Pokazywanie postów oznaczonych etykietą KOD. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą KOD. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 10 lutego 2020

Lewackie bojówki KOD niczym lewackie bojówki bolszewickie!

Dzisiaj na spotkaniu Prezydenta z mieszkańcami Pucka i Wejherowa mieliśmy po raz kolejny popis antydemokratycznych i totalitarnych lewackich bojówek KOD nie uznających legalnie wybranych przez polski naród władz Rzeczpospolitej Polskiej i odurzonych lewacką fanatyczną gotowością nawet na siłowe dokonanie zamachu stanu w Polsce. Te bojówki przypominają mi lewackie bojówki bolszewickie.

Skandowano obrzydliwe hasła wobec prezydenta w stylu "Ty ch..ju" a kandydatka na Prezydenta M. Kidawa-Błońska ściskała się z KOD-owcami zapewniając ją, że ich krzyki były słyszalne. Zdaje się, że KOD-owcy "dostali wiatr w żagle" i cała ta kampania wyborcza będzie podobna: rozwydrzeni i fanatyczni zwolennicy M. Kidawy-Błońskiej kontra stateczna i umiarkowana kampania Prezydenta A. Dudy.

Obrzydliwym jest jednak to, że kandydatka PO-KO niejako sankcjonuje takie zachowanie, bo tylko na emocjonalnych fanatykach może oprzeć swoją kampanię. Poza rozchwianiem nastrojów społecznych nie ma dla Polski i Polaków żadnej propozycji... no chyba, że uznamy likwidację 500+ i innych programów społeczne realizowanych przez rządy ZP (PiS) albo całkowite odwrócenie reform i doprowadzenie do sytuacji, w której "będzie tak, jak było" w całej III RP.

Polacy! Oni wszyscy razem z M. Kidawą-Błońską uważają, że jesteście głupcami i polskimi podludzkimi idiotami a tym samym łatwo Was zmanipulować i wykorzystywać do własnych celów i obrony ich dostatniego życia żerującego na nas, naszym polskim majątku i naszej pięknej Polsce. Nie pozwólcie na to! Jesteście wszak Polakami, potomkami wielkich bohaterów i zwykłych naszych rodaków, którzy nigdy nie poddali się zniewoleniu, nawet w czasie zaborów, wojen, czy lewackiej, komunistycznej dyktatury!

Dziś lewacy - kreatorzy i beneficjenci III RP - walczą z Polską i Polakami i wszystkimi, którzy polskość mają w duszy i sercu. Walczą jedynie o odzyskanie swojej władzy i profitów z niej płynących, walczą o uniknięcie kary za swoje przestępstwa i za działanie na szkodę naszej Ojczyzny. I będą walczyć do upadłego. Nawet - zgodnie z lewacką logiką - antydemokratycznie i antykonstytucyjnie podważając Wasz demokratyczny wybór i legalne władze polskie. Nawet poprzez otumanianie Was i skłanianie do demonstracji czy też obalania poprzez zamach stanu legalnych polskich władz.

Pamiętajcie! To chorzy na władzę i pieniądze śmieszni i jednocześnie groźni antydemokratyczni szaleńcy... Nie ulegajcie ich szaleństwu i nie wierzcie w ich piękne, ale obłudne i hipoktytyczne hasła o zagrożeniu wolności czy praworządności... tak naprawdę ich wolności i ich bezkarności.

Wszystkie ostatnie wybory były tymi najważniejszymi. Tak jest i teraz więc wybierzmy osobę, która gwarantuje trwanie "dobrej zmiany".


Zostaw za sobą dobra, miłości i mądrości ślad...
http://krzysztofjaw.blogspot.com/
kjahog@gmail.com

wtorek, 17 stycznia 2017

Targowickie łajzy!

W ostatnich tekstach wylałem już wiele emocjonalnych pomyj na totalną i zdradliwą polską opozycję. Piszę o pomyjach, bo tak naprawdę oni nie zasługują na nic więcej. Ich kąpiel w pomyjach i tak byłaby dla nich zaszczytem.

W artykule/felietonie pt.: ""Po filmie "Pucz" kilka zdań..."" [1] napisałem m.in.:

"Oczekuję też, że polskie oraz sojusznicze (CIA) służby kontrwywiadowcze (i wywiadowcze) zbadają cały organizacyjny i wykonawczy proceder próby zamachu stanu. Nie wierzę bowiem, żeby przygotowały go kukiełki w rodzaju M. Kijowskiego, G. Schetyny, Mazguły czy R. Petru. Podobnie nie wierzę, że trochę większe kukiełki w postaci A. Michnika, Smolarów, L. Balcerowicza, W. Frasyniuka, B. Komorowskiego, T. Lisa, A. Olechowskiego, M. Dukaczewskiego i innych były kreatorami całego zamieszania. Operacja była zapewne zaplanowana przez większych i być może też zagranicznych braci lewacko-demoliberalnych, nienawistników Polski i Polaków. Należy też ostatecznie wyjaśnić udział w całej hucpie D. Tuska i wreszcie odpowiedzieć sobie na pytanie: czy D. Tusk faktycznie był (jest) agentem BND i czyje interesy reprezentuje. I nie może być dla tego anty-polskiego zdrajcy poparcia na następną kadencję a jak bez immunitetu przekroczy granicę Polski to trzeba dla niego przygotować "dołek", areszt oraz odpowiednio osądzić (też za Smoleńsk). Ponadto też należy zbadać i ostatecznie rozwiać wątpliwości związane ze ewentualną współpracą z WSI i służbami moskiewskimi B. Komorowskiego i A. Kwaśniewskiego".

Zdania oczywiście nie zmieniam, lecz nawet najwięksi zewnętrzni wrogowie Polski w stylu m.in. G. Verhofstadta, M. Schulza,  J. Junkersa, G. Buquicchia, G. Sorosa, D. Tuska, J. Lewandowskiego, Róży M. B. Grafin von Thun und Hohenstein (tych ostatnich trzech uważam za nie-Polaków) i wielu innych nie byłoby w stanie zaszkodzić Polsce, gdyby nie wewnętrzna loża zdrajców Polski skupiona wokół obecnej totalnej opozycji. Używam słowa zdrajcy, choć tak naprawdę wielu z nich też nie jest rodowitymi Polakami, więc w sumie nie zasługują na wyrażenie "zdrajcy Polski" a jedynie - jako polscy obywatele - można o nich mówić jako zdrajcy stanu i państwowości polskiej.

Kiedyś już Polska miała takich zdrajców. To byli Targowiczanie, którzy poświęcili Polskę dla własnych i obcych celów. Prosili o pomoc kraje zewnętrzne, tak jak ostatnio cała w Polsce totalna opozycja. "Ulica i zagranica" - tak kiedyś powiedział G. Schetyna mówiąc jak będzie chciał obalić demokratycznie w Polsce wybrane władze. I wspólnie z .N oraz KOD-em ten plan realizował konsekwentnie do końca ubiegłego roku. On i jemu podobni "opozycjoniści" niczym też nie różnią się od przestępcy i zdrajcy oraz agenta sowieckiego Wolskiego vel. Jaruzelskiego, który też w 1981 roku prosił o pomoc w zdławieniu I Solidarności Moskwę.

Dzisiaj dowiadujemy się przecież, że pamiętnego 16 grudnia totalna opozycja (.N i PO), która próbowała dokonać zamachu stanu (puczu) chciała - w celu obalenia obecnych władz - zawezwać na pomoc swoich lewacko-demoliberalnych braci unijnych. Okazuje się, że zanim jeszcze wybuchło sejmowe zamieszanie G. Schetyna i R. Petru mieli już pisemnie przygotowany i gotowy do podpisu apel opozycji parlamentarnej, w którym wzywano Brukselę - Radę Europy oraz Parlament Europejski do PILNEJ interwencji w Polsce ze względu na jej sytuację wewnętrzną. W apelu były slogany o zagrożeniu dla demokracji, rosnącym faszyzmie i zamachu na wolne media w Polsce [2,3]. Poparcia tej inicjatywy na szczęści i odpowiedzialnie odmówili liderzy Kukiz'15 i PSL i ostatecznie próba ta spełzła na niczym.

Ten fakt jeszcze raz dowodzi, że faktycznie z 16 na 17 grudnia 2016 roku totalna opozycja wespół z zagranicznymi nienawistnikami Polski chciała siłowo obalić obecne polskie władze. Ale o ile zewnętrzni przeciwnicy naszego kraju w sumie mogą nimi być, to przygotowana pisemna prośba .N i PO o zewnętrzną interwencję w Polsce jest czymś, co we mnie budzi obrzydzenie i najgorsze historyczne skojarzenia. Oni, te łajzy ludzkie, popełnili przestępstwo karne i winni być osądzeni wedle prawa i zapisów o zamachu na demokratyczny ustrój państwa polskiego.

Powtarzam. Liderowo PO i .N to naprawdę antypubliczne i antypolskie łajzy. Trudno, ale nawet skrawki szacunku do nich u mnie wymarły, a jak teraz widać nawet chcieli interwencji zewnętrznej: targowiccy, współcześni zdrajcy. I tyle. Takim językiem od teraz będę ich opisywał. Nie zasługują na żadne dobre słowo u Polaka. A ja osobiście gardzę nimi jak nawet nigdy do tej pory nie gardziłem najgwiększym moim  wrogiem. ONI STALI SIĘ DLA MNIE TYM NAJGORSZYM SORTEM... I TO WCALE NIE POLSKIM, bo Polak to brzmi dumnie...

Pozdrawiam 

P.S.

Z góry przepraszam, ale jeżeli ktokolwiek od teraz będzie u mnie komentował używając w treści argumentów poparcia wobec PO, .N lub KOD i ORP lub organizacji związanych z dawnymi UD/UW to spotka się z mojej strony z milczeniem. I tylko do takich komentatorów mogę powiedzieć: popierając zdrajców stajecie się takimi samymi zdrajcami!

[1] http://krzysztofjaw.blogspot.com/2017/01/po-filmie-pucz-kilka-zdan.html (jest też dostępny na innych forach)
[2] http://niezalezna.pl/92396-ujawniono-plan-po-i-nowoczesnej-chcieli-zagranicznej-interwencji-w-polsce
[3] http://wpolityce.pl/polityka/323717-skandal-po-i-nowoczesna-zabiegaly-16-grudnia-o-pilna-interwencje-z-zewnatrz-poslowie-mieli-przygotowany-apel

Zostaw za sobą dobra, miłości i mądrości ślad...
http://krzysztofjaw.blogspot.com/
kjahog@gmail.com

poniedziałek, 16 stycznia 2017

Po filmie "Pucz" kilka zdań...

Po wczorajszym obejrzeniu na TVP1 filmu dokumentalnego "Pucz" (jest na YouTube) napisałem na gorąco komentarz, który w poniższym tekście przedstawiam w wersji mocno rozszerzonej.

Reżyserka film zrobiła specyficznie, bez żadnego komentarza. Liczyły się obrazy i wypowiedzi innych w tym "puczystów" a film składał się w większości z materiałów nagranych przez samych zdrajców Polski i Polaków. 

Pomijając zbydlęcenie totalnych sejmowych zdrajców, to mnie osobiście najbardziej  poraża głupota odmóżdżonych zwolenników totalnej opozycji. Ta nienawiść, agresja, udawanie rannych oraz lemingowatość i podatność na manipulacje swoich zdradliwych przywódców. To jest po prostu amok, jakieś zezwierzęcenie i całkowita nieumiejętność logicznego myślenia. Oni nie myślą, ale jak lemingi i barany... idą na rzeź nie wiedząc po co... Bo "nienawidzę PiS"... To jest przesłanie mojego pokolenia 40-60 latków, które zostało totalnie ogłupione przez michnikowszczyznę. Ci ludzie są chorzy z nienawiści i szkoda mi ich. Lata propagandy antykaczystowskiej zrobiły swoje. Oni nic nie rozumieją, nic nie wiedzą... przy nich taki R. Petru to intelektualny guru. I to jest największą bolączką dzisiejszej Polski. Te 20% całkowicie bezmyślnych i odmóżdżonych (spośród ludzi aktywnych wyborczo). Nadzieja jest w młodych ludziach i w tych, którzy dotąd nie ufali nikomu i nie brali udziału w wyborach (50%). Oni zauważyli, że po raz pierwszy od 27 lat rząd zaczął o nich dbać, rządzić dla nich. I wiem, że to się przełoży na wynik wyborów.

Osobiście brakowało mi rozszerzenia wątku niemieckiego o nagły "polski" zamach terrorystyczny i cytaty z niemieckiej prasy. Trochę było, ale za mało.

Film na lemingach nie zrobi żadnego wrażenia. Pozostaną przy swoim zdaniu. Ich się nie da zmienić. Znam ich w realu. To ludzie, którzy są pozbawieni szarych komórek a ich wychowanie jest z pogranicza ubeckiego, WSI-owego, michnikowego i wałęsowskiego rynsztoka. Nie mają pojęcia o honorze, kindersztubie, służbie publicznej, klasie intelektualno-osobowościowej. Nie wiedzą co to znaczy prawdziwa polska elita i wzgardzają tą polskością i Polakami. Czują się klasą wyższą, wykształciuchami, co wmówił im A. Michnik i reszta potomków żydo-ubecji oraz tzw. elit III RP. To zaczadzenie A. Michnikiem i lewacko-demoliberalną ideologią jest u nich totalne a do tego występuje u nich tzw. dysonans poznawczy... Nie chcą zrozumieć rzeczywistości po 1989 roku, bo zawaliłby się ich świat, choć gdzieś tak pod skórą wiedzą, że nie mają racji... ale nie przyznają się do tego i tyle. To odrzucenie prawdy i realiów to typowa reakcja u ludzi z dysonansem poznawczym, o którym pisałem wielokrotnie [m.in.:1,2]. Ich wiedza, sposób bycia i rozumowania jest tak prostacki i debilny, że aż mnie przeraża. Ich przekonano, wmówiono im, że stanowią wyższą kastę ludzi i oni w to uwierzyli, choć "słoma wychodzi im z butów" cały czas. A tak naprawdę to prymitywy ludzkie z ukrywanym kompleksem niższości wobec normalnych Polaków i całej spuścizny historycznej Polski. Bo tak naprawdę w dużej mierze to nie są Polacy - szczególnie liderowo - a jeno obywatele polscy. Ta hołota puczystowska w sejmie i na ulicach przed wojną czyściłaby buty normalnym elitom polskim. Oni mnie - jako Polaka - obrażają po prostu i tyle.

Ogólnie ja ten film zrobiłbym trochę inaczej, ale dobrze, że taki zapis powstał. To jest jawne oskarżenie o próbę zamachu stanu, siłowego zamachu stanu i rozlewu polskiej krwi. Natomiast odpowiedzialni za cały ten pucz, okupowanie sejmu, agresję wobec władz i posłów muszą ponieść jakąś karę, zarówno finansową, jak i prawno-karną. Prawo przecież obowiązuje w Polsce wszystkich po równo, choć wiem, że według elit III, oni są świniami równiejszymi wobec prawa niż inne zwierzęta (za G. Orwellem: "Folwark Zwierzęcy"). Dodatkowo - oprócz samych posłów - należy obciążyć finansowo same partie biorące udział w próbie siłowego zamachu stanu w Polsce

Pomijając jednak zwolenników totalnej opozycji to jej liderzy też są antypolskimi i egocentroistycznymi prymitywami sterowanymi przez ludzi z "wyższej półki". W filmie widać ich kompletną degrengoladę osobowościowo-intelektualną. Znam wielu ludzi, którzy nieraz - jak to w życiu - stoczyli się na samo dno, ale nawet wtedy zostali myślącymi normalnymi osobami (oczywiście nie wszyscy), czego nie można powiedzieć o liderach, posłach i senatorach totalnych zdrajców. To, co pokazał o nich film "Pucz" świadczy jedynie o tym, że znaleźli się na dnie śmierdzącej gnojówki, pod której dnem jest już tylko zapomnienie lub wyszydzenie na kartach historii Polski.

Oczekuję też, że polskie oraz sojusznicze (CIA) służby kontrwywiadowcze (i wywiadowcze) zbadają cały organizacyjny i wykonawczy proceder próby zamachu stanu. Nie wierzę bowiem, żeby przygotowały go kukiełki w rodzaju M. Kijowskiego, G. Schetyny, Mazguły czy R. Petru. Podobnie nie wierzę, że trochę większe kukiełki w postaci A. Michnika, Smolarów, L. Balcerowicza, W. Frasyniuka, B. Komorowskiego, T. Lisa, A. Olechowskiego, M. Dukaczewskiego i innych były kreatorami całego zamieszania. Operacja była zapewne zaplanowana przez większych i być może też zagranicznych braci lewacko-demoliberalnych, nienawistników Polski i Polaków. Należy też ostatecznie wyjaśnić udział w całej hucpie D. Tuska i wreszcie odpowiedzieć sobie na pytanie: czy D. Tusk faktycznie był (jest) agentem BND i czyje interesy reprezentuje. I nie może być dla tego anty-polskiego zdrajcy poparcia na następną kadencję a jak bez immunitetu przekroczy granicę Polski to trzeba dla niego przygotować "dołek", areszt oraz odpowiednio osądzić (też za Smoleńsk). Ponadto też należy zbadać i ostatecznie rozwiać wątpliwości związane ze ewentualną współpracą z WSI i służbami moskiewskimi B. Komorowskiego i A. Kwaśniewskiego.

Odrębną sprawą jest też zbadanie okoliczności powstania i prześwietlenie transparentności  finansowania .N i KOD oraz organizacji "w odwodzie", czyli Obywateli RP.

I na koniec... PiS (J. Kaczyński) tych oszołomskich zdrajców rozgrywa na razie jak dzieci, ale musimy uważać, bo oni nie zaprzestaną swoich destrukcyjnych działań. Zbyt wiele interesów zostało przez obecne władze naruszonych a dodatkowo również musimy bacznie obserwować unijne i moskiewskie elity oraz też na unijnych, polskich i totalnych zdrajców w postaci eurodeputowanych w stylu Thum czy Lewandowskiego.

[1] http://krzysztofjaw.blogspot.com/2013/06/kilka-politycznych-refleksji-z-apelem.html
[2] http://krzysztofjaw.blogspot.com/2012/10/rady-dla-oszukanych-wyborcow-po.html

Zostaw za sobą dobra, miłości i mądrości ślad...
http://krzysztofjaw.blogspot.com/
kjahog@gmail.com

sobota, 14 stycznia 2017

Strategii J. Kaczyńskiego ciąg dalszy. Z. Ziobro zaskarża wybór sędziów TK!

Wielokrotnie pisałem, że Jarosław Kaczyński nie jest tylko taktykiem, ale też i strategiem. I to politycznym strategiem, któremu liderzy obecnej totalnej opozycji nie dorastają nawet do pięt. W sumie to niedobrze dla polskiej demokracji, bo silna merytoryczna opozycja jest zawsze potrzebna i służy dyskusji oraz kontroli określonej władzy.

Sądzę, że tak idiotycznej totalnej opozycji nawet sam lider PiS-u się nie spodziewał. Ci antypolscy zdrajcy stanu przegrywają wszystko i tylko potwierdzają, że sterują nimi ludzie, którzy ich wykreowali i dają im zapewne pieniądze na wszelkie działania. A ten, który daje pieniądze wymaga i wymagał  obalenia rządów obecnej władzy, nawet z prezydentem na czele.

I być może by się to w końcu udało, gdyby PiS (ZP) dał się sprowokować do bieżących kłótni i tak naprawdę nie rządził a... było to możliwe. A rząd po prostu robił swoje i nie zważając na totalną obstrukcję opozycji niemal do każdej nowej ustawy spokojnie ją uchwalał i dokonywał realnych rządowych działań. I to działań dla dobra Polaków. Realizował po prostu i realizuje obietnice wyborcze i ludzie to widzą. Stąd taki mały odzew na rozpaczliwe prośby totalnej opozycji o miliony ludzi na ulicach. Stąd nikły - oprócz zafiksowanych lemingów, ludzi dawnych komunistycznych służb specjalnych i beneficjentów III RP - udział Polaków w procesie obalania nowej władzy. Przez ten jeden rok PiS (ZP) zrobił więcej niż PO-PSL przez osiem lat, przy czym PO-PSL marnowała pieniądze i antypolsko - mówiąc brzydko i kolokwialnie - doiła nasz kraj i wszystkich Polaków.

Polacy naprawdę nie są tacy głupi jak wydaje się to T. Lisowi - są o wiele mądrzejsi, co napawa frustracją antypolaków spod znaku A. Michnika, D. Tuska, R. Petru, M. Kijowskiego, Smolarów, L. Balcerowicza, Hartmana, G. Schetynę, G. Sorosoa i wszelkie lewacko-demoliberalne elity w Europie i na świcie. Nie wymieniłem wszystkich antypolaków w Polsce, ale każdy może ich wskazać "na pęczki", począwszy od samorządów aż do władz centralnych, mediów, artystów.

I chyba nie ulega wątpliwości, że tak naprawdę najważniejszym obecnie strategiem politycznym obecnych władz jest J. Kaczyński. To naprawdę twardy facet. Przez dziesięciolecia był atakowany "poniżej pasa", niejednokrotnie prognozowano mu niebyt polityczny, stracił brata, był szykanowany i wyśmiewany a jednak przetrwał i w końcu wypromował i doprowadził do zwycięstwa zarówno A. Dudę, B. Szydło jak i cały PiS. To polityk ukształtowany od lat i wiemy o nim niemal wszystko. To zupełnie inna jakość niż jakieś naprędce wystrugane figurki typu R. Petru czy M. Kijowski.

J. Kaczyński uczy się na swoich błędach, choćby z lat 2005-2007. Zresztą PiS będąc przez tyle lat w opozycji był opozycją merytoryczną. Zgłaszał ustawy, organizował kongresy merytoryczne politycznie i gospodarczo. Nigdy nie był opozycją totalną i przez myśl nie przeszło J. Kaczyńskiemu, aby działać tak bezprawnie i antypolsko jak czyni to dziś totalna opozycja. Dziś to daje rezultaty w postaci wielu świetnych ministrów, którzy rządzą dla Polski i Polaków a pani premier B. Szydło okazuje się być najlepszym premierem od 1989 roku. Podobnie jest z prezydentem... porównajcie choćby klasę pijaka A. Kwaśniewskiego i infantylnego B. Komorowskiego z klasą A. Dudy i jego małżonki... To jakiś kosmos odległości wykształceniowo-intelektualno-osobowościowej.

Można prześledzić wiele działań PiS-u (ZP) i J. Kaczyńskiego, które były strategicznie przemyślane. W takiej analizie zacząć by wypadało od samego składu Konwentu Seniorów (Prezydium Sejmu), gdzie PiS przeforsował swoją większość kosztem PSL. A to oznaczało i oznacza, że to PiS kontroluje charakter i treść obrad Sejmu... Wyobraźmy sobie sytuację, gdyby była równowaga lub przewaga opozycji. Byłaby dywersja totalnej opozycji rozkładająca i niwelująca w ogóle możliwość normalnych obrad Sejmu. Podobnie było z TK, jak też z niemal wszystkimi działaniami, w tym z ostatnią kompromitacją totalnej opozycji i zapobieżeniu przez PiS (ZP) i prezydenta siłowego zamachu stanu, który w grudniu - przy pomocy m.in. zdrajcy D. Tuska - chciała dokonać totalna antypolska opozycja.

Ale wojna trwa nadal i sądzę, że J. Kaczyński wyprzedza totalną opozycję o kilka długości. Wie dobrze, że antypolacy z zewnątrz i z wewnątrz będą dalej próbowali obalić obecne władze.

Teraz wymyślili sobie budżet jako obszar ataku na PiS (ZP). Sprawa jest zamknięta bo prezydent A. Duda już podpisał ustawę budżetową i w poniedziałek będzie ona wydrukowana w Dzienniku Ustaw. Dyskusji nad budżetem nie było i sama totalna opozycja z niej zrezygnowała zaślepiona wykonywaniem rozkazów obalenia za wszelką cenę obecnych władz. Przegrali całkowicie: budżet uchwalony mimo wyciągniętej do zgody ręki J. Kaczyńskiego. Sądzę, że on wiedział, że półgłówki z totalnej opozycji nie zaakceptują żadnego kompromisu, stąd szybkie i bez poprawek uchwalenie przez Senat budżetu i równie szybkie podpisanie go przez prezydenta.

Teraz totalna opozycja będzie chciała zapewne zaskarżyć sposób uchwalenia budżetu w Sali Kolumnowej, choć było wymagane kworum a nigdzie nie jest zapisane prawnie, że ustawy muszą być uchwalane jedynie na sali plenarnej Sejmu. Sejm tworzą wybrani przez naród posłowie a nie budynki czy też określone sale obrad.  Problem w tym, że TK nie ma kompetencji oceniania sposobu uchwalania ustaw a jedynie może oceniać zgodność ich treści z Konstytucją RP. A sama treść ustawy budżetowej w żadnym punkcie nie jest niezgodna z Konstytucją RP, więc TK nie podstaw do uznania jej za niekonstytucyjną.

Wszystko więc jest jasne, ale trzeba wiedzieć, że w TK przewagę 8 do 7 mają dzisiejsi totalniacy opozycyjni i naprawdę nie wiadomo, co mogłoby przyjść im do głowy... bowiem za czasów A. Rzeplińskiego TK dokonywał ekwilibrystycznych cudów, aby tylko pogrążyć obecne władze i usprawiedliwiać posunięcia władz odeszłej w niesławie III RP.

Więc co sobie strateg J. Kaczyński wraz ze współpracownikami obmyślił? Otóż nagle - po zwycięstwie i neutralizacji próby siłowego zamachu stanu - prokurator generalny Z. Ziobro zaskarżył sposób wyboru w 2010 roku trzech sędziów TK, reprezentujących dzisiejszą totalną opozycję, t.j.: Stanisława Rymara, Piotra Tulei i Marka Zubika. Z. Ziobro miał ku temu jakieś prawne podstawy, bowiem owi sędziowie wybrani zostali blokowo a nie indywidualnie, co nakazuje prawo.

Ale znów... TK nie ma kompetencji do oceniania sposobu uchwalania decyzji Sejmu a jedynie zgodności treści ustaw czy uchwał z Konstytucją RP, o czym zresztą - nawet ganiąc Z. Ziobrę - mówi wprost J. Kaczyński.  Więc tak naprawdę TK nie może zajmować się sprawą wyboru sędziów w 2010 roku, które zaskarżył Z. Ziobro. TK musi wydać taką opinię a jeżeli ją wyda (za czym oczywiście będą głosować zagrożeni utratą stanowisk wskazani przez Z. Ziobro sędziowie TK) to również TK nie będzie mógł zajmować się sposobem uchwalania budżetu. I sprawa budżetu jest załatwiona w TK... Nie genialne? Owszem, ale świadczy to tylko o tym, że J. Kaczyński jest genialnym strategiem a dodatkowo przełożenie obrad Sejmu na 25 stycznia (po zaprzysiężeniu już D. Trumpa - 20 stycznia) całkowicie stawia totalna opozycje w odwrocie i przynajmniej daje obecnym władzą rządzenie co najmniej przez dwie kadencje.

Pozdrawiam


Zostaw za sobą dobra, miłości i mądrości ślad...
http://krzysztofjaw.blogspot.com/
kjahog@gmail.com

środa, 11 stycznia 2017

Dosyć! Już dosyć... tej prymitywnej i zdradliwej totalnej opozycji SKR!

(jakiekolwiek skróty nie muszą oznaczać lekceważenia lub obrażania osób nimi dotkniętych).

Dosyć SKR! (SKR - może oznaczać: SKuRwieli; Swądu Knurów Radykalnych; Sarkastycznych Kreatorów Realizmu... skłaniam się do tego ostatniego)

Już po prostu nie mogę! Jestem człowiekiem impulsywnym, ale do teraz starałem się nie pisać zbyt emocjonalnie o antypaństwowej, zdradliwej i kryminalnej działalności dzisiejszej totalnej opozycji w Polsce.

Teraz, obserwując dalszy rozwój sytuacji w parlamencie nie wytrzymałem.

Już jasno widać, że zdrajcy z tzw. totalnej, radykalnej opozycji w Polsce realizują interesy naszych wrogów ze wschodu i z zachodu, są kryminalistami, warchołami i najgorszym sortem ludzi niegodnych nawet splunięcia... tylko czy polskim? To antypaństwowe i antypolskie kanalie, współcześni targowiczanie opłacani zapewne przez wrogie nam i obce siły. Są spadkobiercami najgorszych zdrajców w historii Polski, którzy też zrywali sejmy i doprowadzili do upadku Polski i jej zaborów. Tego też chcą im współcześni targowiczanie spod znaku Schetyny, Petru, Kijowskiego, Michnika, Frasyniuka, Smolara i innych a G. Soros wespół z A. Merkel i całym demoliberalnym lewactwem pełni ukrytą rolę dawnej Carycy Katarzyny II... tylko z kim obecnie śpią? Caryca kurwiła się z Poniatowskim... To z kim rozkoszuje się łóżkowo np. G. Soros?  Bo z kim np. antypolski zdrajca Petru to już wiemy, ale  pozostali rodzimi zdrajcy?... Może z Szumełdą? Biedne infantylne idiotki z .N czy PO liczyły, że to one będą wybrankami tych antynarodowych karaluchów a tu nici z ich marzeń.


Miejsce tych wszystkich zdradliwych i łasych jedynie na kasę parszywców jest w więzieniu lub na sławetnym Madagaskarze. Albo jeszcze w innym odosobnieniu w pomieszczeniach bez klamek. Polska jest dla nich za szlachetna i są jej niegodni. D. Tusk to zrozumiał i zwiał przed odpowiedzialnością karną pod skrzydła swojej krajanki A. Merkel. Jednej antypolskiej szumowiny mniej, ale taki los winien czekać wszystkie pozostałe antynarodowe paskudztwa.

Ja wiem, że oni by chcieli, aby polskie władze ich np. pobiły i zamknęły. Ja wiem, że najchętniej doprowadziliby do rozlewu polskiej krwi. Ja wiem, że dla kasy są w stanie nawet całować sorosowych między pośladkami. Ja wiem, że dla nich Polska to "chuj, dupa i kamieni kupa" i "teoretyczne państwo", które dla nich jest niczym, jest tylko dojną krową a Polakami gardzą i ich nienawidzą. Ja wiem, że są infantylnymi idiotami z brakami w wykształceniu i bez żadnego honoru. Ja to wszystko wiem...

Ale chyba nadszedł już moment, aby te warchoły niszczące polską państwowość, niszczące nasz kraj, naszą Ojczyznę zostały potraktowane przez polskie władze i Polaków tak, jak na to zasługują. Nie może być tak, żeby zdrajcy paraliżowali nasze państwo i ośmieszali je na arenie międzynarodowej. W USA już by dawno oglądali świat zza krat. Zresztą jak w wielu innych państwach. To, co oni wyprawiają to niszczenie demokracji, sprowadzanie polityki na dno szamba, to - cytując klasykiem - himalaje hipokryzji i kretynizmu.

Współczuję jedynie moim rodakom, którzy im uwierzyli i głosowali na nich. Ale nie ma co rozpaczać. Dziś widzicie co sobą reprezentują i zawsze jest przecież czas na otrzeźwienie, na co mam wielka nadzieję. Polska w Waszej większości Was potrzebuje i wierzę, że Wy potrzebujecie wolnej, suwerennej i niepodległej Polski.

K.. mać. Kto jest tą totalno-radykalną opozycją w Polsce? W wielkiej części to po prostu sprzedajni idioci i prymitywne, antypolskie oraz infantylne istoty.... nawet nie czy ludzkie!?

Biorę odpowiedzialność za swoje słowa! Jak długo można nas... zwykłych Polaków wodzić (już nie) za nos, ale za jaja... targając nimi po barłogu fałszywej walki o demokrację? Przecież oni to są zwykli totalitaryści czerpiący garściami z K. Marksa, A. Gramsciego i Szkoły Frankfurckiej. Chociaż nie... bo oni nawet tego nie rozumieją a tymi wartościami kierują się ich kreatorzy i mocodawcy. Oni to zwykłe kukiełki i pacynki na szchownicy ich kreatorów, których w Polsce reprezentuje m.in. A. Michnik i Smolarowie.

Oskarżam obecną totalną opozycję o zdradę stanu, najcięższe przestępstwo wobec Polski i oczekuję, że poniosą adekwatną karę.

DOSYĆ! Ile można ścierpieć infantylną, zdradliwą, antypolską i destrukcyjną totalną opozycję, która jest po prostu SKR!.

Ostre przekleństwa i oskarżenia?... Oj nie... po prostu na co-dzień i nigdy raczej takich słów nie używam, ale teraz nie mogę... bowiem sytuacja dojrzała do ostatecznych rozwiązań... postawieniem totalnej opozycji przed Trybunał Stanu, przynajmniej liderów oraz innych ważniejszych szmat nimi sterujących.

A jeżeli nie TS to mówię sam za siebie: "WYPIERDALAJCIE STĄD"... serio... mam Was dość....

Pokłony, lizanie stóp, ścięcie na placu, więzienie lub (w najlepszym razie) wygnanie na Madagaskar... jeżeli takich chamów są Oni tam w stanie przyjąć (przepraszam mieszkańców Madagaskaru...).

P.S.

Nazwanie kogoś chamem czy idiotą nie jest w Polsce karalne, bowiem tak orzekły sądy polskie, gdy np. chamem nazwał L. Kaczyńskiego faktyczny cham J. Palikot...

Zostaw za sobą dobra, miłości i mądrości ślad...
http://krzysztofjaw.blogspot.com/
kjahog@gmail.com

poniedziałek, 9 stycznia 2017

Przed 11 stycznia - G. Soros, USA, CIA i kilka reflesji o sytuacji w Polsce

W swoim tekście "Nowa geopolityka: nasze stosunki z Kremlem (1)" [1] napisałem m.in.:

"Polska - po Brexicie  - jest dziś tak naprawdę newralgicznym krajem UE, która może doprowadzić do zmiany kierunku rozwoju UE i eliminacji z niej dotychczasowych elit. To nie są małe i oddalone od centrum Węgry. Stąd też jest taki atak zniemczonej starej UE na nowe władze polskie, bowiem Polska buduje wokół krajów Grupy Wyszehradzkiej alternatywę politycznego oblicza UE. Po nominacji D. Trumpa kraje te (w tym Polska) zostaną znacznie wzmocnione, co bardzo nie podoba się dotychczasowym elitom UE a najbardziej Niemcom".

Jako pewien suplement do tego tekstu - który jest zapowiedzią tematu 2 części moich geopolitycznych rozważań, która dotyczyć będzie naszych stosunków z USA oraz ze względu na szybko zbliżający się 11 stycznia - pragnę naprędce podzielić się z Szanownymi Czytelnikami kilkoma niepogłębionymi refleksjami na temat obecnej sytuacji politycznej w Polsce.

Otóż chyba ktoś mało obyty politycznie i naiwny (delikatnie mówiąc) może sądzić, że afera taśmowa (podsłuchowa) u Sowy i tam jeszcze gdzieś to była "robota" jakichś kelnerów napuszczonych przez jakiegoś Falentę. To jest po prostu niemożliwe.

Więc kto mógłby być i pewnie był kreatorem tejże afery?

Moim zdaniem w momencie zakończenia w 2013 roku tzw. resetu USA z Rosją dla USA rządy PO-PSL, które ten reset aprobowały, stały się już niepotrzebne a nawet przeszkadzające w nowej sytuacji skonfliktowania z Rosją. Trzeba więc było zrobić wszystko, aby zmienić władze w Polsce, zmienić na proamerykańskie i w sumie antyrosyjskie.

I wedle mnie cała ta afera podsłuchowa była wykreowana właśnie przez służby USA (CIA) i odniosła zamierzony skutek, bo PiS i A. Duda wygrali wybory. A przy okazji wszyscy Polacy dowiedzieli się jak antypolskie i antypaństwowe były rządy PO-PSL, dla których Polska była "dojonym" przez nich  "teoretycznym państwem", gdzie jest tylko "chuj, dupa i kamieni kupa".  Ponadto dodatkowym pozytywnym skutkiem było pozbycie się z Polski wielkiego sprusaczonego szkodnika i psuja D. Tuska, który uciekł pod skrzydła krajanki A. Merkel.

Wybory w USA wygrał D. Trump, co rozwścieczyło lewacko-demoliberalne światowe elity a najbardziej chyba żydowskiego grandziarza (jak to określa S. Michalkiewicz) G. Sorosa i oczywiście - jak wspomniałem - Niemców i samej kanclerzyny. Podobnie zresztą jak rozwścieczyły tych lewaków i G. Sorosa raz Niemców wybory w Polsce i wygrana A. Dudy i PiS-u (ZP). A jak mocna to była wściekłość widzieliśmy przez cały rok po zachowaniach totalnej opozycji spod znaku .N, PO, KOD i częściowo PSL.

Po wyborach w USA (pomimo rozpaczliwych działań G. Sorosa i spółki) D. Trump uzyskał akceptację elektorów i już 20 stycznia zostanie prezydentem USA. Jednak do tego czasu panuje w USA jakby bezkrólewie. Stąd właśnie do owego 20 stycznia elity lewacko-demoliberalne, nasi totalni zdrajcy, G. Soros, Niemcy (w tym BND oraz niemieckie media w Niemczech i w Polsce)) i spółka chcieli doprowadzić do zamachu stanu w Polsce [2], aby D. Trumpa postawić przed faktem dokonanym.

Na szczęście próba się nie udała, ale PiS zapewne o niej wiedział... bo skąd od razu były przygotowane przenosiny obrad do Sali Kolumnowej i "wymuszenie" przez marszałka sejmu na totalno-radykalnej opozycji rozpoczęcia przygotowanego wcześniej scenariusza destrukcji państwa i działań zmierzających do zamachu stanu? Musieli mieć to przygotowane wcześniej, a więc jakieś służby musiały też o tym wiedzieć i sądzę, że też raczej - oprócz polskich - przede wszystkim CIA.

G. Soros co jakiś czas robi sobie odprawy swoich żołnierzy z całego świata (co pięć, sześć lat), ale sytuacja stała się poważna bo zamach stanu w Polsce się nie udał więc żydowski finansowo-polityczny grandziarz G. Soros wpadł w złowieszczą panikę i w trybie pilnym wezwał sobie na przełomie roku R. Petru do siebie. Co ustalili? Nie wiem, ale musieli coś ustalić, stąd CIA "odpaliła" aferę Petru i Kijowskiego (KOD to też G. Soros ze Smolarami i Michnikiem).

Reasumując. Wydaje się, że obecnie CIA jest jakby w konflikcie z D. Trumpem, ale ja w to nie wierzę, bo byliby samobójcami, więc chyba CIA znów zainterweniowała w Polsce i pokazała Polakom jak śmieszna, płytka, hipokrytyczna i antypolska jest obecnie totalna opozycja w postaci .N, KOD czy części PO oraz części PSL. Być może dzięki temu uda się zapobiec kolejnemu zamachowi stanu w Polsce planowanemu przez grandziarza, polskich zdrajców i elity lewacko-demoliberalne na 11 styczna 2017 roku. I jeżeli dotrwamy - jako Polska - do 20 stycznia i zaprzysiężenia D. Trumpa na prezydenta USA to PIS może liczyć na długie rządy, tym bardziej, iż naprawdę dla Polaków zrobił więcej niż wszystkie rządy od 1989 roku i Polacy naprawdę to widzą. a różnica intelektualna oraz osobowościowa obecnych kadr rządzących Polską jest wprost nieporównywalna do imbecylskich i prymitywnych kadr totalnej opozycji.

I jeszcze to przyśpieszenie wejścia do Polski wojsk amerykańskich z ciężkim sprzętem bojowym...

G. Soros oczywiście w swoim starczym umyśle lamentuje, że odradza się na świecie faszyzm i ludzie odwracają się od totalitarnych lewackich idei i tychże elit oraz unicestwiają tym samym chore zamierzenia  zbudowania przez nich czegoś na kształt NWO i Jednego Rządu Światowego. Musimy się więc na pewno spodziewać, że będzie próbował jeszcze raz w Polsce, być może właśnie 11 stycznia dokonać przewrotu. Mam mam nadzieję, że mu i lewackim międzynarodowym elitom oraz naszym totalniackim targowickim zdrajcom się to nie uda. Liczę tu na mądrość Polaków, polskie władze, polskie i też nam sojusznicze służby specjalne i na wykazaną śmieszność, i intelektualną oraz osobowościową pustkę radykalnej opozycji, ale trzeba naprawdę uważać, bo oni są zdolni do wszystkiego, nawet do przelania polskiej krwi.

Pozdrawiam

[1] http://krzysztofjaw.blogspot.com/2017/01/nowa-geopolityka-nasze-stosunki-z.html
[2] http://krzysztofjaw.blogspot.com/2016/12/grudniowa-proba-totalniakow-dokonania.html 

Zostaw za sobą dobra, miłości i mądrości ślad...
http://krzysztofjaw.blogspot.com/
kjahog@gmail.com

wtorek, 27 grudnia 2016

Grudniowa próba totalniaków dokonania siłowego zamachu stanu w Polsce

Minęły Święta Narodzenia Pańskiego. Dla większości z nas był to okres rodzinnych spotkań, radości z przyjścia na świat naszego Pana i Króla Jezusa Chrystusa, śpiewania kolęd, ubierania choinki, wyczekiwania pierwszej wigilijnej gwiazdki, łamania się opłatkiem, wspólnej wigilijnej wieczerzy, modlitwy i życzeń sobie oraz innym: zdrowia, spokoju, wszelkiej pomyślności, łask bożych, ciepła rodzinnego i uśmiechu

Taki właśnie, rodzinny i radosny charakter Świąt Bożego Narodzenia istnieje w polskiej tradycji od wielu wieków i stanowi fundament naszej tożsamości narodowej. Wierzę, że tak zostanie. Zostanie pomimo tego, że lewackie i demoliberalne środowiska usiłują - wzorem europejskich i światowych podobnych elit - zmarginalizować to święto oraz narzucić jego laicki charakter, sprowadzając je jedynie do trywialnych zakupów i wolnego od pracy. 

W okresie tegorocznych świąt mieliśmy jeszcze jeden element czasowo niespotykany chyba poza Stanem Wojennym - nigdy w historii naszej Polski. Próbowano bowiem poprzez zablokowanie prac sejmu oraz okupację budynku parlamentu dokonać puczu/rokoszu i doprowadzić do grudniowego rozlewu polskiej krwi na ulicach. Rozlewu krwi próbowano nawet dwukrotnie: 13 grudnia (sic!) i wraz z blokadą sejmu 16/17 grudnia.

Oceniając po czasie to, co rozpoczęło się 16 grudnia 2016 roku można jednoznacznie stwierdzić, że tak naprawdę był to starannie zaplanowany zamach stanu a działania w tym zakresie były strategicznie wcześniej wyznaczone i obejmowały zarówno ośrodki wykonawcze w Polsce (totalna opozucja, media, "elity" III RP, określone struktury organizacyjne, np. podmioty gospodarcze), jak i poza jej granicami (media, UE, KE).

Warto w tym miejscu zastanowić się nad sekwencją zdarzeń, które siłą inercji po części trwają do dzisiaj: 

- KOD zgłosił piątkowe (16 grudnia) i późniejsze demonstracje kilka dni wcześniej, gdy nie było jeszcze w ogóle wiadomo o hucpie w sejmie; 

- totalna opozycja parlamentarna na piątek (16 grudnia) zamówiła do sejmu 1000 kanapek;

- we Wrocławiu (16 grudnia) pojawił się (jako obrońca i przywódca opozycji?) D. Tusk a do Polski przyleciał R. Sikorski; 

- opozycja (16 grudnia wieczorem) zablokowała mównicę sejmową i fotel Marszałka Sejmu, by w ten sposób opanować sejm i nie dopuścić PIS-u do obrad, a tym samym do uchwalenia ustawy budżetowej i ustawy dezubekizacyjnej (sic!). Pomimo, że Sejm jednak obradował w Sali Kolumnowej i uchwalił obie ustawy oraz większość sejmowa zrezygnowała ze zmian organizacji pracy dziennikarzy, totalniacy zapowiedzieli okupacje sejmu do 11 stycznia. Trwa ona do dzisiaj a zastanawiające było też to, iż w momencie rozpoczęcia okupacji sali sejmowej totalniacy mieli przygotowane banery, hasła i inne medialnie użyteczne gadżety,
 
- na ulicy (16 grudnia) wybuchły demonstracje i miały też zablokować sejm oraz doprowadzić do rozlewu krwi; 

- jakiś osobnik o nazwisku  bodajże Diduszko (16 grudnia) położył się na ulicy udając rannego i nieprzytomnego i na miejscu od razu znalazły się media, w tym niemieckie oraz od razu powstał spot PO z tym niby rannym; 

- nastąpiło (16 (?), 17,18 grudnia) zatrzymanie przez firmę Emitel przesyłu w znacznej części Polski sygnału TVP (sic!) i to akurat m.in. w momencie, kiedy miało być emitowane orędzie Premier Beaty Szydło;


- w piątek (16 grudnia) doszło też do poważnej awarii systemu "Źródło", czyli zintegrowanego systemu rejestrów państwowych, gdzie znaleźć można takie informacje jak numery PESEL, dane z dowodów osobistych czy akty stanu cywilnego;

- na krótko (16 grudnia) padły systemy informatyczne Polskiej Agencji Prasowej (PAP), 

- w nocy z piątku na sobotę (16/17 grudnia) wprowadzono czasowe ograniczenia w ruchu powietrznym nad Polską a powodem była usterka awaryjnego systemu zasilania wykorzystywanego przez Polską Agencję Żeglugi Powietrznej;

19 grudnia wieczorem polski TiR wjechał w grupy Niemców robiących świąteczne zakupy zabijając 12 osób i raniąc około 56 osób. Pierwsze przekazy niemieckiej prasy podkreślały wyraźnie fakt, iż był to polski TiR z polskim kierowcą. Później okazało się, że zamachu terrorystycznego dokonał islamista a Polak próbował do końca zapobiec atakowi. Jednakże czy pierwsze informacje i sam zamach nie mogły być następstwem jakiegoś planu, gdzie Polak-faszysta-terrorysta w zemście za zamach stanu wjeżdża w Niemców w Berlinie lub zostaje zastrzelony przy próbie zamachu?;

- w poniedziałek (19 grudnia) wyznaczona została dyskusja w Komisji Europejskiej na temat Polski, która odbyła się 21 grudnia. Oczywiście jej efektem było ponowne dyscyplinowanie Polski i polskiego rządu oraz wyrażenie chęci nawet nałożenia na Polskę sankcji finansowych. Warto zauważyć, że 14 grudnia odbyła się debata na temat polski w parlamencie Europejskim, czyli dzień po tym jak totalna opozycja zapowiedziała swoje demonstracje 13 grudnia...;

- Pojawienie się w amerykańskim - oraz w wersjach na inne języki - NYT odredakcyjnego artykułu pod znamiennym tytułe: "Tragiczny zwrot Polski", gdzie wskazuje się, iż w Polsce trwa totalny kryzys, opozycja okupuje sekm a na ulicach są setki tysięcy ludzi na antyrządowych demonstracjach. Oczywiście całą winą NYT obarcza partię PiS i wprowadzaną przez nią dyktaturę (więcej tu: http://klopotowski.salon24.pl/741361,troska-ny-times-a)

- we wtorek (22 grudnia) wybuchła potężna awaria T-Mobile, czego skutkiem były problemy z wykonywaniem telefonów i wysyłaniem wiadomości tekstowych na terenie całego kraju; 


- bodajże S. Niesiołowski ogłasza w rosyjskiej gazecie lub forum czy telewizji, że obalą PiS.

Oczywiście moja hipoteza jest już powszechną i choć nie wszystkie przedstawione przeze mnie zdarzenia są uwzględniane przez innych jako elementy całego misternie przygotowanego puczu/zamachu stanu, to nie ulega wątpliwości, iż mieliśmy z taka próbą do czynienia.

Sadzę, że polskie służby specjalne nowej władzy - o czym pośrednio poinformował w ostatnim numerze tygodnika wSieci J. Kaczyński - poznały choć część tych planów i trzeba było umiejętnie zapobiec temu zamachowi.

Oczywiście w tym zapobieżeniu pomogli Polacy, którzy nie stawili się licznie na demonstracje, ale tak naprawdę wystarczy jednak 2-3 tys. agresywnych demonstrantów a w mediach można pokazać ich tysiące i skupić się na sprowokowanych walkach ulicznych.

Zamach się nie udał, ale trzeba mieć na uwadze, że na pewno będą kolejne próby. Bitwa została wygrana, ale wojna totalniaków z Polską i Polakami wciąż trwa... mam nadzieję, że rządzący zdają sobie z tego sprawę...


Zostaw za sobą dobra, miłości i mądrości ślad...
http://krzysztofjaw.blogspot.com/
kjahog@gmail.com

czwartek, 22 grudnia 2016

Goloneczki w piwie, podzielenia się jajeczkiem i zaśpiewu "Ody do Radości"

...życzę w te świąteczne dni całej antypolskiej totalnej pseudopozycji liderowo w Polsce skupionej wokół dawnych UD/UW/demokraci.pl, PO, .N, PSL, KOD, UB/SB/WSI, wszelkich resortowych, TW, KO, pożytecznych idiotów oraz odsuniętych od "koryta" pseudoelit III RP.

Celowo nie wskazuję jakich świąt, bo dla Was - tak jak to było wskazane w słynnym filmie "Rozmowy Kontrolowane" - to nie ma istotnego znaczenia :). Liczy się przecież tradycja i w Wigilię dla Waszych mentorów i ideowych poprzedników "goloneczka w piwie" czy "podzielenie się jajeczkiem" było wyrazem tej tradycji :)

Wówczas śpiewano komunistyczne pieśni i to w języku rosyjskim a dziś zalecam Wam "kolędowanie" lewackim hymnem UE, czyli "Odą do Radości". Wszak dla komunistów i dzisiejszych lewako-demoliberałów totalitarna ideologia oparta na wypocinach K. Marksa, F. Engelsa, W. Lenina, L. Trockiego i innych była i jest fundamentem myślenia i działania, dziś uzupełniona o farmazony: niejakiego komunisty A. Gramsciego, Szkoły Frankfurckiej, różnych poprawności politycznych, fałszywych tolerancji, genderyzmu, itd...

A zresztą... Wy tak lubicie te elity UE i się na nich wzorujecie a dla nich Boże Narodzenie to już Święta Zimowe czy Grudniowe a niedługo zastąpione zostaną świętami islamskimi więc nie ma co Wam życzyć czegokolwiek związanego z prawdziwie polską i katolicką tradycją, tak przez Was wyśmiewaną.

Te moje życzenia dedykuję też tym, którzy Wami sterują jak kukiełkami i realizują własne antypolskie cele, o których Wy w większości nie macie pojęcia lub to dla Was jest nieistotne, "bo kasa misiu, kasa - władza misiu, władza".

Pozdrawiam :)

P.S.

Normalne, polskie życzenia moim rodakom złożę jutro wieczorem.


Zostaw za sobą dobra, miłości i mądrości ślad...
http://krzysztofjaw.blogspot.com/
kjahog@gmail.com

piątek, 9 grudnia 2016

Polacy! Nie dajmy się sprowokować, nie przelewajmy polskiej krwi!

"W ciągu całego mego życia widziałem w naszym kraju tylko dwie partie. Partię polską i antypolską, ludzi godnych i ludzi bez sumienia, tych, którzy pragnęli ojczyzny wolnej i niepodległej, i tych, którzy woleli upadlające obce panowanie"- książę Adam Jerzy Czartoryski (+14.01.1770 - +15.07.1861). 


Nie wiem do końca jak planują liderowi zdrajcy spod znaku zjednoczonej opozycji skupionej wokół ideowo postkomunistycznych i demoliberalno-lewackich: PO, Nowoczesnej, PSL-u i KOD-u doprowadzić Polaków do skrajnych ulicznych emocji w dniu 13 grudnia, ale możemy spodziewać się jakiejś prowokacji. Niezbyt mnie to interesuje, choć obserwuję wydarzenia uważnie i zauważam, iż negatywne emocje są cały czas podgrzewane przez media III RP, z GW i TVN-em na czele.

Dodatkowo, co jest normą u partii i organizacji antypolskich, mamy ponowne upadlające wołanie na pomoc UE. Dowiadujemy się bowiem, że to R. Petru z Nowoczesnej zabiegał o debatę o Polsce 13 grudnia w PE! Decyzja została podjęta w dniach 1-3 grudnia podczas kongresu ALDE (Porozumienie Liberałów i Demokratów na rzecz Europy), który odbywał się w Warszawie w dniach 1-3 grudnia. Decyzja europarlamentu w tej sprawie zapadła wczoraj wieczorem. I jakoś tak przypadkiem (sic!) już po tym kongresie KOD nagle zainicjował napisanie haniebnej odezwy do Polaków wzywającej nas do wyjście na ulice właśnie 13 grudnia... aby demonstrować przeciw legalnie wybranym władzom a może też doprowadzić do rozlewu polskiej krwi i np. wezwania zagranicy na pomoc. Wybór tej daty jest tak hipokrytyczny i absurdalny, że brakuje mi słów, aby wyrazić swoją dezaprobującą opinię.
Wiem, że eskalacja złych emocji może zakończyć się zamieszkami, co byłoby najgorszym rozwiązaniem dla naszego kraju, dla wszystkich Polaków. Ale dla antypolskiej współczesnej Targowicy wszystko jest lepsze niż obecne władze, nawet to, że na ulicach może przelać się polska krew: "Wolę zamieszki na ulicach, niż ten rząd" - raczył był powiedzieć chory z nienawiści Stefan Niesiołowski.

Chyba nietrudno zauważyć, że z demokratyczną w powszechnych wyborach przegraną dawna władza nie może się pogodzić i robi wszystko, aby doprowadzić do ulicznego przesilenia dającego jej możliwość ponownego objęcia rządów.

Przykre i smutne jest to, że dla dzisiejszej opozycji nie jest ważna Polska ani Polacy a jedynie jej własny partykularny interes i jest zdolna do każdej nikczemności: od zdrady targowickiej aż do doprowadzenia do bratobójczej wojny domowej. Nasza wolność, suwerenność i niepodległość nie mają dla niej żadnego znaczenia a dobro Polaków jest dla niej pojęciem obcym. Ale nietrudno jej w sumie za to winić, bo dla nich Polska nie jest po prostu ich ojczyzną, nie jest ich domem, a jej interesy i priorytety są im obce, co wyraźnie zresztą onegdaj powiedział G. Schetyna: "Jesteśmy częścią wspólnoty europejskiej, w Brukseli czujemy się jak u siebie, to jest też nasz dom i tam będziemy informować o tym, co dzieje się w Polsce. To jest też kwestia rezolucji, którą będziemy chcieli, żeby przyjął Parlament Europejski". Czyż można mieć większy dowód, że dla opozycji stolicą nie jest Warszawa a Bruksela i że nie reprezentuje interesów polskich a brukselskie? To ludzie nam obcy i nam wrodzy.

Warto nieraz znaczeniowo odwrócić istotę i oddźwięk pewnego toku myślenia i działania. Wyobraźmy sobie, że w czasie rządów PO-PSL to partia PiS ogłosiłaby "opozycję totalną" i zwracała się do zagranicy o ich pomoc w zwalczeniu rządów a ponadto J. Kaczyński np. powiedział, że w Moskwie, Waszyngtonie czy też w Jerozolimie czuje się jak u siebie i tam jest jego dom oraz z pozycji tych domów chciałby obalić demokratyczne rządy. Wyobraźmy sobie sytuację, że prawicowy Cyba morduje asystenta D. Tuska. Wyobraźmy sobie, że PiS i J. Kaczyński zostali stworzeni przez rosyjskie (i nie tylko) służby specjalne. Wyobraźmy sobie, że J. Kaczyński zwracałby się o bratnią pomoc do Rosji, USA czy Izraela. Wyobraźmy sobie, że dodatkowo nie jest zdolny do pomocy swoim dzieciom a ponadto jest sponsorowany przez putinowskie lub chińskie banki.  Jaka byłaby reakcja dzisiejszej opozycji? Chyba nietrudno się domyśleć... a byłaby jednoznaczna: cała prawica to antypolscy zdrajcy chcący odzyskać za wszelka cenę władzę. I taka byłaby narracja międzynarodowa i wewnętrzna.

Widać wyraźnie, że obecnie w naszym kraju od wielu miesięcy realizowany jest napisany przez kogoś scenariusz maksymalnego skłócenia Polaków i eskalacji politycznego napięcia do granic psychicznej wytrzymałości, która ma prowadzić do wzajemnej nienawiści zakończonej przelaniem polskiej krwi. I ten scenariusz jest cynicznie i metodycznie realizowany przez wrogów Polski. A wtedy, gdy rządzą emocje nie ma miejsca na dialog i logiczne argumenty.

Jak kiedyś pisałem: z premedytacją ktoś nas próbuje zantagonizować i skrajnie podzielić wedle starej formuły rządzenia zwanej "dziel i rządź". W skrócie polega ona na kreowaniu konfliktów, po to by samemu je rozwiązywać dla utrzymania lub zdobycia władzy. Wykorzystywana była i jest cały czas zarówno przez międzynarodowe elity uzurpujące sobie sprawowanie rządów nad światem, jak i przez konkretne państwa czy też organizacje polityczno-społeczne.

W obecnej Polsce chodzi o ponowne przejęcie władzy. I taki imperatyw przyświeca dzisiaj opozycji, opozycji, która liderowo (ważne!) nie ma nic wspólnego z Polską i Polakami, nie ma nic wspólnego z naszą Ojczyzną. Mówią oczywiście, że działają dla nas a tak naprawdę po prostu wykorzystują i manipulują dużą liczbą naszych rodaków dla osiągnięcia swoich własnych celów lub celów im wyznaczonych przez inne państwa lub międzynarodowe organizacje.

Powtórzę: chcą nas podzielić i skonfliktować,  chcą doprowadzić do rozlewu polskiej krwi i przejąć ponownie naszą Ojczyznę na własność dla dobra tych, którym od zarania oddają lenne poddaństwo (czerpiąc z tego korzyści) i są ich namiestnikami. Na pewno nie dla dobra większości Polaków!

Mam pewność, że ten scenariusz został napisany przez lub dla dzisiejszej opozycji zaraz po przegraniu wyborów prezydenckich. Zamach na TK, powstanie Nowoczesnej a później KOD-u, zajadły atak i demonstracje od pierwszych dni rządów B. Szydło (a wcześniej takiż atak na prezydenta), prowokacyjne wypowiedzi o wojnie domowej i przelewaniu polskiej krwi, ogłoszenie przez PO "totalnej opozycji" i zapowiedź wyprowadzenia ludzi na ulicę, zdradliwe poszukiwanie pomocy za granicą, eskalacja negatywnych emocji... to wszystko jest tylko - modyfikowaną na bieżąco - realizacją owego szczegółowego planu/scenariusza.

I naprawdę. Nie chodzi o TK, czy jakąś obronę zagrożonej niby demokracji. Gdyby nie było wojny o TK to znalazłyby się inne jej powody, choćby teraz obrona esbeckich emerytur i rent. Każde działania rządu i prezydenta byłyby takim powodem i takimi też są. A tak naprawdę cel opozycji i jedyna przesłanka implikująca jej działanie to: PiS i prezydent oraz odsunięcie ich za wszelką cenę od władzy.

Gdy zaczniemy walczyć między sobą oni z łatwością nas przejmą, oddadzą całą naszą wolność, suwerenność i niepodległość Polski i nas wszystkich pod władanie zniemczonej UE. A dla Polski będzie to kolejny i ostateczny jej rozbiór.

Nie możemy na to pozwolić...

Naród polski to my wszyscy i nie dajmy się otumanić ludziom, którzy jak wstrętni, obleśni i antypolscy targowiczanie chcą obcej interwencji w naszej Ojczyźnie... To są zdrajcy, którym AK i polscy patrioci golili głowy, to są kolaboranci, których polscy patrioci w okresach wojen skazywali na śmierć. Nie ma większego działania na szkodę Polski  niż profanacja naszego narodu, polskiej godności i niepodległości. Nie ma większej profanacji naszej polskości niż sprzedanie jej w ręce jej nienawistników!

Im właśnie chodzi cały czas o zantagonizowanie Polaków, przeciwstawienie nas przeciw sobie... aby jedność wspólnotowa, polska jedność nigdy nie powstała...

Możemy i powinniśmy się wewnętrznie demokratycznie spierać i kłócić. Takie są prawidła demokracji, tolerancji i wolności słowa, za które nasze przeszłe polskie pokolenia oddawały swoje życie. Jest potrzebna wolność mediów i wypowiedzi publicznych, wolność jaka teraz jest chyba największa od 72 lat! Nikt dziś nie zamyka siłowo, nie inwigiluje fizycznie i psychicznie przeciwników obecnego rządu, nikt ich nie wsadza do więzień i nie zabija. Ale róbmy to we własnym gronie, w gronie Polaków a nie ludzi, którzy chcą nas zniszczyć. Spierajmy się mając w sercu naszą Ojczyznę, Polskę i dobro naszego narodu! Jesteśmy Polakami i mamy obowiązki polskie... nie niemieckie, rosyjskie, brukselskie, amerykańskie, żydowskie! Tylko nasze! Polskie! W Polsce jest potrzebna opozycja, ale nie totalna i nie przedkładająca interesów brukselskich nad polskie. Nie jest nam potrzebna opozycja, która chce abyśmy walczyli ze sobą, nawet kosztem przelanej polskiej krwi, naszego życia, kosztem upadku Rzeczpospolitej!

Nie pozwólmy, jako Polacy, żeby w Polsce znów zwyciężała antypolska i poddańcza innym miałkość i małość siejące antypatriotyczną i antypolską nienawiść i fałsz... Bądźmy gospodarzami swojego domu - Polski. Odrzućmy przestępców, donosicieli, kolaborantów, nie-Polaków, kłamców i oszczerców, hipokrytów i fałszywych patriotów!

Drzemie w nas potrzeba wspólnoty narodowej i spokojnego dążenia do zasobnej Polski. Bądźmy więc dumni z Polski, tolerancyjni dla innych i niech nasze biało-czerwone serca pozostaną takimi każdego dnia... dla nas samych, naszych dzieci, naszych rodaków w kraju i na politycznej i ekonomicznej obczyźnie. Nie dajmy się  podzielić! Bądźmy razem dziś, jutro, zawsze! Niech nikt nigdy nie będzie w stanie nas sprowokować do bratobójczej walki! Nigdy!

Jesteśmy Polakami, każdy z nas jest, kto czuje się Polakiem i jest wierny polskości! Tylko razem w narodowej wspólnocie jesteśmy skałą, której nie zdobędą nawet najwięksi wewnętrzni i zewnętrzni wrogowie. Polska jest zasobna, bogata. Polska ma ogrom inteligentnych i kreatywnych młodych ludzi, którzy nie zasługują na wygnanie i pracowanie niewolniczo na "zmywakach". Ich miejsce jest u nas, w Ojczyźnie, w Polsce. Dyskutujmy o naszym rozwoju gospodarczym, o stworzeniu warunków, aby Polakom chciało się żyć we własnym kraju a nie na obczyźnie, gdzie zawsze będą ludźmi drugiej kategorii. To jest najważniejsze a nie jakieś wyimaginowane antypolskie problemy zagrożeń, których nie ma i nigdy - przez ostatnie miesiące - nie było. Dyskutujmy o realiach a nie o abstrakcji, walczmy o naszą przyszłość... też wolną od agresji islamskiej niosącej gwałt, przestępstwa i śmierć naszych najbliższych. Wygrana opozycji jest też właśnie naszą zgodą na islamski terroryzm niszczący wszystkich niewierców a Polaków w szczególności. Tego chcemy? Chcemy, aby nasze dzieci i kobiety były gwałcone i mordowane, abyśmy musieli nosić brody, aby nie zostać fizycznie zlikwidowani? Chyba nie!

Oczywiście. Obecna władza popełnia błędy, ale czy nie realizuje obietnic lub chce je zrealizować? Chce nam stworzyć propolskie państwo, dla nas i naszych dzieci oraz przyszłych pokoleń! Po niespełna 27 latach jest jedyną, której zależy na Polakach, na nas wszystkich. Dla mnie też nie jest moim marzeniem, ale od czegoś trzeba zacząć. Alternatywą jest nasz - Polaków - koniec!

Czy tego chcemy?

Odpowiedź chyba jest oczywista. Tak chcemy, aby Polska i Polacy, my wszyscy nie musieli emigrować za chlebem, nie musieli się płaszczyć przed zniemczoną Brukselą, putinowską Rosją, amerykańskim mesjanizmem i izraelską wyższością. Mamy 1050 lat swojego chrześcijańskiego państwa i narodu. A są odkrycia pozwalające na przypuszczenie, że jako Lechia trwaliśmy już bardzo długo na dzisiejszych polskich ziemiach.  Jesteśmy Polakami, których nie był w stanie zniszczyć żaden nasz największy wróg. Czyż teraz pozwolimy aby nas wrogowie ostatecznie zniszczyli? Mam nadzieję, że nie...

Mamy - jako Naród - swoje wady i przywary, bywamy nieraz śmieszni, łatwowierni, spolegliwi i groteskowi. Ale w sytuacji zagrożenia naszej tożsamości narodowej i państwowej zawsze okazywaliśmy się bohaterami. Dzięki temu nawet po 123 latach rusyfikacji i germanizacji, po latach II wojny światowej i reżimu komunistycznego, po wymordowaniu przez hitlerowców i komunistów najznamienitszych dzieci naszego narodu... nigdy nie staliśmy się pokorni i bezwolni wobec obcych i nienawidzących nas wrogów wewnętrznych i zewnętrznych. A dziś takimi wrogami są lewacko-demoliberalni liderzy UE, PO, Nowoczesnej i KOD a także PSL. To liderowo nie są  Polacy i nigdy nie byli... To są nasi wrogowie a wrogów trzeba obnażać i napiętnować. Trzeba z nimi walczyć w imię naszej wolności i niepodległości!

Dlatego w milczeniu i z naszą, polską biało-czerwoną flagą - unikając prowokacji - wzywam, abyśmy jako Polacy przeciwstawili się liderowym zdrajcom, którzy chcą nas zniszczyć, zniszczyć fizycznie i duchowo.

Czekają nas kolejne miesiące totalnej wojny z Polską, z naszym narodem. Czy wygramy? Nie wiem... Wiem natomiast, że jeżeli przegramy to na lata stracimy Polskę, może nawet na zawsze...

Trzeba w milczącym i nieagresywnym marszu pokazać naszą, polską siłę. Wiem, że będzie to trudne, bowiem kreowanie przez obcą nam mowę antypolskiej nienawiści jest trudne do zniesienia i wywołuje chęć odwetu. Polacy, polscy patrioci, polscy kibice, polskie rodziny i my wszyscy aż "gotujemy się" wewnętrznie i chcielibyśmy pokazać, iż jesteśmy u siebie, w naszej Polsce. Nie możemy jednak dać się sprowokować przez zdrajców. Oni chcą rozlewu krwi a my pokażmy, że jesteśmy pokojowi, tolerancyjni, demokratyczni i świadomi własnej polskości!

Sądzę, że 10 czy 13 grudnia a może później, by nie narażać się na prowokacje, musimy pokazać wszystkim naszym wrogom pokojową a nawet milczącą, ale niewzruszalną od pokoleń siłę Polaków. Mam nadzieję, że do takiej demonstracji dojdzie i PiS z prezydentem do niej zachęcą. To musi być wiec poparcia dla prezydenta i rządu. W imię zamordowanych naszych rodaków ze wszystkich opcji politycznych w obydwu Katyniach, w imię zamordowanego generała W. Sikorskiego, w imię pamięci AK i Żołnierzy Wyklętych i w imię pomordowanych przez niemieckich nazistów i sowieckich żydo-komunistyczno- ubeków naszych najznamienitszych rodaków... w imię naszej wolności, niepodległości i suwerenności. To powinien być marsz Polaków, ludzi którzy wierzą, że Polska jest ważna i jest dla nich ich Ojczyzną... teraz i zawsze, niezależnie od poglądów politycznych i innych postaw życiowych.

Tylko w Polsce mógł powstać ruch I Solidarności, tylko Polska mogła dać światu Jana Pawła II, tylko Polska jako społeczeństwo mogła de facto obalić po 40 latach komunizm! Nasze umiłowanie wolności, tolerancji i chrześcijańskiej oraz tej zwykłej ludzkiej przyzwoitości towarzyszy nam od wieków. Dzięki  tym wartościom nasze państwo, nasza Polska istnieje i funkcjonuje, dzięki temu jesteśmy wśród narodów posiadających własny język, wiarę, własne państwo, własną historię, kulturę, sztukę, tradycję!

W imię tych wszystkich wartości podstawowych, determinujących nasze wielowiekowe trwanie... zwracam się do wszystkich Polaków: stwórzmy wspólny, nasz polski dom i przeciwstawmy się próbom jego zniszczenia! Dom jest tu a nie w Brukskeli, Moskwie, Waszyngtonie czy Jerozolimie!

Zmuśmy się do racjonalnego myślenia o Polsce, o nas samych, o naszych dzieciach, wnukach i o tym dlaczego dla dzisiejszej opozycji Bruksela jest ważniejsza niż Warszawa czy Kraków...

"W ciągu całego mego życia widziałem w naszym kraju tylko dwie partie. Partię polską i antypolską, ludzi godnych i ludzi bez sumienia, tych, którzy pragnęli ojczyzny wolnej i niepodległej, i tych, którzy woleli upadlające obce panowanie"- książę Adam Jerzy Czartoryski (+14.01.1770 - +15.07.1861). 

Z nadzieją pozdrawiam

Zostaw za sobą dobra, miłości i mądrości ślad...
http://krzysztofjaw.blogspot.com/
kjahog@gmail.com

wtorek, 6 grudnia 2016

K. Pieczyński - szaleńczo-mroczne obszary jego umysłu!

Krzysztof Pieczyński, aktor.

Jest jednym z sygnatariuszy listu wzywającego Polaków do demonstracji i siłowego obalenia obecnych, demokratycznie wybranych polskich władz.


Wedle portalu niezależna.pl [1] aktor ten w różnych okolicznościach wyrażał m.in. takie opinie (wytłuszczenie moje):

"Co to za świat, ten świat snów? To jest świat uwolniony od ego, od tej męskiej zasady. Świat bliższy tej części bóstwa, która reprezentuje żeńskość, księżyc, boginie. Ten świat bogini rodzi, czyli nadaje formę wszystkiemu. Mężczyzna zapładnia. Ten świat daje nam nieustanne impulsy. Nasza dusza, kiedy jest pozbawiona ego, jest zabierana z ciała, jest informowana przez kolory i przez światło wyższych inteligencji kosmicznych, jest pouczana. Przez kody światła ta dusza wraca i odbywa się nieustanny proces ewolucji. Dlatego Kościół chce kontrolować sny 

(...) 

W jego wykładzie (t.j. K. Pieczyńskiego - kj) pojawiały się sformułowania m. in. o: porządkującej chaos, ale zarazem ograniczającej roli słowa i poezji; badaniu "tego, co teraz", a nie przeszłości i przyszłości, bo do tego mogą służyć jedynie projekcje i funkcje umysłu; o próżni i nicości; o pierwszym człowieku Adamie, który nadając nazwy określał istotę każdej rzeczy; poezji, która jest "boskim szyfrem"; fizyce kwantowej; teorii, że mózg poznaje świat w zapisie cyfrowym, co ludzie już potrafią robić z obrazem i dźwiękiem; biofotonach, czyli wydzielających światło częściach atomów; wielkościach subatomowych; siedmiu łańcuchach DNA, które odpowiadają siedmiu czakramom, polu morfogenetycznym, kronice Akaszy.

(...) 

 Gdy dusza wędruje do wyższych regionów „nieba”, to całe ziemskie doświadczenie pozostawia w niskich regionach duchowych. Wolna dusza staje przed duchowym autorytetem i nie ma co powiedzieć, bo wszystko zapomniała. Musiała się oczyścić, by wejść wyżej. Niskie wibracje nie pozwoliłyby jej wejść do „nieba”. Dzięki temu kościół jest bezkarny przez dwa tysiące lat. 

(...)

Chcę teraz zapewnić, że wiadomość ode mnie dotarła do wyższych instancji duchowych i poinformowałem je o tym, co robi kościół na ziemi. I kler może być pewien, że otrzyma znaki, że to, co robi, skończy się. Jak już zapowiadałem: Watykan przestanie istnieć. Dziś to powtarzam. To, że we Włoszech zawaliły się kościoły, to mały znak. Niebawem pojawią się takie, których nie da się zlekceważyć. Wyższe siły duchowe tworzą nowego człowieka. Ten nowy człowiek będzie połączony ze swoim „Wyższym Ja”. W bliskiej przyszłości nie będzie religii. Czas religii trzeba zakończyć jak najszybciej! Zbudujemy lepszy świat!".

Dla mnie osobiście to ów aktor - obok komunistycznego pułkownika z okresu Stanu Wojennego i Bolka - jest największą kompromitacją wszystkich, którzy ową odezwę podpisali. Podpisali się bowiem razem z osobą, która nosi znamiona nawet chorego psychicznie - może maniaka z objawami psychotycznymi, może psychopaty czy schizofrenika, a może po prostu opętanego człowieka zafascynowanego jakąś psychodeliczną ideą czy religią. Podzielanie z nim tożsamego zdania może być przez innych jakąś weryfikacją stanu psychicznego osób, które z nim się zgadzają i razem z nim aberracyjnie podejmują walkę z wyimaginowanym wrogiem.


W okresie mojego życia miałem okazję poznać ludzi dotkniętych faktyczną ułomnością lub chorobą umysłową i zawsze starałem się im pomóc. Nieraz byłem mile zaskoczony jak niektórzy z nich potrafią być - mimo sowich przypadłości - w sumie mądrzy, inteligentni i po prostu nadzwyczaj ludzcy, ale też część z nich - mimo nieraz symptomów, też inteligentnej normalności - w swoich myślach i wypowiedziach oraz zachowaniach była daleka od tej normalności.

Do dzisiaj mam kontakt ze wspaniałymi lakarzami-psychiatrami oraz osobami niosącymi pomoc ludziom dotkniętym niepełnosprawnością lub chorobą psychiczną. Pokazując niektórym z nich słowne wypociny K. Pieczyńskiego niemal wszyscy jasno stwierdzili, że on wymaga chyba pomocy i to nie w zakresie wrodzonej wady psychicznej, ale w zakresie chorobowej i postępującej degradacji jego umysłu i psychiki. Wedle mnie to biedny, chory człowiek. Żal mi go i jeżeli będzie chciał to mu pomogę, choćby poprzez zwykłą rozmowę.

Ale jest też niebezpieczeństwo, że jest opętany, jest osobiście oddany szatanowi a to już zdecydowanie większy problem, w którym może pomóc jedynie wysokiej klasy, katolicki egzorcysta. A trzeba sobie zdawać sprawę, że w ludzkim rozumieniu szatan ideowo jest typowym lewakiem i demoliberałem i choć nie wszyscy wyznawcy tych idei są przez niego świadomie opętani to i tak są dla niego radością i przez niego prowadzeni na zatracenie.

Szanowny Pan aktor w tym obszarze może być owładnięty jakimiś satanistycznymi, złymi i demonicznymi ideami, wierzeniami i psudoreligiami.  Świadczy o tym chociażby wspomnienie przez niego o tzw. "Kronice Akaszy", czyli kapłanki, która podobno żyła 4 tys. lat p.n.e i zajmowała się sferą obejmującą jakąś kosmiczną pamięć, bank danych i informacji, w którym są zapisane wszystkie wydarzenia [zob. więcej: 2, 3]. Dodatkowo aktor wspomina, iż ma kontakt z wyższymi instancjami duchowymi, którym przekazuje informacje, chociażby na temat obecnego kościoła katolickiego.  No cóż... wyobraża sobie lub nawet w to chorobowo wierzy, że jest jakimś wyjątkowym medium mającym umiejętność przekazywania informacji w zaświaty, w kosmos...

Nie wiem, ale może jest to wszystko też - obok jednak jakiejś być może postępującej degradacji umysłowej i specyficznych, satanistyczno-demonicznych wierzeń - wynikiem klęski jego kariery w USA  i frustracji z tym związanej?

Pozdrawiam

P.S.

Jeżeli ktoś począł się zastanawiać nad infantylnością wiary w dobro i zło, to wpierw niech się dowie  dlaczego w obecnym świecie jest tylu ludzi wymagających egzorcyzmowania i to wtedy, gdy psychiatrzy stają się bezradni...

[1] http://m.niezalezna.pl/90263-podpisal-list-razem-z-petru-wierzy-w-kody-swiatla-inteligencji-kosmicznych
[2] https://pl.m.wikipedia.org/wiki/Akasha_(Kroniki_wampir%C3%B3w)
[3] http://www.paranormalne.pl/topic/12351-kronika-akaszy/


Zostaw za sobą dobra, miłości i mądrości ślad...
http://krzysztofjaw.blogspot.com/
kjahog@gmail.com


Zostaw za sobą dobra, miłości i mądrości ślad... http://krzysztofjaw.blogspot.com/ kjahog@gmail.com

niedziela, 20 listopada 2016

Cel "totalnej opozycji" - wykreować kolejnych Cybów i przelać krew na polskich ulicach!

Od dawna piszę, że "totalna opozycja" pragnie rozlewu polskiej krwi na ulicach.

Z jednej strony chce wykreować swoich męczenników za swoją sprawę, ale - co ważniejsze - chce totalnie skłócić Polaków do tego stopnia, aby wzajemna agresja doprowadziła nas do krwawych zajść ulicznych.

Tylko w tym już upatruję szansy powrotu do władzy, tylko to dziś staje się ich celem... bo wtedy można eskalować agresję a jedna polska śmierć może pociągnąć za sobą kolejne. Oni są bezwzględni i cynicznie antypolscy oraz bolszewicko antydemokratyczni: będą dążyć do naszego rozlewu krwi za wszelką cenę, wszelkimi metodami. W sytuacji takiej sprowokowanej "wojny domowej" będą chcieli zawezwać na pomoc UE w ramach tzw. zasady solidarności i zagrożenia demokracji.

Zresztą sam nie wiem, czy od samego początku przejęcia władzy przez prezydenta A. Dudę i PiS (ZP) celem opozycji nie było doprowadzenie do śmierci i walk Polaków na ulicach. Chyba takie zadanie miał spełnić KOD.

O takiej sytuacji często gaworzył i marzył (marzy) o niej TW Bolek. Chciał (chce) zebrać na ulicach 2 miliony Polaków, którzy będą protestować przeciw władzy - ogólnie rzecz ujmując - PiS a wtedy przecież wystarczy odpowiednie wygenerowanie agresji i dalej agresja będzie rodziła dalszą agresję.

Być może realizowana jest też podobna, ale jeszcze bardziej wyrafinowana strategia "totalnej opozycji" wykorzystująca rozwiązania operacyjne stosowane w realizacji tzw. "strategii żaby", która włożona do wrzątku od razu wyskakuje i ucieka, ale jeżeli włoży się ją do zimnej wody i będzie tę wodę stopniowo się podgrzewać to żaba będzie - sukcesywnie w czasie - przyzwyczajać się do coraz bardziej gorącej wody, nie ucieknie i zginie w końcu ugotowana przez wrzątek. I właśnie może te wszystkie wypowiedzi nawołujące do agresji i możliwości krwawej rewolucji na ulicach mają na celu powolne oswajanie Polaków do tego, iż w końcu ten rozlew krwi nastąpi. Wtedy oni mogą sprowokować rozlew polskiej krwi, wykorzystując do tego nieświadomych i ogłupionych Polaków, kolejnych Cybów.

Wszyscy bowiem przecież widzimy, iż  - po totalnej klęsce dotychczasowych działań i prowokacji opozycji - zauważyć można zmasowane nawoływanie "światłych opozycjonistów" do siłowego i krwawego przejęcia władzy w Polsce. Nawołują do niego wprost, m.in. podczas swoich objazdów po naszym kraju i chyba właśnie taki cel przyświeca tym objazdom.

"Jestem konwertytą, przeszedłem na feminizm. Wcześniej byłem macho, teraz jestem feminista

Wyobraźmy sobie teraz rok 2012. PO-PSL rządzi drugą kadencję i mija rok od ponownego przejęcia władzy i nagle J. Kaczyński (B. Szydło, A. Duda) przed kamerami mówi:

"Wyprowadzę dwa miliony ludzi. Dziś tanio skóry nie sprzedamy. Przecież chyba diagnoza jest jasna i jeżeli ja dobrze rozumiem to nie ma ważniejszej rzeczy niż odsunąć PO i PSL od władzy. Przecież w sumie ich działanie - choć wygrali wyborczo jak A. Hitler - są antydemokratyczne i antypolskie. Oczywiście nie powinno się uprawiać polityki na ulicy. Ale to wszystko zależy od tego, kto rządzi w kraju. Taka presja, w przypadku polityki prowadzonej przez obecne władze ma sens. Trzeba pokazywać siłę. Musimy sobie zdać sprawę, że w tej chwili nie ma już mowy o prawie, liczy się tylko goła siła. Fizyczna. Kto będzie miał więcej za sobą ludzi, kto ich więcej wyprowadzi na ulicę, to ten będzie zwycięzcą.  PO-PSL a szczególnie rządząca totalitarnie i antydemokratycznie i antypolsko PO to jest takie towarzystwo, że się cofnie wyłącznie jak dostanie tym cepem prawdy w łeb. Trzeba czasami mieć odwagę i lać się dechą z takimi ludźmi".

Wyobraźmy sobie co to by się działo w mainstreamowych  lewackich mediach, co mówiłaby UE, jak atakowałaby PiS, jak ośmieszany i wyzywany od ksenofobów i faszystów byłby J. Kaczyński. Byłby larum na całym lewackim świecie. Wszyscy z obszaru michnikowszczyzny dostaliby szału i agresja na PiS stałaby się totalna a wnioski do prokuratury za ściganie do nawoływania do przemocy i obalenia siłą konstytucyjnych organów RP sypałyby się jak "z rękawa".

Ale - w odniesieniu do dzisiejszej "totalnej opozycji" - niestety pragnę podkreślić, iż to nie są ich żarty a wykreowanie kolejnych Cybów wcale nie jest takie trudne i jest możliwe. Po krwawej w skutkach agresji odpowiedzią jest przecież z reguły tożsama ogresja strony (grupy) przeciwnej. I na to liczą zdrajcy i antypolacy z opozycji.

Ja jednak zastanawiam się jak długo obecna władza będzie tolerować takie wypowiedzi i takie zachowania. Przecież oni wprost łamią prawo a mówi ono w wielu miejsca m.in.:

 1) Kodeks Karny

- Art. 18.
§ 1. Odpowiada za sprawstwo (czynu zabronionego - kj) nie tylko ten, kto wykonuje czyn zabroniony sam albo wspólnie i w porozumieniu z inną osobą, ale także ten, kto kieruje wykonaniem czynu zabronionego przez inną osobę lub wykorzystując uzależnienie innej osoby od siebie, poleca jej wykonanie takiego czynu.
§ 2. Odpowiada za podżeganie, kto chcąc, aby inna osoba dokonała czynu zabronionego, nakłania ją do tego.
§ 3. Odpowiada za pomocnictwo, kto w zamiarze, aby inna osoba dokonała czynu zabronionego, swoim zachowaniem ułatwia jego popełnienie, w szczególności dostarczając narzędzie, środek przewozu, udzielając rady lub informacji; odpowiada za pomocnictwo także ten, kto wbrew prawnemu, szczególnemu obowiązkowi niedopuszczenia do popełnienia czynu zabronionego swoim zaniechaniem ułatwia innej osobie jego popełnienie.

- Art. 126a. Publiczne nawoływanie do popełnienia czynu zabronionego
Kto publicznie nawołuje do popełnienia czynu określonego w art. 118 eksterminacja, art. 118a udział w masowym zamachu - odpowiedzialność karna, art. 119 dyskryminacja § 1, art 120–125 lub publicznie pochwala popełnienie czynu określonego w tych przepisach,
podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5


- Art. 127. Zamach stanu 
§ 1. Kto, mając na celu pozbawienie niepodległości, oderwanie części obszaru lub zmianę przemocą konstytucyjnego ustroju Rzeczypospolitej Polskiej, podejmuje w porozumieniu z innymi osobami działalność zmierzającą bezpośrednio do urzeczywistnienia tego celu, podlega karze pozbawienia wolności na czas nie krótszy od lat 10, karze 25 lat pozbawienia wolności albo karze dożywotniego pozbawienia wolności.
§ 2. Kto czyni przygotowania do popełnienia przestępstwa określonego w § 1, podlega karze pozbawienia wolności na czas nie krótszy od lat 3. 
- Art. 128. Zamach na organ konstytucyjny RP 
§ 1. Kto, w celu usunięcia przemocą konstytucyjnego organu Rzeczypospolitej Polskiej, podejmuje działalność zmierzającą bezpośrednio do urzeczywistnienia tego celu, podlega karze pozbawienia wolności na czas nie krótszy od lat 3.
§ 2. Kto czyni przygotowania do popełnienia przestępstwa określonego w § 1, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5.
§ 3. Kto przemocą lub groźbą bezprawną wywiera wpływ na czynności urzędowe konstytucyjnego organu Rzeczypospolitej Polskiej, podlega karze pozbawienia wolności od roku do lat 10.
- Art. 129. Zdrada dyplomatyczna
Kto, będąc upoważniony do występowania w imieniu Rzeczypospolitej Polskiej w stosunkach z rządem obcego państwa lub zagraniczną organizacją, działa na szkodę Rzeczypospolitej Polskiej, podlega karze pozbawienia wolności od roku do lat 10.
- Art. 130. Szpiegostwo 
§ 1. Kto bierze udział w działalności obcego wywiadu przeciwko Rzeczypospolitej Polskiej,
podlega karze pozbawienia wolności od roku do lat 10.
§ 2. Kto, biorąc udział w obcym wywiadzie albo działając na jego rzecz, udziela temu wywiadowi wiadomości, których przekazanie może wyrządzić szkodę Rzeczypospolitej Polskiej,
podlega karze pozbawienia wolności na czas nie krótszy od lat 3.
§ 3. Kto, w celu udzielenia obcemu wywiadowi wiadomości określonych w § 2, gromadzi je lub przechowuje, wchodzi do systemu informatycznego w celu ich uzyskania albo zgłasza gotowość działania na rzecz obcego wywiadu przeciwko Rzeczypospolitej Polskiej, podlega karze pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 8.
§ 4. Kto działalność obcego wywiadu organizuje lub nią kieruje, podlega karze pozbawienia wolności na czas nie krótszy od lat 5 albo karze 25 lat pozbawienia wolności.
- Art. 222. Naruszenie nietykalności cielesnej funkcjonariusza publicznego
§ 1. Kto narusza nietykalność cielesną funkcjonariusza publicznego lub osoby do pomocy mu przybranej podczas lub w związku z pełnieniem obowiązków służbowych, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 3.
§ 2. Jeżeli czyn określony w § 1 wywołało niewłaściwe zachowanie się funkcjonariusza lub osoby do pomocy mu przybranej, sąd może zastosować nadzwyczajne złagodzenie kary, a nawet odstąpić od jej wymierzenia.
-  Art. 226.
§ 1. Kto znieważa funkcjonariusza publicznego lub osobę do pomocy mu przybraną, podczas i w związku z pełnieniem obowiązków służbowych, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku.
§ 2. Przepis art. 222 § 2 stosuje się odpowiednio.
§ 3. Kto publicznie znieważa lub poniża konstytucyjny organ Rzeczypospolitej
Polskiej, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności
do lat 2.
- Art. 132. Dezinformacja
Kto, oddając usługi wywiadowcze Rzeczypospolitej Polskiej, wprowadza w błąd polski organ państwowy przez dostarczanie podrobionych lub przerobionych dokumentów lub innych przedmiotów albo przez ukrywanie prawdziwych lub udzielanie fałszywych wiadomości mających istotne znaczenie dla Rzeczypospolitej Polskiej, podlega karze pozbawienia wolności od roku do lat 10. 
- Art. 132a
Kto publicznie pomawia Naród Polski o udział, organizowanie lub odpowiedzialność za zbrodnie komunistyczne lub nazistowskie, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3,
- Art. 133. Znieważenie Narodu lub Rzeczpospolitej Polskie
Kto publicznie znieważa Naród lub Rzeczpospolitą Polską, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3. 
- Art. 134. Zamach na życie Prezydenta
Kto dopuszcza się zamachu na życie Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej, podlega karze pozbawienia wolności na czas nie krótszy od lat 12, karze 25 lat pozbawienia wolności albo karze dożywotniego pozbawienia wolności.
- Art. 135. Czynna napaść lub znieważenie Prezydenta
§ 1. Kto dopuszcza się czynnej napaści na Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej,
podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5.
§ 2. Kto publicznie znieważa Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej,
podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.
- Art. 137. Publiczne znieważanie znaku lub symbolu państwowego
§ 1. Kto publicznie znieważa, niszczy, uszkadza lub usuwa godło, sztandar, chorągiew, banderę, flagę lub inny znak państwowy, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku.
§ 2. Tej samej karze podlega, kto na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej znieważa, niszczy, uszkadza lub usuwa godło, sztandar, chorągiew, banderę, flagę lub inny znak państwa obcego, wystawione publicznie przez przedstawicielstwo tego państwa lub na zarządzenie polskiego organu władzy.
 
2) Kodeks wykroczeń

- Art. 49.
§ 1. Kto w miejscu publicznym demonstracyjnie okazuje lekceważenie Narodowi Polskiemu, Rzeczypospolitej Polskiej lub jej konstytucyjnym organom, podlega karze aresztu albo grzywny.
§ 2. Tej samej karze podlega, kto narusza przepisy o godle, barwach i hymnie Rzeczypospolitej Polskiej.

Nie jestem prawnikiem i być może są jeszcze inne przepisy prawne w tym obszarze. Jeżeliby jednak głęboko wniknąć nawet w te, które przytoczyłem i zrozumieć literę obowiązującego prawa to większość liderów dzisiejszej "totalnej opozycji" już dawno winna stanąć przed sądem. 

Ja rozumiem, że rząd nie chce dać się sprowokować i wytworzyć męczenników opozycji, ale przecież nawoływanie do siłowych rozwiązań na polskiej ulicy jest przestępstwem, które musi być ścigane. Chyba już czas na odpowiednią reakcję, bo może być za późno...

Swoją drogą... jakimi nikczemnikami są ci nienawistnicy i jakimi cuchnącymi cynikami i hipokrytami oraz ludźmi nienawidzącymi Polaków-wyborców. Uważają, że demokracja jest tylko wtedy, gdy oni są u władzy. To jest typowe dla światowych i polskich lewackich i skomunizowanych elit demoliberalnych.

Aż naprawdę można dostać torsji...

Jednak wierzę w mądrość Polaków, nawet przeciwników obecnej władzy. Wierzę, iż nie damy się sprowokować zdrajcom i antypolakom.

I tak ku refleksji wypowiedź znakomitego polskiego literata, który jako jedyny w ostatnich kilkudziesięciu latach zasłużył na literacką Nagrodę Nobla (której niestety nie dostał wyparty przez Cz. Miłosza i W. Szymborską), śp. Zbigniewa Herberta na temat A. Michnika:

"Michnik jest manipulatorem. To jest człowiek złej woli. Kłamca, oszust intelektualny. Ideologia tych panów to jest to, aby w Polsce zapanował socjalizm z ludzka twarzą. To jest widmo dla mnie zupełnie nie do zniesienia. To jest potwór, który powinien mieć twarz potwora. Ja nie wytrzymuję takich hybryd, ja uciekam  przez okno z krzykiem". (dostępne m.in.: https://youtu.be/XgsJbcXuauk)

Pozdrawiam

Zostaw za sobą dobra, miłości i mądrości ślad...
http://krzysztofjaw.blogspot.com/
kjahog@gmail.com

piątek, 13 maja 2016

Po audycie nie tylko PO i PSL powinny zniknąć ze sceny politycznej!

Wczoraj i dziś poświęciłem trochę czasu aby wysłuchać całości wystąpień rządowych dotyczących audytu po rządach PO-PSL. Do swojego archiwum skopiuję również stenogram z tego sejmowego posiedzenia.

Pierwszym uczuciem jakie mnie ogarniało niemal po każdym z wystąpień ministrów była złość a później pogarda.

Złość, że my Polacy pozwoliliśmy takim ludziom rządzić przez 8 lat a tak naprawdę przez niemal 26 lat. To jest po prostu niewiarygodne, iż potrafiono nas tak zmanipulować i doprowadzić do takiego intelektualnego wyjałowienia, że staliśmy się bezwolnymi i bezmyślnymi baranami idącymi z uśmiechem na rzeź z jednoczesnym na głos wychwalaniem rzeźnika.

Po prostu nie jestem w stanie zrozumieć jak naród polski w dużej części dał się sprowadzić do roli niewolnika i piewcy własnych ciemiężców.

Co się stało z naszym narodem, który od 1050 lat może się pochwalić własną państwowością, językiem, ziemią, tożsamością, bohaterstwem, wolnością, wiarą, tolerancją i narodową dumą? Narodem, który potrafił odrodzić się nawet po 123 latach zaborów. Cóż takiego doprowadziło nas do tak daleko posuniętej degrengolady? Gdzie się zapodziała nasza wewnętrzna wolność i od zawsze do niej dążenie?

Mówię tu o nas wszystkich jako Polakach, bowiem daliśmy się wewnętrznie zantagonizować, skłócić a wielu z nas uległo antypolskiej propagandzie i manipulacji. Ale przecież jesteśmy jednym narodem i chyba wszystkim nam powinno zależeć na naszej ojczyźnie. Nam współczesnym Polakom i również dla dobra naszych dzieci i wnuków.

Owszem... Nieraz tak jest, że nie zawsze potrafimy odróżnić dobro od zła. Szczególnie teraz, gdzie te pojęcia są przez totalitarystycznych lewaków i takich samych demoliberałów relatywizowane. Nie zawsze jesteśmy w stanie ocenić co jest prawdą a co jest kłamstwem. I też jest to bardzo trudne w dobie powszechnego kłamstwa, które nieraz  przedstawiane jest jako prawda.

Ale przecież są wartości nadrzędne, które powinny dawać nam fundament własnej tożsamości oraz umożliwić prawidłową ocenę teraźniejszości. Nie trzeba tych wartości daleko szukać. One są zawarte w Dekalogu i z tego Dekalogu możemy je wydobyć. Tam są zawarte uniwersalne wartości ogólnoludzkie oraz zalecenia naturalnego i korzystnego dla nas postępowania nas wszystkich, nas ludzi i wobec innych ludzi. Sam zaś dekalog nie musi wszakże dotyczyć tylko wierzących, bowiem zestaw większości (ostatnie siedem) norm etyczno-moralnych tam zawartych jest powszechnie akceptowany także przez niewierzących, czyli tak naprawdę przez ogół ludzi.

Każde z tych norm zostało przez rządy PO-PSL i większość rządów III RP pogwałcone. Pogwałcone też zostały normy prawne i obowiązujące w Polsce prawo.

Powrócę do pytania... Co się z nami Polakami stało, że wielowiekowe hasło: BÓG, HONOR, OJCZYZNA przestało być drogowskazem naszego prawego postępowania, naszej codziennej postawy. Dla nie wierzących można by zamienić słowo BÓG w wartości humanistyczne określone przez większość przykazań Dekalogu.

Wielokrotnie o przyczynach tego stanu rzeczy pisałem, ale tak naprawdę jego istotę wskazał w przemówieniu sejmowym minister obrony narodowej A. Macierewicz pytając: Co takiego wam Polska zrobiła, że tak ją pozostawiliście bezbronną?”

To pytanie można odnieść nie tylko do naszego bezpieczeństwa narodowego, ale do wszystkich aspektów naszej polskiej rzeczywistości... od kultury do gospodarki i nawet sparafrazować: "Co takiego wam Polska zrobiła, że tak chcecie ją zniszczyć i przejąć?".

Odpowiedź jest tylko jedna. Naszej, polskiej porażki i zniszczenia naszej Polski chcą nie-Polacy oraz polscy zdrajcy. A dodatkowo inni też chcą ją dalej grabić. Polacy duchem nigdy by na to nie pozwolili i mam nadzieję, że nawet Polacy otumanieni dotychczas antypolską propagandą obcych nam etnicznie ludzi oraz okłamywani przez polskich zdrajców powrócą do polskości.

Dlatego też nie tylko PO-PSL powinny zniknąć ze sceny politycznej jako zdrajcy, ale też i wszystkie ugrupowania godzące się na powolne niszczenie i przejmowanie Polski przez obcych. Także te powstałe na gruncie zdradzieckich i niepolskich UD/UW/demokraci.pl a dziś objawiające się jako Nowoczesna i KOD.


Zostaw za sobą dobra, miłości i mądrości ślad...
http://krzysztofjaw.blogspot.com/
kjahog@gmail.com

wtorek, 10 maja 2016

2 letni szef KOD-er, mikrobiolodzy od bakterii i "rozwalający" audycję Ł. Warzecha!

Dochodzimy w wykonaniu opozycji do jakiegoś surrealistycznego absurdu, totalnego chaosu, paniki a może po prostu jest to przejaw jakiejś specyficznej choroby i to choroby bardzo ciężkiej i niebezpiecznej dla Polski i Polaków niestety?

Pomijam tutaj trwające od kilku miesięcy działania opozycji noszące znamiona zdrady współczesnych Targowiczan, ale...

Jeszcze bowiem przed marszem opozycji GW drukuje instrukcję KOD wzorowaną na instrukcjach opozycji lat 80-tych a w treści obejmującą porady jak należy się zachować wtedy, gdy wstrętny PiS będzie opozycję i jej zwolenników wsadzał do więzienia lub aresztu czy też może ubecko torturował.

Z kolei jeden z guru lewackiej myśli i michnikoidalnej manipulacji Jacek Żakowski snuje wizje, że tak naprawdę KOD winien być jak islamski Hamas.

Lider KOD dodatkowo ogłasza wszem i wobec, że "mikrobiolodzy metodami do liczenia bakterii policzyli, że na demonstracji było 214 tys. uczestników"  a dodatkowo wychodzi, że zarobił na demonstracji netto 150 tys. złotych (180 tys. zebranych do puszek - 30 tys. kosztów) [1].

Na marszu jakaś zwolenniczka KOD wygaduje, że należy "wysłać PiS do Oświęcimia i wytruć” a jakiś inny zwolennik nosi transparent, że w Polsce jest jakiś PiSlam a znów inny kretyn z dumą nosi wizerunek Osamy bin Ladena. 

Mało tego... Dowiadujemy się, że w ramach KOD działa Młody KOD a szefem-koordynatorem koderowych dwulatków jest niejaki Staś Zaręba... i owszem 2 latek, który "wstąpił (jak my wszyscy) do KOD niedawno, ale już przejął przywództwo w swojej grupie. Był już na jednej manifestacji i dumnie nosi znaczek MŁODY KOD. Zamiast dobranocki woli oglądać TVN24 - musi być na bieżąco w sprawach polityki krajowej" [2].

Do tego wszystkiego dochodzi jeszcze Stefan Niesiołowski, który z balkonu doliczył się 300 tys. demonstrantów i grozi, że przyjdzie czas, iż ludzie pozostaną na ulicach... oraz G. Schetyna wymyślający nowe, post-marszowo-klęskowe hasło: ''Razem obronimy Polskę".

A jakby tego było mało prawicowy oszołom Ł. Warzecha w radio TOK FM obnaża absurdalność i śmieszność argumentacji opozycji i "rozwala" D. Wielowieyskiej audycję, bo mówi argumentacją jej i właśnie tej pseudo-opozycji dzisiejszej i... dolicza się 1,5 mln. demonstrantów oraz ironicznie grzmi na H.G. Waltz, że perfidnie zaniżyła liczebność 7-majowej demonstracji o czym on informuje w ostatniej oazie wolności i demokracji, t.j. w michnikoidalnym medium. W ogóle Ł. Warzecha wywołał oburzenie, konsternację a przez J. Gugałę został okrzyknięty niemal chamem.

Jeszcze wcześniej opozycyjnie lewacy i demoliberałowie tworzą jakąś kuriozalną koalicję p.n. "Wolność, Równość, Demokracja" (bez PO) nawiązującą w nazwie do hasła Rewolucji Francuskiej: "Wolność, Równość, Braterstwo albo Śmierć".

A nad wszystkim roznosi się duch Ryszardowych: "Rubikonia", "Sześciu Króli" czy też trawającej do dzisiaj Konstytucji 3 Maja.

Śmiać się czy płakać? Naprawdę nie wiem... a może trzeba zacząć ich po prostu leczyć?

Nie mam zamiaru tłumaczyć istoty tych wszystkich śmieszności i absurdów, tej jakiejś aberracji dzisiejszej opozycji. Każdy, kto ma IQ powyżej 60 je widzi i nie warto się rozwodzić nad tą głupotą.

Natomiast zastanawiam się nad czymś innym.

Jeżeli faktycznie taki i ten liderowy przekaz dzisiejszej opozycji jest przekazem skierowanym z rozmysłem do swoich zwolenników, to albo ci zwolennicy są naprawdę infantylnymi głupcami, albo za takich głupców uważają ich opozycyjni liderzy i elity III RP. Jeżeli jednak ich zwolennicy nie są głupcami to znaczy, że takimi są ich liderzy.

Ale chyba... raczej powiedzieć wypada jedno: zarówno liderów jak i zwykłych zwolenników dzisiejszej lewackiej i demoliberalnej opozycji można opisać celnym zdaniem Jana Pietrzaka: "To jest najgłupsza opozycja, jaka w Polsce istniała. Tak durnych ludzi, jak ci, nie było" [3].

P.S.


Choć może w niektórych przypadkach (jak np. w odniesieniu do 2 letniego lidera Młodego KOD-u) broniłbym zwykłych ludzi otumanionych i zmanipulowanych przez liderów. Oni naprawdę jeszcze nie wiedzą, że są przez nich manipulowani. Ale dla tych 2 laków jest nadzieja na stanie się przez nich mądrymi ludźmi a nie bakteriami, których zliczają mikrobiolodzy...

[1] http://wpolityce.pl/polityka/292317-kod-owcy-rozmnozyli-sie-jak-bakterie-kijowski-mikrobiolodzy-metodami-do-liczenia-bakterii-policzyli-ze-na-marszu-bylo-214-tys-ludzi
[2] http://niezalezna.pl/80180-dwuletnie-dziecko-dzialaczem-kod-tak-twierdzi-biuletyn-organizacji-kijowskiego
[3] http://niezalezna.pl/80181-najglupsza-opozycja-jaka-w-polsce-istniala-wedlug-satyryka-material-na-kabaret
 

Zostaw za sobą dobra, miłości i mądrości ślad...
http://krzysztofjaw.blogspot.com/
kjahog@gmail.com