Pokazywanie postów oznaczonych etykietą syjonizm. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą syjonizm. Pokaż wszystkie posty

piątek, 4 lutego 2022

Czytadło na wolną chwilę: Historia noszenia brody i dlaczego staje się znów modna?

Jakoś tak ostatnio się porobiło, że nastała swoista i zadziwiająca moda na męski zarost oraz noszenie brody. Coraz też więcej znanych i mniej znanych twarzy zaczęło nosić pełny zarost, czyli wąsy i brodę, rosnące swobodnie bez przycinania i pielęgnacji, można by rzec wyglądające po prostu niechlujnie. I to nie tylko w Polsce, ale też m.in. w całej Europie.

Ograniczając się do Polski to kiedyś takowym zarostem wyróżniał się np. rabiniczny B. Geremek. Nie wiem jak jest dziś, ale swego czasu nawet były premier K. Marcinkiewicz zapuścił sobie brodę, nie licząc oczywiście braci Smolarów, W. Kuczyńskiego czy J. Hartmana z żydowskiej Loży Polin (B'nai B'rith). Taką nosił kiedyś były dyrektor I programu PR i zaczęło też nosić wielu dziennikarzy, ludzi nauki, polityki, kultury, mediów czy filmu i to zarówno w Polsce, jak i za granicą. Na "naszym podwórku" nawet brodę zaczął nosić też Grzegorz Braun, którego skądinąd bardzo cenię, ale jednak bez tego zarostu wyglądał chyba znacznie lepiej. Podobnie uważam, że w zaroście i brodzie raczej nie jest dobrze dziennikarzom TVP: Michałowi Rachoniowi czy Adrianowi Klarenbachowi. Ale to jest tylko moje zdanie, bo sam od czasu do czasu mam lekki zarost (brodę), ale golę go systematycznie a motywacją do jego kolejnego zapuszczania jest kobieta :). 

Skąd ta dzisiejsza moda?

Szczerze mówiąc do końca nie wiem i mogę się jeno domyślać prawdopodobnych, teraźniejszych jej przyczyn, z których modowy trend związany z podkreślaniem męskości jest tylko jedną z nich. Zanim jednak je subiektywnie wskażę prześledźmy historię noszenia brody... być może w niej znajdziemy odpowiedzieć na nurtujące nas (mnie) pytanie...

Najpierw jednak warto wiedzieć jakie są rodzaje brody i zarostu: 

Źródło: https://lacarter.pl/jak-dopasowac-rodzaj-brody-do-ksztaltu-twarzy-poradnik/ - tam też można znaleźć bardziej szczegółowy opis każdego z pokazanych stylów brody i zarostu.

Oczywiście nie jest to zamknięta liczba stylów brody i zarostu, bo można je swobodnie mieszać w zależności od inwencji mężczyzny...

Brodę nosili mężczyźni od zarania ludzkich dziejów. Wpierw służyła przede wszystkim jako ochrona przed zimnem a nie była też golona ze względu na brak odpowiednich narzędzi. Ponadto miała wyrażać - poprzez poszerzenie i podkreślenie linii szczęki -  męskość, silę i honor.

Z czasem jednak broda (zarost) stała się pewną pożądaną męską cechą i oznaczała m.in. przynależność do wyższej kasty kapłańskiej, grupy rządzących, mędrców, naukowców, pisarzy lub grona artystów.

W starożytnej Grecji i Rzymie broda była atrybutem mędrców, filozofów i retorów, choć od czasów panowania w Rzymie Tarkwiniusza Starego (617-578 r.p.n.e.) aż do upadku Cesarstwa Rzymskiego (ok. 476 r.n.e.) golenie brody stało się zabiegiem pożądanym.

W sztuce kultur Mezopotamii mężczyźni byli przedstawiani ze starannie plecionymi, długimi brodami. Zarost cieszył się wtedy wielkim szacunkiem w społeczeństwach starożytnego Bliskiego Wschodu. Broda była symbolem statusu społecznego - wielka, zadbana poprzez odpowiednie zabiegi broda oznaczała przynależność do elit. Ucięcie jej komuś było równoznaczne z pohańbieniem i mogło nawet doprowadzić do wojny.

U starożytnych Egipcjan wąska, długa broda stała się jednym z symboli władzy faraona. Ci jednak, zamiast zapuszczać zarost, nosili jego atrapy, też metalowe. Robiły tak nawet kobiety faraonowie, ale prawdziwy zarost nie był pożądany, podobnie jak w ogóle owłosienie ciała.

U starożytnych Greków zarost był oznaką męstwa, dorosłości, wkroczenia w życie publiczne a gładka twarz była symbolem zniewieścienia. Rewolucji w tej sferze dokonał Aleksander Wielki. Nakazał on swojemu wojsku golić się, ponieważ broda była słabym punktem w walce – przeciwnik mógł bowiem za nią po prostu ciągnąć. Zabieg ten miał również odróżniać jego wojowników od barbarzyńców. Również większość cesarzy bizantyjskich zapuszczało brody, podobnie jak mężczyźni z plemion germańskich [1].

W starożytnych: Iranie i Indiach broda oznaczała mądrość i dostojeństwo. Niemalże wszyscy władcy Persji posiadali brody a w Indiach broda mogła być bardzo długa a ponadto karą za rozwiązłość i cudzołóstwo było często publiczne jej ścięcie. O jej wadze świadczyło też to, że potrafiono ją również w Indiach „dać pod zastaw” za długi [2].

Zarost ma ogromne znaczenie w religiach i wierzeniach całego świata.

Z brodami, długimi, ciężkimi i gęstymi czy też krótkimi i kręconymi, wyobrażani są: Indra, Zeus, Posejdon, Ozyrys, Herakles, a także judeo-chrześcijański Jahwe − Bóg Ojciec, Mojżesz, Mahomet i Jezus Chrystus.

W świecie żydowskim zarost jest znakiem przynależności do wspólnoty religijnej i kulturowej. Ortodoksyjni Żydzi noszą pejsy i brody, ponieważ tak nakazał im Bóg, bo "... kiedy naród żydowski wychodził z egiptu B-g chciał, by Żydzi w jakiś sposób odróżniali się od pozostałych narodów (...) pejsy mają znaczenie symboliczne, symbolizują miłość do B-ga i lęk,  broda natomiast litość Bożą" [3].

Również w kulturze islamu broda jest niezwykle ważna. Prorok Mahomet nakazał jej noszenie, aby muzułmanie odróżniali się od Ludzi Księgi (Żydów i Chrześcijan) oraz politeistów. "Mimo iż nie jest ona wyłącznie elementem muzułmańskim, wielu wyznawców islamu zapuszcza brodę jako wyraz naśladowania swego Proroka. Włosy brody Mahometa należą do najcenniejszych relikwii islamskich i są przechowywane w wielu meczetach. Trzy takie włosy przechowywane są na przykład w relikwiarzu w Meczecie na Skale. Natomiast Meczet Hazratbahl w Srinagarze w Indiach został specjalnie wybudowany jako miejsce na włosy brody Mahometa. Jeden z hadisów podaje, że miał on dbać o swoją brodę w taki sposób, jak to czynił Abraham. Chcący naśladować Proroka w tym względzie mają jednak problem, gdyż nie wiadomo dokładnie, jaką nosił brodę. Stąd pojawiają się różnice w opiniach i stylach zarostu. Talibowie na przykład uważają, że brody nie należy obcinać. Dlatego też za ich panowania noszenie takiej nieobciętej brody obowiązywało wszystkich Afgańczyków. Natomiast zadbaną i równo przyciętą brodę zalecają swoim członkom Bracia Muzułmanie. Po kształcie brody i jej przycięcia można było w przeszłości określić przynależność muzułmanina do danej grupy społecznej lub religijnej. Współcześnie różnice te coraz bardziej się zacierają. Noszenie brody uważane jest zwłaszcza wśród fundamentalistów za znak ortodoksji i wyraz przynależności do wspólnoty muzułmańskiej. W społeczeństwie zachodnim wyznawcy islamu często potwierdzają w ten sposób swą tożsamość religijną. Jednak nie wszyscy muzułmanie mają brodę, ponieważ – jak sami twierdzą – jej noszenie nie należy do religijnych obowiązków. Poza tym niektórzy – obawiając się, żeby nie uznano ich za ekstremistów i terrorystów – pozbywają się zarostu" [4].

W świecie religii chrześcijańskiej w momencie podziału kościoła na zachodni i wschodni (prawosławny), "ci drudzy aby zaznaczyć swoją odrębność nosili brody. Żaden pop nie miał prawa się golić. Ta zasada obowiązuje do dziś" [1]. Noszenie brody jest też obowiązkowe wśród Amiszów [2].

W średniowiecznej Europie, rycerze, szczególnie Ci z Zakonu Krzyżackiego nosili brody „szorstkie i zaniedbane”, a w Polsce templariuszy zwano potocznie Brodaczami a ponadto w średniowieczu też, podobnie jak w starożytności, broda nie tylko wiązała się ze zwyczajami i konkretną religią, ale wiązała się z noszeniem jej przez elity i najwyższych dostojników państwowych. Wielu np. władców nazywanych było przydomkami związanymi z zarostem, choćby książę Henryk I Brodaty czy niemiecki cesarz Fryderyk I Barbarossa (rudobrody). "Trzymanie lub pociągnięcie kogoś za brodę było traktowane jako poważne przestępstwo, które domagało się satysfakcji" [2].

"W czasach bardzo wczesnego renesansu broda była wyznacznikiem męskości tak samo jak genitalia. Niektórzy bogobojni twierdzili, że broda podkreśla wyższość mężczyzny [5]. 

W wiekach późniejszych natomiast brodę zaczęto kojarzyć raczej negatywnie, jako oznakę dzikości, barbarzyństwa, zacofania i prymitywizmu. Król Henryk VIII wydał zarządzenie odnośnie golenia twarzy, a np. królowa Elżbieta I kazała poddanym płacić za posiadanie brody. Podobnie później Piotr Wielki w Rosji wprowadzili podatek od brody, a jej posiadacze mieli obowiązek nosić ze sobą srebrną lub miedzianą monetę z napisem "podatek pobrano". W „Dziadach” Adama Mickiewicza można - w odniesieniu m.in. do brody - znaleźć następujący wers: "Piotr wskazał carom do wielkości drogę; Widział on mądre Europy narody. I rzekł: Rosyję zeuropejczyć mogę, Obetnę suknie i ogolę brody. Rzekł — i wnet poły bojarów, kniazików ścięto jak szpaler francuskiego sadu; Rzekł — i wnet brody kupców i mużyków sypią się chmurą jak liście od gradu [6]. Rozwój i postęp nie szedł więc w parze z zarostem, w ośrodkach kultury coraz rzadziej spotykało się „zapuszczone” twarze a noszenie zarostu było oceniane negatywnie.

Zarost znów wrócił do łask w XIX wieku. "Żołnierze Napoleona I szczycili się swoim zarostem, jako że był to nieodłączny element ich wojskowego wyglądu. Grenadierzy zobowiązani byli nosić sumiastego wąsa i baki. Weteranów armii Napoleona zaczęto nazywać później starymi wąsami" [5]. Pod koniec XIX wieku noszono brody długie i krótkie, wypielęgnowane lub niestrzyżone, a przymiotnik brodaty był utożsamiany z męskością, siłą i płodnością a nawet rewolucyjnością. Brodaczami byli m.in. Abraham Lincoln, Charles Dickens, Karol Darwin czy rewolucyjni komuniści/marksiści: W. Lenin (kozia bródka z wąsami), Karol Marks i F. Engels. Ciekawostką jest też to, że Karol Darwin w swej teorii ewolucji określił brodę jako drugorzędową cechę płciową i stwierdził, że jest tym dla mężczyzny czym grzywa dla lwa czy ogon dla pawia i może świadczyć o potencjale seksualnym mężczyzny oraz być "wabikiem na kobiety" [7].

Pierwsza wojna światowa odebrała jakiekolwiek znaczenie zarostowi. Stanowiła bowiem problem przy zakładaniu masek gazowych, których uszczelki zapychały się włosami, co mogło prowadzić nawet do uduszenia a dodatkowo golono brody ze względów higienicznych (bakterie, wszy). Przed i podczas drugiej wojny światowej dodatkowa niechęć do zarostu była spowodowana tym, że i Stalin i Hitler nosili wąsy [5].

Noszenie brody - szczególnie w najnowszej historii świata - bywało i bywa (jak wspomniałem) oznaką oporu, rewolucji, gwałtownych zmian. Na Kubie stała się znakiem rozpoznawczym partyzantów, nosili ją Che Guevara i Fidel Castro, dzięki czemu stała się znów symbolem symbolem rewolucjonistów [7].

Ogólnie w Polsce pełny zarost niemal zawsze przegrywał z modą na wąsy lub też z ogoloną twarzą. Broda zazwyczaj pojawiała się i przemijała wraz z napływem kolejnych zagranicznych ciekawostek, przywożonych zwłaszcza przez importowanych władców. Dominowały twarze raczej ogolone, lub z wypielęgnowanym wąsem czy bródką i to od średniowiecza, kiedy  długie brody były kłopotliwe dla rycerstwa a noszenie ich pod pełnymi hełmami utrudniało walkę. Ciekawe, że choć w dawnych wiekach bywało, iż za granicą brodę na znak żałoby golono, to w Polsce raczej ją w takich sytuacjach zapuszczano [8].

W naszym kraju noszenie długiej brody zazwyczaj kojarzono z zakonnikami (księża natomiast chodzili ogoleni), gdzie jej zapuszczanie było wyrazem poświęcenia i wstrzemięźliwości. Natomiast raczej właśnie wyróżnikiem polskiego katolicyzmu i polskiej tradycji była twarz ogolona lub z wypielęgnowanymi wąsami i - rzadziej - bródką, gdy tymczasem niemal wszyscy mieszkający w Polsce Żydzi  nosili specyficzny i długi zarost, często wraz z tzw. pejsami.

Jak wspomniałem polska moda na brody była od czasu do czasu zapożyczana z zagranicy, choć nosił ją też ostatni z dynastii Jagiellonów - Zygmunt II August. "Henryk Walezy przywiózł z Francji modę na bródki hiszpańskie. Stefan Batory natomiast swą węgierską brodę strzygł krócej nożyczkami, ale jej nie zgolił. Prawdopodobnie największymi popularyzatorami zarostu byli u nas Wazowie, którzy ze Szwecji przynieśli różnorodne rodzaje zadbanych bród i bródek. Z nimi do Polski przybywały całe dwory zarośniętych mężczyzn. Nie mogło to nie odbić się na krajowych zwyczajach" [8].

Sumiaste czy małe wąsy w Polsce niemal zawsze więc były w modzie, choć broda bywała domeną starych i mądrych mężczyzn, np. senatorów. Nie nadawano jej jednak pierwszorzędnego znaczenia o czym świadczyć mogą ludowe powiedzenia:  „nie bądź mądry przed laty, acz nie każdy mądry kto brodaty”, lub „broda mądrości nie doda”.  Zgodnie jednak z europejskim i nie tylko XIX wiecznym trendem również w Polsce w owym czasie broda stała się nad wyraz modna. Bródki nosili Sienkiewicz, Reymont, Malczewski, nawet Piłsudski zapuścił na pewien okres brodę [8].

W powojennym świecie rynek zrewolucjonizowała firma Gillette, które wypuściła na rynek maszynki do golenia. Rola zarostu zmalała do minimum, by powrócić w latach 70-tych, złotym okresie hippisowskim. Zapuszczanie brody w tym okresie wiązało się z protestem przeciwko rządowi USA i działaniami w Wietnamie.

W Polsce w latach 80. XX wieku pojawiła się „broda opozycyjna”. I to nie tylko, jako element maskujący stosowany przez działaczy poszukiwanych po wprowadzeniu stanu wojennego [9].

Z czasem jednak ogólnie zarost stał się elementem określonej mody i pojawiał się w różnych postaciach na twarzach wielu mężczyzn, niezależnie od tego jakie kto miał poglądy czy zapatrywania.

Do niedawna jednak we współczesnym świecie polityki, biznesu, mediów, nauki czy kultury wąsów i bród nie było prawie wcale. Zarost kojarzył się z nieszczerością i niechlujnością - szczególnie ten naturalnie rosnący bez pielęgnacji.

W ostatnich jednak miesiącach (roku) można zauważyć powrót do pełnego zarostu, który - jak wspomniałem na początku - zaczęli nosić politycy, ale szczególnie ludzie nauki, kultury, mediów, sztuki. W filmach, gazetach, reklamach i w TV zaczęli pojawiać się brodacze...

Oczywiście można to tłumaczyć cyklicznością określonych mód, w tym też na krótki zarost, wąsy lub też długą brodę. Można też w obecnym trendzie doszukiwać się odwiecznych męskich atawizmów, gdzie zarost jest niejako darwinowskim atrybutem męskości i własnej płciowości jako coś niedostępnego dla kobiet (pomijam kuriozalne zjawisko "bab z brodą") lub też podkreśleniem siły, płodności, mądrości i wizualnej oraz seksualnej męskiej atrakcyjności.

Być może i tak jest i nawet niektórym mężczyznom w odpowiednio wypielęgnowanym zaroście jest naprawdę dobrze i wyglądają modnie, schludnie i atrakcyjnie.

Niemniej można się zastanowić czy tylko dlatego dziś wraca wśród "elit" moda, szczególnie na pełny, długi i niechlujny zarost?

A może owa moda wraca też jako oznakowanie pewnej religijnej i kulturowej przynależności oraz jest wyrazem plemiennej lub religijno-kulturowej odrębności? A może jest przyzwyczajaniem nie tylko europejskich społeczeństw do masowości występowania pełnego, naturalnego zarostu jako już niedługo dominującego męskiego atrybutu występującego w obszarze cywilizacji zachodniej?

Odnosząc się do powyższych obydwu przypadków można pokusić się o skojarzenie dzisiejszej mody na naturalną i niechlujną brodę z powrotem do religijnej być może tożsamości żydowskiej części nie tylko europejskich (w tym polskich) społeczeństw lub też trwającą islamizacją Europy głównie przez przez młodych mężczyzn. Broda przecież zarówno w cywilizacji żydowskiej jak i islamskiej jest niemal nieodłącznym męskim elementem tych cywilizacji i trudno, żeby np. u islamskich "uchodźców" przestała nią być w Europie. A byłoby przecież - dla lewackich i demoliberalnych elit - "polipoprawnym" barbarzyństwem, gdyby np. broda miała dzielić Europejczyków od islamistów i była oznaką odróżniania normalnych ludzi od terrorystów oraz była powodem koszmarnej i ksenofobicznej nietolerancji... Nieprawdaż?

I jeszcze na koniec i mało "politpoprawnie" a nawet być może humorystycznie nasunął mi się - w odniesieniu do islamizacji Europy - jeszcze jeden ewentualny powód noszenia obecnie brody a mianowicie... strach przed islamskim terrorem i tym samym podporządkowywanie się cywilizacji islamskiej... Ale może to zbyt daleko posunięta interpretacja...


[1] http://thebushybeard.com/blog/historia-brody-1
[2] https://pl.wikipedia.org/wiki/Broda_(zarost)
[3] Rabin Szalom Ber Stambler w: http://www.chabad.org.pl/ciekawe-pytania/co-oznacza-broda-i-pejsy (pisownia oryginalna)
[4] http://www.opoka.org.pl/aktualnosci/news.php?s=opoka&id=28613
[5] http://thebushybeard.com/blog/historia-brody-2
[6] https://wolnelektury.pl/katalog/lektura/dziady-dziadow-czesci-iii-ustep-przeglad-wojska.html
[7] http://www.vice.com/pl/read/krotka-historia-brody
[8] http://czasgentlemanow.pl/2012/05/zarosnieta-historia-polski/
[9] http://figeneration.pl/historia-brody/

------------------------

Informacja

Serdecznie dziękuję moim dotychczasowym darczyńcom. Naprawdę nawet Państwo nie wiedzą, ile to dla mnie znaczy, bo daje mi jakąś szansę i motywację do dalszego blogowania a przede wszystkim to wsparcie świadczy, że jednak warto poświęcić swój - coraz mniej dla mnie dostępny - czas na tą moją "pisaninę". Jestem zobowiązany nawet za wsparcie małą kwotą, bo dla mnie jest to i tak indywidualne wydarzenie obrazujące wielkość Państwa Serc.  

Postanowiłem zatem na moim macierzystym blogu: https://krzysztofjaw.blogspot.com/ stworzyć odrębną zakładkę pod nazwą "Podziękowania za wsparcie", w której będę prezentował inicjały darczyńców i kwoty jakie otrzymałem. Oczywiście jeżeli Państwo wyrażą taką zgodę. Taką informację będę prezentował w cyklach miesięcznych. 

Zwracam się wobec tego do Szanownych Państwa, aby w tytule przelewu lub w wiadomości na PayPal napisali mi czy wyrażają Państwo zgodę na opublikowanie takiej informacji. Wystarczy mi zwrot: "Zgadzam się na ujawnienie moich (do wyboru: inicjałów, nicków lub personaliów) i kwoty wpłaconej". Może też być tylko np. zgoda na inicjały, nicki czy personalia z zastrzeżeniem nie podawania kwoty wsparcia. Można też wysłać do mnie e-maila: kjahog@gmail.com.

Jeżeli takiej zgody nie uzyskam to oczywiście pomoc będzie całkowicie anonimowa, bez żadnej internetowej publikacji a moja wdzięczność zostanie tylko w moim i Państwa sercu. 

---------------------------

Zostaw za sobą dobra, miłości i mądrości ślad... 
© Krzysztof Jaworucki (krzysztofjaw) 
http://krzysztofjaw.blogspot.com/ 
kjahog@gmail.com

Jeżeli moje teksty nie są dla Państwa obojętne i szanują Państwo moją pracę, to mogą mnie Państwo wesprzeć drobną kwotą. Z góry wszystkim darczyńcom dziękuję! 
Nr konta - ALIOR BANK: 58 2490 0005 0000 4000 7146 4814 
Paypal: paypal.me/kjahog


Zostaw za sobą dobra, miłości i mądrości ślad...
http://krzysztofjaw.blogspot.com/
kjahog@gmail.com


środa, 19 lutego 2020

Klęska naszych czasów - ponadnarodowe, globalistyczne korporacje!

Swego czasu podejmowałem już ten temat w notce sprzed lat zatytułowanej: "Klęska naszych czasów - tzw. kapitalizm państwowo-korporacyjny! [1]". Od tego czasu jednak przeczytałem wiele książek na ten temat i moje poglądy częściowo zmieniły się jednoznacznie ku stwierdzeniu, iż klęską naszych czasów jest nie kapitalizm państwowo-korporacyjny, ale władza kilku wielkich wielkich korporacji nad poszczególnymi narodami i ogólnie nami, ludźmi. Nie oznacza to jednak, że dane korporacje nie współpracują z poszczególnymi władzami określonych państw, ale to one dyktują warunki tej współpracy.

Ogólne zasady i prawa funkcjonowania wolnego rynku głoszone przez przedstawicieli ekonomi klasycznej i neoklasycznej są obecnie fikcją i tak naprawdę były realne przez bardzo krótki czas, o ile w ogóle.

"Niewidzialna ręka rynku" i "wolna konkurencja" A. Smitha tak naprawdę były i są wspaniałą teorią ekonomiczną, która w konfrontacji z rzeczywistością nigdy na przestrzeni dziejów nie występowała w skali makroekonomicznej a w skali mikroekonomicznej tylko cząstkowo. Zawsze były różnego rodzaju ograniczenia i oddziaływania otoczenia zewnętrznego, które wpływały na teoretyczny model praw podaży i popytu, de facto podważając ich istotę.

Cła, podatki, prawa gospodarcze, kodeksy handlowe, protekcjonizm gospodarczy, kursy walutowe, banki centralne i ich stopy procentowe, pieniądz fiducjarny, giełdy finansowo-walutowe, monopole, oligopole, zmowy cenowe, alianse strategiczne, sztuczne i arynkowe generowane skłonności do akumulacji czy inwestycji i wiele innych faktycznie dziejących się procesów gospodarczych zawsze miały wpływ na podejmowane aktywności gospodarcze jednostek a w skali ogólnej stawały się instrumentami ich kontroli i ograniczenia wolności w podejmowaniu decyzji oraz często determinowały ich kierunek.

Dwa podstawowe teoretyczne modele gospodarcze, zarówno tak zwany kapitalizm oraz ogólnie komunizm (marksizm/socjalizm/realny socjalizm) były z gruntu niewykonalne, przy czym ekonomiści kapitalistyczni starali się tworzyć własne teorie ex post, czyli po zadzianiu się pewnych procesów ekonomicznych a K. Marks stworzył teorię ex ante opartą tylko i wyłącznie na swoich marzeniach i mrzonkach.

Dzieje gospodarcze świata są fascynujące i zachęcam do ich zgłębiania, bo brakuje nam wszystkim tej wiedzy, która wyjaśniałaby to, z czym borykamy się każdego dnia i pozwoliłaby na zrozumienie wielu decyzji podejmowanych na najwyższych szczeblach decyzyjnych.  Ich opis zająłby setki stron, więc na potrzeby tegoż tekstu chciałbym powiedzieć tylko tyle, że na świecie obecnie, ale i dużo wcześniej mamy do czynienia z władzą kilku ponadnarodowych korporacji. I ta władza rośnie z każdym dziesięcioleciem według dawno założonych planów zawartych m.in. w tzw. "Mapie Gomberga", gdzie widzimy, że już w czasie II Wojny Światowej wielkie korporacyjne rodziny planowały Nowy Ład, Nowy Porządek Świata (NWO) i ich cele są konsekwentnie realizowane (z niewielkimi modyfikacjami) przez cały okres powojenny i nie widać końca wzrost.



Są trzy podmioty owego kapitalizmu korporacyjnego. Nadrzędną rolę pełnią  globalne monopolistyczne oraz oligopolistyczne korporacje, zarządzane przez nie państwa lub międzynarodowe związki państw i instytucje (np. UE, NAFTA i inne)  oraz rzesza pracowników najemnych owych korporacji. Coraz mniejsze znaczenie - lub już całkowicie je unicestwiono - mają mali i średni przedsiębiorcy, którzy jeśli nawet coś niszowego i wspaniałego wykreują, to i tak po czasie zostają zmuszeni do podporządkowania się korporacjom. Mechanizmy nacisku wielkich na małych i średnich są różnorakie, ale możemy je sprowadzić do pieniądza, czyli finansów oraz globalnych możliwości sprzedaży i kreowania postaw oraz potrzeb coraz bardziej zhomogenizowanych konsumentów. Te zjawiska ekonomiczno-gospodarcze często nazywane są globalizacją, ale jest to pojęcie "wytrych", które ukrywa tak naprawdę przejęcie przez korporacje całości produkcji, handlu, finansów i usług oraz przejęcie wpływu na podaż i popyt swoich produktów. Najgorsze w tym wszystkim jest to, że owe korporacje niszczą wszystkie konkurencyjne organizacje oraz już nie dążą do zaspokojenia naturalnych potrzeb konsumentów, ale dążą do kreacji tych potrzeb, ukształtowania nowego "zmanipulowanego i jednorodnego pod względem potrzeb" odbiorcy (homogenizacja).

Przez stulecia wytworzyła się pewna grupa bardzo bogatych przedsiębiorców i ich rodzin, która właścicielsko kontroluje niemal 80% całego światowego kapitału gospodarczo-finansowego. Nastąpiła centralizacja i koncentracja tegoż kapitału w rękach bardzo wąskiej grupy ludzi, która kontroluje tysiące firm rozsianych w każdym zakątku świata. W ich rękach jest niemal całość handlu, produkcji i usług (w tym finansowych - banki!), czyli wszystko to, co jest tzw. realną gospodarką.


(polecam przeczytanie ostatniej promowanej książki)

Przez te stulecia doszło do likwidacji tzw. klasy średniej, czyli małych i średnich rodzinnych firm, które na początku kapitalizmu stanowiły podstawę rozwoju indywidualnego oraz bogactwa społeczeństw i państw. Wielkie korporacje dysponując ogromnymi środkami finansowymi i dzięki temu mające możliwość dumpingowej strategii wobec konkurencji skutecznie zniszczyły wiele firm przejmując ich know-how oraz segmenty rynku.

Dziś mamy do czynienia z czystym monopolem w niektórych gałęziach gospodarki światowej oraz oligopolem w innych, przy czym należy zaznaczyć, że nawet oligopole funkcjonują na zasadach tzw. aliansów strategicznych, czyli "golfowego" umówienia się szefów owych firm co do podziału rynku, kategorii produktów oraz ich cen. Korporacje te zarządzają niemal wszystkimi markami oferowanymi na rynku i każda z nich posiada tysiące rozsianych na świecie firm, przy czym trzeba sobie uzmysłowić, że te "pośrednie" firmy właśnie do tych globalistycznych korporacji należą i prowadzą zdywersyfikowaną działalność np. w sektorach: finansowym, produkcyjnym, handlowym, usługowym, np. dr Oetker ma firmy spożywcze, finansowe, firmy alkoholowe, sieć pizzerii, itd. a to tylko jeden przykład, bo tak naprawdę nawet ta firma jest uzależniona od wąskiego kilkuosobowego grona właścicieli wielkich globalnych korporacji i ich funduszy, gdzie tak naprawdę główną rolę odgrywa rodzina Rothschildów i ich biznesowych przyjaciół.

Owa monopolistyczna i quasi monopolistyczna pozycja korporacji międzynarodowych ma wielkie i negatywne znaczenia dla nas wszystkich. Kupujemy to, co one chcą żebyśmy kupowali, mogą oferować nam nawet produkty dla nas szkodliwe (np. GMO) czy też kreować nasze mody, gusta i potrzeby. Stajemy się ubezwłasnowolnioną masą konsumentów a dodatkowo masą będącą coraz bardziej zadłużoną wobec tych korporacji, m.in. banków czy też uzależnieni od sprzedaży ratalnej. Brak pewności i bezpieczeństwa finansowego, zniewolenie kredytem (zadłużeniem) i zmanipulowani powoli przestajemy być myślącymi "homo sapiens". Dodatkowo jesteśmy coraz bardziej zniewalani intelektualnie i duchowo ideologią lewacką, demoliberalną oraz zmuszani do powszechnej autocenzury własnych myśli (tzw.: wyniszczającej  tolerancji i politpoprawności).

W tej finansowej i ogólnie gospodarczej dominacji wielkich korporacji podrzędną aczkolwiek ważną rolę odgrywają poszczególne państwa oraz ich przywódcy. Ich siła gospodarcza, polityczna oraz militarna decyduje jaki wpływ mają na międzynarodowy podział rynku i zysków oraz przywilejów i możliwości rozwoju, także własnych gospodarek, firm i własnych obywateli. Państwa też mają swoje budżety, możliwości prawne i mogą  z sukcesem wpływać na rozwój korporacji, które są narodowo tożsame lub też sprzyjające owym państwom. Nie jest tak - jak nam wmawiano przez niemal 30 lat zniewolenia i wyprzedaży Polski - kapitał ma własną narodowość i często nawet właśnie ta etniczna narodowość decyduje o poszczególnych decyzjach korporacyjnych.

Oczywiście korporacje starają się całkowicie zdominować poszczególne państwa i ich związki ponadnarodowe. Mają wielkie pieniądze i rzesze swoich lobbystów (agentów wpływu). Dla nich idealnym modelem byłoby gdyby mogły decydować o wszystkim i w końcu przejąć tradycyjne role polityczno-społeczno-ekonomiczne jakie do tej pory były zarezerwowane dla określonych państw i ich praw oraz przywódców. Stąd np. realizującymi ich cele i zresztą utworzonymi przez nich są zapisy umów CETA i TTIP. Każde państwo, które chciałoby uniknąć zdominowania go przez korporacje winno być przeciwne tym umowom. Dotyczy to także związków państw jak np. UE i inne światowe unie [2].

Korporacje przemysłowo-handlowo-usługowo-finansowe i państwa stały się dominującymi podmiotami gospodarki światowej. Ich decyzje stały się wzajemnie wobec siebie uzależnione i na siebie wpływające na zasadzie sprzężenia zwrotnego, przy czym korporacje międzynarodowe zyskały w tych kontaktach rolę nadrzędną.

Kiedyś bardzo modna wśród ekonomistów była tzw. teoria konwergencji, czyli długookresowego zbliżania się modeli gospodarek kapitalistycznych i socjalistycznych. Dziś można powiedzieć, iż ta idea się ziszcza na naszych oczach i wbrew nam wszystkim, ludziom. Bo tak naprawdę obie idee były wytworzone przez jedne grono decydentów i zarówno Rewolucja Francuska, Bolszewicka, jak i I i II WŚ były przez tą grupę wykreowane. I nie są to żadne tzw. teorie spiskowe.

Warto byłoby abyśmy w jakiś sposób zaczęli przeciwstawiać się ubezwłasnowalniającemu nas gospodarczemu monopolowi korporacyjnemu. Możemy to zrobić jedynie poprzez nasze decyzje konsumenckie, decyzje zakupu. Dla korporacji jedynie utrata zysków i tzw. imagu ma sens.

Oczywiście jest jeszcze sfera pozamaterialna i tutaj też możemy przeciwstawić się dążności rodzin korporacyjnych do ukształtowania z ludzi jednorodnych i bezmyślnie uśmiechniętych konsumentów i niewolników godzących się na własne zniewolenie w ramach NWO i Jednego Rządu Światowego. W tym obszarze musimy wrócić do tradycyjnego naszego modelu funkcjonowania jako wolnych i posiadających wiedzę oraz poczucie godności jednostek ludzkich, zarówno w obszarze społecznym, jak i ekonomicznym.

Oby ta klęska naszych czasów w postaci anormalnego kapitalizmu państwowo-korporacyjnego okazała się w końcu - mimo wszystko- naszym zwycięstwem, zwycięstwem człowieczeństwa. Można się tylko cieszyć, że powoli ludzie przytomnieją i zauważają zgubne dla nich skutki działań owego organizmu. Zaczynają dostrzegać to całe zło i podejmują coraz bardziej trafne decyzje w ramach tych możliwości, jakie im jeszcze zostały, np. wybory.

Pozdrawiam

[1] https://krzysztofjaw.blogspot.com/2016/12/kleska-naszych-czasow-tzw-kapitalizm.html

Zostaw za sobą dobra, miłości i mądrości ślad...
© Krzysztof Jaworucki (krzysztofjaw)
http://krzysztofjaw.blogspot.com/
kjahog@gmail.com

czwartek, 13 lutego 2020

Jak zgotowano krzyż Narodowi Polskiemu (1)

Dziesięć lat temu P. Bein opublikował na swojej stronie post zatytułowany "Jak zgotowano krzyż Narodowi Polskiemu" [1]. Jako, że tekst wydaje mi się zaskakująco aktualny i ważny, publikuję go w całości w dwóch częściach a moje dygresje na temat tego tekstu opublikuję w części trzeciej. Warto zatem mieć świadomość, że ów tekst odnosi się  do stanu aktualnego 10 lat temu, ale to nie powinno zakłócać wniosków z niego płynących.

Nadmieniam, że z niektórymi akapitami tekstu się nie zgadzam, ale warto poznać argumenty, aby można było podyskutować merytorycznie.

Podobnie nie zgadzam się z twierdzeniami, że całe zło w Polsce to "praca" Żydów, bo to nie jest a'priori prawdą i może być nawet drażniące za jednostronność przekazu.  Tym bardziej warto poznać opinię autora poniższego artykułu mimo, że nieraz prawda jest całkiem inna i zawartość tekstu może ocierać się o kłamstwo, pomówienia i tzw. "spiskową teorię dziejów", choć ja uważam, że cała historia jest pełna takich spisków.

Będę też wdzięczny zarówno za pozytywne, jak i negatywne komentarze, które posłużą mi do częściowego oparcia się na nich w czasie pisania moich - też krytycznych - dygresji do niniejszego artykułu.

Ponadto zdaję sobie sprawę, że tekst ten od jakiegoś czasu funkcjonuje w sieci, ale tym bardziej warto się do niego odnieść a to wymaga prezentacji "materiału źródłowego".

-------------------------------------------

…Kiedy Polacy wreszcie się obudzą i wezmą sprawy w swoje ręce? Jeżeli w Polsce nie powstanie zorganizowana siła polityczna wolna od manipulacji przez żydów i nie przerwie postępującego zgubnego biegu wydarzeń dla Polski, to za 10 – 15 lat Polacy we własnym kraju będą parobkami. Powyższe słowa kierowane są z najwyższym tragizmem do Polaków, a zwłaszcza do młodej inteligencji, ażeby przestała być ślepa wobec tragedii Narodu Polskiego. Wzywamy wszystkich prawdziwych Polaków do samoobrony, samoorganizacji i samostanowienia o sobie.

BÓG – HONOR – OJCZYZNA, Polonijne Stowarzyszenie Patriotów Narodu Polskiego, P.O. Box No. 42508,  2620 Eglington Avenue East,   Scarborough, Ontario,  M1K 2S3  CANADA

Słowo wstępne

Tragedia, która spadła na Polskę w 1989 roku w postaci “okrągłego stołu”, "wolnych wyborów" i rządu Mazowieckiego nie została jeszcze przez większość Narodu zrozumiana. Wszyscy się cieszyli, że komuna upadła. Polacy nie zdawali sobie sprawy z komedii w którą zostali uwikłani w sposób z góry zaplanowany. Ta komedia może się zakończyć tragicznie dla Narodu Polskiego, tragicznie na dziesiątki, a może nawet na setki lat. Komuna upadła, bo taka decyzja zapadła w Nowym Jorku, w gabinecie Rockefellera przy współudziale tajnej żydo-masońskiej loży B’nei B’rith. Komunę, która była skompromitowana do cna, postanowiono zastąpić nowym szyldem. „Nasi” ludzie zostaną na swoich stanowiskach. Żyd Rakowski pomaga wykończyć partię, a całe legiony żydów, dotąd partyjnych, przeszły do opozycji i jako działacze katoliccy „Solidarności” dogadali się przy „okrągłym stole” ze swoimi wrogami rządu.

Najpierw tajne rozmowy ze sobą, tajny podział ról, a potem komedia dla nieświadomego Narodu. Żydzi, wykorzystując naiwność Polaków i przy ich pomocy, opanowali obecnie całkowicie wszystkie najważniejsze dziedziny życia w Polsce. Tragedia Polaków zaczęła się za rządów Sasów, którzy w sposób zorganizowany przez, niszczyli naszą kulturę i obyczaje. Pod nich haniebnym zachowaniem, mason, król Stanisław August Poniatowski oddał Polskę masonerii w dzierżawę. Jak to się dla niego i dla Polaków skończyło, to dobrze już wiemy. Kulisy dwudziestolecia dziejów Polski wskrzeszonej, wyraźnie wskazują, że masoneria ponownie zwyciężyła. Symbolem zwycięstwa masonerii było usunięcie z korony Krzyża i włożenie gwiazdek masońskich na skrzydła Orła Białego. Po drugiej wojnie światowej korona spadła, ale gwiazdki masońskie pozostały. Pozostały również stare układy żydów amerykańskich z żydami rosyjskimi i polskimi, a owocem tych układów była Jałta.

Żydzi po wymordowaniu w Katyniu i innych miejscach zagłady polskich oficerów i inteligencji (NKWD – tajna policja kierowana przez żydów), zaczęli przygotowywać się do objęcia rządów w przyszłej Polsce. Powstał Związek Patriotów Polskich w ZSRR, w skład którego wchodzili prawie sami żydzi. Przygotowywano kadry nowych właścicieli Polski. Po tzw., „wyzwoleniu” zaczęła się nowa tragedia Narodu Polskiego. Zapełniły się więzienia. Świat wiwatował, ciesząc się z zakończenia II wojny światowej, a w Polsce zaczął się nowy terror. Nowa „ludowa” – żydowska władza postanowiła wymordować wszystkich potencjalnych przywódców Narodu oraz resztki inteligencji. Powstało żydowskie UB, z całą armią zwyrodniałych żydów, takich jak: Różański, Radkiewicz, Światło. Pomagała im armia prokuratorów, sędziów, adwokatów i komendantów Zakładów Karnych. Dziś przybłęda żydowska Drawicz woła: „nie będziemy nikogo rozliczać za przeszłość, musimy postępować po chrześcijańsku”. Ciekawe, że w latach terroru, tacy Drawicze nie chcieli postępować po chrześcijańsku. Dziś kryją i stają w obronie swoich pobratymców, zbrodniarzy, sami udając niewinne baranki.

Żydzi zrobili miejsce dla swoich: Bermanów, Radkiewiczów, Różańskich, Światłów, Szyrów, Minców, Michników – Szechterów, Bratkowskich i tysięcy innych. Zaczął się terror tzw., „stalinowski”, dokonywany rękami żydów i ich agentów. Rabowano kraj. Z biegiem lat, na Zachód, docierało coraz więcej wiadomości o terrorze żydowskim w Polsce. Żydzi, widząc, że sprawa może stać się bardzo głośna, dokonują prowokacji w Kielcach. Bojówki żydowskie, zmontowane z różnej maści agentów, napadły na domy żydowskie, robiąc wielki popłoch. Prasa żydowska tylko na to czekała. Cały świat dowiedział się, że to Polacy prześladują żydów. Są to stare metody, przez żydostwo wielokrotnie wypróbowane.

Potem przyszły rozgrywki między komunistami – żydami i „chamami”, walka o władzę. Wywoływało się kryzysy, by niezadowolenie społeczne wzrosło i odpowiednio je podsycając, rozgrywano układy, kosztem nieraz dziesiątków zabitych i tysięcy aresztowanych, bitych Polaków, którzy nieświadomie stali się obiektem manipulacji grup rozgrywających własne plany – nie polskie. Tak przeżyliśmy lata 1956, 1968, 1970, 1976, 1980 i doczekaliśmy się tego, że żydzi częściowo odsunięci od władzy w 1956 roku powracają triumfalnie na najwyższe stanowiska, wykorzystując do tego celu Wałęsę i „Solidarność”. Naiwni Polacy, zwiedzeni wśród „działaczy” pseudo-katolickich, działaczy społecznych itp., zaufali podstawionemu agentowi Wałęsie, który został wylansowany przez prasę żydowską, radiostacje radiowe i telewizyjne na usługach żydowskich. Niedouczone, ciemne, ogłupiane przez dziesiątki lat społeczeństwo, pozbawione myśli i polityki polskiej, odsunięte od prawdziwych źródeł informacji, bez elity intelektualnej, która czuje i myśli po polsku, ale za to z całą masą przywódców, artystów i twórców, pisarzy pochodzenia żydowskiego, lub takich co poszli na służbę szatanowi do masonerii, to społeczeństwo stało się ofiarą spisku doskonale zorganizowanego, który objawił się przy „okrągłym stole”, farsą wyborów i w konsekwencji przekazaniem rządów żydowi Mazowieckiemu. A swoją drogą, ten Mazowiecki to geniusz. Jest to żyd i Polak, mason i katolik, dziennikarz, polityk i były premier, jednym słowem jest wszystkim.

Prawda o Wałęsie

Żydzi po wielu porażkach, przepychankach z Moczarem, wrócili triumfalnie do rządu z pomocą Wałęsy, który z każdym dniem, z każdym wywiadem demaskował się, odkrywając swoje nieuctwo, dyletantyzm polityczny i pychę. Wałęsa operował sloganami podsuniętymi przez żydostwo. Jego wiedza jest żadna. Nie dokonał żadnych przemyśleń. Nie zna historii Polski, myślał tylko o pełnym brzuchu – co było widać, mieszkał w rezydencji i nawet zaczął nosić sygnet z wygrawerowanym masońskim trójkątem. W swej prezydenturze zapisał się w świadomości „czarną kartą”. Wałęsa to agent UB/KGB; król cyganów ze wsi Popowo o niejasnym internacjonalistycznym pochodzeniu. W prezydenckiej kampanii wyborczej, sfinansowanej przez żydowskich aferzystów Baksika-Gąsiorowskiego, nakłamał więcej jak Lenin i Goebbels razem wzięci. Za nagrodę Nobla dla Wałęsy niemiecki Kahał zapłacił 300.000 dolarów. Wzorem Lenina naobiecywał złotych nocników, gruszek na wierzbie i opowiadał bajki o drugiej Japonii. Obiecywał: 100 milionów dla każdego, w dwa miesiące miał zapewnić ład i bezpieczeństwo, a komendantów policji zamienić w listonoszy, aferzystów puścić w skarpetkach. Kapitaliści mieli przywieźć wory dolarów, a odwrotnie wywieźli. Prezydentem Polski został człowiek bełkocący niezrozumiałym językiem idiotyzmy, udowadniający, że go stać na kroki nieobliczalne. W czasie wizyty prezydenckiej w USA znani dziennikarze zadali Wałęsie pierwsze pytanie: “Co panu prezydentowi sprawiło najwięcej przyjemności w trakcie pobytu w Stanach Zjednoczonych”? – Prezydent Wałęsa wstał i odpowiedział: “Najbardziej starała się żona przyjemności mi robić” (Relax nr. 16 z 20.04.1991r Chicago).

Zachowanie znamionuje osobowość. Dowcip jest na miarę człowieka, podobnie jak człowiek wartościowy jest poziomem kreowanego przez siebie dowcipu. Jeśli stwierdzający o sobie “nagą prawdę” był wybrany w demokratycznych wyborach prezydent – to cóż można o nim myśleć skoro wybrali go ciemni i głupi?. Dziecku nie daje się zapałek. Wałęsa przypominał szaleńca, któremu umożliwiono zabawę przełącznikami na tablicach sterujących elektrownią jądrową. Król był nagi. Zeszliśmy do roli poddanych króla Ubu. Należałoby zapytać, kto go wybrał na prezydenta? Dlaczego to Polacy pozwalają się ogrywać oszustowi znaczonymi kartami. Po pierwsze nie jest prawdą, że to Polacy wybrali Wałęsę na Prezydenta. Wałęsa został wylansowany przez żydowskie lobby z Brukseli. Międzynarodowy Fundusz Walutowy – agenda tajnego światowego żydowskiego rządu – potrzebowała w Polsce króla Ubu, bezwolną marionetkę wykonującą każde polecenie w interesie światowego żydostwa. Wałęsa ani robotnik (dwa dni z wczorajszym pracował w stoczni przy noszeniu kabli), ani chłop; lump o mentalności alfonsa z półświatka. Z małego złodziejaszka mleka w hotelach robotniczych, półanalfabety, człowieka o mentalności handlarza koni czy sutenera, dziecioroba lewych dzieci  – wyrasta na wielkiego męża stanu – podobnie zresztą jak dobrze nam znany Nikodem Dyzma. Oprócz nagrody Nobla z całego świata spływały od lóż masońskich i Uniwersytetów doktoraty “Honoris-Cauza”.

Przed wyborami Wałęsa obiecywał wiele. Później, gdy wraz ze swoją “drużyną” opanował władzę, wypiął się na 10 milionów członków “Solidarności” i na cały Naród. Zaczął mówić, że właściwie to on nic nie może. Nie mógł: uwłaszczyć Polaków, przegonić aferzystów i obcych agentów, ukrócić bandytyzmu. Nie mógł nawet “puścić w skarpetkach” – jak to przyrzekał – dwóch żydowskich złodziei – Bagsika i Gąsiorowskiego, którzy za wykradzione w Polsce biliony urządzili sobie luksusowe pałace w Izraelu. To pod rządami Wałęsy Polska była okradana na masową skalę, afera goniła aferę. Zbudował on dobrobyt, ale dla garstki agentów, złodziei żydów. Wpędził natomiast w nędzę i beznadzieję 20 milionów uczciwych Polaków, którym brakuje na czynsze, lekarstwa i chleb. Zafundował też bezrobocie sięgające 3 milionów osób. Podczas swej wizyty w USA w 1991 roku, Wałęsa m.in., powiedział w konsulacie polskim w Nowym Jorku do amerykańskich biznesmenów: …bo powinniście wiedzieć, że najlepsze interesy robi się z głupimi i ciemnymi.

Dnia 27.10.1994 roku na spotkaniu z mieszkańcami Warszawy w kościele przy ul. Chłodnej, Pani Walentynowicz publicznie oświadczyła, że Wałęsa nie organizował strajku w stoczni. Skok przez płot ze śrubokrętem w ręku jest zakłamanym mitem podobnym do wystrzału z “Aurory” wymyślonym dla celów propagandowych przez filmowców – rosyjskich żydów. Wałęsa na polecenie MSW, a personalnie gen. Kiszczaka, został na teren stoczni dowieziony od strony kanału motorówką. W sali BHP, dowiezieni wcześniej agenci (przebrani w kombinezony) okrzyknęli  Wałęsę o ps. “Bolek” – przywódcą strajkujących stoczniowców.

Nie wolno więc pod żadnym pozorem dopuszczać, aby Wałęsa nadal szkodził Polsce i Polakom. Obowiązkiem naszym jest to, aby Wałęsa już nigdy nie zaistniał na polskiej scenie politycznej właśnie m.in., dlatego, że do obcych mówił o swoim narodzie, że jest “ciemny i głupi”. Ten współczesny Kaligula będzie jeszcze sięgał po władzę. Obecnie wyjechał do USA na “wykłady”. Kaligula spalił Rzym, on może spalić Polskę. Bądźmy mądrzy przed szkodą!

Żydzi i “bydlęta”

Naród żydowski różni się zasadniczo od wszystkich innych. Jak w świecie zwierzęcym gatunki pasożytnicze tracą wiele cech sobie właściwych, tak żydzi w ciągu historii wyzbyli się swego terytorium i swego języka. Czemu jednak należy przypisać, że żydostwo trwa w dalszym ciągu i nie tylko trwa, ale daje się nam wszystkim tak boleśnie we znaki?

Otóż czynnikiem tym jest osobliwa psychika żydowska, która odcina je wyraźnie od świata chrześcijańsko-aryjskiego. Psychika ta zawdzięcza swe powstanie i rozwój religii żydowskiej. Ta religia ma wprawdzie mało wspólnego z tym, co my pod owym wyrazem rozumieć zwykliśmy, czyni jednak z żydostwa całość bardzo zwartą – głosząc żydowską wyższość i przeznaczenie żydostwa do panowania nad światem. Religia ta, jest poprostu programem politycznym żydów, zajmuje się tylko sprawami ziemskimi – a jedynie dla maskowania ubiera się w szaty religii.  Żydzi powiadają: “my się pracy nie boimy, tylko dajcie nam ludzi”. A więc na żyda mają w pocie czoła pracować goje (nie-żydzi) – pogardliwie przez nich nazywani “chamami”. Talmud uczy, że żydzi są wyżsi od wszystkich narodów świata, miłość i uczciwość obowiązuje ich tylko względem siebie – gojów (nie-żydów) można nie tylko okłamywać i oszukiwać, ale nawet zabić na ofiarę Jahwe. Do tego należy dodać jeszcze ustępy niemoralne, w których tak się lubuje zmysłowa dusza żydowska (np: “NIE” – Urbana i “Gazeta Wyborcza” –Michnika-Szechtera) – doradzająca im swobodę płciową i zdobywanie na gojach złota – drugiego ukochania żydowskiego.

Oto kilka cytatów z Talmudu na dowód tego, co zostało wyżej powiedziane: Nie wolno ograbić brata (tzn., żyda), ale wolno złupić nie-żyda, to znaczy goja, ponieważ jest napisane: Nie będziesz grabił bliźniego twego. Ale słowa te nie odnoszą się do goja (nie-żyda), ponieważ on nie jest bratem twoim. I dalej Talmud mówi: Żydzi nazywają się ludźmi, narody świata nie nazywają się ludźmi, lecz bydlętami… Chociaż ludy świata podobne są zewnętrznie do żydów, ale to tylko tak, jak małpy są podobne do ludzi… Życie goja jest pozostawione w ręku żyda, a wiele tym bardziej jego mienie… Oszukanie goja jest dozwolone… Zniszcz życie goja i zabij je, będziesz bowiem miły Majestatowi Boskiemu jako ten, który składa ofiarę kadzidła. Tak więc od tysięcy lat moralność żydowska ukształtowała się innaczej względem siebie, a innaczej względem narodów nieżydowskich (gojów). Talmud – ten wielki wychowawca narodu żydowskiego – jest do tej pory przedmioten czci Izraelitów i stanowi dla nich kodeks religijny.

Jeden z nieprzeciętnej miary uczonych polskich – prof., dr Feliks Koneczny w swojej pracy “Jak załatwić kwestię żydowską” m.in., tak pisał: Żydzi odnieśli nad nami wielki triumf, narzuciwszy znacznej części naszego życia zbiorowego metody swej własnej cywilizacji (…) Nie wolno być cywilizowanym na dwa sposoby. (Aut – aut.. – Albo musiym się odżydzić, albo zgniemy marnie w zażydzeniu. W tezie tej nie ma antysemityzmu, lecz tylko ostrzeżenie przed mieszanką cywilizacyjną (…) Nie może się rozwijać cywilizacja, w którą wplotła się druga; cóż dopiero, jeżeli ma się do czynienia z takimi przeciwieństwami, jakie dzielą cywilizację żydowską od łacińskiej (…) Jakżesz lubieć takich, którzy chcą mieć wszystkich za “podnóżek” i za niewolników swoich? Takich, którzy są wrogami całemu światu, bo im religia nakazuje czynić wszystkim źle? (…) Pielęgnujmy u siebie jedną tylko cywilizację, wyłącznie łacińską, a żydowska cywilizacja sama się usunie z życia publicznego, będzie w nim wegetować i zamierać…

Wobec tego cała nasza walka z atakiem na Polskę cywilizacji żydowskiej: kłamstwa, podstępu, oszustwa, przemocy, demoralizacji – nie jest antysemityzmem, jak nam żydzi chcą wmówić. Obrona  jest naszym obowiązkiem. Wszyscy Polacy współpracujący z żydami są kolaborantami, a za to grozi rozliczenie – jak za czasów okupacji niemieckiej – ze zdrajcami. Jedno jest pewne, że żydzi okupujący Polskę zostaną należycie ukarani tak, jak na to zasłużyli. Na listę okupantów żydowskich i kolaborantów (szabes gojów – to ci sprzedajni Polacy, którymi posługują się żydzi), działająca w podziemiu polska organizacja systematycznie wpisuje nazwiska “osób do rozliczenia”. Lista wyróżniających się okupantów żydowskich i polskich szabes-gojów jest długa. A oto niektóre nazwiska z tej listy:

Amroziewicz Jacek, Ajnekiel Andrzej, Adamiecki Wojciech, Bratkowski Andrzej, Bratkowski Stefan, Burzyński Marek, Bryl Ernest, Balcerowicz Leszek, Bugaj Ryszard, Bujak Zbigniew, Braun Juliusz Jan, Boni Michał, Borusewicz Bogdan, Bielecki Jan Krzysztof, Borowski Marek, Braniewska Dagmara, Blinowska Justyna, Błoński Jan, Bogucka Teresa, Celiński Andrzej Ciemniewski Jerzy, Chojna-Duch Elżbieta, Wiesław Chrzanowski, Cywińska Izabela, Chajn Józef, Dejmek Kazimierz, Dorn Ludwik, Drawicz Andrzej, Drozdowski Marian, Dziewanowski Kazimierz, Engelgard Jan,(PAX), Edelman Marek, Falandysz Lech, Fikus Mariusz, Frasyniuk Władysław, Fibak Wojciech, Gawronik Aleksander, Geremek Bronisław, Gronkiewicz-Waltz Hanna, Hall Aleksander, Gross Tadeusz Jan, Gieysztor Aleksander, Górski Jan, Grzegorczyk Andrzej (KIK), Gasparski Wojciech, Hall Aleksander, Holzer Jerzy, Holcer Jan, Jastrzębski Bogdan, Jonas Andrzej, Józefiak Cezary, Janas Zbigniew, Janowski Jan, Kowalec Stefan, Komorowski Bronisław, Krzak Marian, Konopka Nowian Piotr, Kuczyński Waldemar, Kuratowska Zofia, Kuroń Jacek, Kozłowski Krzysztof, Kwaśniewski-Stolzman Aleksander, Krawczyk Rafał, Kołakowski Leszek, Kamiński Antoni, Kowalski Bogusław, Król Marcin, Konczewski Piotr, Kapuściński Ryszard, Krajewski Wojciech, Labuda Barbara, Lewandowski Janusz, Lipszyc Bazyli, Lityński Jan, Lans Wiesław, Łętowski Maciej, Łętowska Ewa, Mazowiecki Tadeusz, Maciarewicz Antoni, Michnik Szechter Adam, Misiąg Wojciech, Małachowski Aleksander, Modzelewski Witold, Manteufel Ryszard, Micewski Andrzej, Michalski Krzysztof, Miller Leszek, Mokrzycki Edmund, Modrzewski Zbigniew, Międzyrzecki Artur, Miłosz Czesław, Modzelewski Karol, Naimski Piotr, Nałęcz Tomasz, Nowicki Marek, Niezabitowska Małgosia, mec. Olszewski Jan, Onyszkiewicz Janusz, Osiatyński Jerzy, Passent Daniel, Paszyński Aleksander, Potocki Andrzej, Piontek Danuta, Rakowski Mieczysław, Rezich-Modlińska Alicja, Rokita Jan Maria, Reykowski Janusz, Rurkiewicz Jan, Ross Tadeusz, Rysiad Gwidon, Ryszka Franciszek, Radomska Maria, Radziwił Anna, Rajszczak Katarzyna, Rastawicka Danuta, Reiff Ryszard, Reiter Janusz, Sekuła Ireneusz, Skalski Ernest, Skubiszewski Krzysztof, Siwiec Marek, Szczypiorski Andrzej, Suchocka Anna, Święcicki Marcin, Seryusz Wolski Jacek, Syryjczyk Tadeusz, Staniszewska Grażyna, Szurmiej Szymon, Szulc Anna, Spychalska Ewa, Sobolewski Marek, Stelmachowski Andrzej, Stachurska Jadwiga, Słonimski Piotr, Smolar Aleksander, Stemplowski Ryszard, Stolzman Maria, Szczepański Jan Józef, Ślisz Józef, Taylor Jacek, Turowicz Jerzy (umarł), Trzeciakowski Witold, Tazbir Janusz, Terlecki Władysław, Toepliz Krzysztof, Tomaszewski Lech, Tomaszewski Jerzy, Tymowski Andrzej, ks. Tischner Józef, Urban Jerzy, Ujazdowski Kazimierz, Waiss Janusz, Wielowiejski Andrzej, Wierzbicki Piotr, Wujec Henryk, Wojciechowski Andrzej, Wellisz Stanisław, Wajda Andrzej, Wałęsa Lech, Wielowiejski Andrzej, Woźniakowski Jacek, Wróblewski Kajetan Andrzej, Wujec Henryk, Wiatr Jerzy, Zarębski Andrzej, Zoll Andrzej, Ziabicki Andrzej, Zachwatowicz Krystyna, Zakrzewski Andrzej, Zanussi Krzysztof, Zawadzki Sylwester, Zieliński Jerzy, Zamoyski Jan, Żaryn Jan.

Aby zrozumieć naszą tragedię należy uzmysłowić sobie kilka bardzo ważnych faktów, które niżej przedstawiamy.

Otóż specyficzna żydowska ironia kazała Jakubowi Bermanowi (żyd) szarej eminencji PRL, dać żydowi Jerzemu Turowiczowi koncesję na “najbardziej katolickie” pismo w Polsce. Tylko bezmierna naiwność i łatwowierność społeczeństwa polskiego sprawia, że ten gigantyczny szwindel funkcjonuje pod kierunkiem Jerzego Turowicza. Dekoracja – to artykuły pełne uczucia religijnego, cytaty z Pisma Świętego, żywoty świętych, wypowiedzi hierarchów itp., a w istocie – realia: żydowski ośrodek propagandowy, ważna ekspozytura B’nei B’rith, centrala konspiracji żydowskiej, której rolę nie sposób przecenić. W masońskich pismach loży “Kopernik”, właśnie najczęściej cytowanym czasopismem jest…”Tygodnik Powszechny”. Żydostwo skupione wokół tego parszywego tygodnika oraz w Klubach Inteligencji Katolickiej – stanowi ekspozyturę kosmopolitycznej mafii kierowniczej dla centrali światowego syjonizmu. Konspiracja żydowska, podobnie jak cała masoneria, w działalności swej opiera się na ludziach, których wychowuje i przygotowuje przez całe dziesięciolecia. Zorganizowana przez Julię Bristigerową i Jakuba Bermana mafia żydowska odegrała niezwykle wielką rolę przy organizowaniu JUDEOPOLONII przez biuro matrymonialne. Małżeńskie pary mieszane kojarzono wszelkimi środkami i dopiero takie układy decydowały o karierach politycznych na wszystkich szczeblach drabiny partyjno-państwowej. Biuro posiadało liczny “personel” dyskretnie działający na terenie całej Polski. Był to “związek rodzin ze sobą spokrewnionych” – założony na wzór sycylijskiej mafii. To właśnie z tego mafijnego “związku” wywodzi się dzisiejsza elita władzy w PRL bis 1996 roku.

W kwietniu 1946 roku na posiedzeniu Egzekutywy Komitetu Żydowskiego Berman m.in., powiedział: Żydzi mają okazję do ujęcia w swoje ręce całości życia państwowego w Polsce i roztoczenia nad nim swojej kontroli. Nie pchać się na kierownicze stanowiska reprezentacyjne. W ministerstwach i urzędach tworzyć drugi garnitur. Przyjmować polskie nazwiska. Zatajać swoje żydowskie pochodzenie (…) Kwestia żydowska jakiś czas będzie jeszcze zajmowała umysły Polaków, lecz ulegnie to zmianie na naszą korzyść, gdy zdołamy wychować choć dwa pokolenia polskie… Jest to budowanie przyszłego podłoża szerszych celów politycznych.

To właśnie w tym proroczym powiedzeniu żyda Bermana tkwi cała tajemnica sukcesu odniesionego przez żyda Kwaśniewskiego vel Stolzmana w wyborach prezydenckich 1995 roku. Agendy mafijne, o których była mowa, to wysoko wyspecjalizowane zespoły dywersji politycznej, infiltracji, manipulacji opinią społeczną. Grupy na pozór niezależne, w istocie powiązane są personalnie i organizacyjnie. Stanowią jeden złożony organizm, chociaż niewidoczny dla patrzącego z zewnątrz. Ich podstawowym zadaniem jest organizowanie “rewolucji” – wstrząsów społecznych, po każdym z nich wpływy mafii, która je inspiruje, zostają umocnione, a społeczeństwo bardziej zniewolone. Kolejne rewolty w kraju były organizowane przez tych samych “specjalistów” z mafijnych ośrodków kierowniczych przez żydowską konspirację. Ci sami ludzie inspirowali i kierowali wydarzeniami Polskiego Października 1956 roku, “Marca” w 1968, “Grudnia” 1970, na Wybrzeżu, “Sierpnia” 1980 roku.

Ta ostatnia data ma wyjątkowy ciężar. Bunt społeczeństwa był ze wszech miar usprawiedliwiony. Te dziesięć milionów miało rację i nie tylko dziesięć, bo całe niemal społeczeństwo. Staliśmy się jednak obiektem gigantycznej manipulacji, opartej przede wszystkim na rozpętaniu emocji społecznych. Nie zdawaliśmy sobie sprawy, że doradcy obu stron z zasady byli masońskimi braćmi, którym chodziło o jedno i to samo, a rokujący ze sobą otrzymali instrukcję z tej samej centrali. Oni też decydują o wynikach wszystkich wyborów w Polsce, a nie Naród.

W historii Polski czynione wiele wysiłków w rozwiązywaniu kwestii żydowskiej. Używano trzech dróg: chrztu, równouprawnienia i asymilacji. Jak już wiemy, wszystkie metody zawiodły. Chrzest – to należy podkreślić kategorycznie – nie zmienia w najmniejszym nawet stopniu ani narodowości, ani psychiki żydowskiej. Asymilacja zaś tak się odbywa, że to właśnie nie my żydów, lecz żydzi nas asymilują i jak dotychczas z dużym powodzeniem. O równouprawnieniu żydów tak wypowiedział się przywódca żydowski dr Ozajasz: Cała ta sprawa różnych równouprawnień jest wynalazkiem żydowskim, jednym z wielu kawałów żydowskich, które przyjęły od nas narody rdzenne zgrzytaniem zębów. Polacy muszą przebudzić się z letargu. Jeśli to nie nastąpi, wówczas Naród Polski i Państwo Polskie przez tę sprawę zginą.

“Holokaust” (zagłada) – czyli umowa z diabłem

Wszyscy Polacy muszą koniecznie poznać tę prawdę, że dla swych dalekosiężnych celów, bogate amerykańskie żydostwo postanowiło poświęcić ubogie masy żydostwa i zawarło pakt z Hitlerem. Edwin Black w swojej książce: “The Transfer Agrement”, New York, Colie MaCmillan Publisher – (Umowa z przesiedleniu, Nie ogłoszona historia Tajnej Umowy między Trzecią Rzeszą a żydowską Palestyną) pisze:

1. Sami arcybogaci żydzi z Niemiec i Ameryki zasilili w roku 1933, hitlerowski rasizm, doprowadzili go swoimi finansami do potęgi bestializmu, by m.in., zgładzić biedne masy żydowskie, co po zakończonej II wojnie światowej było podstawą utworzenia państwa Izrael i dało asumpt do ujarzmienia narodów Europy Środkowej i Wschodniej. Słowo HOLOCAUST załatwiało i jeszcze dzisiaj dla żydostwa załatwia wszystko.

2. Naród żydowski, zwłaszcza ta masa biednych żydów winna potępić ową komisję bogaczy umawiających się z Hitlerem co do emigracji do Palestyny 60.000 arcybogatych żydów. Jak już wiemy, obie strony dotrzymały postanowień “Umowy z Diabłem”. Dzisiaj ci amerykańscy żydzi-bogacze wojują finansami, obwiniają świat za zniszczenie swojego narodu, słowem za eksterminację, holokaust (zagładę). Jest to najstraszliwsza w dziejach świata nauka, by nie zawierać umowy ani z diabłem ani Złotym cielcem, ale tylko z Bogiem Miłości.

Szczególnie młodemu polskimu pokoleniu musimy powiedzieć tę prawdę, że na terytorium Polski okupowanym przez Niemców za jakąkolwiek pomoc udzielaną żydom, Niemcy karali śmiercią. Trzeba znać tę prawdę, że w czasie okupacji Polacy przechowywali na swoim terytorium około 500.000 żydów. Ogromna ich większość ocalała. Ocaleli oni nie tylko dzięki pomocy, wysiłkowi i poświęceniu ok. 4 MILIONÓW Polaków. Ze tę pomoc zapłaciło życiem około 150 TYSIĘCY Polaków. Za ukrywanie żydów były nawet wypadku ukrzyżowania Polaków! (patrz odpowiedź L.H. Morstina Gombrowiczowi w “Życiu Warszawy” z 13.10.1963). “Polacy oprócz konkretnej pomocy ekonomicznej, a także związanej z ukrywaniem żydów, dawali im serce i ducha walki. A ten duch walki był olbrzymią, niewymierną wartością przede wszystkim w walce z panującym w getcie defetyzmem (brak wiary w zwycięstwo), celowo upowszechnianym przez rabinów (patrz: T. Bednarczyk, “Życie codzienne warszawskiego getta”, Warszawa 1995). Polacy brali również czynny udział wraz z żydami (ŻZW) w powstaniu w getcie warszawskim; m.in., żołnierze OW –KB, AK, policja granatowa (wielu z nich zginęło).

Polacy codziennie dostarczali do warszawskiego getta 250 do 300 ton żywności. Codziennie za tę pomoc ginęli ludzie. Wszyscy Ci Polacy, którzy oddali swe życie za niesienie pomocy żydom, powinni doczekać się procesu beatyfikacyjnego. Właśnie w tej sprawie został złożony 27 lutego 1996 roku wniosek do Konferencji Episkopatu Polski w Warszawie o spowodowanie wszczęcia procesu beatyfikacyjnego dziesiątków tysięcy Polaków. Wniosek podpisali mieszkańcy Krakowa z p. Andrzejem Skrzyńskim na czele, zam., 31-918 Kraków, Oś. Hutnicze 8/28. Pan Skrzyński jest założycielem Stowarzyszenia Obrony Świętego Krzyża, który znajduje się za murem byłego obozu koncentracyjnego w Oświęcimiu. Członkowie stowarzyszenia czuwają nieustannie przy krzyżu, ponieważ amerykański rabin-chuligan Weiss zapowiedział, że Go usunie dlatego, aby Jego cień nie padał na teren obozu! Przykład katolików z Krakowa powinien być wzorem dla Wszystkich Polaków.
Nigdy dotąd żaden naród w historii nie zrobił dla drugiego tyle, co my Polacy zrobiliśmy dla żydów w czasie okupacji hitlerowskiej. Jedynym państwem i narodem Europy, który zasłużył sobie na to, aby o nim powiedzieć, że ratował żydów w czasie II wojny światowej, była Polska i Naród Polski (A. Reyman – “Najjaśniejsza Rzeczypospolita”). Polacy ratując żydów kierowali się przesłankami obywatelskimi, humanitarnymi, a nade wszystko chrześcijańskimi. Obecnie żydowscy awanturnicy z USA (Weiss i inni) tak to podziękowali Polakom wyrzucając Karmelitanki z Oświęcimia, grożą też usunięciem krzyża na Żwirowisku. Polacy za swoje niezwykle bohaterskie czyny w pełni zasłużyli na wielki szacunek i uznanie za wszystko to, co uczynili na żydów w czasie wojny, podczas gdy żydzi amerykańscy udawali, że problem żydowski nie istnieje, skazując w wyrachowany sposób miliony biednych współbraci na zagładę w obozach śmierci.

Ważniejsze żydowskie afery w Polsce

1.Grabież srebra i złota FON plus cztery miliony dolarów przywiezionych z Londynu do Polski przez gen. Tatara. Strata FON -–4 miliony złotych.
2. “Urwanie łba” 195 wielkich afer dokonanych przez prominentów żydo-komuny (PRL). Dane w/g informacji prasowych lat 80-tych. Strata 12 bilionów złotych.
3. Grabież dobytku 300 rodzin tzw., wrogów ludu z Krakowa oraz występujących w mniejszym zakresie na terenie całego kraju wysiedleń w okresie bitwy o handel. Polegało to na wytypowaniu właściciela bogatego domu lub mieszkania. Wtajemniczeni UB-ecy właściciela zabijali lub aresztowali a majątek ich był przechwytywany przez morderców z Bezpieki. Straty 1 bilion zlotych.
4. “Urwanie łba” sprawie “wystrzał” (kradzież depozytów, wymuszanie okupu od cinkciarzy). Udziałowcami afery byli pułkownicy i generałowie MSW. Straty skarbu państwa – 2 biliony złotych.
5. Bitwa o handel z lat 1945-1950 pod nadzorem Żyda-Minca. Odebrano wówczas Polakom dorobem całego życia, dorobek wielu pokoleń polskich rodzin. Straty astronomiczne – 200 bilionów złotych.
6. Ograbienie Skarbu państwa w aferze alkoholowej, przechwycenie i zniszczenie Polskiego monopolu Spirytusowego i Tytoniowego. Straty astronomiczne – 50 bilionów złotych.
7. Ograbienie, okpienie, wydmuchanie półtoramiliona Polaków z tytułu przedpłat mieszkaniowych. Bezdomni po 20 latach nie mają ani mieszkań ani pieniędzy. Straty astronomiczne 100 bilionów złotych.
8. Afera nabranych naiwniaków na bezpieczną kasę Grobelnego. Współudział ministra Krzaka. Straty – 3 biliony złotych.
9. Ograbienie 8 milionów emerytów z 40% składek ZUS. Polacy w pocie czoła pracowali za głodowe pensje dla Judeopolonii i w dobrej wierze odkładali ze swego wynagrodzenia 40% dla ZUS. Oszczędności te zostały ukradzione, a obecnie biedne państwo nie posiada funduszy na wypłacenie emerytur. Straty 100 bilionów złotych.
10. Ograbienie Skarbu państwa i Polaków przez tworzenie uprzywilejowanych przedsiębiorstw jak: żydowskie PAX, INKO, LIBELLA, Fundacja Nisenbauma. Straty 100 bilionów złotych. Firmy te przez 47 lat nie płaciły i nadal nie płacą ceł i podatków.
11. Afera przemytnicza MSW żyda gen. Matejewskiego. 18 tysięcy dukatów plus złoto. Aferze urwano “łeb” a złoto podzielono między mafiosów MSW. Straty – 18 tys., dukatów.
12. Afera MSW gen. Milewskiego (żelazo – żądło). Napady, rabunki przemyt złota. Sprawie urwano “łeb” a walory dewizowe podzielono między wtajemniczonych mafiosów MSW. Straty 5 bilionów złotych.
13. Afera FOZZ w/g danych posła Krasowskiego. Straty 9 bilionów złotych.
14. Afera rublowa, transfer z byłego ZSRR. Straty skarbu państwa 8 bilionów złotych.
15. Afera rublowa, transfer z b. NRD. Straty Skarbu państwa 12 bilionów złotych.
16. Afera Art-B w tym zniszczenie Ursusa. Straty 20 bilionów złotych.
17. Afera paszportowa, machloja polskich żydów MSW z angielskimi żydami. Wydmuchanie Państwowej Wytwórni Papierów Wartościowych. Straty Skarbu Państwa 16 milionów dolarów (US)
18. Afera z zakupem śmigłowca Bella. Machloja amerykańskich żydów z polskimi żydami. Za zniszczenie polskiego przemysłu lotniczego, nasi rodzimi targowiczanie pobrali 5 milionów dolarów łapówki. Z tego powodu 70 tysięcy polskich robotników (wysoko wykwalifikowanych) poszło na bruk. Zdolność obronna Polski została obniżona. Zniszczono fabryki przemysłu lotniczego i obronnego, które były wybudowane po 1918 roku z inicjatywy Kwiatkowskiego (COP) i wysiłkiem całego Narodu. Budowa COP – u miała na celu przygotowanie Polski przed agresją Hitlera i Stalina. Straty 100 bilionów złotych.
19. Ograbienie Polaków przez odebranie działek budowlanych, ziemi, lokali handlowych, placów prawowitym właścicielom. Tylko w Warszawie odebrano 20 tysięcy działek, które prawem Chazuka przydzielono oczywiście tylko żydom i masonom. Np., przy ul. Sobieskiego, Nowoursynowskiej, Wolicy i wielu dzielnicach Warszawy i kraju. Przy Al. Wilanowskiej w Warszawie na terenie odebranych bezprawnie działek nomenklatura PZPR wybudowała przepiękne wille o czerwonych dachach. Społeczeństwo Warszawy nazywa ten super ekskluzywny zakątek “Zatoką Czerwonych Świń”. Należy do tego jeszcze dodać, że Kiszczak i jego kolesie żydowskiego pochodzenia (sama generalicja i pułkownicy), budowali wille siłami żołnierzy poborowych. Budynki te potem sprzedali po spekulacyjnych (przepraszam rynkowych) cenach, an czym zarobili po 100.000 dolarów. Straty w skali kraju 10 bilionów złotych.
20. Pozbawienie Polaków poszkodowanych przez Trzecią Rzeszę Niemiecką odszkodowań za roboty przymusowe i obozy pracy przymusowej w czasach okupacji. Straty 500 miliardów Marek
21. Koszty stanu wojennego poniesione przez żydo – generalską mafię w obronie swych mafijnych interesów. Straty ekonomiczne 25 miliadrdów dolarów (US).
22. Koszty utrzymania mafijnego PRONU przez 10 lat 10 bilionów złotych.
23. Machloje z przekształceniem 1600 największych fabryk polskich. Odebranie Narodowi i przekazanie obcym. Straty astronomiczne. Jest to powtórka bitwy o handel z czasów żyda Minca w latach 1945-1949. Straty 100 bilionów złotych.
24. Bizantyjska rozrzutność w kancelariach prezydenta i jego dworu. Rozpłynięcie się majątku po byłym PZPR. Około 100 zabytkowych pałaców i ukrytych pieniędzy na różnych kontach przepadło FON. Straty 10 bilionów złotych.
25. Zniszczenie ciężkiego przemysłu zbrojeniowego. Porwanie 6 handlowców w celu wyeliminowania Polski z arabskich rynków zbytu. Pozbawienie Polski taniej ropy z Iraku i eksportu budownictwa. Straty z tytułu utraty rynków arabskich – 10 miliardów dolarów.
26. Rakietowa machloja polsko-żydowskich generałów z żydo-sowieckimi generałami na zakup od sowietów przestarzałych rakiet na wyposażenie Wojska Polskiego. Fakty te opisywał i wyliczył straty płk. Rajski (“Nowy Świat” z 11.03.1992). Polska zapłaciła za złom rakiet. Strata 60 miliardów dolarów.
27. Grabież 6 ton złota plus monety o wartości numizmatycznej, znalezione zostały w 1982 roku w Lubiążu na Dolnym Śląsku. Poszukiwań dokonali saperzy WP oraz lotnictwo LWP za cenę ogromnych kosztów. Znaleziony skarb został przekazany do żydowskiego banku “Złoty Cielec” – jako własność “Sanchedrynu” (Tajny Rząd żydowski). Monetami srebrnymi i złotymi podzielili się wtajemniczeni mafiosi wybranego narodu “cyklistów”: Jaruzelski, Poradko, Kiszczak, Barański, oficerowie SB: Siorek, Liwski i Zbigniew Dzięgielewski, gen. Bula. Resztki tego złota w ilości 2 kg odkryła przypadkowo służba porządkowa w piwnicach Belwederu, które zapomniał gen. Jaruzelski. Ciekawe?. Który to Rasputin ukrył złoto? Fakty te opisał “Wprost” z 7.06.1993. Wojskowa Prokuratura w Warszawie na podstawie prawa mojżeszowego urwała “łeb” sprawie. Straty skarbu państwa – 6 ton złota plus monety złote i srebrne.
28. Na koszta kampanii wyborczej w wyborach 27 października 1991 roku – Komitety Wyborcze (te wtajemniczone) pobrały pożyczki w NBP w wysokości 6 bilionów złotych. Pieniędzy tych nie zwrócono do banków do dnia dzisiejszego. Na interpelację poselską w tej sprawie Salcia Waltz wykręciła się tajemnicą bankową. Według Salci Waltz Polski Naród nie może dowiedzieć się prawdy o tym, jak jest okradany. Właśnie za te ukradzione Polakom pieniądze oplakatowano rabinami całą Polskę. Za te pieniądze wybraliśmy 70% “Knesetu” (parlament Izraela) a nie polski Sejm.
29. Afera Gawronika, który do spółki z płk. Grzybowskim z Wojsk Ochrony Pogranicza, w noc sylwestrową 1988/89 rękami żołnierzy poborowych pobudowali 80 kantorów wymiany walut na granicach PRL. Wszystkie zezwolenia Gawronik załatwił o godz. 24 w nocy. Polski Kowalski na taką decyzję administracyjną czekałby miesiące a nawet całe lata. Afera Gawronika mogła być zrealizowana, bo była wykonywana w interesie “Złotego Cielca” i do Spółki z ówczesnym ministrem finansów, który uprzedził Gawronika o wprowadzeniu wolnej wymiany walut. Łącznie afery Gawronika Art-B, Ursus, kantory przekraczają sumę 5 bilionów złotych.
30. Afera dewizowa biznesmena z żelaza. Kazimierz Janosz do spółki z I Departamentem MSW przywiózł z przemytu 200 kg złota. Złoto to rozpłynęło się w depozycie MSW. Zapytajcie Milczanowskiego jakie to krasnoludki ukradły omawiane złoto. Strata skarbu państwa wynosi – 200 kg złota.
31. Afera pomocy dla bezrobotnych? Polska otrzymała rzekomą pomoc dla bezrobotnych z banku “Złoty Cielec” w wysokości 100 milionów dolarów na lichwiarskie procenty. Z tej sumy aż 30 milionów (USD) wypłacono doradcom zachodnim. Polscy bezrobotni z tych pieniędzy nie otrzymali ani centa. Właśnie za pieniądze dla bezrobotnych bawią się zagraniczni doradcy w hotelu “Mariot”. Miesięcznie ich wynagrodzenie wynosi 40 tys., dolarów. Fakty te omówił w “Listach o gospodarce” red. Bober w styczniu 1994 roku. Straty Skarbu Państwa wynoszą 100 milionów USD kredytu plus odsetki (lichwa) = 100 milionów USD.
32. Afera banku śląskiego. Dwaj żydzi Kowalec i Borowski rąbnęli z banku śląskiego 10 bilionów złotych. Nie podlegają sądowej odpowiedzialności, ponieważ jako wybrańcy narodu są wyjęci spod polskigo prawa. Podlegają pod prawo Mojżeszowe. Straty Skarbu Państwa – 10 bilionów złotych.
Razem straty Skarbu Państwa wynoszą: 954 bilionów złotych, 6 ton 200 kg złota, 18 tysięcy dukatów, 500 miliardów DM, 95 miliardów 20 milionów USDolarów. W tym strasznym rejestrze kryje się przyczyna polskiego kryzysu i luka w budżecie państwa. Wartość zagrabionych walorów dewizowych przekracza dwukrotnie roczny budżet państwa.
Gdyby rząd Polski powołał specjalne organa w tej sprawie i odzyskał zagrabione fundusze, to Polska znajdowałaby się z zgoła odminnej sytuacji (przy jednoczesnym zreformowaniu systemu monetarnego likwidującego całkowicie żydowską lichwę). Niestety! Żydzi prokuratorzy urywają łeb lub nie wszczynają śledztwa w każdej sprawie, gdzie sprawcami są żydzi, bo prawo Mojżeszowe (tj. prawo talmudu) jest nadrzędnym prawem nad polskim prawem tubylczym. Bezczelność i arogancja żydostwa sprawującego okupacyjną władzę nad Polskim Narodem doszła do zenitu. Jesteśmy świadkami przerażającego, totalnego rozszarpytania żywego jeszcze organizmu naszej drogiej Ojczyzny przez rodzime i obce hieny, szakali. Polska obecnie dzieli się na małą grupkę zaprzedanych targowiczan, mafijnie zorganizowanych i całą resztę zagubionego społeczeństwa, totalnie okłamywanego i okradanego.
Prożydowski “Bolek” zapewnił ciągłość władzy masońsko-żydowskiej. Kolejne rządy żydo-solidarnościowe i żydo-postkomunistyczne wielce się napracowały nad zniszczeniem Polski. Przemysł legł w gruzach, ziemia nie zaorana, miliony bezrobotnych, bandytyzm, bezdomni, narokomani. Polski szabes-goje, żydowscy klakierzy, folksdojcze niemieccy już mogą przystąpić do nauki języka hebrajskiego i niemieckiego w celu zapewnienia kadr dla uzurpatorów władzy nad polskimi gojami. Uniwersytety dla Polaków będą niedostępne z powodu wysokich opłat. Polakom wystarczy szkoła podstawowa. Obszar Polski ma być oczyszczony i przygotowany jako przestrzeń życiowa dla kolonistów niemieckich i żydowskich.
Żyd Olszewski (Oksner) w Sejmie dnia 4.06.1992 roku zadał bardzo naiwne pytanie: “czyja jest Polska?” Dlaczego znany mecenas udaje Greka? Dlaczego nie powiedział Polakom prawdy, że Polska jest w łapach żydowskich. Biada tym co zwodzą i gorszą maluczkich – panie mecenasie. I można wielu zwieść i oszukać, ale Boga i Ducha Narodu Polskiego oszukać się nie da!

[1] http://piotrbein.wordpress.com/2010/09/08/jak-zgotowano-krzyz-narodowi-polskiemu/

Zostaw za sobą dobra, miłości i mądrości ślad...
http://krzysztofjaw.blogspot.com/
kjahog@gmail.com

niedziela, 24 listopada 2019

"100 lat agresji żydowskiej na Polskę" - cz. 4; Żydzi i ich Talmud - cz. 7

(na naszych blogach i neonie tytuł: "100 lat agresji żydowskiej" - cz. 4; Żydzi i Talmud - cz. 7

Niniejszym prezentuję czwartą część, tym razem jako osobiste odniesienie się do treści artykułu  umieszczonego na stronie Roberta Brzozy pt. "100 lat agresji żydowskiej na Polskę" a przedstawionego przeze mnie w trzech poprzednich częściach. Pisząc tę czwartą część, część całkowicie autorską niestety "popłynąłem" z objętością tekstu i dokończę go w piątej części.

Zarazem jest to siódma część mojego artykułu zatytułowanego: "Nie da się zrozumieć Żydów bez znajomości ich Talmudu".

----------------------------------------------------------

Przedstawiony artykuł jest bardzo merytoryczny i metodologicznie poprawny historycznie. Wskazuje fakty i działania Żydów na niekorzyść Polski oraz konkluzje wynikające z tych działań. Same fakty i działania są niepodważalne i nie wymagają dyskusji. Natomiast już z konkluzjami można dyskutować i na nich się skupię.

Otóż autor wskazuje tylko na ostatnie 100 lat a pomija wcześniejsze wieki, gdzie Żydzi stopniowo zdobywali Polskę. Ostatnie sto lat jest tylko intensyfikacją tych działań.

Niestety winę za to oddawanie Polski pierwotnie ponosi nasz król Kazimierz Wielki, który przygarną Żydów wyganianych z całej Europy i mało tego: nadał im przywileje/prawa, których nigdzie nie mieli - od umożliwienia przez nich posiadania majątków ziemskich i nieruchomości aż do tworzenia odrębnych etnicznie zbiorowości żydowskich mających niejako swoją autonomię. To był wielki błąd.  Czy są nam za to wdzięczni? Niestety nie a to jest smutne, ale przecież Goje (nie-Żydzi) według dużej części Żydów i ich Talmudu nie zasługują na to, by być człowiekiem z duszą i są przez nich traktowani jeszcze gorzej niż zwierzęta. Żydzi np. mieli duży pływ na nasze powstania podczas zborów a po Powstaniu Styczniowym zostali obdarowani przez Cara Rosji naszymi polskimi ziemiami i dworkami szlacheckimi.

My jako przynależni do cywilizacji łacińskiej nigdy Żydów nie zrozumiemy. To dwa inne światy, dlatego tak często Żydzi byli wypędzani z różnych krajów reprezentujących chrześcijaństwo i jego wartości.

To nie jest przypadkiem, że antagonizm antyżydowski znajduje się prawie wszędzie tam, gdzie współistnieją Żydzi i nie-żydzi (goje). Żydzi byli wypędzani 47 razy w ciągu 1000 lat. Dlaczego?

Dlaczego tak często? Dlaczego z tak różnych narodów i kultur? Dlaczego żaden inny naród nie spotkał się z tak wielką awersją? Bernard Lazare, żydowski pisarz, w książce pt. „L’antisémitisme son histoire et ses causes”, wydanej w 1894 r., przedstawił taką opinię tyczącą się żydowskich wypędzeń:

„Jeśli taka wrogość i awersja w stosunku do żydów miałaby miejsce tylko w jednym czasie, w jednym kraju, łatwo byłoby wyjaśnić przyczyny. Jednak rasa ta była obiektem nienawiści wszystkich narodów pośród których żyła. Skoro wszyscy wrogowie żydów należeli do zupełnie różnych ras, mieszkali w odległych krajach, podlegali zupełnie różnym prawom, kierowali się różnymi pryncypiami, mieli różną moralność, różne zwyczaje – te wszystkie zasady społeczne, niepozwalające niczego ocenić w ten sam sposób – toteż główna przyczyna antysemityzmu zawsze leżała w samym Izraelu, a nie w tych, którzy przeciwko niemu walczyli”…

Profesor Jesse H. Holmes w „The American Hebrew”, wyraził podobną opinię:

„To może nie być przypadkiem, że antagonizm antyżydowski znajduje się prawie wszędzie tam, gdzie współistnieją żydzi i nie-żydzi. Skoro żydzi są wspólnym elementem układanki, wydaje się prawdopodobnym, że przyczyna tkwi w nich samych, a nie w tak różnych grupach odczuwających ten antagonizm.”

Tylko w Europie i Rosji żydzi byli wypędzani 47 (ale w sumie to około 109 razy) razy w ciągu ostatniego tysiąclecia i symptomatyczne jest, że nie ma wśród nich Polaków. Powtórzę. Czy są nam za to wdzięczni? Niestety nie a ich wrogość do Polski jest zatrważająca.

Byli wypędzani z następujących państw, regionów czy miast:

Mainz - 1012; Francja - 1182; Górna Bawaria - 1276; Anglia - 1290; Francja - 1306; Francja - 1322; Saksonia, 1349; Węgry, 1360; Belgia, 1370; Słowacja, 1380; Francja, 1394; Austria, 1420; Lyon, 1420; Kolonia, 1424; Mainz, 1438; Augsburg, 1438; Górna Bawaria, 1442; Niderlandy, 1444; Brandenburgia, 1446; Mainz, 1462; Litwa, 1495; Portugalia, 1496; Neapol, 1496; Nawarra, 1498; Norymberga, 1498; Brandenburgia, 1510; Prusy, 1510; Genua, 1515; Neapol, 1533; Włochy, 1540; Neapol, 1541; Praga, 1541; Genua, 1550; Bawaria, 1551; Praga, 1557; Państwo Papieskie, 1569; Węgry, 1582; Hamburg, 1649; Wiedeń, 1669; Słowacja, 1744, Mainz, 1483, Hiszpania, 1492
Włochy, 1492, Morawy, 1744; Czechy, 1744; Moskwa, 1891

Powyższe zaczerpnięto z „Synagogi Szatana” Andrew Carrington Hitchcocka.

Czy Henry Ford, legendarny producent samochodów, znalazł część odpowiedzi na przyczynę żydowskich wypędzeń?

„Żydowskim talentem jest życie z ludzi, nie z ziemi, ani z produkcji, ale z ludzi. Niech inni uprawiają ziemię, żyd, jeśli będzie w stanie, będzie ciągnął zyski z rolnika. Niech inni zajmują się handlem i przemysłem; żyd będzie eksploatował owoce ich pracy. To jego szczególny talent. Jeśli użyjemy tu słowa „pasożytniczy” do opisania go, to będzie to trafne określenie.”

„Żydowska nacja jest jedyną która posiada sekrety pozostałych… nie ma na świecie rządu tak im poddanego jak w Ameryce. Brytyjczycy zrobili to … Niemcy zrobili to, wtedy gdy w rzeczywistości zrobił to międzynarodowy żyd.”

„Amerykanie są (znani jako) wstrętni, chciwi, okrutni ludzie. Dlaczego? Ponieważ żydowska władza-pieniądz jest tutaj skoncentrowana.” –Henry Ford „Międzynarodowy żyd” (…) [1].

Żydzi traktują z pogardą szczególnie tych, którzy są wobec nich bezwolni albo im sprzyjają. Niby dwie postawy wykluczające się? Ano nie, bo Talmud mówi, że Goje są zawsze niżej niż oni i jeżeli jest to możliwe należy ich wykorzystać nawet wtedy, gdy są im przychylni. To ta ich pogmatwana "etyka żydowska", którą możemy choć w części zrozumieć - co będzie i tak trudne - nawet po szczątkowej znajomości Talmudu.

Jak pokrętna i hipokratyczna bywa mentalność Żydów można zauważyć np. w ostatnich wynikach badań ADL,  gdzie wyszło im, że Polacy są  największymi  na świecie antysemitami (48%). Tyle tylko, że owo badanie w zakresie kwestionariusza ankiety zawierało już zamierzone wyniki odpowiedzi na pytania, na które nie można był odpowiedzieć "nie", np. "Żydzi mają zbyt dużą kontrolę nad globalnymi mediami?", "Żydzi mówią za dużo o tym, co ich spotkało w czasie Holokaustu", "Żydzi mają zbyt dużą siłę w świecie biznesu", albo czy "Żydzi mają zbyt dużą kontrolę w rządzie USA? [2].

Ale też Żydzi działają prewencyjnie w stosunku do tekstów i audycji uważanych właśnie przez nich jako "antysemickie" chociaż prezentują prawdę i fakty historyczne, z tym, że są niewygodne dla Żydów. Przykładem może być interwencja gminy żydowskiej w sprawie promocji książki m.in. W. Sumlińskiego pt. "Powrót do Jedwabnego".  Książka prezentuje prawdę o Jedwabnym, gdzie zostali zamordowani przez Niemców (a nie przez Polaków) Żydzi.

Inną metodą żydowską jest prowokowanie postaw "antysemickich" poprzez np. wtedy, gdy Żydzi sami wygłaszają postawy "antysemickie" by później ogłaszać światu, że konkretna grupa czy naród jest właśnie "antysemicka" To już czysta pokręcona hipokryzja.

Oni sobie zdają sprawę, że na takie pytania można było odpowiedzieć tylko twierdząco i odwrócili "kota ogonem" jak to u nich bywa. Po prostu Żydzi uznają kogoś za "antysemitę", jak tylko kogoś po prostu uważają za "antysemitę". Innymi słowy. Żydzi sobie uzurpują prawo oceny kto jest antysemitą bez żadnego udowodnienia, że tak jest naprawdę. Piszę  "antysemitą" w cudzysłowu ponieważ Semitami są też Arabowie i wiele innych nacji (nawet o czarnej karnacji skóry) a Żydzi sobie zawłaszczyli ten termin na potrzeby ich "Przedsiębiorstwa Holocaust", czyli wyłudzania pieniędzy od wszystkich, od których da się je uzyskać - jako największych "cierpiętników" wszechczasów, choć Polacy od Niemców, Rosjan ale i od Żydów doznali większych cierpień, szczególnie w latach 1937-1942.

A ja się cieszę, że tak im wyszło w badaniach (choć mam wątpliwości, czy nie zostały po prostu sfałszowane) bo oznacza to, iż Polacy wiedzą, gdzie może się kryć wróg naszej Ojczyzny. Uważam zresztą, iż owo badanie jest częścią szeroko zakrojonej akcji bezprawnego wyłudzenia od Polski nienależnych reparacji za II WŚ, czyli realizacji ustawy 447 JUST.

Swego czasu opisałem źródła antypolskiej postawy części Żydów. Podkreślam, że tylko ich części a nie całości, choć Żydami rządzą właśnie Ci, którzy wyznaczają im antypolskie postawy. Na dzień dzisiejszy można wskazać, że chodzi im o kasę od naszego państwa, ale to jest najłatwiejszy do wskazania powód a jakie są inne przyczyny owej antypolskości? Ano takie:

1. konflikt krańcowo odmiennych cywilizacji: łacińskiej, reprezentowanej przez Polskę i żydowskiej (po części też z wpływami turańskimi), reprezentowanej przez dużą część Żydów i samo państwo Izrael. Pod tym względem – paradoksalnie – o wiele bliższa cywilizacji żydowskiej jest cywilizacja reprezentowana przez islam, co też widać w żydowskim Talmudzie, gdzie islamiści traktowani są lepiej niż chrześcijanie,

2. polski katolicyzm gloryfikujący też nadzwyczajne  znaczenie Matki Bożej, który jest talmudycznie sprzeczny i znienawidzony przez znaczną część narodu żydowskiego odrzucającego Mesjasza Jezusa Chrystusa i w dalszym ciągu na niego czekającego, przy czym istotnym wydaje się tu odejście Żydów od religii starotestamentowej (mojżeszowej) na rzecz religijno-ideologicznego przekazu rabinów zebranego w księdze rabinicznie objaśniającej Słowo Boże, czyli w owym Talmudzie, który stał się źródłem niemal nowej religii/ideologii: judaistyczno-rabiniczno-talmudycznej powiązanej ze skrajnie nacjonalistycznym syjonizmem,

3. przekonanie o narodzie wybranym przez Boga, którym mają być Żydzi, co implikuje w nich często – nawet skrywaną i podświadomą - pogardę do innych nacji i narodów oraz już nawet nie nacjonalizm, ale szowinizm żydowski,

4. 2000 letni brak przez nich swojego państwa, co musiało kształtować u nich swoisty „kompleks niższości”, ale też tworzyć przeświadczenie, że gdziekolwiek się osiedlają muszą tworzyć własne społeczności i nie asymilować się z rdzenną ludnością,

5. polska gościnność i tolerancja, przejawiające się m.in. w przyjmowaniu u nas Żydów wyganianych onegdaj przez inne narody oraz nadanie Żydom szczególnych przywilejów, co u ich części zrodziło przekonanie, iż Polska może stać się ich drugą „ziemią obiecaną” – Judeopolonią i z tegoż powodu wielu Żydów było na arenie międzynarodowej przeciwne powstaniu państwa polskiego po I Wojnie Światowej,

6. zwycięstwo Polski nad bolszewikami w roku 1920, co uchroniło nie tylko naszą dopiero co odzyskaną niepodległość, ale też cały świat przed zalewem totalitarnego komunizmu a komunizm ma korzenie żydowskie (począwszy od K. Marksa) i w dużym stopniu realizował idee żydowskie zarówno – paradoksalnie – i religijne (m.in. chasydzkie), jak i syjonistyczne (nacjonalistyczne): „Oto żydzi w dziejach swego rozproszenia ile razy uzyskali jakąkolwiek przewagę czy to na tle życia ekonomicznego, czy pod względem wpływów politycznych, umiejąc się np. wkraść w łaski osób możnych, wyzyskiwali w niesamowity sposób tę władzę na korzyść własną, a dla uciemiężenia innych. Klasycznym przykładem pod tym względem może służyć epoka panowania bolszewizmu w Rosji. Wszak wiadomo, że bolszewizm jest tworem żydowskim, bolszewicy to żydzi, a rządy bolszewickie — to rządy żydowskie. Historia nie zna takich okrucieństw, jakich dopuszczają się rządy bolszewickie nad ludnością chrześcijańską". Powyższa opinia być może jest zbyt radykalna i odnosi się do sytuacji przedwojennej, gdzie faktycznie Rewolucja Francuska a szczególnie Bolszewicka i wszystko, co po niej nastąpiło ówcześnie było największym w dziejach ludobójstwem – sami bolszewicy wymordowali około 30 mln osób, w większości Chrześcijan i to oni byli prekursorami budowy obozów koncentracyjnych i gazowania więźniów… Ale prawdą jest, że kierownictwo bolszewików w większości stanowili Żydzi a np. plena KC przedwojennej Komunistycznej Partii Polski prowadzone były nader często w języku jidysz. Ponadto warto zdawać sobie sprawę, że wśród najwyższego kierownictwa marksistowskich, nazistowskich Niemiec zaskakująco wiele Niemców było żydowskiego pochodzenia, z wykonawcą „kwestii żydowskiej” Eichmannem na czele,

7. powojenna żydowska (izraelska) polityka historyczna, która miała kreować międzynarodowe przeświadczenie, iż tak naprawdę jedynymi ofiarami II Wojny Światowej byli Żydzi a z tragicznego i ludobójczego, dokonanego przez Niemców Holocaustu Żydów oni sami uczynili coś na kształt „Przedsiębiorstwa Holocaust”],

8. świadomość, że sam Holocaust Żydów niestety nie byłby możliwy do przeprowadzenia, gdyby nie pomoc Niemcom udzielana przez część samej społeczności żydowskiej, w tym prohitlerowskich sformalizowanych organizacji żydowskich w połączeniu z obojętnością wielu bogatych Żydów na innych kontynentach, w tym w USA,

9. wieloletnia – po uzyskaniu od Niemiec reparacji wojennych  – międzynarodowa polityka żydowsko-niemiecka kłamliwie i odrażająco przypisująca Polakom winę lub współwinę za Holocaust,

10. nadmierna zachłanność wynikająca z umiłowania przez nich „złotego cielca”, czyli pieniądza i dążność syjonistów – zarządzających „Przedsiębiorstwem Holocaust” – do ciągłej realizacji procesu wyłudzania od innych nienależnych odszkodowań lub innych „darowizn”: od kilku dziesiątek lat takich reparacji żądają też bezprawnie od Polski, kłamliwie przypisując nam nawet współsprawstwo Holocaustu, nie mówiąc już o sloganie: „polskie obozy koncentracyjne”,

Zdaję sobie sprawę, iż z pewnością tych przyczyn antypolskości jest o wiele więcej. Zapewne w niejawnych „gabinetach cieni” są jeszcze bardziej skomplikowane, choć paradoksalnie może być całkiem odwrotnie i wystarczy tylko pokazać i ujawnić prawdę. Tylko tyle i aż tyle.

I taką prawdę chciał umieścić w swoim artykule autor "100 lat agresji żydowskiej na Polskę". Żałuję jedynie, że zbyt powierzchowna to analiza, choć prawdziwa, ale nie dotyka sedna sprawy, czyli budowy przez Żydów Nowego Porządku Światowego. Ja wiem, że niby są to spiskowe teorie dziejów, ale przecież cała historia jest wielkim spiskiem różnych sił, gdzie podejmowane były ostateczne decyzje dotyczące tego czy ma wybuchnąć wojna czy ma być kryzys, kogo trzeba zniszczyć i dlaczego...

Wracając jednak do artykułu. Autor pomija też fakt, że dzisiaj aż około 90% Żydów to syjoniści pochodzenia chazarskiego. W większości są to tzw. Żydzi aszkenazyjscy, którzy pochodzą bezpośrednio z Chazarii, czyli są to ludzie o korzeniach Ugrofińskich lub Mongolsko – Tureckich a powszechnie uważanych za Żydów z cywilizacji turańskiej, których dość łatwo zidentyfikować. Lud ten przyjął judaizm jako religię obowiązującą a dziś jego potomkowie tworzą właśnie Żydów aszkenazyjskich będących ostatnim i zagubionym plemieniem żydowskim. Bardzo ciekawym jest to, że przez wieki ta prawda była przez Żydów ukrywana natomiast dzisiaj jest też wiele informacji o Chazarach nawet w Wikipewdii, choć oczywiście znajdują się tam rażące przekłamania [3]. W krajach Europy Wschodniej i Centralnej syjonistyczni Chazarzy stanowią nawet 95% populacji żydowskiej. Są oni etnicznie inni niż tzw. Żydzi sefardyjscy czyli potomkowie faktycznych Żydów z Judei.


Źródło:  http://www.koreywo.com/chazarowie.htm

W części pierwszej notek zaprezentowałem pogląd autora, który odnosi się do faktycznych prób Żydów zbudowania na terenie Polski tzw. Judeopolonii (państwa żydowskiego w państwie polskim) [4] oraz omawia znaczenie tej idei dla samych Żydów, ale i dla niepodległości Polski. Tłem tych wydarzeń są działania Żydów zmierzających do zbudowania tej Judeopolonii w czasie I, II WŚ i po II WŚ, przy czym najpierw (około 1914 roku) chcieli takie państwo zbudować w ramach współpracy z Niemcami, ale gdy Niemcy przegrały wojnę wybrali tym razem protektorat moskiewski a później komunistyczny poprzez stworzenie tzw. Polski Ludowej a dziś reprezentującej elity III RP.

W powyższym kontekście należy jednak wspomnieć, że różne grupy syjonistycznych  Żydów były w tej kwestii podzielone.

Jedni faktycznie chcieli tej Judeopolonii na terenach należących do Polski a drudzy uważali, że ważniejsze jest zbudowanie własnego państwa - dzisiejszego Izraela.

Wydawać by się mogło, że po powstaniu Izraela Żydzi winni porzucić chęć przejęcia Polski dla siebie. Nic bardziej błędnego: Judeopolonia de facto powoli przejmowała Polskę po II WŚ i to zarówno podczas "komuny" jak i w III RP, przy czym została zmieniona strategia Żydów dążących do podporządkowania sobie naszego narodu.

O ile jeszcze podczas I WŚ  i tuż po niej Żydzi oficjalnie dążyli do Judepopolonii, to już przez ostatnie 75-85 lat zaniechali takich działań na rzecz nieoficjalnego zagarnięcia Polski. Dzieje się to do dzisiaj, gdzie Żydzi po prostu starają się mieć znaczący wpływ na rządzenie w Polsce i podejmowane przez nią decyzje a ponadto dążą do uzależnienia finansowego Polski przez kapitał bankowo-żydowski i żydowskie przedsiębiorstwa. Do tego dochodzi też cały czas obwinianie Polski za Holocaust Żydów, co jest kolejną ich hipokryzją, ale przecież "Przedsiębiorstwo Holocaust" musi trwać i musi zdobywać środki ekonomiczno-finansowe aby się rozwijać. I ich celem jest teraz Polska, gdzie poprzez ustawę 447 chcą nas ograbić na kwotę około 300 mld USD.

Widzimy więc, że tak naprawdę Żydzi z różnych grup połączyli się i stworzyli zarówno swój Izrael, jak i po części Judepolonię. Warto też powiedzieć, że np. KOR (Komitet Obrony Robotników) liderowo był przede wszystkim żydowski, podobnie jak lewacki ROAD (Ruch Obywatelski Akcja Demokratyczna) a przy Okrągłym Stole po obydwu stronach "porozumienia" było aż 70% Żydów a tylko 30% Polaków.

Zresztą same podwaliny komunistycznego ustroju stworzone zostały przez Żyda Karola Marksa a wśród liderów ruchu komunistycznego przeważali Żydzi. Podobnie też było zaraz po II Wojnie Światowej, gdzie żydo-komuna krwawo wprowadzała w Polsce tenże komunizm. J. Stalin doskonale znał Polaków i Żydów i wiedział, że Żydzi nie są przychylni naszemu krajowi więc wykorzystał ich do spacyfikowania Polski i Polaków, co się z nawiązką udało i trwa na krętych ścieżkach naszej historii do dzisiaj.

W tym obszarze warto też wspomnieć, że przedwojenna Komunistyczna Partia Polski (KPP) była skrajnie przeciwna naszej niepodległości i chciała przyłączyć Polskę jako republikę w ramach ZSRR. Nie wiem też na ile Polacy sobie zdają sprawę, iż tzw. plena KPP przed wojną odbywały się w większości w języku Jidisz a samo to ugrupowanie przez Polaków uważane było za zdradliwe wobec naszej ojczyzny.

Polacy też nie mają wiedzy jak haniebnie Żydzi witali zarówno Niemców jak i Rosjan w latach 1939-1942 (zanim Niemcy uruchomili "ostateczne rozwiązanie kwestii żydowskiej"). Łuki triumfalne po wejściu do Polski Sowietów we wrześniu 1939 roku to dla Polaków było koszmarem, bowiem Żydzi masowo enuncjowały Polków władzom sowieckim, ale też niemieckim. Słynny łuk triumfalny ze swastyką i sierpem i młotem było kwintesencją radości Żydów z faktu, iż polski naród zostanie zmieciony z powierzchni krajów Europy.

Nasza wiedza jest też nikła w obszarze niszczenia/mordowania przez bojówki żydowskie Polaków. Działo się tak w Grodnie, Rohatyniu, Łucku, Tyszowicach, Szczebrzeszynie, Przebrażu, Kołomyi, Lubomlu, Kownie i wielu innych [5]. Żydzi też tworzyli po prostu grupy kryminalistów, których celem byłą kradzież i mordowanie Polaków.


[1] Wykorzystano materiały z: http://www.polishclub.org/2018/06/20/to-moze-nie-byc-przypadkiem-ze-antagonizm-antyzydowski-znajduje-sie-prawie-wszedzie-tam-gdzie-wspolistnieja-zydzi-i-nie-zydzi/
[2] https://www.salon24.pl/newsroom/1001348,adl-polowa-polakow-to-antysemici-amerykanscy-zydzi-przedstawili-wyniki-badan
[3] https://pl.wikipedia.org/wiki/Chazarowie (o Chazarach będę pisał w odrębnej notce)
[4] O Judeopolonii będę pisał w oddzielnej notce, bo temat jest ciekawy a materiałów do przeczytania na tyle dużo, że zajmie mi to trochę czasu)
[5] Polecam lekturę na ten temat notek blogera "Aleszum", wystarczy w przeglądarkę wpisać nick i wtedy mamy cały przekrój opartych na faktach felietonów Pana Aleksandra.

Koniec części czwartej. Dalsze osobiste odniesienie do artykułu przedstawię w kolejnej części. 

Zostaw za sobą dobra, miłości i mądrości ślad...
© Krzysztof Jaworucki (krzysztofjaw)
http://krzysztofjaw.blogspot.com/
kjahog@gmail.com

wtorek, 1 października 2019

Trzeba wreszcie odchwaścić polskie pola...

Bardzo cieszyłem się z faktu zmiany w 2015 roku władzy w Polsce. Stało się wtedy coś, co wydawało się niemal niemożliwym.

Cała władza ustawodawcza i wykonawcza czyli Parlament, Prezydent i w sumie rząd zostali wybrani przez naród w demokratycznych wyborach i okazało się, że Polacy nie dali się ostatecznie ogłupić przez niemal 27 lat III RP. Nie dali się zawłaszczyć i sprowadzić jedynie do nowoczesnej "rączki do głosowania", "rączki" mającej zawsze głosować na tzw. demoliberałów i lewaków. Dobrze to świadczyło o naszym narodzie, narodzie o przeszło 1050 letniej historii, narodzie dumnym i przez wieki miłującym wolność oraz tolerancję.

I dobrze się stało, iż wreszcie po zmianie tamtej władzy mogliśmy poznać plewy - ludzi, którzy od zawsze byli nie tymi, o których można było dumnie powiedzieć: Polacy, nasi patriotyczni rodacy i ludzie czujący się Polakami i ziarna - ludzi, którzy potwierdzili swoją polskość i umiłowanie naszej Ojczyzny.

Nie ma - w tym obszarze refleksji - sensu wskazywać na liderów i działaczy tzw. totalnej opozycji. To politycy, więc ich rolą jest dążenie do przejęcia władzy i krytyka obecnej. Oczywiście należy się zastanowić nad formą i treścią ich niecnych działań i o co tak naprawdę tej totalnej opozycji chodzi: czy o Polskę i Polaków, czy też o własne i obce nam interesy... niestety to znów plewy, dla których Polska i Polacy to pojęcia bardzo dla nich odległe... będą na kartach historii oceniani jako zdrajcy narodu polskiego i naszego państwa.

Ale... warto zapamiętać ludzi-plewy, którzy dziś przeciwskutecznie dla siebie i dalszej kariery stają się niemal politykami totalnej opozycji a przecież z racji zawodu winni być apolityczni i skupić się na swojej pracy.

Do tego grona zaliczam dziwnych artystów wszelkiej maści, którzy nagle zostali oderwani od sprawowania opiniotwórczej i opinionośnej roli w postaci tzw. autorytetów. Przestają powoli nimi być i sami działają na swoją długookresową porażkę. Ta ich frustracja z miesiąca na miesiąc jest większa i wybucha od czasu do czasu jakimiś dziwnymi zachowaniami czy wypowiedziami.

Aktorzy, reżyserzy, scenarzyści, malarze, celebryci jako ogół i inni z tzw. grona artystów winni naprawdę być powściągliwi w artykułowaniu swoich poglądów politycznych. Oni dają siebie nam, odbiorcom ich sztuki. A my jesteśmy różnorodni i zwracamy uwagę na ich kunszt a nie na ich własne przemyślenia o świecie i ich poglądy polityczne.

Owi "artyści" opowiadając się po jakiejś stronie politycznego sporu stają się niewiarygodni i podejrzani a dla nas osobami, którym chodzić może jedynie o pieniądze i zachowanie przywilejów oraz pełnienie roli "wyroczni" myślenia i postępowania dla innych. Nie podejrzewam ich bowiem o posiadanie jakiegoś systemu wartości ludzkich... no może lewackich, które są antyludzkie...

Oczywiście nie wszyscy z tego grona są takimi konformistami, konsumpcjonistami, hedonistami oraz pozbawionymi wszelkich granic etyczno-moralnych ludźmi oraz tymi, którzy nienawidzą Polaków i szeroko pojętej polskość. To daje nadzieję... To ziarna..

Ale są niestety wśród nich osoby, co do których należałoby się zastanowić czy użycie słowa "plewy" nie jest zbyt mało wymowne.

Pozostawiam to do oceny czytelnikom i jedynie wskazuję na zastanowienie się nad takimi postaciami jak: K. Janda, D. Olbrychski, M. Ostaszewska, M. Cielecka, ojciec i syn Stuhrowie, N. Przybysz, A. Mleczko czy bohaterzy wariaco-żenującej akcji: "Nie świruj. Idź na wybory": Z. Hołdys, W. Pszoniak, A. Chyra,  J. Gajos, A. Nehrebecka, O. Łukaszewicz i wielu, wielu innych osób z tzw. artystyczno - celebryckiego polskiego "światka", którzy stali się jakoś nadaktywni na jakichś "hasztagach" typu SokzBuraka (czy jakoś tak) lub dziwnych, mentorskich "poważnych" rozmowach z dziennikarzami i pomiędzy sobą. Dosłownie wczoraj znów dał głos J. Stuhr w rozmowie z T. Lisem, gdzie doszukiwali się chłopów pańszczyźnianych jako protoplastów dzisiejszych zwolenników PiS-u. A z jaką zafrasowaną i pełną mistycyzmu miną to mówił, chyba sam nie będąc świadomym, że był po prostu śmieszny.

Kiedyś napisałem, że najgorszą rzeczą dla idioty jest to, że nie wie, iż jest idiotą. I dotyczy to również idiotyzmów polityczno-społecznych, jak u Stuhra.

Ja osobiście nieraz tych aktorów i artystów ceniłem za ich zawodowe osiągnięcia i odgrywane np. role czy rysunki satyryczne, ale teraz czuję obrzydzenie. Czy tylko ja? A szkoda, bo w ten sposób niszczą swój m.in. aktorski dorobek.

Tyle tylko, że oprócz tzw. "artystów" rożnej maści plewy znajdujemy tam, gdzie w ogóle nie powinny się pojawić: w apolitycznych sądach czy w apolitycznych uniwersytetach.

Ale to w sumie dobrze, bo wreszcie Polacy od 4 lat mogą oddzielać ziarna od plew i później wziąć się też za polityczne odchwaszczanie naszych polskich pól.

A to jest konieczne, ale chyba i czasochłonne, choć - wedle mnie - tego odchwaszczania w Polsce przez ostatnie 4 lata było za mało. Nie został wprowadzony program CELA+ a już dawno powinien być realizowany.

Zdaję sobie osobiście sprawę, że być może PiS nie chciał formować niezliczonej ilości "frontów", aby poprzez ich mnogość nie zaczął robić coś chaotycznie, bez przygotowania i z jeszcze większym obstrzałem wewnętrznych i zewnętrznych totalniaków. Dlatego daję PiS-owi następne 4 lata na prawdziwe polityczne, ale i karne odchwaszczenie tych naszych polskich pól.


Zostaw za sobą dobra, miłości i mądrości ślad...
http://krzysztofjaw.blogspot.com/
kjahog@gmail.com

Post jest chroniony prawem autorskim. Może być kopiowany w całości lub w części jedynie z podaniem źródła tekstu na bloggerze lub innym forum, gdzie autorsko publikuję. Dotyczy to również gazet i czasopism oraz wypowiedzi medialnych, w których konieczne jest podanie moich personaliów: Krzysztof Jaworucki, bloger "krzysztofjaw".