piątek, 16 listopada 2012

Propaganda, socjotechnika i manipulacja medialna...

Dziś  nasza rzeczywistość to niewątpliwie czas przekazu medialnego i zarazem propagandy oraz manipulacji medialnej.

Szeroko rozumiane - w sensie źródła jak i sposobu przekazu - media/zjawiska (telewizja, radio, internet, prasa, film, seriale, imprezy masowe, reklamy, PR, etc.) w sensie werbalnego i pozawerbalnego oddziaływania na zwykłego człowieka stały się już nie czwartą, ale pierwszą władzą. I to władzą potężną. Są już nie tylko źródłem informacji o otaczającym nas świecie, nie tylko przekazują wiedzę, dostarczają rozrywki oraz innych wartości, ale stały się kreatorem zbiorowych zachowań i określonych sposobów myślenia oraz stylów życia jednostek i ich grup.  Niczym „bóg” są zarówno „panem” stworzenia, jak i  „panem” unicestwiania wybranych wszelkich osób, rzeczy, zjawisk i zdarzeń.

Ogromne znaczenie przekazu medialnego nie jest niczym nowym. Od początków rozwoju ludzkości przekaz medialny (w rożnej formie) jest jej nieodłącznym elementem. Obok mowy bezpośredniej jest podstawowym, zbiorowym komunikatorem pomiędzy ludźmi, ich zbiorowiskami, organizacjami oraz kastami (rządzący – poddani). Przykładem mogą być starożytne igrzyska czy tenże teatr.

Niemniej dopiero wiek XX i czas obecny jest dla przekazu medialnego okresem wcześniej niespotykanej świetności i rozwoju.  Nie analizując szczegółowo, intuicyjnie możemy powiedzieć, że stało się to możliwe dzięki postępowi techniczno-technologicznemu, którego efektem jest powstanie globalnego społeczeństwa informacyjnego (również nie wnikając w szczegółowe dywagacje na temat określonego jego znaczenia).  
Daje to właścicielom i dysponentom owych mediów wprost nieograniczone możliwości władania nad innymi.

Daje władzę niemalże absolutną. Przekaz medialny  jest bowiem  najefektywniejszym instrumentem nie tylko zdobycia i utrzymania władzy politycznej, ale i materialnej oraz duchowej (emocjonalnej) nad człowiekiem. Przekaz ten decyduje też o tym jak postrzegamy świat  i co oraz w jaki sposób się o nim dowiadujemy. Jak go de facto interpretujemy.

Łatwo możemy zauważyć, że tak pojmowany przekaz medialny jest wprost wymarzonym instrumentem propagandy i manipulowania tymże człowiekiem oraz jego myśleniem, zachowaniem, doborem oraz hierarchią realizowanych w życiu wartości . Stąd tak ważnym jest różnorodność źródeł przekazu medialnego i wielość sposobów jego artykulacji, czyli - w ogromnym skrócie – wolność, odpowiedzialność, rzetelność i niezależność mediów (przekazu medialnego).

Czy w sensie idealnego modelu możliwe są takowe wolne i niezależne media we współczesnym świecie? Nie będę odkrywczy jeżeli powiem, że nie. Ale każdy z nas indywidualnie oraz zbiorowo winien mieć możliwość i umiejętność krytycznego spojrzenia na istotę przekazu medialnego. Powinien dostrzegać jego prawdziwy charakter, ale też sytuację, w której przekaz medialny jest nośnikiem obłudy, fałszu, kłamstwa lub zawoalowanego nacisku socjotechniczno-propagandowego. A jeżeli tego nie potrafi to za niego winny to czynić np. instytucje państwowe (w tym media publiczne) lub niezależni dziennikarze. 

W ostatnich latach w Polsce mamy do czynienia z zalewem propagandy i manipulacji medialnej. Warto więc wiedzieć czym ta  propagnda jest i jakie są jej formy. Pozwoli nam to krytycznie ocenić wartość przekazu medialnego i - dzięki posiadanej wiedzy - rozszyfrować ewentualne próby zmanipulowania nas.

Od niepamiętnych czasów sterowanie innymi dawało władzę a jedną z podstawowych metod wpływu na innych ludzi była i jest właśnie propaganda a w czasach dzisiejszych szczególnie propaganda medialna pozwalająca na manipulowanie i sterowanie szerokim gronem odbiorców treści medialnych. Nie wnikając zbytnio w szczegóły naukowe, propaganda (od łac. propagare - rozszerzać, rozciągać, krzewić) jest to celowe działanie zmierzające do ukształtowania określonych poglądów i zachowań zbiorowości lub jednostki, polegające na perswazji intelektualnej i emocjonalnej (czasem z użyciem jednostronnych, etycznie niewłaściwych lub nawet całkowicie fałszywych argumentów). Gdy propaganda zmierza do upowszechnienia trwałych postaw społecznych, poprzez narzucenie lub zmuszenie odbiorców do przyjęcia określonych treści, wtedy stanowi jeden z elementów indoktrynacji. W języku potocznym utrwaliło się wartościujące znaczenie terminu propaganda jako synonimu stosowania, kłamstw, półprawd, manipulacji – przeciwieństwo informacji, refleksji, dyskusji. Często nazywa się tak zabiegi marketingu politycznego. (za: http://pl.wikipedia.org/wiki/Propaganda).

Uważany za jednego „z guru” propagandy Alfred McClung Lee już w 1953 roku stworzył dzieło będące prawie że „biblią” propagandy (McClung Lee, Alfred, 1953, How to understand Propaganda, New York, Toronto: Rinehart & Company). Jego definicja propagandy zawarta w tym dziele to „działalność polegająca na operowaniu słowami, symbolami i osobistościami z intencją poparcia lub zaatakowania jakiegoś zainteresowania, projektu, programu, instytucji, osoby, produktu lub usługi w oczach i umysłach publiczności”.


Istnieją trzy podstawowe typy propagandy:

a) informacyjna – odwołuje się do komponentu poznawczego,
b) emocjonalna – odwołuje się do komponentu oceniającego, emocjonalnego,
c) sterująca – pokazuje przykłady (wzorce) zachowań.

Jedną z podstawowych metod propagandy jest socjotechnika rozumiana jako: „ogół metod, środków i działań praktycznych zmierzających do wywołania pożądanych przemian w postawach lub zachowaniach społecznych, np. oddziaływanie (pozytywne lub negatywne) nauczyciela na uczniów, wpływ reklamy na jednostkowe lub społeczne zachowania konsumpcyjne”. (za: Roman Smolski, Marek Smolski, Elżbieta Helena Stadtmüller, Słownik Encyklopedyczny. Edukacja Obywatelska” Wydawnictwa Europa, 1999).

Podstawowymi metodami socjotechnicznymi są np.: perswazja, manipulacja, intensyfikacja lęku. Oddziaływania socjotechniczne kierowane są zarówno na emocje-psychikę (strach, współczucie, miłość), jak i na intelekt-umysł (prezentacja danych statystycznych, powoływanie się na badania i autorytety naukowe).

Istnieją różnorodne metody socjotechniczne wykorzystywane dla celów propagandy, manipulacji i reklamy. Do najważniejszych z nich możemy skrótowo wymienić*:

a) Metoda zwrócenia uwagi – używanie różnego rodzaju trików zwracających uwagę i pokazujących korzyści wynikające z oferowanego produktu lub tez np. postawy społecznej lub określonego myślenia (np. ukazywanie zwolenników PO i "michnikowszczyzny" jako prawdziwych, światłych i wykształconych ludzi oraz Europejczyków, kreowanie wielokulturowości jako synonimu nowoczesności, itp),
b) Metoda irradiacji – oddziaływanie poprzez kontekst, w którym ukazuje się dany obiekt lub treść. Przeprogramowanie wartości i emocji z osób i treści stanowiących tło, na osoby i treści, które zgodnie z intencją powinny być wyeksponowane. Nie zawsze ważne jest kim się jest, co się prezentuje, ale czasami ważniejsze jest to, z kim się zadajemy, przebywamy (np. w otoczeniu polityka). Ważny jest sposób ukazywania danej osoby lub rzeczy a nawet kolorystyka – kolor zielony, kojarzy się z naturą, towarzystwa ubezpieczeniowe, najczęściej wykorzystują kolor błękitny, a czarny uważa się za luksusowy,
c) Technika identyfikacji – polega na zmniejszaniu dystansu między nadawcą a odbiorcą. Trzeba pokazać, że jest się z tego samego środowiska, że zna się potrzeby tego środowiska. Nie można jednak przesadzić, gdyż może to być niekorzystne,
d) Technika stereotypizacji – odwoływanie się do stereotypów zadomowionych w danym środowisku i wykorzystywanie ich. Przekaz medialny (np. reklama) wykorzystuje stereotypy międzypokoleniowe, płci, przedmiotowe wykorzystywanie kobiet, mężczyzna jako ekspert (np. "zabierz babci dowód"),
e) Metoda symplifikacji – operowanie skrótami, dąży się do sformułowań zwięzłych i jednoznacznych. Istotą jest redukowanie programów do sloganów, sloganów do obrazów, itd.,
f) Technika suplemacji – polega na segmentacji rynku. Przygotowanie różnych argumentów dla różnych segmentów tego rynku (do różnych grup, różnego środowiska, różnymi kanałami dystrybucji),
g) Technika dwustronnej argumentacji - robimy wrażenie na publiczności, że nasz komunikat jest komunikatem obiektywnym. Udajemy, że obiektywnie patrzymy na siebie i przeciwnika,
h) Technika globalnego ataku – prowadzone na dużą skalę i jest skondensowana w czasie. W krótkim odstępie czasowym są skondensowane informacje. Adresowana jest do ludzi nie posiadających wyrobionego zdania. Bazuje na mechanizmie sokratyjskim – jeżeli do człowieka dociera informacja sprzeczna z jego poglądami, to ją wypycha albo bagatelizuje. Nie można przesłać informacji sprzecznej z poglądami danej osoby. Wysyła się takie informacje, które nawiązują do tego systemu wartości. (z tą techniką mamy do czynienia cały czas za rządów PO, kiedy to PiS jest obiektem globalnego alogicznego ataku),
i) Metoda „zasada wiarygodności” – komunikat musi być wiarygodny w znaczeniu: osoby, które przekazują komunikat, są kompetentne i występuje zgodność formy z treścią. To, co się usłyszy, musi być zgodne z tym, co się widzi.

* na podstawie informacji z sieci

P.S.
Forma postu nie pozwala na szerokie omówienie całości tematu. Zachęcam do czytania książek na temat metod, technik, instrumentów i rzeczywistych sposobów manipulacji jednostkami i ich grupami. O ile czas pozwoli postaram się w kolejnym wpisie na ten temat omówić szczegółowo poszczególne formy propagandy i wskazać jeszcze inne przykłady - stosowanych obecnie przez rządzących i ich media - technik propagandy i manipulacji, w tym tych medialnych... Wskażę też wartościowe opracowania, których przeczytanie pozwoli nam skutecznie bronić się przed ich wpływem...

Pozdrawiam



Zostaw za sobą dobra, miłości i mądrości ślad... 
http://krzysztofjaw.blogspot.com/
kjahog@gmail.com

3 komentarze:

  1. Świetny artykuł. To cała prawda, jednak kogo to obchodzi?... Ludzie przeczytają i pójdą nadal na telewizję oglądać wyczyny polityków i innych wierząc im w każde słowo. Smutna prawda

    OdpowiedzUsuń
  2. Propaganda, socjotechnika i manipulacja medialna...no i niestety w tym artykule mamy z tym do czynienia ,sugerujące że PO ma większy udział w propagandzie i manipulacji...Każde rządy bez wskazywania przynależności pchają społeczeństwo w ogłupienie.Nie ważne kto rządzi ,od czasu powstawania jakichkolwiek społeczności manipulacją zajmowali się przywódcy plemion ,szamani i ich świta

    OdpowiedzUsuń
  3. Dobrze, że czasami ktoś ten temat poruszy, choć jest to tylko wycinek tzw. cybernetyki społecznej (socjocybernetyki), czyli kolokwialnie mówiąc sterowanie ludźmi. Mało kto wie, że polscy naukowcy w tej dziedzinie są jednymi z najlepszych (Mazur, Kossecki). Jest to nauka synkretyczna korzystająca z różnych innych dziedzin, ale wynika to ze specyfiki obiektu i celu badania, czyli właśnie sterowania ludźmi. Wymienione przez autora postu manipulacja i propaganda to podstawowe narzędzia polityki, jak reklama w marketingu. Ale najpełniejszy obraz historycznego rozwoju różnych elementów socjocybernetyki można uzyskać analizując dzieje Kościoła rzymsko-katolickiego, zwłaszcza od czasów Konstantyna do dnia dzisiejszego Watykanu. Nie ma na świecie drugiej organizacji o tak wielowiekowej ciągłości historycznej, która dopracowywała i opanowała do perfekcji wszystkie narzędzia socjocybernetyki również wymienione w tym poście...
    Ale większość ludzi po prostu nie chce eksplorować Świata, poznawać go i dążyć do Prawdy... i woli żyć w "świecie iluzji" zbudowanej jako wypadkową informacji i oddziaływania różnorakich "nadawców".
    Pozdrawiam "Świadomie myślących".

    OdpowiedzUsuń

Komentarze nie są przeze mnie cenzurowane ani wycinane za wyjątkiem tych, które zawierają wulgaryzmy oraz bezpośrednie niemerytoryczne ataki ad presonam.