Głosowałem na kandydata na prezydenta dr. Andrzeja Dudę, głosowałem na wybranych kandydatów PiS (ZP).
Takie polityczne moje wybory nie były pierwszymi. Od 1992 roku, czyli od Nocnej Zmiany noszącej znamiona antypolskiego zamachu stanu, były naturalnym moim propolskim zachowaniem.
Był wcześniej niestety okres trzech lat, kiedy - jak wielu Polaków - dałem się omamić zdrajcom spod znaku Okrągłego Stołu. Na szczęście szybko zrozumiałem, że ci ludzie nie mają nic wspólnego z Polską, Polakami i polskością oraz nie zależy im na dobru naszej Ojczyzny.
Nie zawsze oczywiście zgadzałem i zgadzam się ze wszystkim, co reprezentowała i reprezentuje obecnie rządząca tzw. prawica. Piszę "tak zwana" bo dzisiaj historyczne ideologiczne podziały nie przystają do obecnych realiów. Tym bardziej, że raczej historycznie bliżej mi do endecji a nawet do monarchii, choć dawni polscy tzw.socjaliści też mieli w sercu Polskę.
Wiele wątpliwości też onegdaj budził we mnie udział obecnych i przeszłych przywódców PiS w tych antypolskich okrągłostołowych obradach, również w Magdalence. Ale właśnie Ci przywódcy mniej więcej od tego samego okresu - czyli od 1992 roku - przez wszystkie następne lata do dzisiaj prezentują te same poglądy i to pomimo lewacko-demoliberalnej antypolskiej i niepolskiej wynaturzonej i aberracyjnej totalnej krytyce.
Niestety te lata III RP zmanipulowały wielu moich rodaków. Większość z nich - nad czym boleję - już nie jest w stanie myśleć po polsku. To stracone pokolenie - pokolenie, które na polskich kartach historii przyszłe pokolenia będą opisywać ze wstydem i zażenowaniem i to pomimo tego, że wielu z nich naprawdę zostało li tylko kompletnie otumanionych "michnikowszczyzną" i do tej pory nie zdają sobie z tego sprawy - choć czują się Polakami. Może jednak choć niektórzy z nich - widząc upadek neokomunistycznej lewackiej i demoliberalnej Europy Zachodniej - nawrócą się na polskość? Mam taką malutką nadzieję. Jeżeli nie, to moją radością jest młode pokolenie Polaków. W nich nadzieja. I nadzieja w tych wszystkich moich rodakach, którzy nigdy nie dali się złamać i omamić komunie, neokomunie III RP oraz lewackiej UE.
Przed wyborami pisałem, że jeżeli teraz nie wygra Polska to może przepaść na wieki i nie odrodzić się już nigdy. Bałem się tych wyborów, bałem się o naszą Ojczyznę, o Polaków i o Polskę oraz przyszłe pokolenia. Może to dla wielu będzie trywialne, śmieszne, zbyt egzaltowane, zaściankowe, moherowe, ale modliłem się o zwycięstwo polskości i jedną z moich pieszych pielgrzymek do Królowej Polski - Matki Boskiej w Częstochowie odbyłem m.in. w tej intencji - zwycięstwa Polski i Polaków.
Nie chcę poprzez to powiedzieć, że prawdziwi Polacy myślący po polsku, polscy patrioci to tylko katolicy. Tak nie jest. Jest wielu wspaniałych Polaków będących z dala od Boga, tak jak wielu jest wspaniałych Polaków mających niepolskie etniczne pochodzenie. Ważne jest to, że ich duch jest polski i ich myślenie jest polskie. Nad nimi też czuwa boża opatrzność.
Nie jestem dziś w stanie sobie wyobrazić sytuacji naszej Ojczyzny, gdyby jakiekolwiek ostatnie wybory wygrali dzisiejsi opozycjoniści. Zarówno w wyborach prezydenckich, jak i parlamentarnych. Nie wyobrażam sobie ŚDM pod ich rządami, nie mogę sobie wyobrazić, co działoby się w naszych relacjach międzynarodowych. Byłby to koszmar niszczący resztki naszej Polski.
Ewa Kopacz w porozumieniu z Donaldem Tuskiem zdradziła kraje Grupy Wyszehradzkiej. Zgodziła się na rozkaz A. Merkel na przyjęcie w Polsce 100 tysięcy nachodźców islamskich. Jakie byłyby tego przyszłe skutki to widzimy cały czas w Zachodniej Europie, Europie bezbronnej wobec islamskiego terroryzmu i szerzącej się przestępczości, nawet szaleńców, którzy poczuli, że są bezkarni.
Taką lewacką i politpoprawną Polskę odrzucili Polacy, odrzucili utratę swojej wolności, suwerenności, demokracji i wolności.
I za to im dziękuję. Wielkie chapeau bas moi rodacy! Czapki z głów!
Pozdrawiam
Zostaw za sobą dobra, miłości i mądrości ślad...
http://krzysztofjaw.blogspot.com/
kjahog@gmail.com
Szczęście to codzienne odczuwanie własnej wolności od wszystkiego... Zostaw za sobą dobra, miłości i mądrości ślad...
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zwycięstwo Polski. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zwycięstwo Polski. Pokaż wszystkie posty
sobota, 23 lipca 2016
środa, 20 stycznia 2016
Narodziny międzynarodowego politycznego lidera - B. Szydło!
Po debacie kilka opinii:
Michał Majewski @ MajewskiMichal: Świetnie Janusz Lewandowski z Platformy wypadł. Na zdjęciu w kuluarach.
Rafał A. Ziemkiewicz @R_A_Ziemkiewicz: Kompletnie nie rozumiem ucieczki z euroobrad PO. Jak gówniarze, narozrabiali, przestraszyli się i schowali pod szafą.
Tomasz Wróblewski @tomaawroblewski: Ci którzy sądzili, że debata w PE pogrąży PBS mocno się nacieli. Zbiła tu spory kapitał polityczny
Robert Gwiazdowski @RGwiazdowski: Parafrazując troszkę Lema: dopóki nie obejrzałem debaty o Polsce - nie wiedziałem, że w Parlamencie Europejskim jest tylu idiotów :)
Wczorajsza debata - o czym pisałem - była kuriozalną decyzją lewacko-demoliberalnych unijnych (w tym przede wszystkim niemieckich), antypolskich liderów a dodatkowo inspirowaną, podsycaną i wspieraną żarliwie przez posługujących się językiem polskim współczesnych "targowiczan". Jej przebieg tylko potwierdził miałkość argumentacji oraz intelektualny i prawny bezsens stawianych Polsce przez nich zarzutów.
Ale przecież tak naprawdę ta debata nie miała na celu uzyskanie merytorycznych wyjaśnień polskiego rządu na temat spraw związanych z Polską, ale miała być linczem nad Polską, która wybrała nie taki rząd jakiego spodziewali się liderzy unijni i krajowe "świnie odrywane od koryta".
Misternie szyta od miesięcy intryga mająca doprowadzić do upadku polskiego rządu okazała się przeciwskuteczna i - paradoksalnie - umocniła tylko polski rząd i wzmocniła pozycję Polski w Europie. Taki scenariusz napisali sobie sami przeciwnicy Polski i to jest w tym wszystkim najbardziej śmieszne i pewnie wielu eurokratów już żałuje, że dało się namówić przez polskich targowiczan w stylu PO, Nowoczesnej i KOD na ten cyrk. Bo ta debata ukazała też kompletną degrengoladę UE w jej dzisiejszym lewacko-demoliberalnym kształcie z dominującą w niej rolą Niemiec oraz "mizerię" intelektualną i osobowościową jej wielu skomunizowanych polityków i liderów.
Warto natomiast zastanowić się nad jeszcze kilkoma zjawiskami, które ta debata może implikować w przyszłości.
UE jest w kryzysie w wielu obszarach począwszy od waluty Euro aż do problemów związanych z imigrantami islamskimi, które to już doprowadziły do załamania jednego z filarów UE czyli strefy Schengen. W Europie narasta też sprzeciw wobec dominacji Niemiec w UE i ograniczaniu przez nią suwerenności i niepodległości poszczególnych państw unijnych. Wyrazem tego są np. żądania UK zmiany obecnej formuły UE i możliwość jej wyjścia z tego gremium. To są naprawdę prawdziwe problemy dzisiejszych unijnych elit.
Ponadto wiele krajów, w tym z grupy Wyszehradzkiej buduje swoją pozycję w tej Unii i z pewnością również zauważają, że obecny kierunek jej rozwoju prowadzi do samozniszczenia Europy. Wśród tych krajów jest oczywiście Polska, ale proniemieckie rządy PO-PSL oderwały ją od współpracy z innymi krajami - nowymi członkami UE i zrezygnowały z liderowania tym krajom.
Polacy w demokratycznych wyborach odsunęli skompromitowany i lenny wobec UE i Niemiec rząd PO-PSL, pozbawili też prezydentury B. Komorowskiego. Zwyciężyli w Polsce zwolennicy budowy Europy Ojczyzn a nie jednego państwa Europa opartego na lewackim demoliberalizmie i religii politpoprawności polityczno-medialnej.
To wzbudziło wściekłość zarówno wśród - tracących władzę - kreatorów i beneficjentów quasi wolnej III RP, jak i dotychczasowych lewackich elit unijnych. Nastąpił zmasowany atak na Polskę, który miał na celu m.in. "złamanie" nowych władz polskich i niedopuszczenie, aby jeden z największych krajów w UE przestał być jeno bezwolnym wykonawcą decyzji KE i PE (w tym Niemiec) a stał się ważnym i suwerennym podmiotem państwowym mogącym ponownie stać się liderem dla krajów chcących zmienić obecny format i kierunek rozwoju UE. Efektem tego ataku była bezprawna i niezgodna z traktatami unijnymi decyzja KE o wszczęciu jakiejś procedury a'la "nadzoru" nad Polską i kuriozalna wczorajsza debata w PE.
Jestem pewien, że nie tylko Polacy czekali na wczorajszą debatę w PE, ale też wiele innych krajów, w tym z Grupy Wyszehradzkiej. Była ona bardzo ważna więc nie tylko dla Polski. Miała m.in. pokazać, czy rząd polski ugiął się przed unijną i wewnętrzną aberracyjną lewacką histerią, czy też nie i zamierza w dalszym ciągu budować swoją podmiotowość i suwerenność w ramach tejże UE. Powiem nawet więcej - wielu liczyło na to, że jednak Polska się nie ugnie a tym samym ponownie stanie się liderem nie tylko Grypy Wyszehradzkiej, ale też państw nadbałtyckich czy też Chorwacji, Bułgarii i Rumunii. Na taką postawę liczyło też wielu polityków ze starej unii, m.in. z Włoch, Portugalii czy nawet Hiszpanii i Danii.
I nie przeliczyli się. Polska premier B. Szydło pokazała, że nie tylko dalej demokratycznie będzie rządzić w interesie Polski i Polaków, ale też również w interesie ocalenia UE od samozniszczenia i będzie dążyła do jej wzmocnienia opartego na współpracy wolnych i suwerennych państw.
Uważam, że dla Polski i Polaków oraz Europejczyków a dla premier B. Szydło w szczególności był to dzień szczególny. Na życzenie PO, Nowoczesnej i KOD (sic!) wczoraj w Strasburgu - jak to powiedział minister W. Waszczykowski - "urodził się nowy lider europejski, który nazywa się Szydło, Beata Szydło. Te trzy godziny pokazały, że narodził się rasowy przywódca. To była wielka osobista wygrana premier Szydło, która będzie procentować dla całego naszego rządu". Ja tylko dodam, że nie tylko naszego rządu, ale rządów wielu krajów, a z Grupy Wyszehradzkiej szczególnie. Bloger "michael" - z czym się zgadzam - ujął to tak "...widać, że w tej debacie poszedł wyraźny sygnał do wszystkich krajów i środowisk wypowiadających się przeciwko zrealizowaniu lewackiej koncepcji Stanów Zjednoczonych Unii Europejskiej - macie wszyscy poparcie dużego europejskiego państwa - Polski, która wraz z krajami Europy Środkowo-Wschodniej buduje ugrupowanie wspierające projekt chrześcijańskiej Unii Suwerennych Państw" [1].
I to jest chyba najważniejszy, długookresowy polityczny efekt tej debaty. Po wczorajszym dniu wiele krajów i polityków będzie widziało w naszej pani premier właśnie lidera i to w sensie międzynarodowym oraz uwierzy, że możliwa jest rekonstrukcja lewackiej UE.
Dodajmy do tego jeszcze naszego prezydenta A. Dudę i systematyczny wzrost jego geopolitycznych notowań ( w tym w NATO). Ten tandem - szczególnie właśnie w ostatnich dniach - stał się przywódczą alternatywą dla dotychczasowych lewackich i demoliberalnych elit nie tylko unijnych oraz nadzieją dla wielu nie tylko Europejczyków.
Wypada więc tylko podziękować naszym "targowiczanom" i unijnym lewackim nienawistnikom Polski z "kapo" M. Schulzem na czele :)
[1] http://blogmedia24.pl/node/73514
Zostaw za sobą dobra, miłości i mądrości ślad...
http://krzysztofjaw.blogspot.com/
kjahog@gmail.com
Michał Majewski @ MajewskiMichal: Świetnie Janusz Lewandowski z Platformy wypadł. Na zdjęciu w kuluarach.
Rafał A. Ziemkiewicz @R_A_Ziemkiewicz: Kompletnie nie rozumiem ucieczki z euroobrad PO. Jak gówniarze, narozrabiali, przestraszyli się i schowali pod szafą.
Tomasz Wróblewski @tomaawroblewski: Ci którzy sądzili, że debata w PE pogrąży PBS mocno się nacieli. Zbiła tu spory kapitał polityczny
Robert Gwiazdowski @RGwiazdowski: Parafrazując troszkę Lema: dopóki nie obejrzałem debaty o Polsce - nie wiedziałem, że w Parlamencie Europejskim jest tylu idiotów :)
---------------------------------------------------------
Fot. PAP/Radek Pietruszka)Fot. PAP/Radek Pietruszka
Ale przecież tak naprawdę ta debata nie miała na celu uzyskanie merytorycznych wyjaśnień polskiego rządu na temat spraw związanych z Polską, ale miała być linczem nad Polską, która wybrała nie taki rząd jakiego spodziewali się liderzy unijni i krajowe "świnie odrywane od koryta".
Misternie szyta od miesięcy intryga mająca doprowadzić do upadku polskiego rządu okazała się przeciwskuteczna i - paradoksalnie - umocniła tylko polski rząd i wzmocniła pozycję Polski w Europie. Taki scenariusz napisali sobie sami przeciwnicy Polski i to jest w tym wszystkim najbardziej śmieszne i pewnie wielu eurokratów już żałuje, że dało się namówić przez polskich targowiczan w stylu PO, Nowoczesnej i KOD na ten cyrk. Bo ta debata ukazała też kompletną degrengoladę UE w jej dzisiejszym lewacko-demoliberalnym kształcie z dominującą w niej rolą Niemiec oraz "mizerię" intelektualną i osobowościową jej wielu skomunizowanych polityków i liderów.
Warto natomiast zastanowić się nad jeszcze kilkoma zjawiskami, które ta debata może implikować w przyszłości.
UE jest w kryzysie w wielu obszarach począwszy od waluty Euro aż do problemów związanych z imigrantami islamskimi, które to już doprowadziły do załamania jednego z filarów UE czyli strefy Schengen. W Europie narasta też sprzeciw wobec dominacji Niemiec w UE i ograniczaniu przez nią suwerenności i niepodległości poszczególnych państw unijnych. Wyrazem tego są np. żądania UK zmiany obecnej formuły UE i możliwość jej wyjścia z tego gremium. To są naprawdę prawdziwe problemy dzisiejszych unijnych elit.
Ponadto wiele krajów, w tym z grupy Wyszehradzkiej buduje swoją pozycję w tej Unii i z pewnością również zauważają, że obecny kierunek jej rozwoju prowadzi do samozniszczenia Europy. Wśród tych krajów jest oczywiście Polska, ale proniemieckie rządy PO-PSL oderwały ją od współpracy z innymi krajami - nowymi członkami UE i zrezygnowały z liderowania tym krajom.
Polacy w demokratycznych wyborach odsunęli skompromitowany i lenny wobec UE i Niemiec rząd PO-PSL, pozbawili też prezydentury B. Komorowskiego. Zwyciężyli w Polsce zwolennicy budowy Europy Ojczyzn a nie jednego państwa Europa opartego na lewackim demoliberalizmie i religii politpoprawności polityczno-medialnej.
To wzbudziło wściekłość zarówno wśród - tracących władzę - kreatorów i beneficjentów quasi wolnej III RP, jak i dotychczasowych lewackich elit unijnych. Nastąpił zmasowany atak na Polskę, który miał na celu m.in. "złamanie" nowych władz polskich i niedopuszczenie, aby jeden z największych krajów w UE przestał być jeno bezwolnym wykonawcą decyzji KE i PE (w tym Niemiec) a stał się ważnym i suwerennym podmiotem państwowym mogącym ponownie stać się liderem dla krajów chcących zmienić obecny format i kierunek rozwoju UE. Efektem tego ataku była bezprawna i niezgodna z traktatami unijnymi decyzja KE o wszczęciu jakiejś procedury a'la "nadzoru" nad Polską i kuriozalna wczorajsza debata w PE.
Jestem pewien, że nie tylko Polacy czekali na wczorajszą debatę w PE, ale też wiele innych krajów, w tym z Grupy Wyszehradzkiej. Była ona bardzo ważna więc nie tylko dla Polski. Miała m.in. pokazać, czy rząd polski ugiął się przed unijną i wewnętrzną aberracyjną lewacką histerią, czy też nie i zamierza w dalszym ciągu budować swoją podmiotowość i suwerenność w ramach tejże UE. Powiem nawet więcej - wielu liczyło na to, że jednak Polska się nie ugnie a tym samym ponownie stanie się liderem nie tylko Grypy Wyszehradzkiej, ale też państw nadbałtyckich czy też Chorwacji, Bułgarii i Rumunii. Na taką postawę liczyło też wielu polityków ze starej unii, m.in. z Włoch, Portugalii czy nawet Hiszpanii i Danii.
I nie przeliczyli się. Polska premier B. Szydło pokazała, że nie tylko dalej demokratycznie będzie rządzić w interesie Polski i Polaków, ale też również w interesie ocalenia UE od samozniszczenia i będzie dążyła do jej wzmocnienia opartego na współpracy wolnych i suwerennych państw.
Uważam, że dla Polski i Polaków oraz Europejczyków a dla premier B. Szydło w szczególności był to dzień szczególny. Na życzenie PO, Nowoczesnej i KOD (sic!) wczoraj w Strasburgu - jak to powiedział minister W. Waszczykowski - "urodził się nowy lider europejski, który nazywa się Szydło, Beata Szydło. Te trzy godziny pokazały, że narodził się rasowy przywódca. To była wielka osobista wygrana premier Szydło, która będzie procentować dla całego naszego rządu". Ja tylko dodam, że nie tylko naszego rządu, ale rządów wielu krajów, a z Grupy Wyszehradzkiej szczególnie. Bloger "michael" - z czym się zgadzam - ujął to tak "...widać, że w tej debacie poszedł wyraźny sygnał do wszystkich krajów i środowisk wypowiadających się przeciwko zrealizowaniu lewackiej koncepcji Stanów Zjednoczonych Unii Europejskiej - macie wszyscy poparcie dużego europejskiego państwa - Polski, która wraz z krajami Europy Środkowo-Wschodniej buduje ugrupowanie wspierające projekt chrześcijańskiej Unii Suwerennych Państw" [1].
I to jest chyba najważniejszy, długookresowy polityczny efekt tej debaty. Po wczorajszym dniu wiele krajów i polityków będzie widziało w naszej pani premier właśnie lidera i to w sensie międzynarodowym oraz uwierzy, że możliwa jest rekonstrukcja lewackiej UE.
Dodajmy do tego jeszcze naszego prezydenta A. Dudę i systematyczny wzrost jego geopolitycznych notowań ( w tym w NATO). Ten tandem - szczególnie właśnie w ostatnich dniach - stał się przywódczą alternatywą dla dotychczasowych lewackich i demoliberalnych elit nie tylko unijnych oraz nadzieją dla wielu nie tylko Europejczyków.
Wypada więc tylko podziękować naszym "targowiczanom" i unijnym lewackim nienawistnikom Polski z "kapo" M. Schulzem na czele :)
[1] http://blogmedia24.pl/node/73514
Zostaw za sobą dobra, miłości i mądrości ślad...
http://krzysztofjaw.blogspot.com/
kjahog@gmail.com
Etykiety:
A. Duda,
B. Szydło,
debata w PE,
demoliberalizm,
Europa Ojczyzn,
Grupa Wyszehradzka,
KE,
KOD,
lewactwo,
lider,
narodziny,
Nato,
nowoczesna,
opozycja,
PE,
PiS,
targowiczanie,
UE,
zdrajcy,
zwycięstwo Polski
sobota, 19 grudnia 2015
Polacy nie są tacy głupi jak nam się wydaje, są dużo mądrzejsi!
Niedawno napisałem post niemal pod tym samym tytułem, tylko odnoszącym się do zdania T. Lisa "„Ludzie nie są tacy głupi jak nam się wydaje, są dużo głupsi” [1].
Napisałem w nim m.in. :
"Oni wszyscy naprawdę uważają nas, Polaków za idiotów, którymi można swobodnie manipulować, ogłupiać ich medialną i kłamliwie propagandową papką i których nie można traktować poważnie.
I nie traktują nas poważnie od całych 26 lat a już w szczególności przez ostatnie 8 lat rządów PO-PSL.
Lekceważą nas i nami manipulują politycy i dziennikarze, kreatorzy i beneficjenci III RP.
To samo ogłupianie mamy teraz, kiedy w końcu większość aktywnych Polaków miała dość traktowania ich jak idiotów i wybrała do władzy ludzi, którzy Polskę i Polaków traktowali i traktują poważnie.
Ale dla mediów i polityków, którzy do tej pory traktowali nas jak głupców i łatwo okłamywali a jednocześnie żerowali na polskim majątku finansowym i rzeczowym sytuacja uświadomienia Polakom, iż są lub mogą być w swoim kraju podmiotem a nie przedmiotem... jest nie do zaakceptowania".
Tekst ów kierowałem w większości do tzw. "lemingów", ale nie pejoratywnie lecz z troską. Żal mi bowiem ludzi - Polaków, którzy po raz kolejny dają się otumaniać i ogłupiać.
Dziś mogę powiedzieć, że w sumie większość Polaków, w tym tzw. "lemingów" zaczyna myśleć normalnie i realistycznie.
Demonstracje tzw. KOD-u - pomimo emocjonalnego podsycania nastrojów - stają się farsą i groteską. Polacy w swojej ogromnej większości nie dali się jednak po raz kolejny oszukać, nie dali się zmanipulować. Z tego się najbardziej cieszę.
To nie jest tak, że już nie ma Polaków ulegających propagandzie socjotechnicznej. Są i będą cały czas. Szczególnie wśród osób wyrażających swoje zdanie jedynie poprzez przekaz medialny GW, TVN czy TVP. Ich się nie zmieni, chyba, że ów przekaz się zmieni. I tak naprawdę, jeżeli poznaję prawdę przekazywaną przez media zrozumieją - przynajmniej w większości - że dotychczas byli sterowani i wykorzystywani.
Stąd ten obecny nacisk i kreowanie negatywnych emocji przez cały mainstream polityczno-specsłużbowo- biznesowo-medialny III RP. Czas dla nich ucieka. Niedługo TVP zacznie mówić prawdę, GW spada finansowo w przepaść, TVN-em kierują Amerykanie i może się okazać, że ta stacja całkowicie zmieni oblicze stając się normalnie dziennikarska.
Ten czas. Każdy dzień rządów ZP zbliża Polaków do zrozumienia, iż państwo może być ich. Wszystkie dotychczasowe decyzje Prezydenta i Pani Premier tylko to potwierdzają. Robią swoje i wypełniają obietnice wyborcze, mozolenie acz konsekwentnie, bez oglądania się na wycie świń odrywanych od koryta i to często świń, które z Polską i Polakami nie mają nic wspólnego.
Ich wycie paradoksalnie potwierdza tylko demokrację w Polsce. Mogą swobodnie sobie mówić i demonstrować. Nie ma prowokacji służb na demonstracjach KOD-u jak było to przez lata podczas demonstracji patriotów na marszach w dniu 11 listopada. Nikt nikogo nie aresztuje jak autora strony internetowej "Antykomor" czy też kibica (szefa kibiców Legii Warszawa). Nikt nie morduje członków PO czy Nowoczesnej i KOD-u jak niejaki członek PO Cyba mordując członka PiS a chcący zamordować J. Kaczyńskiego, nikt nie podpala prowokacyjnie samochodów stacji telewizyjnych i nikt nie sprowadza zagranicznych obrońców jak to było w przypadku niemieckiej Antify.
Nasz, polski od lat rząd - robi wszystko, co możliwe i obiecał. Nie dano mu 100 dni bowiem wiedziano, że to okres kiedy zaczną być realizowane nadzieje Polaków. Postanowiono od razu uderzyć, kiedy jeszcze nie przebrzmiała negatywna i perfidna kampania wyborcza PO. Zaatakowano zanim ZP zaczęła na dobre działać. Zaatakowano, aby jeszcze móc wykorzystać dysonans powyborczy zwolenników PO. Zaatakowano, bowiem całe III RP wie, że każdy dzień rządów ZP pozwoli Polakom "przejrzeć na oczy". Nie chcą do tego dopuścić, ale już im się nie udaje.
Nowoczesna R. Petru została stworzona w zacisznych gabinetach Fundacji S. Batorego (A. Smolar i G. Soros reprezentujący żydowskie lobby bankowo-przemysłowe), żydowskiej loży masońskiej B'nai B'rith (Polin - J. Hartman) i Fundacji Obywatelskiego Rozwoju (L. Balcerowicz - niszczący Polskę plan Sorosa-Sachsa), która wsławiła się pogardą dla Polaków poprzez hasło "Zabierz babci dowód". Sam R. Petru to dziecko L. Balcerowicza, A. Olechowskiego i W. Frasyniuka, dziecko dawnej UD/UW/demokraci.pl, które nigdy nie reprezentowały interesów polskich a interesy swoich krajanów. Jakich? Proszę sprawdzić! To samo KOD o czym pisze m.in. S. Michalkiewicz. Do tego ubezwłasnowolnieni przez komunistyczne służby polscy kolaboranci i resortowe dzieci wraz z ludźmi III RP cynicznie i złodziejsko czerpiącymi profity z grabieży Polski.
Teraz próbują zmienić bieg historii. Polacy jednak nie dali się omamić. Kolaborantów ci u nas dostatek, ale i oni nie są w stanie ogłupić większości Polaków. Nie-Polacy są najmniej groźni, bo wiadomo o co im chodzi, najgorsi są zdrajcy a tych widzimy na co dzień. Nie będę wymieniał nazwisk, ale krótka byłaby ich lista, bowiem najbardziej nienawistnymi wobec Polski są nie-Polacy, potomkowie żydo-komuny w stylu A. Holland czy A. Michnika.
Polacy mają swoje racje, mają swój rozum i widzą zaprzaństwo. I dlatego dzisiejsze demonstracje KOD-u są porażką kompletną. Planowali polski "Majdan" a dla Polaków są ważniejsze Święta Narodzenia Chrystusa niż lewackie, postkomunistyczne pohukiwania i antypolskie wycie. Dla Polaków są ważniejsze działania polskiego rządu i prezydenta!
Uwierzyłem dziś, że plan zamachu stanu na legalnie wybrane władze w Polsce się nie powiedzie... mimo skomlenia agenta Bolka vel. Wałęsy czy vel... coś tam jeszcze. Polacy są mądrzejsi niż wydaje się antypolskim elitom III RP!
[1] http://krzysztofjaw.blogspot.com/2015/12/ludzie-nie-sa-tacy-gupi-jak-nam-sie.html
Zostaw za sobą dobra, miłości i mądrości ślad...
http://krzysztofjaw.blogspot.com/ kjahog@gmail.com
Napisałem w nim m.in. :
"Oni wszyscy naprawdę uważają nas, Polaków za idiotów, którymi można swobodnie manipulować, ogłupiać ich medialną i kłamliwie propagandową papką i których nie można traktować poważnie.
I nie traktują nas poważnie od całych 26 lat a już w szczególności przez ostatnie 8 lat rządów PO-PSL.
Lekceważą nas i nami manipulują politycy i dziennikarze, kreatorzy i beneficjenci III RP.
To samo ogłupianie mamy teraz, kiedy w końcu większość aktywnych Polaków miała dość traktowania ich jak idiotów i wybrała do władzy ludzi, którzy Polskę i Polaków traktowali i traktują poważnie.
Ale dla mediów i polityków, którzy do tej pory traktowali nas jak głupców i łatwo okłamywali a jednocześnie żerowali na polskim majątku finansowym i rzeczowym sytuacja uświadomienia Polakom, iż są lub mogą być w swoim kraju podmiotem a nie przedmiotem... jest nie do zaakceptowania".
Tekst ów kierowałem w większości do tzw. "lemingów", ale nie pejoratywnie lecz z troską. Żal mi bowiem ludzi - Polaków, którzy po raz kolejny dają się otumaniać i ogłupiać.
Dziś mogę powiedzieć, że w sumie większość Polaków, w tym tzw. "lemingów" zaczyna myśleć normalnie i realistycznie.
Demonstracje tzw. KOD-u - pomimo emocjonalnego podsycania nastrojów - stają się farsą i groteską. Polacy w swojej ogromnej większości nie dali się jednak po raz kolejny oszukać, nie dali się zmanipulować. Z tego się najbardziej cieszę.
To nie jest tak, że już nie ma Polaków ulegających propagandzie socjotechnicznej. Są i będą cały czas. Szczególnie wśród osób wyrażających swoje zdanie jedynie poprzez przekaz medialny GW, TVN czy TVP. Ich się nie zmieni, chyba, że ów przekaz się zmieni. I tak naprawdę, jeżeli poznaję prawdę przekazywaną przez media zrozumieją - przynajmniej w większości - że dotychczas byli sterowani i wykorzystywani.
Stąd ten obecny nacisk i kreowanie negatywnych emocji przez cały mainstream polityczno-specsłużbowo- biznesowo-medialny III RP. Czas dla nich ucieka. Niedługo TVP zacznie mówić prawdę, GW spada finansowo w przepaść, TVN-em kierują Amerykanie i może się okazać, że ta stacja całkowicie zmieni oblicze stając się normalnie dziennikarska.
Ten czas. Każdy dzień rządów ZP zbliża Polaków do zrozumienia, iż państwo może być ich. Wszystkie dotychczasowe decyzje Prezydenta i Pani Premier tylko to potwierdzają. Robią swoje i wypełniają obietnice wyborcze, mozolenie acz konsekwentnie, bez oglądania się na wycie świń odrywanych od koryta i to często świń, które z Polską i Polakami nie mają nic wspólnego.
Ich wycie paradoksalnie potwierdza tylko demokrację w Polsce. Mogą swobodnie sobie mówić i demonstrować. Nie ma prowokacji służb na demonstracjach KOD-u jak było to przez lata podczas demonstracji patriotów na marszach w dniu 11 listopada. Nikt nikogo nie aresztuje jak autora strony internetowej "Antykomor" czy też kibica (szefa kibiców Legii Warszawa). Nikt nie morduje członków PO czy Nowoczesnej i KOD-u jak niejaki członek PO Cyba mordując członka PiS a chcący zamordować J. Kaczyńskiego, nikt nie podpala prowokacyjnie samochodów stacji telewizyjnych i nikt nie sprowadza zagranicznych obrońców jak to było w przypadku niemieckiej Antify.
Nasz, polski od lat rząd - robi wszystko, co możliwe i obiecał. Nie dano mu 100 dni bowiem wiedziano, że to okres kiedy zaczną być realizowane nadzieje Polaków. Postanowiono od razu uderzyć, kiedy jeszcze nie przebrzmiała negatywna i perfidna kampania wyborcza PO. Zaatakowano zanim ZP zaczęła na dobre działać. Zaatakowano, aby jeszcze móc wykorzystać dysonans powyborczy zwolenników PO. Zaatakowano, bowiem całe III RP wie, że każdy dzień rządów ZP pozwoli Polakom "przejrzeć na oczy". Nie chcą do tego dopuścić, ale już im się nie udaje.
Nowoczesna R. Petru została stworzona w zacisznych gabinetach Fundacji S. Batorego (A. Smolar i G. Soros reprezentujący żydowskie lobby bankowo-przemysłowe), żydowskiej loży masońskiej B'nai B'rith (Polin - J. Hartman) i Fundacji Obywatelskiego Rozwoju (L. Balcerowicz - niszczący Polskę plan Sorosa-Sachsa), która wsławiła się pogardą dla Polaków poprzez hasło "Zabierz babci dowód". Sam R. Petru to dziecko L. Balcerowicza, A. Olechowskiego i W. Frasyniuka, dziecko dawnej UD/UW/demokraci.pl, które nigdy nie reprezentowały interesów polskich a interesy swoich krajanów. Jakich? Proszę sprawdzić! To samo KOD o czym pisze m.in. S. Michalkiewicz. Do tego ubezwłasnowolnieni przez komunistyczne służby polscy kolaboranci i resortowe dzieci wraz z ludźmi III RP cynicznie i złodziejsko czerpiącymi profity z grabieży Polski.
Teraz próbują zmienić bieg historii. Polacy jednak nie dali się omamić. Kolaborantów ci u nas dostatek, ale i oni nie są w stanie ogłupić większości Polaków. Nie-Polacy są najmniej groźni, bo wiadomo o co im chodzi, najgorsi są zdrajcy a tych widzimy na co dzień. Nie będę wymieniał nazwisk, ale krótka byłaby ich lista, bowiem najbardziej nienawistnymi wobec Polski są nie-Polacy, potomkowie żydo-komuny w stylu A. Holland czy A. Michnika.
Polacy mają swoje racje, mają swój rozum i widzą zaprzaństwo. I dlatego dzisiejsze demonstracje KOD-u są porażką kompletną. Planowali polski "Majdan" a dla Polaków są ważniejsze Święta Narodzenia Chrystusa niż lewackie, postkomunistyczne pohukiwania i antypolskie wycie. Dla Polaków są ważniejsze działania polskiego rządu i prezydenta!
Uwierzyłem dziś, że plan zamachu stanu na legalnie wybrane władze w Polsce się nie powiedzie... mimo skomlenia agenta Bolka vel. Wałęsy czy vel... coś tam jeszcze. Polacy są mądrzejsi niż wydaje się antypolskim elitom III RP!
[1] http://krzysztofjaw.blogspot.com/2015/12/ludzie-nie-sa-tacy-gupi-jak-nam-sie.html
Zostaw za sobą dobra, miłości i mądrości ślad...
http://krzysztofjaw.blogspot.com/ kjahog@gmail.com
Subskrybuj:
Posty (Atom)
