Pokazywanie postów oznaczonych etykietą afery PO. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą afery PO. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 4 lutego 2016

Prywatyzacja Polskich Kolei Linowych na razie unieważniona!

Przeszło rok temu w poście: "Majątek Polskich Kolei Linowych już nie polski!" pisałem m.in.: 

"I stało się to, co już niemal od dwóch lat było pewne. Ministerstwo Spraw Wewnętrznych zezwoliło na przeniesienie majątku Polskich Kolei Linowych (PKL) do spółki Polskie Koleje Górskie (PKG), która w 99,77% kontrolowana jest przez luksemburską firmę Altura. Właśnie z powodu zagranicznego właściciela PGK potrzebna była zgoda MSW na przejęcie przez nią polskich nieruchomości leżących m.in. w Tatrach (m.in. kolej linowa na Kasprowy Wierch) oraz w terenach przygranicznych na trenie Zakopanego, Kościeliska, Szczawnicy, Zawoi, Międzybrodzia Żywieckiego, Międzybrodzia Kobiernickiego oraz Krynicy - Zdroju (...) Spółkę PKG założyły cztery podhalańskie samorządy z inicjatywy byłego burmistrza Zakopanego Janusza Majchra. Spółka ta nabyła od PKP akcje PKL, ale pieniądze na transakcję w wysokości niemal 215 mln zł wyłożył fundusz inwestycyjny Mid Europa Partners. Następnie fundusz przekazał swoje akcje specjalnie powołanej do tego celu spółce Altura zarejestrowanej w Luksemburgu. Altura posiada 99, 77 proc. akcji, pozostałe udziały należą do czterech podhalańskich samorządów: Zakopanego, Poronina, Kościeliska i Bukowiny Tatrzańskiej (...) Jak łatwo zauważyć plan prywatyzacji był misternie przygotowany i od teraz Polska nie jest już właścicielem swoich górskich aktywów, na które w większości pracowało wiele pokoleń Polaków. Jest to kolejny przykład grabieżczej i niszczącej polską własność polityki większości rządów III RP, a w szczególności rządów PO-PSL..."[1].

Wokół prywatyzacji PKL (jak i niemal wszystkich prywatyzacji w III RP) było sporo wątpliwości dotyczących zarówno zasadności samej prywatyzacji, jej formy i sposobu przeprowadzenia wraz z podważaniem jej umocowania prawnego,  jak i podejrzeń o korupcję [2].

W kampanii wyborczej PiS wielokrotnie wyrażała dezaprobatę wobec prywatyzacji PKL, której zresztą była od początku przeciwna. Zapowiadała, że po zwycięstwie będzie się starała, aby polskie kolejki linowe wróciły w polskie ręce nawet poprzez ich odkupienie. W podobnym tonie wyrażał się też prezydent A. Duda, który dziś wybiera się do Zakopanego i będzie rozmawiał m.in. o tej sprawie [3].

A jest o czym, bowiem - ku mojej radości i sądzę, że radości wielu - Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie - w wyniku zaskarżenia złożonego przez starostę tatrzańskiego Piotra Bąka - uchylił decyzję MSW z 2015 r. w sprawie wydania pozwolenia na przeniesienie majątku Polskich Kolei Linowych do zagranicznej spółki Polskie Koleje Górskie. Resort spraw wewnętrznych (obecnie MSWiA) będzie musiał sprawę rozpatrzyć ponownie. "Przedstawimy całą argumentację, która wskazuje na to, że zgoda na przejęcie gruntów firmie cudzoziemskiej nie powinna zostać udzielona. Mamy argumenty prawne, które mówią, że zgoda MSW została udzielona zbyt pochopnie" - powiedział Bąk [4].

Od lat piszę o skutkach w większości tragicznej a nawet "złodziejskiej" dla Polski prywatyzacji majątku narodowego, która zainicjowana została planem Sachsa-Sorosa (L. Balcerowicza) i szaleńczo kontynuowana była przez prawie wszystkie rządy dotychczasowej III RP. Oczywiście były jakieś wyjątki, ale one udowadniały tylko wspomnianą tezę.

Wicepremier i minister rozwoju M. Morawiecki w grudniowym wywiadzie udzielonym Gazecie Polskiej mówił m.in.: "Naszym obowiązkiem patriotycznym jest odbudowanie polskiego kapitału! Przez ostatnie 26 lat nasz PKB rósł, ale ten wzrost zależał od importu kapitału. W efekcie dzisiaj mamy jeden z największych długów zagranicznych na świecie. Z tego zadłużenia wypłacamy zagranicy blisko 100 mld zł rocznie. Dlatego musimy pomagać naszym przedsiębiorcom, wspierać polskie marki (...) Czas najwyższy wzmocnić naszą rodzimą gospodarkę, krajowe firmy. Nie kosztem czy zamiast inwestorów zagranicznych, ale obok nich czy nawet we współpracy z nimi, ale tworząc polskie marki, których siła przełoży się na lepsze „jutro” dla polskich firm i ich pracowników...[5].

Nie trzeba chyba więcej nic dodawać, chyba tylko to, iż pewien zasób majątku narodowego nigdy nie może i nie powinien być sprywatyzowany. A na pewno PKL należą to tego rodzaju naszego majątku, dobra wspólnego Polaków.

Cieszę się, że polski rząd wreszcie dba o Polskę i jej majątek narodowy. Liczę, że teraz polskie MSWiA podejmie w sprawie PKL odpowiednią i jedynie słuszną decyzję.

Pozdrawiam

[1] http://krzysztofjaw.blogspot.com/2015/01/majatek-polskich-kolei-linowych-juz-nie.html
[2] Kulisy prywatyzacji PKL - http://tv-trwam.pl/film/po-stronie-prawdy-zakopane
[3] http://forsal.pl/wydarzenia/artykuly/921239,sprzedaz-kolejki-linowej-na-kasprowy-wierch-bedzie-uniewazniona.html
[4] Więcej - http://www.stefczyk.info/wiadomosci/gospodarka/uniewazniona-prywatyzacja-pkl,16058234426#ixzz3z1tNrxDH
[5] http://krzysztofjaw.blogspot.com/2015/12/zyczenia-i-wicepremier-m-morawiecki.html

Zostaw za sobą dobra, miłości i mądrości ślad...
http://krzysztofjaw.blogspot.com/
kjahog@gmail.com

wtorek, 20 października 2015

Dlaczego nie zagłosuję na PO...

Przed wyborami prezydenckimi napisałem tekst [1] [2], w którym wyszczególniłem dlaczego nie zagłosuję na B. Komorowskiego i PO. Spotkał się on z dużym odzewem czytelników za co niniejszym dziękuję.

Na szczęście B. Komorowski przegrał z A. Dudą i mamy wreszcie prezydenta, na którego zasługuje nasza Polska. Na szczęście E. Kopacz w debacie z B. Szydło tylko potwierdziła swoją ludzką i polityczną małość a tym samym małość PO. Warto tym bardziej teraz - tuż przed wyborami parlamentarnymi - wrócić do niektórych argumentów dotyczących PO z jednoczesnym ich szerokim uzupełnieniem...

Powtórzę zatem apel do nas wszystkich.

W niedzielę wybieramy naszą i kolejnych pokoleń przyszłość, wybieramy pomiędzy powolnym zanikaniem Polski z mapy świata a szansą na jej przetrwanie i rozwój. Wzywam więc wszystkich Polaków do otrzeźwienia społeczno-politycznego oraz powszechnego oporu i nie głosowania w najbliższych wyborach parlamentarnych na dzisiejszych przedstawicieli władzy (PO i PSL) oraz inne partie tworzące i/lub gloryfikujące tzw. III RP oraz tych partii spadkobierców (ZL i nowoczesna.pl)! Sam prezydent A. Duda może nam nie wystarczyć!

Wzywam, gdyż:

 – rządzą nami dziś kłamcy i aferzyści... nie mający wiele wspólnego z patriotyczną, narodową polskością i tą polskość często zwalczający,

– pozwoliliśmy na międzynarodowe obrażanie nas samych i przypisywanie nam żydowskiego holocaustu podczas II WŚ. Wybraliśmy do rządzenia ludzi, którzy pozwalają nas obrażać i nie potrafią nas skutecznie obronić przed kłamstwem historycznym,

- utrzymujemy i pozwalamy rządzić środowiskom politycznym, które bezwolnie i poddańczo są traktowane przez znaczące kraje w UE, ze szczególnym uwzględnieniem Niemiec. Polska przez ostatnie 8 lat stała się lennikiem - niemal landem - Niemiec i wykonuje polecenia A. Merkel, np. ostatnio w sprawie kwotowego podziału islamskich imigrantów, co radykalnie zmniejszyło nasze znaczenie międzynarodowe, w tym też w krajach Grupy Wyszehradzkiej... nie mówiąc już o lekceważeniu w tym obszarze zdania Polaków,

– nie dyskutujemy o kryzysie gospodarczym, wzroście podatków, katastrofalnym spadku produkcji, obniżaniu stopy życiowej, niespotykanie niskich zarobkach w porównaniu do czasu naszej pracy oraz cen i wydajności a także poziomu płac w krajach starej unii, atomizacji i pauperyzacji społeczeństwa. Wszędzie w cywilizowanym świecie sprawy dotyczące bezpieczeństwa finansowego obywateli są jednymi z najważniejszych, u nas zupełnie są na marginesie,

– pozwoliliśmy na podniesienie przez rząd PO-PSL wieku emerytalnego oraz grabież Polakom połowy oszczędności emerytalnych zgromadzonych w OFE (153 mld zł) a także na zmniejszenie o 1/3 zasiłku pogrzebowego. Podobnie pozwoliliśmy na drenaż Funduszu Rezerwy Demograficznej,

– nie zareagowaliśmy sprzeciwem wobec wzrostu podatku VAT do 23% i wzrostu akcyzy na paliwo a także na ustanowienie nowego podatku paliwowego (podatek zapasowy wpływający na cenę benzyny i ropy naftowej) a dzisiaj... jeszcze krążą pogłoski o dodatkowym opodatkowaniu na rzecz utrzymania islamskich uchodźców,

– nie zareagowaliśmy na wybudowanie w Polsce najdroższych chyba autostrad i stadionów w Europie a jednocześnie pozwalalmy na szerzącą się korupcję w obrzarze styku polityki i gospodarki oraz na nepotyzm na każdym szczeblu administracji publicznej i w spółkach Skarbu Państwa,

– pozwalamy rządowi na spokojne rządzenie, mimo setek "dużych i małych" afer (zobacz: afery PO autorstwa MarkaD), choćby ostatnio afera podsłuchowa (finansowanie deficytu budżetowego przez NBP w celu pozostania u władzy i stwierdzenie, że Polska jest państwem teoretycznym i tak naprawdę to "ch.., dupa i kamieni kupa") czy też nadchodzące afery: związana z prywatyzacją  CIECH-u (sprzedaż poniżej wartości rynkowej i w ogóle sprzedaż spółki strategicznej), związana z ustawą o zwiększeniu prawnego zakresu identyfikacji sklepów wielkopowierzchniowych z 400 do 2000 m.kw (co pozwoli zagranicznym sieciom już na swobodne opanownanie niemal całego handlu w Polsce) czy dotycząca obrotu energią elektryczną przez PGE (jednoosobowa spółka pośredniczy w sprzedaży energii oferując ją znacznie poniżej ceny PGE - 188,80 zł wobec 318,30 zł za megawatogodzinę)... nie mówiąc już o np. aferach: hazardowej, stoczniowej (upadek polskich stoczni na rzecz niemieckich a raczej już rosyjskich), wyciągowej, stadionowej, autostradowej, AmberGold i Eewarru, związanej z informatyzacją MSW, tzw. infoaferze, związanej z budową gazoportu w Świnoujściu oraz dostawami gazu z Kataru czy też związanej z budową elektrowni atomowej (od 5 lat trwa "wybieranie" jej lokalizacji, a kasa dla zarządów specjalnych spółek i ich pracowników jest cały czas wydawana - to już chyba 300 mln zł) i i inne,

– obecny rząd prowadzi taką politykę gospodarczą, że skłonił do emigracji zarobkowej niemal 2,5 mln  młodych i kreatywnych Polaków, którzy najprawdopodobniej już nigdy nie wrócą do Polski a taki wyjazd deklaruje jeszcze 3 mln osób,

– obecny rząd zadłużył radykalnie Polskę  - w 2007 roku dług publiczny Polski wynosił około 530 mld zł., teraz ponad 1000 mld zł (1 bln zł), przy czym są szacunki (FOR) mówiące, że dług ten wraz z długiem ukrytym wynosi już przeszło 3000 mld zł. Natomiast według danych NBP zadłużenie zagraniczne Polski (nie mylić z długiem publicznym) na koniec roku 2013 wyniosło około 276,8 mld Euro t.j. 381,1 mld USD. Warto wspomnieć, że sławne już zadłużenie zagraniczne jakie zostawił nam po sobie E. Gierek w 1980 roku wynosiło w walutach wymienialnych 24,1 mld USD a wymagalne płatności z tytułu obsługi zadłużenia zagranicznego na rok 1981 wynosiły 10,9 mld USD - dług ten spłaciliśmy dopiero całkiem niedawno,

– pozwoliliśmy na podwyżkę składki rentowej z 4,5 % do 6,5%, odrzucenie projektu ustawy zezwalającej na podniesienia kwoty wolnej od podatku zamrożonej od 8 lat! (dotyczy to również kwot uzyskania przychodu oraz progów podatkowych) oraz zezwoliliśmy bez oporu społecznego na likwidację niektórych ulg podatkowych, np. budowlanej czy internetowej,

– nie wyrażamy społecznego i masowego sprzeciwu wobec wysokim cenom nośników energetycznych,  przede wszystkim gazu, za który płacimy niemal najwięcej w Europie (skrajnie niekorzystne podpisanie umowy z Rosją) a jednocześnie nie domagamy się od rządu skutecznej polityki w sprawie wydobycia naszego gazu łupkowego i ropy łupkowej. Zapewne każdy kraj, który miałby takie złoża surowców energetycznych zbudowałby narodowy plan ich wydobycia. Polska oczywiście takiego planu nie ma a w ciągu ostatnich 3 lat paraliżu legislacyjnego zachodni inwestorzy (w tym z USA) niemal w całości wycofali się z rynku polskiego,

– rząd pod wodzą PO-PSL podpisał skrajnie negatywny dla Polski pakiet klimatyczny, co dla naszej gospodarki jest katastrofalne i może doprowadzić - co widzimy już dzisiaj - do upadku polskiego górnictwa i jeszcze radykalniejszego wzrostu cen energii,

– pozwalamy jako społeczeństwo na wyprzedaż przez zdradziecki (ale wybrany przez nas lub być może przez "cuda nad urną") rząd resztek narodowego majątku narodowego (np. CIECH, Azoty, kopalnie?) w tym na próbę sprzedaży lasów, której celem prawdopodobnie było zaspokojenie wyimaginowanych roszczeń żydowskich za mienie utracone podczas II WŚ i powojennej okupacji komunistycznej.  Wszędzie w Europie dba się o rodzimy przemysł i kapitał oraz rodzime firmy, rodzimą ziemię, lasy, surowce i bogactwa naturalne. Wszędzie tylko nie w Polsce, w której już od maja 2016 roku będzie możliwy swobodny przez cudzoziemców zakup polskiej ziemi rolnej i leśnej... czego - wedle społecznego projektu ustawy złożonego w Sejmie - nie chcieli zmienić rządzący,

– obecny rząd i zdominowany przez koalicję PO-PSL parlament odrzucając - podpisane przez miliony Polaków obywatelskie inicjatywy referendalno-ustawodawcze - nie liczy się z opinią społeczeństwa (jak w przypadku wspomnianego zakupu ziemi i obrony Lasów Państwowych czy też obowiązku szkolnego dla sześciolatków),

– z pokorą i uniżonością a niekiedy z infantylną radością i głupim uśmieszkiem dajemy się okłamywać i manipulować przez okupacyjne, rządowe media i antypolski obecny rząd oraz godzimy się z lekceważeniem naszych chrześcijańskich i ogólnoludzkich wartości pozwalając na terroryzowanie się przez liber-lewaków, "postępowców", "politpoprawnościowców", genderystów, środowiska LGBT a także syjo-globalistów,

– gremialnie nie interesujemy się polityką wewnętrzną ani zewnętrzną, losem naszego kraju ani jego przyszłością, polityką międzynarodową,

– pozwalamy na obniżanie poziomu wykształcenia naszych dzieci,

– nie buntujemy się przeciw obniżaniu poziomu i zmniejszaniu dostępności do gwarantowanej konstytucyjnie,  podstawowej i specjalistycznej ochrony zdrowia (czekanie po kilka lat na wizytę u lekarza specjalisty),

– pozwalamy na wprowadzenie w Polsce żywności GMO,

– oddaliśmy śledztwo w sprawie przyczyn i okoliczności zamachu smoleńskiego... Każdy inny kraj zrobiłby wszystko, aby śledztwo w sprawie tajemniczej śmierci np. tylko jego prezydenta, ale także w ogóle swoich obywateli było nadzorowane przez tenże kraj... jak np. miało to ostatnio miejsce w Holandii,

– pozwalamy na obniżanie poziomu naszej naszej obronności narodowej,

– pozwalamy na dalsze trwanie u władzy ludziom, którzy nas zdradzili przy "okrągłym stole" i w Magdalence oraz nie potrafimy ich odsunąć od tejże władzy,

– pozwalamy na stopniową utratę naszej wolności, suwerenności i niepodległości... jednocześnie zgadzając się na pełzający 26 letni rozbiór Polski, w tym poprzez wyprzedaż niemal całości naszego majątku: przemysł, banki i instytucje finansowe, handel,

- pozwalamy na ograniczenie w/w wolności np. nie buntując się przeciw przyjęciu przez władzę PO-PSL ustaw: o ograniczeniu dostępu obywateli do informacji publicznej, o ograniczeniu wolności zgromadzeń czy też o tzw. "bratniej pomocy" (tzw. ustawa 1066) pozwalającej na obecność niemieckich czy też innych zagranicznych służb porządkowych na terenie Polski,

– przez 26 lat a szczególnie przez ostatnie 8 staliśmy się też bezwolnymi pracownikami najemnymi koncernów zagranicznych zatrudnionymi w dużej części na tzw. umowy śmieciowe, staliśmy się tanią siłę roboczą bez własności i oszczędności.

Zapewne jest jeszcze wiele obszarów, które winny skłonić Polaków do patriotycznych i egzystencjalnych przemyśleń a w konsekwencji do odsunięcia od władzy dzisiejszych rządzących.

Ten rok jest chyba ostatnim, kiedy możemy zdecydować o istnieniu Polski i zapoczątkować odbudowę naszego kraju. Jest chyba ostatnim, w którym winniśmy powiedzieć w końcu: DOŚĆ... oddając gremialnie głosy na partie dające nam nadzieję na lepszą Polskę, w tym przede wszystkim na jedyną mogącą realnie przejąć władzę, czyli PiS...

[1] http://krzysztofjaw.blogspot.com/2015/02/dlaczego-nie-zagosuje-na-b.html
[2] http://interia360.pl/moim-zdaniem/artykul/dlaczego-nie-zaglosuje-na-b-komorowskiego-i-po,72068
i portale: blogmedia24, niepoprawni, salon24, naszeblogi, blog n roll

Zostaw za sobą dobra, miłości i mądrości ślad...
http://krzysztofjaw.blogspot.com/
kjahog@gmail.com

wtorek, 20 stycznia 2015

Majątek Polskich Kolei Linowych już nie polski!

I stało się to, co już niemal od dwóch lat było pewne. Ministerstwo Spraw Wewnętrznych zezwoliło na przeniesienie majątku Polskich Kolei Linowych (PKL) do spółki Polskie Koleje Górskie (PKG), która w 99,77% kontrolowana jest przez luksemburską firmę Altura. Właśnie z powodu zagranicznego właściciela PGK potrzebna była zgoda MSW na przejęcie przez nią polskich nieruchomości leżących m.in. w Tatrach oraz w terenach przygranicznych na trenie Zakopanego, Kościeliska, Szczawnicy, Zawoi, Międzybrodzia Żywieckiego, Międzybrodzia Kobiernickiego oraz Krynicy - Zdroju.

Ciekawa i symptomatyczna jest historia owej prywatyzacji polskiego majątku i przejęcia go przez podmiot zagraniczny. Jak podaje portal money.pl: "spółkę PKG założyły cztery podhalańskie samorządy z inicjatywy byłego burmistrza Zakopanego Janusza Majchra. Spółka ta nabyła od PKP akcje PKL, ale pieniądze na transakcję (w wysokości niemal 215 mln zł - dop.: kj) wyłożył fundusz inwestycyjny Mid Europa Partners. Następnie fundusz przekazał swoje akcje specjalnie powołanej do tego celu spółce Altura zarejestrowanej w Luksemburgu. Altura posiada 99, 77 proc. akcji, pozostałe udziały należą do czterech podhalańskich samorządów: Zakopanego, Poronina, Kościeliska i Bukowiny Tatrzańskiej" [1].

Jak łatwo zauważyć plan prywatyzacji był misternie przygotowany i od teraz Polska nie jest już właścicielem swoich górskich aktywów, na które w większości pracowało wiele pokoleń Polaków. Jest to kolejny przykład grabieżczej i niszczącej polską własność polityki większości rządów III RP, a w szczególności rządów PO-PSL...

Jakże smutnym jest postawa polskich (?) ministerstw i instytucji mających dbać o nasze bezpieczeństwo. Zarówno Minister Obrony Narodowej, jak i Minister Rolnictwa i Rozwoju Wsi nie zgłosili sprzeciwu w sprawie przejęcia górskich nieruchomości, a zdaniem szefa Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego nabycie tychże nieruchomości przez zagraniczną spółkę nie zagrozi bezpieczeństwu Państwa.

Wedle cytowanego wcześniej portalu "zastrzeżenia do transakcji zgłosił natomiast Minister Środowiska, ponieważ infrastruktura PKL leży na terenie Tatrzańskiego Parku Narodowego i Popradzkiego Parku Krajobrazowego. Jednak dyrektorzy obu parków stwierdzili, że ewentualne inwestycje będą podlegały wszelkim restrykcjom, zgodnie z obowiązującymi przepisami ochrony przyrody (...) Zastrzeżenia co do przejęcia nieruchomości przez obcy kapitał wyrażały lokalne władze. Przeciwni temu są m.in. starosta nowotarski i tatrzański oraz włodarze Zakopanego, Zawoi czy Krynicy (...) Na sprzedaż PKL wcześniej wyraził zgodę UOKiK. Sprawę prywatyzacji PKL badała też prokuratura, ale nie dopatrzyła się znamion przestępstwa. Prywatyzacji byli przeciwni m.in. politycy PiS" [1].

Cóż można więcej powiedzieć? Chyba tylko tyle, że zdrajcy Polski i jej niszczyciele kiedyś może w sposób adekwatny do czynów odpowiedzą za swoje działania... Może tak się stanie, choć jestem coraz bardziej co do takiego scenariusza sceptyczny...

Pozdrawiam

[1] http://prawo.money.pl/aktualnosci/wiadomosci/artykul/polskie-koleje-linowe-jest-zgoda-na,30,0,1696030.html

Zostaw za sobą dobra, miłości i mądrości ślad... http://krzysztofjaw.blogspot.com/ kjahog@gmail.com

piątek, 14 września 2012

Amber Gold, refleksje...

Przez kilka długich tygodni trochę odpoczywałem od bieżącej polityki. Moje ostatnie posty dotyczyły raczej fundamentalnych spraw funkcjonowania mnie samego jak i mojej Polski. Bywają bowiem sprawy ważniejsze od ulotnych spraw teraźniejszych. No...  chyba, że ich tragiczne konsekwencje naruszają  owe fundamenty a tak jest ze sprawą AmberGold.

Afera ta ukazuje nam kompletną degrengoladę obecnej władzy, która stworzyła z Polski państwo quasi mafijne.  W każdym normalnym kraju pogrążyłaby premiera, jako tego, który wiedział a nie zareagował odpowiednio do swojej funkcji narażając na straty i oszukiwanie zwykłych obywateli.  Nosi to znamiona zaniechania koniecznych czynności prawnych w momencie powzięcia informacji o potencjalnym przestępstwie, działanie na szkodę publiczną, brak właściwego nadzoru i - w przypadku nie czytania raportów ABW premiera będącego jednocześnie ich koordynatorem - niedopełnienie czynności służbowych. To winno rodzić konsekwencje prawne, do oskarżenia włącznie. Do tego dochodzi jeszcze potencjalne poinformowanie syna o pracach służb specjalnych.

Powtórzę: w każdym normalnym kraju dziś D. Tusk nie byłby już premierem i zasiadałby raczej na ławie oskarżonych! Ostatnia zaś afera z nagraną rozmową z sędzią byłaby tylko dodatkowym dowodem oskarżenia.

Tak naprawdę to cały okres rządzenia przez D. Tuska i jego PO wespół z PSL stanowiłby jeden wielki oskarżycielski materiał dowodowy: od samego przebiegu wyborów w 2007 roku, poprzez aferę stoczniową i katarskie kłamstwa wraz ze związaną z nimi "Misiakgate", aferę hazardową, uzależnienie Polski od drogich dostaw rosyjskiego gazu, wprost fatalnie wysokie dla Polski opłaty za emisję  CO2 aż po prywatyzacyjną wyprzedaż majątku narodowego, prawdopodobne morderstwo smoleńskie i obecną aferę AmberGold.

Gwoli porównania warto przypomnieć, że np. w takim normalnym kraju jak Niemcy, prezydent podał się do dymisji jedynie ze względu na podejrzenie otrzymywania bezprocentowych pożyczek od zaprzyjaźnionych biznesmenów... zanim został prezydentem... No cóż... tam, ktoś taki jak D. Tusk i jego ferajna nie mieliby szans na żadną karierę polityczną...

Wracając do samej afery AmberGold to sądzę, że stanowi ona tylko jeden mały element przestępczo-wasalnego charakteru naszego państwa rządzonego przez D. Tuska. W tej aferze - podobnie jak w aferze hazardowej - zarówno premier, politycy PO, szef AmberGold czy młody Tusk są chyba tylko "figurantami". Jeżeli tak jest , to zasadne pozostaje więc pytanie o to, kto "trzymał nad tą firmą parasol ochronny", kto ma dziś w Polsce taką "władzę z cienia", że ma wpływ na tak wiele organów państwa i dlaczego akurat teraz i po co?

Zdaje się, że D. Tusk już dawno jest właśnie polityczną marionetką, o czym musiał dobitnie się przekonać, gdy prawdopodobnie dostał "prikaz" rezygnacji z prezydentury na rzecz... Komorowskiego, blisko związanego z WSI (jako jedyny z PO głosował przeciw rozwiązaniu WSI a o jego powiązaniach szeroko pisał A. Ścios), który nie miał żadnych szans z L. Kaczyńskim. Stąd zapewne D. Tusk zaproponował L. Kaczyńskiemu również rezygnację z wyborów prezydenckich. Wielokrotnie stawiałem i stawiam tezę (do udowodnienia), że po prostu B. Komorowski musiał wygrać te wybory za wszelką cenę. Dlaczego? Z jednej strony był niewygodny dla kręgów putinowskich i doprowadził ich do wściekłości w przypadku Gruzji. Z drugiej zaś strony chodziło o geopolityczny powrót Polski w orbitę kremlowską i zapobieżenie m.in. eksploatacji gazu łupkowego i łupkowej ropy naftowej (lub przejęcie polskich złóż). Dodatkowym elementem była być może "dziejowa Konieczność" ostatecznego zawłaszczenia już całej Polski przez dawne spec-służby komunistyczno-sowieckie.

Od momentu rezygnacji Tuska jest on tylko wykonawcą, choć wydaje się, że nieraz działa nie tak jak chcą mocodawcy. Jego prounijne nastawienie zbliża go do Niemiec a - mimo deklarowanej przyjaźni - Rosja nie za bardzo chce wpływów niemieckich w "swojej" - jak uważa do dzisiaj - strefie wpływów. Ostatnio podpadł putinowcom uniemożliwiając im przejęcie polskiego przemysłu chemicznego (Azoty). Nie sprzedaje Lotosu, choć już Kreml prawie, że go kupił. Czyżby za te Azoty taki "prztyczek" i ostrzeżenie?

Ponadto jest jeszcze drobny a może wcale nie drobny szczegół: Tusk nie wywiązał się z danej syjonistom obietnicy zapłaty przez Polskę wydumanych odszkodowań dla Żydów w wysokości 65 mld USD. Trzeba pamietać, że w 2011 roku niemal wszyscy ministrowie debatowali w Izraelu na wspólnym posiedzeniu obu rządów. Co tam uzgodniono i o czym tam deliberowano? Trudno znaleźć gdzieś szczegóły tych rozmów, ale sam ich fakt być może należy traktować jako przerażający w swej antypolskiej wymowie.

Reasumując. Trudno dziś przesądzać czym zakończy się obecna afera... Może warto obserwować, co zdarza się wokół niej i osoby samego premiera... a tam widać jedno... przygotowywanie się naszego premierka do ucieczki na stanowisko unijnego Komisarza... I znów będzie go chronił immunitet...

Pozdrawiam
Zostaw za sobą dobra, miłości i mądrości ślad...
http://krzysztofjaw.blogspot.com/ kjahog@gmail.com