krzysztofjaw

Szczęście to codzienne odczuwanie własnej wolności od wszystkiego... Zostaw za sobą dobra, miłości i mądrości ślad...

Moje posty

  • Strona główna
  • Ważne teksty
  • Polska, moja Ojczyzna!
  • Polityka
  • Ekonomia, gospodarka
  • Religia, idee, wartości - dojrzewanie duchowe...
  • Moje działania...
  • Przepisy kulinarne
  • Χριστοςφερω
  • INFORMACJA!
  • Podziękowania za wsparcie
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą nowoczesna. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą nowoczesna. Pokaż wszystkie posty

piątek, 17 listopada 2017

Zdrajcy! Won z Polski i to już, natychmiast!

Dziś – o dziwo – króciutki jak dla mnie, ale emocjonalny tekst, choć to już i tak są emocje o spokojniejszym zabarwieniu niż dwa dni temu.

Pisałem od lat, że są Polacy i są antypolscy szubrawcy. Przyjąłem pogląd księcia J.A. Czartoryskiego, że tak naprawdę w Polsce są ludzie reprezentujący „partię polską” lub „partię antypolską”.

Dotąd też nie byłem tak radykalny jak Pan Wojciech Cejrowski, który od dawna mówi wszystkim przedstawicielom „partii antypolskiej” oraz spadkobiercom komunistów i postkomunistów: „won”!

Lecz są jednak takie momenty w życiu polskiego patrioty (ale i każdego innego kraju), które muszą uruchomić zachowania obronne i nawet poprzez mowę stawać się ostre i wyraziste.

Nie dziwię się antypolskim wyciom unijnych lewacko-komunistycznych i proniemieckich tzw. elit. Oni chcą po prostu trwać i zrobią wszystko, żeby w miarę uzyskiwania przez nasz kraj samodzielności i niezależności, tej duchowej, i tej gospodarczej nas po prostu stłamsić. I czym bardziej Polska będzie stawała się silna w każdym obszarze, tym oni będą coraz bardziej wyć i ujadać. Tym bardziej, że nawet ich społeczeństwa zaczynają dostrzegać, że są to najzwyklejsi a’la idioci, którzy w oparach alkoholu i narkotyków oraz „panienek do towarzystwa” sprowadzają islamską zagładę dla nich i całą Europę. 

Tych – wedle mnie – politycznych unijnych niemal kretynów nie ma co krytykować, bo pustka jest pustką a nawet na krytykę zasługuje jakaś wartość a poza tym… po co zajmować się nimi skoro nie mają z Polską nic wspólnego?

Ale… stwierdzam – wobec antypolskiej Rezolucji PE – że, aby wszyscy ci, którzy w moim kraju i w jakikolwiek sposób go reprezentując chcieli lub przyczynili się albo się cieszą z tej Rezolucji poszli won z Polski.

Wszyscy antypolacy i zdrajcy won z Polski!

Rzygam – jako Polak – na Was. 

Targowiczanie byli wieszani na ulicach Warszawy i nie tylko. AK zabijało zdrajców i szmalcowników w imię Rzeczpospolitej lub co najmniej w akcie łaski kobietom goliło głowy. Od samego początku państwa polskiego zdrada Polski i narodu polskiego była i do dzisiaj jest uważana też przez normalnych i zwykłych Polaków za największe szubrawstwo, które winno kończyć się nawet śmiercią a co najmniej długoletnim więzieniem. 

Tych radykalnych rozwiązań w sumie nie chcę, choć być może tak należałoby traktować współczesnych antypolaków i zdrajców.

Ale zdrajcy, antypolacy i szubrawcy, przedstawiciele "partii antypolskiej"!

Jak wam się w Polsce i jak wam się Polska nie podoba to wypieprzajcie z Polski do Waszej Europy. I nie zapomnijcie zabrać własnych żon i córek. Zostaną ubogacone gwałtem ubogacających islamistów a jak się sprzeciwicie to Wasza głowa będzie ścięta i tyle.

Nie macie prawa nawet słowa powiedzieć w mojej i nie tylko mojej Polsce. Nie chcę Was widzieć publicznie, ale jedynie – za zdradę – za kratkami polskich więzień lub na wygnaniu…

Tak antypolscy zdrajcy: Panie D. Tusku i Panie G. Schetyno, tak antypolski zdrajco oraz niedouczony i śmieszny w każdej chwili Panie R. Petru, tak Panie J. Lewandowski, który powinieneś za działanie na szkodę państwa polskiego już od lat być za kratami i inne śmierdzące oraz zgniłe europejskie, i wewnątrzkrajowe „róże”.

Nie podoba się? To won z mojej Polski.

Wielu z Was – od polityków do celebrytów – zapowiadało, że wyjedzie jeżeli władzę w Polsce przejmą Polacy. 

I co? A gówno. Dalej tu siedzicie, bo wiecie, że gdzie indziej bylibyście nikim, anonimowymi i bezwartościowymi jednostkami. Bo nic sobą nie reprezentujecie polskiego, ani też przecież nic innego, które byłoby dowartościowane poza Polską. Dalej chcecie pasożytować na nas Polakach i jesteście antypolakami donoszącymi na „swój” kraj.

Nie, nie jesteście Polakami, jesteście antypolskimi ludzkimi karaluchami a karaluchy trzeba tępić, bo to najgorsze robactwo.

Pozdrawiam Polaków i tych z innych nacji, którzy mają polskość w sercu a zdrajcom na pohybel.


Krzysztof Jaworucki (bloger: krzysztofjaw]


Zostaw za sobą dobra, miłości i mądrości ślad...
http://krzysztofjaw.blogspot.com/
kjahog@gmail.com
Autor: krzysztofjaw o 14:12 Brak komentarzy:
Wyślij pocztą e-mailWrzuć na blogaUdostępnij w XUdostępnij w usłudze FacebookUdostępnij w serwisie Pinterest
Etykiety: antypolacy, karaluchy, Lewandowski, nowoczesna, Petru, PO, rezolucja PE, Róża, Schetyna, Tusk, won z Polski, zdrada, zdrajcy

wtorek, 27 grudnia 2016

Grudniowa próba totalniaków dokonania siłowego zamachu stanu w Polsce

Minęły Święta Narodzenia Pańskiego. Dla większości z nas był to okres rodzinnych spotkań, radości z przyjścia na świat naszego Pana i Króla Jezusa Chrystusa, śpiewania kolęd, ubierania choinki, wyczekiwania pierwszej wigilijnej gwiazdki, łamania się opłatkiem, wspólnej wigilijnej wieczerzy, modlitwy i życzeń sobie oraz innym: zdrowia, spokoju, wszelkiej pomyślności, łask bożych, ciepła rodzinnego i uśmiechu. 

Taki właśnie, rodzinny i radosny charakter Świąt Bożego Narodzenia istnieje w polskiej tradycji od wielu wieków i stanowi fundament naszej tożsamości narodowej. Wierzę, że tak zostanie. Zostanie pomimo tego, że lewackie i demoliberalne środowiska usiłują - wzorem europejskich i światowych podobnych elit - zmarginalizować to święto oraz narzucić jego laicki charakter, sprowadzając je jedynie do trywialnych zakupów i wolnego od pracy. 

W okresie tegorocznych świąt mieliśmy jeszcze jeden element czasowo niespotykany chyba - poza Stanem Wojennym - nigdy w historii naszej Polski. Próbowano bowiem poprzez zablokowanie prac sejmu oraz okupację budynku parlamentu dokonać puczu/rokoszu i doprowadzić do grudniowego rozlewu polskiej krwi na ulicach. Rozlewu krwi próbowano nawet dwukrotnie: 13 grudnia (sic!) i wraz z blokadą sejmu 16/17 grudnia.

Oceniając po czasie to, co rozpoczęło się 16 grudnia 2016 roku można jednoznacznie stwierdzić, że tak naprawdę był to starannie zaplanowany zamach stanu a działania w tym zakresie były strategicznie wcześniej wyznaczone i obejmowały zarówno ośrodki wykonawcze w Polsce (totalna opozucja, media, "elity" III RP, określone struktury organizacyjne, np. podmioty gospodarcze), jak i poza jej granicami (media, UE, KE).

Warto w tym miejscu zastanowić się nad sekwencją zdarzeń, które siłą inercji po części trwają do dzisiaj: 

- KOD zgłosił piątkowe (16 grudnia) i późniejsze demonstracje kilka dni wcześniej, gdy nie było jeszcze w ogóle wiadomo o hucpie w sejmie; 

- totalna opozycja parlamentarna na piątek (16 grudnia) zamówiła do sejmu 1000 kanapek;

- we Wrocławiu (16 grudnia) pojawił się (jako obrońca i przywódca opozycji?) D. Tusk a do Polski przyleciał R. Sikorski; 

- opozycja (16 grudnia wieczorem) zablokowała mównicę sejmową i fotel Marszałka Sejmu, by w ten sposób opanować sejm i nie dopuścić PIS-u do obrad, a tym samym do uchwalenia ustawy budżetowej i ustawy dezubekizacyjnej (sic!). Pomimo, że Sejm jednak obradował w Sali Kolumnowej i uchwalił obie ustawy oraz większość sejmowa zrezygnowała ze zmian organizacji pracy dziennikarzy, totalniacy zapowiedzieli okupacje sejmu do 11 stycznia. Trwa ona do dzisiaj a zastanawiające było też to, iż w momencie rozpoczęcia okupacji sali sejmowej totalniacy mieli przygotowane banery, hasła i inne medialnie użyteczne gadżety,
 
- na ulicy (16 grudnia) wybuchły demonstracje i miały też zablokować sejm oraz doprowadzić do rozlewu krwi; 

- jakiś osobnik o nazwisku  bodajże Diduszko (16 grudnia) położył się na ulicy udając rannego i nieprzytomnego i na miejscu od razu znalazły się media, w tym niemieckie oraz od razu powstał spot PO z tym niby rannym; 

- nastąpiło (16 (?), 17,18 grudnia) zatrzymanie przez firmę Emitel przesyłu w znacznej części Polski sygnału TVP (sic!) i to akurat m.in. w momencie, kiedy miało być emitowane orędzie Premier Beaty Szydło;


- w piątek (16 grudnia) doszło też do poważnej awarii systemu "Źródło", czyli zintegrowanego systemu rejestrów państwowych, gdzie znaleźć można takie informacje jak numery PESEL, dane z dowodów osobistych czy akty stanu cywilnego;

- na krótko (16 grudnia) padły systemy informatyczne Polskiej Agencji Prasowej (PAP), 

- w nocy z piątku na sobotę (16/17 grudnia) wprowadzono czasowe ograniczenia w ruchu powietrznym nad Polską a powodem była usterka awaryjnego systemu zasilania wykorzystywanego przez Polską Agencję Żeglugi Powietrznej;

-  19 grudnia wieczorem polski TiR wjechał w grupy Niemców robiących świąteczne zakupy zabijając 12 osób i raniąc około 56 osób. Pierwsze przekazy niemieckiej prasy podkreślały wyraźnie fakt, iż był to polski TiR z polskim kierowcą. Później okazało się, że zamachu terrorystycznego dokonał islamista a Polak próbował do końca zapobiec atakowi. Jednakże czy pierwsze informacje i sam zamach nie mogły być następstwem jakiegoś planu, gdzie Polak-faszysta-terrorysta w zemście za zamach stanu wjeżdża w Niemców w Berlinie lub zostaje zastrzelony przy próbie zamachu?;

- w poniedziałek (19 grudnia) wyznaczona została dyskusja w Komisji Europejskiej na temat Polski, która odbyła się 21 grudnia. Oczywiście jej efektem było ponowne dyscyplinowanie Polski i polskiego rządu oraz wyrażenie chęci nawet nałożenia na Polskę sankcji finansowych. Warto zauważyć, że 14 grudnia odbyła się debata na temat polski w parlamencie Europejskim, czyli dzień po tym jak totalna opozycja zapowiedziała swoje demonstracje 13 grudnia...;

- Pojawienie się w amerykańskim - oraz w wersjach na inne języki - NYT odredakcyjnego artykułu pod znamiennym tytułe: "Tragiczny zwrot Polski", gdzie wskazuje się, iż w Polsce trwa totalny kryzys, opozycja okupuje sekm a na ulicach są setki tysięcy ludzi na antyrządowych demonstracjach. Oczywiście całą winą NYT obarcza partię PiS i wprowadzaną przez nią dyktaturę (więcej tu: http://klopotowski.salon24.pl/741361,troska-ny-times-a)

- we wtorek (22 grudnia) wybuchła potężna awaria T-Mobile, czego skutkiem były problemy z wykonywaniem telefonów i wysyłaniem wiadomości tekstowych na terenie całego kraju; 


- bodajże S. Niesiołowski ogłasza w rosyjskiej gazecie lub forum czy telewizji, że obalą PiS.

Oczywiście moja hipoteza jest już powszechną i choć nie wszystkie przedstawione przeze mnie zdarzenia są uwzględniane przez innych jako elementy całego misternie przygotowanego puczu/zamachu stanu, to nie ulega wątpliwości, iż mieliśmy z taka próbą do czynienia.

Sadzę, że polskie służby specjalne nowej władzy - o czym pośrednio poinformował w ostatnim numerze tygodnika wSieci J. Kaczyński - poznały choć część tych planów i trzeba było umiejętnie zapobiec temu zamachowi.

Oczywiście w tym zapobieżeniu pomogli Polacy, którzy nie stawili się licznie na demonstracje, ale tak naprawdę wystarczy jednak 2-3 tys. agresywnych demonstrantów a w mediach można pokazać ich tysiące i skupić się na sprowokowanych walkach ulicznych.

Zamach się nie udał, ale trzeba mieć na uwadze, że na pewno będą kolejne próby. Bitwa została wygrana, ale wojna totalniaków z Polską i Polakami wciąż trwa... mam nadzieję, że rządzący zdają sobie z tego sprawę...


Zostaw za sobą dobra, miłości i mądrości ślad...
http://krzysztofjaw.blogspot.com/
kjahog@gmail.com
Autor: krzysztofjaw o 14:06 1 komentarz:
Wyślij pocztą e-mailWrzuć na blogaUdostępnij w XUdostępnij w usłudze FacebookUdostępnij w serwisie Pinterest
Etykiety: antypolskość, budżet, dezubekizacja, KOD, nowoczesna, PO, pucz, rozlew krwi, Sejm, Totalna opozycja, zamach na sejm, zamach stanu, zdrada narodowa, zdrada stanu

piątek, 9 grudnia 2016

Polacy! Nie dajmy się sprowokować, nie przelewajmy polskiej krwi!

"W ciągu całego mego życia widziałem w naszym kraju tylko dwie partie. Partię polską i antypolską, ludzi godnych i ludzi bez sumienia, tych, którzy pragnęli ojczyzny wolnej i niepodległej, i tych, którzy woleli upadlające obce panowanie"- książę Adam Jerzy Czartoryski (+14.01.1770 - +15.07.1861). 


Nie wiem do końca jak planują liderowi zdrajcy spod znaku zjednoczonej opozycji skupionej wokół ideowo postkomunistycznych i demoliberalno-lewackich: PO, Nowoczesnej, PSL-u i KOD-u doprowadzić Polaków do skrajnych ulicznych emocji w dniu 13 grudnia, ale możemy spodziewać się jakiejś prowokacji. Niezbyt mnie to interesuje, choć obserwuję wydarzenia uważnie i zauważam, iż negatywne emocje są cały czas podgrzewane przez media III RP, z GW i TVN-em na czele.

Dodatkowo, co jest normą u partii i organizacji antypolskich, mamy ponowne upadlające wołanie na pomoc UE. Dowiadujemy się bowiem, że to R. Petru z Nowoczesnej zabiegał o debatę o Polsce 13 grudnia w PE! Decyzja została podjęta w dniach 1-3 grudnia podczas kongresu ALDE (Porozumienie Liberałów i Demokratów na rzecz Europy), który odbywał się w Warszawie w dniach 1-3 grudnia. Decyzja europarlamentu w tej sprawie zapadła wczoraj wieczorem. I jakoś tak przypadkiem (sic!) już po tym kongresie KOD nagle zainicjował napisanie haniebnej odezwy do Polaków wzywającej nas do wyjście na ulice właśnie 13 grudnia... aby demonstrować przeciw legalnie wybranym władzom a może też doprowadzić do rozlewu polskiej krwi i np. wezwania zagranicy na pomoc. Wybór tej daty jest tak hipokrytyczny i absurdalny, że brakuje mi słów, aby wyrazić swoją dezaprobującą opinię.

Wiem, że eskalacja złych emocji może zakończyć się zamieszkami, co byłoby najgorszym rozwiązaniem dla naszego kraju, dla wszystkich Polaków. Ale dla antypolskiej współczesnej Targowicy wszystko jest lepsze niż obecne władze, nawet to, że na ulicach może przelać się polska krew: "Wolę zamieszki na ulicach, niż ten rząd" - raczył był powiedzieć chory z nienawiści Stefan Niesiołowski.

Chyba nietrudno zauważyć, że z demokratyczną w powszechnych wyborach przegraną dawna władza nie może się pogodzić i robi wszystko, aby doprowadzić do ulicznego przesilenia dającego jej możliwość ponownego objęcia rządów.

Przykre i smutne jest to, że dla dzisiejszej opozycji nie jest ważna Polska ani Polacy a jedynie jej własny partykularny interes i jest zdolna do każdej nikczemności: od zdrady targowickiej aż do doprowadzenia do bratobójczej wojny domowej. Nasza wolność, suwerenność i niepodległość nie mają dla niej żadnego znaczenia a dobro Polaków jest dla niej pojęciem obcym. Ale nietrudno jej w sumie za to winić, bo dla nich Polska nie jest po prostu ich ojczyzną, nie jest ich domem, a jej interesy i priorytety są im obce, co wyraźnie zresztą onegdaj powiedział G. Schetyna: "Jesteśmy częścią wspólnoty europejskiej, w Brukseli czujemy się jak u siebie, to jest też nasz dom i tam będziemy informować o tym, co dzieje się w Polsce. To jest też kwestia rezolucji, którą będziemy chcieli, żeby przyjął Parlament Europejski". Czyż można mieć większy dowód, że dla opozycji stolicą nie jest Warszawa a Bruksela i że nie reprezentuje interesów polskich a brukselskie? To ludzie nam obcy i nam wrodzy.

Warto nieraz znaczeniowo odwrócić istotę i oddźwięk pewnego toku myślenia i działania. Wyobraźmy sobie, że w czasie rządów PO-PSL to partia PiS ogłosiłaby "opozycję totalną" i zwracała się do zagranicy o ich pomoc w zwalczeniu rządów a ponadto J. Kaczyński np. powiedział, że w Moskwie, Waszyngtonie czy też w Jerozolimie czuje się jak u siebie i tam jest jego dom oraz z pozycji tych domów chciałby obalić demokratyczne rządy. Wyobraźmy sobie sytuację, że prawicowy Cyba morduje asystenta D. Tuska. Wyobraźmy sobie, że PiS i J. Kaczyński zostali stworzeni przez rosyjskie (i nie tylko) służby specjalne. Wyobraźmy sobie, że J. Kaczyński zwracałby się o bratnią pomoc do Rosji, USA czy Izraela. Wyobraźmy sobie, że dodatkowo nie jest zdolny do pomocy swoim dzieciom a ponadto jest sponsorowany przez putinowskie lub chińskie banki.  Jaka byłaby reakcja dzisiejszej opozycji? Chyba nietrudno się domyśleć... a byłaby jednoznaczna: cała prawica to antypolscy zdrajcy chcący odzyskać za wszelka cenę władzę. I taka byłaby narracja międzynarodowa i wewnętrzna.

Widać wyraźnie, że obecnie w naszym kraju od wielu miesięcy realizowany jest napisany przez kogoś scenariusz maksymalnego skłócenia Polaków i eskalacji politycznego napięcia do granic psychicznej wytrzymałości, która ma prowadzić do wzajemnej nienawiści zakończonej przelaniem polskiej krwi. I ten scenariusz jest cynicznie i metodycznie realizowany przez wrogów Polski. A wtedy, gdy rządzą emocje nie ma miejsca na dialog i logiczne argumenty.

Jak kiedyś pisałem: z premedytacją ktoś nas próbuje zantagonizować i skrajnie podzielić wedle starej formuły rządzenia zwanej "dziel i rządź". W skrócie polega ona na kreowaniu konfliktów, po to by samemu je rozwiązywać dla utrzymania lub zdobycia władzy. Wykorzystywana była i jest cały czas zarówno przez międzynarodowe elity uzurpujące sobie sprawowanie rządów nad światem, jak i przez konkretne państwa czy też organizacje polityczno-społeczne.

W obecnej Polsce chodzi o ponowne przejęcie władzy. I taki imperatyw przyświeca dzisiaj opozycji, opozycji, która liderowo (ważne!) nie ma nic wspólnego z Polską i Polakami, nie ma nic wspólnego z naszą Ojczyzną. Mówią oczywiście, że działają dla nas a tak naprawdę po prostu wykorzystują i manipulują dużą liczbą naszych rodaków dla osiągnięcia swoich własnych celów lub celów im wyznaczonych przez inne państwa lub międzynarodowe organizacje.

Powtórzę: chcą nas podzielić i skonfliktować,  chcą doprowadzić do rozlewu polskiej krwi i przejąć ponownie naszą Ojczyznę na własność dla dobra tych, którym od zarania oddają lenne poddaństwo (czerpiąc z tego korzyści) i są ich namiestnikami. Na pewno nie dla dobra większości Polaków!

Mam pewność, że ten scenariusz został napisany przez lub dla dzisiejszej opozycji zaraz po przegraniu wyborów prezydenckich. Zamach na TK, powstanie Nowoczesnej a później KOD-u, zajadły atak i demonstracje od pierwszych dni rządów B. Szydło (a wcześniej takiż atak na prezydenta), prowokacyjne wypowiedzi o wojnie domowej i przelewaniu polskiej krwi, ogłoszenie przez PO "totalnej opozycji" i zapowiedź wyprowadzenia ludzi na ulicę, zdradliwe poszukiwanie pomocy za granicą, eskalacja negatywnych emocji... to wszystko jest tylko - modyfikowaną na bieżąco - realizacją owego szczegółowego planu/scenariusza.

I naprawdę. Nie chodzi o TK, czy jakąś obronę zagrożonej niby demokracji. Gdyby nie było wojny o TK to znalazłyby się inne jej powody, choćby teraz obrona esbeckich emerytur i rent. Każde działania rządu i prezydenta byłyby takim powodem i takimi też są. A tak naprawdę cel opozycji i jedyna przesłanka implikująca jej działanie to: PiS i prezydent oraz odsunięcie ich za wszelką cenę od władzy.

Gdy zaczniemy walczyć między sobą oni z łatwością nas przejmą, oddadzą całą naszą wolność, suwerenność i niepodległość Polski i nas wszystkich pod władanie zniemczonej UE. A dla Polski będzie to kolejny i ostateczny jej rozbiór.

Nie możemy na to pozwolić...

Naród polski to my wszyscy i nie dajmy się otumanić ludziom, którzy jak wstrętni, obleśni i antypolscy targowiczanie chcą obcej interwencji w naszej Ojczyźnie... To są zdrajcy, którym AK i polscy patrioci golili głowy, to są kolaboranci, których polscy patrioci w okresach wojen skazywali na śmierć. Nie ma większego działania na szkodę Polski  niż profanacja naszego narodu, polskiej godności i niepodległości. Nie ma większej profanacji naszej polskości niż sprzedanie jej w ręce jej nienawistników!

Im właśnie chodzi cały czas o zantagonizowanie Polaków, przeciwstawienie nas przeciw sobie... aby jedność wspólnotowa, polska jedność nigdy nie powstała...

Możemy i powinniśmy się wewnętrznie demokratycznie spierać i kłócić. Takie są prawidła demokracji, tolerancji i wolności słowa, za które nasze przeszłe polskie pokolenia oddawały swoje życie. Jest potrzebna wolność mediów i wypowiedzi publicznych, wolność jaka teraz jest chyba największa od 72 lat! Nikt dziś nie zamyka siłowo, nie inwigiluje fizycznie i psychicznie przeciwników obecnego rządu, nikt ich nie wsadza do więzień i nie zabija. Ale róbmy to we własnym gronie, w gronie Polaków a nie ludzi, którzy chcą nas zniszczyć. Spierajmy się mając w sercu naszą Ojczyznę, Polskę i dobro naszego narodu! Jesteśmy Polakami i mamy obowiązki polskie... nie niemieckie, rosyjskie, brukselskie, amerykańskie, żydowskie! Tylko nasze! Polskie! W Polsce jest potrzebna opozycja, ale nie totalna i nie przedkładająca interesów brukselskich nad polskie. Nie jest nam potrzebna opozycja, która chce abyśmy walczyli ze sobą, nawet kosztem przelanej polskiej krwi, naszego życia, kosztem upadku Rzeczpospolitej!

Nie pozwólmy, jako Polacy, żeby w Polsce znów zwyciężała antypolska i poddańcza innym miałkość i małość siejące antypatriotyczną i antypolską nienawiść i fałsz... Bądźmy gospodarzami swojego domu - Polski. Odrzućmy przestępców, donosicieli, kolaborantów, nie-Polaków, kłamców i oszczerców, hipokrytów i fałszywych patriotów!

Drzemie w nas potrzeba wspólnoty narodowej i spokojnego dążenia do zasobnej Polski. Bądźmy więc dumni z Polski, tolerancyjni dla innych i niech nasze biało-czerwone serca pozostaną takimi każdego dnia... dla nas samych, naszych dzieci, naszych rodaków w kraju i na politycznej i ekonomicznej obczyźnie. Nie dajmy się  podzielić! Bądźmy razem dziś, jutro, zawsze! Niech nikt nigdy nie będzie w stanie nas sprowokować do bratobójczej walki! Nigdy!

Jesteśmy Polakami, każdy z nas jest, kto czuje się Polakiem i jest wierny polskości! Tylko razem w narodowej wspólnocie jesteśmy skałą, której nie zdobędą nawet najwięksi wewnętrzni i zewnętrzni wrogowie. Polska jest zasobna, bogata. Polska ma ogrom inteligentnych i kreatywnych młodych ludzi, którzy nie zasługują na wygnanie i pracowanie niewolniczo na "zmywakach". Ich miejsce jest u nas, w Ojczyźnie, w Polsce. Dyskutujmy o naszym rozwoju gospodarczym, o stworzeniu warunków, aby Polakom chciało się żyć we własnym kraju a nie na obczyźnie, gdzie zawsze będą ludźmi drugiej kategorii. To jest najważniejsze a nie jakieś wyimaginowane antypolskie problemy zagrożeń, których nie ma i nigdy - przez ostatnie miesiące - nie było. Dyskutujmy o realiach a nie o abstrakcji, walczmy o naszą przyszłość... też wolną od agresji islamskiej niosącej gwałt, przestępstwa i śmierć naszych najbliższych. Wygrana opozycji jest też właśnie naszą zgodą na islamski terroryzm niszczący wszystkich niewierców a Polaków w szczególności. Tego chcemy? Chcemy, aby nasze dzieci i kobiety były gwałcone i mordowane, abyśmy musieli nosić brody, aby nie zostać fizycznie zlikwidowani? Chyba nie!

Oczywiście. Obecna władza popełnia błędy, ale czy nie realizuje obietnic lub chce je zrealizować? Chce nam stworzyć propolskie państwo, dla nas i naszych dzieci oraz przyszłych pokoleń! Po niespełna 27 latach jest jedyną, której zależy na Polakach, na nas wszystkich. Dla mnie też nie jest moim marzeniem, ale od czegoś trzeba zacząć. Alternatywą jest nasz - Polaków - koniec!

Czy tego chcemy?

Odpowiedź chyba jest oczywista. Tak chcemy, aby Polska i Polacy, my wszyscy nie musieli emigrować za chlebem, nie musieli się płaszczyć przed zniemczoną Brukselą, putinowską Rosją, amerykańskim mesjanizmem i izraelską wyższością. Mamy 1050 lat swojego chrześcijańskiego państwa i narodu. A są odkrycia pozwalające na przypuszczenie, że jako Lechia trwaliśmy już bardzo długo na dzisiejszych polskich ziemiach.  Jesteśmy Polakami, których nie był w stanie zniszczyć żaden nasz największy wróg. Czyż teraz pozwolimy aby nas wrogowie ostatecznie zniszczyli? Mam nadzieję, że nie...

Mamy - jako Naród - swoje wady i przywary, bywamy nieraz śmieszni, łatwowierni, spolegliwi i groteskowi. Ale w sytuacji zagrożenia naszej tożsamości narodowej i państwowej zawsze okazywaliśmy się bohaterami. Dzięki temu nawet po 123 latach rusyfikacji i germanizacji, po latach II wojny światowej i reżimu komunistycznego, po wymordowaniu przez hitlerowców i komunistów najznamienitszych dzieci naszego narodu... nigdy nie staliśmy się pokorni i bezwolni wobec obcych i nienawidzących nas wrogów wewnętrznych i zewnętrznych. A dziś takimi wrogami są lewacko-demoliberalni liderzy UE, PO, Nowoczesnej i KOD a także PSL. To liderowo nie są  Polacy i nigdy nie byli... To są nasi wrogowie a wrogów trzeba obnażać i napiętnować. Trzeba z nimi walczyć w imię naszej wolności i niepodległości!

Dlatego w milczeniu i z naszą, polską biało-czerwoną flagą - unikając prowokacji - wzywam, abyśmy jako Polacy przeciwstawili się liderowym zdrajcom, którzy chcą nas zniszczyć, zniszczyć fizycznie i duchowo.

Czekają nas kolejne miesiące totalnej wojny z Polską, z naszym narodem. Czy wygramy? Nie wiem... Wiem natomiast, że jeżeli przegramy to na lata stracimy Polskę, może nawet na zawsze...

Trzeba w milczącym i nieagresywnym marszu pokazać naszą, polską siłę. Wiem, że będzie to trudne, bowiem kreowanie przez obcą nam mowę antypolskiej nienawiści jest trudne do zniesienia i wywołuje chęć odwetu. Polacy, polscy patrioci, polscy kibice, polskie rodziny i my wszyscy aż "gotujemy się" wewnętrznie i chcielibyśmy pokazać, iż jesteśmy u siebie, w naszej Polsce. Nie możemy jednak dać się sprowokować przez zdrajców. Oni chcą rozlewu krwi a my pokażmy, że jesteśmy pokojowi, tolerancyjni, demokratyczni i świadomi własnej polskości!

Sądzę, że 10 czy 13 grudnia a może później, by nie narażać się na prowokacje, musimy pokazać wszystkim naszym wrogom pokojową a nawet milczącą, ale niewzruszalną od pokoleń siłę Polaków. Mam nadzieję, że do takiej demonstracji dojdzie i PiS z prezydentem do niej zachęcą. To musi być wiec poparcia dla prezydenta i rządu. W imię zamordowanych naszych rodaków ze wszystkich opcji politycznych w obydwu Katyniach, w imię zamordowanego generała W. Sikorskiego, w imię pamięci AK i Żołnierzy Wyklętych i w imię pomordowanych przez niemieckich nazistów i sowieckich żydo-komunistyczno- ubeków naszych najznamienitszych rodaków... w imię naszej wolności, niepodległości i suwerenności. To powinien być marsz Polaków, ludzi którzy wierzą, że Polska jest ważna i jest dla nich ich Ojczyzną... teraz i zawsze, niezależnie od poglądów politycznych i innych postaw życiowych.

Tylko w Polsce mógł powstać ruch I Solidarności, tylko Polska mogła dać światu Jana Pawła II, tylko Polska jako społeczeństwo mogła de facto obalić po 40 latach komunizm! Nasze umiłowanie wolności, tolerancji i chrześcijańskiej oraz tej zwykłej ludzkiej przyzwoitości towarzyszy nam od wieków. Dzięki  tym wartościom nasze państwo, nasza Polska istnieje i funkcjonuje, dzięki temu jesteśmy wśród narodów posiadających własny język, wiarę, własne państwo, własną historię, kulturę, sztukę, tradycję!

W imię tych wszystkich wartości podstawowych, determinujących nasze wielowiekowe trwanie... zwracam się do wszystkich Polaków: stwórzmy wspólny, nasz polski dom i przeciwstawmy się próbom jego zniszczenia! Dom jest tu a nie w Brukskeli, Moskwie, Waszyngtonie czy Jerozolimie!

Zmuśmy się do racjonalnego myślenia o Polsce, o nas samych, o naszych dzieciach, wnukach i o tym dlaczego dla dzisiejszej opozycji Bruksela jest ważniejsza niż Warszawa czy Kraków...

"W ciągu całego mego życia widziałem w naszym kraju tylko dwie partie. Partię polską i antypolską, ludzi godnych i ludzi bez sumienia, tych, którzy pragnęli ojczyzny wolnej i niepodległej, i tych, którzy woleli upadlające obce panowanie"- książę Adam Jerzy Czartoryski (+14.01.1770 - +15.07.1861). 

Z nadzieją pozdrawiam

Zostaw za sobą dobra, miłości i mądrości ślad...
http://krzysztofjaw.blogspot.com/
kjahog@gmail.com
Autor: krzysztofjaw o 13:32 Brak komentarzy:
Wyślij pocztą e-mailWrzuć na blogaUdostępnij w XUdostępnij w usłudze FacebookUdostępnij w serwisie Pinterest
Etykiety: Bruksela, Czartoryski, Kijowski, KOD, nowoczesna, partia antypolska, partia polska, Petru, PO, Schetyna, stan wojenny, Targowica, UE, wałęsa, zdrajcy

wtorek, 6 grudnia 2016

K. Pieczyński - szaleńczo-mroczne obszary jego umysłu!

Krzysztof Pieczyński, aktor.

Jest jednym z sygnatariuszy listu wzywającego Polaków do demonstracji i siłowego obalenia obecnych, demokratycznie wybranych polskich władz.


Wedle portalu niezależna.pl [1] aktor ten w różnych okolicznościach wyrażał m.in. takie opinie (wytłuszczenie moje):

"Co to za świat, ten świat snów? To jest świat uwolniony od ego, od tej męskiej zasady. Świat bliższy tej części bóstwa, która reprezentuje żeńskość, księżyc, boginie. Ten świat bogini rodzi, czyli nadaje formę wszystkiemu. Mężczyzna zapładnia. Ten świat daje nam nieustanne impulsy. Nasza dusza, kiedy jest pozbawiona ego, jest zabierana z ciała, jest informowana przez kolory i przez światło wyższych inteligencji kosmicznych, jest pouczana. Przez kody światła ta dusza wraca i odbywa się nieustanny proces ewolucji. Dlatego Kościół chce kontrolować sny 

(...) 

W jego wykładzie (t.j. K. Pieczyńskiego - kj) pojawiały się sformułowania m. in. o: porządkującej chaos, ale zarazem ograniczającej roli słowa i poezji; badaniu "tego, co teraz", a nie przeszłości i przyszłości, bo do tego mogą służyć jedynie projekcje i funkcje umysłu; o próżni i nicości; o pierwszym człowieku Adamie, który nadając nazwy określał istotę każdej rzeczy; poezji, która jest "boskim szyfrem"; fizyce kwantowej; teorii, że mózg poznaje świat w zapisie cyfrowym, co ludzie już potrafią robić z obrazem i dźwiękiem; biofotonach, czyli wydzielających światło częściach atomów; wielkościach subatomowych; siedmiu łańcuchach DNA, które odpowiadają siedmiu czakramom, polu morfogenetycznym, kronice Akaszy.

(...) 

 Gdy dusza wędruje do wyższych regionów „nieba”, to całe ziemskie doświadczenie pozostawia w niskich regionach duchowych. Wolna dusza staje przed duchowym autorytetem i nie ma co powiedzieć, bo wszystko zapomniała. Musiała się oczyścić, by wejść wyżej. Niskie wibracje nie pozwoliłyby jej wejść do „nieba”. Dzięki temu kościół jest bezkarny przez dwa tysiące lat. 

(...)

Chcę teraz zapewnić, że wiadomość ode mnie dotarła do wyższych instancji duchowych i poinformowałem je o tym, co robi kościół na ziemi. I kler może być pewien, że otrzyma znaki, że to, co robi, skończy się. Jak już zapowiadałem: Watykan przestanie istnieć. Dziś to powtarzam. To, że we Włoszech zawaliły się kościoły, to mały znak. Niebawem pojawią się takie, których nie da się zlekceważyć. Wyższe siły duchowe tworzą nowego człowieka. Ten nowy człowiek będzie połączony ze swoim „Wyższym Ja”. W bliskiej przyszłości nie będzie religii. Czas religii trzeba zakończyć jak najszybciej! Zbudujemy lepszy świat!".

Dla mnie osobiście to ów aktor - obok komunistycznego pułkownika z okresu Stanu Wojennego i Bolka - jest największą kompromitacją wszystkich, którzy ową odezwę podpisali. Podpisali się bowiem razem z osobą, która nosi znamiona nawet chorego psychicznie - może maniaka z objawami psychotycznymi, może psychopaty czy schizofrenika, a może po prostu opętanego człowieka zafascynowanego jakąś psychodeliczną ideą czy religią. Podzielanie z nim tożsamego zdania może być przez innych jakąś weryfikacją stanu psychicznego osób, które z nim się zgadzają i razem z nim aberracyjnie podejmują walkę z wyimaginowanym wrogiem.


W okresie mojego życia miałem okazję poznać ludzi dotkniętych faktyczną ułomnością lub chorobą umysłową i zawsze starałem się im pomóc. Nieraz byłem mile zaskoczony jak niektórzy z nich potrafią być - mimo sowich przypadłości - w sumie mądrzy, inteligentni i po prostu nadzwyczaj ludzcy, ale też część z nich - mimo nieraz symptomów, też inteligentnej normalności - w swoich myślach i wypowiedziach oraz zachowaniach była daleka od tej normalności.

Do dzisiaj mam kontakt ze wspaniałymi lakarzami-psychiatrami oraz osobami niosącymi pomoc ludziom dotkniętym niepełnosprawnością lub chorobą psychiczną. Pokazując niektórym z nich słowne wypociny K. Pieczyńskiego niemal wszyscy jasno stwierdzili, że on wymaga chyba pomocy i to nie w zakresie wrodzonej wady psychicznej, ale w zakresie chorobowej i postępującej degradacji jego umysłu i psychiki. Wedle mnie to biedny, chory człowiek. Żal mi go i jeżeli będzie chciał to mu pomogę, choćby poprzez zwykłą rozmowę.

Ale jest też niebezpieczeństwo, że jest opętany, jest osobiście oddany szatanowi a to już zdecydowanie większy problem, w którym może pomóc jedynie wysokiej klasy, katolicki egzorcysta. A trzeba sobie zdawać sprawę, że w ludzkim rozumieniu szatan ideowo jest typowym lewakiem i demoliberałem i choć nie wszyscy wyznawcy tych idei są przez niego świadomie opętani to i tak są dla niego radością i przez niego prowadzeni na zatracenie.

Szanowny Pan aktor w tym obszarze może być owładnięty jakimiś satanistycznymi, złymi i demonicznymi ideami, wierzeniami i psudoreligiami.  Świadczy o tym chociażby wspomnienie przez niego o tzw. "Kronice Akaszy", czyli kapłanki, która podobno żyła 4 tys. lat p.n.e i zajmowała się sferą obejmującą jakąś kosmiczną pamięć, bank danych i informacji, w którym są zapisane wszystkie wydarzenia [zob. więcej: 2, 3]. Dodatkowo aktor wspomina, iż ma kontakt z wyższymi instancjami duchowymi, którym przekazuje informacje, chociażby na temat obecnego kościoła katolickiego.  No cóż... wyobraża sobie lub nawet w to chorobowo wierzy, że jest jakimś wyjątkowym medium mającym umiejętność przekazywania informacji w zaświaty, w kosmos...

Nie wiem, ale może jest to wszystko też - obok jednak jakiejś być może postępującej degradacji umysłowej i specyficznych, satanistyczno-demonicznych wierzeń - wynikiem klęski jego kariery w USA  i frustracji z tym związanej?

Pozdrawiam

P.S.

Jeżeli ktoś począł się zastanawiać nad infantylnością wiary w dobro i zło, to wpierw niech się dowie  dlaczego w obecnym świecie jest tylu ludzi wymagających egzorcyzmowania i to wtedy, gdy psychiatrzy stają się bezradni...

[1] http://m.niezalezna.pl/90263-podpisal-list-razem-z-petru-wierzy-w-kody-swiatla-inteligencji-kosmicznych
[2] https://pl.m.wikipedia.org/wiki/Akasha_(Kroniki_wampir%C3%B3w)
[3] http://www.paranormalne.pl/topic/12351-kronika-akaszy/


Zostaw za sobą dobra, miłości i mądrości ślad...
http://krzysztofjaw.blogspot.com/
kjahog@gmail.com


Zostaw za sobą dobra, miłości i mądrości ślad... http://krzysztofjaw.blogspot.com/ kjahog@gmail.com
Autor: krzysztofjaw o 14:48 Brak komentarzy:
Wyślij pocztą e-mailWrzuć na blogaUdostępnij w XUdostępnij w usłudze FacebookUdostępnij w serwisie Pinterest
Etykiety: aktor, choroba psychiczna, K. Pieczyński, KOD, nowoczesna, odezwa do manifestacji, odezwa do zamachu stanu, opętanie, PO

środa, 5 października 2016

Bezczelność i hipokryzja opozycji. Jak długo Polacy dadzą się otumaniać?

Króciutko...

Pisałem, że awantura o aborcję jest tylko pretekstem i orężem opozycji w walce z rządem, walce totalnej i antypolskiej. Ta walka nosi znamiona zdrady stanu i usiłowania wykreowania siłowej zmiany rządu wybranego w demokratycznych wyborach.

Ci zdrajcy nie cofną się przed niczym. Przegrywają na całej linii i doszczętnie a do tego stają się śmieszni ale też i niebezpieczni. Podsycanie negatywnych emocji jest ich specjalnością a dzielenie Polaków jest priorytetem. Dotychczas nic nie mogli zrobić chociaż poprzez KOD, N., PO próbowali wszystkiego, nawet zdrady na arenie międzynarodowej. Nic to nie dało. Została im ostatnia "deska ratunku" - aborcja i to chcieli i chcą wykorzystać.

Szkoda, że dużo polskich kobiet (ale i mężczyzn) daje się manipulować i emocjonalnie "wodzić za nos".

Liderzy opozycyjni wraz ze środowiskiem szeroko pojmowanej michnikowszczyzny wiedzą o co chodzi i bezczelnie i hipokrytycznie wykorzystują polskie społeczeństwo. Traktują je jako bezmyślny motłoch, który można dowolnie kształtować i nim manipulować, traktują ich jak lemingów idących bezmyślnie na śmierć czy "głupie krowy".

Demonstracje kobiet przeciwko aborcji zostały świetnie emocjonalnie podgrzane przez zdrajców. Wiele i wielu im uległo, choć tak naprawdę nie było do ich zorganizowania żadnego powodu. Projekt "Stop aborcji" został zgłoszony nie przez PiS, ale był projektem obywatelskim. PiS i rząd nigdy nic nie mówili o zaostrzeniu prawa dotyczącego aborcji, które w Polsce obowiązuje od 1993 i powszechnie jest uważany za kompromis a podobne rozwiązania występują w wielu krajach. Aborcja jest dopuszczalna w szczególnych przypadkach i nie ma jej całkowitego zakazu.

O intencjach niby prokobiecych lewacko-dmoliberalnych partii i organizacji politycznych może świadczyć dzisiejsze ich głosowanie w komisji sejmowej, która rozpatrywała obywatelski projekt ustawy "Stop aborcji". Głosami PiS został on odrzucony a opozycja chciała aby był dalej procedowany! Powtarzam: PiS niejako podzielił zdanie demonstrujących kobiet i odrzucił projekt zaostrzający prawo do aborcji a PO i Nowoczesna chciały aby był dalej procedowany, czyli zagłosowała przeciwko temu, czego chciały nie tylko kobiety w czasie poniedziałkowych marszów! Kompletna paranoja, bezczelność i hipokryzja całkowicie ośmieszająca opozycję i pokazująca jej prawdziwe intencje. A jaka była wściekła, że już nie będzie mogła demonstrować na podstawie takiego argumentu! Aż mi się jej zrobiło żal...  Do tego opozycja zrobiła z posiedzenia komisji sejmowej krzykliwy arabski targ... ale przecież chcą imigrantów w Polsce, więc może się już przygotowują na ich specyficzną mentalność?

Mam nadzieję, że polskie kobiety (i mężczyźni) nie dadzą się znów wykorzystać a na placu nienawistnego boju pozostaną politycy i liderowi działacze opozycji wraz z michnikowszczyzną oraz osóbki pokroju niejakiej Bakuły czy Jandy...


Zostaw za sobą dobra, miłości i mądrości ślad...
http://krzysztofjaw.blogspot.com/
kjahog@gmail.com
Autor: krzysztofjaw o 20:22 Brak komentarzy:
Wyślij pocztą e-mailWrzuć na blogaUdostępnij w XUdostępnij w usłudze FacebookUdostępnij w serwisie Pinterest
Etykiety: aborcja, bezczelność, Hipokryzja, komisja sejmowa, nowoczesna, PO, zdrada PiS

piątek, 13 maja 2016

Po audycie nie tylko PO i PSL powinny zniknąć ze sceny politycznej!

Wczoraj i dziś poświęciłem trochę czasu aby wysłuchać całości wystąpień rządowych dotyczących audytu po rządach PO-PSL. Do swojego archiwum skopiuję również stenogram z tego sejmowego posiedzenia.

Pierwszym uczuciem jakie mnie ogarniało niemal po każdym z wystąpień ministrów była złość a później pogarda.

Złość, że my Polacy pozwoliliśmy takim ludziom rządzić przez 8 lat a tak naprawdę przez niemal 26 lat. To jest po prostu niewiarygodne, iż potrafiono nas tak zmanipulować i doprowadzić do takiego intelektualnego wyjałowienia, że staliśmy się bezwolnymi i bezmyślnymi baranami idącymi z uśmiechem na rzeź z jednoczesnym na głos wychwalaniem rzeźnika.

Po prostu nie jestem w stanie zrozumieć jak naród polski w dużej części dał się sprowadzić do roli niewolnika i piewcy własnych ciemiężców.

Co się stało z naszym narodem, który od 1050 lat może się pochwalić własną państwowością, językiem, ziemią, tożsamością, bohaterstwem, wolnością, wiarą, tolerancją i narodową dumą? Narodem, który potrafił odrodzić się nawet po 123 latach zaborów. Cóż takiego doprowadziło nas do tak daleko posuniętej degrengolady? Gdzie się zapodziała nasza wewnętrzna wolność i od zawsze do niej dążenie?

Mówię tu o nas wszystkich jako Polakach, bowiem daliśmy się wewnętrznie zantagonizować, skłócić a wielu z nas uległo antypolskiej propagandzie i manipulacji. Ale przecież jesteśmy jednym narodem i chyba wszystkim nam powinno zależeć na naszej ojczyźnie. Nam współczesnym Polakom i również dla dobra naszych dzieci i wnuków.

Owszem... Nieraz tak jest, że nie zawsze potrafimy odróżnić dobro od zła. Szczególnie teraz, gdzie te pojęcia są przez totalitarystycznych lewaków i takich samych demoliberałów relatywizowane. Nie zawsze jesteśmy w stanie ocenić co jest prawdą a co jest kłamstwem. I też jest to bardzo trudne w dobie powszechnego kłamstwa, które nieraz  przedstawiane jest jako prawda.

Ale przecież są wartości nadrzędne, które powinny dawać nam fundament własnej tożsamości oraz umożliwić prawidłową ocenę teraźniejszości. Nie trzeba tych wartości daleko szukać. One są zawarte w Dekalogu i z tego Dekalogu możemy je wydobyć. Tam są zawarte uniwersalne wartości ogólnoludzkie oraz zalecenia naturalnego i korzystnego dla nas postępowania nas wszystkich, nas ludzi i wobec innych ludzi. Sam zaś dekalog nie musi wszakże dotyczyć tylko wierzących, bowiem zestaw większości (ostatnie siedem) norm etyczno-moralnych tam zawartych jest powszechnie akceptowany także przez niewierzących, czyli tak naprawdę przez ogół ludzi.

Każde z tych norm zostało przez rządy PO-PSL i większość rządów III RP pogwałcone. Pogwałcone też zostały normy prawne i obowiązujące w Polsce prawo.

Powrócę do pytania... Co się z nami Polakami stało, że wielowiekowe hasło: BÓG, HONOR, OJCZYZNA przestało być drogowskazem naszego prawego postępowania, naszej codziennej postawy. Dla nie wierzących można by zamienić słowo BÓG w wartości humanistyczne określone przez większość przykazań Dekalogu.

Wielokrotnie o przyczynach tego stanu rzeczy pisałem, ale tak naprawdę jego istotę wskazał w przemówieniu sejmowym minister obrony narodowej A. Macierewicz pytając: „Co takiego wam Polska zrobiła, że tak ją pozostawiliście bezbronną?”

To pytanie można odnieść nie tylko do naszego bezpieczeństwa narodowego, ale do wszystkich aspektów naszej polskiej rzeczywistości... od kultury do gospodarki i nawet sparafrazować: "Co takiego wam Polska zrobiła, że tak chcecie ją zniszczyć i przejąć?".

Odpowiedź jest tylko jedna. Naszej, polskiej porażki i zniszczenia naszej Polski chcą nie-Polacy oraz polscy zdrajcy. A dodatkowo inni też chcą ją dalej grabić. Polacy duchem nigdy by na to nie pozwolili i mam nadzieję, że nawet Polacy otumanieni dotychczas antypolską propagandą obcych nam etnicznie ludzi oraz okłamywani przez polskich zdrajców powrócą do polskości.

Dlatego też nie tylko PO-PSL powinny zniknąć ze sceny politycznej jako zdrajcy, ale też i wszystkie ugrupowania godzące się na powolne niszczenie i przejmowanie Polski przez obcych. Także te powstałe na gruncie zdradzieckich i niepolskich UD/UW/demokraci.pl a dziś objawiające się jako Nowoczesna i KOD.


Zostaw za sobą dobra, miłości i mądrości ślad...
http://krzysztofjaw.blogspot.com/
kjahog@gmail.com
Autor: krzysztofjaw o 14:20 Brak komentarzy:
Wyślij pocztą e-mailWrzuć na blogaUdostępnij w XUdostępnij w usłudze FacebookUdostępnij w serwisie Pinterest
Etykiety: audyt, bóg, Dekalog, honor, KOD, nowoczesna, ojczyzna, PO, PSL, Targowica, zdrajcy

wtorek, 10 maja 2016

2 letni szef KOD-er, mikrobiolodzy od bakterii i "rozwalający" audycję Ł. Warzecha!

Dochodzimy w wykonaniu opozycji do jakiegoś surrealistycznego absurdu, totalnego chaosu, paniki a może po prostu jest to przejaw jakiejś specyficznej choroby i to choroby bardzo ciężkiej i niebezpiecznej dla Polski i Polaków niestety?

Pomijam tutaj trwające od kilku miesięcy działania opozycji noszące znamiona zdrady współczesnych Targowiczan, ale...

Jeszcze bowiem przed marszem opozycji GW drukuje instrukcję KOD wzorowaną na instrukcjach opozycji lat 80-tych a w treści obejmującą porady jak należy się zachować wtedy, gdy wstrętny PiS będzie opozycję i jej zwolenników wsadzał do więzienia lub aresztu czy też może ubecko torturował.

Z kolei jeden z guru lewackiej myśli i michnikoidalnej manipulacji Jacek Żakowski snuje wizje, że tak naprawdę KOD winien być jak islamski Hamas.

Lider KOD dodatkowo ogłasza wszem i wobec, że "mikrobiolodzy metodami do liczenia bakterii policzyli, że na demonstracji było 214 tys. uczestników"  a dodatkowo wychodzi, że zarobił na demonstracji netto 150 tys. złotych (180 tys. zebranych do puszek - 30 tys. kosztów) [1].

Na marszu jakaś zwolenniczka KOD wygaduje, że należy "wysłać PiS do Oświęcimia i wytruć” a jakiś inny zwolennik nosi transparent, że w Polsce jest jakiś PiSlam a znów inny kretyn z dumą nosi wizerunek Osamy bin Ladena. 

Mało tego... Dowiadujemy się, że w ramach KOD działa Młody KOD a szefem-koordynatorem koderowych dwulatków jest niejaki Staś Zaręba... i owszem 2 latek, który "wstąpił (jak my wszyscy) do KOD niedawno, ale już przejął przywództwo w swojej grupie. Był już na jednej manifestacji i dumnie nosi znaczek MŁODY KOD. Zamiast dobranocki woli oglądać TVN24 - musi być na bieżąco w sprawach polityki krajowej" [2].

Do tego wszystkiego dochodzi jeszcze Stefan Niesiołowski, który z balkonu doliczył się 300 tys. demonstrantów i grozi, że przyjdzie czas, iż ludzie pozostaną na ulicach... oraz G. Schetyna wymyślający nowe, post-marszowo-klęskowe hasło: ''Razem obronimy Polskę".

A jakby tego było mało prawicowy oszołom Ł. Warzecha w radio TOK FM obnaża absurdalność i śmieszność argumentacji opozycji i "rozwala" D. Wielowieyskiej audycję, bo mówi argumentacją jej i właśnie tej pseudo-opozycji dzisiejszej i... dolicza się 1,5 mln. demonstrantów oraz ironicznie grzmi na H.G. Waltz, że perfidnie zaniżyła liczebność 7-majowej demonstracji o czym on informuje w ostatniej oazie wolności i demokracji, t.j. w michnikoidalnym medium. W ogóle Ł. Warzecha wywołał oburzenie, konsternację a przez J. Gugałę został okrzyknięty niemal chamem.

Jeszcze wcześniej opozycyjnie lewacy i demoliberałowie tworzą jakąś kuriozalną koalicję p.n. "Wolność, Równość, Demokracja" (bez PO) nawiązującą w nazwie do hasła Rewolucji Francuskiej: "Wolność, Równość, Braterstwo albo Śmierć".

A nad wszystkim roznosi się duch Ryszardowych: "Rubikonia", "Sześciu Króli" czy też trawającej do dzisiaj Konstytucji 3 Maja.

Śmiać się czy płakać? Naprawdę nie wiem... a może trzeba zacząć ich po prostu leczyć?

Nie mam zamiaru tłumaczyć istoty tych wszystkich śmieszności i absurdów, tej jakiejś aberracji dzisiejszej opozycji. Każdy, kto ma IQ powyżej 60 je widzi i nie warto się rozwodzić nad tą głupotą.

Natomiast zastanawiam się nad czymś innym.

Jeżeli faktycznie taki i ten liderowy przekaz dzisiejszej opozycji jest przekazem skierowanym z rozmysłem do swoich zwolenników, to albo ci zwolennicy są naprawdę infantylnymi głupcami, albo za takich głupców uważają ich opozycyjni liderzy i elity III RP. Jeżeli jednak ich zwolennicy nie są głupcami to znaczy, że takimi są ich liderzy.

Ale chyba... raczej powiedzieć wypada jedno: zarówno liderów jak i zwykłych zwolenników dzisiejszej lewackiej i demoliberalnej opozycji można opisać celnym zdaniem Jana Pietrzaka: "To jest najgłupsza opozycja, jaka w Polsce istniała. Tak durnych ludzi, jak ci, nie było" [3].

P.S.


Choć może w niektórych przypadkach (jak np. w odniesieniu do 2 letniego lidera Młodego KOD-u) broniłbym zwykłych ludzi otumanionych i zmanipulowanych przez liderów. Oni naprawdę jeszcze nie wiedzą, że są przez nich manipulowani. Ale dla tych 2 laków jest nadzieja na stanie się przez nich mądrymi ludźmi a nie bakteriami, których zliczają mikrobiolodzy...

[1] http://wpolityce.pl/polityka/292317-kod-owcy-rozmnozyli-sie-jak-bakterie-kijowski-mikrobiolodzy-metodami-do-liczenia-bakterii-policzyli-ze-na-marszu-bylo-214-tys-ludzi
[2] http://niezalezna.pl/80180-dwuletnie-dziecko-dzialaczem-kod-tak-twierdzi-biuletyn-organizacji-kijowskiego
[3] http://niezalezna.pl/80181-najglupsza-opozycja-jaka-w-polsce-istniala-wedlug-satyryka-material-na-kabaret
 

Zostaw za sobą dobra, miłości i mądrości ślad...
http://krzysztofjaw.blogspot.com/
kjahog@gmail.com
Autor: krzysztofjaw o 19:00 1 komentarz:
Wyślij pocztą e-mailWrzuć na blogaUdostępnij w XUdostępnij w usłudze FacebookUdostępnij w serwisie Pinterest
Etykiety: absurd. Orwell, bakterie, debilizm, głupota, Hipokryzja, KOD, kretynizm, nowoczesna, PO, PSL, śmieszność

środa, 4 maja 2016

Czy Europie i światu grozi terroryzm nuklearny?

W Polsce jesteśmy świadkami jakiejś absurdalnej i niebezpiecznej "gry" opozycji nakierowanej ostatecznie na wywołanie ulicznych burd i zamieszek, które mają doprowadzić do obalenia obecnego rządu. Są to perfidne działania ludzi, którzy - z jednej strony - nie mogą pogodzić się z "oderwaniem od państwowego koryta" a - z drugiej strony - wykonujący prawdopodobnie jakieś polecenia dotychczasowych wewnętrznych i zewnętrznych nadzorców Polski.

Jest też wiele innych obszarów implikujących takie a nie inne ich haniebne działania, o których pisałem m.in. w tekście: "Kto i dlaczego boi się zjednoczonych rządów prawicy w Polsce?" [1] - m.in.: strach przed odpowiedzialnością i prawdą o III RP, strach przed klęską demoliberalnej i lewackiej ideologii opartej na założeniach Rewolucji Kulturowej Nowej Lewicy, strach przed klęską propagandy "pedagogiki wstydu" i odrodzeniem się polskiej dumy narodowej i historycznego oraz narodowego patriotyzmu i polskiej wspólnoty narodowej, strach przed zmianą kierunku rozwoju UE i ograniczeniem dominacji w niej Niemiec, strach przed utratą możliwości dalszego zawłaszczania Polski oraz strach przed odbudową jej potencjału gospodarczego, kwestia tzw: "uchodźców" islamskich, strach Niemiec przed reparacjami wojennymi powiązany ze strachem przed utratą Polski jako lennika kondominium niemiecko-rosyjskiego pod syjonistycznym zarządem komisarycznym. 

Ci ludzie tworzący tą PO-PSL-N-KOD-owską opozycję są zdolni do każdej podłości, są zdeterminowani a jako "że tonący brzytwy się chwyta" mogą się tego ostrza brzytwy chwytać nie bacząc na odniesione własne czy innych krwawe rany. Są zdolni do zdrady i każdej prowokacji, byleby osiągnąć swój (?) założony już w październiku 2015 roku (a nawet wcześniej, czyli po wyborach prezydenckich) cel.

Unia Europejska jako całość jest w permanentnym kryzysie, który musi doprowadzić do zmiany kierunku jej rozwoju. I te "chore na umyśle" lewacko-demoliberalne elity o tym wiedzą i one też są zdolne "chwycić się każdej brzytwy", aby ostatecznie nie zatonąć i w tym swoim skretyniałym działaniu nie baczą nawet na przelewaną krew przez Europejczyków.

I może rzeczywiście tak jest, iż "komuś" lub "jakiejś grupie" zależy na wywołaniu jakiejś formy europejskiej lub światowej wojny, jakiejś ogólnoeuropejskiej (lub nawet ogólnoświatowej) histerii?

Sprowadzając na zaproszenie unijnej Katarzyny II (czyli A. Merkel) islamistów do Europy lewacko-demoliberalne elity sprowadziły na jej teren zwielokrotnione niebezpieczeństwo zamachów terrorystycznych dokonywanych przez islamskie państwo ISIS. Ilu żołnierzy-terorystów tegoż państwa dostała się do Europy wraz z imigrantami islamskimi? Podobno już powyżej 5 tysięcy (sądzę, że wielokrotnie więcej) a przecież do zamachu wystarczy kilkunastu...

I ta "kanclerzyna" cały czas chce przymusowo transportować terroryzm do tych krajów UE, które są niechętne ów terroryzm sprowadzać do siebie, dbając tym samym o bezpieczeństwo własnych obywateli. I naprawdę warto zauważyć, że jest czego bronić i staje się to konieczne, skoro... podobno marcowe zamachy w Brukseli miały też dotyczyć jednej z elektrowni atomowych mieszczących się w Belgii i tylko zbieg okoliczności zmienił plany islamskich terrorystów [2].

Owa informacja jakoś wówczas zbyt mocno nie została wyeksponowana w światowych i polskich serwisach informacyjnych. I tak jest do dziś.

A w Polsce szczególnie w mediach michnikowszczyzny, TVN czy Polsacie w ogóle obowiązuje lewacko-demoliberalna poprawność polityczna w każdym obszarze, w tym również w kwestii imigrantów islamskich.

I należy głośno mówić, iż gdyby stało się dla Polski i Polaków nieszczęście i w jakiejś perspektywie władzę przejęłaby opozycja w postaci PO-N-PSL-KOD to polskie drzwi dla imigrantów islamskich i dla islamskiego terroryzmu zostałyby otwarte na oścież.  Tego chcemy - Polacy?

A sprawa bezpieczeństwa (też w zakresie zagrożenia terroryzmem nuklearnym) wydaje się nadzwyczaj poważna i chyba dotyczy wszystkich mieszkańców Europy, w tym Polaków.

I chyba o tym należy dyskutować a nie o jałowych i "wyssanych z palca" zagrożeniach w funkcjonowaniu demokracji w Polsce.

Okazuje się bowiem, że niebezpieczeństwo terrorystycznego ataku nuklearnego (choćby w postaci zamachu na reaktor jądrowy... ale czy tylko?) jest realne, co potwierdzają swoimi decyzjami władze Belgii i Holandii. Oba kraje podjęły decyzję o zakupie odpowiednio: 11 i 15 mln tabletek jodu, które w celu ochrony tarczycy należy przyjąć w razie skażenia radioaktywnego. Taka ilość oznacza mniej więcej, że zakup został dokonany niemal dla wszystkich mieszkańców tych krajów (szczególnie w promieniu 100 km od samych elektrowni jądrowych i ośrodków badań jądrowych, w tym francuskich i niemieckich) oraz też dla turystów [3].

Czy tego typu zakup byłby dokonany bez wcześniejszego powzięcia domniemania możliwości przeprowadzenia islamskiego ataku terrorystycznego np. na elektrownię atomową? Wątpię, więc tym bardziej pilna staje się dyskusja o takim zagrożeniu i to jest realny problem mogący dotyczyć też Polaków i w ogóle bezpieczeństwa naszego państwa. Tym bardziej, że potencjalny terrorystyczny islamski atak  jądrowy nie musi wcale wiązać się z atakiem na elektrownie atomową.

A jakie mogłyby być konsekwencje takiego ataku? Przypomnijmy sobie chociażby Czarnobyl... I lepiej jak by wszelkie spekulacje na ten temat pozostały tylko w sferze prawdopodobieństwa a nie realnego działania. Tym niemniej musimy być przygotowani na wszystko, chociażby ze względu na ŚDM czy Szczyt NATO.

A ty co, durna opozycjo! Manipulacyjnie od miesięcy działasz specyficznie dążąc do wywołania jakiejś ulicznej konfrontacji Polaków z Polakami ... Może dlatego tak byście chcieli tych islamistów u nas w Polsce... Pewnie by wam pomogli, bo "swój zawsze ciągnie do swego"...


[1] http://krzysztofjaw.blogspot.com/2016/01/kto-i-dlaczego-boi-sie-zjednoczonych.html
[2] szerzej:  http://www.tvp.info/24603252/belgia-zamordowano-straznika-z-elektrowni-atomowej-skradziono-przepustke
[3]  szerzej: http://telewizjarepublika.pl/elektrownie-atomowe-zagrozone-holandia-i-belgia-kupuja-miliony-tabletek-z-jodyna,32927.html i wiele innych artykułów

Zostaw za sobą dobra, miłości i mądrości ślad...
http://krzysztofjaw.blogspot.com/
kjahog@gmail.com
Autor: krzysztofjaw o 17:14 Brak komentarzy:
Wyślij pocztą e-mailWrzuć na blogaUdostępnij w XUdostępnij w usłudze FacebookUdostępnij w serwisie Pinterest
Etykiety: Belgia, Błękitny Marsz, demoliberalizm, Holandia, islamiści w Polsce, KOD, lewactwo, nowoczesna, PO, prowokacja, PSL, tabletki jodu, Targowica, terroryzm, UE, zamach nuklearny, zamach terrorystyczny, zdrada

czwartek, 28 kwietnia 2016

P. Kukiz - kolejna polityczna wydmuszka?

Nie wypowiadałem się do tej pory na temat P. Kukiza i jego ruchu.

Chciałem wierzyć, że być może tą całą politykę potraktował serio lub też tylko wykorzystał odwiecznych działaczy samorządowych do własnej promocji, by jednak służyć Polsce.

Chciałem wierzyć, nie uwierzyłem i już nie uwierzę.

P. Kukiz w wyborach prezydenckich miał odebrać głosy A. Dudzie i tak się niestety stało. Dlatego też obecny prezydent nie wygrał już tych wyborów w pierwszej turze, co byłoby wydarzeniem nad wyraz istotnym. Na pewno przecież istniał taki w sumie dość kuriozalny plan, skoro B. Komorowski będąc zupełnie przekonanym, iż głosy oddane na P. Kukiza w pierwszej turze wyborów prezydenckich zostaną zagospodarowane właśnie przez niego ogłosił słynne referendum na temat m.in. sztandarowego projektu muzyka, tj. JOW-ów.

A tak tylko dygresyjnie. Czy teraz ktokolwiek sobie wyobraża P. Kukiza w roli prezydenta jako przedstawiciela naszego narodu? Tego P. Kukiza, który "kur...c i pierd...c" w co drugim zdaniu przyniósłby nam zapewne chlubę na świecie...

Następnie P. Kukiz w wyborach parlamentarnych miał odebrać głosy PiS-owi i tak się niestety stało. Dlatego też ZP (PiS i koalicjanci) nie uzyskali wyniku dającego im kwalifikowaną większość niezbędną do długoterminowej stabilności dla "dobrej zmiany" a także zmiany fatalnej i feralnej Konstytucji RP a taka możliwość istniała przy obecnej ordynacji wyborczej. Najprawdopodobniej też pomylono sie w ustalaniu ostatecznego procentu głosów uzyskanego przez PiS, bowiem w najgorszym razie zakładano zwycięstwo ZP, ale takie aby do stworzenia rządu potrzebna była koalicja z Ruchem P. Kukiza (casus LPR i w mniejszym stopniu Samoobrony w rządzie PiS z lat 2005-2007). Jakiż strach musiał przed wyborami panować wśród zdrajców Polski i Polaków zwanych elitami III RP to można zrozumieć poprzez fakt, że przecież był potrzebny nie tylko P. Kukiz, ale jakaś efemeryda polityczna pod nazwą Nowoczesna przejmująca głosy niezadowolonego elektoratu PO.

Polska stała się przez 26 lat "teoretycznym państwem" gdzie jest tylko "ch...j, dupa i kamieni kupa". Państwem, gdzie już tak zmanipulowano dumny polski naród, iż nawet organizacje polityczne powstałe przy biurkach "zarządczych maherów" na kilka miesięcy przed wyborami mogą zyskiwać jakieś tam istotne poparcie społeczne... co wydaje się chyba  kuriozalne dla wszystkich. Nie wspominam tutaj o relatywnej degradacji i wyprzedaniu "za bezcen" naszego majątku, obniżeniu jakości nauczania, upadku prawnym i moralnym  nigdy niezlustrowanego środowiska prawniczego i innych aspektach...

Ludzie tworzący takie organizacje mają tylko kilka celów i to nie związanych z dobrem narodu, któremu mają służyć, czyli chodzi im jedynie o władzę, pieniądze oraz realizację politycznych i biznesowych celów nadrzędnych "sponsorów". To jest chyba jasne, że nikt nie tworzy takiej organizacji bez pieniędzy a już w przypadku ruchów, które nie miały wcześniej dotacji państwowych w szczególności. Te pieniądze wówczas dają sponsorzy a kto płaci ten potem wymaga... nieprawdaż?

O prawdopodobnych sponsorach Nowoczesnej chyba wszyscy wiedzą. To partia stworzona - o czym już kiedyś pisałem [1], [2] - przez środowisko dawnej UD/UW/demokraci.pl, czyli onegdaj niemal głównych beneficjentów zdradzieckiego Okrągłego Stołu. Jej ideowymi i decyzyjnymi ojcami założycielami byli: "sorosowo-bankstersko-prywatyzacyjny" L. Balcerowicz, "bilderbergowy" A. Olechowski i... W. Frasyniuk z zapewne duchowymi idolami w stylu A. Smolara, A. Michnika czy W. Kuczyńskiego.

O sponsorach P. Kukiza świetnie jeszcze w ubiegłym roku napisał MatkaKurka i mi wypada tylko podać link do jego artykułu: "Zacznijcie się śmiać z "antysystemowego" Kukiza, bo za chwilę zaczniecie płakać!" [3]. Z pewnością jednak po wyborach prezydenckich, gdzie zdobył dużą ilość głosów lista sponsorów wzrosła a po dostaniu się do parlamentu dalej zwyżkuje.

Jednak jest zasadnicza różnica pomiędzy sponsorami Nowoczesnej a Ruchu P. Kukiza. O ile ci pierwsi są znani i są "marionetkami" międzynarodowych etniczno-społeczno-polityczno-korporacyjno-banksterskich elit światowych to jednak pierwszymi sponsorami P. Kukiza byli rodzimi tzw. bezpartyjni samorządowcy. Sądzę też, że obecnie raczej sponsorami P. Kukiza stają się ci sami ludzie co Nowoczesnej.

Pomijając jednak "decyzyjnych nadzorców" obecnej opozycji to przerażający jest poziom intelektualno-moralny elit, które ukształtowane zostały przez cały okres 26 lecia. Śmiem nawet twierdzić, że jest katastrofalnie niższy niż kiedyś poziom elit komunistycznych. Rynsztokowy słownik, brak podstaw wiedzy, cynizm, pogarda dla Polaków, przeświadczenie o danej raz na zawsze władzy, nepotyzm, korupcja, własny interes przedkładany nad ogólnonarodowy, prymitywizm, mentalność niewolonika i zdrajcy... to m.in. tylko niektóre elementy cechujące te cuchnące Targowicą kreatury.

Ten poziom idealnie słychać na wszelkiego rodzaju "taśmach prawdy" a widzimy go codziennie też w mediach wizualnych. A najgorsze jest to, iż naprawdę oni między sobą tak rozmawiają i taką postawę prezentują (wiem z autopsji). I być może wcale ostatnie nagranie P. Kukiza nie będzie tym najsmutniejszym, ale warto zacytować jego słowa: "Być może będę musiał jakąś grę poprowadzić k…a ze Schetyną, korzystając z tego, że znam Schetynę, żeby się k…y dowiedziały z tego PIS-u co się dzieje -rozumiesz?- żeby się przestraszyły" [4].

Naprawdę mi smutno, że P. Kukiz nie wykorzystał swojej szansy, ale chyba jego predyspozycje intelektualno-moralne raczej nie pozwoliłyby mu stać się idolem dumnych Polaków, którzy właśnie - po latach "pedagogiki wstydu" - tą dumę z polskości odzyskują. Wydaje sie jednak, że na polskiej scenie politycznej jest miejsce na ugrupowanie "antysystemowe", więc może pojawi sie ktoś inny, wiarygodny...

A może jestem jednak w błędzie? Jeżeli tak to by mnie to uradowało...


[1] http://krzysztofjaw.blogspot.com/2015/10/co-z-tym-polskim-bilderbergem.html
[2] http://krzysztofjaw.blogspot.com/2015/10/demony-przeszosci-i-co-z-ta.html
[3] http://kontrowersje.net/zacznijcie_si_mia_z_antysystemowego_kukiza_bo_za_chwil_b_dziecie_p_aka
[4] http://wpolityce.pl/polityka/290921-kolejna-tasma-kukiza-bede-musial-jakas-gre-poprowadzic-ka-ze-schetyna-zeby-sie-ky-dowiedzialy-z-tego-pis-u-co-sie-dzieje-wideo

Zostaw za sobą dobra, miłości i mądrości ślad...
http://krzysztofjaw.blogspot.com/
kjahog@gmail.com
Autor: krzysztofjaw o 12:15 Brak komentarzy:
Wyślij pocztą e-mailWrzuć na blogaUdostępnij w XUdostępnij w usłudze FacebookUdostępnij w serwisie Pinterest
Etykiety: degrengolada, elity, kondominium niemiecko-rosyjskie, Kukiz, nowoczesna, NWO, Petru, żydowski zarząd komisaryczny

sobota, 27 lutego 2016

100 dni, które wstrząsnęły III RP!

Minęło 100 dni rządów Zjednoczonej Prawicy pod kierownictwem pani premier B. Szydło i ponad pół roku sprawowania funkcji przez prezydenta RP dr A. Dudę.

Od pierwszego dnia objęcia rządów przez owych polityków a nawet wcześniej cała opozycja reprezentująca III RP przystąpiła do zmasowanego ataku i negacji każdego ich posunięcia.

Nie liczyły się sprawy merytoryczne, ale jedynie to, żeby wzbudzić poprzez "mowę nienawiści" i "przemysł pogardy" - podobnie jak to miało miejsce za rządów PiS w latach 2005-2007 roku i prezydentury ś.p. prof. L. Kaczyńskiego - irracjonalną niechęć i protest zlemingowanych przez Gazetę Wyborczą mas ludzkich.

G. Schetyna stwierdził ostatnio, że PO pod jego przewodnictwem będzie "opozycją totalną", która będzie "najtwardszą z możliwych" i będzie rządowi "przeszkadzać w niszczeniu kraju w sposób totalny w kraju i na arenie międzynarodowej" oraz będzie "zaporą w niszczeniu polskiego dorobku od 1989 roku". Na koniec dodał, że "my stoimy tam, gdzie Europa a pan panie prezesie tam gdzie Putin". Warto zapamiętać te słowa, choć są one tylko potwierdzeniem wszystkich działań PO oraz Nowoczesnej w połączeniu z KOD-em przez ostatnie pół roku.

Tak refleksyjnie... Ciekawe, jaki byłby "totalny wrzask", gdyby w czasie rządów PO-PSL takie słowa padły z ust J. Kaczyńskiego. Chyba nietrudno sobie to wyobrazić. Natomiast świadczą one nie tylko o zdradzie interesów narodowych i przedkładaniu interesów europejskich (czt.: niemieckich) nad interesy Polaków i Polski przez opozycję, ale też chęci obrony interesów koszmarnej III RP oraz jej bezradności wobec działań obecnej władzy.

Obserwując histerię i lament polityków opozycji oraz wspierających ją mediów podnoszone każdorazowo i przy każdej decyzji nowego rządu czy prezydenta można było (i dalej tak jest) odnieść wrażenie, że cały mainstream medialno-polityczny III RP był i jest zdziwiony i zszokowany faktem, iż rząd rządzi a prezydent jest aktywny.

Wola wyborców, wola Polaków jakoś przez nich została przyjęta do wiadomości, ale dla nich zapewne najlepiej by było i tak by chcieli, żeby rząd B. Szydło nic nie robił, pobierał pieniądze i kontynuował ich politykę a prezydent A. Duda strzegł żyrandola i ośmieszał się na arenie międzynarodowej oraz nie dbał o Polskę i Polaków jak czynili to B. Komorowski, A. Kwaśniewski czy Lech Wałęsa.

Niemal pierwszy raz w historii III RP rząd polski realizuje więc obietnice wyborcze, co dla kreatorów i beneficjentów III RP jest nie tyle szokiem, ale śmiertelnym zagrożeniem. Normalny, propolski rząd jest ich wrogiem i wszystko, co robi dla Polaków jest zagrożeniem ich pozycji i udowodnieniem, że byli oni jedynie kłamcami, manipulatorami i wyzyskiwaczami Polski i Polaków. Mówiąc wprost jest dowodem na to, że gardzili Polakami a kochali władzę oraz profity z niej płynące nawet kosztem zdrady naszej Ojczyzny. .

Każda obietnica nowego rządu, która - dzięki samodzielnym rządom i poparciu prezydenta - zostanie spełniona oddala ich o całe lata świetlne od możliwości ponownego przejęcia władzy i kolejnego zmanipulowania naszego narodu. Dlatego też każda decyzja obecnych polskich władz jest krytykowana a opozycja nie cofa się nawet przed godzącymi w Polaków i nasz kraj działaniami godnymi nazwania ich dziś "współczesną zdradą targowicką". Strach opozycji przed realizacją obietnic wyborczych złożonych Polakom przez obecnie rządzących jest chyba dla wszystkich myślących Polaków widoczny

Taka sytuacja jest przezabawna i śmieszna. Polacy wybrali swoją władzę, aby dokonała dobrej zmiany dla Polski. A przecież nie można tej zmiany dokonać bez podejmowania decyzji, decyzji szybkich i odważnych. A podejmowanie decyzji jest jednym z najważniejszych elementów rządzenia.

PO oraz niemiecko-rosyjsko-żydowsko-WSIowe wydmuszki polityczno-społeczne w postaci Nowoczesnej, KOD a także PSL przyjęły strategię opozycji totalnej, która neguje i będzie negować wszystko to co zrobią rządzący niezależnie od merytorycznej oceny określonych ich działań. Z pianą na ustach krytykują i będą krytykować każde posunięcie prezydenta i rządu a wykorzystując przychylne im "polskie" (niemieckie i żydowskie oraz rosyjskie) i demo-liberalne zagraniczne media będą próbowali - podobnie jak to czynili od lat  - manipulować polskim społeczeństwem i zdradzać Polskę na arenie międzynarodowej. Ich celem jest wykreowanie atmosfery apokalipsy jaka spotkała Polskę po przejęciu władzy przez patriotyczną prawicę i będą dążyć do ostatecznego jej zniszczenia.

Tym bardziej Polacy winni się cieszyć, iż rząd wraz z prezydentem po raz pierwszy od 1989 i w atmosferze histerycznego ataku (a w sumie od czasów E. Gierka)  roku próbują i realizują politykę dobra wspólnego Polaków, dobra naszego narodu.

Co się więc udało w ciągu tych kilku miesięcy rządów Polaków w Polsce? A co się nie udało?

Aby dokonać oceny obecnych rządów trzeba jasno sobie zdać sprawę, że 26 lat trwania III RP pozostawiło po sobie chaos w każdej dziedzinie... od ekonomii, gospodarki poprzez politykę edukacyjną, społeczną i historyczną aż po wykreowaną ideologię lewackiej "poprawności politycznej" mającą na celu zniszczenie podstawy naszego narodu, czyli chrześcijaństwa opartego na odwiecznych aksjologicznych podstawach w postaci wiary w Boga i jego Syna Jezusa Chrystusa, ogólnie wiary katolickiej, pietyzmu narodu, gloryfikacji języka polskiego, umiłowaniu rodziny i prawa naturalnego bez dewiacji, dbałości o polską własność i czynieniu dobra w zgodzie z Prawdą, Miłością, Dobrem i Mądrością.

Nowy rząd stanął wobec wyzwań, których żadna władza III RP nie potrafiłaby i nie chciałaby z wiadomych powodów podźwignąć. I dzisiaj a'priori niemerytoryczna i histeryczno-totalna krytyka rządu i prezydenta zakrawa na zakompleksione popiskiwanie świadomych siebie lub nie do końca świadomych swojej istoty ludzkich, antypolskich pasożytów. To są antypolskie mendy, które polska historia osądzi jednoznacznie... zbywając ich wstydliwym milczeniem lub odesłaniem w otchłań historycznego śmierdzącego i zdradliwego - niczym Targowiczanie, szmalcownicy i zdrajcy podczas II WŚ i w okresie komunizmu, szamba.

Przez te kilka miesięcy zrobiono dla Polski i Polaków tyle ile nie zrobili tego włodarze rządzący Polską od 36 lat... tak właśnie od tylu, bowiem w wyniku przejęcia władzy przez sowieckiego agenta W. Jaruzelskiego i późniejszej jego komitywie z G. Sorosem Polska stała się "teoretycznym państwem", które jest "chujem, dupą i kamieni kupą".

Obecna władza stara się odzyskać Polskę dla nas wszystkich. Być może dla wielu te działania są niewystarczające i nawet nieraz błędne, ale nie można jej zarzucić zaniechania lub celowego opóźniania realizacji wyborczych obietnic i chęci działania dla dobra naszego narodu. Napotkała naprawdę cyniczny i hipokrytyczny oraz niemal (na pewno?) psychicznie chory opór całej III RP a mimo to zrobiła tak wiele:

- podczas szczytu klimatycznego COP21 w Paryżu Polska rewelacyjnie rozegrała negocjacje i wchodząc m.in. w przejściowe alianse (porozumienia) z Chinami, Indiami, Arabią Saudyjską czy Indonezją uzyskała wszystko, co chciała i postulowała. W ostatecznym globalnym porozumieniu ONZ zawarto wszystkie polskie postulaty a mianowicie: zapisy umożliwiające uwzględnianie specyfiki gospodarek poszczególnych krajów i ich możliwości społeczno-gospodarczych w tworzeniu międzynarodowych porozumień klimatycznych, wskazano na rolę lasów w pochłanianiu CO2 i rolę zalesiania jako drogi do polepszenia klimatu oraz jednego ze sposobów działania na rzecz ochrony środowiska naturalnego i klimatu a także redukującego emisje CO2, uzyskano odejście od terminu "dekarbonizacja" na rzecz "neutralności węglowej" oraz uwzględnienie roli wód geotermalnych w procesie ograniczania emisji CO2. Szczyt zakończył się w sumie dużym sukcesem bo podpisały porozumienie niemal wszystkie kraje świata, w tym najwięksi emitenci CO2, czyli Rosja, Chiny i USA. Nowy rząd polski powstrzymał tym samym antypolskie i tragiczne dla nas w skutkach działania rządów PO -PSL z D. Tuskiem i E. Kopacz na czele,

- podczas wizyty prezydenta A. Dudy w Pekinie podjęto rozmowy na temat twórczej reaktywacji tzw.: "jedwabnego szlaku" łączącego Chiny z UE. Ustalenia w Chinach zostały niemal całkowicie przemilczane przez opozycję oraz medialny mainstream III RP. Ale była to chyba najważniejsza wizyta zagraniczna prezydenta. Chiny bowiem są drugim po Niemczech krajem importowym Polski natomiast my wysyłamy towary za jedyne dwa miliardy Euro, czyli tylko 1% wartości polskiego eksportu. Chiny natomiast - mimo kłopotów - stają się jednym z głównych mocarstw światowych i są głównym wierzycielem USA. Razem z prezydentem do Chin poleciało 80 polskich biznesmenów z branż: spożywczej, chemicznej, farmaceutycznej, górniczej i innych. Na pewno ta wizyta przyniesie pozytywne skutki w przyszłości. Ponadto w Chinach odbył się szczyt gospodarczy państw Europy Środkowo-Wschodniej i Chin (16+1), któremu przewodniczył A. Duda i przywódcy chińscy. Takie spotkanie odbyło się pierwszy raz i trudno go przecenić. Co przyniesie Polsce? Zobaczymy, ale inicjatywa i efekty spotkania są międzynarodowo bardzo istotne i świadczą o prowadzeniu samodzielnej polityki zagranicznej Polski,

- powrócono do integracji krajów Grupy Wyszehradzkiej oraz przyjęto zasadę wspólnego reprezentowania stanowiska na arenie międzynarodowej, w tym w ramach UE. Jest to tym bardziej szczególnie ważne, iż kraje Europy Środkowo - Wschodniej poznały totalitaryzm komunistyczny i mają doświadczenia zupełnie inne niż kraje Zachodniej Europy. Te doświadczenia pozwalają na racjonalną ocenę obecnej UE jako twórczego rozwinięcia komunistycznego ZSRR i Układu Warszawskiego (UE = Związek Socjalistycznych Republik Europejskich). GW stała się tym samym ważnym ośrodkiem kreowania dalszego rozwoju UE eliminującym Niemcy jako głównego jej hegemona. Symptomatyczne jest, że - wobec wykreowanego przez A. Merkel kryzysu imigracyjnego i kryzysu gospodarczego UE - coraz więcej krajów staje się niejako i wbrew własnej woli sprzymierzeńcem GW (UK, Francja, Dania, Szwajcaria, Chorwacja, Grecja, Macedonia, Rumunia, Hiszpania, Portugalia, kraje skandynawskie a nawet same Niemcy),

- reaktywowano ideę powstania tzw.: "międzymorza", czyli  uwalniania się od zależności niemieckiej i rosyjskiej a tym samym od tzw. "kondominium niemiecko-rosyjskiego" opartego po części na ideach Mitteleuropy (wraz z roszczeniami Żydów o opanowaniu części Polski jako Judepolonii) oraz historycznej wspólnoty interesów Niemiec i Rosji, gdzie dla Polski nie ma po prostu miejsca jako kraju niepodległego i suwerennego (idea tzw.: "Unii Euroazjatyckiej" od Władywostoku po Lizbonę). Co prawda już ś.p. L. Kaczyński (wzorując się na J. Piłsudskim) realizował tą ideę, ale dzisiejsze uwarunkowania międzynarodowe (w tym koniec "resetu" USA-Rosja) pozwalają na faktyczne powstanie przymierza krajów ABC (leżących nad morzami: Adriatyckim, Bałtyckim i Czarnym), czyli: Polski, Litwy, Łotwy, Estonii, Białorusi, Ukrainy, Czech, Słowacji, Węgier, Rumunii i krajów powstałych po rozpadzie Jugosławii oraz też Finlandii,

- na arenie międzynarodowej rozszerzono ideę "międzymorza" o nowe kraje. Podczas 70 sesji Zgromadzenia Ogólnego ONZ, gdzie prezydent A. Duda zajął miejsce przy stoliku obok B. Obamy i przemawiał na forum ogólnym ONZ spotkały się - z inicjatywy chorwackiej - kraje "nowej" grupy: "Adriatyk-Bałtyk-Morze Czarne", czyli Polska. Bułgaria, Chorwacja, Rumunia, Słowenia, Słowacja, Austria, Czechy, Estonia, Łotwa i Węgry,

- wypracowano wspólne stanowisko GW i UK w sprawie Brexitu UK (wyjścia UK z UE) i uzyskano dla Polski bardzo dobre warunki przyjęte przez premiera D. Camerona. Oprócz rewelacyjnych warunków dla naszego regionu i przyszłości UE dotyczących m.in. utrzymania krajowych walut i braku dyskryminacji krajów z własnymi walutami (własna waluta = jedna z gwarancji własnej suwerenności krajów niepodległych), wzmocnienia konkurencyjności krajów członkowskich poprzez ograniczenie regulacji unijnych oraz zwiększeniu roli własnych rządów i parlamentów krajów członkowskich UE, premier B. Szydło wynegocjowała skrócenie postulowanego przez UK czasu obowiązywania ograniczeń socjalnych dla nowych imigrantów do UK z 13 do 7 lat oraz ograniczenia zasiłków na dzieci od 2020 roku (i to tylko tych, którzy mieszkają w kraju macierzystym a rodzice pracują w UK). W ten sposób premier zapewniła realizowanie dotychczasowej polityki zasiłkowej UK dla około 800 tys. polskich emigrantów ekonomicznych, których tak ochoczo zachęcał do takowej D. Tusk,

- polska premier B. Szydło okazała się za silna i za dobra w konfrontacji z lewicowo-demoliberalnymi europarlamentarzystami PE. Zdecydowanie na forum PE dała merytoryczny odpór zarzutom wobec Polski o łamanie demokracji i sprzeniewierzanie się tzw.: "wartościom europejskim". Nikczemni antypolscy inicjatorzy tej debaty w postaci PO i Nowoczesnej (współcześni zdrajcy i Targowiczanie) wspierani przez skrajnie antypolskiego Żyda A. Michnika i jego żydowską gazetę dla Polaków (wraz z KOD) ponieśli druzgocącą klęskę i do dziś "liżą rany",

- J. Kaczyński dzięki sześciogodzinnej rozmowie z naszym przyjacielem, premierem Węgier V. Orbanem uzyskał zapewnienie, iż żadne oraz inspirowane przez "polskich" zdrajców sankcje UE nałożone przez PE UE na Polskę nie uzyskają akceptacji Węgier. Tym samym scementował kraje GW i uchronił Polskę przed dalszą przez nią utratą suwerenności i niepodległości. Decyzja o sankcjach musiała by być podjęta przez UE jednogłośnie przez wszystkie kraje członkowskie UE. Tym samym premier Węgier zażegnał możliwość awanturniczej degradacji Polski choć pozostaje jeszcze możliwość ingerencji w postaci realizacji postanowień TL w zakresie solidarności unijnej i wsparcia (nawet zbrojnego) kraju, w którym są łamane "wartości europejskie i demokracja". Ale sądzę, że niemiecka UE stała się na tyle słaba, że takich kroków nie podejmie. Dodatkowo Polska ma gwarancje prowadzenia wraz z krajami GW antyimigracyjnej polityki w stosunku do morderców i "nachodźców" islamskich,

- przyjęto ustawę chroniącą polską ziemię przed wykupem jej (po 1 maja 2016 roku, kiedy kończy się czas ochronny) przez zagranicznych inwestorów i tzw. "słupy" w postaci wynajętych rolników i firmy z częściowym kapitałem polskim. Wcześniej - za rządów PO-PSL - PiS zablokował ustawę umożliwiającą sprzedaż naszych lasów państwowych, które według niektórych analityków miały być realizacją obietnicy spełnienia abstrakcyjnych i nieprawnych wobec Polski roszczeń żydowskich za mienie utracone w czasie II WŚ i w okresie komunizmu (chodzi o astronomiczną kwotę ok. 65 mld.  USD a podobno do takich ustaleń miało dojść podczas wspólnego posiedzenia rządów Polski i Izraela w Izraelu w roku 2011 oraz wyjazdowego posiedzenia Knesetu w Krakowie w roku 2014),

- wygaszono proces prywatyzacji polskich firm państwowych lub z przewagą kapitału państwowego. Prywatyzacja "za grosze" (poprzez w większości tzw. strategię konkurencyjnego wrogiego przejęcia) rozpoczęta przez Żyda L. Balcerowicza na polecenie Żydów J. Sachsa i G. Sorosa oraz intensywnie kontynuowana przez Żydów J. Lewandowskiego, J. K. Bieleckiego i m.in. V. Rostowskiego była jednym z najtragiczniejszych dla Polski wydarzeń w jej historii a ostatnie decyzje naszego rządu mają ochronić resztki naszego majątku,

- dokonano zmian w Karcie Nauczyciela (likwidacja tzw. karcianych okienek) oraz pozwolono rodzicom na podejmowanie decyzji w sprawie posyłania w odpowiednim wieku (6 czy 7 lat) swoich dzieci do szkoły,

- zablokowano możliwość odbierania przez państwo polskich dzieci rodzicom tylko za "biedę", czyli ubóstwo rodziców, ubóstwo rodziny, do którego doprowadziło 26 lat tzw. "polskiej transformacji", polskiej niby "wolności" po 1989 roku,

- przyjęto program wspierania rodziny i demografii "Rodzina 500+". To najważniejszy program pomocy państwa dla polskich rodzin, którego nie podjął się żaden rząd III RP a PO wmawiała Polakom, iż naszego państwa na taką pomoc nie stać. Od kwietnia (z wyrównaniem) każda polska rodzina otrzyma 500 zł na każde drugie i kolejne dziecko. Na pierwsze dziecko pomoc otrzymają rodziny mniej zamożne (granica dochodu: 800 zł na członka rodziny i 1200 zł w przypadku dziecka niepełnosprawnego). Na pomocy skorzysta 2,7 mln polskich rodzin mających pod opieką ponad 3,7 mln dzieci. To program na lata i długookresowo ma na celu przede wszystkim doprowadzić do wzrostu przyrostu naturalnego Polaków, wbrew intencjom Niemców i Żydów, dążących do depopulacji Polaków tak, aby Polska liczyła tylko 15 mln niewolników i pracowników najemnych. To program, który po raz pierwszy wspiera polską rodzinę, wspiera tak jak wiele państw w UE i poza nią, choć jeszcze finansowo jest na niższym poziomie.  Kreatorom i beneficjentom III RP, których celem była pauperyzacja, atomizacja oraz rozbijanie rodzin Polaków nie może się to podobać i dostają wścieklizny na sama myśl, że rząd polski może być rządem dla Polaków a nie dla obcych: Niemców, Moskwy, UE, USA, korporacji przemysłowo-handlowych czy instytucji bankowo-finansowych. Ten program jest realnym, namacalnym materialnie działaniem upodmiotowującym Polaków jako gospodarzy i beneficjentów własnego państwa a tym samym nie może się podobać i budzi strach w antypolskich środowiskach mówiących nie tylko po polsku oraz w kolaborantach, zdrajcach i agresorach różnej proweniencji,

- wprowadzono podatek bankowy od aktywów banków. Firmy sektora finansowego - w większości o żydowskim kapitale etnicznym - od 1989 roku powoli przejmowały ten sektor polskiej gospodarki. Tak naprawdę w polskich rękach pozostał jedynie BGK i SKOK-i. W Polsce odsetki i opłaty dodatkowe od pożyczonego kapitału są najwyższe w Europie a drenaż przez nie Polski i Polaków osiągał przez 26 lat niebotyczne rozmiary. Opodatkowanie tegoż sektora dodatkowym podatkiem było więc konieczne,

- przyjęto tzw. plan M. Morawieckiego, który jest pierwszym całościowym planem rozwoju Polski jaki powstał od rządów E. Gierka. W planie tym zdefiniowano pułapki rozwoju, w jakich znalazła się obecna Polska kontynuując od 26 lat skrajnie dla niej niekorzystny plan Sachsa-Sorosa, m.in. wysokie zadłużenie zagraniczne (ok. 350 mld Euro - E. Gierek zostawił nas z ok. 25 mld USD) potęgowane tzw. :"fałszywą pomocą unijną" (radykalny wzrost zadłużenia m.in. samorządów ze względu na potrzebę "wkładu własnego" i powrót środków unijnych w wys. 80 eurocentów na 1 euro do krajów zachodniej Europy niby udzielającej nam tej pomocy, przy czym Polska i tak przekazuje UE składkę), wzrost o ok 500 mld zł (w okresie rządów PO-PSL) tzw. długu publicznego (w tym też samorządów - dług to obecnie ok. 1 bln zł bez uwzględnienia kradzieży rządu PO z OFE i KFD i ok. 3 bln zł uwzględniając przyszłe koszty wypłaty "emerytur i rent") czy tania siła robocza nie uwzględniająca wzrostu wydajności Polaków (pracujemy najwięcej w Europie osiągając o 30-70% niższe europejskie dochody przy większej wydajności pracy). Plan M. Morawieckiego został oparty na pięciu filarach: ponownej industrializacji (cel podobny jak za E. Gierka, który stworzył polskie firmy będący tak "łakomym kąskiem" dla kapitału zagranicznego po 1989 roku), rozwoju innowacyjnych firm, stworzeniu polskiego kapitału, ekspansji zagranicznej i  rozwoju społecznym i regionalnym (plan zrównoważonego a nie ograniczonego do wielkich miast aglomeracyjnego rozwoju Polski),

- podjęto działania w  zakresie umocnienia tzw. "wschodniej flanki NATO", którym tak bardzo przeciwstawiają się Niemcy, którym tak z kolei sprzyjało PO pod wodzą antypolskich: D. Tuska i E. Kopacz,

- przedsięwzięto kroki w celu budowy polskiej polityki historycznej i zapobieżenia uwłaczania godności polskiej poprzez oskarżenia o współudział w morach Niemców podczas II WŚ. W tym też aspekcie wreszcie doceniono zasługi Żołnierzy Wyklętych i antykomunistyczne działania Polaków, w tym też przeciwstawiające się żydo-komunie w latach 1939-1956 (1968),

 - podpisano umowę transportową z Rosją. Polscy przewoźnicy stanęli przed widmem bankructwa. Rosja jednostronnie zabroniła przejazdu polskim tirom przez terytorium rosyjskie. Polski rząd odpowiedział tym samym dla rosyjskich przewoźników, co w sumie doprowadziło do korzystnej dla Polski umowy z Rosja,

- połączono Ministerstwo Sprawiedliwości z Prokuraturą Generalną. Przez lata taki model funkcjonował w Polsce. Za rządów PO-PS wyodrębniono te dwie struktury, co zaowocowało zaistnieniem "państwa w państwie" w postaci prokuratury niezależnej od rządu i niezależnej od niczego i żadnych praw. Powstała jakaś hybryda podatna na korupcję i nie podlegająca odpowiedzialności podobnie jak sędziowie Trybunału Konstytucyjnego tworzący jakąś efemerydę "boskości prawnej" i piątej, najważniejszej władzy "bez legitymizacji narodu" w RP,

- zreformowano TK, jako instytucję powstałą za czasów W. Jaruzelskiego i mającą na celu chronić jego działania a później działania zdradzieckiej dla naszej Ojczyzny III RP,

- uchwalono budżet państwa po rządach PO-PSL, co było naprawdę działaniem karkołomnym ze względu na zostawione "miny" przez katastrofalne rządy PO-PSL,

Ponadto podjęto wiele innych spraw obiecanych w kampanii wyborczej. Rząd pracuje nad prezydenckim projektem obniżającym wiek emerytalny (z możliwością jego wyboru przez Polaków), darmowymi lekami dla seniorów, podwyższeniem kwoty wolnej od podatku i obniżeniem stawki CIT do 15% dla małych i średnich firm oraz ujawnieniem akt zastrzeżonych (wojskowych - WSI) IPN.  Ponadto pracuje nad uszczelnieniem sytemu podatkowego, w tym wyłudzeniami podatku VAT sięgającymi przeszło 80 mld zł w ostatnim 2015 roku!.

Rząd i prezydent dokonali tego wszystkiego tylko w czasie kilku miesięcy i to w atmosferze nieprzejednanego ataku opozycji, mającego charakter zdrady narodowej (poszukiwanie pomocy na zewnątrz Polski).

Oczywiście rząd i prezydent popełniają błędy, ale ich znaczenie jest naprawdę stosunkowo małe w odniesieniu do znaczenia spraw, które podjęli. Nie udało się jeszcze opracować tzw. Bilansu Otwarcia, który jest niezbędny, aby ocenić w przyszłości dokonania obecnego rządu i pokazać Polakom jak zniszczono Polskę lub utracono możliwe zyski i korzyści przez cały okres III RP (ekonomiczna kategoria utraconych zysków i społeczna utraconych szans i korzyści), w tym za czasów antypolskich rządów PO-PSL. Nie wprowadzono jeszcze podatku od sieci handlowych a pierwotny projekt ustawy odbiegał od oczekiwań polskich handlowców. W powijakach znajduje się ustawa "frankowa", której wprowadzenie spotyka nieprzejednany opór banksterów twierdzących, że stracą na przyjęciu tej ustawy ok. 40 mld zł (czyli... na tyle oszukali Polaków). Nie widać na razie nadziei na ujawnienie aneksu do Raportu z likwidacji WSI ani osadzenia banksterów za sprzedanie (oszukanie) tysięcy polskich przedsiębiorców w postaci asymetrycznych "opcji walutowych". Tylko w zamyśle jest ocena wydatków na "Euro 2012" i zadośćuczynienie setkom upadłych polskich podwykonawców realizujących projekty budowy infrastruktury tej imprezy.  Pozostaje dużo zastrzeżeń w obszarze polityki kadrowej a szczególnie polityki informacyjnej rządu i prezydenta.

Ogólnie natomiast musimy stwierdzić jedno. Obecna ekipa rządząca już przewartościowała międzynarodowe i krajowe priorytety polskiej polityki. My naród polski i Polska w końcu po 26 latach (36) staliśmy się odniesieniem działań polskich władz. To my staliśmy się w końcu suwerenem naszego kraju, my Polacy. Obecne rządy bowiem naprawdę przynoszą poprawę bytu (i potwierdzają wolę budowy wspólnoty narodowej) wielu milionom Polaków. To Polska i Polacy stali się dla władz najważniejsi. Oceniając więc prezydenta A. Dudę i rząd B. Szydło miejmy to na uwadze. Rządzą tylko kilka miesięcy a potrzeba lat na uwolnienie się od fatum III RP!

Te kilka miesięcy wstrząsnęło III RP i rozpoczęło jej demontaż. Ku chwale Polski i Polaków!

Zostaw za sobą dobra, miłości i mądrości ślad...
http://krzysztofjaw.blogspot.com/
kjahog@gmail.com
Autor: krzysztofjaw o 19:34 Brak komentarzy:
Wyślij pocztą e-mailWrzuć na blogaUdostępnij w XUdostępnij w usłudze FacebookUdostępnij w serwisie Pinterest
Etykiety: 100 dni rządu, A. Duda, B. Szydło, J. Kaczyński, KOD, nowoczesna, ocena, PiS, PO, pół roku prezydenta

środa, 27 stycznia 2016

Czy mamy milczeć, gdy opozycja posuwa się do takich działań?

Męczy mnie to od kilku dni, ale...

To, co zrobiła Polityka proponując i instruując jak nękać Polaków i Polskę za poparcie ZP (w tym PiS), rządu i prezydenta jest godne najgorszych nazistowskich i komunistycznych metod propagandy. To brudna perfidia i haniebny cynizm. To nawoływanie nawet do działań przestępczych, to język nienawiści i sianie tej nienawiści oraz próba dalszego skłócania Polaków a może też próba wykreowania nowych Cybów!

Nie można w tym przypadku milczeć. To działania kwalifikujące się do rozpatrzenia przez prokuraturę i to prokuratura winna wszcząć w tym względzie śledztwo z urzędu, tym bardziej, iż tygodnik nawołuje m.in. do nękania rodziny i córki Głowy Państwa, czyli Prezydenta A. Dudy. Są na to chyba jakieś paragrafy i w imię jakiejś obrony przed prowokacją nie można na tego typu działania ostro nie reagować.

Wiem, że cała medialna i polityczna hucpa ma m.in. na celu sprowokowanie Polaków i rząd do działań, które  później będą manipulacyjnie rozdmuchiwane jako atak prawicy na wolność i demokrację potwierdzający "faszyzm, putynizm i totalitaryzm" ZP, PiS-u, rządu i prezydenta. Dodatkowo prowokacje te mają na celu wykreowanie męczenników walki z nowymi władzami a ponadto mają zantagonizować Polaków i doprowadzić ich do wojny domowej z rozlewem krwi na ulicach. A wszytko po to aby obalić nasze, polskie władze i ponownie rządzić Polską oraz utrzymać źródło nienależnych i złodziejskich profitów związanych z tą władzą a także dalej lennie i poddańczo wykonywać polecenia Berlina i Brukseli i czynić z Polski "teoretyczne państwo" gdzie jest tylko "ch...j, dupa i kamieni kupa".

Ale nie możemy tolerować nawoływania do przestępstw, do zamachu stanu, do wojny domowej, choć z pewnością kreatorzy i beneficjenci III RP swoje działania i wypowiedzi starają się tak kreować, aby językowo sprawić trudność w podjęciu działań przez polskie organy ścigania i sprawiedliwości.

Podobnie trzeba ostro reagować na takie wypowiedzi jak W. Czuchnowskiego z GW, który oficjalnie nawoływał do rokoszu czy buntu lub puczu wojskowego. To też wypowiedzi prowokacyjne, ale niestety podpadające pod paragrafy karne i uderzające ponadto w bezpieczeństwo Polski!

Nadto wysoce niebezpieczne są deklaracje R. Petru, który oficjalnie mówi, iż dąży do nowych wyborów czy też noszące znamiona zdrady stanu donoszenie na Polskę za granicą. Pozostawiam ocenę zdrady narodowej współczesnych targowiczan, ale zasadne wydaje się pytanie jakimi metodami R. Petru chce obalić rząd? Do czego on i opozycja mogą się posunąć - oprócz donoszenia na Polskę - aby cel "nowe wybory" osiągnąć? Czy nawet rozlew krwi Polaków będzie tą metodą?

Pozdrawiam

Więcej:
1) http://wpolityce.pl/polityka/279113-do-czego-oni-potrafia-sie-posunac-polityka-podsuwa-opozycji-przerazajacy-katalog-dzialan-czarne-listy-ludzi-nekanie-rodziny-prezydenta-sankcje-na-polske?utm_source=feedburner&utm_medium=feed&utm_campaign=Feed%3A+wPolitycepl+(wPolityce.pl+-+Najnowsze)
2) http://kresy24.pl/76842/dziennikarz-wyborczej-wzywa-do-wojskowego-puczu-w-polsce/
3) Demotywator w obronie córki prezydenta - autor: bloger Lech "Losek" Mucha (kliknij w: http://demotywatory.pl/4610129  i rozsyłaj, polub i przekaż znajomym) - notka autora demotywatora: http://www.blog-n-roll.pl/pl/kinga-duda-c%C3%B3rka-naszego-prezydenta#.VqjXFT3wnTq


Zostaw za sobą dobra, miłości i mądrości ślad...
http://krzysztofjaw.blogspot.com/
kjahog@gmail.com
Autor: krzysztofjaw o 15:19 Brak komentarzy:
Wyślij pocztą e-mailWrzuć na blogaUdostępnij w XUdostępnij w usłudze FacebookUdostępnij w serwisie Pinterest
Etykiety: córka prezydenta, cynizm, Goebbels, GW, KOD, Manipulacja, nazizm, nowoczesna, opozycja, perfidia, PiS, PO, polityka, Prezydent, Przestępstwo, zdrada narodowa, zdrada stanu, ZP

wtorek, 26 stycznia 2016

Koniec UE w dotychczasowym kształcie! Koniec dominacji Niemiec!

I stało się to, co wróżyłem UE od samego jej powstania. Jako wytwór Niemiec i jej niejako IV Rzesza Niemiecka oraz chory i oderwany od rzeczywistości twór i realizacja komunistycznych i abstrakcyjnych idei Nowej Lewicy oraz marksizmu kulturowego po prostu padł, upadł, poniósł klęskę. Podobnie jak jej siostrzany ZSRR.

Nie da się po prostu zbudować czegoś, co jest wbrew człowiekowi, wbrew narodom i państwom, wbrew prawu naturalnemu, wbrew jednostce i jej godności, wbrew demokracji. Demoliberałowie i lewacy myśleli, że się uda... dzięki pieniądzom i wszechogarniającym wpływom żydowskiego kapitału od zawsze dążącego do zdominowania i ubezwłasnowolnienia kredytem i politpoprawnością ludzi i państw a już szczególnie Chrześcijan. Chcieli i chcą zbudować świat wedle siebie, chcieli zbudować NWO. To im się nie uda, nie uda bo ludzie są normalni i chcą być ludźmi a nie niewolnikami!

Europa powiedziała dość i Polacy powiedzieli dość i nawet T. Lis nie jest w stanie - choćby i chciał jako zdrajca od momentu przewrotu Nocnej Zmiany w 1992 roku i  jej haniebny beneficjent i obmierzły politpoprawnością i nienawistny wobec PiS i Polaków człowieczek - robił wszystko, aby stać się męczennikiem niby dyktatury PiS, dyktatury Polaków... Niech sczeźnie na manowcach historii i niech się cieszy, że ktokolwiek z Polaków kiedyś o nim wspomni... Podobnie jak cieszyć się powinien chyba największy nienawistnik Polski i Polaków - obok Żyda uratowanego przez polską rodzinę  B. Geremka - trockistowsko-komunistyczny Żyd A. Michnik vel. Szechter. O nim zapewne pamięć pozostanie jako o jednym z najbardziej ukąszonych "antypolonizmem" ludzi w Polsce i nawet poza jej granicami.

A gwoździem do trumny tej dzisiejszej komunistyczno-lewacko-totalitranej UE okazała się Polska i jej rząd oraz prezydent. B. Szydło pokonała lewaków, demoliberałów i komunistów w UE, pokonała naszych zdrajców spod znaku PO, Nowoczesnej i KOD, ośmieszyła dzisiejszą UE.

Obejrzało debatę około 20, 5 mln osób w całej Europie i zobaczyli, że to już tej UE koniec. I tak naprawdę koniec spowodowany polityką Niemiec, polityką dominacji gospodarczej i politycznej, polityką wobec imigrantów islamskich, polityką ich Mitteleuropy a dodatkowo koniec spowodowany przez chore i totalitarne lewacko-demoliberalne idee wyznawane przez elity unijne oraz przez mitomanów chcących zbudować jakiś Jeden Rząd Światowy w ramach NWO.

Pierwszym objawem jest upadek tzw. strefy Schengen (Europa bez granic), później nastąpi upadek Euro a dalej likwidacja PE i KE i powrót do zdrowych zasad współpracy międzypaństwowej opartej na twórczym rozwinięciu dawnego EWG. Ostatecznie UE - choć zapewne nie bez ryku unijnych "świń odrywanych od koryta" i krzyków liberalnych lewaków -  przekształci się w Europę Ojczyzn.

Wczoraj Zgromadzenie Parlamentarne Rady Europy przegłosowało, że w trybie pilnym nie będzie dyskutowało o Polsce ani na razie nie będzie żadnej rezolucji dotyczącej Polski, chociaż dwóch zdrajców z PO głosowało za taka debatą i rezolucją. To niejaki Halicki i niejaka Pomaska. Pomińmy ich milczeniem, ale jajka winny być przygotowane :).

Nie będzie o Polsce a będzie... o Niemczech a tak naprawdę debata nad stanem demokracji, wolności mediów i bezpieczeństwem kobiet w Niemczech. To ewenement i po raz pierwszy Niemcy będą musiały się tłumaczyć a ich wola w do niedawna ich UE została zlekceważona przez większość krajów. To klęska Niemiec i jej dzisiejszej UE, to klęska lewaków, komunistów i demolibarałów a szansa na nową Unię opartą na Unii Suwerennych Krajów, Europę Ojczyzn.

Dobry Bóg po raz kolejny pokazał, że potrafi odebrać rozum, choć nie wiem czy idiotom jeszcze coś można odebrać w tym obszarze. Ale... m.in. też właśnie na życzenie polskich zdrajców spod znaku PO, Nowoczesnej i KOD sprawił, iż UE legła ideologicznie i politycznie w gruzach. Lewackie elity europejskie przegrały a tym bardziej przegrała nasza opozycja, która okazała się: zbawieniem dla rządu PiS, zdrajczynią Polski i  Polaków, ale też przyczyniła się do upadku samej liberalno-lewackiej UE. Tego na pewno elity unijne nie zapomną PO, Nowoczesnej i KOD. Są oni przegrani jako zdrajcy w Polsce i są przegrani w Europie i na świecie. To jest ich klęska i naprawdę koniec. Już się nie podniosą... bo nawet ich mocodawcy z UE, którzy mają o wiele większe kłopoty się od nich odwrócili ;).

Oczywiście wierzgać będą nadal. Będą co sobotę organizowali sobie marsze KOD, PO będzie dalej zgłaszała do TK wszystkie ustawy PiS, R. Petru będzie dalej gadał i gadał bezsensownie, GW A. Michnika dalej będzie organizowała medialną międzynarodową antypolską hucpę a zagraniczni mocodawcy dalej będą sypali groszem na sfinansowanie zamachu stanu. Wszyscy oni zaś będą dalej poszukiwali poparcia za granicą wiedząc, że Polacy mają ich w "głębokim poważaniu". Zapewne też spróbują sprowokować wiosenny rozlew polskiej krwi pomiędzy celowo skłóconymi przez nich Polakami. Sądzę jednak, że - podobnie jak nie docenili B. Szydło - nie doceniają też mądrości i godności Polaków i siły wielowiekowej polskości.

A miało być tak pięknie. UE miała sprawić, że głos Polaków w wyborach miał być "olany" i zlekceważony. Miał być kolejny zamach na Polskę i Polaków. Miała być udana kolejna Targowica i zdrada oraz obalenie prezydenta i rządu... I nic nie wyszło... Zdrada zamieniła się w zwycięstwo Polaków i zdrajcy winni teraz postąpić honorowo... z tym, że dla nich honor jest zupełnie obcy...

Pozdrawiam

Zostaw za sobą dobra, miłości i mądrości ślad...
http://krzysztofjaw.blogspot.com/
kjahog@gmail.com
Autor: krzysztofjaw o 15:14 Brak komentarzy:
Wyślij pocztą e-mailWrzuć na blogaUdostępnij w XUdostępnij w usłudze FacebookUdostępnij w serwisie Pinterest
Etykiety: A. Duda, B. Szydło, demoliberalizm, Europa Ojczyzn, KE, klęska UE, KOD, Niemcy; imigranci islamscy, nowa lewica, nowoczesna, PE, PiS, PO, polska, UE, zdrajcy
Starsze posty Strona główna
Subskrybuj: Posty (Atom)

Szukaj na tym blogu

Popularne posty w ostatnim miesiącu

  • Współpraca lub rychły wspólny biznes? A czemu nie? Zapraszam
  • Dlaczego zginął Lech Kaczyński?
  • Broda - powracająca moda a może oznakowanie przynależności religijnej lub kulturowej?
  • Kredyt SAFE. Dotrze, "zakute łby"?
  • DRAMATYCZNE PYTANIA!
  • Krótkie wyjaśnienie i trochę o prezydencie?
  • Panie Prezydencie RP! Może czas szerzej informować naród o swoich decyzjach w sprawie ustaw!
  • Ile wykorzystujemy możliwości aplikacji Software'owych (np. pakietów biurowych)?
  • Teraz "małżeństwa" jednopłciowe a potem adopcja dzieci przez te pary!
  • A może celem zamachu w Smoleńsku było powstanie też Judeopolonii? (1)

Archiwum bloga

  • ▼  2026 (33)
    • ▼  września (2)
      • Czy to skutki wściekłej nienawiści i amoku w despe...
      • Dlaczego D. Tusk za wszelką cenę chce przejąć Tryb...
    • ►  sierpnia (6)
    • ►  czerwca (3)
    • ►  maja (4)
    • ►  kwietnia (1)
    • ►  lutego (10)
    • ►  stycznia (7)
  • ►  2025 (54)
    • ►  grudnia (8)
    • ►  listopada (4)
    • ►  października (2)
    • ►  września (3)
    • ►  sierpnia (3)
    • ►  czerwca (4)
    • ►  maja (7)
    • ►  kwietnia (7)
    • ►  marca (8)
    • ►  lutego (1)
    • ►  stycznia (7)
  • ►  2024 (106)
    • ►  grudnia (1)
    • ►  września (7)
    • ►  sierpnia (4)
    • ►  lipca (9)
    • ►  czerwca (30)
    • ►  maja (8)
    • ►  kwietnia (6)
    • ►  marca (11)
    • ►  lutego (8)
    • ►  stycznia (22)
  • ►  2023 (204)
    • ►  grudnia (1)
    • ►  listopada (19)
    • ►  października (48)
    • ►  września (11)
    • ►  sierpnia (11)
    • ►  lipca (11)
    • ►  czerwca (19)
    • ►  maja (16)
    • ►  kwietnia (15)
    • ►  marca (20)
    • ►  lutego (17)
    • ►  stycznia (16)
  • ►  2022 (176)
    • ►  grudnia (9)
    • ►  listopada (8)
    • ►  października (15)
    • ►  września (15)
    • ►  sierpnia (3)
    • ►  czerwca (14)
    • ►  maja (19)
    • ►  kwietnia (17)
    • ►  marca (29)
    • ►  lutego (24)
    • ►  stycznia (23)
  • ►  2021 (109)
    • ►  grudnia (14)
    • ►  listopada (12)
    • ►  października (11)
    • ►  września (10)
    • ►  sierpnia (7)
    • ►  lipca (3)
    • ►  czerwca (11)
    • ►  maja (15)
    • ►  kwietnia (8)
    • ►  lutego (3)
    • ►  stycznia (15)
  • ►  2020 (190)
    • ►  grudnia (7)
    • ►  listopada (7)
    • ►  października (3)
    • ►  września (12)
    • ►  sierpnia (13)
    • ►  lipca (29)
    • ►  czerwca (22)
    • ►  maja (20)
    • ►  kwietnia (21)
    • ►  marca (23)
    • ►  lutego (21)
    • ►  stycznia (12)
  • ►  2019 (211)
    • ►  grudnia (14)
    • ►  listopada (14)
    • ►  października (28)
    • ►  września (26)
    • ►  sierpnia (36)
    • ►  lipca (40)
    • ►  czerwca (19)
    • ►  maja (11)
    • ►  kwietnia (19)
    • ►  marca (4)
  • ►  2018 (14)
    • ►  czerwca (2)
    • ►  kwietnia (1)
    • ►  marca (4)
    • ►  lutego (6)
    • ►  stycznia (1)
  • ►  2017 (68)
    • ►  grudnia (1)
    • ►  listopada (8)
    • ►  sierpnia (2)
    • ►  maja (8)
    • ►  kwietnia (11)
    • ►  marca (7)
    • ►  lutego (13)
    • ►  stycznia (18)
  • ►  2016 (98)
    • ►  grudnia (15)
    • ►  listopada (9)
    • ►  października (13)
    • ►  września (1)
    • ►  lipca (4)
    • ►  czerwca (3)
    • ►  maja (11)
    • ►  kwietnia (5)
    • ►  marca (4)
    • ►  lutego (14)
    • ►  stycznia (19)
  • ►  2015 (74)
    • ►  grudnia (18)
    • ►  listopada (17)
    • ►  października (14)
    • ►  września (5)
    • ►  marca (2)
    • ►  lutego (6)
    • ►  stycznia (12)
  • ►  2014 (93)
    • ►  grudnia (16)
    • ►  listopada (13)
    • ►  października (13)
    • ►  września (1)
    • ►  sierpnia (13)
    • ►  czerwca (1)
    • ►  kwietnia (10)
    • ►  marca (12)
    • ►  lutego (3)
    • ►  stycznia (11)
  • ►  2013 (56)
    • ►  października (3)
    • ►  czerwca (7)
    • ►  maja (13)
    • ►  kwietnia (8)
    • ►  marca (11)
    • ►  lutego (5)
    • ►  stycznia (9)
  • ►  2012 (143)
    • ►  grudnia (11)
    • ►  listopada (23)
    • ►  października (11)
    • ►  września (8)
    • ►  sierpnia (5)
    • ►  lipca (16)
    • ►  czerwca (10)
    • ►  maja (14)
    • ►  kwietnia (9)
    • ►  marca (13)
    • ►  lutego (9)
    • ►  stycznia (14)
  • ►  2011 (191)
    • ►  grudnia (21)
    • ►  listopada (30)
    • ►  października (31)
    • ►  września (16)
    • ►  sierpnia (15)
    • ►  lipca (16)
    • ►  czerwca (15)
    • ►  maja (12)
    • ►  kwietnia (18)
    • ►  marca (5)
    • ►  lutego (4)
    • ►  stycznia (8)
  • ►  2010 (233)
    • ►  grudnia (3)
    • ►  października (1)
    • ►  września (20)
    • ►  sierpnia (36)
    • ►  lipca (36)
    • ►  czerwca (23)
    • ►  maja (20)
    • ►  kwietnia (36)
    • ►  marca (11)
    • ►  lutego (21)
    • ►  stycznia (26)
  • ►  2009 (71)
    • ►  grudnia (37)
    • ►  listopada (1)
    • ►  października (8)
    • ►  sierpnia (1)
    • ►  lipca (20)
    • ►  czerwca (4)

Napopularniejsze posty w całym blogu

  • Współpraca lub rychły wspólny biznes? A czemu nie? Zapraszam
  • Plany W. Putina i jego interesy z UE!
  • Dlaczego zginął Lech Kaczyński?
  • Jak unikać opętania?
  • "Całujcie mnie wszyscy w dupę"... dwa wiersze...
  • DRAMATYCZNE PYTANIA!
  • Kim jesteś Vincencie Rostowski? I czy po Grecji będzie Polska?
  • Propaganda, socjotechnika i manipulacja medialna...
  • Dlaczego nie zagłosuję na B. Komorowskiego i PO...
  • "Seryjny samobójca" i "nieszczęśliwy wypadek" - efekty degrengolady państwa polskiego!

Twórca ideowy nazizmu i komunizmu: "Klasy i rasy, które są zbyt słabe, żeby opanować nowe warunki życia, muszą zniknąć..." - Karol Marks
Afery PO

Źródło skopiowania znaku ΙΧΘΥΣ: http://pl.wikipedia.org/wiki/Ichthys

Obserwatorzy

Lista miejsc ożywionych (bądź nie) ze mną dyskusji

  • http://blogmedia24.pl/blog/616
  • http://www.blogpress.pl/user/230
  • http://naszeblogi.pl/users/krzysztofjaw
  • http://niepoprawni.pl/blogs/krzysztofjaw
  • http://krzystofjaw.salon24.pl/

Łączna liczba wyświetleń


Subskrybuj

Posty
Atom
Posty
Komentarze
Atom
Komentarze

O mnie

Moje zdjęcie
krzysztofjaw
Krzysztof Jaworucki; konserwatysta w idei i wartościach życiowych, ekonomista, katolik. Patron Duchowy – Bł. Ks. Jerzy Popiełuszko: "Prawda jest niezmienna. Prawdy nie da się zniszczyć taką czy inną decyzją, taką czy inną ustawą"; "Gdyby większość Polaków w obecnej sytuacji wkroczyła na drogę prawdy, stalibyśmy się wolnymi już teraz"; "Zło dobrem zwyciężaj". Autorytet Moralno-Etyczny – Św. Jan Paweł II: "Jeśli ktoś lub coś każe Ci sądzić, że jesteś już u kresu, nie wierz w to! Jeśli znasz odwieczną Miłość, która Cię stworzyła"; "Człowiek jest wielki nie przez to, co posiada, ale kim jest, nie przez to, co ma, lecz przez to czym dzieli się z innymi"; Nie sposób inaczej zrozumieć Człowieka, jak w tej wspólnocie jaką jest Naród"; "Musicie być mocni mocą wiary i nadziei". Mentor Polityczny – Edmund Burke (1729–1797) – irlandzki filozof i polityk, twórca nowoczesnego konserwatyzmu, krytyk rewolucji francuskiej: "Naród jest organiczną całością ukształtowaną przez przeszłość i tradycje"; "Aby zło zatriumfowało, wystarczy, by dobry człowiek niczego nie robił"; "Wolność bez mądrości i cnoty? To jest zło największe z możliwych"
Wyświetl mój pełny profil
Motyw Znak wodny. Obsługiwane przez usługę Blogger.