krzysztofjaw

Szczęście to codzienne odczuwanie własnej wolności od wszystkiego... Zostaw za sobą dobra, miłości i mądrości ślad...

Moje posty

  • Strona główna
  • Ważne teksty
  • Polska, moja Ojczyzna!
  • Polityka
  • Ekonomia, gospodarka
  • Religia, idee, wartości - dojrzewanie duchowe...
  • Moje działania...
  • Przepisy kulinarne
  • Χριστοςφερω
  • INFORMACJA!
  • Podziękowania za wsparcie
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą lewackość. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą lewackość. Pokaż wszystkie posty

piątek, 10 lipca 2020

BLM - "Kwadratura koła odwrotnego rasizmu"

Chciałbym Państwu zaproponować całość - wedle mnie - świetnego artykułu umieszczonego na portalu Gazety Finansowej pt. "Kwadratura koła odwrotnego rasizmu" autorstwa Roberta Chedy [1]. Warto go przeczytać, aby zrozumieć to, co się dzieje obecnie w USA, ale przecież nie tylko, bo ruch BLM rozlewa się też na kraje europejskie i nie tylko je.

------------------------------

Czy takie zjawisko jak odwrotny rasizm w ogóle istnieje?

Według mainstreamowych mediów popierających ruch BLM z pewnością nie. Jednak problem nienawiści czarnej mniejszości do białej większości Ameryki oraz innych grup etnicznych jest faktem. Mimo wyraźnych chęci upchnięcia „trupa w szafie”.

Jak to się zatem dzieje, że afroamerykańskich demonstrantów nie interesuje uniwersalne hasło: „Wszystkie życia są ważne?” Dlaczego pierwszeństwo ma tylko życie czarnych?

Niepoprawna statystyka

Gdzie szukać przyczyn dzisiejszej fali niepokojów etnicznych, która wstrząsnęła USA? Na ulicach amerykańskich miast rozlega się okrzyk sprzeciwu wobec systemowego lub instytucjonalnego rasizmu białej większości wobec czarnej mniejszości. Na początek nieco danych potwierdzających taki stereotyp. W 2019 r. z rąk policji zginęło tysiąc osób. 24 proc. zabitych było Afroamerykanami. Zgodnie ze statystyką ta grupa rasowa, czyli Amerykanie o czarnym kolorze skóry, stanowi tylko 12 proc. populacji Stanów Zjednoczonych. Nadreprezentacja afroamerykańskich ofiar policji jest widoczna gołym okiem.

Jedna z przyczyn kryje się z pewnością w powszechnym dostępie do broni palnej. W takiej sytuacji każdy policjant przystępujący do interwencji musi zakładać, że napotka uzbrojonego człowieka, a jako że policji z reguły nie interesują spacerowicze, chodzi o uzbrojonych przestępców. I tak jest faktycznie, co akcentują na przykład europejskie media. Wg Deutsche Welle, która sympatyzuje z ruchem BLM, „główną przyczyną stresu amerykańskich policjantów jest fakt, że większość ofiar śmiertelnych wśród stróżów porządku pada od strzałów uzbrojonych bandytów”.

Tymczasem, jak wynika z danych Bureau of Justice Statistics, w 2018 r. Afroamerykanie byli sprawcami 547 tys. morderstw, napadów, grabieży i innych aktów kryminalnej przemocy, głównie w stosunku do białej grupy rasowej. Dla porównania biali Amerykanie popełnili 59 tys. identycznych czynów wobec Afroamerykanów. Jak widać, czarnoskórzy mieszkańcy USA przodują w kryminalnej statystyce, wyprzedzając nie tylko białych „rasistów”, ale także hiszpańskojęzyczną grupę etniczną. Latynosi mogli się „pochwalić” w 2018 r. 365 tys. czynów kryminalnych.

Z kolei, wg portalu American Thinker, policja niezwykle rzadko używa broni palnej przeciwko nieuzbrojonym Afroamerykanom. Wręcz odwrotnie, choć 40 proc. policjantów ginie rocznie z rąk czarnoskórych bandytów. Wreszcie zgodnie z danymi departamentu sprawiedliwości, amerykański policjant ma 18,5-krotnie większą szansę zginąć z rąk czarnoskórego uzbrojonego napastnika, niż bezbronny Afroamerykanin paść śmiertelną ofiarą policji. Zamiast jednak koncentrować się na brutalności amerykańskich stróżów, co jest jednym fundamentów ruchu BLM, warto zgłębić przyczyny, dla których Afroamerykanie tak często trafiają na celowniki policyjnej broni.

Stereotyp afroamerykańskiego przestępcy nie wziął się z sufitu. Czarnoskórzy Amerykanie żyją w zamkniętych gettach, które charakteryzują się z reguły trudnymi warunkami socjalnymi. Mówiąc wprost, Afroamerykanie żyją w biedzie, a całą społeczność cechuje niski poziom wykształcenia. Różnice w poziomie życia z innymi grupami etnicznymi, na czele z białą, najlepiej oddają dwa wskaźniki. Pierwszym jest pułap rocznych dochodów. Jeśli białe gospodarstwo domowe osiąga średnio 71 tys. dol. rocznie, afroamerykańska rodzina musi się zadowolić dochodem w wysokości 40 tys. dol.

Inaczej wygląda także statystyczna długość życia. Przeciętny Afroamerykanin spędza na tym świecie trzy i pół roku mniej od białego obywatela USA. Przyczyna kryje się w dostępie do usług medycznych. 10 proc. czarnoskórych Amerykanów nie ma ubezpieczenia zdrowotnego. Nie może zatem dziwić wyższa śmiertelność tej grupy rasowej podczas epidemii koronawirusa. Stanowiła 23 proc. ofiar śmiertelnych infekcji COVID-19. Być może taka sytuacja tłumaczy wybuch emocji wywołanych śmiercią George'a Floyda z rąk białego policjanta. W żaden sposób nie wyjaśnia zjawiska odwrotnego rasizmu, który wydostał się na ulice amerykańskich miast z niesłychaną siłą.

Czarny rasizm

Czym jest odwrotny rasizm, o ile w ogóle istnieje? Tak bowiem twierdzą poprawne politycznie media USA. Tego, że czarnoskórzy aktywiści ruchu BLM Black Lives Matter (Życie Czarnych jest Ważne) nie lubią białych, nie da się ukryć. Podobnie jak tego, że swojej nieskrywanej pogardy dla innych grup etnicznych, na czele z Żydami, Afroamerykanie w ogóle nie uważają za rasizm. Być może jedna z przyczyn tkwi w fakcie, że powstały w 2014 r. ruch BLM czerpie ideologicznie z doświadczeń radykalnego poprzednika, którym były Czarne Pantery. Fenomen lat 60. XX w. uważał uliczną przemoc za najlepszą metodę walki o równouprawnienie czarnoskórych mieszkańców USA.

W porównaniu z emancypacyjnymi działaniami sprzed półwiecza obecnie występują ogromne różnice. Co by nie powiedzieć o Czarnych Panterach, ich przemoc była silnie umotywowana radykalną ideologią, ale wrogiem był biały establishment, a nie wszyscy biali. Tymczasem dziś można podzielić uczestników protestów na trzy grupy. Pierwsza z nich bardzo świadomie żąda od władz amerykańskich systemowych rozwiązań zmieniających na lepsze sytuację życiową wszystkich Afroamerykanów. Począwszy od dostępu do edukacji i usług medycznych, do stworzenia ścieżki kariery, a więc społecznego awansu. Druga grupa to umowni pomocnicy. W burzliwych demonstracjach biorą udział biali obywatele, a w praktyce przedstawiciele wszystkich grup etnicznych, które składają się na naród w amerykańskim pojęciu.

Wreszcie w ich cieniu znalazły się tysiące zwykłych bandytów i dziesiątki tysięcy maruderów, których jedynym celem stała się grabież cudzego dobra. Co symptomatyczne, na trasie przemarszu protestów na witrynach sklepów, punktów usługowych i miejsc innej działalności gospodarczej często widniały plakaty następującej treści: „To biznes należący do czarnego” lub „Właściciel jest Afroamerykaninem”. Z reguły nie zapobiegały one jednak zniszczeniom i rozgrabieniu. Tymczasem, jak przyznają amerykańscy socjologowie, nawet grupa rabusiów działa z silnym podtekstem ideologicznym. W myśl bolszewickiej zasady „grab zagrabione”, przyznaje sobie prawo do zaboru cudzego mienia lub jego zniszczenia w odwecie za wieki czarnego niewolnictwa. Pierwszą i drugą grupę stanowią wyłącznie Afroamerykanie. Obie cechuje silna agresja wobec wszystkich białych, nie wyłączając pomocników i sympatyków ruchu BLM. Ten aspekt obecnych protestów jest tak niepoprawny politycznie i skandaliczny, że cenzurują go wszystkie liberalne media wspierające uliczny wybuch. Tymczasem w kadrach nagranych telefonami często słychać wezwania do rozprawy ze wszystkimi białymi. Podobnie jak w kadry kamer telewizyjnych nie trafiają dziesiątki haseł „Do diabła z białą Ameryką”. Setki napisów na wrakach spalonych samochodów oraz na ścianach rozgrabionych marketów głoszą „Precz z białymi”. Nie wspominając o postumentach zdewastowanych pomników amerykańskiej historii oraz o niszczeniu cmentarzy żołnierzy walczących z nazizmem i komunizmem.

Gdybyż czynnym i ideologicznym napaściom podlegali przeciwnicy BLM, wszystko mieściłoby się w normie brutalnej walki politycznej. Jednak gdy afroamerykańscy aktywiści z jednakową pogardą odnoszą się do białych sympatyków rasowego równouprawnienia, sytuacja skłania co najmniej do refleksji nad celami ruchu i całej mniejszości rasowej. Jak tłumaczą się czarnoskórzy aktywiści, udział białych w nieswoich demonstracjach odwraca uwagę od ich istoty. Ponadto tylko Afroamerykanie mają moralne prawo wypowiadania się w swoich sprawach.

Tyle, że taka postawa niszczy fundament amerykańskiego narodu. Jest nim przecież „piec hutniczy”, w którym wytapiało się jednorodne społeczeństwo. Ameryka jest państwem, w którym o przynależności do narodu decydują wspólne wartości, takie jak patriotyzm, równe szanse kariery oraz poszanowanie wolności jednostki zagwarantowane przez prawo własności i demokratyczne porządek. Tymczasem przekaz BLM, jak wskazuje nazwa ruchu, mówi, że dla Afroamerykanów ważne jest tylko ich życie, a nie los wszystkich Amerykanów.

Wszyscy czy tylko czarni?

To nie teoria. Niestety to prawda. Zupełnie inny krajobraz wyłania się z telewizyjnych relacji, stopnia poparcia BLM w mainstreamowych mediach, a jeszcze bardziej z reakcji użytkowników sieci. Wszystkie pozwalają przypuszczać, że protesty przeciwko rasizmowi i policyjnej przemocy stały się nową, uniwersalną wartością jednoczącą Amerykę. W trudnych czasach próby, jaką stała się epidemia koronawirusa, walka o równe prawa integruje wszystkich Amerykanów, bez względu na kolor skóry, pochodzenie etniczne, czy wyznawaną religię. Nic bardziej mylnego. BLM dzieli Amerykę, niszcząc jej dotychczasowy fundament. Tymczasem od lat 60. ubiegłego wieku dyskurs o rasizmie jest stałym i wcale nie wstydliwym tematem publicznej wymiany poglądów. Winę za niewolnictwo oraz za jego współczesne konsekwencje przyznały wszystkie liczące się nurty amerykańskiej polityki, o demokratycznych instytucjach nie wspominając.

Badania socjologiczne przeprowadzone w 2011 r. jednoznacznie udowodniły taki stosunek amerykańskiego społeczeństwa do swojej własnej historii. Jednocześnie psychologowie Michael Norton i Samuel Sommers, którzy analizowali sondę, wysłali sygnał ostrzegawczy. Czarna społeczność żyje uprzedzeniami wobec białej większości, która w coraz większym stopniu odczuwa wrogość Afroamerykanów. Tym niemniej wydawało się, że nastroje stonowała prezydentura Baracka Obamy. Dwie kadencje Afroamerykanina w Białym Domu ukazały również, jaką ewolucję przeszła biała społeczność, dla której kolor skóry przestał być wyznacznikiem statusu społecznego. Doszło do tego, że liberalni myśliciele ogłosili początek ery „postrasowej Ameryki”. I tak było ponieważ, jak wskazuje analiza medialna, problem rasizmu był omawiany publicznie z jeszcze większą intensywnością niż na początku XXI w. Jednak próba wprowadzenia w obieg hasła równouprawniającego wszystkich Amerykanów poniosła druzgocącą klęskę z powodu totalnego odrzucenia przez czarnoskórą mniejszość rasową USA. Hasło brzmiało: ALM-All Lives Matter, czyli Wszystkie Życia są Ważne. Zaskoczenie? Znany bloger i prankster Joey Salads przeprowadził pouczający eksperyment. Z tablicą na piersi o treści „Black Lives Matter” namawiał mieszkańców białych rejonów Nowego Jorku do poparcia ruchu. Był 2016 r. i zgodę wyrażało niewielu pytanych, twierdząc jednak, że nie rozróżniają ludzi w zależności od koloru ich skóry.

Następnie z identyczną tabliczką, tyle że o treści „All Lives Matter” udał się w tym samym celu do czarnego Harlemu. Jak wspominał, dobrze, że wyszedł z tej próby żywy, co zawdzięcza szybkiej ucieczce przed agresywnym tłumem Afroamerykanów. Pod archiwalnym nagraniem eksperymentu na YouTube można dziś znaleźć komentarz: „Spróbowałbyś to powtórzyć w Minneapolis–2020”. Jak podkreślają komentatorzy, podczas obecnych protestów żaden z aktywistów nie nawiązał nawet do hasła ALM! Problem w tym, że radykalizacja afroamerykańskiej społeczności posunęła się tak daleko, że obecnie tolerancja wyrażana na europejski sposób, a więc w codziennych sprawach, nie wystarcza. BLM żąda czegoś więcej. Czarnoskóra społeczność nie postrzega swojego stosunku do białych jako rasizm. Tłumaczy, że takowego doznaje tylko ona, ze strony państwa, które nie zrobiło dostatecznie wiele, aby zmniejszyć ich socjalną i ekonomiczną dyskryminację.

Dlatego jeden z ideologów afroamerykańskiej diaspory Ibram X. Kendi do sztandaru „Życie Czarnych jest Ważne” dodaje hasło: „Milczenie białych to przemoc”. Autor podręcznika „Jak zostać antyrasistą” uważa: „Bierne poparcie obecnej sytuacji to tak, jakby biali mówili tylko, że nie popierają niewolnictwa czarnych, ale nie walczyliby o jego zniesienie w wojnie secesyjnej, która by nie wybuchła”. Jak twierdzi Kendi, „Zwykłe niebycie rasistą już nie wystarcza”. Poparcie dla Afroamerykanów może wyrazić tylko aktywne działanie, bo na pośrednią postawę nie ma już w USA miejsca. Faktycznie presja, jaką wywarły na wszystkich Amerykanach obecne protesty, okazała się ogromna. Jeszcze więcej zrobiło dla BLM poparcie liberalnych mediów oraz przekaz sieciowy. Teraz z rasizmem walczą wszyscy. Od zwykłych obywateli, którzy wymieniają pomiędzy sobą listy obowiązkowych lektur, przez wielkie korporacje, które na wyścigi deklarują swój pozytywny stosunek do naboru czarnoskórych pracowników. Wiele miejsca zajmuje autocenzura mediów, które jak ognia unikają łatki rasistowskiej, w publikowanych przez siebie treściach lub emitowanych programach.

Jeszcze większym szokiem jest zachowanie elit politycznych. Demokratyczni senatorowie i kongresmeni więcej obecnie klęczą oddając hołd ofiarom policyjnej przemocy, niż uchwalają ustaw. Z Kapitolu znikają pomniki liderów Konfederacji, a władze Minneapolis rozwiązują policję. Kiedy zatrzyma się to szaleństwo? Odpowiedź jest prosta. Wtedy, gdy Stany Zjednoczone wypracują nowy konsensus społeczny. Tyle że poprzedni, który powstał po Wojnie Secesyjnej połowy XIX w. był owocem długiej debaty obywatelskiej. Jego podstawą jest wolne starcie poglądów po to, aby wyłonił się kompromis zadowalający wszystkich Amerykanów. Dziś ruch BLM mówi, że na jakąkolwiek debatę nie ma miejsca, co udowodnił, paląc i grabiąc miasta Ameryki. Afroamerykanie nie pójdą przecież na kompromis z innymi grupami etnicznymi USA, uważając je za rasistowskie.

W tym kontekście warto się wsłuchać w opinię francuskiego portalu. Valeurs Actuelles uważa ruch BLM i postawę Afroamerykanów za instrument w rękach liberalnych elit i lewicowych intelektualistów USA. Odwrotny rasizm czarnoskórych to doskonałe narzędzie wiktymizacji, czyli wmówienia nieistniejących win, a więc odpowiedzialności narodu amerykańskiego za niepopełnione grzechy.

Do czego naprawdę prowadzi taka sytuacja? Obecnie do nasilenia aktów czarnej przemocy nad białymi, czego pokazywania jak ognia unikają media. W odgórnej grze rasizmem chodzi tylko i wyłącznie o stworzenie tzw. antyrasistowskiego paradoksu. To wywołanie przemocą stanu obywatelskiego szoku poprzez ciągłe oskarżanie białej większości, czyli domniemanych rasistów, o sytuację, w jakiej znajduje się czarnoskóra mniejszość. Drugą stroną medalu jest ciągłe ukazywanie Afroamerykanów jako głównej ofiary amerykańskiego konsensusu społecznego. Stąd wynika potrzeba zmiany amerykańskiego systemu demokratycznych instytucji, tak aby systemowy rasizm wreszcie zanikł. Tyle, że to niemożliwe, bowiem Afroamerykanom jest wygodniej w roli ofiary niż równoprawnego członka narodu amerykańskiego. Świadczy o tym najdobitniej opublikowany w sieci list otwarty amerykańskiego policjanta.

„Wychowałem się i żyję na Brooklynie”, pisze czarnoskóry cop, dodając, że to, o czym mówi, jest szokiem dla jego czarnoskórych braci. Po czym wymienia mity rasizmu, którego ofiarami są Afroamerykanie. Od przemocy policji, przez nierówne szanse kariery, po systemową dyskryminację. Zdaniem coraz większej liczby czarnoskórych aktywistów problem leży w rachunku opłacalności. Afroamerykanie bez własnej pracy, codziennych, a więc systematycznych starań, osiągają w chwili obecnej więcej przywilejów. Dużo więcej, niż gdyby spróbowali się zintegrować z resztą społeczeństwa, wykorzystując istniejące możliwości oferowane przez amerykański „piec hutniczy”. To prawda, że czarnoskóra ludność przez trzy wieki była dyskryminowana, a nawet prześladowana. Jednak od czasu zniesienia niewolnictwa minęło 150 lat. Od czasu zaprzestania segregacji rasowej 70 lat. Czas zatem brać się do pracy, mówi amerykański gliniarz i dodaje z goryczą: jedyną rzeczą, która jak na razie wychodzi Afroamerykanom najlepiej, jest wzajemne mordowanie. Nawet policja jest niepotrzebna dla takich fachowców jak czarni bracia.

------------------------------------

Tyle artykuł, który chyba dość dobrze tłumaczy to, co widzimy szczególnie na amerykańskich ulicach. Pogrubiłem te kwestie, które skrótowo najlepiej oddają myślenie członków ruchu BLM i te, które uznałem za najważniejsze.

Warto jednak dodać, że do ruchu BLM doczepiły się wszystkie radykalne ruchy neokomunistyczne jak niby antyfaszystowska Antifa, która jest tak naprawdę faszystowska w stosunku do inaczej myślących i także jest popierana przez wszelkie lewacko-demoliberalne media.

Polecam też wykład K. Karonia o tzw. tolerancji wyzwalającej (represywnej), która zakłada nietolerancję lewicowych demoliberałów wobec wszelkich tradycyjnych poglądów konserwatywnych i prawicowych [2]. Sądzę, że zarówno ideologię BLM jako przejaw odwrotnego rasizmu jak i np. szeroko rozumiane ideologiczne ruchy LGBTQ+ idealnie zostały już opisane w ramach tejże tolerancji wyzwalającej i dlatego też warto wysłuchać K. Karonia. Może to również naświetli nam dzisiejszy neomarksistowski w dużej mierze świat.



[1] https://gf24.pl/wydarzenia/swiat/item/2780-kwadratura-kola-odwrotnego-rasizmu
[2] https://wiedzaspoleczna.pl/tolerancja-represywna-herbert-marcuse/
Zostaw za sobą dobra, miłości i mądrości ślad...
© Krzysztof Jaworucki (krzysztofjaw)
http://krzysztofjaw.blogspot.com/
kjahog@gmail.com
Autor: krzysztofjaw o 14:26 Brak komentarzy:
Wyślij pocztą e-mailWrzuć na blogaUdostępnij w XUdostępnij w usłudze FacebookUdostępnij w serwisie Pinterest
Etykiety: BLM, demoliberalizm, lewackość, tolerancja represywna

niedziela, 5 maja 2019

Tak! Donald Tusk coś jednak powiedział bardzo ważnego!


Przez wiele tygodni przed przyjazdem D. Tuska do Polski w dniu 3 maja 2019 tworzono narrację, że "król Europy" powie coś bardzo ważnego dla przyszłości Unii Europejskiej, opowie o konieczności przestrzegania praworządności w różnych krajach, o konstytucjach, prawie i skieruje przełomowe słowa dla Polski, Polaków a przede wszystkim dla opozycyjnej Koalicji Europejskiej.

Wielu obserwatorów i komentatorów życia politycznego w Polsce uważa, że nic takiego w treści Jego przemówienia nie było, że wbrew zapowiedziom zaczął "siąpić jedynie mały deszczyk z wielkiej i napompowanej wcześniej chmury".

Pośrednio popieram takie rozumowanie, tym bardziej, że dywersja J.C. Junckera ("jak wygra PiS to Polska nie wyjdzie z UE") mogła być zaskoczeniem dla D. Tuska, który być może faktycznie chciał oprzeć swoje przemówienie na równoważniku: PiS=Polexit.  Dlatego ten jego niby wykład był w niektórych momentach nawet chamski, ale przede wszystkim sprawiał wrażenie chaotycznego i napisanego w ostatniej chwili.

Ja jeszcze myślałem o tym, że pierwotnie D. Tusk miał wystąpić w atmosferze dużych niepokojów w Polsce, według wcześniej ustalonego schematu:

– strajk nauczycieli,
– chaos w edukacji, min. brak egzaminów gimnazjalnych i po podstawówce,
– strajk innych grup zawodowych,
– uliczne demonstracje i zamieszki (w większości sprowokowane przez samych "totalniaków"),
– UE nawołuje do powstrzymania w Polsce totalitarnej władzy w postaci PiS i ogłasza jakieś nowe sankcje wobec naszego kraju,
– pochody pierwszomajowe przeciw władzy jak w Paryżu, zamieszki uliczne, itd.... nawet jakiś rozlew krwi,
–... i wtedy D. Tusk przyjeżdża do Warszawy, aby "ratować" kraj...

Wszystkie powyżej wskazane możliwości mogą być całkiem prawdopodobne i dlatego niektórym wydaje się, że D. Tusk nie wykorzystał swojej szansy i nic ciekawego ani odkrywczego - poza obrażeniem V. Orbana – nie powiedział.

Czy na pewno?

Otóż wydaje mi się, że nie. D. Tusk powiedział coś jednak bardzo ważnego, coś co chciał wyartykułować i to mu się udało.

Tyle tylko, że powiedział to za pośrednictwem swojej "telepatii" i "hologramu" w postaci tzw. supporta, czyli lewackiego, chamskiego, skrajnie antykościelnego i satanistycznego redaktora naczelnego pisma „Liberté!” Leszka Jażdżewskiego, który jasno określił, w którą stronę zmierza KE i kogo chce pozyskać.

Po jego skrajnie antykatolickim i nienawistnym krótkim przemówieniu wszyscy mu klaskali (nawet Kosiniak - Kamysz) a D. Tusk idąc na mównicę poklepał go z wdzięczności po ramieniu.

Wbrew też opinii wielu komentatorów politycznych uważam, że Donald Tusk doskonale wiedział, co powie ten młody gnojek a chodziło wbrew pozorom o rzecz naturalną i trywialnie prostą.

Sądzę, że wewnętrzne badania sondażowe kierowane każdorazowo do szefostwa danej partii (te prawdziwe a nie dla pospólstwa) dają wyraźne zwycięstwo PiS (ZP) nad KE a dodatkowo - co ważne - wskazują na rosnące notowania lewackiego i laickiego ugrupowania "Wiosna" założonego przez homoseksualistę Pana Biedronia.

Z oczywistych względów D. Tusk nie mógł sam powiedzieć tego co chciał, ale - jak to zwykle on - posłużył się kimś innym a chodzi mu i KE na niczym innym niż li tylko i wyłącznie na pozyskaniu choć części elektoratu skrajnie lewicowego i antykościelnego.

A ten elektorat jest niezbędny, aby móc wygrać wybory do PE lub choć uzyskać wynik zbliżony do Zjednoczonej Prawicy. A to jest warunkiem niezbędnym i koniecznym dla uzyskania jakiegoś przyzwoitego wyniku w jesiennych wyborach do polskiego parlamentu europejskiego a wynik obecnych wyborów będzie kształtować całą tą przyszłą kampanię wyborczą.

W takim ujęciu to D. Tusk coś jednak  powiedział bardzo ważnego!

I warto, aby katolicy lub ludzie prawi a nie cynicy i hipokryci o tym pamiętali wrzucając kartkę wyborczą do urny PO to partia tylko władzy, skrajnie cyniczna, przesiąknięta hipokryzją i lekceważąca ludzi, która jest w stanie zrobić wszystko (tak jak D. Tusk biorąc ślub kościelny przed wyborami prezydenckimi po kilkudziesięciu latach trwania jego małżeństwa) i wszystko obiecać, aby dorwać się ponownie do władzy i fruktów z niej płynących.


Zostaw za sobą dobra, miłości i mądrości ślad...
http://krzysztofjaw.blogspot.com/
kjahog@gmail.com
Autor: krzysztofjaw o 14:53 Brak komentarzy:
Wyślij pocztą e-mailWrzuć na blogaUdostępnij w XUdostępnij w usłudze FacebookUdostępnij w serwisie Pinterest
Etykiety: 3 Maja, D. Tusk, Jażdżewski, KE, Kościół Katolicki, lewackość, Liberte, nienawiść, PiS, PO, przemówienie, satanizm, Sondaże wyborcze

piątek, 5 maja 2017

Ukąszenie demoliberalnymi, żydowskimi UD/UW/demokraci.pl

Każdy, kto jest wrażliwym alergikiem lub uczulonym np. na użądlenie jakichś owadów wie, że najważniejsza jest szybka pomoc.

Wstrząs anafilaktyczny, potem opuchlizna a nawet w ostateczności  śmierć są konsekwencją braku owej pomocy.

Warto tedy nosić przy sobie zastrzyk adrenaliny, choć jest to nader uciążliwe i większość takich ludzi raczej liczy na pomoc Pogotowia Ratunkowego niż nosi przy sobie antidotum, które najlepiej wstrzyknąć w udo.

A w polityce?

Chyba jest tak samo, czyli prawi politycy nie mają przy sobie antidotum, które zniwelowałoby katastrofalny wpływ na Polskę ludzi, którzy od początków niby wolnej Polski opanowali scenę polityczną i czerpią profity z rozkradania nas wszystkich.

Czy trzeba im podać lekarstwo, adrenalinę lub leki przeciwhistaminowe lub steroidy?

Nie sądzę, bo jeżeli ktoś decyduje się  na ich odrzucenie to tak naprawdę nie jesteśmy w stanie nic zrobić, bowiem ukąszenie żydowskiej UW lub ich pogrobowców pozostaje niestety na zawsze i zatruwa cały organizm... do dzisiaj. Także - co mi jest przykrym - być może też obecnego prezydenta.

Pozdrawiam tedy Szanowne Małżonki Prezydentów: B. Komorowskiego i A. Dudy. Oby pomyślały o Polsce i Polakach a nie tylko o swoich rodakach...

I tylko tyle i aż tyle...

Zostaw za sobą dobra, miłości i mądrości ślad...
http://krzysztofjaw.blogspot.com/
kjahog@gmail.com
Autor: krzysztofjaw o 19:53 Brak komentarzy:
Wyślij pocztą e-mailWrzuć na blogaUdostępnij w XUdostępnij w usłudze FacebookUdostępnij w serwisie Pinterest
Etykiety: A. Duda, alergia, B. Komorowski, demoliberalizm, lewackość, Patriotyzm, żydostwo

sobota, 25 lutego 2017

J. Międlar zatrzymany w UK - Lewacko-komunistyczny, demoliberalny totalitaryzm!

Informację powziąłem od szefowej portalu Blogmedia24.pl - Maryli [1], która wskazała na jej źródło w postaci portalu dzienniknarodowy.pl [2].

Uznałem, że wskazanym jest nagłośnienie tej informacji a jako, że mogę jako bloger uczynić to na moim blogu, więc to czynię przedstawiając w całości jej treść:

-------------

"PILNE! Jacek Międlar zatrzymany na lotnisku London Stansted. Jest przesłuchiwany".Opublikowano: 25 lutego 2017 10:55:30

""Zgodnie z informacjami, które uzyskaliśmy od red. Piotra Szlachtowicza ze współpracującego z "Dziennikiem Narodowym" portalu polonijnego "Nowy Polski Show" (thenowypolskishow.co.uk), podążający na jutrzejsze obchody Dnia Żołnierzy Wyklętych w Slough pod Londynem Jacek Międlar został zatrzymany przez służby graniczne i policję na lotnisku Stansted w Wielkiej Brytanii. Policja brytyjska ma zarzucać Międlarowi ... chęć wygłoszenia przemówienia "nawołującego do nienawiści" podczas demonstracji Britain First, na która został zaproszony dzisiaj.

J. Międlar, który obecnie pracuje dla tygodnika "Polska Niepodległa" ma reprezentować go na obchodach, które po raz drugi z rzędu organizują oddziały "PN". Oprócz niego gośćmi imprezy mają być również Tadeusz Płużański i Leszek Żebrowski. Żebrowski dopiero co został ofiarą nagonki przeprowadzonej przeciwko niemu w Norwegii. W jej wyniku tamtejsze katolickie parafie otrzymały zakaz organizowania "ekstremistycznych spotkań politycznych".

PILNE! Jacek Międlar zatrzymany na lotnisku London Stansted. Jest przesłuchiwany

Kampanię nienawiści w Wielkiej Brytanii skierowana przeciwko Żebrowskiemu i Międlarowi rozpętały m.in. portal "antyfaszystowski" Hope Not Hate, Antifa i komunistyczne stowarzyszenie Radical Socialists. Od organizatorów obchodów w Slough, których zasadniczym elementem jest Bieg Tropem Wilczym dowiedzieliśmy się iż organizująca Bieg Fundacja "Wolność i Demokracja" wydała oświadczenie pod wpływem .... komunistów z Radical Socialists oraz "Gazety Wyborczej"! Do tej sprawy powrócimy po weekendzie.

Oświadczenie Fundacji "Wolność i Demokracja" 

Red. Szlachtowicz udał się do służb imigracyjnych wspierać Międlara. Naczelny thenowypolskishow.co.uk pracował kiedyś na lotnisku i zna procedury i nie daje się łatwo zbyć.
Nie wiemy jeszcze, czy na miejsce udało się dotrzeć Leszkowi Żebrowskiemu i Tadeuszowi Płużańskiemu. O losie całej trójki będziemy informować na bieżąco, gdy dowiemy się czegoś więcej. Do Wielkiej Brytanii dolatuje również Krzysztof Dzierżanowski z redakcji "Dziennika Narodowego".
"Dziennik Narodowy" jest jednym z patronów medialnych obchodów ku czci Wyklętych w Slough
UWAGA! Kolejne informacje na ten temat:

Podejrzewam, że Brytyjczycy cofną Międlara do Polski. To samo może stać się z Żebrowskim [2]

------------------------------------------------

Takie właśnie są skutki lewacko-demoliberalnej "politpoprawności" lansowanej przez komunistyczne elity UE z odurzonego LSD i marihuaną, zdegenerowanego pokolenia '68. Oskarżają oni o mowę nienawiści innych, choć to właśnie oni są w niej mistrzami. Totalitaryzm komunistyczny zawsze jest taki sam, niezależnie czy jest to komunizm wojenny, czy komunizm w sferze ducha, mentalności, wychowania, kultury, propagandy, kształtowania odpowiedniego myślenia. Ten "nowy etap" totalitarnego komunizmu kulturowego opartego na ideach Szkoły Frankfurckiej i komunisty A. Gramsciego jest jeszcze gorszą jego formą niż komunizm wojenny, bowiem niszczy całe narody, niszczy ich fundament istnienia, niszczy wolność we wszystkich jej obszarach... a my narzekaliśmy na cenzurę w czasach komunizmu wojennego :)

[1] http://www.blogmedia24.pl/node/77035
[2] http://www.dzienniknarodowy.pl/5725/pilne-jacek-miedlar-zatrzymany-na-lotnisku-london-/

P.S.1. (z dnia 26.02.2017 roku)

Portal niezależna.pl podało taką oto informację (http://m.niezalezna.pl/94523-miedlar-zawrocony-z-wielkiej-brytanii ):

"Były ksiądz katolicki i aktywista narodowy Jacek Międlar poinformował dziś wieczorem na portalu Facebook, że wraca do Polski, ponieważ odmówiono mu wjazdu do Wielkiej Brytanii.

Wcześniej tego dnia ambasada RP w Londynie informowała na Twitterze, że jest w kontakcie z brytyjską służbą graniczną w sprawie wyjaśnienia decyzji o odmówieniu Międlarowi zgody na wjazd. „Wydział Konsularny jest w kontakcie ze Służbą Graniczną ws. wyjaśnienia podstaw prawnych odmowy wjazdu do UK J. Międlarowi” - napisano.

Rzecznik brytyjskiego MSW zaznaczył w oświadczeniu przesłanym PAP, że „wszyscy pasażerowie próbujący wjechać do Wielkiej Brytanii podlegają kontroli służb granicznych i sprawdzeniu, czy nie figurują na listach osób obserwowanych przez policję, siły porządkowe i służby imigracyjne”.
Za każdym razem, kiedy uznajemy, że ktoś stanowi zagrożenie, funkcjonariusze mogą - i robią to - odmówić wjazdu
- zaznaczono.
W odpowiedzi na pytanie PAP o szczegóły zatrzymania i o to, czy Międlarowi odmówiono wjazdu do Wielkiej Brytanii, służby prasowe MSW podkreśliły jednak, że ministerstwo „nie komentuje pojedynczych spraw”.

Międlar, który został rano zatrzymany na londyńskim lotnisku Stansted, miał w sobotę po południu wziąć udział w wiecu radykalnie narodowego, antymuzułmańskiego ugrupowania Britain First, który był zapowiadany jako protest przeciwko rzekomemu ciągłemu problemowi molestowania dzieci przez członków lokalnej mniejszości muzułmańskiej i ukrywania tego faktu przez lokalne władze. Zarzuty zostały te określone przez policję i władze miasta jako nieprawdziwe. Britain First publikuje także na swojej stronie internetowej proputinowskie i prorosyjskie materiały.

PS.2. (też z w/w dnia)

Portal "Nowy Polski Show" napisał (http://thenowypolskishow.co.uk/przesluchania-agenci-kpili-naszych-barw-narodowych-j-miedlar-opowiada-o-deportacji-uk):

"
To, co się wydarzyło 25 lutego na lotnisku Stansted, zapisze się negatywnie w historii Polonii na Wyspach. Jacek Międlar za swoje poglądy nie został wpuszczony do Wielkiej Brytanii, a nastepnie z niej wydalony! To smutny przykład, że świat jaki znamy upada w szybszym tempie, niż nam się wydaje. Ja rozumiem, że nie trzeba się zgadzać z poglądami Jacka, ale w tym przypadku mamy do czynienia z jawnym łamaniem wolności słowa. W momencie gdy czekałem na niego w sali odlotów i poźniej dowiedziałem się, że został aresztowany, miałem tę nieprzyjemność spotkać się z oficerem policji, który pokazał mi, co oznacza rasizm w nowym wydaniu. Nie ma tu miejsca na całą opowieść, ale o jednym muszę wspomnieć. Otóż ów oficer z uśmiechem na twarzy poinformował mnie, że tylko Brytyjczycy mają wolny wstęp do UK! Reszta bez powodu może być wydalona! Niezłe, nie? Jakiś komentarz? Zresztą o przesłuchaniu Jacka Międlara i wydaleniu z UK opowie on sam. To jest szokująca opowieść! Zapraszamy do słuchania!"

Można odsłuchać na portalu pod wskazanych adresem, czyli: http://thenowypolskishow.co.uk/wp-content/uploads/2017/02/miedlar-deportacja-gotowe.mp3?_=1

P.S.3

Tekst Piotra Wrońskiego (http://piotrwronski.salon24.pl/759470,deportacja-jacka-miedlara-czyli-operacja-brytyjskich-sluzb-specjalnych): 

"
Z wypowiedzi pana Międlara wynika dla mnie zupełnie coś innego i bardziej niepokojącego. Nie komentuję "Jewish Special Branch". Osobiście uważam, że pracownicy lotniska byli przygotowani i świetnie zagrali swoją rolę. Brytyjczycy wykorzystali różne swoje ustawy, w tym "ustawę antyterrorystyczną", a także zalecenia "komisji równości rasowej". To było obliczone na zupełnie coś innego, przeznaczone na "rynek" brytyjski, a Polak stał się wyłącznie narzędziem. Przesłuchałem dokładnie relację pana Międlara. Jestem sobie w stanie wyobrazić odpowiedź Brytyjczyków na "pismo" z ambasady. Rozmowę urzędnicy poprowadzili tak, by "udowodnić" swoje tezy. Jestem też pewien, że nie do końca chodziło o przesłuchiwanego.
Co mnie zaniepokoiło? Głównie dwie rzeczy:
Po pierwsze, chcąc nie chcąc, pan Międlar uczestniczył w prowokacji, mającej udowodnić, iż Britain First jest organizacją skrajną, rasistowską. Poprowadzona umiejętnie rozmowa może - powtarzam może - posłużyć podjęciu przez władze brytyjskie procesu delegalizacji BF i uznaniu jej za organizację terrorystyczną, co z kolei, spowoduje określone konsekwencje i pozwoli na "specjalne traktowanie" jej zwolenników przez służby brytyjskie. Irlandczycy mogą coś o tym powiedzieć, ale to wymaga oddzielnego artykułu (to, co opowiadali mi o polityce Londynu wobec Irlandii realizowanej jeszcze pod koniec XX wieku jest przerażające). Dla mnie ta sytuacja jest wręcz szokująca, bo nasi "sojusznicy" nie wahali się użyć obywatela suwerennego kraju UE do swoich rozgrywek i to w sposób bardzo brutalny.
Po drugie, całą gra na lotnisku, personelu i prawdopodobnie funkcjonariuszy służb specjalnych, ma jeszcze jeden cel, wymierzony bezpośrednio w Polaków na Wyspach. Chodzi o "udowodnienie", że Polacy nie pasują do brytyjskiego społeczeństwa, ponieważ są "antysemitami, rasistami i ksenofobami". Użycie dla udowodnienia tej tezy Chrześcijaństwa, jako argumentu, jest dla mnie poszlaką, że Islam do reszty opanował brytyjskie urzędy. Rozmawiałem z wieloma przedstawicielami żydowskich środowisk w Londynie i każdy z nich obawiał się właśnie "islamizacji władzy". To ich określenie. Czyżby City całe już było w rękach Saudyjczyków?
Po trzecie i najważniejsze. Relacja pana Międlara świadczy o tym, że służby brytyjskie przygotowały się do tej operacji, a więc wcześniej wybrały i rozpoznały obiekt. Oznacza to, że polskie środowiska narodowe są rozpracowywane przez obcy wywiad, który łamie porozumienia sojusznicze i na terenie obcego, suwerennego kraju, prowadzi działania operacyjne przeciwko obywatelom tego kraju. Na miejscu polskiego kontrwywiadu zająłbym się tą sprawą i pogadałbym poważnie z łącznikami. Ja, obejmując funkcję w Londynie, musiałem podpisać w siedzibie brytyjskiego kontrwywiadu wielostronicowy dokument, w którym zobowiązałem się do nie prowadzenia bez wiedzy gospodarzy działań wywiadowczych wymierzonych przeciwko Królestwu i poddanym królowej. O ile wiem, u nas nikt nie stawia takiego warunku podczas akredytowania łączników.
Kończę zwyczajowym: GDZIE JEST KONTRWYWIAD?
http://thenowypolskishow.co.uk/przesluchania-agenci-kpili-naszych-barw-narodowych-j-miedlar-opowiada-o-deportacji-uk"
Zostaw za sobą dobra, miłości i mądrości ślad...
http://krzysztofjaw.blogspot.com/
kjahog@gmail.com
Autor: krzysztofjaw o 14:27 Brak komentarzy:
Wyślij pocztą e-mailWrzuć na blogaUdostępnij w XUdostępnij w usłudze FacebookUdostępnij w serwisie Pinterest
Etykiety: A. Gramsci, demoliberalizm, gender, Jacek Międlar, komunizm kulturowy, komunizm wojenny, lewackość, mowa nienawiści, multi-kulti, neomarksizm, NWO, Szkoła Frankfurcka, totalitaryzm, UE, UK

niedziela, 20 listopada 2016

Cel "totalnej opozycji" - wykreować kolejnych Cybów i przelać krew na polskich ulicach!

Od dawna piszę, że "totalna opozycja" pragnie rozlewu polskiej krwi na ulicach.

Z jednej strony chce wykreować swoich męczenników za swoją sprawę, ale - co ważniejsze - chce totalnie skłócić Polaków do tego stopnia, aby wzajemna agresja doprowadziła nas do krwawych zajść ulicznych.

Tylko w tym już upatruję szansy powrotu do władzy, tylko to dziś staje się ich celem... bo wtedy można eskalować agresję a jedna polska śmierć może pociągnąć za sobą kolejne. Oni są bezwzględni i cynicznie antypolscy oraz bolszewicko antydemokratyczni: będą dążyć do naszego rozlewu krwi za wszelką cenę, wszelkimi metodami. W sytuacji takiej sprowokowanej "wojny domowej" będą chcieli zawezwać na pomoc UE w ramach tzw. zasady solidarności i zagrożenia demokracji.

Zresztą sam nie wiem, czy od samego początku przejęcia władzy przez prezydenta A. Dudę i PiS (ZP) celem opozycji nie było doprowadzenie do śmierci i walk Polaków na ulicach. Chyba takie zadanie miał spełnić KOD.

O takiej sytuacji często gaworzył i marzył (marzy) o niej TW Bolek. Chciał (chce) zebrać na ulicach 2 miliony Polaków, którzy będą protestować przeciw władzy - ogólnie rzecz ujmując - PiS a wtedy przecież wystarczy odpowiednie wygenerowanie agresji i dalej agresja będzie rodziła dalszą agresję.

Być może realizowana jest też podobna, ale jeszcze bardziej wyrafinowana strategia "totalnej opozycji" wykorzystująca rozwiązania operacyjne stosowane w realizacji tzw. "strategii żaby", która włożona do wrzątku od razu wyskakuje i ucieka, ale jeżeli włoży się ją do zimnej wody i będzie tę wodę stopniowo się podgrzewać to żaba będzie - sukcesywnie w czasie - przyzwyczajać się do coraz bardziej gorącej wody, nie ucieknie i zginie w końcu ugotowana przez wrzątek. I właśnie może te wszystkie wypowiedzi nawołujące do agresji i możliwości krwawej rewolucji na ulicach mają na celu powolne oswajanie Polaków do tego, iż w końcu ten rozlew krwi nastąpi. Wtedy oni mogą sprowokować rozlew polskiej krwi, wykorzystując do tego nieświadomych i ogłupionych Polaków, kolejnych Cybów.

Wszyscy bowiem przecież widzimy, iż  - po totalnej klęsce dotychczasowych działań i prowokacji opozycji - zauważyć można zmasowane nawoływanie "światłych opozycjonistów" do siłowego i krwawego przejęcia władzy w Polsce. Nawołują do niego wprost, m.in. podczas swoich objazdów po naszym kraju i chyba właśnie taki cel przyświeca tym objazdom.

"Jestem konwertytą, przeszedłem na feminizm. Wcześniej byłem macho, teraz jestem feminista
— mówił na spotkaniu w Radomiu Adam Michnik. Dodał, że „tanio skóry nie sprzedamy”.

Spotkanie zarejestrowała kamera „Wiadomości” i oczywiście nie konwersja na feminizm była najważniejszym wątkiem wystąpienia naczelnego „wyborczej”. Szef gazety, która od ponad ćwierćwiecza poucza wszystkich dookoła na czym polega niezależność, zadeklarował:
Jeżeli ja prawidłowo diagnozuję, to nie ma ważniejszej rzeczy niż odsunąć PiS od władzy.
Michnik nie byłby też sobą gdyby nie porównał obecnych rządów do Hitlera i bolszewików. Chyba nie ma się zatem co dziwić, że mimo dużych nazwisk i akcji propagandowej przed spotkaniem, tłoku na sali, delikatnie mówiąc, nie było”

Obecna na tym samym spotkaniu, zorganizowanym zresztą przez „Wyborczą”, Ewa Kopacz wygłosiła natomiast zadziwiające zdanie:
Nie powinno się uprawiać polityki na ulicy. Ale to wszystko zależy od tego, kto rządzi w kraju. Taka presja, w przypadku chociażby czarnego protestu, pokazała, że ma sens. Trzeba pokazywać siłę.

Jeszcze dalej poszedł w jednej z ostatnich wypowiedzi Jerzy Stępień:
W tej chwili nie ma już mowy o prawie, liczy się tylko goła siła. Fizyczna. Kto będzie miał więcej za sobą ludzi, kto ich więcej wyprowadzi na ulicę, to ten będzie zwycięzcą.

Jak na byłego prezesa Trybunału Konstytucyjnego opinia szokująca. Wszelkie granice przekracza z kolei Bronisław Komorowski.

Były prezydent, który tuż po przegranych wyborach zapowiadał organizację „frontu przeciw nienawiści” dziś dywaguje o waleniu sztachetami po łbach przeciwników:
To jest takie towarzystwo, że się cofnie wyłącznie jak dostanie tym cepem prawdy w łeb. Trzeba czasami mieć odwagę i lać się dechą z takimi ludźmi.
Cóż, wychodzi szydło z worka. A fakt, że „Wiadomości” TVP pozwalają Polakom poznać i ten obraz opozycji tłumaczy w dużej mierze potworny atak prowadzony na ten program informacyjny i jego zespół".

(Źródło całości wraz ze zdjęciami:  http://wpolityce.pl/polityka/316133-komorowski-nawoluje-do-bojek-dechami-a-stepien-uwaza-ze-zdecyduje-gola-fizyczna-sila-wiadomosci-o-prawdziwych-planach-opozycji)

Wyobraźmy sobie teraz rok 2012. PO-PSL rządzi drugą kadencję i mija rok od ponownego przejęcia władzy i nagle J. Kaczyński (B. Szydło, A. Duda) przed kamerami mówi:

"Wyprowadzę dwa miliony ludzi. Dziś tanio skóry nie sprzedamy. Przecież chyba diagnoza jest jasna i jeżeli ja dobrze rozumiem to nie ma ważniejszej rzeczy niż odsunąć PO i PSL od władzy. Przecież w sumie ich działanie - choć wygrali wyborczo jak A. Hitler - są antydemokratyczne i antypolskie. Oczywiście nie powinno się uprawiać polityki na ulicy. Ale to wszystko zależy od tego, kto rządzi w kraju. Taka presja, w przypadku polityki prowadzonej przez obecne władze ma sens. Trzeba pokazywać siłę. Musimy sobie zdać sprawę, że w tej chwili nie ma już mowy o prawie, liczy się tylko goła siła. Fizyczna. Kto będzie miał więcej za sobą ludzi, kto ich więcej wyprowadzi na ulicę, to ten będzie zwycięzcą.  PO-PSL a szczególnie rządząca totalitarnie i antydemokratycznie i antypolsko PO to jest takie towarzystwo, że się cofnie wyłącznie jak dostanie tym cepem prawdy w łeb. Trzeba czasami mieć odwagę i lać się dechą z takimi ludźmi".

Wyobraźmy sobie co to by się działo w mainstreamowych  lewackich mediach, co mówiłaby UE, jak atakowałaby PiS, jak ośmieszany i wyzywany od ksenofobów i faszystów byłby J. Kaczyński. Byłby larum na całym lewackim świecie. Wszyscy z obszaru michnikowszczyzny dostaliby szału i agresja na PiS stałaby się totalna a wnioski do prokuratury za ściganie do nawoływania do przemocy i obalenia siłą konstytucyjnych organów RP sypałyby się jak "z rękawa".

Ale - w odniesieniu do dzisiejszej "totalnej opozycji" - niestety pragnę podkreślić, iż to nie są ich żarty a wykreowanie kolejnych Cybów wcale nie jest takie trudne i jest możliwe. Po krwawej w skutkach agresji odpowiedzią jest przecież z reguły tożsama ogresja strony (grupy) przeciwnej. I na to liczą zdrajcy i antypolacy z opozycji.

Ja jednak zastanawiam się jak długo obecna władza będzie tolerować takie wypowiedzi i takie zachowania. Przecież oni wprost łamią prawo a mówi ono w wielu miejsca m.in.:

 1) Kodeks Karny

- Art. 18.
§ 1. Odpowiada za sprawstwo (czynu zabronionego - kj) nie tylko ten, kto wykonuje czyn zabroniony sam albo wspólnie i w porozumieniu z inną osobą, ale także ten, kto kieruje wykonaniem czynu zabronionego przez inną osobę lub wykorzystując uzależnienie innej osoby od siebie, poleca jej wykonanie takiego czynu.
§ 2. Odpowiada za podżeganie, kto chcąc, aby inna osoba dokonała czynu zabronionego, nakłania ją do tego.
§ 3. Odpowiada za pomocnictwo, kto w zamiarze, aby inna osoba dokonała czynu zabronionego, swoim zachowaniem ułatwia jego popełnienie, w szczególności dostarczając narzędzie, środek przewozu, udzielając rady lub informacji; odpowiada za pomocnictwo także ten, kto wbrew prawnemu, szczególnemu obowiązkowi niedopuszczenia do popełnienia czynu zabronionego swoim zaniechaniem ułatwia innej osobie jego popełnienie.

- Art. 126a. Publiczne nawoływanie do popełnienia czynu zabronionego
Kto publicznie nawołuje do popełnienia czynu określonego w art. 118 eksterminacja, art. 118a udział w masowym zamachu - odpowiedzialność karna, art. 119 dyskryminacja § 1, art 120–125 lub publicznie pochwala popełnienie czynu określonego w tych przepisach,
podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5


- Art. 127. Zamach stanu 
§ 1. Kto, mając na celu pozbawienie niepodległości, oderwanie części obszaru lub zmianę przemocą konstytucyjnego ustroju Rzeczypospolitej Polskiej, podejmuje w porozumieniu z innymi osobami działalność zmierzającą bezpośrednio do urzeczywistnienia tego celu, podlega karze pozbawienia wolności na czas nie krótszy od lat 10, karze 25 lat pozbawienia wolności albo karze dożywotniego pozbawienia wolności.
§ 2. Kto czyni przygotowania do popełnienia przestępstwa określonego w § 1, podlega karze pozbawienia wolności na czas nie krótszy od lat 3. 
- Art. 128. Zamach na organ konstytucyjny RP 
§ 1. Kto, w celu usunięcia przemocą konstytucyjnego organu Rzeczypospolitej Polskiej, podejmuje działalność zmierzającą bezpośrednio do urzeczywistnienia tego celu, podlega karze pozbawienia wolności na czas nie krótszy od lat 3.
§ 2. Kto czyni przygotowania do popełnienia przestępstwa określonego w § 1, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5.
§ 3. Kto przemocą lub groźbą bezprawną wywiera wpływ na czynności urzędowe konstytucyjnego organu Rzeczypospolitej Polskiej, podlega karze pozbawienia wolności od roku do lat 10.
- Art. 129. Zdrada dyplomatyczna
Kto, będąc upoważniony do występowania w imieniu Rzeczypospolitej Polskiej w stosunkach z rządem obcego państwa lub zagraniczną organizacją, działa na szkodę Rzeczypospolitej Polskiej, podlega karze pozbawienia wolności od roku do lat 10.
- Art. 130. Szpiegostwo 
§ 1. Kto bierze udział w działalności obcego wywiadu przeciwko Rzeczypospolitej Polskiej,
podlega karze pozbawienia wolności od roku do lat 10.
§ 2. Kto, biorąc udział w obcym wywiadzie albo działając na jego rzecz, udziela temu wywiadowi wiadomości, których przekazanie może wyrządzić szkodę Rzeczypospolitej Polskiej,
podlega karze pozbawienia wolności na czas nie krótszy od lat 3.
§ 3. Kto, w celu udzielenia obcemu wywiadowi wiadomości określonych w § 2, gromadzi je lub przechowuje, wchodzi do systemu informatycznego w celu ich uzyskania albo zgłasza gotowość działania na rzecz obcego wywiadu przeciwko Rzeczypospolitej Polskiej, podlega karze pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 8.
§ 4. Kto działalność obcego wywiadu organizuje lub nią kieruje, podlega karze pozbawienia wolności na czas nie krótszy od lat 5 albo karze 25 lat pozbawienia wolności.
- Art. 222. Naruszenie nietykalności cielesnej funkcjonariusza publicznego
§ 1. Kto narusza nietykalność cielesną funkcjonariusza publicznego lub osoby do pomocy mu przybranej podczas lub w związku z pełnieniem obowiązków służbowych, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 3.
§ 2. Jeżeli czyn określony w § 1 wywołało niewłaściwe zachowanie się funkcjonariusza lub osoby do pomocy mu przybranej, sąd może zastosować nadzwyczajne złagodzenie kary, a nawet odstąpić od jej wymierzenia.
-  Art. 226.
§ 1. Kto znieważa funkcjonariusza publicznego lub osobę do pomocy mu przybraną, podczas i w związku z pełnieniem obowiązków służbowych, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku.
§ 2. Przepis art. 222 § 2 stosuje się odpowiednio.
§ 3. Kto publicznie znieważa lub poniża konstytucyjny organ Rzeczypospolitej
Polskiej, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności
do lat 2.
- Art. 132. Dezinformacja
Kto, oddając usługi wywiadowcze Rzeczypospolitej Polskiej, wprowadza w błąd polski organ państwowy przez dostarczanie podrobionych lub przerobionych dokumentów lub innych przedmiotów albo przez ukrywanie prawdziwych lub udzielanie fałszywych wiadomości mających istotne znaczenie dla Rzeczypospolitej Polskiej, podlega karze pozbawienia wolności od roku do lat 10. 
- Art. 132a
Kto publicznie pomawia Naród Polski o udział, organizowanie lub odpowiedzialność za zbrodnie komunistyczne lub nazistowskie, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3,
- Art. 133. Znieważenie Narodu lub Rzeczpospolitej Polskie
Kto publicznie znieważa Naród lub Rzeczpospolitą Polską, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3. 
- Art. 134. Zamach na życie Prezydenta
Kto dopuszcza się zamachu na życie Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej, podlega karze pozbawienia wolności na czas nie krótszy od lat 12, karze 25 lat pozbawienia wolności albo karze dożywotniego pozbawienia wolności.
- Art. 135. Czynna napaść lub znieważenie Prezydenta
§ 1. Kto dopuszcza się czynnej napaści na Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej,
podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5.
§ 2. Kto publicznie znieważa Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej,
podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.
- Art. 137. Publiczne znieważanie znaku lub symbolu państwowego
§ 1. Kto publicznie znieważa, niszczy, uszkadza lub usuwa godło, sztandar, chorągiew, banderę, flagę lub inny znak państwowy, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku.
§ 2. Tej samej karze podlega, kto na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej znieważa, niszczy, uszkadza lub usuwa godło, sztandar, chorągiew, banderę, flagę lub inny znak państwa obcego, wystawione publicznie przez przedstawicielstwo tego państwa lub na zarządzenie polskiego organu władzy.
 
2) Kodeks wykroczeń

- Art. 49.
§ 1. Kto w miejscu publicznym demonstracyjnie okazuje lekceważenie Narodowi Polskiemu, Rzeczypospolitej Polskiej lub jej konstytucyjnym organom, podlega karze aresztu albo grzywny.
§ 2. Tej samej karze podlega, kto narusza przepisy o godle, barwach i hymnie Rzeczypospolitej Polskiej.

Nie jestem prawnikiem i być może są jeszcze inne przepisy prawne w tym obszarze. Jeżeliby jednak głęboko wniknąć nawet w te, które przytoczyłem i zrozumieć literę obowiązującego prawa to większość liderów dzisiejszej "totalnej opozycji" już dawno winna stanąć przed sądem. 

Ja rozumiem, że rząd nie chce dać się sprowokować i wytworzyć męczenników opozycji, ale przecież nawoływanie do siłowych rozwiązań na polskiej ulicy jest przestępstwem, które musi być ścigane. Chyba już czas na odpowiednią reakcję, bo może być za późno...

Swoją drogą... jakimi nikczemnikami są ci nienawistnicy i jakimi cuchnącymi cynikami i hipokrytami oraz ludźmi nienawidzącymi Polaków-wyborców. Uważają, że demokracja jest tylko wtedy, gdy oni są u władzy. To jest typowe dla światowych i polskich lewackich i skomunizowanych elit demoliberalnych.

Aż naprawdę można dostać torsji...

Jednak wierzę w mądrość Polaków, nawet przeciwników obecnej władzy. Wierzę, iż nie damy się sprowokować zdrajcom i antypolakom.

I tak ku refleksji wypowiedź znakomitego polskiego literata, który jako jedyny w ostatnich kilkudziesięciu latach zasłużył na literacką Nagrodę Nobla (której niestety nie dostał wyparty przez Cz. Miłosza i W. Szymborską), śp. Zbigniewa Herberta na temat A. Michnika:

"Michnik jest manipulatorem. To jest człowiek złej woli. Kłamca, oszust intelektualny. Ideologia tych panów to jest to, aby w Polsce zapanował socjalizm z ludzka twarzą. To jest widmo dla mnie zupełnie nie do zniesienia. To jest potwór, który powinien mieć twarz potwora. Ja nie wytrzymuję takich hybryd, ja uciekam  przez okno z krzykiem". (dostępne m.in.: https://youtu.be/XgsJbcXuauk)

Pozdrawiam

Zostaw za sobą dobra, miłości i mądrości ślad...
http://krzysztofjaw.blogspot.com/
kjahog@gmail.com
Autor: krzysztofjaw o 13:49 Brak komentarzy:
Wyślij pocztą e-mailWrzuć na blogaUdostępnij w XUdostępnij w usłudze FacebookUdostępnij w serwisie Pinterest
Etykiety: A. Michnik, antypolskość, B. Komorowski, demoliberalizm, KOD, krwawa rewolucja, L.Wałęsa, lewackość, prowokacja, rozlew krwi, syjonizm, Totalna opozycja, Z. Herbert, zdrajcy

wtorek, 4 października 2016

Jedna uwaga na temat aborcji

Nie ma sensu udowadniać, że temat aborcji został celowo rozdmuchany przez większość opozycji parlamentarnej i KOD wspieranych przez wszystkie lewackie grupy społeczne, naukowe czy medialne.

Byłem niemal pewny już w listopadzie 2015 roku, że ten temat prędzej czy później pojawi się w przestrzeni publicznej a zależeć to będzie od skuteczności i siły oporu wobec nowej władzy. Opór utracił impet, michnikowszczyzna znalazła się w odwrocie, PiS realizuje program wyborczy, udowodniono kompromitującą działalność i cele TK i PO, nowocześni pod względem wiedzy i intelektu stają się pośmiewiskiem a kuriozalny KOD wypalił się niemal całkowicie ... więc szerokiej opozycji nie pozostało nic innego jak znów powrócić do tematu aborcji, który zawsze antagonizował Polaków, choć wszędzie na świecie jest trudny i są różne prawa jej dotyczące.

Nie łudźmy się. Lewactwo i pogrobowcy III RP po prostu perfidnie wykorzystują kobiety do swoich celów politycznych i niestety duża ilość z nich daje się wciągnąć w tą grę służąc jako łatwo manipulowalne "głupie idiotki". Pomijam tu hipokrytyczne feministki, lewaczki, tęczowe, genderowe i inne, które z kobiecością i walką o prawa kobiet nie mają nic wspólnego a ich organizacje żyją z dotacji globalnych demo-lewaków różnej maści typu fundacje G. Sorosa. Oczywiście interesy firm farmaceutycznych i cały tzw. "przemysł aborcyjny" mają też niebagatelne znaczenie w odpowiedniej relokacji ogromnych środków finansowych na realizację ich ważnych finansowo i ideoligiczne celów. 

Moje stanowisko wobec aborcji jest od lat niezmienne i negatywne, choć taki do  niej stosunek ukształtował się u mnie dopiero około 25 roku życia (mam 48). Wcześniej niestety ulegałem argumentom lewackich "oświeconych" i nawet broniłem prawa kobiet do aborcji z powodu nadzwyczajnych sytuacji społecznych czy ekonomicznych kobiety, przy czym zawsze uważałem aborcję za zło i ostateczność.

O aborcji pisałem więc wielokrotnie i dalej pozostaję przy swoim zdaniu, iż nie powinno się zabijać nienarodzonych dzieci. To zwyczajne morderstwo niczym nie różniące się od zabicia np. 7 miesięcznego noworodka. To pierwsze można popełnić bez konsekwencji, za drugie zaś odpowiada się karnie i grozi wieloletnie więzienie. To nie hipokryzja i nie sprowadzanie płodów do roli przedmiotu?

Nie ma sensu dyskutować od kiedy człowiek staje się człowiekiem. Jest nim od momentu zapłodnienia i pierwszego podziału komórek i tyle. To jak krzewy stające się drzewami lub ziarna dające plon. Bez tego etapu życia człowieka nie byłoby nas, każdego z nas.

Nie jestem zaś - choć to światopoglądowo kontrowersyjne - zwolennikiem zakazu używania środków antykoncepcyjnych pod warunkiem, że nie są to środki wczesnoporonne (zabijanie dzieci) a takie, które nie dopuszczają do zapłodnienia. Metod i środków zapobiegania zapłodnieniu jest mnóstwo i w Polsce nikt prawnie nie zakazuje ich stosowania.

Po tym przydługim wstępie przechodzę do tytułowej uwagi.

W Polsce można urodzić każde dziecko i nie ma konieczności jego wychowywania. Obojętnie czy pochodzi np. z gwałtu, z tzw. "wpadki" czy jest genetycznie niepełnosprawne lub chore. Zawsze można je zostawić w szpitalu czy oknach życia, zawsze można je oddać innym. Jest przecież jeszcze wiele par czekających np. na aborcję a dodatkowo też istnieją rozwinięte instytucje rozwoje dla opuszczonych z różnych przyczyn dzieci czy też różnorodna pomoc psychologiczna dla matek, dzieci, itd.

W żadnym przypadku więc kobiety nie muszą dokonywać aborcji, nie muszą mordować swoich dzieci. Niech urodzą i później zdecydują czy chcą swoje dziecko czy też nie. Mają taką możliwość, maja taki wybór...

P.S.
Pozostaje w sumie zastanowić się jedynie nad stanem i poziomem opieki dla dzieci opuszczonych, ale to zupełnie inny obszar dyskusji.


Zostaw za sobą dobra, miłości i mądrości ślad...
http://krzysztofjaw.blogspot.com/
kjahog@gmail.com
Autor: krzysztofjaw o 09:49 Brak komentarzy:
Wyślij pocztą e-mailWrzuć na blogaUdostępnij w XUdostępnij w usłudze FacebookUdostępnij w serwisie Pinterest
Etykiety: aborcja, antykoncepcja, lewackość, morderstwo, zapłodnienie, życie
Starsze posty Strona główna
Subskrybuj: Posty (Atom)

Szukaj na tym blogu

Popularne posty w ostatnim miesiącu

  • Współpraca lub rychły wspólny biznes? A czemu nie? Zapraszam
  • Dlaczego zginął Lech Kaczyński?
  • Broda - powracająca moda a może oznakowanie przynależności religijnej lub kulturowej?
  • Kredyt SAFE. Dotrze, "zakute łby"?
  • Krótkie wyjaśnienie i trochę o prezydencie?
  • Panie Prezydencie RP! Może czas szerzej informować naród o swoich decyzjach w sprawie ustaw!
  • DRAMATYCZNE PYTANIA!
  • Ile wykorzystujemy możliwości aplikacji Software'owych (np. pakietów biurowych)?
  • Teraz "małżeństwa" jednopłciowe a potem adopcja dzieci przez te pary!
  • A może celem zamachu w Smoleńsku było powstanie też Judeopolonii? (1)

Archiwum bloga

  • ▼  2026 (33)
    • ▼  września (2)
      • Czy to skutki wściekłej nienawiści i amoku w despe...
      • Dlaczego D. Tusk za wszelką cenę chce przejąć Tryb...
    • ►  sierpnia (6)
    • ►  czerwca (3)
    • ►  maja (4)
    • ►  kwietnia (1)
    • ►  lutego (10)
    • ►  stycznia (7)
  • ►  2025 (54)
    • ►  grudnia (8)
    • ►  listopada (4)
    • ►  października (2)
    • ►  września (3)
    • ►  sierpnia (3)
    • ►  czerwca (4)
    • ►  maja (7)
    • ►  kwietnia (7)
    • ►  marca (8)
    • ►  lutego (1)
    • ►  stycznia (7)
  • ►  2024 (106)
    • ►  grudnia (1)
    • ►  września (7)
    • ►  sierpnia (4)
    • ►  lipca (9)
    • ►  czerwca (30)
    • ►  maja (8)
    • ►  kwietnia (6)
    • ►  marca (11)
    • ►  lutego (8)
    • ►  stycznia (22)
  • ►  2023 (204)
    • ►  grudnia (1)
    • ►  listopada (19)
    • ►  października (48)
    • ►  września (11)
    • ►  sierpnia (11)
    • ►  lipca (11)
    • ►  czerwca (19)
    • ►  maja (16)
    • ►  kwietnia (15)
    • ►  marca (20)
    • ►  lutego (17)
    • ►  stycznia (16)
  • ►  2022 (176)
    • ►  grudnia (9)
    • ►  listopada (8)
    • ►  października (15)
    • ►  września (15)
    • ►  sierpnia (3)
    • ►  czerwca (14)
    • ►  maja (19)
    • ►  kwietnia (17)
    • ►  marca (29)
    • ►  lutego (24)
    • ►  stycznia (23)
  • ►  2021 (109)
    • ►  grudnia (14)
    • ►  listopada (12)
    • ►  października (11)
    • ►  września (10)
    • ►  sierpnia (7)
    • ►  lipca (3)
    • ►  czerwca (11)
    • ►  maja (15)
    • ►  kwietnia (8)
    • ►  lutego (3)
    • ►  stycznia (15)
  • ►  2020 (190)
    • ►  grudnia (7)
    • ►  listopada (7)
    • ►  października (3)
    • ►  września (12)
    • ►  sierpnia (13)
    • ►  lipca (29)
    • ►  czerwca (22)
    • ►  maja (20)
    • ►  kwietnia (21)
    • ►  marca (23)
    • ►  lutego (21)
    • ►  stycznia (12)
  • ►  2019 (211)
    • ►  grudnia (14)
    • ►  listopada (14)
    • ►  października (28)
    • ►  września (26)
    • ►  sierpnia (36)
    • ►  lipca (40)
    • ►  czerwca (19)
    • ►  maja (11)
    • ►  kwietnia (19)
    • ►  marca (4)
  • ►  2018 (14)
    • ►  czerwca (2)
    • ►  kwietnia (1)
    • ►  marca (4)
    • ►  lutego (6)
    • ►  stycznia (1)
  • ►  2017 (68)
    • ►  grudnia (1)
    • ►  listopada (8)
    • ►  sierpnia (2)
    • ►  maja (8)
    • ►  kwietnia (11)
    • ►  marca (7)
    • ►  lutego (13)
    • ►  stycznia (18)
  • ►  2016 (98)
    • ►  grudnia (15)
    • ►  listopada (9)
    • ►  października (13)
    • ►  września (1)
    • ►  lipca (4)
    • ►  czerwca (3)
    • ►  maja (11)
    • ►  kwietnia (5)
    • ►  marca (4)
    • ►  lutego (14)
    • ►  stycznia (19)
  • ►  2015 (74)
    • ►  grudnia (18)
    • ►  listopada (17)
    • ►  października (14)
    • ►  września (5)
    • ►  marca (2)
    • ►  lutego (6)
    • ►  stycznia (12)
  • ►  2014 (93)
    • ►  grudnia (16)
    • ►  listopada (13)
    • ►  października (13)
    • ►  września (1)
    • ►  sierpnia (13)
    • ►  czerwca (1)
    • ►  kwietnia (10)
    • ►  marca (12)
    • ►  lutego (3)
    • ►  stycznia (11)
  • ►  2013 (56)
    • ►  października (3)
    • ►  czerwca (7)
    • ►  maja (13)
    • ►  kwietnia (8)
    • ►  marca (11)
    • ►  lutego (5)
    • ►  stycznia (9)
  • ►  2012 (143)
    • ►  grudnia (11)
    • ►  listopada (23)
    • ►  października (11)
    • ►  września (8)
    • ►  sierpnia (5)
    • ►  lipca (16)
    • ►  czerwca (10)
    • ►  maja (14)
    • ►  kwietnia (9)
    • ►  marca (13)
    • ►  lutego (9)
    • ►  stycznia (14)
  • ►  2011 (191)
    • ►  grudnia (21)
    • ►  listopada (30)
    • ►  października (31)
    • ►  września (16)
    • ►  sierpnia (15)
    • ►  lipca (16)
    • ►  czerwca (15)
    • ►  maja (12)
    • ►  kwietnia (18)
    • ►  marca (5)
    • ►  lutego (4)
    • ►  stycznia (8)
  • ►  2010 (233)
    • ►  grudnia (3)
    • ►  października (1)
    • ►  września (20)
    • ►  sierpnia (36)
    • ►  lipca (36)
    • ►  czerwca (23)
    • ►  maja (20)
    • ►  kwietnia (36)
    • ►  marca (11)
    • ►  lutego (21)
    • ►  stycznia (26)
  • ►  2009 (71)
    • ►  grudnia (37)
    • ►  listopada (1)
    • ►  października (8)
    • ►  sierpnia (1)
    • ►  lipca (20)
    • ►  czerwca (4)

Napopularniejsze posty w całym blogu

  • Współpraca lub rychły wspólny biznes? A czemu nie? Zapraszam
  • Plany W. Putina i jego interesy z UE!
  • Dlaczego zginął Lech Kaczyński?
  • Jak unikać opętania?
  • "Całujcie mnie wszyscy w dupę"... dwa wiersze...
  • DRAMATYCZNE PYTANIA!
  • Kim jesteś Vincencie Rostowski? I czy po Grecji będzie Polska?
  • Propaganda, socjotechnika i manipulacja medialna...
  • Dlaczego nie zagłosuję na B. Komorowskiego i PO...
  • "Seryjny samobójca" i "nieszczęśliwy wypadek" - efekty degrengolady państwa polskiego!

Twórca ideowy nazizmu i komunizmu: "Klasy i rasy, które są zbyt słabe, żeby opanować nowe warunki życia, muszą zniknąć..." - Karol Marks
Afery PO

Źródło skopiowania znaku ΙΧΘΥΣ: http://pl.wikipedia.org/wiki/Ichthys

Obserwatorzy

Lista miejsc ożywionych (bądź nie) ze mną dyskusji

  • http://blogmedia24.pl/blog/616
  • http://www.blogpress.pl/user/230
  • http://naszeblogi.pl/users/krzysztofjaw
  • http://niepoprawni.pl/blogs/krzysztofjaw
  • http://krzystofjaw.salon24.pl/

Łączna liczba wyświetleń


Subskrybuj

Posty
Atom
Posty
Komentarze
Atom
Komentarze

O mnie

Moje zdjęcie
krzysztofjaw
Krzysztof Jaworucki; konserwatysta w idei i wartościach życiowych, ekonomista, katolik. Patron Duchowy – Bł. Ks. Jerzy Popiełuszko: "Prawda jest niezmienna. Prawdy nie da się zniszczyć taką czy inną decyzją, taką czy inną ustawą"; "Gdyby większość Polaków w obecnej sytuacji wkroczyła na drogę prawdy, stalibyśmy się wolnymi już teraz"; "Zło dobrem zwyciężaj". Autorytet Moralno-Etyczny – Św. Jan Paweł II: "Jeśli ktoś lub coś każe Ci sądzić, że jesteś już u kresu, nie wierz w to! Jeśli znasz odwieczną Miłość, która Cię stworzyła"; "Człowiek jest wielki nie przez to, co posiada, ale kim jest, nie przez to, co ma, lecz przez to czym dzieli się z innymi"; Nie sposób inaczej zrozumieć Człowieka, jak w tej wspólnocie jaką jest Naród"; "Musicie być mocni mocą wiary i nadziei". Mentor Polityczny – Edmund Burke (1729–1797) – irlandzki filozof i polityk, twórca nowoczesnego konserwatyzmu, krytyk rewolucji francuskiej: "Naród jest organiczną całością ukształtowaną przez przeszłość i tradycje"; "Aby zło zatriumfowało, wystarczy, by dobry człowiek niczego nie robił"; "Wolność bez mądrości i cnoty? To jest zło największe z możliwych"
Wyświetl mój pełny profil
Motyw Znak wodny. Obsługiwane przez usługę Blogger.