czwartek, 23 listopada 2017

Atak na Polskę – niebezpieczna żonglerka przyszłością krajów UE, a może nie tylko ich…

(tekst składa się z dwóch części: pierwsza obejmuje przedstawienie moich teorii, co do celów obecnego ataku na Polskę i Polaków, druga zaś – dla chętnych – stanowi pogłębienie pierwszej wraz ze wskazaniem chronologii wydarzeń, która skłoniła mnie do subiektywnego i hipotetycznego zbudowania owych „teorii spiskowych”)

CZĘŚĆ I

Od 11 listopada 2017 roku, czyli wraz z zakończeniem Marszu Niepodległości nastąpił frontalny atak na Polskę i Polaków. Atak kuriozalny i zaskakujący oraz szkalujący i obrażający państwo polskie a także nas wszystkich. Atak oparty na kłamstwie, manipulacji faktami i tezami już bezapelacyjnie udowodnionymi: Polska to totalitarne i ksenofobiczne państwo bezprawia, Polacy to faszyści i naziści, polski patriotyzm to skrajny nacjonalizm a raczej na pewno już szowinizm, obecny polski rząd to niemal rząd nazistowski z a’la drugim A. Hitlerem albo co najmniej drugim W. Putinem na czele – J. Kaczyńskim, faszystowska i szowinistyczna oraz skrajnie katolicko-ksenofobiczna a tym samym "antysemicka" ludność Polski jest nietolerancyjna i antyimigrancka a Polska jest krajem niszczącym wszelkie mniejszości: od narodowych do seksualnych… itd., itp.

           Zadziwiające jest – aczkolwiek symptomatyczne – że ów polityczno-medialny atak na nasz kraj i nas wszystkich Polaków nastąpił w sposób zintegrowany i globalny. Setki antypolskich i kłamliwych artykułów na całym świecie, niemal identyczne – jak z jakiejś wcześniej przygotowanej „matrycy” – i szkalujące nas treści w opiniach wielu polityków, wszelakich „dziennikarzyn” i różnych „autorytetów” na całym świecie czy dyskusja o Polsce w PE wraz z bezprawnym i opartym na kłamstwie przyjęciem jakiejś rezolucji kłamliwie oczerniającej Polskę jako kraj nie spełniający unijnych norm praworządności, kryteriów demokracji i zapisanych w traktatach unijnych praw podstawowych.

Owa skrajnie antypolska, bezprawna i bezpodstawna oraz aberracyjna w swojej treści i wymowie rezolucja – czego nie kryją unijni funkcjonariusze oraz przedstawiciele „partii antypolskiej” (PO, .N, część PSL”) – ma w konsekwencji doprowadzić do wszczęcia wobec Polski tzw. procedury wykluczenia głosu Polski w UE a w ostateczności umożliwić nakładanie na nasz kraj sankcji finansowych bądź też podjęcia unijnych działań zmierzających do tzw. obrony polskiej demokracji poprzez np. zmianę władzy w Polsce (artykuł 7 ustęp 1 Traktatu o UE). W dramatycznym i mam nadzieję bardzo mało prawdopodobnym scenariuszu – o którym od dawna często mówi S. Michalkiewicz – zmiana władzy w Polsce po uruchomieniu procedur zgodnie z owym artykułem 7 mogłaby nastąpić np. poprzez prośbę „partii antypolskiej” skierowaną do UE a dotyczącą realnej (wojskowej, policyjnej) pomocy w utrzymaniu w Polsce zagrożonej właśnie demokracji i praworządności. W tym kontekście warto też zadać sobie pytanie: dlaczego do tej pory rząd ZP nie uchylił nikczemnej ustawy potocznie zwanej jako ustawa 1066, która sankcjonuje tzw.: „bratnią pomoc”, czyli obecność obcych sił wojskowych czy policyjnych lub innych mundurowych i cywilnych służb na terenie naszego kraju.

          Oceniając całą antypolską kampanię z ostatnich dni nie można raczej oprzeć się wrażeniu, iż została ona szczegółowo przygotowana dużo wcześniej i jest zapewne częścią o wiele większej „gry”, której ostatecznego celu nie znamy bądź się tylko domyślamy, ale która zapewne rozpisana jest na wiele działań mających na celu przede wszystkim zmianę władzy w Polsce a tym samym m.in. rozbicie Grupy Wyszehradzkiej i nie dopuszczenie do powstania tzw. „koalicji międzymorza” będącej popieraną przez USA alternatywą dla obecnego kierunku rozwoju UE zmierzającego w stronę utworzenia jednego, beznarodowego i pozbawionego granic „superpaństwa”.

           Trzeba zatem zadać sobie pytanie: o co naprawdę chodzi w tym całym ataku na Polskę?

         Częściowo na to pytanie padła już odpowiedź, ale warto ją uzupełnić pewnymi cząstkowymi „teoriami spiskowymi”, które tak naprawdę mogą się okazać całkiem realne i prawdziwe.

         Zmieniając dotychczasową kompozycję moich tekstów, gdzie z reguły wnioski były przeze mnie przedstawiane dopiero na końcu tekstu i po dość długim rozpisywaniu się na temat poszczególnych logicznych faktów je potwierdzających, dziś od razu przedstawię moje „teorie spiskowe”, by później (w drugiej części) przedstawić chronologię faktów, które skłoniły mnie do ich sformułowania. Oczywiście dalej jakby celem pośrednim prowadzącym do innych, nawet ważniejszych celów owego ataku pozostaje zmiana władzy w Polsce za wszelką cenę, każdą cenę…

Uwzględniając powyższe można przedstawić co najmniej cztery główne i subiektywne cele albo raczej wiązki celów głównych ataku na Polskę, teraz, w tych dniach… celów wzajemnie na siebie oddziaływających na zasadzie „sprzężenia zwrotnego”…

         Po pierwsze, wedle mnie najważniejsze: osłabienie międzynarodowej pozycji Polski jako państwa zdolnego do utworzenia wewnątrzunijnej koalicji państw, która byłaby skutecznym „porozumieniem” blokującym niektóre bezsensowne i groźne w skutkach decyzje elit unijnych. Obecnie chodzi zaś o ponowne przeforsowanie po raz kolejny pomysłu przymusowej relokacji nachodźców/imigrantów islamskich!

Przesiąknięte chorą wizją jednego beznarodowego i pozbawionego chrześcijaństwa superpaństwa Europa, lewacko-demoliberalne elity UE – mimo porażki dotychczasowego kwotowego systemu przymusowej relokacji nachodźców/imigrantów islamskich – nie zrezygnowały z tego pomysłu a wprost przeciwnie: chcą okrężną drogą doprowadzić do prawnej – pod groźbą sankcji finansowych – konieczności przyjmowania tego „zalewu groźnego islamu” nawet do krajów, które dotychczas wstrzymywały się z jego przyjmowaniem i deklarowały, że tego stanowiska nie zmienią, m.in.: Polska, Węgry, częściowo Austria, pozostałe kraje V4 i kraje nadbałtyckie, częściowo Włochy i inni.

I to właśnie Polska – jako największa z tych krajów oraz mająca strategiczne geopolityczne położenie w centrum Europy - stanowi najbardziej groźne państwo dla elit UE, państwo, które może zbudować „koalicję blokującą” w RE wejście nowych przepisów dotyczących polityki azylowej a zmieniającym dotychczasowe przepisy tzw.: „rozporządzenia dublińskiego”, które reguluje procedurę azylową w UE. Nowe sprawozdanie z propozycjami zmian PE przyjął 16 listopada 2017 roku (sic!)i tym samym PE jest gotowy w najbliższych dniach lub tygodniach negocjować w tej sprawie z Radą Europy (szefami wszystkich 27 krajów UE). Zmiany te najogólniej mówiąc sankcjonują prawnie przymusową relokację uchodźców/nachodźców islamskich „sprawiedliwie” do wszystkich krajów UE niezależnie – pod groźbą kar finansowych i redukcji pomocy unijnej - od stanowiska rządów danego kraju.

Wedle mnie właśnie o to chodzi teraz szujom antypolskim i antyeuropejskim: o radykalne osłabienie międzynarodowej pozycji Polski i jej możliwości wchodzenia w koalicje z innymi państwami, w tym koalicji, które sama by zawiązywała i im liderowała. Poprzez ten atak na Polskę próbuje się wykreować taką o niej opinię, aby inne kraje traktowały ją jako „passe” i negatywnie oraz niejako „wstydziły się” dobrych z nią stosunków, w tym też tworzenia z nią porozumień koalicyjnych. Bo przecież jak można być w koalicji z krajem „ukąszonym” faszyzmem, antysemityzmem, nietolerancją, ksenofobią, putynizmem, itd… Nieprawdaż? Buduje się więc tą swoistą ”antypolską fobię” z nadzieją, iż Polska nie będzie w stanie zbudować dziś koalicji blokującej wejście w życie nowych reguł przymusowej relokacji uchodźców i w ogóle też kolacji w innych sprawach w przyszłości. A jeżeli Polsce się to nie uda, to dla chorych elit unijnych pozostanie otwarta droga do zniszczenia państw narodowych, zniszczenia chrześcijaństwa, zniszczenia łacińskiej Europy jaką jeszcze teraz – choć częściowo - znamy!

Warto też – co już pośrednio zostało powiedziane - zwrócić uwagę, że z momentem precedensowego przyjęcia nowego prawa azylowego elity unijne de facto pozbawiają jakiegokolwiek prawa głosu w tej sprawie państwa członkowskie UE a jest to kolejny „milowy krok” do jednego beznarodowego, bezgranicznego lewacko-demolibaralnego oraz pozbawionego chrześcijaństwa państwa Europa i można być pewnym, że kolejne decyzje unijne omijające stanowisko poszczególnych krajów ruszyłyby niczym „lawina” i pogrzebałyby już ostatecznie suwerenność i niepodległość krajów europejskich.

Po drugie uzależnione i wynikające też z pierwszego: zastopowanie odbudowy polityczno-gospodarczo-militarnej siły Polski wraz z osłabieniem tempa zacieśniania współpracy Polski z USA...

Bez wątpienia można zauważyć, że przez dwa lata Polska zaczęła odbudowywać się zarówno w sferze gospodarczej, jak i militarnej oraz polityznej, powoli stając się podmiotem a nie przedmiotowym: po części landem niemieckim a po części wasalem ruskim. Na pewno tracą na tym Niemcy i niemiecki oraz międzynarodowy biznes, który do 2015 roku mógł spokojnie drenować Polskę z setek miliardów złotych, w tym też nielegalnie bądź za zgodą D. Tuska i jego antypolskiej ferajny.

Politycznie i gospodarczo więc dla Unii Europejskiej, czyli IV Rzeszy Niemieckiej i dla wielkich międzynarodowych korporacji oraz gospodarczych grup mafijnych (np. zajmujących się „karuzelami VAT-owskimi”) idealną byłaby sytuacja powrotu do tego „co już było” a upadek rządu B. Szydło i przejęcie władzy przez „partię antypolską” to oczywiście im gwarantuje. Stąd zapewne i naciski rządów Niemiec czy Francji oraz korporacji na oczernianie Polski i Polaków.

Degradacja wewnętrzna i zewnętrzna Polski jest też oczywiście marzeniem Rosji, która już raczej nie może znieść rozbudowy zdolności militarno-obronnych Polski (np. wojska USA w Polsce, rakiety „Patriot”, drony bojowe, WOT) i jej dążności do dywersyfikacji źródeł energii (np. dostawy amerykańskiego gazu LNG), co właśnie w ostatnich dniach nabrało zintensyfikowanego tempa…

I dlatego też sądzę, że teraz wojna hybrydowa Rosji przeciw Polsce zaostrzyła się i zostały też uruchomione odwody w postaci „swoich skurwysynów”, czyli a’la lub agentów lub też nieraz podwójnych agentów (np. niemiecko-rosyjskich o np. hipotetycznym pseudonimie „oscaro-czieriełacha”), albo „pożytecznych idiotów”, których Moskwa uważa za „swoich ludzi” w Warszawie, Berlinie, Brukseli czy tam gdziekolwiek a przecież już dawno Moskwa określiła, jacy to ważni ludzie są „ich” np. w naszej Polsce i którzy to „żółwikują”, ściskają się z nim publicznie i rozmawiają z nim po nadmorskich molach. I mają ich zapewne wielu w różnych krajach… Oj… nie zapomnę opisu trzęsącej się ze strachu przed dobermanami W. Putina A. Merkel podczas jednego z bezpośrednich spotkań tych polityków w Moskwie… Co jeszcze – oprócz tego, że A. Merkel panicznie boi się psów – wie o niej KGB-ista W. Putin, który onegdaj był agentem/rezydentem w NRD i to w czasie, gdy A. Merkel pięła się po szczeblach socjalistyczno-niemieckiej kariery?

Trzeba by wspomnieć jeszcze, że w przypadku utrzymania dobrych stosunków z USA Polska wraz z sojusznikami może stanąć na drodze pewnej zadziwiająco bliskiej współpracy gospodarczo-politycznej pomiędzy Niemcami a Rosją. Ten stan wzajemnych powiązań często jest określany kondominium niemiecko-rosyjskim i ma mocne umocowanie w historycznych relacjach między tymi państwami i jest szczególnie groźne, zwłaszcza dla Polski. Osłabienie Polski i pozbawienie jej europejskich i zamorskich sojuszników staje się jednocześnie wzmocnieniem owego kondominium, które realizuje własne cele, czego przykładem jest chociażby Nord Stream 1 i 2, ale też i inne umowy. Ale też osłabienie sojuszy Polski z USA automatycznie zwiększa hegemonię Niemiec w Europie.

Istotnym może też być fakt, iż Polska domagać się będzie „reparacji wojennych” od Niemiec, co może być dla nich dość kosztowne, zarówno w sferze finansowej, jak i w polityczno-historycznej…  Wydaje się, że chyba dla Niemiec ważniejsza jest ta ostatnia, bo może przekreślić kilkudziesięcioletnią narrację historyczną mającą na celu zniesienie odium winy za II WŚ z Niemiec na jakichś nieznanych bliżej nazistów a w konsekwencji na odkrytych właśnie nazistów w postaci Polaków. W takiej narracji historycznej Niemców – po zapłacie przez nich Żydom reparacji wojennych – wspierają w większości światowe środowiska żydowskie wraz z nawet dużą częścią a może całym rządem Izraela.

Po trzecie: wykreowanie Polski na faszystowsko-nazistowską może też służyć zbudowaniu fundamentu dla kolejnej wewnętrznej próby obalenia obecnych rządów, czyli kolejnego „puczu” „partii antypolskiej” (PO, .N, KOD, PSL, OR, celebryci, pseudonaukowcy, aktorzyny, dziennikarzyny, autorytety różniste i włókniste w "szarej mózgowej części" , itd.).

Chyba nie trzeba tłumaczyć, że taki „pucz”, nawet krwawy i przeprowadzony przy nawet zbrojnej pomocy „zagranicy” (w wyniku art. 7 traktatu i polskiej ustawy 1066) może znaleźć uznanie międzynarodowe, bo przecież wynikałby z walki z faszystowsko-nazistowską Polską i takowymi Polakami, wynikałby z konieczności obrony demokracji i praworządności w Polsce.

Po czwarte zaś: zmuszenie w końcu Polski do zapłacenia żydowskim organizacjom mitycznego i bezprawnego odszkodowania za utracone przez Żydów na terenie Polski mienie w czasie okupacji niemieckiej i komunistycznej (szacunkowe i wedle przedstawicieli „Przedsiębiorstwa Holocaust” owe odszkodowania opiewać mają na około 65 mld USD).

Zastanawiający jest ten obecny i aktywny udział „czynnika żydowskiego” w szkalowaniu Polski. Oczywiście to środowisko już od kilkudziesięciu lat (a może nawet dużo, dużo dłużej) próbuje uczynić z Polaków prześladowców Żydów, „antysemitów” współwinnych zbrodni Holocaustu. To prawda i z tym musimy walczyć, tym bardziej, że tak naprawdę nasza współpraca z USA wymusza też współpracę z Izraelem, więc wydaje się, iż Izrael też powinien złagodzić swoją „antypolskość”, przy czym zauważalna jest wewnętrzna walka tego środowiska o schedę po zmarłym w marcu ich przywódcy Dawidzie Rockefellerze. 

Ale… do tej pory nie zdarzało się, aby jakiś oficjalny przedstawiciel rządu Izraela zaatakował Polskę oficjalnie i bezpośrednio, pouczając ją i wyrażając zaniepokojenie oraz ubolewanie. Wypowiedź rzecznika ministra spraw zagranicznych Izraela [zob: mój komentarz na ten temat w - 1] dyplomatycznie jest tak naprawdę zruganiem i publicznym skarceniem Polski na arenie międzynarodowej. A taka postawa Izraela tylko „otworzyła szerzej drzwi” dla zintensyfikowania ataku na Polskę. I wydaje się zasadnym zapytanie: jakim prawem Izrael poucza suwerenną i niepodległą i dumną ze swojej polskości Polskę?

To tak w skrócie i podsumowująco…

CZĘŚĆ II

(dla chętnych poniżej szczegółowo omówiona chronologia zdarzeń wraz z ich interpretacją, która skłoniła mnie do subiektywnego zbudowania w/w „teorii”)

Chronologia wydarzeń ostatnich dni…

1) 11.11.2017 – roku 60-100 tysięczny patriotyczny Marsz Niepodległości w Warszawie pod unijnie obrazoburczym hasłem: „My chcemy Boga”,

2) 11.11.2017 późnym wieczorem i tak naprawdę od wczesnych godzin porannych 12.11.2017 i trwającego do dzisiaj – rozpoczęcie zmasowanego ataku na Polskę, drastycznie zintensyfikowanego po wypowiedzi z dnia 12 .11.2017 roku rzecznika ministerstwa spraw zagranicznych Izraela krytykującego MN jako: „marsz niebezpieczny, zorganizowany przez elementy ekstremistyczne i rasistowskie (…) a historia uczy że na takie zjawiska nienawiści rasowej trzeba reagować natychmiast i w sposób zdecydowany” [2,1],

3) (11), 12-15.11.2017 – trwa zmasowany atak szkalujący oraz kłamliwie oczerniający Polskę i Polaków: setki artykułów, wypowiedzi w mediach, „wyssane z palca” argumenty o faszyzmie i nazizmie Polaków: „60 tysięcy nazistów maszerowało w Warszawie” (Jesse Lehrich, były doradca H. Clinton), „… uczestnicy MN to faszyści a marsz to pokaz ksenofobii” (tekst w „Daily Mail”) [3]. Na świecie niemal wszystkie lewacko-demoliberalne media pokazują wyrwane z kontekstu i incydentalne „rasistowskie plakaty” na MN, cytują zastanawiającą i wedle mnie „ustawioną przez jakieś antypolskie gremia/służby” wypowiedź rzecznika Młodzieży Wszechpolskiej (już nie jest rzecznikiem). Wtórują im lub nawet są inicjatorem takiego przekazu medialnego antypolskie media działające w Polsce: od GW, Newsweeka i TVN aż do niektórych polskojęzycznych mediów niemieckich. 

4) 15.11.2017 – debata w PE o praworządności w Polsce zakończona przyjęciem bezprawnej i skrajnie antypolskiej w/w rezolucji, wzywającej polski rząd do przestrzegania postanowień dotyczących praworządności i traktatowych praw podstawowych. Za przyjęciem rezolucji głosowało 438 eurodeputowanych w tym 6 antypolaków z PO – przedstawicielki „partii antypolskiej”, przeciw było 152 a 71 wstrzymało się od głosu. W rezolucji – o czym pisałem wcześnie a tu przypominam - europosłowie dali mandat Komisji Wolności Obywatelskich, Sprawiedliwości i Spraw Wewnętrznych PE do opracowania sprawozdania będącego uzasadnieniem przegłosowanego w niedalekiej przyszłości prze PE wniosku wzywającego Radę UE do wszczęcia procedury zgodnie z art. 7 ustęp 1 Traktatu o UE. Podczas owej debaty padały skrajnie fałszywe i antypolskie wypowiedzi, będące pokłosiem trwającej od kilku dni „nagonki” na Polskę, m.in. opętany nienawiścią do Polski Guy Verhofstadt: „60 tysięcy faszystów, neonazistów i zwolenników supremacji białej rasy przemaszerowało 300 km od Auschwitz” [4], 

5) 15.11.2017 – Międzynarodowe Biuro Wystaw ogłasza w Paryżu, że Polska nie zorganizuje International Expo 2022 w Łodzi. Polska oferta według niemal wszystkich ekspertów była najlepsza, ale przegrała z Buenos Aires (stolicą Argentyny) w drugiej turze głosowania stosunkiem głosów 56-62. „…była to konkurencja pomiędzy Europą a Amerykami i myślę, że też nie wszystkie kraje UE głosują razem, tak jak np. głosują kraje Ameryki Łacińskiej, które mimo różnych poglądów głosują razem – tego niestety w UE, w Europie nie ma i wydaje nam się, że była to jedna z przyczyn (porażki)” – wiceminister rozwoju, pełnomocnik rządu ds. Expo 2022 w Łodzi Jerzy Kwieciński [5]. Gdzież ta „solidarność europejska”?... ciśnie się na usta zapytanie do elit unijnych…

6) 16.11.2017 – WAŻNE! Parlament Europejski przyjmuje swoje stanowisko ws. zmian w rozporządzeniu dublińskim, które reguluje procedurę azylową w UE i tym samym PE jest gotowy w najbliższych dniach lub tygodniach negocjować w tej sprawie z Radą Europy (szefami wszystkich 27 krajów UE). Jeśli owe zmiany zostaną przyjęte to zostanie w ten sposób okrężną drogą wprowadzona przymusowa relokacja imigrantów/nachodźców do wszystkich krajów unijnych (w tym do Polski), bez możliwości dotychczasowej formy przeciwstawienia się owej relokacji – według nowego prawa kraje, które odmówią przyjmowania azylantów będą zagrożone utratą funduszy europejskich. Nikczemną ciekawostką jest to, że w proponowanym nowym prawie owi azylanci – niezależnie od danego państwa, jego zamożności czy możliwości organizacyjno-finansowych – będą zmuszone do jednakowej w każdym kraju pomocy azylantom, czyli np. Polska ma pomagać rozlokowanemu imigrantowi w wysokości tożsamej w jakiej pomagają np. Niemcy. Ciekawe co by w Polsce powiedzieli emeryci i ludzie zarabiający np. 1200 zł netto, gdy taki ”azylant” dostawałby za „nic nierobienie” ponad 3 tys. zł netto a poza tym jednorazowo otrzymałby pomoc roczną w wysokości około 29 tys. EUR, czyli około 122 tys. zł. Według V. Orbana G. Soros podobno wymógł też na PE, iż do Europy ma przybywać 1 mln nachodźców rocznie [6]. Kilka cytatów z przyjętego przez PE mandatu negocjacyjnego w tej sprawie „kraj wjazdu nie będzie już automatycznie odpowiedzialny za rozpatrzenie wniosku o azyl”, „wszystkie państwa UE powinny przyjąć odpowiedzialność, akceptując sprawiedliwe rozmieszczenie osób ubiegających się o azyl”, „ państwa, które omówią mogą stracić fundusze UE”, „osoby ubiegające się o azyl należałoby rozmieszczać we wszystkich krajach UE, a osoba ubiegająca się o azyl mogłaby zostać automatycznie i szybko przeniesiona do innego kraju” [7],

7) 17.11.2017 – Amerykański Departament Stanu przesłał do Kongresu USA oficjalną notę o zamiarze zawarcia kontraktów na sprzedaż Polsce szeroko pojmowanego uzbrojenia w postaci: systemów obrony przeciwrakietowej (m.in.: najnowsze rakiety „Patriot”), systemów łączności, wyposażenia przeznaczonego do testów militarnych, sprzętu wsparcia bojowego i technicznego, sprzętu przeznaczonego do szkoleń, części zamiennych, wsparcia technicznego i logistycznego oraz realizacji prac integracyjnych i testowych [8]. Zakup jest wynikiem ustaleń D. Trumpa podczas jego lipcowej wizyty Polsce,

8) 19.11.2017 (godz. 12:06; m.in. już po przyjęciu mandatu negocjacyjnego nt. imigrantów i informacji o zgodzie USA na zakup przez Polskę m.in. rakiet „Patriot” a jeszcze przed faktem załamania się negocjacji w sprawie utworzenia koalicji rządowej w USA i osłabieniu tym samym pozycji A. Merkel) – przedstawiciel „partii antypolskiej” i skrajny antypolak, dla którego „polskość to nienormalność” oraz niemal reprezentant interesów Niemiec i chyba… Rosji (oj te niemieckie nagrody i wdzięczność „Złotej Pani” w postaci posadzenia go na „stołku” szefa RE) i całkiem niedawny „człowiek Kremala” za czasów „tragedii smoleńskiej”, Donald Tusk publikuje tweeta o treści: „Alarm! Ostry spór z Ukrainą, izolacja w UE, odejście od rządów prawa i niezawiłości sądów, atak na sektor pozarządowy i wolne media – strategia PiS czy plan Kremla? Zbyt podobne, aby spać spokojnie” [9]. Symptomatyczne jest to, że tweet D. Tuska jest dobry dla Niemiec i Rosji a fatalny dla Polski. Dla Niemiec to oczywiste (i może odwracające uwagę od późniejszego fiaska rozmów koalicyjnych w Niemczech i tym samym uratowania Nord Stream) i dla Rosji też oczywiste w kontekście obecności wojsk USA w Polsce, WOT, rakiet „Patriot” czy dronów bojowych czy też zakupu gazu z USA – to wszystko przecież Rosja postrzega jako jej zagrożenie bądź utratę wpływów…

9) 19.11.2017 (późne godziny wieczorowo-nocne) – załamanie negocjacji w sprawie utworzenia rządu w Niemczech, co może skutkować nowymi wyborami i destabilizacja polityczną nie tylko w Niemczech, ale i całej Europie a nawet w niektórych obszarach na świecie. Angeli Merkel nie udało się zawrzeć porozumienia czterech partii mających wejść do koalicji rządowej. Brak porozumienia oraz prawdopodobny niedługi już upadek polityczny „żelaznej kanclerz” jest pokłosiem kryzysu imigracyjnego, którego główną sprawczynią była i w dalszym ciągu jest… nie kto inny jak A. Merkel [10].

10) 20.11.2017 – Trybunał Sprawiedliwości UE z siedzibą w Luksemburgu orzeka, iż – oprócz sytuacji wyjątkowej i bezwzględnie koniecznej do zapewnienia bezpieczeństwa publicznego – Polska musi natychmiast zaprzestać wycinki w Puszczy Białowieskiej. To kuriozalny „wyrok” mogący Polskę kosztować setki tysięcy Euro, ale który oparty został na całkowicie nie merytorycznych podstawach. Minister J. Szyszko zapewnia, że to postanowienie nie przełoży się na żadne kary finansowe nałożone na Polskę a jego działania SA zgodne z wszelki dyrektywami unijnymi [Interia 11],

11) 20.11.2017 – podpisanie przez Polskę umowy na zakup amerykańskich dronów bojowych (Amunicji Krążącej WARMATE) dla Wojska Polskiego. To najnowocześniejsza broń, którą posiadają w NATO: USA i jeszcze jeden kraj a teraz niemal 1000 sztuk trafi do polskiej armii, co najpewniej nie podoba się wielu krajom, szczególnie Rosji i Niemiec, 

12) 21.11.2017 – PGNiG podpisuje średnioroczny (5 letni) kontrakt z amerykańską firmą Centrica LNG na dostwy gazu LNG z USA do Polski. Umowa reguluje przyjęcie w gazo porcie w Świnoujściu dziewięciu Ładunków [12 mbankier]. Według zapowiedzi polskiego rządu jest to kolejny kontrakt na zakup gazu LNG drogą morska i będą następne, 

13) 21.11.2017 – oficjalne uznanie stałej siedziby europejskiej agencji „Frontex” w Warszawie [13]. Głównym zadaniem Europejskiej Agencji Straży Graniznej i Przybrzeżnej jest pomoc w zarządzaniu zewnętrznymi granicami UE oraz monitorowanie przepływów migracyjnych i analizy ryzyka z tym związanego.

-----------------------------

Pozdrawiam i liczę, że niektórzy z moich szanownych czytelników, którzy – mimo wszystko – przeczytali całą część drugą niniejszego tekstu pokuszą się jeszcze o wyciagnięcie z nich innych od moich wniosków i na tej podstawie powstaną kolejne „teorie spiskowe”, które mogą okazać się prawdziwe…



Zostaw za sobą dobra, miłości i mądrości ślad... 
http://krzysztofjaw.blogspot.com/ 
kjahog@gmail.com

piątek, 17 listopada 2017

Zdrajcy! Won z Polski i to już, natychmiast!

Dziś – o dziwo – króciutki jak dla mnie, ale emocjonalny tekst, choć to już i tak są emocje o spokojniejszym zabarwieniu niż dwa dni temu.

Pisałem od lat, że są Polacy i są antypolscy szubrawcy. Przyjąłem pogląd księcia J.A. Czartoryskiego, że tak naprawdę w Polsce są ludzie reprezentujący „partię polską” lub „partię antypolską”.

Dotąd też nie byłem tak radykalny jak Pan Wojciech Cejrowski, który od dawna mówi wszystkim przedstawicielom „partii antypolskiej” oraz spadkobiercom komunistów i postkomunistów: „won”!

Lecz są jednak takie momenty w życiu polskiego patrioty (ale i każdego innego kraju), które muszą uruchomić zachowania obronne i nawet poprzez mowę stawać się ostre i wyraziste.

Nie dziwię się antypolskim wyciom unijnych lewacko-komunistycznych i proniemieckich tzw. elit. Oni chcą po prostu trwać i zrobią wszystko, żeby w miarę uzyskiwania przez nasz kraj samodzielności i niezależności, tej duchowej, i tej gospodarczej nas po prostu stłamsić. I czym bardziej Polska będzie stawała się silna w każdym obszarze, tym oni będą coraz bardziej wyć i ujadać. Tym bardziej, że nawet ich społeczeństwa zaczynają dostrzegać, że są to najzwyklejsi a’la idioci, którzy w oparach alkoholu i narkotyków oraz „panienek do towarzystwa” sprowadzają islamską zagładę dla nich i całą Europę. 

Tych – wedle mnie – politycznych unijnych niemal kretynów nie ma co krytykować, bo pustka jest pustką a nawet na krytykę zasługuje jakaś wartość a poza tym… po co zajmować się nimi skoro nie mają z Polską nic wspólnego?

Ale… stwierdzam – wobec antypolskiej Rezolucji PE – że, aby wszyscy ci, którzy w moim kraju i w jakikolwiek sposób go reprezentując chcieli lub przyczynili się albo się cieszą z tej Rezolucji poszli won z Polski.

Wszyscy antypolacy i zdrajcy won z Polski!

Rzygam – jako Polak – na Was. 

Targowiczanie byli wieszani na ulicach Warszawy i nie tylko. AK zabijało zdrajców i szmalcowników w imię Rzeczpospolitej lub co najmniej w akcie łaski kobietom goliło głowy. Od samego początku państwa polskiego zdrada Polski i narodu polskiego była i do dzisiaj jest uważana też przez normalnych i zwykłych Polaków za największe szubrawstwo, które winno kończyć się nawet śmiercią a co najmniej długoletnim więzieniem. 

Tych radykalnych rozwiązań w sumie nie chcę, choć być może tak należałoby traktować współczesnych antypolaków i zdrajców.

Ale zdrajcy, antypolacy i szubrawcy, przedstawiciele "partii antypolskiej"!

Jak wam się w Polsce i jak wam się Polska nie podoba to wypieprzajcie z Polski do Waszej Europy. I nie zapomnijcie zabrać własnych żon i córek. Zostaną ubogacone gwałtem ubogacających islamistów a jak się sprzeciwicie to Wasza głowa będzie ścięta i tyle.

Nie macie prawa nawet słowa powiedzieć w mojej i nie tylko mojej Polsce. Nie chcę Was widzieć publicznie, ale jedynie – za zdradę – za kratkami polskich więzień lub na wygnaniu…

Tak antypolscy zdrajcy: Panie D. Tusku i Panie G. Schetyno, tak antypolski zdrajco oraz niedouczony i śmieszny w każdej chwili Panie R. Petru, tak Panie J. Lewandowski, który powinieneś za działanie na szkodę państwa polskiego już od lat być za kratami i inne śmierdzące oraz zgniłe europejskie, i wewnątrzkrajowe „róże”.

Nie podoba się? To won z mojej Polski.

Wielu z Was – od polityków do celebrytów – zapowiadało, że wyjedzie jeżeli władzę w Polsce przejmą Polacy. 

I co? A gówno. Dalej tu siedzicie, bo wiecie, że gdzie indziej bylibyście nikim, anonimowymi i bezwartościowymi jednostkami. Bo nic sobą nie reprezentujecie polskiego, ani też przecież nic innego, które byłoby dowartościowane poza Polską. Dalej chcecie pasożytować na nas Polakach i jesteście antypolakami donoszącymi na „swój” kraj.

Nie, nie jesteście Polakami, jesteście antypolskimi ludzkimi karaluchami a karaluchy trzeba tępić, bo to najgorsze robactwo.

Pozdrawiam Polaków i tych z innych nacji, którzy mają polskość w sercu a zdrajcom na pohybel.


Krzysztof Jaworucki (bloger: krzysztofjaw]


Zostaw za sobą dobra, miłości i mądrości ślad...
http://krzysztofjaw.blogspot.com/
kjahog@gmail.com

wtorek, 14 listopada 2017

A. Michnik chyba dostanie zawału i… odpowiedź ministrowi Izraela w sprawie Marszu Niepodległości!

Przez kilkadziesiąt lat Pan Adam Michnik tyle się natrudził, żeby stłamsić w Polakach ich polskość, też ich katolickość. Tyle zapowiadał jeszcze w 1989 roku i trochę później, iż nigdy nie dopuści do odrodzenia polskiej myśli endeckiej, czyli wedle mnie nie dopuści do tego, aby Polacy czuli się dumni z tego, że są Polakami oraz nie dopuści do istnienia wolnych propolskich mediów. Dla niego gorszym od komunizmu był antykomunizm i polski nacjonalizm połączony niby z „antysemityzmem” i katolicką ksenofobią, nie znosił i dalej nie znosi narodowców [1].

Sam określił się, że jest „synonimem” (to moje dookreślenie) i spadkobiercą żydo-komuny a więc tak naprawdę z polskością nigdy nie miał i nie ma nic wspólnego [2]. Cała jego etniczno-ideowa ferajna razem z jego przyrodnim bratem Stefanem liderowo wprowadzała w Polsce zbrodniczy i ludobójczy komunizm oraz wraz z polskimi, czyli poprawnie antypolskimi komunistami mordowała (choćby poprzez wydawanie odpowiednich wyroków „sądowych”, ale nie tylko) i niszczyła polskich patriotów zaraz po wojnie. Później w dużej części opanowała polskie elity, polskie władze oraz później niemal całą tzw. „polską” konstruktywną opozycję (szczególnie po jakimś czasie od powstania większą część KOR-u), opanowała w dużej: sądownictwo i zawody prawnicze, zawody artystyczne (w tym aktorstwo), szkolnictwo wyższe, próbowała (nieraz skutecznie) wkraść się do kościoła katolickiego, opanowała polskie służby specjalne a nawet – choć w mniejszej skali zawody lekarskie oraz w ogólności biznes, szczególnie po roku 1989 i wraz z polskimi aparatczykami komunistycznymi (nomenklaturą).

W Magdalence spotkali się niemal sami przedstawiciele i spadkobiercy owej żydo-komuny oraz polscy komunistyczni zdrajcy, podczas obrad Okrągłego Stołu 60-70% stanowili potomkowie tej etnicznej i obcej oraz wrogiej nam nacji po obu stronach niby „rozmów” a poza tym inni byli komunistami lub TW, KO i pożytecznymi idiotami komunistów, żydo-komunistów.

Jest fenomenem, że liderowo tzw. Żydzi a raczej Chazarzy stanowili gros komunistów (ale też – o dziwo – liderowo nazistów), ale jest to wytłumaczalne. Zawsze byli bezpaństwowcami i próbowali (znów nieraz skutecznie) żerować na normalnych, historycznie ukształtowanych narodach i państwach, posiadających swój język, wiarę, tradycję, historię, kulturę, honor, ziemię, własność, państwo jako takie, swoje wartości, zwyczaje, obyczaje, własną wspólnotę. Oni przez stulecia tylko raczej pasożytowali, często alienując się od żywicieli i nieraz knując oraz nienawidząc ich… w wielu przypadkach do dzisiaj. 

Pragnęli dominować… stąd ich liderowa nienawiść i pogarda dla "obcych" oraz słabych i biednych jednostek, nawet spośród własnego narodu. Stąd chyba fiasko misji informacyjnych o ludobójstwie Żydów dokonywanym przez Niemców, które przeprowadzili panowie Jan Karski oraz Witold Pilecki i niemal całkowity brak pomocy amerykańskich Żydów dla ich mordowanych przez Niemców rodaków w Europie, w tym w Polsce [3].

To są w ogromnej części endogenni apatrydzi, pozbawieni domu/ojczyzny, mentalni bezpaństwowcy i wyznawcy kosmopolityzmu (ale o dziwo raczej nie wobec Żydów i ich Izraela - sic!) pragnący tego, aby inni również stali się bezpaństwowcami bo wtedy… w poczuciu swojej wyższości łatwiej im będzie zdominować innych i ich stłamsić oraz sobie ich podporządkować. To stąd jakieś chore idee stworzenia jednego światowego i beznarodowego państwa z jednym rządem i jedną władzą, ich władzą (NWO). Stąd obecny komunizm kulturowy, demoliberalizm, niszczenie rodziny, niszczenie państw i narodów, walka z chrześcijaństwem i dążenie do stworzenia jednej ogólnoświatowej religii nad którą dominować będzie religia/ideologia syjonizmu talmudyczno-rabinicznego, stąd aborcja, eutanazja, ruchy LGBTQ, feminizm, plany depopulacji ludności świata, lewactwo, stąd promowanie wszelkich anaturalnych zboczeń i stąd – poprzez inżynierię społeczną i własne media, w tym elektroniczne - odmóżdżczanie narodów i ogólnie wszystkich ludzi. Stąd też dążenie do unicestwienia chrześcijańskiej Europy i zabicia jej poprzez islamskich nachodźców.

Demokracja będzie chrześcijańska albo nie będzie jej wcale. Demokracja antychrześcijańska byłaby karykaturą zmierzającą do pogrążenia się w tyranii lub anarchii” [4] – stwierdził ojciec Unii Europejskiej Robert Schuman, nie wiedząc wtedy, że jego wskazówki zostaną haniebnie pogrzebane. Przez wielu to stwierdzenie jest parafrazowane w postaci: „Zjednoczona Europa, czyli Unia Europejska będzie chrześcijańska albo nie będzie jej wcale” i chyba właśnie tak należy interpretować jego słowa.

I ci po części: antyludzcy, „ewenementy stworzenia”, dzieci szatana jak stwierdził to Jezus Chrystus… [5] to właśnie oni o tym pamiętają. I dlatego tak zwalczają Jezusa, którego we własnej pysze sami decyzyjnie ukrzyżowali i szatańsko zwalczają dziś Jego wyznawców oraz podsycają i często inspirują taką nienawiść do chrześcijaństwa u innych nacji, narodów, religii czy też bezbożnych ateistów i pragną zniszczyć ten europejski, chrześcijański i cywilizacyjny fundament. 

Potrafią też otumaniać i zwodzić a często po prostu - z racji ich dominacji finansowej - "przekupywać" wielu innych, niestety, w tym też duże grono moich rodaków i zaprzęgają do realizacji różnych „pożytecznych idiotów”, lewackie jednostki (szczególnie z pokolenia ’68) lub ludzi nastawionych tylko na własny konsumpcjonizm i nihilizm.

Bo wiedzą, że bez Jezusa, bez Niego nie będzie Europy a jedynie kolorowy (pomieszany rasowo, czyli czekoladowy – patrz: czekoladowa sylwetka człowieka promowana przez niemalże już ich ONZ) i bezmózgowy, beznarodowy motłoch, którym oni – rdzennie biali „niby wybrańcy”, ale, którzy stwierdzili, że „krew Jego (Jezusa Chrystusa – dop: kj) na nas i na dzieci nasze” [6] – będą zarządzali dla własnej, chorej idei, która skłania ich do syjo-rabiniczno-talmudycznej wiary, że tylko oni są ludźmi z duszą a inni to nie ludzie a zwierzęta bez duszy danej od Boga i którzy muszą im posługiwać.

Chore? Mało powiedziane! To jakaś niezrozumiała po ludzku hybryda skrajnego szaleństwa lub skrajnej pychy, którą nasz Zbawiciel Jezus Chrystus uważał i dzisiaj tak doktrynalnie uważa Jego Kościół Katolicki za jeden z największych grzechów prowadzących wprost w szpony Szatana! 

Zresztą ich faryzejskie „przekleństwo niewinnej krwi” połączone z ową pychą i talmudycznym przekonaniem o wyższości Żydów nad innymi rasami i narodami (wierzę, że tacy stanowią ich mniejszość, ale niestety to grupa wpływowa oraz opiniotwórcza i opinionośna) skutkuje występowaniem często u nich przypadłości, którą ja nazywam egocentroizmem [7].

I chichot historii – z perspektywy Holocaustu Żydów w czasie II Wojny Światowej - pokazuje jednocześnie, że w momencie, gdy udało im się stworzyć ich własne państwo to stało się ono w wielu swoich działaniach zwykłym agresorem, państwem chyba najbardziej – obok może takich krajów jak Arabia Saudyjska, Iran czy po części Indie - a'la niemalże rasistowskim w szerokim tego słowa znaczeniu i nawet w niektórych aspektach prawie, że szowinistycznym dziś na świecie, także w zakresie niektórych praw tam obowiązujących, bodajże jedynym państwem, które tworzy a'la getta dla innych narodów, dla ludzi o innej rasie i religii. A'la getta dla ludzi – Palestyńczyków - którzy tak naprawdę byli i są właścicielami ziemi, którą zrabowali i dalej rabują Żydzi, no może chazaro-żydzi. Są państwem nastawionym w wielu przypadkach nie na pokój, ale bardziej na unicestwianie (w tym duchowe) swoich wrogów oraz na okradanie i wyłudzanie środków finansowych od innych narodów w ramach szpetnego „Przedsiębiorstwa Holocaust” (vide: N. Finkelstein: "Przedsiębiorstwo Holocaust"). W imię zaszłego Holocaustu i od tych, których sami uznają za „antysemitów” (choć ten termin jest przez nich zawłaszczony, bo przecież Semitami są np. też Arabowie i wiele innych, również czarnych mieszkańców Ziemi). Zaszłego Holocaustu, któremu „ważniejsi i bogatsi Żydzi” choć w jakiejś części i ówcześnie (okres II WŚ) nie zapobiegli ani go międzynarodowo wystarczająco ostro nie skrytykowali i który nie byłby możliwy dla Niemców bez pomocy części samych chazaro-żydów [8].

Dziś Izrael jest w wielu swoich działaniach po prostu agresorem a nie ofiarą, co o dziwo często było wskazywane powszechnie poprzez rezolucje ONZ oraz Rady Bezpieczeństwa ONZ jak chociażby ostatnia z 23.12.2016 nosząca numer 2334 [9].

To naprawdę w ogromnej części syjo-rabiniczny i pokręcony świat nie mający nic wspólnego z judaizmem religijnym.

W dużej części obecni (gdzie około 90% z nich stanowią chazaro-aszkenazyjscy a nie sefardyjczycy), Żydzi tępią wszelkie przejawy zdrowego nacjonalizmu u innych a przejawiającego się w umiłowaniu własnego narodu przez określone inne narody, przy akceptowaniu takiej samej miłości wśród obcych oraz innych im narodów czy mniejszości narodowych we własnych państwach, podczas gdy oni sami są poniekąd i w swojej znaczącej części niemalże: rasistami i szowinistami uważającymi, że oni są najważniejsi a inne narody nie mają prawa uważać się za im godne.

I taki izraelski minister ma czelność i tupet ostro a nawet kanałami dyplomatycznymi reagować na polski i w dobrym tego słowa znaczeniu skrajnie patriotyczny Marsz Niepodległości! [10]. Tego inaczej nie mogę zrozumieć jak tylko poprzez wiedzę o „przekleństwie niewinnej krwi”, którą sami Faryzeusze i „uczeni w Piśmie” zrzucili na swoich przodków oraz poprzez ich egocentroizm.

Niech Pan, Panie ministrze z Izraela zajmie się swoim państwem a nie Polską i Polakami, polskimi patriotami. Nic Panu do nas i naszego państwa. Ma Pan swoje i niech Pan o nim myśli i o nie dba. Nie jest pan właścicielem Polski tak jak Polska nie jest właścicielem Izraela i nie wypowiada się na jego temat. Trochę pokory proszę. Dobrze?

Razi Pana hasło ”Polska dla Polaków”? A czy Izrael nie jest dla Żydów, nie jest z założenia żydowskim państwem? I czy Pan nie jest żydowskim patriotą? Jeżeli Pan nim jest to bardzo Pana szanuję i rozumiem oraz akceptuję Pański patriotyzm i nigdy nie powiem, że Żydzi są gorsi od Polaków i zawsze będę szanował Pański żydowski patriotyzm, ale niech pan szanuje także polski patriotyzm! Dobrze?

Rażą Pana słowa o „białych Europejczykach”? Przecież etnicznie Europę zamieszkiwali na początku niemal sami biali a i przecież w pańskim kraju ponad 75% stanowią biali Żydzi i tylko – biorąc pod uwagę położenie – Arabów jest około 15%, w Knesecie zaś jest ich jedynie 11 czy 13 na 120 parlamentarzystów i są tak podzieleni wewnętrznie, że praktycznie nie stanowią żadnej ustawowej siły sprawczej.

Powyższe – żebym był dobrze zrozumiany – nie jest zarzutem, ponieważ osobiście uważam, iż każdy naród posiadający własne państwo – aby zachować swoją tożsamość – powinno dbać o jak największą jego jednorodność etniczno-narodową. Co nie znaczy, że ma zwalczać i nie tolerować mniejszości, ale właśnie ta tolerancja winna uwidaczniać się jednak z pozycji gospodarza.

I tak na marginesie. To czy czasem w Izraelu dalej nie ma rozdziału państwa od religii i można powiedzieć, że Izrael jest państwem wyznaniowym?

A poza tym.

Czy podczas polskiego, patriotycznego Marszu Niepodległości padły jakieś antyżydowskie hasła? Czy jakiś Żyd został wyszydzony lub obrażony? Czy jakiś Żyd został pobity lub zabity tak jak bardzo często Palestyńczycy są obrażani i zabijani przez Pana państwo? Czy w Polsce istnieją a’la getta dla Żydów lub innych mniejszości takie jak na „waszej”/nie waszej ziemi tworzycie np. dla Palestyńczyków?

Hipokryzja Pana i Pana państwa jest bodajże „najwyższych lotów” i w dalszym ciągu sądzę, że jedynym ratunkiem dla Was jest/było nawrócenie, o ile nie jest już za późno choć niestety chyba już jest za późno aczkolwiek pojedynczo i indywidualnie jest jakaś szansa.

Pozdrawiam normalnych, patriotycznych i w pozytywnym znaczeniu nacjonalistycznych Żydów i również pozdrawiam szczerze, ale z pobłażaniem i współczuciem, wedle mnie skrajnie antypolskiego Pana Adama Michnika .

Krzysztof Jaworucki (bloger: krzysztofjaw)

[1] Adam Michnik do Krzysztofa Leskiego w listopadzie 1990 roku: „K-k-krzysiu, jeśli ty-ty-ty chcesz tu robić wo-wolna gazetę, to-to-to-to po moim trupie” za: https://www.salon24.pl/u/krzysztofleski/851,z-michnikiem-spacer-po-ogrodku oraz Grzegorz Kucharczyk, „Strachy z gazety. 20 lat przestróg dla Polski”, Fronda, Warszawa 2011, stron ogółem: 232, m.in. w opisie w: http://prawy.pl/11780-schematy-atakow-gazety-wyborczej-nie-zmienily-sie-od-cwierc-wieku/
[2] „Powściągliwość i Praca” nr 6 z 1988 roku: „Środowisko, z którego pochodzę, jest liberalna żydo-komuna. To jest żydo-komuna w sensie scisłym, bo moi rodzice wywodzili się ze środowisk żydowskich i byli przed wojną komunistami”.
[3] Zobacz film pt.: „Daremna misja” pod linkiem: https://youtu.be/Ap-J5h5M-Gg
[5] Pismo Święte Nowego Testamentu, Ewangelia wg. św. Jana: J8, 31-47
[6] Pismo Święte Nowego Testamentu, Ewangelia wg. św. Mateusza: Mat 27, 25
[7] Egocentroizm (lub - z inspiracji blogerki guantanamera z BM24 - egocentrotyzm - jak idiotyzm lub sklerotyzm) - to moje słowo - neologizm - stworzone na potrzeby określenia zjawiska jednoczesnego występowania: egoizmu, egocentryzmu i cynizmu spowitych mgłą egotyzmu, 

P.S.
Oczywiście można powiedzieć, że jestem nacjonalistą bo kocham swój naród, kocham Polskę. Jestem nacjonalistą w pierwotnym tego słowa znaczeniu. Nie jestem natomiast szowinistą, bo nie uważam, że inne narody są gorsze od mojego oraz a’prori i bez wyraźnej przyczyny nie obrażam i nie krytykuję innych narodów czy mniejszości narodowych w Polsce i nie jestem wrogo do nich nastawiony. Szanuję taki nacjonalizm u innych narodów.

Jednakże tutaj jest Polska i to my – Polacy jesteśmy tu gospodarzem. Inne narody, ich mniejszości są u nas gośćmi i powinni zachowywać szacunek do gospodarza i przestrzegać stanowionych przez niego praw, zwyczajów, tradycji. Tak zachowują się Polacy w innych krajach, gdzie stanowią mniejszość.

I w naszym kraju, naszej Polsce myślimy i działamy po polsku i nie wtrącamy się do innych o ile inni nie wtrącają się do nas i nie popełniają międzynarodowych przestępstw.


Są oczywiście i u nas szowiniści albo rasiści, ale w stosunku do innych krajów, w tym też do Izraela, tacy Polacy stanowią „margines marginesu” i też jestem takim postawom przeciwny.

Zostaw za sobą dobra, miłości i mądrości ślad...
http://krzysztofjaw.blogspot.com/
kjahog@gmail.com