Pokazywanie postów oznaczonych etykietą owsiak. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą owsiak. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 25 stycznia 2022

WOŚP się zbliża, już ostrzy kły... trzeba nam zmykać "na drzewo"!

Moja parafraza (a'la parodia) słynnej części piosenki z filmu "Akademia Pana Kleksa" pt.: "Dzik jest zły":

"WOŚP jest dziki, WOŚP jest zły
WOŚP ma bardzo ostre kły
Kto na drodze WOŚP spotyka 
Ten na drzewo zaraz zmyka"

Traktuję ową parafrazję (a'la parodię) oczywiście humorystycznie, bowiem nie spotkałem jeszcze osoby uciekającej przed WOŚP na drzewo a raczej tylko zauważyłem duży podział polskiego społeczeństwa w traktowaniu tej owsiakowej imprezy: jedni są nią zachwyceni i uważają, że WOŚP jest dobrą i wzruszającą inicjatywą przyczyniającą się do uruchomienia dobroczynności u wielu ludzi i wielu ludziom pomagająca a drudzy wskazują na to, że szef WOŚP stworzył sobie swoiste prywatne przedsiębiorstwo, które jest nadzwyczaj mało transparentne i to zarówno organizacyjnie, jak i finansowo oraz ideologicznie i indoktrynacyjnie jest złe a charytatywność jest tylko źródłem zachowania płynności finansowej i uzyskiwania dochodów przez to przedsiębiorstwo.  Ja należę do tej drugiej grupy [1]. I właśnie  ta parafraza wyraża też mój pewien sarkazm i krytyczny dystans wobec całej tej już 30-letniej hucpy J. Owsiaka. 

Przyjrzyjmy się np. reklamie tegorocznego święta WOŚP. 


W niej J. Owsiak chwali się, że przez przez 30 lat pracowało dla niego na całym świecie 3 mln wolontariuszy, zebrał 1,5 mld złotych i zakupił 67 300 sztuk sprzętu. A gdzie jest informacja jaka jest wartość owych sztuk urządzeń medycznych? Bo przecież logicznie powinien powiedzieć w reklamie, że "zebrał przez 30 lat aż 1,5 mld złotych i zakupił 67 300 sztuk sprzętu medycznego o wartości ileś tam mld złotych". Dlaczego tego nie mówi? To już słodka jego tajemnica. 

I dalej... pokazuje jakąś sążnistą księgę, gdzie na okładce zapisane jest chyba motto tegorocznego, jubileuszowego  finału WOŚP: "Przejrzyj na oczy". Doprawdy jakiś sarkastyczny dowcipniś (a może i hipokryta) z tego J. Owsiaka, bo gdybyśmy faktycznie en masse "przejrzeli na oczy" i dowiedzieli się wszystkiego np. o finansach jego przedsięwzięcia oraz o tym, kto naprawdę jest właścicielem tego darowanego placówkom medycznym sprzętu, to następnym razem ta finałowa hucpa być może nie miałaby już racji bytu a i wolontariuszy chyba też by zabrakło...


Zostaw za sobą dobra, miłości i mądrości ślad... 
© Krzysztof Jaworucki (krzysztofjaw) 
http://krzysztofjaw.blogspot.com/ 
kjahog@gmail.com 

Jeżeli moje teksty nie są dla Państwa obojętne i szanują Państwo moją pracę, to mogą mnie Państwo wesprzeć drobną kwotą. Z góry wszystkim darczyńcom dziękuję! 
Nr konta - ALIOR BANK: 58 2490 0005 0000 4000 7146 4814 
Paypal: paypal.me/kjahog

niedziela, 16 stycznia 2022

"Przedsiębiorstwo WOŚP" J. Owsiaka i jego najbliższych (zmodyfikowany reprint).

I kolejny już rok trzeba uzyskiwać przychody w świetnie prosperującym "Przedsiębiorstwie WOŚP" Jerzego Owsiaka i jego najbliższych. Specyficzne to przedsiębiorstwo, gdzie szczyt przypływów finansowych następuje z reguły w jednym miesiącu roku, czyli w styczniu i później można sobie z nich żyć przez kolejne miesiące aż do początku kolejnego roku. 

Że co? Jak tak mogę sucho i biznesowo o WOŚP mówić? A mogę i mam ku temu podstawy, o których wielokrotnie pisałem, m.in. w tekście z 12. stycznia 2020 roku pt.: "Przedsiębiorstwo WOŚP" Jerzego Owsiaka i jego najbliższych...", którego zmodyfikowany reprint przedstawiam niemniejszym postem. 


-------------------------------

Niemal od zawsze - za wyjątkiem kilku pierwszych Orkiestr - byłem i jestem wobec J. Owsiaka i jego WOŚP sceptyczny. Przedstawiałem swoje poglądy i o nich opinie obszerniej m.in. w swoich notkach sprzed wielu laty, m.in.: "No... i jednak Owsiak to pusty indoktrynator!Owsiak to pusty Indoktrynator czy Oszołom? czy Przystanek Woodstock i List Otwarty do Sekretarza Generalnego OPM!.

Treści zawarte w owych postach nic nie straciły na swojej aktualności. Świadczą też o tym teksty blogera Matka Kurka (Piotra Wielguckiego), który obecnie w Polsce chyba najlepiej orientuje się w działalności Jerzego Owsiaka, m.in.: "Ponad 90 milionów w „usługach obcych” – rodzina Owsiaków na swoim!" [1] czy "Oszust Owsiak i jego kolorowe „rozliczenia” – gdzie jest 150 milionów, gdzie są faktury?" [2]. 

Nie mam powodu, żeby nie wierzyć Matce Kurce, bowiem jak na razie wygrał on wszystkie procesy z J. Owsiakiem i jego fundacją i z pewnością jest "sennym koszmarem" całego "Przedsiębiorstwa WOŚP" a że jest to dobrze naoliwione i zyskowne przedsiębiorstwo nikomu nie trzeba udowadniać.

Oczywiście jak niemal w każdym przedsiębiorstwie opartym na prawie spółek handlowych ta hipotetyczna rodzinna i znajomych spółka pod nazwą "Przedsiębiorstwo WOŚP" musi mieć i Radę Nadzorczą i Zarząd. Prezesem każdego z tych organów jest wszechpotężny prezes J. Owsiak, który - wespół z rodziną i swoimi "znajomymi królika" – decyduje o wszystkim a przede wszystkim o wydawaniu pieniędzy ze społecznych (o zgrozo?) zbiórek. Proces wydawania tych pieniędzy nie jest transparentny, co wydaje się, iż powinno być normą w tego typu przedsięwzięciach.

Bloger Matka Kurka w ostatnich tekstach skupił się na gotówce i przepływach finansowych. Mnie jednak też zastanawia fakt posiadania przez "Przedsiębiorstwo WOŚP" aktywów w wysokości ponad 15 mln zł, z czego aż około 13,5 mln zł stanowią rzeczowe aktywa trwałe. Ciekaw jestem co enumerycznie wchodzi w skład tych aktywów trwałych... to też byłaby bardzo ciekawa informacja i dająca do myślenia.

Z informacji potwierdzonych to na pewno w ich skład wchodzą mieszkania i np. luksusowe centrum szkoleniowe, które w ramach WOŚP prowadzi i zarządza zależna w 100% od J. Owsiaka spółka Złoty Melon. Jest to Centrum Wolontariatu Szadowo-Młyn, malowniczo położone na pojezierzu Iławskim. Centrum zapewnia doskonałe warunki nie tylko na szkolenia, ale również na sympozja, narady , konferencje, spotkania firmowe a także imprezy integracyjne. To, że Ośrodek posiada salę konferencyjną, salę kominkową o niepowtarzalnym klimacie, jadalnię oraz parking... to przecież oczywistość dla instytucji charytatywnej...

Oczywiście można wykazać, że taka działalność komercyjna jest źródłem dodatkowych dochodów dla WŚOP, dzięki którym zwiększa się pula finansowa na dodatkową pomoc charytatywną. Ale czy tak jest w istocie, czy też te zyski powiększają majątek osobisty rodziny Owsiaków?

Od zawsze też zastanawiam się (i w sumie pragnę pozostać w błogiej nieświadomości) nad wspomnianym przebiegiem procesów przetargowych na zakup sprzętu przez "Przedsiębiorstwo WOŚP" oraz ile to pieniążków zyskuje ten biznes dzięki odsetkom powstałym wskutek "leżakownia" naszych darów na kontach fundacji i jak suma tych odsetek jest wydatkowana: czy na działalność charytatywną czy znów powiększa majątek rodziny Owsiaków. 

Jest jeszcze jeden - bardzo kontrowersyjny - aspekt działania WOŚP. 

Otóż od wielu już lat pada pytanie o to, czy darowany (dzierżawiony) przez WOŚP sprzęt jest własnością szpitali czy też dalej jest własnością WOŚP. Temat ten jest dalej kwestią otwartą, bowiem mimo zapewnień J. Owsiaka darowany sprzęt jest własnością szpitala...., ale każde urządzenie medyczne przekazywane jest szpitalom w darze, ale jako darczyńca, Fundacja zgodnie z prawem zastrzega sobie prawo kontrolowania obdarowanego (klauzule w umowie darowizny) i nakłada na placówki, które ten sprzęt od nas dostają, zgodnie z art. 893 k.c., obowiązek wykonania szeregu poleceń, czyli gdy z jakiś powodów sprzęt ma być nie używany to wtedy fundacja ma prawo do decyzji co z nim dalej robi... Więc jak to jest? Czy sprzęt jest własnością szpitali czy też nie?

Ale mnie w sensie ludzkim zastanawia ten "fenomen" WOŚP. 

Te coroczne huczne obchody dnia oczyszczenia dla wszystkich, którzy - dokonując aktu skruchy za cały rok - wrzucą pieniążki do puszek, zlicytują serduszka i dokonają innych aktów z reguły jednokrotnego corocznie aktu miłosierdzia dla innych.  Jakże potem można z czystym spokojem i swoistym oczyszczeniem moralnym funkcjonować przez kolejny rok... często nie zwracając uwagi na krzywdę i cierpienie innych a nieraz do tej krzywdy i cierpienia innych samemu się przyczyniając...

Nie dotyczy to oczywiście wszystkich. Wielka rzesza ludzi nieraz naprawdę z dobrego serca i zawsze wspiera (w miarę swoich możliwości) potrzebujących traktując WOŚP jako tylko jeden z wielu kierunków własnej dobroczynności.  Dla nich nawet kontrowersyjność samej akcji jest na tyle mała wobec ewentualnych korzyści, że są skłonni i mimo wątpliwości stają się darczyńcami... z dumą nosząc na sobie czerwone serduszka. Dla nich chwała...

Dla jednorocznych hipokrytów, dla których to niemal zbiorowy akt niemej spowiedzi i rozgrzeszenia, pozostaje tylko... może współczucie? 

Z tym, że psychologiczny mechanizm takiego "jednokrotnego, rocznego oczyszczenia" jest dobrze znany i idealnie został przez J. Owsiaka wykorzystany. Widać tu rękę - jak to mówi S. Michalkiewicz - "pierwszorzędnych fachowców". 

Nie można pominąć też faktu nadzwyczaj szczególnego traktowania (i to do samego początku) WOŚP przez wszelkie media oraz władze państwowe i samorządowe. Jakoś inne fundacje, inni ludzie zaangażowani w całoroczną i bardziej skuteczną i efektywną pomoc charytatywną nie mogą liczyć na aż takie wsparcie (vide np. : CARITAS i jej cykliczne, trwające już od dziesiątek lat akcje oraz codzienna pomoc dla potrzebujących). Tym niemniej gdyby zliczyć wieloletnie koszty darmowej obecności WOŚP w mediach (szczególnie telewizyjnych) to mogłoby się okazać, że przewyższyłyby one wartość uzyskanych zbiórek. Bez mediów J. Owsiak nigdy by nie był w stanie stworzyć swojego przedsiębiorstwa. 

Szczerze zaś podziwiam zaangażowanie młodych ludzi w niesienie pomocy, w ich pracę jako wolontariuszy. Tylko nieraz szkoda, że nie znają tych, którym swoim zaangażowaniem chcieli lub nawet pomogli oraz nie zauważają, że są po prostu najnormalniej w świecie bezczelnie wykorzystywani. 

Dla mnie jest jednak coś żenującego w tym, że wykorzystuje się naturalną w człowieku chęć pomocy innym w taki sposób jak robi to WOŚP. Od lat stała się to nie tylko impreza komercyjna wspierająca całą pewną propagandową treść przekazu medialnego mającego "skanalizować" młodych ludzi wokół kolorowego, bezpłciowego świata unijnych, uśrednionych wartości, ale też właśnie wspierająca tylko pośrednio ludzi potrzebujących poprzez wspomaganie instytucji z reguły państwowych a nie osoby fizyczne.

Tak naprawdę to WOŚP skłania Polaków do dodatkowego i dobrowolnego opodatkowania na rzecz publicznej ochrony zdrowia.  Dodatkowo z owych pieniędzy wspiera się takie imprezy jak spędy "błotnej młodzieży" na przystankach woodstock'owych i prywatny biznes zrzeszony właśnie m.in. wokół firm samego guru, czyli J. Owsiaka i jego żony.

Na koniec pragnę tylko stwierdzić, że sam osobiście pomagam charytatywnie, ale przede wszystkim na konkretne osoby gdzie wiem, komu pomagam i dlaczego oraz tam, gdzie wiem na 100%, iż moje pieniądze są właściwie wydawane a działalność określonych organizacji jest transparentna. W razie jakichkolwiek wątpliwości  wstrzymuję się z pomocą i pieniążki przeznaczam na pomoc gdzie indziej. A naprawdę jest gdzie i nie musi to być akurat "Przedsiębiorstwo WOŚP".

[1] https://www.kontrowersje.net/ponad_90_milion_w_w_us_ugach_obcych_rodzina_owsiak_w_na_swoim
[2] https://www.kontrowersje.net/oszust_owsiak_i_jego_kolorowe_rozliczenia_gdzie_jest_150_milion_w_gdzie_s_faktury


Zostaw za sobą dobra, miłości i mądrości ślad... 
© Krzysztof Jaworucki (krzysztofjaw) 
http://krzysztofjaw.blogspot.com/ 
kjahog@gmail.com 

Jeżeli moje teksty nie są dla Państwa obojętne i szanują Państwo moją pracę, to mogą mnie Państwo wesprzeć drobną kwotą. Z góry wszystkim darczyńcom dziękuję! 
Nr konta - ALIOR BANK: 58 2490 0005 0000 4000 7146 814. Paypal: paypal.me/kjahog

niedziela, 12 stycznia 2020

"Przedsiębiorstwo WOŚP" Jerzego Owsiaka i jego najbliższych...

Niemal od zawsze - za wyjątkiem kilku pierwszych Orkiestr - byłem i jestem wobec J. Owsiaka i jego WOŚP sceptyczny. Przedstawiałem swoje poglądy i o nich opinie obszerniej m.in. w swoich notkach sprzed wielu laty: WOŚP. Jak długo jeszcze?,  No... i jednak Owsiak to pusty indoktrynator!Owsiak to pusty Indoktrynator czy Oszołom? czy Przystanek Woodstock i List Otwarty do Sekretarza Generalnego OPM!.

Treści zawarte w owych postach nic nie straciły na swojej aktualności, o czym świadczą ostatnie teksty blogera Matka Kurka (Piotra Wielguckiego), który obecnie w Polsce chyba najlepiej orientuje się w działalności Jerzego Owsiaka.

Pisze on m.in.:

""Ponad 90 milionów w „usługach obcych” – rodzina Owsiaków na swoim!
Trudno będzie w to uwierzyć, ale to zaledwie szkic anatomii brudnego biznesu nazywanego charytatywnością, pełen opis wypełniłby strony pracy magisterskiej. Mój opis jest skrócony, bo ma dotrzeć do jak najszerszej grupy nieświadomych darczyńców WOŚP. Nie będę walczył z wiatrakami i dyżurnymi „argumentami” w stylu: „moje dziecko było leczone…”, „wszędzie w szpitalach są serduszka”, „co ty zrobiłeś dla dzieci..”. Przedstawię suche fakty i w sposób jednoznaczny wykażę, że Owsiak stworzył gigantyczny biznes rodzinny za publiczne i społeczne pieniądze, wydawane na organizację „Finałów”. Ratowanie zdrowia i życia dzieci w tej propagandowej i finansowej piramidzie jest ostatnim i najmniej istotnym ogniwem dopiętym na alibi (...) Cała struktura WOŚP i przyległych do fundacji firm pracuje w następującym cyklu: zebrać jak najwięcej pieniędzy i nie wydawać tak długo jak się da. Do dziś nie są rozliczone trzy kolejne „Finały” WOŚP, gdzie zebrano ponad 400 milionów złotych, co łatwo sprawdzić tutaj: http://zbiorki.... Na koncie WOŚP znajduje się w tej chwili około 200 milionów nie wydanych na sprzęt pieniędzy, chociaż według fałszywej legendy polskie dzieci bez tego sprzętu by poumierały. W tym czasie rosną odsetki w granicach 2-4 milionów, które nigdy nie idą na cele zbiórki, ale na organizację „eventów”. Wydawaniem pieniędzy zebranych przez WOŚP tak naprawdę zajmuje się „Złoty Melon” z jednoosobowym zarządem i prezesem Jerzym Owsiakiem. Firma ta obsługuje wszystkie najważniejsze imprezy WOŚP i bierze udział w „konkursach ofert” na zakup sprzętu. W ciągu 10 lat Owsiak jako prezes „Złotego Melona” rozdysponował ponad 90 milionów w „usługach obcych”, dokładnie 90 026 552,79 zł"" [1]. 

W dalszej części opisuje on, jakiej wartości konkretne firmy związane z J. Owsiakiem uzyskały dochodów poprzez wyprowadzanie pieniędzy z Fundacji na rzecz tzw. "podmiotów obcych", czyli związanych i tak z J. Owsiakiem. Wskazuje konkretne kwoty, które wydają się zawrotne i zamykają się ową kwotą 90 mln zł, czyli 9 mln zł rocznie w okresie ostatnich 10-ciu lat.

Ponadto w innym tekście wskazuje, iż J. Owsiak do tej pory nie rozliczył swoich finałów z ostatnich trzech lat, gdzie zebrano 408 mln zł a rozliczono jedynie niespełna 100 mln zł oraz zastanawia się gdzie podziało się około 150 mln zł. [2].

Nie mam powodu, żeby nie wierzyć Matce Kurce, bowiem jak na razie wygrał on wszystkie procesy z J. Owsiakiem i jego fundacją i z pewnością jest "sennym koszmarem" całego "Przedsiębiorstwa WOŚP" a że jest to dobrze naoliwione i zyskowne przedsiębiorstwo nikomu nie trzeba udowadniać.

Oczywiście jak niemal w każdym przedsiębiorstwie opartym na prawie spółek handlowych ta hipotetyczna rodzinna i znajomych spółka pod nazwą "Przedsiębiorstwo WOŚP" musi mieć i Radę Nadzorczą i Zarząd. Prezesem każdego z tych organów jest wszechpotężny prezes J. Owsiak, który - wespół z rodziną i swoimi "znajomymi królika" – decyduje o wszystkim a przede wszystkim o wydawaniu pieniędzy ze społecznych (o zgrozo?) zbiórek. Proces wydawania tych pieniędzy nie jest transparentny, co wydaje się, iż powinno być normą w tego typu przedsięwzięciach.

Bloger Matka Kurka w ostatnich tekstach skupił się na gotówce i przepływach finansowych. Mnie jednak też zastanawia fakt posiadania przez "Przedsiębiorstwo WOŚP" aktywów w wysokości ponad 15 mln zł, z czego aż około 13,5 mln zł stanowią rzeczowe aktywa trwałe. Ciekaw jestem co enumerycznie wchodzi w skład tych aktywów trwałych... to też byłaby bardzo ciekawa informacja i dająca do myślenia.

Z informacji potwierdzonych to na pewno w ich skład wchodzą mieszkania i np. luksusowe centrum szkoleniowe, które w ramach WOŚP prowadzi i zarządza zależna w 100% od J. Owsiaka spółka Złoty Melon. Jest to Centrum Wolontariatu Szadowo-Młyn, malowniczo położone na pojezierzu Iławskim. Centrum zapewnia doskonałe warunki nie tylko na szkolenia, ale również na sympozja, narady , konferencje, spotkania firmowe a także imprezy integracyjne. To, że Ośrodek posiada salę konferencyjną, salę kominkową o niepowtarzalnym klimacie, jadalnię oraz parking... to przecież oczywistość dla instytucji charytatywnej...

Oczywiście można wykazać, że taka działalność komercyjna jest źródłem dodatkowych dochodów dla WŚOP, dzięki którym zwiększa się pula finansowa na dodatkową pomoc charytatywną. Ale czy tak jest w istocie, czy też te zyski powiększają majątek osobisty rodziny Owsiaków?

Źródło: [2]

Od zawsze też zastanawiam się (i w sumie pragnę pozostać w błogiej nieświadomości) nad wspomnianym przebiegiem procesów przetargowych na zakup sprzętu przez "Przedsiębiorstwo WOŚP" oraz ile to pieniążków zyskuje ten biznes dzięki odsetkom powstałym wskutek "leżakownia" naszych darów na kontach fundacji i jak suma tych odsetek jest wydatkowana: czy na działalność charytatywną czy znów powiększa majątek rodziny Owsiaków. 


Jest jeszcze jeden - bardzo kontrowersyjny - aspekt działania WOŚP. Otóż od wielu już lat pada pytanie o to, czy darowany (dzierżawiony) przez WOŚP sprzęt jest własnością szpitali czy też dalej jest własnością WOŚP. Temat ten jest dalej kwestią otwartą, bowiem mimo zapewnień J. Owsiaka darowany sprzęt jest własnością szpitala...., ale każde urządzenie medyczne przekazywane jest szpitalom w darze, ale jako darczyńca, Fundacja zgodnie z prawem zastrzega sobie prawo kontrolowania obdarowanego (klauzule w umowie darowizny) i nakłada na placówki, które ten sprzęt od nas dostają, zgodnie z art. 893 k.c., obowiązek wykonania szeregu poleceń, czyli gdy z jakiś powodów sprzęt ma być nie używany to wtedy fundacja ma prawo do decyzji co z nim dalej robi... Więc jak to jest? Czy sprzęt jest własnością szpitali czy też nie?

Na koniec pragnę tylko stwierdzić, że sam osobiście pomagam charytatywnie, ale przede wszystkim na konkretne osoby gdzie wiem, komu pomagam i dlaczego oraz tam, gdzie wiem na 100%, iż moje pieniądze są właściwie wydawane a działalność określonych organizacji jest transparentna. W razie jakichkolwiek wątpliwości  wstrzymuję się z pomocą i pieniążki przeznaczam na pomoc gdzie indziej. A naprawdę jest gdzie i nie musi to być akurat "Przedsiębiorstwo WOŚP".

[1] https://www.kontrowersje.net/ponad_90_milion_w_w_us_ugach_obcych_rodzina_owsiak_w_na_swoim
[2] https://www.kontrowersje.net/oszust_owsiak_i_jego_kolorowe_rozliczenia_gdzie_jest_150_milion_w_gdzie_s_faktury


Zostaw za sobą dobra, miłości i mądrości ślad...
© Krzysztof Jaworucki (krzysztofjaw)
http://krzysztofjaw.blogspot.com/
kjahog@gmail.com

niedziela, 12 stycznia 2014

22 Finał WOŚP...

Dziś znów huczne obchody dnia oczyszczenia dla wszystkich, którzy - dokonując aktu skruchy za cały rok - wrzucają pieniążki do puszek, licytują serduszka i dokonują innych aktów z reguły jednokrotnego corocznie aktu miłosierdzia dla innych.  Jakże potem można z czystym spokojem i swoistym oczyszczeniem moralnym funkcjonować przez kolejny rok... często nie zwracając uwagi na krzywdę i cierpienie innych a nieraz do tej krzywdy i cierpienia innych samemu się przyczyniając...

Nie dotyczy to oczywiście wszystkich. Wielka rzesza ludzi nieraz naprawdę z dobrego serca i zawsze wspiera (w miarę swoich możliwości) potrzebujących traktując WOŚP jako tylko jeden z wielu kierunków własnej dobroczynności.  Dla nich nawet kontrowersyjność samej akcji jest na tyle mała wobec ewentualnych korzyści, że są skłonni i mimo wątpliwości stają się darczyńcami... z dumą nosząc na sobie czerwone serduszka. Dla nich chwała...

Dla jednorocznych hipokrytów, dla których to niemal zbiorowy akt niemej spowiedzi i rozgrzeszenia, pozostaje tylko... może współczucie?

Nie chcę zbyt mocno wypowiadać się o Jerzym Owsiaku i jego akcji. Od zawsze jestem wobec niej sceptyczny (no może za wyjątkiem kilku pierwszych Orkiestr). Pisałem o samej akcji i całym WOŚP obszerniej m.in. w swoich notkach już sprzed czterech lat: No... i jednak Owsiak to pusty indoktrynator!, Owsiak to pusty Indoktrynator czy Oszołom? czy Przystanek Woodstock i List Otwarty do Sekretarza Generalnego OPM!. Nic nie straciły ze swojej aktualności! Również pomijam fakt nadzwyczaj szczególnego traktowania WOŚP przez wszelkie media oraz władze państwowe i samorządowe. Jakoś inne fundacje, inni ludzie zaangażowani w pomoc charytatywną nie mogą liczyć na aż takie wsparcie (vide np. : CARITAS i jej cykliczne, trwające już od dziesiątek lat akcje oraz codzienna pomoc dla potrzebujących).

Szczerze zaś podziwiam zaangażowanie młodych ludzi w niesienie pomocy, w ich pracę jako wolontariuszy. Tylko nieraz szkoda, że nie znają tych, którym swoim zaangażowaniem chcieli lub nawet pomogli.

Dla mnie jest jednak coś żenującego w tym, że wykorzystuje się naturalną w człowieku chęć pomocy innym w taki sposób jak robi to WOŚP. Od lat stała sie to nie tylko impreza komercyjna wspierająca całą pewną propagandową treść przekazu medialnego mającego "skanalizować" młodych ludzi wokół kolorowego, bezpłciowego świata unijnych, uśrednionych wartości, ale też właśnie wspierająca tylko pośrednio ludzi potrzebujących poprzez wspomaganie instytucji z reguły państwowych a nie osoby fizyczne. Za akceptacją i przy wsparciu państwowych i prywatnych stacji radiowych i telewizyjnych Jerzy Owsiak namawia Polaków do dodatkowego i dobrowolnego opodatkowania się na rzecz... państwowej służby zdrowia. Dodatkowo z owych pieniędzy wspiera się takie imprezy jak spędy "błotnej młodzieży" na przystankach woodstock'owych i prywatny biznes samego guru, czyli J. Owsiaka oraz jego rodziny, t.j. biznes zrzeszony m.in. wokół firm "Złoty Melon" i "Mrówka Cała".

"Złoty Melon" Sp. z o.o. (swoją drogą symptomatyczna nazwa firmy), jest jednoosobową spółką z ograniczona odpowiedzialnością założoną i zarządzaną samodzielnie przez Jerzego Owsiaka. Fundacja WOŚP posiada 100% udziałów tej spółki. Zajmuje się ona m.in.: organizacją imprez - w tym jednego z większych plenerowych festiwali, jakie odbywają się w Europie - Przystanku Woodstock; wydawaniem płyt DVD z polską muzyką rockową w wersji "live" (przede wszystkim zarejestrowanymi podczas Festiwali Przystanek Woodstock); aktywnym udziałem w organizacji Finałów Fundacji Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy; prowadzeniem szkoleń z zakresu resuscytacji krążeniowo oddechowej, pierwszej pomocy i defibrylacji (we współpracy z Fundacją WOŚP oraz instruktorami certyfikowanymi przez American Heart Association).

"Mrówka Cała" (firma żony J. Owsiaka) jest z reguły podwykonawcą "Złotego Melona" i zaangażowana jest w obsługę WOŚP, Przystanku Woodstock i inne przedsięwzięcia "około-orkiestrowe". Nietrudno domyślić się, że właśnie ta firma czerpie chyba jedne z największych profitów finansowych całego przedsiębiorstwa państwa Owsiaków. 

Jerzy Owsiak poprzez swoje inicjatywy biznesowe prowadzi i zarządza  Uniwersytetem Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy (Centrum Wolontariatu Szadowo-Młyn), malowniczo położonym na pojezierzu Iławskim. Centrum zapewnia doskonałe warunki nie tylko na szkolenia, ale również na sympozja, narady , konferencje, spotkania firmowe a także imprezy integracyjne. To, że Ośrodek posiada salę konferencyjną, salę kominkową o niepowtarzalnym klimacie, jadalnię oraz parking... to przecież oczywistość dla instytucji charytatywnej...

Od zawsze też zastanawiam się (i w sumie pragnę pozostać w błogiej nieświadomości) nad przebiegiem procesów przetargowych na zakup sprzętu przez "koncern WOŚP" oraz ile to pieniążków zyskuje ten biznes dzięki odsetkom powstałym wskutek "leżakownia" naszych darów na kontach fundacji.

Pragnę również pozostać w błogiej nieświadomości przebiegu procesów przetargowych na zakup sprzętu przez 'koncern WOŚP".

Ale ok... niech i tak będzie... ale co stanie się z owym sprzętem darowanym placówkom ochrony zdrowia - a zakupionym tak naprawdę przez wszystkich wspomagających WOŚP - w przypadku komercjalizacji i prywatyzacji szpitali?...

Powtórzę tutaj swój dwuwers, który kiedyś - w kontekście prywatyzacji szpitali - napisałem...

-----------------------------------------------------------------------------

... może wtedy Szanowny Pan Owsiak stanie na piedestale i zawoła:

"Zbierałem dla chorych pieniądze od wszystkich Polaków,
w końcu... 
Uleczyłem finansowo zdrowych PO-wych "przekrętasów""* 

Pozdrawiam

*Przecież służba zdrowia to dla nich kolejny deal do zrobienia...


Zostaw za sobą dobra, miłości i mądrości ślad...
http://krzysztofjaw.blogspot.com/ kjahog@gmail.com

niedziela, 9 stycznia 2011

Dwuwers na Finał WOŚP...

Witam

Dziś znów huczne obchody dnia oczyszczenia dla wszystkich, którzy - dokonując aktu skruchy za cały rok - wrzucają pieniążki do puszek, licytują serduszka i dokonują innych aktów z reguły jednokrotnego corocznie aktu miłosierdzia dla innych.  Jakże potem można z czystym spokojem i swoistym oczyszczeniem moralnym funkcjonować przez kolejny rok... często nie zwracając uwagi na krzywdę i cierpienie innych a nieraz do tej krzywdy i cierpienia innych samemu się przyczyniając...

Nie dotyczy to oczywiście wszystkich. Wielka rzesza ludzi nieraz naprawdę z dobrego serca i zawsze wspiera (w miarę swoich możliwości) potrzebujących traktując WOŚP jako tylko jeden z wielu kierunków własnej dobroczynności.  Dla nich nawet kontrowersyjność samej akcji jest na tyle mała wobec ewentualnych korzyści, że są skłonni i mimo wątpliwości stają się darczyńcami... z dumą nosząc na sobie czerwone serduszka. Dla nich chwała...

Dla jednorocznych hipokrytów, dla których to niemal zbiorowy akt niemej spowiedzi i rozgrzeszenia, pozostaje tylko... może współczucie?

Nie chcę zbyt mocno wypowiadać się o Jerzym Owsiaku i jego akcji. Od zawsze jestem wobec niej sceptyczny (no może za wyjątkiem kilku pierwszych Orkiestr). Pisałem o samej akcji i całym WSOP obszerniej m.in. w swoich ubiegłorocznych notkach: No... i jednak Owsiak to pusty indoktrynator!, Owsiak to pusty Indoktrynator czy Oszołom? czy Przystanek Woodstock i List Otwarty do Sekretarza Generalnego OPM!. Również pomijam fakt nadzwyczaj szczególnego traktowania WOŚP przez wszelkie media oraz władze państwowe i samorządowe. Jakoś inne fundacje, inni ludzie zaangażowani w pomoc charytatywną nie mogą liczyć na aż takie wsparcie (vide np. : CARITAS i jej cykliczne, trwające już od dziesiątek lat akcje oraz codzienna pomoc dla potrzebujących).

Szczerze zaś podziwiam zaangażowanie młodych ludzi w niesienie pomocy, w ich pracę jako wolontariuszy. Tylko nieraz szkoda, że nie znają tych, którym swoim zaangażowaniem chcieli lub nawet pomogli.

Dla mnie jest jednak coś żenującego w tym, że wykorzystuje się naturalną w człowieku chęć pomocy innym w taki sposób jak robi to WOŚP. Od lat stała sie to nie tylko impreza komercyjna wspierająca całą pewną propagandową treść przekazu medialnego mającego "skanalizować" młodych ludzi wokół kolorowego, bezpłciowego świata unijnych, uśrednionych wartości, ale też właśnie wspierająca tylko pośrednio ludzi potrzebujących poprzez wspomaganie instytucji z reguły państwowych a nie osoby fizyczne. Jak trafnie zauważa też bloger Marek H. Kotlarz w swojej notce: Owsiakomania - próba oceny poprzez WOŚP: "Za akceptacją i przy wsparciu państwowych i prywatnych stacji radiowych i telewizyjnych Jerzy Owsiak namawia Polaków do dodatkowego i dobrowolnego opodatkowania się na rzecz... państwowej służby zdrowia". Dodatkowo z owych pieniędzy wspiera się takie imprezy jak spędy "błotnej młodzieży" na przystankach woodstock'owych i prywatny biznes zrzeszony m.in. wokół meloniowatej firmy samego guru, czyli J. Owsiaka.
Pragnę również pozostać w błogiej nieświadomości przebiegu procesów przetargowych na zakup sprzętu przez 'koncern WOŚP".

Ale ok... niech i tak będzie... ale co stanie się z owym sprzętem darowanym placówkom ochrony zdrowia - a zakupionym tak naprawdę przez nas wszystkich wspomagających WOŚP - w przypadku planowanej komercjalizacji i prywatyzacji szpitali?...

... może wtedy Szanowny Pan Owsiak stanie na piedestale i zawoła:

"Zbierałem dla chorych pieniądze od wszystkich Polaków,
w końcu... 
Uleczyłem finansowo zdrowych PO-wych "przekrętasów""* 

Pozdrawiam

*Przecież służba zdrowia to dla nich kolejny deal do zrobienia - wg. płaczącej posłanki B. Sawickiej. 

ZOSTAW ZA SOBĄ MĄDROŚCI ŚLAD... http://krzysztofjaw.blogspot.com/ kjahog@gmail.com

środa, 4 sierpnia 2010

Małość Marka Kondrata

Witam

Jestem złośnikiem, ale złośnikiem nie znoszącym obłudy, fałszu, kłamstwa, hipokryzji, zawiści, małości, ludzkiej podłości.... i bywam złosliwy wobec ludzi, którzy te wartości reprezentują.

Od dawna zresztą jakos tak Szanownego Pana Mareczka Kondracika szczególna atencja nie darzyłem. Nie dlatego, że kiedyś był złym aktorem (miał nawet kilka ciekawych ról), ale dlatego, że okazał sie być niedojrzałym i inflantylnym mężczyzną, którego małość będzie postepowała i będzie widoczna pewno wraz z upływem lat (casus Bartoszewskiego?).

Ostatnio wiele pisałem na temat jego bulwersującej wypowiedzi na temat tego, że Polska nie jest wcale najważniejsza... więc nie będę sie powtarzał.

Dziś pragnę przedstawić Wam inną wypowiedź tego Pana na Przystanku Owsikowym.

allowFullScreen" value="true">

Fragemnt tej wypowiedzi (2:09 - 4:30) wygląda tak:

"(odnosnie lat 90-tych XX wieku - dop.: kj)... Na firmamencie sztuki bez przerwy dominował Festiwal Piosenki Aktorskiej, który na mnie działa jak "płachta na byka", bo po prostu nie cierpię czegoś takiego, Festiwal Piosenki Aktorskiej w moim najgłębszym mniemaniu polega na tym jak dramatycznie zaśpiewać nie mając żadnych predyspozycji do śpiewania (głos z boku: poetyka zmarszczonego członka - dop.: kj). Tak wiecie. Głęboko z przeżyciem, ale kompletnie  detonując, nie śpiewając melodii, itd. Oczywiście są wyjątki. Nie chcę krzywdzić wszystkich kolegów (a koleżanek Panie Kondrat? Kobiet Pan nie szanuje a może żadnej spiewającej? - dop: kj), ale dla aktora to jest część jego wykształcenia (...). Więc ten festiwal wygląda tak, jakby chirurdzy nagle zaczęli się ścigać na "operację ślepej kiszki", który lepiej przeprowadzi (oj Panie Kondrat! Rozumie Pan w ogóle to, co Pan powiedział o tych kiszkach i jakie to jest zenująco głupie i idiotyczne? - dop. kj). Nie podobał mi się ten festiwal, nie podoba mi się dzisiaj i postanowiłem zaprotestować piosenka chodnikową, co do której miałem przekonanie (...), że zaśpiewamy taki "pastiche" (pastisz po polsku Panie Kondrat! - nie uważa Pan, że jest Pan śmieszy siląc się na francuszczyznę? - dop.  kj), że się będziemy wyśmiewać z takiego disco polo, ale kochani (...) byłem na listach przebojów trzy tygodnie Wielkiego Miasta Chicago wśród Polonii (dlaczego Szujo kpisz z miłości i tęsknoty za Ojczyzną Poalków na emigracji! - dop.:kj)! Słuchajcie! (...) Doda przy mnie to taka (mała, czyli pikuś, według terminologii Kondrata - dop: kj).


Przytoczyłem tylko ten fragment (choć aż chciałoby się żenująco zaśmiać, gdy M. Kondrat "liże pupeczkę" Wajdzie), który obrazuje naprawdę jakąś kompletną śmieszność i małość tego człowieczka, tego Szanownego Niepraktykującgo Aktora, Marka Kondrata!

Jakże trzeba być właśnie zawistnym i małym człowieczkiem, aby tylko dlatego, ze akurat nie ma sie talentu do śpiewu (ewentualnie wystarczającym jedynie na "Mydełko FA"), wyszydzać i kpić z innych aktorów, którzy taki talent mają!. Jakim trzeba być zwykłym idiotycznym wprost i małostkowym zazdrośnikiem oraz w sumie niemyślacym logicznie "ludziem", aby tą swoją małostkowość pokazywać publicznie?!...

A może ten Pan czuje się PONAD wszystkich, jest zwykłym bufonem, NADAKTOREM, któremu wolno deprecjonować wszystkich... bowiem to ON jest AKTOREM NAD AKTORAMI?

Doprawdy szczzrze współczuję jego koleżankom i kolegom po fachu. Może dlatego Mareczek Kondadczek przestał być czynnym aktorem? Może właśnie środowisko obdarzyło go takich towarzyskim i ludzkim ostracyzmem, że postanowił uciec i teraz jak szczur atakować z pozycji BANKOMATU?

Jeżeli tak jest to w sumie cieszę się (i chyba wielu aktorów), że tego Pana już nie widzę jako "coś" grającego oprócz scenek w reklamie ING... oj sorry nawet tego nie widzę... po jak tylko kątem oka widzę facjatę Kondracika albo coś na znak ING to od razu przełączam na inny kanał lub zamyklam oczy i puszczam głośno np. taką oto pisoenkę:



Pozdrawiam

P.S.
A Wy jakich śpiewających aktorów i aktorki oraz jakie ich piosenki - lubicie?


ZOSTAW ZA SOBĄ MĄDROŚCI ŚLAD... http://krzysztofjaw.blogspot.com/ kjahog@gmail.com

poniedziałek, 2 sierpnia 2010

Przystanek Woodstock i List Otwarty do Sekretarza Generalnego OPM!

List Otwarty do Jego Ekscelencji, Sekretarza Generalnego Organizacji Polskich Mikronacji, Pana Piotra Koscinskiego (http://gmach.opm.org.pl/thread-372.html)


Jego Ekscelencja
Pan Piotr Koscinski
Sekretarz Generalny Organizacji Polskich Mikronacji

Ekscelencjo Sekretarzu,

Pozwalam sobie na osobiste zwrócenie się do Pana z być może niestosowną, ale mam nadzieję, że nie obrażajacą Ekscelencji, prośbą.

Otóż, jak Jego Ekscelencja zapewne wie, w realnym państwie o nazwie Rzeczpospolita Polska od wielu już lat odbywa się niesłychanie popularna, kolorowa i masowa impreza o zabarwieniu wychowawczo-patriotycznym o nazwie "przystanek Woodstock".

Jest to jedna z najbardziej propolskich i scalających Polski Naród imprez, która skierowana do młodych ludzi, pozwala myśleć z optymizmem, szczęściem i ufnością o teraźniejszości i przyszłości Państwa Polskiego.

W swoim dziele z 1551 roku: "O poprawie Rzeczypospolitej", polski pisarz A. F. Modrzewski napisał: "Takie będą Rzeczypospolite, jakie ich młodzieży chowanie". Pozwoliłem sobie zacytować owe słowa, aby wskazać Jego Ekscelecji, na ważność owej imprezy dla przyszłości Mojego Narodu.

Uważam bowiem, że twórca tej wspaniałej imprezy, Szanowny Pan Jerzy Owsiak, prawdopodobnie właśnie te słowa A.F. Modrzewskiego ma w sercu i duszy i one właśnie motywują Go to tak pięknego i humanitarnego działania. Jego impreza przyciąga rzesz kolorowo ubranych, rozśpiewanych i uśmiechniętych ludzi, którzy tam właśnie poznają czym jest piękno świata, wspólnoty, przyjaźni, poszanowania wartości humanitarnych i ludzkich.

Niech Jego Ekscelencja sobie wyobrazi, że  dzięki tej imprezie młodzi ludzie odkrywają piękno kąpieli błotnych, poznają czym jest seks i jak zakładać prezerwatywy, żeby uchronić się przed zarażeniem chorobami wenerycznymi, AIDS czy też nieplanowanym zajściem w ciążę. Nawet Na owym Przystanku Woodstck rozdaje się prezerwatywy za darmo! Uważam, że tylko dzięki temu, Szanownemu Panu Jerzemu Owsiakowi należy się Dziecięcy Order Uśmiechu (dla wiadomości Jego Ekscelccji - to oreder przyznawany przez dzieci dal wybitnych dla nich dorosłych).  Tysiące prezerwatyw rozdanych za darmo przyczyni się do zmniejszenia zachorowlności na AIDS w Polsce a także ustrzeże wiele pięknych, młodych polskich dziewcząt przed koniecznością nieprzyjemnego fizycznie, dokonania zabiegu zabicia nienarodzonych dzieci a może nawet przyczni się do zmniejszenia ich populacji - im mnie dzieci, tym smamemu można być szczęśliwszym i zadowlonym! (tutaj mam tylko jedno zastrzeżenie do Szanownego Pana Jerzego Owsiaka - braku akcji rozdawania pigułek wczesnoporonnych... ale to drobiazg do nadrobienia w gabinetach zabiegowych).

Jego Ekselencjo! Też na tej imprezie młodzi ludzie poznają jakim pięknym wspólnotowym ruchem był anarcistyczny w swej istocie pacyfizm lat 70-tych XX wieku... ruch pokojowy, dzięki któremu panowała wolna nieskrępowana miłość wszystkich wobec siebie a wielu obecnych przecież prominentnych Przywódców światowch wywodzi się bezpośrednio przecież z owych "komun hipisowskich". Zaiste, Jego ekscelencjo!, jestem pełny niezachwianej fascyznacji osobą szanownego Pana Jerzego Owsiaka.... jego impreza, dzięki realizacji takich celów, buduje zapewne przyszłe przywódcze elity rządzących Polską!

Mało tego, Szanowny Pan Jerzy Owsiak, zaprosił na swój "przystanek" tysiącletnich wędrowców, którzy obecnie w Polsce stanowią dla młodych Polaków autorytety i wzorce do naśladowania.  Na imprezie gościł jeden z ważniejszych, światowych Przywódców realizujących idee "komun hipisowskich", ale to w sumie nieistotne... bo ważniejszymi osobami były rodzime autorytety takich "tysiącletnich wędrowców" jak A. Wajda czy M. Kondrat!

Dzięki właśnie Szanownemu Panu Jerzemu Owsiakowi mógł więc przemówić do - dokonujących zabiegów z zakresu higieny osobistej w kąpielach błotnych - młodzieży: "bożyszcz nad bożyszczami", będący obiektem fascynacji i uwielbienia, światowej sławy sommelier i aktor, niustraszony polski Chuck Norris oraz piewca najwspanialszej instytucji finansowej jakim jest ING.... Najszanowniejszy z Szanowanych Polskich Aktorów od lat bezczynnych zawodowo - niemal (przepraszam Jego Ekscelencję) ekcelecja Pan Marek Kondrat. Przemówił pięknie, z głębią, troską i przesłaniem tymi oto złotoustymi słowami:"

"Polska nie jest najważniejsza. Najważniejsze jest nasze życie. Bo ono jest jedno. Jeżeli będziemy zadowoleni z życia, to Polska też na tym zyska"!

Jego Ekscelencjo! Pozwolę sobie niniejszym na złożenie wilkiego chapeau bas Szanownemu Panu Markowi Kondratowi. W tej krótkiej sekwencji zawarł istotę pięknej, niemal hedonistycznej przyszłości świata i Polski a wypowiedź ta była zapewne parafrazą jakże genialnego i kochanego przez młodych ludzi hasła Szanownego Pana Jerzego Owsiaka: "Róbta co chceta"!

W tych wypowiedzianych przez polskiego Chucka Norrisa (przepraszam C. N. za porównanie, ale być przyrównanym do takiej znakomitości jak M.K. to przecież nobilitacja!) słowach zawarte jest samo sedno umiłowania człowieka i jego piękna, wypływa z nich synergia powstała z wydawać by się mogło niepołączalnych ze sobą postaw: altruizmu, szacunku i dobroci dla innych oraz egocentroizmu* - "wędroizm", czyli wędrujcie przez swoje życie tak aby być zadowolonymi i szczęśliwymi, bo Wy jesteście Najważniejsi a nie Wasze Państwo, Wasze dzieci, Wasi Rodzice, przyszłość. Żyjecie tylko raz, więc korzystajcie z tego życia radośnie to i inni będą radośni i szczęśliwi**. A co po Was... a co Was to obchodzi! Państwa może nie być... Wasze dzieci przecież były przy waszym szczęściu zapewne również szczęśliwe i juz zbudowały sobie dziecinnymi rączkami Nowy Wspanialszy Świat! A jeżeli nie zdążyły lub nie potrafły to inni "tysiącletni - równie szczęśliwi i zadowoleni - wędrowcy" zbudują dla nich ten świat na pewno!

Jego Ekscelencjo! Przepraszam za ten być może osobisty wtręt, ale wydawał mi się ważny z punktu widzenia mojej prośby, którą niniejszym składam na ręce Jego Ekscelencji:

"Czy wobec faktu, że niedługo Polska stanie się wirtualna, wykaże Pan na tyle miłosierdzia, aby przyjąć do reprezentowanych przez  Ekscelecję Polskich Mikronacji następne pokolenia Polaków?"

Pozostaję z szacunkiem i czekam niecierpliwie na odpowiedź!

krzysztofjaw (również wirtualny)

*Egocentroizm - to moje słowo - neologizm - stworzone na potrzeby określenia zjawiska jednoczesnego występowania: egoizmu, egocentryzmu i cynizmu spowitych mgłą egotyzmu.  
** Odsyłam do mojej notki: "Ale sobie Kołomyja" 

niedziela, 1 sierpnia 2010

Uwaga! Organizuję "błotny spęd młodzieży" w Izraelu!

Witam

Ja jako ja przybieram właśnie pseudonim: Jeremi Owsik!

Pragnę zorganizować "błotny spęd młodzieży" izraelskiej na terenie Izraela. Czy ma Ktoś dostęp do Jerzego Owsiaka, bo chciałbym od niego dostać licencję na taki "spęd"... ponieważ ma to być coś prawie identycznego jak w Polsce jego wspaniały "Przystanek Woodstock"! Proszę słać do mnie e-maile!!!!

Aha i jeszcze jedno! Niech Ktoś mi poda nazwisko jakiegoś jednego z najbardziej znanych izraelskich aktorów pochodzenia polskiego. Chciałbym go zatrudnić do wypowiedzenia kwestii podobnej do tej jaką wypowiedział M. Kondrat (zresztą chyba jemu też coś będę musiał zapłacić), a mianowicie chciałbym, aby taki aktor powiedział izraelskiej młodzieży pławiącej się półnago w błocie:

"Izrael nie jest najważniejszy. Najważniejsze jest nasze życie. Bo ono jest jedno. Jeżeli będziemy zadowoleni z życia, to Izrael też na tym zyska"!

Pozdrawiam

Oryginalna wypowiedż M. Kondrata TU 
ZOSTAW ZA SOBĄ MĄDROŚCI ŚLAD... http://krzysztofjaw.blogspot.com/ kjahog@gmail.com

niedziela, 10 stycznia 2010

No... i jednak Owsiak to pusty indoktrynator!

Witam

Unikałem dzisiaj jak tylko mogłem telewizyjnego widoku rozwydrzonego, kolorowego "clowna" a o WSOP dotąd wypowiadałem się wyważenie doszukując się w niej różnych pozytywów...

Niestety traf chciał, że mimo woli stałem się kilkuminutowym widzem Owsiakowych Igrzysk, kilkadziesiąt minut temu.

Złośliwość losu (inaczej tego nie mogę wytłumaczyć) sprawiła, że obok Owsiaka, którego szlachetną głowę okrywała jakaś kapitańska (czy inna) czapka.... zobaczyłem... w koszulce polo... Jana Krzysztofa Bieleckiego. Panowie sobie kadzili, ściskali i stukali się rączkami, JKB próbował grać na jakimś instrumencie i ofiarował jakiś tam młoteczek Prezesa...

I krew mnie zalała.

Dlaczego? poniżej krótki opis sytuacyjny powodujący wzburzenie mojej krwi na widok Jana Krzysztofa Bieleckiego

/Agresywna gra na kursie polskiej waluty w połączeniu z - mającymi charakter "oszukańczych" - asymetrycznymi opcjami walutowymi (czerwiec 2008 - marzec 2009) mogły spowodować według różnych szacunków wyprowadzenia z Polski od 50 do 150 mld złotych (a dodając do tego kategorię utraconych zysków polskich firm, koszty bankructwa - to kwoty te mogą okazać się wyższe!). I to wszystko przy biernej postawie naszego rządu i niejasnej roli takich panów jak np. K. Marcinkiewicz czy C. Stypułkowski. Największymi "agresorami" byli w tym czasie (i nadal są): J.P.Morgan, Goldman Sachs, UniCredito(i jego ramię w Polsce PKO SA wówczas kierowana przez przyjaciela i mentora Donalda Tuska Pana J.K. Bieleckiego). Teraz ÓW przyjaciel Jana Krzysztofa Bieleckiego sprzeciwia się możliwości wystosowywania zbiorowych pozwów przez pokrzywdzone na opcjach polskie przedsiębiorstwa/.

To tyle... i jeszcze jedna irytacja.... na pierwszym planie ekranu TV powiewały dwie flagi: Owsiakowej WOSP i ... Niemiecka!... rzut kamery na całe studio... gdzieś w kącie jeszcze flaga brytyjska..., ale w szerokim kadrze ANI JEDNEJ POLSKIEJ!!!

Pozdrawiam

ZOSTAW ZA SOBĄ MĄDROŚCI ŚLAD...