Pokazywanie postów oznaczonych etykietą przepisy kulinarne. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą przepisy kulinarne. Pokaż wszystkie posty

środa, 30 października 2019

Polędwica wołowa w paprykowo-imbirowym sosie...

Lubię zjeść, niekoniecznie dużo! - dania staropolskie i typowo polskie w szczególności, ale też nie pogardzę wyszukanymi i również bardzo prostymi potrawami reprezentującymi  kuchnie całego świata...

Lubię w wolnych chwilach gotować. Szczęściem dla mnie jest uszczęśliwianie siebie i innych dobrze przyrządzonymi daniami mięsnymi i zupami. O ciastach nie mam pojęcia...

Często wymyślam własne przepisy i zdaję się na własną intuicję... oraz biorę po uwagę okoliczności konsumpcji. Dziś jedno z moich ulubionych mięsnych dań...

Polędwica wołowa w paprykowo-imbirowym sosie...

Składniki:

– 0,5 kg polędwicy wołowej (może być więcej),
– 6 papryk (po 2 z każdego koloru – czerwona, żółta, zielona),
– 1, 2 papryczki chili (lub pół łyżeczki zmielonej – może być więcej) - uwaga: jeżeli nie lubimy potraw zbyt ostrych to wystarczy mała papryczka chili lub 1/4 łyżeczki mielonej,
– 1 łyżeczka papryki słodkiej w proszku,
– 3 pomidory średniej wielkości lub szklanka własnego przecieru pomidorowego lub niecały mały słoiczek sklepowego przecieru pomidorowego,
– 2, 3 duże cebule,
– 4, 5 ząbków czosnku,
– imbir starty świeży lub mielony (mielonego 2, 3 płaskie łyżeczki) - uwaga, imbir jest przyprawą dość ostrą i aromatyczną więc można go dozować sprawdzając cały czas smak potrawy - nadaje jej ten specyficzny smak,
– sól i pieprz do smaku, można dodać około 1/4 łyżeczki suszonych nasion kminku,
– 100 ml czerwonego, mocno wytrawnego wina (extra dry).

Przygotowanie:

Polędwicę wołową lekko zamrażamy, tak aby można było po wyjęciu z zamrażarki swobodnie pokroić ją na bardzo wąskie plastry (około 3 mm).

Cebulę i paprykę kroimy w paski. Na oliwie z oliwek (może być olej) przysmażamy cebulę do stanu zeszklenia. Można użyć woka lub głębokiej patelni.

Do zeszklonej cebuli dodajemy 1 ząbek drobno pokrojonego czosnku. Smażymy jeszcze przez chwilę uważając, aby zbyt mocno nie spalił się nam czosnek, bo będzie gorzki.

Łyżką cedzakową wyjmujemy z patelni cebulę i czosnek a na tak przygotowanym, mocno rozgrzanym tłuszczu przysmażamy plastry polędwicy wołowej: po minucie (albo krócej) z każdej strony. Podsmażone plastry wołowiny wyjmujemy z patelni.

Wkładamy teraz do niej obsmażoną cebulę, pokrojone w paski papryki oraz słodką paprykę w proszku i smażymy dodając po 1 minucie pokrojone i obrane ze skórki pomidory (jeżeli użyjemy przecieru to dodajemy go pod koniec smażenia papryki z cebulą). Należy też uważać, żeby zbytnio nie spaliła nam się też słodka papryka, która jest naturalnym zagęszczaczem.

Następnie dodajemy imbir mielony lub starty świeży, papryczkę chili, przyprawy i zgniecione ząbki czosnku. Smażymy aż papryka będzie miękka, ale nie rozciapana :) - około 15 minut. Wlewamy wino. Dodajemy następnie podsmażone plastry polędwicy wołowej i tak próżymy jeszcze całość około 15 - 20 minut. I danie gotowe :). Gdyby wydawało się nam, że potrawa jest za mocno "wodnita", to można ją albo zagęścić roztworem mąki i wody lub dłużej gotować, aby odparowała do pożądanej dla nas konsystencji.

Podajemy z chrupkim pieczywem czosnkowym (ścieramy czosnek na chrupkim, jeszcze ciepłym pieczywie). Popijamy resztą dobrego, mocno wytrawnego wina czerwonego... Konsumujemy przy świecach patrząc kochanej osobie prosto w oczy... ;) i rozkoszując się smakiem jadła...

Smacznego! I zachęcam do kulinarnej zabawy...

Zostaw za sobą dobra, miłości i mądrości ślad...
© Krzysztof Jaworucki (krzysztofjaw)
http://krzysztofjaw.blogspot.com/ kjahog@gmail.com

poniedziałek, 12 listopada 2012

Po sukcesie naszego marszu warto jadłem świętować!

Lubię zjeść, niekoniecznie dużo! - dania staropolskie i typowo polskie w szczególności, ale też nie pogardzę wyszukanymi i również bardzo prostymi potrawami reprezentującymi  kuchnie całego świata...

Lubię gotować - to jedna z moich pasji! Szczęściem dla mnie jest uszczęśliwianie siebie i innych dobrze przyrządzonymi daniami mięsnymi i zupami. O ciastach niestety nie mam pojęcia, choć nieraz się skuszę i coś upiekę...

Często wymyślam własne przepisy i zdaję się na intuicję...

Wczorajszy Marsz Niepodległości "Odzyskajmy Polskę" był naszą wygraną. Prowokacja policji i służb specjalnych III RP okazała się porażką. Doprawdy chcieli już na początku sprawić, aby zgromadzeni Polacy rozpierzchli się a marsz nie doszedł do skutku... Przegrali i z tego należy się radować, radować nawet jadłem, ku uciesze naszych serc i naszego podniebienia...


Dziś polecam uświetnienie naszego zwycięstwa polędwicą wołową w paprykowo-imbirowym sosie.  To mieszanina różnych narodowych kuchni... Jesteśmy przecież - jako Polacy - tolerancyjni... Nie jest to niestety promowana przez B. Komorowskiego gęsina, ale niedługo i przepis na nią postaram się Wam przedstawić. Wszak gęsina jest naprawdę smaczna i warto ją propagować. Zarówno jej, jak i naszego patriotyzmu nie uda się zawłaszczyć włodarzom III RP...

I. Polędwica wołowa w paprykowo-imbirowym sosie...

Składniki:
– 0,5 kg polędwicy wołowej (może być więcej),
– 6 papryk (po 2 z każdego koloru – czerwona, żółta, zielona)
– 1, 2 papryczki chili (pół łyżeczki zmielonej),
– 3, 4 duże pomidory lub mały słoiczek przecieru pomidorowego,
– 2, 3 duże cebule,
– 4, 5 ząbków czosnku,
– imbir świeży lub mielony (mielonego 2, 3 łyżeczki),
– sól i pieprz do smaku,
– 100 ml czerwonego, mocno wytrawnego wina.

Przygotowanie:
Polędwicę wołową lekko zamrażamy, tak aby można było po wyjęciu z zamrażarki swobodnie pokroić ją na bardzo wąskie plastry (około 2, 3 mm). Cebulę i paprykę kroimy w paski. Na oliwie z oliwek (może być olej) przysmażamy cebulę do stanu zeszklenia. Można użyć woka lub głębokiej patelni. Do zeszklonej cebuli dodajemy 1 ząbek drobno pokrojonego czosnku. Smażymy jeszcze przez chwilę uważając, aby zbyt mocno nie spalił się nam czosnek. Łyżką cedzakową wyjmujemy z patelni cebulę i czosnek a na tak przygotowanym, mocno rozgrzanym tłuszczu przysmażamy plastry polędwicy wołowej: po minucie z każdej strony. Podsmażone plastry wołowiny wyjmujemy z patelni. Wkładamy teraz do niej obsmażoną cebulę, pokrojone w paski papryki i smażymy wraz z pokrojonymi i obranymi ze skórki pomidorami (jeżeli użyjemy przecieru to dodajemy go pod koniec smażenia papryki z cebulą). Następnie dodajemy imbir mielony lub starty świeży, papryczkę chili, przyprawy i zgniecione ząbki czosnku. Smażymy aż papryka będzie miękka, ale nie rozciapana :) - około 15 minut. Wlewamy wino. Dodajemy wstępnie podsmażone plastry polędwicy wołowej i tak próżymy jeszcze całość około 15 - 20 minut. I danie gotowe :).

Podanie:
Podajemy z chrupkim pieczywem czosnkowym (ścieramy czosnek na chrupkim, jeszcze ciepłym pieczywie). Popijamy resztą (400 ml) dobrego, mocno wytrawnego wina czerwonego... Konsumujemy przy biało-czerwonych świecach patrząc kochanej osobie prosto w oczy... ;), rozmawiając o naszej kochanej Polsce, słuchając narodowych pieśni patriotycznych  (oczywiście nie tylko!) i ciesząc się z porażki reżimowych służb oraz... rozkoszując się smakiem jadła...

Smacznego!

Pozdrawiam

P.S.
To jest mój pierwszy przepis na zakładce mojej strony nazwanej: "Przepisy kulinarne". Postaram się co jakiś czas uzupełniać listę moich przepisów...

Zostaw za sobą dobra, miłości i mądrości ślad... 
http://krzysztofjaw.blogspot.com/
kjahog@gmail.com