środa, 27 sierpnia 2014

Odbudujemy naszą Polskę!

Dzisiejszy post jest kolejnym z tych, w których ostatnio zajmuję się naszymi - w większości - pseudoelitami i możliwością odbudowy naszej Polski [zob.: 1, 2, 3, 4]. Teraz trochę bardziej optymistycznie.

Minęło niestety już niemal 7 lat rządów D. Tuska i jego PO wspólnie z PSL. Wielokrotnie pisałem, że owe rządy gospodarczo są dla Polski katastrofą. Ogromny wzrost długu publicznego i zadłużenia zagranicznego, wzrost bezrobocia i deficytu budżetowego, obniżanie się konkurencyjności i innowacyjności polskich przedsiębiorstw, pauperyzacja polskiego społeczeństwa, upadek resztek polskiego przemysłu (np. stoczniowego), wyprzedaż majątku narodowego, masowe bankructwa firm (w tym tych, którte zaangażowały się w budowę stadionów na Euro 2012), utracone korzyści w postaci niewykorzystanych środków unijnych oraz zła  ich alokacja a także wysokie koszty inwestycji, niepotrzebne ponoszenie kosztów ratowania strefy Euro, onegdaj dopuszczenie do spekulacji na polskim złotym i oferowania przez instytucje finansowe polskim firmom asymetrycznych opcji walutowych, różnorodne afery (marszałkowa, hazardowa, Amber Gold, taśmowa i inne [zob.: 5]) czy niekorzystna dla Polski umowa gazowa z Rosją i dopuszczenie do przejęcia przez Rosjan dużej ilości koncesji na poszukiwanie i w konsekwencji na wydobycie gazu łupkowego (ostatnio - zob.: 6] ... to tylko niektóre przejawy owej degradacji ekonomiczno-gospodarczej Polski.

Ale rządy D. Tuska to też upadek etyczno-moralny całego polskiego społeczeństwa a w szczególności drastyczna dalsza degrengolada większości naszych rządzących obecnie pseudoelit tzw. III RP czy też inaczej PRL-bis. Obecne rządy to kwintesencja zła, które jest ich immanentną cechą i które - przez cały okres siedmiolecia - bezwzględnie walczyło z przejawami jakiegokolwiek dobra. 

Jeżeli poprzez pryzmat zła będziemy oceniać rządy D. Tuska to nie może dziwić skąd PO i cały ten zafajdany mainstream III RP z michnikowszczyzną na czele tak dobrze i skutecznie potrafił i potrafi znajdować argumenty  na "zło" płynące z PiS i braci Kaczyńskich, na "zło" płynące z patriotycznych Polaków...

Przecież każdy "mierzy swoją miarą": dobro mierzy dobrem a pierwotne zło złem! Samo zło wie jakie ma cechy, jak wygląda i jakie działania podejmuje... więc łatwo może je zobiektywizować (bo ma wiedzę wynikającą ze swojej natury i znajomości siebie) i przypisać innym... np. braciom Kaczyńskim i PiS czy też ostatnio patriotycznym zrywom narodowym ucieleśnionym w Marszach Niepodległości.

Ileż to razy ja sam byłem zaskoczony złożonością perfidii i pomysłami PO na niszczenie np. śp. Prezydenta prof. Lecha Kaczyńskiego. Potrafiono wyszydzić i gromadzić wszystko, co mogłoby w jakiś sposób być przydatne w dezawuowaniu i ośmieszaniu go. Zastanawiałem się jacy to ludzie mogą tak metodycznie, bezwzględnie, cynicznie i hipokratycznie oraz bezdusznie niszczyć tak dobrego - i chcącego również tego dobra dla Polski - człowieka i Męża Stanu, chyba pierwszego, jakiego mieliśmy w całym 25- leciu tej naszej "pseudowolności".

Odpowiedź nasunęła mi się tylko jedna. To ludzie, którzy od lat w wielu krajach sterują ich rządami, rządzili i rządzą "zza ściany gabinetów cieni" lub też sami posługując się oszustwem, manipulacją bądź siłą - przejmowali władzę. To tacy ludzie - wychowani na ideach K.Marksa i F. Engelsa twórczo zmodyfikowanych przez W. Lenina, J. Stalina, J. Goebbelsa, A. Hitlera, Mao Zedonga, F. Castro i innych dyktatorów totalitarnych - potrafią w skuteczny sposób zniszczyć i upodlić każdego człowieka a nawet całe narody i państwa.

Kim oni są? Ano tymi, którzy dbają o utrzymywanie status quo, czyli bycia jak najdłużej - nawet pod werbalnym szyldem demokracji i wolności - u władzy. Tymi, których celem jest ocalenie swoich wpływów i wszelkiej maści  interesów własnych, grupowych czy też innych, nawet wrogich państw. Kiedyś aby osiągnąć ten cel korzystali z metod siłowych i przymusu. Dziś wystarczą propaganda oraz zniewolenie ekonomiczne, czyli spauperyzowanie społeczeństw jak np. zdecydowanej większości Polaków... poprzez sprowadzenie ich do biednych, kredytowo zadłużonych i przestraszonych robotników najemnych, którzy - pozbawieni własności (prywatyzacja i wyprzedaż majątku począwszy od L. Balcerowicza) i zarabiający (jeżeli w ogóle pracują) na życie nieraz poniżej minimum socjalnego niestety w większości są w stanie myśleć jedynie o tym, czy starczy im na jedzenie dla nich i ich dzieci...

Kim więc są ci oni w Polsce? Nietrudno zgadnąć, że to niechybnie wszelkiej maści global-syjo-komuno-unioniści spod znaku michnikowszczyzny i wielkich instytucji finansowych oraz zapewne zabezpieczający trwanie obecnego układu i wywodzący się z systemu komunistycznego "bezpieczniacy", w tym zapewne też z kręgów dawnego WSI.

Nadchodzi czas, że musimy przerwać tę degradację naszej Polski i odsunąć jej niszczycieli od władzy! Nadchodzi czas abyśmy odpowiedzieli sobie na pytanie:  Czy chcemy Polski niepodległej i silnej w Europie oraz na świecie czy też zwasalizowanej, słabej i uzależnionej od UE (Niemiec) i Rosji?

Nadchodzi czas abyśmy stworzyli nową jakość życia publicznego i prywatnego, która nakierowywałaby nas na przestrzeganie w codziennym życiu obowiązujących norm, zarówno prawnych, jak i moralnych! Nadchodzi czas na odrodzenie narodowe naszej Polski, w której takie pojęcia jak: patriotyzm, honor, ojczyzna, przyzwoitość, służba publiczna, uczciwość, praworządność będą jej codziennością!Nadchodzi wreszcie czas budowy i wyłaniania nowych, polskich elit odbudowujących naszą suwerenność i niepodległość!

Bo tak naprawdę jakość państwa zależy od jakości ludzi go budujących i zarządzających. Zależy od ich wielkości, w sensie posiadania propaństwowej wizji rozwoju i umiejętności wprowadzania jej w życie. To tak jak w normalnej firmie: jej sukces zależy od wielkości jej właściciela lub grupy osób nią zarządzających. Wielkie firmy miały wielkich szefów i właścicieli, wielkie i silne państwa wielkich przywódców i wielkie w każdym znaczeniu, propaństwowe elity.

Hitler i Stalin dobrze wiedzieli jak zniszczyć Polskę i Naród Polski - niszcząc właśnie elity, najznamienitszych obywateli, mężów stanu, mogących budować silne państwo i będących niedoścignionym wzorem dla swoich rodaków!

Stąd Katyń lub pomordowanie przez Niemców polskich naukowców w Krakowie. Stąd przeogromna wola wyłapywania i niszczenia wybitnych (nawet w skali mikro) Polaków-Patriotów w latach powojennych. Tak naprawdę jedni z ostatnich wielkich Polaków godnych piastować najwyższe urzędy Rzeczpospolitej zostali zamordowani we wczesnych latach 50-tych XX wieku przez NKWD a ostatecznie ich resztki zostały zmuszone do emigracji w Stanie Wojennym i latach 80-tych. Wielu z tych, którzy mogliby stanowić fundament nowych, patriotycznych elit zginęło w Smoleńsku...

Od dawna zastanawiałem się jak jak to jest możliwe, że dokonania w zakresie budowy i rozwoju państwa w okresie II Rzeczpospolitej są relatywnie i niewspółmiernie wyższe od dokonań ostatnich 25 lat. Odpowiedź jest prosta: II Rzeczpospolitą budowli polscy, wielcy patrioci, budowały propaństwowe elity (a przynajmniej stanowili oni na tyle liczną i silną grupę, która była zdolna nadać odpowiedni kierunek rozwoju Polski i jej państwowości). I to niezależnie czy reprezentowali lewą (socjaliści, nie mylić z komunistami), czy też centrum lub prawą stronę polityczną. Elity te w naturalny sposób więc mogły wyłonić spośród siebie ludzi mogących stać się prawdziwymi mężami stanu!

Dzisiaj większość reprezentujących naszą "elitę" np. naszych ministrów i posłów cechuje taka małość i prowincjonalizm polityczny, że tak naprawdę nadawałaby się li tylko i wyłącznie do czyszczenia butów przedwojennym państwowcom.

Moim zdaniem jedyną receptą na naprawę Rzeczpospolitej jest zbudowanie i wyłonienie prawdziwych propaństwowych, polskich elit.  Wiąże się to oczywiście z rezygnacją z pseudoelit obecnie miłościwie nam panujących!

Czy to zbudowanie nowych elit jest możliwe od zaraz? Oczywiście nie! To praca na lata! Ale warto już teraz budować te elity choćby poprzez odpowiednie kształcenie Polaków i gloryfikowaniu takich polskich bohaterów jak np. Rotmistrz Pilecki, czy Jan Paweł II. Warto też wspominać faktyczne dokonania oraz propaństwowość śp. prezydenta Lecha Kaczyńskiego. Warto też powrócić do "istoty rzeczy", dzięki której Polska przetrwała nawet przeszło 100 lat swojej bezpaństwowości... warto na nowo odkryć znaczenie słów stanowiących fundament naszego rozwoju: BÓG, HONOR I OJCZYZNA!

Ale też, wbrew pozorom jest w Polsce (ale i na emigracji, szczególnie tej z lat 1981-1983) wielu przyzwoitych Polaków mogących udźwignąć brzemię naprawy Rzaczpospolitej. Takowi znajdują się również wśród dzisiaj nam rządzących (ale są skutecznie atakowani i tłamszeni oraz ośmieszani, lub też "ściągani" w dół i marginalizowani). Są też potencjalni członkowie polskich nowych elit wśród obecnej emigracji zarobkowej - winniśmy im tylko stworzyć warunki rozwijania się w Polsce!. Musimy ich wszystkich wyłonić i wspierać! Jest w nas też nasz narodowy duch i patriotyzm, który musimy uwolnić. Pokazaliśmy to przecież i w czasie pogrzebu pary prezydenckiej i w czasie ostatnich Marszów Niepodległości,

Gdy Polską rządzić będą prawi i przyzwoici ludzie, to my sami zwykli Polacy - mając takie wzory i autorytety - staniemy się lepsi, uczciwsi, mądrzejsi i prawi. Będziemy coraz bardziej wartościowymi, wzajemnie się szanującymi ludźmi. A jeżeli tacy będziemy i będziemy się szanować to tak będziemy postrzegani i szanowani w Europie i na świecie.

Mimo wszystko wierzę, że Polskę naszych marzeń jesteśmy jeszcze w stanie zbudować!

Pozdrawiam

[1] http://krzysztofjaw.blogspot.com/2014/08/prl-bis-i-chorobowy-dla-niej-polski.html
[2] http://krzysztofjaw.blogspot.com/2014/08/jeszcze-polska-nie-zginea-kiedy-my.html
[3] http://krzysztofjaw.blogspot.com/2014/08/wspolnie-walczmy-o-polske.html
[4] http://krzysztofjaw.blogspot.com/2014/08/jak-bedzie-wygladal-nasza-przyszosc.html
[5] http://markd.pl/
[6] http://krzysztofjaw.blogspot.com/2014/03/plany-w-putina-i-jego-interesy-z-ue.html

Zostaw za sobą dobra, miłości i mądrości ślad...
http://krzysztofjaw.blogspot.com/
kjahog@gmail.com

poniedziałek, 25 sierpnia 2014

Bez nowych elit nasza przyszłość jawi się smutnie...

W kilku ostatnich moich postach [1, 2, 3] wskazywałem na konieczność wspólnej walki o przyszłość naszej ojczyzny, Polski. Szukałem w nich też odpowiedzi na pytanie: dlaczego - w moim przekonaniu - jest tak źle? Po części na nie odpowiedziałem upatrując przyczyn powolnej degradacji Polski w braku odpowiednich propaństwowych i prawdziwie (także etnicznie) polskich elit. Dzisiejszy post jest tylko uzupełnieniem poprzednich a także - w odróżnieniu od nich - trochę bardziej pesymistyczny. 

Od 1989 roku nie zrobiliśmy tego, co było konieczne, nie przeprowadziliśmy lustracji ani dekomunizacji. Teraz zaś otrzymujemy to, co winno być oczywiste. Nie powinniśmy tedy w ogóle się dziwić obecnej degrengoladzie etyczno-moralnej tzw. elit PRL-bis. Nie ma skutków bez przyczyn. Dzisiejszy stan naszego państwa jest właśnie taki, ponieważ oparte jest ono na szumowinach ludzkich nie zdekopmunizowanych i nie zlustrowanych zaraz na początku przemian. To zaniechanie jest grzechem pierworodnym III RP, ale jakże miało być inaczej, skoro przełom 1989 tworzyli ludzie dawnego systemu komunistycznego i ich TW, KO oraz tzw. "pożeczni idioci" a przy OS po obu stronach zasiadali w większości ludzie obcego nam pochodzenia, dla którcych raczej dobro Polski nie było najważniejsze.

Historia uczy, że nie ma czegoś takiego jak: "rewolucja bez rewolucji". Ustrój totalitarny można skutecznie obalić jedynie odsuwając na stałe jego beneficjentów od wpływu na rządy post-totalitarne. Inaczej te same jednostki i ich grupy będą zawsze dążyły do odbudowania swojego stanu posiadania sprzed rewolucji i niemal zawsze im się ten proceder powiedzie. Wiedziano o tym w dawnej Czechosłowacji, wiedziano w Niemczech, gdzie hydrze ścięto głowę od razu i do dziś nie pozwolono jej odrosnąć... Tego nie zrobiono w Polsce i mamy, to co mamy..

Szukając jeszcze przyczyn dzisiejszego stanu Polski można się cofnąć do 1940 roku i ludobójstwa w Katyniu, zabójczej dla Powstania Warszawskiego bierności Armii Sowieckiej oraz wymordowaniu "Polski mądrej i tej walczącej" w latach 1944-1953. Zbudowaliśmy PRL na wymordowaniu patriotycznej elity państwa polskiego i oparliśmy ją na etyczno-moralnych kanaliach bez żadnego gruntownego wykształcenia, patriotycznej postawy i poczucia honoru... I cały PRL i dziś to... w większości potomkowie tych prymitywów etyczno-intelektualnych.

Również PRL - bis zbudowaliśmy na gruncie wcześniejszego Stanu Wojennego, podczas którego zmuszono do emigracji przeszło milion najbardziej patriotycznych Polaków. Zostali w większości etnicznie nam obcy, tworzący tzw. konstruktywną "różową" opozycję. Pod Smoleńskiem, w zamachu lotniczym, zabito zaś resztki politycznej elity, która mogłaby stanowić fundament odbudowy naszej Polski.

I naprawdę. Nie ma co się dziwić obecnemu stanowi umysłów i wyznawanej hierarchii wartości obecnie nami rządzących? No bo przecież pustak nic nie może urodzić jeno też pustkę, prymitywizm intelektualny też rodzi podobny prymitywizm lub jeszcze gorszy. Rodzi też również określony i determinujący ów prymitywizm system wartości reprezentowany przez całą niemal klasę polityczną PRL-bis, a szczególnie PO i D. Tuska z ferajną... rodzi jeszcze gorsze pod tym względem etyczno-moralne szumowiny.

Cóż nam pozostaje?

Aby przywrócić żywotność i urodzajność zachwaszczonej ziemi, należy wpierw usunąć chwasty... niezależnie jak długo rosły i jak są ogromne. Później należy zaorać pole i użyźnić ziemię. Tylko wtedy można siać i sadzić oraz oczekiwać zdrowych i wartościowych plonów. W Polsce trzeba zacząć - mimo upływu lat - od usunięcia starych chwastów i ich młodszych latorośli. Oczywiście usunięcia - jak to w polityce - karnego bądź też politycznego i demokratycznego.

Musimy dochować się nowych patriotycznie nastawionych elit... ale czy jest to możliwe?

Obawiam się jednak, że już jest za późno niestety. Przecież ci ludzie (stare chwasty) już powoli odchodzą, ale wcześniej zdążyli urządzić PRL-bis dla swoich młodych i przyjaciół... W polskim ogrodzie nie widać już niestety niczego poza wstrętnymi badylami i zielskiem wysysającym naszą Ojczyznę z życiodajnych soków.  To jak siatka mafijnej ośmiornicy zaciskająca chyba już pętlę na Polskę na zawsze!

Smutne...

Pozostaje jedynie modlitwa i nadzieja na oddolne przebudzenie narodu...

[1] http://krzysztofjaw.blogspot.com/2014/08/prl-bis-i-chorobowy-dla-niej-polski.html
[2] http://krzysztofjaw.blogspot.com/2014/08/jeszcze-polska-nie-zginea-kiedy-my.html

[3] http://krzysztofjaw.blogspot.com/2014/08/wspolnie-walczmy-o-polske.html

Zostaw za sobą dobra, miłości i mądrości ślad...
http://krzysztofjaw.blogspot.com/ kjahog@gmail.com
Zostaw za sobą dobra, miłości i mądrości ślad... http://krzysztofjaw.blogspot.com/ kjahog@gmail.com

czwartek, 21 sierpnia 2014

Wspólnie walczmy o Polskę!


Jestem kamieniem, ludzie głazami...
 Staję się piaskiem, Oni górami...

 

Chciałbym aby powyższe słowa stały się dla Polaków drogowskazem zjednoczenia narodowego i stanowiły podstawę porozumienia dla ratowania naszej Ojczyzny.

W ostatnim swoim poście "Jeszcze Polska nie zginęła, kiedy my żyjemy" napisałem: "Większość z nas ciągle - mimo wszystkich przeciwności - jest patriotami. Może nieraz nie potrafimy tego wyrazić, ale gdzieś podświadomie czujemy tą polskość w naszych sercach.  Ten - tkwiący w nas - duch patriotyzmu nie umarł. On jest! Może uśpiony i wydawałoby się, że skutecznie zabity przez wrogów naszej Ojczyzny, naszej niepodległości, przez ludzi o mentalności okupantów".

Wierzę, że faktycznie ten nasz patriotyzm jest i powoli dorasta nowe pokolenie młodych Polaków, które przy naszej pomocy będzie walczyć o to, aby Polska stała się niezniszczalną górą a nie sypkim piaskiem... który jest w stanie rozwiać byle wiatr wzbudzony przez naszych wrogów...

Historia naszej państwowości obrazuje nam, że prawie w każdym stuleciu mieliśmy wielu wrogów, którzy pragnęli nas ograbić i zniszczyć. Wielokrotnie się to udawało, co w sposób szczególny znalazło swoje odbicie w okresie zaborów Rzeczpospolitej.

Również ostatnie dziesięciolecia obfitowały w akty nienawiści dla naszego kraju. Wojna polsko-bolszewicka, II WŚ, cały okres komunizmu i III RP są tego przykładem.

Być może nie dla wszystkich cały okres komunizmu i postkomunizmu (do chwili obecnej) wydają się czymś dla Polski negatywnym, ale musimy zdać sobie sprawę z faktu celowej degradacji Polski i narodu polskiego, który jest aż nadto widoczny i z precyzją realizowany od 1943 (t.j. dokładnie od 4 lipca czyli zamachu na gen. Sikorskiego oraz dalej: Teheranu, Jałty i Poczdamu) do 1968 (marzec) roku i od 1976 (powstanie KOR) roku do dzisiaj.

Tak naprawdę w owym okresie - oprócz oczywiście wrogiej wobec nas ideologii komunistycznej oraz równie wrogiej nam idei zniemczonej już Unii Europejskiej - narodowo byliśmy i jesteśmy nadal niszczeni wcale nie przez Moskwę czy Berlin, ale zgoła przez kogo innego.

Od dawna sugeruję zmianę kieunku i natężenia krytyki wobec zachowań czysto antypolskich. Naprawdę nie celują w nich ani Niemcy ani Rosjanie i to nie te dwa narody kreują na świeciwe antypolskość w stylu: to Polacy są winni za "polskie obozy koncentracyjne" i Holocaust. I naprawdę to nie te narody najbardziej nas nienawidzą za katolickość i naszą tradycję oraz patriotyzm Nie te narody też żądają od nas jakiś mitycznych i niezgodnych z naszym prawem odszkodowań... A kto? Warto - odpowiadając sobie na to pytanie - przeczytać książkę tragicznie zmarłego ks. Tadeusza Kiersztyna: "Zatrute źródło - masoneria" (http://intra-ak.pl/pdf/zatrute_zrodlo_masoneria-...) czy też książkę Henryka Pająka: "Kościół do katakumb, Polska do kasacji". Wydaje się, że pouczające byłoby też w tym względzie prześledzenie całej publicystyki GW czy też prywatnych stacji telewizyjnych TVN i Polsatu...


W Polsce niestety polskiej władzy obecnie praktycznie nie ma, więc tym bardziej winniśmy kreować hasło: Polska dla Polaków i dla tych, którzy asymilując się z nami przyjmują nasze narodowe wartości.... Winniśmy wszak uczyć się od Żydów jakimi patriotami winniśmy być. (Na marginesie: ciekawe ilu etnicznych nie-Żydów jest w Izraelu ministrami czy też osobami sprawującymi jakiekolwiek funkcje kierownicze? Porównajmy to z naszym krajem, gdzie nieetnicznych Polaków, niezwiązanych z naszym narodem a więc nie działających na jego rzecz jest we władzach w Polsce dość pokaźna liczba... Ciekawie by to porównanie wypadło..) Tak więc uczmy sie od Żydów patriotyzmu, w tym dobrym sensie... tak jak oni go postrzegają we własnym kraju... Oczywiście żaden Polak w Polsce nigdy by nawet nie pomyślał, aby budować getta dla innych narodów na terenie naszej Polski... To raczej są wymysły tak antyludzkie, że chyba wynikają właśnie z chorego w swojej wymowie przeświadczenia, że "my to ludzie" a "inni to bydło"...

Wracając do degradacji naszej Polski w okresie całej tzw. III RP czy też PRL-bis...

Dla istnienia i rozwoju państw potrzebne są prawdziwe propaństwowe elity a takich w Polsce niestety nie ma. Przez te już 25 lat polskie elity polityczne nie były źródłem powstawania nowego, prawego państwa. Stały się raczej w oczach jego obywateli synonimem małostkowości, karierowiczostwa, partyjniactwa i korupcji. Można powiedzieć, że "ryba psuje się od głowy" i tak też polskie "elity" postokrągłostołowe doprowadziły do zepsucia całego państwa oraz kreacji ludzkich antywartości cechujących dużą ilość Polaków.  Podstawą był oczywiście brak powojennych prawdziwych patriotów (zostali wymordowani, deportowani na wschód lub wyemigrowali do innych krajów) oraz brak rozliczeń z przeszłością (lustracja i dekomunizacja) i umożliwienie przestępcom komunistycznym swobodnego funkcjonowania i rozwoju w nowej Polsce. Ich sposób działania i wyznawane wartości życiowe stały się więc obowiązującymi w III RP. "Homo sovieticus" i jego cechy nie stały się więc w dwudziestopięcioleciu 1989-2014 obiektem krytyki a wręc przeciwnie: nastąpiło jego przepoczwarzenie w "kolorowe opakowanie", puste w środku.

Chyba też nikogo nie trzeba przekonywać, że posiadana wiedza, odpowiednie realizowane w życiu zasady i wartości etyczno-moralne, zdrowie i bezpieczeństwo finansowe są niezbędnymi elementami rozwoju każdego człowieka. Stanowią też determinanty ogólnego rozwoju narodów i państw, w tym oczywiście naszej Polski,

Te nasze zdradzieckie "elity" dobrze znają powyższą prawdę. Wydaje się, że stąd w nich taka determinacja w niszczeniu i degradacji wszystkich tych czterech filarów.

Przez 25 lata nie pozwolono Polakom rozwinąć zamożnej klasy średniej  i sprowadzono  ich większość do roli taniej siły roboczej ubezwłasnowolnionej kredytami.  Wyprzedano też niemal cały majątek narodowy a ten, który pozostał w większości jest również przeznaczony do sprzedaży. Polacy w swojej większości nie czuja się bezpieczni finansowo a dodatkowo jeszcze mają niewolniczo pracować dłużej.  Jeden filar niemal zniszczony...

Przez te lata usilnie też rugowano z życia prywatnego i publicznego wszelkie od wieków występujące w Polsce zasady i wartości etyczno-moralne kształtujące nas samych i naszą tożsamość  narodową. Operacja się niemal udała, co widać po wynikach wszystkich ostatnich wyborów a także po tym, że większość Polakó w ogóle w nich nie uczestniczy... Drugi filar niemal zniszczony...

O zdrowiu można pisać w nieskończoność a ja szeroko opisałem stan polskiej ochrony zdrowia w swoim tekście:  "Ochrona zdrowia: plan "C" - kontynuacja czy debata?" . Trzeci filar niemal zniszczony...

Od dawna też prowadzi się w Polsce politykę obniżania poziomu wykształcenia Polaków wraz z usuwaniem ze szkół treści i przedmiotów ocierających się swoim obszarem o polskość i narodowy patriotyzm (język polski, historia) a także intelektualnie rozwijających przedmiotów ścisłych. Czwart filar jest systematycznie niszczony...

Polsce potrzebne jest więc działanie oddolne, integrujące propolską działalność i próbujące ocalić resztkę naszej Ojczyzny. Razem, wspólnie i wszyscy stwórzmy więc głazy, z których może powstać wspaniała góra odrodzonej i pięknej Polski!


-------

Zostaw za sobą dobra, miłości i mądrości ślad...
http://krzysztofjaw.blogspot.com/
kjahog@gmail.com