkaniu, zorganizowanym zresztą przez „Wyborczą”, Ewa Kopacz wygłosiła natomiast zadziwiające zdanie:
Nie powinno się uprawiać polityki na ulicy. Ale to wszystko zależy od tego, kto rządzi w kraju. Taka presja, w przypadku chociażby czarnego protestu, pokazała, że ma sens. Trzeba pokazywać siłę.

Jeszcze dalej poszedł w jednej z ostatnich wypowiedzi Jerzy Stępień:
W tej chwili nie ma już mowy o prawie, liczy się tylko goła siła. Fizyczna. Kto będzie miał więcej za sobą ludzi, kto ich więcej wyprowadzi na ulicę, to ten będzie zwycięzcą.

Jak na byłego prezesa Trybunału Konstytucyjnego opinia szokująca. Wszelkie granice przekracza z kolei Bronisław Komorowski.

Były prezydent, który tuż po przegranych wyborach zapowiadał organizację „frontu przeciw nienawiści” dziś dywaguje o waleniu sztachetami po łbach przeciwników:
To jest takie towarzystwo, że się cofnie wyłącznie jak dostanie tym cepem prawdy w łeb. Trzeba czasami mieć odwagę i lać się dechą z takimi ludźmi.
Cóż, wychodzi szydło z worka. A fakt, że „Wiadomości” TVP pozwalają Polakom poznać i ten obraz opozycji tłumaczy w dużej mierze potworny atak prowadzony na ten program informacyjny i jego zespół".

(Źródło całości wraz ze zdjęciami:  http://wpolityce.pl/polityka/316133-komorowski-nawoluje-do-bojek-dechami-a-stepien-uwaza-ze-zdecyduje-gola-fizyczna-sila-wiadomosci-o-prawdziwych-planach-opozycji)

Wyobraźmy sobie teraz rok 2012. PO-PSL rządzi drugą kadencję i mija rok od ponownego przejęcia władzy i nagle J. Kaczyński (B. Szydło, A. Duda) przed kamerami mówi:

"Wyprowadzę dwa miliony ludzi. Dziś tanio skóry nie sprzedamy. Przecież chyba diagnoza jest jasna i jeżeli ja dobrze rozumiem to nie ma ważniejszej rzeczy niż odsunąć PO i PSL od władzy. Przecież w sumie ich działanie - choć wygrali wyborczo jak A. Hitler - są antydemokratyczne i antypolskie. Oczywiście nie powinno się uprawiać polityki na ulicy. Ale to wszystko zależy od tego, kto rządzi w kraju. Taka presja, w przypadku polityki prowadzonej przez obecne władze ma sens. Trzeba pokazywać siłę. Musimy sobie zdać sprawę, że w tej chwili nie ma już mowy o prawie, liczy się tylko goła siła. Fizyczna. Kto będzie miał więcej za sobą ludzi, kto ich więcej wyprowadzi na ulicę, to ten będzie zwycięzcą.  PO-PSL a szczególnie rządząca totalitarnie i antydemokratycznie i antypolsko PO to jest takie towarzystwo, że się cofnie wyłącznie jak dostanie tym cepem prawdy w łeb. Trzeba czasami mieć odwagę i lać się dechą z takimi ludźmi".

Wyobraźmy sobie co to by się działo w mainstreamowych  lewackich mediach, co mówiłaby UE, jak atakowałaby PiS, jak ośmieszany i wyzywany od ksenofobów i faszystów byłby J. Kaczyński. Byłby larum na całym lewackim świecie. Wszyscy z obszaru michnikowszczyzny dostaliby szału i agresja na PiS stałaby się totalna a wnioski do prokuratury za ściganie do nawoływania do przemocy i obalenia siłą konstytucyjnych organów RP sypałyby się jak "z rękawa".

Ale - w odniesieniu do dzisiejszej "totalnej opozycji" - niestety pragnę podkreślić, iż to nie są ich żarty a wykreowanie kolejnych Cybów wcale nie jest takie trudne i jest możliwe. Po krwawej w skutkach agresji odpowiedzią jest przecież z reguły tożsama ogresja strony (grupy) przeciwnej. I na to liczą zdrajcy i antypolacy z opozycji.

Ja jednak zastanawiam się jak długo obecna władza będzie tolerować takie wypowiedzi i takie zachowania. Przecież oni wprost łamią prawo a mówi ono w wielu miejsca m.in.:

 1) Kodeks Karny

- Art. 18.
§ 1. Odpowiada za sprawstwo (czynu zabronionego - kj) nie tylko ten, kto wykonuje czyn zabroniony sam albo wspólnie i w porozumieniu z inną osobą, ale także ten, kto kieruje wykonaniem czynu zabronionego przez inną osobę lub wykorzystując uzależnienie innej osoby od siebie, poleca jej wykonanie takiego czynu.
§ 2. Odpowiada za podżeganie, kto chcąc, aby inna osoba dokonała czynu zabronionego, nakłania ją do tego.
§ 3. Odpowiada za pomocnictwo, kto w zamiarze, aby inna osoba dokonała czynu zabronionego, swoim zachowaniem ułatwia jego popełnienie, w szczególności dostarczając narzędzie, środek przewozu, udzielając rady lub informacji; odpowiada za pomocnictwo także ten, kto wbrew prawnemu, szczególnemu obowiązkowi niedopuszczenia do popełnienia czynu zabronionego swoim zaniechaniem ułatwia innej osobie jego popełnienie.

- Art. 126a. Publiczne nawoływanie do popełnienia czynu zabronionego
Kto publicznie nawołuje do popełnienia czynu określonego w art. 118 eksterminacja, art. 118a udział w masowym zamachu - odpowiedzialność karna, art. 119 dyskryminacja § 1, art 120–125 lub publicznie pochwala popełnienie czynu określonego w tych przepisach,
podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5


- Art. 127. Zamach stanu 
§ 1. Kto, mając na celu pozbawienie niepodległości, oderwanie części obszaru lub zmianę przemocą konstytucyjnego ustroju Rzeczypospolitej Polskiej, podejmuje w porozumieniu z innymi osobami działalność zmierzającą bezpośrednio do urzeczywistnienia tego celu, podlega karze pozbawienia wolności na czas nie krótszy od lat 10, karze 25 lat pozbawienia wolności albo karze dożywotniego pozbawienia wolności.
§ 2. Kto czyni przygotowania do popełnienia przestępstwa określonego w § 1, podlega karze pozbawienia wolności na czas nie krótszy od lat 3. 
- Art. 128. Zamach na organ konstytucyjny RP 
§ 1. Kto, w celu usunięcia przemocą konstytucyjnego organu Rzeczypospolitej Polskiej, podejmuje działalność zmierzającą bezpośrednio do urzeczywistnienia tego celu, podlega karze pozbawienia wolności na czas nie krótszy od lat 3.
§ 2. Kto czyni przygotowania do popełnienia przestępstwa określonego w § 1, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5.
§ 3. Kto przemocą lub groźbą bezprawną wywiera wpływ na czynności urzędowe konstytucyjnego organu Rzeczypospolitej Polskiej, podlega karze pozbawienia wolności od roku do lat 10.
- Art. 129. Zdrada dyplomatyczna
Kto, będąc upoważniony do występowania w imieniu Rzeczypospolitej Polskiej w stosunkach z rządem obcego państwa lub zagraniczną organizacją, działa na szkodę Rzeczypospolitej Polskiej, podlega karze pozbawienia wolności od roku do lat 10.
- Art. 130. Szpiegostwo 
§ 1. Kto bierze udział w działalności obcego wywiadu przeciwko Rzeczypospolitej Polskiej,
podlega karze pozbawienia wolności od roku do lat 10.
§ 2. Kto, biorąc udział w obcym wywiadzie albo działając na jego rzecz, udziela temu wywiadowi wiadomości, których przekazanie może wyrządzić szkodę Rzeczypospolitej Polskiej,
podlega karze pozbawienia wolności na czas nie krótszy od lat 3.
§ 3. Kto, w celu udzielenia obcemu wywiadowi wiadomości określonych w § 2, gromadzi je lub przechowuje, wchodzi do systemu informatycznego w celu ich uzyskania albo zgłasza gotowość działania na rzecz obcego wywiadu przeciwko Rzeczypospolitej Polskiej, podlega karze pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 8.
§ 4. Kto działalność obcego wywiadu organizuje lub nią kieruje, podlega karze pozbawienia wolności na czas nie krótszy od lat 5 albo karze 25 lat pozbawienia wolności.
- Art. 222. Naruszenie nietykalności cielesnej funkcjonariusza publicznego
§ 1. Kto narusza nietykalność cielesną funkcjonariusza publicznego lub osoby do pomocy mu przybranej podczas lub w związku z pełnieniem obowiązków służbowych, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 3.
§ 2. Jeżeli czyn określony w § 1 wywołało niewłaściwe zachowanie się funkcjonariusza lub osoby do pomocy mu przybranej, sąd może zastosować nadzwyczajne złagodzenie kary, a nawet odstąpić od jej wymierzenia.
-  Art. 226.
§ 1. Kto znieważa funkcjonariusza publicznego lub osobę do pomocy mu przybraną, podczas i w związku z pełnieniem obowiązków służbowych, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku.
§ 2. Przepis art. 222 § 2 stosuje się odpowiednio.
§ 3. Kto publicznie znieważa lub poniża konstytucyjny organ Rzeczypospolitej
Polskiej, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności
do lat 2.
- Art. 132. Dezinformacja
Kto, oddając usługi wywiadowcze Rzeczypospolitej Polskiej, wprowadza w błąd polski organ państwowy przez dostarczanie podrobionych lub przerobionych dokumentów lub innych przedmiotów albo przez ukrywanie prawdziwych lub udzielanie fałszywych wiadomości mających istotne znaczenie dla Rzeczypospolitej Polskiej, podlega karze pozbawienia wolności od roku do lat 10. 
- Art. 132a
Kto publicznie pomawia Naród Polski o udział, organizowanie lub odpowiedzialność za zbrodnie komunistyczne lub nazistowskie, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3,
- Art. 133. Znieważenie Narodu lub Rzeczpospolitej Polskie
Kto publicznie znieważa Naród lub Rzeczpospolitą Polską, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3. 
- Art. 134. Zamach na życie Prezydenta
Kto dopuszcza się zamachu na życie Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej, podlega karze pozbawienia wolności na czas nie krótszy od lat 12, karze 25 lat pozbawienia wolności albo karze dożywotniego pozbawienia wolności.
- Art. 135. Czynna napaść lub znieważenie Prezydenta
§ 1. Kto dopuszcza się czynnej napaści na Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej,
podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5.
§ 2. Kto publicznie znieważa Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej,
podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.
- Art. 137. Publiczne znieważanie znaku lub symbolu państwowego
§ 1. Kto publicznie znieważa, niszczy, uszkadza lub usuwa godło, sztandar, chorągiew, banderę, flagę lub inny znak państwowy, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku.
§ 2. Tej samej karze podlega, kto na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej znieważa, niszczy, uszkadza lub usuwa godło, sztandar, chorągiew, banderę, flagę lub inny znak państwa obcego, wystawione publicznie przez przedstawicielstwo tego państwa lub na zarządzenie polskiego organu władzy.
 
2) Kodeks wykroczeń

- Art. 49.
§ 1. Kto w miejscu publicznym demonstracyjnie okazuje lekceważenie Narodowi Polskiemu, Rzeczypospolitej Polskiej lub jej konstytucyjnym organom, podlega karze aresztu albo grzywny.
§ 2. Tej samej karze podlega, kto narusza przepisy o godle, barwach i hymnie Rzeczypospolitej Polskiej.

Nie jestem prawnikiem i być może są jeszcze inne przepisy prawne w tym obszarze. Jeżeliby jednak głęboko wniknąć nawet w te, które przytoczyłem i zrozumieć literę obowiązującego prawa to większość liderów dzisiejszej "totalnej opozycji" już dawno winna stanąć przed sądem. 

Ja rozumiem, że rząd nie chce dać się sprowokować i wytworzyć męczenników opozycji, ale przecież nawoływanie do siłowych rozwiązań na polskiej ulicy jest przestępstwem, które musi być ścigane. Chyba już czas na odpowiednią reakcję, bo może być za późno...

Swoją drogą... jakimi nikczemnikami są ci nienawistnicy i jakimi cuchnącymi cynikami i hipokrytami oraz ludźmi nienawidzącymi Polaków-wyborców. Uważają, że demokracja jest tylko wtedy, gdy oni są u władzy. To jest typowe dla światowych i polskich lewackich i skomunizowanych elit demoliberalnych.

Aż naprawdę można dostać torsji...

Jednak wierzę w mądrość Polaków, nawet przeciwników obecnej władzy. Wierzę, iż nie damy się sprowokować zdrajcom i antypolakom.

I tak ku refleksji wypowiedź znakomitego polskiego literata, który jako jedyny w ostatnich kilkudziesięciu latach zasłużył na literacką Nagrodę Nobla (której niestety nie dostał wyparty przez Cz. Miłosza i W. Szymborską), śp. Zbigniewa Herberta na temat A. Michnika:

"Michnik jest manipulatorem. To jest człowiek złej woli. Kłamca, oszust intelektualny. Ideologia tych panów to jest to, aby w Polsce zapanował socjalizm z ludzka twarzą. To jest widmo dla mnie zupełnie nie do zniesienia. To jest potwór, który powinien mieć twarz potwora. Ja nie wytrzymuję takich hybryd, ja uciekam  przez okno z krzykiem". (dostępne m.in.: https://youtu.be/XgsJbcXuauk)

Pozdrawiam

Zostaw za sobą dobra, miłości i mądrości ślad...
http://krzysztofjaw.blogspot.com/
kjahog@gmail.com
Autor: krzysztofjaw o 13:49 Brak komentarzy:
Wyślij pocztą e-mailWrzuć na blogaUdostępnij w XUdostępnij w usłudze FacebookUdostępnij w serwisie Pinterest
Etykiety: A. Michnik, antypolskość, B. Komorowski, demoliberalizm, KOD, krwawa rewolucja, L.Wałęsa, lewackość, prowokacja, rozlew krwi, syjonizm, Totalna opozycja, Z. Herbert, zdrajcy

piątek, 18 listopada 2016

Jacek Hugo-Bader z GW - "Afropolak" jako prowokator na Marszu Niepodlegości...


Ileż to razy przyrzekałem sobie, iż nie będę się w żaden sposób - nawet krytyczny - odnosił do ludzkiej pustki i głupoty. Bo przecież nawet krytyki jest warta jakaś wartość, natomiast pustka zasługuje na zmilczenie, politowanie, pobłażanie lub ewentualnie w ostateczności wyśmianie.  Podobnie jest, gdy próbuje się dyskutować z idiotą... on po prostu nie wie, że jest tym idiotą a nieraz nawet wydaje mu się, iż jest mędrcem. Taki zasługuje po prostu na leczenie a jeżeli to leczenie nie pomoże to już mu nic nie pomoże i idiota po prostu umrze jako idiota...

Dziś dowiedziałem się, że niejaki Jacek Hugo-Bader, dziennikarz Gazety Wyborczej, wymalował się na czarno i udając "Afropolaka" starał się udowodnić, iż na Marszu Niepodległości patriotyczni Polacy są po prostu rasistami [1,2]. Prowokacja się nie udała i wręcz ośmieszyła dziennikarza i całą Gazetę Wyborczą z Nadredaktorem Naczelnym na czele. Który to raz z kolei?

Jacek Hugo-Bader po Marszu Niepodległości stwierdził, iż: "Przede mną przeszło kilkadziesiąt tysięcy ludzi, którym towarzyszyło zdziwienie: „Matko, czarnuch przyszedł”. Nawet jak tego nie wypowiadali, czułem to. To był jeden z najmniej przyjemnych dni w moim życiu (...) Dlatego zdecydowałem pomalować gębę na czarno i pójść w miasto, kiedy na mieście będzie gęsto od wrogiego targetu. Chciałem sprawdzić, czy mam rację (...) Krzyczeli „Polska dla Polaków”, a ja miałem czarną gębę". Dodatkowo przyznał, że dwie istoty z "wrogiego targetu" stanęło podobno w jego obronie i nawet nie wiedział, że w Marszu Niepodległości są też prawdziwi murzyni, którzy po prostu czują się Polakami i mają polskość w sercu.  

Cała ta sytuacja jest po prostu kuriozalna a u mnie nie wzbudza już nawet uśmiechu, ale zwykłe ludzkie uczucie współczucia.

Ale...zastanawiając się głębiej nad słowami i czynami tzw. totalnej opozycji i całego środowiska michnikowszczyzny to wydaje mi się, iż są co najmniej cztery przyczyny wydawałoby się aberracyjnych  zachowań tych ludzi.

Pierwszą być może jest cyniczna gra odrzuconych elit III RP, aby powrócić do "tego jak było" i w dalszym ciągu czerpać profity z bycia "u władzy" lub "z władzą", czyli bycia "przy korycie".

Kolejną jest na pewno przekonanie lewacko-demoliberalnych elit o konieczności budowy świata wedle ich wytycznych i ich ideałów. W takiej sytuacji każda władza, w każdym kraju, która chce powrotu do normalności jest totalnie krytykowana i szykanowana a normalni ludzie stają się największymi wrogami. Te lewacko-demoliberalne elity przez lata budowały swój świat oparty na ideach komunistycznych i postkomunistycznych i starały się uformować nowego "oświeconego i ogłupiałego" człowieka. Obecnie okazuje się, iż ich starania nic nie dały bo instynkt samozachowawczy ludzi spowodował, iż gremialnie lewackie idee zostają odrzucone i następuje powrót do normalności. To wzbudza w tych elitach wściekłość, agresję i sprawia, iż zaczynają postępować wprost idiotycznie. 

Trzecia - w Polsce - może wynikać z genetycznej nienawiści części osób zamieszkałych nasz kraj do narodu polskiego i naszej Ojczyzny. Taką nienawiścią mogą zionąć oczywiście z reguły ludzie gardzący Polakami i polskością, którzy tak naprawdę nie są lub nie czują się Polakami. Oni po prostu uważają nas wszystkich za coś gorszego i prymitywniejszego i wydaje im się, iż Polacy to kretyni, którymi łatwo manipulować a nasz kraj jest ich a nie naszą własnością.

A czwarta przyczyna może znajdować się w obszarze zdrowia psychicznego i jego ewentualnego defektu u totalnej opozycji i michnikowszczyzny. Po tej całej historii z malowanym murzynem Jackiem Hugo-Baderem (i nie tylko) można odnieść wrażenie, że ta cała zbieranina zaczęła zbiorowo chorować na jakiś rodzaj choroby psychicznej. Są przecież takie choroby w tej materii, które są "uśpione" a uwidaczniają się po jakiejś traumie, zdarzeniu lub też wynikają po prostu z degradacyjnych procesów materii szarej w mózgu.

Z pewnością tą traumą były wybory w 2015 roku. Oni wszyscy dostali jakiegoś amoku i zaczęli postępować oraz wypowiadać się po prostu idiotycznie a ich nienawiść spowodowała u nich brak racjonalnego oglądu rzeczywistości. Problem jest w tym przypadku to, że dziś w Polsce brakuje psychiatrów i łóżek w szpitalach psychiatrycznych. Nie będą w stanie obsłużyć ani pomieścić potencjalnie chorych sierot po III RP. Pozostaje nam jedynie ufność, że owa coraz bardziej widoczna ewentualna choroba jakoś ponownie się "uśpi", choć raczej w to nie wierzę.




Z pewnością można jeszcze znaleźć i inne powody takich a nie innych zachowań ludzi z dzisiejszej opozycji (także środowisk zagranicznych), ale też można pokusić się o hipotezę, iż ich czyny stanowią jakąś nową kategorię aberracyjnych zachowań ludzkich, które stanowią niejako efekt synergii z połączenia i jednoczesnego występowania wszystkich wskazanych przeze mnie przyczyn jednocześnie.

[1] http://wpolityce.pl/spoleczenstwo/315936-zrob-to-sam-czyli-przepis-na-dziennikarza-wyborczej-kpinom-z-prowokacji-gw-nie-ma-konca-co-oni-tak-z-tym-farbowaniem

[2] http://wpolityce.pl/spoleczenstwo/315823-zenada-roku-dziennikarz-wyborczej-udawal-afropolaka-na-marszu-niepodleglosci-krzyczeli-polska-dla-polakow-a-ja-mialem-czarna-gebe

P.S. (z dnia 19.11.2016, godz. 10:45)

Po lekturze wielu komentarzy i po dodatkowej refleksji poniżej prezentuję moje dwa obszerne komentarze, które napisałem do tej notki na portalu niepoprawni.pl (http://niepoprawni.pl/blog/krzysztofjaw/jacek-hugo-bader-z-gw-afropolak-jako-prowokator-na-marszu-niepodlegosci). Sądzę, iż mogą one stanowić pewne rozszerzenie mojego tekstu.

Pierwszy komentarz:

"(...) Oni potrzebują męczennika i męczeństwa za "sprawę", którą mają spowodować ci "wstrętni pisowcy". Stąd też m.in. ich narastająca frustracja: "PiS jest nienawistnie zbyt spokojny i najlepiej aby nas zaatakował a jak nie to... sami spróbujemy sprowokować na nas jakąś agresję, choćbyśmy mieli przebierać się za innych, nawet murzynów, Żydów czy narodowców".

Z ich punktu widzenia (liderów oczywiście) jest to postępowanie racjonalne: wzbudzić agresję aby potem zostać męczennikiem w obronie demokracji. Szlag ich trafia, że jakoś Polacy nie chcą dać się sprowokować. Obawiam się, że następna prowokacja będzie polegała na tym, że czerksistowscy (zwrot za Ewarystem Fedorowiczem) funkcjonariusze sami będą jednocześnie ofiarami i atakującymi (cóż za problem zapłacić kilku odmóżdżonym osiłkom, żeby np. udawali prymitywnych i agresywnych narodowców? - z tym, że teraz jest to dość trudne, bo jest internet, aparaty w telefonach, itd a samo zakrycie głów nic nie da...).

A'propos kwestii związanej ze słowem "target". Ja to słowo też uwypukliłem, natomiast faktycznie mogłem trochę to rozszerzyć i ma Pan rację: to specyficzne słownictwo a w języku marketingowców (też marketingowców politycznych) oznacza docelowy segment rynku (segment konsumentów naszych dóbr konsumpcyjnych lub przemysłowych/inwestycyjnych). Z reguły odnosi się do osób fizycznych, które - jako konsumenci - są wedle określonych kryteriów dzieleni na pewne grupy, które następnie poddaje się tzw. "sprofilowaniu" (odpowiednim ich zbadaniu i poznaniu tak, aby dobrać odpowiednie dla nich instrumenty marketingowego oddziaływania, np. promocyjnego, w tym np. PR, publicity - np. też w zakresie realizacji takich a nie innych filmów reklamowych). Ten podział na segmenty rynku może być dokonany np. ze względu na wiek, wykształcenie, dochody, miejsce zamieszkania, skłonność do ulegania modom i trendom, styl życia, itd, itp. Kryteriów może być wiele i zależą w dużym stopniu od rodzaju oferowanych konsumentowi dóbr (np. powszechnego użytku, trwałego użytku, dóbr luksusowych, itd) oraz wyznaczonych celów strategicznych przez daną firmę obejmujących cele całościowe firmy, jak i cele dotyczące produktu (grupy produktów) i np. cele danej określonej kampanii promocyjnej. W takiej strategii określa się wszystko, nawet sposoby wykreowania swojego klienta poprzez wytworzenie u niego określonej potrzeby, którą ma zaspokoić np. nowy produkt. Ogólnie zaś cały ten marketing posługując się dobrem klienta ma na celu odpowiednie zmanipulowanie (wykreowanie) go w taki sposób, aby dokonał pierwszego zakupu (wybrał akurat ten produkt) i aby ten zakup w przyszłości powtórzył.

Powyżej skupiłem się na produktach fizycznych, ale takim produktem też jest polityka i określone zachowania polityczno-społeczne (marketing politycznych, inżynieria społeczna/manipulacja).

Wiem jak to wszystko wygląda od środka bo byłem przed laty i przez kilka lat product managerem w dużym koncernie międzynarodowym i sam konstruowałem strategie marketingowe i dzieliłem rynek na segmenty określając metody oddziaływania na nie (metody ich zmanipulowania). I wiem, że wbrew pozorom wszystko jest wcześniej zaplanowane, zapisane w strategii z ewentualnymi sytuacjami, które mogą spowodować konieczność zmiany działań i określające jak te nowe/awaryjne działania prowadzić.

Kiedyś opisałem dokładnie i merytorycznie jak taką strategie zrealizowano wobec B. Komorowskiego doprowadzając go do stołka prezydenckiego (polecam tekst - http://krzysztofjaw.blogspot.com/2014/12/marketingowa-kreacja-b-komorowskiego-i.html).

Użycie przez Jacka Hugo-Badera słowa "target" oznacza ni mniej i ni więcej, że istnieje gdzieś zapisana strategia walki z nowymi polskimi władzami i ogólnie z Polakami. Tam też zapewne określono dokładnie profil wroga, czyli "wrogi target" w postaci prawdziwych Polaków a wszystkie wykonywane działania (słowa i czyny) są realizacją celów zawartych w tej strategii... A strategia jest globalna i skupia konsolidację i koordynację antypolskich działań przez wiele środowisk, w tym zagranicznych".

Drugi komentarz:

"(...) Gdzieś kiedyś usłyszałem, że najlepiej Polaków trzymać za mordę wtedy, gdy:

- będą biedni i będą musieli harować od rana do wieczora nie mając czasu na polskie, patriotyczne i zakorzenione w polskiej tradycji myślenie i działanie,
- będą skłóceni między sobą i wrogo nastwieni wobec siebie, róznych grup Polaków.

Owe zdanie zostało wypowiedziane przez dość ciekawego człowieka pod wpływem "kilku głębszych". Nie muszę mówić, iż reprezentował rasistowską nienawiść do Polaków i nie był etnicznym Polakiem (choć miał niby nazwisko polskie - zostało zmienione po roku 1944 - i mówił po polsku oraz udawał patriotę).

Sądzę, że od kilkudziesięciu lat (o ile też nie przez wieki) właśnie w tych obszarach chciano zniszczyć Polaków i wymazać naszą Polskę z mapy świata. Dziś robi się to samo a dodatkowo wiadomo... lewacka maksyma "dziel i rządź" wśród demoliberalnych lewaków jest jedną z najważniejszych.

Po roku 1989 niszczenie polskości przez środowiska michnikowszyzny i III RP nabrało szczególnego wymiaru. Próbuje się z nas zrobić antysemitów odpowiedzialnych za Holocaust Żydów (a taką opinię chcą wykreować sami fanatyczni antypolacy),  ksenofobów, antydemokratów, zacofanych katoli, homofobów, islamofobów, rasistów, faszystów, skrajnych nacjonalistów (choć np. o taki skrajny nacjonalizm można posądzić w dużej części - nie w całości - np. niektórych syjonistycznych Żydów lub uważających się za takich Żydów Chazarów), itd, itp.

Oni sami - antypolacy - kreują negatywny obraz Polaka i robią wszystko (nawet poprzez prowokacje), aby tą negatywna opinię uwiarygodnić a ponadto wzbudzić w Polakach poczucie niższości (realizowana niemal przez całe 27 lat tzw. polityka wstydu) a w innych narodach uczucie pogardy dla Polaków. To jest ich m.in. część ich strategii...

Oni nas nienawidzą i zrobią wszystko aby nas skompromitować i poniżyć, zrobią wszystko, aby znów móc panować i kierować Polakami oraz swobodnie dysponować naszym majątkiem.

(...)

Ale proszę jeszcze zwrócić uwagę, ileż pogardy i rasizmu tkwi w tych ludziach.

Przecież założenie przez Jacka Hugo-Badera, iż akurat murzyn jest kimś/czymś, co może skłaniać do agresji i poniżania świadczy tylko o jego wewnętrznym przekonaniu, iż naprawdę Ci Murzyni to jakaś gorsza kategoria ludzi (zresztą goje i tak zawsze są gorsi, niezależnie od np. koloru skóry). Przekonują mnie do tego słowa J.H-B, które dziś dopiero przeczytałem: "A zmienić kolor i zostać Murzynem, normalnym Afropolakiem z czarną jak noc listopadowa mordą, mazowieckim bambusem, brudasem, asfaltem, nizinnym Makumbą krótkowłosym z Grochowa? Straszne oszukaństwo" (za: http://m.niezalezna.pl/89399-czarnoskory-patriota-odpowiada-dziennikarzowi-gw-ktory-przebral-sie-za-murzyna).

Oczywiście wiem, że opublikowanie jego takich słów w GW (Dużym Formacie) ma niejako być powielone jako niby słowa i opinie Polaków, ale mimo tego, sami Murzyni winni zaprotestować przeciw takiej chyba  rasistowskiej postawie J.H-B i całej GW.

Ot...taka myśl...


Choć i pomysł z murzynem też byłby niezły...


Zostaw za sobą dobra, miłości i mądrości ślad...
http://krzysztofjaw.blogspot.com/
kjahog@gmail.com
Autor: krzysztofjaw o 16:52 2 komentarze:
Wyślij pocztą e-mailWrzuć na blogaUdostępnij w XUdostępnij w usłudze FacebookUdostępnij w serwisie Pinterest
Etykiety: choroba psychiczna, elity III RP, idiotyzm, Jacek Hugo-Bader, malowany murzyn, Marsz Niepodległości, michnikowszczyzna, Murzyn, ośmieszenie, prowokacja, Totalna opozycja

poniedziałek, 7 listopada 2016

Niebezpieczna gra polskich i zagranicznych elit lewacko-demoliberalnych!

S. Michalkiweicz [1]:

"Kto jest autorem scenariusza, który krok po kroku realizuje drapujący się w togę Katona pan prof. Andrzej Rzepliński – tego oczywiście nie wiemy, ale nietrudno się tego domyślić. Z obfitości serca bowiem usta mówią, a w tej sprawie najbardziej wymowna była od początku prasa niemiecka oraz media kontrolowane przez lobby żydowskie zarówno w Polsce, jak i za granicą. Is fecit cui prodest – ten zrobił, kto skorzystał – powiadali starożytni Rzymianie – a któż może skorzystać na interwencji w Polsce w ramach zapisanej w traktacie lizbońskim tak zwanej „klauzuli solidarności”? Jak wiadomo przewiduje ona, że w przypadku zagrożenia demokracji w kraju członkowskim UE, Unia, na prośbę tego państwa, może udzielić mu „bratniej pomocy”, również w postaci interwencji wojskowej. Z brzmienia zapisów traktatu wynika, że z taką prośbą powinny zwrócić się władze zainteresowanego kraju, ale cóż zrobić w przypadku, gdy zagrożenie dla demokracji wypływa właśnie od tych władz? Wtedy ktoś musi je wyręczyć i właśnie dlatego Wojskowe Służby Informacyjne, których oficjalnie „nie ma”, ale ta nieobecność stanowi tylko wyższą formę obecności, na bazie rozbudowanej w okresie dobrego fartu agentury, wokół której zaroiło się od osób zagrożonych utratą alimentów, no i oczywiście – pożytecznych idiotów, którzy myślą, że z tymi zagrożeniami demokracji to wszystko naprawdę – otóż właśnie dlatego WSI utworzyły Komitet Obrony Demokracji. 

Na jego fasadzie umieściły naturszczyka, współczesną edycję „Bolka”, w osobie pana Mateusza Kijowskiego, filuta „na utrzymaniu żony”, który już był w Brukseli przyjmowany z rewerencją należną głowie państwa. Zadaniem KOD jest wykorzystanie sytuacji zaognianej przez pana prezesa Rzeplińskiego do wywołania pod pretekstem obrony demokracji rozległych rozruchów połączonych z niszczeniem mienia i aktami przemocy, by w ten sposób sprowokować rząd do ich pacyfikacji i wykorzystać to do oskarżenia go o stosowanie „państwowego terroryzmu” - bo impulsem do uruchomienia procedury opisanej w „klauzuli solidarności” jest właśnie zagrożenie demokracji z powodu „terroryzmu”. Jak widzimy, role w realizacji scenariusza nie tylko zostały precyzyjnie rozpisane, ale są krok po kroku realizowane z iście niemiecką pedanterią, wspieraną przez żydowską hucpę, która nie cofa się nawet przed wykorzystaniem w antypolskiej propagandzie syna kata Polaków Hansa Franka. Skoro wszyscy tak się uwijają wokół wysadzenia w powietrze aktualnego polskiego rządu, to muszą mieć na uwadze niebagatelne korzyści – bo samą demokracją w Polsce nikt by się tak nie przejmował. 

Otóż Niemcy pewnie liczą, że w tym zamieszaniu uda im się załatwić remanenty, które czekają na załatwienie już 70 z górą lat, a Żydzi – że WSI odwdzięczy im się za odsuniecie zagrożenia utratą korzyści z dotychczasowej okupacji kraju i nakaże swoim figurantom w rodzaju pani Ewy Kopaczowej z psiapsiółkami, zrealizowanie tak zwanych roszczeń majątkowych. Rysuje się zatem scenariusz rozbiorowy". 

Zdrajcy z tzw. KOD popierani przez zdradliwą i targowicką "totalną opozycję" i lewacko-demoliberalne środowiska organizują 11 listopada 2016 konkurencyjny wobec już tradycyjnego polskiego Marszu Niepodległości swój marsz, marsz w obronie niby zagrożonej polskiej demokracji.

wpolityce.pl [2]:

""Szef Komisji Europejskiej Jean-Claude Juncker przyznał w wywiadzie dla belgijskiego dziennika „Le Soir”, że UE nie ma realnych możliwości nałożenia sankcji na kraje członkowskie, którym zarzuca się naruszanie zasad demokratycznych. Na sugestię dziennikarza „Le Soir”, że wydaje się, iż UE nie ma realnej władzy, by powstrzymać „autorytarny dryf” w Polsce i na Węgrzech, Juncker odpowiedział twierdząco:

„Tak. I mówię to z niepokojem. W niektórych krajach dochodzi do odchyleń i nie wiemy, dokąd to nas doprowadzi. W traktatach europejskich jest artykuł 7, który przewiduje możliwość nałożenia sankcji na kraj odchodzący od uniwersalnych zasad UE. Mówi się, że jest to +broń atomowa+. Ale niektóre kraje członkowskie już teraz mówią, że nie zgodzą się na jej użycie. Taka odmowa a priori faktycznie anuluje artykuł 7. Przyglądam się temu ze smutkiem i goryczą. Mam nadzieję, że ludzie nie pozwolą robić tego, co im na końcu zaszkodzi”.

W styczniu Komisja Europejska wszczęła wobec Polski procedurę w sprawie praworządności w związku z kryzysem wokół Trybunału Konstytucyjnego. W czerwcu wydała opinię, krytyczną wobec polskich władz, a pod koniec lipca opublikowała rekomendacje, zalecając rządowi m.in. opublikowanie i zastosowanie się do wszystkich wyroków TK. Polski rząd odpowiedział 27 października na te zalecenia, oświadczając, że są one niezasadne i nie widzi prawnych możliwości ich wdrożenia.

Rekomendacje KE były drugim etapem procedury praworządności. Jeśli Komisja uzna, że odpowiedź polskiego rządu nie jest zadowalająca, mogłaby przejść do trzeciego etapu procedury, czyli uruchomienia artykułu 7 unijnego traktatu i wniosku do Rady UE o stwierdzenie zagrożenia dla praworządności w Polsce. Wniosek taki może zgłosić także Parlament Europejski.

Artykuł 7 umożliwia w ostateczności nałożenie sankcji na kraj członkowski, w tym zawieszenie prawa głosu tego kraju. Wymaga to jednak jednomyślnego uznania przez przywódców państw unijnych (bez kraju, którego dotyczy problem), że zasady rządów prawa są naruszane"".

newsweb.pl [3] 

"Lech Wałęsa, Krystyna Janda, Mateusz Kijowski czy Róża Thun. To ludzie, którzy wzięli ostatnio udział w antypolskiej propagandzie, za pośrednictwem największego niemieckiego (sic! znów? - kj) dziennika – Süddeutsche Zeitung. 

Setki tysięcy Niemców przeczytały rano w opiniotwórczym dzienniku m.in. o tym, że polskie “podziemie”, z Mateuszem Kijowskim i Lechem Wałęsą na czele planuje – dla dobra demokracji i Europy – wymusić referendum ws. przyspieszonych wyborów. Wałęsa, Kijowski czy Thun opowiadali o tym, że Jarosław Kaczyński to dyktator, a w Polsce stopniowo zawłaszczane są kolejne instytucje. Lech Wałęsa zaapelował “do Niemiec i całego świata”, żeby zagrozić polskiemu rządowi wykluczeniem z Unii Europejskiej".

wpolityce.pl [3]:


"Rekomendacje Komitetu Praw Człowieka działającego przy ONZ to odpowiedź na przedstawiony przez polski rząd raport o stanie przestrzegania Międzynarodowego Paktu Praw Obywatelskich i Politycznych, którego Polska jest sygnatariuszem. W swych obserwacjach Komitet wyraził zaniepokojenie m.in. sporem wokół Trybunału Konstytucyjnego, dostępnością do legalnej aborcji, przestrzeganiem wolności słowa w kontekście sytuacji mediów publicznych oraz polityką migracyjną". 

Poza tym ów Komitet martwi się o brak prawnego w Polsce równego traktowania związków (małżeństw) jednopłciowych.

Wszystkie powyższe wypowiedzi są udzielane teraz, na kilka dni przed 11 listopada. Czyż to nie jest dziwne i nie stwarza pewnej negatywnej atmosfery wokół Polski, która być może ma być tzw. usprawiedliwieniem ewentualnej prośby KOD-u i "totalnej opozycji" o ingerencję w Polsce w ramach - wspomnianej przez Michalkiewicza - tzw. lizbońskiej "klauzuli solidarności"?

Jednak aby taka prośba mogła być skierowana do UE to w Polsce musi nastąpić jakieś zagrożenie terroryzmem, jakieś krwawe rozruchy oraz "antydemokratyczne ciemiężenie" przez rząd polski opozycji.

Od dawna przestrzegam, że tan nasza zdradliwa, targowicka opozycja jest zdolna do największej podłości wobec Polaków, aby tylko odzyskać władzę i przywileje. Ponadto europejskie i światowe demoliberalne lewactwo jest niemal przerażone faktem, iż w Polsce odradzają się: suwerenność i niepodległość, które są  sprzeczne z ich postkomunistycznymi ideami budowy jednego beznarodowowego Państwa Europa a być może później - w ramach NWO - Państwa Świata z Jednym Światowym Rządem i niewolniczymi masami zdepopulowanej, zmanipulowanej  i zhomogenizowanej ludności naszego globu.

Oni wiedzą, że przegrali. Wiedzą, że ludzie na świecie (w tym w Europie) zaczynają dostrzegać całe lewackie zło powstałe w tych ich chorych umysłach, umysłach w sumie bardzo wąskiej i nielicznej tzw. "elity światowej", elity polityczno-korporacyjno-finansowej.  I będą robili wszystko, aby jednak ich wysiłki nie spełzły na niczym a przez to są bardzo niebezpieczni dla nas wszystkich.

Polska jest dużym krajem europejskim, które obecnie dodatkowo integruje wokół siebie dawne kraje znajdujące się pod wpływem komunizmu i z tej racji dobrze wiedzące czym jest lewacki, socjalistyczno-komunistyczny totalitaryzm. Dlatego też łatwiej narodom Europy Środkowo-Wschodniej dostrzec, że dzisiejszy kształt i kierunek, w którym dryfuje UE jest niczym innym jak tylko twórczym rozwinięciem ZSRR pod sparafrazowaną nazwą totalitarnego Związeku Socjalistycznych Republik Europejskich (UE).

Lewacko-demoliberalne elity wbrew pozorom dobrze to dostrzegają i wiedzą, że pierwszym elementem powstrzymania tego procesu odejścia od dotychczasowego antyludzkiego kierunku rozwoju UE jest dokonanie zmiany władzy w Polsce i sprowadzenie jej ponownie do roli poddańczego ich sługi. Wtedy cała Europa Środkowo-Wschodnia stanie się ich łatwym łupem.

Stąd taka łatwość w uzyskiwaniu przez polską (?) "totalną opozycję" poparcia swoich postulatów obalenia w Polsce obecnego rządu i obecnego prezydenta.

Przestrzegam wobec tego wszystkich Polaków, nasz rząd i nasze służby porządkowe i służby specjalne! Przestrzegam przed być może planowaną krwawą i nikczemną prowokację lewackich światowych elit i naszej "totalnej opozycji" podczas obchodów Dnia Niepodległości, podczas marszów odbywających się w tym dniu w Warszawie.

Uważam i przeczuwam, że KOD i inni tego typu będą dążyli do krwawych starć ulicznych na ulicach stolicy. Akcja jest od dawna przygotowywana i jest to chyba ostatnia ich szansa na wcześniejsze obalenie rządu a być może i prezydenta.

Spodziewam się prowokacji, w kreowaniu których mistrzem są dawne komunistyczne służby specjalne, w tym przede wszystkim z kręgów tzw. WSI.

Nie wiem czy faktycznie  planowany jest 11 listopadowy rozlew polskiej krwi, ale lepiej "dmuchać na zimne" niż się oparzyć.

Tym bardziej, iż wyczuwana jest jakaś ogólno-lewacka mobilizacja antypolskich sił, o czym świadczą przytoczone w tekście ostatnie wypowiedzi krajowego i światowego demoliberalnego lewactwa.

Pozdrawiam

P.S.1
Warto też zastanowić się komu przeszkadza zacieśniająca się współpraca Europy Środkowo-Wschodniej (w tym szczególnie Polski) z Chinami... USA nie chcą utracić roli światowego hegemona na rzecz Chin...

P.S.2
Jestem też skłonny przypuszczać, iż cała akcja cenzury profili narodowych na Facebooku też miała na celu tzw. "podgrzanie atmosfery", negatywnych emocji, której celem miało być (ma) wzbudzenie  odpowiedniej agresji na Marszu Niepodległości - szczególnie wśród emocjonalnych, młodych ludzi z polskich środowisk narodowych.


[1] "Początek decydującej fazy" - http://michalkiewicz.pl/tekst.php?tekst=3603
[2] ""Juncker przyznaje: "Nie ma realnych możliwości nałożenia sankcji na kraje członkowskie. Przyglądam się temu ze smutkiem i goryczą"" - http://wpolityce.pl/swiat/314371-juncker-przyznaje-nie-ma-realnych-mozliwosci-nalozenia-sankcji-na-kraje-czlonkowskie-przygladam-sie-temu-ze-smutkiem-i-gorycza
[3] "Komitet ONZ "niepokoi się" sporem wokół TK i aborcją w Polsce. MSZ: rekomendacje Komitetu nie są wiążące" - http://wpolityce.pl/polityka/314322-komitet-onz-niepokoi-sie-sporem-wokol-tk-i-aborcja-w-polsce-msz-rekomendacje-komitetu-nie-sa-wiazace

Zostaw za sobą dobra, miłości i mądrości ślad...
http://krzysztofjaw.blogspot.com/
kjahog@gmail.com
Autor: krzysztofjaw o 10:49 Brak komentarzy:
Wyślij pocztą e-mailWrzuć na blogaUdostępnij w XUdostępnij w usłudze FacebookUdostępnij w serwisie Pinterest
Etykiety: 11 listopada, 2016, Chiny., demoliberalizm, klazuzula solidarności, krwawe rozruchy, lewactwo, marsz KOD, Marsz Niepodległości, prowokacja, rozlew krwi, UE

środa, 4 maja 2016

Czy Europie i światu grozi terroryzm nuklearny?

W Polsce jesteśmy świadkami jakiejś absurdalnej i niebezpiecznej "gry" opozycji nakierowanej ostatecznie na wywołanie ulicznych burd i zamieszek, które mają doprowadzić do obalenia obecnego rządu. Są to perfidne działania ludzi, którzy - z jednej strony - nie mogą pogodzić się z "oderwaniem od państwowego koryta" a - z drugiej strony - wykonujący prawdopodobnie jakieś polecenia dotychczasowych wewnętrznych i zewnętrznych nadzorców Polski.

Jest też wiele innych obszarów implikujących takie a nie inne ich haniebne działania, o których pisałem m.in. w tekście: "Kto i dlaczego boi się zjednoczonych rządów prawicy w Polsce?" [1] - m.in.: strach przed odpowiedzialnością i prawdą o III RP, strach przed klęską demoliberalnej i lewackiej ideologii opartej na założeniach Rewolucji Kulturowej Nowej Lewicy, strach przed klęską propagandy "pedagogiki wstydu" i odrodzeniem się polskiej dumy narodowej i historycznego oraz narodowego patriotyzmu i polskiej wspólnoty narodowej, strach przed zmianą kierunku rozwoju UE i ograniczeniem dominacji w niej Niemiec, strach przed utratą możliwości dalszego zawłaszczania Polski oraz strach przed odbudową jej potencjału gospodarczego, kwestia tzw: "uchodźców" islamskich, strach Niemiec przed reparacjami wojennymi powiązany ze strachem przed utratą Polski jako lennika kondominium niemiecko-rosyjskiego pod syjonistycznym zarządem komisarycznym. 

Ci ludzie tworzący tą PO-PSL-N-KOD-owską opozycję są zdolni do każdej podłości, są zdeterminowani a jako "że tonący brzytwy się chwyta" mogą się tego ostrza brzytwy chwytać nie bacząc na odniesione własne czy innych krwawe rany. Są zdolni do zdrady i każdej prowokacji, byleby osiągnąć swój (?) założony już w październiku 2015 roku (a nawet wcześniej, czyli po wyborach prezydenckich) cel.

Unia Europejska jako całość jest w permanentnym kryzysie, który musi doprowadzić do zmiany kierunku jej rozwoju. I te "chore na umyśle" lewacko-demoliberalne elity o tym wiedzą i one też są zdolne "chwycić się każdej brzytwy", aby ostatecznie nie zatonąć i w tym swoim skretyniałym działaniu nie baczą nawet na przelewaną krew przez Europejczyków.

I może rzeczywiście tak jest, iż "komuś" lub "jakiejś grupie" zależy na wywołaniu jakiejś formy europejskiej lub światowej wojny, jakiejś ogólnoeuropejskiej (lub nawet ogólnoświatowej) histerii?

Sprowadzając na zaproszenie unijnej Katarzyny II (czyli A. Merkel) islamistów do Europy lewacko-demoliberalne elity sprowadziły na jej teren zwielokrotnione niebezpieczeństwo zamachów terrorystycznych dokonywanych przez islamskie państwo ISIS. Ilu żołnierzy-terorystów tegoż państwa dostała się do Europy wraz z imigrantami islamskimi? Podobno już powyżej 5 tysięcy (sądzę, że wielokrotnie więcej) a przecież do zamachu wystarczy kilkunastu...

I ta "kanclerzyna" cały czas chce przymusowo transportować terroryzm do tych krajów UE, które są niechętne ów terroryzm sprowadzać do siebie, dbając tym samym o bezpieczeństwo własnych obywateli. I naprawdę warto zauważyć, że jest czego bronić i staje się to konieczne, skoro... podobno marcowe zamachy w Brukseli miały też dotyczyć jednej z elektrowni atomowych mieszczących się w Belgii i tylko zbieg okoliczności zmienił plany islamskich terrorystów [2].

Owa informacja jakoś wówczas zbyt mocno nie została wyeksponowana w światowych i polskich serwisach informacyjnych. I tak jest do dziś.

A w Polsce szczególnie w mediach michnikowszczyzny, TVN czy Polsacie w ogóle obowiązuje lewacko-demoliberalna poprawność polityczna w każdym obszarze, w tym również w kwestii imigrantów islamskich.

I należy głośno mówić, iż gdyby stało się dla Polski i Polaków nieszczęście i w jakiejś perspektywie władzę przejęłaby opozycja w postaci PO-N-PSL-KOD to polskie drzwi dla imigrantów islamskich i dla islamskiego terroryzmu zostałyby otwarte na oścież.  Tego chcemy - Polacy?

A sprawa bezpieczeństwa (też w zakresie zagrożenia terroryzmem nuklearnym) wydaje się nadzwyczaj poważna i chyba dotyczy wszystkich mieszkańców Europy, w tym Polaków.

I chyba o tym należy dyskutować a nie o jałowych i "wyssanych z palca" zagrożeniach w funkcjonowaniu demokracji w Polsce.

Okazuje się bowiem, że niebezpieczeństwo terrorystycznego ataku nuklearnego (choćby w postaci zamachu na reaktor jądrowy... ale czy tylko?) jest realne, co potwierdzają swoimi decyzjami władze Belgii i Holandii. Oba kraje podjęły decyzję o zakupie odpowiednio: 11 i 15 mln tabletek jodu, które w celu ochrony tarczycy należy przyjąć w razie skażenia radioaktywnego. Taka ilość oznacza mniej więcej, że zakup został dokonany niemal dla wszystkich mieszkańców tych krajów (szczególnie w promieniu 100 km od samych elektrowni jądrowych i ośrodków badań jądrowych, w tym francuskich i niemieckich) oraz też dla turystów [3].

Czy tego typu zakup byłby dokonany bez wcześniejszego powzięcia domniemania możliwości przeprowadzenia islamskiego ataku terrorystycznego np. na elektrownię atomową? Wątpię, więc tym bardziej pilna staje się dyskusja o takim zagrożeniu i to jest realny problem mogący dotyczyć też Polaków i w ogóle bezpieczeństwa naszego państwa. Tym bardziej, że potencjalny terrorystyczny islamski atak  jądrowy nie musi wcale wiązać się z atakiem na elektrownie atomową.

A jakie mogłyby być konsekwencje takiego ataku? Przypomnijmy sobie chociażby Czarnobyl... I lepiej jak by wszelkie spekulacje na ten temat pozostały tylko w sferze prawdopodobieństwa a nie realnego działania. Tym niemniej musimy być przygotowani na wszystko, chociażby ze względu na ŚDM czy Szczyt NATO.

A ty co, durna opozycjo! Manipulacyjnie od miesięcy działasz specyficznie dążąc do wywołania jakiejś ulicznej konfrontacji Polaków z Polakami ... Może dlatego tak byście chcieli tych islamistów u nas w Polsce... Pewnie by wam pomogli, bo "swój zawsze ciągnie do swego"...


[1] http://krzysztofjaw.blogspot.com/2016/01/kto-i-dlaczego-boi-sie-zjednoczonych.html
[2] szerzej:  http://www.tvp.info/24603252/belgia-zamordowano-straznika-z-elektrowni-atomowej-skradziono-przepustke
[3]  szerzej: http://telewizjarepublika.pl/elektrownie-atomowe-zagrozone-holandia-i-belgia-kupuja-miliony-tabletek-z-jodyna,32927.html i wiele innych artykułów

Zostaw za sobą dobra, miłości i mądrości ślad...
http://krzysztofjaw.blogspot.com/
kjahog@gmail.com
Autor: krzysztofjaw o 17:14 Brak komentarzy:
Wyślij pocztą e-mailWrzuć na blogaUdostępnij w XUdostępnij w usłudze FacebookUdostępnij w serwisie Pinterest
Etykiety: Belgia, Błękitny Marsz, demoliberalizm, Holandia, islamiści w Polsce, KOD, lewactwo, nowoczesna, PO, prowokacja, PSL, tabletki jodu, Targowica, terroryzm, UE, zamach nuklearny, zamach terrorystyczny, zdrada

czwartek, 10 grudnia 2015

Uwaga na demoliberalne lewactwo!

...może żartobliwie, ale jednak poważnie...

Jak ktoś by się zastanawiał nad pojęciem lewackiego domoliberalizmu to odsyłam do ostatnich moich tekstów a teraz wystarczy jeżeli powiem, że chodzi mi o Nowoczesną, PO, PSL, SLD, TR i Razem oraz podłą "michnikowszczyznę".

Ma się odbyć demonstracja. Demonstracja w obronie czegoś, co nigdy nie było i nie jest zagrożone w Polsce. Demonstracja w obronnie demokracji, rozumianej jako demokracja liberalna.

Każdy przymiotnik określający znaczeniowo demokrację jest jej zaprzeczeniem. Również demokracja liberalna jest tak samo zaprzeczeniem demokracji jak zaprzeczeniem demokracji była demokracja socjalistyczna czy demokracja narodowa.

Demokracja jest władzą ludu, narodu i to jest jej kwintesencją.

Więc przeciw tej demokracji ma się odbyć demonstracja w obronie demokracji liberalnej, która wedle jej zwolenników jest jedyną, która ma rację bytu we współczesnym świecie. A więc jako jedyna demokracja lewacka jest godna nazywaniem jej demokracją... co jest czystym zamordyzmem, totalitaryzmem.

No i w obronie tej zamordystycznej demokracji mają demonstrować 12.12.2015 jej zwolennicy. Smutne, ale prawdziwe...

W imię tej specyficznej demokracji, która kultywuje kulturę śmierci jeszcze niedawno w Polsce wzywano niemiecką Antifię aby przeciwstawiła się Marszowi Polski Niepodległej. No cóż... totalitaryzm wymaga ofiar... niczym niemiecki nazizm...

W imię tej specyficznej demokracji podczas demonstracji Polaków prowokacyjnie palono samochody stacji TVN czy stróżówki Ambasady Rosyjskiej aby winę zrzucić na patriotycznych, narodowych Polaków. No cóż... rewolucja wymaga ofiar jak w czasie rewolucji Francuskiej czy Bolszewickiej... taka rewolucja wymaga naprawdę ofiar... niczym sowiecki komunizm...

A teraz? Totalitarni lewaccy historyczni idioci chcą demonstrować przeciwko demokratycznie wybranej władzy w Polsce... i manipulacyjnie namawiają do tej szalonej drogi innych, zagubionych intelektualnie Polaków, wcześniej przez nich zniewolonych... No cóż... rewolucja kulturalna, komunistyczny Kulturkampf wymaga ofiar...likwidowanych przez unijnych komunistycznych demoliberalnych kretynów...

Ale...

Przestrzegam obecny rząd i prezydenta. Lewacka do bólu III RP nie oddała broni. Świnie odrywane od koryta kwiczą na cały świat. I chociaż są skazani na niepowodzenie to będą cały czas ryczeć aż do ich unicestwienia i podania w formie przepysznej pieczeni wieprzowej...

Te świnie są dziś zdolne do najgłupszych intelektualnie i realnie czynów, choćby nawet w postaci zamachu na samych siebie! Tracą wszakże wszystko... cały ich złodziejski byt...

Czego one nie potrafią i do czego nie są zdolne. Prowokacja może dać im impuls do stania się ofiarą rządów PiS-u i prezydenta.

Może więc sami wynajmą ludzi, którzy będą ich atakowali w imieniu PiS? Zasłonięte twarze, ubiory w stylu narodowców lub polskich kibiców albo też zwykłych Polaków będą w mainstreamowych mediach przedstawiane jako faszystowskie i PiS-owskie bojówki atakujące krwawo obrońców liberalnej, lewackiej demokracji. Toż o to im chodzi... skretyniałym niegodziwcom działającym na niekorzyść państwa polskiego i na wszystkich...

Atak ten, prowokacyjny atak samych na samych siebie stać się może potwierdzeniem faszystowskiej twarzy PiS-u i obecnie rządzących Polską.

Oni są zdolni do największych absurdów i największych podłości , w czym są wyćwiczeni od lat, od początku transformacji.

Od momentu przejęcia władzy przez ZP usilnie chcą nową władzę sprowokować do siłowych rozwiązań i sądzę, że tak może być w trakcie najbliższych demonstracji... szczególnie, że KOD gromadzi samych anty- Polaków i raczej nie-Polaków lub zmanipulowanych totalnie Polaków nawet nie zdających sobie sprawy, że są ich jedynie "pionkami w grze" (na marginesie... Czy pozwolicie aby traktowano was jak idiotów, pożytecznych idiotów?).

Hiena Niesiołowski już sugerował, żeby podpalić siedzibę PiS... a to jest przecież tylko jeden kretyn a wielu ich po stronie lewackiej, antypolskiej opozycji...

Przeto proszę aby nie dać się sprowokować... Proszę i PiS-owców i narodowców. Tylko spokój i ich "olanie" może przynieść skutek... Niech wylewają śmierdzącą żółć na Polskę i Polaków... I tak sczezną jako szpetni zdrajcy... wespół z Petru, Balcerowiczem, Michnikiem,. Smolarem, Kuczyńskim, Wałęsą, Wujcem, Olechowskim, Hartmanem, Stępniem, Zollem, Stasińskim, Niesiołowskim, Schetyną, Siemoniakiem, Palikotem i innymi...

Pozdrawiam


Zostaw za sobą dobra, miłości i mądrości ślad...
http://krzysztofjaw.blogspot.com/
kjahog@gmail.com
Autor: krzysztofjaw o 18:51 Brak komentarzy:
Wyślij pocztą e-mailWrzuć na blogaUdostępnij w XUdostępnij w usłudze FacebookUdostępnij w serwisie Pinterest
Etykiety: demonstracja, Hartman, KOD, Kuczyński, michnik, prowokacja, Ruch Narodowy, Smolar, syjonizm, żydzi

wtorek, 20 listopada 2012

Do czego - być może - są Oni zdolni...

 ...aby ukryć prawdę o zamachu smoleńskim i zniszczyć odradzanie się polskiego narodu!?

(refleksje zupełnie "na gorąco" po konferencji prasowej prokuratury i ABW... jako tylko moje takie intuicyjne przypuszczenia i hipotezy robocze... być może zupełnie mijające się ze stanem rzeczywistym...)

--------

Najważniejszym - w czasie konferencji prasowej prokuratury apelacyjnej i ABW - przekazem o planowanym zamachu na polski parlament było to, iż podobno niedoszły zamachowiec kierował się ideami narodowościowymi, nacjonalistycznymi, ksenofobicznymi i antysemickimi...

Jakoś tak, tylko intuicyjnie wydaje mi się, iż cała ta sprawa jest misternie tkaną od wielu miesięcy operacją specjalną nakierowaną na powstrzymanie odradzania się polskiego patriotyzmu i mającą też na celu zastopowanie odkrywania prawdy o zamachu smoleńskim. Forma i sposób poinformowania przez prokuraturę oraz ABW o udaremnionym zamachu jest typowym przekazem mającym chyba na celu wskazanie przez III RP jawnego wroga, którym są oczywiście pośrednio... środowiska narodowościowe i niepodległościowe organizujące m.in Marsz Niepodległości.

Chyba więc "chłopcy" są tak przestraszeni, iż mieli przygotowane rozwiązania i wszystko szło zgodnie ze scenariuszem... oprócz marszu, którego nie udało się udaremnić ani sprowokować jego uczestników do agresji. Sekwencję, w której najpierw następuje "trotylowa prowokacja" w Rzeczpospolitej, później "prowokacja marszowa" a na końcu "prowokacja zamachowa" (o domniemanym zamachu było wiadomo przed marszem) mieli po prostu przygotowaną i - żeby m.in. prawda o zamachu w Smoleńsku nie ujrzała owego światła dziennego oraz dla powstrzymania odradzania się narodu - chcą nam zafundować otwarty i brutalny totalitaryzm w III RP*.

Oczywiście dodatkowym celem odpowiedniego nagłośnienia tej sprawy jest też zapewne ponowne  wskazanie "wyborcom elit III RP" ich wroga i  wzbudzenie kolejny raz ich lęku oraz przerażenia przed inaczej myślącymi, patriotycznymi Polakami...

Sądzę, że właśnie po ubiegłorocznym (i tegorocznym) Marszu Niepodległości i wobec coraz bardziej odkrywanej prawdy o zamachu smoleńskich ten blady strach zapanował w szeregach okrągłostołowców. Teraz może nastąpić np. próba rozwiązania MW i ONR i może zostać przedstawiony jakiś prezydencki pakiet ustaw totalitaryzujących państwo polskie. Jestem też pewny, że negatywna narracja będzie teraz nakierowana na środowiska narodowe, wszechpolskie i patriotyczne, które nigdy nie zapowiadały przecież jakiegoś siłowego rozwiązania "republiki okrągłego stołu", co usilnie starają się im zarzucać środowiska lewicowo-komunistyczne.

Jak mocno muszą się bać elity III RP, bać polskości i ujawnienia o nich prawdy? Oj... bardzo!

Rodzi się jeszcze jedno pytanie: Czy chodzi tylko o rozbicie środowisk patriotycznych czy też o wyprzedzające "odwrócenie uwagi" od innych informacji, które dzisiaj lub w najbliższych dniach mogą zostać ujawnione i przekazane opinii publicznej. Wszak podobno było wiadomo o zamachowcu już 5 listopada a być może ABW podejmowała wobec niego działania o wiele miesięcy wcześniej...

Ponadto ciekawe, że akurat dzisiaj, tak szybko (dwa tygodnie prowadzenia samego śledztwa), w taki sposób (konferencja prasowa) i w godzinach rannych przekazano tę informację w sytuacji trwania jeszcze postępowania operacyjnego i czynności śledczych a także zatrzymania tylko jednego podejrzanego (gdzie podobno jest jeszcze kilka osób współuczestniczących w przygotowaniach do tegoż zamachu). Czy to nie jest błąd (być może przestępstwo) śledczych i umożliwienie mataczenia w sprawie przez innych podejrzanych? A jeżeli tak, to kto zdecydował o publikacji teraz i w takiej formie tej informacji...

Pytań i wątpliwości jest więcej a sytuacja jest "rozwojowa"...

*parafraza opinii blogera michaela: http://blogmedia24.pl/node/61075

Pozdrawiam

P.S.
Nie neguję, że jakiś maniak mógł przygotowywać zamach i jeżeli tak było, to cieszę się, że ABW go udaremniła. Wszędzie na świecie są osoby, dla których ostatecznym celem jest np. zamach terrorystyczny i dokonywanie mordów z różnych pobudek, w tym politycznych. Być może też - do czego się skłaniam -  potencjalnego zamachowca wykorzystano tylko do "bieżących potrzeb politycznych" elit III RP. Ale też tego maniaka można było odpowiednio wykreować lub pozwolić mu na funkcjonowanie do czasu, aż stanie się to dowodem jego przestępczej działalności. Umiejętności i doświadczenie służb specjalnych różnych państw w tym zakresie są powszechnie wiadome: wykreować lub pozwolić na zaistnienie zagrożenia tak, aby stały się one pretekstem do "odpowiednich" i szeroko zakrojonych działań zagrożenia te eliminujących... Takie działania podejmuje się też w celu autopromocji służb i udowodnienia ich niezbędności i skuteczności...

P.S.2.
Był mord polityczny dokonany na członku PiS w Łodzi. On został dokonany i ABW nie potrafiła temu zapobiec...

Pozdrawiam

Zostaw za sobą dobra, miłości i mądrości ślad... 
http://krzysztofjaw.blogspot.com/
kjahog@gmail.com
Autor: krzysztofjaw o 11:28 3 komentarze:
Wyślij pocztą e-mailWrzuć na blogaUdostępnij w XUdostępnij w usłudze FacebookUdostępnij w serwisie Pinterest
Etykiety: abw, komorowski, prowokacja, Sejm, zamach, zamach terrorystyczny

niedziela, 11 listopada 2012

Podła, nieudana prowokacja antypolskich służb III RP

Godzina 16.30...

Słucham właśnie relacji z celowo zablokowanego - już na początku - naszego Marszu Niepodległości. Jedno jest pewne: Wasalny Marsz Prezydencki poniósł kompletną porażkę. Liczba ludzi, którzy chcieli uczestniczyć i uczestniczą w Marszu "Odzyskajmy Polskę" była i jest kilkunastokrotnie wyższa niż ilość osób idących w Marszu Namiestnika Polski.

Jednym jestem zszokowany. Przyznam szczerze, że nie spodziewałem się aż takiej strachliwej reakcji antypolskich służb policyjnych. Policjanci użyli broni gładkolufowej przeciw sprowokowanemu przez nich tłumowi. Mam nadzieję, że kule trafiły samych prowokatorów, czyli funkcjonariuszy państwowych. Gubernator Warszawy - poprzez swoje służby - zaapelowała do manifestantów o rozejście się do domów. Nie poskutkowało... Mafia D. Tuska i B. Komorowskiego po raz kolejny okazała się bezradna wobec naszej tożsamości narodowej, wobec naszego patriotyzmu. Została im już tylko przemoc, ale wobec dziesiątków tysięcy ludzi musieli zrezygnować...

Nie wiem jak sytuacja potoczy się dalej, ale jestem równie mocno oburzony narracyjną i nienawistną manipulacją jaką słyszę w TVP Info. Takiego fałszu i hipokryzji nie słyszałem nawet w ustach dziennikarskich funkcjonariuszy PRL. Może jedynie w czasach Stanu Wojennego... Jeden z wyższych funkcjonariuszy policji ośmielił się na wizji nazwać uczestników Marszu "Odzyskajmy Polskę" mianem psychopatów i bandziorów.

"Najpierw Cię nie zauważają, później wyśmiewają, następnie próbują zdyskredytować a na końcu ze strachu atakują. Wtedy wygrałeś"... Ten cytat jest dla mnie "światełkiem w tunelu". Strach władzy widać  dzisiaj - kolejny raz - wyraźnie...

Godzina 16.45

Obecna władza już przegrała... Prowokacja antypolskich służb specjalnych III RP poniosła totalną porażkę. Mars ruszył, choć wielu - szczególnie z małymi dziećmi - z niego zrezygnowała! Brawo manifestanci!

Godzina 16.55


Ale idziemy, idziemy po Polskę. W spokoju, z biało-czerwonym sercem i spokojnie. To nawet nie jest kilkunastokrotnie, ale chyba nawet kilkudziesięciokrotnie więcej ludzi niż na oficjalnym marszu Namiestnika. Tłumy ich, tłumy... serce rośnie.

Nie widać w telewizji końca Marszu... i TVP Info kończy właśnie relację na żywo... Ale strach przed prawdą. Jakże się cieszę... i choć nie jestem dziś w Warszawie, to czuję się tak jakbym tam był...


Jeszcze Polska nie zginęła, kiedy My żyjemy!

P.S.

Mieliśmy do czynienia z kolejną już - po ubiegłorocznej - prowokacji antypolskich rządzących i próbie zablokowania Marszu Polaków. Jak długo jeszcze pozwolimy tej a'la swołoczy rządzić naszym krajem? Jak długo jeszcze pozwolimy, aby TVP była antypolską tubą propagandową? Jak długo jeszcze będziemy obcymi we własnym kraju?

Pozdrawiam

Zostaw za sobą dobra, miłości i mądrości ślad... 
http://krzysztofjaw.blogspot.com/ kjahog@gmail.com
Autor: krzysztofjaw o 17:09 3 komentarze:
Wyślij pocztą e-mailWrzuć na blogaUdostępnij w XUdostępnij w usłudze FacebookUdostępnij w serwisie Pinterest
Etykiety: 2012, Marsz Niepodległości, Marsz Odzyskajmy Polskę, prowokacja

niedziela, 12 września 2010

Informacja dla całości braci blogerskiej!

Witam

Niniejszym chciałbym poinformować CAŁĄ BRAĆ BLOGERSKĄ,  iż  w dniu 22 sierpnia 2010 roku pod moim postem zatytułowanym: "SOBIES-SOWA-BOND... PO mediach publicznych czas na internet!" pojawił się Anonimowy komentarz następującej treści:

"Nowy komentarz do posta "SOBIES-SOWA-BOND... PO mediach publicznych czas na..." dodany przez Anonimowy : Oj Jaworucki, Jaworucki...wy to się niczego nie nauczycie. Po co wam to? Mało ostrzeżeń dostaliście? Otóż mamy wasze wypowiedzi z Fromborka nagrane, przesłuchane, poklasyfikowane i gotowe do wykorzystania. Zastanówcie się tylko Jaworucki czy naprawdę chcecie problemów? O jaką wy polskę walczycie? Mierzcie siły na zamiary. Aha i brata pozdrówcie Jaworucki. Życzliwy".

ScreenUp miniaturka

Dokonałem następujących działań wobec powyższego komentarza:

1. Usunąłem go,
2. Opublikowałem mój komentarz wobec "Życzliwego Anonimowego" (bez informacji o moim bracie) z moją odpowiedzią, która wygląda tak (jest na bloggerze):

"""Witam
Poniżej przedstawiam usunięty przez mnie komentarz "anonimowego" z godziny 15:12 w części dotyczącej mojej osoby wraz z moja do tego komentarza odpowiedzią.

22 sierpnia 2010 o godz. 15.12 Anominowy napisał m.in. tak:

"Oj Jaworucki, Jaworucki...wy to się niczego nie nauczycie. Po co wam to? Mało ostrzeżeń dostaliście? Otóż mamy wasze wypowiedzi z Fromborka nagrane, przesłuchane, poklasyfikowane i gotowe do wykorzystania. Zastanówcie się tylko Jaworucki czy naprawdę chcecie problemów? O jaką wy polskę walczycie? Mierzcie siły na zamiary (...) Życzliwy"

Moja odpowiedź do Życzliwego:

"Życzliwy!
Jestem niemalże uszczęśliwiony Twoją o mnie troską. Jak dobrze wiedzieć, że są na świecie jeszcze altruiści, którzy bezinteresownie chcą i pomagają innym, choćby ostrzegając ich przed grożącym im niebezpieczeństwem. Nie wiem dzięki czemu zawdzięczam taki Pana przypływ dobroci (nie dobrości) wobec mojej osoby, ale z góry uniżenie dziękuję i proszę cały czas czuwać nade mną. Jakże fajnie mieć uczucie, że nie tylko anioł stróż czuwa nade mną, ale również realny i rzeczywisty anioł - tylko nie wiem czy jeszcze niebiański czy już "upadły anioł ciemności". To w tej chwili nieistotne...

Pragnę jedynie Szanownemu Życzliwemu zwrócić uwagę na kilka faktów, które - mam nadzieję - będą cenne w redagowaniu przyszłych ostrzeżeń:

Po pierwsze: Nazwę własną "Polska" należy pisać z WIELKIEJ LITERY!,

Po drugie: Prowadzę bloga jednoosobowo i piszę sam... więc zwracanie się do mnie na "wy" jest dla mnie niezrozumiałe,

Po trzecie: Proszę troskę o mnie wyrażać "sposobem pisanym" w taki sposób, aby nie można jej było nieopatrznie potraktować jako formy jakiejś nieokreślonej groźby. Wolę raczej w formie radosnej i troskliwej godnej "anioła stróża",

Po czwarte: Moim blogerskim nickiem jest "krzysztofjaw" i jakiekolwiek dopisywanie mi prawdziwych albo fałszywych nazwisk lub imion traktował będę bardziej w formie zaszczytu dla mnie niż humorystycznie jako wyraz "zawistnej, śmiesznej bezmyślności" czy też jako chybione ataki ad personam. Jestem zaszczycony faktem ogromnego Pana poświęcenia i zaangażowania w poszukiwania i poznania mojej tożsamości. Muszę być dla Szanownego Pana nie lada autorytetem (może gwiazdą lub niemalże Celebrytą?). Doprawdy nie trzeba było tej Pana pracy! Nie dosyć, że poszła na marne to jeszcze wystarczyło do mnie napisać na e-maila: kjahog@gmail. Z pewnością pozytywnie odpowiedziałbym na Pana prośbę o moją fotografię z autografem. Trzeba prosić bezpośrednio a nie bać się! Proszę tylko podać dla "kogo" mam dedykować! Poza tym ja też postaram się być altruistą wobec Pana i wskazać Panu, iż "nadawanie" mi określonego nazwiska może naruszać prywatność osób, które takie nazwisko rzeczywiście posiadają i mogą sądownie dochodzić swoich praw w wyniku konsekwencji insynuacji kojarzącej mój blog z ich nazwiskiem,

Po piąte: Napisałem powyżej: "Komentarze nie są przeze mnie cenzurowane ani wycinane za wyjątkiem tych, które zawierają wulgaryzmy oraz bezpośrednie niemerytoryczne ataki ad personam". Mam nadzieję, że Pana komentarz był tylko formą jakiegoś dotarcia do mnie jako osoby będącej dla Pana niedoścignionym wzorem i bohaterem najwspanialszych snów. Cieszę się, że dzięki moim postom zyskuję tylu fanów, ale doprawdy nie zasługuję na fanatyzm! Mimo iż jest to przyjemne to proszę trochę stonować i skierować swoje uczucia na realne a nie wirtualne autorytety. Mi wystarczy uznanie i dyskusja merytoryczna na temat zawartości treści postów a nie na temat mojej skromnej osoby...

Pozostaję z szacunkiem...
krzysztofjaw"

 



Jeżeli można zwrócić się do Was o opinie na ten temat to będę bardzo wdzięczny!

Pozdrawiam serdecznie 

P.S.
Z pewnych względów postanowiłem przedstawić owe zdarzenie publicznie 
  

ZOSTAW ZA SOBĄ MĄDROŚCI ŚLAD... http://krzysztofjaw.blogspot.com/ kjahog@gmail.com
Autor: krzysztofjaw o 22:28 Brak komentarzy:
Wyślij pocztą e-mailWrzuć na blogaUdostępnij w XUdostępnij w usłudze FacebookUdostępnij w serwisie Pinterest
Etykiety: abw, internet, prowokacja, wsi, zabawa, zastraszanie, złośliwość, żart

niedziela, 22 sierpnia 2010

SOBIES-SOWA-BOND... PO mediach publicznych czas na internet!

Witam

Niniejszy post jest wynikiem dyskusji wokół tekstu blogera Jaacek2, który opisał rzekome zbiorowe samobójstwo w Dopiewie k. Poznania. Cały tekst okazał się jedną wielką nieprawdą, ale zdążył roznieść się po internecie... jednych wprawiając w osłupienie, innych w gniew a jeszcze inni wyrażali wprost swoje wątpliwości. Sam autor popełnił drugi tekst, w którym przyznał się do nieprawdziwości przekazywanych informacji oraz przeprosił blogerów (Źródło).

Nie chciałbym odnosić się teraz do prawdopodobieństwa rzeczywistego wystąpienia okoliczności (osób), którym autor Jaacek2 zawierzył pisząc jednak ową nieprawdę. Powstrzymam się też od krytyki samego autora i nie będę zastanawiał się nad prawdziwymi bądź ukrytymi celami opublikowania tak niewiarygodnej historii. Pozostawiam to jego sumieniu. Tak naprawdę tylko on wie, czy został oszukany, zażartowano z niego, dał się - mówiąc kolokwialnie - wkręcić... czy też był to tekst z założenia prowokacyjny i ośmieszający sferę blogerską. W tej chwili to nie ma znaczenia - tekst funkcjonował (do czasu jego usunięcia przez autora) na forach uważanych za prawicowe lub niezależne (s24, BM24, niepoprawni) całą dobę a jego treść będzie można jeszcze długo znaleźć w internecie i wykorzystywać w różnych celach.

Teraz jedynie - ku zastanowieniu - chciałbym zaapelować do wszystkich blogerów i komentatorów o roztropność, rozwagę oraz SPRAWDZANIE informacji wykorzystywanych w swoich postach i komentarzach. Odnosi się to szczególnie do zdarzeń zaskakujących, mało prawdopodobnych lub wielce istotnych merytorycznie w znaczeniu oddźwięku społeczno-politycznego i takich, na temat których trudno znaleźć źródłowe potwierdzenie. Jako blogerzy możemy oczywiście prowadzić własne blogerskie śledztwa, poszukiwać informacji, publikować rzeczy przemilczane w oficjalnych mediach, wysnuwać własne hipotezy (nawet nierealne), ale winniśmy jasno określać przedmiot i charakter swoich postów: jeżeli mówimy o faktach to należy podawać źródła, jeżeli są to tylko przypuszczenia lub political fiction to należy to określić w tekście, itd... Nie mamy niestety (lub stety) takich możliwości jakie są udziałem ludzi pracujących w zawodzie dziennikarza i często właśnie opieramy się jedynie na źródłach wtórnych (czyli przetworzonych - np. publikacja, książka, artykuł prasowy, informacja z TV lub internetu... czyli korzystamy z danych z "drugiej ręki") a nie na źródłach pierwotnych (konkretne osoby, wywiady bezpośrednie, dane i dokumenty prokuratorskie, policyjne, sądowe, itd).

Ja na przykład często otrzymuję (szczególnie ostatnio i po publicznym podaniu mego adresu poczty elektronicznej) e-maile z zaskakującymi informacjami z prośbą o ich nagłośnienie. Już trochę żyję na tym świecie, więc do każdej takiej informacji podchodzę a'priori z ostrożnością i wstępną nieufnością. Z całą odpowiedzialnością mogę Was zapewnić, że publikując niektóre z nich bez weryfikacji i sprawdzenia już dawno bym się skompromitował jako wiarygodny bloger - chociaż wyglądały na prawdopodobne. W takiej sytuacji kompromitacja mojej osoby (bez żadnej z mojej strony skłonności mitomańskich) w jakiś sposób również kompromituje jednocześnie określone portale internetowe (gdzie publikuję lub agreguję swoje teksty) a także innych blogerów-komentatorów. 

Pragnę - ze szczególnym naciskiem - zwrócić Wam wszystkim uwagę, że sfera internetowo-blogerska pozostała chyba ostatnim medium (po przejęciu przez PO mediów publicznych) nie zawłaszczonym przez obecnie rządzące Polską służby specjalne z kręgów WSI (GRU) i ABW (UB, KGB, FSB). W Polsce mamy chyba nigdzie na świecie niespotykaną (oprócz krajów typowo totalitarnych) sytuację całkowitego monopolu tzw,: "czwartej władzy", czyli mediów. Mało tego... Obecnie Polska jako niby kraj demokratyczny jest tak naprawdę państwem, gdzie z powodzeniem możemy zaryzykować stwierdzenie, że nie ma prawie żadnego trójpodziału władzy lub realnie ono zanika - zarówno władza ustawodawcza, jako i wykonawcza oraz sądownicza skupiona jest wokół totalitarnego i jednego ośrodka władzy, jednej opcji politycznej oraz jednego antypolskiego środowiska decyzyjnego. Jest to kuriozum wśród krajów mieniących się demokratycznymi, gdzie pluralizm jest jednym z podstawowych warunków ich funkcjonowania a działania na rzecz rodowitych mieszkańców danego kraju winny być priorytetem  (zobacz mój post: Monopol medialny zsowietyzowiałych PO-wców! Nam zostaje a'la konspiracja!)

Internet powstały jako wolny od cenzury (i tani) "ośrodek" przekazywania informacji, komunikowania i pozyskiwania wiedzy dotąd opierał się próbom ocenzurowania (choć mamy już przykłady udanych prób jego kontroli: Chiny, Białoruś - zobacz mój post: CZY ŁUKASZENKO KONSULTUJE SIĘ Z TUSKIEM?).

Zawłaszczenia (ocenzurowania) internetu już nasz Słoneczny Donald Struś Strachliwy próbował wprowadzić ustawowo. Nie udało mu się (po negatywnej reakcji internautów wyrażonej w sławnej już debacie... będącej tak naprawdę sondą opinii publicznej i informacją PO o zamiarach rządu dotyczących cenzury prewencyjnej w sici), ale nie łudźmy się - takie próby będą w najbliższym czasie ponawiane i zapewne wprowadzone (dla zorientowania się w całości sprawy - zobacz interwencje na BM24: Zbiór tekstów (cenzura) i Losy rejestracji mediów w internecie ważą się w Sądzie Najwyższym oraz post Andrzeja Leji w s24: FYM-owi, Ściosowi, ŁŁ i mnie grozi rok więzienia!). CBA uzyskała takie możliwości infiltrowania Polaków o jakich nawet "nie śniło się" M. Kamińskiemu i J. Kaczyńskiemu (zobacz w interii: Partia Tuska spuszcza CBA ze smyczy). ABW tak naprawdę kontroluje obecnie NASK (dyrektorem tej najważniejszej dla polskiego internetu instytucji jest Michał Chrzanowski, do niedawna dyrektor bezpieczeństwa teleinformatycznego i informacji w ABW - zobacz na portalu wyborczabiz: Z ABW na fotel prezesa NASK?), zdarzają się już przypadki kasowania kont na wordpressie (chyba nicponia, jeżeli się nie mylę) oraz blokowania lub likwidacji kont np. s24. Nie wspominam o onecie, wp czy nawet interii, gdzie cenzura obowiązuje od lat!

W takiej sytuacji (zarzucając na razie ustawową kontrolę internetu) najprostszą metodą zdezawuowania wiarygodności sfery blogerskiej jest jej ośmieszenie w opinii publicznej. Jest to dla Chłopców tym istotniejsze, iż np. w sprawie tragedii smoleńskiej to właśnie blogerzy nie pozwolili zamieść sprawy "pod dywan" (np. fenomenalny pomysł Białej Księgi Smoleńskiej z pytaniami na jej temat... owa księga stała się zapewne podstawową lekturą wśród ewentualnych winnych tragedii jak i ją badających, czyli prokuratur i zespołu Macierewicza). Dla Chłopców musiał być to w sumie zaskakujący policzek - tym bardziej, że wśród analiz przyczyn owej tragedii naprawdę niektórzy blogerzy wykazali się dociekliwością oraz umiejętnościami przewyższającymi zdecydowanie owe cechy oficjalnych dziennikarzy śledczych i prokuratorów (abstrahuję od ewentualnych przyczyn takiego zachowania oficjeli, np. w postaci: braku śniadania lub rozterki - czy na śniadanie jajecznica czy łosoś?).  Obecnie też to właśnie w internecie ukazuje się wiele artykułów na temat WSI, SOWY i ich powiązań z nowym prezydentem i np. Palikotem. To w internecie szczegółowo omawia się tragiczną sytuację gospodarczą Polski....

Po wyborach prezydenckich nastąpił zmasowany atak na sferę blogerską i na fora prawicowe (np. sprawa Łażącego Łazarza, którego - moim zdaniem - chciano albo zastraszyć, albo skompromitować za artykuł "Gruppenfurer KAT", którym musiał trafić w samo sedno "pierwszego i drugiego dna" tragedii smoleńskiej). ŁŁ zachował się w sumie dobrze, bo zatopił sprawę zanim Chłopcy mogli ją wykorzystać.

Ale przecież można też skompromitować fora prawicowe i sferę blogerską okrężnie... nie koniecznie atakując od razu znanych powszechnie autorów, ale dezawuując określone fora poprzez zamieszczanie absurdalnych i prowokacyjnych tekstów mniej znanych (lub podstawionych) blogerów, które to teksty w kolejnym etapie stać się mogą dowodem dla szerokiego pospólstwa (szczególnie "lemingowego) śmieszności i braku wiarygodności sfery blogersko-internetowej.

Warto więc obserwować te próby "testowania  sposobu "rozpracowania" blogerów" (jak celnie to określił w jednym z komentarzy bloger sportpomnikow), bo będą one coraz częstsze, bardziej skondensowane i przejawiać się będą w różnych formach: od ataków bezpośrednich na konkretnych blogerów i fora internetowe, poprzez próby zidentyfikowania, "kanalizowania" i neutralizacji aktywnych blogerów prawicowych aż do prowokacji, trollowania, ośmieszania i skompromitowania całej sfery blogerskiej. Gdy to nie pomoże Chłopcom pozostaną drastyczne metody (strona nie istnieje, blog został usunięty, itd). W każdym, nawet najdrobniejszym przypadku jakiejkolwiek cenzury, ataku lub prowokacji solidarnie winniśmy (niezależnie od naszych poglądów) bronić naszej wolności wypowiedzi i wolności internetu!

Oczywiście nie można popadać w paranoję spisków (o czym pisała elig na BM24: Pewna cecha sowieckiej mentalności), ale trzeba wiedzieć, że odpowiedzialność za nasze pisanie i jego publikowanie obecnie jest dużo większa niż kiedyś...

Warto o tym pamiętać również dlatego, że   tzw.: "anonimowość" w sieci stała się tak naprawdę FIKCJĄ! a służby specjalne zbierając o nas różne informacje bardzo łatwo są w stanie określić kim jesteśmy, gdzie mieszkamy czy gdzie pracujemy... choćbyśmy sobie wymyślili najbardziej wyszukanego i karkołomnego słownie nicka! Można oczywiście bronić swojej anonimowości używając np. programów do  maskowania adresu IP (vide JAP czy TOR: tu i tu), ale przecież używamy też komórek, adresów e-mailowych, nawigacji GPS, kart kredytowych, dokonujemy zakupów w internecie... itd...

Poza tym - jakbyśmy cały czas myśleli o inwigilacji to przecież objawy "manii prześladowczej" byłyby niemal pewne a życie stałoby się wprost udręczeniem...

Musimy jednak mieć świadomość, że skończyły się czasy "radosnej internetowej i nieodpowiedzialnej twórczości", szczególnie dla nas... opozycjonistów wobec obecnej totalitarnej władzy w Polsce...

Pozdrawiam


ZOSTAW ZA SOBĄ MĄDROŚCI ŚLAD... http://krzysztofjaw.blogspot.com/ kjahog@gmail.com
Autor: krzysztofjaw o 10:37 4 komentarze:
Wyślij pocztą e-mailWrzuć na blogaUdostępnij w XUdostępnij w usłudze FacebookUdostępnij w serwisie Pinterest
Etykiety: abw, bloger, bondaryk, cenzura internetu, dukaczewski, internet, inwigilacja, komorowski, prawica, prowokacja, SOWA, totalitaryzm, Tusk, wolność wypowiedzi, wsi
Starsze posty Strona główna
Subskrybuj: Posty (Atom)

Szukaj na tym blogu

Popularne posty w ostatnim miesiącu

  • Współpraca lub rychły wspólny biznes? A czemu nie? Zapraszam
  • Dlaczego zginął Lech Kaczyński?
  • DRAMATYCZNE PYTANIA!
  • "Całujcie mnie wszyscy w dupę"... dwa wiersze...
  • Bestialstwo OUN-UPA dokonane na Polakach. Prawdy historycznej nie można zamilczeć!
  • Święto Wojska Polskiego i sowiecko-syjo-komunistyczny kompleks Polski...
  • Czas na Majomanię! Maja Chwalińska w finale Rolanda Garrosa!
  • Propaganda, socjotechnika i manipulacja medialna...
  • Najazd na prywatne mieszkanie Prezydenta RP - konieczne szybkie dymisje!
  • Dlaczego nie zagłosuję na B. Komorowskiego i PO...

Archiwum bloga

  • ▼  2026 (25)
    • ▼  czerwca (3)
      • Majomania! Teraz zacznie się turbulentny tumult wo...
      • Bestialstwo OUN-UPA dokonane na Polakach. Prawdy h...
      • Czas na Majomanię! Maja Chwalińska w finale Roland...
    • ►  maja (4)
    • ►  kwietnia (1)
    • ►  lutego (10)
    • ►  stycznia (7)
  • ►  2025 (54)
    • ►  grudnia (8)
    • ►  listopada (4)
    • ►  października (2)
    • ►  września (3)
    • ►  sierpnia (3)
    • ►  czerwca (4)
    • ►  maja (7)
    • ►  kwietnia (7)
    • ►  marca (8)
    • ►  lutego (1)
    • ►  stycznia (7)
  • ►  2024 (106)
    • ►  grudnia (1)
    • ►  września (7)
    • ►  sierpnia (4)
    • ►  lipca (9)
    • ►  czerwca (30)
    • ►  maja (8)
    • ►  kwietnia (6)
    • ►  marca (11)
    • ►  lutego (8)
    • ►  stycznia (22)
  • ►  2023 (204)
    • ►  grudnia (1)
    • ►  listopada (19)
    • ►  października (48)
    • ►  września (11)
    • ►  sierpnia (11)
    • ►  lipca (11)
    • ►  czerwca (19)
    • ►  maja (16)
    • ►  kwietnia (15)
    • ►  marca (20)
    • ►  lutego (17)
    • ►  stycznia (16)
  • ►  2022 (176)
    • ►  grudnia (9)
    • ►  listopada (8)
    • ►  października (15)
    • ►  września (15)
    • ►  sierpnia (3)
    • ►  czerwca (14)
    • ►  maja (19)
    • ►  kwietnia (17)
    • ►  marca (29)
    • ►  lutego (24)
    • ►  stycznia (23)
  • ►  2021 (109)
    • ►  grudnia (14)
    • ►  listopada (12)
    • ►  października (11)
    • ►  września (10)
    • ►  sierpnia (7)
    • ►  lipca (3)
    • ►  czerwca (11)
    • ►  maja (15)
    • ►  kwietnia (8)
    • ►  lutego (3)
    • ►  stycznia (15)
  • ►  2020 (190)
    • ►  grudnia (7)
    • ►  listopada (7)
    • ►  października (3)
    • ►  września (12)
    • ►  sierpnia (13)
    • ►  lipca (29)
    • ►  czerwca (22)
    • ►  maja (20)
    • ►  kwietnia (21)
    • ►  marca (23)
    • ►  lutego (21)
    • ►  stycznia (12)
  • ►  2019 (211)
    • ►  grudnia (14)
    • ►  listopada (14)
    • ►  października (28)
    • ►  września (26)
    • ►  sierpnia (36)
    • ►  lipca (40)
    • ►  czerwca (19)
    • ►  maja (11)
    • ►  kwietnia (19)
    • ►  marca (4)
  • ►  2018 (14)
    • ►  czerwca (2)
    • ►  kwietnia (1)
    • ►  marca (4)
    • ►  lutego (6)
    • ►  stycznia (1)
  • ►  2017 (68)
    • ►  grudnia (1)
    • ►  listopada (8)
    • ►  sierpnia (2)
    • ►  maja (8)
    • ►  kwietnia (11)
    • ►  marca (7)
    • ►  lutego (13)
    • ►  stycznia (18)
  • ►  2016 (98)
    • ►  grudnia (15)
    • ►  listopada (9)
    • ►  października (13)
    • ►  września (1)
    • ►  lipca (4)
    • ►  czerwca (3)
    • ►  maja (11)
    • ►  kwietnia (5)
    • ►  marca (4)
    • ►  lutego (14)
    • ►  stycznia (19)
  • ►  2015 (74)
    • ►  grudnia (18)
    • ►  listopada (17)
    • ►  października (14)
    • ►  września (5)
    • ►  marca (2)
    • ►  lutego (6)
    • ►  stycznia (12)
  • ►  2014 (93)
    • ►  grudnia (16)
    • ►  listopada (13)
    • ►  października (13)
    • ►  września (1)
    • ►  sierpnia (13)
    • ►  czerwca (1)
    • ►  kwietnia (10)
    • ►  marca (12)
    • ►  lutego (3)
    • ►  stycznia (11)
  • ►  2013 (56)
    • ►  października (3)
    • ►  czerwca (7)
    • ►  maja (13)
    • ►  kwietnia (8)
    • ►  marca (11)
    • ►  lutego (5)
    • ►  stycznia (9)
  • ►  2012 (143)
    • ►  grudnia (11)
    • ►  listopada (23)
    • ►  października (11)
    • ►  września (8)
    • ►  sierpnia (5)
    • ►  lipca (16)
    • ►  czerwca (10)
    • ►  maja (14)
    • ►  kwietnia (9)
    • ►  marca (13)
    • ►  lutego (9)
    • ►  stycznia (14)
  • ►  2011 (191)
    • ►  grudnia (21)
    • ►  listopada (30)
    • ►  października (31)
    • ►  września (16)
    • ►  sierpnia (15)
    • ►  lipca (16)
    • ►  czerwca (15)
    • ►  maja (12)
    • ►  kwietnia (18)
    • ►  marca (5)
    • ►  lutego (4)
    • ►  stycznia (8)
  • ►  2010 (233)
    • ►  grudnia (3)
    • ►  października (1)
    • ►  września (20)
    • ►  sierpnia (36)
    • ►  lipca (36)
    • ►  czerwca (23)
    • ►  maja (20)
    • ►  kwietnia (36)
    • ►  marca (11)
    • ►  lutego (21)
    • ►  stycznia (26)
  • ►  2009 (71)
    • ►  grudnia (37)
    • ►  listopada (1)
    • ►  października (8)
    • ►  sierpnia (1)
    • ►  lipca (20)
    • ►  czerwca (4)

Napopularniejsze posty w całym blogu

  • Współpraca lub rychły wspólny biznes? A czemu nie? Zapraszam
  • Plany W. Putina i jego interesy z UE!
  • Dlaczego zginął Lech Kaczyński?
  • Jak unikać opętania?
  • "Całujcie mnie wszyscy w dupę"... dwa wiersze...
  • DRAMATYCZNE PYTANIA!
  • Kim jesteś Vincencie Rostowski? I czy po Grecji będzie Polska?
  • Propaganda, socjotechnika i manipulacja medialna...
  • Dlaczego nie zagłosuję na B. Komorowskiego i PO...
  • "Seryjny samobójca" i "nieszczęśliwy wypadek" - efekty degrengolady państwa polskiego!

Twórca ideowy nazizmu i komunizmu: "Klasy i rasy, które są zbyt słabe, żeby opanować nowe warunki życia, muszą zniknąć..." - Karol Marks
Afery PO

Źródło skopiowania znaku ΙΧΘΥΣ: http://pl.wikipedia.org/wiki/Ichthys

Obserwatorzy

Lista miejsc ożywionych (bądź nie) ze mną dyskusji

  • http://blogmedia24.pl/blog/616
  • http://www.blogpress.pl/user/230
  • http://naszeblogi.pl/users/krzysztofjaw
  • http://niepoprawni.pl/blogs/krzysztofjaw
  • http://krzystofjaw.salon24.pl/

Łączna liczba wyświetleń


Subskrybuj

Posty
Atom
Posty
Komentarze
Atom
Komentarze

O mnie

Moje zdjęcie
krzysztofjaw
Krzysztof Jaworucki; konserwatysta w idei i wartościach życiowych, ekonomista, katolik. Patron Duchowy – Bł. Ks. Jerzy Popiełuszko: "Prawda jest niezmienna. Prawdy nie da się zniszczyć taką czy inną decyzją, taką czy inną ustawą"; "Gdyby większość Polaków w obecnej sytuacji wkroczyła na drogę prawdy, stalibyśmy się wolnymi już teraz"; "Zło dobrem zwyciężaj". Autorytet Moralno-Etyczny – Św. Jan Paweł II: "Jeśli ktoś lub coś każe Ci sądzić, że jesteś już u kresu, nie wierz w to! Jeśli znasz odwieczną Miłość, która Cię stworzyła"; "Człowiek jest wielki nie przez to, co posiada, ale kim jest, nie przez to, co ma, lecz przez to czym dzieli się z innymi"; Nie sposób inaczej zrozumieć Człowieka, jak w tej wspólnocie jaką jest Naród"; "Musicie być mocni mocą wiary i nadziei". Mentor Polityczny – Edmund Burke (1729–1797) – irlandzki filozof i polityk, twórca nowoczesnego konserwatyzmu, krytyk rewolucji francuskiej: "Naród jest organiczną całością ukształtowaną przez przeszłość i tradycje"; "Aby zło zatriumfowało, wystarczy, by dobry człowiek niczego nie robił"; "Wolność bez mądrości i cnoty? To jest zło największe z możliwych"
Wyświetl mój pełny profil
Motyw Znak wodny. Obsługiwane przez usługę Blogger.