Uważam, że nie należy oglądać ani czytać wytworów TVN i GW, a także niemieckich mediów jak np. Newsweek, Fakt czy onet.pl, chyba, że chcemy poznać, co wrogowie Polski tam wyczyniają, ale żeby to czytać i oglądać trzeba mieć ugruntowany kościec moralno-etyczny i być w głębi polskim, i świadomym patriotą.
Dodatkowo nie należy kupować produktów firm, które zamieszczają w tych mediach swoje reklamy. Bowiem każda firma, która tam się reklamuje zasługuje u nas na ich bojkot zakupowy i te firmy powinny to uwzględniać w swoich kampaniach reklamowych.
Oczywiście dla firm ważny jest tzw. target, czyli segment rynku jej potrzebny do dotarcia, do jak największej liczby konsumentów, ale jeżeli reklamy nie dawałyby spodziewanego efektu sprzedażowego i finansowego, to by powoli rezygnowali z w/w mediów. Bo mediom zależy na reklamodawcach, którzy umieszczają określone reklamy w ich mediach a to kosztuje krocie. Firmom zależy na wzroście sprzedaży reklamowanych produktów i jeżeli tego nie ma zmieniają media, gdzie się reklamują.
GW powoli traci czytelników, to samo jest z oglądalnością TVN i innych wrażych mediów. I to jest bardzo dobrze, ale musimy też patrzeć, co kupujemy. Nie ma sensu kupować produktów zagranicznych, skoro w segmencie konsumpcyjnym lepsze są produkty polskie a jeżeli już coś kupujemy zagranicznego, to warto wiedzieć gdzie kupujemy i kogo wspieramy finansowaniem ich produktów i firm.
Bojkot takich firm jest najlepszą drogą do bankructwa GW czy TVN i tak powinnyśmy postępować.
Warto więc nieraz poświęcić czas na reklamy, które ukazują się w tych mediach i po prostu zbojkotować w nich zakupy. To szybko sprawi, że media te będą miały kłopoty finansowe i nawet G.Soros posiadający 10 % udziałów w GW nic na to nie pomoże.
Zacznijmy więc być patriotami, którzy cenią Polskę i dbają o jej rozwój.
Zostaw za sobą dobra, miłości i mądrości ślad...
http://krzysztofjaw.blogspot.com/
kjahog@gmail.com
Post jest chroniony prawem autorskim. Może być kopiowany w całości lub w części jedynie z podaniem źródła tekstu na bloggerze lub innym forum, gdzie autorsko publikuję. Dotyczy to również gazet i czasopism oraz wypowiedzi medialnych, w których konieczne jest podanie moich personaliów: Krzysztof Jaworucki, bloger "krzysztofjaw".
Szczęście to codzienne odczuwanie własnej wolności od wszystkiego... Zostaw za sobą dobra, miłości i mądrości ślad...
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą GW. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą GW. Pokaż wszystkie posty
czwartek, 18 lipca 2019
środa, 27 stycznia 2016
Czy mamy milczeć, gdy opozycja posuwa się do takich działań?
Męczy mnie to od kilku dni, ale...
To, co zrobiła Polityka proponując i instruując jak nękać Polaków i Polskę za poparcie ZP (w tym PiS), rządu i prezydenta jest godne najgorszych nazistowskich i komunistycznych metod propagandy. To brudna perfidia i haniebny cynizm. To nawoływanie nawet do działań przestępczych, to język nienawiści i sianie tej nienawiści oraz próba dalszego skłócania Polaków a może też próba wykreowania nowych Cybów!
Nie można w tym przypadku milczeć. To działania kwalifikujące się do rozpatrzenia przez prokuraturę i to prokuratura winna wszcząć w tym względzie śledztwo z urzędu, tym bardziej, iż tygodnik nawołuje m.in. do nękania rodziny i córki Głowy Państwa, czyli Prezydenta A. Dudy. Są na to chyba jakieś paragrafy i w imię jakiejś obrony przed prowokacją nie można na tego typu działania ostro nie reagować.
Wiem, że cała medialna i polityczna hucpa ma m.in. na celu sprowokowanie Polaków i rząd do działań, które później będą manipulacyjnie rozdmuchiwane jako atak prawicy na wolność i demokrację potwierdzający "faszyzm, putynizm i totalitaryzm" ZP, PiS-u, rządu i prezydenta. Dodatkowo prowokacje te mają na celu wykreowanie męczenników walki z nowymi władzami a ponadto mają zantagonizować Polaków i doprowadzić ich do wojny domowej z rozlewem krwi na ulicach. A wszytko po to aby obalić nasze, polskie władze i ponownie rządzić Polską oraz utrzymać źródło nienależnych i złodziejskich profitów związanych z tą władzą a także dalej lennie i poddańczo wykonywać polecenia Berlina i Brukseli i czynić z Polski "teoretyczne państwo" gdzie jest tylko "ch...j, dupa i kamieni kupa".
Ale nie możemy tolerować nawoływania do przestępstw, do zamachu stanu, do wojny domowej, choć z pewnością kreatorzy i beneficjenci III RP swoje działania i wypowiedzi starają się tak kreować, aby językowo sprawić trudność w podjęciu działań przez polskie organy ścigania i sprawiedliwości.
Podobnie trzeba ostro reagować na takie wypowiedzi jak W. Czuchnowskiego z GW, który oficjalnie nawoływał do rokoszu czy buntu lub puczu wojskowego. To też wypowiedzi prowokacyjne, ale niestety podpadające pod paragrafy karne i uderzające ponadto w bezpieczeństwo Polski!
Nadto wysoce niebezpieczne są deklaracje R. Petru, który oficjalnie mówi, iż dąży do nowych wyborów czy też noszące znamiona zdrady stanu donoszenie na Polskę za granicą. Pozostawiam ocenę zdrady narodowej współczesnych targowiczan, ale zasadne wydaje się pytanie jakimi metodami R. Petru chce obalić rząd? Do czego on i opozycja mogą się posunąć - oprócz donoszenia na Polskę - aby cel "nowe wybory" osiągnąć? Czy nawet rozlew krwi Polaków będzie tą metodą?
Pozdrawiam
Więcej:
1) http://wpolityce.pl/polityka/279113-do-czego-oni-potrafia-sie-posunac-polityka-podsuwa-opozycji-przerazajacy-katalog-dzialan-czarne-listy-ludzi-nekanie-rodziny-prezydenta-sankcje-na-polske?utm_source=feedburner&utm_medium=feed&utm_campaign=Feed%3A+wPolitycepl+(wPolityce.pl+-+Najnowsze)
2) http://kresy24.pl/76842/dziennikarz-wyborczej-wzywa-do-wojskowego-puczu-w-polsce/
3) Demotywator w obronie córki prezydenta - autor: bloger Lech "Losek" Mucha (kliknij w: http://demotywatory.pl/4610129 i rozsyłaj, polub i przekaż znajomym) - notka autora demotywatora: http://www.blog-n-roll.pl/pl/kinga-duda-c%C3%B3rka-naszego-prezydenta#.VqjXFT3wnTq
Zostaw za sobą dobra, miłości i mądrości ślad...
http://krzysztofjaw.blogspot.com/
kjahog@gmail.com
To, co zrobiła Polityka proponując i instruując jak nękać Polaków i Polskę za poparcie ZP (w tym PiS), rządu i prezydenta jest godne najgorszych nazistowskich i komunistycznych metod propagandy. To brudna perfidia i haniebny cynizm. To nawoływanie nawet do działań przestępczych, to język nienawiści i sianie tej nienawiści oraz próba dalszego skłócania Polaków a może też próba wykreowania nowych Cybów!
Nie można w tym przypadku milczeć. To działania kwalifikujące się do rozpatrzenia przez prokuraturę i to prokuratura winna wszcząć w tym względzie śledztwo z urzędu, tym bardziej, iż tygodnik nawołuje m.in. do nękania rodziny i córki Głowy Państwa, czyli Prezydenta A. Dudy. Są na to chyba jakieś paragrafy i w imię jakiejś obrony przed prowokacją nie można na tego typu działania ostro nie reagować.
Wiem, że cała medialna i polityczna hucpa ma m.in. na celu sprowokowanie Polaków i rząd do działań, które później będą manipulacyjnie rozdmuchiwane jako atak prawicy na wolność i demokrację potwierdzający "faszyzm, putynizm i totalitaryzm" ZP, PiS-u, rządu i prezydenta. Dodatkowo prowokacje te mają na celu wykreowanie męczenników walki z nowymi władzami a ponadto mają zantagonizować Polaków i doprowadzić ich do wojny domowej z rozlewem krwi na ulicach. A wszytko po to aby obalić nasze, polskie władze i ponownie rządzić Polską oraz utrzymać źródło nienależnych i złodziejskich profitów związanych z tą władzą a także dalej lennie i poddańczo wykonywać polecenia Berlina i Brukseli i czynić z Polski "teoretyczne państwo" gdzie jest tylko "ch...j, dupa i kamieni kupa".
Ale nie możemy tolerować nawoływania do przestępstw, do zamachu stanu, do wojny domowej, choć z pewnością kreatorzy i beneficjenci III RP swoje działania i wypowiedzi starają się tak kreować, aby językowo sprawić trudność w podjęciu działań przez polskie organy ścigania i sprawiedliwości.
Podobnie trzeba ostro reagować na takie wypowiedzi jak W. Czuchnowskiego z GW, który oficjalnie nawoływał do rokoszu czy buntu lub puczu wojskowego. To też wypowiedzi prowokacyjne, ale niestety podpadające pod paragrafy karne i uderzające ponadto w bezpieczeństwo Polski!
Nadto wysoce niebezpieczne są deklaracje R. Petru, który oficjalnie mówi, iż dąży do nowych wyborów czy też noszące znamiona zdrady stanu donoszenie na Polskę za granicą. Pozostawiam ocenę zdrady narodowej współczesnych targowiczan, ale zasadne wydaje się pytanie jakimi metodami R. Petru chce obalić rząd? Do czego on i opozycja mogą się posunąć - oprócz donoszenia na Polskę - aby cel "nowe wybory" osiągnąć? Czy nawet rozlew krwi Polaków będzie tą metodą?
Pozdrawiam
Więcej:
1) http://wpolityce.pl/polityka/279113-do-czego-oni-potrafia-sie-posunac-polityka-podsuwa-opozycji-przerazajacy-katalog-dzialan-czarne-listy-ludzi-nekanie-rodziny-prezydenta-sankcje-na-polske?utm_source=feedburner&utm_medium=feed&utm_campaign=Feed%3A+wPolitycepl+(wPolityce.pl+-+Najnowsze)
2) http://kresy24.pl/76842/dziennikarz-wyborczej-wzywa-do-wojskowego-puczu-w-polsce/
3) Demotywator w obronie córki prezydenta - autor: bloger Lech "Losek" Mucha (kliknij w: http://demotywatory.pl/4610129 i rozsyłaj, polub i przekaż znajomym) - notka autora demotywatora: http://www.blog-n-roll.pl/pl/kinga-duda-c%C3%B3rka-naszego-prezydenta#.VqjXFT3wnTq
Zostaw za sobą dobra, miłości i mądrości ślad...
http://krzysztofjaw.blogspot.com/
kjahog@gmail.com
Etykiety:
córka prezydenta,
cynizm,
Goebbels,
GW,
KOD,
Manipulacja,
nazizm,
nowoczesna,
opozycja,
perfidia,
PiS,
PO,
polityka,
Prezydent,
Przestępstwo,
zdrada narodowa,
zdrada stanu,
ZP
sobota, 28 listopada 2015
Antypolskie środowiska żydowskie. Nieczysta gra i - mam nadzieję - historyczna przegrana!
Tylko prawda jest ciekawa i tylko prawdziwą mową jest mowa słowami o jednoznacznym znaczeniu... bez jakiejś chorej politpoprawności i autocenzury....
-------------------------------------------
Co najmniej od 1944 roku, ale też jeszcze w czasie II RP a nawet przed rozbiorami i w czasie ich trwania część mieszkającego w Polsce i poza jej granicami środowiska żydowskiego a szczególnie syjonistycznego talmudyczno-rabinicznego była i do dzisiaj jest skrajnie antypolska. Cechuje go chroniczna nienawiść do Polski i Polaków oraz szeroko rozumianej polskości, tożsamości narodowej naszych rodaków żyjących na swoich własnych ziemiach, ale też na emigracji. Ta antypolskość jest niestety też bardzo charakterystyczne u małej i haniebnej części Żydów posiadających obywatelstwo polskie i mieszkających w naszym kraju.
Przywódca Sowieckiej Rosji J. Stalin - choć był bardzo nieufny wobec Żydów - doskonale wiedział, że chroniczna nienawiść małej części Żydów do Polski i Polaków jest możliwa przez niego do wykorzystania w walce o ustanowienie i zwycięstwo komunizmu w powojennej Polsce. Było to tym prostsze, że idee komunizmu zostały stworzone w większości przez Żydów takich jak np. K. Marks, L. Trocki czy po części sam W. Lenin i idealnie były przez dużą ich część Żydów absorbowane. Oni to, którzy przez wieki byli pozbawieni swojego państwa i w małej części byli i/lub są w dalszym ciągu ubezwłasnowolnieni chorą ideą narodu wybranego... uważają nie-Żydów za gojów zasługujących na pogardę i zniewolenie przez ich "rasę panującą".
W dużej mierze żydowska pogarda do Polaków wyrażana przez część Żydów zawierała się w słynnym antypolskim ich przedwojennym powiedzeniu: "Wasze ulice, nasze kamienice". To było clou postawy małej części polskich przedwojennych Żydów. W tej części byli oni gorącymi zwolennikami idei komunistycznych i wielu z nich działało na niekorzyść państwa polskiego powstałego po I WŚ czynnie działając np. w antypolskiej Komunistycznej Partii Polski czy Komunistycznej Partii Zachodniej Ukrainy. Takim osobowym przykładem może być antypolska i komunistyczna działalność ojca A. Michnika, który chciał oddzielić część Polski na rzecz Ukrainy i był przeciwny istnieniu państwa polskiego. To ta mała antypolska część przedwojennych Żydów entuzjastycznie witała sowieckich najeźdźców na Polskę we wrześniu 1939 roku i to ona denuncjowała też wielu Polaków, których skazywała w ten sposób na śmierć z rąk komunistów.
Tuż przed zakończeniem II WŚ J. Stalin - jak wspomniałem - postanowił wykorzystać niechęć części Żydów do Polski i katolickich Polaków i wprowadzał swoje - krwawe i niosące śmierć oraz prześladowania Polaków - porządki w Polsce za ich pomocą. Stąd tak naprawdę można mówić o nienawistnej wobec Polaków powojennej tzw. żydo-komunie, która do dzisiaj nie została odpowiednio rozliczona a wiele osobowych jej spadkobierców bardzo dobrze i dostatnio funkcjonuje w teraźniejszej Polsce.
Wielu Żydów - zgodnie z zaleceniem Żyda J. Bermana - po wojnie w dużej swej masie zmienili swoje nazwiska na polsko-brzmiące, stąd trudno dziś kojarzyć ich i ich potomków z żydowskim pochodzeniem. A szkoda, bowiem świadomość żydowskich korzeni "polskich" elit po II WŚ i kreujących oraz tworzących III RP winna być powszechną wiedzą dla Polaków, suwerenów naszej Ojczyzny.
Tak naprawdę bowiem liderowo od 1944 do dzisiaj w Polsce bardzo duży wpływ na jej kształt ma niestety mała ale znaczeniowo istotna antypolska część Żydów z polskim obywatelstwem. Komunizm przez nich został siłą wprowadzany i oni też byli w większości twórcami PRL i III RP. Robili to wspólnie z polskimi komunistycznymi kolaborantami a później wcielając się w tzw. konstruktywną, "różową opozycję" wobec PRL - opozycję, w której mieli liderowo decydujące znaczenie.
Po wojnie znaczący trzon decyzyjny władz politycznych, UB czy krwawych i morderczych służb wojskowych stanowili Żydzi. Oni też w dużej mierze budowali podwaliny PRL. Podobnie ważnymi kreatorami zaś III RP byli też ich syjo-komunistyczno-trockistowscy lewaccy kontynuatorzy, których dzisiejszymi spadkobiercami są w dużej części m.in. lewaccy global-unioniści. Żeby zbliżyć się do czasów nam współczesnych warto wskazać, że Żydami z polskim obywatelstwem są lub byli m.in.: B. Geremek, T. Mazowiecki, L. Balcerowicz, J. Lewandowski, A. Kwaśniewski, J. Kuroń, J. Lityński, J.J. Lipski, A. Smolar, A. Michnik, W. Kuczyński, A. Olechowski, J. Hartmann, H. Lis, A. Hall, Szczepański i wielu, wielu jeszcze innych. To węgierski Żyd G. Soros narzucił Polsce złodziejski tzw. plan L. Balcerowicza a tak naprawdę plan G. Sorosa i J. Sachsa...
Tak naprawę można śmiało wysnuć wniosek, że np. liderowo cała UD/UW była w większości żydowską partią a przecież ta partia była współkreatorem III RP. W całym okresie PRL i odchodzącej III RP Żydzi posiadali nadmierny wobec ich liczebności dominujący głos w polityce, banksterstwie i ogólnie w gospodarce, kulturze, oczywiście w mediach, edukacji i szkolnictwie wyższym, filmie i sztuce. I nie byłoby w tym być może nic nagannego, ale niestety wśród tych Żydów zdecydowaną większość stanowiła ta antypolska znikoma, ale krzykliwa część.
To m.in. z tej żydowskiej antypolskości części polskich i zagranicznych Żydów powstają antypolskie filmy i kreowanie Polaków na morderców Żydów i winnych za Holocaust, stąd promocja haniebnego i kłamliwego stwierdzenia o "polskich obozach koncentracyjnych", to stąd kreowanie przez amerykańskich Żydów pogardliwych dowcipów o Polakach, to stąd dotychczasowy brak bezwizowego ruchu Polska - USA, to stąd żądania od Polaków bezzasadnych odszkodowań dla Żydów, to stąd stosowana manipulacyjnie wobec Polaków pedagogika wstydu i realizowany przemysł pogardy wobec polskich patriotów i wreszcie stąd nienawistna histeria zawsze, kiedy Polacy zaczynają odzyskiwać swoją polskość, zaznaczać nadrzędną swoją rolę w Polsce i odzyskiwać swoją narodową własność, tożsamość i godność, odzyskiwać swoje państwo.
Przez całe 26 lat niby wolności tak naprawdę Polska została stopniowo zawłaszczana - obok innych zdrajców Polski - też przez część antypolskich syjonistycznych Żydów i oni mieli władzę lub decydujący wpływ na nią w obszarze politycznym, gospodarczym, naukowym, kulturalnym ale też medialnym, jak np. żydowska, polskojęzyczna Gazeta Wyborcza, która kreowała świadomość i myślenie wielu Polaków u początków transformacji i niemal do dzisiaj. Wielu Polaków nawet obecnie nie zdaje sobie sprawy, że jest ona skrajnie antypolska i antynarodowa oraz od początku swojego istnienia wypleniająca z naszego narodu wszystko co polskie. Polacy i ich polskość, narodowa polska tożsamość i własność oraz wiara katolicka dla całego środowiska michnikowszczyzny są najniebezpieczniejszymi wrogami, z którymi trzeba zawsze walczyć lub osobowo Polaków propagandowo i manipulacyjnie otumaniać. A sam naczelny GW i przez wielu uważany za "guru" antypolskiego syjo-lewactwa A. Michnik już na początku polskiej transformacji gaworzył, że nigdy nie pozwoli na odrodzenie się polskiej narodowej myśli endeckiej a dziś obwieszcza, że nie odda Polski obecnie rządzącym (wybranym przecież przez większość Polaków, suwerena Polski)... Zachowuje się tak jakby był naszej Polski właścicielem.
Wielu też przedstawicieli tych syjonistycznych rabiniczno-talmusycznych żydowskich anty-Polaków marzy również m.in. o mitycznej Judeopolonii... gdzie Polacy np. w ilości 15 mln byliby niewolnikami np. 3 mln zamieszkujących Polskę Żydów.
Tak więc część społeczności syjonistycznych Żydów z polskim obywatelstwem (ale nie tylko), ta ich część skrajnie antypolska dziś jeszcze nadmiernie dominuje w mediach, gospodarce, finansach, nauce, polityce, kulturze i to ona dziś najbardziej histerycznie reaguje na odbudowywanie w Polsce polskości. To ona jest najbardziej nienawistna wobec polskiej tradycji, wiary katolickiej, języka, polskiej historii i polskiej tożsamości. Jako nam obca cywilizacyjnie jest niszczycielem naszej cywilizacji chrześcijańskiej a jako, że np. również Żydzi dominują w światowych finansach, mediach i światowej polityce mają wsparcie z zagranicy.
Dziś ta opanowana przez chore "wybraństwo" część syjonistycznych Żydów dominuje decyzyjnie i właścicielsko nie tylko w Polsce, ale i na świecie. Największe rodziny bankowców światowych to Żydzi a rodziny Rothschildów, Rockefellerów czy Morganów od stuleci ubezwłasnowolniają kredytem państwa i jednostki. To jest źródłem ich - mam nadzieję pozornej - władzy nad światem, którą prawdopodobnie chcą sformalizować tworząc Rząd Światowy w ramach Nowego Porządku Świata (NWO).
Największym ich wrogiem jest cywilizacja chrześcijańska i tożsamość narodowa, które chcą zniszczyć poprzez komunizm kulturowy i tzw. politpoprawność polityczną a ostatnio też np. poprzez zalew cywilizacji islamskiej na Europę. Multikulturowy świat (w tym Europa), różne unie ponadnarodowe bez granic i narodowych tożsamości, ludzie pozbawieni korzeni i ducha, tradycji, wiary... to ich marzenie, marzenie zarządzania bezrozumnymi i pozbawionymi indywidualności konsumpcjonistycznymi i hedonistycznymi podludźmi...
Ta część syjonistycznych i chorych na wiarę w dominację nad ludzkością i nienawidzących chrześcijaństwa Żydów stworzyła masonerię czy iluminatów oraz w dużej lub decydującej części takie instytucje jak ONZ (przed wojną LN), grupę Bilderberg, Komisję Trójstronną, FED i inne. To ci Żydzi - znajdujący się w mniejszości wśród całej społeczności żydowskiej - z dużą dozą prawdopodobieństwa finansowali i wspierali Rewolucję Francuską i Bolszewicką oraz I i II WŚ... bo na nich można było dobrze zarobić, zniszczyć więzi międzyludzkie i narodowe, odczłowieczać ludzi, realizować politykę depopulacji a przede wszystkim zniewalać zadłużeniem narody i jednostki oraz tworzyć podwaliny pod NWO. Istnieją też hipotezy, że to oni są dzisiaj źródłem konfliktów międzynarodowych i budowy różnych unii regionalnych, w tym UE i że oni są źródłem wszelkiego lewactwa i jego idei, niszczących narody, państwa i jednostki.
Dziś tak naprawdę wielu stawia hipotezę, że obecnie więc toczy się walka syjonistycznej talmudyczno-rabinicznej cywilizacji żydowskiej reprezentowanej przez część społeczności żydowskiej z cywilizacją chrześcijańską. Również w Polsce gdzie ta część antypolskich syjonistycznych Żydów nie może się pogodzić z faktem, że tracą dominację nad Polską i Polakami. A przecież to Polska podała im jako nieliczny naród i państwo na świecie pomocną dłoń. Zostali przyjęci - jako wygnańcy ze wszystkich niemal ówczesnych krajów europejskich - w Polsce przez Kazimierza Wielkiego, który nadał im wiele przywilejów. Daliśmy im kiedyś palec a oni przez stulecia do dzisiaj sprawiają wrażenie, że chcą zabrać nam całą rękę, całe nasze polskie jestestwo.
Nie wiem dlaczego tak jest... Czy to wynika tylko z ich pogardy wobec gojów a może z nienawiści wobec katolicyzmu, który jest fundamentem polskości? A może jest wiele współzależnych przyczyn tej ich nienawistnej i chorobliwej nienawiści do narodu i państwa polskiego?
Na szczęście tą antypolskością charakteryzuje się tylko część Żydów, ale często są to niestety osoby opiniotwórcze i opinionośne oraz tworzące pewien zamknięty krąg syjonistycznych antypolskich elit polityczno-gospodarczo-intelektualno-kulturalno-medialnych. I niestety w dużej mierze oni sami poprzez własną szowinistyczną naturę i pogardę dla Polaków kreują tzw. zachowania antysemickie (zresztą termin zawłaszczony przez syjonistycznych Żydów, bowiem Semitami są np. Arabowie czy niektóre ludy Afryki).
Nie piszę tego wszystkiego, aby w jakiś sposób implikować konflikty narodowościowe w Polsce, czy też wzbudzać niezdrowy antysyjonizm czy antyjudaizm. Chcę tylko wskazać, że funkcjonuje w Polsce i próbuje ją zawłaszczyć od lat pewna grupa środowiskowa skupiająca antypolskie syjonistyczne jednostki żydowskie i to najczęściej o unio-lewackich przekonaniach. I to jest po prostu prawda, rzeczywistość której musimy być świadomi.
Mam również nadzieję i pewność, że większość Żydów i Polaków żydowskiego pochodzenia również zdaje sobie sprawę, że jest wśród nich ta hańbiąca ich antypolska krzykliwa mniejszość. I dlatego wierzę, że same środowiska żydowskie w Polsce uporają się z tym problemem, co na pewno pozwoli na dobrą przyszłość i współpracę między naszymi narodami. Podobnie jak Polacy już dawno uporali się ze skrajnymi postawami antyżydowskimi i dzisiaj tak naprawdę Polska jest najmniej antyżydowska i antyjudaistyczna w Europie.
W tej naszej dobrej współpracy warto jednak zawsze pamiętać, że suwerenem na terenie Polski jest polski naród, tak jak suwerenem w Izraelu jest naród żydowski. I na tym uświadomieniu możemy dopiero budować fundamenty dobrych wzajemnych stosunków i zastanowić się np. czy w Izraelu możliwe byłoby wydawanie polskiej gazety dla Żydów, która byłaby skrajnie antyżydowska lub tolerowane byłyby tam mentorskie wypowiedzi Polaków o ich wyższości nad Żydami...
Wierzę mocno, że dla dobra naszego polsko-żydowskiego współistnienia nasi żydowscy goście zamieszkujący polską ziemię i w ogóle międzynarodowa społeczność żydowska uporają się z nieczystą grą części ich własnych antypolskich elit, które z jakichś chorych i niezrozumiałych powodów chciały i chcą zdobyć dominację nie we własnym kraju ale w polskiej od wieków Polsce i tworzą nieprzychylną nam międzynarodową atmosferę nienawiści!
Wierzę, że to właśnie te środowiska normalnych Żydów - wśród których są wspaniali i mądrzy ludzie a często nawet prezentujący postawę godną postawy polskich patriotów - sprawią, że trudne historycznie relacje żydowsko-polskie wreszcie będą budowane na poszanowaniu podmiotowości obydwu narodów i że nieczyste i szpetne gry antypolskiej żydowskiej mniejszości zakończą się ich historyczną przegraną.
Zostaw za sobą dobra, miłości i mądrości ślad...
http://krzysztofjaw.blogspot.com/
kjahog@gmail.com
-------------------------------------------
Co najmniej od 1944 roku, ale też jeszcze w czasie II RP a nawet przed rozbiorami i w czasie ich trwania część mieszkającego w Polsce i poza jej granicami środowiska żydowskiego a szczególnie syjonistycznego talmudyczno-rabinicznego była i do dzisiaj jest skrajnie antypolska. Cechuje go chroniczna nienawiść do Polski i Polaków oraz szeroko rozumianej polskości, tożsamości narodowej naszych rodaków żyjących na swoich własnych ziemiach, ale też na emigracji. Ta antypolskość jest niestety też bardzo charakterystyczne u małej i haniebnej części Żydów posiadających obywatelstwo polskie i mieszkających w naszym kraju.
Przywódca Sowieckiej Rosji J. Stalin - choć był bardzo nieufny wobec Żydów - doskonale wiedział, że chroniczna nienawiść małej części Żydów do Polski i Polaków jest możliwa przez niego do wykorzystania w walce o ustanowienie i zwycięstwo komunizmu w powojennej Polsce. Było to tym prostsze, że idee komunizmu zostały stworzone w większości przez Żydów takich jak np. K. Marks, L. Trocki czy po części sam W. Lenin i idealnie były przez dużą ich część Żydów absorbowane. Oni to, którzy przez wieki byli pozbawieni swojego państwa i w małej części byli i/lub są w dalszym ciągu ubezwłasnowolnieni chorą ideą narodu wybranego... uważają nie-Żydów za gojów zasługujących na pogardę i zniewolenie przez ich "rasę panującą".
W dużej mierze żydowska pogarda do Polaków wyrażana przez część Żydów zawierała się w słynnym antypolskim ich przedwojennym powiedzeniu: "Wasze ulice, nasze kamienice". To było clou postawy małej części polskich przedwojennych Żydów. W tej części byli oni gorącymi zwolennikami idei komunistycznych i wielu z nich działało na niekorzyść państwa polskiego powstałego po I WŚ czynnie działając np. w antypolskiej Komunistycznej Partii Polski czy Komunistycznej Partii Zachodniej Ukrainy. Takim osobowym przykładem może być antypolska i komunistyczna działalność ojca A. Michnika, który chciał oddzielić część Polski na rzecz Ukrainy i był przeciwny istnieniu państwa polskiego. To ta mała antypolska część przedwojennych Żydów entuzjastycznie witała sowieckich najeźdźców na Polskę we wrześniu 1939 roku i to ona denuncjowała też wielu Polaków, których skazywała w ten sposób na śmierć z rąk komunistów.
Tuż przed zakończeniem II WŚ J. Stalin - jak wspomniałem - postanowił wykorzystać niechęć części Żydów do Polski i katolickich Polaków i wprowadzał swoje - krwawe i niosące śmierć oraz prześladowania Polaków - porządki w Polsce za ich pomocą. Stąd tak naprawdę można mówić o nienawistnej wobec Polaków powojennej tzw. żydo-komunie, która do dzisiaj nie została odpowiednio rozliczona a wiele osobowych jej spadkobierców bardzo dobrze i dostatnio funkcjonuje w teraźniejszej Polsce.
Wielu Żydów - zgodnie z zaleceniem Żyda J. Bermana - po wojnie w dużej swej masie zmienili swoje nazwiska na polsko-brzmiące, stąd trudno dziś kojarzyć ich i ich potomków z żydowskim pochodzeniem. A szkoda, bowiem świadomość żydowskich korzeni "polskich" elit po II WŚ i kreujących oraz tworzących III RP winna być powszechną wiedzą dla Polaków, suwerenów naszej Ojczyzny.
Tak naprawdę bowiem liderowo od 1944 do dzisiaj w Polsce bardzo duży wpływ na jej kształt ma niestety mała ale znaczeniowo istotna antypolska część Żydów z polskim obywatelstwem. Komunizm przez nich został siłą wprowadzany i oni też byli w większości twórcami PRL i III RP. Robili to wspólnie z polskimi komunistycznymi kolaborantami a później wcielając się w tzw. konstruktywną, "różową opozycję" wobec PRL - opozycję, w której mieli liderowo decydujące znaczenie.
Po wojnie znaczący trzon decyzyjny władz politycznych, UB czy krwawych i morderczych służb wojskowych stanowili Żydzi. Oni też w dużej mierze budowali podwaliny PRL. Podobnie ważnymi kreatorami zaś III RP byli też ich syjo-komunistyczno-trockistowscy lewaccy kontynuatorzy, których dzisiejszymi spadkobiercami są w dużej części m.in. lewaccy global-unioniści. Żeby zbliżyć się do czasów nam współczesnych warto wskazać, że Żydami z polskim obywatelstwem są lub byli m.in.: B. Geremek, T. Mazowiecki, L. Balcerowicz, J. Lewandowski, A. Kwaśniewski, J. Kuroń, J. Lityński, J.J. Lipski, A. Smolar, A. Michnik, W. Kuczyński, A. Olechowski, J. Hartmann, H. Lis, A. Hall, Szczepański i wielu, wielu jeszcze innych. To węgierski Żyd G. Soros narzucił Polsce złodziejski tzw. plan L. Balcerowicza a tak naprawdę plan G. Sorosa i J. Sachsa...
Tak naprawę można śmiało wysnuć wniosek, że np. liderowo cała UD/UW była w większości żydowską partią a przecież ta partia była współkreatorem III RP. W całym okresie PRL i odchodzącej III RP Żydzi posiadali nadmierny wobec ich liczebności dominujący głos w polityce, banksterstwie i ogólnie w gospodarce, kulturze, oczywiście w mediach, edukacji i szkolnictwie wyższym, filmie i sztuce. I nie byłoby w tym być może nic nagannego, ale niestety wśród tych Żydów zdecydowaną większość stanowiła ta antypolska znikoma, ale krzykliwa część.
To m.in. z tej żydowskiej antypolskości części polskich i zagranicznych Żydów powstają antypolskie filmy i kreowanie Polaków na morderców Żydów i winnych za Holocaust, stąd promocja haniebnego i kłamliwego stwierdzenia o "polskich obozach koncentracyjnych", to stąd kreowanie przez amerykańskich Żydów pogardliwych dowcipów o Polakach, to stąd dotychczasowy brak bezwizowego ruchu Polska - USA, to stąd żądania od Polaków bezzasadnych odszkodowań dla Żydów, to stąd stosowana manipulacyjnie wobec Polaków pedagogika wstydu i realizowany przemysł pogardy wobec polskich patriotów i wreszcie stąd nienawistna histeria zawsze, kiedy Polacy zaczynają odzyskiwać swoją polskość, zaznaczać nadrzędną swoją rolę w Polsce i odzyskiwać swoją narodową własność, tożsamość i godność, odzyskiwać swoje państwo.
Przez całe 26 lat niby wolności tak naprawdę Polska została stopniowo zawłaszczana - obok innych zdrajców Polski - też przez część antypolskich syjonistycznych Żydów i oni mieli władzę lub decydujący wpływ na nią w obszarze politycznym, gospodarczym, naukowym, kulturalnym ale też medialnym, jak np. żydowska, polskojęzyczna Gazeta Wyborcza, która kreowała świadomość i myślenie wielu Polaków u początków transformacji i niemal do dzisiaj. Wielu Polaków nawet obecnie nie zdaje sobie sprawy, że jest ona skrajnie antypolska i antynarodowa oraz od początku swojego istnienia wypleniająca z naszego narodu wszystko co polskie. Polacy i ich polskość, narodowa polska tożsamość i własność oraz wiara katolicka dla całego środowiska michnikowszczyzny są najniebezpieczniejszymi wrogami, z którymi trzeba zawsze walczyć lub osobowo Polaków propagandowo i manipulacyjnie otumaniać. A sam naczelny GW i przez wielu uważany za "guru" antypolskiego syjo-lewactwa A. Michnik już na początku polskiej transformacji gaworzył, że nigdy nie pozwoli na odrodzenie się polskiej narodowej myśli endeckiej a dziś obwieszcza, że nie odda Polski obecnie rządzącym (wybranym przecież przez większość Polaków, suwerena Polski)... Zachowuje się tak jakby był naszej Polski właścicielem.
Wielu też przedstawicieli tych syjonistycznych rabiniczno-talmusycznych żydowskich anty-Polaków marzy również m.in. o mitycznej Judeopolonii... gdzie Polacy np. w ilości 15 mln byliby niewolnikami np. 3 mln zamieszkujących Polskę Żydów.
Tak więc część społeczności syjonistycznych Żydów z polskim obywatelstwem (ale nie tylko), ta ich część skrajnie antypolska dziś jeszcze nadmiernie dominuje w mediach, gospodarce, finansach, nauce, polityce, kulturze i to ona dziś najbardziej histerycznie reaguje na odbudowywanie w Polsce polskości. To ona jest najbardziej nienawistna wobec polskiej tradycji, wiary katolickiej, języka, polskiej historii i polskiej tożsamości. Jako nam obca cywilizacyjnie jest niszczycielem naszej cywilizacji chrześcijańskiej a jako, że np. również Żydzi dominują w światowych finansach, mediach i światowej polityce mają wsparcie z zagranicy.
Dziś ta opanowana przez chore "wybraństwo" część syjonistycznych Żydów dominuje decyzyjnie i właścicielsko nie tylko w Polsce, ale i na świecie. Największe rodziny bankowców światowych to Żydzi a rodziny Rothschildów, Rockefellerów czy Morganów od stuleci ubezwłasnowolniają kredytem państwa i jednostki. To jest źródłem ich - mam nadzieję pozornej - władzy nad światem, którą prawdopodobnie chcą sformalizować tworząc Rząd Światowy w ramach Nowego Porządku Świata (NWO).
Największym ich wrogiem jest cywilizacja chrześcijańska i tożsamość narodowa, które chcą zniszczyć poprzez komunizm kulturowy i tzw. politpoprawność polityczną a ostatnio też np. poprzez zalew cywilizacji islamskiej na Europę. Multikulturowy świat (w tym Europa), różne unie ponadnarodowe bez granic i narodowych tożsamości, ludzie pozbawieni korzeni i ducha, tradycji, wiary... to ich marzenie, marzenie zarządzania bezrozumnymi i pozbawionymi indywidualności konsumpcjonistycznymi i hedonistycznymi podludźmi...
Ta część syjonistycznych i chorych na wiarę w dominację nad ludzkością i nienawidzących chrześcijaństwa Żydów stworzyła masonerię czy iluminatów oraz w dużej lub decydującej części takie instytucje jak ONZ (przed wojną LN), grupę Bilderberg, Komisję Trójstronną, FED i inne. To ci Żydzi - znajdujący się w mniejszości wśród całej społeczności żydowskiej - z dużą dozą prawdopodobieństwa finansowali i wspierali Rewolucję Francuską i Bolszewicką oraz I i II WŚ... bo na nich można było dobrze zarobić, zniszczyć więzi międzyludzkie i narodowe, odczłowieczać ludzi, realizować politykę depopulacji a przede wszystkim zniewalać zadłużeniem narody i jednostki oraz tworzyć podwaliny pod NWO. Istnieją też hipotezy, że to oni są dzisiaj źródłem konfliktów międzynarodowych i budowy różnych unii regionalnych, w tym UE i że oni są źródłem wszelkiego lewactwa i jego idei, niszczących narody, państwa i jednostki.
Dziś tak naprawdę wielu stawia hipotezę, że obecnie więc toczy się walka syjonistycznej talmudyczno-rabinicznej cywilizacji żydowskiej reprezentowanej przez część społeczności żydowskiej z cywilizacją chrześcijańską. Również w Polsce gdzie ta część antypolskich syjonistycznych Żydów nie może się pogodzić z faktem, że tracą dominację nad Polską i Polakami. A przecież to Polska podała im jako nieliczny naród i państwo na świecie pomocną dłoń. Zostali przyjęci - jako wygnańcy ze wszystkich niemal ówczesnych krajów europejskich - w Polsce przez Kazimierza Wielkiego, który nadał im wiele przywilejów. Daliśmy im kiedyś palec a oni przez stulecia do dzisiaj sprawiają wrażenie, że chcą zabrać nam całą rękę, całe nasze polskie jestestwo.
Nie wiem dlaczego tak jest... Czy to wynika tylko z ich pogardy wobec gojów a może z nienawiści wobec katolicyzmu, który jest fundamentem polskości? A może jest wiele współzależnych przyczyn tej ich nienawistnej i chorobliwej nienawiści do narodu i państwa polskiego?
Na szczęście tą antypolskością charakteryzuje się tylko część Żydów, ale często są to niestety osoby opiniotwórcze i opinionośne oraz tworzące pewien zamknięty krąg syjonistycznych antypolskich elit polityczno-gospodarczo-intelektualno-kulturalno-medialnych. I niestety w dużej mierze oni sami poprzez własną szowinistyczną naturę i pogardę dla Polaków kreują tzw. zachowania antysemickie (zresztą termin zawłaszczony przez syjonistycznych Żydów, bowiem Semitami są np. Arabowie czy niektóre ludy Afryki).
Nie piszę tego wszystkiego, aby w jakiś sposób implikować konflikty narodowościowe w Polsce, czy też wzbudzać niezdrowy antysyjonizm czy antyjudaizm. Chcę tylko wskazać, że funkcjonuje w Polsce i próbuje ją zawłaszczyć od lat pewna grupa środowiskowa skupiająca antypolskie syjonistyczne jednostki żydowskie i to najczęściej o unio-lewackich przekonaniach. I to jest po prostu prawda, rzeczywistość której musimy być świadomi.
Mam również nadzieję i pewność, że większość Żydów i Polaków żydowskiego pochodzenia również zdaje sobie sprawę, że jest wśród nich ta hańbiąca ich antypolska krzykliwa mniejszość. I dlatego wierzę, że same środowiska żydowskie w Polsce uporają się z tym problemem, co na pewno pozwoli na dobrą przyszłość i współpracę między naszymi narodami. Podobnie jak Polacy już dawno uporali się ze skrajnymi postawami antyżydowskimi i dzisiaj tak naprawdę Polska jest najmniej antyżydowska i antyjudaistyczna w Europie.
W tej naszej dobrej współpracy warto jednak zawsze pamiętać, że suwerenem na terenie Polski jest polski naród, tak jak suwerenem w Izraelu jest naród żydowski. I na tym uświadomieniu możemy dopiero budować fundamenty dobrych wzajemnych stosunków i zastanowić się np. czy w Izraelu możliwe byłoby wydawanie polskiej gazety dla Żydów, która byłaby skrajnie antyżydowska lub tolerowane byłyby tam mentorskie wypowiedzi Polaków o ich wyższości nad Żydami...
Wierzę mocno, że dla dobra naszego polsko-żydowskiego współistnienia nasi żydowscy goście zamieszkujący polską ziemię i w ogóle międzynarodowa społeczność żydowska uporają się z nieczystą grą części ich własnych antypolskich elit, które z jakichś chorych i niezrozumiałych powodów chciały i chcą zdobyć dominację nie we własnym kraju ale w polskiej od wieków Polsce i tworzą nieprzychylną nam międzynarodową atmosferę nienawiści!
Wierzę, że to właśnie te środowiska normalnych Żydów - wśród których są wspaniali i mądrzy ludzie a często nawet prezentujący postawę godną postawy polskich patriotów - sprawią, że trudne historycznie relacje żydowsko-polskie wreszcie będą budowane na poszanowaniu podmiotowości obydwu narodów i że nieczyste i szpetne gry antypolskiej żydowskiej mniejszości zakończą się ich historyczną przegraną.
Zostaw za sobą dobra, miłości i mądrości ślad...
http://krzysztofjaw.blogspot.com/
kjahog@gmail.com
sobota, 27 grudnia 2014
Polska bez GW i TVN... a także bez innych wrażych mediów
Okres świąteczny skłania do refleksji. Tych osobistych związanych z nami i naszymi najbliższymi, ale też tych ogólniejszych dotyczących naszej Polski. Te ostatnie oczywiście mogą się rodzić tylko u osób uwrażliwionych na los naszej ojczyzny, prawdziwych Polaków.
Ostatnio - jeszcze przed świętami - oglądałem przez jakiś czas programy informacyjne TVN i czytałem GW. Zawsze dobrze znać poglądy i zamierzenia wroga... choćby tylko od czasu do czasu... Muszę przyznać, że te wszystkie bełkotliwe i zmanipulowane oraz antypolskie konstatacje pojawiające się w w/w mediach napawały mnie obrzydzeniem, jeszcze większym niż kiedyś. Podobnej emocji doświadczałem, gdy owe media (razem z innymi wrażymi) zgodnie i w porozumieniu oraz zapewne na wyraźne polecenie (kogo?) milczały informacyjnie i nie przekazywały najważniejszych, negatywnych dla Polaków informacji... potwierdzając de facto, że są li tylko propagandową tubą obecnie rządzących.
Sposób przedstawienia sfałszowanych wyborów, wypowiedzi na temat J. Kaczyńskiego i ogólnie opozycji, próba zdezawuowania i szyderczego ośmieszenia Marszu 13 Grudnia a wcześniej obywatelskiego protestu w postaci okupacji PKW, pozytywna reakcja na haniebne i upolitycznione oświadczenie Trójcy Sądowej, zmowa milczenia nad kompromitującymi, sklerotycznymi i zapewne mijającymi się z prawdą zeznaniami przed sądem B. Komorowskiego, próba takiegoż przemilczenia w sprawie nocnego zamachu na polską Konstytucję i tym samym na polską ziemię i lasy dokonanego przez koalicję PO- PSL a przede wszystkim emanująca cały czas z tych mediów manipulacyjna gloryfikacja 25 lecia PRL -bis skłoniły mnie do wniosku, że bez tych mainstreamowych mediów Polska byłaby dziś zupełnie innym krajem, na pewno lepszym i międzynarodowo bardziej znaczącym.
Przykre, ale przez całe 25-lecie pozwalamy się medialnie manipulawać raptem kilkuset ludziom, którzy w dużej mierze nie mają nic etnicznie wspólnego z polskim narodem a jeżeli już to wywodzą się z moralnie wątpliwych kręgów komunistycznych lub też reprezentują antypolskie idee. Duże część tych mediów jest też dodatkowo przecież finansowana ze środków na pewno nie polskich... więc reprezentuje interesy swoich właścicieli...
Oglądając nie tylko TVN, ale i Polsat czy TVP nie mogę oprzeć się wrażeniu, że magdalenkowo-okrągłostowa zdrada narodowa może trwać do dzisiaj tylko i wyłącznie dzięki propagandzie owych mediów. Podobne wrażenie mam czytając GW, Wprost czy Politykę. To te media wykreowały pokolenie bezwolnych konsumpcyjnych lemingów, dla których dobro Polski stało się czymś wstydliwym i anachronicznym. To te media kreują dziś wewnątrz Polski i poza jej granicami fałszywy obraz Polski i Polaków, gdzie pogarda i szyderstwo wobec naszego narodu, naszej tradycji i historii są na porządku dziennym. Tylko dzięki tym mediom możliwe jest socjotechniczne manipulowanie polskim narodem i tylko dzięki tym mediom obecnie rządzący mogą trwać u władzy.
W tytule notki wskazałem podmiotowo GW i TVN, bowiem uważam, że wyrządziły one (i dalej wyrządzają) najwięcej szkody Polsce i Polakom, i że nadszedł czas aby w końcu zabrakło dla nich miejsca na prawdziwej polskiej scenie medialnej.
Aby tak się stało cała opozycja musi podjąć działania mające na celu obnażenie antypolskości tych mediów. Wszelkimi możliwymi sposobami należy docierać do Polaków i przekazywać im prawdę o tych mediach, ich przeszłości, teraźniejszości i przyszłych zamierzeniach. Trzeba wskazywać dokonywane przez te media manipulacje i oczywiście gremialnie je bojkotować: nie występować, nie udzielać wywiadów ani się reklamować
To tyle tych krótkich refleksji, które powstały... gdy wyobraziłem sobie jak to by dobrze i fajnie było gdyby tych antypolskich mediów w ogóle nie było...
Zostaw za sobą dobra, miłości i mądrości ślad...
http://krzysztofjaw.blogspot.com/
kjahog@gmail.com
P.S. Mam jakieś problemy w publikowaniu odpowiedzi na komentarze do moich postów, więc w tym miejscu odpowiadam Anonimowemu, który zadał mi bardzo wazne pytanie.
Zadałeś mi naprawdę trudne pytanie dotyczące tego co dziś warto czytać i oglądać, aby być rzetelnie poinformowanym. Niestety większość największych polskich mediów jest skażona dziennikarzami będącymi na usługach dzisiejszych rządzących i całego tego zdradliwego układu magdalenkowo-okragłostołowego.
Zawsze byłem zwolennikiem korzystania z wielu źródeł informacji. Wtedy można sobie wyrobić własne zdanie i inteligentnie przetwarzać owe informacje wyłapując z nich to, co jest najistotniejsze. Z tego co piszesz jesteś młodym człowiekiem, więc jest to najlepszy moment, aby właśnie korzystać z wielości informacji i nie skupiać się na jednym medium. Zapewne też korzystasz przede wszystkim z internetu.
Na pewno warto korzystać więc z tych ogólnych - nawet mainstreamowych - mediów internetowych jak np. wp.pl czy interia.pl. Natomiast trzeba te informacje konfrontować z np. właśnie: wpolityce.pl, niezalezna.pl, stefczyk.info czy też myslnarodowa.wordpress.com i np. stronami interentowymi prowadzonymi przez prywatne osoby jak np. http://dakowski.pl/. W celu zaś pogłębienia wiedzy polecam prawicowe i a'la prawicowe portale jak: blogmedia24.pl, niepoprawni.pl, blog-n-roll.pl czy też salon24.pl a nawet neon24.pl. Oczywiście celowo tutaj pomijam portale typowo chyba prorządowe jak: natemat.pl T. Lisa, bowiem są mi obce... choć dla poznania mechanizmu manipulacji nieraz warto i je przejrzeć.
Nieraz też warto coś obejrzeć. I tutaj też po obejrzeniu informacji zawartych w polsatowskich Wydarzeniach czy publicznych Wiadomościach radzę też je skonfrontować z informacjami TV Trwam czy telewizji Republika.
To na razie tyle, choć swoim pytaniem zainspirowałeś mnie chyba do napisania artykułu na ten temat, który zapewne powstanie w styczniu. Jest bowiem jeszcze wiele wartościowych miejsc w internecie, które warto odwiedzić...
Pozdrawiam serdecznie
Ostatnio - jeszcze przed świętami - oglądałem przez jakiś czas programy informacyjne TVN i czytałem GW. Zawsze dobrze znać poglądy i zamierzenia wroga... choćby tylko od czasu do czasu... Muszę przyznać, że te wszystkie bełkotliwe i zmanipulowane oraz antypolskie konstatacje pojawiające się w w/w mediach napawały mnie obrzydzeniem, jeszcze większym niż kiedyś. Podobnej emocji doświadczałem, gdy owe media (razem z innymi wrażymi) zgodnie i w porozumieniu oraz zapewne na wyraźne polecenie (kogo?) milczały informacyjnie i nie przekazywały najważniejszych, negatywnych dla Polaków informacji... potwierdzając de facto, że są li tylko propagandową tubą obecnie rządzących.
Sposób przedstawienia sfałszowanych wyborów, wypowiedzi na temat J. Kaczyńskiego i ogólnie opozycji, próba zdezawuowania i szyderczego ośmieszenia Marszu 13 Grudnia a wcześniej obywatelskiego protestu w postaci okupacji PKW, pozytywna reakcja na haniebne i upolitycznione oświadczenie Trójcy Sądowej, zmowa milczenia nad kompromitującymi, sklerotycznymi i zapewne mijającymi się z prawdą zeznaniami przed sądem B. Komorowskiego, próba takiegoż przemilczenia w sprawie nocnego zamachu na polską Konstytucję i tym samym na polską ziemię i lasy dokonanego przez koalicję PO- PSL a przede wszystkim emanująca cały czas z tych mediów manipulacyjna gloryfikacja 25 lecia PRL -bis skłoniły mnie do wniosku, że bez tych mainstreamowych mediów Polska byłaby dziś zupełnie innym krajem, na pewno lepszym i międzynarodowo bardziej znaczącym.
Przykre, ale przez całe 25-lecie pozwalamy się medialnie manipulawać raptem kilkuset ludziom, którzy w dużej mierze nie mają nic etnicznie wspólnego z polskim narodem a jeżeli już to wywodzą się z moralnie wątpliwych kręgów komunistycznych lub też reprezentują antypolskie idee. Duże część tych mediów jest też dodatkowo przecież finansowana ze środków na pewno nie polskich... więc reprezentuje interesy swoich właścicieli...
Oglądając nie tylko TVN, ale i Polsat czy TVP nie mogę oprzeć się wrażeniu, że magdalenkowo-okrągłostowa zdrada narodowa może trwać do dzisiaj tylko i wyłącznie dzięki propagandzie owych mediów. Podobne wrażenie mam czytając GW, Wprost czy Politykę. To te media wykreowały pokolenie bezwolnych konsumpcyjnych lemingów, dla których dobro Polski stało się czymś wstydliwym i anachronicznym. To te media kreują dziś wewnątrz Polski i poza jej granicami fałszywy obraz Polski i Polaków, gdzie pogarda i szyderstwo wobec naszego narodu, naszej tradycji i historii są na porządku dziennym. Tylko dzięki tym mediom możliwe jest socjotechniczne manipulowanie polskim narodem i tylko dzięki tym mediom obecnie rządzący mogą trwać u władzy.
W tytule notki wskazałem podmiotowo GW i TVN, bowiem uważam, że wyrządziły one (i dalej wyrządzają) najwięcej szkody Polsce i Polakom, i że nadszedł czas aby w końcu zabrakło dla nich miejsca na prawdziwej polskiej scenie medialnej.
Aby tak się stało cała opozycja musi podjąć działania mające na celu obnażenie antypolskości tych mediów. Wszelkimi możliwymi sposobami należy docierać do Polaków i przekazywać im prawdę o tych mediach, ich przeszłości, teraźniejszości i przyszłych zamierzeniach. Trzeba wskazywać dokonywane przez te media manipulacje i oczywiście gremialnie je bojkotować: nie występować, nie udzielać wywiadów ani się reklamować
To tyle tych krótkich refleksji, które powstały... gdy wyobraziłem sobie jak to by dobrze i fajnie było gdyby tych antypolskich mediów w ogóle nie było...
Zostaw za sobą dobra, miłości i mądrości ślad...
http://krzysztofjaw.blogspot.com/
kjahog@gmail.com
P.S. Mam jakieś problemy w publikowaniu odpowiedzi na komentarze do moich postów, więc w tym miejscu odpowiadam Anonimowemu, który zadał mi bardzo wazne pytanie.
Zadałeś mi naprawdę trudne pytanie dotyczące tego co dziś warto czytać i oglądać, aby być rzetelnie poinformowanym. Niestety większość największych polskich mediów jest skażona dziennikarzami będącymi na usługach dzisiejszych rządzących i całego tego zdradliwego układu magdalenkowo-okragłostołowego.
Zawsze byłem zwolennikiem korzystania z wielu źródeł informacji. Wtedy można sobie wyrobić własne zdanie i inteligentnie przetwarzać owe informacje wyłapując z nich to, co jest najistotniejsze. Z tego co piszesz jesteś młodym człowiekiem, więc jest to najlepszy moment, aby właśnie korzystać z wielości informacji i nie skupiać się na jednym medium. Zapewne też korzystasz przede wszystkim z internetu.
Na pewno warto korzystać więc z tych ogólnych - nawet mainstreamowych - mediów internetowych jak np. wp.pl czy interia.pl. Natomiast trzeba te informacje konfrontować z np. właśnie: wpolityce.pl, niezalezna.pl, stefczyk.info czy też myslnarodowa.wordpress.com i np. stronami interentowymi prowadzonymi przez prywatne osoby jak np. http://dakowski.pl/. W celu zaś pogłębienia wiedzy polecam prawicowe i a'la prawicowe portale jak: blogmedia24.pl, niepoprawni.pl, blog-n-roll.pl czy też salon24.pl a nawet neon24.pl. Oczywiście celowo tutaj pomijam portale typowo chyba prorządowe jak: natemat.pl T. Lisa, bowiem są mi obce... choć dla poznania mechanizmu manipulacji nieraz warto i je przejrzeć.
Nieraz też warto coś obejrzeć. I tutaj też po obejrzeniu informacji zawartych w polsatowskich Wydarzeniach czy publicznych Wiadomościach radzę też je skonfrontować z informacjami TV Trwam czy telewizji Republika.
To na razie tyle, choć swoim pytaniem zainspirowałeś mnie chyba do napisania artykułu na ten temat, który zapewne powstanie w styczniu. Jest bowiem jeszcze wiele wartościowych miejsc w internecie, które warto odwiedzić...
Pozdrawiam serdecznie
poniedziałek, 31 marca 2014
Plan wyborczy D. Tuska albo inaczej A. Merkel i B. Obamy we współpracy z W. Putinem?
Do wczorajszego postu dostałem arcyciekawy komentarz Maryli z BM24, który być może tłumaczy, że tak naprawdę powodem zmiany narracji polskich elit rządzących w stosunku do Rosji to przede wszystkim jednak obecna kampania wyborcza, która ma rozstrzygnąć czy w Parlamencie Europejskim zasiądzie znaczna grupa eurosceptyków czy też wygra zdecydowanie opcja prounijna i zwolennicy stworzenia Jednego Państwa Europa.
Maryla pisze, że "szukamy racjonalnych powodów tego nagłego ożywienia Tuska, Sikorskiego i Komorowskiego, a zwykle najciemniej jest pod latarnią. Powód jest jeden - wszystko było tak pięknie zaplanowane, krok po kroku do stworzenia IV Rzeszy (sfederowanej UE tworzącej jedno państwo Europa pod przewodnictwem Niemiec - dop.-kj), został tylko jeden krok, bo unia bankowa już dogadana, została tylko unia polityczna . A tu nacjonaliści, czyli europejskie narody, które jeszcze nie do końca stały się "europejskimi" zaczęły odnosić sukcesy. Larum pierwsza podniosła Gazeta Wyborcza, strasząc Tuska, że jak przegra wybory w Polsce, to siły eurosceptyczne w PE mogą wygrać. To był pierwszy sygnał, później listy Michnika i reakcja Tuska".
Ponadto wskazała na pewną wypowiedź niemieckiego ministra finansów Wolfganga Schaeubla, który uważa, "że kryzys ukraiński pomoże w majowych wyborach do Parlamentu Europejskiego partiom głównego nurtu, informuje Reuters na swojej stronie internetowej. Schaeuble jest przekonany, że kryzys ukraiński przypomni głosującym o wartości jedności europejskiej. Jego zdaniem, ugrupowania antyeuropejskie mogą wypaść w wyborach słabiej niż to do niedawna prognozowano. Wcześniej pojawiały się prognozy, według których eurosceptycy mieli zdobyć nawet ok. 20 proc. miejsc w Parlamencie Europejskim. Schaeuble ponaglił Komisję Europejską, aby ta uzgodniła ostatnie szczegóły unii bankowej, aby ta mogła wystartować zgodnie z planem w listopadzie tego roku. - Komisja Europejska musi przedstawić najszybciej jak to możliwe szczegóły, jak będzie wyglądał podatek bankowy. Dotąd nie dostaliśmy nic – powiedział".
Wskazała też artykuł z GW Anny Applebaum (prywatnie żydowskiej żony R. Sikorskiego), która w artykule: "Ideologie mają swoje konsekwencje", przedstawiła nowych, eurosceptycznych przyjaciół W. Putina: "Bardziej interesujący są jego nowi europejscy przyjaciele. Nigel Farage, przywódca Partii Niepodległości Wielkiej Brytanii (United Kingdom Independence Party, UKIP) - partii antyeuropejskiej i antyimigracyjnej, zdobywającej poparcie w Wielkiej Brytanii - oświadczył w zeszłym tygodniu, że Unia Europejska "ma krew na rękach", bo negocjowała z Ukrainą umowę o wolnym handlu. Marine Le Pen, przywódczyni francuskiego skrajnie prawicowego Frontu Narodowego, również powiedziała, że woli, aby Francja "skłaniała się ku Rosji", niż "podporządkowała się USA". Jobbik (skrajnie prawicowa partia węgierska) wysłał swojego przedstawiciela na krymskie referendum i oświadczył, że było ono "wzorowe". Każda z nich to partia mniejszościowa, ale wszystkie przygotowują się do osiągnięcia lepszych wyników w trakcie wyborów europejskich tej wiosny".
Dodatkowo uzupełniła informacją o artykule w GW datowanym na 25.02.2014 rok pod wymownym tytułem: "Ogromne nerwy w europarlamencie. Bruksela z niepokojem spogląda na Polskę i Platformę", w którym możemy przeczytać: "Wystartowała kampania do Parlamentu Europejskiego w Polsce. Od jej wyniku - a konkretnie od wyniku wyborczego Platformy - być może zależeć będzie nowy układ sił w europarlamencie. Bruksela z EPP na czele z niepokojem przygląda się więc spadającej w sondażach PO. Tymczasem dobry wynik partii Donalda Tuska pozwoli jemu i Radosławowi Sikorskiemu na poważnie powalczyć o najważniejsze stanowiska w Unii Europejskiej (...) Od wyniku "macierzystych" partii politycznych w krajach całej Unii zależy układ całego parlamentu. I symulacje, w posiadaniu których są największe ugrupowania, pokazują, że utrzymanie dominacji chadeków w kolejnej kadencji wisi na włosku. Przewaga EPP 25 maja może wynieść od zaledwie siedmiu do dziewięciu miejsc. A od ich wyniku zależeć będzie podział stanowisk w nowym parlamencie. I to od wyniku Platformy w Polsce może zależeć, czy EPP utrzyma władzę w PE. Dlatego w Brukseli panuje dość nerwowa atmosfera, w której zakulisowe rozgrywki przenikają do mediów dużo bardziej niż zwykle. Wszyscy zdają sobie sprawę, że chadecy poniosą straty, a do PE trafi znacznie więcej eurosceptyków (...) Polska zaliczana jest w Brukseli do jednego ze "swing states" całej Unii. Nie tylko ze względu na rozmiary, ale także znaczenie Polaków w europejskiej rozgrywce na najwyższym szczeblu, polska eurokampania jest bardzo uważnie obserwowana. To od wyniku PO może zależeć, czy EPP utrzyma kontrolę nad europarlamentem i pośrednio nad całym procesem decyzyjnym w UE. A w tym momencie Platforma nie jest w dobrej sytuacji. W ostatnim sondażu TNS partia Donalda Tuska traci 10 punktów procentowych do PiS. Taki wynik oznaczałby nie tylko utratę ponad ośmiu mandatów, ale także miałby duże przełożenie na sytuację wewnętrzną. Zachwiałoby to przywództwem Donalda Tuska i mogłoby rozkręcić ruchy odśrodkowe w Platformie - zwłaszcza przed wyborami samorządowymi".
Ciekawy jest też artykuł (również wskazany przez Marylę) "Ukraina reaktywuje Trójkąt Weimarski. Powstanie polsko-litewsko-ukraińska brygada?", w którym czytamy m.in.: "Ministrowie spraw zagranicznych Polski, Francji i Niemiec mają w poniedziałek w Berlinie ogłosić projekt zacieśnienia stosunków z krajami w Partnerstwie Wschodnim. To reakcja na kryzys na Ukrainie. Treść dokumentu ciągle pozostaje tajemnicą. "Wyborczej" udało się jednak dowiedzieć, że szefowie dyplomacji krajów Trójkąta Weimarskiego chcą, by współpracę z państwami Partnerstwa, czyli należących do programu przyciągania do UE byłych republik radzieckich, rozszerzyć też o kwestię polityki bezpieczeństwa i obrony. W ten sposób Europa reaguje na ostatnie dramatyczne wydarzenia na Ukrainie, której po aneksji Krymu przez Rosję ciągle zagraża rosyjska inwazja. Zmiany w programie - jeśli zostaną przyjęte - będą najpewniej oznaczały rozszerzenie współpracy wojskowej i policyjnej między Kijowem a krajami UE, a także w przyszłości udział wojsk ukraińskich w tworzonych pod egidą UE europejskich grupach bojowych. Zrąb pierwszej już od dawna istnieje na papierze. To polsko-litewsko-ukraińska brygada, której dowództwo miało mieścić się w Lublinie. Decyzję o powołaniu trójnarodowej jednostki podjęto w 2009 r. Do tej pory brygady nie sformowano m.in. z powodu ochłodzenia się stosunków między Warszawą a Wilnem i nieustannym lawirowaniem Kijowa pod rządami Wiktora Janukowycza. W międzyczasie stosunki z Litwą się poprawiły, a nowy ukraiński rząd zapowiada, że bardzo mu zależy na wspólnej brygadzie. W dokumencie ma być też mowa o zacieśnieniu współpracy politycznej i gospodarczej oraz "nadaniu europejskiej polityki sąsiedztwa przyspieszenia". Pomysłodawcami zmian są ministrowie spraw zagranicznych Trójkąta Weimarskiego, czyli polsko-niemiecko-francuskiej platformy współpracy: Radosław Sikorski, Frank Walter Steinmeier i Laurent Fabius. Pod koniec lutego trio ministrów mediowało podczas krwawych starć w Kijowie między opozycją a Janukowyczem. Wynegocjowany przez nich kompromis nie przetrwał długo, bo Janukowycz na drugi dzień uciekł z Kijowa, a Rada Najwyższa pozbawiła go urzędu. Porozumienie zatrzymało jednak przelew krwi. Ministrowie Trójkąta chcą pójść za ciosem i koordynować politykę wobec wschodnich sąsiadów UE. Gdyby to się udało, Trójkąt wreszcie okazałby się użyteczny".

Od czerwca do sierpnia prezentowano tam wystawę pt. „Rosjanie i Niemcy. 1000 lat historii, sztuki i kultury”. O politycznej randze ekspozycji świadczy fakt, że jej patronami zostali prezydenci Gauck oraz Putin, a wśród sponsorów są także niemieckie i rosyjskie koncerny. Była przygotowywana od 2009 r. ogromnym nakładem sił i środków".
Czyż możliwe jest aby te stosunki zmieniły się tak radykalnie dzisiaj? Chyba to pytanie retoryczne... Może nawet aneksja Krymu była uzgodniona w celu rozniecenia strachu Rosją i wykreowania odpowiedniej kampanii wyborczej do PE opartej na strachu przed Putinem i eurosceptykami i nieuchronnej potrzebie konsolidacji UE?
Wracając zaś do D. Tuska i jego antyrosyjskiej narracji (niemal wojennej) i zastraszającej nie tylko Polaków... Wczoraj powiedział m.in.: "- Kiedy mówię o tym, jak ważna jest ta kampania, to mówię o tym, jak ważne jest rozstrzygnięcie, czy przyszła Europa będzie jeszcze bardziej zintegrowana, czy wręcz przeciwne, zacznie się rozpadać na naszych oczach - powiedział w niedzielę Donald Tusk na konferencji prasowej na Podkarpaciu. Zaznaczył jednocześnie, że "jeśli Unia Europejska nie przetrwa, to może to oznaczać wielkie zagrożenie dla całego regionu".
Pozdrawiam
P.S. Polecam też post: http://blog-n-roll.pl/pl/zwyci%C4%99stwo-francuskiej-prawicy-dobrym-znakiem-dla-polskiej#.Uzljs6Lbflw oraz artykuł: http://www.dw.de/tr%C3%B3jk%C4%85t-weimarski-za-europejsk%C4%85-polityk%C4%85-obronn%C4%85/a-5512301-1
Zostaw za sobą dobra, miłości i mądrości ślad...
http://krzysztofjaw.blogspot.com/ kjahog@gmail.com
Maryla pisze, że "szukamy racjonalnych powodów tego nagłego ożywienia Tuska, Sikorskiego i Komorowskiego, a zwykle najciemniej jest pod latarnią. Powód jest jeden - wszystko było tak pięknie zaplanowane, krok po kroku do stworzenia IV Rzeszy (sfederowanej UE tworzącej jedno państwo Europa pod przewodnictwem Niemiec - dop.-kj), został tylko jeden krok, bo unia bankowa już dogadana, została tylko unia polityczna . A tu nacjonaliści, czyli europejskie narody, które jeszcze nie do końca stały się "europejskimi" zaczęły odnosić sukcesy. Larum pierwsza podniosła Gazeta Wyborcza, strasząc Tuska, że jak przegra wybory w Polsce, to siły eurosceptyczne w PE mogą wygrać. To był pierwszy sygnał, później listy Michnika i reakcja Tuska".
Ponadto wskazała na pewną wypowiedź niemieckiego ministra finansów Wolfganga Schaeubla, który uważa, "że kryzys ukraiński pomoże w majowych wyborach do Parlamentu Europejskiego partiom głównego nurtu, informuje Reuters na swojej stronie internetowej. Schaeuble jest przekonany, że kryzys ukraiński przypomni głosującym o wartości jedności europejskiej. Jego zdaniem, ugrupowania antyeuropejskie mogą wypaść w wyborach słabiej niż to do niedawna prognozowano. Wcześniej pojawiały się prognozy, według których eurosceptycy mieli zdobyć nawet ok. 20 proc. miejsc w Parlamencie Europejskim. Schaeuble ponaglił Komisję Europejską, aby ta uzgodniła ostatnie szczegóły unii bankowej, aby ta mogła wystartować zgodnie z planem w listopadzie tego roku. - Komisja Europejska musi przedstawić najszybciej jak to możliwe szczegóły, jak będzie wyglądał podatek bankowy. Dotąd nie dostaliśmy nic – powiedział".
Wskazała też artykuł z GW Anny Applebaum (prywatnie żydowskiej żony R. Sikorskiego), która w artykule: "Ideologie mają swoje konsekwencje", przedstawiła nowych, eurosceptycznych przyjaciół W. Putina: "Bardziej interesujący są jego nowi europejscy przyjaciele. Nigel Farage, przywódca Partii Niepodległości Wielkiej Brytanii (United Kingdom Independence Party, UKIP) - partii antyeuropejskiej i antyimigracyjnej, zdobywającej poparcie w Wielkiej Brytanii - oświadczył w zeszłym tygodniu, że Unia Europejska "ma krew na rękach", bo negocjowała z Ukrainą umowę o wolnym handlu. Marine Le Pen, przywódczyni francuskiego skrajnie prawicowego Frontu Narodowego, również powiedziała, że woli, aby Francja "skłaniała się ku Rosji", niż "podporządkowała się USA". Jobbik (skrajnie prawicowa partia węgierska) wysłał swojego przedstawiciela na krymskie referendum i oświadczył, że było ono "wzorowe". Każda z nich to partia mniejszościowa, ale wszystkie przygotowują się do osiągnięcia lepszych wyników w trakcie wyborów europejskich tej wiosny".
Dodatkowo uzupełniła informacją o artykule w GW datowanym na 25.02.2014 rok pod wymownym tytułem: "Ogromne nerwy w europarlamencie. Bruksela z niepokojem spogląda na Polskę i Platformę", w którym możemy przeczytać: "Wystartowała kampania do Parlamentu Europejskiego w Polsce. Od jej wyniku - a konkretnie od wyniku wyborczego Platformy - być może zależeć będzie nowy układ sił w europarlamencie. Bruksela z EPP na czele z niepokojem przygląda się więc spadającej w sondażach PO. Tymczasem dobry wynik partii Donalda Tuska pozwoli jemu i Radosławowi Sikorskiemu na poważnie powalczyć o najważniejsze stanowiska w Unii Europejskiej (...) Od wyniku "macierzystych" partii politycznych w krajach całej Unii zależy układ całego parlamentu. I symulacje, w posiadaniu których są największe ugrupowania, pokazują, że utrzymanie dominacji chadeków w kolejnej kadencji wisi na włosku. Przewaga EPP 25 maja może wynieść od zaledwie siedmiu do dziewięciu miejsc. A od ich wyniku zależeć będzie podział stanowisk w nowym parlamencie. I to od wyniku Platformy w Polsce może zależeć, czy EPP utrzyma władzę w PE. Dlatego w Brukseli panuje dość nerwowa atmosfera, w której zakulisowe rozgrywki przenikają do mediów dużo bardziej niż zwykle. Wszyscy zdają sobie sprawę, że chadecy poniosą straty, a do PE trafi znacznie więcej eurosceptyków (...) Polska zaliczana jest w Brukseli do jednego ze "swing states" całej Unii. Nie tylko ze względu na rozmiary, ale także znaczenie Polaków w europejskiej rozgrywce na najwyższym szczeblu, polska eurokampania jest bardzo uważnie obserwowana. To od wyniku PO może zależeć, czy EPP utrzyma kontrolę nad europarlamentem i pośrednio nad całym procesem decyzyjnym w UE. A w tym momencie Platforma nie jest w dobrej sytuacji. W ostatnim sondażu TNS partia Donalda Tuska traci 10 punktów procentowych do PiS. Taki wynik oznaczałby nie tylko utratę ponad ośmiu mandatów, ale także miałby duże przełożenie na sytuację wewnętrzną. Zachwiałoby to przywództwem Donalda Tuska i mogłoby rozkręcić ruchy odśrodkowe w Platformie - zwłaszcza przed wyborami samorządowymi".
Ciekawy jest też artykuł (również wskazany przez Marylę) "Ukraina reaktywuje Trójkąt Weimarski. Powstanie polsko-litewsko-ukraińska brygada?", w którym czytamy m.in.: "Ministrowie spraw zagranicznych Polski, Francji i Niemiec mają w poniedziałek w Berlinie ogłosić projekt zacieśnienia stosunków z krajami w Partnerstwie Wschodnim. To reakcja na kryzys na Ukrainie. Treść dokumentu ciągle pozostaje tajemnicą. "Wyborczej" udało się jednak dowiedzieć, że szefowie dyplomacji krajów Trójkąta Weimarskiego chcą, by współpracę z państwami Partnerstwa, czyli należących do programu przyciągania do UE byłych republik radzieckich, rozszerzyć też o kwestię polityki bezpieczeństwa i obrony. W ten sposób Europa reaguje na ostatnie dramatyczne wydarzenia na Ukrainie, której po aneksji Krymu przez Rosję ciągle zagraża rosyjska inwazja. Zmiany w programie - jeśli zostaną przyjęte - będą najpewniej oznaczały rozszerzenie współpracy wojskowej i policyjnej między Kijowem a krajami UE, a także w przyszłości udział wojsk ukraińskich w tworzonych pod egidą UE europejskich grupach bojowych. Zrąb pierwszej już od dawna istnieje na papierze. To polsko-litewsko-ukraińska brygada, której dowództwo miało mieścić się w Lublinie. Decyzję o powołaniu trójnarodowej jednostki podjęto w 2009 r. Do tej pory brygady nie sformowano m.in. z powodu ochłodzenia się stosunków między Warszawą a Wilnem i nieustannym lawirowaniem Kijowa pod rządami Wiktora Janukowycza. W międzyczasie stosunki z Litwą się poprawiły, a nowy ukraiński rząd zapowiada, że bardzo mu zależy na wspólnej brygadzie. W dokumencie ma być też mowa o zacieśnieniu współpracy politycznej i gospodarczej oraz "nadaniu europejskiej polityki sąsiedztwa przyspieszenia". Pomysłodawcami zmian są ministrowie spraw zagranicznych Trójkąta Weimarskiego, czyli polsko-niemiecko-francuskiej platformy współpracy: Radosław Sikorski, Frank Walter Steinmeier i Laurent Fabius. Pod koniec lutego trio ministrów mediowało podczas krwawych starć w Kijowie między opozycją a Janukowyczem. Wynegocjowany przez nich kompromis nie przetrwał długo, bo Janukowycz na drugi dzień uciekł z Kijowa, a Rada Najwyższa pozbawiła go urzędu. Porozumienie zatrzymało jednak przelew krwi. Ministrowie Trójkąta chcą pójść za ciosem i koordynować politykę wobec wschodnich sąsiadów UE. Gdyby to się udało, Trójkąt wreszcie okazałby się użyteczny".
Na koniec tej ciekawej wyliczanki prawdziwy smaczek pokazujący jak Putin i Merkel współpracowali jeszcze niedawno (niespełna dwa lata temu, 1 września 2012 roku) ze sobą - Polska orkiestra na Pl. Czerwonym. Putin nawiązał do wygnania Polaków z Kremla. "Orkiestra Reprezentacyjna Wojska Polskiego uświetniła obchodzoną na Placu Czerwonym 865. rocznicę założenia Moskwy. Na Placu Czerwonym kompania reprezentacyjna zrobi pokaz musztry i zagra marsze wojskowe. W Moskwie hucznie rozpoczęto obchody roku rosyjsko-niemieckiego, którego hasło brzmi: „Wspólnie budujemy przyszłość”. Zaczęto od pokazania wspólnej, „wspaniałej” przeszłości, w której zupełnie pominięto Polskę. Jakby nas nigdy nie było między Rosją a Niemcami.
Od czerwca do sierpnia prezentowano tam wystawę pt. „Rosjanie i Niemcy. 1000 lat historii, sztuki i kultury”. O politycznej randze ekspozycji świadczy fakt, że jej patronami zostali prezydenci Gauck oraz Putin, a wśród sponsorów są także niemieckie i rosyjskie koncerny. Była przygotowywana od 2009 r. ogromnym nakładem sił i środków".
Czyż możliwe jest aby te stosunki zmieniły się tak radykalnie dzisiaj? Chyba to pytanie retoryczne... Może nawet aneksja Krymu była uzgodniona w celu rozniecenia strachu Rosją i wykreowania odpowiedniej kampanii wyborczej do PE opartej na strachu przed Putinem i eurosceptykami i nieuchronnej potrzebie konsolidacji UE?
Wracając zaś do D. Tuska i jego antyrosyjskiej narracji (niemal wojennej) i zastraszającej nie tylko Polaków... Wczoraj powiedział m.in.: "- Kiedy mówię o tym, jak ważna jest ta kampania, to mówię o tym, jak ważne jest rozstrzygnięcie, czy przyszła Europa będzie jeszcze bardziej zintegrowana, czy wręcz przeciwne, zacznie się rozpadać na naszych oczach - powiedział w niedzielę Donald Tusk na konferencji prasowej na Podkarpaciu. Zaznaczył jednocześnie, że "jeśli Unia Europejska nie przetrwa, to może to oznaczać wielkie zagrożenie dla całego regionu".
Uwzględniając powyższe słowa można wyciągnąć podobne wnioski jak Maryla. Otóż faktycznie być może najciemniej jest pod latarnią
i podstawową przyczyną antyrosyjskości Tuska i Komorowskiego jest "gra"
wyborcza polegająca na zastraszaniu W. Putinem w celu konsolidacji IV
Rzeszy (UE).
D. Tusk przedstawia apokaliptyczną wizję rozpadu Europy, jeżeli eurosceptycy osiągną dobry wynik wyborczy, szczególnie w Polsce i w innych sceptycznych krajach UE. Apeluje jednocześnie o większe zjednoczenie unijne i gaworzy coś o tym, że bez Unii świat może czekać niemal pewna wojna.
Więc tak naprawdę Tuskuś i ferajna po prostu wykonuje polecenie A. Merkel i tu się nic nie zmieniło i pewnie się nie zmieni.
Innymi słowy: chodzi o zastraszenie mieszkańców Europy złym Putinem (nacjonalistą niemal) aby Unia faktycznie poczuła potrzebę konsolidacji i stała się Jednym Organizmem pod przywództwem oczywiście Niemiec. To zastraszenie ma wyeliminować eurosceptyków i mam nadzieję, że tak się jednak nie stanie.
A jeszcze warto przypomnieć, że Jedno Państwo Europa jest etapem budowy Rządu Światowego (NWO) i jest zgodna z polityką USA, które również dążą do powstania Unii Północnoamerykańskiej jako kolejnego etapu budowy Rządu Światowego.
Sądzę, że A. Merkel dogadała się z Obamą i wspólnie naciskali na zmianę retoryki polskich elit rządzących, które są tak spolegliwe, że wykonają każde polecenie komsomołki Angeli i Obamy. Może też cała antyrosyjska akcja jest też na rękę W. Putinowi, o czym pisałem w trzech moich poprzednich notkach.
Podsumowując więc jest tak, że jednak rząd polski wykonuje polecenia możnych tego świata... jednocześnie prowadząc kampanię wyborczą polegającą na zastraszaniu Polaków..., ale i konsumpcyjnych obywateli UE... Przesłanie jest oczywiście jedno: jeżeli w Europie zwycięży (albo zyska dużo) w wyborach do PE opcja eurosceptyczna to Europie grozi dezintegracja a może i wojna... Wybór eurosceptyków jest wyborem, który przyniesie niepokój w Europie - zdaje się mówić na rozkaz Angeli premier Tusk. Pośrednio jego retoryka ma przekonać Polaków, że tylko on i PO jest dla nas gwarantem europejskości i europejskiego bezpieczeństwa a nie wstrętne eurosceptyczne PiS....
Może tak właśnie sprawy się mają? A ja naiwnie myślałem, że zmiana stosunku do putinowskiej Rosji jest daleko od kampanii wyborczej i poszukiwałem innych przyczyn i powodów...
D. Tusk przedstawia apokaliptyczną wizję rozpadu Europy, jeżeli eurosceptycy osiągną dobry wynik wyborczy, szczególnie w Polsce i w innych sceptycznych krajach UE. Apeluje jednocześnie o większe zjednoczenie unijne i gaworzy coś o tym, że bez Unii świat może czekać niemal pewna wojna.
Więc tak naprawdę Tuskuś i ferajna po prostu wykonuje polecenie A. Merkel i tu się nic nie zmieniło i pewnie się nie zmieni.
Innymi słowy: chodzi o zastraszenie mieszkańców Europy złym Putinem (nacjonalistą niemal) aby Unia faktycznie poczuła potrzebę konsolidacji i stała się Jednym Organizmem pod przywództwem oczywiście Niemiec. To zastraszenie ma wyeliminować eurosceptyków i mam nadzieję, że tak się jednak nie stanie.
A jeszcze warto przypomnieć, że Jedno Państwo Europa jest etapem budowy Rządu Światowego (NWO) i jest zgodna z polityką USA, które również dążą do powstania Unii Północnoamerykańskiej jako kolejnego etapu budowy Rządu Światowego.
Sądzę, że A. Merkel dogadała się z Obamą i wspólnie naciskali na zmianę retoryki polskich elit rządzących, które są tak spolegliwe, że wykonają każde polecenie komsomołki Angeli i Obamy. Może też cała antyrosyjska akcja jest też na rękę W. Putinowi, o czym pisałem w trzech moich poprzednich notkach.
Podsumowując więc jest tak, że jednak rząd polski wykonuje polecenia możnych tego świata... jednocześnie prowadząc kampanię wyborczą polegającą na zastraszaniu Polaków..., ale i konsumpcyjnych obywateli UE... Przesłanie jest oczywiście jedno: jeżeli w Europie zwycięży (albo zyska dużo) w wyborach do PE opcja eurosceptyczna to Europie grozi dezintegracja a może i wojna... Wybór eurosceptyków jest wyborem, który przyniesie niepokój w Europie - zdaje się mówić na rozkaz Angeli premier Tusk. Pośrednio jego retoryka ma przekonać Polaków, że tylko on i PO jest dla nas gwarantem europejskości i europejskiego bezpieczeństwa a nie wstrętne eurosceptyczne PiS....
Może tak właśnie sprawy się mają? A ja naiwnie myślałem, że zmiana stosunku do putinowskiej Rosji jest daleko od kampanii wyborczej i poszukiwałem innych przyczyn i powodów...
Pozdrawiam
P.S. Polecam też post: http://blog-n-roll.pl/pl/zwyci%C4%99stwo-francuskiej-prawicy-dobrym-znakiem-dla-polskiej#.Uzljs6Lbflw oraz artykuł: http://www.dw.de/tr%C3%B3jk%C4%85t-weimarski-za-europejsk%C4%85-polityk%C4%85-obronn%C4%85/a-5512301-1
Zostaw za sobą dobra, miłości i mądrości ślad...
http://krzysztofjaw.blogspot.com/ kjahog@gmail.com
piątek, 3 maja 2013
RÓŻOWY PREZYDĘT (oby żył wiecznie)...
Seawolfowi....
---------------------------
Moim subiektywnym zdaniem, cała ta hucpa z różową akcją "Orzeł może" miała być jawną kpiną i szydestwem z państwowości oraz tradycji polskiej. Poprzez zamianę naszej biało-czerwonej na róż miano -wedle mnie - zakpić z barw narodowych a z godła chciano zadrwić czekoladowym potworkiem. W zamiarze miało to być chyba niemal szydercze sprofanowanie naszych barww narodowych i naszej państwowości. Chciano w Dzień Flagi pokazać, że nikt tej flagi nie niesie i nie jest do niej przywiązny.
I tak się stało... na pochodzie "różowców" nie było biało-czerwono a różowo... a czekoladowego potworka ustawiono tam, gdzie niedawno modliliśmy się pod Krzyżem Smoleńskim...
Oragnizatorzy z GW na czele myśleli, że już chyba nie można było zakpić z nas bardziej, ale się przeliczyłi...
Impreza - mimo podobno 100 tys. zł państwowej dotacji - okazała się totalną klapą i ośmieszeniem, ośmieszeniem przede wszystkim B. Komorowskiego... Poza tym pokazała nam (przynajmniej mnie), jak bardzo środowiska: "michnikowszczyzny" i "okołoprezydenckie" nienawidzą tradycyjnej polskości, narodowego patriotyzmu i naszej-polskiej tożsamości... oraz jak bardzo chyba się nas boją i są bezradne... skoro imają się takich ośmieszających je eventowo-różowych metod...
Mnie najbardziej jednak cieszy zestawienie: podobno przygotowano 10 tysięcy różowych gadżetów a rozdano może z 1,5 tysiąca, bo tylu tylko uczestników zgromadził ten - dla mnie - antypolski marsz pod przewodnictwem różowego "Prezydęta"...
RÓŻOWY PREZYDĘT (oby żył wiecznie) - tak od dziś można humorystycznie nazywać B. Komorowskiego... Dla dodania "czekoladowego smaczku" można też dodać parafrazę jego słów: "Jaki Prezydęt, taki orzeł"...
Pozdrawiam
P.S.
O "klapie" imprezy świadczy m.in. chociażby wstydliwe, post factum, milczenie mainstreamowych mediów, co idealnie wychwycił bloger Recenzent JM w notce: Gdzie tam Prezydentowi do ogiera.
Zostaw za sobą dobra, miłości i mądrości ślad...
http://krzysztofjaw.blogspot.com/
kjahog@gmail.com
---------------------------
Moim subiektywnym zdaniem, cała ta hucpa z różową akcją "Orzeł może" miała być jawną kpiną i szydestwem z państwowości oraz tradycji polskiej. Poprzez zamianę naszej biało-czerwonej na róż miano -wedle mnie - zakpić z barw narodowych a z godła chciano zadrwić czekoladowym potworkiem. W zamiarze miało to być chyba niemal szydercze sprofanowanie naszych barww narodowych i naszej państwowości. Chciano w Dzień Flagi pokazać, że nikt tej flagi nie niesie i nie jest do niej przywiązny.
I tak się stało... na pochodzie "różowców" nie było biało-czerwono a różowo... a czekoladowego potworka ustawiono tam, gdzie niedawno modliliśmy się pod Krzyżem Smoleńskim...
Oragnizatorzy z GW na czele myśleli, że już chyba nie można było zakpić z nas bardziej, ale się przeliczyłi...
Impreza - mimo podobno 100 tys. zł państwowej dotacji - okazała się totalną klapą i ośmieszeniem, ośmieszeniem przede wszystkim B. Komorowskiego... Poza tym pokazała nam (przynajmniej mnie), jak bardzo środowiska: "michnikowszczyzny" i "okołoprezydenckie" nienawidzą tradycyjnej polskości, narodowego patriotyzmu i naszej-polskiej tożsamości... oraz jak bardzo chyba się nas boją i są bezradne... skoro imają się takich ośmieszających je eventowo-różowych metod...
Mnie najbardziej jednak cieszy zestawienie: podobno przygotowano 10 tysięcy różowych gadżetów a rozdano może z 1,5 tysiąca, bo tylu tylko uczestników zgromadził ten - dla mnie - antypolski marsz pod przewodnictwem różowego "Prezydęta"...
RÓŻOWY PREZYDĘT (oby żył wiecznie) - tak od dziś można humorystycznie nazywać B. Komorowskiego... Dla dodania "czekoladowego smaczku" można też dodać parafrazę jego słów: "Jaki Prezydęt, taki orzeł"...
Pozdrawiam
P.S.
O "klapie" imprezy świadczy m.in. chociażby wstydliwe, post factum, milczenie mainstreamowych mediów, co idealnie wychwycił bloger Recenzent JM w notce: Gdzie tam Prezydentowi do ogiera.
Zostaw za sobą dobra, miłości i mądrości ślad...
http://krzysztofjaw.blogspot.com/
kjahog@gmail.com
wtorek, 27 kwietnia 2010
Podróże Adama Michnika...
Witam
Rosja to duży kraj. Są miejsca przepiękne, urokliwe. Można też - jak w każdym kraju - trafić w okolice pełne brudu, zacofania... miejsca zapomniane i brzydkie.
Zwykli Rosjanie też są różni, ale na pewno większość z nich to ludzie uprzejmi, gościnni, ze słowiańską duszą i romantyzmem.
W Rosji można się zakochać i ją znienawidzić. Można sobie polować na głuszce, jak robił to np. B. Komorowski z J. Palikotem, później popijać wódkę dostarczoną do leśniczówki przez "jakiegoś KGB-iste".
Można poznawać ludzi, krajobrazy, kulturę języka, piękno literatury i zwykłe rosyjskie życie...
Można też jeździć... np. rozmawiać z Włodarzami Rosji, kto w Polsce byłby dobrym Prezydentem. Może taki cel miała wizyta w Rosji A. Michnika w 1989 roku, przed "okrągłym stołem"?. Później GW napisała słynny artykuł: "Wasz Prezydent, Nasz Premier" a "okrągły stół" oraz Magdalenka uchroniły "oprawców komunistycznych" przed lustracją i dekomunizacją. Pozwolił też "komuszej braci" uwłaszczyć się na majątku narodowym, majątku wszystkich Polaków a przejąć na niemalże całe 20 lat władzę przez "różową opozycję".
Zobacz: http://www.youtube.com/watch?v=ANj9n6kV8fE&NR=1 (1:11)
W Polsce 10.04.2010 roku śmiercią tragiczną zginęło 96 córek i synów, w większości ogromnych patriotów, miłujących Ojczyznę, Polskę. Zginą Prezydent L. Kaczyński, Jego małżonka, generalicja, parlamentarzyści, szef NBP, szef IPN, inni piastujący ważne w Polsce funkcje publiczne a także księża, krewni i potomkowie pomordowanych bestialsko przez sowieckie NKWD obywateli II RP...
Polacy zachowali się wspaniale. Okazuje się, że mimo wysiłków "mainstreamu" - reprezentowanego m.in. przez GW i TVN - Polacy gdzieś tam w środku pozostali patriotami, kochali Prezydenta i kochają Polskę. Jak w 1980 roku Naród zjednoczony w bólu i smutku znów się zjednoczył, policzył się. Mało tego... Okazało się, że Prezydent L. Kaczyński przedstawiany w mediach był kimś zupełnie innymi w rzeczywistości. I jest (był) szanowany na świecie!
Już nic nie będzie takie same jak przed 10 kwietnia. Sądzę, że ponownie poczuliśmy Wspólnotę Narodową, polską tożsamość. Przecież w 2005 roku na Lecha Kaczyńskiego oddało głos przeszło 8 mln naszych Rodaków. Mam nadzieję, że będziemy o tym pamiętali 20.06.2010!
Sądzę, że postokrągłostołowi Włodarze PRL-u Bis byli zszokowani, zaskoczeni i przerażeni taką postawą Polaków. W swoich umysłach pewnie myśleli, że już udało im się przez te 20 lat wynarodowić nasz naród, zrobić z Nas bezpaństwowych, socjalistycznych obywateli Europy. Przypominam: zawsze byliśmy Europejczykami, ale przede wszystkim jesteśmy Polakami...
W tym chyba przerażeniu GW próbowała skłócić Nas "Wawelem". A. Wajda napisał jakąś jątrzącą bzdurę, jakieś garstki fanatyków próbowały rozpętać pod Wawelem jakąś zadymę... Nie udało się. W obliczu zjednoczenia i poznania prawdy o 20 latach lekceważenia Nas i oszukiwania, poniżania, wyśmiewania... w obliczu narodowej tragedii, staliśmy się chyba odporni na manipulacje "mainstreamu".
Wydaje mi się, że i w tym przypadku A. Michnik, redaktor naczelny Gaz. Wyb. chyba był zdziwiony i oszołomiony. No bo jak to? Polacy już go nie słuchają?
Cóż więc robi Pan Redaktor Naczelny?... ano jedzie sobie przemyśleć pewne sprawy do kochanej i pięknej Rosji... a może też odwiedzić starych przyjaciół i wspólnie z nimi przeżywać naszą, polską tragedię narodową. Przecież zwykli Rosjanie - jak pisałem powyżej - są Wspaniali a w obliczu tragedii zachowali się tak jak przystało na Dumny, Mądry i Wielki Naród... współczująco i wzruszająco dzieląc z nami Nasz ból. Mam nadzieję, że Pan A. Michnik zna takich zwykłych Rosjan... czego mu gratuluję...
Zobacz: http://www.youtube.com/watch?v=ac2kkRyLTOw&feature=player_embedded (4:32)
Niedawno Gaz. Wyb. napisała artykuł delikatnie (podejrzewam, że na razie) poddający do rozważenia możliwość, że L. Kaczyński mógł być pośrednio winien Tragedii pod Smoleńskiem... bo może jednak naciskał na pilota, aby ten lądował w niekorzystnych warunkach pogodowych... jak podobno uczynił to już raz, lecąc do Tbilisi, gdzie uratował niepodległość Gruzji...
Pozdrawiam
ZOSTAW ZA SOBĄ MĄDROŚCI ŚLAD...
Rosja to duży kraj. Są miejsca przepiękne, urokliwe. Można też - jak w każdym kraju - trafić w okolice pełne brudu, zacofania... miejsca zapomniane i brzydkie.
Zwykli Rosjanie też są różni, ale na pewno większość z nich to ludzie uprzejmi, gościnni, ze słowiańską duszą i romantyzmem.
W Rosji można się zakochać i ją znienawidzić. Można sobie polować na głuszce, jak robił to np. B. Komorowski z J. Palikotem, później popijać wódkę dostarczoną do leśniczówki przez "jakiegoś KGB-iste".
Można poznawać ludzi, krajobrazy, kulturę języka, piękno literatury i zwykłe rosyjskie życie...
Można też jeździć... np. rozmawiać z Włodarzami Rosji, kto w Polsce byłby dobrym Prezydentem. Może taki cel miała wizyta w Rosji A. Michnika w 1989 roku, przed "okrągłym stołem"?. Później GW napisała słynny artykuł: "Wasz Prezydent, Nasz Premier" a "okrągły stół" oraz Magdalenka uchroniły "oprawców komunistycznych" przed lustracją i dekomunizacją. Pozwolił też "komuszej braci" uwłaszczyć się na majątku narodowym, majątku wszystkich Polaków a przejąć na niemalże całe 20 lat władzę przez "różową opozycję".
Zobacz: http://www.youtube.com/watch?v=ANj9n6kV8fE&NR=1 (1:11)
W Polsce 10.04.2010 roku śmiercią tragiczną zginęło 96 córek i synów, w większości ogromnych patriotów, miłujących Ojczyznę, Polskę. Zginą Prezydent L. Kaczyński, Jego małżonka, generalicja, parlamentarzyści, szef NBP, szef IPN, inni piastujący ważne w Polsce funkcje publiczne a także księża, krewni i potomkowie pomordowanych bestialsko przez sowieckie NKWD obywateli II RP...
Polacy zachowali się wspaniale. Okazuje się, że mimo wysiłków "mainstreamu" - reprezentowanego m.in. przez GW i TVN - Polacy gdzieś tam w środku pozostali patriotami, kochali Prezydenta i kochają Polskę. Jak w 1980 roku Naród zjednoczony w bólu i smutku znów się zjednoczył, policzył się. Mało tego... Okazało się, że Prezydent L. Kaczyński przedstawiany w mediach był kimś zupełnie innymi w rzeczywistości. I jest (był) szanowany na świecie!
Już nic nie będzie takie same jak przed 10 kwietnia. Sądzę, że ponownie poczuliśmy Wspólnotę Narodową, polską tożsamość. Przecież w 2005 roku na Lecha Kaczyńskiego oddało głos przeszło 8 mln naszych Rodaków. Mam nadzieję, że będziemy o tym pamiętali 20.06.2010!
Sądzę, że postokrągłostołowi Włodarze PRL-u Bis byli zszokowani, zaskoczeni i przerażeni taką postawą Polaków. W swoich umysłach pewnie myśleli, że już udało im się przez te 20 lat wynarodowić nasz naród, zrobić z Nas bezpaństwowych, socjalistycznych obywateli Europy. Przypominam: zawsze byliśmy Europejczykami, ale przede wszystkim jesteśmy Polakami...
W tym chyba przerażeniu GW próbowała skłócić Nas "Wawelem". A. Wajda napisał jakąś jątrzącą bzdurę, jakieś garstki fanatyków próbowały rozpętać pod Wawelem jakąś zadymę... Nie udało się. W obliczu zjednoczenia i poznania prawdy o 20 latach lekceważenia Nas i oszukiwania, poniżania, wyśmiewania... w obliczu narodowej tragedii, staliśmy się chyba odporni na manipulacje "mainstreamu".
Wydaje mi się, że i w tym przypadku A. Michnik, redaktor naczelny Gaz. Wyb. chyba był zdziwiony i oszołomiony. No bo jak to? Polacy już go nie słuchają?
Cóż więc robi Pan Redaktor Naczelny?... ano jedzie sobie przemyśleć pewne sprawy do kochanej i pięknej Rosji... a może też odwiedzić starych przyjaciół i wspólnie z nimi przeżywać naszą, polską tragedię narodową. Przecież zwykli Rosjanie - jak pisałem powyżej - są Wspaniali a w obliczu tragedii zachowali się tak jak przystało na Dumny, Mądry i Wielki Naród... współczująco i wzruszająco dzieląc z nami Nasz ból. Mam nadzieję, że Pan A. Michnik zna takich zwykłych Rosjan... czego mu gratuluję...
Zobacz: http://www.youtube.com/watch?v=ac2kkRyLTOw&feature=player_embedded (4:32)
Niedawno Gaz. Wyb. napisała artykuł delikatnie (podejrzewam, że na razie) poddający do rozważenia możliwość, że L. Kaczyński mógł być pośrednio winien Tragedii pod Smoleńskiem... bo może jednak naciskał na pilota, aby ten lądował w niekorzystnych warunkach pogodowych... jak podobno uczynił to już raz, lecąc do Tbilisi, gdzie uratował niepodległość Gruzji...
Pozdrawiam
ZOSTAW ZA SOBĄ MĄDROŚCI ŚLAD...
Subskrybuj:
Posty (Atom)
