Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Janusz Palikot. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Janusz Palikot. Pokaż wszystkie posty

piątek, 24 lutego 2012

Nie podoba się? To wypieprzajcie z mojego kraju!

Wśród spraw dla mnie ważnych są i te dotyczące rozwiązywania egzystencjalnych realnych problemów dnia codziennego... Stąd okresowa przerwa w spisywaniu moich -   obejmujących bieżące wydarzenia społeczno-polityczne - przemyśleń i spostrzeżeń ...

Niemniej do jednego faktu muszę się odnieść i to w sposób być może dla niektórych zbyt emocjonalny, ale...

Mam po prostu już dość tych wszystkich, dla których Polska to nienormalność! Mam dość tych wszystkich, którzy nie szanują moich przodków, mojej wiary, mojej historii, mojej tradycji, mojego języka, mojej Polski.

Mam serdecznie dość widoku tych ich roześmianych gęb przypominających mi szpetne świńskie mordy nawiedzone przez złego ducha hipokryzji, kłamstwa, morderstwa, zła, konsumpcjonizmu, relatywizmu, warcholstwa, emocjonalnej pustki, mitomaństwa, syjo-lewactwa i... wprost szaleństwa... Chwilami  miałbym ochotę po prostu najzwyczajniej w świecie odczuć satysfakcję z ich upadku, chciałbym widzieć ich cierpienie i strach w ich oczach...

Na szczęście bardzo szybko w moim sercu zwyciężać zaczyna smutek, politowanie i współczucie dla nich... Wiem, że są tak przesyceni małością zła, iż tylko wielkość dobra może ich zmienić. Zawsze jest na to czas, w każdej chwili, każdego dnia... Muszą tego jednak chcieć, choć intencjonalnie wykazać się wolą wyznania wyrządzonych przez nich krzywd  i ich naprawienia...

A jak tego nie chcą, jak im się nie podoba polskość i moja Ojczyzna, jak jej nienawidzą to... niech stąd WYPIEPRZAJĄ! Dla nich nie ma  miejsca na polskiej, naszej ziemi! Jeżeli tak uwielbiają babrać się w fecesach to niech sobie szukają swojego chlewu gdzie indziej a nie budują go w Polsce.

Tak, Panie Premierze! Dla Ciebie "...polskość to nienormalność...", więc wypieprzaj z Polski i zabierz z sobą swoją przyboczną hołotę. Tak, Panie J. Palikocie! Uważasz, że już "...przyszedł czas, by powiedzieć Polakom, że muszą się wyrzec swojej polskości...", więc - jako zapewne etnicznie obcy Polakom - wypieprzaj stąd i zabierz ze sobą swoją przyboczną i fałszywie hrabiowską hołotę! I wy wszyscy, którzy przedkładacie europejskość i sowieckość nad dobro mojej Ojczyzny, wy wszyscy TW, KO, zdrajcy i mordercy... wypieprzajcie stąd na dobre! Mam was dość!

Może wśród Niemców, Francuzów, Hiszpanów, Brytyjczyków, Szwedów, Włochów, Rosjan i innych będzie wam lepiej... Wszak tam już nie będziecie musieli znosić tych znienawidzonych Polaków, tej chorej dla was Polski! Tam wam będzie dobrze, będziecie kochani, każdy was przyjmie "z otwartymi ramionami"... Wasza nienawiść do Polaków zamieni się w miłość do Niemców, Francuzów i innych... Będziecie w końcu szczęśliwi a my może kiedyś wam wybaczymy... Może...

P.S.

Oj...  byłbym zapomniał przesłać szczególne wyrazy mojego obrzydzenia dla - wedle mojej opinii - wibratorowego chama...
Panie J. Palikocie! Brzydzę się Panem i Pana doradcami, ale współczuję Panu oraz mam nadzieję, że kiedyś dane mi będzie zmienić o Panu moje zdanie i wybaczę Panu...  właśnie dlatego, że jestem wielkodusznym Polakiem...

Zostaw za sobą dobra, miłości i mądrości ślad...
http://krzysztofjaw.blogspot.com/ kjahog@gmail.com

sobota, 11 lutego 2012

WSIoUDecja - Reaktywacja oraz marksistowski szowinizm Martina Schulza!

Witam

Wielce pouczające jest nieraz powstrzymanie się od emocjonalnych i szybkich reakcji dotyczących bieżących wydarzeń spłeczno-politycznych, stoickie ich przeczekanie i spojrzenie na rzeczywistość z perspektywy upływającego czasu... Bywa to tym bardziej wskazane, im bardziej zaskakująca i niezrozumiała staje się wzrastająca ilość, intensywność i złożoność określonych zdarzeń kumulujących się w krótkim czasie...

Na szczegółową analizę jeszcze poczekam, ale w ostatnich dwóch miesiącach wiele się w Polsce wydarzyło a subiektywny dla mnie ciąg logicznie powiązanych ze sobą faktów stanowi poniższe takie ich zestawienie:

aresztowanie i zwolnienie "cywilnego chłopca" G. Czempińskiego, co zapewne było zapowiedzią  ofensywy sowowych "chłopców wojskowych",
tajemnicza śmierć w Indiach Dariusza Szpinety (eksperta i prezesa spółki lotniczej), który został znaleziony martwy w łazience ośrodka wczasowego w Indiach a wcześniej parokrotnie wypowiadał się w mediach w sprawie Smoleńska, wskazując, że lot Tu-154M był lotem wojskowym,
umorzenie przez prokuraturę śledztwa prowadzonego  ws. złożenia fałszywych oświadczeń majątkowych przez posła Janusza Palikota (współmyśliwego B. Komorowskiego) oraz działania na szkodę spółki Jabłonna (kwota min. 60 mln zł),
– protesty lekarzy i farmaceutów,
– demonstracje w sprawie ACTA i dotyczące tylko jej sfery "internetowej" a nie majątkowej (patenty, GMO, leki generyczne),
– całkowita klęska członka RPP - Janusza Palikota w zagospodarowaniu swoją prężną główką protestów w sprawie ACTA,
– nowe fakty dotyczące tragedii w Smoleńsku jednoznacznie podważające prace Komisji MAK i Komisji J. Millera,
– kreacja medialna śmierci małej Madzi,
wzrost kompetencji Najwyższej Izby Kontroli, która -  po podpisie nowelizacji ustawy przez Prezydenta B. Komorowskiego - od czerwca będzie instytucją niemal zależną od woli Sejmu oraz instrumentem totalnego zniewolenia i inwigilowania każdego niemal pod każdym względem, m.in.: pochodzenia rasowego, preferencji seksualnych, poglądów politycznych, wyznania, nałogów oraz stanu zdrowia, a nawet posiadanego kodu genetycznego DNA. Przy ogromie tych uprawnień wątpliwości i demonstracje w sprawie ACTA - jak słusznie zauważa M. Figurska - mogą być traktowane jako swoista zabawa,
– "próba samobójcza" pułkownika i nieudany "zamach  wojskówki" na Prokuraturę, czyli odwołanie gen. Parulskiego, protegowanego B. Komorowskiego,
– odwołanie E. Klicha (wcześniej strasząc go domniemaniem jego szpiegostwa na rzecz Rosji) i wiceszefa BOR a zostawienie "nienaruszonego" szefa BOR, gen. M. Janickiego -  wcześniej namaszczonego przez B. Komorowskiego,
– nagłe odwołanie T. Lisa z funkcji Redaktora Naczelnego "Wprost", co zapewne w jakiejś części musiało być wynikiem kolejnej - wobec nominacji na Człowieka Roku D. Tuska - porażki sympatyzującego z wojskówką J. Palikota (ostatni szef WSI - M. Dukaczewski jest jego doradcą).  Takie postępowanie T. Lisa musiało też raczej nie wzbudzić zadowolenia B.  Komorowskiego - również sympatyzującego z wojskówką (jako  jedyny członek PO głosował przeciw likwidacji WSI) i otaczającego się ludźmi dawnego LiD (UD/UW + cześć środowiska szeroko pojmowanej lewicy postkomunistycznej),
– publikowanie sondaży pokazujących jak to spada poparcie PO, utrzymuje się ono dla PiS a rośnie J. Palikotowi i innym członkom RPP...

To tylko część wydarzeń, ale wszystkie one wskazują na zintensyfikowanie środowisk proprezydenckich (sowowi Chłopcy z "kaliszowskimi i kwaśniewskimi" naddatkami, Palikot, Schetyna, "michnikowszyzna"/UD-cja) wokół działań zmierzających do przejęcia z rąk D. Tuska władzy w Polsce.

Nie łudźmy się.... Spadek poparcia dla PO nie będzie oznaczał wzrostu poparcia dla PiS a raczej właśnie do sztucznie wykreowanego członka RPP - J. Palikota. Przez XX lat odpowiednio niestety zmanipulowano społeczeństwo polskie a przez ostatnie 5 lat tak oczerniono i zdyskredytowano PiS oraz braci Kaczyńskich, że efektem dysonansu poznawczego (powyborczego) wyborców PO z pewnością nie będzie raczej wsparcie PiS... o czym dobrze wiedzą palikotowi  macherzy od inżynierii społecznej (Tymochowicz)...

D. Tusk jeszcze walczy... coraz bardziej samotnie... Krajanka Angela uderzyła go pięknie i kobieco w  w polityczną twarz i nie podpisała w ogóle ACTA... Co prawda w kraju wspiera go jeszcze L. Miller, ale coś mi się wydaje, że jak za długo nasz Premier będzie chłopięco hasał, to może tylko On zostać winnym tragedii smoleńskiej... choć takie operacje - jeżeliby były celowe - zawsze organizuje raczej wojskówka (po stronie rosyjskiej to byłoby np. GRU sprzyjające raczej Miedwiediewowi)...

Oj! Będzie się działo (przepraszam J. Owsiaka) coraz  więcej, bo przecież i w  USA, i w Rosji wybory prezydenckie a Parlamentem Europejskim zaczął specyficznie kierować socjalista i marksista oraz  "przyjaciel Polski", niejaki M. Schulz... ten, który próbował wymusić na Polsce deklarację przystąpienia w 2015 roku do strefy "euro"...





Pozdrawiam

P.S.
Proszę nie trwożyć się zbytnio totalitarną i  zamordystyczną postawą Pana M. Schulza czy też chęcią totalnej inwigilacji Polaków wyrażaną przez duet Komorowski-Tusk... Marksistowscy global-socjaliści już tak mają po prostu... Ostatnio taki jeden z nich, co Barak Obama go zwą, podpisał sobie pewien akt prawny, który Grzegorz Nowak omawia  mi.in. tak: "...Wieczorem 1 stycznia 2012 roku prezydent Stanów Zjednoczonych w wielkiej tajemnicy podpisał „The National Defense Authorization Act” (NDAA). Informacja o tym wydarzeniu pojawiła się tylko na jednym z portali w Teksasie, ale po kilku godzinach została zdjęta. Przez kilka godzin po podpisaniu dokumentu pracownicy ONZ gorączkowo komentowali między sobą ten fakt (...) Podpisany przez Obamę „The National Defense Authorization Act” w praktyce unieważnia pierwszych dziesięć poprawek do Konstytucji Stanów Zjednoczonych. Ustawa deklaruje Amerykę polem walki gdzie każdy obywatel amerykański może zostać aresztowany, osadzony w więzieniu, torturowany a nawet zabity bez procesu. Nie trzeba być nawet oskarżonym gdyż dzięki nowemu prawu które podpisał Obama wojsko i służby policyjne mogą bez powiadamiania rodziny przeprowadzać tajne porwania podejrzanych osób. Wcześniej projekt ustawy napisany potajemnie przez Senatora Carla Levina i Johna McCaina, został przepchnięty za zamkniętymi drzwiami na posiedzeniu komisji bez żadnego czytania! (...) Teraz oczekuję wkraczania US na etap poszukiwania kolejnych wrogów aby ograniczać wolności obywatelskie w praktyce. O terroryzm oskarżyć można KAŻDEGO. Z doświadczenia wiemy że "zaplutym karłem reakcji" może być każdy kto nie jest z nami. Najlepszymi wrogami są tacy których można długo ścigać i trudno będzie ich złapać (...) FEMA - zapamiętajcie tę nazwę To będzie instytucja która już za kilka lat może przejąć absolutną, totalną i niczym nie ograniczoną władzę w Stanach Zjednocznych. Nie chciałbym być złym prorokiem ale obawiam się, że prezydent Obama najprawdopodobniejszej wprowadza świat w erę faszyzmu, totalitaryzmu i dyktatury władzy".


Zostaw za sobą dobra, miłości i mądrości ślad...
http://krzysztofjaw.blogspot.com/
kjahog@gmail.com

wtorek, 15 listopada 2011

Zdeptać wszystko, co polskie i wartościowe! Teraz kolej na bł. Jana Pawła II...

Witam

Jestem wściekły! Gdyby Janusz Palikot miał dla mnie jakąkolwiek zdolność honorową wyzwałbym go na pojedynek. Tylko szabli i kuli żal na ich profanację...

Zgadzam się z głównymi tezami Witolda Gadowskiego, który w świetnym artykule Zejście z romantycznych obłoków napisał m.in.:
(obszerne fragmenty - polecam całość)

-----------------------------------------------------

"Trzęsiemy się z oburzenia, bezsilnie pomstujemy – prawda jest jednak taka, że tyle nam mogą zrobić na ile sami pozwolimy. Zacznijmy więc od samego sedna – od krzyża.

Na Krakowskim Przedmieściu pozwoliliśmy (my niezbyt święci, ale jednak katolicy) z jednej strony na doprowadzenie protestu do formy karykaturalnej, gdy rolę argumentów poczęły pełnić obolałości emocji i akty mistyczne, a z drugiego końca do kompletnego znieczulenia opinii publicznej na jaskrawe akty drwin z uczuć i symboli religijnych. Dziś widzimy, że konflikt na Krakowskim Przedmieściu stał się w istocie szczepionką na postępującą eskalację wojny z kościołem w Polsce.

Dziś dostrzegam także i to, że właśnie na poligonie pod prezydenckim pałacem, gdzie w roli głównej – bezkarnie – występowali ludzie pokroju ubeka, szantażysty senatora Piesiewicza i tarzający się po chodniku, w przypływie jakiejś niekontrolowanej emocji Dominik Taras, pozostający w cieniu macherzy po raz kolejny zaprojektowali nowy ruch polityczny, drugi fortepian ubezpieczający i resorujący obecną ekipę rządową, poszerzający gamę jej „środków wyrazu”. To właśnie w gorących dniach warszawskiego sporu o krzyż narodziło się nowe wcielenie „człowieka z sobowtórem w dłoni” (nie moje, pożyczone od Rewińskiego), prowokator złapał drugi oddech. W momencie gdy okazało się, że antyreligijnym ekscesom nie towarzyszyły większe emocje społeczne panowie znający się jeszcze z moskiewskiej szkoły dyplomacji nacisnęli na swoich „znajomych” w mediach, aby ci zaostrzyli już nie antyklerykalną, ale antyreligijną retorykę.

Prześledźcie jak w następujących po wydarzeniach na Krakowskim Przedmieściu miesiącach zmieniał się język głównych mediów. Być może to tylko przypadek, być może wiatr przyniósł nowe trendy, ale ja wierzę w zasadę: „ten sprawił kto na tym zyskał”, a ostatnie akcje sprawiły, że ludzie tacy jak Jerzy Urban już nie muszą wymykać się kuchennymi schodami, a Hipolit S. i generał M. obficie bankietują z „gwiazdami”

Na czele ofensywy stał niewątpliwie portal Onet, nasiliły się także napaści na prymasa i episkopat ze strony „katolickich” mediów ITI (vide „Tygodnik Powszechny””).

Wszystko odbywało się właściwie w ciszy, przy braku silniejszych sprzeciwów ze strony laikatu. Potem pojawił się „Nergal” w programie drugim TVP i... znów cisza, jeśli nie liczyć kilku publicystów i biskupów, satanista nie wywołał żywszych emocji.

Polscy katolicy zachowywali się jak przestraszona trzódka, pełna kompleksów i poczucia własnej bezsilności.

Nie piszę już o tym, że trwająca od wielu miesięcy rzeź katolików w Chinach, Indiach i Afryce nie budzi w Polsce żadnego oddźwięku. Tak jakby polscy katolicy nie tylko bali się stanąć w obronie symboli religijnych poniżanych we własnym kraju, ale nie czuli żadnej wspólnoty z maltretowanymi na świecie współwyznawcami.

Udało się więc wyizolować polskich katolików, obezwładnić ich i wmówić im, że wszelkie formy obrony własnych praw są równoznaczne z szerzeniem ciemnogrodu i nietolerancji.

W Polsce coraz śmielej poczyna sobie styl myślenia mówiący o tym, że wszyscy zasługują na pełną swobodę i wolność byleby nie reprezentowali jednak polskiego katolicyzmu.

Kolejne eskalacje – wniosek o zdjęcie krzyża z sali obrad sejmu RP, powołanie na funkcję wicemarszałka sejmu aborcjonistki Nowickiej czy nawet groteskowa zamiana strojów polskiej reprezentacji piłkarskiej, to w istocie już tylko prosta konsekwencja sytuacji gdy antykatolicyzm (w świecie groźny dziś podobnie jak antysemityzm, gdyż w istocie oba zjawiska są atakiem na judeochrześcijańską etykę i antropologię, w tym kontekście środowisko Adama Michnika w żaden sposób nie może być kojarzone z reprezentowaniem interesów semickich, judaistycznych czy syjonistycznych) wchodzi w polską rzeczywistość a.d. 2011 i polskie społeczeństwo jak nóż w rozgrzane masło.

Czy może zatem dziwić fakt, że 11 listopada zaatakowano kolejne symbole, które nierozerwalnie zrosły się w Polsce z krzyżem – pluto na polskie mundury i bito ludzi z białoczerwonymi flagami w dłoniach.

I znów cisza, tym razem nieco grobowa – bo niby skąd maja się jeszcze podnosić patriotyczne głosy, gdy oficjalny obieg medialny przyjął formy znane z socjalistycznego pluralizmu mediów epoki wczesnego Gierka. Państwo z „Polityki” powinni to pamiętać z autopsji.

W ostatnich niepodległościowych mediach niesie się jedynie mało konstruktywny lament.

Nic konkretnego, utyskiwanie i boleść. Znowu jesteśmy Winkelridem Narodów, Karolem Levittoux i Trauguttem w jednej postaci.

Oj jakże mi przykro, ale ja z tego cierpiętniczego tramwaju wysiadam i czynię to z pełnym przekonaniem na przystanku – Działanie.

Zamiast lamentować weźmy się do konkretnej pracy.
Dziś, gdy narzekamy, że banki i media nie znajdują się w polskich rękach i przez to,siłą faktu, nie prezentują polskiej racji stanu, przeciwdziałajmy temu w jeden tylko skuteczny sposób – zakładajmy nasze media. Jeśli powstanie ich wiele, to bliski znajomy Barbary Piaseckiej Johnson i pułkownika Mochola nie nadąży z ich wykupywaniem.

Jeśli RMF i Interia to media należące do kapitału niemieckiego, gazet nie wspomnę, a ITI, to kapitał nie wiadomo jaki, ale na pewno ulokowany nie tylko w Polsce, to nie spodziewajmy się antyniemieckich czy antyrosyjskich opinii, nawet gdy polska racja stanu i co ważniejsze fakty, tego wymagają.

Bezwarunkowa miłość do Rosji i Niemiec lansowana w głównych mediach nie jest przecież, platonicznym zachwytem. Dziś jedna telewizja znaczy więcej niż w 1939 roku całe dywizje czołgów.

Wojna o świadomość to w istocie wojna o podporządkowanie, nakłonienie do realizacji własnych interesów.

Jeśli nie wierzycie, to sprawdźcie czy w największych niemieckich mediach pojawiają się tony sprzeczne z niemiecką racją stanu.

O rosyjskich putinomediach nie wspominam z powodu ogólnej putinosytuacji jaka tam panuje.

  Nie wiem jak Wy ale ja biorę się do organicznej roboty – ksiądz Wawrzyniak czy podkrakowski Franciszek Stefczyk dawno już pokazali jak to się robi i dziś (gdybyśmy mniej romantycznie bujali w obłokach) powinni zasiadać w jednym Polskim Panteonie, obok Kościuszki, Pułaskiego, Piłsudskiego i Paderewskiego".


-----------------------------------------------------

Dziś przyszła kolej na szarganie postaci największego polskiego autorytetu - bł. Jana Pawła II. Jak donosi portal wp.pl w artykule "Gdyby nie Jan Paweł II byłyby lepsze przepisy"  niejaki "„człowieka z sobowtórem w dłoni” wykrztusił z siebie słowa krytykujące naszego Papieża: ""- Gdybyśmy nie mieli tak konserwatywnego papieża, mielibyśmy normalne przepisy aborcyjne, jak większość państw europejskich. To wynik presji wywieranej przez Karola Wojtyłę na polskie życie publiczne - powiedział Janusz Palikot w radiu TOK FM.  Lider Ruchu Palikota stwierdził, że duży wpływ na obowiązujące w Polsce prawo dotyczące aborcji miał papież Jan Paweł II. - Konserwatywne przekonania są wynikiem presji wywieranej przez Karola Wojtyłę na polskie życie publiczne - przekonywał Palikot. Poseł odpierał także zarzuty dotyczące ataków gazety "Fakty i Mity" na Kościół i papieża. W opinii polityka, takie teksty są w Polsce potrzebne. - Ludzie to kupują, najwyraźniej jest rynek na takie komentarze - zauważył Palikot. Dodał także, że takie dyskusje są "dobrym kontrapunktem dla obecności Kościoła w życiu politycznym..."".  

Jestem pewny, że w najbliższym czasie zmasowany atak na Kościół Katolicki w Polsce i na nasze największe narodowe wartości przybierze niespotykane dotąd formy i rozmiary. Trzeba wszystkimi siłami powstrzymać ten najazd na Polskę szaleńczej nawałnicy rozwydrzonych lewackich, marksistowskich hord "chazarskich hunwejbinów".

Zgadzam się, że należy zacząć od budowy podstaw naszej egzystencji, ale oczekuję też odwagi nas wszystkich oraz zdecydowanych reakcji hierarchów Kościoła Katolickiego.

Dosyć!

I jeszcze do Januszka... "Nosił wilk razy kilka, ponieśli i wilka" a wybory mogą być szybciej niż za cztery lata... Chociaż może akurat nie to przysłowie jest najbardziej adekwatne w tym przypadku, bo i wilki poczułyby się zapewne obrażone za takowe porównanie...

Pozdrawiam

Zostaw za sobą dobra, miłości i mądrości ślad...
http://krzysztofjaw.blogspot.com/
kjahog@gmail.com

środa, 9 listopada 2011

Tajemnice Januszka - wywiad z przyszłą Prezydentową Polski (?)

Witam

Po wyborach miewam naprzemiennie stany bliskie czarnej rozpaczy i czarnego humoru... Wczorajsze - taplające się w oparach nihilistycznego absurdu oraz obrzydliwej komedii - inauguracyjne posiedzenie "Siedzeń" tylko spotęgowało owe zjawisko, które jak najszybciej muszę w sobie - dla zdrowotności -  unicestwić...

Będzie to naprawdę trudne... TVP już twórczo rozwija urodę swojej poprzedniczki z czasów PRL a dodatkowo przejmuje zadania - ukaranej za nieskuteczność w zwalczaniu PiS - TVN. Tusk sobie dalej będzie funkcjonował, Parlament rączki odpowiednio podnosił aż do zamierzonego skutku (dał nam przykład Barroso jak głosować do skutku np. w Irlandii....), konstruktywna opozycja będzie w mniejszości a media będą dalej spełniać rolę jaką im Chłopcy nakażą...

Od niedawna piszę o specyficznej roli jaką obecnie odgrywa portal wp.pl. Stał się niejako medialnym okienkiem, które zapowiada odpowiednimi "przeciekami" ustalone przez Chłopców-Strategów przyszłe fakty... Warto sobie nieraz przejrzeć niektóre tam treści, bowiem raczej są zawsze kreacją pewnego, oczekiwanego zapewne  przez Sowę i jej prosowieckich Chłopców, pożądanego stanu wyjściowego  dziś zainicjowanych procesów...

Takim procesem była i jest chyba operacja "Koniecpolski, czyli Priwislanskij syjokraj”" z takimi obiektami-figurantami jak prawdopodobnie, aczkolwiek nie na pewno a może w ogóle: Michnik, Dukaczewski, Kwaśniewski, Komorowski, Urban i Palikot. Obiekt "Palikot"na "wejściu" wszedł do PO, w trakcie - poprzez błazeństwo - został zindywidualizowany i uczyniony rozpoznawalnym a na "wyjściu" zostanie kolejnym Prezydentem Polski...

Już dziś portal wp.pl przeprowadza wywiad z przyszłą Pierwszą Damą, drugą żoną Januszka Palikota... pt.: Tajemnice Janusza Palikota. Można w nim zobaczyć istny majstersztyk kreacji przyszłej Głowy Państwa jak i jego małżonki... Przytoczę kilka fragmentów z moich komentarzem (bez zachowania chronologii pytań)...

Fragment 1.
"WP.PL: Jerzy Urban wróży pani mężowi prezydenturę. Widziałaby się pani w roli Pierwszej Damy?
Monika Palikot (z domu Kubat): To pytanie pułapka. Nie ma na nie dobrej odpowiedzi. Być może... Myślę, że to rola, na którą kobieta, żona polityka nie decyduje się sama, ona jest narzucona. Jednocześnie to wielkie wyróżnienie w świecie, w którym żyjemy. Będę zawsze trwać przy mężu i towarzyszyć mu we wszystkich politycznych krokach. Chcę być blisko. Dzisiaj jednak nawet nie sposób sobie wyobrazić takiego scenariusza".

Dygresja 1.
Komu jak Komu, ale Jerzemu Urbankowi nie można zarzucić braku politycznego wizjonerstwa a po tragedii smoleńskiej należy go traktować niemal jako swoistego "wróżbitę". Wszak zanim świeżo wyremontowany w Rosji. polski samolot produkcji rosyjskiej "rozbił się w Smoleńsku", Urbanek już coś przewidywał na łamach swojego "Nie", co przypomniałem w swoim poście: Skąd Oni wiedzieli : "Na okładce ”Faktów i Mitów” rysunek siedzącego okrakiem na samolocie Przemysława Gosiewskiego z łopatą w ręku. Numer trafił do sprzedaży w piątek... Na jedynce ”Nie” obok logo rzucają się w oczy tytuły ”Mały Katyń” i ”Katastrofa prezydenta K...).


Oczywiście obydwie redakcje przepraszają na stronach internetowe, że druk ich czasopism został dokonany jeszcze przed katastrofą i nie było możliwości ich wycofania. A ja mam "oszołomskie" i oczywiście absurdalne pytanie: "SKĄD ONI WIEDZIELI"?"



Fragment 2.
"WP.PL: Jest pani wierząca? Jaki jest pani stosunek do Kościoła?
M.P.: Wychowałam się w katolickiej rodzinie, ukończyłam też katolicką szkołę średnią. Dzisiaj jestem jednak daleko od Kościoła w sensie praktyki. Wierzę w kreację świata, w moc sprawczą matematycznie precyzyjną i filozoficznie przemyślaną
WP.PL.: A czyta pani "Fakty i Mity" lub "Nie"?
M.P.: Tygodnik "Nie" kojarzy mi się z moją babcią, która będąc w podeszłym wieku miała trzy rozrywki: piłkę nożną - uwielbiała oglądać mecze, papierosy Marsy lighty i właśnie "Nie". W najbliższej rodzinie uważaliśmy radykalizm babci za postawę skrajną, bo sami byliśmy trochę jak te Marsy - lightowi (..) Miała silny charakter i zawsze mówiła prawdę w oczy, co często doprowadzało do rodzinnych burz (...) To ja kupowałam dla niej Marsy lighty i "Nie", w związku z czym byłam z "Nie" na bieżąco. Babcia zmarła dwa lata temu, byłaby szczęśliwa wiedząc, że na Ruch Palikota zagłosowało aż 10% Polaków".


Dygresja 2.
Ciekawe... Pani Przyszła Pierwsza Dama wychowywała się w rodzinie katolickiej kupując babci tygodnik "Nie" i która to babcia pewnie byłaby zadowolona z wyniku wyborczego antykatolickiego i antypolskiego męża swojej wnuczki - Januszka ... Ciekawe. Nie dziwię się natomiast ukończeniu przez nią szkoły katolickiej... Wszak wiadomo od zawsze, że w nich jest najwyższy poziom nauczania i trzeba było ponadto zapewne opowiadać babci, co tam za bzdury Katole wygadują na przerwach i na lekcjach...

Fragment 3.
"WP.PL: Zna pani posłów Ruchu Palikota? Które osoby najbardziej pani ceni?
M.P. Największą radością było dla mnie wejście Anny Grodzkiej do sejmu. To rewolucja duchowa i społeczna. Cieszę się, że zdaliśmy egzamin jako społeczeństwo".

Dygresja 3.
Bez dygresji...

Fragment 4.
"WP.PL: W książce wiele miejsca Janusz Palikot poświęcił prezydentowi Bronisławowi Komorowskiemu, z którym się blisko przyjaźni. A pani jest zaprzyjaźniona z Pierwszą Damą? 
M.P.: Anna Komorowska to osoba stanowcza, bardzo miło się z nią obcuje, spotkania są zawsze żywe intelektualnie. Moja znajomość z panią prezydentową jest jednak znacznie krótsza niż męża z prezydentem".



Dygresja 4.
Oj ta przyjaźń zacieśniona w latach 90-tych XX wieku podczas polowań na głuszce... w dalekiej Rosji na zaproszenie KGB...

Fragment 5.
"WP.PL.: Co panią urzekło w Januszu Palikocie?
M.P.: Jego chłopięca radość życia - cieszy go wszystko wokół. Jednocześnie, kiedy poświęci się jakiejś sprawie, wykazuje niezwykłą siłę i determinację w realizacji swoich planów. Zawsze myśli o otoczeniu, w którym żyjemy. Kiedy spacerujemy po Lublinie, często mówi: zobacz, ten mur się wali, trzeba go naprawić, tu leżą śmieci, dlaczego nikt ich nie posprzątał, a ta część miasta jest piękna, ale martwa, a wystarczy tylko remont schodów, oświetlenia i stanie się cudem, nie potrzeba dużych pieniędzy. Poza tym, oboje jesteśmy miłośnikami rzeczy pięknych, kochamy ruch, przemieszczanie się, zmianę, chodzimy razem do teatru i kina, otaczamy się pięknymi rzeczami.


Dygresja 5.
W swoim poście Dupowłazy i Putin-bis?... na polowaniu, z tygrysami, nurkujący i pływający - niczym półbóg i dyktator!?  pisłaem: "Ojojojojo.... joj! I cóż się oto dzieje? Spełniają się najgorsze chyba sny dla Naszej Polski! Nasz Elekt zbytnio chyba przebywał swego czasu w Rosji na polowaniach, w towarzystwie KGB-istów oraz niejakiego "chodzącego publicznie z wibratorem i świńskimi głowami" ! Przejął od nich (a może po prostu ugruntował w sobie) wzorce i kulturę zachowań... tą najbardziej prymitywną w wykonaniu każdego niemal przywódcy sowieckiego oraz innych dyktatorów, czyli tworzenie kultu jednostki... (nawet "chodzący z wibratorami i świńskimi głowami" przecież tworzy wokół siebie niemal kult "nieomylnego geniusza percepcji wykoślawionej w jego głowie i stworzonej w biłgorajskich lasach czwartowymiarowej rzeczywistości") (...) Ale jazda...! Namiestnik B. (k...) nurkujący niczym nieustraszony Cysorz Putin. To tego nie wymyśliłby chyba nawet G. Orwell, tworzący ze świni władcę Napoleona! Portrety na ścianach, B. (k...) nurkujący i pływający, B. (k...) polujący i tańczący z wilkami, B. (k...) patroszący ludzkie ciała i wyprawiający ich skóry na sprzedaż, B. (k...) uśmiechnięty, B. (...) zmartwiony, B. (k...) w wiejskim wychodku, B. (k...) jedzący długie grillowane kiełbasy, B. (k...) pchający taczkę, B. (k...) wsród rozwścieczonych emancypantek..... CO NAS JESZCZE CZEKA?"...

Ano czeka... Palikot sprawiedliwy, Palikot miłujący, Palikot zamyślony, Palikot zafrasowany, Palikot romantyczny, Palikot kochający, Palikot dobrotliwy, Palikot nieustraszony pogromca wampirów, Palikot kochający wampirów, Palikot radosny, Palikot smutny, Palikot troskliwy, Palikot zmartwiony, Palikot sprzątający.... Piękny Palikot, Chłopięcy Palikot, Dziewczęcy Palikot, Gejowski Palikot, itd... Istny Mąż Stanu...

Pozdrawiam

Zostaw za sobą dobra, miłości i mądrości ślad...
http://krzysztofjaw.blogspot.com/ kjahog@gmail.com