Pokazywanie postów oznaczonych etykietą destrukcja. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą destrukcja. Pokaż wszystkie posty

piątek, 21 kwietnia 2017

Islam i przyjmowanie muzułmańskich tzw.: "uchodźców". Co ty byś zrobił?

"Nie każdy islamista jest terrorystą, ale dziś w świecie niemal każdy terrorysta okazuje się islamistą".

Powyższe stwierdzenie jest od bardzo dawna wypowiadane przez wielu ludzi realnie oceniających dzisiejszy świat, gdzie terroryzm islamski staje się coraz bardziej powszechny i nosi już znamiona wojny cywilizacyjnej, niezależnie od tego czy sam chce takiej wojny czy jest do niej skutecznie inspirowany przez innych, również chcących upadku dotychczasowej naszej cywilizacji łacińskiej, chrześcijańskiej a nawet liberalnej (sic!), upadku państw narodowych i jednorodnych kulturowo, i tradycyjnie społeczeństw.     

Natomiast poniższe ma tylko pośredni związek z ostatnim atakiem islamistów na francuskich policjantów, choć owy zamach tak jak i inne tego typu to jest tylko skutek cynicznie zamierzonej lub szaleńczej polityki samounicestwienia ludzkości w imię powstania - jako ratunek - Jednego Rządu Światowego.

Islam bowiem wobec naszej cywilizacji (właśnie łacińskiej, chrześcijańskiej a nawet jak chcą niektórzy - współcześnie demoliberalnej) jest całkowicie obcy, obcy nam kulturowo, religijnie i etnicznie. Tak było od zarania naszych dziejów i tak jest dzisiaj.

To muzułmańska masa ludzka, która nie jest w stanie i nigdy nie będzie chciała ani potrafiła zasymilować się z naszymi społeczeństwami i wyznawać nasze wartości, nawet w sytuacji, gdy nowe pokolenia muzułmanów rodziły się i wychowywały w naszej cywilizacji. Na to po prostu nie pozwala Koran i stworzona wokół niego ideologia islamska, która gloryfikuje swoją własną religię (ideologię) jednocześnie degradując do roli podrzędnej lub nawet odbierając możliwość istnienia innych religii a już całkowicie odrzucając ewentualność realnego występowania agnostycyzmu lub ateizmu.

Nie wspominam już nawet o stosunku islamu do czegoś takiego jak LGBTQ, które w rzeczywistości muzułmańskiej po prostu nie ma prawa być, co oznacza, że tacy ludzie, o takiej orientacji seksualnej,  nie powinni żyć.

Podobnie jest w przypadku statusu kobiet i kategorii równouprawnienia. Islam jest w tym obszarze całkowicie przeciwstawny naszej kulturze chrześcijańskiej a już liberalnej popierającej feminizm jest tak daleki od nas jak najdalsza planeta w układzie kosmicznym, jeszcze nie odkryta. To dwa różne światy.

U nas kobieta jest równoprawna mężczyźnie i ma takie same prawa: stanowione państwowo, do ludzkiego szacunku, do pracy, kariery zawodowej, indywidualizmu, egoizmu, własnych przekonań i poglądów a nawet do zdrady mężczyzny. W świecie katolicyzmu jest ona wywyższana jako Matka naszego Boga a kobiecość - jako mężczyźni- stawiamy na piedestale piękności i chcemy się tym chwalić, podobnie jak chcą nasze niewiasty. Rodzina i macierzyństwo jest dopełnieniem miłości, ale nigdy żadna kobieta - choć byłaby inna od naszych wzorców i wartości - nie jest potępiona i zasługująca na pogardę, oszpecenie czy śmierć. W islamie natomiast mężczyźni mają większe prawa, kobiety noszą burki a ich zdrada karana jest w najlepszym razie oblaniem kwasem i oszpeceniem, a w najgorszym okrutną śmiercią. Muzułmanin może mieć kilka żon i kilka żeńskich niewolnic a jego zdrada ze zgwałconą przez niego niewierną islamowi traktowana jest jako sukces, przywilej dany Mahometowi i dzisiejszym jego wyznawcom.

W naszej kulturze ponadto istnieje jedno z najbardziej barbarzyńskich przestępstw, czyli pedofilia. Dla islamu jest to pojęcie abstrakcyjne. Islamscy mężczyźni mogą posiąść seksualnie nieletnią i nie jest to nic zdrożnego a nawet jest zgodne z tym, co zrobił Mahomet też konsumując seksualnie nieletnią dziewczynkę. I w tym, ale nie tylko w tym niestety religia islamska jest bardzo zbliżona do judaizmu.

Islam jest w swojej fundamentalnej istocie antydemokratyczny i nietolerancyjny, czyli całkowicie odmienny od naszych wartości wypracowanych przez stulecia. Jest skrajnie antychrześcijański, antyłaciński i nie tolerujący odmienności w żadnym realnym obszarze. Liberalizm i lewacki demoliberalizm, zabiwszy Boga oraz będąc wyznawanym przez współczesne europejskie i światowe elity, jest dla islamizmu tylko kapitalnym pustym obszarem, który chce wypełnić. Prawym człowiekiem dla niego jest tylko wyznawca islamu, inni są godni pogardy a nawet śmierci. Demokracja dla niego jest takim samym złem jak inne religie czy też wytwory spaczonego lewactwa światowego: dewiacje, totalna i bezmyślna tolerancja, wartości humanistyczne, gender, feminizm, komunizm kulturowy, człowiek uniwersalny i jednorodny, odrzucenie Boga, pustka moralno-etyczna, konsumpcjonizm, hedonizm, globalizm, syjonizm, lewacki totalitaryzm, tolerancja, multi-kulti, aborcja, eutanazja, etc.

[Tylko dygresyjnie... Kochane czarne i kretyńskie feministki... W islamskiej Europie "wasze macice" nigdy nie będą "wasze" :)]

Taki charakter islamu oraz możliwość takiej interpretacji Koranu i słów Mahometa prowadzi do uznania innowierców i niewierców za zło, które trzeba zniszczyć, aby zapanował jeden, wspaniały i pokojowy świat islamski z obowiązującym wszystkich prawem islamskim, szariatem. I taki odradzający się i rodzący się obecnie islamski fanatyzm/fundamentalizm staje się dziś czynnie dominujący lub co najmniej biernie akceptowany wśród muzułmanów wszystkich odcieni.

Jedyną możliwością powstrzymania przez naszą cywilizację islamskiej ideologii śmierci a tym samym uniknięcia naszej zagłady jest uniemożliwienie jej funkcjonowania i rozwijania się wśród nas a tym bardziej zaprzestanie przyjmowania do naszych krajów kolejnych, ewentualnych jej wojowników i żołnierzy - terrorystów, czyli tzw. muzułmańskich "uchodźców"/"nachodźców".

Musimy usunąć w naszych krajach wszystkie możliwe źródła potencjalnie umożliwiające powstawanie fanatyzmu islamskiego i kreujące islamskich terrorystów. Trzeba deportować radykalnych imamów oraz zamykać meczety i minarety gdzie głosili swoje nienawistne "kazania". Koniecznie też należy wydalać wszystkich muzułmanów nie przestrzegających naszego prawa, tworzących "muzułmańskie getta" oparte na prawie szariatu i wszystkich tych, co do których istnieje choć cień podejrzenia o radykalizm. Podobnie - stosując niestety odpowiedzialność zbiorową - należy postępować ze wszystkimi muzułmanami, którzy milcząco akceptowali (a tym samym osłaniali) funkcjonowanie wśród nich islamskich wojowników/terrorystów. Należy też uniemożliwić islamskim terrorystom-samobójcom ich pochówek zgodnie z prawem szariatu a tym samym zaprzepaścić - według ich wiary - uzyskanie wiecznej szczęśliwości i rajskiego rozpasania jako nagrody za męczeńską śmierć w imię Allacha. Ostatecznym zaś posunięciem może być po prostu delegalizacji ideologii islamu w naszych krajach.

Całkowite zaprzestanie dalszego przyjmowania przez nas muzułmańskich "nachodźców" jest też konieczne, bowiem jeżeli istnieje choć minimalne prawdopodobieństwo, że wśród nich znajdują się czynni wojownicy Allacha, którzy mogą i będą nas mordować to ich przyjmowanie jest aktem samobójstwa i całkowitej destrukcji naszego, zachodniego świata. A dokładnie wiemy, że spośród tzw. "uchodźców" ponad 80% to zdrowi młodzi mężczyźni, wśród których ISIS przemyca swoich żołnierzy i którzy mają stanowić fundament zwycięstwa islamu na świecie, choćby poprzez sprowadzanie swoich rodzin i rodzin ich rodzin a także "rozpłodowość". Część z nich ISIS wysyła też dla rekrutacji i radykalizacji muzułmanów mieszkających od urodzenia w obrębie naszej, zachodniej cywilizacji. Reszta to potencjalni radykałowie a dziś będący zwykłymi imigrantami ekonomicznymi.

Możemy pomagać muzułmańskim ofiarom wojen i prześladowań, ale na ich terenie, np. poprzez pomoc humanitarną a najlepiej przestając angażować się w tamtejsze wojny lub je po prostu kończąc.

Ale... jestem pewien, że po przeczytaniu powyższego wielu "oświeconych", politpoprawnych, lewackich humanistów oraz demoliberałów tworzących i popierających unijne samobójcze elity poczuje wobec mnie obrzydzenie, agresję i całkowite oburzenie wraz z chęcią negacji moich poglądów i dalszą zachętą do przyjmowania tzw.: "uchodźców", bo... "należy oddzielić islam od jego skrajnej postaci i od terroryzmu a uchodźcom należy się pomoc w naszej tolerancyjnej, multikulturowej i humanitarnej nowej, oświeconej zachodniej cywilizacji, która może zostać ubogacona przez islam i każdą inną obcą kulturę i religię czy ideologię". 

Dla nich proponuję więc przeprowadzenie drobnego, eksperymentalnego i subiektywnego procesu myślowego...

Oceniając różne działania, sytuacje i decyzje nieraz warto bowiem odnieść dane okoliczności do ewentualnej możliwości ich wystąpienia bezpośrednio wobec nas i naszej rodziny lub przyjaciół, i wtedy zastanowić się nad logiczną własną decyzją i postępowaniem w takiej sytuacji.

Z tego punktu widzenia chyba możemy się zgodzić, iż nikt przy zdrowych zmysłach nie zaprosiłby do swojego domu potencjalnego mordercy, tym bardziej ewentualnie szalonego religijnie fundamentalistę lub tylko wyznawcę wiary, która może być przez wiernego tak zinterpretowana i zrozumiana, iż nakazuje mu zabijanie w imię jego Boga innowierców i niewiernych. Tak samo przecież nikt przy zdrowych zmysłach nie zaprosiłby do swojego domu kogoś, kto nagle w jakimś napadzie religijno-ideologicznego szału byłby zdolny do zgwałcenia naszej żony czy córki, tak jak czynią to jego pobratymcy, koledzy w wierze i przyjaciele.

Podobnie chyba każdy z nas by postąpił wiedząc, że ewentualny zaproszony do domu gość pochodzi ze środowiska akceptującego mordowanie i gwałt w imię obcej dla nas wiary czy ideologii, nawet gdyby wydawało się, iż sam on jest niegroźny.

Jeżeli ktoś jednak jest tak głupi i wyzuty z instynktu samozachowawczego, że dalej aprobuje przyjmowanie islamskich tzw.: "uchodźców", to niech po prostu sam na indywidualne zaproszenie ich przyjmie i ugości u siebie w domu... ugości jurnych, młodych i godnych litości uchodźców... Tylko radzę... niech najpierw wywiezie gdzieś żonę, dzieci (w tym córki) a sam przyjmie islam jako swoją wiarę.

Niezależnie więc od wszystkiego i nawet jakichś błędów obecnych władz, to gdyby Polacy wybrali przez przypadek w nowych wyborach PO czy .N, uznałbym, że są szaleńcami i samobójcami.

Przypomnę tylko, że E. Kopacz zgodziła się na przyjmowanie "nachodźców" do Polski, co rozkazała A. Merkel, sprawczyni całego zamieszania... choć sadzę, że i ona to tylko pionek-wykonawca. Dziś PO i .Nowoczesna deklaruje, że przyjmie (jeżeli przejmie władzę)  każdą narzuconą przez niemiecką UE liczbę "nachodźców" do Polski. PSL to niewiadoma: zawsze przyjmie opcją większego współkoalicjanta... tak po prostu mają.

Tak ku refleksji

Pozdrawiam

Zostaw za sobą dobra, miłości i mądrości ślad...
http://krzysztofjaw.blogspot.com/
kjahog@gmail.com

czwartek, 19 listopada 2015

Opozycja zdziwiona i zszokowana, że rząd rządzi a prezydent jest aktywny!

Obserwując histerię i lament polityków opozycji oraz wspierających ją mediów podnoszone każdorazowo i przy każdej decyzji nowego rządu czy prezydenta można odnieść wrażenie, że cały mainstream medialno-polityczny jest zdziwiony i zszokowany faktem, iż rząd rządzi a prezydent jest aktywny.

Dla nich zapewne najlepiej by było, żeby rząd B. Szydło nic nie robił, pobierał pieniądze i kontynuował ich politykę a prezydent A. Duda strzegł żyrandola i ośmieszał się na arenie międzynarodowej jak czynił to B. Komorowski.

Taka sytuacja jest przezabawna i śmieszna. Polacy wybrali swoja władzę, aby dokonała dobrej zmiany dla Polski. A przecież nie można tej zmiany dokonać bez podejmowania decyzji, decyzji szybkich i odważnych. A podejmowanie decyzji jest jednym z najważniejszych elementów rządzenia.

Można się dziwić i uśmiechać, ale jest to bardzo niebezpieczny proceder, który może dezintegrować państwo polskie i utrudnić a nawet uniemożliwić przeprowadzanie naprawy naszej Ojczyzny.

PO, Nowoczesna a także PSL przyjęły strategię opozycji totalnej, która negować będzie wszystko to co zrobią rządzący niezależnie od merytorycznej oceny określonych ich działań. Będą z pianą na ustach krytykować każde posunięcie prezydenta i rządu a wykorzystując przychylne im media będą próbowali podobnie jak to czynili od lat manipulować polskim społeczeństwem. Ich celem będzie wykreowanie atmosfery apokalipsy jaka spotkała Polskę po przejęciu władzy przez patriotyczną prawicę i ostateczne jej zniszczenie.

Oczywiście w szeregach PO czy PSL występuje ogromna frustracja po utracie rządów. Myśleli, że będą u władzy zawsze i dalej będą systematycznie doprowadzać Polskę do stanu "...kamieni kupy", przy jednoczesnym jej okradaniu i jej niszczeniu. Zachowuję się tak jakby decyzja Polaków odsuwających ich na boczny tor nic dla nich nie znaczyła, tak jak nie znaczyła w czasie całych ich rządów. Są zszokowani, że dziś są w opozycji i kompletnie nie umieją się w nowej sytuacji znaleźć. Jedynym sposobem działania opozycji jest li tylko frontalny, kłamliwy i brutalny atak na prezydenta i rząd. Wykreowana przez "mędrców-budowniczych" III RP "banksterska" Nowoczesna jest naturalnym ich sojusznikiem.

Co sprawia, że tak postępują?

Po pierwsze.

Doświadczenie przeszłości. Powielają sposób działania, jaki przyjęli podczas pierwszych rządów PiS-u w koalicji z S i LPR i prezydentury ś.p. L. Kaczyńskiego. Wtedy ten frontalny atak i realizowany medialny przemysł pogardy przyniósł im sukces. Doprowadzili z wykorzystaniem podległych im służb specjalnych do rozpadu koalicji rządzącej a ostateczny cel osiągnęli wraz ze śmiercią ś.p. Prezydenta L. Kaczyśńkiego i dziwnym wyborem WSI-owego B. Komorowskiego.

Na szczęście teraz prawica ma większość w parlamencie i swojego prezydenta a osiem lat rządów PO (i PSL) unaoczniło Polakom ich złodziejską mentalność, wasalizm wobec Niemiec (UE) i Rosji, pogardę dla Polski i polskości, antypolskie rządzenie i miałkość emocjonalno-intelektualną. Uruchomiony ponownie przemysł pogardy jest w dzisiejszych realiach nieskuteczny a nawet przeciwskuteczny. Młodzi i nie tylko młodzi Polacy mają internet i korzystają z różnych źródeł informacji, propaganda michnikowszczyzny już nie jest w stanie ich zmanipulować. Dodatkowo prawica i prezydent są o lata świetlne pozytywnie jakościowo różni od całego, posługującego się kłamstwem i zdradliwego, antypolskiego mainstreamu III RP.

Po drugie.

Strach. Lata rządów PO-PSL, ale także wiele działań na przestrzeni ostatnich 26 lat jest pasmem afer, korupcji, nepotyzmu, działania na szkodę państwa, defraudacji środków publicznych, pospolitych przestępstw i przestępstw zdrady racji stanu wraz z niewyjaśnioną tragedią smoleńską. Obecne rządy wraz z prezydentem są dla tych wszystkich przestępców i quasi przestępców ogromnym zagrożeniem. Może sie okazać, że będą ich końcem politycznym a dla wielu mogą się skończyć na więziennym spacerniaku. Ten strach elit III RP jest paraliżujący, ale też powoduje u nich podejmowanie działań mających na celu niedopuszczenie do ujawnienia prawdy i będą robić wszystko, aby nigdy ona nie wyszła na jaw a tym samym będą chcieli doprowadzić do upadku rząd i prezydenta. Zrobią wszystko kosztem wszystkiego. "Tonący brzytwy się chwyta" i oni nie zważając na skutki oraz wykorzystując nawet najbardziej perfidne metody będą cały czas prowadzili totalne działania destrukcyjne wraz zapewne z wykorzystaniem ludzi związanych z dawnymi i obecnymi służbami specjalnymi. Poza tym prawda o III RP może przekreślić całą narrację historyczną elit III RP o wolności uzyskanej w 1989 roku a tym samym sprawi, iż na polskich kartach historii będzie się o nich pisało ze wstydem i niechęcią.

Pan J. Kaczyński i sądzę, że wszyscy tworzący rząd razem z panią premier B. Szydło a także prezydent A. Duda zdają sobie z tego świetnie sprawę. Stąd chcą szybko i skutecznie podejmować decyzje i naprawiać państwo. A najwięcej należy zrobić zaraz na początku i tak się dzieje. Polacy chcą zmian, ale nie będą czekać w nieskończoność. Dlatego też cieszę, się że rząd szybko zabrał się do pracy i zaczął od elementów najbardziej potencjalnie destrukcyjnych i niebezpiecznych, czyli służb specjalnych i TK. Mam nadzieję, że media publiczne będą kolejne. Szybkich zmian wymaga też wymiar sprawiedliwości i uregulowanie stosunków na linii polityka-gospodarka. Pierwsze dni rządów dają nadzieję, że szybkie zmiany i naprawa państwa będą prowadzone mimo histerii i lamentu mainstreamu.

Po trzecie.

Antypolskość. Elity III RP przez lata robiły wszystko, aby zlikwidować lub przekazać Polskę, jej zasoby, przemysł i handel, banki zewnętrznym instytucjom państwowo-polityczno-finansowo-korporacyjnym. To jeszcze pokłosie umów w Magdalence i OS oraz planu L. Balcerowicza (a raczej Sachsa-Sorosa). Polska przez te elity została oddana możnym tego świata, międzynarodowym mędrcom i unijnym lewakom. Rządy PO-PSL uczyniły z Polski wasala Niemiec (UE) i poddanego Rosji. Całe więc zagraniczne demoniczne siły, które do tej pory na Polsce korzystały i stopniowo pozbawiały jej suwerenności i niepodległości dziś również będą wspierać opozycję w destrukcyjnych działaniach wobec obecnego rządu i prezydenta. Naszym kolaborantom i zdrajcom a także określonym siłom zewnętrznym zależy na tym, aby Polska nie stała się silna, nie stała się liczącym podmiotem międzynarodowym. I będą robić wszystko, żeby nie pozwolić na odbudowę i budowę silnej, godnej, niepodległej i suwerennej Polski. Innym elementem tej antypolskości jest 26 letnia pedagogika wstydu i wynaradawiania Polaków prowadzona przez środowiska syjo-trockistowsko-komunistyczne. Próbowano w tym okresie zniszczyć naszą tożsamość narodową, naszą wiarę, zwyczaje, historię, rodzinę, patriotyzm... Próbowano zrobić z Polaków bezmyślną masę zatomizowanych i spauperyzowanych jednostek bez własności i wykształcenia, bez narodowego ducha i narodowej dumy, którzy mieli stać się najemną i biedną siłą roboczą dodatkowo ubezwłasnowolnioną kredytem i zarządzaną przez tych, którzy ten kredyt udzielili lub ich nadzorców. Na arenie międzynarodowej starano się kłamliwie przedstawiać Polaków jako ksenofobów, nacjonalistów i faszystów odpowiedzialnych za II WŚ i żydowski Holocaust. Przejęcie władzy przez polskich patriotów niweczy te wieloletnie ich działania. I będą robić wszystko, żeby  Polacy się nie odrodzili. Naprawdę wszystko.

Jest jednak nadzieja. Sytuacja międzynarodowa się zmieniła, jest cały czas dynamiczna, ale kierunek tych zmian powoli eliminuje z gry syjo-unio-lewako-globalistów. Unia Europejska jest w kryzysie. Projekt wymyślony przez lewcko-komunistycznych europejskich (i nie tylko) mędrców okazał się fiaskiem, podobnie jak równie abstrakcyjny projekt ZSRR i światowego wojennego komunizmu. Zaczęło to dostrzegać wiele krajów, a szczególnie kraje Grupy Wyszehradzkiej czy też UK Samobójcza polityka przywódców unijnych sprawia, że jest szansa na odbudowę Polski. a także na odbudowę narodów europejskich. Komunizm kulturowy poniósł porażkę i mam nadzieję, że proces ten jest nieodwracalny, ale niestety będzie dość długi czasowo. Dodatkowo też nastąpi rychłe odejście B. Obamy jako prezydenta USA. Duże jednak nadzieje na pokonanie politycznego i politpoprawnego ataku zewnętrznego daje polski prezydent i zapowiedzi nowego rządu. Jeżeli będziemy w tym okresie geopolitycznych zmian i chaosu (także związanego z terroryzmem islamskim) podejmować dobre decyzje to jest szansa na świetlaną przyszłość dla Polski i zneutralizowanie wewnętrznych i zewnętrznych antypolskich działań. Dotyczy to także odbudowy i odrodzenia polskości, narodowej dumy i tożsamości narodowej opartej na naszej historii, narodowych autorytetach i bohaterach, kulturze, języku, wierze, inteligencji i kreatywności, zwyczajach, potencjale Polonii, naszych wartościach etyczno-moralnych i wszechstronnym wykształceniu. W tym obszarze zapowiedzi rządu i dotychczasowe działania prezydenta dają nadzieję na naprawdę dobre zmiany. Dodatkowo atutem w realizacji odbudowy naszej polskości jest i będzie dzisiejsza postawa młodych ludzi, dla których patriotyzm stał się źródłem dumy i podstawą ich myślenia oraz działania.

Tak więc "głowa do góry". Niech psy szczekają a nasza polska karawana niech jedzie dalej. Mamy szansę na polski sukces. W jego osiąganiu trzeba być konsekwentnym i pokornym, ale nieraz też bezwzględnym wobec zdrajców, zaprzańców, kolaborantów, złodziei i antypolaków. Cały czas jednak trzeba uważać na przebiegłe, sabotujące siły zła oraz kłamstwa i neutralizować je dobrem, prawdą, prawem i sprawiedliwością.

Pozdrawiam


Zostaw za sobą dobra, miłości i mądrości ślad...
http://krzysztofjaw.blogspot.com/ kjahog@gmail.com