Pokazywanie postów oznaczonych etykietą political fiction. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą political fiction. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 20 maja 2021

Political fiction - polski rząd wetuje unijny Fundusz Odbudowy!

Chciałbym, aby Szanowni Państwo sobie wyobrazili, że obecny polski rząd w lipcu lub grudniu 2020 roku wykorzystuje swoje prawo i wetuje unijny budżet a tym samym covidowy Fundusz Odbudowy albo PiS głosowałby w naszym Sejmie na nie. Wielu tego chciało i nie wiem w jakim do końca celu, choć nietrudno się jednak domyślić.  

Co to by się wtedy działo?

Możemy być pewni, że wtedy PO i akolici czyli cała totalna (totalitarna) opozycja podniosłaby wrzask na cały świat i prawdopodobnie doprowadziłoby to do przesilenia rządowego kończącego się przedterminowymi wyborami, w których prawdopodobnie po raz kolejny współcześni Targowiczanie, proniemieccy i prorosyjscy zdrajcy Polski przejęliby władzę.  A to dla Polski oznaczałby jej koniec i to bardzo szybki. 

Mało tego! Lewackie i postmarksistowskie elity unijne wspomagałyby takież działania ponurej dla Polski opozycji i cała UE byłaby przeciw nam i miałaby koronny argument w postaci weta naszego rządu. 

A te nagłówki i pierwsze wiadomości w GW, TVN czy onecie: "PiS nie chce pieniędzy", "Zubaża Polaków", "Niweczy pocovidowy Plan Odbudowy dla całej UE", "Czy Polexit już blisko"?, itp, itd.

Można sobie spokojnie wyobrazić, że wtedy ewentualna kampania wyborcza obecnej opozycji opierałaby się na tym, że rząd PiS (ZP) pozbawił Polskę i Polaków środków unijnych a PO wyłaby, że PiS jest antyunijny i chce Polexitu. A w Sejmie i Senacie oczywiście KO głosowałaby na tak dla rozwiązań zaproponowanych przez UE, inaczej niż teraz kiedy się wstrzymali, co chyba jest gwoździem do jej trumny. 

KO pod przywództwem B. Budki się pogubiła, bo nie spodziewała się, iż PiS wraz z SLD przegłosuje poparcie dla unijnego FO i całego budżetu na najbliższe 7 lat. Liczyli, że te głosowanie będzie po jej myśli i już myśleli jakby tu przejąć władzę. Stąd ich wściekłość. 

W obecnej konfiguracji geopolitycznej wtedy - gdyby Polska postawiła weto - nasz kraj byłby przedstawiany jako ten, który nie zasługuje na żadną pomoc w ramach środków unijnych, nawet tych standardowych, wynikających m.in. z płacenia przez nas składki do unijnego budżetu poza Funduszem Odbudowy.  

No i jeszcze - w przypadku przejęcia władzy przez opozycję - mielibyśmy do czynienia z próbą rozbicia dzielnicowego, którego tak pragną niektóre samorządy opanowane przez PO. Czy wtedy Gdańsk byłby jeszcze Polski? A RAŚ czy nie walczyłby o przyłączenie Śląska do Niemiec w ramach li tylko tzw. województwa śląskiego w ramach sfederalizowanej Europy? A co z resztą naszego kraju? Mitteleuropa czy Judeopolonia?  A może i to, i to, bo polityka historyczna obydw krajów, czyli Niemiec i Izraela wobec Polski jest tożsama.

A tak? Dziś PO szoruje na dnie i dobrze, bo dla tej partii nie ma miejsca w polskiej polityce. J. Kaczyński ograł ich jak dzieciaków w krótkich spodenkach, którymi zresztą od zawsze byli, choć nieraz dla naszego kraju stawali się bardzo groźni. 

Już kiedyś pisałem, że polityka jest wredna. Wymaga nieraz podejmowania decyzji bardzo trudnych, ale takich, które w konsekwencji będą pozwalały osiągnąć zamierzone cele. Sojusz PiS i SLD w głosowaniach sejmowych nad ratyfikacją FO z pewnością dla J. Kaczyńskiego taką trudną decyzją był. Ale czy miał inne wyjście? Przecież KO już zacierała ręce i przygotowywała się do objęcia władzy po ewentualnym fiasku głosowania sejmowego. Taki mieli plan w imię jedynego ich programu: "Je...ać PiS".  

Oczywiście można się zżymać na tą wredność polityki, ale tak już jest i tego nie da się zmienić. Ważne jest natomiast to, czy w danych uwarunkowaniach decyzje określonego rządu, które są dobre dla obywateli przeważają nad złymi. 

Owszem, taka postawa ociera się nawet o oportunizm i może być z punktu ideowego krytykowana. Tyle tylko, że warto sobie postawić pytanie - Co jest lepsze dla Polski i Polaków: czy obecne rządy PiS (ZP) czy też powrót do władzy PO-PSL-SLD ewentualnie wraz z nowym ruchem Hołowni? Pytanie wydaje się retoryczne... tym bardziej, że niestety jeszcze w Polsce nie ukształtowała się silna partia prawicowo-narodowa mająca lub mogąca objąć władzę, nad czym boleję. Na teraz mamy więc do wyboru jedynie ZP lub KO i - mimo wielu zastrzeżeń - wybieram jednak ZP. 

Zostaw za sobą dobra, miłości i mądrości ślad... 
© Krzysztof Jaworucki (krzysztofjaw) 
http://krzysztofjaw.blogspot.com/ 
kjahog@gmail.com

czwartek, 29 grudnia 2016

PO i .N wygrywają kolejne wybory! Co robi PiS i cała ZP?

Jest rok 2019 i też jest rok 2020...

Kolejne w Polsce wybory parlamentarne przebiegają w nerwowej atmosferze. Kampania wyborcza była jedną z najbardziej brutalnych i agresywnych kampanii jakie Polska przeżyła od 1989 roku. Wszystkie siły polityczne używały najbardziej wyszukanych a jednocześnie nawet prymitywnych metod pozyskania wyborców.

Najłatwiej miała ZP, bo jej rządy przyniosły Polakom wyraźną poprawę ich życia. Niemniej do niedawna totalna opozycja wykorzystała i ulicę i zagranicę, aby pozyskać i zmobilizować swoich lemingowych zwolenników. Nie obyło się z jej strony bez prowokacji, medialnej wewnętrznej i zewnętrznej lewackiej nagonki na PiS i J. Kaczyńskiego, wzywania instytucji międzynarodowych (UE) do potępienia czteroletnich niby totalitarnych rządów prawicy w Polsce.

Po wyborach nastąpiło ogłoszenie ich wyników. Wygrała partia PiS ze swoimi koalicjantami, ale dwie największe partie totalnej opozycji uzyskały taki wynik, który dla nich razem dał sejmową przewagę i to one utworzyły nowy koalicyjny rząd. Wspólna liczba sejmowych mandatów PO i .N wyniosła 235, 190 mandatów zdobyła ZP (PiS) a 35 mandatów uzyskała partia P. Kukiza. Tylko te cztery partie dostały się do Sejmu RP.

Kolejne miesiące od utworzenia nowego rządu przez PO i .N były niejako powtórzeniem zachowań nowej opozycji, jakie były onegdaj stosowane przez totalną opozycję nowych partii rządzących.

J. Kaczyński ogłosił, że cała ZP (w tym PiS) będzie li tylko wyłącznie opozycją totalną i nie ma zamiaru uznać demokratycznych i wolnych wyborów w Polsce. Wszelkie działania opozycji będą nakierowane tylko na jedno: odsunięcie PO i .N od władzy. Dodał także, że ten cel będzie chciał osiągnąć wszelkimi metodami, w tym ulicą i zagranicą. Jednocześnie zapowiedział, że tak naprawdę nową niby demokratyczną władzę będzie można obalić jedynie siłą i nawet waleniem dechami po głowach i plecach zwolenników obecnych władz. A zresztą powiedział jeszcze coś innego - nieraz lewackie i socjalistyczne dyktatury były wybierane w XX wieku demokratycznie a nowy rząd jest niemal podobną lewacko-demoliberalną dyktaturą a szefowie partii PO i .N: Schetyna i Petru przypominają mu: Marksa i Engelsa, Stalina i Hitlera, Lenina i Trockiego, Che Guevarę i Castro, Schulza i Verhofstadta czy Junkersa i Timmermansa. Prezes PiS-u wskazał też, że nową władzę sponsorują elity finansowe i korporacje międzynarodowe związane m.in. z takimi rodzinami jak Rothschildowie (w tym: G. Soros) czy Rockefellerowie.

Tak jak zapowiedział lider opozycji J. Kaczyński tak też uczynił przez następne miesiące. 

Od pierwszych dni rządów PO i .N organizował demonstracje oraz prymitywne prowokacje w stylu, który onegdaj pokazał w czasie opozycji PO i .N niejaki Diduszko: zwolennik J. Kaczyńskiego też położył się - niby ranny - na ulicę a media ojca Rydzyka nakręciły film o tym, jak PO i .N maltretują opozycję. 

Nowa opozycja pod szyldem PiS okazała się też zdrajczynią Polski i Polaków. Znów do Polski zawitała Targowica, bo niemal wszyscy ze ZP poczęli prosić zagranicę o interwencję w Polsce i pisanie o niej źle i kłamliwie. I znów prezes Kaczor powiedział, że w Moskwie, Waszyngtonie czy też w Jerozolimie czuje się jak u siebie i tam jest jego dom oraz z pozycji tych domów chciałby obalić demokratyczne rządy, które według niego nie są demokratyczne, bo "demokracja jest tylko wtedy, gdy rządzi PiS" a jak nie rządzi to mamy do czynienia z dyktaturą, do tego totalitarną i komunistyczną. I już zupełnie zdradliwie wobec Polski i Polaków zapowiedział, że gdy zajdzie taka potrzeba to poprosi aby w obaleniu władz pomógł mu D. Trump i USA wraz z wybranymi krajami NATO.

Ta opozycyjna wojenna retoryka oraz kreowanie w Polsce sztucznych podziałów między Polakami doprowadziło przez te kilkanaście miesięcy do faktycznie emocjonalnego zantagonizowania wielu Polaków a najbardziej smutnym żniwem tych podziałów okazało się zamordowanie asystenta R. Petru przez zwolennika PiS-u.

Ale chyba najbardziej trywialnym i obnażającym miałkość oraz prymitywizm opozycji stało się zablokowanie przez nią obrad posiedzenia sejmu, na którym miano decydować o budżecie państwa, odebraniu niesłusznie  wysokich emerytur przyznanych przez poprzednie władze członkom i sympatykom PiS (PC) oraz ich dzieciom i wnukom a także o przyjęciu takich ustaw jak: ustawa przywracająca jednolity wiek emerytalny wynoszący 67 lat, ustawa przenosząca 500+ z pomocy bezpośredniej dla rodzin na pomoc pośrednią w postaci ulg podatkowych oraz ustawa o przyjęciu na terytorium Polski 100 tys. uchodźców islamskich i likwidacji wobec tego katolickich symboli i zwyczajów religijnych w Polsce, w tym postnej Wigilii i Świąt Bożego Narodzenia, oraz ustawa o zmianie hymnu państwowego i barw narodowych na Odę do Radości i niebiesko-gwiaździste unijne barwy a ponadto ustawa o powszechnej możliwości aborcji do końca ciąży i eutanazji na życzenie pacjenta lub jego rodziny...

Na szczęście demokratycznie wybrany rząd PO i .N podjął obrady w innym pomieszczeniu i uchwalił wszystkie ustawy, co niestety nie zostało uznane przez warchoła i zdrajcę J. Kaczyńskiego oraz innych liderów zdradliwej i targowickiej prawicy. Ta zgniła totalna i antyunijna i faszystowska opozycja ZP (PiS) postanowiła dalej okupować nielegalnie i przestępczo salę plenarną Sejmu RP, nawet w święta Bożego Narodzenia czy Sylwestra w grudniu 2020 roku. Dodatkowo stara się ponownie sprowokować masy swoich zwolenników do styczniowych demonstracji i przelewu polskiej krwi na ulicach.

PiS w tej swojej totalnej opozycji jest z jednej strony groźny a z drugiej staje się śmieszny. Groźny bo z Polski i z polskich instytucji robi kabaret i jest zdolny do wszystkiego, aby odzyskać władzę. Śmieszny bo czyż nie śmieszne jest przepowiadanie przez J. Kaczyńskiego z okupowanego sejmu pogody i fałszujące śpiewanie przez niedawną minister E. Rafalską pieśni mających ośmieszyć PO i .N? Ośmieszyć to, że koalicja rządowa uważa, iż działanie opozycji jest na granicy prawa a nawet je drastycznie przekracza. Dodatkowo Z. Ziobro w czasie okupacji sejmu przez PiS dokonał aktu przestępczego poprzez przeszukiwanie rzeczy osobistych posłów PO i .N i to pod ich nieobecność. Rzeczywiście PiS i ZP zeszli na psy i chyba gorzej, bo psiaki są cudowne i nie można ich obrażać. Lepiej powiedzieć, że ta totalna opozycja to jakieś jadowite antypolsko karaluchy, które faktycznie trzeba wytępić lub przepędzić. A aberracyjne hasło PiS: "Stop dewastacji Polski", należy traktować jako wytwór chorych umysłów...

W obecnej Polsce roku 2020 chodzi tylko i wyłącznie o ponowne przejęcie władzy przez oderwanych od koryta prawicowców i faszystów. I taki imperatyw przyświeca dzisiaj opozycji, opozycji, która liderowo nie ma nic wspólnego z Polską i Polakami, nie ma nic wspólnego z naszą Ojczyzną Europą i Europejczykami. Mówią oczywiście, że działają dla nas, dla Europy i Polski a tak naprawdę po prostu wykorzystują i manipulują dużą liczbą naszych rodaków-Europejczyków zamieszkałych na terytorium dawnego państwa polskiego dla osiągnięcia swoich własnych celów lub celów im wyznaczonych przez inne państwa lub międzynarodowe organizacje.

Nie pozwólmy, jako Europejczycy żeby na terytorium dawnej Polski znów zwyciężała antyeuropejska i poddańcza innym miałkość i małość siejące faszystowską nienawiść i fałsz... Bądźmy gospodarzami swojego domu - Europy. Odrzućmy przestępców, donosicieli, kolaborantów, narodowych i etnicznie patriotycznych Polaków, kłamców i oszczerców, hipokrytów i fałszywe kanalie! Odrzućmy kościoły, wiarę katolicką, krzyże, zaściankowe i ksenofobiczne tradycje i postawy zacofanych Polaków! Odrzućmy wszystko to, co nie jest postępowe a jest nacjonalistyczne, nie-tolerancyjne, homofobiczne, itd!

Chyba więc każdy widzi, że totalna opozycja w postaci ZP (PiS) działa antydemokratycznie i przestępczo, działa śmiesznie a jednocześnie chce doprowadzić do wojny domowej. Sądzę, że rząd PO i .N nie pozwoli na anarchię i bezprawne działania, nie pozwoli na przestępstwa opozycji i ośmieszanie naszego państwa a tym samym Europy. Czas chyba na zdecydowane działania i zastopowanie anarchizacji terytorium polskiego!!!

P.S. (dopisek po kilku godzinach i poznaniu nowych faktów)

I chyba już nie ma żadnych wątpliwości, że mamy do czynienia z PIS-owskimi typowymi przestępcami w okupowanej przez nich sali plenarnej Sejmu RP! Nie tylko są zdrajcami Polski i Polaków, nie tylko zaprzańcami na usługach obcych nam nacji i państw, nie tylko łachudrami, które za trochę kasy są zdolne sprzedawać po bolszewicku swoich najbliższych i swoich rodaków, ale najnormalniej w świecie są mentalnie zwykłymi złodziejami i nawet się tym chwalą. Dlaczego tak sądzę? Ano - jak zapisały kamery sejmowe - niektórzy znaczący posłowie PiS-u okupujący Sejm w bezczelny sposób przeszukiwało i buszowało w prywatnych rzeczach posłów PO i .N pod ich nieobecność! To granda i przestępstwo przecież jest! Czego tam szukali? A co ukradli? Pieniądze, kosztowności, laptopy, tablety, pióra a może jakieś puste lub zapisane bruliony z prywatnymi zapiskami posłów PO i .N? Pokazali tylko, że w poselskich ławach rządowych było kilkadziesiąt książek pt. "Wybawcy lewacko-demoliberalnej Europy: Tusk, Schetyna, Petru - zarys ich geniuszu". To już nawet nie jest śmieszne czy groźne... to jest żałosne i tym dziwnym zachowaniem posłów totalnej PiS-owskiej opozycji powinny zająć się odpowiednie grona policyjno-prokuratorsko-sędziowskie lub też lekarze określonych specjalności... no ci od głowy...


Zostaw za sobą dobra, miłości i mądrości ślad...
http://krzysztofjaw.blogspot.com/
kjahog@gmail.com

środa, 11 maja 2016

Grzegorz Schetyna przeprasza za rządy PO-PSL!

Drodzy Polacy!

W dniu dzisiejszym dowiedzieliście się o wielu nieprawidłowościach, które towarzyszyły ośmioletnim rządom PO-PSL.

Nie mam zamiaru wiarygodności tych wskazanych przez obecny rząd nieprawidłowości a nawet przestępstw podważać. To są fakty poparte dokumentami.

Niestety tak się stało, ale ja osobiście nie miałem dostatecznego wpływu na to, co robił Donald Tusk albo Ewa Kopacz!

Owszem za czasów rządów Donalda Tuska i Ewy Kopacz byłem wiceprezesem Rady Ministrów oraz ministrem spraw wewnętrznych i administracji, przewodniczącym klubu parlamentarnego PO, Marszałkiem Sejmu a nawet ministrem spraw zagranicznych.  Nawet krótko po śmierci Lecha Kaczyńskiego pełniłem obowiązki Prezydenta RP.  Tyle tylko, że to naprawdę znaczy bardzo mało.

Jak wiecie zawsze byłem skonfliktowany zarówno z Donaldem Tuskiem jak i z Ewą Kopacz a nawet z Bronisławem Komorowskim. Wydawało mi się, że mój przyjaciel jeszcze z czasów opozycji antykomunistycznej i początków KLD Donald Tusk naprawdę jest mi przychylny. Niestety właśnie on usunął mnie ze stanowisk rządowych. I to wtedy, gdy tak naprawdę to on popełnił kardynalne i antypolskie błędy decyzyjne. Podobnie było z Ewą Kopacz. Mimo, iż ona dała mi szansę powrotu na stanowiska ministerialne, to zawsze była przeciw mnie o czym świadczy ostatnia z nią wygrana przeze mnie walka o przywództwo w PO.

Dziś to ja i moja partia PO jest jedyną liczącą się opozycją a moje przeprosiny za przeszłość niech będą gwarantem tego, że teraz myślimy o przyszłości Polski i Polaków. Będziemy opozycją konstruktywną i taką, która za taką konstruktywną opozycję będzie uznana przez przyszłe pokolenia.

Tak wiem. Uległem wewnętrznemu środowisku partyjnemu związanemu z D. Tuskiem. To on mnie przekonał, żeby walczyć totalnie z rządem PiS i prezydentem oraz poczynić działania, które mogły być uznane za współczesną Targowicę. To samo mówiła mi Ewa Kopacz. Wykazałem się brakiem czujności.

Tym bardziej boleję nad tym faktem, iż od zawsze uważano mnie za człowieka, który pamięta nawet drobnostki uczynione w złej wierze wobec mojej osoby... choćby minęło i 20 lat, jak choćby działania niechętne mi z czasów kiedy onegdaj byłem działaczem koszykarskiego Śląska Wrocław. Ówcześni niektórzy działacze mi nieprzychylni poznali moją rękę sprawiedliwości nawet po wielu latach...

Moi wrogowie zawsze wiedzieli, że prędzej czy później dosięgnie ich moja ręka właśnie osobistej, mojej sprawiedliwości. Tym bardziej nie rozumiem negatywnych wobec mnie działań Donalda Tuska i Ewy Kopacz. Widocznie z wiekiem moja charakterystyczna mściwość osłabła, czego żałuję.

Zapewniam, że nie wiedziałem nic o antypolskiej i zbrodniczej działalności mojej partii w okresie jej rządów i nigdy nie podzielałem stanowiska drużyny Donalda Tuska. Przez jego frakcję wewnątrz partii byłem alienowany i wprowadzany w błąd.

Drodzy Rodacy!

Donald Tusk wziął ślub kościelny po kilkunastu latach małżeństwa i krótko przed wyborami prezydenckimi, w których startował. Zrobił to z premedytacją, aby pozyskać dodatkowych wyborców. Czymże wobec tego jest moja całkowita regeneracja uzębienia dokonana tylko dlatego, żeby lepiej wyglądać wobec Was drodzy Polacy?

Donald Tusk stwierdził, że "polskość to nienormalność". Czymże wobec tego jest moje uwikłanie w jakąś małą aferę, która i tak została ujawniona, przy czym Donald Tusk zrobił ze mnie tzw. "kozła ofiarnego", czego mu nigdy nie wybaczę.

Pragnę powtórzyć. Współczesna Targowica to nie ja i jak najszybciej zrezygnuję z takich antypolskich i zdradzieckich działań. Przewiny rządu PO-PSL to nie ja, ale jestem dziś w stanie wziąć na siebie za nich odpowiedzialność jako obecny szef PO. Mam nadzieję, że tak samo postąpi PSL. Ale nie jestem winny i nic o niczym nie wiedziałem...

Jestem wdzięczny obecnemu rządowi, że wskazał horrendalne nieprawidłowości i przestępstwa rządów Donalda Tuska i Ewy Kopacz. Obiecuję, że sąd partyjny zajmie się całą tusko-kopaczową frakcją w partii a winni zostaną ukarani, choćby wykluczeniem z partii. Resztę pozostawiam prokuraturze i sądom.

Mam nadzieję, iż ta moja ekspiacja zostanie dobrze zrozumiana. Chciałbym, aby kiedyś moja partia była taka jak PiS, jak np. PiS w opozycji. Ale również kiedyś przejęła władzę i pokazała, że pod moją wodzą potrafi działać dla dobra Polski i Polaków. To wymaga czasu, ale będziemy czekać, choćby długie lata jak PiS i działać cały czas dla dobra naszej ojczyzny jak kiedyś opozycyjny PiS...

Niech żyje Polska i Polacy, niech żyje suwerenna i niepodległa Rzeczpospolita! Niech jej podmiotowość będzie szanowana i doceniania i będzie nową nadzieją na właściwy rozwój UE!

Dziękuję za uwagę i pozdrawiam wszystkich mi przychylnych i mojej obecnej PO...

Grzegorz Schetyna...

.... niestety tylko w mojej wyobraźni.... t.j. autora owej futurystycznej notki, która mogłaby być prawdziwą, gdyby Grzegorz Schetyna miał choć trochę honoru, przyzwoitości, propolskości i poczucia odpowiedzialności oraz naprawdę był człowiekiem oderwanym decyzyjnie od liderów PO w latach 2007-2015. Niestety tak nie jest a on sam jest tak samo winny jak inni zdrajcy i zaprzańcy z PO... i PSL...a dzisiaj też Nowoczesnej i KOD...


Zostaw za sobą dobra, miłości i mądrości ślad...
http://krzysztofjaw.blogspot.com/
kjahog@gmail.com

wtorek, 22 listopada 2011

Moje spiskowanie. Współczesny świat - wytwór szaleńców!?

Witam

Jeszcze niedawno (?) w TVP2 emitowano nader interesujący cykl filmów dokumentalnych pod wspólnym tytułem: "Czy świat oszalał?". Przedstawiano w nim nieraz kontrowersyjne i mogące co najmniej budzić zdziwienie oraz zaszokowanie fakty, których prawdziwość mogłaby faktycznie skłaniać do zastanowienia nad szaleństwem ludzi doprowadzających samych siebie do tworzenia istnego "piekła" własnego ziemskiego współistnienia.

Analizując szczególnie historię świata ostatnich 100 lat trudno bowiem nie zadać sobie pytania dotyczącego naszego szaleństwa we własnej autodestrukcji. Dwie wojny światowe, komunizm, nazizm, terroryzm, wszelkie fundamentalizmy, globalizm, kryzysy polityczno-ekonomiczne i ciągła walka homo sapiens z... homo sapiens skłaniać winny nas wszystkich do poszukiwania i zrozumienia przyczyn oraz sensu dokonywania przez nas zbiorowego samobójstwa.

Ciekawa musiałaby być ocena nas - ludzi przez inne żyjące na Ziemi żywe stworzenia. One walczą między sobą jednostkowo o przywództwo w stadzie, ale nawet wygrani nie zagryzają stada po swoim zwycięstwie, nie niszczą swojego gatunku... Czy dajmy na to lwy polują na inne lwy lub tygrysy na inne tygrysy? Przykładów można by mnożyć, ale sprowadzają się one do jednej konstatacji: każdy żywy ziemski gatunek naturalnie dąży do przetrwania, rozwoju i zachowania własnego siebie...

Wydawać by się mogło, że ludzie w swojej masie winni również dbać o zachowanie ludzkiego gatunku, o jego rozmnażanie, szczęście i spokojny rozwój, o zdominowanie innych gatunków... Niestety niszczymy samych siebie... Dlaczego?

Zapewne odpowiedzi można poszukiwać różnorakich... Ja jednak pozwolę sobie na przeprowadzenie pewnej hipotetycznej analizy przyczynowo-skutkowej powodującej powstanie i narastanie procesu samozagłady ludzkości w obecnej formie. To będzie tylko moja, całkiem subiektywna ocena współczesnych dziejów świata, która może być przez wielu postrzegana jako próba nadania im cech swoistej - właśnie szaleńczej - tzw.: "spiskowej teorii zarządzania światem".

Zdaję sobie sprawę z jej ułomności i potencjalnej fikcyjności. Niemniej wydaje mi się, iż każdy człowiek  ma prawo do indywidualności myślenia a opinie oraz argumenty innych myślących samodzielnie ludzi mogą wpłynąć również na zmianę czy korektę jego dotychczasowego rozumowania. Ten możliwy pluralizm myśli,   opinii i dyskusji jest przecież chyba kwintesencją szeroko pojmowanej wolności ludzkiej, która była czynnikiem rozwoju i fundamentem ukształtowania się dotychczasowego ludzkiego świata, ludzkiej cywilizacji.

Powracając do naturalności świata zwierząt, możemy w uproszczeniu stwierdzić wstępnie, że ludzie - niszcząc siebie nawzajem - działają wbrew naturze. W przyrodzie jednak poszczególnymi gatunkami i ich stadami kierują przywódcy, którzy realizują naturalne cele rozwoju i przetrwania własnych trzódek...

Przyczyn więc samoniszczenia gatunku ludzkiego należy szukać w postawach i działaniach ich przywódców. Zastanawiając się zatem nad przyczynami doprowadzania przez owych przywódców do anaturalnego wyniszczania przedstawicieli własnego gatunku należałoby wskazać na ich trojaki charakter, który można przedstawić  za pomocą następujących tez:

1. Przywódcy zarządzający gatunkiem ludzkim są ludźmi chorymi psychicznie, psychopatycznymi szaleńcami, mesjanistycznymi mitomanami i megalomanami,
2. Przywódcy zarządzający gatunkiem ludzkim są przestępcami,
3. Przywódcy zarządzający gatunkiem ludzkim nie są przedstawicielami gatunku ludzkiego lub za takowych się uważają.

Tezy należy udowadniać logicznie powiązanymi ze sobą faktami i ciągami zdarzeń, co postaram się w kolejnych - rozłożonych czasowo - wpisach udowodnić...

Jako zaś swoistą kontynuację niniejszej prolegomeny (wprowadzenie z uwagami wstępnymi) chciałbym jedynie skonstatować, że obecnie mamy do czynienia ze zjawiskiem swoistego połączenia w/w treści tez, których efektem synergii (nowej wartości dodatkowej) jest obecne zarządzanie gatunkiem ludzkim przez hermetyczne jednostki lub ich zespoły charakteryzujące się endogennym i/lub egzogennym psychopatycznym szaleństwem połączonym z mesjanistycznym gloryfikowaniem ponadświadomości oraz realną przestępczością, a także uważające siebie inny za gatunek żywego stworzenia (wyższą, ulepszona, wybraną, inną formę ssaków naczelnych - nadludzi).

Idealną - choć jeszcze niepełną - charakterystykę tak pojmowanych przywódców zawarł bloger Andy-aandy. W swoim poście pt.:  Kiedy psychopaci zdobywają władzę i dobrobyt — stają się skłonni do uznania siebie za kryterium normalności, cytując   prof. Andrzeja Łobaczewskiego, napisał m.in.: "...W każdym kraju świata osobnicy psychopatyczni i część innych dewiantów tworzą ponerogennie aktywną siatkę porozumień, po części wyobcowaną z więzi społecznej normalnych ludzi. Wydaje się także, że pewna inspiracyjna rola psychopatii właściwej w tej siatce jest zjawiskiem powszechnym. W poczuciu swojej odmienności zdobywają oni specyficzne doświadczenie życiowe i odkrywają swoje odmienne sposoby działania i walki o byt. Ich świat pozostaje zawsze podzielony na "my i oni", na ich światek o swoistych prawach i obyczajach i tamten świat im obcy, który ma swoje przemądrzałe idee i obyczaje, wedle których oni bywają moralnie potępiani. Ich poczucie honoru, szczególnie tych inspiratorów, nakazuje im oszukiwać i wyszydzać tamten świat ludzki, obiecać, zapewnić, podpisać, a niczego nie dotrzymać, jest postępowaniem właściwym. Przecież "tamci" są komicznie naiwni. Uczą się także i tego, jak ich osobowości mogą wpływać traumatyzująco na ludzi normalnych i wyzyskiwania tego jako środka terroru użytecznego dla osiągania swoich celów. Ten podział na dwa światy jest trwały i nie znika nawet wtedy, kiedy udało się im zrealizować ich marzenie młodości i zdobyć władzę nad "masami" ludzi normalnych. Jest to tragiczny dowód biologicznego uwarunkowania tego dziwnego podziału..."

Trudno nie zgodzić się z taką ich charakterystyką, niemniej należałoby zastanowić się czy można ograniczyć się jedynie do stwierdzenia, że tacy przywódcy istnieją rozłącznie "w każdym kraju świata". Moim zdaniem nie i sądzę, że w mojej ich ocenie nie będę osamotniony. Uważam bowiem, że  istnieje forma zorganizowanego zarządu światowego gromadzącego owych szaleńców i psychopatów.

Konstruują swoje mitomańsko-mesjanistyczne strategie działania od dawna i zdolni są mordować miliony (o ile nie miliardy) ludzi w imię ziszczenia się ich chorych wizji i zrealizowania ohydnych celów... Wszak są "inni", lepsi, wybrani...

Traktują świat jako swoje przedsiębiorstwo i niestety - dzięki swoistej a'la mafijnej wewnętrznej strukturze organizacyjnej spowijanej pajęczyną mesjanistycznego zła -  jak dotąd skutecznie. Z pewnością też jednym z wierzchołków tej zarządczej piramidy jest pewien rodzaj szerokiego (nie wąskiego) Zarządu, który spotyka się raz do roku na posiedzeniach Bilderbegów...

Ich świat jest oderwany od naszego. Działają w jakiejś aberracyjnej, wyimaginowanej przez siebie rzeczywistości pełnej sławetnych już określeń i symbolizmów jak np: sowa, ryt, 13-tka, pięcioramienna gwiazda, wszystkowidzące oko, znaki z obszaru kabały, NWO, wolnomularze trzydziestego stopnia, itd... Traktując innych ludzi jako podgatunek opierają zarządzanie nimi na gloryfikacji pieniądza (lichwie, możliwości jego swobodnej kreacji, sterowaniem jego podażą) oraz na bezwzględnym niszczeniu wszelkich przejawów naturalnych więzów międzyludzkich i wewnętrznych wartości duchowych przez nich (ludzi) reprezentowanych.

Oni naprawdę są obłąkani i w swym szaleństwie szalenie niebezpieczni dla egzystencjalnej przyszłości ludzkości. Teraz przystąpili do likwidacji Europy i źródeł współczesnej cywilizacji: Aten, Rzymu i Paryża... Starożytna Grecja i Demokracja Ateńska , Starożytny Rzym a dziś stolica znienawidzonego katolicyzmu, czy Nowożytny Paryż z jego kulturą i sztuką.... Następnie zapewne będzie reszta Europy z Polską, dla której szykują coś być może w rodzaju swojej siedziby...

Poszczególne narody czy idee są tylko ich narzędziem, np. sami Niemcy czy Bolszewicy w XX wieku byli tylko ich wykonawcami  realizującymi ich chore cele poprzez - stworzone też przez nich - marksistowski nazizm czy marksistowski komunizm. Sądzę, że w tym miejscu symptomatyczne będzie przytoczenie dwóch przemyśleń dokonanych przez K. Marksa i jednego przez F. Engelsa (pierwsze od dawna przedstawiam na moim autorskim blogu, za pozostałe dziękuję blogerowi Andy-aandy, który dotarł też do historycznych zapisanych źródeł owych wypowiedzi) – K. Marks: "Klasy i rasy, które są zbyt słabe, żeby opanować nowe warunki życia, muszą zniknąć..." [1]; "Współczesna generacja przypomina tych Żydów, których Mojżesz prowadził poprzez dziką pustynię. Ta generacja musi nie tylko, że zdobyć nowy świat, musi ona także zginąć w celu zrobienia miejsca tym ludziom, którzy będą w stanie tworzyć ten nowy świat" [2]; F. Engels: "Następnie, odbędzie się tam walka, nieubłagana walka na śmierć i życie przeciwko tym Słowianom, którzy zdradzą naszą rewolucję; będzie to unicestwiająca walka oraz bezwzględny terror — nie w interesie Niemiec, lecz w interesie tej rewolucji!" [3]. Dogłębnie zanalizowawszy sens tych wypowiedzi i wynikające z nich działania, można spróbować inaczej zrozumieć wiele okrucieństw komunizmu i nazizmu...

Dzisiaj zaś króluje wymyślony także przez nich globalizm ze swoim chorobliwym unionizmem. Szeroko pojmowany globalizm (zarówno w obszarze ideologicznym, jak i gospodarczym) jest - moim zdaniem - pewną wyższą, twórczą formą zespalającą w jeden organizm  tzw.: kapitalistyczny korporacjonizm i tzw.: państwowy, totalitarny socjalizm (komunizm). O bezsensowności opisu współczesnej geopoplityki językiem opartym na tradycyjnych przeciwstawnych kategoriach: lewica-prawica, socjalizm-kapitalizm ciekawie pisze w dzisiejszym poście Mariovan (Nowy podział polityczny). Aczkolwiek nie podzielam wszystkich konstatacji zawartych w jego tekście, to zgadzam się, że obecnie na świecie możemy zauważyć urealniony podział ludzi na wyodrębnione przez niego grupy, tzw.: wolnościowców i totalitarystów. Przychylam się też do stwierdzenia, że pomiędzy tymi grupami trwa wojna: wolnościowcy reprezentują idee państw narodowych i wolności człowieka, a totalitaryści  gotowi są "poświęcić i podporządkować swój kraj, wolności obywatelskie, kulturę, moralność, pewnej ponadnarodowej idei i mrzonkom np. Unii Europejskiej. Totalitaryści hołdują idei IMPERIUM nie pierwszy raz w historii świata, przy czym nie dociera do ich tępych głów, że imperia padają szybciej niż powstawały i z większym hukiem. To tak naprawdę kolejna odsłona tego samego zjawiska jakie obserwowaliśmy już w historii. Mam uczucie deja vu cele te same, narracja ta sama, tylko metody i narzędzia PR się zmieniły na przestrzeni wieków choć i nawet to nie, metody i narzędzia zostały tylko udoskonalone". Dodam tylko, że tak pojmowanymi totalitarystami - według mnie - są właśnie owi nieliczni obłąkanymi szaleńcy, którzy - szczególnie poprzez ubezwłasnowolnienie ludzi mamoną oraz metodami inżynierii psycho-socjologicznej - są w stanie omamić swoimi chorymi ideami i zaprogramować wielkie masy nieświadomych ludzi. Ciekawe, że jednym z głównych twórców socjologii, a tym samym inżynierii socjologicznej (propagandy) był nie kto inny jak... K. Marks...

Tak pojmowany globalizm jest więc kontynuacją eksperymentów "szaleńców" prowadzących do totalitaryzacji świata, jego zunifikowania, zhomogenizowania i centralnego sterowania nim. Jest ziszczeniem - promowanej kiedyś usilnie przez amerykańskich ekonomistów - tzw. teorii konwergencji, czyli nieuchronności wzajemnego zbliżania oraz jednoczenia się kapitalizmu i socjalizmu w jedną systemową całość opartą na "sprawiedliwym" podziale dóbr. Zauważmy, że w samej Europie było sobie kiedyś EWG i RWPG. Pierwsze a'priori oparte było na zasadzie wzajemnej równoprawnej współpracy w zakresie wolnego przepływu towarów, kapitału i ludzi. Były granice a umowy zawierane były przede wszystkim bilateralne pomiędzy dwoma państwami. Drugie zbudowane zostało na centralizacji władzy w jednym ośrodku: sowieckiej Moskwie. Stworzono federacyjny ZSRR, który dziś twórczo realizuje sie w postaci Unii Europejskiej. Istniało wówczas też - co niektórzy może zapomnieli lub nie wiedzą - unijno-kimunistyczne Euro, czyli tzw.: "rubel transferowy", którym  rozliczano transakcje w handlu zagranicznym pomiędzy krajami RWPG... Do jakiej formy organizacyjnej bliżej dziś UE... EWG czy RWPG? Pytanie chyba retoryczne...

Doprawdy... Nie mogę wyjść z podziwu i jestem zakłopotany naszą - występująca w większości krajów postkomunistycznych - bezmyślnością.  Narody Krajów Zachodniej Europy nie zaznały komunizmu i RWPG czy też Układu Warszawskiego. My tak... I jakże się cieszyliśmy, że ponownie wchodzimy do tej samej, ale jeszcze perfidniej antynarodowo i totalitarnie płynącej rzeki... Jak dobrze, że choć już Węgrzy się otrząsnęli, ale oni zawsze byli geopolitycznie i mentalnie daleko od komunizmu... W Unii zawsze i coraz bardziej sceptyczni są Brytyjczycy, Holendrzy, nawet Francuzi a teraz Hiszpanie, którzy w porę nie pozwolili przejąc u siebie władzy przez antydemokratycznych chyba reprezentantów owych nadludzi, uzurpujących sobie prawo panowania nad światem... Światełka zabłysły...

Wspomniałem, że zaczęto burzenie Europy od Aten i Rzymu... Teraz rządzą tam byli finansowi technokraci, współpracownicy międzynarodowego giganta finansowego Goldman Sachs a tak naprawdę przedstawiciele chyba owej "aberracyjnej sekty zarządu światowego". Walutą unijną zarządza z EBC również były współpracownik tego banku... Najbardziej prześmiewcze i makiaweliczne jest jednak to, że właśnie ów bank (wraz z innymi) jest odpowiedzialny za kryzys w USA (2008) oraz obecny kryzys w Europie... Doprawdy... świat orwelowski w czystej postaci, gdzie "złodziej krzyczy: łapać złodzieja i biegnie pierwszy a wszyscy wraz z nim w te pędy" albo "puszczający bąka woła: ale śmierdzi! Kto to zrobił? I wskazuje winnego z czym wszyscy się zgadzają".

Mam nieprzeparte wrażenie, że obecną Unię Europejska i walutę Euro wykreowano tylko po to, aby zniszczyć Europę i  wszelką - umocowaną 1000 letnimi więzami - państwowość, narodowość, chrześcijańskie wartości, języki, kulturę, itd. Dziś przecież w stosunkowo najlepszej sytuacji gospodarczej   są europejskie kraje z narodową walutą (w tym Polska), gdzie nie wystarczająco jeszcze sięga ramię koszmarnego EBC. Ale przecież w głowach "nadludzi" roją się pomysły stworzenia Unii Amerykańskiej (USA, Kanada, Meksyk) z własną wspólną walutą, Wielkiej Europo-Azji (m.in. UE + Rosja + Kazachstan) czy Unii Afrykańskiej...

Co będzie dalej? Moim zdaniem próba doprowadzenia do ogólnoświatowego chaosu by - przewrotnie - w imię jego opanowania wprowadzić rządy absolutne, Nowy Porządek Świata (NWO)...

A ja się nieraz dziwię... Przecież wielu z nas zatroskanych o losy ludzkości nas przestrzegało, na pewno też byli i wśród nich reprezentanci "szaleńców": ich megalomania i mitomania, ich mistyczne szaleństwo musiały znaleźć jakieś ujście... Może warto powrócić do takich książek i opowiadań jak: "1984", "Folwark Zwierzecy czy "Harrison Bergeron" oraz filmów i programów: Truman Show, Matrix, Harrison Bergeron, nasza Seksmisja, Big Brother i inne?

Dziś wielu z "uzurpatorów nadczłowieczeństwa" oficjalnie już przekazuje nam, że niemal dopięli celu... W sieci dostępne jest wiele filmów o NWO, jest Alex Jones i inni... Nie łudźmy się jednak... Bez zgody "szaleńców" te tajemnice nigdy nie ujrzałyby światła dziennego a poza tym sami tworzą odium tajemniczości i nieuchronności dziejowej swoich przedsięwzięć... A może kreują fikcję w celu jej uprawdopodobnienia i wywołania w nas marazmu bezsilności?

Jest tylko nadzieja, że dobro zawsze zwycięża i w czasach ewentualnego chaosu to dobro zwycięży już ostatecznie, zwycięży człowieczeństwo...

A poza tym to mam nadzieję, że to wszystko fikcja lub tylko wytwór szalonych psychicznie umysłów, dewiantów, pospolitych przestępców i opętanych... Jeżeli zaś jakaś część jest prawdą to przecież miejsce szaleńców jest w odpowiednich szpitalach, przestępców w więzieniach, opętanymi niech zajmą się egzorcyści a grzesznikami spowiednicy. Tym bardziej, że w porównaniu do miliardów istnień ludzkich, miliardów zdrowych ziarn ci hipotetyczni szaleńcy stanowią liczebnie jeno kilka marnych plew...

cdn...

Pozdrawiam
 Literatura za: Andy-aandy, Neobolszewizm, czyli lewacka tresura świadomości  (http://salski.nowyekran.pl/post/41077,neobolszewizm-czyli-lewacka-tresura-swiadomosci)



[1] "We have no compassion and we ask no compassion from you. When our turn comes, we shall not make excuses for the terror." Zob."Suppression of the Neue Rheinische Zeitung," Neue Rheinische Zeitung, May 19, 1849. Zob. także"The revolution of 1848–49: articles from the Neue Rheinische Zeitung", International Publishers, 1972, s. 254.

[2] "The classes and the races too weak to master the new conditions of life must give way…", Marx People’s Paper, April 16, 1856, Journal of the History of Idea, 1981.

[3] "The present generation resembles the Jews whom Moses led through the wilderness. It must not only conquer a new world, it must also perish in order to make room for people who will be equal to a new world." Zob.: Gyorgy Lukacs "History and Class Consciousness" (Historia , MIT Press, 1972, p. 315. Zob. także: Andrzej Walicki"Marxism and the Leap to the Kingdom of Freedom: The Rise and Fall of the Communist Utopia", Stanford University Press, 1997, s. 14.



Zostaw za sobą dobra, miłości i mądrości ślad...
http://krzysztofjaw.blogspot.com/
kjahog@gmail.com