Pokazywanie postów oznaczonych etykietą M. Kidawa-Błońska. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą M. Kidawa-Błońska. Pokaż wszystkie posty

piątek, 6 marca 2020

Program PO-KO, czyli co wyłania się z kampanii wyborczej M. Kidawy-Błońskiej?

Większość z nas nie jest w stanie wyłowić jakiegoś sensownego programu kandydatki na prezydenta z ramienia PO-KO pani M. Kidawy-Błońskiej. Nie ma jednoznacznego przekazu oraz całościowego programu. Jedno wiemy, że "ma być tak, jak było i aby to powróciło".

A jednak można coś zauważyć a mianowicie ponowne postawienie na część akcentów, które przed wyborami parlamentarnymi zapowiadał G. Schetyna: likwidacja TVP S.A. i Polskiego Radia , zaniechanie opłat abonamentowych za te media, likwidacja CBA i IPN.

Tak więc z tych szczątków urywanych informacji w czasie trwania kampanii wyborczej M. Kidawy-Błońskiej widać, że przewidziany ma być do realizacji programik, który przedstawiam w punktach i w formie pytającej, bowiem często wypowiedzi jej i przedstawicieli jej sztabu wyborczego są sprzeczne i wzajemnie się wykluczające:

1 - likwidacja TVP i przekształcenie jej na inną, niby misyjną?

"Natomiast w tej formie jaka jest (TVP), moim zdaniem (M.Kidawy-Błońskiej), jest już nie do uratowania. Trzeba na nowo usiąść, na nowo nazwać rzeczy po imieniu i stworzyć taką telewizję, która będzie realizowała misję. Taka instytucja w naszym kraju jest potrzebna, żeby Polacy mogli mieć zaufanie, że informacja podana w mediach publicznych jest prawdziwa"[1].

Oczywiście możemy przypuszczać, że istnieje także opcja, która zakładałaby prywatyzację TVP i przekształcenie jej w telewizję komercyjną (takie głosy były przed wyborami parlamentarnymi), na co wskazują też przeszłe plany PO związane np. ze zniesieniem abonamentu. Jednak mogą to być jedynie sprawy, które odnoszą się do obecnej telewizji a w przypadku rządzenia, PO-KO może od nich odstąpić i postępować tak jak postępowali przez osiem lat, gdy TVP była tubą propagandową rządów PO-PSL.

2 - przyjmowanie islamskich uchodźców?

Tutaj już mamy wysyp sprzecznych informacji. M.Kidawa-Błońska mówi coś o uszczelnianiu granic a np. poseł Szczerba gaworzy o tym, że "kraje powinny być zobowiązane do pomocy uchodźcom"[2]. W tej kwestii przedstawiciele PO-KO unikają jednoznacznej odpowiedzi i stąd zapewne ten chaos i wielość sprzecznych ze sobą deklaracji. I należy pamiętać, że E. Kopacz chciała jednak przyjmować uchodźców a winniśmy się kierować nie tym, co PO-KO zamierza, ale tym, co faktycznie robiło przez 8 lat swoich rządów wraz z PSL-em.

3 - wycofanie z programu 500+ i prawdopodobnie innych społecznych reform obecnego rządu?

I w stosunku do tego konkretnego projektu (500+) też mamy sprzeczne informacje. Z jednej strony M.Kidawa-Błońska mówi, iż to PiS jest zagrożeniem dla tego programu (sic!) a już dalej raczy gaworzyć, iż "ludzie, którzy pracują, czują się w jakiś sposób upokorzeni, że ktoś jest wspierany, a nie pracuje” [3]. I również w tej kwestii winniśmy odnosić się do przeszłych rządów PO-PSL, które niemalże nic nie zrobiły dla przeciętnych Polaków.

4 - ponowne podwyższenie wieku emerytalnego?

M.K. Błońska w stosunku do tegoż elementu programowego odniosła się w następujących słowach: "To była dobra i mądra decyzja (rządów PO-PSL)" [4]. Takie wypowiedzi sugerują, że program może zostać zlikwidowany albo zmodyfikowany na niekorzyść obywateli, bo przecież w razie ich ponownych rządów powrócą mafie takie jak mafia wyłudzania podatku VAT.

5 - przywrócenie wysokości emerytur i rent dla ub-eków lub sb-eków komunistycznych?

To nie wymaga komentarza, bo wielokrotnie całe PO-KO i Lewica ciągle o tym przypominają. Zresztą w tej kwestii wszyscy dawni funkcjonariusze komunistycznych służb oraz w przeważającej liczbie ich rodziny wyrażają jasną deklarację: "nie dla A. Dudy".

6 - zaniechanie budowy mierzei wiślanej?

Kandydatka PO-KO raczyła też odnieść się do planów budowy mierzei wiślanej i w swoim "gafowym" stylu powiedziała: "Gdyby natura chciała, żeby tam był przekop Mierzei, to by był".

To tyle ile udało mi się wyłowić z tego bełkotu informacyjnego kandydatki na prezydenta Polski pani M. Kidawy-Błońskiej i jej sztabu. Nie ma tego za wiele i nie ma to nic wspólnego z jakimś zarysem konkretnego programu dla Polski. Są to tylko jakieś niedbale porozrzucane punkciki na całkowicie pustej już wyspie jałowego platformiarskiego myślenia, że należy robić wszystko, aby powrócić po prostu do władzy.

Jak na razie kandydatka też nie mówi nic o likwidacji IPN czy CBA, ale sądzę, że już wkrótce odniesie się do tych zagadnień, osobiście lub poprzez  swoich przedstawicieli w sztabie wyborczym. I jak sądzę będzie taka jak zapowiadał G. Schetyna, czyli będzie optowała za likwidacją tych instytucji.

Ich kandydatka - moim skromnym zdaniem - niestety okazała się osobą infantylną, bez ugruntowanej wiedzy i odpowiedniego - do chęci zajmowania prezydentury Polski - poziomu synergii wynikającej z połączenia dojrzałości intelektualnej, emocjonalnej czy społecznej. Nie ma nic do powiedzenia na temat polityki zagranicznej Polski za wyjątkiem wasalizmu wobec zniemczonej UE, nie wie nic na temat ekonomii i finansów. Klepie z kartki to, co jej napiszą a gdy przychodzi jej "gadać na żywo" to ma trudności z wyartykułowaniem swoich myśli, albo w ogóle tych myśli nie ma i "na lewo i prawo" "strzela" lapsusami językowymi oraz pojęciowymi. Nie mówiąc już o braku przez nią znajomości języków obcych, co dziś już z oczywistych względów jest niezbędne do zajmowania kluczowych stanowisk w naszym państwie a nikt nie jest w stanie powiedzieć jakie to języki obce zna ta pani.

Oczywiście można się ze mną nie zgodzić, ale w takim razie trzeba by było wskazać jej plusy a z tym jak sądzę nawet trochę mądrzejsi po jej stronie mieliby duże kłopoty. Zresztą uważam, że już marszałkowanie  w Sejmie było dla niej zbyt ważną funkcją, ale pozwalało ukrywać się choć trochę przed opinią publiczną i spontanicznymi politycznymi wypowiedziami dla mediów. Nie trzeba było spotykać się z Polakami a w zaciszu gabinetu czuła się chyba najlepiej.

Czekam również niecierpliwie na pierwsze debaty kandydatów na prezydenta Polski, czego też - jak się wydaje - pani kandydatka będzie raczej unikała, żeby dostać się do II tury wyborczej a ona rządzi się trochę innymi prawami, bardziej emocjonalnymi niż realistycznymi. I na to wydaje się, iż liczy M. Kidawa-Błońska, mówiąc, że nie chce debaty z W. Kosiniakiem Kamyszem bo rywalem opozycji jako całości powinien być A. Duda i że on jest dla totalnych prawdziwym kontrkandydatem [6].

[1] https://wpolityce.pl/polityka/489903-kidawa-blonska-tvp-w-obecnej-formie-jest-nie-do-uratowania
[2]  https://wpolityce.pl/polityka/489857-szczerba-kraje-powinny-byc-zobowiazane-do-pomocy-uchodzcom
[3] htps://www.dorzeczy.pl/kraj/130671/kidawa-blonska-powiedziala-co-mysli-o-500-plus-nagranie-trafilo-do-sieci.html
[4] https://polskieradio24.pl/5/1222/Artykul/2466598,To-byla-dobra-i-madra-decyzja-KidawaBlonska-o-podniesieniu-wieku-emerytalnego-przez-rzad-POPSL
[5] https://www.salon24.pl/newsroom/945272,wpadka-kidawy-blonskiej-gdyby-natura-chciala-zeby-tam-byl-przekop-mierzei-to-by-byl
[6] https://wiadomosci.dziennik.pl/polityka/artykuly/6452366,kidawa-blonska-debata-kosiniak-kamysz.html


Zostaw za sobą dobra, miłości i mądrości ślad...
© Krzysztof Jaworucki (krzysztofjaw)
http://krzysztofjaw.blogspot.com/
kjahog@gmail.com

wtorek, 11 lutego 2020

Polacy! Apel!

Znamy już datę wyborów prezydenckich. Kampania wyborcza będzie relatywnie krótka, co spowoduje intensyfikację wszelkich działań w jej obszarze. Musimy się przygotować do tego, że ze strony totalnej opozycji będzie ona znów brutalna i oparta jedynie na emocjach, bo opozycja nie ma żadnego programu dla Polski.

Zresztą totalniacy od samego początku obecnej władzy wzbudzali negatywne emocje Polaków w celu obalenia ZP. Chyba było nietrudno zauważyć, że z demokratyczną w powszechnych wyborach przegraną dawna władza nie mogła i dalej nie może się pogodzić i zrobi wszystko, aby ponownie rządzić. Na tą ich kampanijną agresję nie możemy odpowiadać tym samym. Róbmy swoje, ale rząd PiS-u też powinien szybko neutralizować zagrożenia mogące podważyć zaufanie do niego naszych rodaków. Podobnie Prezydent A. Duda nie może zlekceważyć kontrkandydatów, bowiem - szczególnie M. Kidawa-Błońska - ma grono rozemocjonowanych i fanatycznych zwolenników, którzy po prostu będą głosować na nią, niezależnie co będzie gaworzyć i robić. Przedsmak tej kampanii  mieliśmy wczoraj w Pucku, gdzie KOD-owcy krzyczeli do Prezydenta "Ty ch... ju" a to dopiero początek i będzie jeszcze gorzej.

Przykre i smutne jest to, że dla dzisiejszej opozycji nie jest ważna Polska ani Polacy a jedynie jej własny partykularny interes i jest zdolna do każdej nikczemności: od zdrady targowickiej aż do doprowadzenia do bratobójczej wojny domowej, której na szczęście - mimo przygotowań (np. onegdaj pucz w 2016 roku) - nie udało się wzniecić. Nasza wolność, suwerenność i niepodległość nie mają dla niej żadnego znaczenia a dobro Polaków jest dla niej pojęciem obcym. Ale nietrudno jej w sumie za to winić, bo dla nich Polska nie jest po prostu ich ojczyzną, nie jest ich domem, a jej interesy i priorytety są im obce, co wyraźnie zresztą onegdaj powiedział G. Schetyna: "Jesteśmy częścią wspólnoty europejskiej, w Brukseli czujemy się jak u siebie, to jest też nasz dom i tam będziemy informować o tym, co dzieje się w Polsce. To jest też kwestia rezolucji, którą będziemy chcieli, żeby przyjął Parlament Europejski". Czyż można mieć większy dowód, że dla opozycji stolicą nie jest Warszawa a Bruksela i że nie reprezentuje interesów polskich a brukselskie? To ludzie nam obcy i nam wrodzy, czego przykład dała M. Kidawa-Błońska mówiąc, że dla niej ważniejsza jest Europa a nie - jak w przypadku J. Kaczyńskiego - Polska i Polacy. Po takim dictum wszędzie na świecie kandydat na prezydent byłby "zmieciony" ze sceny politycznej, ale w Polsce fanatyzm totalnych sprawia, iż kandydatka ma jakieś grono wyborców.

Warto nieraz znaczeniowo odwrócić istotę i oddźwięk pewnego toku myślenia i działania. Wyobraźmy sobie, że w czasie rządów PO-PSL to partia PiS ogłosiłaby "opozycję totalną" i zwracała się do zagranicy o ich pomoc w zwalczeniu rządów a ponadto J. Kaczyński np. powiedział, że w Moskwie, Waszyngtonie czy też w Jerozolimie czuje się jak u siebie i tam jest jego dom oraz z pozycji tych domów chciałby obalić demokratyczne rządy. Wyobraźmy sobie sytuację, że prawicowy Cyba morduje asystenta D. Tuska. Wyobraźmy sobie, że PiS i J. Kaczyński zostali stworzeni przez rosyjskie (i nie tylko) służby specjalne. Wyobraźmy sobie, że J. Kaczyński zwracałby się o bratnią pomoc do Rosji, USA czy Izraela albo do UE z propozycją ataku na Polskę w postaci straszenia Polexitem lub powiązaniu tzw. praworządności ze środkami unijnymi, o co zabiegają dzisiejsi totalniacy. Wyobraźmy sobie, że dodatkowo nie jest zdolny do pomocy swoim dzieciom a ponadto jest sponsorowany przez putinowskie lub chińskie banki.  Jaka byłaby reakcja dzisiejszej opozycji? Chyba nietrudno się domyśleć... a byłaby jednoznaczna: cała prawica to antypolscy zdrajcy chcący odzyskać za wszelką cenę władzę. I taka byłaby narracja międzynarodowa (UE) i wewnętrzna. Wyobraźmy sobie, że to A. Duda popełnia kardynalne, werbalne "lapsusy" jakie przydarzają się M. Kidawie-Błońskiej, świadczące o jej ograniczaniu politycznym i o braku elementarnej wiedzy. Jak przez totalsów byłby atakowany A. Duda? W GW czy w TVN lałby się szampan a negatywny przekaz byłby również totalny.

Widać wyraźnie, że przez ostatnie pięć lat w naszym kraju był realizowany  napisany przez kogoś scenariusz maksymalnego skłócenia Polaków i eskalacji politycznego napięcia do granic psychicznej wytrzymałości, która ma prowadzić do wzajemnej nienawiści zakończonej przelaniem polskiej krwi. I ten scenariusz był cynicznie i metodycznie realizowany przez wrogów Polski. A wtedy, gdy rządzą emocje nie ma miejsca na dialog i logiczne argumenty a tychże totalna opozycja nie ma w ogóle. Liczą się tylko emocje i już zgrana nienawiść do J. Kaczyńskiego. Polacy przestali już na to reagować i dobrze. Paliwo opozycji w postaci straszenia PiS-em się wypaliło więc szukają czegokolwiek, żeby znów wzbudzić negatywne emocje Polaków, np. Polexit, praworządność związana z obroną "kasty sędziowskiej", targowicki atak na Polskę w UE, itd.

PiS i prezydent A. Duda muszą pamiętać, że "pycha kroczy przed upadkiem" i nie można czuć się już wygranym w najbliższych wyborach prezydenckich, ale dalej ciężko a może nawet ciężej przed wyborami pracować i przedstawić Polakom program, który będzie po prostu dla Polski i Polaków dobry oraz akceptowalny.

Jak kiedyś pisałem: z premedytacją i od lat ktoś nas próbuje zantagonizować i skrajnie podzielić wedle starej formuły rządzenia zwanej "dziel i rządź". W skrócie polega ona na kreowaniu konfliktów, po to by samemu je rozwiązywać dla utrzymania lub zdobycia władzy. Wykorzystywana była i jest cały czas zarówno przez międzynarodowe elity uzurpujące sobie sprawowanie rządów nad światem, jak i przez konkretne państwa czy też organizacje polityczno-społeczne.

W obecnej Polsce opozycji chodzi o ponowne przejęcie władzy. I taki imperatyw przyświeca jej dzisiaj, opozycji, która liderowo (ważne!) nie ma nic wspólnego z Polską i Polakami, nie ma nic wspólnego z naszą Ojczyzną. Mówią oczywiście, że działają dla nas a tak naprawdę po prostu wykorzystują i manipulują dużą liczbą naszych rodaków dla osiągnięcia swoich własnych celów lub celów im wyznaczonych przez inne państwa lub międzynarodowe organizacje.

Powtórzę: chcą nas podzielić i skonfliktować,  chcieli doprowadzić do rozlewu polskiej krwi i przejąć ponownie naszą Ojczyznę na własność dla dobra tych, którym od zarania oddają lenne poddaństwo (czerpiąc z tego korzyści) i są ich namiestnikami. Na pewno nie dla dobra większości Polaków!

Zresztą potwierdzeniem tego są zapowiedzi PO-KO, że chce zlikwidować wojewodów i zwiększyć siłę sprawczą samorządów a to jest dezintegracja państwa polskiego! To jest dążenie do rozbioru Polski! Prezydent A. Duda musi o tym pamietać i przestrzegać Polaków w czasi kampanii wyborczej.

Mam pewność, że scenariusz ostatnich lat został napisany przez lub dla dzisiejszej opozycji zaraz po przegraniu wyborów prezydenckich w 2005 roku. Osobiście też uważam, że ponownie jakiś scenariusz został napisany na prezydencką kampanię wyborczą, więc PiS i A. Duda muszą uważać i robić swoje, jak dotychczas.

Gdy zaczniemy walczyć między sobą oni z łatwością nas przejmą, oddadzą całą naszą wolność, suwerenność i niepodległość Polski i nas wszystkich pod władanie zniemczonej UE i Rosji. A dla Polski będzie to kolejny i ostateczny jej rozbiór.

Nie możemy na to pozwolić. Dlatego musi nastąpić w maju wielka mobilizacja Polaków przejawiająca się ich udziałem w wyborach prezydenckich. To jest niezbędne i należy o tym pamiętać, jeżeli chcemy aby dalej rządzili ludzie dbający o nas i Polskę, żeby nie cofnięte zostały pisowskie programy socjalne (co już zapowiedziała M. Kidawa-Błońska), żeby znów nie powrócić do państwa z dykty gdzie jest tylko "ch.j d.pa i kamieni kupa" i gdzie będą afery jedna za drugą, i to nie aferki wyssane z palca, ale prawdziwe.

Naród polski to my wszyscy i nie dajmy się otumanić ludziom, którzy jak wstrętni, obleśni i antypolscy targowiczanie chcą obcej interwencji w naszej Ojczyźnie... To są zdrajcy, którym AK i polscy patrioci golili głowy, to są kolaboranci, których polscy patrioci w okresach wojen skazywali na śmierć. Nie ma większego działania na szkodę Polski  niż profanacja naszego narodu, polskiej godności i niepodległości, profanacja naszych świętości. Nie ma większej profanacji naszej polskości niż sprzedanie jej w ręce jej nienawistników!

Im właśnie chodzi cały czas o zantagonizowanie Polaków, przeciwstawienie nas przeciw sobie... aby jedność wspólnotowa, polska jedność nigdy nie powstała i nigdy się nie odbudowała...

Możemy i powinniśmy się wewnętrznie demokratycznie spierać i kłócić. Takie są prawidła demokracji, tolerancji i wolności słowa, za które nasze przeszłe polskie pokolenia oddawały swoje życie. Jest potrzebna wolność mediów i wypowiedzi publicznych. Wolność jaką teraz mamy jest chyba największa od siedemdziesięciu kilku lat! Nikt dziś nie zamyka siłowo, nie inwigiluje fizycznie i psychicznie przeciwników obecnego rządu, nikt ich nie wsadza do więzień i nie zabija. Musimy w tych wyborach nie pozwolić, aby tą wolność utracić.

Powtórzę. Możemy się kłócić i spierać, ale róbmy to we własnym gronie, w gronie Polaków a nie ludzi, którzy chcą nas zniszczyć. Spierajmy się mając w sercu naszą Ojczyznę, Polskę i dobro naszego narodu! Jesteśmy Polakami i mamy obowiązki polskie... nie niemieckie, rosyjskie, brukselskie, amerykańskie, żydowskie! Tylko nasze! Polskie! W Polsce jest potrzebna opozycja, ale nie totalna i nie przedkładająca interesów brukselskich nad polskie. Nie jest nam potrzebna opozycja, która chce abyśmy walczyli ze sobą, nawet kosztem przelanej polskiej krwi, naszego życia, kosztem upadku Rzeczpospolitej!

Nie pozwólmy, jako Polacy, żeby w Polsce znów zwyciężała antypolska i poddańcza innym miałkość i małość siejące antypatriotyczną i antypolską nienawiść i fałsz... Bądźmy gospodarzami swojego domu - Polski. Odrzućmy przestępców, donosicieli, kolaborantów, nie-Polaków, kłamców i oszczerców, hipokrytów i fałszywych patriotów!

Drzemie w nas potrzeba wspólnoty narodowej i spokojnego dążenia do zasobnej Polski. Bądźmy więc dumni z Polski, tolerancyjni dla innych i niech nasze biało-czerwone serca pozostaną takimi każdego dnia... dla nas samych, naszych dzieci, naszych rodaków w kraju i na politycznej i ekonomicznej obczyźnie. Nie dajmy się  podzielić! Bądźmy razem dziś, jutro, zawsze! Niech nikt nigdy nie będzie w stanie nas sprowokować do bratobójczej walki! Nigdy!

Jesteśmy Polakami, każdy z nas jest, kto czuje się Polakiem i jest wierny polskości! Tylko razem w narodowej wspólnocie jesteśmy skałą, której nie zdobędą nawet najwięksi wewnętrzni i zewnętrzni wrogowie. Polska jest zasobna, bogata. Polska ma ogrom inteligentnych i kreatywnych młodych ludzi, którzy nie zasługują na wygnanie i pracowanie niewolniczo na "zmywakach". Ich miejsce jest u nas, w Ojczyźnie, w Polsce. Dyskutujmy o naszym rozwoju gospodarczym, o stworzeniu warunków, aby Polakom chciało się żyć we własnym kraju a nie na obczyźnie, gdzie zawsze będą ludźmi drugiej kategorii. To jest najważniejsze a nie jakieś wyimaginowane antypolskie problemy zagrożeń, których nie ma i nigdy - przez ostatnie miesiące i lata - nie było. Dyskutujmy o realiach a nie o abstrakcji, walczmy o naszą przyszłość... też wolną od agresji islamskiej niosącej gwałt, przestępstwa i śmierć naszych najbliższych. Wygrana opozycji jest też właśnie naszą zgodą na islamski terroryzm niszczący wszystkich niewierców a Polaków w szczególności. Tego chcemy? Chcemy, aby nasze dzieci i kobiety były gwałcone i mordowane, abyśmy musieli nosić brody, aby nie zostać fizycznie zlikwidowani? Chyba nie!

Oczywiście. Obecna władza i sam Prezydent A. Duda popełniają błędy, ale czy nie realizują obietnic lub chcą je zrealizować? Chcą nam stworzyć propolskie państwo, dla nas i naszych dzieci oraz przyszłych pokoleń!

Czy tego chcemy?

Odpowiedź chyba jest oczywista. Tak chcemy, aby Polska i Polacy, my wszyscy nie musieli emigrować za chlebem, nie musieli się płaszczyć przed zniemczoną Brukselą, putinowską Rosją, amerykańskim mesjanizmem i izraelską wyższością. Mamy 1050 lat swojego chrześcijańskiego państwa i narodu. Jesteśmy Polakami, których nie był w stanie zniszczyć żaden nasz największy wróg. Czyż teraz pozwolimy aby nas wrogowie ostatecznie zniszczyli? Mam nadzieję, że nie...

Mamy - jako Naród - swoje wady i przywary, bywamy nieraz śmieszni, łatwowierni, spolegliwi i groteskowi. Ale w sytuacji zagrożenia naszej tożsamości narodowej i państwowej zawsze okazywaliśmy się bohaterami. Dzięki temu nawet po 123 latach rusyfikacji i germanizacji, po latach II wojny światowej i reżimu komunistycznego, po wymordowaniu przez hitlerowców i komunistów najznamienitszych dzieci naszego narodu... nigdy nie staliśmy się pokorni i bezwolni wobec obcych i nienawidzących nas wrogów wewnętrznych i zewnętrznych. A dziś takimi wrogami są lewacko-demoliberalni liderzy UE, PO-KO czy Nowa Lewica a także PSL, które zmienia sojusze tak szybko, że trudno za nim nadążyć...

Dlatego w milczeniu i z naszą, polską biało-czerwoną flagą - unikając prowokacji - wzywam, abyśmy jako Polacy przeciwstawili się liderowym zdrajcom, którzy chcą nas zniszczyć, zniszczyć fizycznie i duchowo.

Czekają nas kolejne wybory i sądzę, że znów będą to najważniejsze wybory od dziesiątków lat. Ich wynik będzie dla Polski ważny, dla jej przyszłości. Czy wygramy? Mam nadzieję, że tak. Wiem natomiast, że jeżeli przegramy i przegra A. Duda to na lata stracimy Polskę, może nawet na zawsze...

Tylko w Polsce mógł powstać ruch I Solidarności, tylko Polska mogła dać światu Jana Pawła II, tylko Polska jako społeczeństwo mogła de facto obalić po 40 latach komunizm! Nasze umiłowanie wolności, tolerancji i chrześcijańskiej oraz tej zwykłej ludzkiej przyzwoitości towarzyszy nam od wieków. Dzięki  tym wartościom nasze państwo, nasza Polska istnieje i funkcjonuje, dzięki temu jesteśmy wśród narodów posiadających własny język, wiarę, własne państwo, własną historię, kulturę, sztukę, tradycję!

W imię tych wszystkich wartości podstawowych, determinujących nasze wielowiekowe trwanie... zwracam się do wszystkich Polaków: stwórzmy wspólny, nasz polski dom i przeciwstawmy się próbom jego zniszczenia! Dom jest tu a nie w Brukskeli, Moskwie, Waszyngtonie czy Jerozolimie!

Zmuśmy się do racjonalnego myślenia o Polsce, o nas samych, o naszych dzieciach, wnukach i o tym dlaczego dla dzisiejszej opozycji Bruksela jest ważniejsza niż Warszawa czy Kraków, dlaczego walczą na emocje a nie na merytoryczne argumenty, dlaczego nie spełniali swoich obietnic, dlaczego powalali na zwijanie Polski i dlaczego dalej chcą ją zniszczyć... Oddajmy w wyborach właściwy dla Polski głos. Głosujmy - mimo wszystko - na Prezydenta A. Dudę.


Z nadzieją pozdrawiam

Zostaw za sobą dobra, miłości i mądrości ślad...
http://krzysztofjaw.blogspot.com/
kjahog@gmail.com

Zostaw za sobą dobra, miłości i mądrości ślad... © Krzysztof Jaworucki (krzysztofjaw) http://krzysztofjaw.blogspot.com/ kjahog@gmail.com

poniedziałek, 10 lutego 2020

Lewackie bojówki KOD niczym lewackie bojówki bolszewickie!

Dzisiaj na spotkaniu Prezydenta z mieszkańcami Pucka i Wejherowa mieliśmy po raz kolejny popis antydemokratycznych i totalitarnych lewackich bojówek KOD nie uznających legalnie wybranych przez polski naród władz Rzeczpospolitej Polskiej i odurzonych lewacką fanatyczną gotowością nawet na siłowe dokonanie zamachu stanu w Polsce. Te bojówki przypominają mi lewackie bojówki bolszewickie.

Skandowano obrzydliwe hasła wobec prezydenta w stylu "Ty ch..ju" a kandydatka na Prezydenta M. Kidawa-Błońska ściskała się z KOD-owcami zapewniając ją, że ich krzyki były słyszalne. Zdaje się, że KOD-owcy "dostali wiatr w żagle" i cała ta kampania wyborcza będzie podobna: rozwydrzeni i fanatyczni zwolennicy M. Kidawy-Błońskiej kontra stateczna i umiarkowana kampania Prezydenta A. Dudy.

Obrzydliwym jest jednak to, że kandydatka PO-KO niejako sankcjonuje takie zachowanie, bo tylko na emocjonalnych fanatykach może oprzeć swoją kampanię. Poza rozchwianiem nastrojów społecznych nie ma dla Polski i Polaków żadnej propozycji... no chyba, że uznamy likwidację 500+ i innych programów społeczne realizowanych przez rządy ZP (PiS) albo całkowite odwrócenie reform i doprowadzenie do sytuacji, w której "będzie tak, jak było" w całej III RP.

Polacy! Oni wszyscy razem z M. Kidawą-Błońską uważają, że jesteście głupcami i polskimi podludzkimi idiotami a tym samym łatwo Was zmanipulować i wykorzystywać do własnych celów i obrony ich dostatniego życia żerującego na nas, naszym polskim majątku i naszej pięknej Polsce. Nie pozwólcie na to! Jesteście wszak Polakami, potomkami wielkich bohaterów i zwykłych naszych rodaków, którzy nigdy nie poddali się zniewoleniu, nawet w czasie zaborów, wojen, czy lewackiej, komunistycznej dyktatury!

Dziś lewacy - kreatorzy i beneficjenci III RP - walczą z Polską i Polakami i wszystkimi, którzy polskość mają w duszy i sercu. Walczą jedynie o odzyskanie swojej władzy i profitów z niej płynących, walczą o uniknięcie kary za swoje przestępstwa i za działanie na szkodę naszej Ojczyzny. I będą walczyć do upadłego. Nawet - zgodnie z lewacką logiką - antydemokratycznie i antykonstytucyjnie podważając Wasz demokratyczny wybór i legalne władze polskie. Nawet poprzez otumanianie Was i skłanianie do demonstracji czy też obalania poprzez zamach stanu legalnych polskich władz.

Pamiętajcie! To chorzy na władzę i pieniądze śmieszni i jednocześnie groźni antydemokratyczni szaleńcy... Nie ulegajcie ich szaleństwu i nie wierzcie w ich piękne, ale obłudne i hipoktytyczne hasła o zagrożeniu wolności czy praworządności... tak naprawdę ich wolności i ich bezkarności.

Wszystkie ostatnie wybory były tymi najważniejszymi. Tak jest i teraz więc wybierzmy osobę, która gwarantuje trwanie "dobrej zmiany".


Zostaw za sobą dobra, miłości i mądrości ślad...
http://krzysztofjaw.blogspot.com/
kjahog@gmail.com

czwartek, 23 stycznia 2020

Zakidjałłanie M. Kidawy-Błońskiej...

Proponuję wszystkie słowne kompromitacje kandydatki na prezydenta Polski Pani M. Kidawy-Błońskiej nazywać zakidjałłaniem.

Mało tego! Może też każde jej gesty i zachowania takoż tak nazywać się powinno. Któż to wie... A ja namawiam.

Żeby być dobrze zrozumiany.

Nic osobiście nie mam do tejże osoby, ale trudno mi znieść jej ograniczony ogląd rzeczywistości społeczno-politycznej.

Jeżeli ktoś już decyduje się na jakąkolwiek rolę publiczną winien mieć chociaż cień rozumienia realiów, które rządzą Polską i światem, a przecież ta Pani rości sobie prawo bycia Najjaśniejszej Rzeczypospolitej Prezydentem czy też - wedle lewackiej nowomowy - Prezydentową.

Każdy z nas maluczkich chciałby, aby reprezentowali nas na arenie społeczno-politycznej ludzie godni naszego zaufania, ludzie posiadający jakąś wiedzę i kościec etyczno-moralny, ludzie, dla których my i Polska są najważniejsze.

Jak więc można drwić sobie z tego, że dla J. Kaczyńskiego to Polska i polskość jest najważniejsza? A jednocześnie uważać, że to, co myśli o nas zagranica ma determinować nasze wewnętrzne postępowanie. To jest pogląd wbrew naszej racji stanu. Powiem więcej! To jest zdrada stanu.

Wczorajszą więc wypowiedź Pani M. Kidawy-Błońskiej (którą wczoraj wyśmiałem), w której raczyła była powiedzieć, że Panu J. Kaczyńskiemu nie zależy na Europie i na świecie a tylko na Polsce uważam - z jednej strony - jako pochwałę dla naszej PiS-owskiej drogi do prawdziwej wolności, ale też - z drugiej strony i wziąwszy pod uwagę intencje jej wypowiedzi - jako zdradę stanu  wobec nas Polaków i wobec Polski.

Nie może być być tak, że najważniejsza jest opinia o nas artykułowana przez zagranicę. Już kiedyś to przerabialiśmy i straciliśmy naszą państwowość na 123 lata. Jeżeli dziś ktokolwiek myśli, iż ważniejsza jest opinia o nas płynąca z zewnątrz niż to, do czego winniśmy wewnętrznie dążyć, to jest po prostu targowickim zdrajcą. I tak winniśmy oceniać wypowiedź Pani M. Kidawy-Błońskiej - jeżeli mielibyśmy ją traktować poważnie...

Ja osobiście tej Pani nie traktuję poważnie i uważam, że totalna opozycja spod znaku PO-KO - z jej punktu widzenia - popełniła błąd wysuwając ją na kandydata na Prezydenta RP. Oczywiście ubolewam, że jednak przejdzie do drugiej tury a wybór Polaków będzie plebiscytem: "wszyscy kontra PiS" a tym anty-PiSem będzie jednak ta Pani.

Niestety przez ponad 30 lat III RP wychowała pokolenie lemingów, których IQ jest zbliżone do Pani M. Kidawy-Błońskiej. Mogę tylko nad tym ubolewać, ale dalej wierzę, że jednak wśród nas jest zdecydowana większość ludzi logicznie myślących i polskich patriotów.

I wierząc w to... nawołuję aby a'priori pogrzebać politycznie zdrajców a a'posteriori, żeby zwyciężyły: patriotyzm, Polska i my wszyscy.

Zostaw za sobą dobra, miłości i mądrości ślad...
© Krzysztof Jaworucki (krzysztofjaw)
http://krzysztofjaw.blogspot.com/ kjahog@gmail.com