Pokazywanie postów oznaczonych etykietą walka o Polskę. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą walka o Polskę. Pokaż wszystkie posty

sobota, 10 lutego 2024

Pierwsze podróże D. Tuska i jego uległość wobec elit unijnych...

D. Tusk jeszcze jako kandydat na premiera w dniach 25-26 października 2023 roku przebywał w Brukseli. Lider PO w programie swojego wyjazdu miał m.in. rozmowy z szefową Komisji Europejskiej Ursulą von der Leyen i przewodniczącą Parlamentu Europejskiego Robertą Metsolą. Podobno najważniejszą sprawą, którą miał poruszyć D. Tusk było uzyskanie choć części pieniędzy z naszego KPO. I też podobno uzyskał zapewnienie, że pierwsze pieniądze w wysokości 5,1 mld Euro zostaną Polsce wypłacone, tyle tylko, że de facto na zakup urządzeń do wytwarzania zielonej energii, w tym m.in. wiatraków produkowanych przez Niemcy, czyli przez firmę Siemens. 21 listopada 2023 roku zostało to potwierdzone przez UE, ale do dzisiaj tych pieniędzy po prostu nie ma...

Kolejny już raz udał się tam w dniu zaprzysiężenia, t.j. 13 grudnia 2023 roku po południu, ale już jako powołany przed południem tego samego dnia przez prezydenta RP na premiera Polski. Premier pojechał tam, aby uczestniczyć w posiedzeniu Rady Europejskiej, która odbywała się w dniach 14 i 15 grudnia 2023 roku. I to zapewne wtedy D. Tusk zgodził się na Pakt Migracyjny, który został potwierdzony w środę 20 grudnia 2023 roku, kiedy to po całonocnych negocjacjach, Rada Europejska, Parlament Europejski i Komisja Europejska ogłosiły osiągnięcie porozumienia w sprawie głównych założeń nowego unijnego paktu o migracji i azylu. 

Następnie dwa dni temu, t.j. 8 lutego 2024 roku Pakt Migracyjny został przyjęty przez ambasadorów UE i to pomimo tego, że Polska była przeciw, ale ten głos sprzeciwu był jeno propagandowym "wołaniem na puszczy" bo już wcześniej zrezygnowano w tym przypadku z warunku jednomyślności (sic!). Kluczowym elementem paktu jest reguła "obowiązkowej solidarności" przewidująca przyjmowanie migrantów. Relokację można zastąpić opłatą finansową w wysokości około 20 tysięcy euro za każdą nieprzyjętą osobę. Stanie się tak o ile jednak nie zostaną zgłoszone wyjątkowe okoliczności, gdzie np. Polska będzie musiała przyjąć imigrantów i nie będzie możliwości "wykupienia". Ostateczne zatwierdzenie paktu jest spodziewane wiosną tego roku.

Ku przypomnieniu, to w ostaniem referendum przeciw przymusowej relokacji opowiedziało się 10878863 Polaków (10,9 miliona osób) i chociaż referendum okazało się nie być wiążącym to chyba należałoby uszanować tak liczne głosy Polaków. 

Warto w tym temacie posłuchać P. Jakiego:


Także bzdurą jest twierdzenie, że z pierwszą wizytę zagraniczną D. Tusk udał się do Ukrainy. Najpierw przecież musiał pojechać po instrukcje i wytyczne od niemieckich elit unijnych z Ursulą von der Leyen oraz szefem EPL Manfredem Weberem na czele.

Natomiast w dniu 1 lutego 2024 roku D. Tusk udał się na posiedzenie Rady Europejskiej, gdzie zgodził się na przyjęcie trzech nowych podatków unijnych, które zwiększają koszyk dochodów własnych unijnego budżetu. Źródłami tych pieniędzy będzie:  
– 25% udział w dochodach z EU ETS (handel uprawnieniami do emisji gazów cieplarnianych), będących do tej pory dochodami budżetów krajowych,
– tzw. podatek od śladu węglowego (CBAM),
– podatek korporacyjny od dochodów rentownych firm ponadnarodowych.

Akurat premier Polski mógł te podatki zawetować, ale nie zrobił tego. 

Trzeba jeszcze nadmienić, że te podatki wedle UE mają na celu pomoc dla Ukrainy, co jest zwykłym oszustwem, bo nie chodzi tu przede wszystkim o pomoc  dla Ukrainy, ale o dalsze scentralizowanie UE. "Eurokraci chcą wprowadzić państwo totalitarne które mówi obywatelom co mogą jeść, czym podróżować, jak się ubierać, w jakich domach mieszkać etc. Podatki to kolejny element “upaństwawiania” UE i ograniczania roli państw członkowskich do roli landów" [1].

Kolejnymi podróżami D. Tuska będą (bez uwzględnienia trwającego urlopu we włoskich Dolomitach)  i to jeszcze w lutym tego roku podróże do Berlina i Paryża, których podstawowym celem  będzie reaktywacja (reanimacja) tzw. Trójkąta Weimarskiego, który ma stać się "sercem" nowej polityki zagranicznej państwa polskiego. Nie trzeba dodawać, że rola Polski w tym "trójkącie" ma charakter jeno służebny wobec Niemiec i Francji. A w kontrze do tego układu jest Trójmorze, w którym Polska ma rolę wiodącą.  

Tak się też zastanawiam czy ze wszystkich tych spotkań i wojaży D. Tuska powstały jakieś notatki służbowe, bo takowe powinny być. A jeżeli tak, to jaką mają klauzulę tajności i czy nie przyjdzie nam czekać do kolejnego serialu "Reset", żeby odsłonić potencjalną zdradę stanu obecnych rządowych  władz Polski. 

I jeszcze jedno. 

Jako Polacy musimy "trzymać kciuki" aby jesienne wybory prezydenckie w USA wygrał D. Trump lub jakiś inny republikanin. Dla Polski jest to niezbędne aby utrzymać naszą wolność, suwerenność i niepodległość. 

Całkiem niedawno pisałem tak: [2].

"Nigdy nie miałem zaufania do J. Bidena, bo od początku chciał oddać Europę w łapska kondominium niemiecko-rosyjskiego i gdyby nie atak W. Putina na Ukrainę, to już dawno by to nastąpiło. 

Zresztą uważam, że W. Putin rozpoczął swoją wojnę właśnie dzięki takim deklaracjom z pierwszych miesięcy urzędowania, gdzie J. Biden nawet w końcu zaakceptował Nord Stremay, bo... budowa jest już na ukończeniu, więc nie ma sensu jej przerywać. 

W takiej sytuacji W. Putin był pewny, że administracja J. Bidena nie będzie zbytnio ingerować w tę wojnę i to tym bardziej, że ona przecież miała trwać maksymalnie do tygodnia czy dwóch tygodni. I gdyby nie to, że naród ukraiński broni się bohatersko do dzisiaj to byłoby tak jak w przypadku aneksji Krymu, o którym świat i USA już zapomnieli.

W miarę trwania wojny - sądzę, że pod naciskiem służb specjalnych i lobby wojskowo-obronnego w USA  - J. Biden został niejako zmuszony do zmiany o 180% swojego stanowiska w sprawie oddania Europy wspomnianemu kondominium niemiecko-rosyjskiemu i wtedy dopiero zaczęła się amerykańska pomoc dla Ukrainy i wspieranie tzw. wschodniej flanki NATO a tym samym Polski.

Ale przecież musimy pamiętać, że J. Biden jest lewicowym demokratą a jego wiceprezydent K. Harris to już całkowicie komunistka. Poza tym J. Biden jest gorącym zwolennikiem ruchu LGBTQ i ideologii gender.

Zresztą również ambasador USA w Polsce Mark Brzezinski jest lewicowy i ileż to razy dawał temu wyraz chodząc na tęczowe "Marsze Równości" czy "upiększając" ambasadę tęczową flagą lub spotykając się z przedstawicielami wcześniej opozycyjnej  a dziś już formacji rządzącej w Polsce (zdjęcia poniżej). A przecież to ambasador USA w Polsce jest odpowiedzialny za przekazywanie informacji o Polsce amerykańskiej administracji i samemu J. Bidenowi oraz oczywiście realizuje u nas politykę J. Bidena.

Ostatnie słowa i zachowania J. Bidena oznaczają, że ponownie oddał Europę w łapska Niemiec i Rosji, co potwierdził mówiąc - zapytany przez korespondenta Polskiego Radia o jego ocenę  dojścia do władzy w Polsce prounijnego rządu - "Myślę, że to bardzo dobrze".

To stawia Polskę i patriotycznych Polaków w bardzo trudnej sytuacji. 

Z jednej strony mamy atak niemieckiej UE, która chce stworzyć z Europy Jeden Wielki Scentralizowany Kołchoz a'la ZSRR zwany Jedną Europą ze stolicą w Berlinie a to oznaczać będzie praktyczną utratę przez Polskę i inne kraje UE swoich: wolności, suwerenności i niepodległości. Czy nie po to właśnie Niemcy wysłały do Polski D. Tuska?

Z drugiej strony mamy Rosję, która prędzej czy później znów będzie ściśle współpracowała  z Niemcami tworząc kondominium niemiecko-rosyjskie i może to dla Polski oznaczać kolejny rozbiór z granicami uwzględniającymi rozwiązania zawarte w Pakcie Ribbentrop–Mołotow lub nawet na Wiśle: zachodnia część Polski dostanie się w łapy Superpaństwa Niemieckiego (unijnego) a wschodnia część dostanie się w łapy W. Putina. Czy dlatego w czasach rządów PO-PSL rozbrajano wschodnią część Polski i mieliśmy się zacząć bronić dopiero na linii Wisły? Dlatego tak ważna była odbudowa polskiego wojska na wschodzie Polski, czego dokonała ZP.

No i dalej z "trzeciej strony" USA, które mogą (oby nie!) już na stałe oddać Europę Niemcom a jak Niemcom to i Rosji. Pocieszeniem dla nas może być stałe stacjonowanie wojsk USA w Polsce, niemal ukończona tarcza antyrakietowa i podpisanie z USA kontraktów zbrojeniowych, i na budowę dużej elektrowni jądrowej, z których D. Tusk raczej nie zrezygnuje, choć na pewno utrąci lub ograniczy kontrakty z Koreą Południową. Ponadto jesteśmy w NATO".

No a wczoraj, t.j. 9 lutego 2024 roku prezydent USA Joe Biden przyjął w Białym Domu kanclerza Niemiec Olafa Scholza. Rozmowy polityków dotyczyły m.in. dalszej pomocy dla Ukrainy oraz sytuacji na Bliskim Wschodzie. 

W kontekście pomocy Ukrainie prezydent J. Biden zwracając się do O. Scholza skonstatował, iż: "Chcę ci podziękować, Olafie, za twoje przywództwo od samego początku. Dokonałeś czegoś, o czym nikt nie myślał, że jest możliwe: podwoiłeś w tym roku niemiecką pomoc wojskową dla Ukrainy" [3]. 

Taka wypowiedź J. Bidena potwierdza moje przypuszczenie o oddaniu przez USA unijnych krajów Niemcom, co oznacza, że IV Rzesza Niemiecka musi być definitywnie utworzona przed listopadowymi wyborami prezydenckimi w USA, bo jak na razie J. Biden przegrywa z D. Trumpem. 

I chyba też dlatego D. Tusk tak mocno się śpieszy w degradacji i demolowaniu naszej Ojczyzny. On też ma tylko czas do listopada tego roku a dodatkowo ma swoiste pozwolenie na łamanie praworządności dane mu niemal przez wszystkich: UE, Rosję i USA. 

Jako Polacy też musimy dotrwać do jesieni tego roku i nie możemy pozwolić na całkowite rozwalenie Polski. Przed nami kwietniowe wybory samorządowe a w czerwcu chyba najważniejsze od początku istnienia UE wybory do Europarlamentu. Wybierajmy w tych wyborach polskich patriotów a nie faktycznych lub domniemanych zdrajców!!!


Zostaw za sobą dobra, miłości i mądrości ślad... 
© Krzysztof Jaworucki (krzysztofjaw) 
http://krzysztofjaw.blogspot.com/ 
kjahog@gmail.com 

Jeżeli moje teksty nie są dla Państwa obojętne i szanują Państwo moją pracę, to mogą mnie Państwo wesprzeć drobną kwotą. 
Z góry wszystkim darczyńcom dziękuję! 
Nr konta - ALIOR BANK: 58 2490 0005 0000 4000 7146 4814 Paypal: 
paypal.me/kjahog

środa, 28 października 2015

Mamy wszystko... i dalej musimy walczyć o Polskę!

Nie ukrywam, że po usłyszeniu pierwszych wyników w niedzielę miałem łzy w oczach i ściśnięte gardło. Już spokojniejszy, ale z wielkim zdenerwowaniem czekałem na ostateczne dane z PKW. Mamy więcej niż chyba się spodziewaliśmy: większość sejmową i większość w senacie... do tego prezydenta.

Po ośmiu, dziesięciu a dla wielu nawet 26 latach walki, nadziei, beznadziei, wiary i zniechęcenia, ale cały czas gdzieś z tą myślą, że te niszczenie polskości i naszej Ojczyzny musi się kiedyś skończyć... Po tylu latach upokorzeń i wyzwisk, medialnego zaszczucia, towarzyskiego wyśmiewania, poniżania nas wszystkich, Polaków... Po tylu latach trwania przy klawiaturze (ukłon dla wszystkich patriotycznych portali i wszystkich blogerów) wreszcie się doczekaliśmy. Mamy - dzięki przebudzeniu Polaków - suwerenną, polską władzę w Polsce.

Tak naprawdę dopiero dziś ziszczają się marzenia wielu powojennych pokoleń o wolnym kraju, spełniają się marzenia I Solidarności, tej prawdziwej z lat 1980-1981.

I z tej polskości będziemy rozliczali dzisiejszych zwycięzców. Mamy prawo wszyscy oczekiwać tej, zapowiadanej dobrej zmiany, mamy obowiązek cały czas obserwować nasze rządy i pilnować, aby faktycznie były ziszczeniem tego o co walczyliśmy przez lata.

Spełnienia tej nadziei na zmiany i zbudowania z Polski nie teoretycznego tworu mamy prawo oczekiwać, ale też musimy też pomóc w tym dziele. A nie będzie łatwo. 26 lat trwania i umacniania III RP wytworzyło parszywy układ, który naprawdę będzie trudno rozbić. Mafijne układy, korupcja, rzesze urzędników wyższego i niższego szczebla, powiązania biznesowo-polityczne, lokalne koterie, zastawione bankowo-finansowe pułapki, pogardliwa dla Polaków i ich aspiracji michnikowszczyzna wraz z całym medialnym mainstreamem, środowiska lewackie, bankstersko-korporacyjne wpływy, fałszywi przyjaciele i różnej maści "wtyczki" wśród naszych... Ci wszyscy ludzie związani z tymi zjawiskami będą robić wszystko, aby naprawa państwa się nie udała... i powróciła do władzy grupa, którą budowniczy i nadzorcy III RP sobie wykreowali... A do tego jeszcze unijni socjal-globaliści, wolnomularscy uzurpatorzy władzy światowej, Niemcy i Rosja i całe europejskie oraz światowe syjo-lewctwo będzie przeciwko nam...

Tym bardziej więc musimy krytycznie pomagać prezydentowi i nowemu rządowi a jednocześnie zrobić wszystko, aby cały ten układ oparty na zdradzieckiej Magdalence i "okrągłym stole" oraz wspomagany przez środowiska zewnętrzne przestał w końcu negatywnie wpływać i niszczyć na naszą Polskę. Nasza blogerska praca się nie skończyła a wprost przeciwnie: teraz będzie jeszcze trudniej i musimy z jeszcze większym zapałem walczyć o prawdę, prawo i sprawiedliwość.

Ostatnie osiem lat rządów było katastrofą, ale mimo to PO uzyskała poparcie niemal jednej czwartej Polaków. Perfidna manipulacja i propaganda jednak w jakiś sposób dokonała spustoszeń w umysłach wielu Polaków... Na szczęście w dobie internetu koszmarna i szpetna michnikowszczyzna ma coraz mniej do powiedzenia, ma nikłe oddziaływanie na młodych ludzi a właśnie ci młodzi ludzie mogą być ziarnem wydającym wspaniałe owoce..

Ale... jest też niestety jeden wielki "koń trojański" wykreowany zapewne przez faktycznych twórców III RP, czyli "nowoczesna" i w niej upatruję największego niebezpieczeństwa. To klon UD/UW z początków grabieżczej transformacji i zainicjowany z dużym prawdopodobieństwem przez W. Frasyniuka, L. Balcerowicza i innych "wędrowców", też skupionych niedawno wokół B. Komoprowskiego i popierany zapewne przez międzynarodowych banksterów i słusznych etnicznie budowniczych. To ten sam język i metody otumaniania młodych i nie tylko ludzi. Przewiduję, że oni przejmą wielu posłów upadającej PO (taki był m.in. chyba jeden z celów powstania partii)  i mogą urosnąć na drugą partię w sejmie... a to jest dla Polski i jej odbudowy bardzo niebezpieczne. Z tej strony - obok medialnego mainstreamu - obawiam się największego ostracyzmu i fanatycznej krytyki poczynań PiS-u oraz zagrożenia dla odzyskania polskiej Polski, podobnie jak to było na przełomie 1989/1990 [zob. szerzej: 1,2].

Nie możemy też popełnić pierworodnego grzechu a raczej zdrady w postaci jakiejś "grubej krechy". Na to po prostu nie możemy pozwolić i nie możemy się na to zgodzić. Brak rewanżyzmu jest dobry, ale musi być poparty wskazaniem win i osądzeniem szubrawców oraz zdrajców we wszystkich obszarach funkcjonowania państwa, w tym w obszarze kultury i edukacji.  Wtedy można budować od nowa. Trzeba też koniecznie przeprowadzić audyt aktualnego stanu naszego państwa ze wskazaniem utraconych szans i korzyści oraz "kukułczych jaj" pozostawionych przez rządy III RP, a szczególnie przez PO-PSL. Wtedy można brać odpowiedzialność za własne decyzje.

Wygraliśmy i mamy wielką odpowiedzialność za Polskę. Wszyscy... Czeka nas walka o wiele trudniejsza niż w latach 2005-2007...

P.S.
Polecam w kwestii "nowoczesnej"
1. http://krzysztofjaw.blogspot.com/2015/10/co-z-tym-polskim-bilderbergem.html
2. http://krzysztofjaw.blogspot.com/2015/10/demony-przeszosci-i-co-z-ta.html

Zostaw za sobą dobra, miłości i mądrości ślad...
http://krzysztofjaw.blogspot.com/
kjahog@gmail.com

czwartek, 16 maja 2013

Nadchodzi czas młodości i naszej wspólnej walki o Polskę!

Już kiedyś pisałem, że polskie pokolenie urodzone około 1920 roku, czyli zaraz po odzyskaniu przez Polskę prawdziwej niepodległości, które zamiast cieszyć się młodością i wolnością zmuszone zostało zbrojnie bronić Ojczyzny przed niemieckimi i sowieckimi okupantami, bywa nazywane - zaczerpniętym z tytułu książki R. Bratnego - określeniem "Kolumbowie - Rocznik 20".

Okrutna wojna spowodowała, że  w sposób heroiczny bronili oni Ojczyzny, jej ideałów, wartości, wolności, niepodległości. Walczyli o siebie i swoją przyszłość, o  nas wszystkich...

Wtedy wiedzieli czego bronią  i o co walczą. II Rzeczpospolita była w końcu wolną, po przeszło 100  latach, Ojczyzną.

W 1989 roku nam wszystkim wydawało się, że po kolejnym 45 letnim zniewoleniu Polska znów odzyskała wolność, niepodległość i suwerenność. Jakże się  myliliśmy, jakże daliśmy się zwieźć, jakżeż nas wszystkich okłamano i przez ten 24 letni okres ponownie zniewolono...

Wielu z nas - pokolenia 40 latków budujących tą niby wolną Polskę -  jest w szoku i zastanawia się jak mogło tak się dać oszukać i zmanipulować. Część z nas czuje pewnie złość i gniew, że te wykreowane przez nas pseudoelity po prostu traktowały i traktują nas jak bezmyślnych idiotów i li tylko jako rączki do głosowania. Wielu też jednak z nas przestało już wierzyć, że cokolwiek można zmienić, pogodziło się z historyczną koniecznością rozwoju Polski wedle scenariusza pisanego przez totalitarnych, marksistowskich, unijnych i prosowieckich "budowniczych nowego, zniewalającego jednostkę, świata".

Naprawdę jest mi smutno, że w jakiś sposób - jako pokolenie - zostaliśmy wykorzystani przez tych zwykłych karierowiczów, dla których "Polska to nienormalność i dziki kraj". Jest mi smutno, że te pseudoelity sprowadziły działalność dla dobra Polski do poziomu wibratora i świńskiej głowy. Współczuję nam, że teraz za to wszystko przyjdzie nam się wstydzić przed naszymi dziećmi i wnukami. Jest mi smutno, że część z nas dała się wciągnąć do miażdżącej krytyki wszelkich oznak narodowego, polskiego patriotyzmu. Jest mi przykro, że przez nasze działania w  ogromnej części staraliśmy się przekonać Polaków, że patriotyzm, wolność, naród to anachronizmy i śmieszny, zaściankowy absurd.

Tak naprawdę w ogromnej  większości nasze pokolenie, pokolenie młodych i gniewnych z 1989 roku, było  tylko pionkami wykorzystywanymi do kolejnego zniszczenia naszej wolności, polskości i państwowości.

Niestety popełniliśmy błędy i nie odbudowaliśmy wolnej i suwerennej Polski. Wszystkie one mogą wszakże być zapomniane. Każdy z nas może je naprawić, co będzie tym łatwiejsze, że często te błędy były niezawinione przez nas. Zostaliśmy perfidnie przecież oszukani. Zadrwiono z nas i potraktowano jak niemal bydło, które można dowolnie gnać w dowolnym kierunku... Sprzedano nam śmierdzący kłamstwem europejski produkt w kolorowym i pięknym opakowaniu. Trudno...

Mam tylko nadzieję, że nie będziemy dalej  kupować tego samego kłamstwa a sprzedawców zaczniemy omijać dalekim łukiem...

Zapomnieliśmy tedy o Polsce i naszych ideałach, daliśmy się omamić, zastraszyć,  zatomizować i spauperyzować...

Na nasze jednak szczęście, w tych latach ogólnonarodowego zrywu wolnościowego czasów końca komuny i początku lat 90-tych XX wieku...nie zapomnieliśmy dawać życia naszym dzieciom...

Teraz mają one po około 20 -25 lat albo nawet i mniej. Oni nie zrozumieją dlaczego zabiera im się wolność i próbuje się traktować ich tak, jak elity III RP traktowały nas, czyli ich rodziców.  One nie pamiętają już czym był komunizm, czym był brak wolności. Są wolne od naszego zniewolenia oraz wolności tej bronią i zapewne - gdy zajdzie potrzeba - bronić będą. 

Na naszych oczach, właśnie teraz dojrzewa nowe pokolenie "Kolumbów", rodzi się  tożsamość "Kolumbów - Rocznik 1990"... co widać było na niedawnych przecież demonstracjach przeciw ACTA czy też na wszelkich niepodległościowo-patriotycznych marszach a widać cały czas na trybunach boisk piłkarskich. Musimy oprzeć naszą walkę o wolną Polskę na tej części, patriotycznej części młodych ludzi.

Wierzę, że to nowe, młode pokolenie odbuduje naszą Polskę a nam przypomni nas samych i to, o co kiedyś walczyliśmy. Niech przywróci nam nadzieję i wyrwie z marazmu  oraz poczucia beznadziejnej niemożności... Dołączmy do nowych "Kolumbów" i wspierajmy ich naszą wiedzą oraz doświadczeniem. Pomóżmy im... aby czasem ich nie oszukano, nie wykorzystano i nie okpiono... jak nas na początku lat 90-tych!

Nie pozwólmy, jako Polacy, żeby w Polsce znów zwyciężała zniewalająca nas wszystkich "miałkość i małość"... siejące antypatriotyczną i antypolską nienawiść i fałsz... Nie dajmy się - jako społeczeństwo - znów sztucznie dzielić. Odrzućmy kłamców i oszczerców, hipokrytów i fałszywych patriotów!

Bądźmy jednym narodem, międzypokoleniową jednością skupioną wokół wolności i wolnej Ojczyzny! Czas na wspólną walkę o  Polskę! O jej teraźniejszość i przyszłość! Najwyższy czas zabrać władzę hipokrytom, obłudnikom, kłamcom i hochsztaplerom! Najwyższy czas odzyskać naszą Ojczyznę... aby Polska znów była Polską!

Pozdrawiam

P.S.
Niniejszy post jest niejako uzupełnieniem wczorajszego pt. "Nie podoba się? To wynocha z mojego kraju!" (http://krzysztofjaw.blogspot.com/2013/05/nie-podoba-sie-to-wynocha-z-mojego-kraju.html)



Zostaw za sobą dobra, miłości i mądrości ślad... 
http://krzysztofjaw.blogspot.com/
kjahog@gmail.com