Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zdrajcy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zdrajcy. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 20 października 2019

Dlaczego plujecie na Polskę a stąd nie wyjeżdżacie?


Minęła kampania wyborcza, w której znów pojawiły się antypolskie plewy i to zarówno u polityków totalnej opozycji, jak i wszelkiej maści celebrytów, reżyserów, aktorów, pisarzy, próżnych intelektualistów, naukowców i innych z obszarów społeczno-politycznego funkcjonowania państwa. A najbardziej wyrazistymi plewami są targowickie plewa zdradzające naszą Ojczyznę na arenie międzynarodowej a szczególnie w Unii Europejskiej oraz te, które gardzą Polską i Polakami, gardzą nami wszystkimi.

Cały czas, coraz bardziej mam po prostu już dość tych wszystkich, dla których Polska to nienormalność! Mam dość tych wszystkich, którzy nie szanują moich przodków, mojej wiary, mojej historii, mojej tradycji, mojego języka, mojej Polski.

Oglądając i słuchając ich popisów w czasie kampanii wyborczej, ale w sumie od 30 lat, mam serdecznie dość widoku tych ich roześmianych gęb przypominających mi szpetne świńskie mordy nawiedzone przez złego ducha hipokryzji, kłamstwa, morderstwa, zła, konsumpcjonizmu, relatywizmu, warcholstwa, emocjonalnej pustki, mitomaństwa, postmodernizmu, globalizmu, syjo-komuno-lewactwa i... wprost szaleństwa... Chwilami  miałbym ochotę po prostu najzwyczajniej w świecie odczuć satysfakcję z ostatecznego ich polityczno-społecznego upadku, chciałbym z tego powodu widzieć ich  cierpienie i strach w ich oczach...

I tak naprawdę mam jedne wielkie zastrzeżenie do rządów PiS-u (ZP) ostatnich 4 lat, które mogę ująć w pytaniu: Dlaczego PiS nie wprowadził programu CELA+? Co prawda były jakieś komisje sejmowe, ale tak naprawdę nic z nich nie wynikało. Dlaczego pozwolono "chodzić po wolności" twórcom i beneficjentom wszystkich afer PO-PSL, a były ich setki a nawet tysiące. I co? Ano nic, oprócz wyroku dla małżeństwa P za Aferę Amber Gold, choć chyba wszyscy wiemy, że byli oni tylko klasycznym "słupem". Nic nowego też nie dowiedzieliśmy się o przyczynach tragedii smoleńskiej, nie poznaliśmy też tekstu Aneksu do Raportu z Likwidacji WSI - co w tym Aneksie takiego jest, że wszyscy się go boją?

PiS ponownie wygrał wybory i bardzo dobrze, choć będzie trudniej rządzić przy braku większości w Senacie, ale i to jest do pokonania, bo znów będziemy mieli nasze rządy. Mam też nadzieję (choć coraz mniejszą), że jednak program CELA + choć ruszy z miejsca.

Patrząc jednak na tę naszą beznadziejną i zdradliwą oraz miałką intelektualnie opozycję czuję zawsze wściekłość, która na szczęście bardzo szybko przeradza się w smutek, politowanie i współczucie dla nich... Wiem, że są tak przesyceni małością zła, iż tylko wielkość dobra może ich zmienić. Zawsze jest na to czas, w każdej chwili, każdego dnia... Muszą tego jednak chcieć, choć intencjonalnie wykazać się wolą wyznania wyrządzonych przez nich krzywd  i ich naprawienia...

A jak tego nie chcą, jak im się nie podoba polskość i moja Ojczyzna, jak jej nienawidzą to... niech stąd wyp.... ! Dla nich nie ma  miejsca na polskiej, naszej ziemi! Jeżeli tak uwielbiają babrać się w fecesach to niech sobie szukają swojego chlewu gdzie indziej a nie budują go w Polsce.

Ileż to już razy co niektórzy "znani" przeciwnicy PiS deklarowali, że gdy obejmie on władzę w Polsce to z niej wyjadą... Wskażcie mi choć jednego takiego emigranta politycznego! Nie ma, bo oni dobrze wiedzą, że poza Polską byliby nikim a tutaj mogą bezpiecznie czuć się jakimiś autorytetami,  ludźmi opininośnymi i opiniotwórczymi. Oczywiście w tym swoim antypisizmie są infantylni i po prostu śmiesznie głupi a to narasta w miarę jak tracą swoje wpływy. Ta ich frustracja jeszcze zwiększa ich nienawiść do Polaków i Polski.

Dla tych ludzi nie ma miejsca w  Polsce i dobrze by było, aby jednak wyemigrowali z tego zaściankowego, ksenofobicznego, katolickiego i "totalitarnego" państwa gdzieś na zachód lub wschód Europy.

Proszę więc i błagam...

Może wśród Niemców, Francuzów, Hiszpanów, Brytyjczyków, Holendrów, Szwedów, Włochów, Rosjan, Żydów i innych będzie wam lepiej... Wszak tam już nie będziecie musieli znosić tych znienawidzonych Polaków, tej chorej dla was Polski! Tam wam będzie dobrze, będziecie kochani, każdy was przyjmie zapewne z wielką ochotą... Wasza nienawiść do Polaków zamieni się w miłość do Niemców, Francuzów, Żydów i innych... Będziecie w końcu szczęśliwi a my - Polacy może kiedyś wam wybaczymy... Może...

A na tej emigracji zobaczycie jak wygląda ten wasz wyśniony świat, świat bez przemocy i faszystowskiego populizmu, świat spokoju i bez rozlewu krwi na ulicach, świat naprawdę demokratyczny i wolny... No i życzę sobie abyście pojechali do Niemiec, Hiszpanii, Holandii czy innych spokojnych krajów. Życzę wam spotkania z multi-kulturą i islamistami wieczorową porą w miejscach niedostępnych dla rodzimej społeczności. Życzę wam widoków rodem ze Stanu Wojennego, gdzie wojsko i policja jest niemal zawsze na ulicach miast europejskich. Życzę wam abyście wreszcie zobaczyli na czym polega europejska samorządność, tolerancjonizm i pluralizm.

A jak już to wszystko zobaczycie na własne oczy i będziecie chcieli jak najszybciej wrócić do Polski, to tylko na kolanach prosząc nas o wybaczenie.

Zostaw za sobą dobra, miłości i mądrości ślad...
© Krzysztof Jaworucki (krzysztofjaw)
http://krzysztofjaw.blogspot.com/
kjahog@gmail.com

sobota, 10 sierpnia 2019

Miesięcznica smoleńska i koniec z pobłażaniem zdrajcom!

Dziś kolejna miesięcznica Tragedii Smoleńskiej. Na razie nic oficjalnego na jej temat do końca nie wiemy a szkoda. Być może prawda jest na tyle szokująca, że trudna do przekazania, ale przecież "tylko prawda nas może wyzwolić".

Prace Komisji Sejmowej niejako utknęły w miejscu a temat przestał być najważniejszy w dzisiejszej Polsce i też szkoda.

Obawiam się, że będzie tak jak z Katastrofą w Gibraltarze. Jeszcze długo przyjdzie nam czekać na wyjaśnienie, co naprawdę stało się nad Smoleńskiem i kto był "ojcem" zamachu, bo to, że był to zamach na szczęście już wiemy. Czy była to inspiracja Polski, czy Rosji, czy USA a może ich wszystkich na raz? To jest zagadka do wyjaśnienia i nie winniśmy poprzestawać w dążeniu do poznania prawdy, prawdy nawet najbardziej brutalnej.

Dlaczego zadaję takie pytania? Ano dlatego, że w sumie na śmierci ś.p. prezydenta L. Kaczyńskiego oraz wielu polskich patriotów mogły skorzystać różne strony. Polscy zdrajcy, którzy pozbyli się znienawidzonego konkurenta na stanowisko prezydenta RP po to, żeby został nim B. Komorowski. Moskwa, która chciała się zemścić za uratowanie przez L. Kaczyńskiego niepodległości Gruzji i tym samym powstrzymania budowy rosyjskiego rurociągu przez terytorium tego kraju. USA ponieważ ówcześnie nastąpił reset stosunków USA-Rosja, który został zainicjowany przez B.H. Obamę a antymoskiewski L. Kaczyński był niewygodny w tym procesie pojednania.

Jedno wiem na pewno. Bez polskiej "pomocy" ten zamach nie mógłby być dokonany, więc skupmy się na razie na Polsce. Sądzę, że nadszedł czas na koniec normalnej, ludzkiej i polskiej tolerancji dla zdrajców.

Jesteśmy okłamywani od 1944 roku a już najbardziej perfidnie od 1981 i 1989 roku. Wynikiem okrągłego stołu była zdrada Polski. Wielu z nas miało jednak nadzieję na uzyskanie wolności mimo tego...i dalej nas okłamywano, coraz bezczelniej...

10 kwietnia wymordowano resztki "mocno decyzyjnej i opiniotwórczej" polskiej elity patriotycznej. Następnie przystąpiono już do ostatecznego zlikwidowania Polski i stworzenia z Polaków bezwolnej, bezwłasnościowej oraz słabo wykształconej masy spauperyzowanych rąk do pracy i do "głosowania".

Na szczęście teraz to się zmienia, ale... My, Polacy jesteśmy u siebie w Polsce, naszej 1000 letniej Polsce, naszej Ojczyźnie a nie w jakiejś mitycznej Judepolonii czy kondominium niemiecko-rosyjskim.

Zdrajców, targowiczan należy wygnać (najłagodniejsza kara) lub osądzić i postawić przed Trybunałem Narodowym. Ci, którzy chcą i będą chcieli pracować dla Polski muszą wpierw to udowodnić (przez co najmniej okres 10 lat).

Uważam, ze zbyt długo "cackaliśmy" się z nimi a Oni dostając paluszek pochłaniać poczęli całe polskie ciało... Ich zachłanność i genetyczne zło należy poskromić... i to też jest zadanie dla nowego rządu po wyborach.

Nie mamy już czasu na jakieś podziały... jest tylko jeden: ZDRAJCY-PATRIOCI! I o tym winniśmy pamiętać oddając swój głos w jesiennych wyborach.


Post jest chroniony prawem autorskim. Może być kopiowany w całości lub w części jedynie z podaniem źródła tekstu na bloggerze lub innym forum, gdzie autorsko publikuję. Dotyczy to również gazet i czasopism oraz wypowiedzi medialnych, w których konieczne jest podanie moich personaliów: Krzysztof Jaworucki, bloger "krzysztofjaw".

piątek, 17 listopada 2017

Zdrajcy! Won z Polski i to już, natychmiast!

Dziś – o dziwo – króciutki jak dla mnie, ale emocjonalny tekst, choć to już i tak są emocje o spokojniejszym zabarwieniu niż dwa dni temu.

Pisałem od lat, że są Polacy i są antypolscy szubrawcy. Przyjąłem pogląd księcia J.A. Czartoryskiego, że tak naprawdę w Polsce są ludzie reprezentujący „partię polską” lub „partię antypolską”.

Dotąd też nie byłem tak radykalny jak Pan Wojciech Cejrowski, który od dawna mówi wszystkim przedstawicielom „partii antypolskiej” oraz spadkobiercom komunistów i postkomunistów: „won”!

Lecz są jednak takie momenty w życiu polskiego patrioty (ale i każdego innego kraju), które muszą uruchomić zachowania obronne i nawet poprzez mowę stawać się ostre i wyraziste.

Nie dziwię się antypolskim wyciom unijnych lewacko-komunistycznych i proniemieckich tzw. elit. Oni chcą po prostu trwać i zrobią wszystko, żeby w miarę uzyskiwania przez nasz kraj samodzielności i niezależności, tej duchowej, i tej gospodarczej nas po prostu stłamsić. I czym bardziej Polska będzie stawała się silna w każdym obszarze, tym oni będą coraz bardziej wyć i ujadać. Tym bardziej, że nawet ich społeczeństwa zaczynają dostrzegać, że są to najzwyklejsi a’la idioci, którzy w oparach alkoholu i narkotyków oraz „panienek do towarzystwa” sprowadzają islamską zagładę dla nich i całą Europę. 

Tych – wedle mnie – politycznych unijnych niemal kretynów nie ma co krytykować, bo pustka jest pustką a nawet na krytykę zasługuje jakaś wartość a poza tym… po co zajmować się nimi skoro nie mają z Polską nic wspólnego?

Ale… stwierdzam – wobec antypolskiej Rezolucji PE – że, aby wszyscy ci, którzy w moim kraju i w jakikolwiek sposób go reprezentując chcieli lub przyczynili się albo się cieszą z tej Rezolucji poszli won z Polski.

Wszyscy antypolacy i zdrajcy won z Polski!

Rzygam – jako Polak – na Was. 

Targowiczanie byli wieszani na ulicach Warszawy i nie tylko. AK zabijało zdrajców i szmalcowników w imię Rzeczpospolitej lub co najmniej w akcie łaski kobietom goliło głowy. Od samego początku państwa polskiego zdrada Polski i narodu polskiego była i do dzisiaj jest uważana też przez normalnych i zwykłych Polaków za największe szubrawstwo, które winno kończyć się nawet śmiercią a co najmniej długoletnim więzieniem. 

Tych radykalnych rozwiązań w sumie nie chcę, choć być może tak należałoby traktować współczesnych antypolaków i zdrajców.

Ale zdrajcy, antypolacy i szubrawcy, przedstawiciele "partii antypolskiej"!

Jak wam się w Polsce i jak wam się Polska nie podoba to wypieprzajcie z Polski do Waszej Europy. I nie zapomnijcie zabrać własnych żon i córek. Zostaną ubogacone gwałtem ubogacających islamistów a jak się sprzeciwicie to Wasza głowa będzie ścięta i tyle.

Nie macie prawa nawet słowa powiedzieć w mojej i nie tylko mojej Polsce. Nie chcę Was widzieć publicznie, ale jedynie – za zdradę – za kratkami polskich więzień lub na wygnaniu…

Tak antypolscy zdrajcy: Panie D. Tusku i Panie G. Schetyno, tak antypolski zdrajco oraz niedouczony i śmieszny w każdej chwili Panie R. Petru, tak Panie J. Lewandowski, który powinieneś za działanie na szkodę państwa polskiego już od lat być za kratami i inne śmierdzące oraz zgniłe europejskie, i wewnątrzkrajowe „róże”.

Nie podoba się? To won z mojej Polski.

Wielu z Was – od polityków do celebrytów – zapowiadało, że wyjedzie jeżeli władzę w Polsce przejmą Polacy. 

I co? A gówno. Dalej tu siedzicie, bo wiecie, że gdzie indziej bylibyście nikim, anonimowymi i bezwartościowymi jednostkami. Bo nic sobą nie reprezentujecie polskiego, ani też przecież nic innego, które byłoby dowartościowane poza Polską. Dalej chcecie pasożytować na nas Polakach i jesteście antypolakami donoszącymi na „swój” kraj.

Nie, nie jesteście Polakami, jesteście antypolskimi ludzkimi karaluchami a karaluchy trzeba tępić, bo to najgorsze robactwo.

Pozdrawiam Polaków i tych z innych nacji, którzy mają polskość w sercu a zdrajcom na pohybel.


Krzysztof Jaworucki (bloger: krzysztofjaw]


Zostaw za sobą dobra, miłości i mądrości ślad...
http://krzysztofjaw.blogspot.com/
kjahog@gmail.com

poniedziałek, 15 maja 2017

Cieszmy się z Ojczyzny, cieszmy się, że jesteśmy Polakami!

Jest nas w kraju ponad 38 milionów.

Wielu z nas to małe szkraby - gaworzące, raczkujące lub stawiające pierwsze pionowe kroki. Jest ich coraz więcej, bo państwo polskie wreszcie wspomaga rodziny. Wielu Polaków to dzieci, uczniowie, studenci. Tych najmłodszych i młodych jest wśród nas około 13 - 15 milionów, reszta to dorośli Polacy.

Mamy bardzo liczną emigracyjną Polonię w wielu krajach, która nieraz stała się taką wbrew własnej woli, ale tęskni za Polską i cały czas ma w sercu Polskę. Wielu naszych rodaków zostało przymusowo wysiedlonych przez Sowiecką Rosję. Wielu chce wrócić i umrzeć na ojczystej ziemi. Ile jest naszych rodaków na obczyźnie? 10 milionów a może jednak więcej?

Mamy wspaniałą historię, własny unikalny język, tradycje, zwyczaje. Mamy wiarę, rodzinę i umiłowanie wolności, wolności prawdziwej a nie lewacko-demoliberalnej, która dziś totalitarnie uzurpuje sobie prawo do jedynie słusznej i obowiązującej w świecie idei.

To my - Polacy.

Nieraz może zbyt naiwni, zbyt spolegliwi, ale przez przeszło 1000 lat nikt nie był w stanie nas zniszczyć, chociaż próbowano. Nie zniszczy nas też dziś antypolska propaganda nienawiści, niezależnie jakie jest jej źródło.

To my - Polacy.

Byliśmy i jesteśmy narodem najbardziej tolerancyjnym, prawym, lojalnym i kreatywnym w Europie. Stworzyliśmy Rzeczpospolitą Obojga Narodów (dziś to jest Białoruś a nie geograficzna Litwa). Daliśmy Żydom przetrwanie w naszej części świata (Kazimierz Wielki) i nigdy od nich nie usłyszeliśmy choć jednego słowa: dziękujemy... Niestety od Żydów współcześnie słyszymy jedynie wobec nas antypolską nienawiść, choć nawet w czasie II WŚ  i mimo kary śmierci uratowaliśmy ich bardzo wielu a dodatkowo sami Żydzi - często współpracując z Niemcami i nie dając w USA wiary doniesieniom o ludobójstwie na Żydach -  w części są odpowiedzialni za Holocaust własnego narodu.

To my - Polacy.

Dzisiaj stajemy się innowatorami w biznesie i jesteśmy cenieni za na świecie za kreatywność, wiedzę i pracowitość.

To my - Polacy.

Jesteśmy - jak za czasów Bitwy pod Wiedniem - ostoją europejskości  i jej obrony przed zalewem barbarzyńskiego islamu. Jesteśmy obecnie jednym z bezpieczniejszych krajów Europy i chcielibyśmy, aby takimi krajami byli sygnatariusze V4 i całego Międzymorza.

To my - Polacy.

Uratowaliśmy Europę a może i świat przed zalewem barbarzyńskiego  komunizmu, powstrzymując go w 1920 roku (Cud nad Wisłą).

To my - Polacy.

Jesteśmy  przeszkodą na drodze granicy niemiecko-rosyjskiej. I taką będziemy zawsze, mimo komunizmu i niemieckiej Mitteleuropy uzupełnianej przez żydowską Judeopolonię.

Tak więc cieszmy się, że jesteśmy Polakami i nie dajmy się skłócić wewnętrznie. Naszym antypolskim i niepolskim wrogom na tym zależy.

A my przecież jesteśmy ponad ich prymitywny poziom umysłowy. Zdrajcy i wrogowie nie dorastają nam "do pięt".

Bądźmy dumnymi z polskości i walczmy o nią wspólnie. Powtórzę: cieszmy się codziennie, że jesteśmy Polakami!

A zdrajców spod znaku całej postkomuny i III RP zostawmy. Dla nich jest tylko jedna droga: kara i wstyd na kartach historii naszej Ojczyzny. To śmiecie... I nie mogą stać się barierą przed naszą polską radością i dumą z polskości. Nie są w stanie nas pokonać!


Zostaw za sobą dobra, miłości i mądrości ślad...
http://krzysztofjaw.blogspot.com/
kjahog@gmail.com

poniedziałek, 13 lutego 2017

Wypadek Pani Premier B. Szydło - L. Miller w "Gościu Poranka" TVP Info

Nigdy bym nie przypuszczał, że na swoim blogu będę cytował ludzi, z którymi walczyłem przez dziesięciolecia a w dodatku owe cytaty staną się niejako tłem potwierdzającym moje identyczne zdanie.

Dziś do programu "Gość Poranka" w TVP Info został zaproszony były premier z SLD Leszek Miller. Rozmowa dotyczyła ostatniego wypadku premier Beaty Szydło.

Według Leszka Millera była zbyt duża odległość między pierwszym samochodem kolumny pani premier a drugim, w którym ona jechała. Za jego czasów - jak stwierdził - ta odległość wynosiła najczęściej około 2 metry. Dlatego też - według niego - konieczne jest cały czas podnoszenie kwalifikacji funkcjonariuszy BOR-u i częste zmiany nie są wskazane oraz wszyscy kierowcy kolumny rządowej winni mieć najwyższe kwalifikacje a nie tylko kierowca pani premier czy innego VIP-a. Były premier stwierdził też, że nie są konieczne radykalne zmiany w BOR i trzeba spokojnie dać czas funkcjonariuszom na uzyskanie pełnego profesjonalizmu bez wywoływania u nich presji politycznej i bez totalnej krytyki.

Ale ważniejsze jest to, co powiedział Leszek Miller na temat reakcji na wypadek premier polskiego rządu, w tym reakcji tzw. "totalnej opozycji" oraz oceny działań kierowcy BOR.

"To jest smutny dowód na jakim poziomie znajduje się nasze życie publiczne. Wiele z tych komentarzy przypomina - delikatnie mówiąc - delikatność nalotu bombowego na Drezno. To są rzeczy niedopuszczalne po prostu, bo można mieć rozmaite powody do krytyki politycznej pani premier, pana prezydenta, ale w takich przypadkach kiedy osoba publiczna zagrożona jest utratą życia, czy utratą zdrowia to trzeba się po prostu powstrzymać. Dlatego, że każdy może znaleźć się w tej sytuacji. Może ja jestem szczególnie wyczulony bowiem sam byłem w takiej sytuacji i wtedy w szpitalu odwiedzili mnie politycy z różnych opcji, także opozycyjni, co sobie bardzo ceniłem. Ale być może wtedy nie było takiej fali hejtu, bo internet internet był w innym stadium rozwoju (...) Więc jak się na to wszystko patrzy to trzeba pokiwać smętnie głową, że doszło do sytuacji, w której żadnych hamulców już nie ma".

Leszek Miller stwierdził też, że dla opozycji jest to zdarzenie dające jakieś możliwości zbicia kapitału politycznego a sam kierowca powinien kontynuować jazdę ryzykując jedynie otarcie o mały fiacik a nie zabicie jego kierowcy. Dodał jednak, że dla każdego kierowcy instynktownym działaniem jest uniknięcie kolizji i tak postąpił kierowca pani premier. Czy zasadnie? Sam nie wie, bo nie jest kierowcą BOR-u i nie był w tym zakresie szkolony. Dodał także, że dzięki umiejętnościom pilota helikoptera podczas swojego wypadku ocalone zostało jego życia jak i życie współpasażerów.

Padły jeszcze inne gorzkie słowa na temat reakcji na wypadek pani premier przeciwników rządów PiS-u, ale sądzę, że wystarczą te, które zacytowałem.

Zdaję sobie sprawę, że być może mówię to niejako przeciw sobie i swoim poglądom, ale wolałbym merytoryczną opozycję pod przewodnictwem Leszka Millera i Magdaleny Ogórek niż rynsztok osobowościowo-intelektualny dzisiejszej tzw. "totalnej opozycji". Ich antyludzki i chyba psychicznie schorowany nienawiścią ogólny poziom mi uwłacza jako człowiekowi i jako Polakowi, i  ludzi z tej dziwnej opozycji sytuuję na poziomie poniżej śmierdzącego szamba, bo same szambo i fecesy byłyby dla nich nobilitacją.

Pozdrawiam

Zostaw za sobą dobra, miłości i mądrości ślad...
http://krzysztofjaw.blogspot.com/
kjahog@gmail.com

niedziela, 12 lutego 2017

Zdrajcy i szubrawcy! Uciekajcie póki czas!

Przez prawie 27 lat zrobiono niemal wszystko, żeby zniszczyć państwo polskie, zarówno ekonomicznie, jak i kulturowo. Polaków starano się sprowadzić do bezmyślnego bydła dbającego jedynie o przetrwanie "od pierwszego do pierwszego".

Naszą wiarę; wrodzone: przyzwoitość, patriotyzm, tolerancję, gościnność i honor; inteligencję; pracowitość; kreatywność; kindersztubę; klasę; wiedzę; pracowitość; poszanowanie godności człowieka; wartości chrześcijańskie i po prostu człowieczeństwo starano się wyplenić poprzez wymyśloną przez chazarski i turański pomiot "politykę wstydu" i degradację polskości.

Na szczęście nie udało się i to doprowadza do wściekłości ten "turańsko-chazarski ściek obywateli polskich" oderwanych od możliwości wykorzystywania Polaków i ich deprawacji, oderwanych od rządzenia przesiąkniętego michnikowszczyzną i jej nienawiścią do Polski i Polaków.

Powiedzieliśmy NIE i powiemy też tak w przyszłości. Tego Wy nienawistni Targowiczanie możecie być pewni. I nic Wam nie da szukanie pomocy wśród waszych komunistycznych lewacko- trockistowsko- -demoliberalnych elit światowych i Waszych lichwiarzy międzynarodowych. I jeżeli Wam się nie podoba to droga wolna: jest Izrael, USA, Rosja,  IV Rzesza staro-unijna, Madagaskar czy Amazonia. Tutaj swojej Judeopolonii nigdy nie zbudujecie i o tym wiecie, dlatego szukacie nowej ziemi obiecanej na Ukrainie.

Nie uda się też podporządkowanie naszego narodu germańskim lub rosyjskim planom zniszczenia naszej państwowości. Przetrwaliśmy zabory a teraz jesteśmy dumni z tego, że jesteśmy Polakami i unijno-niemiecka gawiedzi wraz z Moskwą - musicie się z nami liczyć! A z a'la polskim targowickim szambem sobie poradzimy sami.  Zajmijcie się sobą, własnym bezpieczeństwem, islamistami, kryzysem finansowym, Waszą UE a nie nami! A poza tym nie jesteśmy sami!

I też zwracam się do złodziei, morderców, przestępców i ich obrońców, zdrajców, ludzi bez honoru, pożytecznych idiotów, TW, KO, żydo-ubecji wraz z potomkami, antypolaków i kanalii z "totalnej opozycji" - uciekajcie póki czas bo my-Polacy jesteśmy naprawdę miłosierni, ale zdrajcy i szubrawcy są w naszej mentalności najgorszym sortem ludzi, co pokazaliśmy w czasie II WŚ i później. Wasz D. Tusk o tym od dawna wiedział, wiedzieli też o tym żydo-komunistyczni kaci Polski w stylu Heleny Wolińskiej czy Stefana Michnika i inni... weźcie z nich przykład... póki czas.


Zostaw za sobą dobra, miłości i mądrości ślad...
http://krzysztofjaw.blogspot.com/
kjahog@gmail.com

czwartek, 26 stycznia 2017

Studenci - bezradność i bezsilność antypolaków!

Bezradność wewnętrznych i zewnętrznych lewaków, demoliberałów, UBeko-WSIoków (postkomunistyczno-sowiecko-prlowskich służb specjalnych: cywilnych i wojskowych stanowiących  prawdopodobnie kreujące też rzeczywistość "elity z cienia" III RP), totalnej opozycji oderwanej "od koryta", etnicznych wrogów Polski i Polaków. I przenikający ich strach.

Takie mam refleksje obserwując działania tej całej prymitywnej i cynicznej antypolskiej zgrai.

Od samego początku rządów PiS i prezydenta A. Dudy robili i robią wszystko, żeby odwrócić bieg historii i sprowokować Polaków do aberracyjnego i gremialnego ulicznego oporu przeciw własnym i polskim władzom.

Niestety dla tych szui koszmarem jest, że jednak rządzący nie dają się "wkręcić" w jakieś bezsensowne dyskusje a konsekwentnie pracują i realizują dobry dla Polaków program wyborczy. Ludzie to widzą i doceniają, bo jeszcze żaden rząd i żaden - obok ś.p. prezydenta L. Kaczyńskiego - prezydent aż tak dobitnie nie traktuje swoich rodaków podmiotowo. Może jeszcze nie wszyscy chcą w to uwierzyć, ale to jest faktem. Po 1989 roku mamy prezydenta i rząd, z których możemy być dumni i dzięki którym poprawia się finansowy i w zakresie bezpieczeństwa los zwykłych Polaków, także przyszłych pokoleń.

Oczywiście można mieć wiele zastrzeżeń zarówno do pani premier B. Szydło, poszczególnych ministrów czy też do prezydenta A. Dudy. Jednak nie można im wszystkim odmówić jednego: chcą dla nas jak najlepiej a błędy zawsze się pojawiają, gdy podejmuje się określonych działań. Ważny jest natomiast cel, który przyświeca tym działaniom. Celem rządzących jest dobro naszej Ojczyzny i wszystkich Polaków, celem totalnej opozycji jest powrót do władzy i dalsze oddawanie naszej Polski we władanie przestępcom, antypolakom, obcym państwom (Niemcom i Rosji) i międzynarodowej żydowskiej finansjerze oraz zagranicznym korporacjom.

Od 1988 roku magdalenkowi i okrągłostołowi oraz postkomunistyczni włodarze Polski sprzedali ją totalnie, jednocześnie pauperyzując i atomizując Polaków. Sprzedali realnie "prywatyzując" nasze firmy i oddając bogactwa narodowe, ale też sprzedali moralnie infekując wielu Polaków antychrześcijańskim lewackim totalitarnym kretynizmem w postaci idei Nowej Lewicy spod znaku komunisty A. Gramsciego i tzw. lewackiej Szkoły Frankfurckiej.

Polacy są jednak narodem, który w swojej większości nigdy nie poddał się wynarodowieniu i to w każdej dziedzinie. Nasza historia jest ciągłą walką o polskość i wolną Polskę. Nigdy sie nie poddaliśmy i nigdy nikt nie potrafił nas złamać.

I tak jest teraz mimo, że całe demoliberalne-lewactwo i cyniczni oraz antypolscy przestępcy  starali się przez 27 lat nas zdławić i wykreować z nas społeczeństwo podobne do dzisiejszej odmóżdżonej społeczności wielu zachodnich państw... choć i one zaczynają się budzić i walczyć o swoja tożsamość.

Od wielu lat wśród młodych Polaków zauważyć można powrót do naszych korzeni, do patriotyzmu.  Żołnierze Wyklęci stali się dla nich bohaterami a nasza Polska powodem ich dumy. Lata zaszczepianej w nas pedagogiki wstydu poniosły porażkę. I chwała nam, chwała tym młodym ludziom.

Lewactwo, totalna opozycja i antypolacy niestety nic nie zrozumieli. Dalej opierają się na jakichś socjologicznych modelach zachowań mas ludzkich.

Trwająca przez przeszło rok próba obalenia obecnych władz nic nie dała. KOD czy Nowoczesna zostały wykreowane na zasadzie manipulacji stosowanej przez szeroko pojętą michnikowszczyznę. A. Michnik, G. Soros, Smolarowie, Hartman i inni dalej myślą, że mogą sterować Polakami i robić z nich bezwolny motłoch. Niestety na ich marszach są tylko oni lub im podobni oraz zaczadzeni Polacy wraz z dawną ubecją i wsiokami oraz strachliwi ludzie oderwani "od koryta", których na szczęście jest coraz mniej. W tych demonstracjach uczestniczyli i uczestniczą z reguły ludzie 50+.

Po tej klęsce antypolscy kreatorzy postanowili uaktywnić młodych ludzi i padło na studentów. Zamysł jest oczywisty z socjologicznego punktu widzenia. Młodzi ludzie są z reguły buntownikami wobec pokolenia swoich rodziców. Są podatni na idee rewolucyjne i zmieniające zastany świat. Tak zawsze było w historii, gdzie młodych ludzi się wykorzystywało do przeróżnych celów a już lewacy opanowali tą sztukę perfekcyjnie.

Tyle tylko, że młodzi polscy studenci są inną kategorią i są myślącymi młodymi ludźmi a nie ubezwłasnowolnioną i łatwą do manipulowania masą. Oni są tacy sami jak ich patriotyczni rówieśnicy a wiadomości czerpią z wielu źródeł, gdzie internet jest jeszcze wolny i stanowi źródło informacji. Już michnikowszczyzna nie jest w stanie sterować młodymi ludźmi, a szczególnie Polakami.

Ale oni bezradnie i bezsilnie próbują wszystkiego i na szczęście im się to nie udaje. Na wczorajszych marszach "studentów" była garstka "studentów" powyżej 30 roku życia a raczej nawet po 50 roku życia. Byli i wykładowcy spod znaku "kazirodczego" lewaka Hartmana (członka żydowskiej loży masońskiej  B'nai B'rith) czy też jakiegoś Wolańskiego lub ubeka (wsioka) Mazguły. Byli też "studenci" z PO, KOD czy Nowoczesnej. Wielu też było studentów "III Wieku".

Ja wiem, że można być studentem całe życie, bo ono wymaga nauki cały czas, ale czy o takich "studentów" chodziło organizatorom tych bezsensownych i antylogicznych marszów?   

I to tylko tyle... A jeżeli jeszcze antypolskim kreatorom marzy się zmanipulowanie młodych Polaków to zapraszam na patriotyczne uroczystości, gdzie ci młodzi ludzie dają wyraz swojemu zdaniu. Na pewno Was nie pobiją, nie martwcie się :)))

Pozdrawiam



Zostaw za sobą dobra, miłości i mądrości ślad...
http://krzysztofjaw.blogspot.com/
kjahog@gmail.com

czwartek, 19 stycznia 2017

Czego oni chcą? Politycznych mordów i polskiej krwi na ulicach!

Poseł PiS Joachim Brudziński zaapelował w czwartek w Szczecinie o opanowanie politycznych emocji. W stolicy Pomorza Zachodniego nieznani sprawcy oblali czerwoną farbą drzwi wejściowe oraz elewację biur Brudzińskiego i posła Leszka Dobrzyńskiego. Na konferencji prasowej zorganizowanej przed wejściem do biur Brudziński powiedział, że [za: wpolityce.pl - 1]:

"Przedwczoraj tu w Szczecinie miał miejsce ten akt wandalizmu i swoistego rodzaju politycznego zdziczenia, jakim jest obryzganie farbą biur poselskich (...) Chcę zaapelować do tych wszystkich, którzy inspirowani tym, co się dzieje w internecie, ale również co trzeba z przykrością stwierdzić w mediach o opanowanie (...) Mieliśmy już jeden mord polityczny w naszym kraju - zamordowanie przez byłego członka PO naszego kolegi Marka Rosiaka w Łodzi. Czy poprzez tego typu akcje, wzniecanie złych i niepotrzebnych emocji chcemy doprowadzić do takiej eskalacji, żeby ktoś dajmy na to niezrównoważony psychicznie (…), żeby ktoś inspirowany, czy kierowany falą nienawiści, dopuścił się kolejnego mordu politycznego(...) Apelujemy ze Szczecina o opanowanie tych emocji, tej spirali nienawiść". Nawiązując zaś do zdziczałej demonstracji Obywateli RP i KOD-u pod Wawelem w czasie odwiedzin J. Kaczyńskiego na grobie swojego brata i bratowej J. Brudziński dodał: "Spór i prawo do protestu jest świętym prawem każdej demokracji, ale uniemożliwiane modlitwy na grobie bliskiej sobie osoby, prywatnej wizyty przez, przepraszam za słowa, kulturową dzicz, jest czymś absolutnie niezrozumiałym (...) Stąd bardzo gorący apel o opanowanie tych emocji i apel do naszych przeciwników politycznych, żeby do tego wezwania się przyłączyli. Spierajmy się, nawet ostro, protestujmy (…), manifestujmy, ale nie przekraczajmy granic, których przekraczać nie powinniśmy".
Również w portalu wpolityce.pl zostały przytoczone fragmenty wywiadu jakiego udzieli magazynowi "Polityka" prof. Roman Kuźniar [2]. Przyznaję, że jego słowa wprawiły mnie w osłupienie, ale wspominając wypowiedzi takich karłów moralnych jak: L. Wałęsa, A. Michnik, B. Komorowski, G. Schetyna, M. Kijowski, R. Petru czy T. Lis z Żakowskim oraz tą wykreowaną a pokazaną w filmie "Pucz" wściekłą nienawiść niektórych demonstrantów to już nic mnie nie zdziwi ze strony "elit" III RP.

Profesor Roman Kuźniar raczył bowiem powiedzieć m.in.: 

"Wyobrażam sobie oddziały pacyfikujące uliczne demonstracje albo organizujące pobicia przez „nieznanych sprawców”. Nie musi chodzić o wyeliminowanie konkretnych osób, ale o zastraszanie i wpędzenie społeczeństwa w stan apatii (...) Za chwilę zacznie się majsterkowanie przy ordynacji wyborczej, które zapewni trwałość tego systemu. Przynajmniej tak długo, jak długo żyć będzie Lucyfer polskiej polityki Jarosław Kaczyński. PiS bez niego będzie bowiem tym samym, czym ruch faszystowski bez Mussoliniego albo partia nazistowska bez Hitlera (...) Nie bez podstaw mówiło się wtedy (o II Rzeczpospolitej - dop.kj), że Polskę dotyka fenomen faszyzmu".

Nawet słów brakuje na to zacietrzewienie i chciejstwo tych dziwnych i antypolskich "elit". Widać, że naprawdę oni chcieli i dalej chcą tego rozlewu polskiej krwi na ulicach. To jest ich marzenie, którego nie porzucili i wciąż próbują wywoływać w ludziach złe i barbarzyńskie emocje, które faktycznie mogą doprowadzić do zamieszek, przelewu krwi lub mordów politycznych.

Ale ja też tą wypowiedź prof. R. Kuźniara jak i zresztą różne wcześniejsze wypowiedzi wskazanych przeze mnie zdrajców Polski i Polaków interpretuję jako niemal pewną i bardzo groźną instrukcję oraz zawoalowaną  sugestię nie tylko dla zaczadzonych michnikowszczyzną "obrońców demokracji". Bo jakże można interpretować np. słowa o ewentualnych "nieznanych sprawcach" lub o tym, że tak naprawdę dopóki żyć będzie J. Kaczyński to sytuacja się nie zmieni a gdy go zabraknie w szeregach PiS, to kto wie?

To pierwsze stwierdzenie o "nieznanych sprawcach" osobiście rozumiem jako przygotowanie pewnego gruntu i oswojenie ludzi, że tak może się stać, z tym, że będzie to być może prowokacja samych przeciwników obecnej władzy. Oni są nawet w stanie poświęcić jakichś własnych zwolenników, aby winę zwalić na PiS. I tego się obawiam. Właśnie nawet takiej prowokacji, kreującej męczenników i wzbudzającej w ludziach chęć odwetu i zemsty.

Natomiast słowa o J. Kaczyńskim dla mnie są jawną, ale delikatną sugestią, że na przeszkodzie do powrotu do władzy antypolaków spod znaku III RP stoi tylko J. Kaczyński i gdyby go zabrakło, to PiS się rozpadnie i droga do powtórnego objęcia władzy stanie otworem. Czy to nie jest kreowanie kolejnych Cybów? Dla mnie jest i to przeraża.

Do czego oni są zdolni? Do wszystkiego, nawet największej perfidii i musimy sobie zdawać sobie z tego sprawę.

[1] http://wpolityce.pl/polityka/323997-joachim-brudzinski-w-szczecinie-mielismy-juz-jeden-mord-polityczny-czy-chcemy-aby-ktos-dopuscil-sie-kolejnego
[2] http://wpolityce.pl/polityka/324033-jazgot-salonu-prof-kuzniar-w-polityce-kaczynski-to-lucyfer-polskiej-polityki-beda-pacyfikacje-uliczne

Zostaw za sobą dobra, miłości i mądrości ślad...
http://krzysztofjaw.blogspot.com/
kjahog@gmail.com

poniedziałek, 16 stycznia 2017

Po filmie "Pucz" kilka zdań...

Po wczorajszym obejrzeniu na TVP1 filmu dokumentalnego "Pucz" (jest na YouTube) napisałem na gorąco komentarz, który w poniższym tekście przedstawiam w wersji mocno rozszerzonej.

Reżyserka film zrobiła specyficznie, bez żadnego komentarza. Liczyły się obrazy i wypowiedzi innych w tym "puczystów" a film składał się w większości z materiałów nagranych przez samych zdrajców Polski i Polaków. 

Pomijając zbydlęcenie totalnych sejmowych zdrajców, to mnie osobiście najbardziej  poraża głupota odmóżdżonych zwolenników totalnej opozycji. Ta nienawiść, agresja, udawanie rannych oraz lemingowatość i podatność na manipulacje swoich zdradliwych przywódców. To jest po prostu amok, jakieś zezwierzęcenie i całkowita nieumiejętność logicznego myślenia. Oni nie myślą, ale jak lemingi i barany... idą na rzeź nie wiedząc po co... Bo "nienawidzę PiS"... To jest przesłanie mojego pokolenia 40-60 latków, które zostało totalnie ogłupione przez michnikowszczyznę. Ci ludzie są chorzy z nienawiści i szkoda mi ich. Lata propagandy antykaczystowskiej zrobiły swoje. Oni nic nie rozumieją, nic nie wiedzą... przy nich taki R. Petru to intelektualny guru. I to jest największą bolączką dzisiejszej Polski. Te 20% całkowicie bezmyślnych i odmóżdżonych (spośród ludzi aktywnych wyborczo). Nadzieja jest w młodych ludziach i w tych, którzy dotąd nie ufali nikomu i nie brali udziału w wyborach (50%). Oni zauważyli, że po raz pierwszy od 27 lat rząd zaczął o nich dbać, rządzić dla nich. I wiem, że to się przełoży na wynik wyborów.

Osobiście brakowało mi rozszerzenia wątku niemieckiego o nagły "polski" zamach terrorystyczny i cytaty z niemieckiej prasy. Trochę było, ale za mało.

Film na lemingach nie zrobi żadnego wrażenia. Pozostaną przy swoim zdaniu. Ich się nie da zmienić. Znam ich w realu. To ludzie, którzy są pozbawieni szarych komórek a ich wychowanie jest z pogranicza ubeckiego, WSI-owego, michnikowego i wałęsowskiego rynsztoka. Nie mają pojęcia o honorze, kindersztubie, służbie publicznej, klasie intelektualno-osobowościowej. Nie wiedzą co to znaczy prawdziwa polska elita i wzgardzają tą polskością i Polakami. Czują się klasą wyższą, wykształciuchami, co wmówił im A. Michnik i reszta potomków żydo-ubecji oraz tzw. elit III RP. To zaczadzenie A. Michnikiem i lewacko-demoliberalną ideologią jest u nich totalne a do tego występuje u nich tzw. dysonans poznawczy... Nie chcą zrozumieć rzeczywistości po 1989 roku, bo zawaliłby się ich świat, choć gdzieś tak pod skórą wiedzą, że nie mają racji... ale nie przyznają się do tego i tyle. To odrzucenie prawdy i realiów to typowa reakcja u ludzi z dysonansem poznawczym, o którym pisałem wielokrotnie [m.in.:1,2]. Ich wiedza, sposób bycia i rozumowania jest tak prostacki i debilny, że aż mnie przeraża. Ich przekonano, wmówiono im, że stanowią wyższą kastę ludzi i oni w to uwierzyli, choć "słoma wychodzi im z butów" cały czas. A tak naprawdę to prymitywy ludzkie z ukrywanym kompleksem niższości wobec normalnych Polaków i całej spuścizny historycznej Polski. Bo tak naprawdę w dużej mierze to nie są Polacy - szczególnie liderowo - a jeno obywatele polscy. Ta hołota puczystowska w sejmie i na ulicach przed wojną czyściłaby buty normalnym elitom polskim. Oni mnie - jako Polaka - obrażają po prostu i tyle.

Ogólnie ja ten film zrobiłbym trochę inaczej, ale dobrze, że taki zapis powstał. To jest jawne oskarżenie o próbę zamachu stanu, siłowego zamachu stanu i rozlewu polskiej krwi. Natomiast odpowiedzialni za cały ten pucz, okupowanie sejmu, agresję wobec władz i posłów muszą ponieść jakąś karę, zarówno finansową, jak i prawno-karną. Prawo przecież obowiązuje w Polsce wszystkich po równo, choć wiem, że według elit III, oni są świniami równiejszymi wobec prawa niż inne zwierzęta (za G. Orwellem: "Folwark Zwierzęcy"). Dodatkowo - oprócz samych posłów - należy obciążyć finansowo same partie biorące udział w próbie siłowego zamachu stanu w Polsce

Pomijając jednak zwolenników totalnej opozycji to jej liderzy też są antypolskimi i egocentroistycznymi prymitywami sterowanymi przez ludzi z "wyższej półki". W filmie widać ich kompletną degrengoladę osobowościowo-intelektualną. Znam wielu ludzi, którzy nieraz - jak to w życiu - stoczyli się na samo dno, ale nawet wtedy zostali myślącymi normalnymi osobami (oczywiście nie wszyscy), czego nie można powiedzieć o liderach, posłach i senatorach totalnych zdrajców. To, co pokazał o nich film "Pucz" świadczy jedynie o tym, że znaleźli się na dnie śmierdzącej gnojówki, pod której dnem jest już tylko zapomnienie lub wyszydzenie na kartach historii Polski.

Oczekuję też, że polskie oraz sojusznicze (CIA) służby kontrwywiadowcze (i wywiadowcze) zbadają cały organizacyjny i wykonawczy proceder próby zamachu stanu. Nie wierzę bowiem, żeby przygotowały go kukiełki w rodzaju M. Kijowskiego, G. Schetyny, Mazguły czy R. Petru. Podobnie nie wierzę, że trochę większe kukiełki w postaci A. Michnika, Smolarów, L. Balcerowicza, W. Frasyniuka, B. Komorowskiego, T. Lisa, A. Olechowskiego, M. Dukaczewskiego i innych były kreatorami całego zamieszania. Operacja była zapewne zaplanowana przez większych i być może też zagranicznych braci lewacko-demoliberalnych, nienawistników Polski i Polaków. Należy też ostatecznie wyjaśnić udział w całej hucpie D. Tuska i wreszcie odpowiedzieć sobie na pytanie: czy D. Tusk faktycznie był (jest) agentem BND i czyje interesy reprezentuje. I nie może być dla tego anty-polskiego zdrajcy poparcia na następną kadencję a jak bez immunitetu przekroczy granicę Polski to trzeba dla niego przygotować "dołek", areszt oraz odpowiednio osądzić (też za Smoleńsk). Ponadto też należy zbadać i ostatecznie rozwiać wątpliwości związane ze ewentualną współpracą z WSI i służbami moskiewskimi B. Komorowskiego i A. Kwaśniewskiego.

Odrębną sprawą jest też zbadanie okoliczności powstania i prześwietlenie transparentności  finansowania .N i KOD oraz organizacji "w odwodzie", czyli Obywateli RP.

I na koniec... PiS (J. Kaczyński) tych oszołomskich zdrajców rozgrywa na razie jak dzieci, ale musimy uważać, bo oni nie zaprzestaną swoich destrukcyjnych działań. Zbyt wiele interesów zostało przez obecne władze naruszonych a dodatkowo również musimy bacznie obserwować unijne i moskiewskie elity oraz też na unijnych, polskich i totalnych zdrajców w postaci eurodeputowanych w stylu Thum czy Lewandowskiego.

[1] http://krzysztofjaw.blogspot.com/2013/06/kilka-politycznych-refleksji-z-apelem.html
[2] http://krzysztofjaw.blogspot.com/2012/10/rady-dla-oszukanych-wyborcow-po.html

Zostaw za sobą dobra, miłości i mądrości ślad...
http://krzysztofjaw.blogspot.com/
kjahog@gmail.com

niedziela, 15 stycznia 2017

"Pucz" - dziś w TVP1 o godz. 20.20!

Wbrew wcześniejszym zapowiedziom film dokumentalny Ewy Świecińskiej pt. "Pucz" zostanie wyemitowany dziś - niedziela 15 stycznia 2017 roku - nie o godz. 14.55 a w porze dużej oglądalności, czyli o godz. 20:20.

Film opowiada o wydarzeniach w Polsce dziejących się za sprawą opozycji od połowy grudnia 2016 roku.

W opisie filmu napisano (za w.polityce.pl - 1): "Od momentu przejęcia władzy przez PiS, w demokratycznych wyborach parlamentarnych, opozycja (PO, Nowoczesna) dąży do obalenia legalnych władz i rozpisania przyśpieszonych wyborów. Z czasem środki używane do zwalczania państwa stają się coraz ostrzejsze. Kolejnym aktem tej walki była nieudana, zaplanowana od wielu miesięcy próba puczu w Sejmie RP, dokonana 16 grudnia".

Gorąco zachęcam do obejrzenia tego filmu i sam jestem ciekawy czy autorka wskaże na fakty, które ja zawarłem w swoim poście: "Grudniowa próba totalniaków dokonania siłowego zamachu stanu w Polsce"[2].

A może też dowiemy się jeszcze wielu innych ciekawych szczegółów owej antypolskiej i antydemokratycznej próby przejęcia władzy, dokonanej przez wewnętrzne i zewnętrzne formacje oraz ludzi nieprzychylnych (delikatnie mówiąc) Polsce i Polakom.

Pozdrawiam

P.S. (dopisek po obejrzeniu filmu)

wszyscy

Obejrzałem film. Reżyserka zrobiła go specyficznie, bez żadnego komentarza. Liczyły się obrazy i wypowiedzi innych w tym "puczystów". Jedno co mnie poraża to głupota odmóżdżonych zwolenników totalnej opozycji. Ta nienawiść, agresja, udawanie rannych oraz lemingowatość i podatność na manipulacje swoich zdradliwych przywódców. To jest po prostu amok, jakieś zezwierzęcenie i nieumiejętność całkowita logicznego myślenia. Oni nie myślą, ale jak lemingi i barany... idą na rzeź nie wiedząc po co... bo "nienawidzę PiS"... To jest przesłanie mojego pokolenia 40-60 latków, które zostało ogłupiałe przez michnikowszczyznę. Ci ludzie sa chorzy z nienawiści i szkoda mi ich. Lata propagandy antykaczystowskiej zrobiły swoje. Oni nic nie rozumieją, nic nie wiedzą... przy nich taki Petru to intelektualny guru. I to jest największą bolączką dzisiejszej Polski, te 20% całkowicie bezmyślnych i odmóżdżonych (spośród ludzi aktywnych wyborczo). Nadzieja jest w młodych ludziach i w tych, którzy dotąd nie ufali nikomu i nie brali udziału w wyborach (50%). Oni zauważyli, że po raz pierwszy od 27 lat rząd zaczął o nich dbać, rządzić dla nich. I wiem, że to się przełoży na wynik wyborów.

Osobiście brakowało mi rozszerzenia wątku niemieckiego o nagły "polski" zamach terrorystyczny i cytaty z niemieckiej prasy. Trochę było, ale za mało.

Film na lemingach nie zrobi żadnego wrażenia. Pozostaną przy swoim zdaniu. Ich się nie da zmienić. Znam ich w realu.

Ogólnie ja ten film zrobiłbym trochę inaczej, ale dobrze, że taki zapis powstał. To jest jawne oskarżenie o próbę zamachu stanu, siłowego zamachu stanu i rozlewu polskiej krwi.

Pozdrawiam

P.S. Odpowiedzialni muszą ponieść jakąś karę. Prawo obowiązuje wszystkich po równo

[1] http://wpolityce.pl/polityka/323322-pucz-w-tvp-telewizja-pokaze-film-o-politycznej-awanturze-zorganizowanej-przez-opozycje
[2] http://krzysztofjaw.blogspot.com/2016/12/grudniowa-proba-totalniakow-dokonania.html

Zostaw za sobą dobra, miłości i mądrości ślad...
http://krzysztofjaw.blogspot.com/
kjahog@gmail.com

sobota, 14 stycznia 2017

Strategii J. Kaczyńskiego ciąg dalszy. Z. Ziobro zaskarża wybór sędziów TK!

Wielokrotnie pisałem, że Jarosław Kaczyński nie jest tylko taktykiem, ale też i strategiem. I to politycznym strategiem, któremu liderzy obecnej totalnej opozycji nie dorastają nawet do pięt. W sumie to niedobrze dla polskiej demokracji, bo silna merytoryczna opozycja jest zawsze potrzebna i służy dyskusji oraz kontroli określonej władzy.

Sądzę, że tak idiotycznej totalnej opozycji nawet sam lider PiS-u się nie spodziewał. Ci antypolscy zdrajcy stanu przegrywają wszystko i tylko potwierdzają, że sterują nimi ludzie, którzy ich wykreowali i dają im zapewne pieniądze na wszelkie działania. A ten, który daje pieniądze wymaga i wymagał  obalenia rządów obecnej władzy, nawet z prezydentem na czele.

I być może by się to w końcu udało, gdyby PiS (ZP) dał się sprowokować do bieżących kłótni i tak naprawdę nie rządził a... było to możliwe. A rząd po prostu robił swoje i nie zważając na totalną obstrukcję opozycji niemal do każdej nowej ustawy spokojnie ją uchwalał i dokonywał realnych rządowych działań. I to działań dla dobra Polaków. Realizował po prostu i realizuje obietnice wyborcze i ludzie to widzą. Stąd taki mały odzew na rozpaczliwe prośby totalnej opozycji o miliony ludzi na ulicach. Stąd nikły - oprócz zafiksowanych lemingów, ludzi dawnych komunistycznych służb specjalnych i beneficjentów III RP - udział Polaków w procesie obalania nowej władzy. Przez ten jeden rok PiS (ZP) zrobił więcej niż PO-PSL przez osiem lat, przy czym PO-PSL marnowała pieniądze i antypolsko - mówiąc brzydko i kolokwialnie - doiła nasz kraj i wszystkich Polaków.

Polacy naprawdę nie są tacy głupi jak wydaje się to T. Lisowi - są o wiele mądrzejsi, co napawa frustracją antypolaków spod znaku A. Michnika, D. Tuska, R. Petru, M. Kijowskiego, Smolarów, L. Balcerowicza, Hartmana, G. Schetynę, G. Sorosoa i wszelkie lewacko-demoliberalne elity w Europie i na świcie. Nie wymieniłem wszystkich antypolaków w Polsce, ale każdy może ich wskazać "na pęczki", począwszy od samorządów aż do władz centralnych, mediów, artystów.

I chyba nie ulega wątpliwości, że tak naprawdę najważniejszym obecnie strategiem politycznym obecnych władz jest J. Kaczyński. To naprawdę twardy facet. Przez dziesięciolecia był atakowany "poniżej pasa", niejednokrotnie prognozowano mu niebyt polityczny, stracił brata, był szykanowany i wyśmiewany a jednak przetrwał i w końcu wypromował i doprowadził do zwycięstwa zarówno A. Dudę, B. Szydło jak i cały PiS. To polityk ukształtowany od lat i wiemy o nim niemal wszystko. To zupełnie inna jakość niż jakieś naprędce wystrugane figurki typu R. Petru czy M. Kijowski.

J. Kaczyński uczy się na swoich błędach, choćby z lat 2005-2007. Zresztą PiS będąc przez tyle lat w opozycji był opozycją merytoryczną. Zgłaszał ustawy, organizował kongresy merytoryczne politycznie i gospodarczo. Nigdy nie był opozycją totalną i przez myśl nie przeszło J. Kaczyńskiemu, aby działać tak bezprawnie i antypolsko jak czyni to dziś totalna opozycja. Dziś to daje rezultaty w postaci wielu świetnych ministrów, którzy rządzą dla Polski i Polaków a pani premier B. Szydło okazuje się być najlepszym premierem od 1989 roku. Podobnie jest z prezydentem... porównajcie choćby klasę pijaka A. Kwaśniewskiego i infantylnego B. Komorowskiego z klasą A. Dudy i jego małżonki... To jakiś kosmos odległości wykształceniowo-intelektualno-osobowościowej.

Można prześledzić wiele działań PiS-u (ZP) i J. Kaczyńskiego, które były strategicznie przemyślane. W takiej analizie zacząć by wypadało od samego składu Konwentu Seniorów (Prezydium Sejmu), gdzie PiS przeforsował swoją większość kosztem PSL. A to oznaczało i oznacza, że to PiS kontroluje charakter i treść obrad Sejmu... Wyobraźmy sobie sytuację, gdyby była równowaga lub przewaga opozycji. Byłaby dywersja totalnej opozycji rozkładająca i niwelująca w ogóle możliwość normalnych obrad Sejmu. Podobnie było z TK, jak też z niemal wszystkimi działaniami, w tym z ostatnią kompromitacją totalnej opozycji i zapobieżeniu przez PiS (ZP) i prezydenta siłowego zamachu stanu, który w grudniu - przy pomocy m.in. zdrajcy D. Tuska - chciała dokonać totalna antypolska opozycja.

Ale wojna trwa nadal i sądzę, że J. Kaczyński wyprzedza totalną opozycję o kilka długości. Wie dobrze, że antypolacy z zewnątrz i z wewnątrz będą dalej próbowali obalić obecne władze.

Teraz wymyślili sobie budżet jako obszar ataku na PiS (ZP). Sprawa jest zamknięta bo prezydent A. Duda już podpisał ustawę budżetową i w poniedziałek będzie ona wydrukowana w Dzienniku Ustaw. Dyskusji nad budżetem nie było i sama totalna opozycja z niej zrezygnowała zaślepiona wykonywaniem rozkazów obalenia za wszelką cenę obecnych władz. Przegrali całkowicie: budżet uchwalony mimo wyciągniętej do zgody ręki J. Kaczyńskiego. Sądzę, że on wiedział, że półgłówki z totalnej opozycji nie zaakceptują żadnego kompromisu, stąd szybkie i bez poprawek uchwalenie przez Senat budżetu i równie szybkie podpisanie go przez prezydenta.

Teraz totalna opozycja będzie chciała zapewne zaskarżyć sposób uchwalenia budżetu w Sali Kolumnowej, choć było wymagane kworum a nigdzie nie jest zapisane prawnie, że ustawy muszą być uchwalane jedynie na sali plenarnej Sejmu. Sejm tworzą wybrani przez naród posłowie a nie budynki czy też określone sale obrad.  Problem w tym, że TK nie ma kompetencji oceniania sposobu uchwalania ustaw a jedynie może oceniać zgodność ich treści z Konstytucją RP. A sama treść ustawy budżetowej w żadnym punkcie nie jest niezgodna z Konstytucją RP, więc TK nie podstaw do uznania jej za niekonstytucyjną.

Wszystko więc jest jasne, ale trzeba wiedzieć, że w TK przewagę 8 do 7 mają dzisiejsi totalniacy opozycyjni i naprawdę nie wiadomo, co mogłoby przyjść im do głowy... bowiem za czasów A. Rzeplińskiego TK dokonywał ekwilibrystycznych cudów, aby tylko pogrążyć obecne władze i usprawiedliwiać posunięcia władz odeszłej w niesławie III RP.

Więc co sobie strateg J. Kaczyński wraz ze współpracownikami obmyślił? Otóż nagle - po zwycięstwie i neutralizacji próby siłowego zamachu stanu - prokurator generalny Z. Ziobro zaskarżył sposób wyboru w 2010 roku trzech sędziów TK, reprezentujących dzisiejszą totalną opozycję, t.j.: Stanisława Rymara, Piotra Tulei i Marka Zubika. Z. Ziobro miał ku temu jakieś prawne podstawy, bowiem owi sędziowie wybrani zostali blokowo a nie indywidualnie, co nakazuje prawo.

Ale znów... TK nie ma kompetencji do oceniania sposobu uchwalania decyzji Sejmu a jedynie zgodności treści ustaw czy uchwał z Konstytucją RP, o czym zresztą - nawet ganiąc Z. Ziobrę - mówi wprost J. Kaczyński.  Więc tak naprawdę TK nie może zajmować się sprawą wyboru sędziów w 2010 roku, które zaskarżył Z. Ziobro. TK musi wydać taką opinię a jeżeli ją wyda (za czym oczywiście będą głosować zagrożeni utratą stanowisk wskazani przez Z. Ziobro sędziowie TK) to również TK nie będzie mógł zajmować się sposobem uchwalania budżetu. I sprawa budżetu jest załatwiona w TK... Nie genialne? Owszem, ale świadczy to tylko o tym, że J. Kaczyński jest genialnym strategiem a dodatkowo przełożenie obrad Sejmu na 25 stycznia (po zaprzysiężeniu już D. Trumpa - 20 stycznia) całkowicie stawia totalna opozycje w odwrocie i przynajmniej daje obecnym władzą rządzenie co najmniej przez dwie kadencje.

Pozdrawiam


Zostaw za sobą dobra, miłości i mądrości ślad...
http://krzysztofjaw.blogspot.com/
kjahog@gmail.com

środa, 11 stycznia 2017

Dosyć! Już dosyć... tej prymitywnej i zdradliwej totalnej opozycji SKR!

(jakiekolwiek skróty nie muszą oznaczać lekceważenia lub obrażania osób nimi dotkniętych).

Dosyć SKR! (SKR - może oznaczać: SKuRwieli; Swądu Knurów Radykalnych; Sarkastycznych Kreatorów Realizmu... skłaniam się do tego ostatniego)

Już po prostu nie mogę! Jestem człowiekiem impulsywnym, ale do teraz starałem się nie pisać zbyt emocjonalnie o antypaństwowej, zdradliwej i kryminalnej działalności dzisiejszej totalnej opozycji w Polsce.

Teraz, obserwując dalszy rozwój sytuacji w parlamencie nie wytrzymałem.

Już jasno widać, że zdrajcy z tzw. totalnej, radykalnej opozycji w Polsce realizują interesy naszych wrogów ze wschodu i z zachodu, są kryminalistami, warchołami i najgorszym sortem ludzi niegodnych nawet splunięcia... tylko czy polskim? To antypaństwowe i antypolskie kanalie, współcześni targowiczanie opłacani zapewne przez wrogie nam i obce siły. Są spadkobiercami najgorszych zdrajców w historii Polski, którzy też zrywali sejmy i doprowadzili do upadku Polski i jej zaborów. Tego też chcą im współcześni targowiczanie spod znaku Schetyny, Petru, Kijowskiego, Michnika, Frasyniuka, Smolara i innych a G. Soros wespół z A. Merkel i całym demoliberalnym lewactwem pełni ukrytą rolę dawnej Carycy Katarzyny II... tylko z kim obecnie śpią? Caryca kurwiła się z Poniatowskim... To z kim rozkoszuje się łóżkowo np. G. Soros?  Bo z kim np. antypolski zdrajca Petru to już wiemy, ale  pozostali rodzimi zdrajcy?... Może z Szumełdą? Biedne infantylne idiotki z .N czy PO liczyły, że to one będą wybrankami tych antynarodowych karaluchów a tu nici z ich marzeń.


Miejsce tych wszystkich zdradliwych i łasych jedynie na kasę parszywców jest w więzieniu lub na sławetnym Madagaskarze. Albo jeszcze w innym odosobnieniu w pomieszczeniach bez klamek. Polska jest dla nich za szlachetna i są jej niegodni. D. Tusk to zrozumiał i zwiał przed odpowiedzialnością karną pod skrzydła swojej krajanki A. Merkel. Jednej antypolskiej szumowiny mniej, ale taki los winien czekać wszystkie pozostałe antynarodowe paskudztwa.

Ja wiem, że oni by chcieli, aby polskie władze ich np. pobiły i zamknęły. Ja wiem, że najchętniej doprowadziliby do rozlewu polskiej krwi. Ja wiem, że dla kasy są w stanie nawet całować sorosowych między pośladkami. Ja wiem, że dla nich Polska to "chuj, dupa i kamieni kupa" i "teoretyczne państwo", które dla nich jest niczym, jest tylko dojną krową a Polakami gardzą i ich nienawidzą. Ja wiem, że są infantylnymi idiotami z brakami w wykształceniu i bez żadnego honoru. Ja to wszystko wiem...

Ale chyba nadszedł już moment, aby te warchoły niszczące polską państwowość, niszczące nasz kraj, naszą Ojczyznę zostały potraktowane przez polskie władze i Polaków tak, jak na to zasługują. Nie może być tak, żeby zdrajcy paraliżowali nasze państwo i ośmieszali je na arenie międzynarodowej. W USA już by dawno oglądali świat zza krat. Zresztą jak w wielu innych państwach. To, co oni wyprawiają to niszczenie demokracji, sprowadzanie polityki na dno szamba, to - cytując klasykiem - himalaje hipokryzji i kretynizmu.

Współczuję jedynie moim rodakom, którzy im uwierzyli i głosowali na nich. Ale nie ma co rozpaczać. Dziś widzicie co sobą reprezentują i zawsze jest przecież czas na otrzeźwienie, na co mam wielka nadzieję. Polska w Waszej większości Was potrzebuje i wierzę, że Wy potrzebujecie wolnej, suwerennej i niepodległej Polski.

K.. mać. Kto jest tą totalno-radykalną opozycją w Polsce? W wielkiej części to po prostu sprzedajni idioci i prymitywne, antypolskie oraz infantylne istoty.... nawet nie czy ludzkie!?

Biorę odpowiedzialność za swoje słowa! Jak długo można nas... zwykłych Polaków wodzić (już nie) za nos, ale za jaja... targając nimi po barłogu fałszywej walki o demokrację? Przecież oni to są zwykli totalitaryści czerpiący garściami z K. Marksa, A. Gramsciego i Szkoły Frankfurckiej. Chociaż nie... bo oni nawet tego nie rozumieją a tymi wartościami kierują się ich kreatorzy i mocodawcy. Oni to zwykłe kukiełki i pacynki na szchownicy ich kreatorów, których w Polsce reprezentuje m.in. A. Michnik i Smolarowie.

Oskarżam obecną totalną opozycję o zdradę stanu, najcięższe przestępstwo wobec Polski i oczekuję, że poniosą adekwatną karę.

DOSYĆ! Ile można ścierpieć infantylną, zdradliwą, antypolską i destrukcyjną totalną opozycję, która jest po prostu SKR!.

Ostre przekleństwa i oskarżenia?... Oj nie... po prostu na co-dzień i nigdy raczej takich słów nie używam, ale teraz nie mogę... bowiem sytuacja dojrzała do ostatecznych rozwiązań... postawieniem totalnej opozycji przed Trybunał Stanu, przynajmniej liderów oraz innych ważniejszych szmat nimi sterujących.

A jeżeli nie TS to mówię sam za siebie: "WYPIERDALAJCIE STĄD"... serio... mam Was dość....

Pokłony, lizanie stóp, ścięcie na placu, więzienie lub (w najlepszym razie) wygnanie na Madagaskar... jeżeli takich chamów są Oni tam w stanie przyjąć (przepraszam mieszkańców Madagaskaru...).

P.S.

Nazwanie kogoś chamem czy idiotą nie jest w Polsce karalne, bowiem tak orzekły sądy polskie, gdy np. chamem nazwał L. Kaczyńskiego faktyczny cham J. Palikot...

Zostaw za sobą dobra, miłości i mądrości ślad...
http://krzysztofjaw.blogspot.com/
kjahog@gmail.com

środa, 14 grudnia 2016

Balonik współczesnej, nie tylko polskiej, Targowicy pękł!

Wszystko było uzgodnione.

G. Soros, czyli zapewne Rothschildowie oraz zewnętrzni być może podwładni Rockefellerów i ich fundacje oraz organizacje od niech zależne utworzyli z dużą dozą prawdopodobieństwa zarówno Nowoczesną, jak i KOD.

Te dwie organizacje od samego początku utraty władzy przez polskich postkomunistyczno-lewako-demoliberałów spod znaku PO-PSL miały szybko doprowadzić do obalenia nowych władz polskich, czyli prezydenta A. Dudę i rząd prawicowy pod wodzą PiS.

Pomimo wielkich pieniędzy sponsorów, mobilizacji syjo-lewacko odmóżdżonych przez 27 lat Polaków i całego spektrum pogrobowców SB-eków i WSI-oków nie udało się przez nich osiągnąć zamierzonego celu.

Nawet usilne targowickie prośby naszych zdrajców o pomoc za granicą na nic się zdały, co dziś było widać w czasie kolejnej i zainicjowanej przez rodzimych szubrawców debacie o Polsce w Parlamencie Europejskim.

Ta debata pokazała jeszcze raz jak nikczemni potrafią być mieniący się niby Polakami współcześni Targowiczanie tacy jak J. Lewandowski. Ten osobnik, obok J.K. Bieleckiego, L. Balcerowicza, B. Geremka, T. Mazowieckiego, A. Michnika, J. Kuronia, D. Tuska, L. Wałęsy, E. Kopacz, A. Kwaśniewskiego, B. Komorowskiego, R. Petru, M. Kijowowskiego i wielu innych winni już dawno być osądzeni za działanie na szkodę naszej Ojczyzny. A tacy ludzie jak F. Timmermans , J. C. Juncker czy G. Verhofstadt już dawno powinni odpowiadać za szkalowanie Polski przed międzynarodowymi trybunałami karnymi.

Polacy są jednak mądrzejsi od nich wszystkich. Przez tyle miesięcy nie dali się zmanipulować i już nie dadzą. Polska jest Polaków, tak jak inne narody mają swoje państwa i będą o nie walczyć.

Lewacko-demoliberalna ideologia przegrała, tak jak przegrali jej wielcy od setek lat finansowi kreatorzy. Oni zdają sobie z tego sprawę, stąd taki ich kwik, nie tylko w Polsce. A ich sterowane i łase na przywileje marionetki dziś się po prostu boją o wszystko... Dlatego ich kwik jest jeszcze większy.

Nam pozostaje tylko uśmiech politowania i współczucie. Człowiek jest nie do zabicia. I dobrze...

A nadmuchiwany kuriozalny balonik polskich zdrajców pękł 13 grudnia 2016 roku... :), o czym chyba nikogo nie trzeba przekonywać. 

Zostaw za sobą dobra, miłości i mądrości ślad...
http://krzysztofjaw.blogspot.com/
kjahog@gmail.com

wtorek, 13 grudnia 2016

Stan Wojenny - moje wspomnienie i refleksje...

Dziś mija szczególna rocznica - 35 lat temu został wprowadzony Stan Wojenny, który utrącił marzenia o wolnej Polsce. Miał na celu jedno: zniszczyć ruch I Solidarności oraz zabić w polskim narodzie dążenie do prawdziwej suwerenności i niepodległości. I te cele zostały osiągnięte. Internowano 10 tys. osób, zabito bezpośrednio przeszło 120 osób a ile pośrednio do dziś nie jesteśmy w stanie policzyć, zmuszono w latach 1981-1983 do emigracji przeszło milion najbardziej patriotycznych Polaków, którzy mogli budować od nowa naszą Ojczyznę... jakże ich zabrakło w 1988 czy 1989 roku...

Takie wyjątkowe rocznice skłaniają do refleksji, tym bardziej, iż dzisiaj - podobnie jak przez całe 27 lat - próbuje się wybielać i zmieniać historię. Ze zdrajców, sowieckich agentów i morderców pogrobowcy PRL oraz III RP starają się zrobić ludzi honoru a z ludzi walczących wówczas i dziś o Polskę oraz prawdę niemal ówczesnych oprawców. Jest tak tylko z jednego powodu: III RP po 1989 roku była kontynuacją PRL a jej elity stanowili postkomuniści oraz ludzie będący ich zwolennikami, agentami, antypolakami i nie-Polakami a także szumowinami, które za komfort finansowy byli w stanie zrobić wszystko, ze zdradą włącznie. Brak lustracji i dekomunizacji był i jest największą zbrodnią dzisiejszych elit PRL-bis i za to winniśmy ich rozliczyć. Już nie mówię o zdradzie i antypolskim Okrągłym Stole i Magdalence.

Najbardziej dziwne i oburzające jest to, że do dzisiaj ci ciemiężyciele Polaków wyprowadzający czołgi na ulice i zmuszający do opuszczenia kraju przez polskich patriotów, ci mordercy... unikają odpowiedzialności więziennej lub skazania za zdradę Polski a dodatkowo wielu z nich przez 27 lat było gloryfikowanych, choćby poprzez zbyt wysokie świadczenia społeczne. Ich miejsce oraz miejsce zdrajców z tzw. "konstruktywnej opozycji" spod znaku Bolka, Michnika, Geremka, Mazowieckiego, Balcerowicza i wielu innych jest na śmietniku polskiej historii i za naszego życia powinni odpowiedzieć za zdradę Ojczyzny, zdradę Polski.

Mnie Stan Wojenny zastał, gdy miałem niespełna 14 lat i całe życie przed sobą..., ale dzięki rodzinie byłem już uświadomionym patriotycznie młodym Polakiem. Podjąłem wtedy walkę tak jak umiałem. Pisałem przepełnione uniesieniem i polskością wiersze, chodziłem na comiesięczne demonstracje, które kończyłem z gazowymi łzami w oczach, czytałem prasę i literaturę patriotyczno-historyczną wydawaną w drugim obiegu, uczestniczyłem w mszach świętych w intencji Ojczyzny, po których ZOMO-wcy wyskakiwali z jakichś pomieszczeniem i pałowali jak popadło, odśpiewałem w szkole podstawowej Rotę na lekcji języka rosyjskiego... przez co o mój ojciec miał wiele kłopotów, wybiłem z kolegami szybę w komendzie miejskiej MO, nosiłem "oporniki" w swetrze, kolportowałem ulotki drukowane przez moich starszych kolegów i... wierzyłem w Lecha Wałęsę...

Później, po śmierci bł. Jerzego Popiełuszki nadzieja na zwycięstwo Solidarności umarła. Byłem na jego wspaniałym pogrzebie w Warszawie, ale tak naprawdę pozostało mi tylko zdobywanie wykształcenia i wielogodzinne domowe oraz towarzyskie dyskusje. Ale nie był to czas nadziei a raczej czas poczucia, że została zmiażdżona polskość, czas smutku i marazmu...

W Stanie Wojennym coś umarło, umarła nadzieja na wolność czego skutki odczuwamy do dzisiaj...

Najgorsze - powtórzę - jest to, że ci wszyscy koncesjonowani opozycjoniści z Wałęsą, Geremkiem, Kuroniem, Michnikiem i innymi okazali się zdrajcami naszej walki o wolność Ojczyzny. Zdradzili nas przy OS i w Magdalence czego też skutki odczuwamy do dzisiaj...

Pamiętam początek strajków w 1980 roku i powstanie Solidarności. Wróciłem wtedy z kolonii (jako 12 latek) i zobaczyłem radość w oczach mojego śp. Ojca (zresztą ideowego wtedy socjalisty). Cieszył się, że wreszcie nastąpi wolność i zwiększenie demokratycznych swobód, ale oczywiście w ramach tamtego ustroju. Nie pamiętam już czy "złożył" wtedy legitymację partyjną, czy też czekał na wewnętrzne reformy PZPR, ale od tego czasu – słuchając Radia Wolna Europa i Głosu Ameryki – codziennie prowadziliśmy kilkugodzinne dyskusje: ja (mając kontakt poprzez ciocię z zarządem jednego z Regionów Solidarności i czytając prasę podziemną) z pozycji chyba "radykała" opowiadającego się za koniecznością porzucenia idei komunistycznych w całości, ojciec zaś był zwolennikiem reform i wierzył w "błędy i wypaczenia"...

Pamiętam - o czym wspomniałem - Stan Wojenny, który całkowicie już pozbawił mojego ojca złudzeń, co do rzeczywistości i uznał, że tylko najgorsze "szuje" i karykatury emocjonalne oraz  pospolici tchórze i kryminaliści walczą z własnym narodem. Byłem wtedy dumny, że ojciec przyznał mi - w sumie "gówniarzowi" - rację...

Pamiętam jak w siódmej klasie szkoły podstawowej, w najmroczniejszych czasach wprowadzonego przez agenta sowieckiego Wolskiego Stanu Wojennego zaintonowałem na lekcji języka rosyjskiego Rotę... Cała klasa wstała i zaczęliśmy śpiewać zainspirowani pewnie bohaterem "Syzyfowych prac" S. Żeromskiego...

Pamiętam kiedyś jak w Stanie Wojennym jako kilkunastolatek byłem dumny, że z grupą przyjaciół wybiliśmy szybę w Komisariacie Oprawców zwanych milicjantami a w czasie pochodów pierwszomajowych nosiliśmy oporniki wpięte w koszulki...

Jakże teraz gardzę i brzydzę się tzw. KOD-owcami, którzy starają się hipokrytycznie powtarzać nasze czyny...

Pamiętam comiesięczne pochody każdego 13-tego grudnia i szalonych ZOMO-wców biegających (w cywilu i w opakowaniu państwowego terrorysty) za nami z pałami na wierzchu... Jakże wtedy oni byli wściekli, gdy nawet nas pałując patrzyliśmy im drwiąco prosto w oczy... jakże też byli wściekli oprawcy i nieludzcy komunistyczni barbarzyńcy w świńskich (od: Folwarku Zwierzęcego G. Orwella) przestępczych komisariatach (ups... komisariaty były w II RP, za Komuny wtedy były to raczej chlewy) milicyjnych... przesłuchiwali, straszyli, ślinili się i chuchali przetrawionym alkoholem pieniąc się ze złości... a my im o prawach człowieka, o parszywym Stalinie i takimże Hitlerze, do których są podobni... i znów patrząc im drwiąco w oczy z politowaniem i lekkim pobłażliwym uśmiechem... Jakże wtedy można było być dumnym z wewnętrznego człowieczeństwa patrząc na tchórzy, którym została już tylko siła, pała, gaz łzawiący, armatki wodne, brutalność i świńskie zezwierzęcenie (przepraszam nawet dziś prawdziwe zwierzęce świnie... oni nie byli godni miana świni... raczej Karaluchów i Prusaków, których niszczy się prusakolepami i innymi owadobójczymi środkami... ciekawe skojarzenie... Pruski Prusak).

Pamiętam moment, gdy nakryto nas na kolportażu i drukowaniu... kajdanki, pałowanie, podrzucanie dowodów, prowokowanie, udowadnianie, że "prowadzimy działalność antypaństwową", "znieważamy organy państwowe", "jesteśmy groźnymi bandytami", itd... Jakże wtedy byliśmy już "twardzi"... Mieliśmy trzy lokale (dziś chyba trzy komputery lub kopie dysków w innych miejscach), gazetki rozprowadzaliśmy ukrywając matryce po każdych kilkuset sztukach (dziś chyba powiedzielibyśmy: kopiując na pendriwach zawartość twardych dysków i alokując je w rożnych miejscach), dla niepoznaki w szafach mieliśmy książki i gazetki komunistyczne (dziś chyba należałoby na twardzielach gromadzić też teksty-peany na cześć zarządczych myśliwych i matołów), mieliśmy ukształtowaną "sieć" znajomych, którzy w razie "kotła" mieli informować nawet ludzi dobrej woli za granicą (dziś powiedzielibyśmy zapewne... mieli informować wszelkie organizacje na całym świecie zajmujące się ochroną praw człowieka i przestrzeganiem zasad demokracji), robiliśmy zdjęcia oprawcom (dziś można nawet i filmować telefonem komórkowym ich twarze oraz nagrywać nawet z innego mieszkania i przekazywać w świat...).

I nastała wolność, która okazała się niestety zniewoleniem przypominającym parszywy PRL.

Dziś oprawcy i konfidenci podnoszą głowę a wspierają ich targowiczanie spod znaku .N, PO, PSL czy KOD albo jakiś innych lewacko-demoliberalno-poskomunistycznych  szumowin...

To jakiś chichot historii i tylko potwierdzenie, że III RP stoi od 27 lat tam gdzie stało mordercze ZOMO...

.. po prostu przeżywam dziś déjà vu moich, opisanych powyżej, opozycyjnych doświadczeń...

Patrzę na tych ludzi i widzę jak z dnia na dzień kurczą się. Stają się coraz bardziej mali i miałcy, żenujący, śmieszni i tragikomiczni. Wzbudzają we mnie coraz większy wstręt, obrzydzenie i pogardę oraz... poczucie wstydu, że My wszyscy, Polacy pozwoliliśmy im na bycie przez tyle lat "u władzy", na reprezentowanie Nas.
Nadszedł czas, aby tchórzy odesłać na "zasłużoną emeryturę w okowach więziennych krat" i zająć się naprawą Polski, która przebiega dziś - moim zdaniem - za wolno.

Cieszę się z zapowiedzi, iż Wolskiemu i Kiszczakowi odebrane zostaną stopnie generalskie. Mam nadzieje, że to nie są tylko słowa. Ale co z resztą polskich zdrajców i szumowin, też dzisiejszych? Popełniają przestępstwa a rząd pozostaje bierny... jak długo?

Pozdrawiam



Zostaw za sobą dobra, miłości i mądrości ślad...
http://krzysztofjaw.blogspot.com/
kjahog@gmail.com

piątek, 9 grudnia 2016

Polacy! Nie dajmy się sprowokować, nie przelewajmy polskiej krwi!

"W ciągu całego mego życia widziałem w naszym kraju tylko dwie partie. Partię polską i antypolską, ludzi godnych i ludzi bez sumienia, tych, którzy pragnęli ojczyzny wolnej i niepodległej, i tych, którzy woleli upadlające obce panowanie"- książę Adam Jerzy Czartoryski (+14.01.1770 - +15.07.1861). 


Nie wiem do końca jak planują liderowi zdrajcy spod znaku zjednoczonej opozycji skupionej wokół ideowo postkomunistycznych i demoliberalno-lewackich: PO, Nowoczesnej, PSL-u i KOD-u doprowadzić Polaków do skrajnych ulicznych emocji w dniu 13 grudnia, ale możemy spodziewać się jakiejś prowokacji. Niezbyt mnie to interesuje, choć obserwuję wydarzenia uważnie i zauważam, iż negatywne emocje są cały czas podgrzewane przez media III RP, z GW i TVN-em na czele.

Dodatkowo, co jest normą u partii i organizacji antypolskich, mamy ponowne upadlające wołanie na pomoc UE. Dowiadujemy się bowiem, że to R. Petru z Nowoczesnej zabiegał o debatę o Polsce 13 grudnia w PE! Decyzja została podjęta w dniach 1-3 grudnia podczas kongresu ALDE (Porozumienie Liberałów i Demokratów na rzecz Europy), który odbywał się w Warszawie w dniach 1-3 grudnia. Decyzja europarlamentu w tej sprawie zapadła wczoraj wieczorem. I jakoś tak przypadkiem (sic!) już po tym kongresie KOD nagle zainicjował napisanie haniebnej odezwy do Polaków wzywającej nas do wyjście na ulice właśnie 13 grudnia... aby demonstrować przeciw legalnie wybranym władzom a może też doprowadzić do rozlewu polskiej krwi i np. wezwania zagranicy na pomoc. Wybór tej daty jest tak hipokrytyczny i absurdalny, że brakuje mi słów, aby wyrazić swoją dezaprobującą opinię.
Wiem, że eskalacja złych emocji może zakończyć się zamieszkami, co byłoby najgorszym rozwiązaniem dla naszego kraju, dla wszystkich Polaków. Ale dla antypolskiej współczesnej Targowicy wszystko jest lepsze niż obecne władze, nawet to, że na ulicach może przelać się polska krew: "Wolę zamieszki na ulicach, niż ten rząd" - raczył był powiedzieć chory z nienawiści Stefan Niesiołowski.

Chyba nietrudno zauważyć, że z demokratyczną w powszechnych wyborach przegraną dawna władza nie może się pogodzić i robi wszystko, aby doprowadzić do ulicznego przesilenia dającego jej możliwość ponownego objęcia rządów.

Przykre i smutne jest to, że dla dzisiejszej opozycji nie jest ważna Polska ani Polacy a jedynie jej własny partykularny interes i jest zdolna do każdej nikczemności: od zdrady targowickiej aż do doprowadzenia do bratobójczej wojny domowej. Nasza wolność, suwerenność i niepodległość nie mają dla niej żadnego znaczenia a dobro Polaków jest dla niej pojęciem obcym. Ale nietrudno jej w sumie za to winić, bo dla nich Polska nie jest po prostu ich ojczyzną, nie jest ich domem, a jej interesy i priorytety są im obce, co wyraźnie zresztą onegdaj powiedział G. Schetyna: "Jesteśmy częścią wspólnoty europejskiej, w Brukseli czujemy się jak u siebie, to jest też nasz dom i tam będziemy informować o tym, co dzieje się w Polsce. To jest też kwestia rezolucji, którą będziemy chcieli, żeby przyjął Parlament Europejski". Czyż można mieć większy dowód, że dla opozycji stolicą nie jest Warszawa a Bruksela i że nie reprezentuje interesów polskich a brukselskie? To ludzie nam obcy i nam wrodzy.

Warto nieraz znaczeniowo odwrócić istotę i oddźwięk pewnego toku myślenia i działania. Wyobraźmy sobie, że w czasie rządów PO-PSL to partia PiS ogłosiłaby "opozycję totalną" i zwracała się do zagranicy o ich pomoc w zwalczeniu rządów a ponadto J. Kaczyński np. powiedział, że w Moskwie, Waszyngtonie czy też w Jerozolimie czuje się jak u siebie i tam jest jego dom oraz z pozycji tych domów chciałby obalić demokratyczne rządy. Wyobraźmy sobie sytuację, że prawicowy Cyba morduje asystenta D. Tuska. Wyobraźmy sobie, że PiS i J. Kaczyński zostali stworzeni przez rosyjskie (i nie tylko) służby specjalne. Wyobraźmy sobie, że J. Kaczyński zwracałby się o bratnią pomoc do Rosji, USA czy Izraela. Wyobraźmy sobie, że dodatkowo nie jest zdolny do pomocy swoim dzieciom a ponadto jest sponsorowany przez putinowskie lub chińskie banki.  Jaka byłaby reakcja dzisiejszej opozycji? Chyba nietrudno się domyśleć... a byłaby jednoznaczna: cała prawica to antypolscy zdrajcy chcący odzyskać za wszelka cenę władzę. I taka byłaby narracja międzynarodowa i wewnętrzna.

Widać wyraźnie, że obecnie w naszym kraju od wielu miesięcy realizowany jest napisany przez kogoś scenariusz maksymalnego skłócenia Polaków i eskalacji politycznego napięcia do granic psychicznej wytrzymałości, która ma prowadzić do wzajemnej nienawiści zakończonej przelaniem polskiej krwi. I ten scenariusz jest cynicznie i metodycznie realizowany przez wrogów Polski. A wtedy, gdy rządzą emocje nie ma miejsca na dialog i logiczne argumenty.

Jak kiedyś pisałem: z premedytacją ktoś nas próbuje zantagonizować i skrajnie podzielić wedle starej formuły rządzenia zwanej "dziel i rządź". W skrócie polega ona na kreowaniu konfliktów, po to by samemu je rozwiązywać dla utrzymania lub zdobycia władzy. Wykorzystywana była i jest cały czas zarówno przez międzynarodowe elity uzurpujące sobie sprawowanie rządów nad światem, jak i przez konkretne państwa czy też organizacje polityczno-społeczne.

W obecnej Polsce chodzi o ponowne przejęcie władzy. I taki imperatyw przyświeca dzisiaj opozycji, opozycji, która liderowo (ważne!) nie ma nic wspólnego z Polską i Polakami, nie ma nic wspólnego z naszą Ojczyzną. Mówią oczywiście, że działają dla nas a tak naprawdę po prostu wykorzystują i manipulują dużą liczbą naszych rodaków dla osiągnięcia swoich własnych celów lub celów im wyznaczonych przez inne państwa lub międzynarodowe organizacje.

Powtórzę: chcą nas podzielić i skonfliktować,  chcą doprowadzić do rozlewu polskiej krwi i przejąć ponownie naszą Ojczyznę na własność dla dobra tych, którym od zarania oddają lenne poddaństwo (czerpiąc z tego korzyści) i są ich namiestnikami. Na pewno nie dla dobra większości Polaków!

Mam pewność, że ten scenariusz został napisany przez lub dla dzisiejszej opozycji zaraz po przegraniu wyborów prezydenckich. Zamach na TK, powstanie Nowoczesnej a później KOD-u, zajadły atak i demonstracje od pierwszych dni rządów B. Szydło (a wcześniej takiż atak na prezydenta), prowokacyjne wypowiedzi o wojnie domowej i przelewaniu polskiej krwi, ogłoszenie przez PO "totalnej opozycji" i zapowiedź wyprowadzenia ludzi na ulicę, zdradliwe poszukiwanie pomocy za granicą, eskalacja negatywnych emocji... to wszystko jest tylko - modyfikowaną na bieżąco - realizacją owego szczegółowego planu/scenariusza.

I naprawdę. Nie chodzi o TK, czy jakąś obronę zagrożonej niby demokracji. Gdyby nie było wojny o TK to znalazłyby się inne jej powody, choćby teraz obrona esbeckich emerytur i rent. Każde działania rządu i prezydenta byłyby takim powodem i takimi też są. A tak naprawdę cel opozycji i jedyna przesłanka implikująca jej działanie to: PiS i prezydent oraz odsunięcie ich za wszelką cenę od władzy.

Gdy zaczniemy walczyć między sobą oni z łatwością nas przejmą, oddadzą całą naszą wolność, suwerenność i niepodległość Polski i nas wszystkich pod władanie zniemczonej UE. A dla Polski będzie to kolejny i ostateczny jej rozbiór.

Nie możemy na to pozwolić...

Naród polski to my wszyscy i nie dajmy się otumanić ludziom, którzy jak wstrętni, obleśni i antypolscy targowiczanie chcą obcej interwencji w naszej Ojczyźnie... To są zdrajcy, którym AK i polscy patrioci golili głowy, to są kolaboranci, których polscy patrioci w okresach wojen skazywali na śmierć. Nie ma większego działania na szkodę Polski  niż profanacja naszego narodu, polskiej godności i niepodległości. Nie ma większej profanacji naszej polskości niż sprzedanie jej w ręce jej nienawistników!

Im właśnie chodzi cały czas o zantagonizowanie Polaków, przeciwstawienie nas przeciw sobie... aby jedność wspólnotowa, polska jedność nigdy nie powstała...

Możemy i powinniśmy się wewnętrznie demokratycznie spierać i kłócić. Takie są prawidła demokracji, tolerancji i wolności słowa, za które nasze przeszłe polskie pokolenia oddawały swoje życie. Jest potrzebna wolność mediów i wypowiedzi publicznych, wolność jaka teraz jest chyba największa od 72 lat! Nikt dziś nie zamyka siłowo, nie inwigiluje fizycznie i psychicznie przeciwników obecnego rządu, nikt ich nie wsadza do więzień i nie zabija. Ale róbmy to we własnym gronie, w gronie Polaków a nie ludzi, którzy chcą nas zniszczyć. Spierajmy się mając w sercu naszą Ojczyznę, Polskę i dobro naszego narodu! Jesteśmy Polakami i mamy obowiązki polskie... nie niemieckie, rosyjskie, brukselskie, amerykańskie, żydowskie! Tylko nasze! Polskie! W Polsce jest potrzebna opozycja, ale nie totalna i nie przedkładająca interesów brukselskich nad polskie. Nie jest nam potrzebna opozycja, która chce abyśmy walczyli ze sobą, nawet kosztem przelanej polskiej krwi, naszego życia, kosztem upadku Rzeczpospolitej!

Nie pozwólmy, jako Polacy, żeby w Polsce znów zwyciężała antypolska i poddańcza innym miałkość i małość siejące antypatriotyczną i antypolską nienawiść i fałsz... Bądźmy gospodarzami swojego domu - Polski. Odrzućmy przestępców, donosicieli, kolaborantów, nie-Polaków, kłamców i oszczerców, hipokrytów i fałszywych patriotów!

Drzemie w nas potrzeba wspólnoty narodowej i spokojnego dążenia do zasobnej Polski. Bądźmy więc dumni z Polski, tolerancyjni dla innych i niech nasze biało-czerwone serca pozostaną takimi każdego dnia... dla nas samych, naszych dzieci, naszych rodaków w kraju i na politycznej i ekonomicznej obczyźnie. Nie dajmy się  podzielić! Bądźmy razem dziś, jutro, zawsze! Niech nikt nigdy nie będzie w stanie nas sprowokować do bratobójczej walki! Nigdy!

Jesteśmy Polakami, każdy z nas jest, kto czuje się Polakiem i jest wierny polskości! Tylko razem w narodowej wspólnocie jesteśmy skałą, której nie zdobędą nawet najwięksi wewnętrzni i zewnętrzni wrogowie. Polska jest zasobna, bogata. Polska ma ogrom inteligentnych i kreatywnych młodych ludzi, którzy nie zasługują na wygnanie i pracowanie niewolniczo na "zmywakach". Ich miejsce jest u nas, w Ojczyźnie, w Polsce. Dyskutujmy o naszym rozwoju gospodarczym, o stworzeniu warunków, aby Polakom chciało się żyć we własnym kraju a nie na obczyźnie, gdzie zawsze będą ludźmi drugiej kategorii. To jest najważniejsze a nie jakieś wyimaginowane antypolskie problemy zagrożeń, których nie ma i nigdy - przez ostatnie miesiące - nie było. Dyskutujmy o realiach a nie o abstrakcji, walczmy o naszą przyszłość... też wolną od agresji islamskiej niosącej gwałt, przestępstwa i śmierć naszych najbliższych. Wygrana opozycji jest też właśnie naszą zgodą na islamski terroryzm niszczący wszystkich niewierców a Polaków w szczególności. Tego chcemy? Chcemy, aby nasze dzieci i kobiety były gwałcone i mordowane, abyśmy musieli nosić brody, aby nie zostać fizycznie zlikwidowani? Chyba nie!

Oczywiście. Obecna władza popełnia błędy, ale czy nie realizuje obietnic lub chce je zrealizować? Chce nam stworzyć propolskie państwo, dla nas i naszych dzieci oraz przyszłych pokoleń! Po niespełna 27 latach jest jedyną, której zależy na Polakach, na nas wszystkich. Dla mnie też nie jest moim marzeniem, ale od czegoś trzeba zacząć. Alternatywą jest nasz - Polaków - koniec!

Czy tego chcemy?

Odpowiedź chyba jest oczywista. Tak chcemy, aby Polska i Polacy, my wszyscy nie musieli emigrować za chlebem, nie musieli się płaszczyć przed zniemczoną Brukselą, putinowską Rosją, amerykańskim mesjanizmem i izraelską wyższością. Mamy 1050 lat swojego chrześcijańskiego państwa i narodu. A są odkrycia pozwalające na przypuszczenie, że jako Lechia trwaliśmy już bardzo długo na dzisiejszych polskich ziemiach.  Jesteśmy Polakami, których nie był w stanie zniszczyć żaden nasz największy wróg. Czyż teraz pozwolimy aby nas wrogowie ostatecznie zniszczyli? Mam nadzieję, że nie...

Mamy - jako Naród - swoje wady i przywary, bywamy nieraz śmieszni, łatwowierni, spolegliwi i groteskowi. Ale w sytuacji zagrożenia naszej tożsamości narodowej i państwowej zawsze okazywaliśmy się bohaterami. Dzięki temu nawet po 123 latach rusyfikacji i germanizacji, po latach II wojny światowej i reżimu komunistycznego, po wymordowaniu przez hitlerowców i komunistów najznamienitszych dzieci naszego narodu... nigdy nie staliśmy się pokorni i bezwolni wobec obcych i nienawidzących nas wrogów wewnętrznych i zewnętrznych. A dziś takimi wrogami są lewacko-demoliberalni liderzy UE, PO, Nowoczesnej i KOD a także PSL. To liderowo nie są  Polacy i nigdy nie byli... To są nasi wrogowie a wrogów trzeba obnażać i napiętnować. Trzeba z nimi walczyć w imię naszej wolności i niepodległości!

Dlatego w milczeniu i z naszą, polską biało-czerwoną flagą - unikając prowokacji - wzywam, abyśmy jako Polacy przeciwstawili się liderowym zdrajcom, którzy chcą nas zniszczyć, zniszczyć fizycznie i duchowo.

Czekają nas kolejne miesiące totalnej wojny z Polską, z naszym narodem. Czy wygramy? Nie wiem... Wiem natomiast, że jeżeli przegramy to na lata stracimy Polskę, może nawet na zawsze...

Trzeba w milczącym i nieagresywnym marszu pokazać naszą, polską siłę. Wiem, że będzie to trudne, bowiem kreowanie przez obcą nam mowę antypolskiej nienawiści jest trudne do zniesienia i wywołuje chęć odwetu. Polacy, polscy patrioci, polscy kibice, polskie rodziny i my wszyscy aż "gotujemy się" wewnętrznie i chcielibyśmy pokazać, iż jesteśmy u siebie, w naszej Polsce. Nie możemy jednak dać się sprowokować przez zdrajców. Oni chcą rozlewu krwi a my pokażmy, że jesteśmy pokojowi, tolerancyjni, demokratyczni i świadomi własnej polskości!

Sądzę, że 10 czy 13 grudnia a może później, by nie narażać się na prowokacje, musimy pokazać wszystkim naszym wrogom pokojową a nawet milczącą, ale niewzruszalną od pokoleń siłę Polaków. Mam nadzieję, że do takiej demonstracji dojdzie i PiS z prezydentem do niej zachęcą. To musi być wiec poparcia dla prezydenta i rządu. W imię zamordowanych naszych rodaków ze wszystkich opcji politycznych w obydwu Katyniach, w imię zamordowanego generała W. Sikorskiego, w imię pamięci AK i Żołnierzy Wyklętych i w imię pomordowanych przez niemieckich nazistów i sowieckich żydo-komunistyczno- ubeków naszych najznamienitszych rodaków... w imię naszej wolności, niepodległości i suwerenności. To powinien być marsz Polaków, ludzi którzy wierzą, że Polska jest ważna i jest dla nich ich Ojczyzną... teraz i zawsze, niezależnie od poglądów politycznych i innych postaw życiowych.

Tylko w Polsce mógł powstać ruch I Solidarności, tylko Polska mogła dać światu Jana Pawła II, tylko Polska jako społeczeństwo mogła de facto obalić po 40 latach komunizm! Nasze umiłowanie wolności, tolerancji i chrześcijańskiej oraz tej zwykłej ludzkiej przyzwoitości towarzyszy nam od wieków. Dzięki  tym wartościom nasze państwo, nasza Polska istnieje i funkcjonuje, dzięki temu jesteśmy wśród narodów posiadających własny język, wiarę, własne państwo, własną historię, kulturę, sztukę, tradycję!

W imię tych wszystkich wartości podstawowych, determinujących nasze wielowiekowe trwanie... zwracam się do wszystkich Polaków: stwórzmy wspólny, nasz polski dom i przeciwstawmy się próbom jego zniszczenia! Dom jest tu a nie w Brukskeli, Moskwie, Waszyngtonie czy Jerozolimie!

Zmuśmy się do racjonalnego myślenia o Polsce, o nas samych, o naszych dzieciach, wnukach i o tym dlaczego dla dzisiejszej opozycji Bruksela jest ważniejsza niż Warszawa czy Kraków...

"W ciągu całego mego życia widziałem w naszym kraju tylko dwie partie. Partię polską i antypolską, ludzi godnych i ludzi bez sumienia, tych, którzy pragnęli ojczyzny wolnej i niepodległej, i tych, którzy woleli upadlające obce panowanie"- książę Adam Jerzy Czartoryski (+14.01.1770 - +15.07.1861). 

Z nadzieją pozdrawiam

Zostaw za sobą dobra, miłości i mądrości ślad...
http://krzysztofjaw.blogspot.com/
kjahog@gmail.com

niedziela, 20 listopada 2016

Cel "totalnej opozycji" - wykreować kolejnych Cybów i przelać krew na polskich ulicach!

Od dawna piszę, że "totalna opozycja" pragnie rozlewu polskiej krwi na ulicach.

Z jednej strony chce wykreować swoich męczenników za swoją sprawę, ale - co ważniejsze - chce totalnie skłócić Polaków do tego stopnia, aby wzajemna agresja doprowadziła nas do krwawych zajść ulicznych.

Tylko w tym już upatruję szansy powrotu do władzy, tylko to dziś staje się ich celem... bo wtedy można eskalować agresję a jedna polska śmierć może pociągnąć za sobą kolejne. Oni są bezwzględni i cynicznie antypolscy oraz bolszewicko antydemokratyczni: będą dążyć do naszego rozlewu krwi za wszelką cenę, wszelkimi metodami. W sytuacji takiej sprowokowanej "wojny domowej" będą chcieli zawezwać na pomoc UE w ramach tzw. zasady solidarności i zagrożenia demokracji.

Zresztą sam nie wiem, czy od samego początku przejęcia władzy przez prezydenta A. Dudę i PiS (ZP) celem opozycji nie było doprowadzenie do śmierci i walk Polaków na ulicach. Chyba takie zadanie miał spełnić KOD.

O takiej sytuacji często gaworzył i marzył (marzy) o niej TW Bolek. Chciał (chce) zebrać na ulicach 2 miliony Polaków, którzy będą protestować przeciw władzy - ogólnie rzecz ujmując - PiS a wtedy przecież wystarczy odpowiednie wygenerowanie agresji i dalej agresja będzie rodziła dalszą agresję.

Być może realizowana jest też podobna, ale jeszcze bardziej wyrafinowana strategia "totalnej opozycji" wykorzystująca rozwiązania operacyjne stosowane w realizacji tzw. "strategii żaby", która włożona do wrzątku od razu wyskakuje i ucieka, ale jeżeli włoży się ją do zimnej wody i będzie tę wodę stopniowo się podgrzewać to żaba będzie - sukcesywnie w czasie - przyzwyczajać się do coraz bardziej gorącej wody, nie ucieknie i zginie w końcu ugotowana przez wrzątek. I właśnie może te wszystkie wypowiedzi nawołujące do agresji i możliwości krwawej rewolucji na ulicach mają na celu powolne oswajanie Polaków do tego, iż w końcu ten rozlew krwi nastąpi. Wtedy oni mogą sprowokować rozlew polskiej krwi, wykorzystując do tego nieświadomych i ogłupionych Polaków, kolejnych Cybów.

Wszyscy bowiem przecież widzimy, iż  - po totalnej klęsce dotychczasowych działań i prowokacji opozycji - zauważyć można zmasowane nawoływanie "światłych opozycjonistów" do siłowego i krwawego przejęcia władzy w Polsce. Nawołują do niego wprost, m.in. podczas swoich objazdów po naszym kraju i chyba właśnie taki cel przyświeca tym objazdom.

"Jestem konwertytą, przeszedłem na feminizm. Wcześniej byłem macho, teraz jestem feminista

Wyobraźmy sobie teraz rok 2012. PO-PSL rządzi drugą kadencję i mija rok od ponownego przejęcia władzy i nagle J. Kaczyński (B. Szydło, A. Duda) przed kamerami mówi:

"Wyprowadzę dwa miliony ludzi. Dziś tanio skóry nie sprzedamy. Przecież chyba diagnoza jest jasna i jeżeli ja dobrze rozumiem to nie ma ważniejszej rzeczy niż odsunąć PO i PSL od władzy. Przecież w sumie ich działanie - choć wygrali wyborczo jak A. Hitler - są antydemokratyczne i antypolskie. Oczywiście nie powinno się uprawiać polityki na ulicy. Ale to wszystko zależy od tego, kto rządzi w kraju. Taka presja, w przypadku polityki prowadzonej przez obecne władze ma sens. Trzeba pokazywać siłę. Musimy sobie zdać sprawę, że w tej chwili nie ma już mowy o prawie, liczy się tylko goła siła. Fizyczna. Kto będzie miał więcej za sobą ludzi, kto ich więcej wyprowadzi na ulicę, to ten będzie zwycięzcą.  PO-PSL a szczególnie rządząca totalitarnie i antydemokratycznie i antypolsko PO to jest takie towarzystwo, że się cofnie wyłącznie jak dostanie tym cepem prawdy w łeb. Trzeba czasami mieć odwagę i lać się dechą z takimi ludźmi".

Wyobraźmy sobie co to by się działo w mainstreamowych  lewackich mediach, co mówiłaby UE, jak atakowałaby PiS, jak ośmieszany i wyzywany od ksenofobów i faszystów byłby J. Kaczyński. Byłby larum na całym lewackim świecie. Wszyscy z obszaru michnikowszczyzny dostaliby szału i agresja na PiS stałaby się totalna a wnioski do prokuratury za ściganie do nawoływania do przemocy i obalenia siłą konstytucyjnych organów RP sypałyby się jak "z rękawa".

Ale - w odniesieniu do dzisiejszej "totalnej opozycji" - niestety pragnę podkreślić, iż to nie są ich żarty a wykreowanie kolejnych Cybów wcale nie jest takie trudne i jest możliwe. Po krwawej w skutkach agresji odpowiedzią jest przecież z reguły tożsama ogresja strony (grupy) przeciwnej. I na to liczą zdrajcy i antypolacy z opozycji.

Ja jednak zastanawiam się jak długo obecna władza będzie tolerować takie wypowiedzi i takie zachowania. Przecież oni wprost łamią prawo a mówi ono w wielu miejsca m.in.:

 1) Kodeks Karny

- Art. 18.
§ 1. Odpowiada za sprawstwo (czynu zabronionego - kj) nie tylko ten, kto wykonuje czyn zabroniony sam albo wspólnie i w porozumieniu z inną osobą, ale także ten, kto kieruje wykonaniem czynu zabronionego przez inną osobę lub wykorzystując uzależnienie innej osoby od siebie, poleca jej wykonanie takiego czynu.
§ 2. Odpowiada za podżeganie, kto chcąc, aby inna osoba dokonała czynu zabronionego, nakłania ją do tego.
§ 3. Odpowiada za pomocnictwo, kto w zamiarze, aby inna osoba dokonała czynu zabronionego, swoim zachowaniem ułatwia jego popełnienie, w szczególności dostarczając narzędzie, środek przewozu, udzielając rady lub informacji; odpowiada za pomocnictwo także ten, kto wbrew prawnemu, szczególnemu obowiązkowi niedopuszczenia do popełnienia czynu zabronionego swoim zaniechaniem ułatwia innej osobie jego popełnienie.

- Art. 126a. Publiczne nawoływanie do popełnienia czynu zabronionego
Kto publicznie nawołuje do popełnienia czynu określonego w art. 118 eksterminacja, art. 118a udział w masowym zamachu - odpowiedzialność karna, art. 119 dyskryminacja § 1, art 120–125 lub publicznie pochwala popełnienie czynu określonego w tych przepisach,
podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5


- Art. 127. Zamach stanu 
§ 1. Kto, mając na celu pozbawienie niepodległości, oderwanie części obszaru lub zmianę przemocą konstytucyjnego ustroju Rzeczypospolitej Polskiej, podejmuje w porozumieniu z innymi osobami działalność zmierzającą bezpośrednio do urzeczywistnienia tego celu, podlega karze pozbawienia wolności na czas nie krótszy od lat 10, karze 25 lat pozbawienia wolności albo karze dożywotniego pozbawienia wolności.
§ 2. Kto czyni przygotowania do popełnienia przestępstwa określonego w § 1, podlega karze pozbawienia wolności na czas nie krótszy od lat 3. 
- Art. 128. Zamach na organ konstytucyjny RP 
§ 1. Kto, w celu usunięcia przemocą konstytucyjnego organu Rzeczypospolitej Polskiej, podejmuje działalność zmierzającą bezpośrednio do urzeczywistnienia tego celu, podlega karze pozbawienia wolności na czas nie krótszy od lat 3.
§ 2. Kto czyni przygotowania do popełnienia przestępstwa określonego w § 1, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5.
§ 3. Kto przemocą lub groźbą bezprawną wywiera wpływ na czynności urzędowe konstytucyjnego organu Rzeczypospolitej Polskiej, podlega karze pozbawienia wolności od roku do lat 10.
- Art. 129. Zdrada dyplomatyczna
Kto, będąc upoważniony do występowania w imieniu Rzeczypospolitej Polskiej w stosunkach z rządem obcego państwa lub zagraniczną organizacją, działa na szkodę Rzeczypospolitej Polskiej, podlega karze pozbawienia wolności od roku do lat 10.
- Art. 130. Szpiegostwo 
§ 1. Kto bierze udział w działalności obcego wywiadu przeciwko Rzeczypospolitej Polskiej,
podlega karze pozbawienia wolności od roku do lat 10.
§ 2. Kto, biorąc udział w obcym wywiadzie albo działając na jego rzecz, udziela temu wywiadowi wiadomości, których przekazanie może wyrządzić szkodę Rzeczypospolitej Polskiej,
podlega karze pozbawienia wolności na czas nie krótszy od lat 3.
§ 3. Kto, w celu udzielenia obcemu wywiadowi wiadomości określonych w § 2, gromadzi je lub przechowuje, wchodzi do systemu informatycznego w celu ich uzyskania albo zgłasza gotowość działania na rzecz obcego wywiadu przeciwko Rzeczypospolitej Polskiej, podlega karze pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 8.
§ 4. Kto działalność obcego wywiadu organizuje lub nią kieruje, podlega karze pozbawienia wolności na czas nie krótszy od lat 5 albo karze 25 lat pozbawienia wolności.
- Art. 222. Naruszenie nietykalności cielesnej funkcjonariusza publicznego
§ 1. Kto narusza nietykalność cielesną funkcjonariusza publicznego lub osoby do pomocy mu przybranej podczas lub w związku z pełnieniem obowiązków służbowych, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 3.
§ 2. Jeżeli czyn określony w § 1 wywołało niewłaściwe zachowanie się funkcjonariusza lub osoby do pomocy mu przybranej, sąd może zastosować nadzwyczajne złagodzenie kary, a nawet odstąpić od jej wymierzenia.
-  Art. 226.
§ 1. Kto znieważa funkcjonariusza publicznego lub osobę do pomocy mu przybraną, podczas i w związku z pełnieniem obowiązków służbowych, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku.
§ 2. Przepis art. 222 § 2 stosuje się odpowiednio.
§ 3. Kto publicznie znieważa lub poniża konstytucyjny organ Rzeczypospolitej
Polskiej, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności
do lat 2.
- Art. 132. Dezinformacja
Kto, oddając usługi wywiadowcze Rzeczypospolitej Polskiej, wprowadza w błąd polski organ państwowy przez dostarczanie podrobionych lub przerobionych dokumentów lub innych przedmiotów albo przez ukrywanie prawdziwych lub udzielanie fałszywych wiadomości mających istotne znaczenie dla Rzeczypospolitej Polskiej, podlega karze pozbawienia wolności od roku do lat 10. 
- Art. 132a
Kto publicznie pomawia Naród Polski o udział, organizowanie lub odpowiedzialność za zbrodnie komunistyczne lub nazistowskie, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3,
- Art. 133. Znieważenie Narodu lub Rzeczpospolitej Polskie
Kto publicznie znieważa Naród lub Rzeczpospolitą Polską, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3. 
- Art. 134. Zamach na życie Prezydenta
Kto dopuszcza się zamachu na życie Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej, podlega karze pozbawienia wolności na czas nie krótszy od lat 12, karze 25 lat pozbawienia wolności albo karze dożywotniego pozbawienia wolności.
- Art. 135. Czynna napaść lub znieważenie Prezydenta
§ 1. Kto dopuszcza się czynnej napaści na Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej,
podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5.
§ 2. Kto publicznie znieważa Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej,
podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.
- Art. 137. Publiczne znieważanie znaku lub symbolu państwowego
§ 1. Kto publicznie znieważa, niszczy, uszkadza lub usuwa godło, sztandar, chorągiew, banderę, flagę lub inny znak państwowy, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku.
§ 2. Tej samej karze podlega, kto na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej znieważa, niszczy, uszkadza lub usuwa godło, sztandar, chorągiew, banderę, flagę lub inny znak państwa obcego, wystawione publicznie przez przedstawicielstwo tego państwa lub na zarządzenie polskiego organu władzy.
 
2) Kodeks wykroczeń

- Art. 49.
§ 1. Kto w miejscu publicznym demonstracyjnie okazuje lekceważenie Narodowi Polskiemu, Rzeczypospolitej Polskiej lub jej konstytucyjnym organom, podlega karze aresztu albo grzywny.
§ 2. Tej samej karze podlega, kto narusza przepisy o godle, barwach i hymnie Rzeczypospolitej Polskiej.

Nie jestem prawnikiem i być może są jeszcze inne przepisy prawne w tym obszarze. Jeżeliby jednak głęboko wniknąć nawet w te, które przytoczyłem i zrozumieć literę obowiązującego prawa to większość liderów dzisiejszej "totalnej opozycji" już dawno winna stanąć przed sądem. 

Ja rozumiem, że rząd nie chce dać się sprowokować i wytworzyć męczenników opozycji, ale przecież nawoływanie do siłowych rozwiązań na polskiej ulicy jest przestępstwem, które musi być ścigane. Chyba już czas na odpowiednią reakcję, bo może być za późno...

Swoją drogą... jakimi nikczemnikami są ci nienawistnicy i jakimi cuchnącymi cynikami i hipokrytami oraz ludźmi nienawidzącymi Polaków-wyborców. Uważają, że demokracja jest tylko wtedy, gdy oni są u władzy. To jest typowe dla światowych i polskich lewackich i skomunizowanych elit demoliberalnych.

Aż naprawdę można dostać torsji...

Jednak wierzę w mądrość Polaków, nawet przeciwników obecnej władzy. Wierzę, iż nie damy się sprowokować zdrajcom i antypolakom.

I tak ku refleksji wypowiedź znakomitego polskiego literata, który jako jedyny w ostatnich kilkudziesięciu latach zasłużył na literacką Nagrodę Nobla (której niestety nie dostał wyparty przez Cz. Miłosza i W. Szymborską), śp. Zbigniewa Herberta na temat A. Michnika:

"Michnik jest manipulatorem. To jest człowiek złej woli. Kłamca, oszust intelektualny. Ideologia tych panów to jest to, aby w Polsce zapanował socjalizm z ludzka twarzą. To jest widmo dla mnie zupełnie nie do zniesienia. To jest potwór, który powinien mieć twarz potwora. Ja nie wytrzymuję takich hybryd, ja uciekam  przez okno z krzykiem". (dostępne m.in.: https://youtu.be/XgsJbcXuauk)

Pozdrawiam

Zostaw za sobą dobra, miłości i mądrości ślad...
http://krzysztofjaw.blogspot.com/
kjahog@gmail.com