Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zemsta. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zemsta. Pokaż wszystkie posty

środa, 22 listopada 2023

Ewentualne rządy opozycji totalnej będą totalnie totalitarne!

Zapowiedź o totalnej opozycji padła zaraz po wyborach z października 2015 roku, kiedy wygrało PiS (ZP) i utworzyło samodzielne rządy. O ile sobie przypominam to tak stwierdził G. Schetyna, który obok totalniactwa wspomniał też o walce przy pomocy "ulicy i zagranicy". 

I trzeba przyznać, że przez 8 lat ta opozycja była rzeczywiście totalna i choć sama ulica nie wystarczała to na pewno cała elita UE robiła wszystko, aby w końcu odsunąć PiS (ZP) od władzy w Polsce. Stąd to generowanie przez PO (KO) coraz silniejszych negatywnych emocji wśród jej twardego elektoratu i swoisty szantaż oraz nawet agresja instytucji unijnych wobec naszego rządu. 

Do tego cały czas wmawiano ludziom, że rządy PiS (ZP) to jakiś faszystowski reżim łamiący Konstytucję RP a prezes PiS J. Kaczyński jest niemal drugim A. Hitlerem czy J. Stalinem. I choć to wszystko było tylko kreatywną abstrakcją i kłamstwem to część wyborców i elit unijnych uwierzyła, że tak właśnie i po faszystowsku funkcjonuje Polska za rządów polskiej prawicy. 

Do tego dochodził też totalny atak na własną Ojczyznę ze strony polskich eurodeputowanych reprezentujących totalną opozycję w Polsce. Tego nie robili nigdy europosłowie z innych krajów, nawet ci opozycyjni wobec aktualnie rządzących w swoich krajach.  

Ostatnie wyniki wyborów potwierdzają, że totalnym udało się skłócić polski naród do tego stopnia, że negatywne emocje wpłynęły też na destrukcję jego logicznego myślenia. Może nie w każdym przypadku, ale niestety wśród dużej ilości polskich wyborców. 

Czy pamiętają jeszcze Państwo te Komitety Obrony Demokracji, tych Obywateli RP, te koszulki z napisem Konstytucja i tą fałszywą narrację o łamaniu przez rządy PiS (ZP) i prezydenta naszej Konstytucji? A te rezolucje unijne przeciw Polsce?  To wszystko było jedną wielką "ściemą", która miała zniszczyć prawicowe rządy w Polsce. I summa summarum to prawdopodobnie się udało, bo naprawdę mimo, że PiS (ZP) po raz kolejny wygrał, to może stracić władzę na rzecz totalnej opozycji. 

A jeżeli tak się stanie to dopiero Polacy (niektórzy ponownie) zobaczą co oznaczają rządy totalnych i mściwych totalitarystów. Zresztą już teraz - choć jeszcze nie rządzą - zapowiadają jawne łamanie prawa i zero szacunku do ładu konstytucyjno-prawnego w Polsce. Chcą bezprawnie rządzić za pomocą uchwał a nie ustaw sejmowych, żeby ominąć prawo weta Prezydenta RP Andrzeja Dudy. Mało tego! Marzy im się odwołanie prezydenta w drodze referendum, czego nie przewiduje żaden przepis prawny w Polsce. 

Do tego wszystkiego cała totalna opozycja zachowuje się jakby dostała "kociokwiku" lub "najadła się szaleju" czy też dostała surrealistycznego "zawrotu głowy od sukcesu" - dodam pozornego sukcesu. Nie zawsze zgadzam się z Rafałem Ziemkiewiczem, ale w tym przypadku podzielam jego zdanie.


Wszystko wróci i to w dwójnasób, bo teraz dochodzi u totalnych jeszcze czynnik rewanżyzmu i zemsty. 

Wróci wyrywanie laptopów przez funkcjonariuszy ABW jak onegdaj w redakcji "Wprost", czego tylko namiastkę widzieliśmy wczoraj, gdzie podczas konferencji prasowej  totalnego totalitarysty D. Tuska, jego przyboczny J. Grabiec wyrywał mikrofon z rąk redaktora M. Kłeczka z TVP [1]... a do tego ta buta nienawiści płynąca jak żmijowy jad z zachowania i słów D. Tuska... 

Wróci autocenzura i cenzura dziennikarzy a niezależni dziennikarze zadający trudne pytania przedstawicielom nowej koalicji zdrady narodowej będą na wszelki sposób niszczeni, i to zawodowo, i prywatnie. 

Wrócą prowokacje podczas patriotycznych manifestacji, o ile jeszcze w ogóle będą się one legalnie odbywać. Może znów na radosny Marsz Niepodległości nowy i totalitarny rząd zaprosi niemiecką Antifę, żeby pacyfikować polskich patriotów?

Wrócą "sędziowie na telefon" i wymuszanie na sędziach wyroków skazujących na ludzi opozycyjnych wobec nowych totalnych i totalitarnych władz, co znów będzie potęgowało poczucie nadzwyczajności i bezkarności "kasty sędziowskiej". 

Wróci strzelanie z broni gładko-lufowej do protestujących przeciw nowemu/staremu rządowi zemsty i zdrady narodowej.  A jak już broń to też i woda oraz gaz łzawiący.

To wszystko już było a co nas czeka więcej? Oj! Bardzo dużo i przekonamy się o tym niebawem, bo obowiązującym w Polsce prawem dla D. Tuska jest - jak sam raczył werbalnie wypluć ze swojego  otworka gębowego - prawo rozumiane tak jak on je rozumie.  

Ale półniemiecki i małostkowy oraz bezczelny i kłamliwy dyktatorku D. Tusku! Polski naród to nie niemiecki naród, gdzie obowiązuje "ordnung muss sein" i Polacy genetycznie oraz podświadomie - nieraz prędzej a nieraz później – odrzucają zdrajców i dyktatorów, i o tym musi Pan pamiętać a nie przedwcześnie zachłystywać się pozornym zwycięstwem! 

I na koniec jedna sentencja, którą przed wyborami też przypomniałem PiS-owi: "Pycha kroczy przed upadkiem"...



Zostaw za sobą dobra, miłości i mądrości ślad... 
© Krzysztof Jaworucki (krzysztofjaw) 
http://krzysztofjaw.blogspot.com/ 
kjahog@gmail.com 

Jeżeli moje teksty nie są dla Państwa obojętne i szanują Państwo moją pracę, to mogą mnie Państwo wesprzeć drobną kwotą. 
Z góry wszystkim darczyńcom dziękuję! 
Nr konta - ALIOR BANK: 58 2490 0005 0000 4000 7146 4814 
Paypal: paypal.me/kjahog

wtorek, 24 marca 2020

Oj! Czy to ten mściwy G. Schetyna?

Każdy kto kiedykolwiek miał dłuższą lub krótszą styczność z G. Schetyną może spokojnie powiedzieć o nim choć jedno: że jest niesamowicie pamiętliwy i mściwy, szczególnie wobec osób lub ich grup, które w jakikolwiek sposób "zalazły mu za skórę". Potrafi w sposób wyrafinowany mścić się na nieszczęśnikach nawet po wielu latach.

O tej jego cesze dowiedziałem się bardzo dawno temu, kiedy G. Schetyna jeszcze był ściśle związany  z koszykarską drużyną "Śląska Wrocław" a ja miałem przyjaciela, który trenował jedną z drużyn pierwszej ligi koszykówki i był członkiem wyższych kręgów władz PZK.

Na takim jednym zakrapianym bankiecie we Wrocławiu działacze "Śląska Wrocław" opowiadali legendy na temat właśnie tej charakterystycznej dla G. Schetyny "przypadłości" i z reguły kończyli swoją opowieść mniej więcej takim stwierdzeniem: "lepiej z nim nie zaczynać" bo "Grzegorz - zemszczę się" tego nie zapomni nigdy... a oczywiście przytaczam tu wygładzone przeze mnie słownictwo tychże dyskutujących o G. Schetynie osobników.

Wczoraj po raz kolejny kandydatka na prezydenta z ramienia PO-KO dała popis swojej miałkości intelektualnej, mentalnej i pod względem wiedzy, gaworząc bez promptera coś na temat - koniecznego w dzisiejszych czasach walki z epidemią koronawirusa - zwiększania ilości inspiratorów i szpitali zastępczych.

Po raz kolejny szanowna pani M. Kidawa-Błońska żenująco rozśmieszyła a tym samym udowodniła, że nie ma żadnych predyspozycji do ubiegania się o tak zaszczytny i ważny w Polsce urząd jakim jest prezydentura naszego kraju. O wielu wcześniejszych jej wpadkach niedawno pisałem wskazując, że tak naprawdę jest chyba najgorszym pretendentem do fotela prezydenckiego spośród kandydatów szeroko rozumianej opozycji.

I nie chodzi mi już tak mocno o te wpadki językowe, choć one tylko potwierdzają ogólne przekonanie o miałkości tej kandydatury. Ważne jest to, że całym swoim postępowaniem w czasie trwania tej kampanii wyborczej sprzed epidemii jak i w czasie jej trwania udowodniła, że nie ma żadnych zdolności przywódczych ani też żadnych innych, które choć trochę predestynowałyby ją do objęcia urzędu prezydenckiego.

Wobec powyższego począłem znów się zastanawiać dlaczego akurat tą panią PO-KO wystawiło jako kandydatkę na prezydenta. Przecież ci, co podejmowali takie decyzje musieli dobrze znać jej "walory" i wiedząc o nich tak naprawdę zrobili jej wielką krzywdę. Szczytem - i też chyba niezasłużonym - jej możliwości było marszałkowanie i tak mogła sobie dotrwać do końca kadencji sejmu, tym samym nie dając się poznać Polakom. Teraz to kto wie... jak potoczą się polityczne losy tej pani.

Co to ma wspólnego z G. Schetyną? Ano przecież on chyba najlepiej znał i zna możliwości intelektualno-polityczne M. Kidawy-Błońskiej a mimo to ją sobie poparł a całe odium porażki spadnie teraz na samą marszałek, B. Budkę i pośrednio też na D. Tuska, którego z wzajemnością przecież też nie cierpi G. Schetyna.

Czyżby więc pan Grzegorz już się wyrafinowanie zaczął mścić za usunięcie go od władzy w PO?  Może powoli sobie przygotowuje cokół, na który wlezie, gdy członkowie PO zawołają w końcu: "Grzegorzu wróć!".


Zostaw za sobą dobra, miłości i mądrości ślad...
© Krzysztof Jaworucki (krzysztofjaw)
http://krzysztofjaw.blogspot.com/
kjahog@gmail.com

piątek, 13 sierpnia 2010

Niszczyciele miłosierdzia! Opamiętajcie się!

Witam

Mieszają się we mnie różne emocje (uczucia)... od złości, gniewu poprzez zażenowanie, rozpacz i chęć odwetu...

Gdyby ktoś zabił mi syna, wtargnął do mojego domu i mnie okradł lub tylko próbował, ktoś zdeprawowałby mi dziecko, zgwałcił żonę, napluł w twarz, zniesławił, perfidnie oszukał lub zadrwił i wykorzystał mnie - okłamując - do dokonywania czynów hańbiących... naturalną reakcją byłaby chęć odwetu, zemsta, złość, gniew.

Jako zwykły człowiek nie wiem czy potrafiłbym wybaczyć oprawcy. Nie wiem, czy jako ojciec wybaczyłbym zabicie mego dziecka strzałem w tył głowy w Katyniu, męczarnie mojej żony na Syberii, krwawe i brutalne przesłuchania mojego brata przez UB-eków, sowieckie NKWD czy niemieckie, nazistowskie SS lub SD.

Nie wiem, czy zdołałbym się powstrzymać przed oddaniem strzału do oprawcy, który na Wołyniu z nacjonalistyczną, ukraińską nienawiścią zabijał i ćwiartował zwłoki moich sąsiadów i ich dzieci. A już we wrześniu 1939 roku oddałbym chyba życie za to, aby zdziczały sowiecki agresor nie gwałcił mi małej córeczki lub siostry (moja babcia opowiadała mi jak wtedy - aby uchronić kobiety i dziewczynki przed chucią tej wschodniej i pijanej rosyjskio-sowieckiej swołoczy - ukrywano je w okolicznych, lubelskich lasach, jak nocą uciekano też przed Ukraińcami z UPA, zostawiając nieraz dobytek całego życia i ukochaną ziemię... a poźniej tracono ze starchu przytomność po przystawieniu do skroni niemieckej lufy karabinu).

Nie wiem też jakie uczucia by mną targały wobec ludzi, którzy chcąc mnie złamać groziliby mi śmiercią najbliższych (typowe działania UB, WSI i im podobnych Chłopców) a już na pewno nie byłbym pokorny i spolegliwy jeżeliby jednak w jakis sposób skrzywdzono mi najbliższych.

Tylko Wielcy ludzie potrafią wybaczać i zło dobrem zwyciężać. Jan Paweł II wybaczył swojemu zamachowcowi, Jerzy Popiełuszko za życia wybaczył swoim przyszłym oprawcom (miał świadomość rychłej śmierci z rąk gnid UB-eckich), itd...

Ja nie jestem wielki. Jestem zwykłym, normalnym człowiekiem, który ewentualny sens wybaczenia mógłby znaleźć tylko w wierze, w krzyżu. Chrześcijaństwo jest religią miłości i przebaczenia. Gloryfikuje człowieczeństwo i szacunek wobec innych, nawet tych złych, oprawców, prześladowców i morderców. Mam tą wiarę w sobie... Mają ja obrońcy Krzyża w Warszawie, którzy na oszalałą, fanatyczną agresję odpowiadają modlitwą i świadectwem wiary. Ja nie wiem, czy bym wytrwał, czy negatywne emocje (w słusznej skądinąd sprawie) nie zwyciężyłyby we mnie pokory i poszanowania wrogów... byc może nie. Dlatego zostałem w domu rzucając woreczkami z piaskiem, ze złości i chęci jej rozładowania, o ścianę...

I tak sobie myślę dziwiąc się wielce. Prosowiecka, antypolska, WSI-owa swołocz z B. (k...) i PO na czele walczy z krzyżem, symbolem miłości i poświęcenia za innych, nawet grzeszników i morderców.

Chłopcy! Czy Wy poszaleliście! Chcecie wyplenić wiarę i tożsamość narodową z Polaków... jednocześnie... kpiąc z nich, gardząc nimi, wykorzystując ich do niecnych celów, lekceważąc ich każdego dnia, pomiatając nimi, nie spełniając obietnic, okłamując, szydząc, wystawiając pomniki sowieckim mordercom i oprawcom ich polskich przodków z 1920 roku, wyzywając ich od ciemniaków i bezmyslnych fanatyków, ogłupiając ich codziennymi informacjami tv, przyjmując ordery z rąk sowieckich, lekceważąc pamięć zmarłych i zamordowanych, ukrywając prawdziwe przyczyny i powody śmierci kolejnych wybitnych Polaków....itd...

Oj Chłopcy!... W ten sposób kręcicie "bat zemsty" dla samych siebie... gdy zabijecie w nas wiarę, gdy zabijecie krzyż... to zostaną tylko w nas zwykłe, ludzkie emocje. Takie, które targają zwykłych (nie świętych) ludzi wtedy, gdy czyni im sie krzywdę, morduje najbliższych, gwałci ich dzieci, oszukuje lub okrada, niszczy duchowość i ich człowieczeństwo...

Zważcie... cobyście potem nie żałowali... i pamiętajcie... "Gdy nie szanujesz innych i jesteś wobec nich pełny pogardy, to inni mogą się ciebie bać, ale szanować nie będą nigdy a gardzić będą zawsze" a gdy strach zniknie to... tylko miłosierdzie wynikające z naszej wiary pozwoli na ewentualne przebaczenie...

Każecie w imię pojednania zapomnieć o przewinach oprawców, zapomnieć o prawdzie? Możemy przebaczyć, ale tylko po wyznaniu win, pokazaniu prawdy i szczerym żałowaniu za haniebność dokonywanych uczynków...

Pamięć pozostanie! Jej nie wyplenicie, nie zabijecie! A im mocniej będziecie tego chcieli i im mocniej od nas tego "wymagali" tym siła "naszej reakcji" będzie większa... A jak jeszcze doprowadzicie do tego, że zniknie w nas miłosierdzie wyznawanej przez nas wiary to serdecznie wam współczuję... niemalże nazistowsko-komunistyczni, globalistyczni POPAPRAŃCY...

Szczerze pragnę Waszego opamiętania, refleksji i zastanowienia się nad sobą i waszymi czynami. Może i dla Was nie jest jeszcze za późno, może i dla Was wykrzesamy z siebie te zachowane resztki miłosierdzia. Tylko... pośpieszcie się. Błagam i proszę!

Pozdrawiam

P.S.
1. Tak dla przypomnienia... wielu już próbowało zniszczyć Polskę i Polaków. Komu się udało?
2. "Kłamstwo ma krótkie nóżki"... więc mierzcie ich długość każdego dnia... niedługo może i do tego celu zapałka będzie nawet dla Was i Waszych "nóżek" za długa?



ZOSTAW ZA SOBĄ MĄDROŚCI ŚLAD... http://krzysztofjaw.blogspot.com/ kjahog@gmail.com