Pokazywanie postów oznaczonych etykietą elita. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą elita. Pokaż wszystkie posty

piątek, 30 lipca 2010

A ja się zacząłem cieszyć z przegranej Jarosława Kaczyńskiego!

Witam

Inspiracją niniejszego tekstu jest krótki post na niepoprawni.pl blogera "sportpomnikow" zatytułowany: "Windą do nieba" (oraz komentarze pod nim). 

---------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------- 

"Chleba i Igrzysk! - Tego chce lud" (zob: przypis) i to - parafrazując - wystarczy do utrzymania władzy i panowania  nad pospólstwem po wsze czasy!

Przez wieki dalsze dorzucono jeszcze - w miarę powiększania się ilości synaps u gawiedzi  - odpowiednie idee, hasła, motywatory pozamaterialne, itd. Z tejże maksymy wyrosły m.in.: cała teoria marketingu, reklama, inżynieria społeczna (socjotechnika i propaganda), komunizm, faszyzm, globalizm, socjologia... czyli wszystko to, co "pospolitych ludziów" miało totalitarnie lub humanitarnie utrzymywać w "ryzach zniewolenia i posłuszeństwa"!

Chyba jednak największym kuriozum takiego pojmowania rządzenia przez później rozkapryszone władzą "pseudo-elity" było zmuszenie ich przez owe pospólstwo do wymyślenia demokracji, która jako "władza ludu" miała dać tym elitom panowanie wieczne (przecież lud da władzę dawcom "chleba i igrzysk"). Tak się nie stało: zaczęli rządzić dawni biorcy owych konfitur, jednocześnie brutalnie rozprawiając się z jeszcze niedawno ich dawcami (siła fizyczna rośnie w miarę zmniejszania się siły intelektu).

I teraz mamy władzę półinteligentnych "pseudoelit", na którą głosują "takie same wykształciuchy" - zresztą na całym świecie... Stąd "półinteligenci" stosują "kiełbasę wyborczą"!

No cóż... cieszę się, że nie jestem dziś ani rządzącym ani na nich glosującym, czyli jestem "elitą" (nie pejoratywnie) . Elity zawsze były w mniejszości, ale potrafiły zarazić (prędzej czy później) swoją elitarnością innych. W tym sensie współczuję serdecznie "quasi idiotom" na których głosowali podobni im... Kiedyś się to zmieni...

Podobnie było po upadku Cesarstwa Rzymskiego... kiedy rozkwitły kraje europejskie tworząc podwaliny współczesnej cywilizacji zachodniej... i żadne powroty do idei bezpaństwowości nigdy nie przezwyciężą dążności ludzi do rozwoju osobistego w ramach Wspólnoty Wzajemnej (np. narodowej)!

Pozdrawiam

Przypis:
"Chleba i igrzysk (łac. panem et circenses) – okrzyk autorstwa starorzymskiego poety Juwenalisa, który wznosiło rzymskie pospólstwo, domagając się pożywienia i rozrywek.Postulaty te były realizowane, między innymi poprzez igrzyska gladiatorów, podczas których rzucano w tłum monety, czy organizowanie publicznych uczt dla tysięcy osób. Bywało też, że rozdawano chleb, zboże czy pieniądze pojedynczym osobom (w okresie cesarstwa przeznaczano w ten sposób na jedną osobę stałą kwotę; w I w. wynosiła ona 75 denarów); liczba obdarowywanych w ten sposób za rządów cesarza Oktawiana Augusta wynosiła około dwieście tysięcy. Rozdawnictwo tego typu na wzór Rzymu było organizowane przez bogatych obywateli innych miast, a jego szczególną formą były fundusze alimentacyjne wypłacające zapomogi dla sierot. Celem rozdawnictw były nie tyle pobudki humanitarne czy łagodzenie napięć społecznych, a zdobycie popularności potrzebnej w działalności politycznej. Kontakty z ludem były dla cesarzy okazją do poznania panujących wśród niego nastrojów i możliwością wpływania na jego opinię. Do najhojniejszych donatorów należeli między innymi Sulla, Juliusz Cezar, Pompejusz czy Trajan (autor myśli: Lud rzymski można utrzymać w spokoju tylko rozdawnictwem zboża i igrzyskami)." Źródło: TU

ZOSTAW ZA SOBĄ MĄDROŚCI ŚLAD... http://krzysztofjaw.blogspot.com/ kjahog@gmail.com

środa, 10 marca 2010

PR, słupki, wizerunek... Kiepskich Świat!

Witam


W jednym z komentarzy zastanawiałem się nad kondycją "elit" społeczno-politycznych III RP.


Ten rodzaj frasunku nad nad naszą rzeczywistością pojawia się u mnie zawsze ilekroć widzę, słyszę czy czytam przedstawicieli obecnego polskiego establishmentu. Podobna konfuzja występuje u mnie po każdorazowym zobaczeniu najnowszych "sondaży" politycznych a szczególnie tych wyborczych.


Za każdym razem ogarnia mnie zdziwienie, ale i złość oraz smutek. Nieprawdopodobne jak przez te 20-lat obniżyliśmy wymagania wobec samych siebie i tych, którzy nas reprezentują.


Mimochodem wtedy zaczyna  mi się kłębić w myślach serial "Świat Według Kiepskich". Przecież większość Polaków na początku jego emisji po prostu wstydziła się nawet oglądać to barachło. Byliśmy przyzwyczajeni do inteligentnego dowcipu, nawet jeżeli był autoironiczny  (w czasach cenzury tylko tak można było oficjalnie śmiać się z władzy i ogarniającej nas socrealistycznej rzeczywistości)... A teraz tacy Kiepscy są coll... Tragedia i Żenada...


I w końcu jednak skonstatowałem rzecz oczywistą: 20 lat III RP to emitowany non stop, 24 godziny na dobę ów serial w wydaniu wszystkich: najpierw mediów, później polityków, następnie artystów a na końcu już akceptowany przez Polaków... ba nawet stający się dla nich wzorem. Bo przecież jak nie na elitach i mainstreamie się wzorować, to na kim i na czym?


Ostatnie dwa lata rządów PO to już kwintesencja nowego myślenia, to szczyt popularności owego serialu. Nasza "klasa polityczna", "elity" i duża część społeczeństwa to taki właśnie "Świat Kiepskich".


"PR, słupki, wizerunek... 
To wyznacza dziś kierunek!


Padnij, powstań to zabawa
Tylko PowerRed się nada!


Matma, hista to rzecz nowa
Czy da radę karta kredytowa?


Wizja, uśmiech, Słońce Peru
Tak to żyć fajnie bez PRL-u!


Uhm...


Słowa, gesty, obietnice...to komedia przecież tylko
Każdy wie to dziś niezbicie... gra pozorów to jest życie
A, że w głowach jakaś sieczka?
Najważniejsze, że śmieję się z Kiepskiego Ferdka!".


Taki, lekko infantylny wierszyk, trochę oddaje tą moją konstatację obecnej, niemal kafkowsko-orwellowskiej, nie tylko polskiej rzeczywistości. Kreowane medialnie wzorce myślenia i działania, ciągłe obniżanie wymagań we wszystkich obszarach życia naprawdę tworzy z nas jakże światłych "wykształciuchów", dla których zrozumienie Kiepskiego Ferdka jest  powodem do dumy a już humorystyczne go potraktowania jest świadectwem naszej przewspaniałej inteligencji i predestynuje nas do bycia "elitą" spod znaku cool i bezpaństwowego Europejczyka. 


Niestety współczesny świat, świat mediów i przekazu medialnego związany z rozwojem techniczno-technologicznym (m.in. tv i internet) spowodował wprost niewyobrażalny rozwój tzw. marketingu politycznego. Dał rządzącym (ale i np. wielkim korporacjom) możliwości manipulacji masami, o jakich wcześniej tylko tylko marzyć najwięksi spece od manipulowania ludźmi - ich emocjami i zachowaniami. 


Ale żeby wykorzystywać pełnie owych możliwości należało wpierw stworzyć odpowiedni "materiał" będący obiektem odbioru tych przewspaniałych socjotechnicznych treści. I zrobiono bardzo wiele, żeby duża część dzisiejszego pokolenia 20-40 laków cechowała się zachowaniami charakterystycznymi dla owiec w "owczym pedzie".


Świat opakowania stał się obecnie ważniejszy niż świat zawartości (treści). Przekaz emocjonalny stał się ważniejszy niż przekaz racjonalny. 


Dla ludzi, którzy to widzą jest to sprowadzanie człowieka do roli pacynki czy też marionetki, którymi do woli się steruje.


Czy mamy się na to godzić? Może czas już czas zacząć po prostu samodzielnie, indywidualnie myśleć... 


Tylko zważcie! Mimo, że jak mawiał Fryderyk. Nietzsche "Wszystko, jeśli dobrze pomyśleć, daje do myślenia"  to jednak - jak mawiał Jean Cocteau - "Dramatem naszych czasów jest to, że głupota zabrała się do myślenia". Głupocie więc chyba a'priori należy podziękować za współpracę! 


Pozdrawiam


P.S. Jeżeli Ktoś miał wątpliwości po co PO była medialna hucpa z organizacją prawyborów to proszę zapoznać się z informacją na czołówce onetu: w sondażach Komorowski już łatwiej wygra z Kaczyńskim w wyborach!. Tak więc już, niczym "feniks z popiołów", powstał z niczego i pnie się w górę. Niesamowite! Być może wyborcy PO w to uwierzą? - tak sobie myślą nasi Kiepscy...



ZOSTAW ZA SOBĄ MĄDROŚCI ŚLAD...