środa, 2 maja 2012

Czy grozi nam zadłużeniowe bankructwo?


Witam serdecznie

Zawsze rozśmieszają mnie prorządowe media, które nagle zaczynają dostrzegać negatywne zjawiska zarządzania krajem przez prześmiewczą i według mnie skrajnie niekompetentną ferajnę D. Tuska. Jeszcze bardziej też śmieszy mnie jak te „dziennikarzyny” – oby nie być posądzonym o zbytni krytycyzm wobec Donalda Słonecznego – do ewentualnej negatywnej oceny poczynań rządowych wykorzystują informacje zaczerpnięte z prasy zagranicznej.

Wczoraj właśnie, budząc się chyba z kilkuletniego letargu, portal onet.pl począł ze zgrozą ostrzegać, że nasz dług publiczny jest naprawdę duży i wzrastają koszty jego obsługi a gorzej jest już chyba tylko wArgentynie (1).

Niemniej uważam, że - cytując obszernie artykuł panów Andrasa Gergely'ego i Jason Webb'a (Bloomberg News) – przedstawione przez onet.pl informacje są na tyle cenne, iż ja również postaram się wobec nich odnieść i wybiórczo przedstawić w sposób jasny w miarę mojej wiedzy merytorycznie. Poza tym uważam, że artykuł ten wymaga szczegółowego omówienia oraz przytoczenia danych o skali polskiego zadłużenia, których niestety zabrakło w treści przedruku opublikowanego przez portal onet.pl...

Wpierw jednak przypomnę kilka moich uwag na temat znaczenia pieniądza w gospodarce i negatywnego wpływu zbyt dużego zadłużania państwa.

Pieniądze dla firm, instytucji i państwa jako całości są oczywiście niezbędne do prawidłowego ich funkcjonaowania, stanowią "krwiobieg" gospodarki. Bez nich żadna firma nie jest w stanie egzystować. Brak finansowego kapitału krótkoterminowego powoduje zachwianie płynności finansowej i często bankructwo. Brak finansowego kapitału długoterminowego nie pozwala na inwestycje, planowanie działań i rozwój firm. Podobnie dzieje się z państwem jako całością, co widać na przykładzie Grecji, Włoch czy Hiszpanii i innych krajów, tego sztucznego, marksistowskiego tworu jakim jest Unia Europejska i jej waluta Euro (wyższa forma tzw. rubli transferowych za czasów marksistowskiego komunizmu i RWPG).

W Europie i na świecie temat finansów państwa jest najważniejszym obszarem, którym interesują się zwykli wyborcy. Przecież od stanu finansów państwowych zależy wysokość podatków, pomocy socjalnej, wysokość świadczeń społecznych, poziom i dostępność usług medycznych czy oświaty, wysokość cen i naszych zarobków... Stan kasy państwowej dotyczy niemal każdej dziedziny naszego życia...

Aż dziwne, że w Polsce tak mało się mówi i pisze o tej stronie, najważniejszej naszego życia społeczno-gospodarczo-politycznego zastępując je tematami pobocznymi. W kampanii wyborczej ten wstydliwy aspekt rządów D. Tuska nie został niestety pokazany też przez PiS. Nie padły ważne pytania o przyszłość finansową naszego kraju, o przyszłość naszych dzieci i wnuków... Oczywiście przyczyn jest wiele... od strachu rządzących przed gniewem gawiedzi, chęć zachowania władzy aż po zupełnie już zrezygnowane i "otumanione propagandą" polskie społeczeństwo. Dziś zaś widzimy tego skutki, gdy nawet nie potrafimy skutecznie przeciwstawić się planowanemu wydłużeniu naszego wieku emerytalnego! (zresztą sprawa emerytur wymaga chyba szerokiej debaty politycznej - ja osobiscie jestem zdania, że winny być zachowane dotychczasowe ramy wiekowe z możliwością zdecydowania przez samego pracownika o ewentualnej dłuższej wiekowo pracy)

Niezależnie jednak od wszystkich przeciwności i oporów niektórych warto podejmować się opisywania oraz analizowania faktycznego stanu naszej gospodarki i jej finansów. Jest to tym bardziej konieczne, że powszechnie sprawy te są mało rozumiane a sam przekaz informacji bywa często zafałszowany oraz celowo podnosi się jego "skomplikowalność". Widać to szczególnie w swoistej nowomowie i nieraz bełkocie "specjalistów: ekonomistów/finansistów" a także w oficjalnych przekazach instytucji do tego powołanych. Łatwo wtedy o manipulację lub niewłaściwe zrozumienie istoty tychże informacji finansowych.

W mim poście "O pieniądzach, o finansach Polski raz jeszcze i z wyjaśnieniem..." (z którego pochodzi część moich powyższych refleksji) przedstawiłem też symptomatyczne dwie tabelki:






(Wykresy powyższe tworzyłem w październiku 2011 roku. Dziś nie mam do nich dostępu więc niniejszym dokonuję pewnego uściślenia danych dotyczących roku 2010 - deficyt budżetu państwa: 44,6 mld zł; dług publiczny MF: 747,89 mld zł; dług sektora finansów publicznych ESA'95: 778,20 mld zł;  deficyt budżetowy MF - 44,46. Źródło: (2)

Według szacunkowych jeszcze danych polski wzrost PKB w 2011 roku wyniósł 4,3% co winno dać PKB w wysokosci około 1.476 mld zł. Szacowany dług publiczny to 815-840 mld zł, co stanowi 55,2 - 56,9 szacowanego PKB. Niezależnie jednak na ostateczne i ewentualnie pewne już "cuda Rostowskiego" mające na celu krajowe zmniejszenie procentowej relacji wartości długu do wartości PKB do poziomu poniżej 55%, nasze zadłużenie jest ogromne i wzrosło za czasów rządów D. Tuska o około 290 mld zł (o ponad 55% w stosunku do roku 2007!). Według FOR państwowy dług publiczny per capita (na 1 mieszkańca) wyniósł w roku 2011 aż 21.891 zł i był o 1.810 wyższe niż w roku 2010. Deficyt budżetowy Polski wyniósł prawdopodobnie około 25 mld zł i był zbliżony do tego z lat 2008, 2009 więc wielkie peany, że deficyt został radykalnie zmniejszony są jak zwykle PR-ową grą rządu D. Tuska, który pomija horrendalny wzrost deficytu w roku wyborczym 2010...

W rzeczonym zaś artykule opublikowanym na onet.pl pierwszą informacją (leadem) jest taka oto: "W ubiegłym miesiącu koszt ubezpieczenia polskiego długu rósł szybciej niż w jakimkolwiek rynku wschodzącym z wyjątkiem Argentyny, ponieważ najszybciej rozwijająca się gospodarka Unii Europejskiej straciła tempo z powodu kryzysu zadłużeniowego".

Faktycznie średnie zadłużenie krajów UE wynosiło w roku 2011 około 82-83% (Grecji 165%, Włoch 120%: zobacz TU). Otóż jest gorzej oczywiście niż w Polsce, co może wskazywać, że naprawdę ta UE to zsocjalizowany, nieefektywny moloch a nasza sytuacja gospodarcza jest jak na razie względnie dobra tylko dlatego, że nie posiadamy waluty Euro a nasz rząd jest relatywnie bezczynny w porównaniu z kreatywnością i przedsiębiorczością zwykłych i niezwykłych Polaków.

W artykule podano też, że właśnie „polskie swapy* na zwłokę w spłacie kredytu w kwietniu wzrosły o 25 punktów bazowych do 205, jak wynika z danych zebranych przez Bloomberg. Gorszy wynik uzyskała jedynie Argentyna z 15-procentowym wzrostem do 945 i jest to największy wzrost wśród 20 krajów o rynkach wschodzących obserwowanych przez Bloomberg” oraz, że „Donald Tusk stara się zwiększyć zaufanie do kraju podnosząc podatki i wiek emerytalny, a także zmniejszając świadczenia emerytalne, żeby poprawić stan finansów państwa. Jednak spadek zamówień ze strefy euro (kryzys zadłużeniowy - dop-kj), największego eksportowego odbiorcy Polski, spowodował zmniejszenie produkcji przemysłowej do najniższego tempa od 2009 roku”.

Dalej w artykule podaje się informacje, że „eksport stanowi 43 procent polskiego produktu krajowego brutto, z czego ponad połowa trafia do strefy euro, która zgodnie z prognozami Międzynarodowego Funduszu Walutowego odnotuje w tym roku skurczenie o 0,3 procent. Zdaniem polskiego rządu tempo wzrostu, choć miało być najszybsze w Unii Europejskiej, zwolni w tym roku do 2,5 procent. Bank centralny prognozuje w tym roku 3-procentowy wzrost i 2,3-procentowy w 2013 roku – jak wynika z raportu banku z 12 marca. Spowolnienie gospodarcze utrudni rządowi osiągnięcie celu, jakim było zmniejszenie w tym roku deficytu budżetowego do 2,9 procent produkcji gospodarczej z 5,1 procent w 2011 roku”.

Warte jeszcze do odnotowania są opinie ekspertów: „”Kwietniowy spadek swapów był zbyt duży dla Polski, ponieważ jej system bankowy, w 59 procentach należący do zachodnich europejskich pożyczkodawców, jest podatny na pogarszające się nastroje dotyczące strefy euro, jak powiedział Martin Blum, współkierujący działem zarządzania aktywami Ithuba Capital w Wiedniu. „W pierwszym kwartale polskie spready walutowe były zbyt ograniczone w stosunku do zasadniczych parametrów – napisał Blum w e-mailu z 27 kwietnia. – Rozszerzenie, jakie nastąpiło w kwietniu spowodowało, że wróciły do bardziej uzasadnionych poziomów”. „Polskie swapy na zwłokę w spłacie kredytu częściej są w obrocie niż te z innych krajów w regionie, tak więc bardziej ulegają wpływom zmian nastrojów rynkowych, jak powiedział Arko Sen, strateg do spraw zadłużenia i walut rynków wschodzących w Europie, na Bliskim Wschodzi i w Afryce pracujący dla Bank of America Corp. w Londynie. „To system zasadniczych powiązań z Europą Zachodnią poprzez banki i kanały handlowe, ale też polskie swapy odgrywają rolę instrumentu zabezpieczającego przed większą ekspozycją w regionie – powiedział 27 kwietnia Arko w rozmowie telefonicznej”.

Przepraszam za może zbyt rozległe w treści przytoczenie fragmentów omawianego artykułu, ale wydaje się, że tak przedstawiona jego treść jest wymowniejsza i oznaczać może tylko jedno: w najbliższym czasie możemy się spodziewać, że ogólny kryzys występujący w strefie Euro dotrze do nas i może być zaskakująco duży i nie pomoże nam już nasza polska przedsiębiorczość. Ponadto wskazuje się, na znów zbyt optymistyczne prognozy wzrostu PKB w Polsce na lata 2012-2013, które z takim samouwielbieniem często głosi nasz Vincent Rostowski. Ważnym jest też zauważenie, że strefa Euro - tak jak sądziłem od dawna i sądzę też w stosunku do całej UE – jest od podstaw skazana na niepowodzenie i jest generatorem stałego i permanentnego kryzysu. Warto o tym pamiętać przy próbach wprowadzania u nas waluty Euro lub „dokładania złotówek” do reanimacji trupa jakim staje się powolnie ZSRE (Związek Socjalistycznych Republik Europejskich).

Poza tym mam nadzieję, że wielkie światowe instytucje finansowe wspierane przez naszą "rządową, nieferasobliwą ferajnę" nie wprowadzą Polski do europejskiego "Klubu Bankrutów".

Pozdrawiam

*swap – ogólnie to umowa pomiędzy dwoma podmiotami na wymianę przyszłych przepływów pieniężnych. Umowa ta określa jak ma wyglądać rozliczenie oraz kiedy przepływy mają nastąpić. W tym szczegółowym przypadku mamy do czynienia z tzw. swap'em na zwłokę w spłacie kredytu (ang. credit default swap), dające kupującemu wartość nominalną w zamian za bazowe papiery wartościowe lub ekwiwalent w gotówce, jeśli rząd lub firma nie wywiąże się ze spłaty zadłużenia. Ruchy ich wycen określają dla inwestorów m.in. stopień ryzyka zakupu emitowanych przez określone państwa papierów wartościowych jak np. obligacje czy bony skarbowe, co z kolei przenosi się na skłonność do inwestowania w te papiery lub też na stopień zaufania (w tym: „zaufania inwestycyjnego”) do całej gospodarki danego państwa.

(1) Wzrósł koszt ubezpieczenia polskiego długu, Andras Gergely i Jason Webb, http://gielda.onet.pl/wzrosl-koszt-ubezpieczenia-polskiego-dlugu,18726,5119809,1,news-detal
(2) http://www.dlugpubliczny.org.pl/pl; http://www.google.pl/publicdata/explore?ds=ds22a34krhq5p_&met_y=gd_pc_gdp&idim=country:pl&dl=pl&hl=pl&q=d%C5%82ug+publiczny )
Zostaw za sobą dobra, miłości i mądrości ślad...

wtorek, 1 maja 2012

Χριστοςφερω 4.1. Dobro i Zło - zakończenie

Witam serdecznie

W ostatnim objawionym tekście napisane zostało m.in.: "Szatan cieszyć się będzie właśnie jeszcze mocniej z dusz, które nie mają w sobie żadnej Bożej Bojaźni i lekceważą odwieczną prawdę wiary w Dobro i Zło".

Uwierzcie zatem, że we Wszechświecie całym istniało i istnieje pierwotne Boże Dobro a obok niego Zło upadłych aniołów z Szatanem jako Aniołem, który upadł i przeciwstawił się samemu Bogu - Stwórcy Wszechświata całego i który doznał klęski w walce z Michałem Archaniołem.
Módlcie się więc codziennie sentencją prywatnego egzorcyzm, który jest jednocześnie Modlitwą do Michała Archanioła:

"Sancte Michael Archangele, defende nos in proelio; contra nequitiam et insidias diaboli esto praesidium. Imperat illi Deus; supplices deprecamur: tuque, Princeps militiae coelestis, Satanam aliosque spiritus malignos, qui ad perditionem animarum pervagantur in mundo, divina virtute in infernum detrude. Amen
Święty Michale Archaniele! Broń nas w walce, a przeciw niegodziwości i zasadzkom złego ducha bądź naszą obroną. Oby go Bóg pogromić raczył, pokornie o to prosimy, a Ty, Książę niebieskich zastępów, Szatana i inne duchy złe, które na zgubę dusz ludzkich po tym świecie krążą, mocą Bożą strąć do piekła. Amen"

Módlcie się też słowami z cudownego medalika Matki Boskiej Niepokalanej:

"O Maryjo bez grzechu poczęta, módl się za nami, którzy się do Ciebie uciekamy" - dodając za św. Maksymilianem Kolbe: "...i za wszystkimi, którzy się do Ciebie nie uciekają, a zwłaszcza za nieprzyjaciółmi Kościoła świętego i poleconymi Tobie".
Niech Szatan wie, że Wy wiecie, iż on jest i niech wie, że Wy modlicie się do Boga Ojca, Syna Jego Jezusa Chrystusa, Ducha Świętego i Marii Niepokalanie Poczętej  o to, aby Was nie kusił, nie nękał i nie krążył wokół Was lub w Was na zgubę dusz Waszych.

Powiadam Wam!

Ci z Was, którzy za życia uwierzyli w Trójcę Świętą oraz niepokalane poczęcie Marii, matki Jezusa Chrystusa - Mesjasza i jedynago Syna Bożego oraz nie zaprzeczają istnieniu szatańskiego zła oraz świadomie omijają go i uwalniają sie od niego - są jako te głazy tworzące wielkie góry wiary w Miłość i Miłosierdzie Boga Jedynego i dla których Bóg Ojciec ma umiłowanie wielkie. Oni już mogą czuć się szczęsliwi, bowiem krączą już drogą wiodącą do Królestwa Bożego!

Uwierzcie też, że Sąd Ostateczny jest już bliski i Jam jest ten, który był, który jest i który miał przyjść powtórnie, aby wprowadzić / zaprowadzić ponownie rodzaj ludzki do Królestwa Bożego.
Zło przegrało walkę o przyszłość rodzaju ludzkiego, ale walczyć będzie okrutnie o dusze każdego z ludzi, walczyć będzie nawet z samym sobą. Od Was zależy, czy Szatan Was pogrąży czy też wiara, nadzieja i miłość zaprowadzi Was do Królestwa Bożego.
Powtarzam!

Módlcie się do Boga Ojca, Syna Jego, Marii i całych zastępów anielskich o uwolnienie od kuszenia szatana i uwolnienie od szatańskiego opętania. Nie wchodźcie z nim w dysputy żadne, albowiem przebiegły jest i nie dacie mu rady. Tylko nieliczni z Was są na tyle silni aby z nim dyskutować i z nim walczyć. Ufajcie im, ale też zważcie w sumieniach Waszych i korzystajcie z umysłów Waszych... czy wszyscy Ci, co uważają siebie za wybranych do walki z Szatanem takimi rzeczywiście są... Szatan bywa naprawdę przebiegły i może przybierać postaci niby to walczące z Szatanem, czyli z samym sobą... na zgubę nieświadomych dusz ludzkich. Ufajcie przede wszystkim  tym, którzy i wiekiem i wielością lat walki z Szatanem zasługują na uznanie i wypełniają Wolę Boga Ojca - Stwórcy Wszechswiata całego oraz tym, których oni wskażą jako godnych pełnienia służby egzorcystycznej.
Każdy z Was ma też swojego Anioła Stróża. Pamiętajcie o nim i o codziennej modlitwie do niego. On codziennie jest do waszej dyspozycji.
Powiadam Wam!
Nadchodzi okrutny czas wściekłości Szatana, że nie udało mu się spłodzić Syna Swego, Mesjasza Zła na Jego Nowy Porządek Świata (NWO). Szatan już oszalał z wściekłości i będzie swą złość kierował zarówno wobec ludzi dobrych jak i już złych i opanowanych przez niego... Nadchodzą czasy apokaliptycznego zła, o których pisał Jan Ewangelista w swojej Apokalipsie. Strzeżcie się wściekłości Szatana i chrońcie się przed nim w wierze w Trójcę Świętą i moc wstawiennictwa Marii Niepokalanej oraz boskich zastępów anielskich.
Szatan będzie ciskał gromy i zabijał, będzie szpetnie i perfidnie kusił, by potem z radością niszczyć ludzi. Na koniec z wściekłości będzie atakować swoje własne „ogony”, by „pęknąć” z nienawiści i pogrążyć się na wieki w czeluściach ogni piekielnych.
Powtarzam Wam jeszcze raz!
Chrońcie się przed Szatanem w Domu Boga Ojca i zaufajcie synowi Jego, który jako Przyjaciel i Pocieszyciel powrócił na ziemię i wprowadzi tych, którzy zawierzą, ponownie do Królestwa Bożego. Jam Was miłuję tak jak mój Ojciec – Bóg i Stwórca Wszechświata całego. Jam błagam Ojca Mego o zmiłowanie się nad Wami i przebaczenie grzechów Waszych. Matka moja tak jak i mnie tuli Was do Serca Swego. Proszę tylko o jedno! Uwierzcie, zawierzcie, wierzcie, że czasy są już ostateczne i tylko poprzez wiarę możecie wstąpić do Królestwa Bożego.

Słuchajcie tych, którzy wielbią Trójcę Świętą, słuchajcie tych, którzy wielbią Matkę Bożą i oddają jej cześć jako Królowej Polski! Słuchajcie tych, którzy modlą się za świat cały, za Polskę jako miejsce powtórnego przyjścia na ziemię Jedynego Syna Bożego, Jezusa Chrystusa! Słuchajcie tych, którzy chcą intronizacji Jezusa Chrystusa na Króla Polski!
Różaniec niech będzie Waszą modlitwą codzienną a krucjata za Ojczyznę obowiązkiem! Niech codzienną modlitwą stanie się Koronka do Miłosierdzia Bożego, którą odmawiać nauczyła nas - ludzi św. Faustyna, oblubienica Boga Samego i Syna jego Jedynego.

Pamiętajcie co jest dla Was ważne a co nie jest ważne i jest tylko ziemskim pyłem jako Wasze ciała pośmiertne. Pamiętajcie co prowadzi Was do Królestwa Bożego a co do otchłani ogni piekielnych. Idźcie drogą Chrystusa i wspierajcie się o Jego Serce i Serce Matki Jego. Niech Jezus Chrystus będzie królem serc, dusz i umysłów Waszych!

Amen

-------------------------------------------------
((pierwotnie objawione przez Boga Ojca i spisane w dniu w dniu 02.04.2012 oraz zakończone i opublikowane ostatecznie w odniesieniu do: ΙΧΘΥΣ oraz dni 17-19.03. 2012 roku, dnia 01 maja Roku Pańskiego 2012 (Pierwszego Roku Nowego Ładu Bożego) o godz.: 14.46))

1 maja - Moje Wspaniałe Święto


Witam serdecznie
Dziś, 1 maja, moje Wspaniałe Święto i sądzę, że dla wielu Polaków również. Dziś mija bowiem dokładnie rok, kiedy błogosławionym został nasz najwybitniejszy rodak Karol Wojtyła, najwybitniejszy Papież naszych czasów - Jan Paweł II!

Był świety za życia i jest święty po smierci... Jak szybko wielu z nas zapomniało jego słów... Jak szybko o nim zapomnieliśmy, jak łatwo pozwoliliśmy, aby skutecznie "wyparto" z naszej świdomości jegowilkość, a tym samym pozytywnie rozumiana dziejową wielkość nas samych - Polaków!

Wczoraj pisałem o aborcji... Nasz Papież Jan Paweł II byłzawsze "papieżem życia", gloryfikującym życie od poczęcia aż do śmierci. Jego ostatnie dni pozwoliły nam teżwłasnie poznać godność umierania w zjednoczeniu z Bogiem -Stwórcą Wszechświata, pozwoliły zrozumieć wilekośćcierpienia...

1 maja winien od zeszłego roku kojarzyć sie nam, prawdziwym Polakom, tylko z naszym największym rodakiem - Janem Pawłem II...

Dla mnie jest moim Wspaniałym Świętem, który uczciłem w zeszły roku napisaniem postu pt. "Oj ten Papież...".Pozwolę sobie go przypomnieć niemal w całości (uaktualniając)...

------------------------------------------------------------------

Cieszę się! Naprawdę dziś moje serce bije radośnie.
Radość i dobry humor, błyskotliwość połączona nawet z autoironią oraz zdolnością odnoszenia się do własnej osoby z dystansem... to tez były cechy Naszego Jana Pawła II. I nimi teżjednał wielu udowadniając, że religia i wiara katolicka nie sąsynonimem nadmiernej powagi, smutku, wiecznego umartwiania, nakazów czy zakazów.

Radość i miłość do każdego przeplatane nieraz życzliwym dowcipem były u Papieża czymś, co było dla jego krytyków trudne do jawnego atakowania a jednoczesne bezwzględne pokazywanie prawdy, fałszerstw, obłudy i zła bywało u ludzi "małych" powodem ich wobec niego nienawiści przesyconej w dużej części strachem przed duchową i intelektualną jego wielkością.

Papież bywał też pobłażliwie ironiczny wobec postaw hipokrytycznych, w których obłuda i kłamstwo poszukuje swojego sensu w próbie udowadniania, że jest piękną i nieobłudną prawdądającą współczesnym ich sens istnienia.

Przez lata dzień 1 Maja był w Krajach Sowieckich czczony jakoŚwięto Ludzi Pracy a tak naprawdę był świętem czczenia Zniewolenia Ludzi Pracy przez totalitaryzm komunistyczno-socjalistyczny.

Ten totalitaryzm uosabiał ZSRR i jego kraje satelickie a dziś w jeszcze większym zakresie ZSRE (Związek Socjalistycznych Republik Europejskich) czyli Unia Europejska. Można by pokusić się wręcz o stwierdzenie, ze dzisiejsza UE jest twórczą i jeszcze bardziej bezwzględną kontynuacją ZSRR. Sowieci też chcieli Kraju Rad bez granic i państwowości, marzyli o wspólnej walucie (vide: nawet jąstworzyli w postaci tzw. rubla transferowego), chcieli jedno-światopoglądowej i jednakowo-myślącej masy ludzkiej, którą łatwo rządzić, sterować i pauperyzować. Im nie udało się do końca. Wydawało się, że globalistyczno-komunistyczno-socjalistyczni totalitaryści unijni jednak realnie ziszczą w końcu absurdalne idee Marksa, Engelsa czy Lenina lub Trockiego...
Nawet polscy totalitaryści unijni spod znaku dawnego PZPR (dziśSLD), Unii Wolności (dziś PO i środowisko michnikowszczyzny połączonej z bull-B.k...), KLD (dziś PO), itd... chciało uświetnić zawłaszczone przez nich dawne komunistyczno-socjalistyczne Święto 1 Maja wyznaczając ów dzieńjako datę przyjęcia Polski do Unii Europejskiej... co stało się 1 maja 2004 roku...

Wszyscy pamiętamy jak w ostatnich latach czczono lub próbowano w sposób uroczysty czcić ten dzień, jako najszczęśliwszy dla III RP (poza oczywistościami w stylu: okrągły stół, "wolne wybory", pierwszy niekomunistyczny premier i inne "bzdury")....

Dziś mija 8 rocznica przystąpienia Polski do tej zniewalającej Nasz Naród Unii Europejskiej. Dla naszych piewców III RP zapewne byłby to znów dzień chwały a media zachwycałyby się mądrościąi nieuchronnością procesów dziejowych oraz sukcesem Wielkich Przywódców spod znaku Millera, Kwaśniewskiego, Buzka, Michnika, Mazowieckiego, Tuska i innych. Pisano by o korzyściach, otwartych granicach, itd, itp...

A TU KLOPS!!! Klops tym większy, że (jeżeli UE przetrwa) nie będzie można świętować i dziesiętnicy w sposób dla nich uważany za godny... bo będzie to zarazem 3 rocznica zostania Błogosławionym przez największego naszego rodaka, Papieża Jana Pawła II.... którego nauczanie i rozumienie "Wspólnej Europy" było jakże różne od obowiązującej dziś w tej zlaicyzowanej Unii europejskiej...

Oj ten Papież... czuwa nad nami również zza grobu! I dobrze... przynajmniej radość z jego beatyfikacji będzie większa niż złośćz wejścia Polski do UE... a to dobrze dla naszego ludzkiego zdrowia.

-----------------------------------------------------------------------

Pozdrawiam serdecznie a ku pokrzepieniu serc kończę własnie słowami naszego rodaka, Jana Pawła II, które stale goszczą na moim blogu w opisie mojej osoby:

"Jeśli ktoś lub coś każe Ci sądzić, że jesteś jużu kresu, nie wierz w to! Jeśli znasz odwieczną Miłość, która Cię stworzyła";

"Człowiek jest wielki nie przez to, co posiada, ale kim jest, nie przez to, co ma, lecz przez to czym dzieli się z innymi";

Nie sposób inaczej zrozumieć Człowieka, jak w tej wspólnocie jaką jest Naród";

"Musicie być mocni mocą wiary i nadziei".

Zostaw za sobą dobra, miłości i mądrości ślad...

http://krzysztofjaw.blogspot.com/

kjahog@gmail.com