Pokazywanie postów oznaczonych etykietą własność. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą własność. Pokaż wszystkie posty

piątek, 29 kwietnia 2022

Chorzy lewaccy globaliści - chcą odebrać nam wszystko!

Jeden zunifikowany, zatomizowany, spauperyzowany i ubezwłasnowolniony kredytem, bezmyślny i bezwolny, ale ciągle zadowolony oraz nihilistyczno-hedonistyczny konsumpcyjny człowiek bez własności i indywidualizmu... to marzenie eurokomunistów i w sumie też ogólnie komunistów na całym świecie. Dużo określeń, ale czyż nie mam racji?

Ogólnie zaś na początku chcą odebrać cztery podstawowe rzeczy: Boga, rodzinę, własność i państwa narodowe.

Idealnie w to wszystko wpisuje się idea tzw. NWO, czyli Nowego Porządku Świata, która zakłada m.in.[1]: 

- powstanie jednego państwa o ogólnoświatowym zasięgu, z jednym funkcjonującym systemem monetarnym (z naciskiem na pieniądz elektroniczny), które będzie znajdować się pod kontrolą oligarchów i ich następców. Liderzy wybierani będą spośród elity, w której panować będzie system przypominający średniowieczny feudalizm. Oznacza to oczywiście likwidację państw narodowych,

- funkcjonowanie jednej religii w formie kościoła państwowego (new age). Zakazany będzie m.in. Kościół  Katolicki. Odebrany nam ma być więc Bóg,

- infiltrowanie, powszechną kontrolę, monitorowanie audiowizualne  i identyfikowanie wszystkich jednostek ludzkich, np. poprzez czipowanie a ponadto ogłupianie ludzi (zmniejszenie lub pozbawienie ich wrodzonej lub nabytej inteligencji) i ich spauperyzowanie (zubożenie) oraz atomizację, 

- radykalne ograniczenie osobistej wolności ludzi, które ma być realizowane poprzez wmówienie ludziom, że to jest konieczne dla ich dobra i bezpieczeństwa (np. w przypadku terroryzmu czy epidemii), 

- zniesienie instytucji małżeństwa. Dzieci mają być odbierane rodzicom już na początku i wychowywane mają być w specjalnych państwowych instytucjach. Rodzina i więzi rodzinne mają stać się historią

- dozwolenie i propagowanie aborcji, eutanazji, przy powszechnej sterylizacji na żądanie (lub przymusowej) a ponadto promocję mulitikulturowości, gender, zboczeń LGBTQ+, new age, postaw nihilistycznych i konsumpcjonistycznych oraz wielu innych anaturalnych zachowań ludzkich,  

- brak własności prywatnej i całkowite zmonopolizowanie gospodarek przez wielkie korporacje państwowo-oligarchiczne, czyli koniec kapitalizmu i klasy średniej, nawet w obecnej, wykrzywionej formie,

- drastyczne ograniczenie liczby ludności na świecie (depopulacja) m.in. poprzez lokalne wojny, kontrolowane epidemie, szczepionki powodujące bezpłodność, eugenikę, GMO a także szybko rozprzestrzeniające się choroby i głód,

- wymieszanie ras, kultur i narodowości w taki sposób, aby powstał jeden politpoprawny, multi-kulturowy wygląd i model człowieka pozbawionego wszelkich korzeni i wartości oraz na wskroś liberalnego i lewicowo wyzwalająco tolerancyjnego [2] wobec anaturalnych zmian dokonywanych na społeczeństwie.   

Całość tych poszczególnych celów tworzy jeden cel główny, a wszystkie one ze ze sobą sprzężone i realizowane wspólnie tak, aby współprzyczyniały  się do powodzenia tej całości. Oznacza to, że są one współzależne a warunkiem pozwalającym na budowę NWO jest ich jednoczesna realizacja. 

Osiągnięcie tego Nowego Porządku Świata (NWO) musi być poprzedzone rewolucją kulturowo-ideologiczną jaką Ci lewaccy i chorzy na władzę oraz majętni ludzie chcą przeprowadzić na całości społeczeństwa, przy czym w swoim dążeniu do jej realizacji są skłonni nawet poświęcić życie innych. 

Owa rewolucja odbierając nam Boga, rodzinę, własność i nasze państwa ma stworzyć z nas bezwolne istoty, zatomizowane, zhomogenizowane pod względem potrzeb i spauperyzowane, o niskiej uśrednionej inteligencji z brakiem indywidualizmu, którymi bardzo łatwo będzie można manipulować i rządzić. A wtedy elity będą w końcu mogły utworzyć ich marzenie: Jeden Rząd Światowy. 

A jak to może pośrednio wyglądać z błyskotliwą przenikliwością pokazuje zrealizowany dość dawno film "Harrison Bergeron":


(oglądam go od czasu do czasu i widzę, że coraz nam bliżej do takiego świata - najlepiej film skopiować, bo szybko niknie z YouTuba)

Oczywiście lewaccy globaliści od dziesiątek lat realizują swój cel bardzo powoli, etapami wedle strategii "gotowania żaby", którą w odniesieniu do LGBTQ+ idealnie przedstawił kiedyś Paweł Rabiej mówiąc mniej więcej: "najpierw związki partnerskie, potem małżeństwa jednopłciowe a potem przyjdzie czas i na adopcję dzieci przez takie pary".  Nachalna promocja ideologii LGBTQ+ prowadzi zresztą zarówno do rozpadu tradycyjnego modelu rodziny, jak i odbiera nam Boga. Ponadto zaburza tradycyjne rozumienie miłości i dobra sprowadzając wszystko do relatywizmu wobec tych i innych pojęć w ujęciu dotychczasowego ich definicyjnego określenia. 

Od 2014 roku Rothschildowie przeprowadzili szereg konferencji dotyczących ich programu Inclusive Capitalism, który oznacza ni mniej ni więcej niż zastąpienie korporacyjnego kapitalizmu nowym kapitalizmem globalnym opierającym się na wywłaszczeniu z wszelkiego majątku prywatnego posiadanego przez ludzi oraz jego późniejszej redystrybucji. Ma nie być własności prywatnej a ma powstać system powszechnego wypożyczania dóbr. Program propagandowo ma na celu zniwelowanie dysproporcji w dochodach oraz ochronę dóbr naturalnych naszej planety. Lynn de Rothschild żona lorda Evelyna de Rothschild oraz jej poplecznicy niby krytykują  własny bankowo-korporacyjny kapitalizm i popierają program zrównoważonego rozwoju, ratyfikowany  przez kraje członkowskie ONZ na początku lat 90-tych. Projekt  opracowany w 1992 roku przez ONZ nosi  nazwę Agenda 21 i zakłada ochronę planety, naturalnego środowiska poprzez upaństwowienie i redystrybucje światowego bogactwa. Agenda 21  jest więc nowym programem światowego komunizmu w którym każda jednostka będzie partycypować w kosztach ratowania planety i zyskach związanych z jej eksploatacją [3]. Pięknie to wszystko brzmi, ale przecież ktoś tym globalnym kapitałem i jego redystrybucją musi zarządzać, nieprawdaż? I tu globaliści widzą rolę swojego Jednego Rządu Światowego. 

Państwa narodowe są obecnie niszczone nie tylko wewnętrznie (atak na: tradycję, historię, wiarę, wartości, patriotyzm, język, zwyczaje, rodzinę, narodowość w postaci islamskiej imigracji, itp), ale też zewnętrznie poprzez różnego rodzaju unie, z których ma - po ich połączeniu - powstać jedna Unia Światowa, czyli Rząd Światowy [4]. Dla nas przede wszystkim łatwo jest to analizować poprzez dotychczasowy kierunek rozwoju Unii Europejskiej i kształt dyskusji na temat czy UE ma być Jednym Federacyjnym Państwem czy też Europą Ojczyzn zachowującą istnienie poszczególnych państw narodowych. Efekty nieszczęsnych działań globalistów widzimy niestety niemal w każdym kraju Starej Europy. Nasza jej część na szczęście jeszcze opiera się przed tą rewolucją ideologiczno-kulturową, choć ta walka jest coraz cięższa, nawet w Polsce... gdzie niemal połowa Polaków oddała w wyborach prezydenckich swój głos na kandydata globalistów R. Trzaskowskiego. 

Obecnie wojna trochę oddaliła plany globalistów a przynajmniej w obszarze budowy Eurazji, czyli Jednego Państwa od Władywostoku do Lizbony. Pierwszym etapem miało być powstanie z UE Jednego Sfederalizowanego Państwa Europa pod zarządem niemieckim, które podzieliłoby wpływy niemieckie i rosyjskie a następnie połączenie w jedno tych wzajemnych wpływów w Eurazję. 

Długotrwała heroiczna obrona Ukraińców jednak zmieniła nastawienie przede wszystkim J. Bidena i USA a te nastawienie było jednoznaczne zaraz po amerykańskich wyborach: wtedy USA oddały Europę Niemcom i Rosji. Sytuacja się na szczęście (ale na nieszczęście Ukraińców) zmieniła i J. Biden  powrócił do Europy a haniebne zachowanie Niemców wobec tej wojny chyba - mam taką nadzieję - na stałe przekreśli przywództwo Niemiec w UE. 

Ale nie łudźmy się: dążenia globalistów się nie zmieniły i dalej będą dążyć do wyznaczonych przez siebie długookresowych celów. 

[2] https://www.youtube.com/watch?v=A4rYpQMF1Nshttps://wiedzaspoleczna.pl/tolerancja-represywna-herbert-marcuse/ - Tolerancja wyzwalająca (tolerancja represywna) - w przeciwieństwie do tolerancji tradycyjnej, która obejmuje tolerowanie a nie zwalczanie - oznacza nietolerancję wobec wartości konserwatywnych zanim one zaczną być dominujące. Inaczej ujmując tolerancja wyzwalająca jest prewencyjną nietolerancją wobec inności w postaci tradycyjnych, prawicowych wartości. Warto zwrócić uwagę, że tolerancja wyzwalająca mogła pojawić się dopiero wówczas, gdy - jak w przypadku krajów Starej Unii - osiągnięto już stadium wyjałowienia społeczeństw z tradycyjnego rozumienia świata, gdzie króluje już politpoprawność, multikulturowość, cenzura prewencyjna, gender, LGBTQ+, New Age, itd a wartości tradycyjne zostały sprowadzone do odmienności a nie normy. I właśnie tolerancja wyzwalająca ma nie dopuścić do odrodzenia się wartości prawicowych, konserwatywnych. Stąd m.in. taki atak na wszystkich, którzy te tradycyjne wartości reprezentują, atak na osoby prywatne i publiczne oraz atak na media niezależne, też internetowe. 

Zostaw za sobą dobra, miłości i mądrości ślad... 
© Krzysztof Jaworucki (krzysztofjaw) 
http://krzysztofjaw.blogspot.com/ 
kjahog@gmail.com 

Jeżeli moje teksty nie są dla Państwa obojętne i szanują Państwo moją pracę, to mogą mnie Państwo wesprzeć drobną kwotą. Z góry wszystkim darczyńcom dziękuję! 
Nr konta - ALIOR BANK: 58 2490 0005 0000 4000 7146 4814 
Paypal: paypal.me/kjahog

sobota, 15 stycznia 2022

Dziś żyjemy w świecie orwellowskim!

George Orwell, właściwie Eric Arthur Blair (ur. 25 czerwca 1903, zm. 21 stycznia 1950) to jedna z najbardziej profetycznych postaci XX wieku. Najbardziej wizjonerskie jego książki to "Folwark zwierzęcy" a szczególnie późniejsza "Rok 1984"

Jest teraz tzw. weekend (jak ja nie cierpię tego określenia...), więc może można znaleźć chwilę czasu na przeczytanie chociażby "Roku 1984" [1]. Naprawdę szczerze polecam, tym bardziej, że tak samo polecam obejrzenie bardzo dobrego filmu "Rok 1984. Totalitaryzm 2.0" a trudno go oglądać bez wcześniejszej znajomości treści książki. 

Chociaż w sumie... treść filmu odnosi się do czasów obecnych i warto go nawet obejrzeć nie znając wspomnianej książki, bo pokazuje w jakim to abstrakcyjnym (właśnie już orwellowskim) świecie przyszło nam dzisiaj żyć i jak łatwo zabrano nam już niemal wszystko: prawo do własnego życia, wolności, własności (też jako podstawy wolności), Boga (wiary) i rodziny oraz jak łatwo i jak w sumie szybko poddaliśmy się już kompletnemu zniewoleniu. 



Lewacko-marksistowscy totalitarni globaliści chcą nam jeszcze odebrać państwa narodowe tworząc jakiś jeden Rząd Światowy rządzący światem bez narodowych granic, własny pieniądz tworząc jakieś waluty ponadnarodowe a najlepiej jedną światową, gotówkę zamieniając ją w pieniądz jedynie elektroniczny i chcą nas zdepopulować  oraz utworzyć z nas jedną, bezkształtną masę spauperyzowanych, zatomizowanych i zniewolonych niewolników i to będących szczęśliwymi, że tymi niewolnikami są... bo przecież nadzorcy zapewnią nam szczęście i wskażą co jest dla nas bezpieczne i najlepsze, więc po co myśleć... 

Dla nich prawo naturalne już przestało istnieć. Teraz można już i zabijać na żądanie dzieci nienarodzone, dokonywać eutanazji na żądanie, zmieniać płeć w każdej chwili życia, wychowywać dzieci w parach jednopłciowych. Pierwotne znaczenia słów już nie obowiązują i jest ich relatywizowanie, przy czym słuszne jest już jedynie to, co nasi obecni właściciele za takowe uznają. 

Piszę ogólnie "o nas", bo odnoszę się do ogółu ludzkości, choć ten zniewalający nas proces jest na szczęście jednak zróżnicowany w zależności od określonego kraju lub terytoriów geograficznych. 

Niemal już całkowicie orwellowski, totalitarno-komunistyczny system panuje w Chinach, gdzie mamy już do czynienia z wprowadzeniem indeksacji społecznej, czyli wprowadzeniem punktacji przydatności do społecznego życia poszczególnych ludzi. O przydzielaniu tych punktów oczywiście decyduje wszechwiedząca władza (orwellowskie Ministerstwo Prawdy). Totalne zniewolenie, ale czy już tego powoli się nie wprowadza w Europie, USA i na całym świecie? Idealnym argumentem indeksacji ludzi - na razie sanitarnej - stał się Cowvid-19, gdzie wcześnie wyśmiewane paszporty covidowe już funkcjonują. A to przecież preludium do dalszych działań w tym kierunku. 

Warto jednak zwrócić uwagę, że jednak ogólnie na świecie rolę "Ministerstwa Prawdy" przejęły dziś media, w tym przede wszystkim media internetowe, które mają obecnie największy wpływ na postępowanie i myślenie miliardów ludzi. Właścicielami mediów tradycyjnych (tv, prasa, radio) i mediów internetowych jest tylko niespełna piętnaście firm, w tym giganci nowych technologii nazywani Big Tech jak: Google, Apple, Facebook i Amazon. To właśnie - jak powiedziałem - te ostatnie mają dziś największy wpływ na kształtowanie świadomości i postępowania ludzi, szczególnie młodych pokoleń. 

I tych pokoleń mi żal, bo jak smutno, ale i celnie ostatnio napisał W. Łysiak: "...ludzie logują się do Internetu, a następnie do mediów społecznościowych, by poprzez relacje z innymi budować swoją emocjonalną sieć. Tym to jest istotniejsze, że Facebook z natury rzeczy bazuje właśnie na emocjonalnych, prostych reakcjach, a jego algorytmy punktują – napędzające mniejsze i większe społeczności – wyzwalające różnorakie uczucia, wpisy i zdjęcia. To tworzy globalną sieć miliardów, miliardów emocjonalnych iskier przeskakujących z jednego telefonu na drugi, z jednej aplikacji w inną. Gdyby narysować fosforyzujące linie tych reakcji uzyskalibyśmy niewyobrażalnie skomplikowaną sieć połączeń między ludzkimi myślami i emocjami (...) Ten, kto tą siecią zarządza – uzyskuje olbrzymią władzę nad ludzkością, jest w stanie kierować jej nastrojami, światopoglądem, dokonywanymi wyborami (...) Cenzura dotycząca jakiejś części poglądów (przy aprobacie dla innych, często skrajnych) wytwarza stan wspólnotowej świadomości, wymodelowany w odpowiedni sposób. Użytkownicy stają się „mrówkami”, sądzącymi, przekonanymi o swej sprawczości, a w istocie posłusznymi nakazom „inteligencji mrowiska” (...) Giganci mediów społecznościowych czują się więc pewnie i bezkarnie, wbijając do łebków swoim „mrówkom” zbiorowy implant świadomościowy…" [2].

Niby nie są to jakieś odkrywcze stwierdzenia, ale to raczej my - średnie i starsze pokolenie - jesteśmy w stanie to zauważyć a niestety w swojej masie (oczywiście są wyjątki) młodzi ludzie już tego nie widzą. Dla nich smartfon i media społecznościowe są codziennością i bez nich już nie są w stanie funkcjonować. Nie zauważają więc, że są zbiorowo manipulowani i zniewalani. Nie są już w stanie myśleć jednostkowo i krytycznie a tylko już stadnie... tak jak jest to modelowane przez już ich medialnych nadzorców i właścicieli. 

Wierzę jednak, że kiedyś w końcu to musi "pęknąć". Historia nas uczy, że wszelkie totalitaryzmy w końcu zawsze upadały. Tak było z Cesarstwem Rzymskim, tak było z III Rzeszą i ZSRR. Ludzkość, ale chyba tak naprawdę ostatecznie Bóg nie pozwoli nam na ostateczny upadek. Musimy jednak indywidualnie Mu pomóc, walcząc głośno o naszą wolność, własność i nasze życie.




Zostaw za sobą dobra, miłości i mądrości ślad... 
© Krzysztof Jaworucki (krzysztofjaw) 
http://krzysztofjaw.blogspot.com/ 
kjahog@gmail.com 

Jeżeli moje teksty nie są dla Państwa obojętne i szanują Państwo moją pracę, to mogą mnie Państwo wesprzeć drobną kwotą. Z góry wszystkim darczyńcom dziękuję! 
Nr konta - ALIOR BANK: 58 2490 0005 0000 4000 7146 814. Paypal: paypal.me/kjahog

czwartek, 14 stycznia 2021

Co nas czeka po likwidacji gotówki i rewolucji neomarksistowskiej?

"Firma PayPal, obsługująca przelewy bezgotówkowe, zablokowała konto chrześcijańskiej organizacji dobroczynnej "GiveSendGo", gdyż zbierano na niej fundusze na ochronę prawną uczestników protestów pod Kapitolem - poinformowała sama spółka. "GiveSendGo" reklamuje się jako pierwsza organizacja chrześcijańska tworząca zbiórki społeczne, która nie pobiera żadnej prowizji. Zamknięte zostało również konto należące do Ali Alexandra, jednego z organizatorów spotkania w Waszyngtonie (...) Już wcześniej PayPal zablokował konto należące do organizacji "Joy in Liberty" (dosłownie "Radość w Wolności"), ze względu na to, że opłaciła ona podróż części zwolenników Trumpa do Waszyngtonu. Nie ujawniono, czy chodzi o osoby biorące bezpośredni udział w zajściach, czy zwykłych demonstrantów. Tym samym PayPal staje się kolejnym gigantem, który rozpoczyna atak na Donalda Trumpa i jego najbliższe otoczenie. Wcześniej np. Twitter poinformował, że od piątku zawiesił ponad 70 000 kont, ze względu na "złamanie regulaminu" - w tym konto samego Trumpa. Szereg dużych amerykańskich firm, w tym AT&T Inc, American Express i Dow Inc, zapowiedziało, że odetnie finansowanie kampanii polityków republikańskich, którzy wypowiadali się o możliwych nieprawidłowościach podczas wyborów"[1].

Przytaczam powyższe, aby uzmysłowić Szanownym Czytelnikom, co może się zdarzyć, gdy w obrocie finansowym zabraknie gotówki a nasze transakcje wykonywane będą jedynie poprzez zapisy elektroniczne. W każdej bowiem chwili możemy być zablokowani przez banki i zamknięty przez nie może być nam dostęp do naszych pieniędzy. To nie żadne czarnowidztwo, ale realna groźba. 

A powodów do zablokowania naszego dostępu do kont w niedalekiej przyszłości może być wiele. Choćby to, że np. się nie zaszczepimy lub będziemy mieli za mało "punktów przydatności społecznej lub zaufania społecznego". Takie punkty już są przydzielane w Chinach a to one dziś stają się pierwszą potęgą świata [2]. Według chińskiej punktacji "jej wartość zawiera się w granicach od 350 do 950, a użytkownikowi przypisywana jest jedna z pięciu możliwych ocen opisowych: nie najlepsza (350–550), umiarkowana (550–600), dobra (600 650), doskonała (650–700) oraz super (700–950). Ci z najwyższą punktacją mogą liczyć na szereg udogodnień: brak konieczności pozostawiania depozytu podczas wynajmu roweru, samochodu lub mieszkania, szybsze zameldowanie w hotelu czy na lotnisku, a nawet lepszą ekspozycję na portalach randkowych. Dobry rating pomaga również w dostępie do usług publicznych. Można liczyć na szybsze załatwienie spraw wizowych czy mieć pierwszeństwo w przyjęciu do szpitala" [3]. Tak jest na razie, ale system totalnej inwigilacji obywateli chińskich jest cały czas udoskonalany i zmierza do całkowitego ubezwłasnowolnienia ludzi. 

To komunistyczne marzenie totalnego sterowania ludźmi i ich inwigilowania wreszcie dla neomarksistów spełnia się na naszych oczach i nie sądzę, żeby ten mechanizm nie podobał się lewackim światowym i neomarksistowskim elitom, choćby w UE czy obecnie w USA. Już niedługo takie punktacje mogą być wprowadzane w obrębie cywilizacji zachodniej, której upadek też dzieje się na naszych oczach. A najdoskonalszą formą nacisku na obywateli byłaby oczywiście możliwość zablokowania im dostępu do własnych pieniędzy a to może gwarantować jedynie wycofanie gotówki z obiegu. Wtedy wystarczyłby tylko przycisk "enter" i już byłoby po sprawie, czyli jeżeli ktoś miałby złą punktację "przydatności społecznej" mógłby pożegnać się z dostępem do własnych pieniędzy. Czy wobec takiej groźby obywatele postępowaliby wbrew obowiązującym lewackim standardom? Pytanie wydaje się retoryczne. 

Wobec powyższego nawet G. Orwell pisząc swój "Rok 1984" wydaje się dziś słabo przewidującym  przyszłość ludzkości. To do czego dążą dziś nemorksistowscy totalitaryści jest o wiele bardziej przerażające. Będą nami rządzić i sterować naszymi zrachowaniami wybrańcy a my będziemy niewolnikami pozbawionymi własności, rodziny, indywidualizmu. Będziemy tak postępować jak będą oni chcieli i od nas wymagali. Staniemy się bezwolnymi wykonawcami ich poleceń. A jeżeli zaczniemy się buntować to zostaniemy obywatelami ostatniej kategorii, którym nic się nie należy i którzy będą skazani na wegetację lub sami - jak w "Seksmisji" - będziemy tworzyli jakieś obozy wolnościowych  odszczepieńców.  

Wracając do gotówki. Trend na świecie jest taki, że coraz mniej transakcji wykonuje się gotówkowo. W Polsce jest to już poniżej 50% [4]. Oczywiście dla lewackich macherów, rządów i banków to sytuacja jak najbardziej pożądana, bo gotówka to wolność a jej brak spowoduje wiele niekorzystnych dla każdego z nas następstw, do których - abstrahując już od strategicznych celów neomarskistów - możemy zaliczyć [5]: 

– 100 % kontrolowanie nas przez Państwo i przez banki, przy czym żaden indywidualny zakup nie ujdzie ich uwadze,
– brak normalnego rozporządzania swoimi pieniędzmi i np. dawania ich komuś,
– automatyczne opodatkowanie każdej transakcji, i to co do każdego grosza, a nie będzie można się już obronić przed nieograniczonymi zakusami fiskalnymi władzy,
– w razie wybuchu jakiegokolwiek kryzysu finansowego, krachu na giełdzie, czy też wojny nie będzie można już pójść do bankomatu i wyjąć swoich pieniędzy, aby je uchronić przed stratą,
– dzięki likwidacji gotówki banki będą miały monopol na „strzyżenie” nas z naszych pieniędzy na koncie,
– w przypadku załamania się systemów bankowości elektronicznej stracić możemy cały swój dorobek życia, albo przez pewien czas nie będziemy mieć do niego dostępu, 
– jeśli władza będzie osłabiała wartość pieniądza i powodowała inflację to już nie będzie można się przed tym uchronić,
– likwidacja gotówki to skrajne uprzywilejowanie jednego rodzaju przedsiębiorców (tj. banków) kosztem wszystkich innych podmiotów i przyznanie im ogromnej władzy w stosunku do każdego z nas bez jakichkolwiek nawet pozoru demokratycznego wpływu obywateli na te podmioty,
– jeśli władza spróbuje wprowadzić tzw. wariant cypryjski (przymusowy skok Państwa na pieniądze wszystkich obywateli do wysokości pewnej kwoty) to już nie będziemy mogli się przed tym uchronić wyjmując gotówkę z bankomatu, bo jej nie będzie,
– jeśli będziemy niewygodni dla władzy to nasze konta mogą być automatycznie wyzerowane.

Własność prywatna i gotówka to więc nasze miecze w walce z lewackimi dążeniami do naszego zniewolenia. Musimy robić wszystko, aby nie dopuścić do tego, aby pozbawiano nas własności i zlikwidowano gotówkę w obiegu. Na szczęście obecny polski rząd deklaruje, iż nie zamierza likwidować gotówki, ale czy aby to nie jest "mydleniem nam oczu"?


Zostaw za sobą dobra, miłości i mądrości ślad... 
© Krzysztof Jaworucki (krzysztofjaw) 
http://krzysztofjaw.blogspot.com/ 
kjahog@gmail.com

piątek, 7 października 2016

Kapitał ma narodowość!


Krótka refleksja dla wielu otumanionych liberałów...
 
Ileż to przez ostatnie ćwierćwiecze nasłuchaliśmy się o niesamowitej ważności obcego kapitału, który podobno tak naprawdę nie ma i nie miał narodowości. 
 
Taką zaklętą i nie podlegającą dyskusji opinię wyrażał i dalej wyraża m.in. L. Balcerowicz, który prywatyzował i wyprzedawał za grosze polski narodowy majątek, polskie aktywa. Wielu zaczadzonych polskich ekonomistów-liberałów i polityków od lat przekonywało nas o takiej prawdzie wskazując na wolny rynek i odwieczne prawa ekonomi. Realizując taką fałszywą maksymę  pozbyliśmy się naszych dóbr, przedsiębiorstw, marek, itd.  I powiedzmy sobie szczerze: było to robione z premedytacją i celowo a polskie społeczeństwo perfidnie okłamywano i nim manipulowano.

Pragnę więc przypomnieć domorosłym ekonomistom i politykom, że tak naprawdę dziś i tak jest od lat (jeżeli w ogóle było) nie ma czegoś takiego jak teoretyczny ekonomiczny model funkcjonowania kapitalizmu opartego o prawa tegoż wolnego rynku, wolnej konkurencji. Po prostu nie ma i sądzę, że nigdy nie będzie.
 
Jeżeli jednak ktoś ma jeszcze jakieś wątpliwości co do mojej opinii niech zastanowi się nad dzisiejszą decyzją prezydenta Francji F. Hollanda, który odwołał swój przyjazd do Polski ze względu na wycofanie się naszego kraju z zakupu francuskich śmigłowców Caracal produkowanych przez francuski koncern Airbus.
 
Miłej i odkrywczej (albo i nie) refleksji.

P.S.
Pomijam w tekście ocenę Caracali pod względem technologicznym i zdolnościach militarnych (mam o nich negatywne zdanie) a także pakiet offsetowy, który odrzucili Francuzi


Zostaw za sobą dobra, miłości i mądrości ślad...
http://krzysztofjaw.blogspot.com/
kjahog@gmail.com