Witam
Kilka faktów i opinii oraz intuicyjna refleksja...
-----------------------------
Ostatni, "ciemny", ale dziwnym trafem niemal już publiczny obiad G. Schetyny i M. Drzewieckiego z przedstawicielami Polsatu nikogo nie może zaskakiwać. Przecież wiemy, że współtwórcami i inicjatorami powstania PO było środowisko G. Czempińskiego, więc być może "chłopcy" przekazywali instrukcje dla swoich podopiecznych. Ujawnienie tegoż faktu nie wydaje się też żadnym przypadkiem a raczej działaniem mającym na celu ponownie szerzej zaistnieć politycznie G. Schetynie a pamiętajmy, że był on jednym z "bohaterów" afery hazardowej.
(http://niezalezna.pl/29042-tajne-spotkanie-ze-schetyna-na-koszt-polsatu)
Dziwić też nie może "zderzakowy" skład obecnego rządu, którego ministrowie w dużej mierze są żenująco niemerytoryczni. Taki skład rządu z pewnością nie jest przypadkowy. Sam premier D. Tusk - powołując swój gabinet - stwierdził, iż: "...idą trudne czasy, więc jest to rząd zderzaków. Nikt nie przyszedł tu z definicji na cztery lata, jeśli nie da rady, szybciej pożegna się ze stanowiskiem"
(http://www.wprost.pl/ar/270276/Oto-nowy-rzad-Tuska-To-rzad-zderzakow/).
Ostatni wywiad T. Lisa z B. Komorowskim też nie był przypadkowy. Wzmiankowany "redaktor" oraz układający treść odpowiedzi na pytania, specjaliści od prezydenckiego wizerunku usilnie starali się wypromować prezydenta na męża stanu... apolitycznego, wyważonego i dbającego o przyszłość Polski. Wcześniej elementem budowy tegoż wizerunku była 20 minutowa rozmowa głowy państwa z przewodniczącym Solidarności...
(http://www.tvp.pl/publicystyka/polityka/tomasz-lis-na-zywo/wideo/28052012/7293877)
17 listopada 2011 roku G. Schetyna został przewodniczącym sejmowej komisji spraw zagranicznych a premier stwierdził m.in.: "...W pełnym zrozumieniu obaj uznaliśmy, że ponieważ Grzegorz Schetyna staje się tą wielką rezerwą strategiczną Platformy, jako wiceszef PO, (...) będzie moim bardzo bliskim współpracownikiem, jeśli chodzi o prowadzenie prac w Platformie..." Dodał także, że (...) w środę późnym wieczorem uczestniczył w spotkaniu, które "ustalało priorytety Platformy, jeśli chodzi o pracę w Sejmie. - Jeśli dobrze zanotowałem, to Grzegorz Schetyna będzie szefem komisji spraw zagranicznych...".
(http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114873,10659101,Tusk__Schetyna_bedzie_szefem_sejmowej_komisji_spraw.html)
Warte zwrócenia uwagi jest to, że premier raczył zanotować, kto będzie szefem tej komisji... Ważką byłaby odpowiedź, kto mu dyktował treść owej notatki...
-----------------------------
Uwzględniając powyższe i pamiętając, że J. Palikot jest blisko związany politycznie i towarzysko z B. Komorowskim a L. Miller wie jeszcze więcej niż możemy się domyślać oraz znając środowisko dawnej UW doradzające prezydentowi... intuicyjnie przeczuwam, że - wobec zbliżającego się realnego krachu polityki Donalda Tuska i sukcesywnego odkrywania prawdy o zbrodni smoleńskiej- przygotowywany jest scenariusz "przesilenia rządowego", którego efektem będzie nowa koalicja parlamentarna: PO-RP-SLD. Premierem zostanie "wielka rezerwa strategiczna Platformy", czyli G. Schetyna a wicepremierami J. Palikot i L. Miller.
Patronem i niejako twórcą tegoż rządu będzie oczywiście wykreowany na opatrznościowego męża stanu B. Komorowski...
Czy tak się stanie? Przyszłość pokaże...
Pozdrawiam
Zostaw za sobą dobra, miłości i mądrości ślad...
http://krzysztofjaw.blogspot.com/
kjahog@gmail.com
Szczęście to codzienne odczuwanie własnej wolności od wszystkiego... Zostaw za sobą dobra, miłości i mądrości ślad...
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Miller. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Miller. Pokaż wszystkie posty
środa, 30 maja 2012
poniedziałek, 19 września 2011
Polsko-Sowieckie KŁAMSTWO SMOLEŃSKIE – Prezentacja dr K. Nowaczyka i prof. W. Biniendy
Witam
Są pewne zdarzenia, które nie miały prawa się zdarzyć!
Są pewne opnie dotyczące tychże zdarzeń, których nie można przemilczeć!
Są pewne kłamstwa, których głosiciele będą po wsze czasy zhańbieni i są nimi już za życia...
Bywają sytuacje, które hańbią całe narody dopuszczające do rządzenia nimi przez ludzi im nie tylko niemal etnicznie obcych, ale którym obce są ich historycznie narodowe i patriotyczne wartości... te wartości, dzięki którym owe narody trwały przez wieki i trwają nadal a bez których niechybnie mogą zginąć...
"Prawda jest niezmienna. Prawdy nie da się zniszczyć taką czy inną decyzją, taką czy inną ustawą"... Tak mówił Bł. Ks. Jerzy Popiełuszko... Ja mogę tylko dodać, że prawdy nie da się też zniszczyć przemilczaniem dowodów kłamstwa...
Wczoraj bloger "dodam" napisał post: Udało się - zacierają ręce Tusk, Komorowski, reszta bandy i ich kremlowscy przyjaciele, a w nim słowa: "Jakże potężną bronią jest przemilczenie. Od kilku dni znane są szokujące ekspertyzy prof. Kazimierza Nowaczyka i prof. Wiesława Biniendy WYKLUCZAJĄCE to co jest fundamentem wyjaśnienia przyczyn katastrofy smoleńskiej w raporcie MAK i raporcie Millera. ŻADNE media o tym nie poinformowały poza tymi związanymi z Telewizją Trwam i Gazetą Polską, oraz z portalami społecznościowymi takimi jak nasz. To może przerażać. Tak ważna i szokująca wiadomość i ani mru mru. Wszystkie telewizje, radia, portale, gazety, media posiadające zarówno milionowe widownie jak i te adresowane do poszczególnych środowisk milczą tak jakby zmówiły się. Przemilczenie okazało się skuteczne. Temat zniknął także miejsc, w których się pojawił. Wystarczyło kilka dni. Warto zatem przypominać o tym wszędzie gdzie się da. Najlepiej w miejscach, w których jesteśmy widoczni, na różnych forach, na których możemy komentować wypowiedzi najbardziej znanych osób tak długo, aż wajchowy "przyjaznych" mediów uzna, że trzeba dać odpór. To już będzie dobry krok w porównaniu z przemilczaniem".
Faktycznie... "Warto zatem przypominać o tym wszędzie gdzie się da"... Więc przypominam...
Część 2, Część 3, Część 4, Część 5
Pozdrawiam
Zostaw za sobą dobra, miłości i mądrości ślad...
http://krzysztofjaw.blogspot.com/; kjahog@gmail.com
Prośba: "Jeżeli korzystasz z wikipedii to sprawdź, czy treść informacji nie została ocenzurowana przez administratorów/cenzorów polskiej jej wersji - porównaj treść hasła z jego brzmieniem na obcojęzycznych stronach wikipedii, szczególnie tej anglojęzycznej!"
Są pewne zdarzenia, które nie miały prawa się zdarzyć!
Są pewne opnie dotyczące tychże zdarzeń, których nie można przemilczeć!
Są pewne kłamstwa, których głosiciele będą po wsze czasy zhańbieni i są nimi już za życia...
Bywają sytuacje, które hańbią całe narody dopuszczające do rządzenia nimi przez ludzi im nie tylko niemal etnicznie obcych, ale którym obce są ich historycznie narodowe i patriotyczne wartości... te wartości, dzięki którym owe narody trwały przez wieki i trwają nadal a bez których niechybnie mogą zginąć...
"Prawda jest niezmienna. Prawdy nie da się zniszczyć taką czy inną decyzją, taką czy inną ustawą"... Tak mówił Bł. Ks. Jerzy Popiełuszko... Ja mogę tylko dodać, że prawdy nie da się też zniszczyć przemilczaniem dowodów kłamstwa...
Wczoraj bloger "dodam" napisał post: Udało się - zacierają ręce Tusk, Komorowski, reszta bandy i ich kremlowscy przyjaciele, a w nim słowa: "Jakże potężną bronią jest przemilczenie. Od kilku dni znane są szokujące ekspertyzy prof. Kazimierza Nowaczyka i prof. Wiesława Biniendy WYKLUCZAJĄCE to co jest fundamentem wyjaśnienia przyczyn katastrofy smoleńskiej w raporcie MAK i raporcie Millera. ŻADNE media o tym nie poinformowały poza tymi związanymi z Telewizją Trwam i Gazetą Polską, oraz z portalami społecznościowymi takimi jak nasz. To może przerażać. Tak ważna i szokująca wiadomość i ani mru mru. Wszystkie telewizje, radia, portale, gazety, media posiadające zarówno milionowe widownie jak i te adresowane do poszczególnych środowisk milczą tak jakby zmówiły się. Przemilczenie okazało się skuteczne. Temat zniknął także miejsc, w których się pojawił. Wystarczyło kilka dni. Warto zatem przypominać o tym wszędzie gdzie się da. Najlepiej w miejscach, w których jesteśmy widoczni, na różnych forach, na których możemy komentować wypowiedzi najbardziej znanych osób tak długo, aż wajchowy "przyjaznych" mediów uzna, że trzeba dać odpór. To już będzie dobry krok w porównaniu z przemilczaniem".
Faktycznie... "Warto zatem przypominać o tym wszędzie gdzie się da"... Więc przypominam...
Część 2, Część 3, Część 4, Część 5
Pozdrawiam
Zostaw za sobą dobra, miłości i mądrości ślad...
http://krzysztofjaw.blogspot.com/; kjahog@gmail.com
Prośba: "Jeżeli korzystasz z wikipedii to sprawdź, czy treść informacji nie została ocenzurowana przez administratorów/cenzorów polskiej jej wersji - porównaj treść hasła z jego brzmieniem na obcojęzycznych stronach wikipedii, szczególnie tej anglojęzycznej!"
czwartek, 15 września 2011
Bogdanie Klichu! WRACAJ SZYBKO! albo egzorcysta potrzebny od zaraz!
Witam,
być może dla niektórych trochę kuriozalnie i humorystycznie...
Idea poniższego tekstu oraz jego zarys powstały ponad dwa i pół tygodnia temu. W nawale różnorodnych zajęć wakacyjno-prywatnych temat jakoś mi umknął i wydawało się iż zwyczajnie się czasowo zdezaktualizował. Raczej nie zamierzałem do niego powracać w formie osobnego wpisu zachowując sam pomysł oraz ewentualnie rozbudowując go szerzej w treści przygotowywanej przeze mnie publikacji książkowej moich felietonów, ale... jednak (z zachowaniem pierwotnego tytułu) trochę rozszerzony poniżej prezentuję... Czy słusznie zestawiam natomiast pewne "tuskowe fakty"? Nie wiem...
Przedstawię sekwencję zdarzeń:
1. Podczas kampanii wyborczej w 2007 roku przyszły Premier Donald Tusk oficjalnie wierzy w "cuda" i obiecuje Polakom różne "cuda" stając się niejako Cudotwórcą... ale jak się okazało Cudacznym Cudotwórcą Cudów Przywidzeniowych... (CCCP - ZSRR?), czyli takich, które możemy zaliczyć do kategorii: chimer, fantasmagorii, fantomów, fatamorgan, halucynacji, miraży, omamów, ułud, urojeń, zwid, wyobrażeń, złudzeń lub autowiary w swoje ponadludzkie możliwości,
2. 09.10.2009 roku w wywiadzie dla pisma "Polska" niejaki Sławomir Nowak o Donaldzie Tusku powiedział słowa następujące: "On nie jest żadnym nawiedzonym mistykiem, który ma olśnienia, ale na pewno jest dotknięty przez Pana Boga geniuszem i nieprawdopodobną intuicją. Premier zawsze szuka niestandardowych rozstrzygnięć i na tym też polega jego siła. Obrady klubu zakończył ostatnio sformułowaniem: "nie traćcie ducha". Biblijnie, powiało świeżą bryzą",
3. 11.06.2011 roku podczas partyjnej konwencji w Gdańsku Premier RP Donald Tusk grzmiał "z PO-wej ambony": "Nasz rząd nie będzie się kłaniał bankierom, ani związkowcom, nie będzie klękał przed księdzem..."
4. W numerze 26 Tygodnika Katolickiego "Niedziela" z 26.06.2011 roku w reakcji na powyżej przedstawione słowa Premiera przytoczono wypowiedź Arcybiskupa Sławoja Leszka Głodzia, który odpowiadając panu Premierowi stwierdził: "Przed duchownymi nikt nie musi klękać, nie jesteśmy Najświętszym Sakramentem. Nie chcemy być używani jako straszak (...) Znamy przeszłość i część z nas, biskupów (...) pamięta jeszcze te hasła i slogany. One niczemu nie służą, tylko burzą harmonię społeczną, a wszyscy chcemy spokoju (...) Mamy katastrofy biedy, po co mamy się biczować?...". W tej wypowiedzi - oprócz pewnych oczywistości społecznych i propagandowych - ważne jest to, iż przed księdzem nie klękamy dla jego osoby, ale dla Najświętszego Sakramentu, Boga, Jezusa Chrystusa poprzez którego niejako "przemawia" ksiądz i tylko tyle! Poza tym samo klęczenie wierzących przed Bogiem jest wyrazem pokory a nie pychy cechującej często ludzi szerzących zło i uważających się za lepszych od innych, niemal żyjacych ułuda i mania własnej boskości...,
5. 29.07.2011 roku w opublikowanym raporcie J. Millera padły jasno sformułowane konkluzje o wykluczeniu winy pilotów oraz jakichkolwiek ich błędów podczas lotu do Smoleńska,
6. 02.08.2011 roku psychiatra i Minister Obrony B. Klich traci swoje stanowisko w rządzie Cudacznego Cudaka Cudów Przywidzeniowych (CCCP),
7. Po wielodniowym studiowaniu treści raportu J. Millera i wyczytaniu w nim, iż tragedii smoleńskiej nie byli w żadnym razie winni piloci... nasz CCCP (bez wsparcia i rady psychiatry / Ministra Obrony) podejmuje 4 sierpnia 2011 roku decyzję o rozformowaniu 36 Specjalnego Pułku Piechoty, bo ów pułk spowodował takie wyszkolenie pilotów, że nie popełnili oni błędów podczas lotu...
8. W swojej niedawno opublikowanej książce J. Palikot opowiada o D. Tusku jako o człowieku, który kopie piłkę w swoim gabinecie z wściekłością celując do kwiatka L. Millera... "Uderzał w coś, co należało do Millera, którym był autentycznie zafascynowany". W innym miejscu książki podobno opisuje Donalda Tuska czyli naszego CCCP jako człowieka bawiącego się głową Kaczyńskiego, czyli zabawką w postaci figurki Kaczyńskiego na sprężynce przytwierdzonej do rządowego biurka (sic!) a w wywiadzie dla pisma "POLSKA THE TIMES" powiedział m.in. o swoim byłym szefie: "- Jest bardzo impulsywny. Ale też bardzo chwiejny. Kiedy ma atak, jego twarz staje się zawzięta, rzuca wulgaryzmami, obraża i wyrzuca wszystkich. - Absolutnie was wszystkich wypierdolę. Nie nadajecie się do niczego. Mam już dość!". Można oczywiście oceniać z wielkim dystansem i nieufnością rewelacje Pana "Palącego Koty", ale jakoś Donald Tusk nie zareagował krytycznie i nie zaprzeczył prawdziwości tych faktów i zdarzeń...
9. We wrześniu 2011 roku oficjalnie jako juror występuje w TVP Adam Darski, który zapewne też nigdy nie klęka i nie "będzie klękał przed księdzem" a przedwczoraj raczył obwieścić, że wybacza biskupom, nie wiedzą co czynią. Zapewne Sławomir Nowak zauważył, że też powiało od A. Darskiego "biblijnością"...
Czy ktoś coś z Was z tego rozumie?
Ja się już po prostu gubię w tej rzeczywistości stworzonej przez ostatnie 20 lat a już zupełnie nie jestem w sanie pojąć degrengolady ostatnich 4 lat... Staram się więc szukać jakiś przyczyn, co jest trudne i prowadzić może do zaskakujących i raczej chyba mało prawdopodobnych konstatacji...
Może przyczyną tej degrengolady jest jakieś "wewnętrzne paskudztwo" nie pozwalające D. Tuskowi na logiczne postrzeganie rzeczywistości, wyciąganie właściwych wniosków z treści wyczytywanych i dziejących się wokoło zdarzeń realnych? A może -czym się naprawdę martwię - coś "złego siedzi" w naszym Premierze, co nakazuje mu niszczenie biednych roślinek, dziwną zabawę z "głową Kaczyńskiego" na biurku i wywołuje zmienność nastrojów oraz strach przed klęczącym oddawaniem czci Bogu... przed którym przecież składał przysięgę małżeńską! (a więc nie może powiedzieć, że jest ateistą lub agnostykiem)? Może też dlatego nie reaguje na promowanie satanistów w publicznej telewizji?
Już sam nie wiem... Jeżeli tak rzeczywiście jest lub było to teraz rozumiem dlaczego tak długo CCCP nie dymisjonował psychiatry B. Klicha... Może warto byłoby zwrócić się jednak do tego ostatniego: "Bogdanie Klichu Wracaj!... bo boimy się o skutki kolejnych nielogicznych i "trącących czymś" decyzji i cudotwórczych konstatacji premiera dokonywanych oraz czynionych bez stałej Pana ministerialnej i zawodowej opieki!".
A może wcale B. Klich jest w ogóle niepotrzebny a raczej jakiś prokurator, sędzia, później "klawisz" albo... od razu egzorcysta...?
Pozdrawiam
P.S.
Nie ukrywam, że ta nienawiść ziejąca od naszego Donalda Tuska vel. CCCP do wszystkiego naokoło a szczególnie do rzeczy pośrednio, bezpośrednio lub też wyimaginowanie związanych z PiS-em, Kaczyńskimi, Smoleńskiem, Polską, patriotyzmem, chrześcijaństwem, historią, tradycją, polskością... po prostu mnie przeraża i jakoś tak nie mogę przestać myśleć o tym, czym dla Polski był CCCP i IV Rzesza...
P.S.2 (dopisane około 9-tej rano)
Chyba faktycznie syndrom nienawiści dotyczy całości PO, bo przecież zawsze ryba "psuje się od łowy" a później już cała cuchnie...
Genialne...
Zostaw za sobą dobra, miłości i mądrości ślad...
http://krzysztofjaw.blogspot.com/; kjahog@gmail.com
Prośba: "Jeżeli korzystasz z wikipedii to sprawdź, czy treść informacji nie została ocenzurowana przez administratorów/cenzorów polskiej jej wersji - porównaj treść hasła z jego brzmieniem na obcojęzycznych stronach wikipedii, szczególnie tej anglojęzycznej!"
być może dla niektórych trochę kuriozalnie i humorystycznie...
Idea poniższego tekstu oraz jego zarys powstały ponad dwa i pół tygodnia temu. W nawale różnorodnych zajęć wakacyjno-prywatnych temat jakoś mi umknął i wydawało się iż zwyczajnie się czasowo zdezaktualizował. Raczej nie zamierzałem do niego powracać w formie osobnego wpisu zachowując sam pomysł oraz ewentualnie rozbudowując go szerzej w treści przygotowywanej przeze mnie publikacji książkowej moich felietonów, ale... jednak (z zachowaniem pierwotnego tytułu) trochę rozszerzony poniżej prezentuję... Czy słusznie zestawiam natomiast pewne "tuskowe fakty"? Nie wiem...
--------------------------------------------------------------------------
Przedstawię sekwencję zdarzeń:
1. Podczas kampanii wyborczej w 2007 roku przyszły Premier Donald Tusk oficjalnie wierzy w "cuda" i obiecuje Polakom różne "cuda" stając się niejako Cudotwórcą... ale jak się okazało Cudacznym Cudotwórcą Cudów Przywidzeniowych... (CCCP - ZSRR?), czyli takich, które możemy zaliczyć do kategorii: chimer, fantasmagorii, fantomów, fatamorgan, halucynacji, miraży, omamów, ułud, urojeń, zwid, wyobrażeń, złudzeń lub autowiary w swoje ponadludzkie możliwości,
2. 09.10.2009 roku w wywiadzie dla pisma "Polska" niejaki Sławomir Nowak o Donaldzie Tusku powiedział słowa następujące: "On nie jest żadnym nawiedzonym mistykiem, który ma olśnienia, ale na pewno jest dotknięty przez Pana Boga geniuszem i nieprawdopodobną intuicją. Premier zawsze szuka niestandardowych rozstrzygnięć i na tym też polega jego siła. Obrady klubu zakończył ostatnio sformułowaniem: "nie traćcie ducha". Biblijnie, powiało świeżą bryzą",
3. 11.06.2011 roku podczas partyjnej konwencji w Gdańsku Premier RP Donald Tusk grzmiał "z PO-wej ambony": "Nasz rząd nie będzie się kłaniał bankierom, ani związkowcom, nie będzie klękał przed księdzem..."
4. W numerze 26 Tygodnika Katolickiego "Niedziela" z 26.06.2011 roku w reakcji na powyżej przedstawione słowa Premiera przytoczono wypowiedź Arcybiskupa Sławoja Leszka Głodzia, który odpowiadając panu Premierowi stwierdził: "Przed duchownymi nikt nie musi klękać, nie jesteśmy Najświętszym Sakramentem. Nie chcemy być używani jako straszak (...) Znamy przeszłość i część z nas, biskupów (...) pamięta jeszcze te hasła i slogany. One niczemu nie służą, tylko burzą harmonię społeczną, a wszyscy chcemy spokoju (...) Mamy katastrofy biedy, po co mamy się biczować?...". W tej wypowiedzi - oprócz pewnych oczywistości społecznych i propagandowych - ważne jest to, iż przed księdzem nie klękamy dla jego osoby, ale dla Najświętszego Sakramentu, Boga, Jezusa Chrystusa poprzez którego niejako "przemawia" ksiądz i tylko tyle! Poza tym samo klęczenie wierzących przed Bogiem jest wyrazem pokory a nie pychy cechującej często ludzi szerzących zło i uważających się za lepszych od innych, niemal żyjacych ułuda i mania własnej boskości...,
5. 29.07.2011 roku w opublikowanym raporcie J. Millera padły jasno sformułowane konkluzje o wykluczeniu winy pilotów oraz jakichkolwiek ich błędów podczas lotu do Smoleńska,
6. 02.08.2011 roku psychiatra i Minister Obrony B. Klich traci swoje stanowisko w rządzie Cudacznego Cudaka Cudów Przywidzeniowych (CCCP),
7. Po wielodniowym studiowaniu treści raportu J. Millera i wyczytaniu w nim, iż tragedii smoleńskiej nie byli w żadnym razie winni piloci... nasz CCCP (bez wsparcia i rady psychiatry / Ministra Obrony) podejmuje 4 sierpnia 2011 roku decyzję o rozformowaniu 36 Specjalnego Pułku Piechoty, bo ów pułk spowodował takie wyszkolenie pilotów, że nie popełnili oni błędów podczas lotu...
8. W swojej niedawno opublikowanej książce J. Palikot opowiada o D. Tusku jako o człowieku, który kopie piłkę w swoim gabinecie z wściekłością celując do kwiatka L. Millera... "Uderzał w coś, co należało do Millera, którym był autentycznie zafascynowany". W innym miejscu książki podobno opisuje Donalda Tuska czyli naszego CCCP jako człowieka bawiącego się głową Kaczyńskiego, czyli zabawką w postaci figurki Kaczyńskiego na sprężynce przytwierdzonej do rządowego biurka (sic!) a w wywiadzie dla pisma "POLSKA THE TIMES" powiedział m.in. o swoim byłym szefie: "- Jest bardzo impulsywny. Ale też bardzo chwiejny. Kiedy ma atak, jego twarz staje się zawzięta, rzuca wulgaryzmami, obraża i wyrzuca wszystkich. - Absolutnie was wszystkich wypierdolę. Nie nadajecie się do niczego. Mam już dość!". Można oczywiście oceniać z wielkim dystansem i nieufnością rewelacje Pana "Palącego Koty", ale jakoś Donald Tusk nie zareagował krytycznie i nie zaprzeczył prawdziwości tych faktów i zdarzeń...
9. We wrześniu 2011 roku oficjalnie jako juror występuje w TVP Adam Darski, który zapewne też nigdy nie klęka i nie "będzie klękał przed księdzem" a przedwczoraj raczył obwieścić, że wybacza biskupom, nie wiedzą co czynią. Zapewne Sławomir Nowak zauważył, że też powiało od A. Darskiego "biblijnością"...
Czy ktoś coś z Was z tego rozumie?
Ja się już po prostu gubię w tej rzeczywistości stworzonej przez ostatnie 20 lat a już zupełnie nie jestem w sanie pojąć degrengolady ostatnich 4 lat... Staram się więc szukać jakiś przyczyn, co jest trudne i prowadzić może do zaskakujących i raczej chyba mało prawdopodobnych konstatacji...
Może przyczyną tej degrengolady jest jakieś "wewnętrzne paskudztwo" nie pozwalające D. Tuskowi na logiczne postrzeganie rzeczywistości, wyciąganie właściwych wniosków z treści wyczytywanych i dziejących się wokoło zdarzeń realnych? A może -czym się naprawdę martwię - coś "złego siedzi" w naszym Premierze, co nakazuje mu niszczenie biednych roślinek, dziwną zabawę z "głową Kaczyńskiego" na biurku i wywołuje zmienność nastrojów oraz strach przed klęczącym oddawaniem czci Bogu... przed którym przecież składał przysięgę małżeńską! (a więc nie może powiedzieć, że jest ateistą lub agnostykiem)? Może też dlatego nie reaguje na promowanie satanistów w publicznej telewizji?
Już sam nie wiem... Jeżeli tak rzeczywiście jest lub było to teraz rozumiem dlaczego tak długo CCCP nie dymisjonował psychiatry B. Klicha... Może warto byłoby zwrócić się jednak do tego ostatniego: "Bogdanie Klichu Wracaj!... bo boimy się o skutki kolejnych nielogicznych i "trącących czymś" decyzji i cudotwórczych konstatacji premiera dokonywanych oraz czynionych bez stałej Pana ministerialnej i zawodowej opieki!".
A może wcale B. Klich jest w ogóle niepotrzebny a raczej jakiś prokurator, sędzia, później "klawisz" albo... od razu egzorcysta...?
Pozdrawiam
P.S.
Nie ukrywam, że ta nienawiść ziejąca od naszego Donalda Tuska vel. CCCP do wszystkiego naokoło a szczególnie do rzeczy pośrednio, bezpośrednio lub też wyimaginowanie związanych z PiS-em, Kaczyńskimi, Smoleńskiem, Polską, patriotyzmem, chrześcijaństwem, historią, tradycją, polskością... po prostu mnie przeraża i jakoś tak nie mogę przestać myśleć o tym, czym dla Polski był CCCP i IV Rzesza...
P.S.2 (dopisane około 9-tej rano)
Chyba faktycznie syndrom nienawiści dotyczy całości PO, bo przecież zawsze ryba "psuje się od łowy" a później już cała cuchnie...
Genialne...
Zostaw za sobą dobra, miłości i mądrości ślad...
http://krzysztofjaw.blogspot.com/; kjahog@gmail.com
Prośba: "Jeżeli korzystasz z wikipedii to sprawdź, czy treść informacji nie została ocenzurowana przez administratorów/cenzorów polskiej jej wersji - porównaj treść hasła z jego brzmieniem na obcojęzycznych stronach wikipedii, szczególnie tej anglojęzycznej!"
Subskrybuj:
Posty (Atom)