Dzisiaj mijają trzy lata od tragicznego w skutkach, niemal pewnego już
zamachu na życie 96 znamienitych Polaków, z parą prezydencką Lechem i
Marią Kaczyńskimi na czele...
O tej zbrodni pisałem wielokrotnie i osobiście mój zasób słów na wyrażenie mojego bólu po stracie tylu
wielkich Polaków już się wyczerpał, podobnie jak wyczerpał się ów
zasób słów, którymi opisałem haniebne, rządzące nami elity tzw. III RP lub lepiej
chyba PRL-bis. Pozostaje mi tylko dziś wołanie o jak najszybsze znalezienie winnych zamachu i odpowiednie ich ukaranie oraz poszukiwanie odpowiedzi na pytanie: Dlaczego?
Warto jednak zastanowić się nad pewną cienką granicą pomiędzy
opisywaniem i demonstrowaniem przeciwko znanym nam realnie faktom i
wydarzeniom, które wedle nas są tragiczne dla Polski a faktami lub
wydarzeniami, które relatywnie i w odniesieniu do przeszłości,
teraźniejszości oraz przyszłości wydawały się równie negatywnie
wpływać na losy Polski i Polaków.
Apeluję tedy, aby w ogólnej dyskusji nad zamachem / zbrodnią smoleńską nie zapominać o ludobójczej zbrodni katyńskiej z roku 1940 ani innych zbrodniach dokonanych na narodzie polskim. Przy całej tragicznej wymowie i konsekwencjach zamachu smoleńskiego nie możemy przestać mówić i pamiętać w tych dniach o okrutnym, sowieckim mordzie z roku 1940!
Zbrodnia smoleńska mogła bowiem wydarzyć się niejako tylko w wyniku ludobójstwa i mordu katyńskiego,
dokonanego na Polakach w kwietniu 1940 roku i to w okrutny przecież sposób przez komunistycznych, marksistowskich Sowietów... Dokładnie 70 lat po tej
zbrodni ludobójstwa zginęło w tym samym niemal dniu i miejscu znów wielu
Polaków, z których większość stanowiła prawdziwe elity mogące w
przyszłości zrobić wiele dobrego dla naszej Ojczyzny. W tym kontekście te dwie zbrodnie niejako są tym samym, czyli "ścięciem głowy" Polsce i należy o obydwóch należycie pamiętać!
Te dwie zbrodnie skłaniać też winny do zastanowienia się nad ich konsekwencjami, podobnie jak i w przypadku innych zbrodni i działań, które mają na celu zniszczenie Polski.
Prezydent Lech Kaczyński z pozostałymi pasażerami feralnego samolotu
leciał uczcić śmierć 22 tysięcy najznamienitszych Polakóww, którzy
mogliby stanowić "trzon" powojennych elit budujących ponownie wolną
Polskę. Tych ludzi po II WŚ zabrakło a
później również zabrakło też relatywnego przywódcy im podobnych -
generała W. Sikorskiego, który też w przedziwny sposób zginął w
katastrofie lotniczej...
Wielu naszych rodaków zabrakło po II WŚ. Też tych, których mordowali
marksistowscy, nizistowscy Niemcy... Zabili wielu naukowców, ale też
zwykłych ludzi... Zabrakło też tych, którzy zginęli w Powstaniu
Warszawskim. Jakże nasza Ojczyzna musiała też zubożeć tracąc żołnierzy
wyklętych i ich sprzymierzeńców... Ilu też Polaków wymordowało polskie i
sowieckie tzw. "bezpieczeństwo" po wojnie a ilu zmuszono do emigracji po ogłoszeniu
Stanu Woejennego (1,5 mln osób?)... Jakże wszystkich ich zabrało i brakuje nam do dzisiaj...
Pamiętajmy zawsze o nich wszystkich tak, aby nowe zbrodnie nie zacierały
wagi zbrodni przeszłych.
Na koniec jeszcze tak refleksyjnie...
Wymordowanie w kwietniu 1940
roku około 22 tysięcy, elitarnych pod względem wiedzy, wykształcenia i
wielu innych cech, Polaków przez sowieckie - w większości składające
się na tym obszarze z ludzi pochodzenia żydowskiego - hordy NKWD nie pozwoliło nam odbudować
prawdziwie wolnej Polski aż do dziś! Obawiam się, że zbrodnia smoleńska może niestety okazać się dla Polski równie negatywna i długookresowo zaprzepaścić nasz wysiłek w odbudowę naszej, wolnej Ojczyzny...
Obym się mylił...
Zostaw za sobą dobra, miłości i mądrości ślad...
http://krzysztofjaw.blogspot.com/
kjahog@gmail.com
Szczęście to codzienne odczuwanie własnej wolności od wszystkiego... Zostaw za sobą dobra, miłości i mądrości ślad...
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą 2010. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą 2010. Pokaż wszystkie posty
środa, 10 kwietnia 2013
sobota, 9 kwietnia 2011
Pan Gen. Franciszek Gągor, Pan Władimir, Pan Marek, Pan KAT...
"Proszę Was, powspominajmy w Salon24 tych, którzy odeszli. Napiszcie o swoich wrażeniach, kontaktach z Nimi. Jakimi ich zapamiętaliście. Część z Was znała ich osobiście, wszyscy – znaliście ich z telewizji, gazet. Zróbmy cos dobrego, utrwalmy pamięć o nich. Nie zapomnijcie też wywiesić flagi z kirem. I postarajmy sie być razem."
Źródło: Igor Janke w: Pan Janusz, Pan Maciej, Pani Grażyna
Witam
ZOSTAW ZA SOBĄ MĄDROŚCI ŚLAD... http://krzysztofjaw.blogspot.com/ kjahog@gmail.com
Źródło: Igor Janke w: Pan Janusz, Pan Maciej, Pani Grażyna
Witam
Piękny apel, wzruszające słowa, naprawdę... Nie zawsze z Szanownym Panem Igorem Janke się zgadzam, ale teraz - w obliczu jutrzejszej rocznicy i ogromu tragedii, która dotknęła Polskę oraz po haniebnej, nocnej sowieckiej podmianie tablicy w Smoleńsku - jakże ważna jest pamięć o poległych w służbie dla Ojczyzny.
Jechali, lecieli... by uczcić pamięć pomordowanych przez Sowietów elit przedwojennej Polski... Zginęli niemal w tym samym miejscu... Ironia historii czy wywołany przez chore umysły, złowrogi wobec Polaków, sowiecki duch prymitywnej nienawiści?
Jednym z tych, którzy zginęli tragicznie był generał Franciszek Gągor. Kiedyś o nim pisałem a dzisiaj chce prawie w całości przytoczyć owe, moje o nim słowa...
"Był absolwentem I Liceum Ogólnokształcącego im. Jana Długosza w Nowym Sączu (matura w 1969). W latach 1969–1973 studiował wWyższej Szkole Oficerskiej Wojsk Zmechanizowanych we Wrocławiu. Był także absolwentem filologii angielskiej na Uniwersytecie im. Adama Mickiewicza w Poznaniu (1983) oraz studiów strategicznych w Akademii Obrony NATO w Rzymie (2001). W 1998 w Akademii Obrony Narodowej w Warszawie obronił rozprawę naukową nt. "Międzynarodowe operacje pokojowe oraz ich miejsce we współczesnej doktrynie obronnej Rzeczypospolitej Polskiej" i uzyskał stopień naukowy doktora nauk wojskowych. W 2002 odbył Podyplomowe Studia Strategiczno-Operacyjne na Narodowym Uniwersytecie Obrony Stanów Zjednoczonych w Waszyngtonie (...)
W 1992 objął stanowisko szefa Oddziału Operacji Pokojowych Zarządu Wojskowych Spraw Zagranicznych, które w 1993 przemianowano na szefa Oddziału Misji Pokojowych Departamentu Wojskowych Spraw Zagranicznych. Następnie kontynuował służbę w Departamencie Wojskowych Spraw Zagranicznych Ministerstwa Obrony Narodowej w Warszawie, gdzie był kolejno dyrektorem Biura Kontroli Zbrojeń i Misji Międzynarodowych – zastępcą dyrektora Departamentu (1993–1996) oraz dyrektorem Departamentu (1996–1999). W 1999 został szefem Generalnego Zarządu Operacyjnego P-3 w Sztabie Generalnym Wojska Polskiego w Warszawie.
W 2003 kierował Misją Obserwacyjną ONZ w Iraku i Kuwejcie, po czym pełnił funkcję dowódcy Sił Narodów Zjednoczonych ds. Nadzoru Rozdzielenia Wojsk na Wzgórzach Golan. W latach 2004–2006 był polskim przedstawicielem wojskowym przy Komitetach WojskowychNATO i Unii Europejskiej w Brukseli. 27 lutego 2006 został szefem Sztabu Generalnego Wojska Polskiego.
W wyniku śmierci 10 kwietnia 2010 w katastrofie samolotu prezydenckiego pod Smoleńskiem przedwcześnie zakończył służbę. Trumna z jego ciałem przybyła do Polski 16 kwietnia 2010 roku o godz. 22:00.
20 kwietnia 2010 odsłonięto poświęconą mu tablicę pamiątkową w siedzibie Sztabu Generalnego Wojska Polskiego w Warszawie[4], a 15 sierpnia 2010 tablicę pamiątkową na terenie Ministerstwa Obrony Narodowej Islamskiej Republiki Afganistanu w Kabulu".
http://pl.wikipedia.org/wiki/Franciszek_Gągor
(w wersji z 2010 roku)
To tak, żeby wskazać Kim był...
W 2010 roku miał objąć funkcje Głównodowodzącego Wojsk NATO...
Specjalnie dla niego i ku pamięci innych generałów polskich, sojuszników przybyło na jego pogrzeb do Polski wielu oficerów Armii USA...
Był żołnierzem i dowódcą o klasie tych, którzy ginęli z rąk Sowietów w Katyniu 1940 roku... Cześć jego pamięci!
I tylko tak jakoś wspominając umarłych warto tez wspomnieć o tych, którzy pozostali żywi i na zawsze będą w jakis sposób nierozerwalnie związni z tą tragedią... Komorowski, Arabski, Tusk, Dukaczewski...
no i Pan Putin...
Jak myślicie, co czuł Putin wiedząc, ze mianowany przez znienawidzonego L. Kaczyńskiego Generał Franciszek Gągor, Polak... zostanie tak wysoko postawionym dowódcą wojsk NATO?
Pozdrawiam
Jechali, lecieli... by uczcić pamięć pomordowanych przez Sowietów elit przedwojennej Polski... Zginęli niemal w tym samym miejscu... Ironia historii czy wywołany przez chore umysły, złowrogi wobec Polaków, sowiecki duch prymitywnej nienawiści?
Jednym z tych, którzy zginęli tragicznie był generał Franciszek Gągor. Kiedyś o nim pisałem a dzisiaj chce prawie w całości przytoczyć owe, moje o nim słowa...
"Był absolwentem I Liceum Ogólnokształcącego im. Jana Długosza w Nowym Sączu (matura w 1969). W latach 1969–1973 studiował wWyższej Szkole Oficerskiej Wojsk Zmechanizowanych we Wrocławiu. Był także absolwentem filologii angielskiej na Uniwersytecie im. Adama Mickiewicza w Poznaniu (1983) oraz studiów strategicznych w Akademii Obrony NATO w Rzymie (2001). W 1998 w Akademii Obrony Narodowej w Warszawie obronił rozprawę naukową nt. "Międzynarodowe operacje pokojowe oraz ich miejsce we współczesnej doktrynie obronnej Rzeczypospolitej Polskiej" i uzyskał stopień naukowy doktora nauk wojskowych. W 2002 odbył Podyplomowe Studia Strategiczno-Operacyjne na Narodowym Uniwersytecie Obrony Stanów Zjednoczonych w Waszyngtonie (...)
W 1992 objął stanowisko szefa Oddziału Operacji Pokojowych Zarządu Wojskowych Spraw Zagranicznych, które w 1993 przemianowano na szefa Oddziału Misji Pokojowych Departamentu Wojskowych Spraw Zagranicznych. Następnie kontynuował służbę w Departamencie Wojskowych Spraw Zagranicznych Ministerstwa Obrony Narodowej w Warszawie, gdzie był kolejno dyrektorem Biura Kontroli Zbrojeń i Misji Międzynarodowych – zastępcą dyrektora Departamentu (1993–1996) oraz dyrektorem Departamentu (1996–1999). W 1999 został szefem Generalnego Zarządu Operacyjnego P-3 w Sztabie Generalnym Wojska Polskiego w Warszawie.
W 2003 kierował Misją Obserwacyjną ONZ w Iraku i Kuwejcie, po czym pełnił funkcję dowódcy Sił Narodów Zjednoczonych ds. Nadzoru Rozdzielenia Wojsk na Wzgórzach Golan. W latach 2004–2006 był polskim przedstawicielem wojskowym przy Komitetach WojskowychNATO i Unii Europejskiej w Brukseli. 27 lutego 2006 został szefem Sztabu Generalnego Wojska Polskiego.
W wyniku śmierci 10 kwietnia 2010 w katastrofie samolotu prezydenckiego pod Smoleńskiem przedwcześnie zakończył służbę. Trumna z jego ciałem przybyła do Polski 16 kwietnia 2010 roku o godz. 22:00.
20 kwietnia 2010 odsłonięto poświęconą mu tablicę pamiątkową w siedzibie Sztabu Generalnego Wojska Polskiego w Warszawie[4], a 15 sierpnia 2010 tablicę pamiątkową na terenie Ministerstwa Obrony Narodowej Islamskiej Republiki Afganistanu w Kabulu".
http://pl.wikipedia.org/wiki/Franciszek_Gągor
(w wersji z 2010 roku)
To tak, żeby wskazać Kim był...
W 2010 roku miał objąć funkcje Głównodowodzącego Wojsk NATO...
Specjalnie dla niego i ku pamięci innych generałów polskich, sojuszników przybyło na jego pogrzeb do Polski wielu oficerów Armii USA...
Był żołnierzem i dowódcą o klasie tych, którzy ginęli z rąk Sowietów w Katyniu 1940 roku... Cześć jego pamięci!
I tylko tak jakoś wspominając umarłych warto tez wspomnieć o tych, którzy pozostali żywi i na zawsze będą w jakis sposób nierozerwalnie związni z tą tragedią... Komorowski, Arabski, Tusk, Dukaczewski...
no i Pan Putin...
Jak myślicie, co czuł Putin wiedząc, ze mianowany przez znienawidzonego L. Kaczyńskiego Generał Franciszek Gągor, Polak... zostanie tak wysoko postawionym dowódcą wojsk NATO?
Pozdrawiam
ZOSTAW ZA SOBĄ MĄDROŚCI ŚLAD... http://krzysztofjaw.blogspot.com/ kjahog@gmail.com
niedziela, 3 stycznia 2010
"Jaka ekonomia na 2010" - Do Pana Premiera W. Pawlaka
Witam
Premier Waldemar Pawlak na swoim blogu w s24 opublikował post "Jaka ekonomia na 2010".
Niniejszym moim postem zwraca się więc do Pana Premiera.
Szanowny Panie Premierze
Miałem z zasady nie podejmować dyskusji z treściami Pana poglądów wyrażanych na blogu, ale akurat dzisiejsza notka zainspirowała mnie do kilku stwierdzeń i pytań.
Nie śledziłem wszystkich komentarzy do Pańskich poprzednich notek, więc jeżeli się powtórzę to przepraszam.
1. Zgadzam się z Panem, że obecny kryzys potwierdził zdaje się rzecz (dla niektórych niemożliwą), że na świecie tak naprawdę od dawna nie ma kapitalizmu w tradycyjnym znaczeniu a jest jeden wielki globalny socjalizm sensu largo, tzn. całkowitego odejścia od ekonomii klasycznej i neoklasycznej. W normalnej pierwotnej gospodarce rynkowej obecny kryzys musiałby spowodować upadek większości instytucji finansowych, które sztucznie nadmuchały rynek finansowy. A tu cała Europa i USA pompują miliardy państwowych pieniędzy dla ratowania prywatnych firm i to wybiórczo, intencjonalnie ze wskazaniem na instytucje finansowe. Interwencjonizm państwowy osiągnął w tym wypadku granice niespotykanego wcześniej absurdu. W tym sensie znana od dziesiątków lat tzw. teoria konwergencji systemowej (zniżanie się socjalizmu i kapitalizmu w jeden system) dokonuje się na naszych oczach, ale właśnie ze względu na możliwość ingerencji przez państwa lub wielkie korporacje w rynek.
I nie jest to Panie Premierze żadna społeczna gospodarka rynkowa! Jest to socjal-totalitaryzm państwowo-korporacyjny w czystej formie!
2. Jeżeli zaś chodzi o źródła obecnego kryzysu to zacząć należy od poznania - merytorycznych i pozamerytorycznych, podstawowych i wtórnych - jego przyczyn. MOJA OSOBISTA KONKLUZJA - OBECNY KRYZYS A PRZEDE WSZYSTKIM TAK DUŻE JEGO ROZMIARY SĄ WYNIKIEM OSZUSTWA, INDOLEMCJI I EGOCENTROIZMU (to moje słowo - neologizm - stworzone na potrzeby określenia zjawiska jednoczesnego występowania: egoizmu, egocentryzmu i cynizmu) POLITYKÓW, RZĄDÓW, EKONOMISTÓW, FINANSISTÓW I MENEDŻERÓW WIELKICH KORPORACJI.
3. Skupiając się wpierw na podstawowych jego ekonomicznych i nieekonomicznych przyczynach ja identyfikuję je następująco:
a) naturalna cykliczność gospodarki rynkowej,
b) odejście od realizowania paradygmatów (nienaruszalnych praw/modeli) gospodarki rynkowej,
c) ingerencja państwa w pomoc dla systemu finansowego, brak odpowiedzialności i ponoszenia ryzyka przez instytucje finansowe,
d) globalizm gospodarczy oraz polityczny (rządowy) i gospodarczy (korporacyjny i instytucji finansowych),
e) koniunkturalizm a także ambicje utrzymywania jak najdłużej władzy oraz bezwzględnego poszerzania swojego elektoratu powodujące np. sztuczną kreację rynku nieruchomości w USA i Europie (UDOWADNIANIE na siłę szczęśliwości bez własnej pracy ale dzięki Państwu i Instytucjom finansowym dającym ułudę własności np. mieszkania!,
f) nieodpowiedzialna polityka finansowo-gospodarcza USA (gloryfikująca popytowy interwencjonizm państwowy) realizowana na rynku finansowym przez nieracjonalne działania FED oraz jego szefa Alana Greenspana,
g) wydatki wojskowe USA (w tym koszty wojen w Iraku, Afganistanie… a także kiedyś w Wietnamie),
h) odejście od parytetu złota wobec dolara,
i) monopolistyczny wpływ na rynek międzynarodowych organizacji i instytucji finansowych (MFW, Bank Światowy),
j) powstanie 7 lutego 1992 Unii Europejskiej (pozwoliła na legalne zadłużanie się państw) i zwiększenie jej liczebności o następne państwa w 2004!;
k) zsocjalizowana obecnie gospodarka globalna,
l) "kreatywna księgowość",
m) działania międzynarodowego lobbingu finansowo-godpodarczego
(szerzej i szczegółowiej ekonomicznie o kryzysie pisałem): Tu i Tu
Analizując powyższe: podstawowym zestawem przyczyn kryzysów wszelakich jest nadzorcza i regulacyjna działalność państw i korporacji oraz instytucji… a raczej maksymalizowanie ich znaczenia!
Szanowny Panie Premierze!
Pisze Pan: „W XX wieku próbowano uszczęśliwiać świat poprzez forsowanie jedynie słusznych ideologii. Można w pewnym uproszczeniu powiedzieć, że walczyły dwa wielkie obozy jedni uważali, że wolność ponad wszystko (liberałowie i neoliberałowie), drudzy, że równość ponad wszystko (socjaliści i inni ...iści). Dlatego bardzo ważne jest przywrócenie różnorodności oraz równowagi. Bardzo ważną zasadą tworzącą dobrą równowagę jest zasada pomocniczości” a w innym miejscu pisze Pan: „Podsumowując w najbliższym roku czeka nas debata nad podstawowymi elementami porządku po kryzysie (jeśli rzeczywiście przeminął)".
Z całym szacunkiem przeczy Pan sobie: neguje wpierw fakt iż w XX wieku próbowano uszczęśliwiać świat na siłę a jednocześnie teraz znów chce Pan uszczęśliwiać ten świat na siłę „poprzez dobór podstawowych elementów porządku po kryzysie!
A może tak powrócić do rozwiązań, które nie generowały kryzysów a powodowały zrównoważony, stabilny rozwój danych krajów?: bez sztucznej kreacji pustego pieniądza przez banki, bez walut nie opartych na parytecie kruszcowym, bez jakichś tam prywatnych banków centralnych jak FED czy nasza obecna forma NBP (kiedyś to państwo ustalało podaż pieniądza krajowego anie musiało go pożyczać!: notabene rozwiązania klasyczne w formie miejsca źródeł podaży pieniądza komuniści przejęli od ekonomistów klasycznych), bez jakiejś tam Unii Europejskiej, MFW, Banku Światowego, bez podatków dochodowych od pracy wykonywanej…. Czyli może zmniejszyć generalnie znaczenie państwa w gospodarce?
Oczywiście proponuję powrót do źródeł z uwzględnieniem powstałych do dzisiaj doświadczeń ekonomicznych (np. powstanie kategorii tzw.: dóbr publicznych) i z uwzględnieniem postępu naukowo-technicznego!
Wbrew pozorom nie są to sugestie utopijne: wystarczy na początek rozwiązać Unię Europejską, która i tak upadnie jak sztuczny twór Cesarstwo Rzymskie czy ZSRR albo IV Rzesza z przestrzenią życiową! Ale wcześniej skupić się na tym żeby Polacy nie musieli się tułać po świecie przymuszeni do emigracji zarobkowej.
Mam do Pana Premiera jeszcze kilka pytań:
1. W związku z tym, że zawsze kreacją pieniądza narodowego (mam nadzieję, że Euro jeszcze długo nie zagości w naszym kraju) zajmuje się Państwo, TO CZY W JAKIKOLWIEK SPOSÓB RZĄD PRZEWIDUJE PRYWATYZACJĘ NBP? A co z PKO BP,
2. Proszę o przedstawienie zestawienia wydatków (daniny) Polski do Unii Europejskiej z rzeczywistą (a nie proponowaną) uzyskaną gotówkowo pomocą finansową UE dla Polski! Za lata 2004-2009!. WAŻNE! Do wpływów proszę zaliczać pomoc finansową dla firm zagranicznych mających siedziby w Polsce w kwotach rzeczywiście zainwestowanych na terenie Polski! Do wpływów proszę nie zaliczać kwot finansujących polskie partie polityczne!
3. Proszę o przedstawienie zestawienia pomocy unijnej, którą uzyskały w w/w latach polskie partie polityczne!
Proszę o przedstawienie tzw. pesymistycznej wersji wartości długu publicznego w stosunku do PKB na 2010 (nie chodzi mi o wersję oficjalną/optymalną, ale wersję skrajnie pesymistyczną!),
4. Proszę o podanie mi konkretnych dat spotkań polskiego rządu z inwestorem katarskim mającym zakupić polskie stocznie!
5. Proszę mi odpowiedzieć, dlaczego PSL i Rząd prowadzi dyskryminację Polaków ze względu na miejsce zamieszkania i rodzaj wykonywanej pracy? (ZUS, KRUS),
6. Czy nie uważa Pan, że – ze względu na kampanie wyborcze – w latach 2010 i 2011 Pański Rząd nie zdecyduje się na żadne trudne reformy. Będzie wieczny strach przed opinią publiczną i pogłębiający się marazm decyzyjny!
Serdecznie Pozdrawiam i przepraszam za pewną chaotyczność postu, ale starałem się ująć rzeczy możliwie w szerokim aspekcie… choć zestawu pytań nie wyczerpałem.
P.S.
Szanowny Panie Premierze!
Muszę Panu zadać jeszcze pytania z dwóch obszarów: jeden fundamentalny a drugi natury poddaństwa wobec instytucji finansowych.
1. Zacznę od tego drugiego. Pański rząd rząd nie widział potrzeby dokapitalizowania polskich przedsiębiorstw i nawet chwalił się tym, że postępując inaczej niż cały świat (czyli nie pompując środków pomocowych w gospodarkę, co np. chciał PiS) wykazał się lepszym rozumieniem źródeł obecnego kryzysu światowego i "nic nie robiąc" zrobił dla gospodarki lepiej niż inni. Ale okazuje się, że w Polsce są "równi" i "równiejsi". Ci równiejsi to międzynarodowe instytucje finansowe. Dla naszego rządu jest oczywistym, że w stosunku do nich KRYZYS FINANSOWY W POLSCE JEST i trzeba im pomóc! DLACZEGO POLSKI RZĄD CHCE POMAGAĆ FINANSOWO INSTYTUCJOM FINANSOWYM? Chodzi o polski plan, by objąć gwarancją do wysokości 100 proc. zwiększenie funduszy własnych w postaci akcji uprzywilejowanych lub podporządkowanych instrumentów dłużnych tych instytucji finansowych, które nie są w stanie pozyskać koniecznego kapitału na rynku. No bo jak to jest! Chce się pompować pieniądze polskich podatników (do 100% planowanego zwiększenia funduszy własnych!!! - to niczym darowizna Polski dla tych instytucji!) na wsparcie niepolskich instytucji, które swoimi działaniami w ostatnim okresie po prostu okradały naszą Ojczyznę! Agresywna gra na kursie polskiej waluty w połączeniu z - mającymi charakter "oszukańczych" - asymetrycznymi opcjami walutowymi (czerwiec 2008 - marzec 209) mogły spowodować według różnych szacunków wyprowadzenia z Polski od 50 do 150 mld złotych (a dodając do tego kategorię utraconych zysków polskich firm, koszty bankructwa - to kwoty te mogą okazać się wyższe!). I to wszystko przy biernej postawie naszego rządu i niejasnej roli takich panów jak np. K. Marcinkiewicz czy C. Stypułkowski. Największymi "agresorami" byli w tym czasie (i nadal są): J.P.Morgan, Goldman Sachs, UniCredito (i jego ramię w Polsce PKO SA wówczas kierowana przez przyjaciela Donalda Tuska Pana J.K. Bieleckiego).
2. Obszar fundamentalny! W Unii Europejskiej jesteśmy już 5 lat!. Podobno spełnialiśmy kryteria ekonomiczne żeby się w niej znaleźć. Jeżeli jesteśmy w Unii Europejskiej to warunki płacy i pracy winny być takie same wszędzie. DLACZEGO W POLSCE SĄ INNE WARUNKI PŁACY I PRACY NIŻ W UNII EUROPEJSKIEJ? Przecież zarówno średnia płaca jak i warunki np. socjalne winny być na poziomie średniej w UE. Logiczne? I niech mi Pan nie mówi o jakiejś mitycznej niższej w Polsce wydajności pracy bo to bzdura wielka i hasło wytrych! WIĘC JEŻELI BĘDĄC W UNII EUROPEJSKIEJ NASZ STANDARD ŻYCIA JEST ODMIENNY NIŻ W INNYCH KRAJACH TO PO CO W NIEJ JESTEŚMY! PRZECIEŻ TO BEZSENSOWNE!
pozdrawiam
ZOSTAW ZA SOBĄ MĄDROŚCI ŚLAD...
Premier Waldemar Pawlak na swoim blogu w s24 opublikował post "Jaka ekonomia na 2010".
Niniejszym moim postem zwraca się więc do Pana Premiera.
Szanowny Panie Premierze
Miałem z zasady nie podejmować dyskusji z treściami Pana poglądów wyrażanych na blogu, ale akurat dzisiejsza notka zainspirowała mnie do kilku stwierdzeń i pytań.
Nie śledziłem wszystkich komentarzy do Pańskich poprzednich notek, więc jeżeli się powtórzę to przepraszam.
1. Zgadzam się z Panem, że obecny kryzys potwierdził zdaje się rzecz (dla niektórych niemożliwą), że na świecie tak naprawdę od dawna nie ma kapitalizmu w tradycyjnym znaczeniu a jest jeden wielki globalny socjalizm sensu largo, tzn. całkowitego odejścia od ekonomii klasycznej i neoklasycznej. W normalnej pierwotnej gospodarce rynkowej obecny kryzys musiałby spowodować upadek większości instytucji finansowych, które sztucznie nadmuchały rynek finansowy. A tu cała Europa i USA pompują miliardy państwowych pieniędzy dla ratowania prywatnych firm i to wybiórczo, intencjonalnie ze wskazaniem na instytucje finansowe. Interwencjonizm państwowy osiągnął w tym wypadku granice niespotykanego wcześniej absurdu. W tym sensie znana od dziesiątków lat tzw. teoria konwergencji systemowej (zniżanie się socjalizmu i kapitalizmu w jeden system) dokonuje się na naszych oczach, ale właśnie ze względu na możliwość ingerencji przez państwa lub wielkie korporacje w rynek.
I nie jest to Panie Premierze żadna społeczna gospodarka rynkowa! Jest to socjal-totalitaryzm państwowo-korporacyjny w czystej formie!
2. Jeżeli zaś chodzi o źródła obecnego kryzysu to zacząć należy od poznania - merytorycznych i pozamerytorycznych, podstawowych i wtórnych - jego przyczyn. MOJA OSOBISTA KONKLUZJA - OBECNY KRYZYS A PRZEDE WSZYSTKIM TAK DUŻE JEGO ROZMIARY SĄ WYNIKIEM OSZUSTWA, INDOLEMCJI I EGOCENTROIZMU (to moje słowo - neologizm - stworzone na potrzeby określenia zjawiska jednoczesnego występowania: egoizmu, egocentryzmu i cynizmu) POLITYKÓW, RZĄDÓW, EKONOMISTÓW, FINANSISTÓW I MENEDŻERÓW WIELKICH KORPORACJI.
3. Skupiając się wpierw na podstawowych jego ekonomicznych i nieekonomicznych przyczynach ja identyfikuję je następująco:
a) naturalna cykliczność gospodarki rynkowej,
b) odejście od realizowania paradygmatów (nienaruszalnych praw/modeli) gospodarki rynkowej,
c) ingerencja państwa w pomoc dla systemu finansowego, brak odpowiedzialności i ponoszenia ryzyka przez instytucje finansowe,
d) globalizm gospodarczy oraz polityczny (rządowy) i gospodarczy (korporacyjny i instytucji finansowych),
e) koniunkturalizm a także ambicje utrzymywania jak najdłużej władzy oraz bezwzględnego poszerzania swojego elektoratu powodujące np. sztuczną kreację rynku nieruchomości w USA i Europie (UDOWADNIANIE na siłę szczęśliwości bez własnej pracy ale dzięki Państwu i Instytucjom finansowym dającym ułudę własności np. mieszkania!,
f) nieodpowiedzialna polityka finansowo-gospodarcza USA (gloryfikująca popytowy interwencjonizm państwowy) realizowana na rynku finansowym przez nieracjonalne działania FED oraz jego szefa Alana Greenspana,
g) wydatki wojskowe USA (w tym koszty wojen w Iraku, Afganistanie… a także kiedyś w Wietnamie),
h) odejście od parytetu złota wobec dolara,
i) monopolistyczny wpływ na rynek międzynarodowych organizacji i instytucji finansowych (MFW, Bank Światowy),
j) powstanie 7 lutego 1992 Unii Europejskiej (pozwoliła na legalne zadłużanie się państw) i zwiększenie jej liczebności o następne państwa w 2004!;
k) zsocjalizowana obecnie gospodarka globalna,
l) "kreatywna księgowość",
m) działania międzynarodowego lobbingu finansowo-godpodarczego
(szerzej i szczegółowiej ekonomicznie o kryzysie pisałem): Tu i Tu
Analizując powyższe: podstawowym zestawem przyczyn kryzysów wszelakich jest nadzorcza i regulacyjna działalność państw i korporacji oraz instytucji… a raczej maksymalizowanie ich znaczenia!
Szanowny Panie Premierze!
Pisze Pan: „W XX wieku próbowano uszczęśliwiać świat poprzez forsowanie jedynie słusznych ideologii. Można w pewnym uproszczeniu powiedzieć, że walczyły dwa wielkie obozy jedni uważali, że wolność ponad wszystko (liberałowie i neoliberałowie), drudzy, że równość ponad wszystko (socjaliści i inni ...iści). Dlatego bardzo ważne jest przywrócenie różnorodności oraz równowagi. Bardzo ważną zasadą tworzącą dobrą równowagę jest zasada pomocniczości” a w innym miejscu pisze Pan: „Podsumowując w najbliższym roku czeka nas debata nad podstawowymi elementami porządku po kryzysie (jeśli rzeczywiście przeminął)".
Z całym szacunkiem przeczy Pan sobie: neguje wpierw fakt iż w XX wieku próbowano uszczęśliwiać świat na siłę a jednocześnie teraz znów chce Pan uszczęśliwiać ten świat na siłę „poprzez dobór podstawowych elementów porządku po kryzysie!
A może tak powrócić do rozwiązań, które nie generowały kryzysów a powodowały zrównoważony, stabilny rozwój danych krajów?: bez sztucznej kreacji pustego pieniądza przez banki, bez walut nie opartych na parytecie kruszcowym, bez jakichś tam prywatnych banków centralnych jak FED czy nasza obecna forma NBP (kiedyś to państwo ustalało podaż pieniądza krajowego anie musiało go pożyczać!: notabene rozwiązania klasyczne w formie miejsca źródeł podaży pieniądza komuniści przejęli od ekonomistów klasycznych), bez jakiejś tam Unii Europejskiej, MFW, Banku Światowego, bez podatków dochodowych od pracy wykonywanej…. Czyli może zmniejszyć generalnie znaczenie państwa w gospodarce?
Oczywiście proponuję powrót do źródeł z uwzględnieniem powstałych do dzisiaj doświadczeń ekonomicznych (np. powstanie kategorii tzw.: dóbr publicznych) i z uwzględnieniem postępu naukowo-technicznego!
Wbrew pozorom nie są to sugestie utopijne: wystarczy na początek rozwiązać Unię Europejską, która i tak upadnie jak sztuczny twór Cesarstwo Rzymskie czy ZSRR albo IV Rzesza z przestrzenią życiową! Ale wcześniej skupić się na tym żeby Polacy nie musieli się tułać po świecie przymuszeni do emigracji zarobkowej.
Mam do Pana Premiera jeszcze kilka pytań:
1. W związku z tym, że zawsze kreacją pieniądza narodowego (mam nadzieję, że Euro jeszcze długo nie zagości w naszym kraju) zajmuje się Państwo, TO CZY W JAKIKOLWIEK SPOSÓB RZĄD PRZEWIDUJE PRYWATYZACJĘ NBP? A co z PKO BP,
2. Proszę o przedstawienie zestawienia wydatków (daniny) Polski do Unii Europejskiej z rzeczywistą (a nie proponowaną) uzyskaną gotówkowo pomocą finansową UE dla Polski! Za lata 2004-2009!. WAŻNE! Do wpływów proszę zaliczać pomoc finansową dla firm zagranicznych mających siedziby w Polsce w kwotach rzeczywiście zainwestowanych na terenie Polski! Do wpływów proszę nie zaliczać kwot finansujących polskie partie polityczne!
3. Proszę o przedstawienie zestawienia pomocy unijnej, którą uzyskały w w/w latach polskie partie polityczne!
Proszę o przedstawienie tzw. pesymistycznej wersji wartości długu publicznego w stosunku do PKB na 2010 (nie chodzi mi o wersję oficjalną/optymalną, ale wersję skrajnie pesymistyczną!),
4. Proszę o podanie mi konkretnych dat spotkań polskiego rządu z inwestorem katarskim mającym zakupić polskie stocznie!
5. Proszę mi odpowiedzieć, dlaczego PSL i Rząd prowadzi dyskryminację Polaków ze względu na miejsce zamieszkania i rodzaj wykonywanej pracy? (ZUS, KRUS),
6. Czy nie uważa Pan, że – ze względu na kampanie wyborcze – w latach 2010 i 2011 Pański Rząd nie zdecyduje się na żadne trudne reformy. Będzie wieczny strach przed opinią publiczną i pogłębiający się marazm decyzyjny!
Serdecznie Pozdrawiam i przepraszam za pewną chaotyczność postu, ale starałem się ująć rzeczy możliwie w szerokim aspekcie… choć zestawu pytań nie wyczerpałem.
P.S.
Szanowny Panie Premierze!
Muszę Panu zadać jeszcze pytania z dwóch obszarów: jeden fundamentalny a drugi natury poddaństwa wobec instytucji finansowych.
1. Zacznę od tego drugiego. Pański rząd rząd nie widział potrzeby dokapitalizowania polskich przedsiębiorstw i nawet chwalił się tym, że postępując inaczej niż cały świat (czyli nie pompując środków pomocowych w gospodarkę, co np. chciał PiS) wykazał się lepszym rozumieniem źródeł obecnego kryzysu światowego i "nic nie robiąc" zrobił dla gospodarki lepiej niż inni. Ale okazuje się, że w Polsce są "równi" i "równiejsi". Ci równiejsi to międzynarodowe instytucje finansowe. Dla naszego rządu jest oczywistym, że w stosunku do nich KRYZYS FINANSOWY W POLSCE JEST i trzeba im pomóc! DLACZEGO POLSKI RZĄD CHCE POMAGAĆ FINANSOWO INSTYTUCJOM FINANSOWYM? Chodzi o polski plan, by objąć gwarancją do wysokości 100 proc. zwiększenie funduszy własnych w postaci akcji uprzywilejowanych lub podporządkowanych instrumentów dłużnych tych instytucji finansowych, które nie są w stanie pozyskać koniecznego kapitału na rynku. No bo jak to jest! Chce się pompować pieniądze polskich podatników (do 100% planowanego zwiększenia funduszy własnych!!! - to niczym darowizna Polski dla tych instytucji!) na wsparcie niepolskich instytucji, które swoimi działaniami w ostatnim okresie po prostu okradały naszą Ojczyznę! Agresywna gra na kursie polskiej waluty w połączeniu z - mającymi charakter "oszukańczych" - asymetrycznymi opcjami walutowymi (czerwiec 2008 - marzec 209) mogły spowodować według różnych szacunków wyprowadzenia z Polski od 50 do 150 mld złotych (a dodając do tego kategorię utraconych zysków polskich firm, koszty bankructwa - to kwoty te mogą okazać się wyższe!). I to wszystko przy biernej postawie naszego rządu i niejasnej roli takich panów jak np. K. Marcinkiewicz czy C. Stypułkowski. Największymi "agresorami" byli w tym czasie (i nadal są): J.P.Morgan, Goldman Sachs, UniCredito (i jego ramię w Polsce PKO SA wówczas kierowana przez przyjaciela Donalda Tuska Pana J.K. Bieleckiego).
2. Obszar fundamentalny! W Unii Europejskiej jesteśmy już 5 lat!. Podobno spełnialiśmy kryteria ekonomiczne żeby się w niej znaleźć. Jeżeli jesteśmy w Unii Europejskiej to warunki płacy i pracy winny być takie same wszędzie. DLACZEGO W POLSCE SĄ INNE WARUNKI PŁACY I PRACY NIŻ W UNII EUROPEJSKIEJ? Przecież zarówno średnia płaca jak i warunki np. socjalne winny być na poziomie średniej w UE. Logiczne? I niech mi Pan nie mówi o jakiejś mitycznej niższej w Polsce wydajności pracy bo to bzdura wielka i hasło wytrych! WIĘC JEŻELI BĘDĄC W UNII EUROPEJSKIEJ NASZ STANDARD ŻYCIA JEST ODMIENNY NIŻ W INNYCH KRAJACH TO PO CO W NIEJ JESTEŚMY! PRZECIEŻ TO BEZSENSOWNE!
pozdrawiam
ZOSTAW ZA SOBĄ MĄDROŚCI ŚLAD...
Subskrybuj:
Posty (Atom)