Pokazywanie postów oznaczonych etykietą historia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą historia. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 18 września 2022

Zakłamanie historii Żołnierzy Wyklętych...

Szczerze polecam wykład pana Leszka Żebrowskiego pt.: 
"... O tym, dlaczego tak bezczelnie i bezkarnie zakłamywana jest nasza historia".


<iframe width="560" height="315" src="https://www.youtube.com/embed/sRe_orxY3mk" title="YouTube video player" frameborder="0" allow="accelerometer; autoplay; clipboard-write; encrypted-media; gyroscope; picture-in-picture" allowfullscreen></iframe>

Podziwiam autora za ogromną pracę historyczno-faktograficzną i umiejętność jej ciekawego werbalnego przekazywania. Zapewniam, że te niemal dwie godziny wykładu nie będą stracone i sądzę, że każdy polski patriota winien znać prawdę o Żołnierzach Wyklętych i naszej powojennej walce z okupantem sowieckim...

Zostaw za sobą dobra, miłości i mądrości ślad...
http://krzysztofjaw.blogspot.com/
kjahog@gmail.com

poniedziałek, 26 sierpnia 2019

Żydowskie inklinacje i co dalej?

Fakty i co z nimi zrobić... Tytuł trochę przewrotny i może znajdę odpowiedź w komentarzach.

Wujek żony Sikorskiego Annie jest (lub już był) naczelnym rabinem finansjery Nowego Jorku. Warto o tym pamiętać w kontekście nieuprawnionych roszczeń żydowskich wobec Polski opiewających niegdyś na sumę około 65 mld USD a teraz już na 300 mld USD i ustawa 447 ma podobno to zapewnić. A teraz nawet gazeta Annie (najprawdopodobniej za jej inspiracją) zwróciła się do prezydenta USA o nie przejeżdżanie do Polski. Na szczęście D. Trump nie lubi jak media mu dyktują co ma robić i do Polski przyjedzie.

Do tego dochodzi jeszcze polityka historyczna Izraela i żydowskich środowisk amerykańskich dotycząca niby współwiny Polaków za niemiecki Holocaust Żydów. Żydzi amerykańscy chcą m.in. zdjąć z siebie odium braku pomocy Aszkenazyjskim Żydom w Europie podczas ich eksterminacji przez Niemców podczas II WŚ. Oprócz tego cały czas Holocaust jest elementem biznesu żydowskiego, co trafnie opisał N. Finkelstein w książce "Przedsiębiorstwo Holocaust".

Innym aspektem jest to, że Niemcy spłaciły Żydów i teraz wspólnie z nimi próbują wybielić swój zbrodniczy faszystowski naród. Czysty interes a dla Niemiec element ich polityki historycznej.

Kolejnym aspektem jest to, że większość środowisk żydowskich od zawsze była związana z komunizmem i liberalnym oraz demoliberalnym lewactwem, jednocześnie przejmując sektor światowej gospodarki finansowo (bankowo) - korporacyjnej i prowadząc politykę zadłużania i ubezwłasnowolniania kredytem poszczególnych krajów.

Po 17 września 1939 i agresji Rosji Sowieckiej na Polskę wielu Żydów denuncjowało Polaków Sowietom i witało ich jak wybawicieli. Przed wojną antypolska KPP była opanowana przez Żydów (a raczej Chazarów turańskich) a po wojnie żydo-ubecja liderowowo wprowadzała komunizm w Polsce... po prostu J. Stalin wykorzystał Żydów bo wiedział o ich genetycznej antypolskości a nigdy nie ufał Polakom (uraz po przegranej wojnie 1920 roku).

Po wojnie wielu Żydów zmieniło nazwiska na polskie i do dzisiaj nawet nie wiemy kto jest kto a żydowskie i antypolskie środowisku A. Michnika tylko potwierdza antypolskość bardzo wielu środowisk żydowskich.

Jest to bardzo smutne, ale niestety prawdziwe. Kazimierz Wielki uratował europejskich Żydów przyjmując ich do Polski i dając przywileje jedyne takie w ówczesnej Europie. A Żydzi? Zero wdzięczności a jedynie nienawiść wobec nas, Polaków. Co zresztą jest zgodne z ich Talmudem, który do Gojów - nawet tych pomagających Żydom - odnosi się z pogardą.

Nie mówię o wszystkich Żydach, ale światowe organizacje żydowskie skupiające ich mniejszość są w większości skrajnie antypolskie, czego nie jestem w stanie zrozumieć... no chyba, że przeczyta się właśnie ów Talmud i zrozumie nacjonalistyczne podejście Żydów do swojego narodu.

Żydzi są najbardziej nacjonalistycznie nastawionym dzisiaj narodem na świecie a Izrael państwem tak nacjonalistycznym, że żaden mu nie dorówna.

I tak Annie Apelbaum (pal lich z poprawnym napisaniem jej nazwiska) śmie nas pouczać i pouczać inne narody?

Niech opisze prawo Izraela, które w swoich zapisach tworzy z tego państwa czyste nacjonalistyczne i najbardziej nacjonalistyczne państwo na świecie a getta palestyńskie stworzone przez Izrael przypominają getta niemieckie dla Żydów podczas II WŚ.

Oczywiście wiem, że morderca ludzkości A. Hitler doprowadził do Holocaustu Żydów europejskich. Rozumiem ich ból i tragedię. Ale tenże Hitler równie mocno mordował Polaków, Cyganów i inne narody.

Tym bardziej nie rozumiem postawy współczesnych Żydów, no chyba że przyjmiemy, iż chazarskie pochodzenie większości z nich jest sprawcą wszystkiego.

I należy sobie uświadomić, że żaden naród nie jest wywyższony a wszystkie są równe...

Antyżydowską narracją jest stwierdzenie, że Hitler mordował tylko Żydów a inne narody mniej. Ciekawe ilu ludzi, w tym Polaków, Rosjan, Cyganów, itd zginęło z rąk niemieckich... Jaki procent ofiar Hitlera stanowią Żydzi a jaki procent inne narody, też te które ginęły w działaniach wojennych? Ilu zginęło w Oświęcimiu i innych obozach zagłady Rzeszy i jaki procent stanowią Żydzi i inne narody i nacje? A komunizm? Stalin był większym mordercą od Hitlera a komunizm większym totalitaryzmem od nazizmu. Ilu Żydów zginęło z rąk Stalina a ilu Polaków?

Jak zachowywali się wobec Polaków Żydzi w I i II RP i w czasie agresji Stalina na Polskę oraz w czasach 1944-1956? Kim etnicznie byli najwięksi mordercy komunistyczni począwszy od S. Michnika i J. Brystygierowej czy Fejgina? Tzw. żydo-komuna nie jest moim wymysłem a faktem historycznym.

Szanuję naród żydowski jak każdy inny i wymagam też szacunku do narodu polskiego od każdego innego narodu, w tym od żydowskiego, tym bardziej, że i tak jest najwięcej drzewek upamiętniających Polaków ratujących Żydów w czasie II WŚ podczas, gdy tylko Polakom za pomoc Żydom groziła z rąk niemieckich śmierć całych rodzin. Ilu Polaków uratowali Żydzi, choćby po 17 września 1939 roku? Przykłady! A w czasie trwania II WŚ?

Były natomiast faszystowsko-nazistowskie organizacje żydowskie, które przyczyniały się do mordowania własnych pobratymców, czyli Żydów i bez nich nie byłby możliwy Holocaust Żydów. Arendt (żydowska pisarka) stwierdziła mniej więcej, iż największa hańbą Żydów jest przyczynienie się do Holocaustu niemieckiego własnego narodu. To są fakty historyczne.

A dzisiaj... kto włada pieniądzem i kto zadłuża kraje? Kto chce NWO i jednego rządu światowego?

Strach przed narodem żydowskim? Wolne żarty. Jestem dumnym Polakiem i znam wielu dumnych Żydów, z którymi nawet mam dobre relacje. Tylko wzajemny szacunek daje podstawę do pokojowego współistnienia wszystkich narodów. Tylko tyle i aż tyle.

I jeszcze... naiwnością jest myślenie, że Annie tak sama z siebie indywidualnie krytykuje Polskę. To jest zbiorczy atak i nikt nigdy w mediach nie jest sam, chyba że faktycznie jest niezależny finansowo i nie ma długu do spłacenia lub nie reprezentuje pewnych środowisk. Annie Appelbaum reprezentuje określoną, żydowską narrację. Pomijając fakt, iż antysemityzm dotyczy np. też Arabów i Żydzi sobie zawłaszczyli to pojęcie jedynie do siebie a narodów semickich jest kilka to nie wskazuje Pani Annie ani jednego faktu, który by przeczył moim refleksjom na temat ostatniego listu do prezydenta D. Trumpa.

Wielkim problemem współczesnych Żydów (?) jest generowanie przez nich antysemityzmu (tak zwanego). Chodzi najzwyczajniej o kasę i tylko o to. Polacy jakoś mało ulegają tego typu prowokacji, ale to własnie o nas rozpowszechnia się bzdury o genetycznym antysemityzmie (tak zwanym). A co się co dzieje się we Francji, Niemczech, Holandii czy Danii oraz UK. Tam niemal codziennie są akty antyżydowskie, palenie synagog, ataki na sklepy żydowskie i samych Żydów. Oj... tam to naprawdę jest tak zwany antysemityzm... tyle tylko, że te kraje jakoś się wykupiły Żydom i Żydzi o nich nie mówią i nie nagłaśniają tych aktów. Przypadek? Nie... czysta kasa. Ot co!

Zostaw za sobą dobra, miłości i mądrości ślad...
http://krzysztofjaw.blogspot.com/
kjahog@gmail.com

środa, 4 stycznia 2017

Nie kupujcie produktów niemieckich, nie czytajcie ich prasy, nie pracujcie tam u nich!

Być może ktoś mi zarzuci, że jestem jakimś antyniemieckim oszołomem.

Na pewno tak nie jest.

Szanuję naród niemiecki, ale nie jestem w stanie zrozumieć jak ówcześnie niemal 90% Niemców stało się nazistami i hitlerowcami bezwzględnie i krwawo mordującymi Polaków, Żydów, Cyganów, Rosjan, niepełnosprawne dzieci, osoby psychicznie chore a nawet swoich rodaków. 

Jak taki naród, z tradycjami tysiąca lat mógł stać się takim narodem zwykłych barbarzyńców? Tego nie jestem w stanie zrozumieć, jak nie jestem w stanie zrozumieć stalinowskich żydo-komunistów, którzy w sumie okazali się jeszcze gorsi niż hitlerowcy, bowiem wymordowali nawet 30 mln swoich niby rodaków, nie mówiąc o Polakach. 

Dzisiejsza kompromitująca i odwracająca uwagę od R. Petru publikacja niemieckiej gazety "Fakt" dotycząca jednego z posłów PiS jest tylko potwierdzeniem jakiejś aberracyjnej nienawiści części Niemców wobec Polski i Polaków.  To nie jest coś nowego i szkoda, że dzisiejsze Niemcy dziedziczą tą antypolską historyczną nienawiść.

Powiem tak, że my Polacy zostaliśmy uśpieni w początkach lat 90-tych XXX wieku. Uśpieni przez Mazowieckiego i Kohla. Przez 26 lat lat oddaliśmy Niemcom niemal całą naszą gospodarkę a polityczne władanie objęła w tym czasie postsowiecka i tzw. moskiewska Rosja. Kondominium tych dwóch krajów zawsze chciało unicestwić Polskę.

Jestem jeno blogerem, więc mogę napisać, że Niemcom nie wierzę za grosz. To w dużej mierze toporny oraz niezbyt inteligentny naród (z autopsji) z wybujałym ego i tendencjach morderczych (nazizm), choć trzeba przyznać, iż strategicznie bardzo skuteczny gospodarczo. Tylko chyba oni mogli stać się narodowo-socjalistycznymi mordercami, tylko chyba żydo-sowiecko-komuniści stalinowscy mogli stać się klasowo-socjalistycznymi mordercami. Bo naród rosyjski nigdy taki nie był, choć mamy z nim swary i wzajemne żale. Natomiast Germanie są naszym wrogiem od zawsze totalnym, bo nawet Caryca Katarzyna II była Germanką (Niemką, Prusaczką?) a A. Merkelowa podobno ma jej wizerunek u siebie w gabinecie.

Niemiecki D. Tusk, którego rodzina mieszkała w przedwojennej niemieckiej części Gdańska a dziadek - wedle Kurskiego - był w Wermachcie tak samo jak komunistyczna i sprusaczona  Angela Merkel są skrajnie antypolscy i nie mogą znieść, że Polska się odradza.  Musimy to zrozumieć i stać się jak przed wojną antyniemieccy i antysowieccy (nie antyrosyjscy). A UE to Niemcy, więc musimy ją zreformować albo z niej wyjść jak UK.

Pozdrawiam... z emocjami wynikającymi z empatii wobec Szanownego posła PiS, Pana Leonarda Krasulskiego.

P.S.

Proponuję - jak przed II WŚ - całkowity bojkot ich produktów, prasy, innych mediów, koncernów i pracy w nich. Jak słyszę "niemiecka jakość" to mnie pusty śmiech ogarnia, być może tylko z emocji, bo na pewno część ich wytworów jest naprawdę dobrej jakości... jak Volkswagen :)

Polecam: http://niepoprawni.pl/blog/antysalon/skundlone-polskojezyczne-snowdenki-nadaja-na-deutsche-welle

Acha... i czekam na proces :)))

Zostaw za sobą dobra, miłości i mądrości ślad...
http://krzysztofjaw.blogspot.com/
kjahog@gmail.com

czwartek, 29 października 2015

Hołd Ruski... pamiętajmy!

Jakże ważna jest pamięć historyczna dająca nadzieję na ponowną wolność i odzyskanie przez Polskę prawdziwej suwerenności, niezawisłości i niepodległości... Naród bez historii umiera i jest skazany często na jej powtarzanie...

Wierzę, że już wkrótce polityka historyczna, pamięć historyczna i prawdziwe bez przemilczeń i przeinaczeń nauczanie historii stanie się normalnością w naszej Polsce...

Dziś - gwoli przypomnienia - ważna, ale często dotąd pomijana rocznica Hołdu Ruskiego! Zasadniczo jedyny raz w historii Moskwy musiała ona oddać poddańczy pokłon obcemu mocarstwu, a takim ówcześnie była Polska...

4 lipca 1610 roku wojska polskie ówczesnego wojewody kijowskiego (późniejszego - od 1918 roku - hetmanem i kanclerza wielkiego koronnego) Stanisława Żółkiewskiego liczące około 7 tys. żołnierzy rozbiły 35 tys. armię rosyjską wspomaganą przez armię Szwedzką. Wkrótce potem doszło do rokowań, które rozpoczęły się 5 sierpnia, zakończonych układem z dnia 27 sierpnia, na mocy którego królewicz Władysław został uznany carem Rosji. W obręb moskiewskich murów wojska polskie wkroczyły 12 września, a 8 października Żółkiewski przybył na Kreml. Car Wasyl Szujski oraz jego bracia Dymitr Szujski i Iwan Szujski zostali więźniami hetmana. Natychmiast Wasyl Szujski uznał prawa królewicza Władysława Wazy do tronu rosyjskiego. Dowódcą wojsk polskich na Kremlu moskiewskim został Aleksander Korwin Gosiewski.  Była to największa w historii Rosji jej klęska, której wynikiem był upadek Moskwy i przejęcie jej przez wrogie jej wojska!

Rok później 29 października 1611 hetman Żółkiewski w uroczystym orszaku wkroczył ze swoim wojskiem do Warszawy wioząc ze sobą Wasyla Szujskiego oraz jego braci, którzy w obecności szlachty i senatu na Zamku Królewskim złożyli królowi Zygmuntowi III Wazie przysięgę wierności. Oddali pokłon polskiemu królowi i narodowi polskiemu uniżenie bijąc głową w posadzkę... Do dziś na cokole kolumny Zygmunta - od strony zachodniej – znajduje się tablica, na której widnieje łacińska inskrypcja (wolne tłumaczenie): „Zygmunt III Waza, na mocy wolnej elekcji król Polski, z tytułu dziedziczenia, następstwa i prawa – król Szwecji, w umiłowaniu pokoju i w sławie pierwszy pomiędzy królami, w wojnie i zwycięstwach nie ustępujący nikomu, wziął do niewoli wodzów moskiewskich, stolicę i ziemie moskiewskie zdobył, wojska rozgromił, odzyskał Smoleńsk, załamał pod Chocimiem potęgę turecką, panował przez czterdzieści cztery lata, w szeregu czterdziesty czwarty król, dorównał w chwale wszystkim i przyjął ją (chwałę) całą”".

Pamiętajmy o tej chwale oręża polskiego! Szczególnie teraz, gdy naprawdę jest szansa na wolną Polskę!

Pozdrawiam

P.S.
Gwoli ścisłości. Nie jestem zwolennikiem oddawania dziś jakichkolwiek hołdów przez jedno państwo drugiemu. Daleko też mi do czasów wojen pomiędzy narodami. Wystarczy jak w Europie i na świecie będziemy pokojowo żyć oraz uznawać wzajemne narodowe i państwowe prawo do istnienia, samostanowienia, niepodległości i suwerenności. Bez obcych prezydentów, parlamentów, ministrów, agentów, wasalizacji czy też tworzenia landów lub republik na terytorium innych państw...

Zostaw za sobą dobra, miłości i mądrości ślad...
http://krzysztofjaw.blogspot.com/
kjahog@gmail.com

niedziela, 27 listopada 2011

Polska okiem przyszłego, marsjańskiego historyka...

Dawno temu, jeszcze w szkole podstawowej, moja nauczycielka historii zadała nam pytanie czy np. 50 lat w poznawaniu historii świata jest to długi czy krótki okres?...

Dla 12 letnich podlotków tyle lat wydawało się niewyobrażaną nieskończonością i oczywiście odpowiedzieliśmy, że bardzo długi. Dopiero jak "nasza psorka" wskazała nam, że taki okres omówiony jest dla przykładu na jednej stronie książki do historii zrozumieliśmy, że tak naprawdę  w jej nauczaniu i poznawaniu ważne są daty i wydarzenia przełomowe a ucząc się jej operujemy realatywnie długimi okresami czasowymi, w których kilkadziesiąt lat może znaczyć bardzo dużo, ale może też być zredukowane do kilku historycznych zdań opisu...

Jak opisywać nas będą więc przyszli historycy, jak zostaną zapisane ostatnie 22 lata naszej, polskiej historii politycznej?

Nie jestem historykiem, więc nie jestem uprawniony i nie powinienem naukowo-historycznie analizować przeszłych dziejów. Mogę natomiast wirtualnie wyobrazić sobie np. przyszłego historyka, piszącego z niedawno zasiedlonego przez ludzkość Marsa.

Może - np. w odniesieniu do polskich prezydentów - ten marsjański historyk napisze hipotetycznie (to moja fantazja li tylko) np. tak, jak poniżej?


"W 1989 roku doszło do spotkania przy "okrągłym stole" przedstawicieli władzy PRL z przedstawicielami koncesjonowanej przez nią i nastawionej wobec niej ugodowo tzw. opozycji systemowej. W wyniku owych rozmów po 45 letnim okresie eksperymentu komunistycznego w Polsce w roku 1989 nastąpiły częściowo wolne wybory parlamentarne, których efektem był wybór - najpierw niedemokratycznie 19 lipca 1989 roku a następnie 31.12.1989 roku przez częściowo demokratycznie wybrane Zgromadzenie Narodowe – na Prezydenta tzw. III RP Wojciecha Jaruzelskiego - komunistycznego aparatczyka, twórcy Stanu Wojennego i sowieckiego agenta komunistycznego o pseudonimie "Wolski". Ciekawostką jest to, że powróciwszy do Polski ze zsyłki do komunistycznej Syberii, nie został od razu rozpoznany ani przez własna siostrę  ani matkę oraz cudownie zagoiła mu się - uszkodzona w dzieciństwie - ręka. 


22.12.1990 roku i po nowych, już demokratycznych wyborach, nowym prezydentem zostaje L. Wałęsa, laureat Pokojowej Nagrody Nobla, historyczny przywódca Solidarności i wykreowanych przez władze komunistyczne PRL strajków robotniczych w Polsce w roku 1970 i 1980 oraz agent komunistycznych służb specjalnych PRL o pseudonimie "Bolek", do czedgo przyznał się tylko raz w wycofanym po 5 minutach oświadczeniu w roku 1992.


Kolejnym i sprawującym swój urząd przez 10 lat Prezydentem Polski zostaje 23.12.1995 roku Aleksander Kwaśniewski - komunistyczny aparatczyk oraz agent komunistycznych służb specjalnych o pseudonimie "Alek".  Ciekawostką jest fakt, że przez wiele lat nieuprawnienie używał tytułu zawodowego magistra, faktycznie nigdy go nie nie zdobywszy.


23.12. 2005 nowym prezydentem zostaje - niezarejestrowany w IPN jako agent służb specjalnych Sowietów ani PRL, choć uczestnik umów "okrągłego stołu" - prof. Lech Kaczyński. Pod koniec swojej kadencji ginie jednak w niewyjaśnionych okolicznościach. Podczas lotu do Rosji na obchody 70-lecia ludobójstwa i mordu dokonanego przez komunistycznych Sowietów (ZSRR) na Polakach w Katyniu w roku 1940, jego samolot rozbił się nad Smoleńskiem i razem z nim zginęli wszyscy pasażerowie, w tym wszyscy dowódcy polskich sił zbrojnych (dowódcy NATO), prezes NBP, prezes IPN i wielu  innych.


Po nigdy nie wyjaśnionej (podobnie jak katastrofa gibraltarska) "tragedii smoleńskiej", 6 sierpnia 2010 roku, prezydentem zostaje - pełniący wcześniej funkcje Marszałka Sejmu - B. Komorowski, który w latach 90-tuych XX wieku na zaproszenie rosyjskich służb specjalnych KGB jeździł - jako zapalony myśliwy - na polowania do Rosji oraz często nieuprawnienie używał tytułu hrabiowskiego.


Oceniając okres tych 22 lat polskiej historii politycznej i biorąc pod uwagę tylko charakterystykę postaci polskich prezydentów, można stwierdzić, że - za wyjątkiem prezydenckiego epizodu L. Kaczyńskiego - Polska nigdy nie przestała być obszarem wpływu ludzi zakorzenionych w systemie PRL i obszarem wpływu Rosji... niezależnie czy sowieckiej czy postsowieckiej".

Oczywiście, inny historyk z planety Wenus, zaprzeczy tak ujmowanej historii i przytoczy te same fakty uprawniające zupełnie do innych wniosków a nawet podważający autentyczność np. prezydenckich charakterystyk marsjańskiego historyka. Z kolei "księżycowy historyk" stwierdzi, że nie było żadnego upadku komunizmu i tylko przepoczwarzył się on twórczo w postsowiecki globalizm i unionizm. Na to zapewne historyk z Jowisza odpowie, że to Bóg Słońca kieruje światem i poprzez szatańskie NWO zaprowadza swój Nowy Porządek Świata a komunizm, czy nazizm, czy unionizm są tylko metodami jego osiągnięcia. Historyk z Saturna stwierdzi zaś ad vocem, że NWO to wytwór jakichś chorych umysłowo, mitomańskich i psychopatycznych Iluminatów i syjo-masońskiego spisku światowego mającego doprowadzić do ograniczenia ludności świata do 500 milionów i stworzenia jednego centralnego rządu światowego z siedzibą w Polsce, tj. tzw. Judeopolonii. Doda, że 22 lata postkomunistycznej Polski było budową fundamentów owej Judeopolonii. W tej dyskusji nie omieszka zabrać głosu "rozpalony z gorąca" historyk z Merkurego, który autorytatywnie stwierdzi, że to syjonistyczna finansjera steruje obecnie światem i nie ma to nic wspólnego z jakąs mityczną judeopolonią czy innym wytworem chorych umysłów. Uczony z Neptuna zaprzeczy takiej tezie, twierdząc, że "owi syjoniści" nie są Żydami ale jeno potomkami historycznych Chazarów a tylko uważają się za zaginione 13 plemię "narodu wybranego" i nazywani są Żydami Aszkenazyjskimi. Zakończy spór "uczony w pismach" autorytet z Uranu i stwierdzi, że światem i tym samym Polską kierują i tworzą jej historię... cykliści, którzy przywędrowali do nas jako "ufoludki" z innych wymiarów Wszechświata.   Z pewnością też usłyszymy również, że tak naprawdę Napoleon jeszcze żyje a wszyscy totalitaryści byli jego reinkarnacyjnymi, kabalistycznymi wcieleniami, którym do snu śpiewał i śpiewa wiecznie żywy E. Presley, któremu z kolei pohukuje do rytmu czczona przez wielu okultystów Sowa lub beczy złowrogo Kozioł Rogaty...

A mnie ciekawi tak naprawdę jedno: Co i w jaki sposób napiszą nasi zwykli, ziemscy historycy a nie jacyś fikcyjni, marsjańscy czy inni, którzy tak naprawdę nie istnieją lub piszą swoją historię w odmiennych i pozanormalnych stanach świadomości...?

Będę niezmiernie zaskoczony i na pewno zszokowany jeżeli kiedyś powtórzą w swoich analizach większość faktów i wniosków spisanych przez moich, jeno fikcyjnych i wiecznie konfabulujących bohaterów z innych planet...

Zostaw za sobą dobra, miłości i mądrości ślad...
http://krzysztofjaw.blogspot.com/
kjahog@gmail.com

poniedziałek, 17 października 2011

Naród Polski będzie żył!

Witam

(nie zawsze twórcze natchnienie szczerość intencji w słowa ubrać potrafi.... 
jeżeli poniższe trochę infantylne... to trudno, ale z serca mego, nadziei i wiary...)  

Będziemy! 

Ileż to się męczą narody i nacje opasłe,
od dziesiątki wieków, od jej poczęcia niemalże,
Jak tu Polskę zniszczyć, okiełznać, wymazać na zawsze...

Dobrocią się nie dało, Chrzest jeno ją scalił,
podstawionych Królów jej pannice urzekły,
I kraj wiślany stał się tedy dla nich piękny i potrzebny...

Już byli tak blisko, rozebrali targowicą Rzeczplitą całą,
rozdzielili jej szaty skazali na wymarcie,
I powstała po 100 latach wywołując u nich wielkie zaparcie...

Bezbożnicy znów to takie niemowlę tuż po urodzeniu,
pragnęli złożyć w ofierze i wraz z cała Europą zeżreć ją od razu,
Panienki Jasnogórskiej Cud nad Wisłą dopełnił jej zwycięstwa obrazu...

Wypuścili więc na nią armaty i działa,
okrążyli i mordowali samotną bez cienia pomocy,
Pomni przeszłości zostawili jej namiastkę z przebiegłości i niemocy...

Wypalali u źródła dalej niszcząc jej wiarę i tradycję,
stan wojenny na nią zrzucili i diabelską Wronę,
Przeoczyli, że kolejnego króla ona jednak porodziła - Karola Wojtyłę...

Przerażeni fiaskiem swych zamierzeń od wieków,
próbowali polskiego Ojca kulą i morderstwem zgładzić,
Próżny był ten trud, zrozumieli, że się jeszcze bardziej muszą natrudzić...

Nie mogąc orężem obcej siły żywota jej zakończyć,
spróbowali  ułudą wolności i polskimi rękoma naród ten ostatecznie przetrącić,
Czy im się to udało, nie mnie to oceniać... jeżeli tak, to mogę się tylko zasmucić...

Patrząc jednak na historię Polski całą,
na te rozpaczliwe próby zbrukania jej i starcia na pył,
jej nie da się zniszczyć póki choć tylko we mnie Naród Polski będzie żył... 

Pozdrawiam

P.S.
Wczoraj oglądałem w TVP1 film biograficzny o Janie Pawle II... W pewnym momencie, w czasie zawieruchy wojennej powiedział mniej więcej: "Polska kultura będzie, Polska nie zginie... póki choć jeden Polak będzie jeszcze umiał czytać lub grać Chopena..."

Zostaw za sobą dobra, miłości i mądrości ślad... 

http://krzysztofjaw.blogspot.com/; kjahog@gmail.com

Prośba: "Jeżeli korzystasz z wikipedii to sprawdź, czy treść informacji nie została ocenzurowana przez administratorów/cenzorów polskiej jej wersji - porównaj treść hasła z jego brzmieniem na obcojęzycznych stronach wikipedii, szczególnie tej anglojęzycznej!"

poniedziałek, 1 sierpnia 2011

Dziękuję IM, że Jestem...

Na koniec dnia, refleksyjnie...

Zawsze byłem, jestem i pozostanę pełny szacunku wobec i dla tych, co potrafili oddawać swoje życie za to żebym ja teraz mógł żyć... nie wiem, czy bym tak potrafił...

Dziękuję IM, że jestem...

I zawsze byłem, jestem i pozostanę pełny szacunku dla moich dziadków i babć, moich rodziców i ludzi starszych (walczących za Polskę lub budujących ją w codziennym trudzie życia) za to, że dzięki nim mogę teraz żyć i oddychać, mogę mówić po polsku... Dziękuję im także za to, że mam choć trochę znajomych w mniej więcej moim wieku, z którymi mogę nawet pokłócić się w ojczystym języku... Dziękuję też za to, że nasze dzieci mają znajomych również w swoim wieku i mogą sobie pogaworzyć w ojczystym języku na żaglówce na Mazurach...

Dziękuję IM, że jestem Polakiem... że jesteśmy wszyscy tu i teraz ludźmi żyjącymi w pięknej, naszej Polsce... 

-------------------------------------------------------------------------------------

I tak sobie myślę, co myślą sobie dzisiejsi młodzi rodzice patrząc na swoje małe latorośle... Ciekawe, czy chcieliby żeby jak w końcu ich pociechy dorosną (lub osiągną wiek młodzieńczy) zabierali im, własnym rodzicom "moherowe i starcze" dowody osobiste... aby nie mogli głosować w swoim ojczystym kraju, Polsce... A może wcale o tym nie myślą, bo już pogodzili się z tym, że swoje dzieci widywać będą raz na pół roku... gdy raczą ich odwiedzić w Domu Spokojnej Starości lub - po ustawowej starczej eutanazji - na zbiorowym cmentarzu z tabliczką z setkami nazwisk...

  -------------------------------------------------------------------------------------

Zostaw za sobą dobra, miłości i mądrości ślad...
http://krzysztofjaw.blogspot.com/ kjahog@gmail.com

wtorek, 3 maja 2011

3 Maja w pieśniach kiedyś i dziś...

Witam

Nie ma już w polskich szkołach lekcji historii obejmującej okres XX wieku. Po brukselskich "kątach" słychać o budowaniu ujednoliconej jej wersji w całej Europie.

Jak długo nam jeszcze będzie dane poznawać historię własnego narodu nie przetworzoną przez germańsko-zlaicyzowaną oraz zbolszewioną "elytę" unijną?

Parafrazując więc słowa z wiersza J. Twardowskiego... Śpieszmy się poznawać Historię Polski, tak szybko odchodzi... pod rządami  tych, dla których "Polska to nienormalność"...

Niech chociaż pieśni pozostaną bo tworzy się je na cześć rzeczy wielkich...





Pozdrawiam mając nadzieję, że choć w naszych domach przekażemy potomnym wiedzę o Polsce...


P.S.
Rada dla B. (k...): Jeżeli Waćpan nie masz pojęcia o polskiej historii i tworzysz ją na nowo mówiąc, iż Konstytucja 3 Maja była drugą w Europie... to lepiej zamilcz i w swojej budzie doucz się historii... którą ponoć na poziomie wyższym dane Ci było onegdaj poznawać...


ZOSTAW ZA SOBĄ MĄDROŚCI ŚLAD... http://krzysztofjaw.blogspot.com/ kjahog@gmail.com

niedziela, 6 grudnia 2009

V - OSTATECZNY ROZBIÓR POLSKI

Witam

DOKONAŁO SIĘ!

W momencie podpisanie Traktatu Lizbońskiego przez Polskę Historia zakpiła z Polski i naszego Państwa, zakpiła z NAS SAMYCH I NASZEJ TOŻSAMOŚCI NARODOWEJ, dzięki której mamy (mieliśmy) swoją OJCZYZNĘ, swój JĘZYK POLSKI, swoje POCZESNE MIEJSCE WŚRÓD NARODÓW ŚWIATA.

Przez przeszło 1000 lat nasi przodkowie, Ci bliżsi i dalsi, budowali Państwo Polskie, Naszą Ojczyznę. Począwszy od Mieszka, przez Jagiellonów aż po czasy nam współczesne tworzyliśmy Polskość i Naszą (właśnie) Tożsamość. Były czasy świetności, były i okresy upadku oraz zniewolenia. Jak każdy Naród płodziliśmy bohaterów i nikczemników, postaci Wielkie i niegodne nazywać ich mianem człowieka a tym samym m.in. dopiero POLAKA (jak każdego przedstawiciela innego narodu).

Jako jeden z nielicznych (o ile nie jedyny) potrafiliśmy przetrwać jako wewnętrznie spójny Naród przeszło 100 lat Zaborów, wynaradawiania (perfidnej rusyfikacji, germanizacji) oraz bezpaństwowości i bez problemów ukształtowaliśmy przez 20 lat II Rzeczpospolitej jak na owe czasy SILNE PAŃSTWO. Straciliśmy wielu znamienitych naszych rodaków, walczyliśmy z niemiecko-hitlerowsko-nacjonalistycznym i sowiecko-komunistycznym totalitaryzmem nie tylko dla siebie. Polacy nigdy nie byli egoistami. Nasze umiłowanie wolności i narodowy/polski honor sprawiał, że byliśmy dumni oddając nawet swoje życie za takową Wolność innych narodów. ZA WASZĄ I NASZĄ WOLNOŚĆ!... jaki inny Naród jest w stanie poszczycić się równie wprost altruistycznym hasłem? Przedstawiciele jakich innych narodów umierali za narody inne? Ograniczając się do najnowszej historii: przedstawiciele jakiego innego Narodu będącego pod okupacją (pomińmy okres 1939-1941 ) faszystowską umierali na wszystkich frontach i wcale nie było pewne, że owa walka przyniesie zwycięstwo dla Polski?. Ilu Polaków walczyło za Wielka Brytanię a ile Brytyjczyków za Polskę? Ilu Rosjan oddało życie za Polaków a ilu Polaków za Rosjan? Jaki odsetek Polaków walczył z niemieckim faszyzmem i narażał swoje życie chroniąc m.in. Żydów w porównaniu z odsetkiem tychże, którzy podjęli walkę z Okupantem? I w końcu, w imię umiłowania właśnie WOLNOŚCI, który inny naród podjął tak zmasowaną i zakończoną sukcesem walkę z sowieckim komunizmem?

Fakt. Może i jesteśmy jako Naród naiwni. Ale, ze względu na swoją historię, możemy zawsze z podniesioną głową każdemu adwersarzowi powiedzieć: Nigdy jako OGÓŁ nie zhańbiliśmy się jakąkolwiek zdradą, nigdy nie poddaliśmy się najeźdźcy, nigdy - w imię czegokolwiek - nie byliśmy w stanie poświęcić ludzkiej WOLNOŚCI! Wile Narodów i Państw chciało nas zniszczyć (szczególnie najbliżsi zachodni i wschodni sąsiedzi), wielu Przywódców wprost kipiało za to nienawiścią do Polski i Polaków (Stalin, Hitler), wiele narodów przez wieki historii chciało naszego unicestwienia. ZAWSZE ZWYCIĘŻALIŚMY! A podwaliną tego zwycięstwa zawsze była mocno pielęgnowana polskość, nasza duma narodowa, nasz język, nasze państwo, nasz głęboki patriotyzm, nasz katolicyzm i MY SAMI.

Nasza historia udowodniła, że Jako Polska i Polacy mogliśmy upaść tylko wtedy, gdy Sami z Siebie lub "OTUMANIENI" przez innych MY SAMI się poddamy. I właśnie tego dokonaliśmy podpisując Traktat Lizboński, de facto aneksję pod obce władanie własnego Państwa, naszej Ojczyzny. Staliśmy się tym samym tylko jednym z regionów PAŃSTWA EUROPA, grzebiąc na zawsze naszą wielowiekową historię i niwelując poświęcenie oraz patriotyzm naszych przodków.

I nie słuchajmy innych. Nie jest tak, że takowej niepodległości i suwerenności pozbyli się w jednakowy sposób wszyscy członkowie Unii Europejskiej. Tak nie jest. Niemcy przed podpisaniem TL zadbali o swoje żywotne interesy narodowe, podobnie Francja. Los Brytyjczyków nie jest przesądzony - być może dojdzie tam do ogólnonarodowego (pod nowymi rządami) referendum i okaże się, że Wielka Brytania opuści Unię, Jest to wielce prawdopodobne zważywszy na podobny do naszego angielski patriotyzm.

Ale mocna reagujmy, gdy niemiecka encyklopedia-germanica mówi o Wrocławiu (w koślawym przetłumaczeniu google: "Wrocław jest miastem, w południowo-wschodniej Niemiec, a od nielegalnej aneksji Polski 1945 jest tymczasowo w ramach polskiej administracji. Wrocław jest tradycyjnym stolicy Dolnego Śląska". Reagujmy gdy jeden z niedawnych zaborców i źródło faszystowskiego zła wmawia swoim rodakom, że polskie Ziemie Odzyskane są tylko pod tymczasową administracja Polską (NAWOŁUJĘ DO ZAJRZENIA NA STRONĘ: http://www.encyclopaedia-germanica.org/de/index.php/Polen). Ta haniebna interpretacja granic naszej dotychczasowej Ojczyzny cały czas - mimo, że temat nie jest nowy - tkwi na stronach niemieckich owej encyklopedii (temat był poruszany kiedyś: m.in.: http://blogmedia24.pl/node/17575, a dzisiaj przez http://www.pardon.pl/dyskusja/2214176). JAKO POLSKA (niezależnie od naszej skłonności do wzajemnych waśni) WINNIŚMY GŁOŚNO PROTESTOWAĆ PRZECIW TAKIM PRZEJAWOM KWESTIONOWANIA POWOJENNYCH GRANIC POLSKI!

No chyba, że w momencie wejścia w życie Traktatu Lizbońskiego te granice już nic nie znaczą. TO NIECH TAK NAM, CZYLI WSZYSTKIM POLAKOM WSZEM I WOBEC OZNAJMIĄ NASI KOCHANI PRZYWÓDCY, PIEWCY V - OSTATECZNEGO ROZBIORU POLSKI!

I tak na sam koniec przytoczę fragment mojej dzisiejszej notki na temat nowego Bożka czyli Przekazu Medialnego:

"...Drugim (przykładem manipulacji mediów - dopisek kj) to wprost bezpośrednie wyszydzanie ruchów patriotycznych i usprawiedliwianie niemieckich roszczeń majątkowych w polsatowskim serialu Pierwsza Miłość. Od jakiegoś czasu znalazł się tam wątek konieczności oddania (zwrotu?) kamienicy niemieckim właścicielom we Wrocławiu. Pomijam, że z szyderstwem pokazano tam grupkę protestujących przed zwrotem tej kamienicy Polaków nazywając ich nacjonalistami (zresztą to też uważam za niedopuszczalne). Istotniejszym jest propagandowy wydźwięk zakończenia sporu: jako wprost niesamowity sukces przedstawiono tam fakt, że mieszkańcy kamienicy szczęśliwie uzyskali kredyt na spłacenie niemieckiego właściciela. Oczywistym jest dla mnie cel umieszczenia tego wątku w serialu. W zawoalowany sposób ma rozstrzygać kwestie własnościowe na Ziemiach Odzyskanych. Nie chcę tutaj rozstrzygać zasadności samych roszczeń, ale sprawa jest na tyle delikatna politycznie i historycznie, że nie powinna być w tak jednostronny sposób przedstawiana w serialu adresowanym do milionów i powstającym nomen omen w tymże Wrocławiu (pomijam tu kwestie odszkodowawcze oraz zadośćuczyniające Polakom fakt II Wojny Światowej, czy też jak np.jak taki wątek np. oddania Polakom ziem wschodnich odebrany byłby np. przez Litwinów na Litwie i to w litewskim serialu)".

Serdecznie pozdrawiam z polskiego (ale czy aby na pewno?) Torunia