Pokazywanie postów oznaczonych etykietą audyt. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą audyt. Pokaż wszystkie posty

piątek, 13 maja 2016

Po audycie nie tylko PO i PSL powinny zniknąć ze sceny politycznej!

Wczoraj i dziś poświęciłem trochę czasu aby wysłuchać całości wystąpień rządowych dotyczących audytu po rządach PO-PSL. Do swojego archiwum skopiuję również stenogram z tego sejmowego posiedzenia.

Pierwszym uczuciem jakie mnie ogarniało niemal po każdym z wystąpień ministrów była złość a później pogarda.

Złość, że my Polacy pozwoliliśmy takim ludziom rządzić przez 8 lat a tak naprawdę przez niemal 26 lat. To jest po prostu niewiarygodne, iż potrafiono nas tak zmanipulować i doprowadzić do takiego intelektualnego wyjałowienia, że staliśmy się bezwolnymi i bezmyślnymi baranami idącymi z uśmiechem na rzeź z jednoczesnym na głos wychwalaniem rzeźnika.

Po prostu nie jestem w stanie zrozumieć jak naród polski w dużej części dał się sprowadzić do roli niewolnika i piewcy własnych ciemiężców.

Co się stało z naszym narodem, który od 1050 lat może się pochwalić własną państwowością, językiem, ziemią, tożsamością, bohaterstwem, wolnością, wiarą, tolerancją i narodową dumą? Narodem, który potrafił odrodzić się nawet po 123 latach zaborów. Cóż takiego doprowadziło nas do tak daleko posuniętej degrengolady? Gdzie się zapodziała nasza wewnętrzna wolność i od zawsze do niej dążenie?

Mówię tu o nas wszystkich jako Polakach, bowiem daliśmy się wewnętrznie zantagonizować, skłócić a wielu z nas uległo antypolskiej propagandzie i manipulacji. Ale przecież jesteśmy jednym narodem i chyba wszystkim nam powinno zależeć na naszej ojczyźnie. Nam współczesnym Polakom i również dla dobra naszych dzieci i wnuków.

Owszem... Nieraz tak jest, że nie zawsze potrafimy odróżnić dobro od zła. Szczególnie teraz, gdzie te pojęcia są przez totalitarystycznych lewaków i takich samych demoliberałów relatywizowane. Nie zawsze jesteśmy w stanie ocenić co jest prawdą a co jest kłamstwem. I też jest to bardzo trudne w dobie powszechnego kłamstwa, które nieraz  przedstawiane jest jako prawda.

Ale przecież są wartości nadrzędne, które powinny dawać nam fundament własnej tożsamości oraz umożliwić prawidłową ocenę teraźniejszości. Nie trzeba tych wartości daleko szukać. One są zawarte w Dekalogu i z tego Dekalogu możemy je wydobyć. Tam są zawarte uniwersalne wartości ogólnoludzkie oraz zalecenia naturalnego i korzystnego dla nas postępowania nas wszystkich, nas ludzi i wobec innych ludzi. Sam zaś dekalog nie musi wszakże dotyczyć tylko wierzących, bowiem zestaw większości (ostatnie siedem) norm etyczno-moralnych tam zawartych jest powszechnie akceptowany także przez niewierzących, czyli tak naprawdę przez ogół ludzi.

Każde z tych norm zostało przez rządy PO-PSL i większość rządów III RP pogwałcone. Pogwałcone też zostały normy prawne i obowiązujące w Polsce prawo.

Powrócę do pytania... Co się z nami Polakami stało, że wielowiekowe hasło: BÓG, HONOR, OJCZYZNA przestało być drogowskazem naszego prawego postępowania, naszej codziennej postawy. Dla nie wierzących można by zamienić słowo BÓG w wartości humanistyczne określone przez większość przykazań Dekalogu.

Wielokrotnie o przyczynach tego stanu rzeczy pisałem, ale tak naprawdę jego istotę wskazał w przemówieniu sejmowym minister obrony narodowej A. Macierewicz pytając: „Co takiego wam Polska zrobiła, że tak ją pozostawiliście bezbronną?”

To pytanie można odnieść nie tylko do naszego bezpieczeństwa narodowego, ale do wszystkich aspektów naszej polskiej rzeczywistości... od kultury do gospodarki i nawet sparafrazować: "Co takiego wam Polska zrobiła, że tak chcecie ją zniszczyć i przejąć?".

Odpowiedź jest tylko jedna. Naszej, polskiej porażki i zniszczenia naszej Polski chcą nie-Polacy oraz polscy zdrajcy. A dodatkowo inni też chcą ją dalej grabić. Polacy duchem nigdy by na to nie pozwolili i mam nadzieję, że nawet Polacy otumanieni dotychczas antypolską propagandą obcych nam etnicznie ludzi oraz okłamywani przez polskich zdrajców powrócą do polskości.

Dlatego też nie tylko PO-PSL powinny zniknąć ze sceny politycznej jako zdrajcy, ale też i wszystkie ugrupowania godzące się na powolne niszczenie i przejmowanie Polski przez obcych. Także te powstałe na gruncie zdradzieckich i niepolskich UD/UW/demokraci.pl a dziś objawiające się jako Nowoczesna i KOD.


Zostaw za sobą dobra, miłości i mądrości ślad...
http://krzysztofjaw.blogspot.com/
kjahog@gmail.com

czwartek, 12 maja 2016

"Złoty Mercedes" odznaczony przez a'la WSI czyli B. Komorowskiego! Ale co dalej?

Wczoraj niestety nie miałem możliwości bieżącego śledzenia wystąpień ministrów w Sejmie. Dzisiaj to nadrabiam odsłuchując je na YouTube  (kanał wPolityce.pl). Na pewno w kilku tekstach się do nich w najbliższej przyszłości odniosę pisemnie.

Dla mnie osobiście wiele rzeczy było nowych i szokujących, choć cały audyt w sumie mnie nie nie zaskoczył. Przez lata bowiem wielu z nas (w tym ja) na bieżąco śledziło antypaństwową działalność rządu PO-PSL i o ich aferach wiedzieliśmy niemal wszystko (też dzięki MarkowiD).

Zastanowiła mnie jednak dzisiejsza informacja podana przez portal niezależna.pl: Niedawny jeszcze Prezes Totalizatora Sportowego "Wojciech Szpil - zidentyfikowany przez "SuperExpress" jako prezes, który zażądał od państwowej spółki złotego mercedesa - został nagrodzony Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski. Odznaczenie wręczył mu Bronisław Komorowski na miesiąc przed końcem swojej prezydentury. Szpil został uhonorowany "za wybitne zasługi dla rozwoju kultury, za popularyzację polskiej sztuki oraz osiągnięcia w działalności publicznej (...) Wraz z nim to samo odznaczenia dostała od Komorowskiego m.in. Grażyna Kulczyk" [1].

Jak informuje niezależna.pl w innym tekście: "Wojciech Szpil trafił do Totalizatora po wybuchu afery hazardowej. Gdy okazało się, że do zarządu tej państwowej spółki kierowana była Magdalena Sobiesiak, córka niesławnego biznesmena Ryszarda Sobiesiaka, zastąpił ją właśnie Szpil. Jego kandydaturę zgłosił Marcin Rosół, inna znana postać afery hazardowej. W 2012 r. "Wprost" pisał o Szpilu: To zagadkowa postać. Rocznik 1959. W 1983 r., czyli w głębokim PRL, ukończył wzornictwo przemysłowe na warszawskiej Akademii Sztuk Pięknych. Potem pracował m.in. w Polskiej Agencji „Interpress”, która w tym czasie uchodziła za instytucję wyjątkowo nasyconą służbami specjalnymi. Na przełomie lat 80. i 90. przebywał w Szwajcarii" [2].

Przedziwne były decyzje B. Komorowskiego... nieprawdaż?

Podobnie przedziwny był jego start w wyborach prezydenckich i jego wygrana, która była możliwa tylko dzięki śmierci ś.p. prezydenta Lecha Kaczyńskiego. Choć i tak dla mnie niewiarygodna pozostaje ta jego wygrana nad Jarosławem Kaczyńskim.

Jest w sumie niepokojące, że obecnie rządzący jakoś pozostawili B. Komorowskiego i mimo jego czysto sprzecznych z prawem działań obejmujących kradzież środków trwałych i nietrwałych z prezydenckich siedzib jakoś do tej pory nic się nie dzieje.

Chociaż - według mnie - tak naprawdę prymitywne zawłaszczenie państwowego mienia przez B. Komorowskiego jest z punktu wiedzenia państwa niezbyt szkodliwe, ale oczywiście wymaga wyjaśnienia i ewentualnego postawienia przed sądem. 

Natomiast jego powiązania z komunistycznymi i postkomunistycznymi służbami specjalnymi muszą zostać wyjaśnione a jak do tej pory wokół tej sprawy panuje milczenie.

"Nasz człowiek pod żyrandolem" - tak ponoć postsowieckie służby określały prezydenta B. Komorowskiego, który zanim jeszcze oficjalnie potwierdzono aktem zgonu śmierć ś.p. L. Kaczyńskiego już buszował po BBN w poszukiwaniu aneksu do raportu z likwidacji WSI. Ten aneks podobno zawiera wiele informacji o powiązaniach m.in. właśnie B. Komorowskiego z WSI i w ogóle ze służbami o rodowodzie sowieckim.

Wysłuchałem właśnie wczorajszego wystąpienia ministra ministra obrony narodowej A. Macierewicza. Było świetne i treściwe oraz naprawdę szokujące, ale odniesień do pięcioletniego zwierzchnika sił zbrojnych, czyli prezydenta B. Komorowskiego było bardzo niewiele. To musi budzić pewien niepokój.

Nigdy nie zapomnę słów B. Komorowskiego o "ślepym snajperze w Gruzji" czy o tym, że prezydent L. Kaczyński "gdzieś poleci i wszystko się zmieni". Dlaczego tak mówił i co chciał przez to powiedzieć? Do dziś nie wiem a chyba warto byłoby go o to dopytać w czasie rozprawy sądowej... choć i tak pewnie by nie pamiętał...

Tak naprawdę uważam, że obok audytu rządów PO-PSL należałoby przeprowadzić pełny audyt całej prezydentury B. Komorowskiego, w każdym aspekcie a szczególnie tym dotyczącym bezpieczeństwa Polski. Trzeba by też w nim wyjaśnić kulisy wystawienia jego kandydatury na prezydenta oraz działania, które podjął zaraz po tragedii smoleńskiej. Do tego też potrzebne jest ujawnienie aneksu do raportu z likwidacji WSI oraz upublicznienie wojskowych zbiorów zastrzeżonych IPN. To ostatnie obiecał A. Macierewicz... I co? Ano nic...

Wielokrotnie pisałem o B. Komorowskim... Sądzę, że jest to jedna z postaci, która była (jest?) bardzo niebezpieczna dla Polski. I dlatego niepokoję się, że jakoś ta osoba i jej działania nie są obiektem poważnego zbadania...

A może jest, tylko o tym nie wiemy? No to w końcu dowiedzmy się!



[1] http://niezalezna.pl/80310-ujawniamy-prezes-od-zlotego-mercedesa-dostal-order-od-komorowskiego
[2]  http://niezalezna.pl/80293-obciachowiec-roku-superexpress-ustalil-kim-jest-prezes-od-zlotego-mercedesa

Zostaw za sobą dobra, miłości i mądrości ślad...
http://krzysztofjaw.blogspot.com/
kjahog@gmail.com