Pokazywanie postów oznaczonych etykietą obowiązek. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą obowiązek. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 2 czerwca 2013

Smutne refleksje... i obowiązkiem dla nas pozostaje nasza Polska!


Mam przeświadczenie zmarnowanego przez Polskę niemal ćwierćwiecza... Moja Ojczyzna nie wykorzystała swojej historycznej szansy na prawdziwą niepodległość i suwerenność oraz rozwój relatywnie chociażby adekwatny do takowego w okresie II Rzeczpospolitej. Wtedy dokonaliśmy relatywnie zdecydowanie więcej niże obecnie a okres dwudziestolecia  międzywojennego dał nam szczęście bycia wreszcie wolnym krajem... Sądzę, że ostatnie 24 lata  były niestety tylko ciągle jakimś truchtem do tego celu jakim jest wolny i niepodległy kraj.  Szkoda, ale z tych 24 lat przypadających na III RP tylko niecałe cztery lata dawały nadzieję na niekomunistyczne rządy i oderwanie się od dawnych struktur i powiązań. Ostatnie zaś lata pod rządami PO i PSL okazały się koszmarną kontynuacją dawnej przegranej szansy.

Cały czas mam poczucie, że może to ja za mało zrobiłem, że dałem się oszukać, że za mało myślałem o przyszłych pokoleniach, za mało walczyłem, przekonywałem... Może...

Jest mi niestety jeszcze bardziej smutno, że okres tych 24 lat nie tylko nie odbudował Naszej Ojczyzny, ale ja zdegradował! Staliśmy się zaściankowym krajem, który pozbył się największych swoich bogactw, wartościowych ludzi (niewyjaśnione śmierci od 1988 do teraz oraz np. tragedia smoleńska), oddał za bezcen majątek narodowy a teraz jeszcze pozbywa się na rzecz Rosji i USA gazu łupkowego, chce oddać Rosji polski LOTOS a może i Azoty, nie docenia albo ukrywa wartość polskich złóż ropy naftowej (w tym: łupkowej) i wód geotermalnych, uzależnia się od zgermanizowanej Unii Europejskiej...

Do dzisiaj III RP nie znalazła sprawców zabójstwa gen. Marka Papały - szefa policji! Zginęło wiele znanych i nieznanych osób, których sprawców nie złapano bądź nie chciano złapać i osądzić [1].

Nie mogę oprzeć się wrażeniu, że Polską rządzi najzwyklejsza struktura zorganizowanej przestępczości, dokonującej pełzającej zdrady stanu i zawłaszczenia naszej Ojczyzny.

Bo jak traktować niechęć do wyjaśnienia tragedii smoleńskiej i oddanie przez Polskę śledztwa bezpośrednio zainteresowanym – nie można sądzić we własnej sprawie a ten, który dopuszcza do tego musi mieć w tym jakiś własny, subiektywny interes...  Jak - kontynuując - rozumieć rozmydlenie "afery hazardowej", gdzie okazało się, że polscy "przywódcy" nieformalnie spotykają się na cmentarzach z mafiosami a sami są przez nich traktowani jak "żołnierze mafii" i w rozmowach telefonicznych przez nich i innych bossów po prostu opierdalani?  Jak rozumieć ostatnie uniewinnienie łapówkary B. Sawickiej? Pomijam już paliwa, Orlen, PZU, struktury bankowe, cały proces prywatyzacji (wyprzedaży majątku)... to wszystko nie było i nie jest transparentne...

III RP rzeczywiście stworzyła z Polski "dziki kraj"... jak mawiał białonosy M. Drzewiecki. Faktycznie za sprawą III RP możemy powiedzieć- podobnie jak zwykł mawiać "złodziej" nazwiska pewnego Koziołka - że dziś Polska  to nienormalność! Obecnie Polskę można do woli okradać robiąc z ludzi bezwolne masy... Takie wartości jak: prawda, honor, patriotyzm, dobro, demokracja zostały sprowadzone do absurdu, wyśmiane i zrelatywizowane.

Doprawdy... najbardziej żenującym przejawem owej degrengolady naszego państwa, naszego rządu była i jest reakcja oraz zachowanie całego establishmentu III RP w sprawie tragedii smoleńskiej... To jakieś kuriozum... Czy możemy sobie wyobrazić, co by się działo, gdyby zginęło na terenie obcego państwa tylu tak ważnych funkcjonariuszy państwowych z takich krajów jak: Rosja (z Putinem) na terenie Czeczenii, USA (z Obamą) w Afganistanie, Francja (z ich prezydentem) w Niemczech, Niemcy (z Merkel) w Izraelu, UK (z Królową Elżbietą) w Argentynie?

Przecież po 70 latach znów niemal w tym samym miejscu, znów nieopodal Katynia, w Smoleńsku zginęło 96 Wspaniałych Patriotów, począwszy od Prezydenta L. Kaczyńskiego. W samolocie większość stanowili ludzie piastujący najważniejsze funkcje publiczne w Polsce. I większość z nich przez całe życie oddana była pracy dla Polski. Myśleli po polsku i pragnęli, aby Polska była suwerennym i niepodległym państwem, decydującym o sobie i swojej przyszłości. Byli to ludzie na wskroś przesiąknięci patriotyzmem i pomni historii starali się budować suwerenność Ojczyzny od podstaw: kształtując patriotyczne postawy Polaków, Nas Samych. Walczyli o godne miejsce Polski w Europie i na świecie. Walczyli o ostateczne pokonanie i zerwanie z haniebnym okresem powojennym, który to podzielił świat na dwie części: tą Wolną i Tą Zniewoloną przez Sowiecki, komunistyczny ZSRR. Najważniejszą oczywiście postacią spośród tych, którzy zginęli był Prezydent L. Kaczyński. Był uosobieniem Polaka-patrioty, ale także uosobieniem prawdziwego Męża Stanu. Walczył o Polskę, o uniezależnienie się energetyczne od Rosji. Walczył o polską rzeczywistą suwerenność i prawdziwą wolność. Taką wolność, która nie polega na bezwarunkowym podporządkowywaniu się decyzjom innych, ale taką, która te decyzje partnersko współtworzy. L.Kaczyński rozumiał też, co to znaczy sowiecka dominacja.

 Okres PRL-owskiego zniewolenia i poddaństwa wobec ZSRR był smutnym okresem dla Polski. Ponowne odzyskanie wolności w 1989 roku okazało się niestety tylko połowicznym sukcesem, nie tylko dla Polski, ale także dla wielu krajów postsowieckiej Europy Środkowo - Wschodniej. Także i dla tych krajów, które wyzwoliły się z rosyjskiej dominacji jako dawne republiki radzieckie. Prezydent L. Kaczyński dobrze wiedział, co to znaczy niepodległość dla tych wszystkich krajów. I dlatego próbował je zjednoczyć w celu wspólnego wyrażania własnej podmiotowości na arenie międzynarodowej. Nie wahał się też wspomóc wspólnie z tymi krajami - napadniętej przeze Rosję Putina - Gruzji. Uratował jej niepodległość, czym zasłużył na miano Bohatera Narodowego Gruzji.

Prezydent L. Kaczyński walczył jednak przede wszystkim o suwerenność i niezawisłość oraz faktyczną niepodległość Polski. Walczył o należne jej miejsce w UE i strukturach NATO. Był jednym z nielicznych, którzy skutecznie potrafili dbać na forum unijnym o interesy krajów małych i średnich.

Niestety stała się tragedia. Podzielonym na dwie części (z inspiracji Putina i Tuska) uroczystościom nie dane było się dokonać w całości. Odbył się tylko ich pierwszy akt. Drugi zakończył się katastrofą.

Już nic tego nie odwróci...

 Ale przypomnijmy sobie te chwile, dni i tygodnie po tragedii smoleńskiej...Stało się wtedy coś niesamowitego, coś czego nikt by się nie spodziewał. Ta tragiczna śmierć obudziła nasz polski patriotyzm, ten jeszcze tak niedawno tak wyśmiewany i pogardzany właśnie przez piewców III RP i pieców bezpaństwowej UE - których uosobieniem są szerokie władze Platformy Obywatelskiej i część mainstreamu przeze mnie (za Ziemkiewiczem) nazywana "michnikowszczyzną".

 Ta śmierć obudziła w Polakach uśpioną naszą, narodową tożsamość i dumę z polskości. Poczuliśmy, że nie jest tak, że "polskość to nienormalność". Bo tak naprawdę jest odwrotnie: polskość to właśnie normalność, to duma, to nasza tradycja i tożsamość. Inne kraje są dumne ze swojej narodowości. My też możemy być dumni z tego, że jesteśmy Polakami. I ta tragiczne śmierć, paradoksalnie, pozwoliła wielu z Nas poczuć się po raz pierwszy w życiu ludźmi naprawdę wartościowymi, nie pustymi w środku.

Dziś nadszedł czas aby przypominieć sobie te chwile, kiedy znów poczuliśmy to drżenie polskiego serca, tą dumę z polskości. Pomyślmy znów o historii naszej Ojczyzny i o tych wielu milionach, które zginęły walcząc io jej wolność i niepodległość....

Zwracam się więc do Nas wszystkich o działanie dla dobra Ojczyzny... odnosząc się bezpośrednio do Naszej Polskości, przyzwoitości i narodowego honoru. Zwracam się do Nas wszystkich w poczuciu wiary, że tak naprawdę gdzieś tam w środku zawsze jednak najważniejszymi dla Nas są i zawsze były: dobro Polski i Polaków. Zwracam się do Nas wszystkich w poczuciu wewnętrznej troski o przyszłość naszego państwa, o przyszłość kolejnych pokoleń Polaków, moich i Waszych dzieci i wnuków.

Zwracam się więc do Nas wszystkich o to, aby Polska była dla nas wszystkim, przypominając o przeszło 1000 letniej historii Polski i odwołując się do tych, wyzwolonych pokładów patriotyzmu.

Nasz naród i nasze Państwo przeszło przez wieki wiele traumatycznych przeżyć: począwszy od zaborów, poprzez gehennę faszyzmu, wojennego komunizmu aż po lata komunistycznego obcego zniewolenia.

Pomimo tego, że wielu chciało Nas zniszczyć i wymazać z mapy państw świata to zawsze, niczym "Feniks z popiołów", z dumą powstawaliśmy udowadniając, że Polska i polskość jest niezniszczalna historycznie.

Mamy - jako Naród - swoje wady i przywary, bywamy nieraz śmieszni groteskowi. Ale w sytuacji zagrożenia naszej tożsamości narodowej i państwowej zawsze okazywaliśmy się bohaterami. Dzięki temu nawet po 100 latach rusyfikacji i germanizacji, po latach II wojny światowej i reżimu komunistycznego, po wymordowaniu przez faszystów i komunistów najznamienitszych dzieci naszego narodu... nigdy nie poddaliśmy się niewoli OBCYCH.

 Tylko w Polsce mógł powstać ruch SOLIDARNOŚCI, tylko Polska mogła dać światu Bł. Jana Pawła II, Bł. Ks. Jerzego Popiełuszkę. Tylko Polska jako społeczeństwo mogła de facto obalić po 40 latach komunizm (jako pokłosie I Solidarniości).  Nasze umiłowanie wolności i przyzwoitości, nasz narodowy honor i umiłowanie Ojczyzny towarzyszy nam od wieków. Dzięki temu nasze państwo, nasza Polska istnieje i funkcjonuje, dzięki temu jesteśmy wśród narodów posiadających własny język!

Tylko w Polsce można było tak pięknie i godnie pożegnać Prezydenta L. Kaczyńskiego i wszystkich, którzy zginęli w katastrofie. Obudziliśmy się jako Naród, policzyliśmy się i zobaczyliśmy, że tak naprawdę "Polska jeszcze nie zginęła kiedy my żyjemy".

Pisałem niedawno i powtórzę, iż naprawdę jest mi smutno, że w jakiś sposób zostaliśmy My wszyscy (także i ja) w okresie tych 24 lat wykorzystani przez tych zwykłych karierowiczów, dla których "Polska to nienormalność i dziki kraj". Jest mi smutno, że te pseudoelity sprowadziły działalność dla dobra Polski do poziomu wibratora i świńskiej głowy. Współczuję Nam, że teraz za to wszystko się wstydzimy. Jest mi smutno, że część z Nas dała się wciągnąć do miażdżącej krytyki wszelkich oznak narodowego, polskiego patriotyzmu. Jest mi przykro, że przez swoje działania staraliśmy się (nawet w tej, niegodnej części) przekonać Polaków, że patriotyzm (reprezentowany m.in. przez większość PiS-u) jest anachronizmem i śmiesznym absurdem.

Nie pozwólmy, jako Polacy, żeby w Polsce znów zwyciężała miałkość i małość, siejące antypatriotycznością i antypolskością – nienawiść i fałsz... Odrzućmy kłamców i oszczerców, hipokrytów i fałszywych patriotów! Odrzućmy piewców zła i zakłamania! Czas na działanie dla dobra naszej Ojczyzny!

Nasz kraj to My Wszyscy i Wszystkim dla nas jest nasza Polska! Jest naszym obowiązkiem...

Pozdrawiam
[1] http://krzysztofjaw.blogspot.com/2012/11/seryjny-samobojca-i-nieszczesliwy.html

Zostaw za sobą dobra, miłości i mądrości ślad...
http://krzysztofjaw.blogspot.com/
kjahog@gmail.com

piątek, 11 listopada 2011

Polska nas potrzebuje... wszystkich!

Polska jest dla Nas Wszystkich. I dla tych również, z którymi można się pięknie różnić... kochając wszakże zawsze Ojczyznę.

Kochani Polacy!

Pamiętacie? Ja też… Te warszawskie kondukty żałobne podczas powrotu na Polską Ziemię Pary Prezydenckiej… Płakaliśmy, oglądaliśmy Naszą Polskę... Byliśmy wzruszeni i wzmocnieni.. Jakże wielu wtedy nas było, polskich Patriotów.

Uwierzyliśmy wtedy ponownie w naszego narodowego ducha. Zobaczyliśmy, że tożsamość polska nie została zabita. Ona wtedy odrodziła się w Nas... i stała się taka sama jaka była i w naszych Dziadkach, i Ojcach, którzy oddali swe życie, którzy walczyli o to, żebyśmy teraz mogli być dumnymi Polakami i żyć we własnym kraju…

Jakże często w środowiskach patriotycznych czuliśmy i czujemy się osamotnieni, mamy poczucie bezsilności, rezygnacji i marazmu. Wtedy pokazaliśmy, że jesteśmy silni... siłą tych tłumów stojących wzdłuż trasy konduktu żałobnego. Udowodniliśmy naszą siłę.. siłą tych łez spływających na policzkach jakże wielu, też młodych ludzi. Byliśmy silni... siłą tych wszystkich słów wypowiedzianych i siłą krzyku milczenia…

Podziwiał nas wtedy świat a my nie wstydziliśmy się narodowej flagi biało-czerwonej, naszej historii, tradycji, naszego wzruszenia. Wszyscy, my Polacy poczuliśmy dumę z polskości. Także Ci, którzy politycznie mieli odmienną wizję Polski, ale z chrześcijańskim, europejskim szacunkiem traktowali  innego człowieka. I kochali Polskę... z godnością milcząc nad grobami i oddając hołd śmierci... dla afirmacji przyzwoitości życia. Łączyło nas wtedy jedno... mimo różnic podglądów byliśmy polskimi Patriotami

Kochani Polacy i Ci, co czują się Polakami!

Dalej jesteśmy tacy sami! Ten duch patriotyzmu tkwiący w nas nie umarł. On jest! Może uśpiony i wydawałoby się, że skutecznie zabity przez wrogów naszej Ojczyzny, naszej niepodległości, przez ludzi o mentalności okupantów.

Po 10 kwietnia 2010 roku pokazaliśmy naszą jedność i siłę. Policzyliśmy się i zobaczyliśmy miliony ludzi kochających swój kraj… ten Bałtyk i góry, śląskie kopalnie, mazurskie jeziora, lasy i puszcze, śpiew ptaków i łany zbóż, miasta i wsie, i te krowy pasące się na łąkach, i bociany przynoszące wiosnę… Łzy płynęły i dusze krwawiły, ale łączyła nas 1000 letnia więź miłości do Polski, dzięki której żadnemu wrogowi nie udało się jej zniszczyć.

Po 123 latach zaborów odzyskaliśmy naszą Niepodległość i od razu zatrzymaliśmy najazd marksistowskich hord komunistycznych Sowietów. Uratowaliśmy świat przed barbarzyństwem klasowych morderców. Skutecznie dawaliśmy odpór rasowym, niemieckim, nazistowskim zbrodniarzom, by zostać pokonanymi dopiero wtedy, gdy pomogli im okupanci sowieccy…   W czasie okupacji tylko w Polsce istniało zorganizowane Państwo Podziemne i cały czas trwała walka zbrojna zakończona Powstaniem Warszawskim...  Przeżyliśmy komunizm, wobec którego przez całe lata stawialiśmy czynny opór. To w Polsce zrodził się ruch Solidarności a nasz Papież pokazał światu jacy naprawdę jesteśmy… przede wszystkim piękni duchem i miłością oraz tolerancją wobec innych.

Jakże często walczyliśmy „za naszą i waszą wolność” i jakże często nie usłyszeliśmy nigdy słów wdzięczności a bywało, że stawaliśmy się obiektem wrogości i nieracjonalnej wrogości. Gdy Żydzi tułali się – przeganiani wszędzie – po całej Europie… właśnie w Polsce zyskali schronienie dane im przez Kazimierza Wielkiego…  W czasie II Wojny światowej walczyliśmy na wszystkich frontach… by zostać zdradzeni w Jałcie. Zapoczątkowaliśmy upadek komunizmu we wszystkich krajach a dziś świętuje się na świecie tylko „obalenie Muru Berlińskiego”…

Ale przecież nam niepotrzebna jest żadna wdzięczność! Po prostu tacy jesteśmy… Ludzcy, dobrzy, tolerancyjni, po chrześcijańsku miłujący siebie i innych oraz… kochający po prostu swój kraj, swoją Ojczyznę,  chronicznie nie znoszący zniewolenia a gloryfikujący prawdziwą Wolność!

Szanujemy inne narody i ich kraje. Szanujemy ich narodowe święta. Amerykanie mają swój „4 lipca”, Rosjanie czczą uwolnienie od Polaków Kremla, Żydzi mają swoja „Chanukę”, Francuzi, Niemcy i inne kraje świętują u siebie tak, jak sami tego pragną.   

My chcemy, u siebie w Polsce świętować nasz polski a nie kolorowy Dzień Niepodległości. Nasi Ojcowi i dziadkowie walczyli za biało-czerwoną a nie tęczową czy czerwoną lub czarną Polskę!

Kochani Polacy, Wszyscy!

Pokażmy naszą jedność jeszcze raz uczestnicząc w Marszu Niepodległości i innych uroczystościach we wszystkich zakątkach naszej, pięknej Polski. Niech zapłoną ogniska, załopocą flagi a w Stolicy z naszych gardeł niech płynie śpiew, rozbrzmiewa polskość!

Jest przecież nas wielu, miliony… Niech te tłumy dumnych z polskości i naszego narodu ludzi jeszcze raz pozwoli nam uwierzyć, że WYGRAMY NASZĄ POLSKĘ. Niech te flagi w naszych oknach, msze za Ojczyznę, marsze i spotkania (nie tylko w Warszawie) będą zaczątkiem odbudowy Najjaśniejszej Rzeczypospolitej. Jesteśmy tego warci! Wykrzesajmy szczególnie teraz jeszcze raz tego nieugiętego ducha naszej niezłomności i uwierzmy, że śmierć naszych przodków, nasza historia, tradycja, wiara, honor są niezniszczalnym fundamentem trwania naszej Ojczyzny!

Zjednoczmy się we wspólnej walce o naszą polskość. Niech będzie to walka w duchu pokoju i duchu wartości najwyższych: BÓG, HONOR I OJCZYZNA! Jeżeli zaś wśród polskich patriotów są nasi rodacy nie wierzący w Boga, to niech w to miejsce wstawią społecznie prawe zasady etyczno-moralne zawarte w Dekalogu…

Innym zaś, dla których Polska to nadal dziki kraj a polskość to nadal nienormalność i tym różnej maści hipokrytom próbującym nas nadal wewnętrznie skłócić, spraszających przeciw nam lewackie, komunistyczne hordy anarcho-faszystowskie... po prostu podziękujmy za "fatygę" i ich ignorujmy...

Jakże mali Oni są wobec Naszej polskiej wielkości i naszej wspólnej historii oraz tradycji...Jakże mali Oni są wobec polskiego ducha...

Tym "małym" i "wściekłym", "miałkim" i Nam nieprzychylnym powtarzam jeszcze raz: Nigdy Polaków nie złamiecie! Nigdy nie zrozumiecie naszego Ducha i Naszego Patriotyzmu! On Was przerasta!

Jeszcze Polska nie zginęła, kiedy My Żyjemy!

A już po jutrzejszym świętowaniu starajmy się nie tracić dalej naszej Polski. Bądźmy razem, organizujmy się i zacznijmy działać budując od podstaw Naszą Ojczyznę, Ojczyznę marzeń naszych Ojców i dziadków, Ojczyznę Marzeń nas samych.

-----------------------------------

Jestem kamieniem, ludzie głazami...
 Staję się piaskiem, Oni górami...


Razem, wspólnie i wszyscy stworzymy głazy, z których może powstać wspaniała GÓRA odrodzonej i pięknej Polski!


Pozdrawiam




Zostaw za sobą dobra, miłości i mądrości ślad...
http://krzysztofjaw.blogspot.com/
kjahog@gmail.com

sobota, 10 kwietnia 2010

Nastał czas, gdy Polska to nasz Obowiązek!

Niestety wśród tych, którzy zginęli prawie wszyscy w jakikolwiek sposób byli po stronie Polski Patriotycznej, Naszej, Mojej Polski! Stanowili trzon patriotycznej elity!

Ich brak to wielka strata dla naszego narodu, dla Polski. Będzie ich bardzo trudno zastąpić.

Nie zdajemy sobie chyba jeszcze w pełni sprawy, jak dalece ta tragedia może nam zagrażać. Tak naprawdę  może być to prosta droga do śmierci Polski i śmierci Naszego Narodu, naszej Tożsamości Narodowej.

Prezydent był ponownym odkrywcą i piewcą naszej historii, historii często zapomnianej, celowo zniekształcanej i poprawianej. To On odznaczał orderami osoby, o których niektórzy chcieliby zapomnieć... To On np. odznaczył Orderem Orła Białego Annę Walentynowicz - ją też żegnamy ze smutkiem.


Edmund Burke powiedział: "Naród jest organiczną całością ukształtowaną przez przeszłość i tradycje". Prezydent Lech Kaczyński wśród Polaków piastujących najwyższe funkcje w państwie, rozumiał to chyba najpełniej. 


Nie wierzę w przypadki, ale nawet jeżeli był to przypadek i po prostu wypadek to ta śmierć, ta tragedia naszego Narodu nie może pozostać "na marne".

Dla nas Polaków i patriotów winna stać się wezwaniem do powrotu do naszych korzeni, wartości, patriotyzmu... Dla nas Polaków i patriotów winna stać się obowiązkiem ratowania Ojczyzny.. Musimy zrobić wszystko żeby Polski nie przejęli już do końca jej wrogowie.

Niezależnie od wewnętrznych przekonań politycznych my, polscy patrioci, dla których Polska to Dobro Najwyższe, winniśmy teraz dokonać wielkiego aktu mobilizacji politycznej i społecznej.

Porzućmy więc bierność! Postawmy na aktywność!

Proszę Was i siebie samego. Zjednoczmy się we wspólnej walce o naszą polskość. Niech będzie to walka w duchu pokoju i duchu wartości najwyższych: BÓG, HONOR I OJCZYZNA!

Są w dziejach narodów chwile szczególne, momenty zmieniające bieg historii, okresy najwyższej próby.

Teraz taki moment nadszedł, niestety poprzedzony śmiercią Wielkich Polaków i wielką patriotyczną tragedią.

Ja osobiście czuję się tak jakbym został sierotą. Pisząc te słowa zwyczajnie płaczę. Ta niesamowita pustka, ten smutek i żal rodzi też strach o przyszłość, przyszłość własną i Mojej Polski. Nagle zbrakło ludzi, którzy z determinacją i oddaniem bronili tych resztek państwowości polskiej. Ich już nie ma.... Czy z ich śmiercią skończyła się już też definitywnie Moja Ojczyzna? Kto jej teraz będzie bronił i o nią walczył?

Pomimo jednak takiego wewnętrznego zwątpienia nie możemy się teraz poddać, NIE TERAZ!. Polska nas wszystkich właśnie w takich chwilach i czasie potrzebuje najbardziej. Przyszłość naszych dzieci zależy od naszej dzisiejszej aktywności politycznej i społecznej, zależy od tego, jak się teraz zachowamy. Czy podołamy wyzwaniu?

Zapewne nigdy nie dowiemy się co tak naprawdę się stało. Będzie wiele domysłów i przypuszczeń.

Stało się. Fatów nie zmienimy. Możemy tylko chyba ostatni raz patriotycznie i pokojowo zawalczyć o naszą Ojczyznę!

Postarajmy się nie stracić Polski. Bądźmy razem, organizujmy się i zacznijmy działać budując od podstaw Naszą Ojczyznę, Ojczyznę marzeń naszych Ojców i dziadków, Ojczyznę Marzeń nas samych.

... Jestem kamieniem, ludzie głazami...
...Staję się piaskiem, Oni górami...

Razem tworzymy głazy, z których może powstać wspaniała GÓRA odrodzonej i pięknej Polski!



SKŁADAM CZEŚĆ I SZACUNEK WSZYSTKIM, KTÓRZY ZGINĘLI

i mając Ich w sercu pragnę Ich zapewnić, że...

JESZCZE POLSKA NIE ZGINĘŁA KIEDY MY ŻYJEMY!



ZOSTAW ZA SOBĄ MĄDROŚCI ŚLAD...