Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ryzyko. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ryzyko. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 13 kwietnia 2023

Polska zaryzykowała wszystko i wszystko wygrała!

Pomoc Ukrainie była dla Polski wielkim ryzykiem. 

Przecież do momentu agresji Rosji na ten kraj, USA z J. Bidenem zdążali już niemal opuścić Europę i ponownie przekazać ją Niemcom... i Rosji. J. Biden nawet zezwolił tym krajom na uruchomienie drugiej nitki rurociągu Nord Stream i w ten sposób została usunięta ostatnia przeszkoda w uzależnieniu Europy od rosyjskich surowców. Nawet już wszyscy - z USA na czele - w sumie przyjęli do wiadomości aneksję Krymu przez Rosję. 

I wtedy pewny siebie W. Putin pełnoskalowo zaatakował zbrojnie Ukrainę. W tej sytuacji Polska miała dwa wyjścia: albo zaryzykować wszystko i od razu pomóc Ukrainie albo wzorem Niemiec czy Francji - przy cichej aprobacie USA z J. Bidenem - zachować do tej wojny dystans i czekać aż Ukraina szybko zostanie pokonana przez Rosję. 

Polska zaryzykowała jednak od razu pomocą Ukrainie i Ukraińcom. I to zarówno w skali ludzkiej, prywatnej empatii, jak i pomocy państwowej. I od razu też zaczęła geopolitycznie jednać sobie sojuszników. Doprowadziła tym samym do zmiany o 180 stopni stanowiska USA wobec Rosji i Europy, i tak naprawdę to Polska uratowała Ukrainę przed szybką porażką. 

Ryzyko podjęte przez Polskę przyniosło nadspodziewane efekty. Tak naprawdę wszystko wygraliśmy i dzięki temu staliśmy się dziś kluczowym partnerem USA i UK w Europie i NATO. Nasza postawa doprowadziła też do rozszerzenia NATO o Finlandię a niedługo też o Szwecję. Zbroimy się w najnowocześniejszy sprzęt militarny, stajemy się powoli gospodarczą i militarną potęgą europejską. Kosztem Niemiec i Francji zyskujemy geostrategicznie. 

Czegóż chcieć więcej? Chyba tylko tego, abyśmy ten dobry dla Polski czas wykorzystali w sposób maksymalny. "Kto nie ryzykuje, ten nie pije szampana". My zaryzykowaliśmy tak naprawdę wszystko i pijemy tego szampana z zadowoleniem dobrze wykonanej roboty, i nie tylko dla Polski! 

No i cóż... roboty wykonanej przez Zjednoczoną Prawicę, czyli Prawo i Sprawiedliwość oraz Solidarną Polskę! 

P.S.

Ja do dzisiaj nie rozumiem po co ta wojna była potrzebna W. Putinowi. 

Przecież - o czym wspomniałem - wszystko szło po jego myśli. J. Biden nawet zezwolił na uruchomienie NS2 i w ten sposób została usunięta ostatnia przeszkoda w uzależnieniu Europy od rosyjskich surowców. Nawet już wszyscy w sumie przyjęli do wiadomości jego aneksję Krymu. 

Swobodnie mógł poczekać (a nieraz czekał długo) aż już całkowicie poprzez NS2 uzależni UE od swoich dostaw gazu. Niemcy w międzyczasie spacyfikowaliby kraje Europy Środkowo-Wschodniej i zaczęłyby już swobodnie budować Jedno Sfederalizowane Państwo Europa. Wtedy też już Ukraina nie mogłaby liczyć na nikogo. A tak - paradoksalnie - ten jego atak na Ukrainę zmienił wszystko i to z korzyścią dla wolnych krajów Europy Środkowo-Wschodniej (m.in. Polski) i Ukrainy. Z punktu widzenia Rosji i Niemiec, czyli kondominium niemiecko-rosyjskiego, głupota W. Putina do potęgi n-tej. 

W kategoriach normalności nie można tej jego decyzji zrozumieć, ale W. Putin jest szalonym totalitarystą a dodatkowo reprezentuje tzw. "duszę rosyjską" a jej nie da się zrozumieć "na trzeźwo".

Zwykli Rosjanie dalej go popierają... Niech mi ktoś wytłumaczy dlaczego? A dlaczego miliony Rosjan płakało po śmierci ludobójcy i to nie tylko własnego narodu - J. Stalina? A dlaczego 90% Niemców popierało A. Hitlera? 

Te dwa narody są specyficzne w skali świata i ta ich specyfika zbliża je do siebie od wielu wieków. Jako Polacy wiemy, że nigdy ani Niemcom ani Rosji nie można ufać. My to rozumiemy, ale oprócz nas i kilku narodów Środkowo-Wschodniej Europy, inni nie mają o tym zielonego pojęcia. Dobrze, że dzięki Polsce i Ukrainie, powoli zaczyna to docierać do innych...

Zostaw za sobą dobra, miłości i mądrości ślad... 

© Krzysztof Jaworucki (krzysztofjaw) 
http://krzysztofjaw.blogspot.com/ 
kjahog@gmail.com 

Jeżeli moje teksty nie są dla Państwa obojętne i szanują Państwo moją pracę, to mogą mnie Państwo wesprzeć drobną kwotą. Z góry wszystkim darczyńcom dziękuję! 
Nr konta - ALIOR BANK: 58 2490 0005 0000 4000 7146 4814 
Paypal: paypal.me/kjahog

piątek, 6 sierpnia 2010

STRACH.... i dlaczego PO tak irracjonalnie ryzykowała?

Witam

No i wreszcie JEST! Upragnione zaprzysiężenie...

Już spokój. Koniec nerwów, napięcia, konieczności odpowiadania na trudne pytania, pocenia się przed kamerami, ciągłego strachu przed śp. Prezydentem L. Kaczyńskim, koniec z wynaturzeniami w postaci jakiś komisji śledczych i tej ciągłej obawy... kiedy wyciagnięte zostaną zabójcze ASY "z rękawa" w postaci zapisów w Aneksie do "Raportu z likwidacji WSI".

Uff... poszło gładko, jaka cisza i  wreszcie będzie głęboki sen, niczym nie zmącony - wszystko pod kontrolą, wszystko nasze "w rodzinie"...

Gdzieś może tylko mały niepokój... czy wszyscy zrozumieli przesłanie?, czy wszyscy wiedzę, co znaczy "POmertà"?...

Ale i ten niepokój ucieka niczym poranna mgła ujrzawszy pierwsze promienie letniego słońca... przecież u towarzyszy wystarczyła śmierć generała Papały... więc teraz  STRACH jest zwielokrotniony...

Rządzenie poprzez STRACH... tak, tak miało być! Już starożytni wieszali spraszając pospólstwo na miejsce wykonywania wyroków, później wypełnione ludzką gawiedzią rynki obserwowały katów publicznie ścinajacych głowy krnąbrników (również i takich, którzy tylko przeszkadzali władzy w komforcie jej sprawowania), totalitarno-socjalistyczni towarzysze (i ci narodowi i ci komunistyczni) przesłuchując specjalnie otwierali drzwi by nieszczęśnik mógł widzieć jak w sąsiednim pokoju "traktuje się" nieposłusznych.

STRACH! przemożny strach przed śmiercią: własną, dzieci, bliskich i przyjaciół... ten strach maluczkich jest (musi być zapewne) przeogromny, bo jeżeli śmierć dotknęła wielkich?

Wreszcie spokój. Nie trzeba dizś karabinów, więzień... wystarczy ekran LCD,  słowo, gest, podmuch odoru z ust i wszystko jasne... Wreszcie jesteśmy panami strachu innych, ich Panami... No i są towarzysze, jest Generallissimus... Niech tylko ktoś teraz nam "podskoczy"! (nawet nikt się o tym nie dowie!)

Uff... jaka ulga, spokój i ta adrenalina PEŁNI WŁADZY! Ta rozkoszna świadomość monopolu panowania, decydowania o losie innych... niczym boska moc życia i smierci...

---------------------------------------------------------------------------------------------------------------

PUK, PUK! Popaprańcy! Mogę zadać pytanie? Nie mogę?, ale i tak zadam:

Dlaczego zatem każdy totalitaryzm upadł? Upadał tym bardziej mocno i krwawo, im dłużej trwał i im większa była totalitarna arogancja oraz zmonopolizowanie władzy... Aha i jeszcze jedno dla przypomnienia! Rządzone przez Was pospólstwo to Polacy a nie Rosjanie czy Niemcy!

Pozdrawiam

P.S.

A mnie dręczą cały czas pytania. Dlaczego aż tak ryzykowało PO i sam Donald Tusk rezygnując w styczniu z kandydowania  na prezydenta? Przecież wtedy było jasne, że właśnie D. Tusk jest jedynym kandydatem i ma ogromne poparcie w sondażach. Nikt wtedy nie wyobrażał sobie, że nie będzie kandydował właśnie Słoneczny Donald. Tylko On tak naprawdę mógł wtedy zdecydowanie wygrać ze śp. Lechem Kaczyńskim. Nikt poza nim nie miałby szans w takiej rywalizacji... A jednak Donald Tusk zdecydował się zrezygnować z kandydowania wystawiając na swoje miejsce B. (k...), który wówczas miał niespełna 3% poparcie społeczne? Takie RYZYKO politycznie wówczas było przecież jakieś absurdalne, irracjonalne... Donald Tusk budował swoja pozycję latami  a jego zmiennikowi miał wystarczyć rok, by pokonać śp. L. Kaczyńskiego?

Nasuwa mi się tylko jedna odpowiedź na moje wątpliwości: żadnego RYZYKA po prostu nie było, z góry i a'priori zostało w planach wyeliminowane (bo nie podejrzewam, że PO chciało, aby ponownie Prezydentem został śp. Lech Kaczyński...). Chyba, że sie mylę...

ZOSTAW ZA SOBĄ MĄDROŚCI ŚLAD... http://krzysztofjaw.blogspot.com/ kjahog@gmail.com